netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 931 wyświetleńzałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 236 do 1 300 z 2 432 ]

1 236

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Grunt to wiedzieć, gdzie należy postawić granice. Granice SWOJEGO własnego komfortu. Warto wiedzieć, kiedy się kończy radość ze sprawiania komuś przyjemności czy poczucie bycia ważnym a kiedy zaczyna się owo "frajerstwo", o którym była wcześniej mowa. Dobrze, że właśnie takie "układy"( bo nie nazywam tego związkiem), nie wyglądają zbyt poważnie i często się rozpadają z hukiem, gdyż w zdrowej relacji, gdzie dwoje dorosłych ludzi zarabia i potrafi sobie samemu też coś zapewnić, oboje mają do siebie szacunek.
Szacunek ten to między innymi właśnie to, kiedy człowiek nie daje się wykorzystywać, pod każdym względem zresztą.

Tak każdy ma swoje granice, znam pary gdzie ona nie pracuje jest na jego utrzymaniu i są szczęśliwi, a innym nic do tego. Ja nie zgodziłabym się na to lubię być gospodarczo potrzebna, smile nie lubię leżeć i nic nie robić. Wyjście do pracy ma swoje plus jak możliwość poznania innych ludzi i nie mówię tu o romansach, ale np. o wielu ciekawych miejscach dowiedziałam się od koleżanek z pracy, od koleżanek z pracy poznałam masę sposób na uproszczenie życia i codziennych obowiązków. Wiele z nich jest z różnych części kraju i poznałam masę ciekawych obyczajów teraz też są międzynarodowi co jeszcze bardziej daje fajne możliwości smile. Nawet zajęcia dodatkowe dla siebie czy dziecka to o wielu możliwościach dowiedziałam się właśnie w pracy.

Mój bliski przyjaciel, z którym utrzymuję kontakt od dzieciństwa, jest właścicielem dużej firmy ubezpieczeniowej i osiągnął ogromny sukces finansowy. Kilka lat temu, podczas wizyty w pewnym klubie, nawiązał znajomość z kobietą, która była kilka lat młodsza od niego, lecz nie zdecydowanie młodą—sądzę, że przy jego możliwościach mógłby zdobyć niemal każdą kobietę.

Okazało się, że była dyrektorką w renomowanej firmie, lecz dla niego zdecydowała się zrezygnować ze swojej kariery. Skupiła się na rodzinie, prowadzeniu domu i wychowywaniu ich dziecka. Piecze, gotuje, tworzy ciepły dom—i są szczęśliwi.

To pokazuje, że dla niektórych ludzi sukces zawodowy nie jest priorytetem. Są osoby, które gotowe są porzucić karierę dla miłości i spełnienia rodzinnego. Każdy ma swoją definicję szczęścia, a ich historia dowodzi, że najważniejsze jest to, by żyć w zgodzie ze swoimi wartościami.

1 237

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czytając powyższą wypowiedź mam wrażenie, może złudne, że o związkach partnerskich mówią tylko Ci który nie stać na inny wariant. Może to przykre, ale takie odnoszę wrażenie.
Oczywiście, że inaczej się inwestuje kiedy mają lat 20+ czy nawet 30+ ale zakładają rodzinę mają dzieci coś wspólnego. Inaczej widzę to kiedy jest to bardziej dojrzałe. Takie założenie jest możliwe kiedy mają bardzo zbliżone przychody i bardzo zbliżone koszty. Nawet jeśli mają zbliżone przychody ale jedno powiedzmy ma alimenty a drugie nie i nie ma dzieci na utrzymaniu to już jest zgrzyt, bo jednak to nie jest do końca ok.
Gdzieś tam utrzymanie tego będzie na tym które te koszty ma mniejsze.

1 238

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Grunt to wiedzieć, gdzie należy postawić granice. Granice SWOJEGO własnego komfortu. Warto wiedzieć, kiedy się kończy radość ze sprawiania komuś przyjemności czy poczucie bycia ważnym a kiedy zaczyna się owo "frajerstwo", o którym była wcześniej mowa. Dobrze, że właśnie takie "układy"( bo nie nazywam tego związkiem), nie wyglądają zbyt poważnie i często się rozpadają z hukiem, gdyż w zdrowej relacji, gdzie dwoje dorosłych ludzi zarabia i potrafi sobie samemu też coś zapewnić, oboje mają do siebie szacunek.
Szacunek ten to między innymi właśnie to, kiedy człowiek nie daje się wykorzystywać, pod każdym względem zresztą.

Tak każdy ma swoje granice, znam pary gdzie ona nie pracuje jest na jego utrzymaniu i są szczęśliwi, a innym nic do tego. Ja nie zgodziłabym się na to lubię być gospodarczo potrzebna, smile nie lubię leżeć i nic nie robić. Wyjście do pracy ma swoje plus jak możliwość poznania innych ludzi i nie mówię tu o romansach, ale np. o wielu ciekawych miejscach dowiedziałam się od koleżanek z pracy, od koleżanek z pracy poznałam masę sposób na uproszczenie życia i codziennych obowiązków. Wiele z nich jest z różnych części kraju i poznałam masę ciekawych obyczajów teraz też są międzynarodowi co jeszcze bardziej daje fajne możliwości smile. Nawet zajęcia dodatkowe dla siebie czy dziecka to o wielu możliwościach dowiedziałam się właśnie w pracy.

Mój bliski przyjaciel, z którym utrzymuję kontakt od dzieciństwa, jest właścicielem dużej firmy ubezpieczeniowej i osiągnął ogromny sukces finansowy. Kilka lat temu, podczas wizyty w pewnym klubie, nawiązał znajomość z kobietą, która była kilka lat młodsza od niego, lecz nie zdecydowanie młodą—sądzę, że przy jego możliwościach mógłby zdobyć niemal każdą kobietę.

Okazało się, że była dyrektorką w renomowanej firmie, lecz dla niego zdecydowała się zrezygnować ze swojej kariery. Skupiła się na rodzinie, prowadzeniu domu i wychowywaniu ich dziecka. Piecze, gotuje, tworzy ciepły dom—i są szczęśliwi.

To pokazuje, że dla niektórych ludzi sukces zawodowy nie jest priorytetem. Są osoby, które gotowe są porzucić karierę dla miłości i spełnienia rodzinnego. Każdy ma swoją definicję szczęścia, a ich historia dowodzi, że najważniejsze jest to, by żyć w zgodzie ze swoimi wartościami.

Kiedy czytam takie wpisy mam watpliwości, bo byłą dyrektorką w renomowanej firmie i teraz statystyczny dyrektor w renomowanej firmie to osoba ok 40 rozumiem, że to dziecko urodziła po 40, bo kiedy czytam teksty o tym ona była dyrektorem w wieku 26 lat to rozumiem, że w firmie ojca.

1 239

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Kiedy czytam takie wpisy mam watpliwości, bo byłą dyrektorką w renomowanej firmie i teraz statystyczny dyrektor w renomowanej firmie to osoba ok 40 rozumiem, że to dziecko urodziła po 40, bo kiedy czytam teksty o tym ona była dyrektorem w wieku 26 lat to rozumiem, że w firmie ojca.

Statystyka potrafi być zwodnicza – matematycznie rzecz biorąc, przeciętnie człowiek i pies mają po trzy nogi. Podobnie średnie wynagrodzenie często nie odzwierciedla rzeczywistości – tak jak w teorii mam trzy nogi, ale praktycznie wciąż tylko dwie.
W swojej pracy mam styczność z największymi firmami, więc młodzi dyrektorzy nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem. Dziś wiek przestaje być wyznacznikiem doświadczenia, a coraz więcej młodych ludzi obejmuje wysokie stanowiska dzięki kompetencjom, innowacyjnemu podejściu i umiejętności szybkiej adaptacji do zmieniającego się rynku.

1 240 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-05-21 13:50:43)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:
Solaris napisał/a:

Rozumiem, nie pisałam o kobietach, którym natura nie pozwala aby za randki płacił facet tylko o takich, które robią z tego jakiś problem, gdy on chce i nalega, bo im się  wydaje, że to nie wypada i tym podobne konwenanse.  Ja nie mam takich oporów, pozwalam mężczyznie płacić, jeśli ma kasę, i czuć się dżentelmenem wink
Łatwo zresztą mi zauważyć, który nie ma z tym problemu, dlatego nie komplikuję prostych spraw smile

Spoko, nie mam nic do mężczyzn, którzy lubią płacić za kobiety, ani do kobiet, które chętnie korzystają z ich zasobów. Jeśli obie strony czują się dobrze w danym układzie, to nic mi do tego. Niech im się wiedzie. Ważne, żeby nie ukrywać swoich prawdziwych intencji i potrzeb, ani nie bawić się w tanie gry pozorów. Chciałabym, żeby dziś za mnie zapłacił, ale nie chcę wyjść na materialistkę, więc wciskam mu na siłę połowę kwoty za randkę. Albo chciałbym, żeby ona czasem mnie gdzieś zabrała, ale przecież jej tego nie powiem, bo pomyśli żem sknera i gołodupiec. A przecież tu nie chodzi tylko o kwestię finansów, bo to nie są zwykle żadne zawrotne kwoty, tylko o sprawianie partnerowi przyjemności. Takie gesty pokazują, że ktoś jest dla nas ważny i chcemy, by on też czasem poczuł się zaopiekowany. Przy okazji facet ma dowód na to, że jest dla partnerki czymś więcej niż tylko źródełkiem łatwej mamony.

I o to mi chodzi. Jak wszyscy zadowoleni to po co szukać dziury w całym smile
Poza tym warto wziąć pod uwagę, że często tego typu związki  to nie są związki na poważnie, więc tym bardziej nie ma co się wygłupiać. Facet chce kasę wydawać na kobiety, ma gest, jego pieniądze, jego decyzja, jego sprawa. Dlaczego kobieta ma udawać skromną sierotkę Marysię? Mam wrażenie, że tu trochę pomieszanie z poplątaniem jest. Nikt nie mówi o wykorzystywaniu biednych misiów czy naciąganiu ich. Nie, nie, nic z tych rzeczy.

