netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak chęci na ponowny związek ?

2 431 odpowiedzi72 940 wyświetleńzałożony przez Kaszpir007, 04.04.2025

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 2 432 ]

716 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-23 11:22:15)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Karma, ja nie pracuję zdalnie. i nie siedzę w hermetycznym środowisku.i cały czas przy biurku
znam bardzo wielu 40 latków bo to najbardziej aktywna grupa zawodowa, wielu kolegów w tym wieku znam, i niejedno na kawie czy przy piwie usłyszałam.
czytanie tego forum uważnie tez pozwala wyciągnąć wnioski.
a moich obserwacji naprawdę, powtórzę kolejny raz, nie kieruję do feministek czy kobiet które rodziny zakładać nie muszą.
bo naprawde wg mnie nie wszystkie muszą.
mam wspaniałą przyjaciółkę- radzi sobie finansowo najlepiej z nas wszystkich.
poszła z mężczyznami w lużne związki i było jej z tym dobrze. niczego nie żałuje.
za parę lat planuje spokojny związek na "starość" smile
uświadomiłam ją że nie tak szybko, bo 60 latkom jeszcze chce się zyć, więc kapcie przed TV odpadają smile
natomiast może się na mnie oburzysz, nie wiem zresztą jaką masz sytuację prywatną i nie pytam, ale jeśli byłabym wolną inteligentną 40 latką teraz i chciałabym mieć rodzinę, to na pewno nie kierowałabym się w stronę młodszych- tych zawsze pełno będzie, nawet więcej po 50 uwierz, ani nawet rówieśników, tylko szukała kogoś kto jest stabilny, chce stałego związku, nie wyklucza ojcowstwa, ale tez nie będzie miał parcia na nie, bo np sam juz ojcem jest i ma kryzys wieku średniego za sobą, jest parę lat starszy
czyli ktoś w sumie w sytuacji Kaszpira, nie twierdzę że to ma być Kaszpir.
nie mam też żadnych urazów do mężczyzn, by ich atakować gdy nie ma powodu. Bo te urazy są głęboko ukryte w dzieciństwie. a ja chwała Bogu miałm fajne dzieciństwo z udanym małżeństwem rodziców i świetnym Tatą.
w watku kaszpira pierwszym przeczytałam swoje wpisy i wtedy zasłuzył na krytykę mocno.
teraz tego nie ma
nie bronię go bezrefleksyjnie- tak niestety Ty w ramach solidarności żle pojmowanej chyba robisz z Minnie.

poczytaj sobie moje pierwsze wpisy do Minnie w jej wątku. Na poczatku traktowałąm ją z większą empatią, fakt.
ale przestałam. inteligentna jesteś, domyślisz się dlaczego.
nie mam czegoś takiego że będę jej bronić w głupich czy manipulatorskich zachowaniach tylko dlatego, że jest kobietą.

717

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Przestańmy mydlić komuś oczy, dla kogoś kto nie ma własnych dzieci i nie jest to spowodowane tym, że nie może ich mieć np. na skutek choroby nigdy ktoś kto je ma nie jest super opcją, nawet jak są to dorosłe dzieci, bo zawsze będzie ten element ile jest moje ile jest twoje.

Oczywistym jest, że samodzielna, niezależna 40 latka bez dzieci wybierając na partnera 50 latek który ma dzieci ponosi ryzyko, że inwestuje w coś co nie jest jej. Nie oszukujmy się dom a to realny majątek jaki ma zawsze będzie jego, dom wymaga zawsze nakładów, czy będzie płacił za nie sam czy gdzieś tam ze wspólnego budżetu. Możecie pisać a można się zabezpieczyć, to jest totalna bzdura, znam spore ilości osób które mówią że można się zabezpieczyć, że są testamenty czy intercyzę można sporządzić jasne wszystko można, tylko bardzo mało osób zdaje sobie sprawę, że to nie jest tak hop, bo te postępowania później trwają latami.

Ela, Karma mnie absolutnie nie broni, każdy normalny zdaje sobie sprawę, że jak nie jestem ciekawą opcją dla bezdzietnego kawalera bo po pierwsze to on musiałby się do mnie przeprowadzić, zatem traci coś najważniejszego poczucie, że to on jest u siebie, który dorosły normalny zdrowy człwowiek chce mieszkać u kogoś w nieruchomości do której nie ma żadnych praw i wątpliwy tytuł prawny, bo ani to najem ani użyczenie.

Dlatego dla każdego zdrowego człowieka wartość jaką jest pewność domu jest czymś bardzo cennym, czy 40 letnia kobieta która jest jeszcze w wieku sprawności rozrodczości ma się cieszyć z mieszkania katem u kogoś? I odwrotnie. Dlaczego jest tyle filmów na yt jak to ciężko jest związać się z samotną mamą, bo każdy tu wychodzi z założenia, że on się do niej do  dokwaterował. Bez możliwości równości, wspólnego domu serio nikt dziś przy zdrowych zmysłach na to nie pójdzie.

Jego córki mają po 18 lat, kiedy studiowałam to właśnie owe koleżanki tak pastwiły się nad drugą żoną ojca że stwierdzenie o niej kur*a to było chyba najładniejsze jakie mogłam usłyszeć. Jeśli ktoś myśli, że dorosłe dzieci czytaj 18 letnia córka nie jest problemem to jest mocno odklejony. Przyjedzie taka wspomnianym autobusem i myślisz że będzie miła dla macochy? Nie powie jej dosadnie co o niej myśli, choćby nie wiem jak się starała. Wbrew temu co się wydaje statystycznie bardzo rzadko córka jest wstanie zaakceptować macochę, nawet jeśli ma lat 18.

718

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Karma, ja nie pracuję zdalnie. i nie siedzę w hermetycznym środowisku.i cały czas przy biurku
znam bardzo wielu 40 latków bo to najbardziej aktywna grupa zawodowa, wielu kolegów w tym wieku znam, i niejedno na kawie czy przy piwie usłyszałam.
czytanie tego forum uważnie tez pozwala wyciągnąć wnioski.
a moich obserwacji naprawdę, powtórzę kolejny raz, nie kieruję do feministek czy kobiet które rodziny zakładać nie muszą.
bo naprawde wg mnie nie wszystkie muszą.
mam wspaniałą przyjaciółkę- radzi sobie finansowo najlepiej z nas wszystkich.
poszła z mężczyznami w lużne związki i było jej z tym dobrze. niczego nie żałuje.
za parę lat planuje spokojny związek na "starość" smile
uświadomiłam ją że nie tak szybko, bo 60 latkom jeszcze chce się zyć, więc kapcie przed TV odpadają smile
natomiast może się na mnie oburzysz, nie wiem zresztą jaką masz sytuację prywatną i nie pytam, ale jeśli byłabym wolną inteligentną 40 latką teraz i chciałabym mieć rodzinę, to na pewno nie kierowałabym się w stronę młodszych- tych zawsze pełno będzie, nawet więcej po 50 uwierz, ani nawet rówieśników, tylko szukała kogoś kto jest stabilny, chce stałego związku, nie wyklucza ojcowstwa, ale tez nie będzie miał parcia na nie, bo np sam juz ojcem jest i ma kryzys wieku średniego za sobą, jest parę lat starszy
czyli ktoś w sumie w sytuacji Kaszpira, nie twierdzę że to ma być Kaszpir.
nie mam też żadnych urazów do mężczyzn, by ich atakować gdy nie ma powodu. Bo te urazy są głęboko ukryte w dzieciństwie. a ja chwała Bogu miałm fajne dzieciństwo z udanym małżeństwem rodziców i świetnym Tatą.
w watku kaszpira pierwszym przeczytałam swoje wpisy i wtedy zasłuzył na krytykę mocno.
teraz tego nie ma
nie bronię go bezrefleksyjnie- tak niestety Ty w ramach solidarności żle pojmowanej chyba robisz z Minnie.

poczytaj sobie moje pierwsze wpisy do Minnie w jej wątku. Na poczatku traktowałąm ją z większą empatią, fakt.
ale przestałam. inteligentna jesteś, domyślisz się dlaczego.
nie mam czegoś takiego że będę jej bronić w głupich czy manipulatorskich zachowaniach tylko dlatego, że jest kobietą.

Ja też nie bronie Minnie bo jest kobietą, ale dlatego  po tym jak funkcjonuje teraz i jak interpretuje to rozstanie uważam,że ma większe szanse żeby siąść i się nad sobą zastanowić i wyciągnąć sensowne wnioski. Nie czytam dokładnie tego co piszę bo jak mówię,ja nie mam misji uświadamiania i naprawiania ludzi na tym forum.

A kaszpira trudno mi jest wybronić z jego postawa bo choć mam 50 Latków w swoim otoczeniu naprawdę fajnych to on ma ten Vibe gości tak z 20 lat temu, 50 lat  z nadwagą ale z wielkim tupetem do oceniania kobiet i krytykowania ich z uwagi na wiek. Wiem że on tego oficjalnie nie robi ale zakłada że jego rówieśniczka jest niby z jakiegoś powodu gorszym sortem niż on w tym samym wieku. To jest takie typowe dla starych dziadów którzy idą ulica lypia na młode laski przekonani o swojej zajebistosci a o rownoesniczkach mówią stara baba. I on ma tam jeszcze wiele za uszami z tym jak pisze o kobietach ale nie chce mi się tego punktować bo nie zasłużył aż tak żeby mu podstawiać pod nos tematy do zastanowienia i uważam że on nie ma takiej refleksji, po prostu jest z tego wycięty i nie ma ani takiej inteligencji emocjonalnej ani obycia ogólnego a przede wszystkim chęci do pracy. On ma w głowie że świat jest zły, on jest dobry i akuratni.

