netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 937 wyświetleńzałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 975 z 2 432 ]

911

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Legat napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

jako przedstawicielka płci żeńskiej, podnoszę głównie kwestie związane z jej problemami.

Kłopot właśnie w tym, że ostatnio jesteś jadną z bardziej wyrazistych użytkowniczek, które często kierują się prawami kobiet, co powoduje, że wtedy odlatujesz z rzeczywistosci.
Ja jako przedstawiciel płci męskiej, nie podnoszę kwestii związanych z jej problemami, własnie z tego względu.
Warto zejsc z drogi tej misji.

To nie żadne prawa, to po prostu inna perspektywa. Nie koloryzuję rzeczywistości.
A Ty, Legat, akurat często brzmisz jak mizogin kierujący się redpillowską ideologią.

Tez to dawno zauważyłam

912

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czytam Wasze posty i ...
cieżko w to uwierzyć, żeby większość nie zaspakajała swoich partnerek, kurcze może jak to jednorazowy seks to jeszcze jestem w stanie w to uwierzyć.
Załóżmy że 10% to egoiści no ok czyli Ci będą mieli wylane, 15% kobiet nie powie czego potrzebuje, to jest max 25%, więc dlatego do większości.

Farmer jasne, że kiedyś dziwił widok faceta z wózkiem teraz już nie, ale żyjemy w takim kraju w takim społeczeństwie, że różnice to gdzieś tam niewielkie są dopuszczalne chyba ze dotyczą właśnie związków młodych kobiet ze starszymi albo mniej zamożnych też kobiet z zamożnymi mężczyznami, odwrotnie to te różnice nawet jak są to są niewielkie. Na zasadzie 2 3 lata młodszy czasem 5 ale nie 20.

Zadziwia mnie jedno, że dlaczego autor mający 2 dzieci dla części wymaganie przez niego bezdzietnej panny było ok a odwrotnie czyli mnie pannie z dzieckiem rozwodnik z dzieckiem to maks na co powinnam liczyć ciekawe dlaczego czyżby właśnie te społeczne różnice tego co dopuszczamy a tego czego nie miały tu znacznie

913

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Czytam Wasze posty i ...
cieżko w to uwierzyć, żeby większość nie zaspakajała swoich partnerek, kurcze może jak to jednorazowy seks to jeszcze jestem w stanie w to uwierzyć.
Załóżmy że 10% to egoiści no ok czyli Ci będą mieli wylane, 15% kobiet nie powie czego potrzebuje, to jest max 25%, więc dlatego do większości.

Farmer jasne, że kiedyś dziwił widok faceta z wózkiem teraz już nie, ale żyjemy w takim kraju w takim społeczeństwie, że różnice to gdzieś tam niewielkie są dopuszczalne chyba ze dotyczą właśnie związków młodych kobiet ze starszymi albo mniej zamożnych też kobiet z zamożnymi mężczyznami, odwrotnie to te różnice nawet jak są to są niewielkie. Na zasadzie 2 3 lata młodszy czasem 5 ale nie 20.

Zadziwia mnie jedno, że dlaczego autor mający 2 dzieci dla części wymaganie przez niego bezdzietnej panny było ok a odwrotnie czyli mnie pannie z dzieckiem rozwodnik z dzieckiem to maks na co powinnam liczyć ciekawe dlaczego czyżby właśnie te społeczne różnice tego co dopuszczamy a tego czego nie miały tu znacznie

Czytam te wszystkie posty zwiazkowo-seksualne i nawet nie macie pojecia jaka czuje ulge i radość, ze mnie takie glupie problemy juz nigdy w zyciu nie beda dotyczyć  big_smile

914 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-05-01 16:58:41)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

.

915 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-01 17:07:38)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Minnie, jest różnica miedzy 11 letnim dzieckiem a 18 letnim, które dodatkowo nie mieszka z autorem
jakby mi jakiś Pan powiedział że dziwna jestem bo mają znaczenie dla mnie jego małe dzieci, a sama jestem matką, to uznałabym że nie ma refleksji.

916

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Bert usunąłeś post ale go wcześniej przeczytałam, podałeś przykład Danii kraju w którym byłam wielokrotnie, pracowałam tam w wakacje jak byłam na studiach. Owszem tam jest równość ponad wszystko. Z tym, że jeśli pracodawca na tym samym stanowisku zaproponuje kobiecie mniej to może dostać mandat od odpowiednika PiP, dalej brak alimentów na dziecko jest abstrakcją, brak zajmowania się dzieckiem przez było partnera jest niedopuszczalny. Tam nie ma czegoś takiego jak samotna matka, bo dziecko jest wspólnym projektem niczym kredyt nikogo to nie interesuje, że się rozstaliście. A gdyby ktoś się do tego nie zastosował to jest to srogo karane i społecznie niedopuszczalne. Czy myślisz, że Polska jest na to gotowa?
Na razie mamy równość po polsku czyli, kobieta ma dzielić wypadki a obowiązki domowe partner ma pomagać a nie uważać że są jego, ale ok.

Elu czyli sugerujesz że mam zaczekać co najmniej 7 lat, spoko. Mój cel jaki sobie dałam na poznanie kogoś minął dokładnie było to do końca kwietnia. Założyłam, że jak nic nie wyjdzie przyjmuje nowe wyzwanie zawodowe, wróciłam do terapii, absolutnie nie uważam że mężczyźni są odpowiedzialni za zło całego świata, ale ja temat już zamknęłam, niczym wieko trumny i pozamiatane. Zdecydowanie lepiej jest się skupić na sobie nic na wątpliwej jakości rozwodnikach którzy jedyne co umieli to narzekać.

917

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Bert usunąłeś post ale go wcześniej przeczytałam, podałeś przykład Danii kraju w którym byłam wielokrotnie, pracowałam tam w wakacje jak byłam na studiach. Owszem tam jest równość ponad wszystko. Z tym, że jeśli pracodawca na tym samym stanowisku zaproponuje kobiecie mniej to może dostać mandat od odpowiednika PiP, dalej brak alimentów na dziecko jest abstrakcją, brak zajmowania się dzieckiem przez było partnera jest niedopuszczalny. Tam nie ma czegoś takiego jak samotna matka, bo dziecko jest wspólnym projektem niczym kredyt nikogo to nie interesuje, że się rozstaliście. A gdyby ktoś się do tego nie zastosował to jest to srogo karane i społecznie niedopuszczalne. Czy myślisz, że Polska jest na to gotowa?
Na razie mamy równość po polsku czyli, kobieta ma dzielić wypadki a obowiązki domowe partner ma pomagać a nie uważać że są jego, ale ok.

Minnie sorki dotarlo do mnie ze nie chce mi się o tym dyskutować. Dlatego skasowalem. Ale chyba mnie nie zrozumialas. Ja popieram te wszystkie zmainy o których piszesz (dunskie).  One po prostu u nich są obusstronne. Oni naprawde daza do "rownouprawnienia". Jeżeli w Polsce pani minister do spraw równouprawnienia na pytanie o rowny wiek emerytalny odpowiada z szelmoskim usmieszkiem ze takimi rzeczami nie będzie się zajmować to to również rozni nas od Danii.

918

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Bert usunąłeś post ale go wcześniej przeczytałam, podałeś przykład Danii kraju w którym byłam wielokrotnie, pracowałam tam w wakacje jak byłam na studiach. Owszem tam jest równość ponad wszystko. Z tym, że jeśli pracodawca na tym samym stanowisku zaproponuje kobiecie mniej to może dostać mandat od odpowiednika PiP, dalej brak alimentów na dziecko jest abstrakcją, brak zajmowania się dzieckiem przez było partnera jest niedopuszczalny. Tam nie ma czegoś takiego jak samotna matka, bo dziecko jest wspólnym projektem niczym kredyt nikogo to nie interesuje, że się rozstaliście. A gdyby ktoś się do tego nie zastosował to jest to srogo karane i społecznie niedopuszczalne. Czy myślisz, że Polska jest na to gotowa?
Na razie mamy równość po polsku czyli, kobieta ma dzielić wypadki a obowiązki domowe partner ma pomagać a nie uważać że są jego, ale ok.

Minnie sorki dotarlo do mnie ze nie chce mi się o tym dyskutować. Dlatego skasowalem. Ale chyba mnie nie zrozumialas. Ja popieram te wszystkie zmainy o których piszesz (dunskie).  One po prostu u nich są obusstronne. Oni naprawde daza do "rownouprawnienia". Jeżeli w Polsce pani minister do spraw równouprawnienia na pytanie o rowny wiek emerytalny odpowiada z szelmoskim usmieszkiem ze takimi rzeczami nie będzie się zajmować to to również rozni nas od Danii.

Naszej ministry nie będę komentować, to nie jest tylko kwestia wieku emerytalnego, ale całego spektrum i działa to w dwie strony, bo na tej zasadzie, jakby dziś mężczyzna przyszedł na komisariat z tekstem że żona go bije, to panowie mu powiedzą żeby zmienił dilera albo brał połowę.

919

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

nie sugeruję, bo to nie Twoje życie. Po prostu proponuję uznać prosty fakt, że kawalerowie chca kobiet bez dzieci. Są wyjatki, bo sama spotkałam 37latka który sam dzieci nie mógł mieć i rozpadły mu sie związki, właśnie o to, że jego kobietom na tym zależało, nawet jak poczatkowo twierdziły że nie.

a czy będziesz mieć łatwiej za 7 lat? Tak. Tylko czy warto życ 7 lat solo?
bo na romansach można sobie połamać ego i serduszko, więc nie warto, chyba że dużo młodszy, z założeniem że za 7 lat się rozejdziecie.
jest to jakas opcja, która mi też mignęła w głowie, stąd poznałam 37 latka właśnie smile tylko że ludzie zawsze się angażują, a seks na zimno nie każdemu odpowiada smile

920

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

nie sugeruję, bo to nie Twoje życie. Po prostu proponuję uznać prosty fakt, że kawalerowie chca kobiet bez dzieci. Są wyjatki, bo sama spotkałam 37latka który sam dzieci nie mógł mieć i rozpadły mu sie związki, właśnie o to, że jego kobietom na tym zależało, nawet jak poczatkowo twierdziły że nie.

a czy będziesz mieć łatwiej za 7 lat? Tak. Tylko czy warto życ 7 lat solo?
bo na romansach można sobie połamać ego i serduszko, więc nie warto, chyba że dużo młodszy, z założeniem że za 7 lat się rozejdziecie.
jest to jakas opcja, która mi też mignęła w głowie, stąd poznałam 37 latka właśnie smile tylko że ludzie zawsze się angażują, a seks na zimno nie każdemu odpowiada smile

Seks na zimno to nie jest mój klimat, znam siebie na tyle, że wiem, to kosztowałoby mnie emocjonalnie za dużo.
Tylko za 7 lat to będzie jeszcze trudniej znaleźć takiego w przedziale 35-40 tongue

Myślę, że więcej niż 2-3 lata młodszy to byłoby juz bardzo trudno, po pierwsze raczej miałby inne cele.

