Bo moze temat Czesia i ten to.jest ta sama osoba
O, poczytam sobie.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Psychologia wdowy z dziećmi
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Bo moze temat Czesia i ten to.jest ta sama osoba
O, poczytam sobie.
Podobne tematy
Caffissimo1 napisał/a:No naprawdę, nie rozumiem kompletnie tej kobiety!
Nie jestem niestety na tyle domyślny, żeby rozpoznać ironię
Nie było w tym ironii.
Caffissimo1 napisał/a:obstawiam nawet nowy numer telefonu tylko dla wybrańców
Widzę nawet założyłaś, że jestem pierdolnięty i będę do niej wypisywał z innego numeru.
I weź tu chciej znaleźć kobietę na całe życie, skoro nie znają a oceniają.
Nic nie założyłam. Chodziło mi o to, że może jednak coś tam mocno podejrzewa, że jest inwigilowana przez KOGOŚ i to ONA zmieniła numer.
Bo jej poczucie bezpieczeństwa może zaczęło szwankować.
"Wieka" wyżej napisała
Być może faktycznie planuje „upolować” faceta z domem i kasą i to jest główny powód dla którego cię odtrąciła.
Może z tym być ciężko, więc jak zrezygnuje z tego pomysłu, jeśli kiedykolwiek, będzie ciebie miała w pogotowiuWłaśnie po to mam wzgląd w jej sociale - jestem bardzo ciekawy czy jej się to uda czy jednak sobie o mnie "przypomni". Po prostu.
Patrząc na ostatnie wiadomości od niej to JESZCZE ciebie pamięta. ![]()
Na temat szukania czy "polowania" na faceta z domem i kasą się szerzej nie wypowiem jak żenujące zachowanie. Bo wiem, że takie niektóre kobiety, niestety są.
Patrząc na ostatnie wiadomości od niej to JESZCZE ciebie pamięta.
Ciekawe jak długo, bo dzisiaj zacząłem NC.
Na temat szukania czy "polowania" na faceta z domem i kasą się szerzej nie wypowiem jak żenujące zachowanie. Bo wiem, że takie niektóre kobiety, niestety są.
A co ma zrobić kobieta, która ma 41 lat, 3 dzieci, pracuje na etacie za jakieś 4,5, musi starać się o dofinansowania do rzeczy szkolnych i mieszka w 4-pokojowym mieszkaniu w bloku? Były 3 pokoje, ale podzieliliśmy jej pokój, żeby młody mógł wynieść się z pokoju siostry i mieć swój, ma już 7 lat, a ona 16.
Caffissimo1 napisał/a:Patrząc na ostatnie wiadomości od niej to JESZCZE ciebie pamięta.
Ciekawe jak długo, bo dzisiaj zacząłem NC.
Caffissimo1 napisał/a:Na temat szukania czy "polowania" na faceta z domem i kasą się szerzej nie wypowiem jak żenujące zachowanie. Bo wiem, że takie niektóre kobiety, niestety są.
A co ma zrobić kobieta, która ma 41 lat, 3 dzieci, pracuje na etacie za jakieś 4,5, musi starać się o dofinansowania do rzeczy szkolnych i mieszka w 4-pokojowym mieszkaniu w bloku? Były 3 pokoje, ale podzieliliśmy jej pokój, żeby młody mógł wynieść się z pokoju siostry i mieć swój, ma już 7 lat, a ona 16.
Jak co na zrobić? Żyć najlepiej jak.moze. Ty serio myślisz, że kobiety wychodzą na polowania na facetów- kolejny pisze bez sensu ![]()
Ty serio myślisz, że kobiety wychodzą na polowania na facetów- kolejny pisze bez sensu
Trudno się nie zgodzić. ![]()
Narazie wiem tyle, że zaproponowała spotkanie jednemu gościowi, bo jedzie na badania z córką. W Rzeszowie, 3,5 godziny od naszego miasta. Za 2 miesiące... :-D Kawa, bo w ten sam dzień wracają. On ma 2 dzieci i też wdowiec od bodajże 8 lat. Na 98% do spotkania nie dojdzie, bo to już było - umawiała się też z gościem w mieście godzinę stąd w odstępie 1-2 tygodniowym - do spotkania nie dochodziło, chyba nawet 2 razy, a wszystko było ustalone.
Piszą do niej faceci, którzy mają domy, z naszego miasta, single z czystą kartą - olewa ich. Dla mnie to serio podchodzi pod narcyzm. Potrzebę dowartościowania, w stylu "piszą do mnie, więc pewnie jestem fajna, a ja nie muszę odpisywać"..
Ciekawa jestem co myślisz konkretnie o sobie, jak siebie oceniasz po tym, co tutaj wypisujesz o niej. Szpiclujesz ją, mimo że ona nie chce z tobą być i jasno ci to zakomunikowała.
To co wyprawiasz, nie jest normalne, a nawet podlega pod stalking i jest karalne. To oczywiście umknęło twojej uwadze, a nie powinno.
Caffissimo1 napisał/a:Patrząc na ostatnie wiadomości od niej to JESZCZE ciebie pamięta.
Ciekawe jak długo, bo dzisiaj zacząłem NC.
Dzisiaj?
Dzisiaj?
Tak. Wcześniej pisaliśmy trochę maile.
Caffissimo1 napisał/a:Dzisiaj?
Tak. Wcześniej pisaliśmy trochę maile.
Dlaczego dziś?
Co się stało?... ![]()
W kwestii NC to Ciebie rozumiem.
Sama próbowałam zastosować, ale się nie udało. Łatwiej powiedzieć lub napisać, gorzej w praktyce, jak jest się zaangażowanym emocjonalnie.
Wcześniej pisaliśmy trochę maile.
