netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 935 wyświetleńzałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 041 do 1 105 z 2 432 ]

1 041

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Uważam, pomysł Eli za super, bo po pierwsze nawet jak dzieciak ma 15 lat to zanim by coś się z tego wykluło to będzie dorosły, dwa od 16 lat może mieć B1 i też sobie dojechać wszędzie. I co najważniejsze nie zakładać, że ona musi mieszkać u Ciebie, może to ona będzie miała lepszy dom, lepsze możliwości, serio nie można zakładać, że kobiety to liczą tylko że ten chłop da jej dach nad głową.

Ja bym w zyciu nie.porzucila swoje mieszkanie, zeby iść pod dach nad glowa,który prawnie nie jest mój. Co innego jak np jakies mlode kobiety ,ktore maja po 20 kilka lat,  nie mogace miec swojego mieszkania w akcie desperacji, zeby nie byc na utrzymaniu rodzicow się wynosza pod dach partnera, ale jak kobieta ma swoj dach nad glowa to dla mnie glupota to porzucac, bo to tak jakby sie dobrowolnie porzucalo niezaleznosc

Julia.

Ty nie masz żadnego własnego mieszkania. Masz mieszkanie SOCJALNE przyznane Tobie przez miasto. Właścicielem mieszkania jest miasto. TY jesteś zwykłym lokatorem który może dostać nakaz eksmisji w dowolnym czasie. Twoja córka tego mieszkanie nie dziedziczy, bo to nie twoje mieszkanie.
Wiec ciężko porzucić coś czego nie jesteśmy właścicielami big_smile

Ależ Ty się bardzo mylisz w tej sprawie. Wybaczam Ci jednak,ponieważ piszesz to w nie wiedzy. Otóż mieszkanie socjalne ma 6 miesięczny okres próbny,  gdy wszystko z lokatorami jest w porzadku to otrzymują oni list z zabezpieczonym pobytem w mieszkaniu, gdzie umowa mowi"ze jedynie duże naruszenia zasad przez lokatorów będą skutkować eksmisja,czyli np demolowanie mieszkania,libacje alkoholowe, konflikty z sąsiadami itd". Urzad NIE MA żadnego prawa ot tak sobie postanowić "dobra dzisiaj sobie napiszemy list do Julki, że ja wyrzucamy z mieszkania, bo mamy taki kaprys". Tak to nie działa! Chyba za dużo plotek się nasluchales  big_smile oczywiście,że mieszkanie jest moje-nawet jeżeli nie było kupione ani za moje pieniadze, ani nie mam na nie wziętego kredytu. A napisze wiecej, po kilku latach ma się prawo do wykupienia mieszkania z urzedu-trzeba co prawda pracować, ale takie prawo istnieje.  Oczywiście, ze moja córka  nie dziedziczy tego mieszkania- tylko widzisz ona bedzie mogla mieszkać  ze mna poki sie nie usamodzielni(mam nadzieje,ze szybko, bo ide do zakonu),ale jeżeli tylko zacznie pracować
to bedzue miec prawo przebywac w moim mieszkaniu i bedzie opłacać czynsz za mieszkanie. No cóż życie w Anglii jest piękne big_smile

1 042

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Julka a Ty tą wiedzę masz od prawnika czy z jakiegoś forum, na którym każdy może napisać co chce? Ogólnie biorąc pod uwagę wartość nieruchomość w UK mało prawdopodobne aby chętnie je rozdawali.

1 043

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Julka a Ty tą wiedzę masz od prawnika czy z jakiegoś forum, na którym każdy może napisać co chce? Ogólnie biorąc pod uwagę wartość nieruchomość w UK mało prawdopodobne aby chętnie je rozdawali.

Nie od prawnika.  Od strony  rzadowej i mieszkaniowej UK. Do tego nie trzeba prawnika -dostęp do info jest ogólnodostępny. Teraz co prawda na mieszkanie czeka się dluzej, niż wcześniej (kryzys migracyjny),ale nadal ludzie dostają mieszkania. Ja czekałam ok rok czasu

1 044

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Julka, ja Ci życzę dobrze, ale pamiętaj, to że coś przeczytałaś na stronie nawet z domeną gov nie oznacza, że dobrze to odczytałaś. Dodatkowo przepisy prawa mają to do siebie że lubią się zmieniać, w popularna zasada dot. ochrony praw nabytych nie obowiązuje w UK. Jesteś dorosła i chyba wiesz co robisz.

1 045

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Julka, ja Ci życzę dobrze, ale pamiętaj, to że coś przeczytałaś na stronie nawet z domeną gov nie oznacza, że dobrze to odczytałaś. Dodatkowo przepisy prawa mają to do siebie że lubią się zmieniać, w popularna zasada dot. ochrony praw nabytych nie obowiązuje w UK. Jesteś dorosła i chyba wiesz co robisz.

Tak wiem co robię. Prawo nie tak łatwo zmienić wbrew pozorom. W Anglii miliony mieszkań jest z urzedu-gdyby jakąś władza zmieniła prawo to szybko by się z władza pożegnała przy najbliższych wyborach

1 046 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-05-07 21:06:42)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Mieszkania socjalne funkcjonują w wielu krajach, w tym w Polsce, jako forma wsparcia dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Są to lokale mieszkalne o charakterze lokatorskim – ich właścicielem jest miasto lub gmina, a osoby w nich przebywające pełnią rolę najemców. Oznacza to, że nigdy nie staną się właścicielami tych nieruchomości ani nie będą mogły ich dziedziczyć. Nawet jeśli dziecko najemcy będzie mogło w nich zamieszkać, nie oznacza to przejęcia mieszkania na własność.

Mieszkania socjalne są przyznawane osobom znajdującym się w wyjątkowo trudnej sytuacji, np. bezdomnym, osobom niezdolnym do pracy ze względu na stan zdrowia czy tym, których zarobki nie pozwalają na wynajem mieszkania na wolnym rynku. Istnieje również kryterium dochodowe – jeśli dochody najemcy wzrosną znacząco, miasto może wypowiedzieć umowę najmu ze względu na niespełnianie warunków przyznania lokalu.

Najemca mieszkania socjalnego nie posiada żadnych praw własności do lokalu. Sam fakt długotrwałego zamieszkiwania w danym miejscu nie czyni go właścicielem. Podobne błędne przekonanie funkcjonuje również wśród osób wynajmujących mieszkania komunalne, które często traktują je jako swoją własność. W rzeczywistości mieszkanie staje się prywatną własnością dopiero w momencie nabycia go na podstawie aktu notarialnego. Zasada ta obowiązuje w Polsce oraz w wielu innych krajach na świecie – bez aktu własności nie można być właścicielem nieruchomości.

1 047

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Mieszkania socjalne funkcjonują w wielu krajach, w tym w Polsce, jako forma wsparcia dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. Są to lokale mieszkalne o charakterze lokatorskim – ich właścicielem jest miasto lub gmina, a osoby w nich przebywające pełnią rolę najemców. Oznacza to, że nigdy nie staną się właścicielami tych nieruchomości ani nie będą mogły ich dziedziczyć. Nawet jeśli dziecko najemcy będzie mogło w nich zamieszkać, nie oznacza to przejęcia mieszkania na własność.

Mieszkania socjalne są przyznawane osobom znajdującym się w wyjątkowo trudnej sytuacji, np. bezdomnym, osobom niezdolnym do pracy ze względu na stan zdrowia czy tym, których zarobki nie pozwalają na wynajem mieszkania na wolnym rynku. Istnieje również kryterium dochodowe – jeśli dochody najemcy wzrosną znacząco, miasto może wypowiedzieć umowę najmu ze względu na niespełnianie warunków przyznania lokalu.

Najemca mieszkania socjalnego nie posiada żadnych praw własności do lokalu. Sam fakt długotrwałego zamieszkiwania w danym miejscu nie czyni go właścicielem. Podobne błędne przekonanie funkcjonuje również wśród osób wynajmujących mieszkania komunalne, które często traktują je jako swoją własność. W rzeczywistości mieszkanie staje się prywatną własnością dopiero w momencie nabycia go na podstawie aktu notarialnego. Zasada ta obowiązuje w Polsce oraz w wielu innych krajach na świecie – bez aktu własności nie można być właścicielem nieruchomości.