Ja już robię pas w tej dyskusji, bo w sumie nie będę się żyłować na jakiegoś pulpeta ale będę sobie z niego robić podsmiechujki bo mogę i jest betonem więc jeszcze dostarczy nam nie jeden tego typu wątek w ciągu kolejnych kilku lat

719 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-23 12:30:25)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czytając niektóre wypowiedzi tutaj, mam wrażenie, że dla wielu osób sukces i pieniądze są jedynie marzeniami rodem z serialu "Moda na sukces". Osoba wykształcona i zdrowa psychicznie to ktoś, kto potrafi w sposób kulturalny i z szacunkiem podejść do każdej dyskusji. Można mieć odmienne zdanie, ale to nigdy nie usprawiedliwia chamstwa ani wulgaryzmów, które świadczą o braku kultury osobistej oraz podstawowych zasad moralnych.

Przyznam, że czytanie niektórych komentarzy wzbudza we mnie zażenowanie, gdy widzę, jak niski poziom potrafią osiągać niektóre wypowiedzi pełne jadu. Na szczęście wśród tych wpisów znajdują się także wartościowe i kulturalne głosy, takie jak np. komentarze Eli, które czytam z prawdziwą przyjemnością i często czerpię z nich inspirację. Pozostałe traktuję jak nic nieznaczący hejt, który nie wnosi żadnej wartości.

720 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-23 12:28:02)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Przestańmy mydlić komuś oczy, dla kogoś kto nie ma własnych dzieci i nie jest to spowodowane tym, że nie może ich mieć np. na skutek choroby nigdy ktoś kto je ma nie jest super opcją, nawet jak są to dorosłe dzieci, bo zawsze będzie ten element ile jest moje ile jest twoje.

Oczywistym jest, że samodzielna, niezależna 40 latka bez dzieci wybierając na partnera 50 latek który ma dzieci ponosi ryzyko, że inwestuje w coś co nie jest jej. Nie oszukujmy się dom a to realny majątek jaki ma zawsze będzie jego, dom wymaga zawsze nakładów, czy będzie płacił za nie sam czy gdzieś tam ze wspólnego budżetu. Możecie pisać a można się zabezpieczyć, to jest totalna bzdura, znam spore ilości osób które mówią że można się zabezpieczyć, że są testamenty czy intercyzę można sporządzić jasne wszystko można, tylko bardzo mało osób zdaje sobie sprawę, że to nie jest tak hop, bo te postępowania później trwają latami.

Ela, Karma mnie absolutnie nie broni, każdy normalny zdaje sobie sprawę, że jak nie jestem ciekawą opcją dla bezdzietnego kawalera bo po pierwsze to on musiałby się do mnie przeprowadzić, zatem traci coś najważniejszego poczucie, że to on jest u siebie, który dorosły normalny zdrowy człwowiek chce mieszkać u kogoś w nieruchomości do której nie ma żadnych praw i wątpliwy tytuł prawny, bo ani to najem ani użyczenie.

Dlatego dla każdego zdrowego człowieka wartość jaką jest pewność domu jest czymś bardzo cennym, czy 40 letnia kobieta która jest jeszcze w wieku sprawności rozrodczości ma się cieszyć z mieszkania katem u kogoś? I odwrotnie. Dlaczego jest tyle filmów na yt jak to ciężko jest związać się z samotną mamą, bo każdy tu wychodzi z założenia, że on się do niej do  dokwaterował. Bez możliwości równości, wspólnego domu serio nikt dziś przy zdrowych zmysłach na to nie pójdzie.

Jego córki mają po 18 lat, kiedy studiowałam to właśnie owe koleżanki tak pastwiły się nad drugą żoną ojca że stwierdzenie o niej kur*a to było chyba najładniejsze jakie mogłam usłyszeć. Jeśli ktoś myśli, że dorosłe dzieci czytaj 18 letnia córka nie jest problemem to jest mocno odklejony. Przyjedzie taka wspomnianym autobusem i myślisz że będzie miła dla macochy? Nie powie jej dosadnie co o niej myśli, choćby nie wiem jak się starała. Wbrew temu co się wydaje statystycznie bardzo rzadko córka jest wstanie zaakceptować macochę, nawet jeśli ma lat 18.

wiesz co, moje dzieci były miłe dla "macochy" bo są wychowane i inteligentne.
a ta kobieta była miła dla mnie, nawet prezenty przez nie podawała. Czas przeszły bo chociaż była dużo młodsza i chciała być z exem, to się znudził smile
ale to nie ona była powodem rozpadu związku, wiec było łatwo. sytuacji Twoich koleżanek nie znam, może mowa o głupiej babce, kochance męża, która traktowała je jak kule u nogi?
sprawy majątkowe są do uzgodnienia oczywiscie, tak jak sobie para zechce i nie ma co dorabiać teorii.
pewnie że dwóm osobom  gdzie żadna nie chce się ruszyć z miejsca bedzie trudno.

721 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-04-23 12:39:26)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

wiesz co, moje dzieci były miłe dla "macochy" bo są wychowane i inteligentne.
a ta kobieta była miła dla mnie, nawet prezenty przez nie podawała.
ale to nie ona była powodem rozpadu związku, wiec było łatwo. sytuacji Twoich koleżanek nie znam, może mowa o głupiej babce, kochance męża, która traktowała je jak kule u nogi?
sprawy majątkowe są do uzgodnienia oczywiscie, tak jak sobie para zechce i nie ma co dorabiać teorii.
pewnie że dwóm osobom  gdzie żadna nie chce się ruszyć z miejsca bedzie trudno.

Te sytuacje były różne, ale były, co więcej były codziennością. Dla mnie to było bardzo przykre bo przecież nawet jeśli ona rozbiła ich małżeństwo, nawet jeśli nie była jak ojciec adwokatem czy lekarzem tylko pielęgniarką ale młodszą, co jest sytuacją najgorszą to jednak po jakimś czasie trzeba już ochłonąć i iść dalej. Zachowanie trochę jak jeden pani znanej z telewizji, gdzie już nikt tego nie popiera, bo stało się to żenujące.

Problem jest wtedy kiedy uważasz siebie co słusznie Karma zwróciła uwagę za coś zajebistego na rynku matrymonialnym kiedy jest 50 latkiem z nadwagą i myślisz że młódki tylko o Tobie marzą, bo trzeba zjeść na ziemie i powiedzieć sobie nie jeśli nie jesteś bardzo bogaty to sorry ale nei marzą, a i tych które marzą o tym byle był bogaty jest coraz mniej. W pełni zgadzam się z tym, że to jest podejście sprzed wielu lat, że 50 latek to jest młody Bóg a 50 latka to stara rura.

Nie mówię, ze trzeba mieć kompleksy jak ja i niskie poczucie wartości, ale też poczucie o swoim byciu lepszym bo nie jest dobre.

Smutnie przekonał się o tym mój były mimo, że ma 38 lat, ma 187 cm zatem wysoki brunet i jakoś tak nie walą drzwiami i oknami a był tego pewien, że tak będzie.

Ela co do zmiany miejsca, to nawet nie jest tego że czy może czy nie, ale tego, że nikt nie chce mieszkać u kogoś kątem. Ja osobiście mogłabym się przeprowadzić, nie miałabym z tym problemów ale nie chciałabym mieszkać u kogoś, bo to nigdy nie jest fajne.

722

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Czytając niektóre wypowiedzi tutaj, mam wrażenie, że dla wielu osób sukces i pieniądze są jedynie marzeniami rodem z serialu "Moda na sukces". Osoba wykształcona i zdrowa psychicznie to ktoś, kto potrafi w sposób kulturalny i z szacunkiem podejść do każdej dyskusji. Można mieć odmienne zdanie, ale to nigdy nie usprawiedliwia chamstwa ani wulgaryzmów, które świadczą o braku kultury osobistej oraz podstawowych zasad moralnych.

Przyznam, że czytanie niektórych komentarzy wzbudza we mnie zażenowanie, gdy widzę, jak niski poziom potrafią osiągać niektóre wypowiedzi pełne jadu. Na szczęście wśród tych wpisów znajdują się także wartościowe i kulturalne głosy, takie jak np. komentarze Eli, które czytam z prawdziwą przyjemnością i często czerpię z nich inspirację. Pozostałe traktuję jak nic nieznaczący hejt, który nie wnosi żadnej wartości.

Ahah przyszedłem powiedzieć że nie obchodzi mnie zupełnie nic (muszę to oczywiście napisać) i mam na to wywalone,w dodatku wszyscy którzy nie zgadzają się ze mną i nie popierają moich wymysłów są chamami bez kultury, oprócz Eli która trzyma moją stronę, nie ważne że kilka stron wcześniej jak i teraz obraziła kilka osób w sposób jej typowy, czyli agresywny, prześmiewczy ale tak długo jak jest ze mną jest KULTURALNA.
Kaszpir weź ty się czasem zamknij xD

723 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-04-23 13:09:48)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Czytając niektóre wypowiedzi tutaj, mam wrażenie, że dla wielu osób sukces i pieniądze są jedynie marzeniami rodem z serialu "Moda na sukces". Osoba wykształcona i zdrowa psychicznie to ktoś, kto potrafi w sposób kulturalny i z szacunkiem podejść do każdej dyskusji. Można mieć odmienne zdanie, ale to nigdy nie usprawiedliwia chamstwa ani wulgaryzmów, które świadczą o braku kultury osobistej oraz podstawowych zasad moralnych.