Tylko wiesz, żeby czuć się dobrze w jakimś układzie, trzeba najpierw mieć świadomość, że się w tym układzie znajduje. Całkiem spora grupa kobiet regularnie chodzi na randki z różnymi mężczyznami, żeby mieć darmowy posiłek i atrakcje. Nie mają najmniejszego zamiaru się zaangażować, zatem w ten sposób ich zwyczajnie wykorzystują. A to już jest zachowanie, które według mnie zasługuje na potępienie. Nieważne, czy byłby to zamożny mężczyzna, czy ktoś, kto ledwo wiąże koniec z końcem. Chcesz się bawić? Spoko, ale upewnij się, że druga strona też poznała reguły tej gry.

Solaris napisał/a:

I jeszcze dodam. Facet, ktory nie chce płacić, nie będzie, jeśli będzie się czuł wykorzystywany, przestanie. Nie róbmy z nich idiotów.

Gdyby to było tak proste, to uwierz mi, usłyszałabyś przynajmniej raz, że masz się dorzucić do rachunku. Przyjęło się w społeczeństwie, że facet MUSI płacić, że NIE WYPADA mu zasugerować, żeby podzielić się z kobietą rachunkiem na pół. Jest to równie mocno zakorzenione, jak przekonanie kobiet o tym, że nie wypada nam zagadać do chłopaka, bo to oni powinni wychodzić z inicjatywą i tylko desperatki zachowują się w ten sposób. Każdy z nas ma jakieś słabości i zahamowania. 

Natomiast wisienką na torcie, w dodatku taką, która mocno zajeżdża zgnilizną, jest sugestia, jakoby płaciły za siebie wyłącznie kobiety, które nie są wystarczająco atrakcyjne w oczach mężczyzn, więc godzą się na gorsze traktowanie. Czyli jak chcesz być fair wobec drugiego człowieka, albo odwzajemnić zaangażowanie, to jesteś brzydulą i matrymonialnym przegrywem.

1 241

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

bez znaczenia. Kazdy sam ocenia swoją atrakcyjność i zazwyczaj trafnie.
może najlepiej trzymać się takiej zasady: zapraszam to płacę, a nie oczekuję dokładania sie do rachunku.
niestety do 2 randki może  nie dojść, wiec nie będzie rewanżu.
dlatego często 1 randką jest kawa, więc nie są to wielkie koszty, zapłacić za kobietę 20-czy nawet 30 zł jak zamówi ciastko do kawy.
słowo zapraszam oczywiście znika w małzeństwie , czy tam gdzie jest wspólna kasa. ale piszę o sytuacji gdy wspólnego budzetu na takie rzeczy nie ma.
zreszta wtedy są bieżączką, jak wyżej napisała Giaa
są wieksze wydatki w domu niż lunch na mieście.
ale póki nie jest tak- słowo zapraszam rozwiązuje wszystko.

1 242 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-05-21 14:44:00)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Rozumiem, że ta pierwsza randki to u Was jest kolacja degustacyjna za 800 zł od osoby.
\Kurcze no sorry nawet jak to nie jest kawa tylko drink to za 4 drinki licząc po 45 PLN średnio to masz 200 zł z napiwkiem czy to aż tak dużo?
Wybierając nawet lunch no to kurcze też nie jest to nie wiadomo ile a urosło tu do sponsoringu.
Tak jak napisałam nigdy ja nie zapłaciłam, w knajpie, ale to nie są miliony. Moja przyjaciółka ja chodziła na randki z mężem 10 lat temu to mówiła zawsze jak on zamawiał steka za  300 zł to jej się ciepło robiło jak okazałoby się że portfela zapomniał. Dziś oczywiście są super parą mającą małe dziecko.

Bilety na koncert tu może być różnie cenowo bo i może być 200 zł za bilet a może być 600

Gdybym była nawet zamożnym mężczyzną to i tak byłoby mi miło że ona coś zorganizowała zaprosiła mnie, no ale ja raczej się nie znam, bo ja na randki nie chodzę smile Ja nie miałam z tym problemów, żeby zapłacić za cały pobyt 3 dni w jakimś fajnym hotelu.

1 243

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Rozumiem, że ta pierwsza randki to u Was jest kolacja degustacyjna za 800 zł od osoby.
\Kurcze no sorry nawet jak to nie jest kawa tylko drink to za 4 drinki licząc po 45 PLN średnio to masz 200 zł z napiwkiem czy to aż tak dużo?
Wybierając nawet lunch no to kurcze też nie jest to nie wiadomo ile a urosło tu do sponsoringu.
Tak jak napisałam nigdy ja nie zapłaciłam, w knajpie, ale to nie są miliony. Moja przyjaciółka ja chodziła na randki z mężem 10 lat temu to mówiła zawsze jak on zamawiał steka za  300 zł to jej się ciepło robiło jak okazałoby się że portfela zapomniał. Dziś oczywiście są super parą mającą małe dziecko.

Bilety na koncert tu może być różnie cenowo bo i może być 200 zł za bilet a może być 600

Gdybym była nawet zamożnym mężczyzną to i tak byłoby mi miło że ona coś zorganizowała zaprosiła mnie, no ale ja raczej się nie znam, bo ja na randki nie chodzę smile Ja nie miałam z tym problemów, żeby zapłacić za cały pobyt 3 dni w jakimś fajnym hotelu.

Ja tam uważam,zeby placic na pół juz nawet na pierwszej randce

1 244 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-05-21 15:15:05)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Całkiem spora grupa kobiet regularnie chodzi na randki z różnymi mężczyznami, żeby mieć darmowy posiłek i atrakcje. Nie mają najmniejszego zamiaru się zaangażować, zatem w ten sposób ich zwyczajnie wykorzystują. A to już jest zachowanie, które według mnie zasługuje na potępienie

Mrs.Happiness napisał/a:


Natomiast wisienką na torcie, w dodatku taką, która mocno zajeżdża zgnilizną, jest sugestia, jakoby płaciły za siebie wyłącznie kobiety, które nie są wystarczająco atrakcyjne w oczach mężczyzn, więc godzą się na gorsze traktowanie. Czyli jak chcesz być fair wobec drugiego człowieka, albo odwzajemnić zaangażowanie, to jesteś brzydulą i matrymonialnym przegrywem.

Ja tego nigdzie nie napisałam. Nie uważam tak. Podzielam tylko pogląd, że większość facetów chętniej wydaje pieniądze na kobiety, które im się bardzo podobają i nie mają z tym problemu, żeby inwestować w znajomość.
I czytam jakies morały, że uuu ooo eee...jakie te kobiety są be, bo wypiją drinka czy kawę za friko a nie daj Boże zjedzą obiad i obejrzą za darmochę film w kinie. I jaka to strata dla misia jak nic z tego nie będzie, czyli w domyśle - nie da laska dupy. Tyle starań i klops! Także czasem nie wiadomo, kto kogo bardziej chce wykorzystać big_smile 

Na temat konwenansów już wcześniej pisałam, że nie dbam, robię jak uważam i niech każdy robi jak uważa, kto za kogo płaci czy kto za kim biega, nie obchodzi mnie, ja jednak pozwalam mężczyźnie poczuć się zdobywcą wink  Babcia już od dziecka mi wbijała do głowy, że "dziewczyno nigdy nie lataj za chłopem!" Babci trzeba słuchać! big_smile  I to w sumie dobra metoda, bo zostają tylko ci zdeterminowani a to dobra cecha! smile

1 245

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:

bo zostają tylko ci zdeterminowani a to dobra cecha! smile

Zdesperowani big_smile

Obieg energii być musi, pieniądze to tylko jedna z jej form.
Jeśli kobieta oczekuje że będzie zawsze obdarowywana, nie przyjdzie jej do głowy żeby się rewanżować, coś samej zaproponować i wykonać, wiedz że coś się dzieje!

https://m.youtube.com/watch?v=JJxTJnpUZz4

1 246

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

Całkiem spora grupa kobiet regularnie chodzi na randki z różnymi mężczyznami, żeby mieć darmowy posiłek i atrakcje. Nie mają najmniejszego zamiaru się zaangażować, zatem w ten sposób ich zwyczajnie wykorzystują. A to już jest zachowanie, które według mnie zasługuje na potępienie

Mrs.Happiness napisał/a:


Natomiast wisienką na torcie, w dodatku taką, która mocno zajeżdża zgnilizną, jest sugestia, jakoby płaciły za siebie wyłącznie kobiety, które nie są wystarczająco atrakcyjne w oczach mężczyzn, więc godzą się na gorsze traktowanie. Czyli jak chcesz być fair wobec drugiego człowieka, albo odwzajemnić zaangażowanie, to jesteś brzydulą i matrymonialnym przegrywem.

Ja tego nigdzie nie napisałam. Nie uważam tak. Podzielam tylko pogląd, że większość facetów chętniej wydaje pieniądze na kobiety, które im się bardzo podobają i nie mają z tym problemu, żeby inwestować w znajomość.
I czytam jakies morały, że uuu ooo eee...jakie te kobiety są be, bo wypiją drinka czy kawę za friko a nie daj Boże zjedzą obiad i obejrzą za darmochę film w kinie. I jaka to strata dla misia jak nic z tego nie będzie, czyli w domyśle - nie da laska dupy. Tyle starań i klops! Także czasem nie wiadomo, kto kogo bardziej chce wykorzystać big_smile

Twój cały wywód to jedynie wybielanie się, gadka z półki pt. "okraść złodzieja - nie grzech". Gdzie oczywiście to zawsze posługujący się to gadką jest tym "dobrym" złodziejem, a jakże! Usprawiedliwianie się w duchu: "Ponieważ on na pewno chce mnie wy...ać, to naciągnę go, spuszczę po brzytwie i... czuję się rozgrzeszona". Ty tylko sama siebie przekonujesz, że jesteś w porządku.

