netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

226 odpowiedzi9 393 wyświetleniazałożony przez Inkwizytorka, 29.01.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 227 ]

1 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2026-01-29 02:22:08)

Temat: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Dział tylko dlatego ten, bo więcej ludzi tu zagląda.

Kobiety potrafią sie przyjaźnić i wierzą w przyjaźń damskomęską. Wy nie dlatego chciałam zapytac, czy z waszej strony propozycja wyjscia na miasto gdy wychodzi od kobiety to interpretujecie to jako zaproszenie na randke?




Byłam ostatnio z koleżankami na imprezie dołączyło do nas 3 chłopaków. Okazali sie młodsi od nas. Nie było żadnego flirtu. Z jednym z nich wymieniliśmy sie kontaktami. Następnego dnia wysłałam mu foty z imprezy. A że na ig idzie tylko 10 wysłać dał mi swój nr. W zeszłą sobote znowu do niego sie odezwałam bo przypomniałam sobie że poprzedniego roku byliśmy na innej imprezie, ja mój znajomy i jego kolega właśnie ten chłopak. Cały czas go kojarzyłam tylko nie wiedziałam skąd. Nie gadaliśmy długo. Właściwie to był miły ale tylko odpowiadał.

Zbliżają sie walentynki i nie chce mi sie siedzieć w domu. I do tego dołując że jestem sama. Problem w tym że koleżanki zajęte i spędzają ten dzień z chłopakami/mężami.

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

Przypominam że jestem brzydulą, może to ma znaczenie dla odpowiedzi. Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.

2 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-01-29 03:50:38)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Zbliżają sie walentynki i nie chce mi sie siedzieć w domu. I do tego dołując że jestem sama. Problem w tym że koleżanki zajęte i spędzają ten dzień z chłopakami/mężami.

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

(...) Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.

Konia z rzędem temu, kto zna choć jednego faceta, z którym pod byle pretekstem nawiązuje kontakt wcześniej poznana dziewczyna, a na koniec akurat w Walentynki proponuje wyjście na miasto, który pomyśli, że to zwykły przypadek. No błagam! wink

3 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-01-29 09:46:35)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Juz kiedys to pisqlam i chyba wlasnie tobie, ze faceci to podludzie. Oni nie widza kobiet jak ludzi. Znajomosc musi sie oplacac/musza miec perspektywe zamoczenia. Inaczej po co? To wygodny egocentryczny gatunek i musisz miec tego swiadomosc. Oni nie sa zdolni do uczuc i relqcji w ludzkim rozumieniu tylko zatrzymali sie na malpach. Dlatego nie koleguja sie z kobietami, bo w ich oczach nic z tego nie maja. To nic ze moznqby sie wygadac (nie bez powodu popelniaja wiecej samobojst, majac kolezanki napewno byloby mniej), miec wsparcie, a nawet pomoc w relacjach damskomeskich. Jak sie podobasz to sie umowi, a jak nie to nie. Oni inaczej nie potrafia jak ludzie a nie mqply tylko kieruja sie wlasnie takimi kategoriami.


Juz nie wspomne o wszelkich zboczeniach, gwaltach i pedofilii. Nie bez powodu to w 99,99% sa faceci.

Musisz przestac na nich patrzec jak na ludzi, w tym ze da sie z nimi kumplowac tez. Z nimi sie NIE DA.

4

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Odnoszę wrażenie chyba tu po forum, że faceci z ogromna łatwością nadinterpretują czyjeś zainteresowanie na korzyść tego seksualno-romantycznego lub flirtu.
W twojej sytuacji masz chłopaka, który nawet sam nic nie mówi, tylko tobie odpowiada, nie ma tam żadnego zaangażowania nawet ja na zwykłego znajomego, to czego oczekujesz po spotkaniu z nim? Tego, ze będzie równie niezainteresowany rozmową z tobą?

5 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-01-29 09:54:24)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Mi zdazylo sie nawet, ze napisal do mnie typ, po tym jak polubilam jego storke, bo myslal, ze jak polubilam to mi sie podoba. Unikalam go potem jak ognia, bo az strach co jeszcze moglby pomyslec, np odpowiesz czesc to moze zinterpretuje jak oswiadczyny. Takze zgadzam sie z Priscilla ten tez pewnie pomysli, ze zapraszasz go na randke. A nie mozesz ewentualnie w inny dzien? Pozq tym na wszelki wypadek dodam to, co wczoraj w innym wqtku: jako dziewczyna nie pisz pierwsza. Zawsze jak dzieeczyna eobi pierwsze kroki to nic z tego nigdy nie wychodzi. Nie mozesz sluchac facetow, oni mowia jedno, a robia drugie. O ile w jakims stopniu ci sie podoba. Ile jest miedzy wami roznicy wieku?

6

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
blueangel napisał/a:

Juz kiedys to pisqlam i chyba wlasnie tobie, ze faceci to podludzie. Oni nie widza kobiet jak ludzi. Znajomosc musi sie oplacac/musza miec perspektywe zamoczenia. Inaczej po co? To wygodny egocentryczny gatunek i musisz miec tego swiadomosc. Oni nie sa zdolni do uczuc i relqcji w ludzkim rozumieniu tylko zatrzymali sie na malpach. Dlatego nie koleguja sie z kobietami, bo w ich oczach nic z tego nie maja. To nic ze moznqby sie wygadac (nie bez powodu popelniaja wiecej samobojst, majac kolezanki napewno byloby mniej), miec wsparcie, a nawet pomoc w relacjach damskomeskich. Jak sie podobasz to sie umowi, a jak nie to nie. Oni inaczej nie potrafia jak ludzie a nie mqply tylko kieruja sie wlasnie takimi kategoriami.


Juz nie wspomne o wszelkich zboczeniach, gwaltach i pedofilii. Nie bez powodu to w 99,99% sa faceci.

Musisz przestac na nich patrzec jak na ludzi, w tym ze da sie z nimi kumplowac tez. Z nimi sie NIE DA.

W sumie masz rację XD lol  lol  lol  lol  lol

Tak wiele błędów na temat mężczyzn w kilku zdaniach widzę zazwyczaj u feminazistek z tiktoczka.

7 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-01-29 10:05:05)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Farmer napisał/a:
blueangel napisał/a:

Juz kiedys to pisqlam i chyba wlasnie tobie, ze faceci to podludzie. Oni nie widza kobiet jak ludzi. Znajomosc musi sie oplacac/musza miec perspektywe zamoczenia. Inaczej po co? To wygodny egocentryczny gatunek i musisz miec tego swiadomosc. Oni nie sa zdolni do uczuc i relqcji w ludzkim rozumieniu tylko zatrzymali sie na malpach. Dlatego nie koleguja sie z kobietami, bo w ich oczach nic z tego nie maja. To nic ze moznqby sie wygadac (nie bez powodu popelniaja wiecej samobojst, majac kolezanki napewno byloby mniej), miec wsparcie, a nawet pomoc w relacjach damskomeskich. Jak sie podobasz to sie umowi, a jak nie to nie. Oni inaczej nie potrafia jak ludzie a nie mqply tylko kieruja sie wlasnie takimi kategoriami.


Juz nie wspomne o wszelkich zboczeniach, gwaltach i pedofilii. Nie bez powodu to w 99,99% sa faceci.

Musisz przestac na nich patrzec jak na ludzi, w tym ze da sie z nimi kumplowac tez. Z nimi sie NIE DA.

W sumie masz rację XD lol  lol  lol  lol  lol

Tak wiele błędów na temat mężczyzn w kilku zdaniach widzę zazwyczaj u feminazistek z tiktoczka.



Taa to ciekawa jestem co odpowiesz autorce?Typ z nia pojdzie na te piwo? Oczywiscie po kumpelsku. A potem zostana najlwpszymi pezyjaciolmi?

No dawaj. Czekamy z niecierpliwoscia na twoja odpowiedz na zaptyanie autoeki w watku. W koncu bd miala odp pierwszego pana, bo to do was kierowala zapytanie w tytule.

8

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Samba napisał/a:

Odnoszę wrażenie chyba tu po forum, że faceci z ogromna łatwością nadinterpretują czyjeś zainteresowanie na korzyść tego seksualno-romantycznego lub flirtu.

Chyba jednak więcej jest przypadków, że nie potrafią odebrać sygnałów zachęcających do takowej znajomości. Także łatwo nie jest. smile

9

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Priscilla napisał/a:

Konia z rzędem temu, kto zna choć jednego faceta, z którym pod byle pretekstem nawiązuje kontakt wcześniej poznana dziewczyna, a na koniec akurat w Walentynki proponuje wyjście na miasto, który pomyśli, że to zwykły przypadek. No błagam! wink

Amen.

10 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2026-01-29 12:30:38)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Jack Sparrow napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Konia z rzędem temu, kto zna choć jednego faceta, z którym pod byle pretekstem nawiązuje kontakt wcześniej poznana dziewczyna, a na koniec akurat w Walentynki proponuje wyjście na miasto, który pomyśli, że to zwykły przypadek. No błagam! wink

Amen.


Nie używałam tego jako pretekstów. Wydawało mi sie normalne. Ale może dlatego że nie mam obycia w pisaniu z płcią przeciwną. Na drugi dzień byłam bombardowana wiadomościami od dziewczyn żeby im przesłać fotki. Jedna też robiła i wysłała mi. Zresztą zawsze tak jest. Powysyłałam im i pomyślałam że wyśle od razu jemu. Dodpytałam tylko czy chce na których jest czy wszystkie. A że wszystkie to tam były i moje, i moje z dziewczynami, i dziewczyn, i filmik jak wszyscy tańczymy w kółeczku, z nim miałam 3, jedno selfie i 2 zrobiła nam koleżanka, objeliśmy sie, ale do zjęcia norma, nawet z wujkami, a nawet fot/filmik tego co piliśmy, bo dodałam storke oznaczając wszystkich, w tym tego chłopaka. Zawsze tak robie jak wychodze. Każdy kto mnie obserwuje to wie.


Co do tego że każdy facet by pomyślał to może wypowie sie farmer. On miał chyba inne zdanie. Z ciekawości. Dodam że w tym przypadku nie ma mowy o romantycznym podtekście. Wspominałam o dużej różnicy wieku. Nie chciałam mówić, bo mimo że forum anonimowe to sie wstydziłam. Jest to aż 12 lat. Ale żeby nie było że chce rozpijać dzieci, ma już 20+. Ale choćby przez wzgląd na różnice wieku to chyba logiczne, że nie podrywam. Co innego gdyby była mniejsza to możnaby różnie interpretować, ale tak? Nie było żadnego flirtu. Ani z mojej strony, ani ja nie oczekuje z jego. Zresztą nawet gdyby był równolatkiem to wychodze z założenia że by mnie nie podrywał. Nikt tego nigdy nie robił. Od początku wam tłumacze że jestem brzydka i strasze. Nawet na tej imprezie na cały klub tylko ja. Wszystkie dziewczyny oprócz mnie były ładne.

