netkobietyWszystkie działy
Wizaż - studio mody i wizażu

Czy marka naprawdę ma znaczenie?

109 odpowiedzi19 690 wyświetleńzałożony przez Olinka, 21.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 110 z 110 ]

66

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Marka ma znaczenie w odzieży specjalistycznej. Po prostu za marką kryje się wtedy konkretna technologia, najczęściej niedostępna dla konkurencji. Mam na myśli tutaj polary, softshele, windstopery, kurtki/spodnie membranowe, buty trekkingowe itp.

Reszta....cóż....jest najczęściej robiona na jedno kopyto niestety. Zwłaszcza w ostatnich latach, bo jeszcze te 10 lat temu widać było różnicę pomiędzy konkretnymi firmami, ale teraz wszystko to jeden i ten sam shit....

67

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

O tak, najdroższe moje buty to trekkingi, za 270 zł z Campus.
Ale to super buty, w góry, w zimę ciepło,  i napewno pochodzi się w nich dłużej niż 1 sezon.

68 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-09-30 00:45:00)

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Campusy to raczej dolna półka jakościowa (a przy okazji cenowa). Mam dwie pary butów tej firmy i nie jestem z nich za szczególnie zadowolony.

Dobre są buty od Kupczaka (polska, bardzo dobra firma, mam od 3 lat parę i zużycia nie widać), Meidle, Lowa, Salomony (miałem parę z jakieś 8 lat)...ale to średnio kosztują dwa razy więcej. Osobiście używam jeszcze Merrelli na codzień. Pierwszą parę kupiłem za ok 400zł. Dopiero wchodziły na nasz rynek. Stopę trzymały idealnie - przetarłem podeszwy na wylot i to jedyne co się z nimi stało w ciągu 2 lat. Teraz mam drugą - ten sam model, w odrobinę innej wersji, kupiony po promocyjnej cenie (jak dobrze pamiętam) 240zł. I znowu to samo - sam but świetnie trzyma, ale guma się ściera nieubłaganie. No, ale nic się na to nie poradzi, bo chodzę naprawdę dużo. A wciąż stopę trzymają tak samo dobrze jak na początku.

69

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Jestem na etapie spodni,. buty mam dobre smile

70

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
yoghurt007 napisał/a:

I znowu to samo - sam but świetnie trzyma, ale guma się ściera nieubłaganie.

Też na codzień 'latam' Merrellkach smile Są niebywale wygodne, nawet po długich wyprawach nogi nie bolą. Moje z podeszwą Vibram się nie ścierają, mam dwie letnie pary tej firmy, używam obydwu na przemian sandałami Ecco. Sandały mają już 3 lata, i nie widać praktycznie żadnych śladów użytkowania. Na Merrellach też nie, i podeszwa jest jak nowa. Jednak dobre buty to takie, które mają różnego rodzaju systemy amortyzujące, antybakteryjne itp. Merrelle kupi się w promocji za 300zł, czyli stosunkowo niedrogo jak za dobre buty. Bo przecież jakieś zwykłe Nike tyle samo kosztują, tylko ze względu na wielkie logo firmy z boku buta. Na zimę zakupiłam sobie buty The North Face, zobaczymy jak się spiszą smile Z odzieży tej firmy jestem bardzo zadowolona. Kuszą mnie jeszcze jedne zimowe Columbia, ale najpierw muszę przeliczyć porządnie budżet big_smile

71

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

nie ma znaczenia, kupuję co mi się podoba, fakt więcej firmowych rzeczy, bo po prostu częściej bywam w centrach handlowych smile

72 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2012-09-30 11:33:37)

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

modzia też moje merrelle (chameleon) też są na podeszwie firmy Vibram, ale to tylko guma i się ściera jednak...

The North Face to dobra firma. Mam kurtkę zimową tej firmy już chyba 3 lata i jestem z niej super zadowolony.

73

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Ja kocham firmy, które w ofercie spodni nie mają jedynie lub głównie rurek. Nie lubię tych spodni na sobie, a jest cholernie trudno znaleźć dobrze skrojone spodnie ,dobrej jakości, z nieco poszerzanymi nogawkami hmm

74

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
yoghurt007 napisał/a:

modzia też moje merrelle (chameleon) też są na podeszwie firmy Vibram, ale to tylko guma i się ściera jednak...

The North Face to dobra firma. Mam kurtkę zimową tej firmy już chyba 3 lata i jestem z niej super zadowolony.

