Piotr28 napisał/a:Cześć wszystkim,
Chciałbym po krótce opisać swoją sytuację.
Mam 38 lat.
Poznałem pewną kobietę powiedzmy że nazywa się Natalia ma 45 lat, ma męża, poznaliśmy się na aplikacji dzieki której zawarliśmy przyjaźn.
Po około trzech miesiącach przyjaźń zamieniła się w coś więcej, zaczeliśmy się spotykać, w tym czasie dużo rozmawailiśmy o niej o mnie i jej związku, ona opowiedziała o mężu że od bardzo długiego czasu nic jej nie łączy z mężem ale trzyma ją wspólny kredyt, który został umorzony.
Z ich związku jest córka dodam że polubiła mnie.
Po 6 miesiącach zapytałem jej o to kiedy zostawi męża i zaczniemy budować nowe życie, ona powiedziąła że nie chce niczego robić szybko...... Dodam że zmieniłem miejsce zamieszkania dla niej znalazłem pracę w nowy mieście i tak czekam na to kiedy się zdecyduje... Jakiś czas temu była u prawniczki dowiedzieć sie co ma zrobić żeby wziąć rozwód w normalny sposób po "przyjecielsku" prawniczka powiedziała jej jakie ma opcje i po tej rozmowie kilka dni później rozmawiała ze swoim mężem...
No cóż powiedziała że on niby wszystko rozumie i że będzie szukać mieszkania ale trwa to już 4 miesiące a nawet nic się nie ruszyło, jedyne co to jej mąż powiedział że jak wrócą z ferii to będzie nadal szukać mieszkania.
A tydzień wcześniej dowiedziałem się przypadkiem że jedzie na ferie do Tajlandii ze swoim mężem i córką.
Gdy ją o to zapytałem powiedziała że chce mieć z mężem dobre relacje bo mają razem córkę.
Ale dodała że chce być ze mną... Tylko że ja w to nie za bardzo wierzę.....
Czy moglibyście mi powiedzieć doradzić co dalej robić???
Po pierwsze mnie ciekawi co to za aplikacja... Jeśli randkowa, a szukała niby przyjaciela, to od razu było wiadomo, że to na pewno nie tak. Kobieta ma męża, a więc jeśli poznaliście się na "randkowej" aplikacji, to widocznie interesował ją skok w bok.
Co do tego co opowiadasz, to może być tak, że faktycznie rozmówiła się z mężem, i on szuka nowego lokum (ale dość spokojnie to przyjął, co trudne jest do uwierzenia), a ona ze względu na dobre stosunki, chce widocznie łagodnie przez to przejść by ich córka na spokojnie z tym sobie poradziła.
Ale jest druga możliwość, która w głowie bardziej do mnie przemawia... Otóż tylko Ci powiedziała, że chce się rozstać z mężem, że z nim rozmawiała, a on szuka mieszkania, ale coś mu nie wychodzi. Jak widzisz Ty dałeś radę i zmienić pracę, i znaleźć mieszkanie, a on nie może? Gdyby jej zależało sama by szukała z nim, by mu pomóc znaleźć i jak najszybciej to zakończyć i być z Tobą. Wyjazd z nim i córką, no jakoś nie wierzę, że wzięli osobny pokój i nie śpią już razem. Obawiam się, że najprościej mówiąc laska Ci ściemnia, bo zaczęła zauważać, że Tobie bardzo zależy, a ona jednocześnie nie chce stracić Ciebie, ani życia jakie miała do tej pory. Po prostu chce mieć was obu, a że Ty byś chciał układać z nią sobie życie, postawiasz ją w pewien sposób pod ścianą i mówi Ci to co chcesz usłyszeć, a jednocześnie robi uniki, że chce mieć z nim przyjacielski stosunek to na niego nie naciska itp.
Nie wiem czy Ty w ogóle tego gościa poznałeś, czy w ogóle dziecko tej kobiety wie, że Ty nie jesteś już tylko wujkiem, tylko kimś ważniejszym dla niej. Za dużo niewiadomych w sumie, by tak naprawdę ocenić to wszystko. Ale jedno jest pewne, nie znam przypadku by mąż swojej żonie wybaczył zdradę i tak po prostu szukał mieszkania, a potem brał ją na wakacje... Trochę niestety to śmierdzi. Dlatego moim zdaniem powinieneś się skonfrontować z nią i jednocześnie jej mężem, i zobaczyć jak naprawdę jest. Jednakże ryzyko istnieje, że nic mu nie powiedziała, i ostatecznie zostaniesz wykorzystany. Ciężko mi doradzić co powinieneś zrobić, bo nigdy nie byłam z kimś żonatym, a nawet z kimś zajętym, mnie się to po prostu w moim zakresie moralności nie mieści. Ale jeśli nic z tym nie zrobisz, tylko będziesz jej na słowo wierzył, moim zdaniem może Ci tak wmawiać bez końca.