Mają one ogromną zaletę w dzisiejszych czasach w świecie wirtualnym - jest konkretny nadawca i odbiorca. Ludzie się zwracają do siebie po imieniu, tym prawdziwym. I przekazują sobie treści ukryte przed oczami świata, przeznaczone tylko dla nich.
Chris-PL napisał/a:Wcześniej pisaliśmy trochę maile.
Mają one ogromną zaletę w dzisiejszych czasach w świecie wirtualnym - jest konkretny nadawca i odbiorca. Ludzie się zwracają do siebie po imieniu, tym prawdziwym. I przekazują sobie treści ukryte przed oczami świata, przeznaczone tylko dla nich.
Nie wątpiem w to ! ![]()
Julia, dlaczego ludzie przestają ze sobą pisać w ten sposób w takim razie?
Julia, dlaczego ludzie przestają ze sobą pisać w ten sposób w takim razie?
Nie mam zielonego pojęcia
Nie mam zielonego pojęcia
Forumowa dyplomatka nasza kochana.
W kwestii NC to Ciebie rozumiem.
Nie ja chciałem. Po prostu szanuję jej prośbę + stosuję się do porad, bo wszędzie wszyscy mówią, że jest to podstawowy krok do powrotu.
Sama próbowałam zastosować, ale się nie udało.
Bo?
Caffissimo1 napisał/a:W kwestii NC to Ciebie rozumiem.
Nie ja chciałem. Po prostu szanuję jej prośbę + stosuję się do porad, bo wszędzie wszyscy mówią, że jest to podstawowy krok do powrotu.
Caffissimo1 napisał/a:Sama próbowałam zastosować, ale się nie udało.
Bo?
A możesz wskazać mi ŹRÓDŁO tych mądrości, według których NC oznacza podstawowy krok do powrotu? ![]()
Bo kłoci się to z moją logiką. No ale CO JA TAM WIEM.
Widzisz, w kwestii szacunku i NC to jest nas już DWOJE. Ja z kolei szanuję czyjąś WOLĘ objawiającą się milczeniem w moją stronę.
Jeśli to podstawowy krok do powrotu, to zjem swoją czapkę, jeśli zadziała.
Bo? Zależało mi więcej niż powinno może.
Jeśli to podstawowy krok do powrotu, to zjem swoją czapkę, jeśli zadziała.
Padają takie rady w kontekście unikowego stylu przywiązania.
Unikający ucieka pod wpływem emocji, jakie wywołuje w nim bliskość. Wtedy trzeba dać mu przestrzeń, żeby te emocje opadły, co powoduje chęć powrotu (jeśli relacja była ok)
Jeśli tej przestrzeni nie zostawić (a unikający mają tendencje do wiązania się z lękowymi, którzy gonią, nie odpuszczają), to pogarsza sytuację.
Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
Caffissimo1 napisał/a:Jeśli to podstawowy krok do powrotu, to zjem swoją czapkę, jeśli zadziała.
Padają takie rady w kontekście unikowego stylu przywiązania.
Unikający ucieka pod wpływem emocji, jakie wywołuje w nim bliskość. Wtedy trzeba dać mu przestrzeń, żeby te emocje opadły, co powoduje chęć powrotu (jeśli relacja była ok)
Jeśli tej przestrzeni nie zostawić (a unikający mają tendencje do wiązania się z lękowymi, którzy gonią, nie odpuszczają), to pogarsza sytuację.Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
Dlaczego chcesz zobaczyć czapke na talerzu?
Dlaczego chcesz zobaczyć czapke na talerzu?
Bo mi się radio zepsuło
Caffissimo1 napisał/a:Jeśli to podstawowy krok do powrotu, to zjem swoją czapkę, jeśli zadziała.
Padają takie rady w kontekście unikowego stylu przywiązania.
Unikający ucieka pod wpływem emocji, jakie wywołuje w nim bliskość. Wtedy trzeba dać mu przestrzeń, żeby te emocje opadły, co powoduje chęć powrotu (jeśli relacja była ok)
Jeśli tej przestrzeni nie zostawić (a unikający mają tendencje do wiązania się z lękowymi, którzy gonią, nie odpuszczają), to pogarsza sytuację.Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
A, w tym kontekście to ma sens.
Co do czapki to trochę jej jednak szkoda, ładna, ciepła i twarzowa jest. ![]()
Julia life in UK napisał/a:Dlaczego chcesz zobaczyć czapke na talerzu?
Bo mi się radio zepsuło
A co ma wspolnego radio do czapki na talerzu ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Julia life in UK napisał/a:Dlaczego chcesz zobaczyć czapke na talerzu?
Bo mi się radio zepsuło
A co ma wspolnego radio do czapki na talerzu ?
Antenkę
Julia life in UK napisał/a:RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Bo mi się radio zepsuło
A co ma wspolnego radio do czapki na talerzu ?
Antenkę
A co talerz ma z tym wszystkim wspolnego ? ![]()
Myślę że podstawowym problemem jest założenia że kobieta która ma dzieci jest społecznym odrzutem
Dodatkowo uważasz że mężczyzna który ma tak zwaną czystą kartę jest iście rarytasem podczas gdy jesteś osobą około czterdziestki i ta czysta karta to niekoniecznie przekłada się na wartość dodaną, bo dla ciebie czysta karta to typowo czysta karta czyli nie masz dzieci nie masz mieszkania.
problem polega na tym że kobieta która ma 40 lat mówi ci że ona chce mieć mężczyznę który już ma dom a nie który będzie ją budową tej swojej sposób zrozumiałe bo kiedy ona miała lat 20 rzeczywiście mogłam myśleć Teraz może się zastanowić na co ona ma czekać kiedy wy chcecie zbudować?
Efekt tego taki że boli Cię że Cię zostawiła.
