Karma, ja nie pracuję zdalnie. i nie siedzę w hermetycznym środowisku.i cały czas przy biurku
znam bardzo wielu 40 latków bo to najbardziej aktywna grupa zawodowa, wielu kolegów w tym wieku znam, i niejedno na kawie czy przy piwie usłyszałam.
czytanie tego forum uważnie tez pozwala wyciągnąć wnioski.
a moich obserwacji naprawdę, powtórzę kolejny raz, nie kieruję do feministek czy kobiet które rodziny zakładać nie muszą.
bo naprawde wg mnie nie wszystkie muszą.
mam wspaniałą przyjaciółkę- radzi sobie finansowo najlepiej z nas wszystkich.
poszła z mężczyznami w lużne związki i było jej z tym dobrze. niczego nie żałuje.
za parę lat planuje spokojny związek na "starość" ![]()
uświadomiłam ją że nie tak szybko, bo 60 latkom jeszcze chce się zyć, więc kapcie przed TV odpadają ![]()
natomiast może się na mnie oburzysz, nie wiem zresztą jaką masz sytuację prywatną i nie pytam, ale jeśli byłabym wolną inteligentną 40 latką teraz i chciałabym mieć rodzinę, to na pewno nie kierowałabym się w stronę młodszych- tych zawsze pełno będzie, nawet więcej po 50 uwierz, ani nawet rówieśników, tylko szukała kogoś kto jest stabilny, chce stałego związku, nie wyklucza ojcowstwa, ale tez nie będzie miał parcia na nie, bo np sam juz ojcem jest i ma kryzys wieku średniego za sobą, jest parę lat starszy
czyli ktoś w sumie w sytuacji Kaszpira, nie twierdzę że to ma być Kaszpir.
nie mam też żadnych urazów do mężczyzn, by ich atakować gdy nie ma powodu. Bo te urazy są głęboko ukryte w dzieciństwie. a ja chwała Bogu miałm fajne dzieciństwo z udanym małżeństwem rodziców i świetnym Tatą.
w watku kaszpira pierwszym przeczytałam swoje wpisy i wtedy zasłuzył na krytykę mocno.
teraz tego nie ma
nie bronię go bezrefleksyjnie- tak niestety Ty w ramach solidarności żle pojmowanej chyba robisz z Minnie.
poczytaj sobie moje pierwsze wpisy do Minnie w jej wątku. Na poczatku traktowałąm ją z większą empatią, fakt.
ale przestałam. inteligentna jesteś, domyślisz się dlaczego.
nie mam czegoś takiego że będę jej bronić w głupich czy manipulatorskich zachowaniach tylko dlatego, że jest kobietą.