Przyznam, że czytanie niektórych komentarzy wzbudza we mnie zażenowanie, gdy widzę, jak niski poziom potrafią osiągać niektóre wypowiedzi pełne jadu. Na szczęście wśród tych wpisów znajdują się także wartościowe i kulturalne głosy, takie jak np. komentarze Eli, które czytam z prawdziwą przyjemnością i często czerpię z nich inspirację. Pozostałe traktuję jak nic nieznaczący hejt, który nie wnosi żadnej wartości.

Ahah przyszedłem powiedzieć że nie obchodzi mnie zupełnie nic (muszę to oczywiście napisać) i mam na to wywalone,w dodatku wszyscy którzy nie zgadzają się ze mną i nie popierają moich wymysłów są chamami bez kultury, oprócz Eli która trzyma moją stronę, nie ważne że kilka stron wcześniej jak i teraz obraziła kilka osób w sposób jej typowy, czyli agresywny, prześmiewczy ale tak długo jak jest ze mną jest KULTURALNA.
Kaszpir weź ty się czasem zamknij xD

To jest typowe zachowanie, uwzględniam te opinie które są dla mnie wygodne, te które są niewygodne są złe, bo są niewygodne. Opinie, że 50 latek stabilny jest świetnym materiałem na partnera do 40latki są dobre, a te w których piszemy, że może być, ale przy założeniu, że ....

To jest tak jak tłumaczenie bojler grzeje lepiej niż kaloryfer

Ostatnio nawet słyszałam jakąś rolkę jak Pan tłumaczył, że mały nie znaczy gorszy mały wszędzie się zmieści a duży może mieć problem. Jak widać mężczyźni zawsze znajdą wytłumaczenie że to czym obdarzyłam ich natura jest lepsze

724 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-23 13:26:51)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

.

Szkoda czasu

725 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-04-23 13:21:07)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

To jest tak jak tłumaczenie bojler grzeje lepiej niż kaloryfer

Ostatnio nawet słyszałam jakąś rolkę jak Pan tłumaczył, że mały nie znaczy gorszy mały wszędzie się zmieści a duży może mieć problem. Jak widać mężczyźni zawsze znajdą wytłumaczenie że to czym obdarzyłam ich natura jest lepsze

A wiesz że zarówno grzejnik jak i bojler to odbiorniki ciepła ?
Bojler po prostu jest ocieplony wełną lub styropianem aby ograniczyć do minimum straty ciepła, bo chodzi aby ciepła woda w bojlerze jak najdłużej ciepła w nim została w przyciwieństwie do grzejnika big_smile

Bojerem bez izolacji też można ogrzać pomieszczenie , ale to raczej mało opłacalne big_smile

No i Pan ma rację.

Pod szafkę kuchenną wejdzie mały bojer. Na duży bojler nie ma tak miejsca big_smile

Duży zajmuje dużo miejsca. U mnie mam 300L i uwierz zajmuje dużo miejsca big_smile

Rozumiem że teraz o technice grzewczej rozmawiamy ? Spoko. Tez mnie interesuje big_smile

Nie o tym, jak Panowie doskonale usprawiedliwiają że wystający brzuch jest lepszy niż partner bez widocznej nadwagi tudzież otyłości.
Zawsze jest alibi że to jest lepsze, szkoda tylko że ona ja ma nieco więcej w biodrach to od razu gruby pasztet, ale Panowie są kulturalni względem siebie oczywiście

726 Ostatnio edytowany przez Karmaniewraca (2025-04-23 13:22:50)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Czytając niektóre wypowiedzi tutaj, mam wrażenie, że dla wielu osób sukces i pieniądze są jedynie marzeniami rodem z serialu "Moda na sukces". Osoba wykształcona i zdrowa psychicznie to ktoś, kto potrafi w sposób kulturalny i z szacunkiem podejść do każdej dyskusji. Można mieć odmienne zdanie, ale to nigdy nie usprawiedliwia chamstwa ani wulgaryzmów, które świadczą o braku kultury osobistej oraz podstawowych zasad moralnych.

Przyznam, że czytanie niektórych komentarzy wzbudza we mnie zażenowanie, gdy widzę, jak niski poziom potrafią osiągać niektóre wypowiedzi pełne jadu. Na szczęście wśród tych wpisów znajdują się także wartościowe i kulturalne głosy, takie jak np. komentarze Eli, które czytam z prawdziwą przyjemnością i często czerpię z nich inspirację. Pozostałe traktuję jak nic nieznaczący hejt, który nie wnosi żadnej wartości.

Ahah przyszedłem powiedzieć że nie obchodzi mnie zupełnie nic (muszę to oczywiście napisać) i mam na to wywalone,w dodatku wszyscy którzy nie zgadzają się ze mną i nie popierają moich wymysłów są chamami bez kultury, oprócz Eli która trzyma moją stronę, nie ważne że kilka stron wcześniej jak i teraz obraziła kilka osób w sposób jej typowy, czyli agresywny, prześmiewczy ale tak długo jak jest ze mną jest KULTURALNA.
Kaszpir weź ty się czasem zamknij xD

To jest typowe zachowanie, uwzględniam te opinie które są dla mnie wygodne, te które są niewygodne są złe, bo są niewygodne. Opinie, że 50 latek stabilny jest świetnym materiałem na partnera do 40latki są dobre, a te w których piszemy, że może być, ale przy założeniu, że ....

To jest tak jak tłumaczenie bojler grzeje lepiej niż kaloryfer

Ostatnio nawet słyszałam jakąś rolkę jak Pan tłumaczył, że mały nie znaczy gorszy mały wszędzie się zmieści a duży może mieć problem. Jak widać mężczyźni zawsze znajdą wytłumaczenie że to czym obdarzyłam ich natura jest lepsze

Był wątek już o małych penisach na tych forum gdzie Kaszpir przekonywał nas kobiety,że rozmiar nie ma znaczenia bo jest jeszcze język i palce. Tu jest cała historia tego typa od najgorszej strony.
Ale nie zaczynajmy tego tematu bo zaraz kolesie będą nas powatrzam nas kobiety uświadamiać co jest dla nas ważne. XD

Kaszpir chyba uznał że chamski komentarz był z moje strony że jest pulpetem no jest, mogę mówić że jest gruby jeśli to mniej obraźliwe przecież tak samo nazywał wszystkie grube panie które przyszły na spotkanie.

727

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

To właśnie w tym jest problem, że mężczyźni nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie być super, kobieta ma 30 lat super modelka absolwenta Harvardu zarabiającą miliony jest ich godna, a on łysy 50 lat 20 kg nadwagi ale inna przecież nie jest jego godna ...

728

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

To właśnie w tym jest problem, że mężczyźni nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie być super, kobieta ma 30 lat super modelka absolwenta Harvardu zarabiającą miliony jest ich godna, a on łysy 50 lat 20 kg nadwagi ale inna przecież nie jest jego godna ...

Niestety to sie z domu wynosi podobno..i dzięki autorze  za pochwałę moich miłych komentarzy  jakby cię nie ruszały to byś w ogóle je pominalxd

729

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

To właśnie w tym jest problem, że mężczyźni nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie być super, kobieta ma 30 lat super modelka absolwenta Harvardu zarabiającą miliony jest ich godna, a on łysy 50 lat 20 kg nadwagi ale inna przecież nie jest jego godna ...

O to chodzi. Wielu mężczyznom brak samokrytyki i tu jest ten przykład. Ale młodsze pokolenia wykazują już większe zrozumienie tematu, że jeśli chcą być z kimś fajnym sami muszą i dobrze wyglądać i wiele innych.

Cała zabawa z tego i poprzedniego wątku jest w tym. A ten dalej nie kumie co się do niego mówi, Ela mu przyklaskuje ten się cieszy a robota sama się nie zrobi.
Co do jeszcze 50 z dziećmi po rozwodzie ja wiem że są takie związki, i w najbliższym otoczeniu gość ma 48 lat i jest z 35 latka która jest bezdzietna z dobra kariera, śliczna zgrabna. A on rozwód i córka,ale no on to wygląda, nie gustuje w starszych ale wysportowany, zabawny i zawsze ciągnie wszystkich na after po mieście a już mało komu się chce no i takiego 50 latka to ja rozumiem.

730

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

To właśnie w tym jest problem, że mężczyźni nie przyjmują do wiadomości, że mogą nie być super, kobieta ma 30 lat super modelka absolwenta Harvardu zarabiającą miliony jest ich godna, a on łysy 50 lat 20 kg nadwagi ale inna przecież nie jest jego godna ...

O to chodzi. Wielu mężczyznom brak samokrytyki i tu jest ten przykład. Ale młodsze pokolenia wykazują już większe zrozumienie tematu, że jeśli chcą być z kimś fajnym sami muszą i dobrze wyglądać i wiele innych.

Cała zabawa z tego i poprzedniego wątku jest w tym. A ten dalej nie kumie co się do niego mówi, Ela mu przyklaskuje ten się cieszy a robota sama się nie zrobi.
Co do jeszcze 50 z dziećmi po rozwodzie ja wiem że są takie związki, i w najbliższym otoczeniu gość ma 48 lat i jest z 35 latka która jest bezdzietna z dobra kariera, śliczna zgrabna. A on rozwód i córka,ale no on to wygląda, nie gustuje w starszych ale wysportowany, zabawny i zawsze ciągnie wszystkich na after po mieście a już mało komu się chce no i takiego 50 latka to ja rozumiem.