Ja tu dostrzegam coś między wierszami albo drugie dno. Sama napisała po 2 dniach.
https://ibb.co/Q3MBg4XW
Padają takie rady w kontekście unikowego stylu przywiązania.
Unikający ucieka pod wpływem emocji, jakie wywołuje w nim bliskość. Wtedy trzeba dać mu przestrzeń, żeby te emocje opadły, co powoduje chęć powrotu (jeśli relacja była ok)
Jeśli tej przestrzeni nie zostawić (a unikający mają tendencje do wiązania się z lękowymi, którzy gonią, nie odpuszczają), to pogarsza sytuację.Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
O to to!
Ja tu dostrzegam coś między wierszami albo drugie dno. Sama napisała po 2 dniach.
https://ibb.co/Q3MBg4XW
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Padają takie rady w kontekście unikowego stylu przywiązania.
Unikający ucieka pod wpływem emocji, jakie wywołuje w nim bliskość. Wtedy trzeba dać mu przestrzeń, żeby te emocje opadły, co powoduje chęć powrotu (jeśli relacja była ok)
Jeśli tej przestrzeni nie zostawić (a unikający mają tendencje do wiązania się z lękowymi, którzy gonią, nie odpuszczają), to pogarsza sytuację.Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
O to to!
Jeśli tak jest, to masz sporo roboty do zrobienia, inaczej będziesz się kręcił w tym samym schemacie jak guano w przeręblu.
Tyle, że jeśli już ją zrobisz, nie będziesz chciał tkwić w tego typu relacjach.
Ona może chcieć coś z sobą zrobić, ale nie musi. To jej decyzja.
Dawanie przestrzeni nie oznacza, że siedzisz jak na szpilkach i czekasz, w międzyczasie szpiegując.
Oznacza pogodzenie się z sytuacją i uporządkowanie własnej głowy, odzyskanie wolności od przywiązania.
To dwie zupełnie różne energie i jak napisałem, ta druga jest autentyczną i może być pociągająca dla unikowych, ale będąc w niej, nie chcesz dla siebie czegoś takiego.
Może Ci się uda, póki co nie jesteś w stanie odpuścić tak naprawdę, bez siłowania się z własnymi emocjami.
Edit
W międzyczasie ona, widząc że się oddalasz, może wysyłać sygnały chcąc sprawdzić, czy jesteś dostępny, czy tkwisz dalej w chorym schemacie.
Nie pomyl tego z czymś, czego tak bardzo byś teraz chciał.
Daj tej babie spokój. Czy miała realne powody, których nie widzisz lub nie chcesz opisać, czy to są powody z jej głowy, nie ma to większego znaczenia. Eekt jest ten sam.
Zajmij się sobą.
Chris-PL napisał/a:Ja tu dostrzegam coś między wierszami albo drugie dno. Sama napisała po 2 dniach.
https://ibb.co/Q3MBg4XW
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Padają takie rady w kontekście unikowego stylu przywiązania.
Unikający ucieka pod wpływem emocji, jakie wywołuje w nim bliskość. Wtedy trzeba dać mu przestrzeń, żeby te emocje opadły, co powoduje chęć powrotu (jeśli relacja była ok)
Jeśli tej przestrzeni nie zostawić (a unikający mają tendencje do wiązania się z lękowymi, którzy gonią, nie odpuszczają), to pogarsza sytuację.Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
O to to!
Jeśli tak jest, to masz sporo roboty do zrobienia, inaczej będziesz się kręcił w tym samym schemacie jak guano w przeręblu.
Tyle, że jeśli już ją zrobisz, nie będziesz chciał tkwić w tego typu relacjach.Ona może chcieć coś z sobą zrobić, ale nie musi. To jej decyzja.
Dawanie przestrzeni nie oznacza, że siedzisz jak na szpilkach i czekasz, w międzyczasie szpiegując.
Oznacza pogodzenie się z sytuacją i uporządkowanie własnej głowy, odzyskanie wolności od przywiązania.To dwie zupełnie różne energie i jak napisałem, ta druga jest autentyczną i może być pociągająca dla unikowych, ale będąc w niej, nie chcesz dla siebie czegoś takiego.
Może Ci się uda, póki co nie jesteś w stanie odpuścić tak naprawdę, bez siłowania się z własnymi emocjami.
Edit
W międzyczasie ona, widząc że się oddalasz, może wysyłać sygnały chcąc sprawdzić, czy jesteś dostępny, czy tkwisz dalej w chorym schemacie.
Nie pomyl tego z czymś, czego tak bardzo byś teraz chciał.
Daj tej babie spokój. Czy miała realne powody, których nie widzisz lub nie chcesz opisać, czy to są powody z jej głowy, nie ma to większego znaczenia. Eekt jest ten sam.
Zajmij się sobą.
Ja zauwazylam,ze jak chcesz to potrafisz pisać bardzo madrze wypowiedzi ![]()
Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
Podam zamiast pizzy.
Taniej będzie. ![]()
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
Podam zamiast pizzy.
Taniej będzie.
Eeeeej. Zmieniam zdanie. Pizzę chcę!
Caffissimo1 napisał/a:RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:Nie dotyczy tego tematu. Tak piszę, bo chcę zobaczyć czapkę na Twoim talerzu ;p
Podam zamiast pizzy.
Taniej będzie.
Eeeeej. Zmieniam zdanie. Pizzę chcę!
Za późno-dostaniesz czapke
Pójdźmy na kompromis - pizzę dostarczy kurier w czapce.
A potem ją zje.
Czapkę oczywiście.
Pójdźmy na kompromis - pizzę dostarczy kurier w czapce.
A potem ją zje.Czapkę oczywiście.
![]()
Pójdźmy na kompromis - pizzę dostarczy kurier w czapce.
A potem ją zje.Czapkę oczywiście.
Ty to sie potrafisz ustawić. Sama zjeść miała!