Dobrze,a czy jeżeli byś dostal mieszkanie z socjala w dobrym stanie 3 pokojowe, z nową wyremontowana kuchnią i łazienka i jedynie co byś musiał to w środku sobie umeblować plus po pol roku próbnym mieszkania tam,gdybyś nie sprawiał żadnych problemów dostał byś zabezpieczenie mieszkaniowe, no czyli byś wiedział, że NIKT nie ma prawa Ciebie z tamtad bez powodu wyrzucić to byś nie przyjął takiej oferty? Tylko dlatego,że nie jesteś właścicielem mieszkania tym głównym, tylko urząd jest?  Wiedząc ,ze nie masz 20 lat kredytu do splacenia  big_smile

1 048 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-05-08 07:24:34)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Nie , Minnie taka nie jest. Pewnie jak ktoś by przeczytał więcej jej postów to zakręcona wciąż jest, ale na pewno nie buńczuczna.
Oczywiście że idzie się na kompromisy, ale trzeba iść na takie, że nawet się ich nie zauważa, bo inne cechy partnera czy partnerki przysłaniają ten kompromis.
Wtedy nie jest on zgniły.
A ci do posiadania dzieci, cóż wiele osób nie może ich mieć i są to też mężczyźni.
A chcą mieć rodzinę.
Więc nie ma co kategoryzować ludzi i sortować.
Po prostu są ludzie którzy są dla siebie 1 sortem, a dla innych mogą być i 4. smile

Niepokojąco brzmi to zdanie Elu; po jego lekturze pojawia się obawa, że nie jesteś zdolna do prawdziwego kompromisu (być może JUŻ nie).
To, o czym piszesz (o ile się dobrze zrozumieliśmy) to nieistotne pierdy, niewarte dyskusji; prawdziwy kompromis to taki, nad którym naprawdę musisz się zastanawiać, który nie jest dla Ciebie jak splunięcie i przy którym musisz sobie na spokojnie odpowiedzieć na pytanie: czy ten związek jest dla mnie ważniejszy od potrzeby/zachcianki którą muszę poświęcić?

PS. Gratulacje dla Julci za strollowanie kolejnego wątku.

1 049 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-05-08 07:29:36)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Julka:

Praca jest dla mnie fundamentem osiągnięć – wszystko, co mam, zawdzięczam własnemu wysiłkowi. Nie należę do pokolenia, które żyje według zasad „daj mi” i „należy mi się”. W rzeczywistości człowiek zasługuje jedynie na to, na co sam zapracował.

Systemy socjalne, powszechne w krajach Unii Europejskiej, są dla mnie przykładem błędnej polityki. W krajach o rozwiniętej gospodarce, gdzie dobrobyt buduje się pracą, funkcjonuje zasada „nie pracujesz, nie jesz”. To podstawowa reguła, która motywuje ludzi do działania. Nierozważna polityka socjalna prowadzi do osłabienia społeczeństwa i gospodarki.

W Stanach Zjednoczonych osoba, która nie pracuje, musi radzić sobie na własną rękę – może mieszkać na ulicy, w kartonowym pudełku lub szukać wsparcia w jadłodajniach. Podobne zasady obowiązują w krajach arabskich, gdzie priorytetem jest samodzielność jednostki.

Unia Europejska zmierza ku upadkowi, zalewana falą osób przybywających z krajów, w których panuje przekonanie, że można żyć na koszt innych. Coraz więcej europejskich państw dostrzega zagrożenia wynikające z nadmiernych programów socjalnych, dlatego do władzy dochodzą partie, które deklarują zmiany w tej polityce.

Jeśli chodzi o Twoją sytuację, warto dokładnie przeanalizować dokumenty dotyczące mieszkania. W przypadku znacznego wzrostu dochodów urząd ma obowiązek wypowiedzenia umowy, ponieważ mieszkania socjalne są przeznaczone dla osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji finansowej.

1 050

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Julka:

Praca jest dla mnie fundamentem osiągnięć – wszystko, co mam, zawdzięczam własnemu wysiłkowi. Nie należę do pokolenia, które żyje według zasad „daj mi” i „należy mi się”. W rzeczywistości człowiek zasługuje jedynie na to, na co sam zapracował.

Systemy socjalne, powszechne w krajach Unii Europejskiej, są dla mnie przykładem błędnej polityki. W krajach o rozwiniętej gospodarce, gdzie dobrobyt buduje się pracą, funkcjonuje zasada „nie pracujesz, nie jesz”. To podstawowa reguła, która motywuje ludzi do działania. Nierozważna polityka socjalna prowadzi do osłabienia społeczeństwa i gospodarki.

W Stanach Zjednoczonych osoba, która nie pracuje, musi radzić sobie na własną rękę – może mieszkać na ulicy, w kartonowym pudełku lub szukać wsparcia w jadłodajniach. Podobne zasady obowiązują w krajach arabskich, gdzie priorytetem jest samodzielność jednostki.

Unia Europejska zmierza ku upadkowi, zalewana falą osób przybywających z krajów, w których panuje przekonanie, że można żyć na koszt innych. Coraz więcej europejskich państw dostrzega zagrożenia wynikające z nadmiernych programów socjalnych, dlatego do władzy dochodzą partie, które deklarują zmiany w tej polityce.

Jeśli chodzi o Twoją sytuację, warto dokładnie przeanalizować dokumenty dotyczące mieszkania. W przypadku znacznego wzrostu dochodów urząd ma obowiązek wypowiedzenia umowy, ponieważ mieszkania socjalne są przeznaczone dla osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji finansowej.

Ale jakich dochodów? Przeciez ja nie pracuje... w Anglii trzeba byc na zasilkach, zeby urząd oplacal za mieszkanie, jezeli ktos jest biedny, a nie ma zasilkow, bo np nie ma settled status to nie ma oplacanego mieszkania i nawet go nie dostanie od urzędu,wiec to nie jest tak,ze ja musze byc skrajnie biedna,by dostac mieszkanie  big_smile

1 051

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Julka nie będę tego komentować, przy tak silnych ruchach prawicowych jakie są obecnie w Europie zastanowiłabym się bardzo mocno nad swoją przyszłością. Jeszcze jakbyś była po 60 to co innego ale mając lat 34 słabe, ale nie to jest przedmiotem wątku.

1 052

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Julka nie będę tego komentować, przy tak silnych ruchach prawicowych jakie są obecnie w Europie zastanowiłabym się bardzo mocno nad swoją przyszłością. Jeszcze jakbyś była po 60 to co innego ale mając lat 34 słabe, ale nie to jest przedmiotem wątku.

Wiesz gdyby doszlo do sytuacji, ze musiała bym iść do pracy to napewno by to nie byla zwykla 8 godzina robota.  Na sposoby sa sposoby  -ale masz rację temat jest o czyms innym

1 053

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Na ten moment myślę że Julka zrobiła najlepsze co mogła, jako samotna matka.
Natomiast od tej chwili robiłabym wszystko aby zdobyć dodatkowe umiejętności i wykształcenie, znajomość dodatkowego języka itd, by np za te 7 lat , gdy córka dorośnie może mieć pracę taką, by przy braku socjalu było Cię stać na mieszkanie i życie.
Nawet jak byś poszla do klasztoru, to tam też ma znaczenie wykształcenie i zakonnice mogą mieć różne role życiowe.
Myślę że trzeźwiej stąpasz po Ziemi, niz niejedną użytkowniczka forum

1 054

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Do Ela:

Kończę z portalami randkowymi. Dam jeszcze jedną szansę ostatniemu portalowi, ale widzę, że nawet konto premium nie zmienia sytuacji. Wygląda na to, że nie jestem atrakcyjny dla kobiet, które mnie interesują, i czas się z tym pogodzić.

Szczerze mówiąc, uważam, że korzystanie z portali randkowych dla mężczyzny ma sens przez 1-2 miesiące. Jeśli w tym czasie uda się znaleźć kogoś wartościowego – świetnie. Jednak przeciąganie tego procesu na dłużej nie ma żadnego sensu, bo odbija się negatywnie na psychice i samoocenie.

Byłem na portalach zbyt długo i widzę, jak mnie to wyczerpało. Nadszedł moment, by odpuścić.

Jeśli uda mi się poznać kogoś poza portalami, to będzie to miłe zrządzenie losu. A jeśli nie – widocznie nie jest mi to dane.

Nie chcę już eksperymentować, Elu. Szkoda mi na to czasu i nerwów.

1 055 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-08 17:29:38)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir, to Twoje życie.
Może się wypaliłeś, dużo się działo faktycznie ostatnio w Twoim życiu.
Pewnie gdybym miała za sobą parę nieudanych relacji to bym też sobie odpuściła.
Natomiast nie  że zostaniesz sam na długo, bo życie nie znosi pustki.