1 247

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Po pierwsze nie uważam że on ma obowiązek płacenia jednak tu jest afera nie o zwyczaj a o koszt bo wielu na to nie stać i tu jest problem

1 248

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Po pierwsze nie uważam że on ma obowiązek płacenia jednak tu jest afera nie o zwyczaj a o koszt bo wielu na to nie stać i tu jest problem

Po polowie niech placa i po problemie

1 249

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Haha, ojej ale "zdziwienie".. Jak zwykle rozmowa o stawianiu i pieniądzach uruchomiła stały zestaw panów big_smile big_smile big_smile

Solaris Próżne sa próby wyjasnienia gołodupcowi po 40-ce, że można CHCIEĆ (i MIEĆ wink) żeby zapłacic kilka razy za kawe + dodatki za kobietę, z którą idziesz na randkę.
Tak samo jak "argument", że niby wszystkie atrakcyjne kobiety, czy kobiety w ogóle, gdy nie musza RWĄ się do płacenia po połowie za randki, bo tak strasznie chca zapunktowac czy tam nie wiem "byc prawilne" w oczach swoich facetów , hahahaha.

No ale nie ma sensu rozmowa z facetem, który po 25 latach pracy zarabia w okolicach 8 netto, bo to jak rozmowa 2 gości o tym, które auto lepsze, gdzie jeden dysponuje budżetem 500 tys. w gotowce, a drugi 20 tys. i ten drugi sie mędrkuje dlaczego auta za 200 tys. i wyżej "sa beznadziejne" i w ogole be XD wink

1 250

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Po pierwsze nie uważam że on ma obowiązek płacenia jednak tu jest afera nie o zwyczaj a o koszt bo wielu na to nie stać i tu jest problem

Otóż to. Każdy by zrozumiał, ale warunek - kazdy kto nie ma kompleksów na tle niskich zarobków i dużej chrapki na to, czego w związku z tym nie może mieć wink

1 251

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Twój cały wywód to jedynie wybielanie się, gadka z półki pt. "okraść złodzieja - nie grzech". Gdzie oczywiście to zawsze posługujący się to gadką jest tym "dobrym" złodziejem, a jakże! Usprawiedliwianie się w duchu: "Ponieważ on na pewno chce mnie wy...ać, to naciągnę go, spuszczę po brzytwie i... czuję się rozgrzeszona". Ty tylko sama siebie przekonujesz, że jesteś w porządku.

Oj juz nie płacz. Ciebie żadna nie okradnie, bo nie ma z czego, co sam przyznałeś wink to raz.
Zawsze faceci, którzy groszem nie smierdza maja największy bol tyłka o tych, którzy mają i płaca za te babeczki big_smile

1 252 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-21 16:49:03)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:

Ja tam uważam,zeby placic na pół juz nawet na pierwszej randce

A, to już rozumiem powód zakochania w Tobie pewnego gentlemena po 40-ce lol "Mloda, niekłopotliwa w utrzymaniu" wink

1 253

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

bez znaczenia. Kazdy sam ocenia swoją atrakcyjność i zazwyczaj trafnie.
.

Niestety u panów zwykle długie lata nie jest to trafne..
Stąd rozwodnicy sparowani z rozsądku, gdy rynek zweryfikował ta zajebistość wink

1 254 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-05-21 16:52:48)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja tam uważam,zeby placic na pół juz nawet na pierwszej randce

A, to już rozumiem powód zakochania w Tobie pewnego gentlemena po 40-ce lol "Mloda, niekłopotliwa w utrzymaniu" wink

Mamy rownouprawnienie

1 255

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:

Mamy rownouprawnienie


to pracuj. Czemu z niego korzystasz? big_smile

1 256

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Mamy rownouprawnienie


to pracuj. Czemu z niego korzystasz? big_smile

No właśnie ja nie musze pracować, bo nie jestem niewolnikiem, żeby przez 8 godzin dziennie podlegac szefowi lub szefowej- jak chcesz sama sobie pracuj, ja mam tyle, a nawet wiecej w zasilkach co miliony ma w minimalnej

1 257

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:

to pracuj. Czemu z niego korzystasz? big_smile
No właśnie ja nie musze pracować, bo nie jestem niewolnikiem, żeby przez 8 godzin dziennie podlegac szefowi lub szefowej- jak chcesz sama sobie pracuj, ja mam tyle, a nawet wiecej w zasilkach co miliony ma w minimalnej

Żenada.
Ale na pewno panom, którym taki mindset odpowiada będzie się to podobać i podoba smile Grunt żebys te zasiłki ograniczyła do kieszeni Państwa,  a nie ich , bo szybko przestaniesz byc ideałem tego Wilka z Wallstreet po 40-ce od kamerek XD  big_smile

1 258

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Haha, ojej ale "zdziwienie".. Jak zwykle rozmowa o stawianiu i pieniądzach uruchomiła stały zestaw panów big_smile big_smile big_smile

Solaris Próżne sa próby wyjasnienia gołodupcowi po 40-ce, że można CHCIEĆ (i MIEĆ wink) żeby zapłacic kilka razy za kawe + dodatki za kobietę, z którą idziesz na randkę.
Tak samo jak "argument", że niby wszystkie atrakcyjne kobiety, czy kobiety w ogóle, gdy nie musza RWĄ się do płacenia po połowie za randki, bo tak strasznie chca zapunktowac czy tam nie wiem "byc prawilne" w oczach swoich facetów , hahahaha.

Ja pomijam milczeniem takie zaczepki smętnych panów, bo zwyczajnie nie chce mi się wchodzić w jałowe dyskusje, oni przecież wiedzą lepiej smile
Napisałam już wszystko w temacie ze swojej perspektywy i naprawdę mam gdzieś, co tam kto sobie myśli o mnie, czy jestem wyrachowana czy siebie wybielam itp. Mogę robić za wyrachowaną materialistkę, jakie to ma znaczenie? Dalej będę pozwalać panom płacić za randki, niech mają tę przyjemność big_smile

1 259

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

bez znaczenia. Kazdy sam ocenia swoją atrakcyjność i zazwyczaj trafnie.
.

Niestety u panów zwykle długie lata nie jest to trafne..
Stąd rozwodnicy sparowani z rozsądku, gdy rynek zweryfikował ta zajebistość wink

Dlaczego uważasz rozwodników za gorszy sort? Wielu z nich jest wartościowych i tym kryterium dochodowym często zarabiający bardzo dużo często  i nie 8 tys Netto a 80 tys miesięcznie czy 180 tys miesięcznie tak są osoby tyle zarabiające w tym kraju
Rzuciłaś 8 tys Netto kwota o której wielu tu może pomarzyć

1 260

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Twój cały wywód to jedynie wybielanie się, gadka z półki pt. "okraść złodzieja - nie grzech". Gdzie oczywiście to zawsze posługujący się to gadką jest tym "dobrym" złodziejem, a jakże! Usprawiedliwianie się w duchu: "Ponieważ on na pewno chce mnie wy...ać, to naciągnę go, spuszczę po brzytwie i... czuję się rozgrzeszona". Ty tylko sama siebie przekonujesz, że jesteś w porządku.

Oj juz nie płacz. Ciebie żadna nie okradnie, bo nie ma z czego, co sam przyznałeś wink to raz.
Zawsze faceci, którzy groszem nie smierdza maja największy bol tyłka o tych, którzy mają i płaca za te babeczki big_smile

Tupot siwej mewci o pokład pusty big_smile

1 261

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:

Ja pomijam milczeniem takie zaczepki smętnych panów, bo zwyczajnie nie chce mi się wchodzić w jałowe dyskusje, oni przecież wiedzą lepiej smile
Napisałam już wszystko w temacie ze swojej perspektywy i naprawdę mam gdzieś, co tam kto sobie myśli o mnie, czy jestem wyrachowana czy siebie wybielam itp. Mogę robić za wyrachowaną materialistkę, jakie to ma znaczenie? Dalej będę pozwalać panom płacić za randki, niech mają tę przyjemność big_smile

Ta ich frustracja wynika z przeprojektowania na nas ich nieudanych miłosnych podbojów względem takich własnie "materialistek", które nimi nie były, ale STAŁY SIĘ w momencie gdy odrzuciły zaloty jednego czy drugiego pana. smile
Póki zaloty przyjmowały albo nie było jednoznacznych sygnałów kosza to oni takie panie bardzo chętnie widza u swojego boku. Schody zaczynają się jak okazuje się, że ich na nie nie stać big_smile

1 262 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-05-21 18:40:30)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:

Ja tego nigdzie nie napisałam. Nie uważam tak. Podzielam tylko pogląd, że większość facetów chętniej wydaje pieniądze na kobiety, które im się bardzo podobają i nie mają z tym problemu, żeby inwestować w znajomość.

Nie twierdzę, że to napisałaś, tylko że taka sugestia padła w tym temacie. Oczywiście, że mężczyzna mniej chętnie zapłaci za kobietę, która mu się nie spodobała i już na tym etapie wie, że kolejnej randki nie będzie. Nic w tym odkrywczego. Zwykle każdemu opada entuzjazm w takiej sytuacji. To nie sprawia, że mniej atrakcyjne dziewczyny są z automatu gorzej traktowane. Inna sprawa, że dla większości możesz być totalnie przeciętna, a ten jeden facet będzie zachwycony i zakocha się na zabój. Kwestia gustu.

