Ty się dzisiaj dobrze czujesz ?
Skąd pytanie?
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Psychologia wdowy z dziećmi
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ty się dzisiaj dobrze czujesz ?
Skąd pytanie?
Podobne tematy
Julia life in UK napisał/a:Ty się dzisiaj dobrze czujesz ?
Skąd pytanie?
Skad Ci sie to wojsko nagle wzielo w tej opowieści? ![]()
Aż musiałem się przenieść na laptopa... tyle pisania :-)
Oh, ja w tej chwili też. ![]()
Odniosę się na szybko do kilku punktów:
Byłabym bardzo zdziwiona, gdyby sposób, w jaki z nią rozmawiasz, mógł Was do siebie zbliżyć.
O, ja też. NC - rozumiemy się bez słów. To już OTWARTA I SZCZERA KOMUNIKACJA master level.
Ale Chris-PL wie przecież najlepiej. ![]()
Dorosły facet unika stałej pracy?
Spadkobierca majątku jakiś.
Albo gangster. ![]()
Czemu unikasz pokazania momentu zaproszenia na pizzę i do domu?
Caffissimo1 napisał/a:Kobieta wystosowała do Ciebie zaproszenie do domu, to już spory gest pojednawczy w Twoją stronę.
Proszę Cię, pokaż ten moment. Kupię największą pizzę, ale chcę realnie zobaczyć kiedy ona mnie do siebie zapraszała.
Pokrótce: https://files.fm/u/tey4ns5643
Żeby dowód w sprawie, załączony przez Ciebie plik, nie zaginął (=wygasł) przytoczę treść wiadomości:
"Hej, jak nie masz planów i masz chęci to wpadnij do mnie wieczorem dzisiaj albo jutro. Pójdziemy na spacer, pośmiejemy się, obejrzymy film. Gwarantuję czarującą atmosferę. Adres znasz."
CZYŻ NIE DA SIĘ JAŚNIEJ?
Ale nie, Chris-PL, Ty lubisz, żeby się pokomplikowało. ![]()
wieka napisał/a:A jakim sposobem wchodzisz na jej mess czy fb, skoro jesteś zablokowany?
Znam dane dostępowe na jej profil i ona o tym wie
Mhm. Tak myślałam. Od samego początku.
Wiesz co, ładna ta korespondencja między Twoją wdówką a mamą. Widać, że obydwie się lubią i szanują. ![]()
To tak na marginesie.
Na szybko mam dwie uwagi.
Po pierwsze Caffissimo widzi rzeczy, których nie ma, bo moim zdaniem to już jest pozamiatane.
Ty z kolei, Chris, powtarzasz, że walczysz o tę relację, a w tych screenach, które nam pokazałeś, nie ma żadnej walki. Jest jakaś próba przekonania jej do spotkania przemieszana z odpychaniem jej od siebie.
Wiesz co, Priss, masz rację. Przyznaję. Mylę się.
Powinno być już pozamiatane.
Ale czekam na ciąg dalszy.
To wojsko mnie zaintrygowało. ![]()
Chris-PL napisał/a:Aż musiałem się przenieść na laptopa... tyle pisania :-)
Oh, ja w tej chwili też.
Odniosę się na szybko do kilku punktów:
Priscilla napisał/a:Byłabym bardzo zdziwiona, gdyby sposób, w jaki z nią rozmawiasz, mógł Was do siebie zbliżyć.
O, ja też. NC - rozumiemy się bez słów. To już OTWARTA I SZCZERA KOMUNIKACJA master level.
Ale Chris-PL wie przecież najlepiej.Tamiraa napisał/a:Dorosły facet unika stałej pracy?
Spadkobierca majątku jakiś.
Albo gangster.Chris-PL napisał/a:Czemu unikasz pokazania momentu zaproszenia na pizzę i do domu?
Chris-PL napisał/a:Caffissimo1 napisał/a:Kobieta wystosowała do Ciebie zaproszenie do domu, to już spory gest pojednawczy w Twoją stronę.
Proszę Cię, pokaż ten moment. Kupię największą pizzę, ale chcę realnie zobaczyć kiedy ona mnie do siebie zapraszała.
Chris-PL napisał/a:Pokrótce: https://files.fm/u/tey4ns5643
Żeby dowód w sprawie, załączony przez Ciebie plik, nie zaginął (=wygasł) przytoczę treść wiadomości:
"Hej, jak nie masz planów i masz chęci to wpadnij do mnie wieczorem dzisiaj albo jutro. Pójdziemy na spacer, pośmiejemy się, obejrzymy film. Gwarantuję czarującą atmosferę. Adres znasz."
CZYŻ NIE DA SIĘ JAŚNIEJ?Ale nie, Chris-PL, Ty lubisz, żeby się pokomplikowało.
Chris-PL napisał/a:wieka napisał/a:A jakim sposobem wchodzisz na jej mess czy fb, skoro jesteś zablokowany?
Znam dane dostępowe na jej profil i ona o tym wie
Mhm. Tak myślałam. Od samego początku.
Wiesz co, ładna ta korespondencja między Twoją wdówką a mamą. Widać, że obydwie się lubią i szanują.
To tak na marginesie.Priscilla napisał/a:Na szybko mam dwie uwagi.
Po pierwsze Caffissimo widzi rzeczy, których nie ma, bo moim zdaniem to już jest pozamiatane.
Ty z kolei, Chris, powtarzasz, że walczysz o tę relację, a w tych screenach, które nam pokazałeś, nie ma żadnej walki. Jest jakaś próba przekonania jej do spotkania przemieszana z odpychaniem jej od siebie.Wiesz co, Priss, masz rację. Przyznaję. Mylę się.
Powinno być już pozamiatane.Ale czekam na ciąg dalszy.
To wojsko mnie zaintrygowało.
Mnie tez ![]()
Priscilla napisał/a:Byłabym bardzo zdziwiona, gdyby sposób, w jaki z nią rozmawiasz, mógł Was do siebie zbliżyć.
Tzn jak? Bycie miłym przynosi totalnie odwrotny skutek.
Przeczytaj uważnie, w jaki sposób do niej piszesz, ale spróbuj spojrzeć na to oczami osoby trzeciej, odkładając na bok emocje.
Jeśli zgodnie z Twoim przekonaniem tak wygląda bycie miłym, to strach się bać, jak to wygląda, kiedy jesteś niemiły.
Tutaj zresztą też wypowiadasz się o niej z ironią, a nawet pogardą, której nie da się ukryć również w życiu realnym, a jednak uczepiłeś się jej jak rzep psiego ogona i nie potrafisz zrozumieć, a tym bardziej przyjąć do wiadomości, że już naprawdę nie chce z Tobą związku.
Dziewczyny, macie do czynienia z inteligentnym gościem (...)
Zatem jako ten super inteligentny gość zdradź metodę, w jaki sposób obchodzisz powiadomienia o logowaniu z nowego urządzenia.
Bo widzisz, tak się niefortunnie składa, że sama znajomość danych dostępowych to za mało, żeby nie zostać nakrytym.
Wiesz co, Priss, masz rację. Przyznaję. Mylę się.
Powinno być już pozamiatane.
Naprawdę nie zależy mi na tym, żeby mieć rację, ale ja po prostu nie widzę żadnych przesłanek uczucia po jej stronie. Coś tam zadziało się po drodze i to zadziało na tyle mocno, że dziewczyna doszła do ściany i nie chce ciągnąć tego dalej.
Żeby dowód w sprawie, załączony przez Ciebie plik, nie zaginął (=wygasł) przytoczę treść wiadomości:
"Hej, jak nie masz planów i masz chęci to wpadnij do mnie wieczorem dzisiaj albo jutro. Pójdziemy na spacer, pośmiejemy się, obejrzymy film. Gwarantuję czarującą atmosferę. Adres znasz."
CZYŻ NIE DA SIĘ JAŚNIEJ?