Ale przyznaj że Vibram świetnie sprawdza się w 'terenie' smile Sudety + Vibram = pełna satysfakcja big_smile

Z North Face mam kurtkę przeciwdeszczową, sprawdza się w najcięższych warunkach! A zimową mam akurat Columbia i też spełnia moje oczekiwania. Mówimy jednak o odzieży i obuwiu z systemami, technologiami itd. Płacimy dużo, ale wiemy za co.

Natomiast mogę pochwalić też niższą półkę cenową, nasza polska firma 4F, mam ich japonki, spodnie dresowe i softshell, i muszę przyznać że jak za takie śmieszne pieniądze to jest jak najbardziej ok. A przynajmniej nie chodzę jak 'pół wsi' w najkach niezdzierajkach big_smile
Natomiast Hi-Tec ... o w życiu już nie kupię tego dziadostwa!

75

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

modzia Vibram jest tylko firmą - wzorów podeszew mają przynajmniej kilka. I to zarówno w kontekście bieżnika, użytej mieszanki gumowej, jak i konstrukcji wewnętrznej. Tutaj zależy wiele od modelu buta/podeszwy i trenu. Raczej w tych wspomnianych Merrellach w góry bym się nie wybierał, bo dla nich maks teren to spacer po lesie.

Natomiast już moje wojskowe Kupczaki (również z podeszwą Vibram) zabrałbym bez mrugnięcia okiem w najcięższy, górski teren. Jako buty z membraną na tereny podmokłe kompletnie się nie nadają.

Campus nie jest zły generalnie - miałem chyba dwie pary ich butów, jakieś polary, kurtkę. Dobry stosunek ceny do jakości. Szału nie robi, ale nie ma się do czego przyczepić przy lekkiej/umiarkowanej turystyce.

Hi-Tec - mam śpiwór. Ciepły i lekki. Jest niezły. Naprawdę niezły. Lipa była tylko z pokrowcem - taśmy kompresyjne pourywały się przy pierwszej poważnej kompresji, ale przeszyłem swoje i daje radę.

Helikon - bardzo popularny. Zaczyna się cenić i to trochę za bardzo, bo to jeszcze nie ta liga jak na te ceny. Chociaż w tych kategoriach cenowych trudno o lepsze wyroby prawdę mówiąc. Tak czy siak wart polecenia. Miałem mundur (nie udało mi się go zniszczyć, jak za bardzo przypakowałem i zrobił się za mały to sprzedałem) i klasyczny polar. Już ładnych parę lat go mam i rewelacyjnie daje radę i wciąż trzyma krój.

76

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Ja tam jeśli chodzi o buty na co dzień to preferuje CAT'y zwłaszcza modele Colorado i Second Shift idealne na jesienno zimową chlapę.

77 Ostatnio edytowany przez modzia (2012-10-01 19:54:22)

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Akurat moje Merrelle (obydwie pary) mają taką agresywną podeszwę i świetną przyczepność. Wszystko zależy od przeznaczenia obuwia, i tak jak mówisz zastosowanej mieszanki gum jesli chodzi o podeszwę. Każdy rodzaj vibramu przeznaczony jest na inne warunki. Jedno jest pewne - na pewno vibram stosowany w butach górskich nie powinien być stosowany na ulicach miast, jako że betonowe chodniki czy asfalt niszczą właściwości podeszwy, ale z drugiej strony - w tenisówkach na zwykłej gumowej podeszwie też się nie wybierajmy smile Mój mąż ma Merrelle też coś w nazwie tam było Chameleon, i nadają się idelanie na takie rekreacyjne wędrówki po górach smile Pochlebnie również wypowiada się o butach Scarpa, Asolo, Mammut, Ecco i Keen. Salomonów nie lubi po prostu..  Z Hi-Tec'a miałam buty a mąż ma torbę na laptopa, buty były tak niewygodne, że byłam w nich klika razy zaledwie i wrzuciłam na strych. Do torby nie ma się o co przyczepić wink

CAT kojarzy mi się z koparkami haha big_smile Nie miałam chyba nigdy nic tej firmy, nie wiem dlaczego... może czas to zmienić, bo zerknęłam na ceny i są całkiem całkiem smile

78

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Odpowiadając na pytanie w temacie: tak marka może mieć ogromne znaczenie. W takiej turystyce na ten przykład czy w militariach (mundury, bielizna termoaktywna itp) za konkretną marką stoi konkretna technologia i doświadczenie. Mam ok 15 lat doświadczenia w turystyce aktywnej i survivalu i naprawdę niejedną parę butów złaziłem, niejeden plecak miałem, spodnie, gacie czy kurtkę. W normalnym użytkowaniu na codzień możemy nie zwrócić uwagi na daną pierdołę. Jednak takie zsumowane pierdoły w czasie kilkudniowej, pieszej wędrówki (np po górach) mogą człowieka wykończyć fizycznie i psychicznie.

