netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

360 odpowiedzi14 928 wyświetleńzałożony przez VincenttGogh, 22.01.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 361 ]

131

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
VincenttGogh napisał/a:
ZłaAniaGroźnaGrysie napisał/a:

Powiem tak, Niech Ci forumowicze pomogą zrozumieć te problemy. Z tego nie będzie przyszłości i nie dlatego, że Ty chcesz wszystko sam, bo ja też tak mam i to nie przeszkadza w budowaniu związku, tylko dlatego, że traktujesz dziewczynę jak niewolnika. Swoje życie ma zostawić, swoją pracę ma zostawić i rodzić dzieci. A ten argument o zatrudnieniu i prasowaniu koszul to poniżej pasa Ci powiem. Takie myślenie utwierdza mnie w moich postanowieniach.

Dziewczyno, w którym miejscy ja pisałem, że ma zostawić pracę i rodzić dzieci? Ona lubi swoją pracę i nie sądzę żeby chciała zniej rezygnować, ja zresztą też nie mam wobec niej oczekiwań żeby się zwolniła i siedziała w domu.

A koszulami wiedziałem, że część się zbulwersuje ale tak to wygląda. Naprawdę jej nie prosilem o to i niczego nawet nie sugerowałem. Sam nienawidzę prasować a tego typu usługi są śiesznie tanie, kilka lat temu płaciłem 6 zł za wyprasowanie 1 koszuli, teraz pewnie bliżej 10-12. Więc w skali miesiaca mówimy o wydatku 100-200 zł, każdego na to stać. Sprzątanie mieszkania też drogie nie jest i przeciętną osobę na to stać, ale ze sprzątania nigdy nie korzystałem.

Ja nie cierpie koszul prasowac raz celowo sfajczylam nowa,droga koszula ex to juz wtedy sam prasowal ja nie jestem frajerka by z zelazkiem pol dnia sterczec ksieciu prasowac

132

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
wieka napisał/a:

Z tym, że się dowiesz co ująć w taklej umowie, nie ma szablonu, bo można:

"rozszerzyć wspólność ustawową;
ograniczyć wspólność ustawową;
wyłączyć wspólność ustawową, ustanawiając rozdzielność majątkową;
wyłączyć wspólność ustawową, ustanawiając rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków."

Czyli zawrzeć taką, która będzie bardziej do przełknięcia przez narzeczoną.

Zgadzam się, tylko jak z drugiej strony masz argumenty w stylu "nie po to bierzemy ślub żeby żyć na własny rachunek", "chciałam ślub a nie umowę", "nie znam nikogo kto tak zrobił" itp... to ciężko będzie to zbić umową u notariusza

133

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
VincenttGogh napisał/a:
wieka napisał/a:

Z tym, że się dowiesz co ująć w taklej umowie, nie ma szablonu, bo można:

"rozszerzyć wspólność ustawową;
ograniczyć wspólność ustawową;
wyłączyć wspólność ustawową, ustanawiając rozdzielność majątkową;
wyłączyć wspólność ustawową, ustanawiając rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków."

Czyli zawrzeć taką, która będzie bardziej do przełknięcia przez narzeczoną.

Zgadzam się, tylko jak z drugiej strony masz argumenty w stylu "nie po to bierzemy ślub żeby żyć na własny rachunek", "chciałam ślub a nie umowę", "nie znam nikogo kto tak zrobił" itp... to ciężko będzie to zbić umową u notariusza

Związek z rozsądku. Tutaj tylko jedna strona ma rozsądek. Bo druga po argumentach Nie będziemy się dzielić kosztami po równo, to ona co miesiąc ma wykładać 2000 zł na jedzenie, później dojdą dzieci powinna spier.dalać. Dołóż do tego dwa dni w domu i możesz się pakować.

134

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
ZłaAniaGroźnaGrysie napisał/a:

To jednak tysiak na osobę to razem dwa i z 5 zostaje 3. Do tego dolicz dzieci i coś odłóż. Miałam kiedyś chłopaka, który za moje żył, a za swoje grał na giełdzie. Pozdrawiam.

Zanim doradzicie przeczytajcie ze zrozumieniem to co napisałem wcześniej. Po pierwsze nie mamy dzieci, po drugie napisałem, że narzeczona CZASAMI robi zakupy spożywcze a nie że mnie w 100% obsługuje w tym zakresie, po trzecie nie mówiłem, że za te zakupy, które robi wydaje 1000 zł, nie dzielimy się tym, jak mam czas i coś trzeba kupić to kupuję, jak ona ma czas to ona kupuje, raz w tygodniu jeździmy na większe zakupy ale nigdy tego nie liczyłem bo nigdy mi ta wiedza nie była potrzebna. Gdybym prowadzil zeszyt to co by to zmieniło? Mielibyśmy mniej jeść? Albo jeździć po miescie i szukać promocji na pomidory?

135

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
VincenttGogh napisał/a:
ZłaAniaGroźnaGrysie napisał/a:

To jednak tysiak na osobę to razem dwa i z 5 zostaje 3. Do tego dolicz dzieci i coś odłóż. Miałam kiedyś chłopaka, który za moje żył, a za swoje grał na giełdzie. Pozdrawiam.

Zanim doradzicie przeczytajcie ze zrozumieniem to co napisałem wcześniej. Po pierwsze nie mamy dzieci, po drugie napisałem, że narzeczona CZASAMI robi zakupy spożywcze a nie że mnie w 100% obsługuje w tym zakresie, po trzecie nie mówiłem, że za te zakupy, które robi wydaje 1000 zł, nie dzielimy się tym, jak mam czas i coś trzeba kupić to kupuję, jak ona ma czas to ona kupuje, raz w tygodniu jeździmy na większe zakupy ale nigdy tego nie liczyłem bo nigdy mi ta wiedza nie była potrzebna. Gdybym prowadzil zeszyt to co by to zmieniło? Mielibyśmy mniej jeść? Albo jeździć po miescie i szukać promocji na pomidory?

To byłby Twój jadłospis. Nic by nie zmieniło.:/
Lista zakupów za 600 zł hmm
31x4 zł=124 zł chleb
31x4 zł = 124 zł w promocji szynka
31x 2 zł = 62 zł woda
62x2 zł = 124 zł pomidorowa chińska zupka
31x5 zł= 155 zł mięso mielone garmażeryjne z kota hmm
31x 2zł/ 1kg ziemniaków w promocji = 62 zł
1x11zł=11 zł opakowanie papieru toaletowego
  ----------- bilans 600 zł. Smacznego. hmm

136

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
R_ita2 napisał/a:

Cytuje: Fundamentem małżeństwa jest jedność, nierozerwalność i trwałość, a owocem tego jest więź, która życiu nadaje sens, barwę, daje uszczęśliwiające uczucie przynależności i stwarza "ognisko domowe". Małżeńsko-rodzinną więzią jest to, co jest wspólnym przeżyciem radości, trudów i wysiłków, które przecież jednoczą. Przejawia się to we wzajemnym zrozumieniu, zaangażowaniu, rozsądnej tolerancji i solidarności wyrażanej na zewnątrz określeniem "my".

Dla mnie małżeństwo to WSPÓLNOTA. Jeśli razem jesteście na szczycie to razem też spadacie i idziecie na dno... RAZEM. Wasze, a nie twoje i jej.

Powiem Ci tak- jak wychodziłam za męża to był dyrektorem operacyjnym, każde miało jakiś tam swój majątek. Teraz mąż został wiceprezesem czyli jak się dowiedziałam z fajnych źródeł odpowiada za błędy całym majątkiem swoim czyli naszym. Przymykałam oczy na ryzyka z tym związane, aż w końcu napisałam do prawnika jak chronić majątek osobisty, to co nabywam po śłubie... rozłam! JA WIERZĄCA dopuściła myśl by rozerwać wspólnotę i liczyć się jak Żydzi wink dla ochrony siebie.

Może uświadom partnerce skoro tę intercyzę chcesz co ją czeka na wypadek jak CI się noga powinie?


Ale wiesz, że to tak nie działa? Naprawdę trzeba się postarać, żeby członek zarządu jakiejś spółki musiał pokryć długi tej spółki z prywatnego majątku.


Członek zarządu może się zwolnić z odpowiedzialności z art. 299 Ksh, jeżeli wykaże, że:

we właściwym czasie złożono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu;

137

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
R_ita2 napisał/a:
VincenttGogh napisał/a:
R_ita2 napisał/a:

Cytuje: Fundamentem małżeństwa jest jedność, nierozerwalność i trwałość, a owocem tego jest więź, która życiu nadaje sens, barwę, daje uszczęśliwiające uczucie przynależności i stwarza "ognisko domowe". Małżeńsko-rodzinną więzią jest to, co jest wspólnym przeżyciem radości, trudów i wysiłków, które przecież jednoczą. Przejawia się to we wzajemnym zrozumieniu, zaangażowaniu, rozsądnej tolerancji i solidarności wyrażanej na zewnątrz określeniem "my".

Dla mnie małżeństwo to WSPÓLNOTA. Jeśli razem jesteście na szczycie to razem też spadacie i idziecie na dno... RAZEM. Wasze, a nie twoje i jej.

Powiem Ci tak- jak wychodziłam za męża to był dyrektorem operacyjnym, każde miało jakiś tam swój majątek. Teraz mąż został wiceprezesem czyli jak się dowiedziałam z fajnych źródeł odpowiada za błędy całym majątkiem swoim czyli naszym. Przymykałam oczy na ryzyka z tym związane, aż w końcu napisałam do prawnika jak chronić majątek osobisty, to co nabywam po śłubie... rozłam! JA WIERZĄCA dopuściła myśl by rozerwać wspólnotę i liczyć się jak Żydzi wink dla ochrony siebie.