1 056

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Z mojego doświadczenia powiem, że jak powiedziałam do mojej terapeutki, że odniosłam porażkę, bo liczyłam na ogranietęgo zaradnego życiowo a nie jakaś ciapę w wieku 35-40, wydaje mi się że stała praca pozwalająca na zaspakajanie potrzeb a nie tylko wegetację i nieruchomość to nie jest za duże wymagania. Na co się dowiedziałam, że po pierwsze owszem tacy są ale raczej szukają kobiet w wieku 30-34 z którymi założą rodzinę, więc ja nigdy nie będę dla nich targetem to się wkurzyłam, że ja płace i to nie mało żeby się dowiedzieć, że jestem II sort, no jeszcze czego.
Na co ona z zupełnym spokojem, że po pierwsze aktualnie mężczyźni zostają ojcem poraź pierwszy ok 34 roku życia, więc szansa że on już rozstał się z partnerką jest znikoma, bo raczej to jeszcze nie ten etap. Na mój brak chęci otwarcia się na panów dużo młodszych którzy w skrócie szukają przygód stwierdziła że to dobre posuniecie, bo w mojej sutacji to najgorsze rozwiązanie.
Na brak otwartości dla Panów po 40 stwierdziła, że w jej ocenie nie powinnam ich szufladkować z uwagi na wiek, nie że 48 ale 42 może mieć nieco podobną sytuację z tym, że musze się liczyć z tym, ze te dzieciaki będą raczej młodsze niż moja córka. I tym sposobem zdajesz sobie sprawę że sztywne kryteria zazwyczaj nie będą dobre.
Mimo, że sama jestem na etapie odpuszczam i w pełni Cię rozumiem, to warto się zastanowić czy jest w Tobie coś co mógłbyś zmienić, aby dla tego grupy stać się bardziej atrakcyjnym.

A teraz minnie gdy już znasz sytuację (rzeczywistość) zadaj sobie pytanie, czy jesteś osobą, która łatwo się poddaje w życiu.

1 057

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Farmer czy ja się łatwo poddaję, myślę, że nie, ale jestem realistką, tj. nie podchodzę na pewno do tego tak, że skoro nie mam to obrażam się na cały świat, o co to nie, ale raczej w kierunku, że co muszę zrobić, żeby to mieć albo mieć najbliższe tego czego oczekuję.
Nie jest osobą zadufaną w sobie, nie mam wybujałego ego czy wysokiego mniemania o sobie. Raczej oczekuję tego samego co daję. Nie oczekuję więcej niż mogę dać, ale też nie planuję nikogo zbawiać.
Jeśli pytasz czy otworzę się na Panów 40+ to na razie raczej traktuję to jako w drodze wyjątku niż jako standard. Wydaje mi się że po prostu trudno byłoby mieć wspólne cele zainteresowania sposób spędzania wolnego czasu. Czy pytasz czy poddałam się i całkowicie zrezygnowałam z poszukiwań? Na razie na pewno nie będę się logować na jakiś dziwnych portalach, bo to mija się z celem.

Co do autora, dziś w Newsweeku jest ciekawy artykuł o tym, że znalezienie dla 48 latka fajnej kobiety po 40 graniczy z cudem, bo mają kosmiczne oczekiwania. Oczywiście wiemy, że jest to dość lewicowa publicystyka.

1 058

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Trochę mnie tu nie był a tu taki ciekawy temat smile (z milionem pobocznych tematów jak to zwykle...).

Powiem Ci Kaszpir, że doskonalę Cię rozumiem, bo mam dokładnie tak samo jak Ty...

Z "Panią od kurników" rozstałem się kilkanaście miesięcy temu (nota bene, Pani znalazła w niecałe 3 miesiące od naszego rozstania kolejnego "parobka", o którym mi na Whatsupie pisała "jest magiczny, wszystko potrafi, kocha ogród, od małego pracował..." zatem "cód, miód, ultramaryna smile

Trochę czasu mi zabrało by wrócić do siebie po tym chorym związku ale jakoś się udało (udaje - bo tak na moje oko to w 70-80% jest już ze mną OK) dlatego jakieś trzy miesiące temu zaczalem się rozglądać za kimś "płci przeciwnej" i....to jakaś masakra...

Generalnie mam dość podobne wytyczne jak Kaszpir - Pani lat ok 47-51, zadbana, stosunkowo atrakcyjna, kobieca, niepalaca, mająca pracę, która zapewnia coś więcej niż tylko przeżycie, z dziećmi odchowanymi na tyle by były samodzielne.

Dlaczeo tak? Ano dlatego, że trochę jak Kaszpir - chciałbym partnerkę, która już się spełniła jako matka i teraz też uważa, że czas zacząć korzystać z życia poświęcając czas na zwiedzanie Świata bo jest piękny, na spokojne dobre życie bez chęci tworzenia dram "by coś się działo".

Byłem przez kilka miesięcy aktywny na portalu eD (gdzie tak swoją drogą kilka lat temu poznałem "Panią od kurników") i się załamałem...

Pomijam fakt, że ów portal ma jakieś problemy z geografią i podsyłał mi propozycje Pań w odległości 200-300 km nawet przy ustawionych moich paramaterach "max 50 km" ale generalnie odniosłem wrażenie, że dla części Pań to facet jest kimś w stylu "zapchaj dziury" pomiędzy jej zajęciami na siłowni a pilatesem....

Ja nie mówię, że zakladając profil na takim portalu to już trzeba mieć w szafie suknie ślubną/garnitur na wszelki wypadek (no i obrączki czekające w kieszeni marynarki) ale chyba mimo wszystko jak ktoś zakłada takie konto na takim portalu to jest to w jakimś celu a nie tak sobie.

Druga sprawa to, jak pisze Kaszpir, sporo Pań się zupełnie nie odezwało (jakieś fake konta?), ale co gorsza z wieloma to rozmowa była taka, że jak ja nie zadałem pytania to ze strony Pani - echo...Sam się gubiłem czy to jeszcze dialog czy już monolog...

Nie wiem skąd taka postawa Pań, szczególnie, że na serio się starałem by do każdej zagadać indywidualnie po dokładnej lekturze jej opisu, co lubi, czym się interesuje itp. I co jeszcze mnie zastanawiało to fakt, ze Panie same narzekały, na Panów, których większość właściwie bez żadnych ogródek proponowało seks...Czyli na małą liczbę "normalnych".

W każdym razie doskonale rozumiem Kaszpira bo sam mam dość i co gorsza - zastanawiam się gdzie właściwie można kogoś fajnego poznać...Po klubach w piątek nie będę się szlajał, zatem gdzie? W bibliotekach? Albo mam zacząć jeżdzić komunikają miejską i zaczepiać Panie, które mi się podobają? smile

1 059

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

ja jestem ciekawa bardzo, które z Twoich zainteresowań czy sposobów spędzania wolnego czasu. nie są popularne wśród ludzi 40 +
myślę i wymyślić nie mogę.. no moze taniec POGO na festiwalach metalowych? na to bym nie poszła raczej.
czy jest cos co po 40 przestałam robić?
raczej więcej rzeczy nowych zrobiłam niż odwrotnie.