Caffissimo1 napisał/a:Pójdźmy na kompromis - pizzę dostarczy kurier w czapce.
A potem ją zje.Czapkę oczywiście.
Ty to sie potrafisz ustawić. Sama zjeść miała!
Pizzę zjem sama. ![]()
Teraz delikatnie z innej beczki.
Dlaczego ludzie po rozstaniach udają, że się nie znają? Dwie osoby były ze sobą krótszy/dłuższy czas, coś nie pykło i rozstanie.
OK, ale czy rozstając się przestajemy być ludźmi? Coś w stylu procesu "nie znamy się, więc się poznajemy -> jesteśmy ze sobą -> zrywamy -> znowu się nie znamy", czyli na końcu jest punkt wyjścia. Nie mówię o parach, które po rozstaniu zostają FWB, bo to akurat jest akceptowalne, ale udawać, że się nie znamy, blokować na socialach itd? Ja np z każdą swoją byłą poszedłbym na kawę, bo DLACZEGO NIE? Jak wyżej napisałem to że się rozstaliśmy nie oznacza, że przestaliśmy być ludźmi, więc chyba nigdy nie zrozumiem tego zjawiska. Ja jestem zablokowany u każdej mojej byłej i do tej pory tego nie rozumiem.
Ja obecnie czuję się po 3 latach jak wyrzucony śmieć, po tym wszystkim co przeszliśmy i nadal nie mogę zrozumieć co może być w głowie kobiety, która tak robi.
Efekt tego taki że boli Cię że Cię zostawiła.
Ja nie mam żadnych wątpliwości, że najbardziej ucierpiało ego Autora. Nie chodzi o to, że ma złamane serce, bo odeszła osoba, którą naprawdę kochał, ale o to, że "śmiała to zrobić?".
Co więcej, widzieliśmy już po drodze festiwal racjonalizowania sobie, że tytułowa wdowa właściwie jest jedną, wielką wadą, na co zresztą zwróciłam uwagę, ale Chris się do tego nie odniósł (też wymowne), co tylko pokazuje, że tam nie ma miłości, jest za to potrzeba udowodnienia sobie czegoś.
Autor ubrał to w słowa o rzekomej ciekawości, jak ona sobie teraz poradzi i czy do niego przyjdzie, a fakty są takie, że liczy na to, bo to da mu poczucie, że to jednak on jest górą.
Ja np z każdą swoją byłą poszedłbym na kawę, bo DLACZEGO NIE? Jak wyżej napisałem to że się rozstaliśmy nie oznacza, że przestaliśmy być ludźmi, więc chyba nigdy nie zrozumiem tego zjawiska. Ja jestem zablokowany u każdej mojej byłej i do tej pory tego nie rozumiem.
Ja obecnie czuję się po 3 latach jak wyrzucony śmieć, po tym wszystkim co przeszliśmy i nadal nie mogę zrozumieć co może być w głowie kobiety, która tak robi.
Chyba mamy kolejny puzzel do tej układanki. Musiało być grubo, jeśli wszystkie Cię blokują.
minnie.89 napisał/a:Efekt tego taki że boli Cię że Cię zostawiła.
Ja nie mam żadnych wątpliwości, że najbardziej ucierpiało ego Autora. Nie chodzi o to, że ma złamane serce, bo odeszła osoba, którą naprawdę kochał, ale o to, że "śmiała to zrobić?".
Co więcej, widzieliśmy już po drodze festiwal racjonalizowania sobie, że tytułowa wdowa właściwie jest jedną, wielką wadą, na co zresztą zwróciłam uwagę, ale Chris się do tego nie odniósł (też wymowne), co tylko pokazuje, że tam nie ma miłości, jest za to potrzeba udowodnienia sobie czegoś.
Autor ubrał to w słowa o rzekomej ciekawości, jak ona sobie teraz poradzi i czy do niego przyjdzie, a fakty są takie, że liczy na to, bo to da mu poczucie, że to jednak on jest górą.Chris-PL napisał/a:Ja np z każdą swoją byłą poszedłbym na kawę, bo DLACZEGO NIE? Jak wyżej napisałem to że się rozstaliśmy nie oznacza, że przestaliśmy być ludźmi, więc chyba nigdy nie zrozumiem tego zjawiska. Ja jestem zablokowany u każdej mojej byłej i do tej pory tego nie rozumiem.
Ja obecnie czuję się po 3 latach jak wyrzucony śmieć, po tym wszystkim co przeszliśmy i nadal nie mogę zrozumieć co może być w głowie kobiety, która tak robi.Chyba mamy kolejny puzzel do tej układanki. Musiało być grubo, jeśli wszystkie Cię blokują.
Pewnie tak ![]()
Nie, no Chris, jeśli Ty się tak z byłymi dziewczynami umawiasz na kawę, to JA się nie dziwię, że kolejne partnerki, w tym WDOWA, Ciebie blokują. ![]()
Ale może tym razem powinieneś jednak umówić na tę przysłowiową kawę (czyt.rozmowę) z WDOWĄ_z_TRÓJKĄ_DZIECI. Czytałam załączoną przez Ciebie Waszą korespondencję - macie sobie ewidentnie wiele do powiedzenia. Popołudnie przy kawie może nie wystarczyć. ![]()
Nie, no Chris, jeśli Ty się tak z byłymi dziewczynami umawiasz na kawę, to JA się nie dziwię, że kolejne partnerki, w tym WDOWA, Ciebie blokują.
Nie umawiam się z byłymi na kawę, ale co byłoby w tym złego? Nie rozumiem? Kawa to kawa. Te osoby są tymi samymi ludźmi co wcześniej, tyle że się rozstaliśmy. Nigdy nie zrozumiem toku myślenia w stylu "z byłymi się nie gada". Czyli z takich kobiet zrobiły się "potwory", do których nie można się przyznawać?