Solaris napisał/a:

I czytam jakies morały, że uuu ooo eee...jakie te kobiety są be, bo wypiją drinka czy kawę za friko a nie daj Boże zjedzą obiad i obejrzą za darmochę film w kinie. I jaka to strata dla misia jak nic z tego nie będzie, czyli w domyśle - nie da laska dupy. Tyle starań i klops! Także czasem nie wiadomo, kto kogo bardziej chce wykorzystać big_smile

A czy kobieta cokolwiek straci, jeśli za ten film, kawę, jedzenie, czy bilety na koncert tym razem zapłaci z własnej kieszeni?

Wiesz, nie ma co się czarować, gdy dwoje dorosłych ludzi się ze sobą umawia, to prędzej czy później oboje będą dążyć do zbliżenia. Nie uważam, żeby facet chciał mnie wykorzystać, bo marzy mu się pójście ze mną do łóżka. Tym bardziej, że nie znam żadnego, któremu nie przeszłoby to przez myśl, gdy spotkał się z dziewczyną, która mu się podoba. Rozmowa, komplementy, romantyczne wypady i te wszystkie pozostałe gesty to nic innego, jak środki do celu, którym jest seks i być może związek, o ile dany człowiek jest zainteresowany zaangażowaniem się. Przy czym nikt nie twierdzi, że musi się to wydarzyć na pierwszej, drugiej, czy nawet dziesiątej randce. Każdy sam decyduje, kiedy jest gotowy. Jakby facet na mnie naciskał, albo w ewidentny sposób próbował kupić sobie moje ciało, to bym mu po prostu podziękowała za dalszą znajomość i tyle.

Solaris napisał/a:

Na temat konwenansów już wcześniej pisałam, że nie dbam, robię jak uważam i niech każdy robi jak uważa, kto za kogo płaci czy kto za kim biega, nie obchodzi mnie, ja jednak pozwalam mężczyźnie poczuć się zdobywcą wink  Babcia już od dziecka mi wbijała do głowy, że "dziewczyno nigdy nie lataj za chłopem!" Babci trzeba słuchać! big_smile  I to w sumie dobra metoda, bo zostają tylko ci zdeterminowani a to dobra cecha! smile

Między lataniem za chłopem, a okazywaniem zaangażowania w relacji z nim jest naprawdę duża różnica.
Gdy byłaś w związku, to nigdy swojego partnera nie zapraszałaś na randki?

1 263

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

A czy kobieta cokolwiek straci, jeśli za ten film, kawę, jedzenie, czy bilety do kina tym razem zapłaci z własnej kieszeni?

Przecież tu w ogole nie chodzi o to czy ona coś "straci" jak zapłaci, tylko że ci faceci nie tylko nie mają z tym problemu, że ona nie płaci, a wręcz cieszy ich to, czują się z tym dobrze, męsko i fajnie. smile

Ale prawda jest, że każda moja znajoma z lat wczesneijszych czy obecnie, która rozlicza się "po połowie", stosuje zwykle podobna narracje w większym gronie, że "jest taka wyzwolona i rownouprawniona". Natomiast w 4 oczy zwykle takie rozmowy wyglądają inaczej, sa smutne, pełne rozczarowania ...i szczere. I wtedy dowiadujemy sie , że ona czuje, że gdyby była w jego oczach atrakcyjniejsza to nie musiała za ta cholerną przysłowiową  kawę za każdym razem po pół płacić czy tam na zmianę. 

Nie twierdze, że te co płaca zawsze sa brzydkie, ale między brzydka a "rakieta" jest jeszcze cos pośrodku. A rozejrzyj sie wokół czy widzisz dużo naprawde atrakcyjnych par, gdzie ona drepcze za facetem ze swoim portfelem i kupuja wszystko na pół wink i masz odpowiedź. Wyjątki od reguły nie licza się.

1 264

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:

Tupot siwej mewci o pokład pusty big_smile


Tupot sfrustrowanych dziadkowych nóżek, mówisz? big_smile
Pewnie tak.

1 265 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-21 17:46:04)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Dlaczego uważasz rozwodników za gorszy sort? Wielu z nich jest wartościowych i tym kryterium dochodowym często zarabiający bardzo dużo często  i nie 8 tys Netto a 80 tys miesięcznie czy 180 tys miesięcznie tak są osoby tyle zarabiające w tym kraju
Rzuciłaś 8 tys Netto kwota o której wielu tu może pomarzyć

Nie uważam rozwodników za gorszy sort tylko rozwodników gołodupców, którym wydaje sie, że należy im sie prima sort młoda laska, bez żadnych wymagań w stosunku do nich, bo inaczej będzie materialistką.
Ale najczęsciej taki rozwodnik jest wyjasniony przez rynek i ląduje w związku z rozsądku z jakas rówiesniczką Grazynka i udaje, ze jest szczesliwy. Najczęściej nie mieszkają razem i spotykaja sie "na randki" z doskoku. Taki to jest związek tongue

Kurcze, nie znam szczerze menagera po 30-ce który zarabiałby 8 tys netto ani w moim otoczeniu ani dalszym. W typowo fizycznych zawodach chyba mozna wyciągnąc więcejm, ale nie orientuje się tutaj.
Natomiast dla mnie zamoznośc zaczyna sie od 28 tys netto miesięcznie w górę.

1 266

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

big_smile big_smile big_smile
Ale się czarne trolliszcze odpaliło (zresztą który to już raz?), ile postów naprodukowało (widzę że 10). Po tylu latach to już nudne. Ale próbuj dalej, może znajdziesz nowe fanki twoich złotych myśli. Może "zaklaszczą wargami sromowymi" w poparciu (czym to się już w twoich postach nie klaskało? Kobiety już klaskały cyckami, faceci - jajami... ).

@Pijsławek Sławciu, golnij sobie, bo pierdolisz jak ewidentnie niedopity. Może ćwiartka pomoże i zarówno ta sprana wódą łepetyna jak i rozedrgane łapska przestaną ci się telepać, a myśli się ustabilizują... chociaż nie, tu nawet połówka nie pomoże wink

1 267

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Dlaczego uważasz rozwodników za gorszy sort? Wielu z nich jest wartościowych i tym kryterium dochodowym często zarabiający bardzo dużo często  i nie 8 tys Netto a 80 tys miesięcznie czy 180 tys miesięcznie tak są osoby tyle zarabiające w tym kraju
Rzuciłaś 8 tys Netto kwota o której wielu tu może pomarzyć

Nie uważam rozwodników za gorszy sort tylko rozwodników gołodupców, którym wydaje sie, że należy im sie prima sort młoda laska, bez żadnych wymagań w stosunku do nich, bo inaczej będzie materialistką.
Ale najczęsciej taki rozwodnik jest wyjasniony przez rynek i ląduje w związku z rozsądku z jakas rówiesniczką Grazynka i udaje, ze jest szczesliwy. Najczęściej nie mieszkają razem i spotykaja sie "na randki" z doskoku. Taki to jest związek tongue

Kurcze, nie znam szczerze menagera po 30-ce który zarabiałby 8 tys netto ani w moim otoczeniu ani dalszym. W typowo fizycznych zawodach chyba mozna wyciągnąc więcejm, ale nie orientuje się tutaj.
Natomiast dla mnie zamoznośc zaczyna sie od 28 tys netto miesięcznie w górę.

To myśle ze max 10 % Polaków takie zarobki może mieć. Co jest złego w tym że nie mieszkają razem? Nie każdy ma taką potrzebę zwłaszcza jak to osoby dojrzałe mogą chcieć mieszkać osobno.
Nie wiem ile masz lat ale zaskoczę Cię bo kobiety 40+ też bardzo często są ładne w wielu przypadkach 20+ z oponą na brzuchu jej nie dorównuje. Ma klasę styl i nie zawsze to ta przysłowiowa Grażyna.

1 268 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-05-21 18:13:11)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Giaa2 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Dlaczego uważasz rozwodników za gorszy sort? Wielu z nich jest wartościowych i tym kryterium dochodowym często zarabiający bardzo dużo często  i nie 8 tys Netto a 80 tys miesięcznie czy 180 tys miesięcznie tak są osoby tyle zarabiające w tym kraju
Rzuciłaś 8 tys Netto kwota o której wielu tu może pomarzyć

Nie uważam rozwodników za gorszy sort tylko rozwodników gołodupców, którym wydaje sie, że należy im sie prima sort młoda laska, bez żadnych wymagań w stosunku do nich, bo inaczej będzie materialistką.
Ale najczęsciej taki rozwodnik jest wyjasniony przez rynek i ląduje w związku z rozsądku z jakas rówiesniczką Grazynka i udaje, ze jest szczesliwy. Najczęściej nie mieszkają razem i spotykaja sie "na randki" z doskoku. Taki to jest związek tongue

Kurcze, nie znam szczerze menagera po 30-ce który zarabiałby 8 tys netto ani w moim otoczeniu ani dalszym. W typowo fizycznych zawodach chyba mozna wyciągnąc więcejm, ale nie orientuje się tutaj.
Natomiast dla mnie zamoznośc zaczyna sie od 28 tys netto miesięcznie w górę.

To myśle ze max 10 % Polaków takie zarobki może mieć. Co jest złego w tym że nie mieszkają razem? Nie każdy ma taką potrzebę zwłaszcza jak to osoby dojrzałe mogą chcieć mieszkać osobno.
Nie wiem ile masz lat ale zaskoczę Cię bo kobiety 40+ też bardzo często są ładne w wielu przypadkach 20+ z oponą na brzuchu jej nie dorównuje. Ma klasę styl i nie zawsze to ta przysłowiowa Grażyna.