Skąd ta pewność że za 7 lat będzie łatwiej? Czy za 7 lat nie będzie tak, że ja będę mieć dorosłe dzieci a oni 5-7 letnie dzieci? Czy ja bym tak chciała, pewnie zależy jaki związek jak na zasadzie spotykamy się w weekendy czy kiedy masz czas to co mi jego dzieci przeszkadzają gorzej jakby chciał razem mieszkać.

921 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-01 18:11:39)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

I tak bez powodu ją boli głowa? Może rodzaj seksu preferowany przez mężczyznę nie przynosi jej satysfakcji? Przecież gdyby było jej dobrze i miałaby orgazmy, to by to lubiła - oczywiste. .

To w  ogole nie jest oczywiste. Powodow unikania seksu moze byc 1000. Rowniez tak jak piszesz slaby w lozku facet albo egoista. Ale mozliwosci jest mnostwo. Bolu glowy nie musisz automatycznie wrzucac w kategie "wina faceta".

Dokładnie o to zjawisko mi chodziło, do którego nawiązuje Bert. Zjawisko polegające na automatycznym przypisywaniu facetom winy za pojawiające się u Pań rozterki czy problemy (w tym wypadku w seksie). Zatem skoro ją " boli głowa" oznacza to najprawdopodobniej, że on coś zchrzanil, gdzie opcji zapewne jest sporo...
Nie uwzględnia się niczego, poza tematem wpływu aktualnego partnera czy poprzednich partnerów?
Następna sprawa to eksperymenty w sypialni: skąd założenie, że źródłem problemu jest niewłaściwy sposób na zaproponowanie czegoś nowego ze strony faceta? To tylko my wymyślamy nowości w łóżku? Wszystko kręci się wokół tego, że " jak coś nie idzie" to trzeba znaleźć kozła ofiarnego.
Z drugiej strony: czy taka postawa, o jakiej sam Bert wspomniał a propos swojego życia, jest tak rzadka wśród par, że należy ją uznawać za fenomen? Dwoje ludzi dyskutujących o swoich potrzebach, szanujących się WZAJEMNIE, gdzie żadne drugiego do niczego nie zmusza to postawa rzadka na miarę jakiegoś świętego Graala?

922

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Zjawisko polegające na automatycznym przypisywaniu facetom winy za pojawiające się u Pań rozterki czy problemy

Nie każdy wie, że to objaw niedojrzałości. Kobieta nie zna siebie, a facet jest jedynie rekwizytem do spełnienia siebie poza sobą. W przypadku problemów, trzeba więc złożyć wine na faceta, albo go wymnienić. Bez szukania przyczyn niepowodzenia w sobie.

923

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Rzecz w tym, że rzeczywiście często jest tak, że facet się okazuje w łóżku albo egoistą albo ma nieco za małe doświadczenie.
Tutaj zaś jest to najwyraźniej brane jako pewnik dla wyjaśnienia kobiecego niezadowolenia. Jakby nie było innej możliwości, takich jak wpływ wychowania czy poglądy religijne lub własne blokady, które niekoniecznie są wina aktualnego partnera.

924

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Rzecz w tym, że rzeczywiście często jest tak, że facet się okazuje w łóżku albo egoistą albo ma nieco za małe doświadczenie.
Tutaj zaś jest to najwyraźniej brane jako pewnik dla wyjaśnienia kobiecego niezadowolenia. Jakby nie było innej możliwości, takich jak wpływ wychowania czy poglądy religijne lub własne blokady, które niekoniecznie są wina aktualnego partnera.

Jak się odpalił smile, kto powiedział, że tylko zawsze on ma ochotę na owe eksperymenty?
Bagiennik ale my nie piszemy tu poradnika do 20 latka, zatem ciężko mówić, że ktoś kto ma lat 35 ma małe doświadczenie raczej wchodzi w gę niedopasowanie, lęk, wstyd własnego ciała, obawa

925 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-05-01 18:53:14)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kto się odpalił? Ja?

Oj, daleko mi do tego smile

Zwyczajnie nie lubię generalizacji czy pochopnego oceniania. Jak sam Bert wcześniej zauważył, przysłowiowy "ból głowy" może mieć rozmaite przyczyny, niekoniecznie związane z partnerem...
Doświadczenie zaś, szczególnie w obecnych czasach, niekoniecznie mierzy się wiekiem, zaś niedopasowanie nie oznacza z automatu, że ten/ ta mniej doświadczona czy mniej elastyczna strona jest problemem. Jeśli partnerką stwierdzi, że chciałaby spróbować trójkąta, to oczywiście mogę się na to zgodzić, prędzej czy później. Co wtedy, kiedy jednak kategorycznie odmówię? Będzie mnie chciała przekonywać do skutku? Zazwyczaj to ta bierna strona dowiaduje się jednak, że to ona ma w głowie pewne blokady, których powinna się pozbyć.
Zamiast trójkąta można wstawić dowolną zmianę..

926

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Kto się odpalił? Ja?

Oj, daleko mi do tego smile

Zwyczajnie nie lubię generalizacji czy pochopnego oceniania. Jak sam Bert wcześniej zauważył, przysłowiowy "ból głowy" może mieć rozmaite przyczyny, niekoniecznie związane z partnerem...
Doświadczenie zaś, szczególnie w obecnych czasach, niekoniecznie mierzy się wiekiem..

Mój noch na wyczucie mowi ze najczesciej bol glowy wynika z konfliktu w zwiazku (zamiecionego pod dywan albo i nie). Wina więc trudna do ustalenia. Ile związków tyle konfliktow. Nieuniknione

927

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Kto się odpalił? Ja?

Oj, daleko mi do tego smile

Zwyczajnie nie lubię generalizacji czy pochopnego oceniania. Jak sam Bert wcześniej zauważył, przysłowiowy "ból głowy" może mieć rozmaite przyczyny, niekoniecznie związane z partnerem...
Doświadczenie zaś, szczególnie w obecnych czasach, niekoniecznie mierzy się wiekiem..

Jasne, to jest myślenie stereotypami, na prawdę nie uważam, jakoby to zawsze była wina partnera, owszem są przypadki gdzie jest egoistą, gdzie jest 30 kg większy niż kiedyś oczywiście, ale w większości przypadków problem będzie leżał w innym miejscu. Wiele kobiet po ciąży wstydzi się swojego ciała i nie ma już ochoty na zbliżenia, a juz na pewno nie przy świetle. Są też kobiety które wiedza ze nie są najmłodsze i tez się wstydzą, problem w tym, że zazwyczaj jesli to długi związek to on tez nie jest juz 28 latkiem tylko 48 latkiem.

Przyczyny są różne, od kłótni z rana do problemów w pracy które powodują brak ochoty na zbliżenia.

928

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Kto się odpalił? Ja?

Oj, daleko mi do tego smile

Zwyczajnie nie lubię generalizacji czy pochopnego oceniania. Jak sam Bert wcześniej zauważył, przysłowiowy "ból głowy" może mieć rozmaite przyczyny, niekoniecznie związane z partnerem...
Doświadczenie zaś, szczególnie w obecnych czasach, niekoniecznie mierzy się wiekiem..

Jasne, to jest myślenie stereotypami, na prawdę nie uważam, jakoby to zawsze była wina partnera, owszem są przypadki gdzie jest egoistą, gdzie jest 30 kg większy niż kiedyś oczywiście, ale w większości przypadków problem będzie leżał w innym miejscu. Wiele kobiet po ciąży wstydzi się swojego ciała i nie ma już ochoty na zbliżenia, a juz na pewno nie przy świetle. Są też kobiety które wiedza ze nie są najmłodsze i tez się wstydzą, problem w tym, że zazwyczaj jesli to długi związek to on tez nie jest juz 28 latkiem tylko 48 latkiem.

Przyczyny są różne, od kłótni z rana do problemów w pracy które powodują brak ochoty na zbliżenia.

A to nawet ważne. Wiesz ze robili badanie par nt postrzegania ciala partnerki po porodzie  i babki były dla siebie okrutne a faceci nie przejmowali się? Dobre smile

929

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

I taka opinia wydaje się właśnie dużo bardziej rozsądna, mająca większą wartość merytoryczną, niż rzucanie słów na wiatr, że to może ów męski styl seksu" narzuconego" kobiecie w każdej chwili i czasie...

930

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ciało kobiety po porodzie się zmienia, w ciąży się zmienia, z wiekiem się zmienia, problem w tym, że jak ona nie słyszy tego że mu się podoba tylko no przed bzykaniem, przecież mi się podobasz jakbyś mi się nie podobała to by mi nie stał. To nie ma nic wspólnego z tym co ona chciałaby usłyszeć.

931

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Ciało kobiety po porodzie się zmienia, w ciąży się zmienia, z wiekiem się zmienia, problem w tym, że jak ona nie słyszy tego że mu się podoba tylko no przed bzykaniem, przecież mi się podobasz jakbyś mi się nie podobała to by mi nie stał. To nie ma nic wspólnego z tym co ona chciałaby usłyszeć.