Zależy również od kultury danego kraju/regionu. Np w USA można iść do opery w jeansach....ale pod warunkiem, że kosztują one 300$ za parę, bo to taki kraj, gdzie bardziej marka (cena) oznacza elegancję niż faktycznie co się ma na grzbiecie.

W sporcie również za konkretnymi firmami stoją konkretne technologie. Fakt - najczęściej się przepłaca, ale niestety coś za coś.

W przypadku zwykłego, codziennego ubioru to marka raczej nie odgrywa żadnej roli poza najwyżej psychiczną satysfakcją (że np udało się upolować markowy ciuch na jakiejś przecenie).

ot i tyle moim zdaniem...

79

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
modzia napisał/a:

Z Hi-Tec'a miałam buty a mąż ma torbę na laptopa, buty były tak niewygodne, że byłam w nich klika razy zaledwie i wrzuciłam na strych. Do torby nie ma się o co przyczepić wink

Może źle dobrałaś rozmiar? Ja mam buty trekkingowe Hi-Tec od dwóch sezonów i nie narzekam na wygodę. Jakość wykonania też w porządku. Pewnie znawcy powiedzieliby co innego, ale jeżdżę w góry od czasu do czasu i nie mam zamiaru wydawać 800 zł na buty Meindla smile

80

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Marka jest czymś co przyciąga mnie do obejrzenia oferty danego sklepu, ale nie jest czynnikiem decydującym jeśli chodzi o zakup. Jeśli mam opcje kupienia bardzo podobnej rzeczy, a o wiele taniej i niemarkowej, to wolę nie przepłacać, metka mi nie potrzeba wink

81

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Mam podobne podejście do marek, jak ty angella89. Po prostu niektóre firmy mają tak, że nie płaci się za jakość tylko za wyrobioną markę. Liczą na to, że ludzie zapłacą więcej żeby się pokazać w ciuchu danej firmy. Ja wolę takich rzeczy, które starczają na długo i nie kosztują majątku. Tak miałam właśnie z butami Hi-Tec, o których pisałam. W sieci pisali, że mają dobry stosunek do ceny i na razie mogę to potwierdzić.

82

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

ja też uważam, że marka wcale nie jest najważniejsza smile ja z kolei jestem zwolenniczką kupowania rzeczy ręcznie robionych, bo one najczęściej są niepowtarzalne i jest duża szansa, że nikt nie będzie miał tego, co ja smile

83

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Marka kompletnie nie ma dla mnie znaczenia. Dobrą jakość można kupić też za niższą cenę, a poza tym skoro te markowe rzeczy są tyle warte to dlaczego możliwa jest obniżka nawet 80% podczas wyprzedaży.

84

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Ja niestety mam słabosc do markowych rzeczy.Nie mam konkretnego projektanta czy marki,aby kolekcjonowac rzeczy jednej wybranej marki,lecz firmówki zawsze przyciagały mój wzrok,i niestety solidnie konto wyczyszca hmm

85

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
Marysia85 napisał/a:
modzia napisał/a:

Z Hi-Tec'a miałam buty a mąż ma torbę na laptopa, buty były tak niewygodne, że byłam w nich klika razy zaledwie i wrzuciłam na strych. Do torby nie ma się o co przyczepić wink

Może źle dobrałaś rozmiar? Ja mam buty trekkingowe Hi-Tec od dwóch sezonów i nie narzekam na wygodę. Jakość wykonania też w porządku. Pewnie znawcy powiedzieliby co innego, ale jeżdżę w góry od czasu do czasu i nie mam zamiaru wydawać 800 zł na buty Meindla smile

800 to i ja nie dam za buty smile rozmiar moich butów Hi-Tec był dobrze dobrany, oj żebyś Ty mnie w sklepie widziała ... po 100x przymierzam, chodzę, skaczę po sklepie, odkładam na półkę, przymiarzam inny model, znów robię teatrzyk na sklepie i sprawdzam czy buty są wygodne.. i tak po 10 razy smile
Nie kwestionuję ich jakości, bo nie miałam okazji ich przetestować porządnie, więc tak naprawdę nie wiem. Mogę jedynie o modelu Hi-Tec Jamaica napisać że jest niewygodny, niemiłosiernie twardy i śliski. Być może to kwestia przyzwyczajenia, bo uwielbiam buty z systemem barefoot, czyli uczuciem bosych stóp.