Może uświadom partnerce skoro tę intercyzę chcesz co ją czeka na wypadek jak CI się noga powinie?


Ale wiesz, że to tak nie działa? Naprawdę trzeba się postarać, żeby członek zarządu jakiejś spółki musiał pokryć długi tej spółki z prywatnego majątku.


Członek zarządu może się zwolnić z odpowiedzialności z art. 299 Ksh, jeżeli wykaże, że:

we właściwym czasie złożono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu;

Powiem Ci tak, długo odwracałam wzrok od tej kwestii, teraz skupiłam się tylko na sobie.... o co mam do siebie wyrzutki. wierzę, że mąż nie jest w ciemię bity i potrafi zabezpieczyć swoje interesy, ma i księgową i prawnika więc zapewne wiedział jak co zminimalizować, jak ograniczyć ryzyka,  ale ja zamknięta i przerażona zmianami w życiu myslę tylko o sobie i sama chcę wprowadzić bodaj to się nazywało umowny ustrój ograniczonej wspólności majątkowej. Chcę oddać mu pól domu które mi przepisał w zamian za spłacone małe mieszkanie bo nie pracuje zarobkowo, wykonuje niezarobkową pracę czyli wychowuje dziecko i prowadzę dom więc coś mi się za to należy bo poświęciłam karierę na rzecz jego  wink Także wiesz....

Zapierdzielanie w domu dla faceta to nie.praca,lecz niewolnictwo

138

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
R_ita2 napisał/a:
VincenttGogh napisał/a:
R_ita2 napisał/a:

Cytuje: Fundamentem małżeństwa jest jedność, nierozerwalność i trwałość, a owocem tego jest więź, która życiu nadaje sens, barwę, daje uszczęśliwiające uczucie przynależności i stwarza "ognisko domowe". Małżeńsko-rodzinną więzią jest to, co jest wspólnym przeżyciem radości, trudów i wysiłków, które przecież jednoczą. Przejawia się to we wzajemnym zrozumieniu, zaangażowaniu, rozsądnej tolerancji i solidarności wyrażanej na zewnątrz określeniem "my".

Dla mnie małżeństwo to WSPÓLNOTA. Jeśli razem jesteście na szczycie to razem też spadacie i idziecie na dno... RAZEM. Wasze, a nie twoje i jej.

Powiem Ci tak- jak wychodziłam za męża to był dyrektorem operacyjnym, każde miało jakiś tam swój majątek. Teraz mąż został wiceprezesem czyli jak się dowiedziałam z fajnych źródeł odpowiada za błędy całym majątkiem swoim czyli naszym. Przymykałam oczy na ryzyka z tym związane, aż w końcu napisałam do prawnika jak chronić majątek osobisty, to co nabywam po śłubie... rozłam! JA WIERZĄCA dopuściła myśl by rozerwać wspólnotę i liczyć się jak Żydzi wink dla ochrony siebie.

Może uświadom partnerce skoro tę intercyzę chcesz co ją czeka na wypadek jak CI się noga powinie?


Ale wiesz, że to tak nie działa? Naprawdę trzeba się postarać, żeby członek zarządu jakiejś spółki musiał pokryć długi tej spółki z prywatnego majątku.


Członek zarządu może się zwolnić z odpowiedzialności z art. 299 Ksh, jeżeli wykaże, że:

we właściwym czasie złożono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu;

Powiem Ci tak, długo odwracałam wzrok od tej kwestii, teraz skupiłam się tylko na sobie.... o co mam do siebie wyrzutki. wierzę, że mąż nie jest w ciemię bity i potrafi zabezpieczyć swoje interesy, ma i księgową i prawnika więc zapewne wiedział jak co zminimalizować, jak ograniczyć ryzyka,  ale ja zamknięta i przerażona zmianami w życiu myslę tylko o sobie i sama chcę wprowadzić bodaj to się nazywało umowny ustrój ograniczonej wspólności majątkowej. Chcę oddać mu pól domu które mi przepisał w zamian za spłacone małe mieszkanie bo nie pracuje zarobkowo, wykonuje niezarobkową pracę czyli wychowuje dziecko i prowadzę dom więc coś mi się za to należy bo poświęciłam karierę na rzecz jego  wink Także wiesz....

I na bank będzie rozwód. Dlatego ja swoje przed ślubem bym spłaciła. Znajomy ma kredyt na siebie i po rozwodzie żona chce od niego połowę mieszkania, które on spłaca. Także jaja.

139 Ostatnio edytowany przez ZłaAniaGroźnaGrysie (2024-01-23 21:39:45)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

W ogóle to mnie te posty autora bawią jak je czytam, bo od razu mi na myśl przychodzi, że niedługo takich mieszkań będę miała trzy, dwa dam pod wynajem. Później leżycho i po co mi facet. A jak będzie mi się nudziło to adoptuję sobie dzieci, albo sama zmajstruję i tyle mnie widzieli.

140

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
VincenttGogh napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A jak dokładnie miałaby ta intercyza wyglądać?
Jaki zapis chcesz w niej umieścić, który by regulował wzajemny dorobek małżeński?
Czy żona może liczyć na jakieś "dofinansowanie" gdyby na niej spoczywała większa część  obowiązków domowych i tych związanych z wychowywaniem dzieci?
Czy może planujesz zatrudnić kilka osób do prowadzenia domu +opiekunka do dziecka mieszkająca na stałe, tak żeby żona mogła się poświęcić  rozwijaniu swojego potencjału i robieniu kariery?

Standardowo, czyli dochody z mojej pracy są moimi dochodami a dochody z pracy mojej przyszłej żony są jej dochodami, każdy odpowiada za swoje zobowiązania i każdy może dysponować swoim majątkiem według uznania.

Nie rozmawialiśmy o "dofinansowaniu" bo myślę, że ani ona nie czuje się wykorzystywana ani ja obsługiwany. Nie mam problemu ze zrobieniem prania czy ugotowaniem czegoś, a jak mi się nie chce albo nie mam czasu to zamawiam albo wychodzimy na miasto. Ale jeżeli sytuacja by się zmieniła np. ze względu na dzieci to też nie miałbym problemu z zatrudnieniem żony u siebie (wirtualny etat legalny nie jest, ale też żadną tajemnicą nie jest że część rodzin tak funkcjonuje, kobieta ma wynagrodzenie, opłacana składki emerytalne, chorobowe itd... przez firmę męża bo zajmuje się małymi dziećmi) na czas kiedy musiałaby zrezygnować ze swoje pracy.

Zatrudniania kilku osób nie planuję, ale kogoś do pomocy bym mógł. Zresztą jak mieszkałem sam to miałem Panią, która raz w tygodniu zabiera moje koszule do prasowania i następnego dnia odwoziła mi je uprasowane bo po prostu nienawidzę tego robić. Moglibyśmy wrócić do podobnego modelu tylko o rozszerzonym zakresie usług, nie jest to jakiś problem dla mnie. Teraz prasuje mi narzeczona, ale zaznaczam, że nigdy o to nie prosiłem, temat miałem ogarnięty po swojemu ale ona stwierdziła, że to wstyd żeby obca kobieta mi prasowała ubrania i że ona to będzie robiła. Skoro ja nie muszę to w sumie wszystko jedno smile
Ale to jedyne obowiązki jakich unikam, z praniem nie mam żadnego problemu bo w sumie w dzisiejszych czasach wrzucenie ciuchów i kapsułki a następnie wciśnięcie 2 guzików to nie problem i samo się pranie robi, gotować lubię i jak mam czas to często to robię, sprzątać trochę mniej lubię ale też to robię. Zresztą przy 2 dorosłych osobach, które nie mają natury syfiarzy tego sprzątania też nie ma niewiadomo ile.

To ja Ci powiem ze swojego punktu widzenia smile
Gdy mam na starcie własne mieszkanie, do którego mogę wrócić w razie rozwodu, to bym na taki układ " każdy dysponuje swoim" mogła przystać. Bo nie może być tak, że mąż mnie po kilku latach wyprasza mnie ze swojego domu i idę sobie rezydować w namiocie pod mostem nad Loarą. Gdy razem ludzie się dorabiają, to razem mają co podzielić, a gdy jedno ma wszystko a drugie musi się go trzymać i godzić na wszystko aby żyć, to nie jest dobry/sprawiedliwy  układ. Z pensji 5 tys nikt sobie sam mieszkania nie kupi, bez względu na płeć, dlatego ludzie dorabiają się razem i w razie czego dzielą wspólny dorobek. Jak sam będziesz zarabiał 50 tys a żona 5 to nie weźmiesz razem z nią kredytu na mieszkanie. No chyba, że weźmiesz, ale to by intercyza też musiała zawierać.
Ja akurat nie miałam takiego problemu, ale ludzie mają i trzeba to brać pod uwagę. Bo widziałam przypadki, że dziewczyna szła mieszkać do teściów, a po 20 latach wychodziła z walizką, bo mąż nie chciał się dorabiać wspólnego mieszkania i pieniądze szły na mniej istotne rzeczy. W przypadku takich dysproporcji dochodowych sytuacja może być analogiczna.
Po drugie celowałabym w partnera z podobnymi dochodami do własnych, żeby nie robić za ubogą krewną. Jak mamy sobie kupować dobre kosmetyki czy ubrania, to każdego stać na podobne, jak mamy jechać na urlop, to nie patrzę, żeby on mi zafundował wczasy, na które mnie nie stać, tylko każdy sobie bez problemu zapłaci i jedziemy w jedno miejsce.
Najwięcej problemów rodzą dysproporcje w posiadaniu. Ludzie nie czują się biedni czy gorsi gdy inni maja podobnie. To się pojawia gdy jednego małżonka stać na wszystko a drugi musi się przyglądać albo liczyć na pańską łaskę. To nie jest partnerstwo.
Wolałabym żyć na bardzo średnim poziomie z mężem przy którym czuję się komfortowo, niż w takich układach jakie Ty proponujesz.