Oczywiście to chore. Jak to Twój byly to dobrze ze nie jesteście razem

Ale wiesz jak ciezko okopanej w "nielubieniu" swojego ciała babce przekazać ze jest dalej atrakcyjna? Ty mówisz prawdę a ona ze to podchody zeby jej poprawić humor. Jak grochem o ścianę. Idzie się zmęczyć smile

932 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-05-01 19:46:57)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Ciało kobiety po porodzie się zmienia, w ciąży się zmienia, z wiekiem się zmienia, problem w tym, że jak ona nie słyszy tego że mu się podoba tylko no przed bzykaniem, przecież mi się podobasz jakbyś mi się nie podobała to by mi nie stał. To nie ma nic wspólnego z tym co ona chciałaby usłyszeć.

Oczywiście to chore. Jak to Twój byly to dobrze ze nie jesteście razem

Ale wiesz jak ciezko okopanej w "nielubieniu" swojego ciała babce przekazać ze jest dalej atrakcyjna? Ty mówisz prawdę a ona ze to podchody zeby jej poprawić humor. Jak grochem o ścianę. Idzie się zmęczyć smile

Ja miałam po ciąży super figure, zwlaszcza jak przeszlam pozniej na diete roslinna szczupla, piekna i mloda, a jak tylko teraz zaczelam jeść zwierzeta to wszystko przeminelo z wiatrem- chyba kara na mnie spadla za jedzenie życia stworzen Bożych. Dlatego juz dzis wróciłam do diety roslinnej, by byc piekna,mloda i szczupla tylko w sumie nie wiem po co jak i tak bede zakonnica big_smile

933 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-05-01 20:36:25)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Farmer napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Oczywiście że istnieje mało która kobieta zdecyduje się na związek z kimś kto ma dużo niższy status społeczny, im jest starsza tym bardziej będzie chciała żeby on był zbliżony ale z pewności nie dużo niższy

Edit: czy na prawdę myślicie że babka która jest ogarnięta zarabia powyżej 15k Netto będzie szczęśliwa z kimś kto jedzie na minimalnej? Odwrotnie to jeszcze jak Cie mogę jak pisała Ela będzie prowadziła dom ale tu no proszę co on będzie robił w tym układzie?


Ale dlaczego nie?
Chyba, że jest materialistyczną harpią. (A tego żadna nie chce przyznać).

Nie jest to kwestia materializmu ale poziomu i możliwości. Jeśli babka zarabia i powiedzmy jest adwokatem a on pracuje w castoramie na magazynie to zupełnie inna bajka. Odwrotnie to jeszcze ona może prowadzić dom rodzic dzieci jak jest młoda ale no w drugą stronę się nie da.
Powszechnie się mówi że wzrost wynagrodzeń u kobiet spowodował samotność mężczyzn i kobiet bo one nie chcą kogoś na niższym poziomie i o ile ta różnica nie jest znaczna to da się to dźwignąć ale kiedy jest przepaść to jest ciężko.

Podróże myślę że są najlepszym przykładem jeśli mówi że był na wakacjach w Kołobrzegu to oznacza nie że jest biedny bo Kołobrzeg jest w cenie Turcji ale że jego horyzonty są takie a nie inne. Jeśli nigdy nie był poza Europą z wyłączeniem Turcji i Egiptu czyli najtańszych opcji biur podróży to jak na tacy masz podane gdzie jest. Nie musi przyjechać Bentleyem żeby pewne rzeczy dostrzec.
Sport też będzie dobrym przykładem bo jednak kosztuje koszty gry w tenisa nie są niskie a i bieganie na wyższym poziomie czytaj maratony w różnych krajach to też nie jest najtańsze

To ty niby jesteś tą kobietą z 15k na rękę? Przy takim podejściu i takich poglądach... spokojnie można założyć, że jest cała masa rozsądnych facetów, którzy bynajmniej nie zarabiają minimalnej, a którzy nie wyjechali poza Europę i są lepsi od całej masy tych, którzy z chęci pochwalenia się sprawili sobie wycieczki do Chin, Tajlandii, Brazylii czy USA. I dla tych facetów chyba lepiej że nie trafili na taką kobietę, niezależnie od jej "zarobków i możliwości".

P. Od razu w kontekście tych przemyśleń przypomniał mi się kuzyn mojej ex: za tępy by skończyć najsłabszą państwową uczelnię w mieście, pijaczyna z wszywką (jak przestaje działać, to dalej idzie w cug), który funduje żonie dwa razy w roku egzotyczne wycieczki; żonie, która kilka razy w roku zapewnia że się z nim rozwiedzie. O rozpuszczonej córce, która wpadła w dragi nie wspomnę. Mąż i ojciec pierwsza klasa...

934

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
Farmer napisał/a:

Ale dlaczego nie?
Chyba, że jest materialistyczną harpią. (A tego żadna nie chce przyznać).

Nie jest to kwestia materializmu ale poziomu i możliwości. Jeśli babka zarabia i powiedzmy jest adwokatem a on pracuje w castoramie na magazynie to zupełnie inna bajka. Odwrotnie to jeszcze ona może prowadzić dom rodzic dzieci jak jest młoda ale no w drugą stronę się nie da.
Powszechnie się mówi że wzrost wynagrodzeń u kobiet spowodował samotność mężczyzn i kobiet bo one nie chcą kogoś na niższym poziomie i o ile ta różnica nie jest znaczna to da się to dźwignąć ale kiedy jest przepaść to jest ciężko.

Podróże myślę że są najlepszym przykładem jeśli mówi że był na wakacjach w Kołobrzegu to oznacza nie że jest biedny bo Kołobrzeg jest w cenie Turcji ale że jego horyzonty są takie a nie inne. Jeśli nigdy nie był poza Europą z wyłączeniem Turcji i Egiptu czyli najtańszych opcji biur podróży to jak na tacy masz podane gdzie jest. Nie musi przyjechać Bentleyem żeby pewne rzeczy dostrzec.
Sport też będzie dobrym przykładem bo jednak kosztuje koszty gry w tenisa nie są niskie a i bieganie na wyższym poziomie czytaj maratony w różnych krajach to też nie jest najtańsze

To ty niby jesteś tą kobietą z 15k na rękę? Przy takim podejściu i takich poglądach... spokojnie można założyć, że jest cała masa rozsądnych facetów, którzy bynajmniej nie zarabiają minimalnej, a którzy nie wyjechali poza Europę i są lepsi od całej masy tych, którzy z chęci pochwalenia się sprawili sobie wycieczki do Chin, Tajlandii, Brazylii czy USA. I dla tych facetów chyba lepiej że nie trafili na taką kobietę, niezależnie od jej "zarobków i możliwości".

Mozna byc bogatym i miec właśnie takie poglady.

935

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nowe otwarcie to nawet nie jest wyłącznie kwestia finansowa, a podejścia do życia, sposobu, stylu, celi czy potrzeb. Po prostu każdy ma inne. Nawet autor wprost napisał, że interesuje go domatorka. To jest jakaś cecha, sposób styl życia.
Oczywiście, że są takie osoby o których piszesz, jednak trudno oczekiwać, jeśli ona była przyzwyczajona do tego, że jedzie na którtkei wyjazdy 4 razy w roku, a on najbardziej lubi piwko i TV jaki to ma sens, no żaden.

Jeśli ona jest przyzwyczajona żeby gdzieś wyjść do restauracji a on uważa, że przecież mogłaby uklepać kotletów w domu, to na dłuższą metę będzie im cieżko.

I odwrotnie on jest aktywny, uprawia sport, ma jakieś pasje, a ona lubi leżeć przed TV w domu i spać jak moja mama to serio nie dogadają się wcześniej czy później pojawią się zgrzyty.
Na tej zasadzie mało jest par które są szczęśliwe gdzie jest znaczna różnica w wykształceniu czy wykonywanej pracy, podejścia do pracy mam tu na myśli gdzie jedno ma tzw. protestancki etos pracy a drugie miej wyjebane będzie Ci dane.

Kolejny przykład dla jednego ważne jest jak mieszka, czyli żeby był porządek a drugie ma na to wylane, jak mieszka to też sposób urządzenia, czy byle jak czy przywiązuje do tego wagę. żeby to pasowało.
Jak mieszka to też czy chce dom, czy chce mieć ogród po prostu tego jest bardzo dużo, kiedy się ma lat 20 to jeszcze pewnie można się dostosować, kiedy się ma lat 40 i jedno jest minimalistą a drugie z domu robi graciarnię to jak się mają dodać.

Sam autor wskazał, że nie chce sponsorować ani nikogo ratować, mimo, iż większość mężczyzn jest w niewielkim stopniu otwarta na to, że to oni zarabiają więcej niż kobiety, to bardzo mało kobiet jest otwarta na odwrotność a jak jest to znam kilka par i jakby to powiedzieć szacunek to owego Pana domu nie istnieje. Znam co najmniej kilka dyrektorek które zarabiają nie 15 a kilka razy więcej i doskonale męża zarabiającego średnią krajową wykastrowały.

936 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-05-02 10:47:07)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Nowe otwarcie to nawet nie jest wyłącznie kwestia finansowa, a podejścia do życia, sposobu, stylu, celi czy potrzeb. Po prostu każdy ma inne. Nawet autor wprost napisał, że interesuje go domatorka. To jest jakaś cecha, sposób styl życia.
Oczywiście, że są takie osoby o których piszesz, jednak trudno oczekiwać, jeśli ona była przyzwyczajona do tego, że jedzie na którtkei wyjazdy 4 razy w roku, a on najbardziej lubi piwko i TV jaki to ma sens, no żaden.

Jeśli ona jest przyzwyczajona żeby gdzieś wyjść do restauracji a on uważa, że przecież mogłaby uklepać kotletów w domu, to na dłuższą metę będzie im cieżko.

I odwrotnie on jest aktywny, uprawia sport, ma jakieś pasje, a ona lubi leżeć przed TV w domu i spać jak moja mama to serio nie dogadają się wcześniej czy później pojawią się zgrzyty.
Na tej zasadzie mało jest par które są szczęśliwe gdzie jest znaczna różnica w wykształceniu czy wykonywanej pracy, podejścia do pracy mam tu na myśli gdzie jedno ma tzw. protestancki etos pracy a drugie miej wyjebane będzie Ci dane.