1 060

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Elu wiesz miałam 33 lata kiedy zaczęłam jeździć na nartach, czyli bardzo późno ale mega mnie to wciągnęło czy jeśli on nie jeździ czy w wieku 40+ będzie chciał zacząć czy hamak?
Pływam wiesz że większość osób 40+ nie potrafi przepłynąć 400m.
Podróże lubię nie jeżdżę z biurami podróży czy jak nie jeździ na własną rękę czy w wieku 40+ będzie chciał zacząć?
Nawet jakiekolwiek planowanie przyszłości ja raczej nie chce zostać na zawsze w Trojmiescie i tego nawet nie ukrywam. Ile osób 40+ będzie gotowych na mobilność raczej mało.
Generalnie raczej stateczne życie na tyłku to nie jest to czego bym chciała.
Nie dyskryminuje ale z rówieśnikiem zawsze łatwiej

1 061

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Elu wiesz miałam 33 lata kiedy zaczęłam jeździć na nartach, czyli bardzo późno ale mega mnie to wciągnęło czy jeśli on nie jeździ czy w wieku 40+ będzie chciał zacząć czy hamak?
Pływam wiesz że większość osób 40+ nie potrafi przepłynąć 400m.
Podróże lubię nie jeżdżę z biurami podróży czy jak nie jeździ na własną rękę czy w wieku 40+ będzie chciał zacząć?
Nawet jakiekolwiek planowanie przyszłości ja raczej nie chce zostać na zawsze w Trojmiescie i tego nawet nie ukrywam. Ile osób 40+ będzie gotowych na mobilność raczej mało.
Generalnie raczej stateczne życie na tyłku to nie jest to czego bym chciała.
Nie dyskryminuje ale z rówieśnikiem zawsze łatwiej

Masz rację, choć reguły nie ma, nie oglądam tego programu ale ostatnio w jego reklamie dominuje tekst : ona mówi „wziąłeś osiem lat młodszą to…”:D

1 062

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Wieka nie ma reguły bo to jest tak jak ktoś jest aktywny to i mając lat 60+ będzie jak ktoś tego nie lubi to 30latka można próbować przekonać a czy starszego raczej nie. A może za kilka miesięcy napiszę że poznałam super 42latka i się dobrze dogadujemy. Nie wykluczam bardziej po prostu ja nie chce takiej kotwicy która chce siedzieć w jednym miejscu

1 063

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

co Ty opowiadasz ? smile znam takich facetów co w wieku 60 lat bez trudu opłynęliby Cię dookoła smile
i są mobilni, nie jeżdżą z biurami podróży, chodzą po górach.
ja jestem 7 lat młodsza od mojego partnera i dużo mniej wysportowana.
myślę że nie o to Ci chodzi, tylko masz w głowie dziewczynę przerażoną zbliżającą się 40, i wymyśliłaś że młodszy partner odmładza smile
otóż jest dokładnie odwrotnie :0
gdy po 45 wokół namnożyło sie 30 + Panów, to wiedziałam już, że wygladam dojrzalej niż wcześniej big_smile

1 064

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Myślę ten wątek przebił wszystkie inne w ilosci wymionych liczb między 25-65 smile

1 065 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-05-09 18:32:25)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Wieka nie ma reguły bo to jest tak jak ktoś jest aktywny to i mając lat 60+ będzie jak ktoś tego nie lubi to 30latka można próbować przekonać a czy starszego raczej nie. A może za kilka miesięcy napiszę że poznałam super 42latka i się dobrze dogadujemy. Nie wykluczam bardziej po prostu ja nie chce takiej kotwicy która chce siedzieć w jednym miejscu

Dlatego napisałam, że nie ma reguły. Trzeba też pomyśleć co będzie za 20, 30 lat, bo dzisiaj się zgrasz niezależnie od wieku ale później…o tym się raczej nie myśli big_smile
Edit.
W jednym się zgrasz to z drugim niekoniecznie, także nie ma lekko big_smile
A z wiekiem wymagania rosną i tak Kaszpir już tych warunków ma więcej, a jeszcze wyjdzie „w praniu” jakiś problem który mu nie będzie pasował…
Dlatego związki powinny być zawierane w młodym wieku i trwać do śmierci, bez zdrad i rozwodów i ponownych związków. Ale by się wtedy ludzie szanowali… Rozmarzyłam się big_smile

1 066 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-09 18:30:25)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Myślę ten wątek przebił wszystkie inne w ilosci wymionych liczb między 25-65 smile

no tak, bo jest tu parę osób, które przywiazują do tego wielką wagę.
ja z praktyki wiem, że osoby w tym samym wieku mogą wygladać i czuć się bardzo różnie.
nie podjęłabym sie oceniać czy ktos ma 40 czy 50 lat, albo czy ma 50 czy 60.
można się bardzo pomylić.
myślę ze zbytnie przywiązanie do wieku ma swoje żródło w strachu przed starzeniem się smile
zresztą na tym forum jestem jedną z nielicznych kobiet po 40 która pisze bez oporów ile ma lat,
w realu dla niektórych kobiet to takie tabu, że serio nie wiem w jakim są wieku niektórzy ludzie z którymi pracuję smile

1 067

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Myślę ten wątek przebił wszystkie inne w ilosci wymionych liczb między 25-65 smile

To jest wiek kiedy się myśli o związkach, więc nie wiem czemu się dziwisz.

1 068

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

To nawet nie jest kwestia odmłodzenia się co braku chęci postarzenia się. Też tego że jeśli dziś ktoś ma 45 lat to za 15 lat to jest 60.
Tak jak pisałam kiedy miałam lat 20 on mógł być i z 15 lat starszy teraz nie ma takiej możliwości po prostu to nie miałoby perspektyw. Jasne że są wysportowani ludzie i to dojrzałym wieku.
Jakiś czas temu spotkałam osoby z którymi uczęszczałam do podstawówki i mimo moich trudnych przeżyć zachowałam pogodę ducha mimo tego że ja jako jedyna wśród znajomych jestem samotną mamą to jednak nadal chce się uśmiechać czy cieszyć dlatego stary piernik i ja to nie koniecznie jest to. Jeśli ten ktoś ma mnie ciągnąć w dół czyli nic mu się ma nie chcieć to wolę być sama

1 069 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-09 21:37:07)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

dla Ciebie czas się nie zatrzyma też,za 15 lat będziesz po 50. Nie będziesz wyglądać jak córka 58-60 latka smile będziecie prawdopodobnie wygladać jak osoby z waszej rodziny w tym samym wieku- bo zadbanie o siebie swoje, ale starzejemy się podobnie jak rodzice, geny.
a największy wpływ na wygląd ma nastawienie psychiczne do życia.
marudy wyglądają starzej po prostu.
Wieko, tez bym bardzo chciała jak moi rodzice, być razem przez 55 lat aż do śmierci Mamy,
niestety nie zawsze tak się poskłada.
co nie znaczy, że życie się kończy wraz z rozwodem, no chyba że ktoś chce by się skończyło.

1 070

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

dla Ciebie czas się nie zatrzyma też,za 15 lat będziesz po 50. Nie będziesz wyglądać jak córka 60 latka smile będziecie prawdopodobnie wygladać jak osoby z waszej rodziny w tym samym wieku- bo zadbanie o siebie swoje, ale starzejemy się podobnie jak rodzice, geny.
a największy wpływ na wygląd ma nastawienie psychiczne do życia.
marudy wyglądają starzej po prostu.

Ja poznałam sekret diety młodości i długowieczności

1 071 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-05-09 22:01:01)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czy starzejemy się jak rodzice podobno tak, moja mama jak na swoje 61 lat i palenie ponad 40 lat wygląda doskonale.
Jasne, że za 15 lat też będę po 50.
Na prawdę zanim poznałam mojego ex wybierałam dużo starszych tak powiedzmy 7-9 lat, a teraz no nie.
Może masz rację, po prostu boję wieku.

Wieka oj kiedy stałam nad grobem dziadków to łza się w oku kreci, żyli razem przez ponad 50 lat, aż do śmierci dziadka. Doczekali się dzieci, wnuków i prawnuków. Kiedy widzę moich rodziców którzy są razem blisko 40 lat to też jest mi przykro, ze czemu mi nie wyszło. Może kiedyś było łatwiej, może trudniej.

Zgodzę sie z Elą, że wraz z rozwodem życie się nie kończy. W gruncie rzeczy mamy co raz więcej ponownych małżeństw, wiec mimo tego wiele osób się nie zraża.

1 072

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Czy starzejemy się jak rodzice podobno tak, moja mama jak na swoje 61 lat i palenie ponad 40 lat wygląda doskonale.
Jasne, że za 15 lat też będę po 50.
Na prawdę zanim poznałam mojego ex wybierałam dużo starszych tak powiedzmy 7-9 lat, a teraz no nie.
Może masz rację, po prostu boję wieku.

Wieka oj kiedy stałam nad grobem dziadków to łza się w oku kreci, żyli razem przez ponad 50 lat, aż do śmierci dziadka. Doczekali się dzieci, wnuków i prawnuków. Kiedy widzę moich rodziców którzy są razem blisko 40 lat to też jest mi przykro, ze czemu mi nie wyszło. Może kiedyś było łatwiej, może trudniej.

Zgodzę sie z Elą, że wraz z rozwodem życie się nie kończy. W gruncie rzeczy mamy co raz więcej ponownych małżeństw, wiec mimo tego wiele osób się nie zraża.

Bo wcześniej rozwody nie były takie „modne„ jak w obecnym pokoleniu młodych ludzi.