11 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2026-01-29 12:22:10)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Blue:
Nie wiem jaki inny termin. Ten weekend siedze w domu, ale musze coś zrobić, nie wiem jak sie wyrobie czasowo, żeby móc wyjść. W przyszłym jestem u koleżanki, a potem już ten 14. Chciałam coś wypić żeby tym razem sie nie dołować i mieć dobry humor. No i przed postem coś zrobić, bo potem 40 dni nic.
W marcu jest impreza, na którą on sie wybiera, a ja nie. To chyba też pokazuje że nikogo nie podrywam? Bo bym poleciała? Tym bardziej że koleżanka sie już pytała czy będe, a ja odmówiłam. Gdyby nie post, poszłabym, bo ostatnia była udana.

12 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-01-29 12:30:43)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
blueangel napisał/a:

Juz kiedys to pisqlam i chyba wlasnie tobie, ze faceci to podludzie. Oni nie widza kobiet jak ludzi. Znajomosc musi sie oplacac/musza miec perspektywe zamoczenia. Inaczej po co? To wygodny egocentryczny gatunek i musisz miec tego swiadomosc. Oni nie sa zdolni do uczuc i relqcji w ludzkim rozumieniu tylko zatrzymali sie na malpach. Dlatego nie koleguja sie z kobietami, bo w ich oczach nic z tego nie maja. To nic ze moznqby sie wygadac (nie bez powodu popelniaja wiecej samobojst, majac kolezanki napewno byloby mniej), miec wsparcie, a nawet pomoc w relacjach damskomeskich. Jak sie podobasz to sie umowi, a jak nie to nie. Oni inaczej nie potrafia jak ludzie a nie mqply tylko kieruja sie wlasnie takimi kategoriami.


Juz nie wspomne o wszelkich zboczeniach, gwaltach i pedofilii. Nie bez powodu to w 99,99% sa faceci.

Musisz przestac na nich patrzec jak na ludzi, w tym ze da sie z nimi kumplowac tez. Z nimi sie NIE DA.

Nie wiem dlaczego ale kojarze twoj nick z rozwaznym, inteligetnym podejsciem do sytuacji.
Moze myle Ciebie z deepblue...

Ale nienawisc do mezczyzn, ktora prezentujesz w tych wpisach sugeruje, ze jestes psychicznie rozchwiana i powinnas znalezc sie w zakladzie zanim komus krzywde zrobisz.
Bo sobie juz wiekszej krzywdy - niz tym co sobie nakladlas do glowy - zrobic nie mozna.

13 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2026-01-29 12:32:24)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
JohnyBravo777 napisał/a:
blueangel napisał/a:

Juz kiedys to pisqlam i chyba wlasnie tobie, ze faceci to podludzie. Oni nie widza kobiet jak ludzi. Znajomosc musi sie oplacac/musza miec perspektywe zamoczenia. Inaczej po co? To wygodny egocentryczny gatunek i musisz miec tego swiadomosc. Oni nie sa zdolni do uczuc i relqcji w ludzkim rozumieniu tylko zatrzymali sie na malpach. Dlatego nie koleguja sie z kobietami, bo w ich oczach nic z tego nie maja. To nic ze moznqby sie wygadac (nie bez powodu popelniaja wiecej samobojst, majac kolezanki napewno byloby mniej), miec wsparcie, a nawet pomoc w relacjach damskomeskich. Jak sie podobasz to sie umowi, a jak nie to nie. Oni inaczej nie potrafia jak ludzie a nie mqply tylko kieruja sie wlasnie takimi kategoriami.


Juz nie wspomne o wszelkich zboczeniach, gwaltach i pedofilii. Nie bez powodu to w 99,99% sa faceci.

Musisz przestac na nich patrzec jak na ludzi, w tym ze da sie z nimi kumplowac tez. Z nimi sie NIE DA.

Nie wiem dlaczego ale kojarze twoj nick z rozwaznym, inteligetnym podejsciem do sytuacji.
Moze myle Ciebie z deepblue...

Ale nienawisc do mezczyzn, ktora prezentujesz w tych wpisach sugeruje, ze jestes psychicznie rozchwiana i powinnas znalezc sie w zakladzie zanim komus krzywde zrobisz.
Bo sobie juz wiekszej krzywdy - niz tym co sobie nakladlas do glowy - zrobic nie mozna.


A może coś o mojej sytuacji? Każdy mężczyzna odpowiada blue, a nie mi, a to mój wątek?

14 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-01-29 12:44:15)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

A może coś o mojej sytuacji? Każdy mężczyzna odpowiada blue, a nie mi, a to mój wątek?

Ok.
Ty chcesz sie spotkac z ta osoba dla zabicia nudy / samotnosci
Dlaczego ta osoba miala by sie spotkac z Toba?

Twoj interes jest oczywisty - wynika z tego jak sie czujesz / nie chcesz sie czuc.
Jaki on ma w tym interes?

Z perspektywy mezczyzny, gdybym byl sam, to bym wolal sobie poczytac ksiazke, pograc w gre, popracowac lub spotkac sie z przyjacielem, z ktorym laczy mnie duzo wiecej niz z jakas randomowa brzydka kobieta.

I nie ma sensu hejtowac na mezczyzn.
Te same Orwelowskie owce bezmyslnie powtarzajace: "facet moze Cie zostawic a przyjaciolka bedzie z Toba zawsze" nagle maja jakies roszczenia do mezczyzn gdy to ich przyjaciolka wybrala spedzanie czasu ze swoim.

15 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2026-01-29 12:56:13)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
JohnyBravo777 napisał/a:

I nie ma sensu hejtowac na mezczyzn.
Te same Orwelowskie owce bezmyslnie powtarzajace: "facet moze Cie zostawic a przyjaciolka bedzie z Toba zawsze" nagle maja jakies roszczenia do mezczyzn gdy to ich przyjaciolka wybrala spedzanie czasu ze swoim.


Daj mi mój cytat, gdzie tak powiedziałam. A skoro nie ma, a nie ma, to nie wiem, po co jakieś docinki o roszczeniach czy przyjaciółka>facet i inne bzdety o których nawet sie nie zająknełam. Jeśli zostałeś w ten sposób skrzywdzony to współczuje, ale nie projektuj na mnie.


Za reszte opinii dziękuje, bo to już coś wnosi. W sumie to masz racje. Chyba sobie wydrukuje i jak mi przyjdzie kiedyś głupi pomysł żeby do kogoś zagadać to sobie odczytam, żeby przypomnieć. Myślałam że już sie z tym pogodziłam że jestem brzydka i nikt nie chciałby ze mną gadać, ale chyba  coś mi odbiło że zapomniałam.


Temat zamykam.

16 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-01-29 13:02:26)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Dodam że w tym przypadku nie ma mowy o romantycznym podtekście. Wspominałam o dużej różnicy wieku. Nie chciałam mówić, bo mimo że forum anonimowe to sie wstydziłam. Jest to aż 12 lat. Ale żeby nie było że chce rozpijać dzieci, ma już 20+. Ale choćby przez wzgląd na różnice wieku to chyba logiczne, że nie podrywam.

To co chcesz z tym szczylem robić? O czym chcesz z nim rozmawiać? I rozmawiać, podczas gdy on tylko tobie na razie odpowiada samemu nie zagadując? No weź się zastanów. Nie masz wyczucia, facet prawdopodobnie przytaknął na wysłanie zdjęć z grzeczności może mu wpadła w oko twoja przyjaciółka i tyle.

17 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-01-29 13:06:57)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

I nie ma sensu hejtowac na mezczyzn.
Te same Orwelowskie owce bezmyslnie powtarzajace: "facet moze Cie zostawic a przyjaciolka bedzie z Toba zawsze" nagle maja jakies roszczenia do mezczyzn gdy to ich przyjaciolka wybrala spedzanie czasu ze swoim.


Daj mi mój cytat, gdzie tak powiedziałam. A skoro nie ma, a nie ma, to nie wiem, po co jakieś docinki o roszczeniach czy przyjaciółka>facet i inne bzdety o których nawet sie nie zająknełam. Jeśli zostałeś w ten sposób skrzywdzony to współczuje, ale nie projektuj na mnie.


Za reszte opinii dziękuje, bo to już coś wnosi. W sumie to masz racje. Chyba sobie wydrukuje i jak mi przyjdzie kiedyś głupi pomysł żeby do kogoś zagadać to sobie odczytam, żeby przypomnieć. Myślałam że już sie z tym pogodziłam że jestem brzydka i nikt nie chciałby ze mną gadać, ale chyba  coś mi odbiło że zapomniałam.


Temat zamykam.

Na pewno dalabys rade znalezc dobrego meza gdybys potrafila i chciala dobrze gotowac, uprawiac seks taki jak lubi i szanowac / wybierac go ponad przyjaciolki.
Ale snucie jakis debat o tym jak mezczyzni zapatruja sie na przyjazn damsko-meska gdy twoim celem jest spotkanie sie z mezczyzna dla zabicia nudy / pustki / chwilowej samotnosci jest nieszczere.

18

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Ale jej pocisneliście, podczas gdy ona ma samoocene poniżej zera i mase kompleksów. Polukałam jej tematy i każdy że nikt jej nie chce i że brzydka, sama, nawet koleżanki sie z niej śmieją. Mam nadzieje że sie przez was nie potnie.

19

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Nie używałam tego jako pretekstów. Wydawało mi sie normalne.

Dodam że w tym przypadku nie ma mowy o romantycznym podtekście.


Lecz się na nogi, bo na głowę to chyba za późno. Zaproszenia na wyjście w Walentynki nie da się traktować inaczej niż randkę.

20 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-29 13:20:34)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

I nie zdziwiłabym sie gdyby sie jej podobał, ale już ma z tyłu głowy że jest gównem, straszydłem to i tak nie ma co robić sobie nadziei i stąd to podkreślanie że nic nie oczekuje. Gdyby jej sie nie podobał, nie byłoby tematu. Ale teraz już sie nie dowiemy, bo zamknęła i płacze przez was  gdzieś w kącie. Nie macie serduszka <3.

21

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

I nie zdziwiłabym sie gdyby sie jej podobał, ale już ma z tyłu głowy że jest gównem, straszydłem to i tak nie mq co robić sobie nadziei i stąd to podkreślanie że nic nie oczekuje.


Jak facet sam nie zagaduje i sam nie inicjuje niczego to nie jest zainteresowany i tyle. Dorabianie tu teorii niczego nie zmieni.

IHMO to nie jest tak, że ona nie ma szans, bo jednak koleś odpowiada. Ale na nic innego niż walentynkowe pity fuck bym nie liczył w takiej sytuacji. Ale się dziewoja z dupą na rozumy najwyraźniej zamieniła, skoro jej się wydaje, że "koleżeńskie" zaproszenie na Walentyki to takie całkowicie normalne i bez podtekstu.

22 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-29 13:27:38)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Po mojemu odpowiadał z grzeczności. A co do niej to mówiła o koleżeństwie przez swoje kompleksy, ale tak naprawde to na niego leci i chodziło jej o "niekoleżeństwo". Gdyby tylko zrobił jakiś krok to nie wykręcałaby sie że nic od niego nie chce, koleżeństwem, ani wiekiem.

23

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Faceci nie odpowiadają "z grzeczności' 12 lat starszej babce, z którą nie łączy ich absolutnie nic (praca/rodzina/wspólni przyjaciele).