Kolejny przykład dla jednego ważne jest jak mieszka, czyli żeby był porządek a drugie ma na to wylane, jak mieszka to też sposób urządzenia, czy byle jak czy przywiązuje do tego wagę. żeby to pasowało.
Jak mieszka to też czy chce dom, czy chce mieć ogród po prostu tego jest bardzo dużo, kiedy się ma lat 20 to jeszcze pewnie można się dostosować, kiedy się ma lat 40 i jedno jest minimalistą a drugie z domu robi graciarnię to jak się mają dodać.

Sam autor wskazał, że nie chce sponsorować ani nikogo ratować, mimo, iż większość mężczyzn jest w niewielkim stopniu otwarta na to, że to oni zarabiają więcej niż kobiety, to bardzo mało kobiet jest otwarta na odwrotność a jak jest to znam kilka par i jakby to powiedzieć szacunek to owego Pana domu nie istnieje. Znam co najmniej kilka dyrektorek które zarabiają nie 15 a kilka razy więcej i doskonale męża zarabiającego średnią krajową wykastrowały.

Masz racje trzeba sie dobrac pod wzgledem wiary,zainteresowan, charakteru itp. Ja osobiscie nie wierze w szczęśliwe kontrastowe malzenstwa np ona wierząca,on ateista, on chce miec dzieci ona stawia na kariere,  on siedzi w domu ona lubi spędzać czas po za domem itd. Wedlug mnie duzo bardziej szczesliwsze sa małżeństwa gdzie oboje maja podobne podejscie do wszystkiego, chociaz by z tego wzgledu,ze nikt nie musi iść na ustępowstwa-jezeli oboje chca miec rodzine to oboje staraja sie o dzieci,a nie,ze mąż chce,a żona nie chce i wtedy maja dylemat zycia jak tu miec dziecko i nie miec dziecka-czyli jak zrobic zeby wszystkim dogodzic  big_smile

937

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ok, Bert, nie musimy już o tym dyskutować, ale coś tam jednak odpowiem. To nie tak, że pisanie o tym, jak problem może wyglądać z kobiecej perspektywy, wyklucza problemy mężczyzn. Można tak samo zauważać np. cierpienie zwierząt, na co ktoś inny mógłby zareagować: "A co z ludźmi? Ludzie też cierpią! Tego już nie dostrzegasz? Wolisz zwierzęta?". Rozumiesz ten absurd? To się wzajemnie nie wyklucza, po prostu. Ja dostrzegam sytuacje, w których mężczyzna może być pokrzywdzonym. Jak sam stwierdziłeś - występuje równowaga, Ty skupiasz się na męskiej perspektywie, ja (dla równowagi) na kobiecej. Legat za to jest przykładem kogoś, kogo wpisy zawsze są wymierzone przeciwko kobietom. Nie zauważyłam nigdy, by w przypadku oczywistej winy mężczyzny, nie obwiniał kobiety. Babienni_k zaś emocjonuje się generalnie pod wpływem postów, które w Jego odczuciu, w jakiś sposób Go dotyczą - nie stoi po stronie wszystkich mężczyzn bez względu na wszystko, jak np. Legat.
I zwróć też proszę uwagę na to, że to forum jest dla kobiet. Pewnie widziałeś jak sytuacja ma się na męskich forach i doskonale wiesz, że tam żadna równowaga nie występuje, co najwyżej "rezerwat dla kobiet", a mężczyzna ma zawsze rację, "piekło mężczyzn" i każda baba jest zła. wink

Jeśli chodzi o tę "bolącą głowę" po porodzie, to może warto zagłębić się i dostrzec, że to może zawierać się w problemach hormonalnych. Przecież kobiety (w znakomitej większości) nie unikają seksu po to, żeby zrobić na złość partnerowi. To byłoby głupie, bo jednocześnie robiłyby na złość również sobie. A ogólnie, tak jak wspomniałeś, mogą nawarstwić się nierozwiązane konflikty i żale, i o tym też wcześniej napisałam "[...]  niechęć (spowodowana wyglądem partnera, czy nieciekawą atmosferą w relacji)". I jak wiadomo to wpływa na intymność, chęć/niechęć do bliskości. Także proszę mi nie wciskać, że czegoś nie widzę itp. Swoje doświadczenia relacyjne również posiadam, tak dla sprostowania. 



Legat napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Zjawisko polegające na automatycznym przypisywaniu facetom winy za pojawiające się u Pań rozterki czy problemy

Nie każdy wie, że to objaw niedojrzałości. Kobieta nie zna siebie, a facet jest jedynie rekwizytem do spełnienia siebie poza sobą. W przypadku problemów, trzeba więc złożyć wine na faceta, albo go wymnienić. Bez szukania przyczyn niepowodzenia w sobie.

Ciekawe co byś powiedział w sytuacji, w której kobieta nie ma problemów ze szczytowaniem, ba, to przychodzi jej wręcz łatwo, ale z danym mężczyzną, przez jego mechaniczne i schematyczne podejście wszystkiego jej się odechciewa. wink Pewnie też jej wina, że on taki jest i takie ma preferencje, a do tego jest przekonany o swojej zajebistości?
Zarzucacie mi stronniczość, automatyczne przypisywanie winy mężczyznom, po czym sami to robicie względem kobiet.

938

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Ciało kobiety po porodzie się zmienia, w ciąży się zmienia, z wiekiem się zmienia, problem w tym, że jak ona nie słyszy tego że mu się podoba tylko no przed bzykaniem, przecież mi się podobasz jakbyś mi się nie podobała to by mi nie stał. To nie ma nic wspólnego z tym co ona chciałaby usłyszeć.

Wiesz myślę że jak wygląda kobieta po ciąży zależy tylko i wyłączenie od tej kobiety. Widziałem szczupłe kobiety przed ciążą i bardzo grube po ciąży. Widziałem szczupłe przed i szczupłe po.
Moja ex mimo ciąży bliźniaczej w czasie ciąży wyglądała super i bardzo mi się podobała. Po ciąży dość szybko wróciła do swojej wagi i dalej mi się podobała.
Jest takie powiedzenie że w czasie ciąży kobieta powinna jeść dla dwóch a często ludzie mylą z za dwóch.
To jak wyglądamy zależy tylko od nas samych

939

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:

Ok, Bert, nie musimy już o tym dyskutować, ale coś tam jednak odpowiem. To nie tak, że pisanie o tym, jak problem może wyglądać z kobiecej perspektywy, wyklucza problemy mężczyzn. Można tak samo zauważać np. cierpienie zwierząt, na co ktoś inny mógłby zareagować: "A co z ludźmi? Ludzie też cierpią! Tego już nie dostrzegasz? Wolisz zwierzęta?". Rozumiesz ten absurd? To się wzajemnie nie wyklucza, po prostu. Ja dostrzegam sytuacje, w których mężczyzna może być pokrzywdzonym. Jak sam stwierdziłeś - występuje równowaga, Ty skupiasz się na męskiej perspektywie, ja (dla równowagi) na kobiecej. Legat za to jest przykładem kogoś, kogo wpisy zawsze są wymierzone przeciwko kobietom. Nie zauważyłam nigdy, by w przypadku oczywistej winy mężczyzny, nie obwiniał kobiety. Babienni_k zaś emocjonuje się generalnie pod wpływem postów, które w Jego odczuciu, w jakiś sposób Go dotyczą - nie stoi po stronie wszystkich mężczyzn bez względu na wszystko, jak np. Legat.
I zwróć też proszę uwagę na to, że to forum jest dla kobiet. Pewnie widziałeś jak sytuacja ma się na męskich forach i doskonale wiesz, że tam żadna równowaga nie występuje, co najwyżej "rezerwat dla kobiet", a mężczyzna ma zawsze rację, "piekło mężczyzn" i każda baba jest zła. wink

Jeśli chodzi o tę "bolącą głowę" po porodzie, to może warto zagłębić się i dostrzec, że to może zawierać się w problemach hormonalnych. Przecież kobiety (w znakomitej większości) nie unikają seksu po to, żeby zrobić na złość partnerowi. To byłoby głupie, bo jednocześnie robiłyby na złość również sobie. A ogólnie, tak jak wspomniałeś, mogą nawarstwić się nierozwiązane konflikty i żale, i o tym też wcześniej napisałam "[...]  niechęć (spowodowana wyglądem partnera, czy nieciekawą atmosferą w relacji)". I jak wiadomo to wpływa na intymność, chęć/niechęć do bliskości. Także proszę mi nie wciskać, że czegoś nie widzę itp. Swoje doświadczenia relacyjne również posiadam, tak dla sprostowania. 



Legat napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Zjawisko polegające na automatycznym przypisywaniu facetom winy za pojawiające się u Pań rozterki czy problemy

Nie każdy wie, że to objaw niedojrzałości. Kobieta nie zna siebie, a facet jest jedynie rekwizytem do spełnienia siebie poza sobą. W przypadku problemów, trzeba więc złożyć wine na faceta, albo go wymnienić. Bez szukania przyczyn niepowodzenia w sobie.

Ciekawe co byś powiedział w sytuacji, w której kobieta nie ma problemów ze szczytowaniem, ba, to przychodzi jej wręcz łatwo, ale z danym mężczyzną, przez jego mechaniczne i schematyczne podejście wszystkiego jej się odechciewa. wink Pewnie też jej wina, że on taki jest i takie ma preferencje, a do tego jest przekonany o swojej zajebistości?
Zarzucacie mi stronniczość, automatyczne przypisywanie winy mężczyznom, po czym sami to robicie względem kobiet.