141

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Agnes76 napisał/a:
VincenttGogh napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A jak dokładnie miałaby ta intercyza wyglądać?
Jaki zapis chcesz w niej umieścić, który by regulował wzajemny dorobek małżeński?
Czy żona może liczyć na jakieś "dofinansowanie" gdyby na niej spoczywała większa część  obowiązków domowych i tych związanych z wychowywaniem dzieci?
Czy może planujesz zatrudnić kilka osób do prowadzenia domu +opiekunka do dziecka mieszkająca na stałe, tak żeby żona mogła się poświęcić  rozwijaniu swojego potencjału i robieniu kariery?

Standardowo, czyli dochody z mojej pracy są moimi dochodami a dochody z pracy mojej przyszłej żony są jej dochodami, każdy odpowiada za swoje zobowiązania i każdy może dysponować swoim majątkiem według uznania.

Nie rozmawialiśmy o "dofinansowaniu" bo myślę, że ani ona nie czuje się wykorzystywana ani ja obsługiwany. Nie mam problemu ze zrobieniem prania czy ugotowaniem czegoś, a jak mi się nie chce albo nie mam czasu to zamawiam albo wychodzimy na miasto. Ale jeżeli sytuacja by się zmieniła np. ze względu na dzieci to też nie miałbym problemu z zatrudnieniem żony u siebie (wirtualny etat legalny nie jest, ale też żadną tajemnicą nie jest że część rodzin tak funkcjonuje, kobieta ma wynagrodzenie, opłacana składki emerytalne, chorobowe itd... przez firmę męża bo zajmuje się małymi dziećmi) na czas kiedy musiałaby zrezygnować ze swoje pracy.

Zatrudniania kilku osób nie planuję, ale kogoś do pomocy bym mógł. Zresztą jak mieszkałem sam to miałem Panią, która raz w tygodniu zabiera moje koszule do prasowania i następnego dnia odwoziła mi je uprasowane bo po prostu nienawidzę tego robić. Moglibyśmy wrócić do podobnego modelu tylko o rozszerzonym zakresie usług, nie jest to jakiś problem dla mnie. Teraz prasuje mi narzeczona, ale zaznaczam, że nigdy o to nie prosiłem, temat miałem ogarnięty po swojemu ale ona stwierdziła, że to wstyd żeby obca kobieta mi prasowała ubrania i że ona to będzie robiła. Skoro ja nie muszę to w sumie wszystko jedno smile
Ale to jedyne obowiązki jakich unikam, z praniem nie mam żadnego problemu bo w sumie w dzisiejszych czasach wrzucenie ciuchów i kapsułki a następnie wciśnięcie 2 guzików to nie problem i samo się pranie robi, gotować lubię i jak mam czas to często to robię, sprzątać trochę mniej lubię ale też to robię. Zresztą przy 2 dorosłych osobach, które nie mają natury syfiarzy tego sprzątania też nie ma niewiadomo ile.

To ja Ci powiem ze swojego punktu widzenia smile
Gdy mam na starcie własne mieszkanie, do którego mogę wrócić w razie rozwodu, to bym na taki układ " każdy dysponuje swoim" mogła przystać. Bo nie może być tak, że mąż mnie po kilku latach wyprasza mnie ze swojego domu i idę sobie rezydować w namiocie pod mostem nad Loarą. Gdy razem ludzie się dorabiają, to razem mają co podzielić, a gdy jedno ma wszystko a drugie musi się go trzymać i godzić na wszystko aby żyć, to nie jest dobry/sprawiedliwy  układ. Z pensji 5 tys nikt sobie sam mieszkania nie kupi, bez względu na płeć, dlatego ludzie dorabiają się razem i w razie czego dzielą wspólny dorobek. Jak sam będziesz zarabiał 50 tys a żona 5 to nie weźmiesz razem z nią kredytu na mieszkanie. No chyba, że weźmiesz, ale to by intercyza też musiała zawierać.
Ja akurat nie miałam takiego problemu, ale ludzie mają i trzeba to brać pod uwagę. Bo widziałam przypadki, że dziewczyna szła mieszkać do teściów, a po 20 latach wychodziła z walizką, bo mąż nie chciał się dorabiać wspólnego mieszkania i pieniądze szły na mniej istotne rzeczy. W przypadku takich dysproporcji dochodowych sytuacja może być analogiczna.
Po drugie celowałabym w partnera z podobnymi dochodami do własnych, żeby nie robić za ubogą krewną. Jak mamy sobie kupować dobre kosmetyki czy ubrania, to każdego stać na podobne, jak mamy jechać na urlop, to nie patrzę, żeby on mi zafundował wczasy, na które mnie nie stać, tylko każdy sobie bez problemu zapłaci i jedziemy w jedno miejsce.
Najwięcej problemów rodzą dysproporcje w posiadaniu. Ludzie nie czują się biedni czy gorsi gdy inni maja podobnie. To się pojawia gdy jednego małżonka stać na wszystko a drugi musi się przyglądać albo liczyć na pańską łaskę. To nie jest partnerstwo.
Wolałabym żyć na bardzo średnim poziomie z mężem przy którym czuję się komfortowo, niż w takich układach jakie Ty proponujesz.

Dlatego dziekuje Bogu,ze dostalam mieszkanie to jak cos bede znow w zwiazku facet idzie mieszkac do mnie  bo ja nie frajerka by opuszczac swoje gniazdo dla cudzej willi. Pozniej rozstanie, rozwod to ja zostaje na swoim a on.sie martwi

142

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
JuliaUK33 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
VincenttGogh napisał/a:

Standardowo, czyli dochody z mojej pracy są moimi dochodami a dochody z pracy mojej przyszłej żony są jej dochodami, każdy odpowiada za swoje zobowiązania i każdy może dysponować swoim majątkiem według uznania.

Nie rozmawialiśmy o "dofinansowaniu" bo myślę, że ani ona nie czuje się wykorzystywana ani ja obsługiwany. Nie mam problemu ze zrobieniem prania czy ugotowaniem czegoś, a jak mi się nie chce albo nie mam czasu to zamawiam albo wychodzimy na miasto. Ale jeżeli sytuacja by się zmieniła np. ze względu na dzieci to też nie miałbym problemu z zatrudnieniem żony u siebie (wirtualny etat legalny nie jest, ale też żadną tajemnicą nie jest że część rodzin tak funkcjonuje, kobieta ma wynagrodzenie, opłacana składki emerytalne, chorobowe itd... przez firmę męża bo zajmuje się małymi dziećmi) na czas kiedy musiałaby zrezygnować ze swoje pracy.

Zatrudniania kilku osób nie planuję, ale kogoś do pomocy bym mógł. Zresztą jak mieszkałem sam to miałem Panią, która raz w tygodniu zabiera moje koszule do prasowania i następnego dnia odwoziła mi je uprasowane bo po prostu nienawidzę tego robić. Moglibyśmy wrócić do podobnego modelu tylko o rozszerzonym zakresie usług, nie jest to jakiś problem dla mnie. Teraz prasuje mi narzeczona, ale zaznaczam, że nigdy o to nie prosiłem, temat miałem ogarnięty po swojemu ale ona stwierdziła, że to wstyd żeby obca kobieta mi prasowała ubrania i że ona to będzie robiła. Skoro ja nie muszę to w sumie wszystko jedno smile
Ale to jedyne obowiązki jakich unikam, z praniem nie mam żadnego problemu bo w sumie w dzisiejszych czasach wrzucenie ciuchów i kapsułki a następnie wciśnięcie 2 guzików to nie problem i samo się pranie robi, gotować lubię i jak mam czas to często to robię, sprzątać trochę mniej lubię ale też to robię. Zresztą przy 2 dorosłych osobach, które nie mają natury syfiarzy tego sprzątania też nie ma niewiadomo ile.

To ja Ci powiem ze swojego punktu widzenia smile
Gdy mam na starcie własne mieszkanie, do którego mogę wrócić w razie rozwodu, to bym na taki układ " każdy dysponuje swoim" mogła przystać. Bo nie może być tak, że mąż mnie po kilku latach wyprasza mnie ze swojego domu i idę sobie rezydować w namiocie pod mostem nad Loarą. Gdy razem ludzie się dorabiają, to razem mają co podzielić, a gdy jedno ma wszystko a drugie musi się go trzymać i godzić na wszystko aby żyć, to nie jest dobry/sprawiedliwy  układ. Z pensji 5 tys nikt sobie sam mieszkania nie kupi, bez względu na płeć, dlatego ludzie dorabiają się razem i w razie czego dzielą wspólny dorobek. Jak sam będziesz zarabiał 50 tys a żona 5 to nie weźmiesz razem z nią kredytu na mieszkanie. No chyba, że weźmiesz, ale to by intercyza też musiała zawierać.
Ja akurat nie miałam takiego problemu, ale ludzie mają i trzeba to brać pod uwagę. Bo widziałam przypadki, że dziewczyna szła mieszkać do teściów, a po 20 latach wychodziła z walizką, bo mąż nie chciał się dorabiać wspólnego mieszkania i pieniądze szły na mniej istotne rzeczy. W przypadku takich dysproporcji dochodowych sytuacja może być analogiczna.
Po drugie celowałabym w partnera z podobnymi dochodami do własnych, żeby nie robić za ubogą krewną. Jak mamy sobie kupować dobre kosmetyki czy ubrania, to każdego stać na podobne, jak mamy jechać na urlop, to nie patrzę, żeby on mi zafundował wczasy, na które mnie nie stać, tylko każdy sobie bez problemu zapłaci i jedziemy w jedno miejsce.
Najwięcej problemów rodzą dysproporcje w posiadaniu. Ludzie nie czują się biedni czy gorsi gdy inni maja podobnie. To się pojawia gdy jednego małżonka stać na wszystko a drugi musi się przyglądać albo liczyć na pańską łaskę. To nie jest partnerstwo.
Wolałabym żyć na bardzo średnim poziomie z mężem przy którym czuję się komfortowo, niż w takich układach jakie Ty proponujesz.

