Widzę że niektóre osoby zostały mentalnie i z wiedzą rodem z XX wieku 
Nie jestem rolnikiem a pracuje w zupełnie innym zawodzie.
Mieszkam niedaleko miasta i przeniosłem sie z miasta na przedmieścia jak wielu wielu innych. Wystarczy zobaczyć jak dużo domów sie buduje. W tych domach nie mieszka jakaś biedota bo budowa domu w obecnych czasach nie nalezy do najtańszych.
Przeniosłem bo wolałem miec większa przestrzeń i móc robić co chce i kiedy chce i mi takie życie pasuje. Nie ciągnie mnie do miasta bo w miescie i tak pracuje a i żyłem wiele wiele lat.
Więc raczej szukanie po wioskach odpada, bo w większości okolicę zamieszkują takie osoby jak ja które nie mają nic wspólnego z wsią.
Co do tego że na "wsi" kobiety rodzą szybciej od ich miejskich odpowiedników to znów ktoś został z XX wieku 
Nie ma to znaczenia czy dana kobieta mieszka na wsi czy w mieście. Zależy tylko od danej kobiety a nie od tego gdzie mieszka.
Po prostu zaczynam rozumiem czemu większosć osob które były po długim zwiazku, maja swój bagaż takze doświadczeń nie chcą już nowego związku.
Mają świadomość że bardzo trudno i często tak naprawdę nie ma to wielkiego sensu.
Ja raczej z portalu zrezygnuje. Mam bardzo mało par i naprawdę rzadko. A jak coś wpadnie to szybko się okazuje że to jedynie strata czasu bo nie widzę żadnego plusy wejścia w zwiazek z taką kobietą.
A bez tego po co mi związek ?
Raczej myślę że jak wielu innych zostanę sam. Mam co robić, mam swoje zainteresowania.
A jakby się udało kogoś ciekawego znaleźć to fajnie, jak nie to trudno.
Na pewno nie wejdę w coś gdzie nie będę widział sensu ani żadnych plusów, bo szkoda mi życia aby sobie jest schrzanić ...