24 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-29 13:53:26)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

O ile zrozumiałam to ona pisała 2 razy, on tylko odpisywał. Sam nigdy sie nie odezwał. Odpowiadał krótko, zwięźle i na temat. Tematów nie ciągnął, nie zadawał pytań. Chciała ig? Dodał. Chciała numer to wymienił. Chciała z nim fotke to objął i sie ustawił. Chciała mu przesłać? Jasne, dawaj.  Spytała jak leci powiedział, że dobrze, jak u ciebie? ale nic od niego. Nawet głupich standardów co robisz albo czy masz chłopaka. Dlatego te rozmowy były krótkie. To jak nie z grzeczności? Każdy zainteresowany sam zagaduje, a on 0. Może to taki grzeczny, spokojny, miły typ. Ale ten miał okazje na dziewczyne, a nie wykorzystał. A tacy płaczą jak w temacie gdzie Shini, Rumun i inni mu podobni. Spokojni, grzeczni, mili, jak laska nawet sama sie napatoczy to nie wykorzystają, a potem pierdyliąt stron płaczu, że nie mają dziewczyny, ani nawet seksu. Ten też nie ma, bo jakby miał wziąłby ją na te impreze. Widziałaby też po socialach. Więc wychodze z założenia że singiel. W tym wieku może nawet jeszcze prawiczek. Pasowaliby do siebie, bo ona starsza, ale też doświadczenie prawie zerowe. Emocjonalnie i dojrzałością też ten sam poziom. Wiek to tylko liczba. Za 20 lat może założy tu temat. Mam 40 lat i nigdy nie miałem kobiety. Widziałam tu już podobne. Jestem 40letnim prawiczkiem. Jak żyć? Ale skoro mu sie nie podoba to cóż... . I tak ona tego nie zmieni, nawet jak napisze 3 raz. Po co? Żeby znowu zdawkowo odpowiadał na odczepnego?

25

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

Odbierze to jako zaproszenie na randkę. Zwłaszcza, że się praktycznie nie znacie.

Inkwizytorka napisał/a:

Przypominam że jestem brzydulą, może to ma znaczenie dla odpowiedzi. Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.

A wiesz, że tak duże kompleksy często widać na zewnątrz i to może zniechęcać mężczyzn? Warto byłoby nad tym popracować. Tobie też będzie lżej, jak przestaniesz tak o sobie myśleć. Pamiętaj, że każdy ma inny gust.

26

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
blueangel napisał/a:

Pozq tym na wszelki wypadek dodam to, co wczoraj w innym wqtku: jako dziewczyna nie pisz pierwsza. Zawsze jak dzieeczyna eobi pierwsze kroki to nic z tego nigdy nie wychodzi.

Nieprawda. Zainicjowałam kontakt prywatny z moim obecnym partnerem i... jesteśmy razem ponad dziewięć lat.

27 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-29 13:59:46)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Mrs.Happiness napisał/a:
blueangel napisał/a:

Pozq tym na wszelki wypadek dodam to, co wczoraj w innym wqtku: jako dziewczyna nie pisz pierwsza. Zawsze jak dzieeczyna eobi pierwsze kroki to nic z tego nigdy nie wychodzi.

Nieprawda. Zainicjowałam kontakt prywatny z moim obecnym partnerem i... jesteśmy razem ponad dziewięć lat.


Ale on w rozmowie chyba też sie tobą interesował? A nie tak jak on. I potem też sie SAM odezwał, a nie jak te jej ciacho?

I jeśli naprawde brzydka to to jest jej problemem, a nie kompleksy. Musiała naprawde o nich zapomnieć jak sobie selfie z nim pstryknęła to odwagi jej nie brakowało. Może drink dodał odwagi.

28

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

I nie ma sensu hejtowac na mezczyzn.
Te same Orwelowskie owce bezmyslnie powtarzajace: "facet moze Cie zostawic a przyjaciolka bedzie z Toba zawsze" nagle maja jakies roszczenia do mezczyzn gdy to ich przyjaciolka wybrala spedzanie czasu ze swoim.


Daj mi mój cytat, gdzie tak powiedziałam. A skoro nie ma, a nie ma, to nie wiem, po co jakieś docinki o roszczeniach czy przyjaciółka>facet i inne bzdety o których nawet sie nie zająknełam. Jeśli zostałeś w ten sposób skrzywdzony to współczuje, ale nie projektuj na mnie.


Za reszte opinii dziękuje, bo to już coś wnosi. W sumie to masz racje. Chyba sobie wydrukuje i jak mi przyjdzie kiedyś głupi pomysł żeby do kogoś zagadać to sobie odczytam, żeby przypomnieć. Myślałam że już sie z tym pogodziłam że jestem brzydka i nikt nie chciałby ze mną gadać, ale chyba  coś mi odbiło że zapomniałam.


Temat zamykam.

Inkwizytorko, nie warto dyskutowac z naszym Johnym Bravo, poziom nienawiści jaki ma do kobiet swoją wielkością ociera sie już o ciężką jednostkę chorobową.

A co do spotkania z tym facetem to tak, moze to odebrac jako zaproszenie na randkę.

29 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-29 14:14:03)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Palec Boga napisał/a:

A co do spotkania z tym facetem to tak, moze to odebrac jako zaproszenie na randkę.


To może jej doradź jak sie z nim umówić, żeby nie wyglądało na randke? Skoro sie wstydzi go wyrwać wprost? Np nie w walentynki albo jak zagadać. Chociaż ona tera ma doła i pewnie da se spokój. Ma słabą psychike i jak on czegoś nie zrobi, a nie zrobi, to pozamiatane. Właściwie to ta znajomość wlaśnie sie skończyła. Wymiana kontaktów i zagadywanie pod byle pretekstem poszło na marne. Ale i tak mu sie nie podoba i nic z tego by nie było. Mógł nie dawać z grzeczności to nic by sie w jej głowie nie roiło i nie zrobiłaby sobie nadziei.

30

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

Ale on w rozmowie chyba też sie tobą interesował? A nie tak jak on. I potem też sie SAM odezwał, a nie jak te jej ciacho?

Tak, on też się interesował i dalszy kontakt inicjowaliśmy już wspólnie. Zresztą żadne z nas początkowo nie zakładało, że znajomość przerodzi się w związek, więc poznawaliśmy się bez spiny.

Serduszko<3 napisał/a:

I jeśli naprawde brzydka to to jest jej problemem, a nie kompleksy. Musiała naprawde o nich zapomnieć jak sobie selfie z nim pstryknęła to odwagi jej nie brakowało. Może drink dodał odwagi.

Brzydcy ludzie też wchodzą w związki. Znam dziewczyny, co naprawdę urodą nie grzeszą i mają partnerów. Dużo zależy od tego, jaki ma charakter, czy jest otwarta, miła, czy nie marudzi przez cały czas, czy dba o siebie.

31 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-01-29 14:51:43)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

To może jej doradź jak sie z nim umówić, żeby nie wyglądało na randke? Skoro sie wstydzi go wyrwać wprost? Np nie w walentynki albo jak zagadać. Chociaż ona tera ma doła i pewnie da se spokój. Ma słabą psychike i jak on czegoś nie zrobi, a nie zrobi, to pozamiatane. Właściwie to ta znajomość wlaśnie sie skończyła. Wymiana kontaktów i zagadywanie pod byle pretekstem poszło na marne. Ale i tak mu sie nie podoba i nic z tego by nie było. Mógł nie dawać z grzeczności to nic by sie w jej głowie nie roiło i nie zrobiłaby sobie nadziei.

Myślę, że gdyby mu się podobała, to by się sam odezwał po tamtej rozmowie, którą ona zainicjowała, bo zielone światło dostał.

Teraz mi przyszło do głowy, jeśli te walentynki nie muszą być koniecznie spędzone z mężczyzną, to może warto byłoby poszukać na typowo kobiecych grupach? Autorka nie jest jedyną samotną kobietą, która nie ma planów na ten dzień, a jeśli mieszka w w miarę dużym mieście, to ma spore szanse, że jakieś dziewczyny się zgłoszą, by zrobić babski wypad na miasto.

32 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-01-29 14:38:31)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
JohnyBravo777 napisał/a:
Inkwizytorka napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

I nie ma sensu hejtowac na mezczyzn.
Te same Orwelowskie owce bezmyslnie powtarzajace: "facet moze Cie zostawic a przyjaciolka bedzie z Toba zawsze" nagle maja jakies roszczenia do mezczyzn gdy to ich przyjaciolka wybrala spedzanie czasu ze swoim.


Daj mi mój cytat, gdzie tak powiedziałam. A skoro nie ma, a nie ma, to nie wiem, po co jakieś docinki o roszczeniach czy przyjaciółka>facet i inne bzdety o których nawet sie nie zająknełam. Jeśli zostałeś w ten sposób skrzywdzony to współczuje, ale nie projektuj na mnie.


Za reszte opinii dziękuje, bo to już coś wnosi. W sumie to masz racje. Chyba sobie wydrukuje i jak mi przyjdzie kiedyś głupi pomysł żeby do kogoś zagadać to sobie odczytam, żeby przypomnieć. Myślałam że już sie z tym pogodziłam że jestem brzydka i nikt nie chciałby ze mną gadać, ale chyba  coś mi odbiło że zapomniałam.


Temat zamykam.

Na pewno dalabys rade znalezc dobrego meza gdybys potrafila i chciala dobrze gotowac, uprawiac seks taki jak lubi i szanowac / wybierac go ponad przyjaciolki.
Ale snucie jakis debat o tym jak mezczyzni zapatruja sie na przyjazn damsko-meska gdy twoim celem jest spotkanie sie z mezczyzna dla zabicia nudy / pustki / chwilowej samotnosci jest nieszczere.

Zeby świat byl taki piękny i prosty,że jak żona jest dobra dla męża to mąż dla niej też to by bylo wspaniale. Niestety ten świat dziala tez tak,ze jedna strona moze robic dla drugiej wiele dobrego,a druga strona i tak tego nie doceni i jeszcze pojdzie zdradzić . Wtedy ta dobra osoba maz/żona czuja jeszcze wiekszy ból, ze byli tacy dobrzy, niz gdyby byli źli lub nie dbali o potrzeby drugiej strony dla przykladu np żona, ktora zaniedbywala meza i dom wychodzila codziennie na spotkania towarzyskie moze odczuc mniej bolu po np zdradzie męża wiedzac ze go zaniedbywala,niz żona ktora codziennie gotowała mu ulubione obiadki, uprawiala seksy jakie on chce i byla na kazde jego zyczenie ,a on sobie poszedl ja zdradzic, dlatego też nie mam zamiaru byc dla facetow zbyt dobra i ich roznianczyc wlasnie po to,żeby potem nie czuc tego bólu psychicznego, ze ja sie poswiecam,a ktos mnie krzywdzi, bo wtedy to juz by sie ma miłość w nienawiści przerodzila,a tego bym nie chciała dlatego tez nigdy facetowi zadnemu sie nie poświęce na kazde jego zawolanie i nie bede go zadowalac zyczeniami roznymi

33 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-29 14:46:32)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Warto zwrócić uwagę na fakt, że ocena poziomu czyjejś atrakcyjności może się mocno, ale to bardzo mocno różnić między wieloma osobami oceniającymi. Pomimo istnienia pewnych wzorców czy kanonów, każdy może patrzeć na daną osobę inaczej. Sam to zauważyłem już jakiś czas temu. Widzę zresztą do dzisiaj a moje osobiste gusta, odnośnie kobiecych wdzięków, zasadniczo się różnią od pewnego schematu, jaki niby to panuje wśród męskiej części społeczeństwa. To, co dla wielu wydaje się atrakcyjne, dla mnie akurat jest wręcz odpychające..
Zatem nie warto pochopnie oceniać czyjeś urody czy wierzyć danej osobie, skoro mówi o sobie, że jest "brzydka", kiedy się nie może jej ocenić niejako na swój sposób. W wielu przypadkach owa "przeciętna" uroda czy nawet mniej niż przeciętna nie przeszkadza, aby powstał trwały związek między ludźmi. W innym wypadku zaś ktoś, kto uważa siebie za "bóstwo", oczekując od innych, że będą padać przed nim/nią na kolana i zachwycając się jej wspaniałością, może mieć problem z utrzymaniem relacji na dłużej. Wygląd nie jest po prostu jedynym wyznacznikiem, przynajmniej na dłuższą metę.