To napisałem JA do NIEJ :-D Prześledź treść screena. Ona w życiu by tak w obecnej sytuacji nie napisała.
Teraz czekam na wątek z pizzą.
Wiesz co, ładna ta korespondencja między Twoją wdówką a mamą. Widać, że obydwie się lubią i szanują.
Ona bardzo szanuje moich rodziców, bo do czegoś doszli - własny dom, dobre zarobki.
Szkoda, że my Polacy widzimy wartość u drugiego człowieka tylko przez to co ma i ile zarabia.
Witamy w Polsce.
Niemniej zaintrygowało mnie, że myśli jeszcze o spotkaniu. Trzeba się przygotować na światełko w tunelu.
To wojsko mnie zaintrygowało.
Co wy z tym wojskiem?
Zatem jako ten super inteligentny gość zdradź metodę, w jaki sposób obchodzisz powiadomienia o logowaniu z nowego urządzenia
Bardzo prosto. Logujesz się wtedy jak drugiej osoby nie ma przy pierwotnym laptopie/telefonie, żeby zdążyć usunąć informację o logowaniu z powiadomień. Czasem działa, czasem nie, ewentualnie w natłoku obowiązków (tak jak u niej) może nie zauważyć.
Ja akurat posiadam jej pewne starsze urządzenie, na którym była od dawna zalogowana na fb i zapomniała o nim. Kiedyś oddam, ale narazie to moja "dziurka od klucza". Kiedyś włamano jej się na fb, musiałem odzyskać jej konto i wpisać nowe hasło (które oczywiście mi podała), które od razu wpisałem na tamtym urządzeniu i usunąłem od razu powiadomienie.
Uprzedzając - logowanie dwustopniowe też da się (nie zawsze) obejść, ale tą wiedzę tajemną już zostawię sobie ;-)
Chris-PL powodujesz że większość sensownych kobiet traci wiarę w mężczyzn. Opowieści jak się logujesz na jej konto na fb są żenujące do tego prawnie co najmniej wątpliwe. Przedstawiasz ja jako osobę niskich lotów, serio za każdym razem powtarzasz 3 atutu nosi figi, czyli najbardziej klasyczną bieliznę jaka istnieje wybierana raczej przez dojrzalsze kobiety, do tego drugi atut robi loda, no hit, i trzeci atut umie się zabezpieczyć.
Dosadnie odpisał Ci Bert. Po Twoich wypowiedziach nie dziwię się, że ona Cię nie chce.
Chris-PL powodujesz że większość sensownych kobiet traci wiarę w mężczyzn. Opowieści jak się logujesz na jej konto na fb są żenujące do tego prawnie co najmniej wątpliwe. Przedstawiasz ja jako osobę niskich lotów, serio za każdym razem powtarzasz 3 atutu nosi figi, czyli najbardziej klasyczną bieliznę jaka istnieje wybierana raczej przez dojrzalsze kobiety, do tego drugi atut robi loda, no hit, i trzeci atut umie się zabezpieczyć.
Dosadnie odpisał Ci Bert. Po Twoich wypowiedziach nie dziwię się, że ona Cię nie chce.
I przez te figi ma zgrabny tyłek ![]()
Priscilla napisał/a:Zatem jako ten super inteligentny gość zdradź metodę, w jaki sposób obchodzisz powiadomienia o logowaniu z nowego urządzenia
Bardzo prosto. Logujesz się wtedy jak drugiej osoby nie ma przy pierwotnym laptopie/telefonie, żeby zdążyć usunąć informację o logowaniu z powiadomień. Czasem działa, czasem nie, ewentualnie w natłoku obowiązków (tak jak u niej) może nie zauważyć.
Ja akurat posiadam jej pewne starsze urządzenie, na którym była od dawna zalogowana na fb i zapomniała o nim. Kiedyś oddam, ale narazie to moja "dziurka od klucza". Kiedyś włamano jej się na fb, musiałem odzyskać jej konto i wpisać nowe hasło (które oczywiście mi podała), które od razu wpisałem na tamtym urządzeniu i usunąłem od razu powiadomienie.
Uprzedzając - logowanie dwustopniowe też da się (nie zawsze) obejść, ale tą wiedzę tajemną już zostawię sobie ;-)
A ty wiesz co to jest tajemnica korespondencji? Popełniasz przestępstwo, jeszcze się z tego cieszysz, w sumie to ci nie wyjdzie na dobre bo się uzależnisz od tego podglądania, tak jak uzależniłeś się od niej ![]()
Wskazana terapia.
Wielokrotnie wspominała, że chciałaby faceta już z domem, nie żeby dojść do czegoś razem - takie plany miała tylko z mężem. Ja tego domu niestety nie mam.
Ale ma wkład pieniężny w budowę tego domu jako zdaje się opiekunka w żłobku?
Ja nigdzie nie napisałem, że nie jestem winny. Nie mam potrzeby jej kontroli, jestem po prostu ciekawy czy faktycznie jej zamiary się udadzą czy jednak przyjdzie do mnie.
Stosowanie metod zaspokajających ciekawość wynika z potrzeby kontroli. Można być ciekawym i nie wiedzieć - to jest czysta ciekawość. To co ty robisz to już kontrola.
Ale ma wkład pieniężny w budowę tego domu jako zdaje się opiekunka w żłobku?
Z mgr z oligofrenopedagogiki. Na pewno w pracy ma POTĘŻNY dodatek do pensji, z którego ten wkład się bierze. ![]()
Wiadomość od mamy, któa opisuje Chrisa jak nastolatka, który nagle dojrzał i się wyprowadził, te idiotyczne opisy jej zalet, które rażą nawet innego faceta-Berta. Chris z jednej strony nie ma kasy, ale jego partnerka to ponoś materialistka. Stalking byłej partnerki.
Nie Chris, nie jesteś porządnym facetem.
Na pewno w pracy ma POTĘŻNY dodatek do pensji, z którego ten wkład się bierze.
2 x 800+ plus dodatki na dzieci i rodzinne + spory wkład z fundacji TVN, w której jest jej córka, ale chyba nie ma tego aż tak strasznie dużo, bo widziałem, że stara się o dofinansowanie do podręczników i artykułów szkolnych.
Nie wiem jaki ma dodatek w pracy (jakiś na pewno, bo to państwówka), ale wiem że idzie na podyplomowe online na ten sam kierunek.
Nie, po prostu nie wierzę, że regularnie udzielam się w tym wątku! ![]()
Znam jej wszystkie dane dostępowe, poza bankowymi.
Aż trudno w to uwierzyć, że nie masz wglądu w jej konto. ![]()
A jak koleżanka wyżej zobaczy ostatnie screeny to myślę, że jej się "odzobaczy" pizza i zaproszenie, jeśli w ogóle gdzieś coś takiego było.
Caffissimo1 napisał/a:Żeby dowód w sprawie, załączony przez Ciebie plik, nie zaginął (=wygasł) przytoczę treść wiadomości:
"Hej, jak nie masz planów i masz chęci to wpadnij do mnie wieczorem dzisiaj albo jutro. Pójdziemy na spacer, pośmiejemy się, obejrzymy film. Gwarantuję czarującą atmosferę. Adres znasz."
CZYŻ NIE DA SIĘ JAŚNIEJ?To napisałem JA do NIEJ :-D Prześledź treść screena. Ona w życiu by tak w obecnej sytuacji nie napisała.
Teraz czekam na wątek z pizzą.
Nie próbuj odwracac kota ogonem, Chris-PL!
Nie dość, że stalker, kontoler, to jeszcze gaslighter. ![]()
W zasadzie to Wy nawzajem się do siebie zapraszacie jak wynika z treści załączonego screena
https://files.fm/u/tey4ns5643!
Tylko chyba Ty chcesz, żeby TO ONA do Ciebie przyjechała, bo piszesz w mailu:
"K: Odstresuj się i wróć w jednym kawałku :-D A jeśli chcesz to zapraszam jutro"
Wszystko w JEDNYM SCREENIE. ![]()
Ale nie, ja nie czytam ze zrozumieniem przecież.