Minnie, szkoda zachodu. Zresztą nie rozumiesz. Czarna, jak to często bywało (nie tylko na tym forum; wcześniej na innym, z którego za mną tu przylazła), odpaliła się wczoraj w dwóch wątkach (akurat dziwnym trafem) zaraz po moich dwóch wpisach i w swoim stylu zaczęła walić aluzjami. Chce dopieprzyć, ale nie zdaje sobie sprawy że osiąga dokładnie odwrotny efekt, bo tyle razy parsknąłem smiechem po lekturze jej wczorajszych wypocin, że dobra godzina życia mi od tego przybyła. Ale mniejsza z tym: na spokojnie zbierz jest ostatnie wymysły, wyznacz linię trendu i sama zobaczysz, że będzie się tej linii trzymać. Jej teorie są tyleż przewidywalne co powtarzalne wink

Ale dobra, dziś nie mam czasu na te pierdoły,

1 269

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

big_smile big_smile big_smile
Ale się czarne trolliszcze odpaliło (zresztą który to już raz?), ile postów naprodukowało (widzę że 10). Po tylu latach to już nudne. Ale próbuj dalej, może znajdziesz nowe fanki twoich złotych myśli. Może "zaklaszczą wargami sromowymi" w poparciu (czym to się już w twoich postach nie klaskało? Kobiety już klaskały cyckami, faceci - jajami... ).

@Pijsławek Sławciu, golnij sobie, bo pierdolisz jak ewidentnie niedopity. Może ćwiartka pomoże i zarówno ta sprana wódą łepetyna jak i rozedrgane łapska przestaną ci się telepać, a myśli się ustabilizują... chociaż nie, tu nawet połówka nie pomoże wink

big_smile jaka "riposta" i jak szybko big_smile jakie masz marzenia fantazje big_smile
jesteś jak pacynka big_smile i w kółko te marne teksty
słabo mewcia słabo
notoryczny frustrat jesteś i tyle

1 270

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

big_smile big_smile big_smile
Ale się czarne trolliszcze odpaliło (zresztą który to już raz?), ile postów naprodukowało (widzę że 10). Po tylu latach to już nudne. Ale próbuj dalej, może znajdziesz nowe fanki twoich złotych myśli. Może "zaklaszczą wargami sromowymi" w poparciu (czym to się już w twoich postach nie klaskało? Kobiety już klaskały cyckami, faceci - jajami... ).

@Pijsławek Sławciu, golnij sobie, bo pierdolisz jak ewidentnie niedopity. Może ćwiartka pomoże i zarówno ta sprana wódą łepetyna jak i rozedrgane łapska przestaną ci się telepać, a myśli się ustabilizują... chociaż nie, tu nawet połówka nie pomoże wink


Uaaaaa... Pięknie uruchomiony gołodupiec big_smile big_smile big_smile

1 271

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:

big_smile jaka "riposta" i jak szybko big_smile jakie masz marzenia fantazje big_smile
jesteś jak pacynka big_smile i w kółko te marne teksty
słabo mewcia słabo
notoryczny frustrat jesteś i tyle


Czekaj, to nie ten gość, który zadużył sie w prostytutce, która potem z Weny stała sie materialistką, bo go nie chciała? lol

Tylko tak pytam, dla pewności skąd to uruchomienie w temacie kobiet, które nie chca golodupców po 40-ce grubo
cool

1 272 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-05-21 18:27:37)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

big_smile big_smile big_smile
Ale się czarne trolliszcze odpaliło (zresztą który to już raz?), ile postów naprodukowało (widzę że 10). Po tylu latach to już nudne. Ale próbuj dalej, może znajdziesz nowe fanki twoich złotych myśli. Może "zaklaszczą wargami sromowymi" w poparciu (czym to się już w twoich postach nie klaskało? Kobiety już klaskały cyckami, faceci - jajami... ).

@Pijsławek Sławciu, golnij sobie, bo pierdolisz jak ewidentnie niedopity. Może ćwiartka pomoże i zarówno ta sprana wódą łepetyna jak i rozedrgane łapska przestaną ci się telepać, a myśli się ustabilizują... chociaż nie, tu nawet połówka nie pomoże wink


Uaaaaa... Pięknie uruchomiony gołodupiec big_smile big_smile big_smile

piąteczka ? big_smile big_smile big_smile

Tak to ten "gość" - bardzo romantyczna historia big_smile

1 273

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

To myśle ze max 10 % Polaków takie zarobki może mieć. Co jest złego w tym że nie mieszkają razem? Nie każdy ma taką potrzebę zwłaszcza jak to osoby dojrzałe mogą chcieć mieszkać osobno.
Nie wiem ile masz lat ale zaskoczę Cię bo kobiety 40+ też bardzo często są ładne w wielu przypadkach 20+ z oponą na brzuchu jej nie dorównuje. Ma klasę styl i nie zawsze to ta przysłowiowa Grażyna.

10% ma zarobki powyżej 8 tys netto? Nie żartuj. Aż tak słabo zorientowana chyba nie jestem tongue
W każdym razie ja nie znam chyba nikogo, poza 1 osoba, ale to nauczycielka, więc inne kryteria zupelnie, kto by tyle zarabiał w korpo po 30-ce. Nikogo. co dopiero ludzi z 10letnim i więcej stażem.
20 netto i wyżej to zgoda, menagerowie głównie.

A mieszkac osobno moga, ale wtedy to żaden związek tylko spotkania na barabara z doskoku, a w tle kino i chodzenie za rączkę chwilę po mieście wink

Oczywiście, że tak. Sama znam przepiekne 50-latki. Ale znowu - to nie jest typ kobiet, których nie stać na swoich odpowiedników urodowych i statusowych.
Nie znam atrakcyjnej kobiety po 40-ce, ale takiej serio atrakcyjnej nie przeciętnej, która jest z golodupcem. Albo jest z przystojniakiem kosztem kasy albo z gościem, który ma jakieś osiągnięcia na koncie. Te najatrakcyjniejsze maja pakiet tych dwóch cech smile

1 274 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-21 18:33:11)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:

piąteczka ? big_smile big_smile big_smile

Tak to ten "gość" - bardzo romantyczna historia big_smile

Piona smile

Haha, czyli tak jak mowię klasyka: "materialistka" staja sie kobiety w momencie gdy daja kosza takim gentlemanom , hihi.
Dopoki to się nie stanie są najwspanialszymi księzniczkami big_smile

1 275 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-05-21 18:38:08)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
paslawek napisał/a:

piąteczka ? big_smile big_smile big_smile

Tak to ten "gość" - bardzo romantyczna historia big_smile

Piona smile

Haha, czyli tak jak mowię klasyka: "materialistka" staja sie kobiety w momencie gdy daja kosza takim gentlemanom , hihi.
Dopoki to się nie stanie są najwspanialszymi księzniczkami big_smile

to rodzaj "srogiej" pomsty big_smile
mewcia ma misje "samiec"

1 276 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-05-21 18:37:52)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

.

1 277 Ostatnio edytowany przez paslawek (2025-05-21 18:37:38)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

.

1 278

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Przecież tu w ogole nie chodzi o to czy ona coś "straci" jak zapłaci, tylko że ci faceci nie tylko nie mają z tym problemu, że ona nie płaci, a wręcz cieszy ich to, czują się z tym dobrze, męsko i fajnie. smile

Nie wszyscy mężczyźni są niczym odlani z jednej formy. Jednemu to w zupełności pasuje, a wręcz stawia sobie za punkt honoru zadbanie o finanse w związku, inny chciałby, żeby kobieta też czasem wykazała się inicjatywą i gdzieś go zaprosiła, bo wtedy ma poczucie swoistej równowagi w relacji i czuje się ważny. Według mnie nie ma nic złego w żadnej z tych postaw. Mamy różne potrzeby.

Giaa2 napisał/a:

Ale prawda jest, że każda moja znajoma z lat wczesneijszych czy obecnie, która rozlicza się "po połowie", stosuje zwykle podobna narracje w większym gronie, że "jest taka wyzwolona i rownouprawniona". Natomiast w 4 oczy zwykle takie rozmowy wyglądają inaczej, sa smutne, pełne rozczarowania ...i szczere. I wtedy dowiadujemy sie , że ona czuje, że gdyby była w jego oczach atrakcyjniejsza to nie musiała za ta cholerną przysłowiową  kawę za każdym razem po pół płacić czy tam na zmianę.

Kobiety często wmawiają sobie, że to ich wina, że gdyby były lepsze, ładniejsze, miały większy biust, czy węższe biodra, to partnerzy inaczej by je traktowali. Moim zdaniem nie ma to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Dlatego te piękne też lądują w toksycznych związkach, są zdradzane i poniżane. Niskie poczucie wartości zbiera swoje żniwo. Nie wyobrażam sobie, żebym miała być z facetem, który jest obliczony co do grosza i potrafi się przyczepić, że jego kawa kosztowała dychę, moja dwanaście złotych, więc powinnam mu jeszcze zwrócić różnicę. Do modelki mi daleko, ale nie uważam, że zasługuję na bylejakość, więc się na nią nie godzę. Zwłaszcza, że wiem, jak wygląda życie ze sknerusem, bo mój ojciec nim jest i odradzam każdemu pchanie się w relację z kimś takim.

Giaa2 napisał/a:

Nie twierdze, że te co płaca zawsze sa brzydkie, ale między brzydka a "rakieta" jest jeszcze cos pośrodku. A rozejrzyj sie wokół czy widzisz dużo naprawde atrakcyjnych par, gdzie ona drepcze za facetem ze swoim portfelem i kupuja wszystko na pół wink i masz odpowiedź. Wyjątki od reguły nie licza się.

Różnie w życiu bywa, więc staram się nie oceniać po pozorach. Znam bardzo ładne kobiety, które regularnie dorzucają się do rachunków i te niezbyt atrakcyjne, które nigdy za siebie złotówki nie zapłaciły. Poza tym każdy się kiedyś starzeje. Jeśli największym atutem człowieka jest jego wygląd, to prędzej czy później straci przewagę. Jakby nie patrzeć, zawsze znajdzie się młodsza i co najmniej równie atrakcyjna. Podobnie z pieniędzmi. Oszałamiająca piękność bez większego wysiłku pozna innego bogatego pana, który zapewni jej luksusowe życie. Słabe to fundamenty, gdy się chce stabilnej relacji.