Kurde jak Wy czytacie wpisy ktore skasowałem?  smile

940

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:

Jeśli chodzi o tę "bolącą głowę" po porodzie, to może warto zagłębić się i dostrzec, że to może zawierać się w problemach hormonalnych. Przecież kobiety (w znakomitej większości) nie unikają seksu po to, żeby zrobić na złość partnerowi. To byłoby głupie, bo jednocześnie robiłyby na złość również sobie. A ogólnie, tak jak wspomniałeś, mogą nawarstwić się nierozwiązane konflikty i żale, i o tym też wcześniej napisałam "[...]  niechęć (spowodowana wyglądem partnera, czy nieciekawą atmosferą w relacji)". I jak wiadomo to wpływa na intymność, chęć/niechęć do bliskości. Także proszę mi nie wciskać, że czegoś nie widzę itp. Swoje doświadczenia relacyjne również posiadam, tak dla sprostowania. 



Legat napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Zjawisko polegające na automatycznym przypisywaniu facetom winy za pojawiające się u Pań rozterki czy problemy

Nie każdy wie, że to objaw niedojrzałości. Kobieta nie zna siebie, a facet jest jedynie rekwizytem do spełnienia siebie poza sobą. W przypadku problemów, trzeba więc złożyć wine na faceta, albo go wymnienić. Bez szukania przyczyn niepowodzenia w sobie.

Ciekawe co byś powiedział w sytuacji, w której kobieta nie ma problemów ze szczytowaniem, ba, to przychodzi jej wręcz łatwo, ale z danym mężczyzną, przez jego mechaniczne i schematyczne podejście wszystkiego jej się odechciewa. wink Pewnie też jej wina, że on taki jest i takie ma preferencje, a do tego jest przekonany o swojej zajebistości?
Zarzucacie mi stronniczość, automatyczne przypisywanie winy mężczyznom, po czym sami to robicie względem kobiet.

mezczyzni tego nie zrozumieja, bo oni mysla jedynie penisem. Kobiety normalne czyli nie sexoholiczki, niestety moge miec niechec do faceta/partnera z racji wlasnie jego podejscia do niej, ich relacji, zapachu, itd. i to jest na podlozu psychicznym.

Nie zrozumieja co ja tu napisalam big_smile

941 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-05-02 13:04:23)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Gosiawie napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Jeśli chodzi o tę "bolącą głowę" po porodzie, to może warto zagłębić się i dostrzec, że to może zawierać się w problemach hormonalnych. Przecież kobiety (w znakomitej większości) nie unikają seksu po to, żeby zrobić na złość partnerowi. To byłoby głupie, bo jednocześnie robiłyby na złość również sobie. A ogólnie, tak jak wspomniałeś, mogą nawarstwić się nierozwiązane konflikty i żale, i o tym też wcześniej napisałam "[...]  niechęć (spowodowana wyglądem partnera, czy nieciekawą atmosferą w relacji)". I jak wiadomo to wpływa na intymność, chęć/niechęć do bliskości. Także proszę mi nie wciskać, że czegoś nie widzę itp. Swoje doświadczenia relacyjne również posiadam, tak dla sprostowania. 



Legat napisał/a:

Nie każdy wie, że to objaw niedojrzałości. Kobieta nie zna siebie, a facet jest jedynie rekwizytem do spełnienia siebie poza sobą. W przypadku problemów, trzeba więc złożyć wine na faceta, albo go wymnienić. Bez szukania przyczyn niepowodzenia w sobie.

Ciekawe co byś powiedział w sytuacji, w której kobieta nie ma problemów ze szczytowaniem, ba, to przychodzi jej wręcz łatwo, ale z danym mężczyzną, przez jego mechaniczne i schematyczne podejście wszystkiego jej się odechciewa. wink Pewnie też jej wina, że on taki jest i takie ma preferencje, a do tego jest przekonany o swojej zajebistości?
Zarzucacie mi stronniczość, automatyczne przypisywanie winy mężczyznom, po czym sami to robicie względem kobiet.

mezczyzni tego nie zrozumieja, bo oni mysla jedynie penisem. Kobiety normalne czyli nie sexoholiczki, niestety moge miec niechec do faceta/partnera z racji wlasnie jego podejscia do niej, ich relacji, zapachu, itd. i to jest na podlozu psychicznym.

Nie zrozumieja co ja tu napisalam big_smile

Przecież napisałem że może unikac bo facet slaby w lozku albo egoistą. Ale możliwości dużo więcej. Nie zawsze "wina faceta". Właściwie skopiowalem swoj post.

PS tak seks jest dla nas ważny- nie żeby zaru...c tylko żeby czuć się akceptowanym. Tak działamy. A Twój tekst o myśleniu penisem to taka kalka tekstu "babki myślą portfelem"

942

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Gosiawie napisał/a:

mezczyzni tego nie zrozumieja, bo oni mysla jedynie penisem.

Skoro już tak szownistycznie, no to szowinistyczna kontra. smile
Żeby mysleć penisem, trzeba go mieć. tongue

A tak na poważnie. To kobiety (na szczęście nie wszystkie) idą za męzczyznami i chcą mieć "męskie" orgazmy. Znaczy kończyć stosunek orgazmem i są bardzo nieszczęsliwe, a wraz z nimi ich partnerzy, że to często nie takie proste, a nawet niemożliwe.

943 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-02 13:12:16)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czyli trzeba być seksoholiczką jeśli rzucisz się na partnera który np trochę przytył, albo  schudł,  albo zrobił 30 km na rowerze i jeszcze nie zdążył pod prysznic? smile

Sorry, ale nie wierzę w to.
Złej tanecznicy i rąbek u spódnicy przeszkadza.
Jesli ktoś ma problemy hormonalne, to zapewne jakoś się nimi szybko zajmuje u lekarza, czy czeka aż mu miną?
Więc problem nie powinien się ciągnąć latami.
Każda kobieta po ciąży ma burzę hormonów.
Ale nie jest prawda że każda po ciąży unika seksu I ma niechęć do partnera.
Ja przynajmniej tak nie miałam.
Być może to kwestia wybrania takiego partnera, który Cię kręci jako mężczyzna, a nie tylko dawca genów?.
No chyba że partner taką kobietę pociąga, ale jest wiele ukrytych głęboko urazów między nimi i seks jest świadomą czy podswiadomą kartą przetargową.
Mężczyznom ciężko taką kartą grać, bo inne sa u nich mechanizmy seksualne.
Ale wiele kobiet, zwłaszcza gdy nie ma wysokiego libido,chętnie tę kartę wyciąga , co nie znaczy że inne są seksoholiczkami smile

944

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czytam te posty i nie wierzę, poza garstką egoistów, generalnie panowie za punkt honoru stawiają sobie zaspokojenie partnerki więc co to za teksty o tym.

Jasne u mężczyzn sprawa jest proste bo po pierwsze zazwyczaj dojdzie dwa widać kiedy wiec temat udawania zamknięty.

Zgadzam się z Elą, jeśli parter Cię pociąga to nie ma problemów, bo zasadniczo to dla kobiet też jest przyjemne. Owszem jest jakiś odsetek kobiet zmagających się z chorobą np. pochwicą, ale to chyba się idzie do lekarza z taką przypadłością.

Trochę już szukanie problemów na siłę.

945

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ela: Czyli trzeba być seksoholiczką jeśli rzucisz się na partnera który np trochę przytył, albo  schudł,  albo zrobił 30 km na rowerze i jeszcze nie zdążył pod prysznic?

ja mowie o kobietach, u ktorych w psychice cos sie zablokowalo.

946 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-02 16:31:08)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Właśnie w tym rzecz, że ja nie uważam,  że im się coś zablokowało..
Uważam że po prostu odblokowały się ze swoim prawdziwym stosunkiem do partnera.
Wiem że to niemiłe zabrzmi dla wielu, ale po prostu ludzie czasami udają, czy nawet sobie coś wmawiają, ale kiedyś maski opadają.
To moje zdanie, dość przemyślane i poobserwowania w dalszych losach różnych ludzi, ale nie każdy musi się z nim zgadzać

947

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:

To nie żadne prawa, to po prostu inna perspektywa. Nie koloryzuję rzeczywistości.

W moim odczuciu Samotna brakuje Ci trochę przychylnego spojrzenia na facetow ale i tak w porzo jesteś smile

948

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

To nie żadne prawa, to po prostu inna perspektywa. Nie koloryzuję rzeczywistości.

W moim odczuciu Samotna brakuje Ci trochę przychylnego spojrzenia na facetow ale i tak w porzo jesteś smile

Mnie też brakuje uwazam, że przy was nie da się iść do Nieba,bo prowokujecie człowieka do grzeszenia i mysli nieczystych,  dlatego ja idem do zakonu  big_smile

949

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Legat napisał/a:

Skoro już tak szownistycznie, no to szowinistyczna kontra. smile
Żeby mysleć penisem, trzeba go mieć. tongue

Ooo... Przypomniałeś mi cytat z "Czterdziestolatka" big_smile

"Żeby mieć dziury w mózgu, to najpierw trzeba mieć mózg"!!

(tekst Karwowskiego do Maliniaka). Ech, te stare polskie komedie big_smile

950 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-05-02 20:47:01)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

To nie żadne prawa, to po prostu inna perspektywa. Nie koloryzuję rzeczywistości.

W moim odczuciu Samotna brakuje Ci trochę przychylnego spojrzenia na facetow ale i tak w porzo jesteś smile

Mnie też brakuje uwazam, że przy was nie da się iść do Nieba,bo prowokujecie człowieka do grzeszenia i mysli nieczystych,  dlatego ja idem do zakonu  big_smile

Czyli siedza w Tobie te mysli tylko wyzwolenia potrzebują. A jakim sposobem to obojetne. Julka powedz szczerze pobzykalabys sobie?

951

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Bert44 napisał/a:

W moim odczuciu Samotna brakuje Ci trochę przychylnego spojrzenia na facetow ale i tak w porzo jesteś smile

Mnie też brakuje uwazam, że przy was nie da się iść do Nieba,bo prowokujecie człowieka do grzeszenia i mysli nieczystych,  dlatego ja idem do zakonu  big_smile

Czyli siedza w Tobie te mysli tylko wyzwolenia potrzebują. A jakim sposobem to obojetne. Julka powedz szczerze pobzykalabys sobie?

