SmutnaDziewczyna007 napisał/a:bagienni_k napisał/a:Ok, skoro facet może utrzymywać rodzinę czy nawet samą partnerkę, to może ja sobie poszukam jakiejś sponsorki? Może będę dbał o dom, gotował, prał i sprzątał a ona będzie zarabiać? Brzmi nieźle
Jeszcze trzeba mieć miły charakter, obycie, potrafić zbudować w domu serdeczna atmosfere żeby ludzie chillowali w twojej obecności. Tu chyba odpadasz .
Nie bagiennik. Zabiłeś chodliwy temat to postaw nowy. Nie sądzę że masz multi, ale najwyższa pora założyć żeby się zrewanżować. Z fajnej luźnej rozmowy zrobiłeś sesje zyciowych zali i.mini terapię twojej osoby. No thanks. Tak w ramach sprawiedliwości i 50/50. Drenujesz forum więc pora żebyś też dał wkład.
Multi? Raczej podziękuję
![]()
Jeśli parom wypowiedziami na temat swoich przekonań zabiłem temat, to mogę jedynie być z siebie dumnyTym bardziej, jeśli okazało się, że tak bardzo nie pasuję wielu osobom do ich idealnego obrazka. No cóż, nie musimy się we wszystkim zgadzać.. Taki ten świat już ułożony.
Pewnie jeszcze mi się zdarzy jakiś temat "zabić".Może jednak Autor się pojawi...
Jakby wszyscy tak zabijali temat jak ty to by było dobrze.
Masz prawo do swoich opinii jak każdy, nie musimy się z Tobą zgadzać.
Co do utrzymania, to zdarza się, że jak kobieta więcej zarabia to mąż zajmuje się domem i dziećmi przez ileś lat oczywiście.
Czyli jak komu pasuje, bywa różnie.
Myślę że, że wiele kłótni w związkach jest o kasę jak i o to co kto ma robić, jeden na drugim wymusza, a to powinno być wszystko naturalne i jak tak się zastanowić, to autor miał rację, że oczekiwał jej inicjatywy w partycypowaniu kosztów, ale chociaż raz mógł powiedzieć jak on to widzi.
Ja uważam, że w związku powinien ten robić i rządzić taką działką na której lepiej się zna, pomagać sobie ale nie wykorzystywać drugiej strony. A bywa różnie, mamy tendencję do wykorzystywania, jeśli druga strona nie protestuje.
Czyli wszystko leży w dopasowaniu się, a jak wiadomo we wszystkim się nie da, stąd potrzebna umiejętność kompromisu i dyplomacji.