Za dużo popkultury, wprowadzenia że młodsza kobieta jest najlepsza najlepsze związki które ja znam to te gdzie ona jest starsza nie jest to dużo bo np. rok czy 2 ale nie można myśleć schematami.

731

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

[
ale sztywnoscia niestety wykazujesz się raczej Ty i parę innych osób pytaniem: Co On daje?
Otóż nie ma jednego wzorca, więc to pytanie jest bez sensu.
dla jednej kobiety dom pod miastem i wygodne życie u boku spokojnego i przewidywalnego mężczyzny ma wartość, dla innej nie.
wiec decyduje kandydatka, a te się pojawiają i jest ich całkiem sporo.

Ależ Elu ja nie twierdzę, że jest jeden uniwersalny wzorzec. Co więcej... To że sa jakieś kandydatki na horyzoncie też mnie nie dziwi. Pytanie dlaczego te kandydatki nie zostają na dłużej? Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest źle?
Wiele osób w mniej lub bardziej przyjazny sposób wskazywało Kaszpirowi co należałoby zmienić, żeby zwiększyć szanse na stworzenie relacji jakiej szuka. Ale Kaszpir ma swoja wizję, jest święcie przekonany o jej słuszności i kurczowo się jej trzyma. Kto ma odmienne zdanie ten jest siewcą hejtu. Tymczasem spojrzenie cudzymi oczami na nasz problem może uświadomić nam gdzie popełniamy błąd. Niestety Kaszpir w tej materii jest mocno impregnowany.

732 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-23 14:05:46)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

sorry, ale dlaczego Was to rusza, że jakiś gość ma takie a nie inne preferencje? Kazdemu musicie odpowiadać?
macie w domu lustro, macie real gdzie są mężczyzni wiec same wiecie jak jesteście odbierane.
po co walczyć z wiatrakami i komuś coś udowadniać?
Większość bardzo niskich kobiet, którym 160 cm ciężko w normalnych szpilkach jest osiągnać  preferuje tych mężczyzn powyżej 180 i co im zrobisz? tak mają i tyle. ja mam 170 i nigdy nie odrzuciłabym faceta z powodu takiego jak ja wzrostu- miałam takiego chłopaka na studiach.
biegało za nim stado dziewczyn, niestety smile
ale czy to znaczy że facet 170 ma bez końca rozkmniniać ze nie znajdzie kobiety co wejdzie mu pod pachę, a fajnie by było?

czy uwaząm myślenie o atrakcyjności fizycznej rówieśniczek i rówieśników za niesprawiedliwe i niesłuszne: Tak!
no i co z tego, jaki mam na to wpływ czy jaki to moze mieć wpływ na moją atrakcyjność? żaden.
wiec szczerze to mam gdzieś cudze preferencje które nie są kompatybilne z moimi.
sorry, dlaczego mam za to potępiać Kaszpira, skoro co 2 miesiące jakieś kobiety na forum, które są  młodsze ode mnie nawet parę lat jak nie mają argumentów w dyskusji to zwyzywają mnie od starych bab smile?
częściej to słyszałam od kobiet, właściwie prawie nigdy od mężczyzn.

Titty, masz racje. z tym że Kaszpir przychodzi na forum jak związki już padną.
gdyby przyszedł wtedy gdy coś tam się dzieje, jakieś chmury w raju sie pojawiają, to moze by więcej wyniósł z kobiecej perspektywy dla siebie
moze kiedyś spostrzeganie społeczne związków gdzie kobieta jest starsza się zmieni, ale trochę czasu minie.

733

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

sorry, ale dlaczego Was to rusza, że jakiś gość ma takie a nie inne preferencje? Kazdemu musicie odpowiadać?

O ile mnie pamięć nie myli, to jest to forum publiczne. Skoro Kaszpir umieszcza tu swój wątek to znaczy, że chce porady lub dyskusji na zadany temat. Dlaczego mam mu szczędzić swoich uwag skoro zauważam gdzie w mojej opinii jest problem? To czy on te uwagi przyjmie, to kompletnie inna sprawa. Ale skoro on zaczyna wątek, to chyba oczekuje jakiejś reakcji.
I jeszcze raz. Każdy z nas ma swoje preferencje. Mniej lub bardziej dziwne. Absolutnie daleka jestem od obniżania swoich standardów. Ale może dobrze by było wprowadzić więcej dystansu do siebie i całej tej sytuacji, a nie po pierwszej randce biec do kościoła z zapowiedziami. Przecież on sam siebie w ten sposób krzywdzi. Ale jak to mówią: nie ma ofiar, są tylko ochotnicy

734

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

To raczej szczęście nie podobać sie. 50 latkom = ))ale jeśli jakaś kobitka konieczniec. Tak tego
chce..?

735

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Generalnie trochę wątek robi się jak zaprzeczenie teorii względności.
Oczywistym jest że mężczyźni maja kryzys wieku średniego po 40.
Oczywistym jest to że chcą udownić że mogą a nic tak nie udowadnia że mogą jak nowa kobieta młoda i nowy samochód.

W mojej ocenie panowie mniej więcej do wieku Chrystusowego szukają rówieśniczki później już młodszej i chyba przeczenie temu nie ma sensu inną sprawą jest czy znajdują, bo nie oszukujmy się te wszystkie dużo młodsze kobiety to po prostu najczęściej mają w tym interes.

Inną sprawą jest to, że to że zyjememy schamtami, czyli po dzieciach się tyje, po menopauzie się tyje i tak dalej zakorzeniamy kobiety 40+ jako grube a 50+ to już bardzo grube. Może tak było kiedyś. Taki chłop z lat 70 został z 20 lat do tyłu nie zauważył że to nie jest to co było kiedyś i zakłada że na 100% musi mieć z 10 lat młodszą partnerkę, bo przecież inna to będzie leniwa larwa. Kiedy się to zmieni ciężko powiedzieć, na pewno nie jutro ani pojutrze, ile razy się zalogowałam na jakiś portal to miałam zalew wiadomości od panów 10-15 lat starszych co oni to jeszcze nie mogą.

736

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nie wiem, czy kryzys wieku średniego jeszcze przede mną, ale obawiam się, że ta "chrapka na młodsze" póki co u mnie nie pojawiła a czterdziestki niedługo dobiegam big_smile  Nie mam za sobą małżeństwa, więc może to mieć też wpływ na zaistniałą sytuację. W każdym razie, mając 38 lat, raczej nie wyobrażam sobie bliskiej relacji z kobietą w wieku znacznie poniżej 30 roku życia..

737

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Nie wiem, czy kryzys wieku średniego jeszcze przede mną, ale obawiam się, że ta "chrapka na młodsze" póki co u mnie nie pojawiła a czterdziestki niedługo dobiegam big_smile  Nie mam za sobą małżeństwa, więc może to mieć też wpływ na zaistniałą sytuację. W każdym razie, mając 38 lat, raczej nie wyobrażam sobie bliskiej relacji z kobietą w wieku znacznie poniżej 30 roku życia..

Znacznie czy 28 może być a to już 10 lat, dopóki wygląd jest najważniejszy dopóki młodość jest tym co pożądane to niesyty tak pewnie będzie. Tak szczerze będąc w tym wieku to potencjalnej partnerki szukasz w jakim wieku 32-34?

738

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Młodość, szczególnie taka, która schodzi dużo poniżej 30stki, cechuje się też niestety pewnymi mankamentami, daleko odbiegającymi od moich oczekiwań. Szczególnie, jeśli mówimy o stałym związku a nie jakiejś przelotnej przygodzie. Dla mnie optymalna różnica wieku to kilka lat, w obie strony zresztą.

739

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

740

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

Nigdy o tym nie myślałam smile

741

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

Też kiedyś tak myślałam dlatego miłość bezinteresowna jest zarezerwowana dla ludzi młodych

742

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Tamiraa napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

Nigdy o tym nie myślałam smile

masz w którejś z tych rzeczy niezgodność z żoną? smile no właśnie smile

743

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

Też kiedyś tak myślałam dlatego miłość bezinteresowna jest zarezerwowana dla ludzi młodych

Czyli jeszcze pozyje smile

744

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

Nigdy o tym nie myślałam smile

masz w którejś z tych rzeczy niezgodność z żoną? smile no właśnie smile

Chyba czy mam jakas zgodnosc? smile O przepraszam dzieci w tym samym wieku smile

745

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
Ela210 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Nigdy o tym nie myślałam smile

masz w którejś z tych rzeczy niezgodność z żoną? smile no właśnie smile

Chyba czy mam jakas zgodnosc? smile O przepraszam dzieci w tym samym wieku smile

Jednak mimo wszystko jesteście szczęśliwi a to najważniejsze ☺️

746

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

Też kiedyś tak myślałam dlatego miłość bezinteresowna jest zarezerwowana dla ludzi młodych

Minnie, podane dane mogą ulec zmianie, i co wtedy? Rozstanie?

747

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

losowe sprawy to coś innegonż branie sobie na głowę pakietu wybuchowego na początku.
No chyba że ktoś lubi się umęczyć..

748

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Tamiraa napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Ale dzieciuch ze mnie. Myslalem że milosc do szczescia wystarczy smile

A tu czytam watek i trzeba dorzucic wolny czas, dziedziczenie, wiek, majątek, godziny pracy, zawod, specjalizacje, nadwage/niedowage, stan konta, zainteresowania, posiadanie/nie posiadanie dzieci, dzieci w kategoriach 1-10, 11-20, 20-30, zamieszkanie miasto/wies/przedmiescia, testament, urlopy, wlasnosc, wynajem itd itp

Też kiedyś tak myślałam dlatego miłość bezinteresowna jest zarezerwowana dla ludzi młodych

Minnie, podane dane mogą ulec zmianie, i co wtedy? Rozstanie?