34 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-01-29 14:53:33)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Julia life in UK napisał/a:

Zeby świat byl taki piękny i prosty,że jak żona jest dobra dla męża to mąż dla niej też to by bylo wspaniale. Niestety ten świat dziala tez tak,ze jedna strona moze robic dla drugiej wiele dobrego,a druga strona i tak tego nie doceni i jeszcze pojdzie zdradzić . Wtedy ta dobra osoba maz/żona czuja jeszcze wiekszy ból, ze byli tacy dobrzy, niz gdyby byli źli lub nie dbali o potrzeby drugiej strony dla przykladu np żona, ktora zaniedbywala meza i dom wychodzila codziennie na spotkania towarzyskie moze odczuc mniej bolu po np zdradzie męża wiedzac ze go zaniedbywala,niz żona ktora codziennie gotowała mu ulubione obiadki, uprawiala seksy jakie on chce i byla na kazde jego zyczenie ,a on sobie poszedl ja zdradzic, dlatego też nie mam zamiaru byc dla facetow zbyt dobra i ich roznianczyc wlasnie po to,żeby potem nie czuc tego bólu psychicznego, ze ja sie poswiecam,a ktos mnie krzywdzi, bo wtedy to juz by sie ma miłość w nienawiści przerodzila,a tego bym nie chciała dlatego tez nigdy facetowi zadnemu sie nie poświęce na kazde jego zawolanie i nie bede go zadowalac zyczeniami roznymi

Podejscie, ktore wynika z poczucia braku nadziei.

Pojdziesz sie smazyc do piekla jesli tego nie zmienisz bo Bog oznacza konkretny rodzaj wiary - posiadanie nadziei nawet gdy sytuacja wydaje sie beznadziejna.
"Chociazbym kroczyl mroczna dolina, zla sie nie ulekne bo Ty jestes ze mna" - to jest stan umyslu czlowieka, ktoremu blisko Bogu.
Nie strach przed tym co zlego moze sie wydazyc tylko pokorna droga w nadziei, ze w koncu sie uda dzieki lekcjom, ktore wyciagnelo sie z porazek.

Zachowujesz sie jak sportowiec, ktory nie chce trenowac bo boi sie, ze jesli przegra to caly trening pojdzie na marne.
I przegrywa.
Jest skazany na ciagle przegrywanie.

Praca nie gwarantuje sukcesu.
Ale brak pracy gwarantuje porazke.

35

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Zeby świat byl taki piękny i prosty,że jak żona jest dobra dla męża to mąż dla niej też to by bylo wspaniale. Niestety ten świat dziala tez tak,ze jedna strona moze robic dla drugiej wiele dobrego,a druga strona i tak tego nie doceni i jeszcze pojdzie zdradzić . Wtedy ta dobra osoba maz/żona czuja jeszcze wiekszy ból, ze byli tacy dobrzy, niz gdyby byli źli lub nie dbali o potrzeby drugiej strony dla przykladu np żona, ktora zaniedbywala meza i dom wychodzila codziennie na spotkania towarzyskie moze odczuc mniej bolu po np zdradzie męża wiedzac ze go zaniedbywala,niz żona ktora codziennie gotowała mu ulubione obiadki, uprawiala seksy jakie on chce i byla na kazde jego zyczenie ,a on sobie poszedl ja zdradzic, dlatego też nie mam zamiaru byc dla facetow zbyt dobra i ich roznianczyc wlasnie po to,żeby potem nie czuc tego bólu psychicznego, ze ja sie poswiecam,a ktos mnie krzywdzi, bo wtedy to juz by sie ma miłość w nienawiści przerodzila,a tego bym nie chciała dlatego tez nigdy facetowi zadnemu sie nie poświęce na kazde jego zawolanie i nie bede go zadowalac zyczeniami roznymi

Podejscie, ktore wynika z poczucia braku nadziei.

Pojdziesz sie smazyc do piekla jesli tego nie zmienisz bo Bog oznacza konkretny rodzaj wiary - posiadanie nadziei nawet gdy sytuacja wydaje sie beznadziejna.
"Chociazbym kroczyl mroczna dolina, zla sie nie ulekne bo Ty jestes ze mna" - to jest stan umyslu czlowieka, ktoremu blisko Bogu.
Nie strach przed tym co zlego moze sie wydazyc tylko pokorna droga w nadziei, ze w koncu sie uda dzieki lekcjom, ktore wyciagnelo sie z porazek.

Zachowujesz sie jak sportowiec, ktory nie chce trenowac bo boi sie, ze jesli przegra to caly trening pojdzie na marne.
I przegrywa.
Jest skazany na ciagle przegrywanie.

Praca nie gwarantuje sukcesu.
Ale brak pracy gwarantuje porazke.

To nawet całkiem madre slowa są i ja nie chce iść do piekla,ale  coz poradzić na to mam na moj marny los ze zwiazkami?

36 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-01-29 15:43:44)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Julia life in UK napisał/a:

To nawet całkiem madre slowa są i ja nie chce iść do piekla,ale  coz poradzić na to mam na moj marny los ze zwiazkami?

Wystarcza dwa kroki - pierwszy abys Ty byla dobra kobieta, drugi aby upewnic sie, ze mezczyzna jest dobrym mezczyzna.

1.
Wyrzuc caly feministyczny syf z glowy i zacznij nadrabiac zaleglosci w byciu kobieta - pasjonowac sie gotowaniem, dawaniem seksualnej przyjemnosci swojemu mezczyznie i zyciem dla niego zawsze go szanujac i nigdy nie zachowujac jak rozkapryszony dzieciak podnoszacy glos, uzywajacy sarkazmu czy przewracajacy oczami.
2.
  A. Nie skupiaj sie na tym na ile mezczyzna sprawia, ze czujesz sie dobrze - zamiast tego poczekaj az zrobi cos co sprawi, ze poczujesz sie niekomfortowo. Powiedz mu o tym jak sie czulas gdy to zrobil i obserwuj reakcje.
  B. Nie skupiaj sie na tym co i jak duzo dla Ciebie mezczyzna robi - zamiast tego obserwuj ile pracy wklada w codzienne zycie poza wasza relacja (gdy celem nie jest tylko krotkotrwaly zysk ale lepsza przyszlosc)

W kontekscie punktu A dobry mezczyzna Ciebie przeprosi i bedzie autentycznie smutny z tego powodu.
Jesli zamiast byc smutnym zacznie cos tlumaczyc, ze zle cos zrozumialas itp - next.

W kontekscie punktu B dobry mezczyzna przez wiekszosc swojego czasu pracuje i sie uczy.
Jesli zamiast pracowac chodzi na silownie, wypelnia czas wolny jakimis innymi pasjami lub spedza czas z kolegami na luznych dyskusjach czy aktywnosciach - next.

Ludzie, ktorzy koncentruja sie na tym na ile druga osoba sprawia, ze czuja sie dobrze lub na tym ile dla nich robi niemal zawsze koncza ze zlym partnerem z 2 powodow:
1. Wielu egoistow, ktorzy chca osiagnac swoj cel na poczatku relacji bedzie udawalo super pomocnych, wesolych, pozytywnych i troskliwych.
2. Najlepsi eksperci w uwodzeniu i narcyzi sa najlepsi wlasnie w tym poczatkowym love bombingu.

Zwiazek nie powstaje sam gdy dwie osoby sie sobie podobaja - zwiazek sie aktywnie buduje a to wymaga konkretnych cech.
Podstawa jest pracowitosc - bo osoba, ktora nie lubi pracowac zawsze bedzie szukala frajera a nie partnera.

I w tym zakresie sama masz najwiecej do nadrobienia.

37 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-29 16:24:28)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Weszłam zobaczyć czy była. Johnny jak będziesz sie czuł jeśli już nigdy nie wejdzie na forum bo strzeliła samobója?

Jej narracja od lat jest taka że jest brzydka, sama, wiecznie odrzucana, nikt jej nie chce, nawet koleżanki sie jej wstydzą, wszystko do bani, tu już niedaleko deprechy, a ty jeszcze ją dobiłeś, że lepiej poczytać książke niż marnować czas z pasztetem. I ty zarzuciłeś innej użytkowniczce mowe nienawiści sam hejtując?


Nie znając typa to na 99% niezainteresowany, ale coś za zgodny. Chciała fote? Zrobił. Chciała ig dał, chciała nr to wziął, chciała popisać to odpisywał to może jakby chciała sie umówić to by sie umówił, a jakby sie wprowadziła to też by nie protestował. Nie znam takich typów, ale chodzą słuchy że istnieją. Jednak bardzo mało prawdopodobny scenariusz. Mimo to wszystkie kroki wyszły od niej, on nie aktywny, ale nie oponował. Choć na moje to z grzeczności, ale w sumie mógł olać jakby nie chciał.

Nie pamiętam nicka, ale był tu taki jeden, którego wyrwała żona. Może wejdzie i coś powie jak to było i jego okiem . Serio nie wiem jak sie nazywał. Chyba jakoś na Sz

38

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

Ale ten miał okazje na dziewczyne, a nie wykorzystał.

Bo nie podobała mu się na tyle albo bardziej wpadła mu w oko jakaś jej koleżanka.




Mrs.Happiness napisał/a:

Brzydcy ludzie też wchodzą w związki. Znam dziewczyny, co naprawdę urodą nie grzeszą i mają partnerów. Dużo zależy od tego, jaki ma charakter, czy jest otwarta, miła, czy nie marudzi przez cały czas, czy dba o siebie.


I czy jest dobra w łóżku wink

39 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2026-01-29 16:40:34)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

Nie znając typa to na 99% niezainteresowany, ale coś za zgodny. Chciała fote? Zrobił. Chciała ig dał, chciała nr to wziął, chciała popisać to odpisywał to może jakby chciała sie umówić to by sie umówił, a jakby sie wprowadziła to też by nie protestował. Nie znam takich typów, ale chodzą słuchy że istnieją. Jednak bardzo mało prawdopodobny scenariusz. Mimo to wszystkie kroki wyszły od niej, on nie aktywny, ale nie oponował. Choć na moje to z grzeczności, ale w sumie mógł olać jakby nie chciał.