1 073

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Farmer czy ja się łatwo poddaję, myślę, że nie, ale jestem realistką, tj. nie podchodzę na pewno do tego tak, że skoro nie mam to obrażam się na cały świat, o co to nie, ale raczej w kierunku, że co muszę zrobić, żeby to mieć albo mieć najbliższe tego czego oczekuję.
Nie jest osobą zadufaną w sobie, nie mam wybujałego ego czy wysokiego mniemania o sobie. Raczej oczekuję tego samego co daję. Nie oczekuję więcej niż mogę dać, ale też nie planuję nikogo zbawiać.

dasz sobie radę
trzymaj się tylko z daleka od toksyków itp.

1 074

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Widzę że temat mocno zboczył na jakieś boczne tory, ale spoko bo ile można o tym samym pisać

Zrobiłem ostatnie podejście. Wykupiłem premium na miesiąc na Sympatii. Wysłałem naprawdę olbrzymią ilość wiadomości i bardzo delikatnie mówiąc ilość odpowiedzi była fatalna.
To mi uświadomiło że jednak naprawdę czas dać sobie spokój bo na portalu nikogo nie znajdę a jedynie padnie mi samoocena i psychika.

Od wczoraj jestem na objazdówce i czesze się ładna pogoda o fajnymi widokami i miejscami i wole zapomnieć o ostatniej próbie.

A co ma być to będzie , może kogoś poznam na żywo, ale na portalu nie liczę

Minie co do objazdówek to uwierz jeżdżą na to także młodzi ludzie. Różne pokolenia.
Po prostu często objazdówka to wygoda a czasami taniej wychodzi niż zorganizowanie samemu.
Wiem z własnego doświadczenia

1 075

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Na Sympatii raczej sensownej nie znajdziesz.
FB randki, spotted itp., bo to bardziej ten wiek.

1 076

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Na Sympatii raczej sensownej nie znajdziesz.

Ponieważ? IMHO prędzej tam niż na pewnym znacznie grubiej płatnym wink

Chociaż faktycznie trochę niepokojąco i przygnębiająco wygląda relacja Kaszpira o odzewie na jego wiadomości.
Może Kaszpir pisał do tych już nieaktywnych? Zanim się wgryzłem w ten portal, to właśnie taka wtopa mi się zdarzyła; te aktywne zazwyczaj jednak odpisywały.

1 077

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Farmer napisał/a:

Na Sympatii raczej sensownej nie znajdziesz.

Ponieważ?

Mam tam konto, ale studentki tam nie siedzą.

1 078

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

brak checi na ponowny zwiazek ? nie dziwie sie smile Ja mam tez takie objawy to normalne gdy facet ma z glowa nie hallo .... dam rade jesli jest mozliwosc trzeba ulotnic sie jak najdalej od takiego szkodnika !!!! Jesli nie trzeba to zglosic i walczyc o social !!!!

1 079

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Mnie tam to nie obchodzi już za bardzo i tak idę do zakonu, a młoda i piękna będę w Niebie na wieki wieków

Julka czasem robisz się jak smerf maruda ☺️ zacznij szukać pozytywów ☺️

Ja nie marudze  big_smile wrecz przeciwnie cieszę się bardzo ,że pojde do Nieba

A skąd przekonanie, że "niebo" istnieje?

1 080

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
FranekKimono napisał/a:

Trochę mnie tu nie był a tu taki ciekawy temat smile (z milionem pobocznych tematów jak to zwykle...).

Powiem Ci Kaszpir, że doskonalę Cię rozumiem, bo mam dokładnie tak samo jak Ty...

Z "Panią od kurników" rozstałem się kilkanaście miesięcy temu (nota bene, Pani znalazła w niecałe 3 miesiące od naszego rozstania kolejnego "parobka", o którym mi na Whatsupie pisała "jest magiczny, wszystko potrafi, kocha ogród, od małego pracował..." zatem "cód, miód, ultramaryna smile

Trochę czasu mi zabrało by wrócić do siebie po tym chorym związku ale jakoś się udało (udaje - bo tak na moje oko to w 70-80% jest już ze mną OK) dlatego jakieś trzy miesiące temu zaczalem się rozglądać za kimś "płci przeciwnej" i....to jakaś masakra...

Generalnie mam dość podobne wytyczne jak Kaszpir - Pani lat ok 47-51, zadbana, stosunkowo atrakcyjna, kobieca, niepalaca, mająca pracę, która zapewnia coś więcej niż tylko przeżycie, z dziećmi odchowanymi na tyle by były samodzielne.

Dlaczeo tak? Ano dlatego, że trochę jak Kaszpir - chciałbym partnerkę, która już się spełniła jako matka i teraz też uważa, że czas zacząć korzystać z życia poświęcając czas na zwiedzanie Świata bo jest piękny, na spokojne dobre życie bez chęci tworzenia dram "by coś się działo".

Byłem przez kilka miesięcy aktywny na portalu eD (gdzie tak swoją drogą kilka lat temu poznałem "Panią od kurników") i się załamałem...

Pomijam fakt, że ów portal ma jakieś problemy z geografią i podsyłał mi propozycje Pań w odległości 200-300 km nawet przy ustawionych moich paramaterach "max 50 km" ale generalnie odniosłem wrażenie, że dla części Pań to facet jest kimś w stylu "zapchaj dziury" pomiędzy jej zajęciami na siłowni a pilatesem....

Ja nie mówię, że zakladając profil na takim portalu to już trzeba mieć w szafie suknie ślubną/garnitur na wszelki wypadek (no i obrączki czekające w kieszeni marynarki) ale chyba mimo wszystko jak ktoś zakłada takie konto na takim portalu to jest to w jakimś celu a nie tak sobie.

Druga sprawa to, jak pisze Kaszpir, sporo Pań się zupełnie nie odezwało (jakieś fake konta?), ale co gorsza z wieloma to rozmowa była taka, że jak ja nie zadałem pytania to ze strony Pani - echo...Sam się gubiłem czy to jeszcze dialog czy już monolog...

Nie wiem skąd taka postawa Pań, szczególnie, że na serio się starałem by do każdej zagadać indywidualnie po dokładnej lekturze jej opisu, co lubi, czym się interesuje itp. I co jeszcze mnie zastanawiało to fakt, ze Panie same narzekały, na Panów, których większość właściwie bez żadnych ogródek proponowało seks...Czyli na małą liczbę "normalnych".

W każdym razie doskonale rozumiem Kaszpira bo sam mam dość i co gorsza - zastanawiam się gdzie właściwie można kogoś fajnego poznać...Po klubach w piątek nie będę się szlajał, zatem gdzie? W bibliotekach? Albo mam zacząć jeżdzić komunikają miejską i zaczepiać Panie, które mi się podobają? smile

Jestem tu nowa ale czytam Wasze wypowiedzi i analizuję.
Miałam konto na portalu randkowym i być może jeszcze raz kiedyś spróbuję tej formy poznawania ludzi, chociaż w tej chwili wątpię czy jeszcze kiedyś to zrobię ponieważ gdy mi się ktoś spodobał to nie odpisywał a proszę mi uwierzyć, jestem dość ciekawą osobą, czytającą opisy ze zrozumieniem smile no ale nie jestem sex bombą smile i nie wychodziło smile
Sama też z czasem przestałam odpisywać facetom, którzy mnie niczym nie zainteresowali a na zwykłe "Hej" to mogę odpisać tak samo z tym, że z góry wiem, że z tego nic nie będzie.
Także świetnie rozumiem, że można się zrazić, bo sama przez to przeszłam.
Panowie zamiast zwyczajnego przywitania pytali o sex - no słabe to! Chyba żaden z Panów, nie przeczytał mojego opisu!
Generalnie ..... porażka.
Także Kaszpir i Franek..., nie martwcie się. Porażki ma nie tylko WASZA płeć smile to dotyczy również kobiet.
Podobno to my (kobiety) wybieramy ale nawet jak wybierzemy to nie odnotowujemy sukcesu (nie wszystkie jednak).

Fizyczność jest ważna dla obu stron ale umówmy się, ja nie szukam przystojniaka z żurnala wink a Panowie i owszem. Najczęściej miss polonia by ich zadowoliła.