Dlatego dziekuje Bogu,ze dostalam mieszkanie to jak cos bede znow w zwiazku facet idzie mieszkac do mnie  bo ja nie frajerka by opuszczac swoje gniazdo dla cudzej willi. Pozniej rozstanie, rozwod to ja zostaje na swoim a on.sie martwi

Też musisz podpisać intercyzę i na wszystko brać fvry, remonty generalne też najlepiej przed ślubem.

143

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Później przy rozwodzie tyle darowizny, tyle wkładu własnego, tyle spłaciłaś.

144

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
ZłaAniaGroźnaGrysie napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

To ja Ci powiem ze swojego punktu widzenia smile
Gdy mam na starcie własne mieszkanie, do którego mogę wrócić w razie rozwodu, to bym na taki układ " każdy dysponuje swoim" mogła przystać. Bo nie może być tak, że mąż mnie po kilku latach wyprasza mnie ze swojego domu i idę sobie rezydować w namiocie pod mostem nad Loarą. Gdy razem ludzie się dorabiają, to razem mają co podzielić, a gdy jedno ma wszystko a drugie musi się go trzymać i godzić na wszystko aby żyć, to nie jest dobry/sprawiedliwy  układ. Z pensji 5 tys nikt sobie sam mieszkania nie kupi, bez względu na płeć, dlatego ludzie dorabiają się razem i w razie czego dzielą wspólny dorobek. Jak sam będziesz zarabiał 50 tys a żona 5 to nie weźmiesz razem z nią kredytu na mieszkanie. No chyba, że weźmiesz, ale to by intercyza też musiała zawierać.
Ja akurat nie miałam takiego problemu, ale ludzie mają i trzeba to brać pod uwagę. Bo widziałam przypadki, że dziewczyna szła mieszkać do teściów, a po 20 latach wychodziła z walizką, bo mąż nie chciał się dorabiać wspólnego mieszkania i pieniądze szły na mniej istotne rzeczy. W przypadku takich dysproporcji dochodowych sytuacja może być analogiczna.
Po drugie celowałabym w partnera z podobnymi dochodami do własnych, żeby nie robić za ubogą krewną. Jak mamy sobie kupować dobre kosmetyki czy ubrania, to każdego stać na podobne, jak mamy jechać na urlop, to nie patrzę, żeby on mi zafundował wczasy, na które mnie nie stać, tylko każdy sobie bez problemu zapłaci i jedziemy w jedno miejsce.
Najwięcej problemów rodzą dysproporcje w posiadaniu. Ludzie nie czują się biedni czy gorsi gdy inni maja podobnie. To się pojawia gdy jednego małżonka stać na wszystko a drugi musi się przyglądać albo liczyć na pańską łaskę. To nie jest partnerstwo.
Wolałabym żyć na bardzo średnim poziomie z mężem przy którym czuję się komfortowo, niż w takich układach jakie Ty proponujesz.

Dlatego dziekuje Bogu,ze dostalam mieszkanie to jak cos bede znow w zwiazku facet idzie mieszkac do mnie  bo ja nie frajerka by opuszczac swoje gniazdo dla cudzej willi. Pozniej rozstanie, rozwod to ja zostaje na swoim a on.sie martwi

Też musisz podpisać intercyzę i na wszystko brać fvry, remonty generalne też najlepiej przed ślubem.

Ja chetnie bym podpisala intercyze w tych czasach naiwnoscia jest tego nie zrobic

145

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
JuliaUK33 napisał/a:
ZłaAniaGroźnaGrysie napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Dlatego dziekuje Bogu,ze dostalam mieszkanie to jak cos bede znow w zwiazku facet idzie mieszkac do mnie  bo ja nie frajerka by opuszczac swoje gniazdo dla cudzej willi. Pozniej rozstanie, rozwod to ja zostaje na swoim a on.sie martwi

Też musisz podpisać intercyzę i na wszystko brać fvry, remonty generalne też najlepiej przed ślubem.

Ja chetnie bym podpisala intercyze w tych czasach naiwnoscia jest tego nie zrobic

Ja też, ale w tych czasach naiwnością jest wziąć ślub. Niedawno gdzieś na forum czytałam gość pisał, że u dziewczyny by mieszkał i kasę zbierał. Najbezpieczniej jest wejść w związek też z singlem, który ma mieszkanie. Wtedy rozchodzicie się i każdy na swoje.

146

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
ZłaAniaGroźnaGrysie napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
ZłaAniaGroźnaGrysie napisał/a:

Też musisz podpisać intercyzę i na wszystko brać fvry, remonty generalne też najlepiej przed ślubem.

Ja chetnie bym podpisala intercyze w tych czasach naiwnoscia jest tego nie zrobic

Ja też, ale w tych czasach naiwnością jest wziąć ślub. Niedawno gdzieś na forum czytałam gość pisał, że u dziewczyny by mieszkał i kasę zbierał. Najbezpieczniej jest wejść w związek też z singlem, który ma mieszkanie. Wtedy rozchodzicie się i każdy na swoje.

To tez opcja moze byc kazdy ma swoje mieszkanie

147 Ostatnio edytowany przez Shoggies (2024-01-24 01:21:14)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Przede wszystkim porozmawiaj Autorze ze swoją partnerką, czego ona się tak naprawdę boi w związku z tą intercyzą. Każdy człowiek podchodzi do tego inaczej i nie ma uniwersalnej prawdy dla wszystkich.

Może ona patrzy na małżeństwo, jako ideę wspólnoty, w której wszystko jest wspólne.

Może odczuwa presję, bo jak ktoś z jej bliskiego otoczenia się dowie, że podpisała intercyzę, to będzie uważana za gorszą, wybrakowaną, frajerke.

Może się boi, że skoro nie chcesz wspólnoty majątkowej, to może planujesz ją zostawić.

Może myśli, że jej nie ufasz.

A może jest pazerna i chce się ustawić.

Tutaj może być wiele powodów i ona je zna, a my tu na forum możemy tylko spekulować.

Ciebie frustruje to, że ona ma problem z Twoją potrzebą podpisania intercyzy i nie potrafisz jej zrozumieć, my nie siedzimy w jej głowie i możemy mówić tylko ze swojego doświadczenia albo na podstawie tego co nam się wydaje, że byśmy zrobili w waszej sytuacji.

Niektórzy podchodzą do małżeństwa z pozycji wartości religijnych,  tradycyjnych albo romantycznych, ale ma ono też konsekwencje prawne, o których trzeba myśleć jak się w nie wstępuje.

Szczera rozmowa z partnerką da Ci jasność. A jak się dowiesz co się pod tym lękiem kryje będziecie mogli wypracować jakieś rozwiązania.

Może się na koniec okazać, że wcale nie o intercyzę chodzi.

Natomiast moim zdaniem intercyza jest dobrym pomysłem i chroni obie strony. Nie uważam, że ryzyko wspólnego pójścia na dno w imię wspólnoty jest czymś szczególnie bohaterskim i romantycznym. Dzisiaj gdy ludzie statystycznie żyją po kilkadziesiąt lat, a małżeństwo może trwać długie dekady nie ma pewności w jaki sposób partner będzie się zachowywał, czy nie narobi długów, czy nie będzie nierozsądnie zarządzał majątkiem za plecami małżonka. Nawet pomimo gorącej miłości i głębokiego zaufania trzeba takie ryzyka wliczać w koszty.

Gdybym miała brać ślub to tylko z intercyzą.

Daj znać jak poszła rozmowa z narzeczoną.

148 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2024-01-24 11:02:49)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Salomonka napisał/a:

Bzdury skopiowane gdzieś tam smile

Podałam jeden przykład, ale można takich podać całą listę. Nie chodzi tylko o nieruchomości, ale to mi najszybciej przyszło do glowy.
Z resztą nie będę robiła więcej off topu. big_smile

Jakże typowa dla ciebie reakcja, kiedy coś nie pasuje do twojej wizji/retoryki lol
Tak się składa że bliska mi osoba właśnie finalizuje sprzedaż mieszkania,  z wykorzystaniem agencji (nie krzakowej) handlu nieruchomościami i goście w tym siedzący jednak znają przyczyny zjawiska wink

Podobnie jest z tym posądzeniem o trolling autora (ciekawe że jakoś np. Smutnej, która nawet otwarcie się do tego przyznaje, trollingu nie wypominasz...); co, jak wydaje 8 tysi to troll? Są ludzie, którzy dobrze zarabiają i nie chodzą w ciuchach od Armaniego, nie gardzą produktami z Biedry czy Decathlonu (jak choćby kuzyn mojej ex, który ma firmę, beemę w leasingu, dwa razy w roku zabiera rodzinę na wycieczki za granicę, nieraz daleko... a patrząc na niego nie powiedziałabyś że to ktoś więcej niż zwykły "Mirek"; soki Riviva czy inne produkty marek dyskontowo-hipermarketowych też ci pewnie do prezesa firmy nie pasują?). Już ktoś ci tu słusznie zarzucił że masz pierdolca na punkcie statusu (widać wychodzące kompleksy z dzieciństwa). I druga rzecz: gość jest prezesem swojej firemki; gdybyś rzeczywiście prowadziła coś podobnego, to wiedziałabyś ile da się wepchnąć w koszty firmy (na czele z kosztami leasingowanego auta, ale nie tylko; "BARDZO" nie tylko). Dalej: gość może mieszkać w mieszkaniu, nie w domu. Innymi słowy: jak to się wszystko doda, to 8 koła miesięcznie jest bardzo realne; to znaczy jeśli ktoś nie musi zaleczać dawnych traum szastaniem kasą.