86

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Całą zimę ( i wiosnę też) jeżdżę na nartach więc ubranie,bieliznę i zimowe buty kupuję firmowe i nie oszczędzam bo warto nie marznąć i mieć wygodę w poruszaniu się na stoku.
Co do spodni: sprawdzone firmy,które mają moje ulubione fasony a jeans nie wygląda jak szmatka (nigdy więcej levisów!) to gravik,americanos,big star,reporter i ewentualnie maverick.

87

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Pewnie, ze ma! Nie takie ' Chodzę w firmówce, to jestem cool ' tylko takie, ze naprawde czasami lepiej dodać wiecej kasy, a miec, np.: wygodniejsze buty, lepszej jakości i na dluzej .... Droższe i firmowe ciuchy czesto sa wykonywane z lepszych materiałów, wiecej czasu przy nich ktos powieścil i stąd ta cena i wydajność!
Nie rozumiem jak mozna ubierać sie w chińskim markecie ...

88

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Ja tam nic nie mam do ludzi,ktorzy sie ubierają na targowiskach czy wyprzedażach,lub w normalnym sklepie kupią sobie bluzke za 40 zł.
Dla mnie przedewszyskim liczy sie schludnośc ludzi z którymi przebywam i dbanie o siebie
Bo mozna sie ubierac w chinskie szmatki ale widac golym okiem kto dba o siebie i swój wygląd a kto nie

Ja sie nie obkupuje w szamteksach,czy na rynku,lecz akurat jestem wstanie zrozumiec ludzi,ktorzy to robią, z roznych powodów, począwszy od kwesti finansowej aż do swojego upodobania

Tak samo jak ostatnio pewna osoba w pracy mi mówi,że "Aga" ostatnio kupila dziecku trampki do szkoly na w-f,i podkoszulke  z biedronki, i jak ona moze sie tym chwalić, ze w markecie kupuje dziecku ciuchy, wstydu by sobie oszczedzila, przeciez ją stac kupic w normalnym butiku dziecku buty,czy w odziezowym koszulke, no niestety dobrego wrazenia na sobie nie wywarła tym tekstem i nie tylko ja ja zlinczowałam co ona wygaduje

Chciała zrobić z siebie nie wiem jak majetą hrabine a wyszła na kompletna idiotke ,ktora w tyłku pawich piórek dostala, a juz nie chcialam jej wypomniec że jeszce dwa lata wczesniej sama latała do Opieki po produkty zywnosciowe,bo zbyt wiele osob wtedy było, a tylko ja o tym wiedziałam,to sie w jezyk ugryzłam

89

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Zgadzam się z Tobą Mortisha.I sparafrazuję wypowiedź jednej z użytkowniczek:nie rozumiem jak można nie rozumieć,że ktoś ubiera się w chińskim markecie.To gdzie się kto ubiera to wyłącznie JEGO sprawa.

90 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-10-16 22:54:54)

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Wiesz Gojka, gdy mialam te jeszcze swoje smarkate lata na karku,to równiez mogłam mieć podobne myslenie,i cofając swoje wolty pamieciowe dobrze pamietam jak myslałam  "" Jak mozna nosić ciuchy uzywane po kimś,ja by z domu nie wyszla mając na sobie spodnie,czy sweter po osobie,ktora je rok nosiła  "" !!
Naszczęscie moi rodzice byli kapitałowo na tyle wystarczalni że nie musialam po kuzynostwie czy sąsiadach ubrań nosic,ani z żadnego peweksu,lecz minelo troche intensywnych lat,obracając sie w róznych srodowiskach spolecznych,zobaczyłam co to znaczy  pokora do pieniądza,nie tylko swojego ale również cudzego
Tak wiec od dobrych "kilku" lat gdy widze osoby,ktore ubierają sie w ciuch gorszego gatunku,czy widac nie pierwszej jakości rozumiem to ,bo stawianie na jednej lini siebie (gdzie przewaznie nosi sie firmowki) z osobą ktora czy chce ,czy nie chce ma na sobie chinskie wypusty (jak to brzydko ujme), jest bardzo gardzące,kpiące i wywyższające sie
Teraz Paulla tego nie zrozumie co pisze, ale mozliwe gdy bedzie w moim wieku,przestanie pod swoją sytuacje finansową czy zyciową innych zrównywac,i moze pojmie co chcialam przekazać.Oby hmm

