Witam. Postanowiłem napisać na forum bo niestety nie bardzo chciałbym o tej sprawie z kimś rozmawiać. Trenuje sztuki walki ale nigdy nie lubiłem bić się na ulicy. Miałem dwie takie sytuacje to mam pamiątkę z pokruszonym zębem a za drugim podbili mi oko, że do tej pory mam znamię a zęby mam chyba dzięki temu, że po tym pierwszym razie zawsze szczękę przy sobie nosiłem. Dwie sytuacje miały miejsce przez moją głupotę bo sam nie odpuściłem i pchałem się do bójki. Czy to ważne że za pierwszym razem dwóch pobiłem a za 2 większego faceta dwa razy od siebie. Nie to szczyt głupoty bo mogłem spokojnie odejść i zostawić tą sytuację.
Na studiach poznałem pewną dziewczynę. Na początku podrywała mnie, zaprosiła do siebie na domówkę i doszło między nami do pewnej sytuacji. Alkohol, fajna atmosfera, taka mała przygoda choć w ogóle się nie znaliśmy. Nawet dłużej nie rozmawialiśmy nigdy, jedynie co na uczelni wymieniliśmy parę zdań. Musiałem na początku zrobić na niej dobre wrażenie. Nie doszło między nami do sexu, tylko takie pocałunki, położyliśmy się razem spać. Ja jestem spokojny z natury a ona jest charyzmatyczna, dusza towarzystwa, pewna siebie , wygadana. Onieśmielała mnie swoją osobą, poznała mnie bliżej i odrzuciła. Zauroczyłem się w niej, było mi przykro, że nie postarałem się zrobić na niej dobrego wrażenia. Kolega mi mówił, że odstraszyło ją to, że jestem taki spokojny i antytowarzyski. Napisałem jej wiadomość o swoich uczuciach to jedynie się mnie wystraszyła?.
Później znowu coś tam napisałem i jedyne co zrobiła to zaczęła na mnie krzyczeć, że ją prześladuje, że załatwi mi jakiś zakaz zbliżania się. Tak wcześniej dała mi do zrozumienia, że zgadza się na kontakt koleżeński a ja nadal myślałem o czymś więcej. Myślę, że przesadziła z jakimś zakazem zbliżania się itd? Nie byłem natrętny, musiała mieć na mój temat jakieś bardzo negatywne zdanie skoro tylko tak umiała się zachować. Ona jest wredna i wyrafinowana powiedziała mi, czy ma przyjść chłopak z którym się spotyka i mnie poszarpać jak się nie uspokoję. Czułem się poniżony, nie wiedziałem, że tak zareaguje, jedyne co umiała to ukazać, że nie obchodzą ją moje uczucia i dla niej jest ?nienormalne?, że w ogóle mogę pisać o takich rzeczach. Ja też uważam, że to żałosne.Nawet nie umiałem z nia w 4 oczy o tym porozmawiac,,,,, Jak sobie pomyślę jak mnie odebrała za takiego: wycofanego, nieśmiałego, pozbawionego siły przebicia to jest naprawdę mi przykro. Pokazałem się jej jako nieśmiały , słaby chłopak i przykre było widzieć jak za pomyłkę uznała, że poszła spać zemną. Okazała się taka nieosiągalna, w ogóle nie potraktowała mnie poważnie. Jeśli jest z tym chłopakiem jestem pewien, że on prędzej czy później przyjdzie z nią na uczelnie i zacznie do mnie jakieś głupoty gadać typu: masz zakaz zbliżania się do niej, jak jeszcze raz do niej napiszesz to?.
Nie mam pojęcia jak się zachować, znając ją jest to jakiś typ co jeździ bmw (jak w tej piosence dziewczyna gangstera:P) . Wczesniej była z chłopakiem co ją pobił . Ona lubi takich typów, typu maczo.