Podobnie realne są wydatki jego partnerki (a zmieszczenie się w tauzenie to już na pewno) jeśli jej wydatki (a na to wskazuje opis) ograniczają się do wyskoczenia 3 razy w tygodniu po świeże pieczywo i coś do pieczywa do najbliższej Żabki (a tak to najprawdopodobniej wygląda, sądząc z opisu; przecież OIDP autor nawet zaznaczył że główne zakupy gastronomiczne (i nie tylko) robi on. Skąd to wiem? Ano dlatego że z moją partnerką raz na tydzień jeździmy do hipermarketu zrobić zakupy na tydzień; jak się wyłączy te tygodniowe zakupy, to to co ona musi sobie w okolicznej Żabie dokupić daje jakieś kilka stów w skali miesiąca (a tauzena na pewno nie przekracza); a przecież te cotygodniowe zakupy robi ON...

Tak, Salomonka. Wierzę że siedzisz sobie w tej Hiszpanii, ale widać też jak bardzo cię odkleiło od polskiego "tu i teraz".

149

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Bzdury skopiowane gdzieś tam smile

Podałam jeden przykład, ale można takich podać całą listę. Nie chodzi tylko o nieruchomości, ale to mi najszybciej przyszło do glowy.
Z resztą nie będę robiła więcej off topu. big_smile

Jakże typowa dla ciebie reakcja, kiedy coś nie pasuje do twojej wizji/retoryki lol
Tak się składa że bliska mi osoba właśnie finalizuje sprzedaż mieszkania,  z wykorzystaniem agencji (nie krzakowej) handlu nieruchomościami i goście w tym siedzący jednak znają przyczyny zjawiska wink

Podobnie jest z tym posądzeniem o trolling autora (ciekawe że jakoś np. Smutnej, która nawet otwarcie się do tego przyznaje, trollingu nie wypominasz...); co, jak wydaje 8 tysi to troll? Są ludzie, którzy dobrze zarabiają i nie chodzą w ciuchach od Armaniego, nie gardzą produktami z Biedry czy Decathlonu (jak choćby kuzyn mojej ex, który ma firmę, beemę w leasingu, dwa razy w roku zabiera rodzinę na wycieczki za granicę, nieraz daleko... a patrząc na niego nie powiedziałabyś że to ktoś więcej niż zwykły "Mirek"; soki Riviva czy inne produkty marek dyskontowo-hipermarketowych też ci pewnie do prezesa firmy nie pasują?). Już ktoś ci tu słusznie zarzucił że masz pierdolca na punkcie statusu (widać wychodzące kompleksy z dzieciństwa). I druga rzecz: gość jest prezesem swojej firemki; gdybyś rzeczywiście prowadziła coś podobnego, to wiedziałabyś ile da się wepchnąć w koszty firmy (na czele z kosztami leasingowanego auta, ale nie tylko; "BARDZO" nie tylko). Dalej: gość może mieszkać w mieszkaniu, nie w domu. Innymi słowy: jak to się wszystko doda, to 8 koła miesięcznie jest bardzo realne; to znaczy jeśli ktoś nie musi zaleczać dawnych traum szastaniem kasą.

Nowe Otwarcie, ty masz na moim punkcie jakąś obsesję big_smile Lecz się facet.

150

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Salomonka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Bzdury skopiowane gdzieś tam smile

Podałam jeden przykład, ale można takich podać całą listę. Nie chodzi tylko o nieruchomości, ale to mi najszybciej przyszło do glowy.
Z resztą nie będę robiła więcej off topu. big_smile

Jakże typowa dla ciebie reakcja, kiedy coś nie pasuje do twojej wizji/retoryki lol
Tak się składa że bliska mi osoba właśnie finalizuje sprzedaż mieszkania,  z wykorzystaniem agencji (nie krzakowej) handlu nieruchomościami i goście w tym siedzący jednak znają przyczyny zjawiska wink

Podobnie jest z tym posądzeniem o trolling autora (ciekawe że jakoś np. Smutnej, która nawet otwarcie się do tego przyznaje, trollingu nie wypominasz...); co, jak wydaje 8 tysi to troll? Są ludzie, którzy dobrze zarabiają i nie chodzą w ciuchach od Armaniego, nie gardzą produktami z Biedry czy Decathlonu (jak choćby kuzyn mojej ex, który ma firmę, beemę w leasingu, dwa razy w roku zabiera rodzinę na wycieczki za granicę, nieraz daleko... a patrząc na niego nie powiedziałabyś że to ktoś więcej niż zwykły "Mirek"; soki Riviva czy inne produkty marek dyskontowo-hipermarketowych też ci pewnie do prezesa firmy nie pasują?). Już ktoś ci tu słusznie zarzucił że masz pierdolca na punkcie statusu (widać wychodzące kompleksy z dzieciństwa). I druga rzecz: gość jest prezesem swojej firemki; gdybyś rzeczywiście prowadziła coś podobnego, to wiedziałabyś ile da się wepchnąć w koszty firmy (na czele z kosztami leasingowanego auta, ale nie tylko; "BARDZO" nie tylko). Dalej: gość może mieszkać w mieszkaniu, nie w domu. Innymi słowy: jak to się wszystko doda, to 8 koła miesięcznie jest bardzo realne; to znaczy jeśli ktoś nie musi zaleczać dawnych traum szastaniem kasą.

Nowe Otwarcie, ty masz na moim punkcie jakąś obsesję big_smile Lecz się facet.

Doczytaj do końca, zajadła babo, bo w tej reszcie posta dokładnie widać jak jesteś odklejona .

151

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Jakże typowa dla ciebie reakcja, kiedy coś nie pasuje do twojej wizji/retoryki lol
Tak się składa że bliska mi osoba właśnie finalizuje sprzedaż mieszkania,  z wykorzystaniem agencji (nie krzakowej) handlu nieruchomościami i goście w tym siedzący jednak znają przyczyny zjawiska wink

Podobnie jest z tym posądzeniem o trolling autora (ciekawe że jakoś np. Smutnej, która nawet otwarcie się do tego przyznaje, trollingu nie wypominasz...); co, jak wydaje 8 tysi to troll? Są ludzie, którzy dobrze zarabiają i nie chodzą w ciuchach od Armaniego, nie gardzą produktami z Biedry czy Decathlonu (jak choćby kuzyn mojej ex, który ma firmę, beemę w leasingu, dwa razy w roku zabiera rodzinę na wycieczki za granicę, nieraz daleko... a patrząc na niego nie powiedziałabyś że to ktoś więcej niż zwykły "Mirek"; soki Riviva czy inne produkty marek dyskontowo-hipermarketowych też ci pewnie do prezesa firmy nie pasują?). Już ktoś ci tu słusznie zarzucił że masz pierdolca na punkcie statusu (widać wychodzące kompleksy z dzieciństwa). I druga rzecz: gość jest prezesem swojej firemki; gdybyś rzeczywiście prowadziła coś podobnego, to wiedziałabyś ile da się wepchnąć w koszty firmy (na czele z kosztami leasingowanego auta, ale nie tylko; "BARDZO" nie tylko). Dalej: gość może mieszkać w mieszkaniu, nie w domu. Innymi słowy: jak to się wszystko doda, to 8 koła miesięcznie jest bardzo realne; to znaczy jeśli ktoś nie musi zaleczać dawnych traum szastaniem kasą.

Nowe Otwarcie, ty masz na moim punkcie jakąś obsesję big_smile Lecz się facet.

Doczytaj do końca, zajadła babo, bo w tej reszcie posta dokładnie widać jak jesteś odklejona .

Nowe otwarcie... Nie czytam głupot, ale dla ciebie zrobiłam wyjątek smile Ciesz się .

152

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Agnes76 napisał/a:

Porozmawiam z Tobą, do czasu aż nie wyjdziesz poza ramy konkretnej a jednak grzecznej rozmowy, skoncentrowanej na temacie.
Ja nie lubię sięgać po "argumenty" personalne więc proszę abyś też tego nie robił smile

Agnes, po pierwsze: post był ad meritum, tyczący się dokładnie tego co napisałaś, a nie Ciebie osobiście; taką odpowiedź dostałby jakikolwiek autor takiej konkretnie treści. Po drugie: naprawdę, nie robisz mi wielkiej łaski że ze mną dyskutujesz. Nie chcesz, to nie odpowiadaj, ja tej łaski nie potrzebuję, nikt Ci nie każe pod bronią odpisywać.

Agnes76 napisał/a:

Przeciętna kobieta wykonuje w domu pracę kilku specjalistów.
1.Ekonomisty - jak dobrze zagospodarować pieniądze która ma do dyspozycji,
2. Intendenta planującego dobre, bieżące zaopatrzenia domu w środki spożywcze, chemię, ubrania, jakieś artykuły gospodarstwa domowego i inne
3. Kucharki
4. Praczki i konserwatora odzieży oraz innych materiałów.
5. Niani
5.Nauczycielki.
6. Pielęgniarki
7. Sprzątaczki
8. Organizatora rozrywki, sportu i wypoczynku
i jeszcze kilka pewnie by się znalazło wink

Im bardziej kobieta jest inteligentna, zorganizowana, wykształcona  i zaradna, tym lepiej te wszystkie funkcje potrafi pełnić, czyli masz "pracownika" wyższej klasy.
Tego, że ma być ciepła i kochająca nie będę pisać, bo to się rozumie samo przez się.