Nie bede sie przyznawać... idz precz grzeszniku big_smile

952

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Bert, skopiowałam sobie, bo nie miałam wcześniej czasu odpisać. tongue

Gosiaie, coś w tym może być, choć nie wiem do końca jaki typ kobiet masz na myśli, pisząc o seksoholiczkach. Raczej każdy posiada swoje preferencje.

Legat, no tak, nawet na forum było trochę kobiet, które pisały, że orgazmów z partnerami nie mają i im to nie przeszkadza. Może rzeczywiście niektóre kobiety nie mają tej potrzeby lub tak sobie wmawiają. 

Ela, akurat w tańcu kiepski partner może wszystko zepsuć. A pisząc o problemach hormonalnych miałam na myśli to, że jej zachowanie nie jest podyktowane złymi intencjami, a sam problem może być znacznie bardziej złożony (niż partnerowi się wydaje) i związany z biologią. Różnie to przebiega u kobiet w trakcie ciąży i po urodzeniu, więc warto mieć tego świadomość. Poza tym zgadza się, partner nie powinien występować w roli dawcy genów lub nie powinno być to celem relacji. 

minnie, tak, to nierzadko dla nich punkt honoru, dlatego wiele kobiet udaje orgazmy, żeby miś był zadowolony, dowartościowany (i nie szukał tego dowartościowania między nogami innej). Nawet są dane na ten temat. tongue Od razu zaznaczę, że ja się do nich nie zaliczam, ale tak to po prostu wygląda.
Yhym, na pewno, jak partner Cię pociąga, to może zrobić cokolwiek lub nie robić nic. wink W to z kolei ja nie jestem w stanie uwierzyć. Chociaż... takie podejście niektórych kobiet mogłoby tłumaczyć pewne zjawisko wśród mężczyzn częściej przez nie wybieranych, "popularnych". Jednak wracając do tematu, kiedy jest pożądanie, nie sprawia ono, że preferencje, to co się lubi itd., nagle znikają. Pożądanie przynosi chęci, ale wszystkiego nie załatwi. Pochwica? A chodzi tylko o to, żeby penetracja była możliwa? Ja pisałam o orgazmie kobiety, a to chyba trochę inna sytuacja.

Bert, na którego warto patrzeć przychylnie, na tego tak patrzę. big_smile


Mam wrażenie, że się ogólnie nie rozumiemy. Niby wszyscy piszemy w jednym języku, ale każdy z nas ma inne "filtry".
Legat chyba zrozumiał o czym była mowa.

Podsumowując - odpuśćmy już ten temat... do następnego posta, który kiedyś rzuci mi się w oczy. wink

953

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:

 
tak, to nierzadko dla nich punkt honoru, dlatego wiele kobiet udaje orgazmy, żeby miś był zadowolony, dowartościowany (i nie szukał tego dowartościowania między nogami innej). Nawet są dane na ten temat. tongue Od razu zaznaczę, że ja się do nich nie zaliczam, ale tak to po prostu wygląda.

Właśnie o takich wstawkach mowie Samotna. Takie wrzucone w wypowiedz niby nic nie znaczące przecinki. Spójrzmy więc. Misio czyli facet w Twojej wypowiedzi w 100% w znaczeniu pejoratywnym. No więc misio za punkt honoru stawia orgazm partnerki.  Dlaczego? Ano dlatego ze chce zeby obie strony sie dobrze bawily i zeby poczuc ze jest dobry w lozku. I ta jego chec jest przyczyną poświęcenia partnerki. To misiu jest winny tego ze partnerka udaje orgazm (czyli oszukuje). Misio winny ale.... jakby miał orgazm partnerki w d..pie to nie trzeba byloby udawać. Moze lepiej by było? Doszło do parodii w której to facet jest odpowiedzialny ze orgazm babki. A może "misiowa" powinna przestać udawać i jasno komunikować co jest jej potrzebne do orgazmu? Bo o ile orgazm faceta to pikuś o tyle drog do orgazmu babki jest tyle ile babek (liczy się dotyk, strefy erogenne, klimat, emocje itd.). Misio ma prawo nie wiedziec co misiową kreci. Bez instruktażu wystawiony zostaje na slynne "domysl sie". A we współpracy bez udawania maja szanse się tego nauczyć.
A juz o parodie zahacza twierdzenie ze misiowa udaje orgazm zeby misiu jej nie zdradzał. Bo ona nie ma wyjscia - albo orgazm albo poszukiwanie dowartościowania miedzy nogami innej.
Drugim na liście powodow udawania orgazmu jest chęć zakończenia zabawy (bo za długo, bo boli, bo nie ten dzień, bo...). Mozna powiedziec: misiu sorki ale na dziś mam dość. Misiu sie nie popłacze

954

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

 
tak, to nierzadko dla nich punkt honoru, dlatego wiele kobiet udaje orgazmy, żeby miś był zadowolony, dowartościowany (i nie szukał tego dowartościowania między nogami innej). Nawet są dane na ten temat. tongue Od razu zaznaczę, że ja się do nich nie zaliczam, ale tak to po prostu wygląda.

Właśnie o takich wstawkach mowie Samotna. Takie wrzucone w wypowiedz niby nic nie znaczące przecinki. Spójrzmy więc. Misio czyli facet w Twojej wypowiedzi w 100% w znaczeniu pejoratywnym. No więc misio za punkt honoru stawia orgazm partnerki.  Dlaczego? Ano dlatego ze chce zeby obie strony sie dobrze bawily i zeby poczuc ze jest dobry w lozku. I ta jego chec jest przyczyną poświęcenia partnerki. To misiu jest winny tego ze partnerka udaje orgazm (czyli oszukuje). Misio winny ale.... jakby miał orgazm partnerki w d..pie to nie trzeba byloby udawać. Moze lepiej by było? Doszło do parodii w której to facet jest odpowiedzialny ze orgazm babki. A może "misiowa" powinna przestać udawać i jasno komunikować co jest jej potrzebne do orgazmu? Bo o ile orgazm faceta to pikuś o tyle drog do orgazmu babki jest tyle ile babek (liczy się dotyk, strefy erogenne, klimat, emocje itd.). Misio ma prawo nie wiedziec co misiową kreci. Bez instruktażu wystawiony zostaje na slynne "domysl sie". A we współpracy bez udawania maja szanse się tego nauczyć.
A juz o parodie zahacza twierdzenie ze misiowa udaje orgazm zeby misiu jej nie zdradzał. Bo ona nie ma wyjscia - albo orgazm albo poszukiwanie dowartościowania miedzy nogami innej.
Drugim na liście powodow udawania orgazmu jest chęć zakończenia zabawy (bo za długo, bo boli, bo nie ten dzień, bo...). Mozna powiedziec: misiu sorki ale na dziś mam dość. Misiu sie nie popłacze

Jakbyś czytał między wierszami, to rozumiałbyś, że to określenie dotyczyło tych --> "żeby poczuć, że jest dobry w łóżku", a nie tych --> "żeby obie strony się dobrze bawiły". I już reszty nie trzeba sobie dopowiadać. Kiedy obojgu zależy, by było dobrze, to naturalnie, bez "spiny" podchodzą do tematu, bo chodzi o coś innego, niż o "punkt honoru" i ego. Błędnie przyjmujesz, że coś dotyczy całej grupy mężczyzn i przez to czujesz się urażony, choć to nie jest o Tobie.

955

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

 
tak, to nierzadko dla nich punkt honoru, dlatego wiele kobiet udaje orgazmy, żeby miś był zadowolony, dowartościowany (i nie szukał tego dowartościowania między nogami innej). Nawet są dane na ten temat. tongue Od razu zaznaczę, że ja się do nich nie zaliczam, ale tak to po prostu wygląda.

Właśnie o takich wstawkach mowie Samotna. Takie wrzucone w wypowiedz niby nic nie znaczące przecinki. Spójrzmy więc. Misio czyli facet w Twojej wypowiedzi w 100% w znaczeniu pejoratywnym. No więc misio za punkt honoru stawia orgazm partnerki.  Dlaczego? Ano dlatego ze chce zeby obie strony sie dobrze bawily i zeby poczuc ze jest dobry w lozku. I ta jego chec jest przyczyną poświęcenia partnerki. To misiu jest winny tego ze partnerka udaje orgazm (czyli oszukuje). Misio winny ale.... jakby miał orgazm partnerki w d..pie to nie trzeba byloby udawać. Moze lepiej by było? Doszło do parodii w której to facet jest odpowiedzialny ze orgazm babki. A może "misiowa" powinna przestać udawać i jasno komunikować co jest jej potrzebne do orgazmu? Bo o ile orgazm faceta to pikuś o tyle drog do orgazmu babki jest tyle ile babek (liczy się dotyk, strefy erogenne, klimat, emocje itd.). Misio ma prawo nie wiedziec co misiową kreci. Bez instruktażu wystawiony zostaje na slynne "domysl sie". A we współpracy bez udawania maja szanse się tego nauczyć.
A juz o parodie zahacza twierdzenie ze misiowa udaje orgazm zeby misiu jej nie zdradzał. Bo ona nie ma wyjscia - albo orgazm albo poszukiwanie dowartościowania miedzy nogami innej.
Drugim na liście powodow udawania orgazmu jest chęć zakończenia zabawy (bo za długo, bo boli, bo nie ten dzień, bo...). Mozna powiedziec: misiu sorki ale na dziś mam dość. Misiu sie nie popłacze

Jakbyś czytał między wierszami, to rozumiałbyś, że to określenie dotyczyło tych --> "żeby poczuć, że jest dobry w łóżku", a nie tych --> "żeby obie strony się dobrze bawiły". I już reszty nie trzeba sobie dopowiadać. Kiedy obojgu zależy, by było dobrze, to naturalnie, bez "spiny" podchodzą do tematu, bo chodzi o coś innego, niż o "punkt honoru" i ego. Błędnie przyjmujesz, że coś dotyczy całej grupy mężczyzn i przez to czujesz się urażony, choć to nie jest o Tobie.