91

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
gojka102 napisał/a:

Zgadzam się z Tobą Mortisha.I sparafrazuję wypowiedź jednej z użytkowniczek:nie rozumiem jak można nie rozumieć,że ktoś ubiera się w chińskim markecie.To gdzie się kto ubiera to wyłącznie JEGO sprawa.

Wiedzialam, ze tym stwierdzeniem wywołan pewne oburzenie... Otóż, sprostowanie- jezeli nie masz wyjscia, to kupujesz tam, gdzie Cie stać. Pewnie, ze liczy sie schludność, sama mam kilka ubrań, rzeczy z targu, chińskiego czy z Biedronki. Naprawde mozna znaleźć cos ok. Ale zazwyczaj jest tak, ze dając w chińskim za parę spodni czy butow 60zl, ktore po kilku praniach i noszeniach przecierają sie, czy klej puszcza, to wolę dołożyć te 30- 50zl i kupic nie niewiadomo jak firmowe i drogie, ale nieco lepsze spodnie/ buty w innym sklepie, ktore posłużą mi na dluzej. I com, kto na tym lepiej wyjdzie?
Wiem również, z autopsji, ze czasami brakuje tych pieniędzy i nie ma innej opcji niz ubrac sie kiedys taniej...

92

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

A to ja może opowiem tu małą, drobną anegdotę:
Jest u nas secondhand -lubię tam chodzić, zawsze coś fajnego znajdę. W poniedziałki jest wymiana towaru i słuchajcie.... DOSTĘP do nowych ciuchów mają tylko-jak się okazuje- wybrane sfery, które oblegają drzwi secondhandu od wczesnych godzin a potem razem, jako jedna banda rzucają sie na wieszaki i obstawiają je.
Efekt: wychodzą z torbami ba torbiskami!! pełnymi ciuchów, płacą po 150-200 zł i te same osoby pojawiają sie tam kilka razy w miesiącu, chcąc....oszczędzić zapewne. Nie wiem, czy to sie tak bardzo opłaca, skoro sytuacja powtarza się kilka razy w mies. big_smile

93

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Jakość jest ważniejsza niż marka, zwłaszcza że teraz wszyscy szyją w Chinach czy Bangladeszu.

94

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Paulla, nie ma reguły. Miałam spodnie z targowiska, tanie, nosiłam chyba parę ładnych lat. Pewnie da się rozpoznać różnicę, bo widać, że jednak nie są markowe, ale mnie odpowiadały i podobały się, serio.
Buty z marketu chińskiego też miałam długo i były dla mnie wygodne.
No i mogę tak wymieniać smile
No, ale oczywiście zgadzam się z Wami, że w pewnych sytuacjach lepiej wydać więcej, jeżeli idzie za tym jakość, np jak ktoś jeździ na nartach, uprawia sporty ekstremalne, to siłą rzeczy wyda więcej.

95

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
mortisha napisał/a:

Wiesz Gojka, gdy mialam te jeszcze swoje smarkate lata na karku,to równiez mogłam mieć podobne myslenie,i cofając swoje wolty pamieciowe dobrze pamietam jak myslałam  "" Jak mozna nosić ciuchy uzywane po kimś,ja by z domu nie wyszla mając na sobie spodnie,czy sweter po osobie,ktora je rok nosiła  "" !!
Naszczęscie moi rodzice byli kapitałowo na tyle wystarczalni że nie musialam po kuzynostwie czy sąsiadach ubrań nosic,ani z żadnego peweksu,lecz minelo troche intensywnych lat,obracając sie w róznych srodowiskach spolecznych,zobaczyłam co to znaczy  pokora do pieniądza,nie tylko swojego ale również cudzego
Tak wiec od dobrych "kilku" lat gdy widze osoby,ktore ubierają sie w ciuch gorszego gatunku,czy widac nie pierwszej jakości rozumiem to ,bo stawianie na jednej lini siebie (gdzie przewaznie nosi sie firmowki) z osobą ktora czy chce ,czy nie chce ma na sobie chinskie wypusty (jak to brzydko ujme), jest bardzo gardzące,kpiące i wywyższające sie
Teraz Paulla tego nie zrozumie co pisze, ale mozliwe gdy bedzie w moim wieku,przestanie pod swoją sytuacje finansową czy zyciową innych zrównywac,i moze pojmie co chcialam przekazać.Oby hmm