A jeśli chodzi o kwestie "kawa=seks" to kobiety w moim mieście są do tego stopnia zadufane w sobie, że namówienie do seksu to ogromny problem, więc kawa to po prostu kawa i tyle.
Nawet kobiety z BY i UA łatwiej przekonać.
Ale może tym razem powinieneś jednak umówić na tę przysłowiową kawę (czyt.rozmowę) z WDOWĄ_z_TRÓJKĄ_DZIECI. Czytałam załączoną przez Ciebie Waszą korespondencję - macie sobie ewidentnie wiele do powiedzenia. Popołudnie przy kawie może nie wystarczyć.
Chyba naprawdę nie zrozumiem nigdy takiej ironii, ale poniżej reszta:
https://ibb.co/bRv1zkTt
https://ibb.co/8LmF66FZ
https://ibb.co/bg4vW8R9
https://ibb.co/6RNGVBxF
Swoją drogą nie wierzę, że nie obczaiła w mailu opcji "Zablokuj", więc na moje coś jest na rzeczy, ale trzeba czasu. No i na 1000% nie ma nikogo innego.
Caffissimo1 napisał/a:Nie, no Chris, jeśli Ty się tak z byłymi dziewczynami umawiasz na kawę, to JA się nie dziwię, że kolejne partnerki, w tym WDOWA, Ciebie blokują.
Nie umawiam się z byłymi na kawę, ale co byłoby w tym złego? Nie rozumiem? Kawa to kawa. Te osoby są tymi samymi ludźmi co wcześniej, tyle że się rozstaliśmy. Nigdy nie zrozumiem toku myślenia w stylu "z byłymi się nie gada". Czyli z takich kobiet zrobiły się "potwory", do których nie można się przyznawać?
Nic złego, ale pod warunkiem, że ludzie rozstają się na zdrowych zasadach i nikt nikogo nie ma potrzeby blokować, a Ty udajesz, że nie rozumiesz.
Blokada to nie zemsta, ale granica, sposób, by uwolnić się od toksycznej relacji i zacząć żyć dalej. Dla wielu kobiet to jedyny skuteczny sposób, żeby nie dać się wciągać w kolejne kłótnie czy manipulacje. Utrzymywanie kontaktu często tylko przedłuża emocjonalne napięcie i utrudnia zamknięcie tematu.
A jeśli chodzi o kwestie "kawa=seks" to kobiety w moim mieście są do tego stopnia zadufane w sobie, że namówienie do seksu to ogromny problem, więc kawa to po prostu kawa i tyle.
Taaa... A bierzesz pod uwagę, że te kobiety może po prostu nie chcą tego seksu i nie jest to kwestią zadufania, ale świadomości siebie? Pytanie jest oczywiście retoryczne.
Swoją drogą jestem ogromnie ciekawa, jak też wygląda takie namawianie na seks ![]()
A bierzesz pod uwagę, że te kobiety może po prostu nie chcą tego seksu i nie jest to kwestią zadufania, ale świadomości siebie?
Znam dużo takich "świadomych siebie". Wiecznie same, czekające na księcia z bajki. Tylko Polki tak potrafią, dlatego faceci wolą wybywać choćby do Tajlandii, bo tam jest po prostu w tym temacie łatwiej.
Mam też kilku dobrze zbudowanych brodatych kolegów, którzy dobrze zarabiają i mieszkają sami. I są sami, nie z wyboru. Nie wiem czemu w moim mieście jest tak ciężko z kobietami. Vagina to nie świętość, a ja sam przestałem w ogóle podbijać do Polek, z innymi narodowościami jakoś łatwiej się nawet gada.
Co do "namawiania" - sama wskoczysz facetowi do łóżka?
Znam dużo takich "świadomych siebie". Wiecznie same, czekające na księcia z bajki. Tylko Polki tak potrafią, dlatego faceci wolą wybywać choćby do Tajlandii, bo tam jest po prostu w tym temacie łatwiej.
Mam też kilku dobrze zbudowanych brodatych kolegów, którzy dobrze zarabiają i mieszkają sami. I są sami, nie z wyboru. Nie wiem czemu w moim mieście jest tak ciężko z kobietami. Vagina to nie świętość, a ja sam przestałem w ogóle podbijać do Polek, z innymi narodowościami jakoś łatwiej się nawet gada.
Co do "namawiania" - sama wskoczysz facetowi do łóżka?
No tak, klasyk: jak nie wychodzi z kobietami, to winne są... kobiety. Może zamiast szukać winnych, warto uważnie spojrzeć w lustro, czy to nie jest tak, że problemem nie jest "trudny rynek”, ale kiepska oferta.
I jeśli kobietę na seks trzeba "namawiać”, to znaczy, że ona po prostu nie jest Tobą zainteresowana. Zainteresowanej nie trzeba nagabywać, co z samego założenia brzmi dosyć żenująco, ale dać jej powód, żeby tego seksu sama chciała.
Nawiasem mówiąc im dalej w las, tym większą mam pewność, że wątek jest zwykłą prowokacją.
Nie umawiam się z byłymi na kawę, ale co byłoby w tym złego? Nie rozumiem? Kawa to kawa. Te osoby są tymi samymi ludźmi co wcześniej, tyle że się rozstaliśmy. Nigdy nie zrozumiem toku myślenia w stylu "z byłymi się nie gada".
Jeśli nie jesteś aktualnie w związku, to nic, oczywiście, że nic złego. Się umawiaj z kim chcesz. ![]()
A jeśli chodzi o kwestie "kawa=seks" to kobiety w moim mieście są do tego stopnia zadufane w sobie, że namówienie do seksu to ogromny problem, więc kawa to po prostu kawa i tyle.