Niemniej zaintrygowało mnie, że myśli jeszcze o spotkaniu. Trzeba się przygotować na światełko w tunelu.
Interesujące podejście koleżanek do problemu:
"Każde zainicjowane przez Ciebie spotkanie będzie dla niego zielonym światłem nadziei".
Ładnie. ![]()
Tylko jak dla mnie, to ona już je ZAINICJOWAŁA, CHRIS-PL. Prześledź jeszcze raz maile. ![]()
RUCH JEST ZDECYDOWANIE PO TWOJEJ STRONIE.
Czyż wymienione przez Ciebie ATUTY rzeczonej WDOWY nie są tego warte? ![]()
Nie próbuj odwracac kota ogonem, Chris-PL!
Nie dość, że stalker, kontoler, to jeszcze gaslighter.
Wypraszam sobie. To naprawdę napisałem ja do niej, szkoda że zasłoniłem całkowicie nadawcę wiadomości, bo byłby dowód, a nie chce mi się robić kolejnego screena.
Ale poważnie to wiadomość ode mnie. Ona unika, jak sama napisała - układa sobie życie na nowo, ale mojej mamie odpowiedziała, że jeszcze myśli o spotkaniu ze mną.
W zasadzie to Wy nawzajem się do siebie zapraszacie jak wynika z treści załączonego screena
https://files.fm/u/tey4ns5643
Gdzie Ty to widzisz? W jej "mam plany"? Pozostałe dwie wiadomości są moje. Spotkała się wtedy z dziewczynami z pracy i ich mężami u jednej z nich. Dla niej to jest obecnie idealne towarzystwo, bo są to ludzie na poziomie, mądrzy, dobrze zarabiający i mający własne domy, a ona tylko takich szuka. Jak już wspomniałem jest bardzo wymagająca, tak ją nauczono.
Tylko chyba Ty chcesz, żeby TO ONA do Ciebie przyjechała, bo piszesz w mailu:
"K: Odstresuj się i wróć w jednym kawałku :-D A jeśli chcesz to zapraszam jutro"Wszystko w JEDNYM SCREENIE.
Ale nie, ja nie czytam ze zrozumieniem przecież.
No raczej. Ja przecież nie mam do niej wstępu. Inaczej by mi:
a) otworzyła jak pukałem
b) nie wystawiała rzeczy z mieszkania na klatkę (na parter! a mieszka na 3 piętrze), tylko napisałaby żebym do niej po nie przyszedł
"Każde zainicjowane przez Ciebie spotkanie będzie dla niego zielonym światłem nadziei".
Ładnie.Tylko jak dla mnie, to ona już je ZAINICJOWAŁA, CHRIS-PL. Prześledź jeszcze raz maile.
RUCH JEST ZDECYDOWANIE PO TWOJEJ STRONIE.
Jak ruch? Nie mogę do niej ot tak przyjść jeśli jestem wszędzie poblokowany, traktuje mnie jak powietrze i kazała dzieciom się odciąć, tym bardziej że mieszka z dziećmi, nie sama! Zresztą sama napisała dziewczynom, że się odcięła, bo układa życie na nowo.
A koleżanka, która napisała jej powyższy tekst nie ma racji. Spotkanie nie byłoby dla mnie zielonym światłem tylko wybadaniem gruntu.
Nadal pytam gdzie ta pizza?
Spotkanie nie byłoby dla mnie zielonym światłem tylko wybadaniem gruntu.
Chris-PL, gburowaty z Ciebie typek i rozmowa z Tobą przypomina ciężką orkę na ugorze. ![]()
Ależ umawiajcie się i badajcie grunt jak chcecie.
Ja się już pogubiłam w niuansach tej LOVE STORY. ![]()
Nadal pytam gdzie ta pizza?
U mnie w domu.
Taka prawdziwa. ![]()
Na Twoim miejscu napisałabym wiadomość do niej na tego maila, w którym Ciebie JESZCZE NIE zablokowała i zaprosiła WDOWĘ na kawę, bo podobno to nie jest dla Ciebie problem spotykać się na kawie z byłymi. ![]()
Co do seksu po kawie, to raczej wątpię, czy nastąpi. Może raczej zaproponuj spacer. Będzie szansa na kontynuację rozmowy, jak się kawa w filiżance skończy. Jakąś tam furtkę do niej JESZCZE masz i zielone światełko, które ledwo się tli, ale tli.
CHYBA.
Na Twoim miejscu napisałabym wiadomość do niej na tego maila, w którym Ciebie JESZCZE NIE zablokowała i zaprosiła WDOWĘ na kawę
JUŻ nie odpisuje. Może zrobiła blokadę, na mailu nie da się sprawdzić.
bo podobno to nie jest dla Ciebie problem spotykać się na kawie z byłymi.
A powinien?
Co do seksu po kawie, to raczej wątpię, czy nastąpi.
Już raz rozstaliśmy się po pół roku na 3 tyg, podobno miała wtedy przez chwilę innego, który niby okazał się "bardziej pojebany ode mnie". Ale wtedy nie ucięła kontaktu, spotkań i mogłem u niej nawet spać, tyle że bez seksu. Po 3 tyg zaprosiłem ją na kolację, potem do mnie i był seks, tak się zeszliśmy. Do tamtego już nie wróciła.
Jakąś tam furtkę do niej JESZCZE masz i zielone światełko, które ledwo się tli, ale tli.
CHYBA.
Odpuściłem, żeby go nie zgasić dmuchając w nie za mocno, wosku niestety musi już dolać ona.
Amen.
JUŻ nie odpisuje. (...)
Odpuściłem.
Rozumiem Ciebie.
I ja też ODPUSZCZAM już, Chris.
Caffissimo1 napisał/a:Na Twoim miejscu napisałabym wiadomość do niej na tego maila, w którym Ciebie JESZCZE NIE zablokowała i zaprosiła WDOWĘ na kawę
JUŻ nie odpisuje. Może zrobiła blokadę, na mailu nie da się sprawdzić.
Caffissimo1 napisał/a:bo podobno to nie jest dla Ciebie problem spotykać się na kawie z byłymi.
A powinien?
Caffissimo1 napisał/a:Co do seksu po kawie, to raczej wątpię, czy nastąpi.
Już raz rozstaliśmy się po pół roku na 3 tyg, podobno miała wtedy przez chwilę innego, który niby okazał się "bardziej pojebany ode mnie". Ale wtedy nie ucięła kontaktu, spotkań i mogłem u niej nawet spać, tyle że bez seksu. Po 3 tyg zaprosiłem ją na kolację, potem do mnie i był seks, tak się zeszliśmy. Do tamtego już nie wróciła.
Caffissimo1 napisał/a:Jakąś tam furtkę do niej JESZCZE masz i zielone światełko, które ledwo się tli, ale tli.
CHYBA.
Odpuściłem, żeby go nie zgasić dmuchając w nie za mocno, wosku niestety musi już dolać ona.
No i ok stary. Życie toczy sie dalej. Przyjdą lepsze czasy. Zajmij sie sobą uloz sobie zycie. Masz teraz spokoj jak staniesz na nogi to sie wszystko zacznie ukladac. Sprawy sercowe tez
Chris-PL napisał/a:Caffissimo1 napisał/a:Na Twoim miejscu napisałabym wiadomość do niej na tego maila, w którym Ciebie JESZCZE NIE zablokowała i zaprosiła WDOWĘ na kawę
JUŻ nie odpisuje. Może zrobiła blokadę, na mailu nie da się sprawdzić.
Caffissimo1 napisał/a:bo podobno to nie jest dla Ciebie problem spotykać się na kawie z byłymi.
A powinien?
Caffissimo1 napisał/a:Co do seksu po kawie, to raczej wątpię, czy nastąpi.
