Julia life in UK napisał/a:minnie.89 napisał/a:Uważam, pomysł Eli za super, bo po pierwsze nawet jak dzieciak ma 15 lat to zanim by coś się z tego wykluło to będzie dorosły, dwa od 16 lat może mieć B1 i też sobie dojechać wszędzie. I co najważniejsze nie zakładać, że ona musi mieszkać u Ciebie, może to ona będzie miała lepszy dom, lepsze możliwości, serio nie można zakładać, że kobiety to liczą tylko że ten chłop da jej dach nad głową.
Ja bym w zyciu nie.porzucila swoje mieszkanie, zeby iść pod dach nad glowa,który prawnie nie jest mój. Co innego jak np jakies mlode kobiety ,ktore maja po 20 kilka lat, nie mogace miec swojego mieszkania w akcie desperacji, zeby nie byc na utrzymaniu rodzicow się wynosza pod dach partnera, ale jak kobieta ma swoj dach nad glowa to dla mnie glupota to porzucac, bo to tak jakby sie dobrowolnie porzucalo niezaleznosc
Julia.
Ty nie masz żadnego własnego mieszkania. Masz mieszkanie SOCJALNE przyznane Tobie przez miasto. Właścicielem mieszkania jest miasto. TY jesteś zwykłym lokatorem który może dostać nakaz eksmisji w dowolnym czasie. Twoja córka tego mieszkanie nie dziedziczy, bo to nie twoje mieszkanie.
Wiec ciężko porzucić coś czego nie jesteśmy właścicielami
Ależ Ty się bardzo mylisz w tej sprawie. Wybaczam Ci jednak,ponieważ piszesz to w nie wiedzy. Otóż mieszkanie socjalne ma 6 miesięczny okres próbny, gdy wszystko z lokatorami jest w porzadku to otrzymują oni list z zabezpieczonym pobytem w mieszkaniu, gdzie umowa mowi"ze jedynie duże naruszenia zasad przez lokatorów będą skutkować eksmisja,czyli np demolowanie mieszkania,libacje alkoholowe, konflikty z sąsiadami itd". Urzad NIE MA żadnego prawa ot tak sobie postanowić "dobra dzisiaj sobie napiszemy list do Julki, że ja wyrzucamy z mieszkania, bo mamy taki kaprys". Tak to nie działa! Chyba za dużo plotek się nasluchales
oczywiście,że mieszkanie jest moje-nawet jeżeli nie było kupione ani za moje pieniadze, ani nie mam na nie wziętego kredytu. A napisze wiecej, po kilku latach ma się prawo do wykupienia mieszkania z urzedu-trzeba co prawda pracować, ale takie prawo istnieje. Oczywiście, ze moja córka nie dziedziczy tego mieszkania- tylko widzisz ona bedzie mogla mieszkać ze mna poki sie nie usamodzielni(mam nadzieje,ze szybko, bo ide do zakonu),ale jeżeli tylko zacznie pracować
to bedzue miec prawo przebywac w moim mieszkaniu i bedzie opłacać czynsz za mieszkanie. No cóż życie w Anglii jest piękne ![]()