1 279 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-21 18:40:53)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:

to rodzaj "srogiej" pomsty big_smile

Dalej nie przebolał kosza.
Bardzo liczył, że polepszy swoje notowania młodsza kobietą i "wszystkim pokaże" wink Kobitka może nie była z najwyższej półki, ale ludzie widzac starszego gościa z dużo młodszą by nie wiedzieli jaką ona ma przeszlość, to go motywowało. smile
Natomiast no... nawet na tym poziomie był bez szans - nie widziala w nim wartości, a pieniędzy nie miał żeby była z nim chociaż dla kasy.

1 280

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Dlaczego uważasz rozwodników za gorszy sort? Wielu z nich jest wartościowych i tym kryterium dochodowym często zarabiający bardzo dużo często  i nie 8 tys Netto a 80 tys miesięcznie czy 180 tys miesięcznie tak są osoby tyle zarabiające w tym kraju
Rzuciłaś 8 tys Netto kwota o której wielu tu może pomarzyć

Nie uważam rozwodników za gorszy sort tylko rozwodników gołodupców, którym wydaje sie, że należy im sie prima sort młoda laska, bez żadnych wymagań w stosunku do nich, bo inaczej będzie materialistką.
Ale najczęsciej taki rozwodnik jest wyjasniony przez rynek i ląduje w związku z rozsądku z jakas rówiesniczką Grazynka i udaje, ze jest szczesliwy. Najczęściej nie mieszkają razem i spotykaja sie "na randki" z doskoku. Taki to jest związek tongue

Kurcze, nie znam szczerze menagera po 30-ce który zarabiałby 8 tys netto ani w moim otoczeniu ani dalszym. W typowo fizycznych zawodach chyba mozna wyciągnąc więcejm, ale nie orientuje się tutaj.
Natomiast dla mnie zamoznośc zaczyna sie od 28 tys netto miesięcznie w górę.


POKA ŻYJESZ JESZCZE? ILE MASZ JUŻ LAT CHYBA 50 KOŃCZYSZ TERAZ?

1 281

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
paslawek napisał/a:

to rodzaj "srogiej" pomsty big_smile

Dalej nie przebolał kosza.
Bardzo liczył, że polepszy swoje notowania młodsza kobietą i "wszystkim pokaże" wink Kobitka może nie była z najwyższej półki, ale ludzie widzac starszego gościa z dużo młodszą by nie wiedzieli jaką ona ma przeszlość, to go motywowało. smile
Natomiast no... nawet na tym poziomie był bez szans - nie widziala w nim wartości, a pieniędzy nie miał żeby była z nim chociaż dla kasy.



ALE TY DALEJ SAMOTNA BRZYDULA KTÓREJ NIKT NIE CHCIAŁ HAHAHAHAHA

1 282

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

jesli spotykają się dalej, to inwestycje w jakiś sposób wyrównują się, inaczej nikt normalny nie ciągnie czegoś w czym czuje się wykorzystywany.
ale te pierwsze randki: jeśli się sobie nie spodobają z marszu, płaci każdy za siebie i wychodzi to naturalnie.
jeśli jest iskrzenie, to serio nie znam sytuacji gdy mężczyzna nie chce zapłacić.
jeśli by wyczekiwał aż podzielę rachunek to straciłby w moich oczach, na tym pierwszym spotkaniu, za małostkowość i brak cierpliwosci, bo na pewno bym się zrewanżowała i tak było
prawdopodobnie tez zakwalifikowałabym to jako kumpelstwo w głowie i atmosfera by siadła.
czy Ty możesz stracić mrs Happiness na upieraniu się przy zapłacie po równo?
u niektórych mężczyzn tak.
do zyskania nie ma natomiast wiele na tym pierwszym spotkaniu.
póżniej, jak nawzajem wykazujecie inicjatywę, to już co innego,
rozumiem że mężczyzni narzekają że to oni mają wydatki, ale żadna kawa nie kosztował wiecej niż mój fryzjer.
mogłabym wskoczyć dzinsach i t shircie, ale tu tez jest więcej do stracenia niż wygrania, nawet jak jesteś atrakcyjna

1 283 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-21 18:51:09)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Nie wszyscy mężczyźni są niczym odlani z jednej formy. Jednemu to w zupełności pasuje, a wręcz stawia sobie za punkt honoru zadbanie o finanse w związku, inny chciałby, żeby kobieta też czasem wykazała się inicjatywą i gdzieś go zaprosiła, bo wtedy ma poczucie swoistej równowagi w relacji i czuje się ważny. Według mnie nie ma nic złego w żadnej z tych postaw. Mamy różne potrzeby.


Oczywiście.
Ja piszę o mężczyznach, ktorych STAĆ - to jest warunek podstawowy smile Bo spelniając go mozna REALNIE wybrać czy płace za kobiete czy tez nie.
Nie spełniając go, mozna sobie bajać, teoretyzowac co by było gdyby... Rozumiesz rożnice i dlaczego smiesza mnie wywody panów, dla ktorych postawienie 3 kaw w tygodniu nadszarpuje budżet? wink


Kobiety często wmawiają sobie, że to ich wina, że gdyby były lepsze, ładniejsze, miały większy biust, czy węższe biodra, to partnerzy inaczej by je traktowali. Moim zdaniem nie ma to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Dlatego te piękne też lądują w toksycznych związkach, są zdradzane i poniżane. Niskie poczucie wartości zbiera swoje żniwo. Nie wyobrażam sobie, żebym miała być z facetem, który jest obliczony co do grosza i potrafi się przyczepić, że jego kawa kosztowała dychę, moja dwanaście złotych, więc powinnam mu jeszcze zwrócić różnicę. Do modelki mi daleko, ale nie uważam, że zasługuję na bylejakość, więc się na nią nie godzę. Zwłaszcza, że wiem, jak wygląda życie ze sknerusem, bo mój ojciec nim jest i odradzam każdemu pchanie się w relację z kimś takim.

Nigdzie nie twierdze, że nawet brzydkie obiektywnie kobiety zaslugują na bylejakośc. Przeciwnie.
Ale rynek urealnia nasze możliwości, tylko tyle i az tyle.
Ile znasz kobiet mało atrakcyjnych , które mają bardzo rpzystojnych facetów o wysokim statusie, któzy chętnie za nie płaca? Serio to tak powszechne? Chyba cos mi umkneło wink

Mężczyźni, jeśli maja przewagę finansowa, lubia z niej korzystać, nawet albo zwłaszcza także w relacjach. I prawie każdy facet stawiając na rozwój i sukces finansowy, nawet jeśli tego otwarcie nie mowi, z tyłu głowy ma, że pomoże mu to sięgac po najpiekniejsze kobiety. To tak jak faceci, któzy ida w sport czy graja w zespołach rockowych: poglądaj wywiady z nimi i posłuchaj co mówia o tym, jaka była ich główna motywacja do tego, przynajmniej na początku. Zobacz tez ich kobiety. wink

Różnie w życiu bywa, więc staram się nie oceniać po pozorach. Znam bardzo ładne kobiety, które regularnie dorzucają się do rachunków i te niezbyt atrakcyjne, które nigdy za siebie złotówki nie zapłaciły. Poza tym każdy się kiedyś starzeje. Jeśli największym atutem człowieka jest jego wygląd, to prędzej czy później straci przewagę. Jakby nie patrzeć, zawsze znajdzie się młodsza i co najmniej równie atrakcyjna. Podobnie z pieniędzmi. Oszałamiająca piękność bez większego wysiłku pozna innego bogatego pana, który zapewni jej luksusowe życie. Słabe to fundamenty, gdy się chce stabilnej relacji.

Wygląd jest niezaprzeczalnym atutem w zdobyciu zainteresowania facetów. Zwłaszcza tych atrakcyjnych, tego nie zmienisz: ani ja ani Ty.
Charakter to jest cos co facet jest w stanie zaakceptować, o ile nie jest skrajnie zły. Natomiast braków w wyglądzie nie zaakcpetuje na tyle żeby czuć się szczęściarzem.
Faceci sa inaczej psychicznie skonstruowani niż my. dla nich zawsze pożadanie będzie na 1 miejscu by starac sie spełniac potrzeby swojej kobiety. Dlatego gdy przestaje im sie podobać, traca motywacje do starania sie, niewazne jak dobrze ich traktuje.