Niektórzy nie umieją odmawiać, zwłaszcza w rozmowie w cztery oczy. Aczkolwiek mężczyźni lubią też zostawiać sobie otwartą furtkę, jeśli widzą potencjał na seks, więc nie wykluczam również tej opcji.

40

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Jack Sparrow napisał/a:

I czy jest dobra w łóżku wink

Też, choć w razie co można kobietę trochę podszkolić, jeśli jest chętna, ale niezbyt doświadczona. A jak jest wredną, zapuszczoną marudą, to lepiej brać nogi za pas tongue

41

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Mrs.Happiness napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

I czy jest dobra w łóżku wink

Też, choć w razie co można kobietę trochę podszkolić, jeśli jest chętna, ale niezbyt doświadczona. A jak jest wredną, zapuszczoną marudą, to lepiej brać nogi za pas tongue


Otóż to.

42

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

To bieżcie te doświadczone. Dziś o to nie trudno.

43

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

To bieżcie te doświadczone. Dziś o to nie trudno.


Chodzi o to, aby partnerka była chętna. A nie "doświadczona". Jakość - nie ilość.

44

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Dział tylko dlatego ten, bo więcej ludzi tu zagląda.

Kobiety potrafią sie przyjaźnić i wierzą w przyjaźń damskomęską. Wy nie dlatego chciałam zapytac, czy z waszej strony propozycja wyjscia na miasto gdy wychodzi od kobiety to interpretujecie to jako zaproszenie na randke?

Byłam ostatnio z koleżankami na imprezie dołączyło do nas 3 chłopaków. Okazali sie młodsi od nas. Nie było żadnego flirtu. Z jednym z nich wymieniliśmy sie kontaktami. Następnego dnia wysłałam mu foty z imprezy. A że na ig idzie tylko 10 wysłać dał mi swój nr. W zeszłą sobote znowu do niego sie odezwałam bo przypomniałam sobie że poprzedniego roku byliśmy na innej imprezie, ja mój znajomy i jego kolega właśnie ten chłopak. Cały czas go kojarzyłam tylko nie wiedziałam skąd. Nie gadaliśmy długo. Właściwie to był miły ale tylko odpowiadał.

Zbliżają sie walentynki i nie chce mi sie siedzieć w domu. I do tego dołując że jestem sama. Problem w tym że koleżanki zajęte i spędzają ten dzień z chłopakami/mężami.

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

Przypominam że jestem brzydulą, może to ma znaczenie dla odpowiedzi. Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.


Szczerze Ci powiem, że w moim życiu to Przyjaciółki się nie sprawdzały. Dla mnie przyjaźń działa w dwie strony, gdzie skoro ona może się żalić, to ja też. Skoro ona może prosić o pomoc to ja też, jednakże życie mi zweryfikowało parę takich Przyjaciółek. Dawniej mówiłam, że nie ma Przyjaźni Damsko-Męskiej, a jak się okazało taka przyjaźń jest bardziej wartościowa niż przyjaźń dwóch kobiet. Mam 2 przyjaciół, z czego z jednym przyjaźnię się od jakichś 15lat, a z drugim prawie 4lata. Jeden ma żoną i dzieci, drugi akurat obecnie nie ma dziewczyny. Z nimi mogę rozmawiać o wszystkim, nie mam żadnego poczucia, że chcą ode mnie seksu (bo faceci po to niby się kumplują z kobietami by zamoczyć, co jest bezsensownym myśleniem) bo chcą mieć kogoś z kim pogadają od serca, wyjdą na piwo, czy spotkają się na chacie na kawce i ciachu, by tzw. poplotkować. Mam partnera i on zna moich przyjaciół i nic do nich nie ma, sam się z nimi kumpluje. Nigdy nie było podejrzeń ani z mojej, ani z ich strony.
Dlatego dla mnie nie jest niczym dziwnym, żebyś do niego napisała wprost - czy nie chciałby wyjść na miasto, bo siedzisz sama w domu, a nie chcesz zamulać smile
Każdy wygląda inaczej, i choć jedni mają większe aparycję, to nie znaczy, że Ty się komuś możesz nie podobać. Tylko odgórnie przyjęłaś, że jesteś brzydka i nie możesz się nikomu podobać. Założyć możesz nawet na portalu randkowym swój profil i uwierz mi, że znajdzie się ktoś komu się spodobasz smile Gusta są różne, i co dla jednego jest piękne może być brzydkie, i na odwrót oczywiście.
Najczęściej co słyszałam u niektórych swoich byłych Przyjaciółek to właśnie kompleks. A to z wyglądem, a to z charakterem itp. a tylko sobie tak naprawdę tym krzywdę robiły, bo każda z nich znalazła sobie faceta, ale też musiały coś zrobić, a nie myśleć że ktoś magicznie się pojawi. Powodzenia z kolegą i nie bój się napisać.

45 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-29 18:18:19)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Melanie93 napisał/a:

(bo faceci po to niby się kumplują z kobietami by zamoczyć, co jest bezsensownym myśleniem)

Nope. Taka jest prawda w 90% przypadków. Jeśli oboje jesteście hetero i pod kątem fizycznym nie uważacie siebie nawzajem za kompletnych brzydali, to szanse na seks są dość spore (edit - może inaczej - szanse są niemałe).

Bo z tobą pogadają, a potem w swoim gronie, przy wódce w końcu któryś chlapnie "no młóciłbym ja jak rolnik zboże....".

46 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2026-01-29 21:10:04)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Twierdzenie o przyjaźni damsko-męskiej wyklucza chyba czasami sytuacje, kiedy to oboje nie czują do siebie żadnego pożądania. Dla mnie sytuacja może wyglądać nieco inaczej, kiedy taka przyjaciółka czy dobra kumpela ma faceta, którego ja sam dobrze znam, takiego, z którym sam się przyjaźnię. Tutaj jednak opory natury moralnej mogą mieć znaczenie. Sam tak miałem - gdyby nie to, że dobrze znałem ich facetów, to nie wiem, czy bym nie startował..
Inna sprawa to taka, jak często ci przyjaciele obu płci widują się sam na sam, np. gdzieś na mieście czy u któregoś w domu. Pierwszeństwo z reguły ma jednak "druga połówka" a nie kumpel czy kumpela od pogaduszek...

47 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-01-29 19:42:31)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Nie używałam tego jako pretekstów. Wydawało mi sie normalne. Ale może dlatego że nie mam obycia w pisaniu z płcią przeciwną. Na drugi dzień byłam bombardowana wiadomościami od dziewczyn żeby im przesłać fotki. Jedna też robiła i wysłała mi. Zresztą zawsze tak jest. Powysyłałam im i pomyślałam że wyśle od razu jemu. Dodpytałam tylko czy chce na których jest czy wszystkie. A że wszystkie to tam były i moje, i moje z dziewczynami, i dziewczyn, i filmik jak wszyscy tańczymy w kółeczku, z nim miałam 3, jedno selfie i 2 zrobiła nam koleżanka, objeliśmy sie, ale do zjęcia norma, nawet z wujkami, a nawet fot/filmik tego co piliśmy, bo dodałam storke oznaczając wszystkich, w tym tego chłopaka. Zawsze tak robie jak wychodze. Każdy kto mnie obserwuje to wie.

Ale tak szczerze, to po co to wszystko rejestrujesz? Zamiast się bawić i cieszyć chwilą, to robisz zdjęcia i kręcisz filmiki, żeby potem wrzucać to do sieci. Jaki ma to tak naprawdę cel?
Nie uważasz przy tym, że innym może to odbierać ich spontaniczność i swobodę w zabawie, jeśli mają świadomość, że nie wiadomo co i gdzie się potem pojawi?

Serduszko<3 napisał/a:

Może to taki grzeczny, spokojny, miły typ. Ale ten miał okazje na dziewczyne, a nie wykorzystał. A tacy płaczą jak w temacie gdzie Shini, Rumun i inni mu podobni. Spokojni, grzeczni, mili, jak laska nawet sama sie napatoczy to nie wykorzystają, a potem pierdyliąt stron płaczu, że nie mają dziewczyny, ani nawet seksu. Ten też nie ma, bo jakby miał wziąłby ją na te impreze. Widziałaby też po socialach. Więc wychodze z założenia że singiel. W tym wieku może nawet jeszcze prawiczek. Pasowaliby do siebie, bo ona starsza, ale też doświadczenie prawie zerowe. Emocjonalnie i dojrzałością też ten sam poziom. Wiek to tylko liczba. Za 20 lat może założy tu temat. Mam 40 lat i nigdy nie miałem kobiety. Widziałam tu już podobne. Jestem 40letnim prawiczkiem. Jak żyć? Ale skoro mu sie nie podoba to cóż... . I tak ona tego nie zmieni, nawet jak napisze 3 raz. Po co? Żeby znowu zdawkowo odpowiadał na odczepnego?

Czyli twierdzisz, że nieważne z kim, ważne, żeby z kimś być?

Abstrahując jednak od powyższego, zauważyłam, że sporo jest w Twoich wypowiedziach sprzeczności, na przykład z jednej strony pojawiły się jakieś pretensje, że kilka osób wprost napisało, że facet nie jest Inkwizytorką zainteresowany, a ona ma kompleksy, więc na pewno ją to zdołowało, by tuż obok samej przekonywać, że odpisywał jej tylko z grzeczności.

Swoją drogą uważasz, że lepiej było mydlić jej oczy, by za chwilę jeszcze bardziej dotknęła ją gorycz porażki? Pytanie jest oczywiście retoryczne.

48

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Jack Sparrow napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

(bo faceci po to niby się kumplują z kobietami by zamoczyć, co jest bezsensownym myśleniem)

Nope. Taka jest prawda w 90% przypadków. Jeśli oboje jesteście hetero i pod kątem fizycznym nie uważacie siebie nawzajem za kompletnych brzydali, to szanse na seks są dość spore (edit - może inaczej - szanse są niemałe).

Bo z tobą pogadają, a potem w swoim gronie, przy wódce w końcu któryś chlapnie "no młóciłbym ja jak rolnik zboże....".