Nie chce się czuc poniżony bo ona już to zrobiła. Nie chce się z nim bić bo szkoda mi zdrowia na takie głupoty. Nie chce wyjsc tez na tchorza i ukazac ze jak zwykle jestem slaby. Macie może jakas rade co powinienem powiedziec albo zrobic jak już podejdzie do mnie i zacznie się rzucać bo ona widzac ja na pewno nasle go na mnie. Przypadkiem ja wczesniejszy chłopak nie pobil, ona jest troche taka ?nadpobudliwa?. Tak napisałem, nie jestem jakims Tony Montana a chciałbym wyjsc z tej sytuacji abym nie musial ubierac szczeki ani dac się poniżyć. Pozdrawiam,
Podobne tematy
Stary, nie przejmuj się. Sam już zdążyłeś zauważyć jaki z niej typ osoby, zwyczajnie ją olej. Nie odzywaj się więcej (bo po co?) za wyjątkiem zwyczajnego "cześć". Jeśli mimo wszystko kogoś na Ciebie naśle (w co wątpię, ale nie znam jej) to staraj się uniknąć konfrontacji, ale nie daj się pobić. Skoro coś trenujesz to powinieneś być w stanie przynajmniej unikać ciosy, a może nawet obezwładnić napastnika skoro ma nim być jakiś przygłup spod bloku (nie obrażając normalnych ludzi "spod bloku"). A bym się nie zdziwił jakby się w takiej sytuacji śmiertelnie w Tobie "zakochała" ![]()
To była pierwsza dziewczyna z którą spać się położyłem, pierwsza z którą byłem tak blisko, nie wiem jak wygląda to z jakiegoś psychologicznego punktu widzenia ale ten fakt , że nigdy nie miałem żadnej dziewczyny a ona tak szybko jak się pojawiła odeszła dziwnie na mnie zadziałał. Nie mogłem się pogodzić z tym i a swój sposób ciężko to przeżyłem.
No nie chce Cię i tyle. Pogódź sie z tym i żyj dalej. Do dziewczyny w ogóle się nie odzywaj, nie pisz, nie tłumacz. Unikaj konfronatcji i znajdź sobie spokojnieszją niewiastę ![]()
po pierwsze, nie wiem jakie sztuki walki cwiczyles, ale wiem, ze filozofia sztuki ktora ja mialam przyjemnosc uczyla mnie jak sobie radzic w takich sytuacjach:] przede wszystkim nie moglam uzyc zadnej techniki nauczonej na treningach...
nie lepiej czasami poprostu sie obrocic na piecie i isc do domu? niz sie bic? na co Ci to? zwlaszcza przez nic nie warta laske?
to pewnie dlatego że była to pierwsza dziewczyna i Twoje pierwsze zauroczenie, daltego ciężko Ci się z tym pogodzić. Ale wszystko minie z czasem. Olej tą sytuację, postaraj się nią tak bardzo nie przejmować, pogódź się z tym że dziewczyna jest już z kim innym i jest mała szansa żebyście kiedyś byli razem. Dała Ci jasno do zrozumienia że nie życzy sobie kontaktu z Tobą. I to że zostawisz tą sprawę taka jak jest nie będzie świadczyć że jesteś słaby czy tchórzliwy. Po prostu z pewnymi sprawami trzeba odpuścic i żyć dalej ![]()
dziewczyna jest już z kim innym i jest mała szansa żebyście kiedyś byli razem.
I po przeczytaniu relacji autora cale szczescie, ze ta szansa jest mala. Szkoda chlopaka na taka (tu wedle uznania wstawcie sobie odpowiednie okreslenie)
po pierwsze, nie wiem jakie sztuki walki cwiczyles, ale wiem, ze filozofia sztuki ktora ja mialam przyjemnosc uczyla mnie jak sobie radzic w takich sytuacjach:] przede wszystkim nie moglam uzyc zadnej techniki nauczonej na treningach...
nie lepiej czasami poprostu sie obrocic na piecie i isc do domu? niz sie bic? na co Ci to? zwlaszcza przez nic nie warta laske?
to co to za sztuki walki, które zabraniają używać poznanych technik w określonych sytuacjach?, z chęcią posłucham gdyż żadna z tych które ja trenuję nie ma tak rygorystycznych zasad.