Nie rozstanie to nie zawsze jest dobre serio zawsze warto walczyć ale chyba nie ma co do upadłego. Jednak zgadzam się z Elą im więcej składowych na początku się nie pokrywa tym trudniej nie ma się co oszukiwać.
Kiedy ktoś jest młody ma tzw. czystą kartę z dnia na dzień może wszystko zmienić to wszystko jest możliwe. Kiedy już ilość czynników które możemy zmienić i tu absolutnie nie mam na myśli tych od nas wyłącznie zależnych ale tych na które nie mamy wpływu to jest zdecydowanie trudniej. Jak możesz zmienić to że twój nowy partner partnerka ma małe dzieci nawet jak podrosną to przecież nie znikną. Jak jest spawaczem i pracuje w Norwegii to ciężko żeby z dnia na dzień został urzędnikiem w Polsce i miał pracę pon pt a druga strona może mieć coś co nie pozwoli jej się ruszyć z Polski np jako polonistka ciężko będzie znaleźć pracę w Norwegii takich przykładów jest masa

749

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Też kiedyś tak myślałam dlatego miłość bezinteresowna jest zarezerwowana dla ludzi młodych

Minnie, podane dane mogą ulec zmianie, i co wtedy? Rozstanie?

Nie rozstanie to nie zawsze jest dobre serio zawsze warto walczyć ale chyba nie ma co do upadłego. Jednak zgadzam się z Elą im więcej składowych na początku się nie pokrywa tym trudniej nie ma się co oszukiwać.
Kiedy ktoś jest młody ma tzw. czystą kartę z dnia na dzień może wszystko zmienić to wszystko jest możliwe. Kiedy już ilość czynników które możemy zmienić i tu absolutnie nie mam na myśli tych od nas wyłącznie zależnych ale tych na które nie mamy wpływu to jest zdecydowanie trudniej. Jak możesz zmienić to że twój nowy partner partnerka ma małe dzieci nawet jak podrosną to przecież nie znikną. Jak jest spawaczem i pracuje w Norwegii to ciężko żeby z dnia na dzień został urzędnikiem w Polsce i miał pracę pon pt a druga strona może mieć coś co nie pozwoli jej się ruszyć z Polski np jako polonistka ciężko będzie znaleźć pracę w Norwegii takich przykładów jest masa

Ja z kolei uważam, że życie niesie ze sobą tyle niespodzianek, że się nigdy wszystkiego nie przewidzi i dlatego nie ma co upierać się przy jakimś const. Jeśli zaś ktoś już kieruje się ścisłymi wytycznymi i nie jest w stanie nic zmienić, to już jego sprawa. Co do twojego przykładu to akurat znam nauczycielkę, która przeprowadziła się do Finlandii i podjęła całkiem inną pracę z sukcesem.

750

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Nie rozstanie to nie zawsze jest dobre serio zawsze warto walczyć ale chyba nie ma co do upadłego

Czasem niewarto walczyc a wrecz nie nalezy. Ty wiesz najlepiej i nie mowie tego złośliwie. Sa przypadki jak Twoj ex kiedy trzeba uciekac gdzie pieprz rosnie tak szybko jak sie da. Choc zycie bywa gowniane i pewne rzeczy choć niby logiczne nie wychodza nam...

751

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Nie rozstanie to nie zawsze jest dobre serio zawsze warto walczyć ale chyba nie ma co do upadłego

Czasem niewarto walczyc a wrecz nie nalezy. Ty wiesz najlepiej i nie mowie tego złośliwie. Sa przypadki jak Twoj ex kiedy trzeba uciekac gdzie pieprz rosnie tak szybko jak sie da. Choc zycie bywa gowniane i pewne rzeczy choć niby logiczne nie wychodza nam...

Tak nie widzę tu złośliwości w tym przypadku nie warto było walczyć aż tak długo. Tak poniosłam porażkę za którą zapłaciłam i płacę bardzo wysoką cenę

752

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

. Po pierwsze na terapię że tak co tydzień to chodziłam w marcu i kwietniu ubiegłego roku a później już nie było mi po drodze.

To wiele wyjaśnia.
i mylisz się , szansę na związek masz, ale bez przepracowania złych wzorców z dzieciństwa trafisz na manipulanta, jak Twój były

Sama manipuluje, ale jeszcze nie wiem, czy nauczyła się tego w dzieciństwie, czy później.
Z terapią jej "nie po drodze". Czyżby rys narcystyczny?  smile

A Kaszpir nie chce sobie brać na głowę kłopotów z jakąś (nieogarniętą) babą (z dzieciakami), bo już się wystarczająco sparzył (zmądrzał).
To nie jest trudno zrozumieć i nie ma sensu tego rozkładać na czynniki pierwsze.

Teraz albo znajdzie sobie jakąś miłą kobietę (poza apkami), albo będzie przez następne kilka lat narzekał na forum.

753

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
Ela210 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

. Po pierwsze na terapię że tak co tydzień to chodziłam w marcu i kwietniu ubiegłego roku a później już nie było mi po drodze.

To wiele wyjaśnia.
i mylisz się , szansę na związek masz, ale bez przepracowania złych wzorców z dzieciństwa trafisz na manipulanta, jak Twój były

Sama manipuluje, ale jeszcze nie wiem, czy nauczyła się tego w dzieciństwie, czy później.
Z terapią jej "nie po drodze". Czyżby rys narcystyczny?  smile

A Kaszpir nie chce sobie brać na głowę kłopotów z jakąś (nieogarniętą) babą (z dzieciakami), bo już się wystarczająco sparzył (zmądrzał).
To nie jest trudno zrozumieć i nie ma sensu tego rozkładać na czynniki pierwsze.

Teraz albo znajdzie sobie jakąś miłą kobietę (poza apkami), albo będzie przez następne kilka lat narzekał na forum.

Po prostu przestałam mieć możliwość jeżdżenia na 9 rano w każdy wtorek z uwagi na zmianę pracy.

754

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Karma, nie czytasz uważnie:
nie interesuje mnie jak sobie żyją ludzie: jeśli chcą luźnych relacji to ich sprawa, ale domniemanie że z takich relacji urodzi im się coś poważnego to nieuprawnione myślenie i kobieta koło 40 powinna to wiedzieć. I z jakimi osobami ta relacja bedzie mieć szansę by być tylko taka też powinno się przewidzieć OD POCZĄTKU.

dlaczego uważam że Kaszpir jest lata świetlne przed Minnie?
na początku rzucał się na relacje pod wpływem emocji i bez przemyślenia.
i masz rację, nie jest On za bardzo refleksyjny, bo gdyby był to by nie musiał przerzucać kupy gnoju w swoim życiu.
nie każdy jest refleksyjny, nie każdy ma do tego "oprogramowanie"
ale jest też inna ścieżka: poprzez doświadczenia.
I On nią kroczy- wymagania rosną, a nie maleją- i to jest dobra droga dla niego.
ja jestem refleksyjna i mam na pewno więcej narzędzi do analizy relacji. Więc do takich wniosków doszłąm juz wczesniej bez rzucania się w bezsensowne relacje. Dlatego portal randkowy nie był poligonem doświadczalnym, tylko ostrą selekcją.
i dla jasności- ostatniej relacji Kaszpira nie uważam za niepotrzebną- uważam że to był krok milowy w jego życiu.
nie wiem dlaczego nie wyszło- ale przeszło rok nie utrzymuje się bliskiej relacji o takim stopniu intymności.
wiec w założeniu chcieli oboje być ze sobą.
analiza pogłebiona co poszło nie tak przydałaby się
myślę że to dobry moment na terapię.
Z Minnie jest dużo gorzej bo na terapii jest długo, ale wniosków brak.


Nie wiem czemu tak bezrefleksyjnie trzymasz sztamę z kaszpirem.ktory słowo w słowo pisze to samo co te 3 lata temu a jedziesz po Minnie. Dla mnie dziewczyna ma dużo autorefleksji ale niestety za dużo krytycyzmu i czarnowidztwa wobec swojej sytuacji, przy dobrej terapii lub pracy nad sobą takiej ogólnie nie opartej na tym syfiastym forum stanie na nogi i znajdzie fajnego faceta. I serio w to wierzę bo jest zbyt ogarnięta i atrakcyjna żeby się marnowała. Tylko ma narazie co ma w głowie i myśli źle o sobie niestety

Poza tym pierdzielisz jakieś farmazony o relacjach luźnych 40 latek ile ty tam znasz 40 letnich kobiet i mężczyzn? To są jakieś twoje chore fantazje.

Kaszpir jest za głupi albo leniwy żeby wyciągnąć wnioski a już napewno ma za duże ego żeby uznać że to on źle wybiera albo po dłuższym poznaniu nie rokuje na partnera życiowego. Tylko on nie chce się nad sobą zastanowić woli obarczyć cały zły system, aplikacje, grube kobiety (sam jest pulpetem) i wszystko ale co on to nie ma do zaoferowania.