Motywacja motywacją.  A Ty nie lubisz czuc ze jesteś dobra w lozku? Ze facet przy Tobie odlatuje? Powinien kłamać ze bylo fajnie?  Wszyscy lubimy byc w czymś dobrzy smile

956

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Motywacja motywacją.  A Ty nie lubisz czuc ze jesteś dobra w lozku? Ze facet przy Tobie odlatuje? Powinien kłamać ze bylo fajnie?  Wszyscy lubimy byc w czymś dobrzy smile

Na szczęście (dla mnie) nie. Owszem, wszyscy lubimy być w czymś dobrzy, ale nie sądzę, by traktowanie seksu, jako dziedziny w rodzaju sportu, wpływało pozytywnie na tę sferę. Zdaję sobie sprawę z tego, że wielu ludzi (kobiet i mężczyzn) szuka w seksie dowartościowania i stanowi to dla nich motywację czasami większą od samego libido. Dla mnie stan "odlatywania" partnera jest po prostu bodźcem, który mnie nakręca i nie ma to nic wspólnego z tym, o czym piszesz.

957

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Właśnie w tym rzecz, że ja nie uważam,  że im się coś zablokowało..
Uważam że po prostu odblokowały się ze swoim prawdziwym stosunkiem do partnera.
Wiem że to niemiłe zabrzmi dla wielu, ale po prostu ludzie czasami udają, czy nawet sobie coś wmawiają, ale kiedyś maski opadają.
To moje zdanie, dość przemyślane i poobserwowania w dalszych losach różnych ludzi, ale nie każdy musi się z nim zgadzać

Jeszcze raz, chyba nie czytasz uwaznie, kobiety moga byc psychicznie zablokowane na partnera, ktory ich zle traktowal/traktuje, nie maja chceci na nich, kiedy co chwile powtarza sie brak szacunku do nich (toksyk) ktory szybko zapomina, ze skrzywdzil kobiete, slownie, przeprosil i juz wszystko ok, a jak mu sie zachce zblizen, to ta zle trakotawna kobieta moze po prostu nie miec na niego ochoty, pomimo, ze bywaly tez dobre chwile, w glowie pamieta te zle. Sama to doswiadczylam.

958

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Gosiaie, coś w tym może być, choć nie wiem do końca jaki typ kobiet masz na myśli, pisząc o seksoholiczkach. Raczej każdy posiada swoje preferencje.

Moze troche przesadzilam z tym slowem, ale mialam na mysli, ze kobiety sa emocjonalne i nie zawsze maja ochote na sex - stres, przepracowanie, brak ochoty na partnera chocby dlatego, ze tylko wymaga, a nie stara sie, wykorzystuje, nie szanuje, dlatego napisalam, ze "seksoholiczka" moze nie miec z tym problemu.

959 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-05 09:53:33)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Gosiawie napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Właśnie w tym rzecz, że ja nie uważam,  że im się coś zablokowało..
Uważam że po prostu odblokowały się ze swoim prawdziwym stosunkiem do partnera.
Wiem że to niemiłe zabrzmi dla wielu, ale po prostu ludzie czasami udają, czy nawet sobie coś wmawiają, ale kiedyś maski opadają.
To moje zdanie, dość przemyślane i poobserwowania w dalszych losach różnych ludzi, ale nie każdy musi się z nim zgadzać

Jeszcze raz, chyba nie czytasz uwaznie, kobiety moga byc psychicznie zablokowane na partnera, ktory ich zle traktowal/traktuje, nie maja chceci na nich, kiedy co chwile powtarza sie brak szacunku do nich (toksyk) ktory szybko zapomina, ze skrzywdzil kobiete, slownie, przeprosil i juz wszystko ok, a jak mu sie zachce zblizen, to ta zle trakotawna kobieta moze po prostu nie miec na niego ochoty, pomimo, ze bywaly tez dobre chwile, w glowie pamieta te zle. Sama to doswiadczylam.

Ty piszesz o relacji która już się rozpadła. w przypadku takiego żalu do kogoś, którego nie można przebaczyć, mówi się już tylko o zakończeniu związku.
ja miałam na myśli kobiety, które we wszyskich innych dziedzinach są zadowolone z partnera, a nawet bardzo.: z tego jakim jest ojcem, z jego zarobków i innych ról które pełni jako jej oficjalny mąż, a te sferę odcinają.
to tak jakby żona się zmieniła fizycznie a On preferował inny typ urody i celowo odciął ją od tej sfery, znalazł sobie kochankę.
jest usprawiedliwiony chcąc dalej utrzymywać to małżenstwo i je naprawiać, póki ona się nie zmieni?
a jeśli z nią żyje , mają seks- to jest seksoholikiem?

napisałaś: brak ochoty na partnera chocby dlatego, ze tylko wymaga, a nie stara sie, wykorzystuje-  wiesz że to, co właśnie napisałaś, jest warunkowoscią seksu? Nazywanie kobiet czy mężczyzn, którzy nie stawiają  warunków wstępnych na seks i jeśli funkcjonują z kimś w innych dziedzinach: czyli robia razem zakupy, jada razem na wakacje, jedza wspólnie obiad i placą kredyt wiec tej sfery tez nie wyłączają, seksoholikami- sprawdz definicję swoją drogą - jest nieuprawnione.
i myślę, że jeśli ktos tego nie rozumie, to nie ma dużego libido, co bynajmniej nie jest przestępstwem
czytam uważnie, takie jest po prostu moje zdanie.
jesli z wszystkich sfer życia ochota na seks jest pierwszą która pada ofiarą nieporozumień w zwiazku, to po co sobie wmawiać, że jesteś demonem seksu? Nie musisz być.
i w sumie sama potwierdziłaś, to co napisałam: akceptujesz partnera- jest seks
nie akceptujesz, nie ma seksu.
okej, rozumiem Gosia, że napiszesz że to jego wina, bo bardzo się zmienił. Tylko widzisz, ja nie bardzo wierzę w mocne zmiany osobowości. moze się zmienic podejscie czyjeś do 2 osoby, np chłód emocjonalny, bo ktos ma romans, ale nie nagłe zmiany charakteru.
więc myślę, że jeśli w miarę dojrzali ludzie biora sobie kogoś na partnera, to akceptują go i mają z nim seks niezależnie czy jest wybuchowym Lwem, czy zamkniętym w sobie Koziorożcem, bo takiego sobie wybrali. czy samcem alfa czy potulnym misiem czy cokolwiek pośredniego  pomiedzy tym.

960

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nie dogadamy sie Ela

961

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

O matko, jakie wywody.

zgadzam, się z Bertem, że każdy chce być dobry i większość się na swój sposób stara.
Problem leży w tym przypadku, gdzie komunikacja zawodzi, z jakiś przyczyn Misiowa nie mówi, z jakiś przyczyn Miś się nie zapyta, a rozkmniianie tego dlaczego w styuacjach czysto abstrakcyjny nie ma sensu.
Tak są Panowie którzy nie zaspakajają partnerek, tak są Panie które nie mówią czego chcą, tak jak są Cię którzy stosują przemoc, zawsze będzie jakaś ilość takich osobników, jedyna rada to unikać takich osobników. Zarówno Misiów jak i Misiowych które mają focha z bliżej nieokreślonej przyczyny.

Oczywiście, jeśli na innych polach jest super to warto się zastanowić jak naprawić, ale jednak wydaje mi się że to trochę dziwne, że jest tak cukierkowo a w jednej sferze akturat nie działa, ale może są i takie przypadki.

962

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

my się dogadywać nie musimy przecież, ale możemy się zrozumieć.
pewnie to kwestia podstawowych założeń:
Po prostu ja nie zwiążę się z męzczyzną, którego w 100 % nie akceptuję, z nadzieją że coś w nim ulepszę- dlatego nie jest mi łatwo wejść w związek.
ale jeśli już wejdę- to widzę jego wady i zalety i wady też akceptuję.
albo jak przestaję, to dla mnie to jest totalny koniec- nie ma czegoś takiego że wyłączam jakieś sekcje naszego wspólnego życia.
jeśli wyłączam, to całość.

nawet nie pamiętam, dlaczego temat tak offtopował w temacie Kaszpira

963

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Trudno określić, dlaczego offtop się tak rozwinął, ale coraz więcej osób w mniej lub bardziej dosadny sposób potwierdził, iż albo ta druga strona spełniał nasze oczekiwania albo nie i wtedy w to nie wchodzę.

O ile osoby w wieku 20-25 będą zazwyczaj na tym samym etapie życia to o tyle osoby 30+ mogą być na różnych etapach i już będzie ciężej się dobrać.
Osoby 40+ również mogą być na przeróżnych etapach o tych którzy jeszcze nei mają dzieci do tych które mają dzieci prawie dorosłe lub dorosłe.

Zalezienie osoby która jest na podobnym etapie kiedy już nie mamy 22 lat tylko raz tyle staje trudniejsze, stąd wiele osób odpuszcza temat.

964 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-05-05 11:13:23)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ale wychodzi tutaj w tym temacie, jak to kobiety handlują seksem:

jest dobrze - to jest "seks",

a jak coś się nie spodoba - to ukarać go brakiem "seksu".


Ela210 napisał/a:

i w sumie sama potwierdziłaś, to co napisałam: akceptujesz partnera- jest seks
nie akceptujesz, nie ma seksu.

965

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Animus napisał/a:

Ale wychodzi tutaj w tym temacie, jak to kobiety handlują seksem:

jest dobrze - to jest "seks",

a jak coś się nie spodoba - to ukarać go brakiem "seksu".


Ela210 napisał/a:

i w sumie sama potwierdziłaś, to co napisałam: akceptujesz partnera- jest seks
nie akceptujesz, nie ma seksu.

Przykre sprawdziłeś mężczyzn do poziomu zwierząt, że misio był grzeczny misiowa da, nie był grzeczny misio nie będzie miał.