Ech... Poczytaj ciut niżej, a pozniej praw moraly...
Zle mnie zrozumiałyscie, choc wcale sie Wam nie dziwię. Nikogo za gorszego nie uważam, kto kupuje w tańszych sklepach niz ja, bo mam mnostwo takich znajomych smile.

96

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

nie marka, a jakość !

97

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Wszyscy mówimy, że nie marka się liczy a jakość. I ja o tym pisałam w tym temacie. Nadal tak uważam, i pewnie nic tego nie zmieni.
Ale do grzechu muszę Wam się przyznać...
Byłam z koleżanką w lumpexie, wynalazłam zaje*istą sukienkę za 40zł. Wyglądała na nową, jednak bez metek. Mój rozmiar! Przymierzyłam, leżała rewelacyjnie. I tak sobie myślę... szmatka bawełniana z lumpexu za cztery dychy. I tak myślę.. nieee, no cena trochę przesadzona. Ale za to jakie ma kolory i wzory i krój, jest mega niepowtarzalna. Kusiła mnie niesamowicie. Zerknęłam jeszcze raz na papierek z ceną, przyczepiony agrafką do metki fabrycznej. Patrzę - DESIGUAL! Już bez zastanowienia pobiegłam do kasy, żeby żadna łowczyni okazji nie wyrwała mi jej z rąk! big_smile Wygrała moja próżność, zawsze podobały mi się ciuchy Desigual, ale sorry, o ile za dobre buty z systemami mogę zapłacić 500zł, to za sukienkę tylu nie dam tylko i wyłącznie dla metki i niebanalnego wzornictwa. Teraz biję się w pierś i przyznaję - wątpię, że kupiłabym ją za te 40zł w second handzie gdybym nie zobaczyła marki...

98

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Niestety też przeglądając ubrania w ciuchach patrzę na metki - po co, to nie wiem, chyba już z przyzwyczajenia i przez to wmawianie nam z każdej strony, że ogromniał, metka projektanta, drogi ciuch jest the best. Ale chyba nie jest z nami tak źle skoro chodzimy do lumpeksów wink.

99

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

"Wiedzialam, ze tym stwierdzeniem wywołan pewne oburzenie... Otóż, sprostowanie- jezeli nie masz wyjscia, to kupujesz tam, gdzie Cie stać. Pewnie, ze liczy sie schludność, sama mam kilka ubrań, rzeczy z targu, chińskiego czy z Biedronki. Naprawde mozna znaleźć cos ok. Ale zazwyczaj jest tak, ze dając w chińskim za parę spodni czy butow 60zl, ktore po kilku praniach i noszeniach przecierają sie, czy klej puszcza, to wolę dołożyć te 30- 50zl i kupic nie niewiadomo jak firmowe i drogie, ale nieco lepsze spodnie/ buty w innym sklepie, ktore posłużą mi na dluzej. I com, kto na tym lepiej wyjdzie?
Wiem również, z autopsji, ze czasami brakuje tych pieniędzy i nie ma innej opcji niz ubrac sie kiedys taniej..."


Paulla- rozumiesz jak można kupować w chińskim markecie? Można tak jak Ty to robisz:)Albo rzeczywiście tam kupujesz albo chcesz się przypodobać i przez to zaprzeczasz sama sobie:)

Nie kupuję w chińskich marketach ale chińskich ciuchów mam sporo- firmówek nike czy adidasa:)
Nie rozumiem natomiast fenomenu targu.U mnie targ jest raz w tygodniu i jest tam tak tłoczno jak w mięsnym za komuny.
Sądziłam,że starsze panie i panowie,których jest tam wielu po prostu z przyzwyczajenia tam chodzą i kupują ciuchy,ręczniki,mydła.Ale widziałam też i młodych ludzi.
Kurczę,przecież dostawcy sklepów zaopatrują się tam gdzie ci bazarowi sprzedawcy a w sklepie można przynajmniej ciuch komfortowo przymierzyć a nie wystawiać tyłek w gaciach do ludzi by zmierzyć np spodnie:).
Do tego ten tłum...
I dlatego ja na rynku nie kupuję.