Nawet kobiety z BY i UA łatwiej przekonać.
Jak przy pierwszej kawie liczysz na seks, to możesz się przeliczyć. Są takie dziewczyny, które na takiej "kawie" po prostu chcą POZNAĆ faceta, zanim z nim zanurkują w pościeli. Nie wiem jak to się nazywa - szacunek dla samej siebie? Ale nie będę tego tematu ciągnąć, jakaś taka old-schoolowa jestem w tej kwestii, może w Twoim mieście jest inaczej niż w moim. ![]()
Chyba naprawdę nie zrozumiem nigdy takiej ironii, ale poniżej reszta:
https://ibb.co/bRv1zkTt
https://ibb.co/8LmF66FZ
https://ibb.co/bg4vW8R9
https://ibb.co/6RNGVBxF
Swoją drogą nie wierzę, że nie obczaiła w mailu opcji "Zablokuj", więc na moje coś jest na rzeczy, ale trzeba czasu. No i na 1000% nie ma nikogo innego.
No, no, wdówka nie tak łatwo daje się wyrzucić z głowy.
Masz rację z tą wanną - zachciało jej się pobawić z Tobą. W sumie to nawet fajne miejsce jest.
Czytam między wierszami, że tak jakby coś po obu stronach jednak się tliło uczuciowo. Oboje jesteście zabarykadowani, jedno patrzy na drugie z nadzieją, że to pierwsze wychyli się ze swojej twierdzy i da jakiś znak - tak, zależy mi, wróć. Ale chyba nie ma szans - Ty oburzony "jak śmiała" cb zablokować, ona po prostu zraniona. ![]()
I tak, rzeczywiście, kiedyś było jakoś fajniej. "Z nami i dzieciakami". ![]()
No tak to już z tymi byłymi jest, że można zatęsknić za przeszłością, zwyczajnością, nawet tym, że był "zbój, ale mój".
Skoro nie ma nikogo na 1000%, to może nie bez powodu.
Ciekawe o kim i o czym wesoła wdówka sobie śni ...
Naliczyłam przynajmniej trzy razy "tak" pisane pod rząd. Muszę podszlifować jednak swoje umiejętności pisarskie.
Przez przerwę od forum wyszłam z wprawy!
Masz rację z tą wanną - zachciało jej się pobawić z Tobą. W sumie to nawet fajne miejsce jest.
Ale to przecież jemu, a nie jej, śnił się seks w pustej wannie. To on jej tę sytuację opisywał i to głównie Chris swoją byłą partnerkę napastuje wiadomościami.
Tak, jemu, tak zrozumiałam. Umknęło mi tylko, że ta wanna jednak pusta, bez wody. To już nie tak fajnie jednak. Z wodą jest lepiej. ![]()
Nachalny ten Chris-PL ze swoimi wiadomościami, że hej. Zero honoru, zero męskiej dumy, no ja nie wiem, że tak można w ogóle.
Tak, jemu, tak zrozumiałam. Umknęło mi tylko, że ta wanna jednak pusta, bez wody. To już nie tak fajnie jednak. Z wodą jest lepiej.
Nachalny ten Chris-PL ze swoimi wiadomościami, że hej. Zero honoru, zero męskiej dumy, no ja nie wiem, że tak można w ogóle.
Eee tam. Nie ma wody to się nie poślizgnie
Czytam między wierszami, że tak jakby coś po obu stronach jednak się tliło uczuciowo. Oboje jesteście zabarykadowani, jedno patrzy na drugie z nadzieją, że to pierwsze wychyli się ze swojej twierdzy i da jakiś znak - tak, zależy mi, wróć. Ale chyba nie ma szans - Ty oburzony "jak śmiała" cb zablokować, ona po prostu zraniona...
Rozwiń zranienie.
Ja jej nie zabarykadowałem i dałem jej znać, że mi zależy, odpowiedzi widać. Mam do niej zakaz wstępu + kontakt tylko mailowy, więc jak możesz to rozwiń "między wierszami", o ile to nie ironia.
Też mi się wydaje dziwne, że robi sobie przesiew wśród tylu facetów, którzy do niej piszą, a ona czyta i nie odpisuje. Jest ich naprawdę dużo, było chyba nawet dwóch z naszego miasta (z domami), a potem zobaczyłem, że olała, a oni usunęli konta. Księżniczkowanie?
Caffissimo1 napisał/a:Czytam między wierszami, że tak jakby coś po obu stronach jednak się tliło uczuciowo. Oboje jesteście zabarykadowani, jedno patrzy na drugie z nadzieją, że to pierwsze wychyli się ze swojej twierdzy i da jakiś znak - tak, zależy mi, wróć. Ale chyba nie ma szans - Ty oburzony "jak śmiała" cb zablokować, ona po prostu zraniona...
Rozwiń zranienie.
Ja jej nie zabarykadowałem i dałem jej znać, że mi zależy, odpowiedzi widać. Mam do niej zakaz wstępu + kontakt tylko mailowy, więc jak możesz to rozwiń "między wierszami", o ile to nie ironia.Też mi się wydaje dziwne, że robi sobie przesiew wśród tylu facetów, którzy do niej piszą, a ona czyta i nie odpisuje. Jest ich naprawdę dużo, było chyba nawet dwóch z naszego miasta (z domami), a potem zobaczyłem, że olała, a oni usunęli konta. Księżniczkowanie?
TAK ksiezniczkowanie .No widzisz jakie ma kobieta powodzenie z trojka dzieci se wybiera od wyboru do koloru,a Ty nie masz wyboru ![]()
No widzisz jakie ma kobieta powodzenie z trojka dzieci se wybiera od wyboru do koloru,a Ty nie masz wyboru
Bo po pierwsze ona to płeć piękna, a po drugie nie ma w opisie ile ma dzieci i w jakim wieku i nie rozwijała tego tematu z żadnym facetem, to raczej jasne że ma powodzenie. No i nie ma fotek z dziećmi.