Niestety się z tym nie zgodzę, że 90% mężczyzn takich jest. To jest klasyfikowanie zupełnie nietrafione, jak choćby sam mit że facet co 7sekund myśli tylko o seksie. Z prostego życia to powiem. W naszej grupce zawsze było więcej mężczyzn niż kobiet. Zwykle nasza paczka składała się głównie z 8 facetów i 2 kobiet (w tym jestem ja), i mówię tu tylko o Naszej Głównej Ekipie, bo reszta bywała różnie. Z wyglądu zawsze uważałam, że niczego mi nie brakuje, moja znajoma zresztą również. Spotykania, grille, wspólne wakacje, imprezy, kawa na mieście itp. Jakoś jak widać się da. Obie mamy partnerów (nie z towarzystwa), ale znamy się jeszcze za czasów bycia singlami. Rozmawiam z facetami bardzo często, a w szczególności z moim przyjacielem, z którym kontakt sms-owy mam prawie codziennie. Wierz mi, że poznawałam wielu facetów, ze względu na to że moja paczka to głównie mężczyźni, i nigdy nie powiedziałabym że jakiś chciał mnie wykorzystać, czy już prościej przelecieć. Może różnica też polega wieku, bo moi znajomi mają od 27lat wzwyż, przez co nie są nastawieni tylko na podryw. Poznałam wiele historii, i szczerze nie dziwie się facetom, że tak trudno znaleźć w tych czasach partnerkę, gdy właśnie mężczyźni od początku są oceniani, i z góry narzucane są im jakieś roszczenia. Jestem kobietą, i wiem że nie mogę mówić o wszystkich kobietach, bo jednak są takie co szukają miłego faceta, bo na to naprawdę zasługują i się nie narzucają.
Skąd w ogóle taki pomysł, że chłopy nic ino obgadują za przeproszeniem "dupy"? Tak to może robią gnoje, by wyjść na nie wiadomo kogo przy swoich ziomkach, ale wiem że największymi gadułami są jednak kobiety. Najwięcej komentują, i opowiadają o seksie do swoich przyjaciółek. Wiem, bo sama z dziewczynami pamiętam, że tak rozmawiałyśmy nie raz jak byłyśmy młodsze, albo o tym jaki facet to ciacho. A faceci? Zdziwiłabyś się jak rozmawiają o polityce, o piłce nożnej, o głupim smaku kawy, o kobietach też rozmawiają, przy nas się nie krępują wcale, bo wiedzą że ich nie oceniamy, i możemy mówić co myślimy. Nawet do mnie ostatnio przyjaciel powiedział, że mi cycki urosły przy wszystkich znajomych bo jestem w ciąży, ale wtedy tylko on o tym wiedział, a innym miałam o tym powiedzieć. I co mam pomyśleć, że chce mnie wyruchać? Albo inni tak mieli to odebrać? Faceci to nie tylko ich przyrodzenie, ale też normalne chłopy którzy szukają dobrej partnerki, z którą mogą pogadać i po prostu miło spędzić czas.

49

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
bagienni_k napisał/a:

Twierdzenie o przyjaźni damsko-męskiej wyklucza chyba czasami sytuacje, kiedy to oboje nie czują do siebie żadnego pożądania. Dla mnie sytuacja może wyglądać nieco inaczej, kiedy taka przyjaciółka dobra kumpela ma faceta, którego ja sam dobrze znam, takiego, z którym sam się przyjaźnię.
Tutaj jednak opory natury moralnej mogą mieć znaczenie. Sam tak miałem - gdyby nie to, że dobrze znałem ich facetów, to nie wiem, czy bym nie startował..
Inna sprawa to taka, jak często ci przyjaciele obu płci widują się sam na sam, np. gdzieś na mieście czy u któregoś w domu. Pierwszeństwo z reguły ma jednak "druga połówka" a nie kumpel czy kumpela od pogaduszek...

Powiedziałabym, że zależy. Bo mój przyjaciel, kiedyś do mnie startował, ale z czasem stwierdził, że jednak dla niego jestem bardziej jak siostra, i szuka partnerki przez internet ze względu na to, że w naszym towarzystwie są głównie faceci, a w pracy też same chłopy, więc szans zbytnio nie ma jak inaczej znaleźć. A w towarzystwie jak już wspomniałam jest więcej facetów, a nawet bym powiedziała że w tym gronie to kobiet jest max 3-4, a reszta same chłopy, i zdarzało się że ktoś z towarzystwa też startował. Jednak ja raczej żyje w założeniu, że w towarzystwie się nie romansuje, dlatego nigdy nie doprowadziłam do rozwinięcia naszego kumpelstwa w jakieś romantyczne gierki. Jedynie z jednym z kumpli spotykałam się na seks, ale zakończyliśmy to gdy poznałam swojego obecnego partnera, i do dziś normalnie imprezujemy, spotykamy się, czy jeździmy wszyscy wspólnie na wakacje. Dodam, że mój partner o wszystkim wiedział już jak się zaczęliśmy spotykać.
Wydaje mi się, że fakt faceci szybciej się potrafią kobietą oczarować, niż facet kobiecie. Bo jednak większość inicjatyw wychodzi od was, a nie od nas. Ale szczerze dla mnie jednak przyjaźń z facetem jest bardziej wartościowsza, niż przyjaźnie jakie do tej pory miałam z kobietami. Tak po prostu uważam.

50

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Przyjaźń damsko-męska trwalsza niż między kobietami? Noo, odważne słowa, zwłaszcza w takim miejscu, jak to forum smile

Akurat w moim środowisku, w pewnych grupach, ludzie się dobierają w obrębie osób mniej lub bardziej znających się, których sporo łączy - zawodowo i hobbystycznie. Czasami następowała wręcz rotacja, gdzie potem niektórzy, już niejako "sparowani", dalej się widywali ze swoimi byłymi, gdyż łączyło je wspólne środowisko. Ludzie najwyraźniej potrafili ze sobą wytrzymać i widywać się po rozstaniu, tym bardziej, jeśli ci już mają nowego partnera.
Jeżeli ludzie wcześniej dłużej się znali, gdzie łączyły ich jakieś mocniejsze relacje, to niekoniecznie każdemu facetowi będą chodzić po głowie kudłate myśli smile

51

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
blueangel napisał/a:

Taa to ciekawa jestem co odpowiesz autorce?Typ z nia pojdzie na te piwo? Oczywiscie po kumpelsku. A potem zostana najlwpszymi pezyjaciolmi?

No dawaj. Czekamy z niecierpliwoscia na twoja odpowiedz na zaptyanie autoeki w watku. W koncu bd miala odp pierwszego pana, bo to do was kierowala zapytanie w tytule.

A proszę bardzo kwiatuszku.

Oczywiście zaprosić na piwo, ale nie jakoś pokrętnie jak to niektóre kobiety mają w zwyczaju, tylko: słuchaj, nie mam co robić w walentynki, a chętnie bym się z kimś piwa razem napiła. Jesteś zainteresowany?

A skoro jestem facetem, to jeszcze dodam, by się odpowiednio przygotowała, by na dole było gładko lol lol lol
Upije biednego chłopa i go wykorzysta, i wykorzysta, i wykorzysta big_smile

Jak facet nie jest zajęty, to wyjdzie na piwo, bo co będzie w walentynki sam siedział.

52

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
JohnyBravo777 napisał/a:

Ale nienawisc do mezczyzn, ktora prezentujesz w tych wpisach sugeruje, ze jestes psychicznie rozchwiana i powinnas znalezc sie w zakladzie zanim komus krzywde zrobisz.
Bo sobie juz wiekszej krzywdy - niz tym co sobie nakladlas do glowy - zrobic nie mozna.

Oj można sobie jeszcze większą krzywdę zrobić.

53

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Farmer napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Ale nienawisc do mezczyzn, ktora prezentujesz w tych wpisach sugeruje, ze jestes psychicznie rozchwiana i powinnas znalezc sie w zakladzie zanim komus krzywde zrobisz.
Bo sobie juz wiekszej krzywdy - niz tym co sobie nakladlas do glowy - zrobic nie mozna.

Oj można sobie jeszcze większą krzywdę zrobić.

Jaka wieksza krzywde?

54

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Dział tylko dlatego ten, bo więcej ludzi tu zagląda.

Kobiety potrafią sie przyjaźnić i wierzą w przyjaźń damskomęską. Wy nie dlatego chciałam zapytac, czy z waszej strony propozycja wyjscia na miasto gdy wychodzi od kobiety to interpretujecie to jako zaproszenie na randke?




Byłam ostatnio z koleżankami na imprezie dołączyło do nas 3 chłopaków. Okazali sie młodsi od nas. Nie było żadnego flirtu. Z jednym z nich wymieniliśmy sie kontaktami. Następnego dnia wysłałam mu foty z imprezy. A że na ig idzie tylko 10 wysłać dał mi swój nr. W zeszłą sobote znowu do niego sie odezwałam bo przypomniałam sobie że poprzedniego roku byliśmy na innej imprezie, ja mój znajomy i jego kolega właśnie ten chłopak. Cały czas go kojarzyłam tylko nie wiedziałam skąd. Nie gadaliśmy długo. Właściwie to był miły ale tylko odpowiadał.

Zbliżają sie walentynki i nie chce mi sie siedzieć w domu. I do tego dołując że jestem sama. Problem w tym że koleżanki zajęte i spędzają ten dzień z chłopakami/mężami.

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

Przypominam że jestem brzydulą, może to ma znaczenie dla odpowiedzi. Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.

Ale przecież nie chcesz wyjść po kumpelsku

55

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Bert44 napisał/a:
Inkwizytorka napisał/a:

Dział tylko dlatego ten, bo więcej ludzi tu zagląda.

Kobiety potrafią sie przyjaźnić i wierzą w przyjaźń damskomęską. Wy nie dlatego chciałam zapytac, czy z waszej strony propozycja wyjscia na miasto gdy wychodzi od kobiety to interpretujecie to jako zaproszenie na randke?




Byłam ostatnio z koleżankami na imprezie dołączyło do nas 3 chłopaków. Okazali sie młodsi od nas. Nie było żadnego flirtu. Z jednym z nich wymieniliśmy sie kontaktami. Następnego dnia wysłałam mu foty z imprezy. A że na ig idzie tylko 10 wysłać dał mi swój nr. W zeszłą sobote znowu do niego sie odezwałam bo przypomniałam sobie że poprzedniego roku byliśmy na innej imprezie, ja mój znajomy i jego kolega właśnie ten chłopak. Cały czas go kojarzyłam tylko nie wiedziałam skąd. Nie gadaliśmy długo. Właściwie to był miły ale tylko odpowiadał.

Zbliżają sie walentynki i nie chce mi sie siedzieć w domu. I do tego dołując że jestem sama. Problem w tym że koleżanki zajęte i spędzają ten dzień z chłopakami/mężami.

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

Przypominam że jestem brzydulą, może to ma znaczenie dla odpowiedzi. Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.

Ale przecież nie chcesz wyjść po kumpelsku

Ja bym.mogla wyjsc tak, gdybym miala duzo energii

56

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Dział tylko dlatego ten, bo więcej ludzi tu zagląda.

Kobiety potrafią sie przyjaźnić i wierzą w przyjaźń damskomęską. Wy nie dlatego chciałam zapytac, czy z waszej strony propozycja wyjscia na miasto gdy wychodzi od kobiety to interpretujecie to jako zaproszenie na randke?




Byłam ostatnio z koleżankami na imprezie dołączyło do nas 3 chłopaków. Okazali sie młodsi od nas. Nie było żadnego flirtu. Z jednym z nich wymieniliśmy sie kontaktami. Następnego dnia wysłałam mu foty z imprezy. A że na ig idzie tylko 10 wysłać dał mi swój nr. W zeszłą sobote znowu do niego sie odezwałam bo przypomniałam sobie że poprzedniego roku byliśmy na innej imprezie, ja mój znajomy i jego kolega właśnie ten chłopak. Cały czas go kojarzyłam tylko nie wiedziałam skąd. Nie gadaliśmy długo. Właściwie to był miły ale tylko odpowiadał.