Nie będę się tu dużo pluć i przerzucać na argumenty bo mam serdecznie gdzieś czy ten typ sobie kogoś znajdzie czy nie i jakie ma wymagania bo już mówiłam, wymagania może se mieć rynek to właśnie zweryfikował. Fajne laski chcą fajnych facetów i kropka.
. I pochyl się nad tym co piszesz w stosunku do kogoś kto właśnie jest w większym kryzysie i potrzebuje empatii mam na myśli Minnie bo narazie jesteś złośliwa pizda do kobiet a trzymasz sztamę grubego leniwego dziada co uroił sobie że ma jakieś większe prawa na rynku matrymonialnym

Łojezu, jaki (kolejny już) wylew żółci! big_smile big_smile big_smile
Karma, byłaś zdrowo pierdolnięta, jesteś i niestety wygląda na to że taka zostaniesz do śmierci. Cóż poradzić, nie mój problem.
A propos przepracowywania: przepracuj swojego pierdolca na moim punkcie, już po raz kolejny widzę że ci mocno we łbie siedzę big_smile

755

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Karma, nie czytasz uważnie:
nie interesuje mnie jak sobie żyją ludzie: jeśli chcą luźnych relacji to ich sprawa, ale domniemanie że z takich relacji urodzi im się coś poważnego to nieuprawnione myślenie i kobieta koło 40 powinna to wiedzieć. I z jakimi osobami ta relacja bedzie mieć szansę by być tylko taka też powinno się przewidzieć OD POCZĄTKU.

dlaczego uważam że Kaszpir jest lata świetlne przed Minnie?
na początku rzucał się na relacje pod wpływem emocji i bez przemyślenia.
i masz rację, nie jest On za bardzo refleksyjny, bo gdyby był to by nie musiał przerzucać kupy gnoju w swoim życiu.
nie każdy jest refleksyjny, nie każdy ma do tego "oprogramowanie"
ale jest też inna ścieżka: poprzez doświadczenia.
I On nią kroczy- wymagania rosną, a nie maleją- i to jest dobra droga dla niego.
ja jestem refleksyjna i mam na pewno więcej narzędzi do analizy relacji. Więc do takich wniosków doszłąm juz wczesniej bez rzucania się w bezsensowne relacje. Dlatego portal randkowy nie był poligonem doświadczalnym, tylko ostrą selekcją.
i dla jasności- ostatniej relacji Kaszpira nie uważam za niepotrzebną- uważam że to był krok milowy w jego życiu.
nie wiem dlaczego nie wyszło- ale przeszło rok nie utrzymuje się bliskiej relacji o takim stopniu intymności.
wiec w założeniu chcieli oboje być ze sobą.
analiza pogłebiona co poszło nie tak przydałaby się
myślę że to dobry moment na terapię.
Z Minnie jest dużo gorzej bo na terapii jest długo, ale wniosków brak.


Nie wiem czemu tak bezrefleksyjnie trzymasz sztamę z kaszpirem.ktory słowo w słowo pisze to samo co te 3 lata temu a jedziesz po Minnie. Dla mnie dziewczyna ma dużo autorefleksji ale niestety za dużo krytycyzmu i czarnowidztwa wobec swojej sytuacji, przy dobrej terapii lub pracy nad sobą takiej ogólnie nie opartej na tym syfiastym forum stanie na nogi i znajdzie fajnego faceta. I serio w to wierzę bo jest zbyt ogarnięta i atrakcyjna żeby się marnowała. Tylko ma narazie co ma w głowie i myśli źle o sobie niestety

Poza tym pierdzielisz jakieś farmazony o relacjach luźnych 40 latek ile ty tam znasz 40 letnich kobiet i mężczyzn? To są jakieś twoje chore fantazje.

Kaszpir jest za głupi albo leniwy żeby wyciągnąć wnioski a już napewno ma za duże ego żeby uznać że to on źle wybiera albo po dłuższym poznaniu nie rokuje na partnera życiowego. Tylko on nie chce się nad sobą zastanowić woli obarczyć cały zły system, aplikacje, grube kobiety (sam jest pulpetem) i wszystko ale co on to nie ma do zaoferowania.

Nie będę się tu dużo pluć i przerzucać na argumenty bo mam serdecznie gdzieś czy ten typ sobie kogoś znajdzie czy nie i jakie ma wymagania bo już mówiłam, wymagania może se mieć rynek to właśnie zweryfikował. Fajne laski chcą fajnych facetów i kropka.
. I pochyl się nad tym co piszesz w stosunku do kogoś kto właśnie jest w większym kryzysie i potrzebuje empatii mam na myśli Minnie bo narazie jesteś złośliwa pizda do kobiet a trzymasz sztamę grubego leniwego dziada co uroił sobie że ma jakieś większe prawa na rynku matrymonialnym

Łojezu, jaki (kolejny już) wylew żółci! big_smile big_smile big_smile
Karma, byłaś zdrowo pierdolnięta, jesteś i niestety wygląda na to że taka zostaniesz do śmierci. Cóż poradzić, nie mój problem.
A propos przepracowywania: przepracuj swojego pierdolca na moim punkcie, już po raz kolejny widzę że ci mocno we łbie siedzę big_smile

Jej ,ale Cię dawno nie było tu

756 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-04-24 06:08:51)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Nie rozstanie to nie zawsze jest dobre serio zawsze warto walczyć ale chyba nie ma co do upadłego

Czasem nie warto walczyć a wręcz nie należy. Ty wiesz najlepiej i nie mówię tego złośliwie. Sa przypadki jak Twój ex kiedy trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie tak szybko jak się da. Choć życie bywa gówniane i pewne rzeczy choć niby logiczne nie wychodzą nam...

Uważam podobnie. To kwestia także nastawienia i gotowości na zmiany. Nie ma co męczyć  się z kimś, bo ma, na przykład odpowiedni wiek, pasującą sytuację rodzinną, figurę czy mieszka w promieniu 50 km, a jednak z nim nie wychodzi.

757

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

I słuchaj i czytaj  co pisze Karma  autorze, bo mądrze pisze i chce dobrze..

758

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Karma, nie czytasz uważnie:
nie interesuje mnie jak sobie żyją ludzie: jeśli chcą luźnych relacji to ich sprawa, ale domniemanie że z takich relacji urodzi im się coś poważnego to nieuprawnione myślenie i kobieta koło 40 powinna to wiedzieć. I z jakimi osobami ta relacja bedzie mieć szansę by być tylko taka też powinno się przewidzieć OD POCZĄTKU.

dlaczego uważam że Kaszpir jest lata świetlne przed Minnie?
na początku rzucał się na relacje pod wpływem emocji i bez przemyślenia.
i masz rację, nie jest On za bardzo refleksyjny, bo gdyby był to by nie musiał przerzucać kupy gnoju w swoim życiu.
nie każdy jest refleksyjny, nie każdy ma do tego "oprogramowanie"
ale jest też inna ścieżka: poprzez doświadczenia.
I On nią kroczy- wymagania rosną, a nie maleją- i to jest dobra droga dla niego.
ja jestem refleksyjna i mam na pewno więcej narzędzi do analizy relacji. Więc do takich wniosków doszłąm juz wczesniej bez rzucania się w bezsensowne relacje. Dlatego portal randkowy nie był poligonem doświadczalnym, tylko ostrą selekcją.
i dla jasności- ostatniej relacji Kaszpira nie uważam za niepotrzebną- uważam że to był krok milowy w jego życiu.
nie wiem dlaczego nie wyszło- ale przeszło rok nie utrzymuje się bliskiej relacji o takim stopniu intymności.
wiec w założeniu chcieli oboje być ze sobą.
analiza pogłebiona co poszło nie tak przydałaby się
myślę że to dobry moment na terapię.
Z Minnie jest dużo gorzej bo na terapii jest długo, ale wniosków brak.


Nie wiem czemu tak bezrefleksyjnie trzymasz sztamę z kaszpirem.ktory słowo w słowo pisze to samo co te 3 lata temu a jedziesz po Minnie. Dla mnie dziewczyna ma dużo autorefleksji ale niestety za dużo krytycyzmu i czarnowidztwa wobec swojej sytuacji, przy dobrej terapii lub pracy nad sobą takiej ogólnie nie opartej na tym syfiastym forum stanie na nogi i znajdzie fajnego faceta. I serio w to wierzę bo jest zbyt ogarnięta i atrakcyjna żeby się marnowała. Tylko ma narazie co ma w głowie i myśli źle o sobie niestety

Poza tym pierdzielisz jakieś farmazony o relacjach luźnych 40 latek ile ty tam znasz 40 letnich kobiet i mężczyzn? To są jakieś twoje chore fantazje.

Kaszpir jest za głupi albo leniwy żeby wyciągnąć wnioski a już napewno ma za duże ego żeby uznać że to on źle wybiera albo po dłuższym poznaniu nie rokuje na partnera życiowego. Tylko on nie chce się nad sobą zastanowić woli obarczyć cały zły system, aplikacje, grube kobiety (sam jest pulpetem) i wszystko ale co on to nie ma do zaoferowania.

Nie będę się tu dużo pluć i przerzucać na argumenty bo mam serdecznie gdzieś czy ten typ sobie kogoś znajdzie czy nie i jakie ma wymagania bo już mówiłam, wymagania może se mieć rynek to właśnie zweryfikował. Fajne laski chcą fajnych facetów i kropka.
. I pochyl się nad tym co piszesz w stosunku do kogoś kto właśnie jest w większym kryzysie i potrzebuje empatii mam na myśli Minnie bo narazie jesteś złośliwa pizda do kobiet a trzymasz sztamę grubego leniwego dziada co uroił sobie że ma jakieś większe prawa na rynku matrymonialnym

Łojezu, jaki (kolejny już) wylew żółci! big_smile big_smile big_smile
Karma, byłaś zdrowo pierdolnięta, jesteś i niestety wygląda na to że taka zostaniesz do śmierci. Cóż poradzić, nie mój problem.
A propos przepracowywania: przepracuj swojego pierdolca na moim punkcie, już po raz kolejny widzę że ci mocno we łbie siedzę big_smile

Masz rację, zapamiętałam sobie takiego przegrywa bardzo dobrze na tyle żeby pamiętać że ojciec z dzieckiem, golodupiec, skąpiec który najniższym kosztem i wysiłkiem chce mieć związek to ostatnia kategoria i najgorszy sort matrymonialny. W zasadzie to ci dziękuję za twoją aktywność na tym forum, to co pisałeś i jak pisałeś dało mi wspaniale spojrzenie na facetów dzięki temu naprawdę uniknęłam katastrofy życiowej.