Tu, powiem szczerze, na chwilę mnie przytkało. Tekst godny agenta, usiłującego wcisnąć swojego klienta pracodawcy i maksymalnie napompować przyszłe wynagrodzenie klienta. Tylko wiesz co? Daj proszę tę listę do przeczytania przeciętnemu pracodawcy, zobaczymy na ile on to wyceni; obawiam się że możesz być zaskoczona i to in minus, m.in. tym że nie zostanie to (wbrew Twoim oczekiwaniom) uznane za "multietatowość" wink

Agnes76 napisał/a:

Czy z racji wysiłku jaki wkłada w swoją rodzinę nic jej się nie należy? Czy to wszystko mąż i dzieci mają dostawać za darmo, bo ma ich kochać?
A co z miłością do niej?

Przepraszam, a ona tam za surogatkę robi czy to JEJ dziecko/dzieci?! Facet JUŻ (ileś lat przed ślubem) pakuje w nią ładnie kasę i dopieszcza; na razie to ONA od iluś lat dostaje za darmo i to sporo.

Agnes76 napisał/a:

Ja nie napisałam, że żadnej intercyzy być nie może. Ja pytam, czy jej się jakieś dofinansowanie należy i jak taki zapis miałby wyglądać, na co ona może liczyć.

Na razie, po jej reakcji, to własnie powinien być zapis pierwotny, z perspektywą jakichś zmian na jej korzyść powiedzmy po... 20 latach  lub gdyby jej mąż dopuścił się zdrady/ chciał ją wymienić na nowszy model (wbrew pozorom to sprawiedliwe rozwiązanie, bo odsieje takie które zaraz po ślubie zaczną planować rozwód). Ujmując rzecz dosadnie: jeśli TAKA wersja by ją mocno uwierała, to znaczy że intercyza w jej wypadku TYM BARDZIEJ jest zasadna.

153

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Porozmawiam z Tobą, do czasu aż nie wyjdziesz poza ramy konkretnej a jednak grzecznej rozmowy, skoncentrowanej na temacie.
Ja nie lubię sięgać po "argumenty" personalne więc proszę abyś też tego nie robił smile

Agnes, po pierwsze: post był ad meritum, tyczący się dokładnie tego co napisałaś, a nie Ciebie osobiście; taką odpowiedź dostałby jakikolwiek autor takiej konkretnie treści. Po drugie: naprawdę, nie robisz mi wielkiej łaski że ze mną dyskutujesz. Nie chcesz, to nie odpowiadaj, ja tej łaski nie potrzebuję, nikt Ci nie każe pod bronią odpisywać.

Agnes76 napisał/a:

Przeciętna kobieta wykonuje w domu pracę kilku specjalistów.
1.Ekonomisty - jak dobrze zagospodarować pieniądze która ma do dyspozycji,
2. Intendenta planującego dobre, bieżące zaopatrzenia domu w środki spożywcze, chemię, ubrania, jakieś artykuły gospodarstwa domowego i inne
3. Kucharki
4. Praczki i konserwatora odzieży oraz innych materiałów.
5. Niani
5.Nauczycielki.
6. Pielęgniarki
7. Sprzątaczki
8. Organizatora rozrywki, sportu i wypoczynku
i jeszcze kilka pewnie by się znalazło wink

Im bardziej kobieta jest inteligentna, zorganizowana, wykształcona  i zaradna, tym lepiej te wszystkie funkcje potrafi pełnić, czyli masz "pracownika" wyższej klasy.
Tego, że ma być ciepła i kochająca nie będę pisać, bo to się rozumie samo przez się.

Tu, powiem szczerze, na chwilę mnie przytkało. Tekst godny agenta, usiłującego wcisnąć swojego klienta pracodawcy i maksymalnie napompować przyszłe wynagrodzenie klienta. Tylko wiesz co? Daj proszę tę listę do przeczytania przeciętnemu pracodawcy, zobaczymy na ile on to wyceni; obawiam się że możesz być zaskoczona i to in minus, m.in. tym że nie zostanie to (wbrew Twoim oczekiwaniom) uznane za "multietatowość" wink

Agnes76 napisał/a:

Czy z racji wysiłku jaki wkłada w swoją rodzinę nic jej się nie należy? Czy to wszystko mąż i dzieci mają dostawać za darmo, bo ma ich kochać?
A co z miłością do niej?

Przepraszam, a ona tam za surogatkę robi czy to JEJ dziecko/dzieci?! Facet JUŻ (ileś lat przed ślubem) pakuje w nią ładnie kasę i dopieszcza; na razie to ONA od iluś lat dostaje za darmo i to sporo.

Agnes76 napisał/a:

Ja nie napisałam, że żadnej intercyzy być nie może. Ja pytam, czy jej się jakieś dofinansowanie należy i jak taki zapis miałby wyglądać, na co ona może liczyć.

Na razie, po jej reakcji, to własnie powinien być zapis pierwotny, z perspektywą jakichś zmian na jej korzyść powiedzmy po... 20 latach  lub gdyby jej mąż dopuścił się zdrady/ chciał ją wymienić na nowszy model (wbrew pozorom to sprawiedliwe rozwiązanie, bo odsieje takie które zaraz po ślubie zaczną planować rozwód). Ujmując rzecz dosadnie: jeśli TAKA wersja by ją mocno uwierała, to znaczy że intercyza w jej wypadku TYM BARDZIEJ jest zasadna.

Za 20 lat to on sam.bedzie stary i kto go bedzie chcial jaki.lepszy model?

154

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Autorze posta, odpowiem trochę pytaniem na pytanie. Czy zgodziłbyś się na taki układ aby prowadzić firmę, gdzie wkładasz 10 razy więcej niż wspólnik a zyskami dzielicie się po połowie? Pytanie oczywiście jest retoryczne, bo nikt kto odrobinę ma logiczne podejście na taki układ się nie zgodzi, gdyż jest on skrajnie niekorzystny. W Twoim przypadku dysproporcja jest jeszcze większa bo z tego co piszesz, partnerka na wspólne wydatki przeznacza jedynie część dochodów. Wskazujesz, że Tobie to nie przeszkadza i to ma jakiś sens, dopóki jesteście razem. Rozwijasz swoją firmę od wielu lat a do tego ponosisz ryzyko związane z jej prowadzeniem. Zauważ jakie było zachowanie Twojej partnerki - zgodziłeś się na ślub ale gdy usłyszała o intercyzie to zaczęły się fochy, wypominanie i ochładzanie relacji. Czyżby zatem prawdziwym celem nie był ślub sam w sobie?:) Teksy "Ty mnie nie kochasz" są jedynie próbą wywarcia wpływu abyś przystał na jej warunki (które są skrajnie niekorzystne dla Ciebie!). Czy jesteś w stanie przewidzieć co będzie za kilka czy kilkanaście lat? Bardzo duża część związków się obecnie rozpada i niestety ale widać tendencję wzrostową. Czy zatem masz oddawać owoce wieloletniej pracy dlatego, że partnerka powiedziała przed urzędnikiem czy też w kościele "TAK", które ją nic nie kosztuje? Sam zwracasz uwagę na potrzebę zabezpieczenia się. I bardzo słusznie! Ciekawe czy Twoja partnerka tak ochoczo wzięłaby ślub bez intercyzy, gdybyś zarabiał 10 razy mniej od niej? Pytanie znowu retoryczne;) Prawdopodobnie nie byłbyś wtedy brany pod uwagę jako kandydat na partnera a tym bardziej na męża. Ma to swoje uwarunkowania biologiczne. Związek aby miał sens z Twojego punktu widzenia musi spełniać Twoje potrzeby. Dlatego w nim jesteś. Wyobraź sobie hipotetyczną sytuację, że nie masz intercyzy i żonie za parę lat zacznie chodzić po głowie myśl o skoku w bok. Jak się o tym dowiesz i wniesiesz o rozwód to zgarnie ona połowę majątku wypracowanego przez czas małżeństwa (pomimo tego, że Twój wkład jest 10 razy większy). A teraz drugi przypadek masz intercyzę. W takim przypadku żona ma o wiele więcej do stracenia co może mieć kolosalny wpływ na jej decyzję. Wyobraź sobie też sytuację, że w waszym związku zaczyna się pieprzyć i to Ty za parę lat chcesz odejść. W takim przypadku masz duże pole manewru bo nikt nie zgarnie wypracowanego przez Ciebie majątku jedynie dlatego, że kiedyś powiedziała "TAK" (co resztą ma realizować jej potrzeby nie Twoje). Czy żona w sytuacji gdy będzie miała zapewnioną połowę wypracowanego majątku może w przyszłości "pokazywać rogi"? Oj tak!!! Bo wtedy nie masz żadnych kart w ręku. Zatem nie zgadzaj się na ślub bez intercyzy i trzymaj się zasady jesteśmy razem korzystaj z moich dóbr ale jak nie jesteśmy to koniec korzystania. Masz głowę na karku, że chcesz się zabezpieczyć i tak trzymaj!

155 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2024-01-24 11:51:57)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Robsonpl napisał/a:

(...) trzymaj się zasady jesteśmy razem korzystaj z moich dóbr ale jak nie jesteśmy to koniec korzystania.(...)

To powinno być motto nie tylko autora, ale i wszystkich wchodzących w związki małżeńskie w podobnej do autora sytuacji (niezależnie od płci).