Zbliżają sie walentynki i nie chce mi sie siedzieć w domu. I do tego dołując że jestem sama. Problem w tym że koleżanki zajęte i spędzają ten dzień z chłopakami/mężami.

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

Przypominam że jestem brzydulą, może to ma znaczenie dla odpowiedzi. Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.

Robisz z igły widły ?
Nie chcesz na randkę z młodym mężczyzną iść to nie idź.

Skontaktuj się z nim po raz 3-ci i powiedz, że chciałabyś z nim spędzić w klubie czas bo nie lubisz w ten wieczór być sama. Nie zechce to wymiga się.
Gdy się zgodzi to w trakcie wieczoru ocenisz sytuację i zasygnalizujesz, że chciałabyś spędzić z nim noc. Nie numerek 20 min. tylko porządnie w łożu. Nie zechce to się wymiga. Nie będzie cię oceniał jako desperatki.
Może być dobry seks. Mężczyźni doceniają szczerość i jasne stawianie sprawy. Tobie chyba też nie będzie przeszkadzać, bo nie chcesz z nim randki, ale nie chcesz być w ten wieczór sama.

Całkiem inna sytuacja jest, jeśli jednak masz ochotę na randki z nim i jakąś relację, a tutaj krygujesz się na taką co nie chce, do tego brzydulę. To oznacza, że jesteś przekombinowana i problematyczna.

Przy okazji, facet dokonuje własnej oceny urody, ma w nosie damskie kompleksy. Uroda to również uśmiech, pogoda ducha, iskierki w oczach, tembr głosu, słownictwo, oczy i całe mnóstwo innych szczegółów i cech.

57 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-30 11:08:30)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Melanie93 napisał/a:

Niestety się z tym nie zgodzę, że 90% mężczyzn takich jest.

Możesz się nie zgadzać. Ale potem się spotykamy przy piwie albo jakimś innym grillu i wychodzą takie kwiatki, że "gdyby nie coś tam" to by stukał jak dzięcioł. Czyli nie jest to nigdy takie platoniczne.


Zwykle nasza paczka składała się głównie z 8 facetów i 2 kobiet (w tym jestem ja), i mówię tu tylko o Naszej Głównej Ekipie, bo reszta bywała różnie. Z wyglądu zawsze uważałam, że niczego mi nie brakuje, moja znajoma zresztą również. Spotykania, grille, wspólne wakacje, imprezy, kawa na mieście itp. Jakoś jak widać się da. Obie mamy partnerów (nie z towarzystwa)

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że jakbyś zostawiła swojego partnera i po kilku tygodniach obdzwoniła ich zapraszając na realną randkę, to przynajmniej dwóch by się zgodziło. Choćby dlatego, że jeden z nich i tak już do ciebie startował.

i nigdy nie powiedziałabym że jakiś chciał mnie wykorzystać, czy już prościej przelecieć.

Ciekawy dobór słów. Wiele mówiący. Między innymi dlaczego ów startujący do ciebie przyjaciel sobie w pewnym momencie darował.



Może różnica też polega wieku, bo moi znajomi mają od 27lat wzwyż, przez co nie są nastawieni tylko na podryw.


Ja mam okolice 40stki, i co w związku z tym?


Skąd w ogóle taki pomysł, że chłopy nic ino obgadują za przeproszeniem "dupy"?

A za chwilę:

A faceci? Zdziwiłabyś się jak rozmawiają o polityce, o piłce nożnej, o głupim smaku kawy, o kobietach też rozmawiają



Nawet do mnie ostatnio przyjaciel powiedział, że mi cycki urosły przy wszystkich znajomych bo jestem w ciąży, ale wtedy tylko on o tym wiedział, a innym miałam o tym powiedzieć. I co mam pomyśleć, że chce mnie wyruchać?

Facet hetero obczajał twoje cycki do tego stopnia, że zauważył, ze ci urosły. Powtarzaj dalej, że nie czuje żadnego pociągu do ciebie.


mój przyjaciel, kiedyś do mnie startował, ale z czasem stwierdził, że

LOL.

A w towarzystwie jak już wspomniałam jest więcej facetów, a nawet bym powiedziała że w tym gronie to kobiet jest max 3-4, a reszta same chłopy, i zdarzało się że ktoś z towarzystwa też startował.

LOL x2


"przyjaźń damsko-męska istnieje, bo ja i moi przyjaciele...." a za chwilę "no ktoś tam do kogoś zdarzało się, że startował". Nie jesteś najostrzeszą kredką w piórniczku, co?

58 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2026-01-30 12:05:28)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

ciekawy  temat.
najpierw odpowiedz na pytanie główne: nie zapraszać w walentynki.
i nie przyjmować zaproszeń w walentynki od kogoś z kim nie ma się romantycznych planów.

fajny kolega chcesz go zaprosić? wybierz inny dzień: np 13 albo 15 luty.

to czy jesteś ładna czy brzydka nie tobie oceniać.
ale powinnaś być zadbana- szczupła, bo przecież jesteś młoda i na urodzenie dzieci i zabieganie nie możesz zrzucić zaniedbania, powinnaś mieć atrakcyjną fryzurę, zęby i uśmiech, dbać o higienę i ubiór- takie podstawy

różnica wieku duża to jaka? Bo jak do 5 lat to wg mnie bez znaczenia.

59 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-30 13:48:16)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Ela210 napisał/a:

ciekawy  temat.
najpierw odpowiedz na pytanie główne: nie zapraszać w walentynki.
i nie przyjmować zaproszeń w walentynki od kogoś z kim nie ma się romantycznych planów.

fajny kolega chcesz go zaprosić? wybierz inny dzień: np 13 albo 15 luty.

to czy jesteś ładna czy brzydka nie tobie oceniać.
ale powinnaś być zadbana- szczupła, bo przecież jesteś młoda i na urodzenie dzieci i zabieganie nie możesz zrzucić zaniedbania, powinnaś mieć atrakcyjną fryzurę, zęby i uśmiech, dbać o higienę i ubiór- takie podstawy

różnica wieku duża to jaka? Bo jak do 5 lat to wg mnie bez znaczenia.


12 lat. Ale jakoś mnie to nie dziwi, w innym wątku już posałam:

Serduszko<3 napisał/a:

Dlaczego jest plaga dzieciatych i alimenciarzy? Kolejny argument, żeby brać sie za młodych. Taki jeszcze bez dzieci. Do tego ładniejsze ciało i twarz. Na imprezach wole tańczyć z 23latkiem niż 43latkiem, bo co w tym fajnego?


W klubie nikt nie ma wypisanego wieku. Ale czysto fizycznie 20+ wygląda lepiej od 30 i 40. Wiek wychodzi dopiero w rozmowie. Ktoś tu pytał o to, o czym ona chce rozmawiać ze szczylem. Mężczyźni w tym wieku są otwarci, na luzie bez kija w dupie. Tematy z takim byłaby lepsze niż z Kaszpirem pytającym o mobilność (nie bierz prosze tego personanie, poprostu w tym wieku jest czy fajnie sie rozmawia, a nie jakieś majątki). Już nie wspomne o seksualności, 20latek jest ciągle napalony, wystarczy pokazać pół cyca i już twardy. Może jestem zbyt bezpośrednia, ale nie bez powodu na tiktokach i instagramach panuje nowy trend starsza kobieta młodszy facet. Polska to nie stany czy europa zachodnia i nie jest jeszcze częsty w życiu codziennym, ale kto wie jak to ewoluuje. Inkwizytorka nieświadomie mimo że szara myszka stała sie modna smile i to będąc typowym potencjałem na dobrą żone, bo jakby jakiś ją w końcu zechciał jestem pewna że by wokół niego skakała i jeszcze sie cieszyła. Ona nie ma nawet żadnych wymagań. A tu taka nowoczesność. Wow

60

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

Ale czysto fizycznie 20+ wygląda lepiej od 30 i 40.

Ogólnie można by i powiedzieć, że tak (bo tak być powinno), ale paradoksem czasów jest to, że współcześni nastolatkowie i 20latkowie starzeją się jak mleko. Wśród facetów to znam więcej wysportowanych i zadbanych 40latków niż 20latków. Jak sam byłem 20stolatkiem to spokojnie 1/3 chłopaczków wyglądała dość podobnie do mnie - przyzwoita muskulatura i albo kaloryfer, albo bardzo wyraźny jego zarys. Obecnie nie znam żadnego 20stolatka z kaloryferem - nawet u szczupłych kolesi. A raz, że sam mam znajomych w tym wieku, dwa że widzę po rodzinie i dzieciach znajomych, a trzy to często chodzę na basen, siłownię i lubię spędzać czas na łonie przyrody więc na wakacyjnych żaglach, kajakach i wędrówkach spotykam niemałą ilość ludzi. I to ze względu na profil - to tak czy siak ta bardziej aktywna grupa.

Także nie wiem gdzie wy tych 'zadbanych' 20stolatków spotykacie. I co przez to rozumiecie.


Już nie wspomne o seksualności, 20latek jest ciągle napalony, wystarczy pokazać pół cyca i już twardy.

Przy dzisiejszej pladze gniazdowników? Przy epidemii otyłości, depresji, zaburzeń hormonalnych oraz uzależnień od porno i ~ok połowie testosteronu co właśnie o 20 lat starsi koledzy? Nawet wszelkie statystyki i badania na ten temat mówią co innego. Dzisiejsi młodzi uprawiają seks 3 razy rzadziej niż ludzie 20-30 lat temu.

Może jestem zbyt bezpośrednia, ale nie bwz powodu na tiktokach i instagramach panuje nowy trend starsza kobieta młodszy facet.

Bo w wielu krajach zachodnich babki w wieku 30-35+ są mega samotne, a dla swoich równolatków nie są atrakcyjne. U nas zaczyna być podobnie:

Jak wskazują badania przeprowadzone przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, w Polsce około 68 proc. osób dorosłych odczuwa samotność, a do izolacji społecznej przyznaje się 23 proc. ankietowanych.

Aż 50 proc. dorosłych Polaków może odczuwać przewlekłą samotność. Większą tendencję do jej rozwoju mają Polki- wynika z badań naukowców z Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.




Inkwizytorka nieświadomie mimo że szara myszka stała sie modna smile i to będąc typowym potencjałem na dobrą żone, bo jakby jakiś ją w końcu zechciał jestem pewna że by wokół niego skakała i jeszcze sie cieszyła. Ona nie ma nawet żadnych wymagań.

Niska samoocena i brak wymagań to przeciwieństwo dobrego materiału do związku.

61 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-30 15:02:16)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Jeśli jakiś chciałby taką, która ma mały przebieg i prawie żadnego doświadczenia, która go nie zdradzi, da sie zamknąć w domu i być kurą domową, praczką sprzątaczką to byłaby idealna, bo nie oszukujmy sie te czasy minęły i drugiej takiej będzie ciężko znaleźć, a ona jeszcze by sie cieszyła. (Inkwizytorko to też nic personalnego, nie obraź sie).

