Dlaczego kobiety są w stałych związkach z mlodszymi? Bo mogą i i chcą.
Nie są.
To mrzonka. Próba kreacji mody i rozwiązania problemu społecznego.
I młodsi chcą starsze i starsze chcą młodszych.
Pomijając jakieś turbo specyficzne przykłady jednostek zaburzonych (każdy koleś jakiego znam, a który jest z babką starszą o więcej niż 2 lata to leczy się psychiatrycznie), to nie ma młodych i zdrowych facetów chcących wchodzić w stabilne relacje ze starszymi babkami. Owszem - na starej piczy młody chuj się ćwiczy - jak to w powiedzeniu, ale to wszystko. Jakieś romanse i przygody - oczywiście. Starszej to przynajmniej uczyć nie trzeba i najczęściej nie zachowywała się taka, jakby chciała, a się bała. Ale żeby budować stałą relację? Bo jest ultra, ultra rzadkie i prawie zawsze kończy się rozpadem.
I tak, obecni 20 latkowie wyglądają dobrze, bo mają lepszy dostęp do wiedzy jak dbać o skórę np trądzikową, nieskończona ilość dobrych kosmetyków za niewielkie pieniądze, ich rodzice zwykle lepiej zarabiają i stać ich na inwestycje w młodych.
LOL, no pewnie. A o pladze otyłości, nadciśnienia i zaniedbania zdrowotnego u dzieci i młodzieży to się mówi od kilku ładnych lat ot tak sobie.
Według danych uzyskanych z ogólnopolskiego badania przeprowadzonego przez Instytut Żywności i Żywienia wśród uczniów szkół podstawowych i gimnazjów (10-16 lat) problem nadmiernej masy ciała dotyczył co piątego ucznia, przy czym częściej występował u chłopców niż u dziewcząt. Stwierdzono też, że wraz z wiekiem problem ten nieco malał chociaż nadal utrzymywał się na poziomie ok. 22% u gimnazjalistów i ok. 16% u gimnazjalistek. Najbardziej na występowanie nadwagi i otyłości narażeni byli uczniowie z województwa mazowieckiego i łódzkiego, najmniej – z województwa śląskiego i świętokrzyskiego.
Najnowsze (2018 r.) wstępne wyniki badania zachowań zdrowotnych młodzieży w wieku 11-15 lat (międzynarodowe badanie HBSC, w którym od wielu lat uczestniczy również Polska) wskazują, że nadmierna masa ciała występuje u 29,7% chłopców i 14,3% dziewcząt (wg kryteriów WHO, 2007). Odsetki te są wyższe o kilka procent w porównaniu do wyników edycji tego badania z 2014 r. W latach 2014-2018 odsetek młodzieży z nadmierną masą ciała wzrósł z 19,9% do 21,7% przy czym silniejsze pogorszenie zaobserwowano u chłopców w porównaniu do dziewcząt, a biorąc pod uwagę wiek – u 13-latków obojga płci.
A to bardziej aktualne, z ostatnich do 5 lat:
Kierowniczka Katedry Zdrowia Populacyjnego Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu prof. Katarzyna Zatońska poinformowała, że w Polsce 25% dzieci i młodzieży cierpi na nadwagę lub otyłość.
Senatorka i kardiolożka Agnieszka Gorgoń-Komor przekazała, że obecnie 30% uczniów nie uczestniczy w lekcjach wychowania fizycznego, ponieważ mają wystawione przez lekarza zwolnienia.
Według najnowszych danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), Polska znajduje się w czołówce europejskich krajów z najwyższym odsetkiem dzieci z nadwagą i otyłością. Badanie COSI (Childhood Obesity Surveillance Initiative), czyli Europejski Program Monitorowania Otyłości u Dzieci, przeprowadzane w blisko 40 krajach, dostarcza szczegółowych danych na temat skali problemu. Zgodnie z jego wynikami, co trzecie polskie dziecko w wieku wczesnoszkolnym (6-9 lat) ma nadmierną masę ciała, a aż 15% ośmiolatków choruje na otyłość. Dane pokazują również, że w ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci z nadwagą w Polsce wzrosła niemal dwukrotnie.
Biuro WHO dla Europy (WHO/Europe) od blisko 20 lat prowadzi badania nad otyłością dzieci. Chodzi o międzynarodowy program zwany Childhood Obesity Surveillance Initiative, w skrócie COSI. Od 2016 roku bierze w nim udział również Polska.
Ostatnia runda tych badań z lat 2022/23 objęła ok. pół miliona dzieci z 37 krajów
(...)
Naukowcy po pierwsze stwierdzili stały trend wzrostowy średniego BMI [Body Mass Index, czyli wskaźnik masy ciała] zarówno u polskich chłopców, jak i dziewcząt. To samo dotyczy obwodu talii.
Z badań przeprowadzonych przez Fundację Medicover wynika, że po pandemii 24,3 proc. dziewczynek i 29,5 proc. chłopców ma nadwagę lub cierpi na otyłość
Czyli z roku na rok jest coraz gorzej. Więc nie - to nie ja mam problem z rzeczywistością tylko ty.
I dlatego, że pomimo:
Ci 20 latkowie, którymi się ją otaczam to jest kwiat polskiej młodzieży. Wysportowani, ambitni, ładni a przy tym świetnie wychowani. Nie znam leniwych młodych ludzi.
To cierpisz na depresję.
A na lenistwo i brak dyscypliny obecnych 20latków narzekają absolutnie wszyscy. To, że się trafi kilku takich nie zmienia wizerunku całości społeczeństwa.