Mówię poważnie dziękuję.

Dlatego mówię minni  niech sobie poczyta was  i wyostrzy zmysły na takich pajaców jak wy wtedy uniknie bycia z takim czymś. Przysłużyłeś się tu więc nie jesteś aż tak bezużyteczny tanie otwarcie smile

759

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:

Masz rację, zapamiętałam sobie takiego przegrywa bardzo dobrze na tyle żeby pamiętać że ojciec z dzieckiem, golodupiec, skąpiec który najniższym kosztem i wysiłkiem chce mieć związek to ostatnia kategoria i najgorszy sort matrymonialny. W zasadzie to ci dziękuję za twoją aktywność na tym forum, to co pisałeś i jak pisałeś dało mi wspaniale spojrzenie na facetów dzięki temu naprawdę uniknęłam katastrofy życiowej.

Mówię poważnie dziękuję.

Dlatego mówię minni  niech sobie poczyta was  i wyostrzy zmysły na takich pajaców jak wy wtedy uniknie bycia z takim czymś. Przysłużyłeś się tu więc nie jesteś aż tak bezużyteczny tanie otwarcie smile

coż, takie to czasem własnie bywa .

760

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Po prostu przestałam mieć możliwość jeżdżenia na 9 rano w każdy wtorek z uwagi na zmianę pracy.

Jeśli masz możliwość to wróć.

Jeśli nie dla siebie, to dla swojego dziecka.

761

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Po prostu przestałam mieć możliwość jeżdżenia na 9 rano w każdy wtorek z uwagi na zmianę pracy.

Jeśli masz możliwość to wróć.

Jeśli nie dla siebie, to dla swojego dziecka.

Wróć do czego? Do związku z mezem ma wracać? Czy co?

762

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Po prostu przestałam mieć możliwość jeżdżenia na 9 rano w każdy wtorek z uwagi na zmianę pracy.

Jeśli masz możliwość to wróć.

Jeśli nie dla siebie, to dla swojego dziecka.

Nie chce mi się za bardzo szukać innego terapeuty a znalezienie kogoś z aktualną moją dyspozycyjnością jest bardzo trudne.

Z soba sobie coraz lepiej radzę wiem że czasem frustracja jest bardzo duża, czasem mam momenty że czuję się skrzywdzona że dlaczego mnie to spotkało, że czemu inni mają normalne rodziny tylko ja nie mogłam stworzyć dla mojego dziecka. Staram się jej to wynagrodzić wytłumaczyć że czasem tak jest lepiej.
Oczywiście że trudno jest być samotną matką bo wszędzie ostracyzm, ale z czasem da się i do tego przywyknąć.

763

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
Farmer napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Po prostu przestałam mieć możliwość jeżdżenia na 9 rano w każdy wtorek z uwagi na zmianę pracy.

Jeśli masz możliwość to wróć.

Jeśli nie dla siebie, to dla swojego dziecka.

Nie chce mi się za bardzo szukać innego terapeuty a znalezienie kogoś z aktualną moją dyspozycyjnością jest bardzo trudne.

Z soba sobie coraz lepiej radzę wiem że czasem frustracja jest bardzo duża, czasem mam momenty że czuję się skrzywdzona że dlaczego mnie to spotkało, że czemu inni mają normalne rodziny tylko ja nie mogłam stworzyć dla mojego dziecka. Staram się jej to wynagrodzić wytłumaczyć że czasem tak jest lepiej.
Oczywiście że trudno jest być samotną matką bo wszędzie ostracyzm, ale z czasem da się i do tego przywyknąć.

Ja sama wychowuje córkę od kad skończyła 3 miesiące życia i przez te wszystkie lata jakoś nigdy nie odczułam w Anglii, że jestem gorsza z tego powodu.

764

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

A Kaszpir nie chce sobie brać na głowę kłopotów z jakąś (nieogarniętą) babą (z dzieciakami), bo już się wystarczająco sparzył (zmądrzał).
To nie jest trudno zrozumieć i nie ma sensu tego rozkładać na czynniki pierwsze.

Teraz albo znajdzie sobie jakąś miłą kobietę (poza apkami), albo będzie przez następne kilka lat narzekał na forum.

Ciekawe podejście, tylko kim jest ta "miła kobieta"?

Co do dzieci, to myślę, że Autor nie musi sie obawiać, bo kobiety z jego zakresu wiekowego prawdopodobnie będą miały pełnoletnie już dawno dzieci, może nawet wnuki, więc odpadną cudze wywiadówki czy wspólne wakację i objazdy Disneylandów, bo dzieci chcą.

765

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Julka to jest trochę inna sytuacja. Zgłaszasz dziecko do ubezpieczenia w pracy i pytania skąd inne nazwisko, pytania ile osób w gospodarstwie bo jest fundusz socjalny i później dziwnie wszyscy wiedząh że jesteś samotną matką. Ogólnie to mam w nosie to, bardziej mnie boli jak się dzieci w szkole mojej córki pytają dlatego czasem jedzie w innym kierunku po szkole jak wraca do taty.

766

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Farmer napisał/a:

A Kaszpir nie chce sobie brać na głowę kłopotów z jakąś (nieogarniętą) babą (z dzieciakami), bo już się wystarczająco sparzył (zmądrzał).
To nie jest trudno zrozumieć i nie ma sensu tego rozkładać na czynniki pierwsze.

Teraz albo znajdzie sobie jakąś miłą kobietę (poza apkami), albo będzie przez następne kilka lat narzekał na forum.

Ciekawe podejście, tylko kim jest ta "miła kobieta"?

Co do dzieci, to myślę, że Autor nie musi sie obawiać, bo kobiety z jego zakresu wiekowego prawdopodobnie będą miały pełnoletnie już dawno dzieci, może nawet wnuki, więc odpadną cudze wywiadówki czy wspólne wakację i objazdy Disneylandów, bo dzieci chcą.

W wieku 40 lat wnuki? Kaszpir szuka 40latki a nie 48 latki a i te czasem mają małe np 8 letnie dzieci

767 Ostatnio edytowany przez złoto (2025-04-24 20:58:00)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:
złoto napisał/a:
Farmer napisał/a:

A Kaszpir nie chce sobie brać na głowę kłopotów z jakąś (nieogarniętą) babą (z dzieciakami), bo już się wystarczająco sparzył (zmądrzał).
To nie jest trudno zrozumieć i nie ma sensu tego rozkładać na czynniki pierwsze.

Teraz albo znajdzie sobie jakąś miłą kobietę (poza apkami), albo będzie przez następne kilka lat narzekał na forum.

Ciekawe podejście, tylko kim jest ta "miła kobieta"?

Co do dzieci, to myślę, że Autor nie musi sie obawiać, bo kobiety z jego zakresu wiekowego prawdopodobnie będą miały pełnoletnie już dawno dzieci, może nawet wnuki, więc odpadną cudze wywiadówki czy wspólne wakację i objazdy Disneylandów, bo dzieci chcą.

W wieku 40 lat wnuki? Kaszpir szuka 40latki a nie 48 latki a i te czasem mają małe np 8 letnie dzieci

W takim razie "bezpieczniej" szukać 48 czy 50 latki. Mogą mieć 8 letnie dzieci, ale częściej ich dzieci są już w okolicach matury albo po studiach.

768

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
minnie.89 napisał/a:
złoto napisał/a:

Ciekawe podejście, tylko kim jest ta "miła kobieta"?

Co do dzieci, to myślę, że Autor nie musi sie obawiać, bo kobiety z jego zakresu wiekowego prawdopodobnie będą miały pełnoletnie już dawno dzieci, może nawet wnuki, więc odpadną cudze wywiadówki czy wspólne wakację i objazdy Disneylandów, bo dzieci chcą.

W wieku 40 lat wnuki? Kaszpir szuka 40latki a nie 48 latki a i te czasem mają małe np 8 letnie dzieci

W takim razie "bezpieczniej" szukać 48 czy 50 latki. Mogą mieć 8 letnie dzieci, ale częściej ich dzieci są już w okolicach matury albo po studiach.

48 i 50 to już często wnuki maja

769

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
złoto napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

W wieku 40 lat wnuki? Kaszpir szuka 40latki a nie 48 latki a i te czasem mają małe np 8 letnie dzieci

W takim razie "bezpieczniej" szukać 48 czy 50 latki. Mogą mieć 8 letnie dzieci, ale częściej ich dzieci są już w okolicach matury albo po studiach.

48 i 50 to już często wnuki maja

Przecież piszę.  Dzieci już dorosłe, więc odpada ich wychowywanie czy przebywanie z nimi codziennie.

770

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Nie chce mi się za bardzo szukać innego terapeuty a znalezienie kogoś z aktualną moją dyspozycyjnością jest bardzo trudne.

Jeśli masz kasę, to terapeuci też przyjmują zdalnie. Nawet ci bardzo dobrzy.

minnie.89 napisał/a:

Z soba sobie coraz lepiej radzę wiem że czasem frustracja jest bardzo duża, czasem mam momenty że czuję się skrzywdzona że dlaczego mnie to spotkało, że czemu inni mają normalne rodziny tylko ja nie mogłam stworzyć dla mojego dziecka. Staram się jej to wynagrodzić wytłumaczyć że czasem tak jest lepiej.