Nie znam statystyk, ale mam oczy. Wystarczy iść na basen jest na czym oko zawiesić. I nie są to kaloryfery. Większości kobiet sie nie podobają. Bardziej silna naturalna sylwetka, klata, bicki, jeśli ktoś to robi dla siebie to jak najbardziej spoko, ale mam wrażenie, że macie jakieś swoje wyobrażenia, które odbiegają od rzeczywistości. Młodzi też chodza siłke, a niektórzy dobrze wyglądaja w tym wieku nic nie robiąc.
Rozmowa zaczyna sie od "co robimy", a nie "czym sie zajmujesz" z kijem w dupie. Wole rozmowe ze "szczylami" od rozmów kwalifikacyjnych. Nie zależy mi mieć szanse u starych, bo i tak mnie nie kręcą. Mam gdzieś gdzie pracuje i ile zarabia, wystarczy że ma prace, tak 20+ też już pracują. Może nie mają drogich fur, ale już mają. Bardziej obchodzi mnie jak spędza sie czas i jak nam sie gada. Młodzi są aktywni, a starzy nudni. Nie chce spędzać wolnego czasu pijąc kawke i siedząc na kanapie, będe to robić na emeryturze. Teraz wole iść w miasto.

Zaraz pojawi sie komentarz na starej blabla, ale czasy że w wieku 20 brało sie ślub i było już do śmierci razem też minęły. Ile trwają związki równolatków? 3 lata? To już lepiej tyle samo z młodym i przynajmniej fajnie spędzieć ten czas. O łóżku nie wspominając.

62

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Serduszko<3 napisał/a:

Ale czysto fizycznie 20+ wygląda lepiej od 30 i 40. Wiek wychodzi dopiero w rozmowie. Ktoś tu pytał o to, o czym ona chce rozmawiać ze szczylem. Mężczyźni w tym wieku są otwarci, na luzie bez kija w dupie. Tematy z takim byłaby lepsze niż z Kaszpirem pytającym o mobilność (nie bierz prosze tego personanie, poprostu w tym wieku jest czy fajnie sie rozmawia, a nie jakieś majątki). Już nie wspomne o seksualności, 20latek jest ciągle napalony, wystarczy pokazać pół cyca i już twardy.

Tak to ja pisałam o czym ma ona rozmawiać z o dziesięć lat młodszym szczylem (bo dla niej to szczyl) w kontekście jej poprzednich z nim rozmów, a raczej jej pytań czy monologów i jego krótkich odpowiedzi. Czy on sam coś zagaduje? No też nie. Widzisz tu jakiekolwiek pole do rozmowy? Bo ja nie.
Nie wiem, może zamiast skupić się na Autorce, skupiasz się na sobie i na swoim odbiorze świata. Bo z Autorki punktu widzenia polega to na tym, że ona nie ma o czym z nim rozmawiać.

I nie "już twardy", a raczej "już po wszystkim".

63 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-30 15:11:34)

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Tak, Sambo bardziej pisałam ogólnie, a nie konkretnie o tej sytuacji. Tu jeśli odpowiadał jednym zdaniem, nie zadając pytań, nie ciągnąc rozmowy to zupełnie co innego. Nie wiadomo jak było na żywo, może wtedy gadał normalnie, a pisanie odpowiadał od niechcenia z grzeczności, bo mu sie nie podoba. Tego raczej nie da sie zmienić. Obie strony muszą chcieć. Te rozmowy nie wychodziły nie dlatego, że nie było o czym, ale że on nie chciał z nią gadać.
Wielu facetów sie skarży że kobiety piszą w taki sposób. Jak widać jest to poprostu kwestia zaangażowania. I nie ma to nic wspólnego z płcią. Tak mi sie wydaje.

64

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Inkwizytorka napisał/a:

Dział tylko dlatego ten, bo więcej ludzi tu zagląda.

Kobiety potrafią sie przyjaźnić i wierzą w przyjaźń damskomęską. Wy nie dlatego chciałam zapytac, czy z waszej strony propozycja wyjscia na miasto gdy wychodzi od kobiety to interpretujecie to jako zaproszenie na randke?




Byłam ostatnio z koleżankami na imprezie dołączyło do nas 3 chłopaków. Okazali sie młodsi od nas. Nie było żadnego flirtu. Z jednym z nich wymieniliśmy sie kontaktami. Następnego dnia wysłałam mu foty z imprezy. A że na ig idzie tylko 10 wysłać dał mi swój nr. W zeszłą sobote znowu do niego sie odezwałam bo przypomniałam sobie że poprzedniego roku byliśmy na innej imprezie, ja mój znajomy i jego kolega właśnie ten chłopak. Cały czas go kojarzyłam tylko nie wiedziałam skąd. Nie gadaliśmy długo. Właściwie to był miły ale tylko odpowiadał.

Zbliżają sie walentynki i nie chce mi sie siedzieć w domu. I do tego dołując że jestem sama. Problem w tym że koleżanki zajęte i spędzają ten dzień z chłopakami/mężami.

Nie będzie to creepy jak znowu ja napisze (3 raz) i sie spytam czy nie chce wyjść na miasto? Tylko nie chce żeby to zinterpretował jako zaproszenie na randke bo spaliłabym sie ze wstydu. Jest o wiele młodszy ode mnie. No i do tego zapro na akurat taki dzień.

Przypominam że jestem brzydulą, może to ma znaczenie dla odpowiedzi. Napewno mu sie nie podobam (bo nie podobam sie nikomu), ale żeby nie myślał, że ja na niego lece. Chce wyjść po kumpelsku do baru, wypić drinka, dwa, pogadać i tyle, a nie że stara brzydka baba go rwie. To nie jest zaproszenie na kolacje czy na co tam ludzie chodzą na randki. Ale w sumie nie wiem, bo ja nie chodze bo mnie nikt nie zaprasza.

Nie powinnaś, to już będzie narzucanie się, postawisz go w trudnej sytuacji.
Ale spróbować możesz.

65

Odp: Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne
Jack Sparrow napisał/a:
Serduszko<3 napisał/a:

Ale czysto fizycznie 20+ wygląda lepiej od 30 i 40.

Ogólnie można by i powiedzieć, że tak (bo tak być powinno), ale paradoksem czasów jest to, że współcześni nastolatkowie i 20latkowie starzeją się jak mleko. Wśród facetów to znam więcej wysportowanych i zadbanych 40latków niż 20latków. Jak sam byłem 20stolatkiem to spokojnie 1/3 chłopaczków wyglądała dość podobnie do mnie - przyzwoita muskulatura i albo kaloryfer, albo bardzo wyraźny jego zarys. Obecnie nie znam żadnego 20stolatka z kaloryferem - nawet u szczupłych kolesi. A raz, że sam mam znajomych w tym wieku, dwa że widzę po rodzinie i dzieciach znajomych, a trzy to często chodzę na basen, siłownię i lubię spędzać czas na łonie przyrody więc na wakacyjnych żaglach, kajakach i wędrówkach spotykam niemałą ilość ludzi. I to ze względu na profil - to tak czy siak ta bardziej aktywna grupa.

Także nie wiem gdzie wy tych 'zadbanych' 20stolatków spotykacie. I co przez to rozumiecie.


Już nie wspomne o seksualności, 20latek jest ciągle napalony, wystarczy pokazać pół cyca i już twardy.

Przy dzisiejszej pladze gniazdowników? Przy epidemii otyłości, depresji, zaburzeń hormonalnych oraz uzależnień od porno i ~ok połowie testosteronu co właśnie o 20 lat starsi koledzy? Nawet wszelkie statystyki i badania na ten temat mówią co innego. Dzisiejsi młodzi uprawiają seks 3 razy rzadziej niż ludzie 20-30 lat temu.

Może jestem zbyt bezpośrednia, ale nie bwz powodu na tiktokach i instagramach panuje nowy trend starsza kobieta młodszy facet.

Bo w wielu krajach zachodnich babki w wieku 30-35+ są mega samotne, a dla swoich równolatków nie są atrakcyjne. U nas zaczyna być podobnie:

Jak wskazują badania przeprowadzone przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu, w Polsce około 68 proc. osób dorosłych odczuwa samotność, a do izolacji społecznej przyznaje się 23 proc. ankietowanych.

Aż 50 proc. dorosłych Polaków może odczuwać przewlekłą samotność. Większą tendencję do jej rozwoju mają Polki- wynika z badań naukowców z Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.




Inkwizytorka nieświadomie mimo że szara myszka stała sie modna smile i to będąc typowym potencjałem na dobrą żone, bo jakby jakiś ją w końcu zechciał jestem pewna że by wokół niego skakała i jeszcze sie cieszyła. Ona nie ma nawet żadnych wymagań.

Niska samoocena i brak wymagań to przeciwieństwo dobrego materiału do związku.


Jack jak zwykle nagina jakaś nieistniejąca rzeczywistość do tego jak jest naprawdę.

Babki 30 i 35 plus są samotne dlatego wiążą się z mlodszymi. To już nie naginanie ale zwykle niezrozumienie świata, zmian w społeczeństwie. Już teraz rozumiem skąd Twoje głupoty w większości wątków - nie potrafisz wyciągać wnioski, źle interpretujesz dane i jak mówię, nie jesteś najbystrzejszy w obserwowaniu zmian społecznych.

Dlaczego kobiety są w stałych związkach z mlodszymi? Bo mogą i i chcą. I młodsi chcą starsze i starsze chcą młodszych. Nie ma tu raczej większej filozofii od tej, że mentalność się w społeczeństwie zmieniła. A mianowicie niewiele osób interesuje się tym co myślą inni, kobiety do późnych lat wyglądają bardzo dobrze, młodzi mężczyźni mają różny gust. Podróżują, wyjeżdżają na erasmusy, pracują w zagranicznych firmach a to znaczy że ich horyzont jest znacznie szerszy niż obecnych 40+ i 50+ facetów.
Podobają im się i szczupłe, i starsze i młodsze. To kwestia wyjścia poza schemat że kobieta musi być młoda. To powtarzają zwykle bardzo creepy faceci w podeszłym wieku.
Młody mężczyzna zawsze będzie atrakcyjniejszy niż stary chłop. To jest fakt, którego mężczyźni nie chcą przyjąć bo od zawsze mają znacznie bardziej optymistyczne podejście do samych siebie, wydaje się im że lepiej wyglądaja niż faktycznie jest w rzeczywistości.

I tak, obecni 20 latkowie wyglądają dobrze, bo mają lepszy dostęp do wiedzy jak dbać o skórę np trądzikową, nieskończona ilość dobrych kosmetyków za niewielkie pieniądze, ich rodzice zwykle lepiej zarabiają i stać ich na inwestycje w młodych.
Ci 20 latkowie, którymi się ją otaczam to jest kwiat polskiej młodzieży. Wysportowani, ambitni, ładni a przy tym świetnie wychowani. Nie znam leniwych młodych ludzi. Także poraz kolejny Jack udowadniasz że jesteś zwyczajnie głupi. Ale jakich wniosków i dyskusji można się spodziewać po chlopie 40 plus. Nie twoja wina że masz taki zaściankowy mental, wydaje mi się że z tym się nic nie da zrobić. Kompletnie nic. To też wnioskuje po ludziach którzy mają podobny mental. Ciężki, toporny, bez szans na zrozumienie czegokolwiek z przekonaniem o swojej nieomylności.

Posty [ 1 do 65 z 227 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pytanie do panów/zaproszenie przez dziewczyne

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026