966

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

my się dogadywać nie musimy przecież, ale możemy się zrozumieć.
pewnie to kwestia podstawowych założeń:
Po prostu ja nie zwiążę się z męzczyzną, którego w 100 % nie akceptuję, z nadzieją że coś w nim ulepszę- dlatego nie jest mi łatwo wejść w związek.
ale jeśli już wejdę- to widzę jego wady i zalety i wady też akceptuję.
albo jak przestaję, to dla mnie to jest totalny koniec- nie ma czegoś takiego że wyłączam jakieś sekcje naszego wspólnego życia.
jeśli wyłączam, to całość.

nawet nie pamiętam, dlaczego temat tak offtopował w temacie Kaszpira

i nie musimy sie pouczac, kazdy ma swoja opinie, a przede wszystkim, w tym temacie tez uwazam, ze wazne- wlasne doswiadczenia, wiec nie pouczaj mnie w tej kwestii.
PS. nie doczytalam do konca twojego komentarza, wystarczyl mi poczatek.

967

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

a mi zarzuciłaś, że nie czytam uważnie, sama przyznając że nie czytasz w ogóle smile
dobre, ale nie ważne. życzę Ci Gosia szczęścia i spokoju, bez sarkazmu.

968

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

a mi zarzuciłaś, że nie czytam uważnie, sama przyznając że nie czytasz w ogóle smile
dobre, ale nie ważne. życzę Ci Gosia szczęścia i spokoju, bez sarkazmu.

bo wystarczyl mi poczatek twojego komentarza, bo juz walkowalismy jakis czas, bez najmniejszego zrozumienia (z twojej strony) innych aspektow niecheci do partnera.

969

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Animus- zawsze będą kobiety używające seksu jako broni i mężczyzni używający w tym samym celu pieniędzy wobec kobiety.
mi się to nie podoba, ale już przerobione że każdy z nich zaciekle będzie bronić tych prerogatyw.
w dyskusję na ten temat w tym wątku nie będę się wdawać w off top, bo wiele jest wątków tylko o tym

970

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Portale randkowe to chyba najgorsze, co może być, przynajmniej dla mnie. Tam tyle ludzi różnego autoramentu, że nie wiadomo, na kogo się trafi. Za dużo odsiewania ziarna od plew. I atmosfera jak na jakims targu, gdzie można się poczuć jak towar. Każdy Cię ocenia...Jeśli ktoś się w tym odnajduje i ma cierpliwość to może znajdzie kogoś sensownego. I te spotkania potem takie trochę sztuczne...Idziesz z określona intencją, zastanawiasz się, czy się komus spodobasz, czy ktoś Tobie...To już na wstępie tworzy dystans. Każdy też chce jak najlepiej sie zaprezentować, co jest trochę sztuczne. Często rozmowa sie nie klei. Lepiej poznawać ludzi w - że sie tak wyrażę - naturalnym środowisku wink pracy, parku, wsrod znajomych, osiedlowym sklepie wink bez ciśnenia i bez założenia, że to ta/ten... A wtedy większa szansa, że na luzie rozwinie się z tego coś fajnego.

971 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-05-06 07:11:25)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:

Portale randkowe to chyba najgorsze, co może być, przynajmniej dla mnie. Tam tyle ludzi różnego autoramentu, że nie wiadomo, na kogo się trafi. Za dużo odsiewania ziarna od plew. I atmosfera jak na jakims targu, gdzie można się poczuć jak towar. Każdy Cię ocenia...Jeśli ktoś się w tym odnajduje i ma cierpliwość to może znajdzie kogoś sensownego. I te spotkania potem takie trochę sztuczne...Idziesz z określona intencją, zastanawiasz się, czy się komus spodobasz, czy ktoś Tobie...To już na wstępie tworzy dystans. Każdy też chce jak najlepiej sie zaprezentować, co jest trochę sztuczne. Często rozmowa sie nie klei. Lepiej poznawać ludzi w - że sie tak wyrażę - naturalnym środowisku wink pracy, parku, wsrod znajomych, osiedlowym sklepie wink bez ciśnenia i bez założenia, że to ta/ten... A wtedy większa szansa, że na luzie rozwinie się z tego coś fajnego.

To jest punkt spojrzenia kogoś, kto ma wybór, kto ma mnóstwo czasu. Jeśli ktoś tego wyboru nie ma (praca pozostawiająca niewiele wolnego w silnie - dla faceta zmaskulinizowanym, dla kobiet sfeminizowanym - środowisku, środowisko puste lub dawno przebrane jeśli chodzi możliwość znalezienia kogoś; nie wspomnę o zasadzie "tam gdzie śpisz i pracujesz, tam..."), to portal pozostaje jedyną opcją. Owszem, jest to opcja raczej w stylu "ryba, a nie wędka" (nie musisz się zastanawiać, czy osoba do której uderzasz kogoś szuka), jest to opcja raczej w stylu "dyskont, a nie hipermarket/ galeria handlowa", ale to trochę tak jakby mieszkać na wyspie (na której powiedzmy są dwa dyskonty),  galeria z hipermarketem jest na innej wyspie odległej o 1000 kilometrów (ty dysponujesz jedynie łodzią, masz kontrakt na pracę na tej konkretnej wyspie i takie przerwy że nie jesteś w stanie przewidzieć kiedy i czy kiedykolwiek zdołasz się wyrwać na tę wyspę odległą o tysiąc kilometrów). I co, zdechniesz z głodu/ będziesz chodzić w dziurawych ubraniach czy skorzystasz z oferty dyskontu? Są tacy, którzy powiedzą że lepiej szukać do usranej śmierci ideału, ale są i tacy, którzy bardzo dobrze rozumieją i czują konkluzję zawartą na końcu utworu "Whisky" zespołu Dżem.

972

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Bert44 Dokładnie o takie wstawki mi wcześniej chodziło. Słowne przytyki, rzucane niby to w kierunku konkretnych osobników czy poruszające dany problem. W rzeczywistości, mam wrażenie, że są rzucane w przestrzeń ot tak, dla sportu czy też odczucia pewnego rodzaju satysfakcji z możliwego wytknięcia błędu drugiej stronie. Warto zauważyć, że jednak niewiele Pan tutaj wypowiada się w podobny sposób, raczej zachowują pewien dystans do omawianej kwestii czy wątku, brzmią dużo bardziej rzeczowo.
Analogicznie, żeby nie być stronniczym, wypowiedzi paru Kolegów zawierające równie kąśliwe uwagi w stosunku do kobiet, wywołują u mnie mocny niesmak. Jak się pojawiają, wiadomo od razu, jaką treść i formę przybiorą ich wypowiedzi..

973

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Solaris napisał/a:

Portale randkowe to chyba najgorsze, co może być, przynajmniej dla mnie. Tam tyle ludzi różnego autoramentu, że nie wiadomo, na kogo się trafi. Za dużo odsiewania ziarna od plew. I atmosfera jak na jakims targu, gdzie można się poczuć jak towar. Każdy Cię ocenia...Jeśli ktoś się w tym odnajduje i ma cierpliwość to może znajdzie kogoś sensownego. I te spotkania potem takie trochę sztuczne...Idziesz z określona intencją, zastanawiasz się, czy się komus spodobasz, czy ktoś Tobie...To już na wstępie tworzy dystans. Każdy też chce jak najlepiej sie zaprezentować, co jest trochę sztuczne. Często rozmowa sie nie klei. Lepiej poznawać ludzi w - że sie tak wyrażę - naturalnym środowisku wink pracy, parku, wsrod znajomych, osiedlowym sklepie wink bez ciśnenia i bez założenia, że to ta/ten... A wtedy większa szansa, że na luzie rozwinie się z tego coś fajnego.

Randki osób 40+ rządzą się innymi prawami tu już jest trochę inaczej, nie ma ja u studentów imprezy 2 razy w tygodniu i masy wolnego czasu. Pewnie randki osób 50+ będą jeszcze inne a grupa 60+ to już inna bajka. Portale randkowe w uwagi na hermetyczne środowiska dla osób nieco dojrzalszych są podstawowym narzędziem poznania się. smile

974

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Solaris napisał/a:

Portale randkowe to chyba najgorsze, co może być, przynajmniej dla mnie. Tam tyle ludzi różnego autoramentu, że nie wiadomo, na kogo się trafi. Za dużo odsiewania ziarna od plew. I atmosfera jak na jakims targu, gdzie można się poczuć jak towar. Każdy Cię ocenia...Jeśli ktoś się w tym odnajduje i ma cierpliwość to może znajdzie kogoś sensownego. I te spotkania potem takie trochę sztuczne...Idziesz z określona intencją, zastanawiasz się, czy się komus spodobasz, czy ktoś Tobie...To już na wstępie tworzy dystans. Każdy też chce jak najlepiej sie zaprezentować, co jest trochę sztuczne. Często rozmowa sie nie klei. Lepiej poznawać ludzi w - że sie tak wyrażę - naturalnym środowisku wink pracy, parku, wsrod znajomych, osiedlowym sklepie wink bez ciśnenia i bez założenia, że to ta/ten... A wtedy większa szansa, że na luzie rozwinie się z tego coś fajnego.

Randki osób 40+ rządzą się innymi prawami tu już jest trochę inaczej, nie ma ja u studentów imprezy 2 razy w tygodniu i masy wolnego czasu. Pewnie randki osób 50+ będą jeszcze inne a grupa 60+ to już inna bajka. Portale randkowe w uwagi na hermetyczne środowiska dla osób nieco dojrzalszych są podstawowym narzędziem poznania się. smile

+1

Zresztą przedostatnie zdanie postu @Solaris to wręcz rada bardzo trafna dla 1x i 2x, ale już (zwłaszcza w dzisiejszych czasach) słabiej dla 3x (o od 4x w górę nie mówiąc).
Chociaż do jednego fragmentu tego zdania jednak bym wbił małą szpileczkę:

Solaris napisał/a:

Lepiej poznawać ludzi w - że sie tak wyrażę - naturalnym środowisku wink pracy, parku, wsrod znajomych, osiedlowym sklepie wink bez ciśnenia i bez założenia, że to ta/ten...

Jak podejmie takie próby w pracy, to ciśnienie dopiero będzie w momencie gdy dostanie kosza albo gdy najpierw wypali, a potem się rozpadnie wink

975

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

W większości przypadków romans w pracy się źle skończy albo bardzo źle. Większość firm ma wpisane w politykę wprost jako zakaz.

Posty [ 911 do 975 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026