Wiesz, wydaje mi się, że po prostu bardzo kiepsko trafiłeś, jeżeli to zdarzyło Ci się po raz pierwszy. Myślę, że najlepszą metodą jest totalne ignorowanie tej dziewczyny, bo chyba coś z nią jest nie tak.
chlopak ja wczesniej pobil, jak do niej przyszedlem na ta domowke byla juz troche pod wplywem alkocholu i zaczela mi sie zalic jak to ja zlapal za wlosy i uderzal glowa o sciane... ja napisalem jej w sumie 3 razy o swoich uczuciach,,Pierwszy raz jak byla glupia sytuacja na uczelni gdy ukazala mi totalna ignorancje, drugi raz po jakims czasie jak zaczelismy juz rozmawiac a 3 jak nakrzyczala na mnie ze ja przesladuje itd, po tym sms ze nadal cos do niej czuje itd..
napisalem jej wtedy tak o wszystkim co czulem do niej,,,wiem ze nie powininem wogole jej nie znam, nawet nie umialem jej to prosto w oczy powiedziec.
Powiedziala mi po tym sms ze pisze do niej jak jakis psychol, poprostu rozchodzi sie o to ze chcialbym czuc sie bezpiecznie chodzac na uczelnie a nie z mysla ze dzisaij zobacze jakiegos typka co zacznei gadac do mnie jakies glupoty
Zastanawiam sie co powiniem wtedy powiedziec, jak zareagowac, jestem pewien ze predzej czy pozniej bede mial jakas konfrontacje z nim. Przykro mi jest ze ogolnie gdy chodzi o ta znajomosc zachowywalem sie jak jakas "pala" . Nauczylo mnie to ze musze zmienic i wzmocnic swoj charakter bo "slabeusz" zemnie
Ale skoro juz nie macie kontaktu to czemu cos mialoby sie dziac? Tym bardziej, ze sa wakacje, a wiec zajec nie ma. Nie myslisz chyba, ze w pazdzierniku ot tak ni stad ni z owad przyjdzie jakis kark?
chodzi o to ze czulem sie taki maly przy niej, ona mnie nie chciala, poczulem ze naprawde nie znam swojej wartosci a teraz czuje sie osmieszony ze pisalem jej o uczuciach, ona miala to gdzies, dla niej bylo to nienormalne, wogole nic ja nie obchodzilem nie miala szacunku do mnie,,zadaje sobie pytanie gdzie ja mam szacunek do siebie i czemu musialem tak nisko upasc ze tak sie zle czulem przy niej,,,
powiedziala do koleanki na wykladzie tak "pilnuj mnie z kim ja nastepnym razem do łóżka ide" poczulem sie beznadziejnie,,teraz sobie mysle czemu ja mam sie tak czuc? przez nia ze ona sobie tak zle mysli o mnie? jestem spokojny bylem i taki widocznie juz pozostane, mam swoje hobby, zarabiam w fajny sposob pieniadze,,ale nie znam swojej wartosci widocznie wogole,,,to chyba widac jak ktos siebie szanuje,,,przeraza mnie moja wlasna osoba po tej stuacji ze tak bardzo wczulem sie w to jak ona mnie odebrala
myślę że nie będzie żadnej konfrontacji jeśli nie będziesz więcej do niej pisał ani sie z nią kontaktował. A jakby czasem to powiesz że już dziewczyną nie jesteś zainteresowany i żeby Ci dali spokój. Nie możesz wmawiać sobie że jesteś tchórzem, zaniżać poczucia własnej wartości. Widocznie ta dziewczyna patrzy na innych ludzi z góry i tych z "innej ligi" traktuje gorzej. Źle trafiłeś, ale uwierz mi są dziewczyny które potrafią docenić wrażliwość i szczerość takiego faceta jak Ty ![]()
wlasnie "z innej ligi" poczulem sie gorszy ale z drugiej strony dalo mi to duzo do myslenia. Wiem ze musze wiele zmienic w sobie , swoim zyciu i ona mi to pokazala w pewien sposob. A jakby ten koles podszedl to mu odpowiem " wiesz nie masz idioty przed soba , raczej nie interesuje mnie dziewczyna ktora w ten sposob mnie potraktowala i nie zabardzo mam o czym z Toba rozmawiac a Twoje zachowanie podpada pod jakies grozby ktore sa karalne w tym kraju jesli o tym zapomniales. nie zycze sobie tego abys wiecej podchodzil do mnie a ona mnie nie interesuje wogole, jestem juz ze swoja dziewczyna i zapomnialem ze ona wogole istnieje" Taka ironia dla mnie jak zle musiala mnie odebrac skoro najpierw rzucala mi sie na sile, chciala poderwac a pozniej olala i uznala mnie tylko za pomylke. Zadalem sobie pytanie czemu sam nie poszukam innej,,,wlasnie problem tkwi tutaj wemnie..