1 284

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

rozumiem że mężczyzni narzekają że to oni mają wydatki, ale żadna kawa nie kosztował wiecej niż mój fryzjer.
mogłabym wskoczyć dzinsach i t shircie, ale tu tez jest więcej do stracenia niż wygrania, nawet jak jesteś atrakcyjna


No własnie. To raz.
Chociaż kobieta naprawde zadbana może spokojnie policzyć koszty tego dbania w dziesiątkach tysięcy złotych, bo rpzeciez zanim poznała faceta też o siebie dbała i to doprowadziło do sytuacji, gdzie teraz to akurat z nim się spotyka. Przecież nie zaczeła dbac o siebie od chwili jego poznania.
Więc takie rozliczanki na pierwszych randkach uważam za żenujące. I zdania nie zmienię.
A skoro mąż nie ma z tym problemu i inni nie mieli to musi coś w moim toku rozumowania być prawidlowe smile

1 285

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

rozumiem że mężczyzni narzekają że to oni mają wydatki, ale żadna kawa nie kosztował wiecej niż mój fryzjer.
mogłabym wskoczyć dzinsach i t shircie, ale tu tez jest więcej do stracenia niż wygrania, nawet jak jesteś atrakcyjna


No własnie. To raz.
Chociaż kobieta naprawde zadbana może spokojnie policzyć koszty tego dbania w dziesiątkach tysięcy złotych, bo rpzeciez zanim poznała faceta też o siebie dbała i to doprowadziło do sytuacji, gdzie teraz to akurat z nim się spotyka. Przecież nie zaczeła dbac o siebie od chwili jego poznania.
Więc takie rozliczanki na pierwszych randkach uważam za żenujące. I zdania nie zmienię.
A skoro mąż nie ma z tym problemu i inni nie mieli to musi coś w moim toku rozumowania być prawidlowe smile


ZNOWU KRADNIESZ FOTY TY STARA QRWOOOOO

1 286

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

rozumiem że mężczyzni narzekają że to oni mają wydatki, ale żadna kawa nie kosztował wiecej niż mój fryzjer.
mogłabym wskoczyć dzinsach i t shircie, ale tu tez jest więcej do stracenia niż wygrania, nawet jak jesteś atrakcyjna


No własnie. To raz.
Chociaż kobieta naprawde zadbana może spokojnie policzyć koszty tego dbania w dziesiątkach tysięcy złotych, bo rpzeciez zanim poznała faceta też o siebie dbała i to doprowadziło do sytuacji, gdzie teraz to akurat z nim się spotyka. Przecież nie zaczeła dbac o siebie od chwili jego poznania.
Więc takie rozliczanki na pierwszych randkach uważam za żenujące. I zdania nie zmienię.
A skoro mąż nie ma z tym problemu i inni nie mieli to musi coś w moim toku rozumowania być prawidlowe smile


https://f.kafeteria.pl/temat-7883465-me … -obchodzi/

1 287

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Chociaż wszyscy krytykujemy Gaiaa2 to jednak prawda jest taka że jest w tym trochę racji. Większość mężczyzn którzy są przystojni zamożni wybierają ładne może nie piękne ale po prostu ładne kobiety.
Dalej kwota 28 tys Netto u kogoś do zarobienia może nie jest prosta ale w owej średniej nie biorą udziału przedsiębiorcy w tym Osoby na B2B
Ilu mężczyzn których znam zarabia więcej niż 300 tys rocznie dużo, ale żaden z nich nie chodzi do roboty na etacie. Czy mają piękne żony raczej ladne
Czy są w tej grupie rozwodnicy tak są, czy mają później młodszą o 15 lat nie zawsze raczej taką która jest ładna ale też jest dla nich wsparciem sorry ale pusta lala to się nadaje do robienia loda i każdy z nich Ci to powie. I nic więcej bo ja mówi mój dobry znajomy inteligencję dziedziczy się po matce ryzyko wpadki jest zawsze resztę się domyślcie.
Nie chciałabym wskazywać że ładna to zawsze głupia nie tak nie jest. Uroda to też kwestia kasy i nie mówię zrobione usta ale fryzjer można mieć dobrego za 700 800 zł a można Joanna z Rossmanna
Te wszystkie elementy składają się na ogólny odbiór

1 288

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Chociaż wszyscy krytykujemy Gaiaa2 to jednak prawda jest taka że jest w tym trochę racji. Większość mężczyzn którzy są przystojni zamożni wybierają ładne może nie piękne ale po prostu ładne kobiety.
Dalej kwota 28 tys Netto u kogoś do zarobienia może nie jest prosta ale w owej średniej nie biorą udziału przedsiębiorcy w tym Osoby na B2B
Ilu mężczyzn których znam zarabia więcej niż 300 tys rocznie dużo, ale żaden z nich nie chodzi do roboty na etacie. Czy mają piękne żony raczej ladne
Czy są w tej grupie rozwodnicy tak są, czy mają później młodszą o 15 lat nie zawsze raczej taką która jest ładna ale też jest dla nich wsparciem sorry ale pusta lala to się nadaje do robienia loda i każdy z nich Ci to powie. I nic więcej bo ja mówi mój dobry znajomy inteligencję dziedziczy się po matce ryzyko wpadki jest zawsze resztę się domyślcie.
Nie chciałabym wskazywać że ładna to zawsze głupia nie tak nie jest. Uroda to też kwestia kasy i nie mówię zrobione usta ale fryzjer można mieć dobrego za 700 800 zł a można Joanna z Rossmanna
Te wszystkie elementy składają się na ogólny odbiór

Z tymże ja nigdzie nie pisałam, że przystojni faceci o wysokim statusie celuja w puste lale. Przeciwnie raczej. Atrakcyjne, wymaksowane względem cech charakteru, na których tym facetom zależy. A nie zawsze te najładniejsze mają te cechy, to jest oczywiste.
Ale gdzieś na tym "wykresie" jest punkt przecięcia jego oczekiwan urodowych z charakterologicznymi, intelektualnymi itd.
Jesli "gra" toczy się o zainteresowanie faceta z wyzszej półki to nie biora w niej udziału kobiety z niższej lub bardzo niskiej.

1 289

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Pogaducha miodzio smile

1 290 Ostatnio edytowany przez Julia2004 (2025-05-21 19:26:47)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Chociaż wszyscy krytykujemy Gaiaa2 to jednak prawda jest taka że jest w tym trochę racji. Większość mężczyzn którzy są przystojni zamożni wybierają ładne może nie piękne ale po prostu ładne kobiety.
Dalej kwota 28 tys Netto u kogoś do zarobienia może nie jest prosta ale w owej średniej nie biorą udziału przedsiębiorcy w tym Osoby na B2B
Ilu mężczyzn których znam zarabia więcej niż 300 tys rocznie dużo, ale żaden z nich nie chodzi do roboty na etacie. Czy mają piękne żony raczej ladne
Czy są w tej grupie rozwodnicy tak są, czy mają później młodszą o 15 lat nie zawsze raczej taką która jest ładna ale też jest dla nich wsparciem sorry ale pusta lala to się nadaje do robienia loda i każdy z nich Ci to powie. I nic więcej bo ja mówi mój dobry znajomy inteligencję dziedziczy się po matce ryzyko wpadki jest zawsze resztę się domyślcie.
Nie chciałabym wskazywać że ładna to zawsze głupia nie tak nie jest. Uroda to też kwestia kasy i nie mówię zrobione usta ale fryzjer można mieć dobrego za 700 800 zł a można Joanna z Rossmanna
Te wszystkie elementy składają się na ogólny odbiór


ZACZNIJMY OD TEGO ŻE GIAAA2 MA PRAWIE 50 LAT I ŻADEN FACET JEJ NIE CHCIAŁ.
NAWET KOLEGA NOWE_OTWARCIE WOLAŁ PROSTYTUTKĘ MŁODSZĄ I ŁADNIEJSZĄ OD NIEJ

1 291 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-05-21 19:31:59)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

czy Ty możesz stracić mrs Happiness na upieraniu się przy zapłacie po równo?
u niektórych mężczyzn tak.
do zyskania nie ma natomiast wiele na tym pierwszym spotkaniu.
póżniej, jak nawzajem wykazujecie inicjatywę, to już co innego

Mi się tylko raz zdarzyło, że chłopak nie kwapił się do płacenia, ale problemem było jego skąpstwo, a nie moje braki w urodzie, bo na kontynuowaniu znajomości mu bardzo zależało. To po prostu ten typ, co jak idzie na domówkę, to nie weźmie ze sobą nawet paczki chipsów, tylko wpada zawsze na krzywy ryj. Zdarza się. Poza nim każdy jeden mężczyzna proponował, że pokryje koszty randki, niezależnie od tego, czy zapowiadało się na kolejne spotkanie. Natomiast ja również wychodziłam z taką inicjatywą, zwłaszcza, gdy czułam, że nie jestem zainteresowana. Jak chłopak naciskał, to odpuszczałam i nie robiłam żadnych scen, ani nie wciskałam mu pieniędzy na siłę. Bywało, że widziałam autentyczne zaskoczenie, że w ogóle przyszło mi do głowy, by dorzucić się do rachunku. Z moim partnerem mimo upływu lat wciąż się wzajemnie zapraszamy i bardzo to sobie cenię. Stać go, żeby płacić za nas oboje, często to robi i nigdy nie licytuje się ze mną, kto wydał więcej, ale wiem, że sprawia mu przyjemność, gdy to ja czasem go gdzieś zabieram, więc staram się to robić. Tym bardziej, że też czuję się lepiej w relacji, w której nie tylko biorę, ale również daję.

Ela210 napisał/a:

rozumiem że mężczyzni narzekają że to oni mają wydatki, ale żadna kawa nie kosztował wiecej niż mój fryzjer.

Dobrze zrozumiałam, że przed randką chodziłaś specjalnie do fryzjera?

1 292

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

. Stać go, żeby płacić za nas oboje, często to robi i nigdy nie licytuje się ze mną, kto wydał więcej, ale wiem, że sprawia mu przyjemność, gdy to ja czasem go gdzieś zabieram, więc staram się to robić. Tym bardziej, że też czuję się lepiej w relacji, w której nie tylko biorę, ale również daję.

A w ktorym momencie wyczytałaś, że ja nie lubię się rewanzowac mojemu mężowi czy gdzies go zapraszać, coś inicjować?

Nie wiem czemu tak trudno zrozumieć niektórym, że mozna coś zorganizować, ale juz niekoneicznie ponosić tego pełne koszty.
Np. 2 tyg temu wróciliśmy z wyjazdu zagranicznego, gdzie miejsce, hotel, większośc atrakcji ja wymysliłam, mąż po prostu za to zapłacił. A na miejscu już jak gdzies spacerowalismy i były jakies stoiska czy atrakcje to niejednokrotnie ja wyciagałam portfel, bez najmniejszego problemu.
Po prostu dla niego to jest naturalne.
dlaczego tak bardzo to niektórych drazni?
Co do facetów odpowiedź znam, ale kobiety? Serio?