Ciekawe o kim i o czym wesoła wdówka sobie śni
O stabilnym finansowo i mieszkaniowo (własny dom, nie mieszkanie w bloku) gościu, który ją weźmie ze wszystkim. Wielokrotnie była o tym mowa. Marzy o domu, a sama z dziećmi nie da rady. Podejrzewam, że ustawione koleżanki z pracy (wszystkie mężatki z chatami) ją podbudowują, coś w stylu "jesteś śliczna i na pewno jeszcze spełnisz swoje marzenia", bo jakżeby inaczej.
Nie twierdzę, że nie, ale bądźmy realistami...
Chris-PL napisał/a:Caffissimo1 napisał/a:Czytam między wierszami, że tak jakby coś po obu stronach jednak się tliło uczuciowo. Oboje jesteście zabarykadowani, jedno patrzy na drugie z nadzieją, że to pierwsze wychyli się ze swojej twierdzy i da jakiś znak - tak, zależy mi, wróć. Ale chyba nie ma szans - Ty oburzony "jak śmiała" cb zablokować, ona po prostu zraniona...
Rozwiń zranienie.
Ja jej nie zabarykadowałem i dałem jej znać, że mi zależy, odpowiedzi widać. Mam do niej zakaz wstępu + kontakt tylko mailowy, więc jak możesz to rozwiń "między wierszami", o ile to nie ironia.Też mi się wydaje dziwne, że robi sobie przesiew wśród tylu facetów, którzy do niej piszą, a ona czyta i nie odpisuje. Jest ich naprawdę dużo, było chyba nawet dwóch z naszego miasta (z domami), a potem zobaczyłem, że olała, a oni usunęli konta. Księżniczkowanie?
TAK ksiezniczkowanie .No widzisz jakie ma kobieta powodzenie z trojka dzieci se wybiera od wyboru do koloru,a Ty nie masz wyboru
Julia, you made my day. ![]()
Chris-PL, to chyba dobrze, że olała tych wszystkich facetów, nie? W dodatku z domami i kasą! Coś mi się wydaje, że jednak tak do końca Ciebie nie zapomniała jednak, że może coś jednak do Ciebie wciąż czuje. A to nie jest "księżniczkowanie" mój drogi, mylisz pojęcia.
Dałeś jej znać, okej, załóżmy, że jakimiś tam swoimi kanałami, ale trzymajmy się faktów - jaki zakaz wstępu?! Ona Ciebie w jednym z tych maili zaprasza do siebie do domu. Na pizzę! Więc nie przekręcaj faktów, drogi kolego. A że kontakt mailowy? No może go akurat lubi najbardziej? Najbardziej mu ufa - bo jest tam JEDEN ADRESAT i JEDEN ODBIORCA, takie old-schoolowe wdowie dziwactwo? Ludzie się uczą wzajemnie języków miłości, a ty jednego JEJ prostego komunikatu nie chcesz przyjąć do wiadomości - lubię maile.
Jak wiele introwertycznych kobiet. Tak to widzę.
Oto skrócona definicja ZRANIENIA specjalnie dla Ciebie. ![]()
Zranienie emocjonalne to trwałe lub chwilowe doświadczenie silnego cierpienia psychicznego wywołane przez odrzucenie, zdradę, stratę, upokorzenie, przemoc emocjonalną lub inne sytuacje, które dotykają uczuć i tożsamości człowieka.
Wybierz sobie z listy, co takiego zrobiłeś. ![]()
Przykłady:
zranienie spowodowane zdradą bliskiej osoby,
odrzucenie przez rodziców lub przyjaciół,
poniżanie, wyśmiewanie lub krytyka,
utrata kogoś ważnego.
Skutki mogą obejmować:
obniżone poczucie własnej wartości,
trudność w zaufaniu innym,
lęk, smutek, gniew, poczucie winy,
unikanie bliskości emocjonalnej.
Na moje oko to o to chodzi.
Chyba naprawdę nie zrozumiem nigdy takiej ironii, ale poniżej reszta:
https://ibb.co/bRv1zkTt
https://ibb.co/8LmF66FZ
https://ibb.co/bg4vW8R9
https://ibb.co/6RNGVBxF
Ja pierdolę, ale blamaż. Za grosz godności.
Chłopie, ona Cię nie chce. DAJ JEJ SPOKÓJ.
No widzisz jakie ma kobieta powodzenie z trojka dzieci se wybiera od wyboru do koloru,a Ty nie masz wyboru
Taaaa, na pewno się chwali na portalach randkowych, że ma troje dzieci;)
Taaaa, na pewno się chwali na portalach randkowych, że ma troje dzieci;)
![]()
Za każde dziecko!
Chris-PL napisał/a:Chyba naprawdę nie zrozumiem nigdy takiej ironii, ale poniżej reszta:
https://ibb.co/bRv1zkTt
https://ibb.co/8LmF66FZ
https://ibb.co/bg4vW8R9
https://ibb.co/6RNGVBxF
Ja pierdolę, ale blamaż. Za grosz godności.
Chłopie, ona Cię nie chce. DAJ JEJ SPOKÓJ.Julia life in UK napisał/a:No widzisz jakie ma kobieta powodzenie z trojka dzieci se wybiera od wyboru do koloru,a Ty nie masz wyboru
Taaaa, na pewno się chwali na portalach randkowych, że ma troje dzieci;)
A dlaczego by nie? Ja kiedy miałam profil na randkowym(już dawno nie mam)to nawet drukowanymi literami napisałam, że mam dziecko
to chyba dobrze, że olała tych wszystkich facetów, nie? W dodatku z domami i kasą! Coś mi się wydaje, że jednak tak do końca Ciebie nie zapomniała jednak, że może coś jednak do Ciebie wciąż czuje. A to nie jest "księżniczkowanie" mój drogi, mylisz pojęcia.