Trudno. Takie czasy a portale to sklepy z towarem i jeśli się coś komuś spodoba to kupuje za zgodą sprzedawcy:)

1 081

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

MaGik777 owszem towarem, ale mogę Ci powiedzieć, że z mojej perspektywy najwięcej propozycji miałam
1. niezobowiązujący sex
2. panowie 10 lat starsi
3. panowie szukający zbawicielki, czytaj ciężko życiu i weź mi pomóż bo ciężko mi w życiu, inni mają lżej, bo mają lepszą pracę, nie muszą mieszkać z rodzicami, nie muszą płacić za mieszkanie a ja nie mam zdolności kredytowej, nie mogę schudnąć chociaż nie jem i najlepsze czyli obrażanie byłej żony.

To pewnie będzie punkt zbieżny dla większości osób.

1 082

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

MaGik777 owszem towarem, ale mogę Ci powiedzieć, że z mojej perspektywy najwięcej propozycji miałam
1. niezobowiązujący sex
2. panowie 10 lat starsi
3. panowie szukający zbawicielki, czytaj ciężko życiu i weź mi pomóż bo ciężko mi w życiu, inni mają lżej, bo mają lepszą pracę, nie muszą mieszkać z rodzicami, nie muszą płacić za mieszkanie a ja nie mam zdolności kredytowej, nie mogę schudnąć chociaż nie jem i najlepsze czyli obrażanie byłej żony.

To pewnie będzie punkt zbieżny dla większości osób.

Wszystko się zgadza smile
Panowie z punktu 1 i 2 łatwo zlać smile a marudy są chyba najgorsze! Zawsze mam z nimi problem, bo z jednej strony może potrzebują tylko chwili uwagi i to ich na nogi postawi a z drugiej strony, dlaczego ja mam ich pocieszać.
Moje życie nie było i nie jest różami usłane ale czy to powód by komuś na głowę zrzucać całe zło. które mnie spotkało?? No, nie smile Trzeba mieć w sobie siłę i odwagę i nie oczekiwać, że ktoś mi pomoże, bo pomóc mogę sobie tylko ja sama smile

Poza tym, warto otaczać się ludźmi wesołymi (mimo, że też mają swoje troski), zatem MARUDOM, też mówię NIE smile

1 083

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

MaGik777 nie wiem w jakim jesteś wieku ale pkt 3 w dużej mierze dotyczy mężczyzn z pokolenia lat 80 i 90 (pewnie  w innych pokoleniach też są tacy) wychowanych przez nadopiekuńcze matki, którzy oczekują od kobiety, że ogranie 100% obowiązków domowych i jeszcze zarobi na utrzymanie tego domu bo on nie daje rady.

W USA 52% klasy średniej pracuje na polna jednym etacie a u nas ludzie wielu nie ma stałej pracy nie dlatego, że jej nie ma tylko ów osobnik wychowany przez nadopiekuńcza mamę ma stale zbyt wymagającego szefa bo powiedział, że ma przychodzić na 7 rano do pracy kto to widział.

Mam wielu znajomych w branży logistycznej sama też w niej cześciowo pracuję, mimo wysokich oferujących przez branżę zarobków są permanentne rotacje, bo ciężko, bo on musi skończyć pracę w piątek wcześniej bo impreza, bo koledzy, samochód bez nagłośnienia Bose, no co za wstyd.

1 084 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-14 10:32:20)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Marud chyba nikt nie lubi, tak samo, jak tych oczekujących pocieszenia czy opieki(płci obojga). Moim zdaniem, wszyscy, którzy pragną czy wręcz uporczywie łakną nadmiernej atencji ze strony obcych ludzi, powinni się pochylić nad sobą i swoimi problemami.

Natomiast cały czas mnie nurtuje fakt, skąd wy bierzecie te całe stada niemal niedołężnych czy "niepełnosprawnych" facetów, w przedziale wiekowym między 30 a 40 rokiem życia. Albo projektujecie sobie całość ich zachowań na podstawie tylko i wyłącznie faktu mieszkania z rodzicami albo przyciągacie jakiś zupełnych nieogarów..
Który facet, choćby miał np. przejściowe problemy z pracą, jeśli nawet mieszka w domu rodzinnym, nie jest w stanie poradzić sobie z najprostszymi rzeczami? Czy to będzie ugotowanie sobie obiadu, wypranie gaci czy ogarnięcie kilku mniejszych lub większych spraw(nie tylko wokół siebie) już przekracza ich możliwości? Czy są zbyt leniwi czy może rzeczywiście nie potrafią? Facet 40 letni, który nie potrafi sobie pralki uruchomić ani zrobić jajecznicy na śniadanie? No proszę Was...
Z pewnością chodzi raczej o nieco poważniejsze kwestie a tutaj, to już zdecydowanie zależy, czego sprawa konkretnie dotyczy..
Szczerze mówiąc, to czasami ciężko jest mi w to zwyczajnie uwierzyć, bo jeszcze takiego nie spotkałem w gronie znajomych.. Nie mieści mi się to w mojej skali wyobraźni..

Odnośnie pracy, być może pierwszym krokiem na poprawę swojej sytuacji , będzie zatrudnienie się w takim miejscu czy zajęcie się taką branżą, która kogoś rzeczywiście interesuje? Taka, która daje możliwości, nie tylko finansowe, ale i rozwojowe a przede wszystkim dotyczy PRZEDMIOTU(ÓW), które kogoś rzeczywiście kręcą.
Czasami mam wrażenie, że połowa ludzi wykonuje swoją pracę z czystego przymusu, nie widząc w niej absolutnie żadnych pozytywów a rano do pracy idzie, jak na egzekucję..

1 085

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

bagienni_k mieszkanie z rodzicami w takim wieku to chyba słabe, ale rozumiem, że może to być okres przejściowy.
Co do pracy to myśleć że więcej niż połowa ludzi pracuje bo musi, nie lubi swojej pracy, ale musi z czegoś żyć.
Niestety u nas praca ma wymiar tylko materialny, nikt nie dostrzega innych wartości jak satysfakcja.

Kiedyś nawet pan Marcin Wąsik wypowiedział się, że jest masa zniewieściałych facetów, męskich kobiet bo muszą, ogrom leniwych ludzi. Kobiety sały się niezależne, samodzielne i oczekują tego samego, więc jak ocenić typa który ma 40 lat mieszka z mamą która mu gotuje, pierze, sprząta a on zarabia minimalną w pracy której nie lubi i ciągle narzeka, że nie ma wartościowych kobiet

1 086

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Zacznijmy od tego, że po pierwsze: nie mam zamiaru od razu(jak wiele kobiet) krytykować ani tym bardziej gardzić kimś, kto mieszka z rodzicami. Przynajmniej na tym etapie, kiedy tylko się o tym dowiaduje, nie znając kompletnie przyczyn TEGO KONRETNEGO przypadku.
Inaczej ma się sytuacja, jeśli on się zachowuje jak typowy pasożyt, i absolutnie nie robi niczego w tym domu, oczekując, że taka mamusia go będzie obsługiwać na każdym kroku. Nie oceniam nikogo na podstawie jakiegoś tam wyświechtanego hasełka czy pojedynczego faktu. Zasadniczym błędem jest momentalne przypisywanie osobie mieszkającej w domu rodzinnym całkowitego nieogaru, braku ambicji czy lenistwa. Po pierwsze, zastanowiłbym się DLACZEGO właśnie tam mieszka, zamiast ferować od razu wyroki..

1 087

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Oczywiście, że sytuacje są różne, i nie można każdemu przypisać tego, że jest leniwy, bo są różne sytuacje, jednak problem w przypadku relacji damsko męskich będzie zasadniczy, jeśli on ma lat 40 to ta kobieta też co najmniej 30, więc rozumiem, że liczy na spotkania tylko u niej, bo no jak z mamą za ścianą, myślę, że mało kobiet w tym wieku by na to przystało. Czy z perspektywy tej kobiety to będzie fajne? Czy będzie go postrzegać jako atrakcyjnego partnera?

Oczywiście, że są przyczyny, gdzie powiedzmy zdrowie rodziców, czy jest to rolnik i no trudno, aby było inaczej, jednakże chyba spotkania ludzi w tym wieku wyglądają nie co inaczej niż 15 latków.
Mój brat dotychczas mieszkał z rodzicami i jakby to powiedzieć żadna nie przyszła go odwiedzić wink od czasu ukończenia technikum to chyba mówi samo za siebie.