156

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

157 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-01-24 12:03:02)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Ja niedlugo bede dobrze zarabiac wierze w to jak rozkrece biznes... narazie musze sie zastanowic jakie logo wybrac na piatek czy srebny diament bedzie pasowal czy 3  biale perly na zlotym sznurku, bo jak to bedzie bizuteria to chyba takie logo bedzie pasowac. Chyba, ze mi wybiora cos lepszego

158

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Problem polega na tym, że kobiety do długoterminowych relacji dobierają mężczyzn według innego wzorca. Więc przypadek gdzie kobieta zarabia 10 razy więcej od faceta jest raczej mało prawdopodobny.

159

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
JuliaUK33 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Ja niedlugo bede dobrze zarabiac wierze w to jak rozkrece biznes... narazie musze sie zastanowic jakie logo wybrac na piatek czy srebny diament bedzie pasowal czy 3  biale perly na zlotym sznurku, bo jak to bedzie bizuteria to chyba takie logo bedzie pasowac. Chyba, ze mi wybiora cos lepszego

Julka, co ma wspólnego Twój post z moim, ze na niego odpowiadasz? Nobody cares.

160

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Ja niedlugo bede dobrze zarabiac wierze w to jak rozkrece biznes... narazie musze sie zastanowic jakie logo wybrac na piatek czy srebny diament bedzie pasowal czy 3  biale perly na zlotym sznurku, bo jak to bedzie bizuteria to chyba takie logo bedzie pasowac. Chyba, ze mi wybiora cos lepszego

Julka, co ma wspólnego Twój post z moim, ze na niego odpowiadasz? Nobody cares.

No,ze bede za niedlugo dobrze zarabiac

161

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
JuliaUK33 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Ja niedlugo bede dobrze zarabiac wierze w to jak rozkrece biznes... narazie musze sie zastanowic jakie logo wybrac na piatek czy srebny diament bedzie pasowal czy 3  biale perly na zlotym sznurku, bo jak to bedzie bizuteria to chyba takie logo bedzie pasowac. Chyba, ze mi wybiora cos lepszego

Julka, co ma wspólnego Twój post z moim, ze na niego odpowiadasz? Nobody cares.

No,ze bede za niedlugo dobrze zarabiac

Taaaaaaa. Na pewno big_smile

162

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Loka, ale naprawdę myślisz że w opisanej przez Ciebie sytuacji ktoś będzie miał problem z uznaniem tej intercyzy za zrozumiałą? Nie wspomnę że można być praktycznie pewnym że sama wspomniana kobieta będzie do podpisania takiego dokumentu przez swojego faceta dążyć wink

163

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Loka, ale naprawdę myślisz że w opisanej przez Ciebie sytuacji ktoś będzie miał problem z uznaniem tej intercyzy za zrozumiałą? Nie wspomnę że można być praktycznie pewnym że sama wspomniana kobieta będzie do podpisania takiego dokumentu przez swojego faceta dążyć wink

Tak, jestem absolutnie przekonana, ze przynajmniej połowa facetow tutaj, ktorzy przyklaskują Autorowi, w odwrotnej sytuacji ciskaliby gromy na kobietę.

164

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Loka, ale naprawdę myślisz że w opisanej przez Ciebie sytuacji ktoś będzie miał problem z uznaniem tej intercyzy za zrozumiałą? Nie wspomnę że można być praktycznie pewnym że sama wspomniana kobieta będzie do podpisania takiego dokumentu przez swojego faceta dążyć wink

Dokladnie przeciez to wlasnie ta bogatsza strona zazwyczaj dazy do intercyzy

165

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Loka, ale naprawdę myślisz że w opisanej przez Ciebie sytuacji ktoś będzie miał problem z uznaniem tej intercyzy za zrozumiałą? Nie wspomnę że można być praktycznie pewnym że sama wspomniana kobieta będzie do podpisania takiego dokumentu przez swojego faceta dążyć wink

Tak, jestem absolutnie przekonana, ze przynajmniej połowa facetow tutaj, ktorzy przyklaskują Autorowi, w odwrotnej sytuacji ciskaliby gromy na kobietę.

Cholera, znowu nie w tej połowie jestem big_smile

Ja natomiast przychylam się do dwóch fragmentów  autorstwa Robson.pl:

1. "Korzystaj z moich dóbr póki jesteśmy razem, ale jak nie jesteśmy to koniec korzystania"

2. Opinii że przypadek z taką dysproporcją zarobków na korzyść kobiety to DOPIERO będzie biały kruk wink

I to wszystko mimo zrozumienia idei intercyzy w takiej sytuacji i to NIEZALEŻNIE OD PŁCI smile

166

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Loka, ale naprawdę myślisz że w opisanej przez Ciebie sytuacji ktoś będzie miał problem z uznaniem tej intercyzy za zrozumiałą? Nie wspomnę że można być praktycznie pewnym że sama wspomniana kobieta będzie do podpisania takiego dokumentu przez swojego faceta dążyć wink

Tak, jestem absolutnie przekonana, ze przynajmniej połowa facetow tutaj, ktorzy przyklaskują Autorowi, w odwrotnej sytuacji ciskaliby gromy na kobietę.


a ja jestem przekonana, ze nie

167

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:

Tak, jestem absolutnie przekonana, ze przynajmniej połowa facetow tutaj, ktorzy przyklaskują Autorowi, w odwrotnej sytuacji ciskaliby gromy na kobietę.

To zastanów się czy do takich sytuacji aby kobieta była znacznie bardziej majętna dochodzi i jak często? Ja nie znam takich przypadków poza jednym gdzie kobieta prowadziła firmę z kontaktami międzynarodowymi a facet był zwyczajnym urzędnikiem. I to był krótki związek. Po prostu kobiety zwykle nie wybierają facetów z mniejszymi dochodami. Co więcej znane są częste przypadki, gdy w trakcie związku kobieta zaczęła zarabiać więcej i był to gwóźdź do trumny dla związku.
Ostatnio kolega opowiadał mi ciekawą historię o swojej znajomej. Kobieta około 45 lat od wielu lat prowadzi dużą firmę w branży gdzie są bardzo dobre zarobki. Jest ona sama i jeśli próbuje się z kimś spotykać to są to sami prezesi,  dyrektorzy itp. o zarobkach 30-50 tys. miesięcznie albo i więcej. Problem polega na tym, że po pierwszym spotkaniu oni nie chcą kolejnego. Ale co ciekawe widać w jaki sposób ona stara się dobierać potencjalnych partnerów, pomimo jej bardzo wysokiego statusu majątkowego.

168

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
R_ita2 napisał/a:
VincenttGogh napisał/a:
wieka napisał/a:

Z tym, że się dowiesz co ująć w taklej umowie, nie ma szablonu, bo można:

"rozszerzyć wspólność ustawową;
ograniczyć wspólność ustawową;
wyłączyć wspólność ustawową, ustanawiając rozdzielność majątkową;
wyłączyć wspólność ustawową, ustanawiając rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków."

Czyli zawrzeć taką, która będzie bardziej do przełknięcia przez narzeczoną.

Zgadzam się, tylko jak z drugiej strony masz argumenty w stylu "nie po to bierzemy ślub żeby żyć na własny rachunek", "chciałam ślub a nie umowę", "nie znam nikogo kto tak zrobił" itp... to ciężko będzie to zbić umową u notariusza

Cytuje: Fundamentem małżeństwa jest jedność, nierozerwalność i trwałość, a owocem tego jest więź, która życiu nadaje sens, barwę, daje uszczęśliwiające uczucie przynależności i stwarza "ognisko domowe". Małżeńsko-rodzinną więzią jest to, co jest wspólnym przeżyciem radości, trudów i wysiłków, które przecież jednoczą. Przejawia się to we wzajemnym zrozumieniu, zaangażowaniu, rozsądnej tolerancji i solidarności wyrażanej na zewnątrz określeniem "my".

Dla mnie małżeństwo to WSPÓLNOTA. Jeśli razem jesteście na szczycie to razem też spadacie i idziecie na dno... RAZEM. Wasze, a nie twoje i jej.

Powiem Ci tak- jak wychodziłam za męża to był dyrektorem operacyjnym, każde miało jakiś tam swój majątek. Teraz mąż został wiceprezesem czyli jak się dowiedziałam z fajnych źródeł odpowiada za błędy całym majątkiem swoim czyli naszym. Przymykałam oczy na ryzyka z tym związane, aż w końcu napisałam do prawnika jak chronić majątek osobisty, to co nabywam po śłubie... rozłam! JA WIERZĄCA dopuściła myśl by rozerwać wspólnotę i liczyć się jak Żydzi wink dla ochrony siebie.

Może uświadom partnerce skoro tę intercyzę chcesz co ją czeka na wypadek jak CI się noga powinie?


hey, ten cytat to jakiej religii?

169

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Gosiawie napisał/a:
R_ita2 napisał/a:
VincenttGogh napisał/a:

Zgadzam się, tylko jak z drugiej strony masz argumenty w stylu "nie po to bierzemy ślub żeby żyć na własny rachunek", "chciałam ślub a nie umowę", "nie znam nikogo kto tak zrobił" itp... to ciężko będzie to zbić umową u notariusza

Cytuje: Fundamentem małżeństwa jest jedność, nierozerwalność i trwałość, a owocem tego jest więź, która życiu nadaje sens, barwę, daje uszczęśliwiające uczucie przynależności i stwarza "ognisko domowe". Małżeńsko-rodzinną więzią jest to, co jest wspólnym przeżyciem radości, trudów i wysiłków, które przecież jednoczą. Przejawia się to we wzajemnym zrozumieniu, zaangażowaniu, rozsądnej tolerancji i solidarności wyrażanej na zewnątrz określeniem "my".

Dla mnie małżeństwo to WSPÓLNOTA. Jeśli razem jesteście na szczycie to razem też spadacie i idziecie na dno... RAZEM. Wasze, a nie twoje i jej.