Już raz rozstaliśmy się po pół roku na 3 tyg, podobno miała wtedy przez chwilę innego, który niby okazał się "bardziej pojebany ode mnie". Ale wtedy nie ucięła kontaktu, spotkań i mogłem u niej nawet spać, tyle że bez seksu. Po 3 tyg zaprosiłem ją na kolację, potem do mnie i był seks, tak się zeszliśmy. Do tamtego już nie wróciła.
Caffissimo1 napisał/a:Jakąś tam furtkę do niej JESZCZE masz i zielone światełko, które ledwo się tli, ale tli.
CHYBA.
Odpuściłem, żeby go nie zgasić dmuchając w nie za mocno, wosku niestety musi już dolać ona.
No i ok stary. Życie toczy sie dalej. Przyjdą lepsze czasy. Zajmij sie sobą uloz sobie zycie. Masz teraz spokoj jak staniesz na nogi to sie wszystko zacznie ukladac. Sprawy sercowe tez
Tylko jak tu stanąć na nogi, nic nie robiąc w tym kierunku? Śledzenie ex nie pomoże, wręcz przeciwnie.
Bert44 napisał/a:Chris-PL napisał/a:JUŻ nie odpisuje. Może zrobiła blokadę, na mailu nie da się sprawdzić.
A powinien?
Już raz rozstaliśmy się po pół roku na 3 tyg, podobno miała wtedy przez chwilę innego, który niby okazał się "bardziej pojebany ode mnie". Ale wtedy nie ucięła kontaktu, spotkań i mogłem u niej nawet spać, tyle że bez seksu. Po 3 tyg zaprosiłem ją na kolację, potem do mnie i był seks, tak się zeszliśmy. Do tamtego już nie wróciła.
Odpuściłem, żeby go nie zgasić dmuchając w nie za mocno, wosku niestety musi już dolać ona.
No i ok stary. Życie toczy sie dalej. Przyjdą lepsze czasy. Zajmij sie sobą uloz sobie zycie. Masz teraz spokoj jak staniesz na nogi to sie wszystko zacznie ukladac. Sprawy sercowe tez
Tylko jak tu stanąć na nogi, nic nie robiąc w tym kierunku? Śledzenie ex nie pomoże, wręcz przeciwnie.
Napisał ze odpuszcza. Tak to zrozumialem
wieka napisał/a:Bert44 napisał/a:No i ok stary. Życie toczy sie dalej. Przyjdą lepsze czasy. Zajmij sie sobą uloz sobie zycie. Masz teraz spokoj jak staniesz na nogi to sie wszystko zacznie ukladac. Sprawy sercowe tez
Tylko jak tu stanąć na nogi, nic nie robiąc w tym kierunku? Śledzenie ex nie pomoże, wręcz przeciwnie.
Napisał ze odpuszcza. Tak to zrozumialem
Samo odpuszczenie, /choć wątpię/ też nie postawi na nogi, jak się nie myśli o stałej pracy i podnoszeniu kwalifikacji.
Bert44 napisał/a:wieka napisał/a:Tylko jak tu stanąć na nogi, nic nie robiąc w tym kierunku? Śledzenie ex nie pomoże, wręcz przeciwnie.
Napisał ze odpuszcza. Tak to zrozumialem
Samo odpuszczenie, /choć wątpię/ też nie postawi na nogi, jak się nie myśli o stałej pracy i podnoszeniu kwalifikacji.
Dlatego napisalem zajmij sie sobą uloz swoje zycie
.
Napisał ze odpuszcza. Tak to zrozumialem
Odpuszczam, żeby sama przyszła. Nie szukam innej, ale zarazem przestaję gonić. Po prostu mam dość tej farsy. Ma swoje "królowe z pracy" - jej sprawa.
Śledzenie zostaje do momentu aż kogoś znajdzie, wtedy zamknę ten rozdział, bo tutaj naprawdę jest z tym problem. Kobiety nienawidzą być długo same i też potrzebują seksu, więc ciekawy jestem co zrobi i nazwałbym to "chęcią kontrolowania sytuacji", a nie kontrolą jej. Ale kobiety na forum oczywiście będą miały swoje zdanie i ja to rozumiem.
Niedawno było napisane o spotykaniu się z kimś z innego, dalekiego miasta - tematu nie będę rozwijał, bo po prostu nie chcę.
Napisałem jej bardzo długi list podsumowujący te 3 lata z propozycją przyjaźni lub - nie bezpośrednio - FWB, wyjaśniając jednocześnie, że związki nam nie służą. Wrzuciłem do skrzynki.
https://ibb.co/3yyy53jy
https://ibb.co/nsLnQT7G
Sorry, że to napiszę, ale Ty jesteś zdrowo szurnięty i coraz bardziej żal mi tej kobiety. Przecież Ty ją zwyczajnie nękasz.
Szkoda, że nie odniosłeś się do tego, co napisałam wcześniej, ale chyba niespecjalnie mnie to dziwi.
Przy 4 stronach wątku temat został już pewnie zdrowo przewałkowany, ale dodam od siebie:
Jak właściwie brzmi pytanie? o.O
Bo z pierwszego posta trudno wyczytać.
Oraz: NIE WŁAMUJ SIĘ partnerom na konta. Obcym ludziom też nie. To nielegalne.
No i nie rób sobie takiego punktu honoru z seksu. Zajmij się życiem po prostu.
Bert44 napisał/a:Napisał ze odpuszcza. Tak to zrozumialem
Odpuszczam, żeby sama przyszła. Nie szukam innej, ale zarazem przestaję gonić. Po prostu mam dość tej farsy. Ma swoje "królowe z pracy" - jej sprawa.
Śledzenie zostaje do momentu aż kogoś znajdzie, wtedy zamknę ten rozdział, bo tutaj naprawdę jest z tym problem. Kobiety nienawidzą być długo same i też potrzebują seksu, więc ciekawy jestem co zrobi i nazwałbym to "chęcią kontrolowania sytuacji", a nie kontrolą jej. Ale kobiety na forum oczywiście będą miały swoje zdanie i ja to rozumiem.Niedawno było napisane o spotykaniu się z kimś z innego, dalekiego miasta - tematu nie będę rozwijał, bo po prostu nie chcę.
Wieka żartowałem...
Juz nie moge ja odpuszczam watek
wieka napisał/a:Bert44 napisał/a:Napisał ze odpuszcza. Tak to zrozumialem
Samo odpuszczenie, /choć wątpię/ też nie postawi na nogi, jak się nie myśli o stałej pracy i podnoszeniu kwalifikacji.
Dlatego napisalem zajmij sie sobą uloz swoje zycie
Z tym, że autor rozumie to inaczej. Dla niego jest to powrót do tego co było.
To wojsko mnie zaintrygowało.
Gość pisze głupoty. W wojsku mają mnóstwo wakatów i biorą każdego kto się nadaje.
Odmowa, bo ktoś jest 'zbyt inteligentny'.. Tego po prostu nie ma, goś łże jak z nut.
Tam musi być naprawdę kiepsko, jeśli ta kobieta nie chce mieć z nim żadnego kontaktu i powodem nie jest inny mężczyzna.
Caffissimo1 napisał/a:To wojsko mnie zaintrygowało.
Gość pisze głupoty. W wojsku mają mnóstwo wakatów i biorą każdego kto się nadaje.
Odmowa, bo ktoś jest 'zbyt inteligentny'.. Tego po prostu nie ma, goś łże jak z nut.
Potwierdzam.
Caffissimo1 napisał/a:To wojsko mnie zaintrygowało.
Gość pisze głupoty. W wojsku mają mnóstwo wakatów i biorą każdego kto się nadaje.
Odmowa, bo ktoś jest 'zbyt inteligentny'.. Tego po prostu nie ma, goś łże jak z nut.Tam musi być naprawdę kiepsko, jeśli ta kobieta nie chce mieć z nim żadnego kontaktu i powodem nie jest inny mężczyzna.