1 088 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-14 13:31:46)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Otóż to!
Sytuacje bywają rozmaite, dlatego nie warto tak prosto szafować wyrokami, jakoby każdy(niezależnie od płci) mieszkający z rodzicami, miał być życiową niezdarą i przegrywem. Czasami nawet wynikać może to z chłodnej kalkulacji, gdzie ktoś nie chce nabijać kieszeni komuś za wynajem a bezskutecznie stara się o kredyt.
Co wtedy? Na siłę szukać tego najmu, wywalając kasę na mieszkanie, gdzie można ją przeznaczyć na znacznie ciekawsze i pożyteczniejsze cele, jak choćby dokształcanie, samorozwój, podróże, hobby lub bieżące potrzeby. Te, powiedzmy, 35 czy 40 m2 w ciasnocie z obcymi lokatorami zawsze będzie lepszą opcją?
Dotyczyć może to bardziej nieco młodszych ludzi, powiedzmy między 25 a 35 rokiem życia, tudzież kogoś, kto tak naprawdę w tym domu za dużo nie przebywa, ze względu na charakter swojej pracy czy inne zajęcia.
Fakt, że inaczej się patrzy na osobę 35+, czy tym bardziej 40+, inaczej zaś np. na świeżo upieczonego absolwenta studiów, któremu się jakoś nie powiodło i wraca do rodzinnego domu, bo wychodzi mu to taniej. Nawet, jeśli pracuje, może się dokładać do rachunków, ale już zaoszczędzi nieco więcej. Wychodzi zatem z tego nieco pragmatyczne i wykalkulowane podejście. Na przeciwległym biegunie jest to poczucie prywatności, chociaż na samym wynajmie też nieraz ciężko o tą prywatność..
Idąc dalej, co z rodzinami wielopokoleniowymi, gdzie często np. rodzice zajmują parter a dzieci ze swoją rodziną - górę? Każde z poziomów zajmuje względnie sporo miejsca, jedynie wejście jest wspólne. Albo sytuacja, jaką ma mój znajomy, gdzie mieszkają z żoną we własnym domu, ale na sąsiedniej posesji, tuż przy domu jego rodziców..

1 089

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

bagienni_k opisałeś różne sytuacje i o ile, owszem to jest tańsze co jest zrozumie, że taniej dużym mieście mieszkać z rodzicami. Czy tych wielopokoleniowych domach, ale z perspektywy relacji damsko męskich ile znasz kobiet które zostałyby na noc w domu gdzie mieszkają jego rodzice o na jest 35+, w tym wątku nie w innym, dzieci, które mieszkają z nami są problem, to dla mnie mama która będzie robiła za przyzwoitkę jest 3 razy gorszą sytuacją niż 3 dzieci.
Problem, w tym, że to nie on/ona bo może być różnie jest właścicielem nieruchomości tylko rodzice. Owszem na tym forum też przeczytałam wypowiedz niezadowolonej 20latki że mama sprowadza kogoś, problem że to był jej dom, a nie odwrotnie.

1 090

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Jeżeli każda osoba miałaby a danym momencie kierować się perspektywą rozwoju potencjalnego związku, to może i własne mieszkanie urasta do rangi najważniejszej kwestii, choćby to była przysłowiowa klitka, grunt, że własna..
No, w ostateczności wynajmowana.

Całe szczęście w życiu człowiek zwraca uwagę na inne rzeczy.. Można oczekiwać od partnera pewnych standardów, ale niekoniecznie trzeba od razu uciekać się do umieszczania go w worku" maminsynek i nieudacznik", jeśli się nie zna DOKŁADNIE danej sytuacji.

1 091

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kwestia mieszkania z rodzicami w ostatnim czasie mocno elektryzuje. W dużej mierze za sprawą tego, że wynajem mieszkań stał się bardzo drogi a wiele osob nie ma zdolności kredytowej. Część z tych osób jeśli nie musi nie wyprowadza się od rodziców bo ich rodzice mieszkają w tym samym mieście co oni do tego nawet jak rodzice mieszkaj pod Warszawą to dojazd do pracy coraz lepszy i wiele osób z Ożarowa może dojechać do pracy w stolicy a po co płacić za wynajm, wczoraj widziałam ogłoszenie na bloki obok 3600 plus opłaty 42 metry. Nawet zarabiając średnią karajowa czyli te 6 tys Netto to serio nie stać takiej osoby a 42 metry to jest mieszkanie max dla pary! Tym samym taki singiel trochę staje się w przegranej sytuacji. Wiele osób nie ma też zdolności kredytowej jak ma odłożyć na wkład jak tyle wydaje na wynajem dlatego zostają z rodzicami i tu zaczyna się problem.
Każdy ma inną sytuację wierzę że ta ilość mężczyzn którzy rzeczywiście korzystają z mamy nie jest wielka, ale możliwości zbudowania fajnej relacji maleją.
Dla kobiety to jest po prostu niezręczna sytuacja a panowie odbierają to jako materializm ze strony kobiet. I błędne koło.

1 092

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Życie jest piękne bez związku-ptaszki śpiewają, słoneczko swieci...

1 093

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Kwestia mieszkania z rodzicami w ostatnim czasie mocno elektryzuje. W dużej mierze za sprawą tego, że wynajem mieszkań stał się bardzo drogi a wiele osob nie ma zdolności kredytowej. Część z tych osób jeśli nie musi nie wyprowadza się od rodziców bo ich rodzice mieszkają w tym samym mieście co oni do tego nawet jak rodzice mieszkaj pod Warszawą to dojazd do pracy coraz lepszy i wiele osób z Ożarowa może dojechać do pracy w stolicy a po co płacić za wynajm, wczoraj widziałam ogłoszenie na bloki obok 3600 plus opłaty 42 metry. Nawet zarabiając średnią karajowa czyli te 6 tys Netto to serio nie stać takiej osoby a 42 metry to jest mieszkanie max dla pary! Tym samym taki singiel trochę staje się w przegranej sytuacji. Wiele osób nie ma też zdolności kredytowej jak ma odłożyć na wkład jak tyle wydaje na wynajem dlatego zostają z rodzicami i tu zaczyna się problem.
Każdy ma inną sytuację wierzę że ta ilość mężczyzn którzy rzeczywiście korzystają z mamy nie jest wielka, ale możliwości zbudowania fajnej relacji maleją.
Dla kobiety to jest po prostu niezręczna sytuacja a panowie odbierają to jako materializm ze strony kobiet. I błędne koło.

Na różne wygibasy kobieta może zaprosić do siebie.  smile Nie widzę powodu by iść do "niego" skoro mama śpi za ścianą. Po co budzić starszą Panią?? smile

1 094

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Jeżeli każda osoba miałaby a danym momencie kierować się perspektywą rozwoju potencjalnego związku, to może i własne mieszkanie urasta do rangi najważniejszej kwestii, choćby to była przysłowiowa klitka, grunt, że własna..
No, w ostateczności wynajmowana.

Całe szczęście w życiu człowiek zwraca uwagę na inne rzeczy.. Można oczekiwać od partnera pewnych standardów, ale niekoniecznie trzeba od razu uciekać się do umieszczania go w worku" maminsynek i nieudacznik", jeśli się nie zna DOKŁADNIE danej sytuacji.

No ale tak działa lwia część kobiet. Ważny jest dla nich status społeczny, zaradność mężczyzny.

bagienni_k napisał/a:

Całe szczęście w życiu człowiek zwraca uwagę na inne rzeczy..

Bo kobiety w przeciwieństwie do facetów mogą pokazać biust, czy tyłek i nam łatwiej zwrócić uwagę na "inne rzeczy". smile

1 095 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-05-15 10:04:56)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
MaGik777 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Kwestia mieszkania z rodzicami w ostatnim czasie mocno elektryzuje. W dużej mierze za sprawą tego, że wynajem mieszkań stał się bardzo drogi a wiele osob nie ma zdolności kredytowej. Część z tych osób jeśli nie musi nie wyprowadza się od rodziców bo ich rodzice mieszkają w tym samym mieście co oni do tego nawet jak rodzice mieszkaj pod Warszawą to dojazd do pracy coraz lepszy i wiele osób z Ożarowa może dojechać do pracy w stolicy a po co płacić za wynajm, wczoraj widziałam ogłoszenie na bloki obok 3600 plus opłaty 42 metry. Nawet zarabiając średnią karajowa czyli te 6 tys Netto to serio nie stać takiej osoby a 42 metry to jest mieszkanie max dla pary! Tym samym taki singiel trochę staje się w przegranej sytuacji. Wiele osób nie ma też zdolności kredytowej jak ma odłożyć na wkład jak tyle wydaje na wynajem dlatego zostają z rodzicami i tu zaczyna się problem.
Każdy ma inną sytuację wierzę że ta ilość mężczyzn którzy rzeczywiście korzystają z mamy nie jest wielka, ale możliwości zbudowania fajnej relacji maleją.
Dla kobiety to jest po prostu niezręczna sytuacja a panowie odbierają to jako materializm ze strony kobiet. I błędne koło.