Z twoich wpisów widać tą frustrację i poczucie skrzywdzenia.
Z opisu jak się zachowujesz w stosunku do byłego odnoszę wrażenie, że nie dajesz dziecku najlepszego przykładu.

minnie.89 napisał/a:

Oczywiście że trudno jest być samotną matką bo wszędzie ostracyzm, ale z czasem da się i do tego przywyknąć.

To nie ostracyzm. Samotnych matek jest obecnie 2,1 miliona i robi się z tego duży problem społeczny.

771

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

To nie ostracyzm. Samotnych matek jest obecnie 2,1 miliona i robi się z tego duży problem społeczny.

Przecież nie wiadomo, czy one naprawdę są samotne, czy tylko figurują jako samotne dla korzyści z tego płynących.

772

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Farmer napisał/a:

To nie ostracyzm. Samotnych matek jest obecnie 2,1 miliona i robi się z tego duży problem społeczny.

Przecież nie wiadomo, czy one naprawdę są samotne, czy tylko figurują jako samotne dla korzyści z tego płynących.

W Anglii dużo kobiet udaje samotne matki,żeby np szybciej mieszkanie dostać z urzedu i nie musieć wynajmowac z mężem. Natomiast z drugiej strony to też prawda, że takich kobiet jest coraz więcej,które same dzieci wychowuja

773 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-04-25 07:06:35)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Nie wiem czemu tak bezrefleksyjnie trzymasz sztamę z kaszpirem.ktory słowo w słowo pisze to samo co te 3 lata temu a jedziesz po Minnie. Dla mnie dziewczyna ma dużo autorefleksji ale niestety za dużo krytycyzmu i czarnowidztwa wobec swojej sytuacji, przy dobrej terapii lub pracy nad sobą takiej ogólnie nie opartej na tym syfiastym forum stanie na nogi i znajdzie fajnego faceta. I serio w to wierzę bo jest zbyt ogarnięta i atrakcyjna żeby się marnowała. Tylko ma narazie co ma w głowie i myśli źle o sobie niestety

Poza tym pierdzielisz jakieś farmazony o relacjach luźnych 40 latek ile ty tam znasz 40 letnich kobiet i mężczyzn? To są jakieś twoje chore fantazje.

Kaszpir jest za głupi albo leniwy żeby wyciągnąć wnioski a już napewno ma za duże ego żeby uznać że to on źle wybiera albo po dłuższym poznaniu nie rokuje na partnera życiowego. Tylko on nie chce się nad sobą zastanowić woli obarczyć cały zły system, aplikacje, grube kobiety (sam jest pulpetem) i wszystko ale co on to nie ma do zaoferowania.

Nie będę się tu dużo pluć i przerzucać na argumenty bo mam serdecznie gdzieś czy ten typ sobie kogoś znajdzie czy nie i jakie ma wymagania bo już mówiłam, wymagania może se mieć rynek to właśnie zweryfikował. Fajne laski chcą fajnych facetów i kropka.
. I pochyl się nad tym co piszesz w stosunku do kogoś kto właśnie jest w większym kryzysie i potrzebuje empatii mam na myśli Minnie bo narazie jesteś złośliwa pizda do kobiet a trzymasz sztamę grubego leniwego dziada co uroił sobie że ma jakieś większe prawa na rynku matrymonialnym

Łojezu, jaki (kolejny już) wylew żółci! big_smile big_smile big_smile
Karma, byłaś zdrowo pierdolnięta, jesteś i niestety wygląda na to że taka zostaniesz do śmierci. Cóż poradzić, nie mój problem.
A propos przepracowywania: przepracuj swojego pierdolca na moim punkcie, już po raz kolejny widzę że ci mocno we łbie siedzę big_smile

Masz rację, zapamiętałam sobie takiego przegrywa bardzo dobrze na tyle żeby pamiętać że ojciec z dzieckiem, golodupiec, skąpiec który najniższym kosztem i wysiłkiem chce mieć związek to ostatnia kategoria i najgorszy sort matrymonialny. W zasadzie to ci dziękuję za twoją aktywność na tym forum, to co pisałeś i jak pisałeś dało mi wspaniale spojrzenie na facetów dzięki temu naprawdę uniknęłam katastrofy życiowej.

Mówię poważnie dziękuję.

Dlatego mówię minni  niech sobie poczyta was  i wyostrzy zmysły na takich pajaców jak wy wtedy uniknie bycia z takim czymś. Przysłużyłeś się tu więc nie jesteś aż tak bezużyteczny tanie otwarcie smile

Uuuuu, ale się znowu babiszcze spruło, aż piana wścieklizny z pyska cieknie big_smile

Widzisz złotko, podstawowa luka w twoim rozumowaniu polega na tym, że nie tylko nie uniknęłaś katastrofy, ale wręcz nie mogłaś jej uniknąć gdyż... sama nią jesteś jako kobieta i człowiek, w pełnym tego słowa znaczeniu. Gdyby trafił się jakiś nieświadomy naiwniak zainteresowany tobą, to wystarczyłyby mu już twoje wpisy z tej strony by zobaczył red flag wielkości chińskiej flagi na stadionie podczas uroczystego wydarzenia sportowego. Każdy rozsądny facet* będzie omijał szerokim łukiem takie zajadłe, tępe babisko jak ty, takie jakie samo się najlepiej przedstawiło w powyższych wpisach.

Właśnie dlatego się stąd zwinąłem: fora, takie jak to czy Kafeteria, to szambo z nadreprezentacją takich żmij (w dodatku tyleż zajadłych co mało lotnych, o idealna reprezentantko tego gatunku) jak ty, a siedzenie tutaj ma równie wielkie zalety jak kąpiele w szambie; nie jestem masochistą by zostawać w tym syfie, a takie indywidua jak ty tylko mnie utwierdzają w tym, że omijanie takich miejsc jak to jest słuszne. Tak  więc (jak to pięknie ujęłaś) przysłużyłaś mi się, tak samo jak spotkanie agresywnego menela stanowi najlepszą naukę w kwestii zasadności szwendania się po zmroku po podejrzanych dzielnicach. Miłego plucia się na innych smile

PS. Ze względu na to co napisałem wyżej, raczej nie będę ci tu dotrzymywać towarzystwa, więc pluj się swobodnie; może raz w czasie zajrzę by się pośmiać wink

*) oczywiście stado klakierów z kółka wzajemnej adoracji (na czele z "jea", która popisała się totalnym brakiem logiki w ostatnim poście adresowanym do Kaszpira) i reszty tych, którzy szczerze mnie nie cierpią, zaraz da ci jak najlepsze referencje, ale niestety: ze względu na brak obiektywności w/w referencje te będą mieć artość zużytego papieru toaletowego wink

774

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Nie chce mi się za bardzo szukać innego terapeuty a znalezienie kogoś z aktualną moją dyspozycyjnością jest bardzo trudne.

Jeśli masz kasę, to terapeuci też przyjmują zdalnie. Nawet ci bardzo dobrzy.

minnie.89 napisał/a:

Z soba sobie coraz lepiej radzę wiem że czasem frustracja jest bardzo duża, czasem mam momenty że czuję się skrzywdzona że dlaczego mnie to spotkało, że czemu inni mają normalne rodziny tylko ja nie mogłam stworzyć dla mojego dziecka. Staram się jej to wynagrodzić wytłumaczyć że czasem tak jest lepiej.

Z twoich wpisów widać tą frustrację i poczucie skrzywdzenia.
Z opisu jak się zachowujesz w stosunku do byłego odnoszę wrażenie, że nie dajesz dziecku najlepszego przykładu.

minnie.89 napisał/a:

Oczywiście że trudno jest być samotną matką bo wszędzie ostracyzm, ale z czasem da się i do tego przywyknąć.

To nie ostracyzm. Samotnych matek jest obecnie 2,1 miliona i robi się z tego duży problem społeczny.

Zawsze chodziłam za kasę nie za darmo nie ma czegoś takiego

Jestem typowa samotna albo samodzielna mama która po rozpadzie nieformalnego związku sama przy udziale byłego wychowuje 11 letnią córkę

775

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir nie wiedziałam że jesteś pod 2 kontami ; )) to 2 to N-o ; ))

Że też tu można 2 konta na 1 osobę zakładać ,gratulacje ; ]]

776 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-25 09:30:51)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

.

777 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-25 09:43:06)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

.

778

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

.

Niestety zdążyłam przeczytać.

779 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-25 10:53:57)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nie chcę uczestniczyć w tej dyskusji.
Z niektórymi osobami rozmowa nie ma sensu.
Cenię dialog z inteligentnymi, normalnymi ludźmi, jednak osoby toksyczne lub chore psychicznie staram się unikać. Nie chcę tracić czasu i nerwów na jałowe dyskusje – często najlepszą odpowiedzią jest brak reakcji.

780

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Zawsze chodziłam za kasę nie za darmo nie ma czegoś takiego

Terapia na NFZ jest.

Jeśli masz $ to ogarnij sobie zdalną terapię.
np. https://trzymsie.pl/psychoterapia-online/

minnie.89 napisał/a:

Jestem typowa samotna albo samodzielna mama która po rozpadzie nieformalnego związku sama przy udziale byłego wychowuje 11 letnią córkę

Nieformalny związek i 11 letnia córka?

Posty [ 716 do 780 z 2 432 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026