1 293

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia2004 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Chociaż wszyscy krytykujemy Gaiaa2 to jednak prawda jest taka że jest w tym trochę racji. Większość mężczyzn którzy są przystojni zamożni wybierają ładne może nie piękne ale po prostu ładne kobiety.
Dalej kwota 28 tys Netto u kogoś do zarobienia może nie jest prosta ale w owej średniej nie biorą udziału przedsiębiorcy w tym Osoby na B2B
Ilu mężczyzn których znam zarabia więcej niż 300 tys rocznie dużo, ale żaden z nich nie chodzi do roboty na etacie. Czy mają piękne żony raczej ladne
Czy są w tej grupie rozwodnicy tak są, czy mają później młodszą o 15 lat nie zawsze raczej taką która jest ładna ale też jest dla nich wsparciem sorry ale pusta lala to się nadaje do robienia loda i każdy z nich Ci to powie. I nic więcej bo ja mówi mój dobry znajomy inteligencję dziedziczy się po matce ryzyko wpadki jest zawsze resztę się domyślcie.
Nie chciałabym wskazywać że ładna to zawsze głupia nie tak nie jest. Uroda to też kwestia kasy i nie mówię zrobione usta ale fryzjer można mieć dobrego za 700 800 zł a można Joanna z Rossmanna
Te wszystkie elementy składają się na ogólny odbiór


ZACZNIJMY OD TEGO ŻE GIAAA2 MA PRAWIE 50 LAT I ŻADEN FACET JEJ NIE CHCIAŁ.
NAWET KOLEGA NOWE_OTWARCIE WOLAŁ PROSTYTUTKĘ MŁODSZĄ I ŁADNIEJSZĄ OD NIEJ

Jak to ma prawie 50 lat? Ale ona chyba ma męża co?

1 294

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Jej nie drażni i to jest normalne
Problem są pieniądze których niektórzy nie mają. Prawdę powiedziawszy magiczne 28 tys Netto to nawet nie jest bardzo dużo w dzisiejszych realiach tylko nie na etacie i to trzeba zrozumieć a to boli. Wiele osób chce mieć pracę do 16 i koniec zero własnej inicjatywy kreatywności. Trudno w urzędzie zarabiać 30 tys Netto

1 295

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

A w ktorym momencie wyczytałaś, że ja nie lubię się rewanzowac mojemu mężowi czy gdzies go zapraszać, coś inicjować?

Nie wiem czemu tak trudno zrozumieć niektórym, że mozna coś zorganizować, ale juz niekoneicznie ponosić tego pełne koszty.
Np. 2 tyg temu wróciliśmy z wyjazdu zagranicznego, gdzie miejsce, hotel, większośc atrakcji ja wymysliłam, mąż po prostu za to zapłacił. A na miejscu już jak gdzies spacerowalismy i były jakies stoiska czy atrakcje to niejednokrotnie ja wyciagałam portfel, bez najmniejszego problemu.
Po prostu dla niego to jest naturalne.
dlaczego tak bardzo to niektórych drazni?
Co do facetów odpowiedź znam, ale kobiety? Serio?

Nie był to z mojej strony żaden przytyk w Twoją stronę.
Pisałam już wcześniej, że nie mam nic do ludzi, którzy świadomie ustalają między sobą, że jeden z nich odpowiada za większość wydatków. Jak komuś się sprawdza dany układ, to nic mi do tego. Serio. Znam związki, w których kobieta zajmuje się domem, a facet utrzymuje rodzinę i to też jest w porządku, skoro im odpowiada. Następuje wymiana, co prawda różnych walut, ale każdy zarówno ponosi koszty, jak i czerpie korzyści. Tak widzę udaną relację.
W przykładzie, który opisałaś, Ty też jak najbardziej zainwestowałaś.
Może mniej pieniędzy, ale za to więcej czasu.
Absolutnie mnie ten fakt nie drażni.

1 296

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Jej nie drażni i to jest normalne
Problem są pieniądze których niektórzy nie mają. Prawdę powiedziawszy magiczne 28 tys Netto to nawet nie jest bardzo dużo w dzisiejszych realiach tylko nie na etacie i to trzeba zrozumieć a to boli. Wiele osób chce mieć pracę do 16 i koniec zero własnej inicjatywy kreatywności. Trudno w urzędzie zarabiać 30 tys Netto

Znam niewiele osób, które mają takie lub większe pieniądze, większość z nich to ludzie na własnej działalności. Prawda jest taka, że znaczna część naszych rodaków nigdy nie będzie nawet blisko tej kwoty, a każdy z nas chce czuć się dobrze ze swoją codziennością. Może urlop w krajach arabskich kilka razy w roku nie wchodzi w grę, ale wypad w góry, czy nad morze też może być fajny. Ważne, żeby nie żyć zazdrością, ani marzeniami o cudzym życiu. Przy odrobinie wysiłku zawsze znajdzie się kogoś, kto ma od nas lepiej. To nie znaczy, że jest się gorszym sortem człowieka, czy że nie warto się starać, ponieważ i tak nie wyjdzie się ponad pewien poziom.

1 297 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-05-21 20:30:07)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Znam niewiele osób, które mają takie lub większe pieniądze, większość z nich to ludzie na własnej działalności. Prawda jest taka, że znaczna część naszych rodaków nigdy nie będzie nawet blisko tej kwoty, a każdy z nas chce czuć się dobrze ze swoją codziennością. Może urlop w krajach arabskich kilka razy w roku nie wchodzi w grę, ale wypad w góry, czy nad morze też może być fajny. Ważne, żeby nie żyć zazdrością, ani marzeniami o cudzym życiu. Przy odrobinie wysiłku zawsze znajdzie się kogoś, kto ma od nas lepiej. To nie znaczy, że jest się gorszym sortem człowieka, czy że nie warto się starać, ponieważ i tak nie wyjdzie się ponad pewien poziom.

Dokładnie. To nie żaden powód do wstydu i bez sensowne jest porównywanie się.
Problem i frustrację mają jedynie ludzie, których aspiracje nie porkywają się z możliwościami, a nie sa w stanie tego zaakcpetować, stąd wpadanie w syndrom zgniłych winogron i umniejszanie kobietom, na ktore ich nie stać.
Ego znacznie łatwiej zniesie komunikat: to z nia cos nie tak (mimo, że było zainteresowanie nią) niż - ona nie jest zainteresowana tobą.

1 298

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Wydaje mi się że wszyscy są zgodni że frustracja to nic dobrego
Roszczeniowość wśród młodych dziewcząt jest znana ale zjawisko roszczeniowości wśród panów 40+ też pokazuje się coraz mocniej.
Nie wiele dam ale oczekuję dużo bo mi się należy i tak ma być.

1 299 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-21 23:09:58)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Mrs Happiness, tak, chodziłam do fryzjera przed randką smile
Mam długie włosy i chciałam je profesjonalnie uczesac smile
Bo to że o tak raz na miesiąc muszę  farbować odrosty czy czasem podcinać to inna bajka.
Więc był to wydatek z tej okazji.
Poza tym często to ja zapraszam mojego partnera gdzieś i płacę, chociaż on ma zwyczaj zawsze pytać czy się dołożyć nawet wtedy.
Ale nasza 1 randka była taka, że przywitał mnie prezentem, bo hyly moje urodziny i poszliśmy na kawę.
Gdy kelner przyniósł rachunek nie przyszło mi do głowy by wyciągać portfel.
Już wtedy wiedziałam że chcę go poznawać.
Potem był długi spacer po jego mieście, po drodze ja zaprosiłam go na obiad, i powiedziałam wyraźnie, że zapraszam, potem jeszcze się włóczyliśmy po knajpkach i placil On .
Chyba z 8 godzin randki.
big_smile
Nie wiem, może to podświadome, ale jak mężczyzna przy 1 kawie pilnuje by każdy zapłacił za tę kawę to dla mnie coś mu to zabiera i nic nie poradzę.
Jakiś atawizm, że mężczyzna ma dbać o swoją kobietę?
W sumie zwykle po takiej kawie się odprowadzają ludzie na krótkim spacerze , ale mnie najbardziej dziwiło to, że po takim dokładnym policzeniu się  za kawę i kumpelskim pożegnaniu ktoś na drugi dzień się odzywał i proponował spotkanie.
Ja w głowie miałam już friends bez benefitow bynajmniej i tyle.

1 300

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
Mrs.Happiness napisał/a:

. Stać go, żeby płacić za nas oboje, często to robi i nigdy nie licytuje się ze mną, kto wydał więcej, ale wiem, że sprawia mu przyjemność, gdy to ja czasem go gdzieś zabieram, więc staram się to robić. Tym bardziej, że też czuję się lepiej w relacji, w której nie tylko biorę, ale również daję.

A w ktorym momencie wyczytałaś, że ja nie lubię się rewanzowac mojemu mężowi czy gdzies go zapraszać, coś inicjować?

Nie wiem czemu tak trudno zrozumieć niektórym, że mozna coś zorganizować, ale juz niekoneicznie ponosić tego pełne koszty.
Np. 2 tyg temu wróciliśmy z wyjazdu zagranicznego, gdzie miejsce, hotel, większośc atrakcji ja wymysliłam, mąż po prostu za to zapłacił. A na miejscu już jak gdzies spacerowalismy i były jakies stoiska czy atrakcje to niejednokrotnie ja wyciagałam portfel, bez najmniejszego problemu.
Po prostu dla niego to jest naturalne.
dlaczego tak bardzo to niektórych drazni?
Co do facetów odpowiedź znam, ale kobiety? Serio?



HAHAHAHAHA KTÓRY MĄŻ PAWIANO CZY ANDREW TATE?

Posty [ 1 236 do 1 300 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 18 19 20 21 22 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026