Dokładnie co to za glupoty on pisze. Jak mozna kogos nie wziąć do wojska "bo jest zbyt inteligetny" no to wlasnie tym bardziej ,by go wzieli do wojska.
Miałam już nie postawić ani jednego znaku w tym temacie, ale że jest akurat wolna sobota, to sobie jeszcze postukam w klawiaturę. ![]()
Moja KOMUNIKACJA z CHRIS-PL kuleje, już wyobrażam sobie jego odpowiedzi.
, ale pojawiło się tu kilka ciekawych spostrzeżeń, do których się ustosunkuję.
Jak właściwie brzmi pytanie? o.O Bo z pierwszego posta trudno wyczytać.
(...)
No i nie rób sobie takiego punktu honoru z seksu.
No właśnie, jak brzmi pytanie? Jak można Ci pomóc, Chris-PL?
KSandraK, wnioskuję, że Chris-PL po prostu lubi seks, dlatego o nim tu pisze. Razem z wdówką stworzyli udany duet łóżkowy zdaje się. To jest coś, co można wspominać z sentymentem, bo o dopasowanego seksualnie partnera wcale nie jest łatwo. Dziwi mnie tylko, że autor poprzestał na skromnym opisie zalet partnerki (kusząca bielizna podkreślająca zgrabne ciało, seks bez gumki, lodziki bez proszenia o nie), że nie zafundował nam opisu, jaką kochanką jest wdówka. ![]()
Caffissimo1 napisał/a:To wojsko mnie zaintrygowało.
Gość pisze głupoty. W wojsku mają mnóstwo wakatów i biorą każdego kto się nadaje.
Odmowa, bo ktoś jest 'zbyt inteligentny'.. Tego po prostu nie ma, goś łże jak z nut.Tam musi być naprawdę kiepsko, jeśli ta kobieta nie chce mieć z nim żadnego kontaktu i powodem nie jest inny mężczyzna.
Masz rację, Rozrabiako.
W tej chwili w mundurówkach ogólnie są deficyty zasobów ludzkich. Argument z inteligencją raczej odpada.
Natomiast INTELIGENTNEGO człowieka w wojsku naprawdę szkoda.
Ano kiepsko, nie ma innego mężczyzny, ale jest inny problem. KOMUNIKACJA. WYRAŻANIE POTRZEB przyćmione przez męską dumę, ego. A może ona właśnie potrzebuje usłyszeć to, co nam tu Chris-PL napisał, że mu zależy? To mogłoby zmienić bieg tej historii. Jak znam życie jednak, Chris-PL zaraz mi tu wyjedzie z całą listą lamentów i screenów, które źle odczytuję oczywiście. ![]()
Bert44 napisał/a:Dlatego napisalem zajmij sie sobą uloz swoje zycie
Z tym, że autor rozumie to inaczej. Dla niego jest to powrót do tego co było.
Co tam się u licha WYDARZYŁO? Było im DOBRZE przecież.
Ona doszła do wniosku, że dalej nie chce być z kimś kto nie ma stałej pracy ani własnego kąta, a ona chce być z kimś ambitniejszym, marzy jej się własny dom, a tego planu nie zrealizuje z Crisem.
On liczy, że jednak ona zmieni zdanie i weźmie go pod swoje skrzydła mimo wszystko…jak nikt się lepszy nie trafi.
Ona doszła do wniosku, że dalej nie chce być z kimś kto nie ma stałej pracy ani własnego kąta, a ona chce być z kimś ambitniejszym, marzy jej się własny dom, a tego planu nie zrealizuje z Crisem.
On liczy, że jednak ona zmieni zdanie i weźmie go pod swoje skrzydła mimo wszystko…jak nikt się lepszy nie trafi.
Z tą stałą pracą to różnie bywa - są ludzie, którzy NIE pracują na etacie, a mimo to potrafią się (i rodziny) utrzymać ze zleceń. Często dobrze płatnych. Więc o ile Criss nie chce być na garnuszku u wdowy (jest przecież ponadprzeciętnie inteligentny i ambitny
), to nie powinien być problem, tym bardziej, że wdowa ma swoje własne stałe źródło utrzymania. Niewielkie, ale daje radę.
Własny KĄT mogą mieć WSPÓLNY- choćby WYNAJĘTY. Ale to już kwestia indywidualna. Choć dla mnie w tak burzliwym związku najbezpieczniejsza. ![]()
Dom warunkiem relacji? Pewnie są kobiety, dla których dom z ogrodem jest jakimś tam warunkiem, do wejścia w relację, zakrawa to na materializm, nie da się ukryć.
No niestety. Jak nikt lepszy się nie trafi. Zatem wdówka jest OPCJĄ.
Ano kiepsko, nie ma innego mężczyzny, ale jest inny problem. KOMUNIKACJA. WYRAŻANIE POTRZEB przyćmione przez męską dumę, ego. A może ona właśnie potrzebuje usłyszeć to, co nam tu Chris-PL napisał, że mu zależy? To mogłoby zmienić bieg tej historii. Jak znam życie jednak, Chris-PL zaraz mi tu wyjedzie z całą listą lamentów i screenów, które źle odczytuję oczywiście.
Ja się zastanawiam, czy Ty to celowo robisz, mając bekę z gościa;)
Przecież wyraźnie widać że kobieta ma go dosyć.
On się oczywiście nie zająknął nt. takiej postawy, skąd się to wzięło u niej, ale swoim zachowaniem wyraźnie tu pokazuje że z nim naprawdę jest coś nie tak.
Pierdolca jakiegoś dostał, robi rzeczy za które się odpowiada przed sądem, a w kontakcie z nią wybiją wyraźna mieszanka traktowania jej z góry z jednej strony i nieumiejętności odpuszczenia z drugiej.
Podejrzewam że dał się jej na tyle we znaki, że panna pomimo zainteresowania innych mezczyzn, nie podejmuje z nimi kontaktu. Chce odpocząć.
Caffissimo1 napisał/a:Ano kiepsko, nie ma innego mężczyzny, ale jest inny problem. KOMUNIKACJA. WYRAŻANIE POTRZEB przyćmione przez męską dumę, ego. A może ona właśnie potrzebuje usłyszeć to, co nam tu Chris-PL napisał, że mu zależy? To mogłoby zmienić bieg tej historii. Jak znam życie jednak, Chris-PL zaraz mi tu wyjedzie z całą listą lamentów i screenów, które źle odczytuję oczywiście.
Ja się zastanawiam, czy Ty to celowo robisz, mając bekę z gościa;)
Przecież wyraźnie widać że kobieta ma go dosyć.On się oczywiście nie zająknął nt. takiej postawy, skąd się to wzięło u niej, ale swoim zachowaniem wyraźnie tu pokazuje że z nim naprawdę jest coś nie tak.
Pierdolca jakiegoś dostał, robi rzeczy za które się odpowiada przed sądem, a w kontakcie z nią wybiją wyraźna mieszanka traktowania jej z góry z jednej strony i nieumiejętności odpuszczenia z drugiej.Podejrzewam że dał się jej na tyle we znaki, że panna pomimo zainteresowania innych mezczyzn, nie podejmuje z nimi kontaktu. Chce odpocząć.
Ja tez bym w takiej sytuacji dostala piedolca i nie mogla tego zniesc
Caffissimo1 napisał/a:Ano kiepsko, nie ma innego mężczyzny, ale jest inny problem. KOMUNIKACJA. WYRAŻANIE POTRZEB przyćmione przez męską dumę, ego. A może ona właśnie potrzebuje usłyszeć to, co nam tu Chris-PL napisał, że mu zależy? To mogłoby zmienić bieg tej historii. Jak znam życie jednak, Chris-PL zaraz mi tu wyjedzie z całą listą lamentów i screenów, które źle odczytuję oczywiście.