Dałeś jej znać, okej, załóżmy, że jakimiś tam swoimi kanałami, ale trzymajmy się faktów - jaki zakaz wstępu?! Ona Ciebie w jednym z tych maili zaprasza do siebie do domu. Na pizzę! Więc nie przekręcaj faktów, drogi kolego. A że kontakt mailowy? No może go akurat lubi najbardziej? Najbardziej mu ufa - bo jest tam JEDEN ADRESAT i JEDEN ODBIORCA, takie old-schoolowe wdowie dziwactwo? Ludzie się uczą wzajemnie języków miłości, a ty jednego JEJ prostego komunikatu nie chcesz przyjąć do wiadomości - lubię maile.
Jak wiele introwertycznych kobiet. Tak to widzę.
Czemu się ze mnie ironicznie śmiejesz?
Caffissimo1 napisał/a:to chyba dobrze, że olała tych wszystkich facetów, nie? W dodatku z domami i kasą! Coś mi się wydaje, że jednak tak do końca Ciebie nie zapomniała jednak, że może coś jednak do Ciebie wciąż czuje. A to nie jest "księżniczkowanie" mój drogi, mylisz pojęcia.
Dałeś jej znać, okej, załóżmy, że jakimiś tam swoimi kanałami, ale trzymajmy się faktów - jaki zakaz wstępu?! Ona Ciebie w jednym z tych maili zaprasza do siebie do domu. Na pizzę! Więc nie przekręcaj faktów, drogi kolego. A że kontakt mailowy? No może go akurat lubi najbardziej? Najbardziej mu ufa - bo jest tam JEDEN ADRESAT i JEDEN ODBIORCA, takie old-schoolowe wdowie dziwactwo? Ludzie się uczą wzajemnie języków miłości, a ty jednego JEJ prostego komunikatu nie chcesz przyjąć do wiadomości - lubię maile.
Jak wiele introwertycznych kobiet. Tak to widzę.
Czemu się ze mnie ironicznie śmiejesz?
He he ![]()
Taka to gadka z kobietami... Dobrze, że są jeszcze męskie fora.
Taka to gadka z kobietami... Dobrze, że są jeszcze męskie fora.
To ic tam i nie marudź
Caffissimo1 napisał/a:to chyba dobrze, że olała tych wszystkich facetów, nie? W dodatku z domami i kasą! Coś mi się wydaje, że jednak tak do końca Ciebie nie zapomniała jednak, że może coś jednak do Ciebie wciąż czuje. A to nie jest "księżniczkowanie" mój drogi, mylisz pojęcia.
Dałeś jej znać, okej, załóżmy, że jakimiś tam swoimi kanałami, ale trzymajmy się faktów - jaki zakaz wstępu?! Ona Ciebie w jednym z tych maili zaprasza do siebie do domu. Na pizzę! Więc nie przekręcaj faktów, drogi kolego. A że kontakt mailowy? No może go akurat lubi najbardziej? Najbardziej mu ufa - bo jest tam JEDEN ADRESAT i JEDEN ODBIORCA, takie old-schoolowe wdowie dziwactwo? Ludzie się uczą wzajemnie języków miłości, a ty jednego JEJ prostego komunikatu nie chcesz przyjąć do wiadomości - lubię maile.
Jak wiele introwertycznych kobiet. Tak to widzę.
Czemu się ze mnie ironicznie śmiejesz?
Ironicznie nie, serdecznie tak. ![]()
Chris-PL napisał/a:Caffissimo1 napisał/a:to chyba dobrze, że olała tych wszystkich facetów, nie? W dodatku z domami i kasą! Coś mi się wydaje, że jednak tak do końca Ciebie nie zapomniała jednak, że może coś jednak do Ciebie wciąż czuje. A to nie jest "księżniczkowanie" mój drogi, mylisz pojęcia.
Dałeś jej znać, okej, załóżmy, że jakimiś tam swoimi kanałami, ale trzymajmy się faktów - jaki zakaz wstępu?! Ona Ciebie w jednym z tych maili zaprasza do siebie do domu. Na pizzę! Więc nie przekręcaj faktów, drogi kolego. A że kontakt mailowy? No może go akurat lubi najbardziej? Najbardziej mu ufa - bo jest tam JEDEN ADRESAT i JEDEN ODBIORCA, takie old-schoolowe wdowie dziwactwo? Ludzie się uczą wzajemnie języków miłości, a ty jednego JEJ prostego komunikatu nie chcesz przyjąć do wiadomości - lubię maile.
Jak wiele introwertycznych kobiet. Tak to widzę.
Czemu się ze mnie ironicznie śmiejesz?
Ironicznie nie, serdecznie tak.
No właśnie tutaj smiejemy się tylko serdecznie
Ironicznie nie, serdecznie tak.
To może teraz serio? Bo też nie wiem, czy te "między wierszami" nie było ironią.
Caffissimo1 napisał/a:Ironicznie nie, serdecznie tak.
To może teraz serio? Bo też nie wiem, czy te "między wierszami" nie było ironią.
Co Ty z tą IRONIĄ?
Relax, man. ![]()
Chris-PL napisał/a:Caffissimo1 napisał/a:Ironicznie nie, serdecznie tak.
To może teraz serio? Bo też nie wiem, czy te "między wierszami" nie było ironią.
Co Ty z tą IRONIĄ?
Relax, man.
Za bardzo nerwowy jest ![]()
Za bardzo nerwowy jest
Zależy mu, to ewidentne, więc się spina. ![]()
NIEPOTRZEBNIE.
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Psychologia wdowy z dziećmi
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026