Co do kupowania firmówek-nie kupuję wszystkich jak leci.Jeśli już kupuję to dobre.Nie stać mnie na kiepskie:)

100 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-10-19 12:21:26)

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

A ja kocham swoje ciało i ... staram się je opatulać czymś dobrej jakości, "zdrowym" , wygodnym, a to często kosztuje troszkę więcej smile

101 Ostatnio edytowany przez modzia (2012-10-19 12:33:33)

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
gojka102 napisał/a:

Nie stać mnie na kiepskie:)

O dokładnie, tak jak mówi moja teściowa - nie stać mnie żeby kupować tanie rzeczy!
I jest w tym duzo racji - tańszych (zapewne gorszych) trzeba kupić więcej, więc kumulując kwoty wydane trzeba się liczyć, że suma może być o wiele wyższa, niż przy zakupie jednej porządnej rzeczy.
Jednak są ludzie dla których jednorazowy wydatek w postaci 300zł na w miarę tanie a jakościowo nienajgorsze buty jest sporym problemem. Wybierają więc ten chiński market, bo to prawie jak zakupy na raty smile

102

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Moja odpowiedz będzie krótka. Po przetestowaniu wielu kosmetyków różnych marek, stwierdzam, że ma znaczenie.

103

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
gojka102 napisał/a:

"Wiedzialam, ze tym stwierdzeniem wywołan pewne oburzenie... Otóż, sprostowanie- jezeli nie masz wyjscia, to kupujesz tam, gdzie Cie stać. Pewnie, ze liczy sie schludność, sama mam kilka ubrań, rzeczy z targu, chińskiego czy z Biedronki. Naprawde mozna znaleźć cos ok. Ale zazwyczaj jest tak, ze dając w chińskim za parę spodni czy butow 60zl, ktore po kilku praniach i noszeniach przecierają sie, czy klej puszcza, to wolę dołożyć te 30- 50zl i kupic nie niewiadomo jak firmowe i drogie, ale nieco lepsze spodnie/ buty w innym sklepie, ktore posłużą mi na dluzej. I com, kto na tym lepiej wyjdzie?
Wiem również, z autopsji, ze czasami brakuje tych pieniędzy i nie ma innej opcji niz ubrac sie kiedys taniej..."


Paulla- rozumiesz jak można kupować w chińskim markecie? Można tak jak Ty to robisz:)Albo rzeczywiście tam kupujesz albo chcesz się przypodobać i przez to zaprzeczasz sama sobie:)

Nie kupuję w chińskich marketach ale chińskich ciuchów mam sporo- firmówek nike czy adidasa:)
Nie rozumiem natomiast fenomenu targu.U mnie targ jest raz w tygodniu i jest tam tak tłoczno jak w mięsnym za komuny.
Sądziłam,że starsze panie i panowie,których jest tam wielu po prostu z przyzwyczajenia tam chodzą i kupują ciuchy,ręczniki,mydła.Ale widziałam też i młodych ludzi.
Kurczę,przecież dostawcy sklepów zaopatrują się tam gdzie ci bazarowi sprzedawcy a w sklepie można przynajmniej ciuch komfortowo przymierzyć a nie wystawiać tyłek w gaciach do ludzi by zmierzyć np spodnie:).
Do tego ten tłum...
I dlatego ja na rynku nie kupuję.

Co do kupowania firmówek-nie kupuję wszystkich jak leci.Jeśli już kupuję to dobre.Nie stać mnie na kiepskie:)

Nie kupuje Gojka, to chyba jasno wynika ze wszystkich postow. Kupic cos, a kupowac- jest roznica, czyz nie? wink Nie musze nikomu sie tu podlizywac..ech wink Fenomenu targu rowniez nie rozumiem....