Ja się zastanawiam, czy Ty to celowo robisz, mając bekę z gościa;)
Przecież wyraźnie widać że kobieta ma go dosyć.On się oczywiście nie zająknął nt. takiej postawy, skąd się to wzięło u niej, ale swoim zachowaniem wyraźnie tu pokazuje że z nim naprawdę jest coś nie tak.
Pierdolca jakiegoś dostał, robi rzeczy za które się odpowiada przed sądem, a w kontakcie z nią wybiją wyraźna mieszanka traktowania jej z góry z jednej strony i nieumiejętności odpuszczenia z drugiej.Podejrzewam że dał się jej na tyle we znaki, że panna pomimo zainteresowania innych mezczyzn, nie podejmuje z nimi kontaktu. Chce odpocząć.
Bynajmniej, nie robię sobie z nikogo beki.
Ale tak, wariat z niego.
Rzeczywiście, przychodzi taki moment w życiu kobiety, że wskazany jest reset od związków. Tak może być w opisanej tu sytuacji.
Chociaż jak ta wdówka taka z głową na karku, to pewnie wie, że dla Crissa jest tylko OPCJĄ, póki ten nie znajdzie czegoś lepszego.
W takiej sytuacji w pełni ją rozumiem. Blokada i zakaz wstępu! ![]()
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Caffissimo1 napisał/a:Ano kiepsko, nie ma innego mężczyzny, ale jest inny problem. KOMUNIKACJA. WYRAŻANIE POTRZEB przyćmione przez męską dumę, ego. A może ona właśnie potrzebuje usłyszeć to, co nam tu Chris-PL napisał, że mu zależy? To mogłoby zmienić bieg tej historii. Jak znam życie jednak, Chris-PL zaraz mi tu wyjedzie z całą listą lamentów i screenów, które źle odczytuję oczywiście.
Ja się zastanawiam, czy Ty to celowo robisz, mając bekę z gościa;)
Przecież wyraźnie widać że kobieta ma go dosyć.On się oczywiście nie zająknął nt. takiej postawy, skąd się to wzięło u niej, ale swoim zachowaniem wyraźnie tu pokazuje że z nim naprawdę jest coś nie tak.
Pierdolca jakiegoś dostał, robi rzeczy za które się odpowiada przed sądem, a w kontakcie z nią wybiją wyraźna mieszanka traktowania jej z góry z jednej strony i nieumiejętności odpuszczenia z drugiej.Podejrzewam że dał się jej na tyle we znaki, że panna pomimo zainteresowania innych mezczyzn, nie podejmuje z nimi kontaktu. Chce odpocząć.
Bynajmniej, nie robię sobie z nikogo beki.
Ale tak, wariat z niego.
Rzeczywiście, przychodzi taki moment w życiu kobiety, że wskazany jest reset od związków. Tak może być w opisanej tu sytuacji.
Chociaż jak ta wdówka taka z głową na karku, to pewnie wie, że dla Crissa jest tylko OPCJĄ, póki ten nie znajdzie czegoś lepszego.W takiej sytuacji w pełni ją rozumiem. Blokada i zakaz wstępu!
Chris sie dziwi jakim cudem kobieta z trojka dzieci(w tym jednym chorym) w dodatku starsza od niego ma wieksze powodzenie od niego i on wogole nie potrafi tego pojac ,ze takie cuda sie wlasnie bardzo czesto zdarzaja, ale on tego nie pojmie tylko będzie kazał swojej mamusi wypisywac do niej farmazony
Chris sie dziwi jakim cudem kobieta z trojka dzieci(w tym jednym chorym) w dodatku starsza od niego ma wieksze powodzenie od niego i on wogole nie potrafi tego pojac ,ze takie cuda sie wlasnie bardzo czesto zdarzaja
Wiesz co, Julia, niektóre kobiety mają czasem to COŚ, że nie straszna metryka i liczba dzieci na koncie młodszym mężczyznom.
Mam w otoczeniu kilka takich par, wyobraź sobie. Rozpiętość wiekowa od 6 do ... 20 lat - oczywiście plus w stronę kobiety.
Łamią społeczne stereotypy.
Wszystkie związki w dodatku szczęśliwe i ... co ciekawe, trwałe.
Często to rodziny patchworkowe.
No i fajnie, mówię, niech ludzie się kochają po prostu i będą szczęśliwi.
No ale Chris-PL ze swoją gburowatością i traktowaniem partnerki jako "OPCJI ZAPASOWEJ, póki coś lepszego mu się nie trafi", to zbyt daleko nie zajedzie w tej historii, o nie. ![]()
Julia life in UK napisał/a:Chris sie dziwi jakim cudem kobieta z trojka dzieci(w tym jednym chorym) w dodatku starsza od niego ma wieksze powodzenie od niego i on wogole nie potrafi tego pojac ,ze takie cuda sie wlasnie bardzo czesto zdarzaja
Wiesz co, Julia, niektóre kobiety mają czasem to COŚ, że nie straszna metryka i liczba dzieci na koncie młodszym mężczyznom.
Mam w otoczeniu kilka takich par, wyobraź sobie. Rozpiętość wiekowa od 6 do ... 20 lat - oczywiście plus w stronę kobiety.
Łamią społeczne stereotypy.
Wszystkie związki w dodatku szczęśliwe i ... co ciekawe, trwałe.
Często to rodziny patchworkowe.No i fajnie, mówię, niech ludzie się kochają po prostu i będą szczęśliwi.
No ale Chris-PL ze swoją gburowatością i traktowaniem partnerki jako "OPCJI ZAPASOWEJ, póki coś lepszego mu się nie trafi", to zbyt daleko nie zajedzie w tej historii, o nie.
Ja tez znam takie kobiety,ktore nawet z kilkorgiem dzieci latwo znajduja sobie partnerow i wiele z nich tworzy trwale związki. Chris pewnie myslal, ze jak kobieta ma dzieci to go wezmie takiego jaki on jest ,niewazne z jakimi wadami i bedzie kobieta cicho siedzieć i nie narzekac, bo ona ma dzieci,a on jako jedyny ją chciał na tym swiecie- to właśnie jego tok myslenia ,no a efekty są takie, ze ona z dziećmi ma powodzenie, a on bezdzietny klepie litanie na forum ![]()
To on dla niej jest opcją zapasową, nie odwrotnie. On będzie na nią czekał, co wyraźnie napisał, dopóki ona sobie kogoś nie znajdzie, wtedy odpuści.
Julia life in UK napisał/a:Chris sie dziwi jakim cudem kobieta z trojka dzieci(w tym jednym chorym) w dodatku starsza od niego ma wieksze powodzenie od niego i on wogole nie potrafi tego pojac ,ze takie cuda sie wlasnie bardzo czesto zdarzaja
Wiesz co, Julia, niektóre kobiety mają czasem to COŚ, że nie straszna metryka i liczba dzieci na koncie młodszym mężczyznom.
Mam w otoczeniu kilka takich par, wyobraź sobie. Rozpiętość wiekowa od 6 do ... 20 lat - oczywiście plus w stronę kobiety.
Łamią społeczne stereotypy.
Wszystkie związki w dodatku szczęśliwe i ... co ciekawe, trwałe.
Często to rodziny patchworkowe.No i fajnie, mówię, niech ludzie się kochają po prostu i będą szczęśliwi.
No ale Chris-PL ze swoją gburowatością i traktowaniem partnerki jako "OPCJI ZAPASOWEJ, póki coś lepszego mu się nie trafi", to zbyt daleko nie zajedzie w tej historii, o nie.
Przestańcie mędzic. Ślepi nie jesteśmy
Caffissimo1 napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Chris sie dziwi jakim cudem kobieta z trojka dzieci(w tym jednym chorym) w dodatku starsza od niego ma wieksze powodzenie od niego i on wogole nie potrafi tego pojac ,ze takie cuda sie wlasnie bardzo czesto zdarzaja
Wiesz co, Julia, niektóre kobiety mają czasem to COŚ, że nie straszna metryka i liczba dzieci na koncie młodszym mężczyznom.
