Jola, to Ty po % idziesz na poprawke?? haha to lepiej Ci pojdzie
w rozmowach w toku był odcinek wczoraj o tym, jak to skacowane dziołchy chodzily na egzaminy, rozmowy kwalifikacyjne, do pracy itp niezle sie uśmiałam
lepsza gadka ponoc na kacu, a jeszcze lepsza z % zaraz po wypiciu 
Ania, no zobacyzmy jak to wyjdzie, bo czuje, ze nic nie kupie z ciuchów w galerii, bo po prostu nie podobaja mi sie tam zadne bluzki, a jak podobaja to cena nie podoba sie
a na kurtke to jeszcze czas raczej, wiec mysle ze w listopadzie po nia pojde tak samo jak po buty 
Monia, to pozazdroscić takiego napaleńca obok
u mnie juz 4tydz posuchy leci, ufff kiedy to zleciało 
wczoraj ten buc wrócil dopiero o 21 z roboty, a miał byc o 15... bo gadał sobie z kolegami i sie zagadał....czekałąm jak ta idiotka z obiadem i pierd*** wszystkim i poszłam spać :] dzis rano mial mi wyciagnac rower do roboty i oczywiscie nie wyciagnal, bo sie spieszyl... no fajnie qrwa to aż godzine by mu zajelo a dobrze wie, ze nie trawie babki i nie chce sie z nia widziec i co bede musiala sama tworzyc jakos garaz i wyciagnac rower
nie wiem jak to zrobie, ale sprobuje, bo na pewno nie pojde piwnica i jej "mieszkaniem", zeby ja zobaczyc, bo ciśnienie mi z rana podniesie do 200!! a jak nie, to jade autobusem i powiedzialam, ze gotowac juz nie bede, bo nie po to stalam pol dnia wczoraj przy garach, zeby i tak sobie zjadł co innego!! wszystko dzis wyrzucilam to co wczoraj zrobilam i niech sam gotuje, ja moge byc o jogurcie caly dzien.
Chyba przez to, ze jestem przed nastepnym okresem (a wczoraj mi sie skonczył
) tak mnie wszystko denerwuje, ze mam ochote roznieść to co mam pod ręką. To wina tego, ze nie mam po prostu z kim sie spotkac, pogadac, wszystko tłumie w sobie, z tym bucem gadac nie moge, bo nie mam kiedy skoro go wiecznie nie ma, a jak coś mu powiem to od razu twierdzi, ze narzekam, czepiam sie, wiec wole sie nic nie odzywac. Dobrze, ze przyjaciolki przyjezdzaja do mnie za tydz w sobote, to sie im wygadam i pojdziemy na balety, moze zaszaleje sobie... z innym :] wymaluje sie, ubiore sie "jakoś" i w dupie wszystko bede miała. Choc na chwile zapomne o nim i o całej reszcie.