_Geronimo_ napisał/a:Panie (i panowie), powiedźcie mi. Czy normalne jest, żeby o facecie, którego zna się od kilku tygodni mówić, że to miłość życia? Trochę niepotrzebnie wkręciłem się w wymianę zdań z nią. W niej jest chyba jeszcze sporo żalu, bo postanowiła mi dopiec słowami "W końcu ktoś daje mi to na co zasługiwałam, nikt jeszcze nie mówił mi takich pięknych wyznań, kocham go. Powodzenia
". Nie powiem, trochę zabolało. Z drugiej strony, jak można być tak naiwnym, żeby wierzyć w wielką miłość po tak krótkim czasie.
Było minęło. Zamknąć. Zapomnieć. Wyciągnąć wnioski i nie popełniać następnym razem ...
Bo widzę ,że zaczęliście bardzo intensywnie i jakoś te codzienne rozmowy, chaty, kamerki nie przeszkadzały i nie naruszały twojej strefy komfortu.
Kobietę rozkochałeś i nagle ??? Znudzenie ? Czy co ?
Nagle wygaszanie ? Studzenie ? Ograniczanie ? Zachowałeś się jak kobieta która znalazła "lepszy model" i nagle zaczyna wygaszać znajomość aby dać miejsce na nowej 
Wasze oczekiwania sie mocno rozjechały i zakończyła tą nierokującą znajomość ...
Wiesz ja także jestem osobą mocno uczuciową. Może aż nadto 
I też potrafię szybko się zakochać, ale to nie znaczy że w każdej kobiecie sie zakochuję.
Ale jak jest przyciaganie, iskrzenie to sprawy u mnie nabierają tempa 
Ostatnio bardzo przypadkowo spotkałem pewną kobietę. Dosłownie taką jakiej szukałem 
I bylo to iskrzenie i na samym iskrzeniu się nie skończyło 
Ale czas pokaże co z tego będzie ...
Więc tak.
Są ludzie różni ...
Ale myślę że osoby które mają przepracowane traumy, nie mają jakiś problemów z psychiką są otwarte na nowe związki i ich nie torpedują ...
Jak ktos nie chce związku to niech nie zawraca dupy innym, bo naprawdę można kogoś mocno zranić ...