Mam w otoczeniu kilka takich par, wyobraź sobie. Rozpiętość wiekowa od 6 do ... 20 lat - oczywiście plus w stronę kobiety.
Łamią społeczne stereotypy.
Wszystkie związki w dodatku szczęśliwe i ... co ciekawe, trwałe.
Często to rodziny patchworkowe.No i fajnie, mówię, niech ludzie się kochają po prostu i będą szczęśliwi.
No ale Chris-PL ze swoją gburowatością i traktowaniem partnerki jako "OPCJI ZAPASOWEJ, póki coś lepszego mu się nie trafi", to zbyt daleko nie zajedzie w tej historii, o nie.
Przestańcie mędzic. Ślepi nie jesteśmy
Będziemy medzic ile nam sie podoba koniec kropka
To on dla niej jest opcją zapasową, nie odwrotnie. On będzie na nią czekał, co wyraźnie napisał, dopóki ona sobie kogoś nie znajdzie, wtedy odpuści.
To jeden z nielicznych wątków, które są nadzwyczaj skomplikowane. Tu nic nie wydaje się być takie jakie naprawdę jest - każdy widzi coś innego. ![]()
Bert44 napisał/a:Przestańcie mędzic. Ślepi nie jesteśmy
Będziemy medzic ile nam sie podoba koniec kropka
Oh, yeah, Honey!
I to jest podejście do tematu! ![]()
Ano kiepsko, nie ma innego mężczyzny, ale jest inny problem. KOMUNIKACJA. WYRAŻANIE POTRZEB przyćmione przez męską dumę, ego. A może ona właśnie potrzebuje usłyszeć to, co nam tu Chris-PL napisał, że mu zależy? To mogłoby zmienić bieg tej historii.
Masz naprawdę imponującą potrzebę zobaczenia w tej historii happy endu, ale sugerując możliwe "zejście się" tych dwojga, to trochę tak, jakbyś życzyła tej kobiecie powrotu do tego, od czego wyraźnie ucieka.
Nie wiemy dokładnie co tam się wydarzyło, ale wygląda na to, że ona bardzo świadomie się odcina, stawia granice, a Ty próbujesz doszukiwać się romantycznego zakończenia. W jakim celu?
Caffissimo1 napisał/a:Ano kiepsko, nie ma innego mężczyzny, ale jest inny problem. KOMUNIKACJA. WYRAŻANIE POTRZEB przyćmione przez męską dumę, ego. A może ona właśnie potrzebuje usłyszeć to, co nam tu Chris-PL napisał, że mu zależy? To mogłoby zmienić bieg tej historii.
Masz naprawdę imponującą potrzebę zobaczenia w tej historii happy endu, ale sugerując możliwe "zejście się" tych dwojga, (...)Ty próbujesz doszukiwać się romantycznego zakończenia. W jakim celu?
Widzisz, Priscilla, moją wrodzoną aberracją jest optymizm, doszukiwanie się dobra, nadziei nawet w beznadziejnych przypadkach. Na przekór światu.
Co do zacytowania mnie powyżej - podtrzymuję swoje zdanie, że w życiu ważna jest otwarta komunikacja, szczerość i wyrażanie potrzeb.
Widzisz, Priscilla, moją wrodzoną aberracją jest optymizm, doszukiwanie się dobra, nadziei nawet w beznadziejnych przypadkach. Na przekór światu.
Co do zacytowania mnie powyżej - podtrzymuję swoje zdanie, że w życiu ważna jest otwarta komunikacja, szczerość i wyrażanie potrzeb.
Optymizm jest dobry, ale nie w nadmiarze. Dobrze jest zachować przy tym zdrowy rozsądek.
Chris jest dorosły i wie czego chce, interesuje go tylko jej "psychologia" cokolwiek by nie znaczyło.
Optymizm jest dobry, ale nie w nadmiarze. Dobrze jest zachować przy tym zdrowy rozsądek.
Chris jest dorosły i wie czego chce, interesuje go tylko jej "psychologia" cokolwiek by nie znaczyło.
Tamiraa, w dyskusji wcześniej padło takie pytanie zadane bodajże przez Solaris, czego może chcieć młodszy mężczyzna od dojrzałej kobiety takiej jak wdowa.
Nie skomentowałam wtedy, choć odpowiedź ZNAM OD DAWNA.
Ona jest dla niego ciekawym STUDIUM PRZYPADKU wynikającym z zainteresowań. Uczucie jest fejkowe, ale metody działania już nie (stalking).
Tak więc optymizm optymizmem w wykreowanej tu historii, ale ZDROWEGO ROZSĄDKU W ŻYCIU mi nie brakuje.
Tamiraa napisał/a:Optymizm jest dobry, ale nie w nadmiarze. Dobrze jest zachować przy tym zdrowy rozsądek.
Chris jest dorosły i wie czego chce, interesuje go tylko jej "psychologia" cokolwiek by nie znaczyło.
Tamiraa, w dyskusji wcześniej padło takie pytanie zadane bodajże przez Solaris, czego może chcieć młodszy mężczyzna od dojrzałej kobiety takiej jak wdowa.
Nie skomentowałam wtedy, choć odpowiedź ZNAM OD DAWNA.
Ona jest dla niego ciekawym STUDIUM PRZYPADKU wynikającym z zainteresowań. Uczucie jest fejkowe, ale metody działania już nie (stalking).
Tak więc optymizm optymizmem w wykreowanej tu historii, ale ZDROWEGO ROZSĄDKU W ŻYCIU mi nie brakuje.
Mogę spuentować dziewiętnastowiecznym stwierdzeniem ciągle jeszcze aktualnym: bardzo młodzi żenią się z miłości, starsi z rozsądku, a najstarsi z głupoty. Tutaj jeszcze ten rozsądek jest ![]()
Na zakończenie napiszę jeszcze do Chris-PL. Myślę, że nie ma sensu, żebyś ją dalej stalkował jeśli nie zamierzasz rozmawiać (a to legalna metoda badawcza).
To wszystko prawda, co wcześniej napisano o Twojej potrzebie kontroli, obsesji, manipulacji, narcyzmie. I to jest słabe zważywszy na CEL, jaki temu przyświeca - ROZPRACOWANIE PSYCHOLOGII KOBIETY PO PRZEJŚCIACH w ten sposób. To jest PRZEDMIOTOWE traktowanie ludzi.
I nie podoba mi się to.
Atrakcyjna, fajna babka po przejściach (w tym z Tobą, Chris-PL) nie będzie szukała nikogo i niczego, za wyjątkiem świętego spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Widziała już wszystko, cały ten cyrk. ![]()
Jako faceta zastanawia Cię, czy jej seksu nie brakuje. Seks jest naturalnym aspektem życia zdrowego człowieka i naturalną jego potrzebą, jest fajny, serio, daje radość, przyjemność i cudownie zbliża ludzi do siebie. Ale żadna ZDROWOROSĄDKOWA kobieta po przejściach nie da się ponieść zmysłom, potrzebom serca czy ciała, iluzji czy fantazji jeśli WIE, że skończy się to dla niej 'mindfuckiem' i po raz kolejny złamanym sercem.
Takie kobiety jak wdowa na pierwszym miejscu stawiają siebie i chronią spokój duszy.
Mam sporo wiary w drugiego człowieka, jednak w tym przypadku potraktowania wdowy jak zabawki, obiektu "badań" psychologicznych, naruszenia sfery osobistej uważam za nadużycie. ![]()
https://ibb.co/Kpb4mF3r
https://ibb.co/Y46TNgXG
https://ibb.co/vxLvjgwd
https://ibb.co/M5kYNNxB
Co do wojska - powiedziano mi, że z moją inteligencją nie będę wykonywał rozkazów, tylko je analizował czy są słuszne, powiedziałem że coś w tym jest, bo nie słucham "ślepo" ludzi, dostałem odpowiedź "a to podchodzi pod sąd wojskowy", więc skwitowałem "jak mam ślepo słuchać rozkazów i dać się zeszmacić to chcę 15k miesięcznie, a nie 6, wtedy to będzie tego warte".