ale wcale nie musisz się zmieniać!!! Nie wszystkie dziewczyny są takie jak ona. Jeśli będziesz z kimś w związku, to wtedy będziecie się dopasowywać do siebie, bądź sobą i nie zmienaj się bo jakaś dziewczyna tak Cię potraktowała. Może ona była po kłótni z tym chłopakiem i nie miała się komu wyżalic, a Ty byłeś pod ręką więc tak wyszło... Nie zaprzątaj sobie już głowy tą sprawą ![]()
17 2012-07-16 15:07:13 Ostatnio edytowany przez tomko1234 (2012-07-16 15:08:01)
Dzisiaj z kolegą rozmawiałem i mi mówil, że ona "bała " się mnie po tym co jej napisałem. Ten koleś ma przyjść jak będą wpisy 18 września jak bede mial poprawke aby zemną porozmawiać. Był wcześniej ale nie było mnie wtedy na zaliczeniu o czym nie wiedziała. Wiec teraz wyjdzie w praniu i od sytuacji jak sie zachowam. Kolega mowil ze chociaz to jest jego dobra kolezanika to i mi musi powiedziec ze ten koles wyglada na calkowitego przyglupa. Taki glupi cwaniaczek co pozjadal wszystkie rozumy. Nie wiem co ona chce przez to osiagnac ale wyobrazam sobie ze musiala naprawde dziwnie odebrac moja osobe skoro tak sie zachowuje,......
Mnie się wydaje, że ona jest taka z natury, a nie przez Ciebie. Najpierw rozkochuje w sobie faceta, a później niszczy go psychicznie. Dlaczego masz się czuć poniżony przez dziewczynę, która idzie do łóżka (chodzi mi o stosunek, bo pewnie tego od Ciebie oczekiwała) z każdym facetem, którego dopiero pozna? Ona się w ten sposób dowartościowuje, bo chłopaki tracą głowę na jej punkcie, a ona ich zlewa, żeby pokazać samej sobie jaką to ona ma władzę. Czy uważasz, że mężczyzna, który bije swoją dziewczynę jest osobą godną naśladowania? Uważasz, że napakowany koks z czarną betą jest osobą godną naśladowania? Wydaje mi się, że chcesz zmienić swój charakter na taki, który spodoba się dziewczynom podobnym do opisanej przez Ciebie. Daj sobie chłopie spokój. Jedyną rzeczą, nad którą mógłbyś popracować, to nad pewnością siebie, bo to Ci się zawsze w życiu przyda. Zapomnij o niej, bo ona nie jest Ciebie warta. ![]()
Ona Ciebie w żaden sposób nie poniżyła, tylko chciała, żebyś tak myślał. Dobijała Cię jeszcze tymi tekstami do koleżanki. Jedyną osobą, która Cię tu poniżyła jesteś Ty sam. Zrobiłeś to trzy razy, wyznając uczucia. Było to Twoje pierwsze zauroczenie i nietrudno mi zrozumieć Twoje zachowanie, ale jesteś już dojrzalszy emocjonalnie i następnym razem będzie lepiej. ![]()
dzieki wszystkim za komentarze, jesli ten koles jest "normalny" to musze sie zastanowic teraz co mu najlepiej odpowiedziec