104

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

oj ja na pewno nie kupuję niczego na targu poza warzywami itd. ciuchy kupuję często w zwykłych galeriach bo prawda taka, że jak się trafi na dobrą przecenę to dobry jakościowo ciuch można kupić w "chińskiej" cenie smile teraz kupuję też dużo przez internet na portalach, gdzie ludzie prezentują własnoręcznie wykonane rzeczy jak np. na Artillo- akurat tam wiem, że to co sobie wybiorę będzie niepowtarzalne i nie zdarzy mi się sytuacja, że pójdę na imprezę w tej samej sukience co 5 innych dziewczyn smile co akurat jest dość prawdopodobne w przypadku sieciówek smile

105

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Dla mnie nie ma w ogóle znaczenia. Przeważnie płacimy za firmę, a nie za jakość danego produktu.

106

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Nie wszystkich stać na markowe ubrania, choć plusem kupowania w niektórych sieciówkach (np. RESERVED czy MOHITO) jest to, że ubrania mają dwa lata gwarancji, czego nie dostaniemy w zwykłych sklepach smile.

107

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?
moNniaaaa napisał/a:

plusem kupowania w niektórych sieciówkach (np. RESERVED czy MOHITO) jest to, że ubrania mają dwa lata gwarancji, czego nie dostaniemy w zwykłych sklepach smile.

Błąd! Dwa lata gwarancji przysługuje Ci na każdą odzież i każde obuwie. Reguluje to kodeks cywilny. Klientowi przysługuje prawo gwarancji i prawo rękojmi. Można też reklamować np. buty za towar niezgodny z umową, ale to już inna bajka smile Wiadomo, że od przekupki na bazarze paragonu nie otrzymasz, tym samym nie masz dowodu zakupu, żeby móc skorzystać z warunków gwarancji. A jeśli chodzi o zwykłe sklepy i opornych sprzedawców - możesz dochodzić swoich praw np. przez UOKIK, przeważnie działa smile

108

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

"Można też reklamować np. buty za towar niezgodny z umową, ale to już inna bajka "   -to znaczy?

Tak, zgadzam się UOKiK  działa, sama kiedyś kupiłam buty, w których po prostu niewygodnie się chodziło, bo za piętą było zapięcie (sandałki) które non stop się osuwało całkowicie. Poszłam do sklepu, 3 sprzedawczynie w zaparte że absolutnie nie wymienią mi tego. Ale już na dobre rozwścieczyła mnie jedna mówiąc-KŁAMIĄC : -Przecież pani mówiłam, że to może spadać.
Taaa! Na pewno bym wtedy kupiła te buty! To kłamstwo zdecydowało, że udałam się do UOKiK, gdzie miły pan w ciągu 2 tyg. załatwił sprawę szybciutko. Gdy przyszłam do sklepu, a wchodząc powiedziałam głośno, że przyszłam po zwrot pieniędzy za obuwie, wywalczony z UOKiK, te same sprzedawczynie nie wiedziały gdzie wzrok podziać. UOKiK  działa bardzo prężnie big_smile

109

Odp: Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Towar niezgodny z umową, to niekoniecznie towar wadliwy, choć i tak też bywa smile

Otóż, jeśli kupujesz buty zimowe, nieprzemakalne (jak przystało na buty zimowe), a buty (mimo, że całe, nigdzie nie rozklejone) jednak przemakają to wtedy masz do czynienia z towarem niezgodnym z umową. Na tej podstawie możesz żądać zwrotu pieniędzy, bo przecież wymiana nie wchodzi w grę, jeśli ten model i tak będzie przemakał. Zdarza się, że sprzedawcy powołują się na niewłaściwe użytkowanie (ale trudno, żeby np. w butach zimowych chodzić tylko po suchej nawierzchni). Jest to wada obuwia, niezaprzeczalna! I absolutnie nie wynikająca z Twojej winy.

A towar niewadliwy reklamowany jako niezgodny z umową to - teraz akurat na czasie - kupujesz nowy telewizor, sprzedawca mówi, że ma wbudowany dekoder DVB-T i tuner MPEG4, a w domu po podłączeniu wszytskich kabelków poprawnie okazuje się że nie ma. Wtedy na tej samej podstawie - towaru niezgodnego z umową - reklamujesz telewizor. Każdy zakup w sklepie jest umową kupna sprzedaży. Troszkę uproszczoną, bo bez nazwiska, peselu i numeru dowodu osobistego, ale paragon jest niepodważalnym dowodem.

Nie możesz w ten sposób reklamować czegoś, co kupiłaś wiedząc że ma wadę, np. kutrki przecenionej ze względu na popsuty zamek.

Posty [ 66 do 110 z 110 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Czy marka naprawdę ma znaczenie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026