Co do wojska - powiedziano mi, że z moją inteligencją nie będę wykonywał rozkazów, tylko je analizował czy są słuszne, powiedziałem że coś w tym jest, bo nie słucham "ślepo" ludzi, dostałem odpowiedź "a to podchodzi pod sąd wojskowy", więc skwitowałem "jak mam ślepo słuchać rozkazów i dać się zeszmacić to chcę 15k miesięcznie, a nie 6, wtedy to będzie tego warte".
Oj kochaniutki - popłynąłeś z tymi bajkami.
Bycie pod rozkazem to nie niewolnictwo i nie zwalnia z myślenia. W dodatku regulamin normalnie przewiduje odmowę wykonania rozkazu w określonych sytuacjach także tu nie ma mowy o żadnym sądzie wojskowym.
Sam służyłem. Nikt by ci czegoś takiego nie powiedział.
Czy byłby jakiś powód, dla którego miałbym kłamać? Opowiadam autentyczną sytuację z rozmowy kwalifikacyjnej po testach. A właściwie z trzech, na wszystkich to samo. Chciałem próbować czwarty raz, ale powiedziano mi, żebym najpierw poszedł prywatnie do psychologa - jak to gość ujął "on by zapłacił te 500-1000zł" - który mi szczegółowo powie, co jest nie tak, bo na rozmowie mi tego nie powiedzą.
Może na rozmowach mają "obowiązek podstraszyć" kandydata taką gadką, żeby zobaczyć jak się zachowa, nie wiem.
https://ibb.co/Kpb4mF3r
https://ibb.co/Y46TNgXG
https://ibb.co/vxLvjgwd
https://ibb.co/M5kYNNxB
Co do wojska - powiedziano mi, że z moją inteligencją nie będę wykonywał rozkazów, tylko je analizował czy są słuszne, powiedziałem że coś w tym jest, bo nie słucham "ślepo" ludzi, dostałem odpowiedź "a to podchodzi pod sąd wojskowy", więc skwitowałem "jak mam ślepo słuchać rozkazów i dać się zeszmacić to chcę 15k miesięcznie, a nie 6, wtedy to będzie tego warte".
Dobre…z tym, że to nie ma za wiele wspólnego z inteligencją…nie wiesz nawet na czym polega wojsko.
To tak jakbyś poszedł do spowiedzi i pokutę chciał mieć na swoich zasadach ![]()
Czy byłby jakiś powód, dla którego miałbym kłamać? Opowiadam autentyczną sytuację z rozmowy kwalifikacyjnej po testach.
Nie ma czegoś takiego jak rozmowa kwalifikacyjna po testach.
Zgłaszasz się do WCR, masz komisję lekarską (z psychotestami), testy sprawnościowe i to wszystko. Po prostu odpadłeś na psychotestach. Z oczywistych powodów.
I nie - nie mają obowiązku podstraszyć. Są takie braki, że biorą jak leci i trzeba być wyjątkowo spierdolonym łamagą, aby odpaść.
Dobre…z tym, że to nie ma za wiele wspólnego z inteligencją…nie wiesz nawet na czym polega wojsko.
To tak jakbyś poszedł do spowiedzi i pokutę chciał mieć na swoich zasadach
Spowiedź to nie praca, za którą płacą.
U zwykłego pracodawcy odmowa wykonania polecenia służbowego wiąże się co najwyżej ze zwolnieniem.
Każą ci jechać na poligon na tydzień - nie powiesz, że "nie chcesz/nie możesz/pies ci zdechł".
Kolega specjalnie z Norwegii wrócił, żeby iść do woja. Dostał kontrakt na rok, odsłużył i w podskokach wrócił tam. Powiedział, że miał dość ciągłego bycia je*anym i służby po 24 godziny w weekendy, ale podobno i tak trafił na całkiem fajną jednostkę, bo w innych było gorzej.
No kuźwa jakoś mu się nie dziwię, jeśli mówił prawdę. Takie cyrki za 6k? I to chyba brutto dla ludzi po 26 roku, nie wiem jak z dodatkami. Śmiech na sali.
Wrócił do pracy jako order picker i jest zadowolony. Powiedział, że woli taką normalną robotę i za nic do woja nie wróci.
Nie ma czegoś takiego jak rozmowa kwalifikacyjna po testach.
Zgłaszasz się do WCR, masz komisję lekarską (z psychotestami), testy sprawnościowe i to wszystko. Po prostu odpadłeś na psychotestach. Z oczywistych powodów.
I nie - nie mają obowiązku podstraszyć. Są takie braki, że biorą jak leci i trzeba być wyjątkowo spierdolonym łamagą, aby odpaść.
Po testach siadłem przed komisją 4 osób, byłem w Lublinie (obecnie już tam nie trzeba jeździć). Wypytywali po co chcę do wojska (z mojej perspektywy odpowiedź prosta - dla kasy, przecież nikt tam nie idzie dla przyjemności), czemu takie a nie inne odpowiedzi na testach, czy byłem w dzieciństwie nękany, czy w rodzinie są alkoholicy. Potem powiedziano mi to co napisałem wyżej, do sprawnościowych nie doszedłem.
U nas na jednostce podobno nawet zwalniają, a nie biorą. Nie wiem ile w tym prawdy. Z pracą jest katastrofa. Dużo ludzi poszło na własne biznesy, głównie transportowe, więc na ulicach też się zrobiła katastrofa.
Ale ten temat nie jest od tego.
Co myślicie o fotkach? Nic nie zakładam, ale podejrzewam, że może chcieć zostać u mnie na noc.
U zwykłego pracodawcy odmowa wykonania polecenia służbowego wiąże się co najwyżej ze zwolnieniem.
Albo więzieniem w zależności od polecenia, rodzaju pracy i stanowiska.
Każą ci jechać na poligon na tydzień - nie powiesz, że "nie chcesz/nie możesz/pies ci zdechł".
Jak cie pracodawca wyśle w podróż służbową to też nie powiesz, że nie chcesz/nie możesz/pies ci zdechł.
o kuźwa jakoś mu się nie dziwię, jeśli mówił prawdę.
Bajki opowiadał. Nikt nie jebie wiecznych służb w weekendy, jedynie w mocno skadrowanych jednostkach z minimalną obsadą, gdzie nie ma nic innego do roboty. Poza tym masz za to dzień wolny do odbioru, a to w chuj problematyczne przy większej ilości skumulowanych dni urlopowych. Służby są też dodatkowo płatne (tak jak i poligony) i jak ja służyłem, to chętnych na jebanie służb nie brakowało.
Bycie żołnierzem to ciężki kawałek chleba. Myślałeś, że na czym to polega? Leżeniu na wozie i pingpongu kieszonkowym?
Po testach siadłem przed komisją 4 osób,
No właśnie. Zrobili ci testy i miałeś komisję, a nie rozmowę rekrutacyjną. Po prostu nie przeszedłeś psychotestów i nawet nie wyratowałeś się na rozmowie z komisją. To co od nich usłyszałeś było brutalnym inside jokiem. Sarkazmem.
To po co wybierasz się z motyką na księżyc, skoro z góry wiesz, że to nie dla ciebie robota.
A tak w ogóle to odpowiada ci jakieś praca?
Masz jakieś umiejętności idące w parze z twoją wysoką inteligencją?
To po co wybierasz się z motyką na księżyc, skoro z góry wiesz, że to nie dla ciebie robota.
A tak w ogóle to odpowiada ci jakieś praca?
Masz jakieś umiejętności idące w parze z twoją wysoką inteligencją?
pchanie karuzeli koledze bym polecał
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Psychologia wdowy z dziećmi
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026