Na różne wygibasy kobieta może zaprosić do siebie.  smile Nie widzę powodu by iść do "niego" skoro mama śpi za ścianą. Po co budzić starszą Panią?? smile

A chciałabyś tak, że zawsze u Ciebie?
Po jakim czasie poczujesz, że to Cię męczy?

To poczucie z pewnością dla wielu kobiet będzie niekomfortowe. Trochę jakbyś była kochanką, a trochę nie. Generalnie w takiej relacji nie będzie równości taki mi się wydaje, ale może są Panie którym nie przeszkadza, że to zawsze ona musi go przygarnąć.

1 096

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Na wygibasy to może lepiej do hotelu się udać? smile

A tak zupełnie na poważnie, to jeszcze raz widać, jak bardzo się od siebie różnimy. Mam wrażenie, że dla Pań dużo bardziej istotniejsze bywają te drobne aspekty, niuanse, które my traktujemy dość pobieżnie. Może i na dłuższą metę miałoby to znaczenie, ale już przecież sam początek takiej relacji, gdzie oboje spotykają się po hotelach, bywa dla kobiety niezręczny. Kiedyś tutaj, w dyskusji na tematy mieszkaniowe, któraś z Pań podawała wyłącznie JEDEN argument, przemawiający za choćby wynajęciem mieszkania czy też "własnym kątem" nad mieszkanie z rodziną, choćby w dużym domu: "poczucie prywatności i intymności. Żadne koszty, kalkulacje czy kwestie pragmatyczne, stojące za mieszkaniem z rodzicami nie grały roli. Tam nawet chodziło nie blisko 40 letnie osoby, ale dużo młodsze, jeszcze przed 30stką, czy raczej będące tuż po studiach.
Warto zwrócić uwagę, że z tą prywatnością też bywa ciężko na wynajmie, gdzie cały czas się ktoś kręci albo nagle wpada właściciel mieszkania. To już chyba nawet osobny poziom w domu wielopokoleniowym zapewnia większą intymność, niż niewielkie, wynajmowane mieszkanie.

1 097

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

bagienni_k hotele? Jej jak k*** na godziny. No ale ok można i tak.

1 098

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

I tym właśnie się różnimy smile

Nawet przez sekundę nie pomyślałem, że można sobie coś takiego wyobrazić...W takim razie, czy potencjalna kochanka, jeśli spotyka się z zajętym facetem w hotelu, też będzie się czuć, jak k.... Choćby w przypadkach, kiedy oboje zdradzają i robią swoich partnerów na boku...?
Może i kulawe porównanie, zważywszy na charakter relacji.. No, ale i tak dochodzi do tych spotkań, czyż nie?

1 099

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

No tak, jeśli spotykam się z kimś na boku to oczywiście że to będą hotele, ale no nie.
Może ja jestem odklejona, nierealna nie wiem co się teraz robi, ale gdyby mi jakiś typ zaproponował wizytę w hotelu to pomyślałabym że ma żonę. Nie wiem co musiałby dostarczyć zaświadczenie z USC żebym być może uwierzyła.
No dla mnie byłoby to ostatnie spotkanie.

1 100

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

No ok, a nie przyszło Ci do głowy, że jednak życie bywa różne i dwoje dorosłych ludzi, może chcieć sobie miło spędzić czas, właśnie w hotelu?
Choćby w ramach urozmaicenia i odskoczni, jako swego rodzaju wyraz spontaniczności? Ciężko mi jest uwierzyć, że przeciętna para z dłuższym stażem nie ma za sobą choćby jednego noclegu w takim miejscu..
Do hotelu nie pójdziesz także w przypadku wyjazdu do innego miasta, gdzie masz okazję się z kimś spotkać, kto również tam nie mieszka, ale jest przejazdem..

Ciężko uwierzyć, że choćby taka jednorazowa akcja miałaby oznaczać koniec znajomości...

1 101

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Musze barć poprawkę, na to że ja relacje budowałam w latach studenckich więc pewnie było to trochę inaczej jeszcze 15 lat temu, to już ogólnie inny świat.
Jasne, że każda para ma za sobą noclegi w hotelu, ale na zasadzie WYJAZDU dlaczego mieszkając w Gdańsku miałabym płacić za nocleg w Gdańsku czy nawet w Gdyni. Jasne jak jestem w Warszawie to co innego czy jadę do jakiegoś SPA to tak, ale w swoim mieście po co?

Myśle, że ja jestem nieobiektywna biorąc pod uwagę, ze ja w coś weszłam będąc młodą osobą i były inne czasy inne możliwości.

Dla mnie tak, taka akcja oznaczałabym koniec znajomości, jeśli wiem, że ja i on mieszkamy w tym samym mieście i on proponuje mi hotel to no sorry ale nie byłoby kolejnego spotkania, chyba nawet nie słuchałabym tłumaczeń, po prostu uznałabym że potraktował mnie jak k**** i tyle.

1 102

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ok, Twoje odczucia, Twoje wybory, choć dla mnie dość radykalne, może nawet niekoniecznie z punktu widzenia faceta, ale tak ogólnie..
To coś, jak wyciąganie zbyt pochopnych wniosków a wysłuchać drugą stronę zawsze warto. Jak ktoś od razu się obraca na pięcie i odchodzi, nie chcąc niczego słuchać, to   by dla mnie z kolei niezbyt dobrze wróżyło na przyszłość.
Tak już ogólnie, pomijając temat schadzek hotelowych czy spotkań gdziekolwiek indziej..

1 103

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Musze barć poprawkę, na to że ja relacje budowałam w latach studenckich więc pewnie było to trochę inaczej jeszcze 15 lat temu, to już ogólnie inny świat.
Jasne, że każda para ma za sobą noclegi w hotelu, ale na zasadzie WYJAZDU dlaczego mieszkając w Gdańsku miałabym płacić za nocleg w Gdańsku czy nawet w Gdyni. Jasne jak jestem w Warszawie to co innego czy jadę do jakiegoś SPA to tak, ale w swoim mieście po co?

Myśle, że ja jestem nieobiektywna biorąc pod uwagę, ze ja w coś weszłam będąc młodą osobą i były inne czasy inne możliwości.

Dla mnie tak, taka akcja oznaczałabym koniec znajomości, jeśli wiem, że ja i on mieszkamy w tym samym mieście i on proponuje mi hotel to no sorry ale nie byłoby kolejnego spotkania, chyba nawet nie słuchałabym tłumaczeń, po prostu uznałabym że potraktował mnie jak k**** i tyle.

No ale z drugiej strony, jeśli to jest pierwsze spotkanie, to może warto przemyśleć właśnie hotel.
Nie znacie wtedy swoich adresów więc problem z ewentualnym natręctwem jest z głowy smile Zachowana jest też anonimowość co również dodaje pikanterii smile i nawet bezpieczeństwo, bo może lokator za ścianą się zaniepokoi i zareaguje jeśli by się coś źle zadziało.
Jednak. na dłuższą metę bym wolała zabierać faceta do siebie niż iść do jego mieszkania i z jego mamą za ścianą dokazywać smile Chociaż to też zależy od długości związku i generalnie relacji w związku i rodzinie.

A na "numerek" to i auto wystarczy smile:):):):)

1 104

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Tak mam radykalne poglądy ale też ja nie spotykam się na seks z obcymi więc to nie jest tak że muszę się z tym kryć.
Na koniec jeszcze kwintesencja kto za to płaci?

1 105

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Tak mam radykalne poglądy ale też ja nie spotykam się na seks z obcymi więc to nie jest tak że muszę się z tym kryć.
Na koniec jeszcze kwintesencja kto za to płaci?

Ja tez nigdy bym się nie spotykała na seksy z obcymi facetami, którzy nawet nie są moimi chlopakami,bo wtedy to kobieta jest nazywana od dziffek itd, a facet ma uznanie w calym miescie-a ja nie jestem na tyle glupia, żeby siebie sama poniżać, by faceta wywyzszali . Dlatego bardzo mądrze robisz, że nie masz seksow z obcymi facetami

Posty [ 1 041 do 1 105 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026