Powiem Ci tak- jak wychodziłam za męża to był dyrektorem operacyjnym, każde miało jakiś tam swój majątek. Teraz mąż został wiceprezesem czyli jak się dowiedziałam z fajnych źródeł odpowiada za błędy całym majątkiem swoim czyli naszym. Przymykałam oczy na ryzyka z tym związane, aż w końcu napisałam do prawnika jak chronić majątek osobisty, to co nabywam po śłubie... rozłam! JA WIERZĄCA dopuściła myśl by rozerwać wspólnotę i liczyć się jak Żydzi wink dla ochrony siebie.

Może uświadom partnerce skoro tę intercyzę chcesz co ją czeka na wypadek jak CI się noga powinie?


hey, ten cytat to jakiej religii?

Ja znalazłem tylko na Opoka.pl, czyli dość fundamentalistycznym katolickim portalu wink

170

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Shoggies napisał/a:

Przede wszystkim porozmawiaj Autorze ze swoją partnerką, czego ona się tak naprawdę boi w związku z tą intercyzą. Każdy człowiek podchodzi do tego inaczej i nie ma uniwersalnej prawdy dla wszystkich.

Może ona patrzy na małżeństwo, jako ideę wspólnoty, w której wszystko jest wspólne.

Może odczuwa presję, bo jak ktoś z jej bliskiego otoczenia się dowie, że podpisała intercyzę, to będzie uważana za gorszą, wybrakowaną, frajerke.

Może się boi, że skoro nie chcesz wspólnoty majątkowej, to może planujesz ją zostawić.

Może myśli, że jej nie ufasz.

A może jest pazerna i chce się ustawić.

Tutaj może być wiele powodów i ona je zna, a my tu na forum możemy tylko spekulować.

Ciebie frustruje to, że ona ma problem z Twoją potrzebą podpisania intercyzy i nie potrafisz jej zrozumieć, my nie siedzimy w jej głowie i możemy mówić tylko ze swojego doświadczenia albo na podstawie tego co nam się wydaje, że byśmy zrobili w waszej sytuacji.

Niektórzy podchodzą do małżeństwa z pozycji wartości religijnych,  tradycyjnych albo romantycznych, ale ma ono też konsekwencje prawne, o których trzeba myśleć jak się w nie wstępuje.

Szczera rozmowa z partnerką da Ci jasność. A jak się dowiesz co się pod tym lękiem kryje będziecie mogli wypracować jakieś rozwiązania.

Może się na koniec okazać, że wcale nie o intercyzę chodzi.

Natomiast moim zdaniem intercyza jest dobrym pomysłem i chroni obie strony. Nie uważam, że ryzyko wspólnego pójścia na dno w imię wspólnoty jest czymś szczególnie bohaterskim i romantycznym. Dzisiaj gdy ludzie statystycznie żyją po kilkadziesiąt lat, a małżeństwo może trwać długie dekady nie ma pewności w jaki sposób partner będzie się zachowywał, czy nie narobi długów, czy nie będzie nierozsądnie zarządzał majątkiem za plecami małżonka. Nawet pomimo gorącej miłości i głębokiego zaufania trzeba takie ryzyka wliczać w koszty.

Gdybym miała brać ślub to tylko z intercyzą.

Daj znać jak poszła rozmowa z narzeczoną.

Czasy sie zmienily i kobieta nie musi byc podporzadkowana (ulegla) mezowi, robic to co zechce i zgadzac sie na upokorzenia.
Kazdy jest czlowiekiem i kazdy ma prawo do wolnosci, do slowa czy wyboru.
Maz/zona, ktorzy dorobili sie majatku, przed zawarciem malzenstwa, maja prawo zadac intercyzy. Jesli partnerka/partner ma focha w tym temacie, to nasuwa sie tylko jedno - chce jego/jej kasy!

171

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Gosiawie napisał/a:
Shoggies napisał/a:

Przede wszystkim porozmawiaj Autorze ze swoją partnerką, czego ona się tak naprawdę boi w związku z tą intercyzą. Każdy człowiek podchodzi do tego inaczej i nie ma uniwersalnej prawdy dla wszystkich.

Może ona patrzy na małżeństwo, jako ideę wspólnoty, w której wszystko jest wspólne.

Może odczuwa presję, bo jak ktoś z jej bliskiego otoczenia się dowie, że podpisała intercyzę, to będzie uważana za gorszą, wybrakowaną, frajerke.

Może się boi, że skoro nie chcesz wspólnoty majątkowej, to może planujesz ją zostawić.

Może myśli, że jej nie ufasz.

A może jest pazerna i chce się ustawić.

Tutaj może być wiele powodów i ona je zna, a my tu na forum możemy tylko spekulować.

Ciebie frustruje to, że ona ma problem z Twoją potrzebą podpisania intercyzy i nie potrafisz jej zrozumieć, my nie siedzimy w jej głowie i możemy mówić tylko ze swojego doświadczenia albo na podstawie tego co nam się wydaje, że byśmy zrobili w waszej sytuacji.

Niektórzy podchodzą do małżeństwa z pozycji wartości religijnych,  tradycyjnych albo romantycznych, ale ma ono też konsekwencje prawne, o których trzeba myśleć jak się w nie wstępuje.

Szczera rozmowa z partnerką da Ci jasność. A jak się dowiesz co się pod tym lękiem kryje będziecie mogli wypracować jakieś rozwiązania.

Może się na koniec okazać, że wcale nie o intercyzę chodzi.

Natomiast moim zdaniem intercyza jest dobrym pomysłem i chroni obie strony. Nie uważam, że ryzyko wspólnego pójścia na dno w imię wspólnoty jest czymś szczególnie bohaterskim i romantycznym. Dzisiaj gdy ludzie statystycznie żyją po kilkadziesiąt lat, a małżeństwo może trwać długie dekady nie ma pewności w jaki sposób partner będzie się zachowywał, czy nie narobi długów, czy nie będzie nierozsądnie zarządzał majątkiem za plecami małżonka. Nawet pomimo gorącej miłości i głębokiego zaufania trzeba takie ryzyka wliczać w koszty.

Gdybym miała brać ślub to tylko z intercyzą.

Daj znać jak poszła rozmowa z narzeczoną.

Czasy sie zmienily i kobieta nie musi byc podporzadkowana (ulegla) mezowi, robic to co zechce i zgadzac sie na upokorzenia.
Kazdy jest czlowiekiem i kazdy ma prawo do wolnosci, do slowa czy wyboru.
Maz/zona, ktorzy dorobili sie majatku, przed zawarciem malzenstwa, maja prawo zadac intercyzy. Jesli partnerka/partner ma focha w tym temacie, to nasuwa sie tylko jedno - chce jego/jej kasy!

Dokladnie ja nigdy nie bede podporzadkowana zadnemu facetowi predzej sobie honorowo strzele w leb

172

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Gosiawie napisał/a:

Czasy sie zmienily i kobieta nie musi byc podporzadkowana (ulegla) mezowi, robic to co zechce i zgadzac sie na upokorzenia.
Kazdy jest czlowiekiem i kazdy ma prawo do wolnosci, do slowa czy wyboru.
Maz/zona, ktorzy dorobili sie majatku, przed zawarciem malzenstwa, maja prawo zadac intercyzy. Jesli partnerka/partner ma focha w tym temacie, to nasuwa sie tylko jedno - chce jego/jej kasy!

Majątek jakim dysponują partnerzy przed zawarciem związku małżeńskiego jest ich odrębnym majątkiem i nie podlega podziałowi przy rozwodzie. Do tego  nie  potrzeba intercyzy.




Nowe_otwarcie napisał/a:

Agnes, po pierwsze: post był ad meritum [...]

Jak najbardziej był ad meritum, pełna zgoda. Po prostu chciałam ustalić jakieś ramy, bo różnie z tym bywa na forum. Nie będę tego rozwijać.

Mnie też zatkało, gdy konkretne wyliczenie wkładu kobiety w rodzinę ktoś odczytuje jako wciskanie multietatowości. Ja nic nie wciskam, natomiast faktem jest, że taki jest wkład kobiet w rodzinę, bo chyba nie zaprzeczysz, że te role ona pełni. A co do wyceny, to każdy może się zgodzić na proponowane wynagrodzenie albo uznać je za zbyt niskie i oferty nie przyjąć.
Facet pakuje w nią kasę, zgoda, ale nikt go nie zmusza, nie przystawia mu pistoletu do głowy żeby w nią pakował. Widocznie to mu się kalkuluje, bo nawet rozważa branie ślubu, czyli  jest zadowolony z układu. Gdyby nie był to szybko by ten związek zakończył, czyli "jej się te pieniądze należały" tongue  wink

Dzieci będą wspólne, tylko nic  na temat tych dzieci w intercyzie nie proponuje.  Skoro chce ustalić podział to trzeba tak istotną kwestię uporządkować. Może on będzie wspaniałym ojcem dla którego dzieci będą oczkiem w głowie, a może wręcz przeciwnie. Kochajmy się jak bracia a liczmy się jak żydzi mówi stare przysłowie. Jak ktoś wyskakuje z rozliczeniem to rozliczać do końca.

Na razie, po jej reakcji, to właśnie powinien być zapis pierwotny
Na razie po jego warunkach to ja bym podziękowała i przestała się bawić w relację FWB, bo tak to trzeba nazwać. Dziewczyna ma 31 lat i pora pomyśleć o poważnym związku z poważnym mężczyzną, skoro dla niej ważny jest ślub i założenie rodziny.
A Autor niech szuka kobiety równie dobrze zarabiającej i dogaduje się z nią na równych zasadach.

173

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Agnes76 napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Czasy sie zmienily i kobieta nie musi byc podporzadkowana (ulegla) mezowi, robic to co zechce i zgadzac sie na upokorzenia.
Kazdy jest czlowiekiem i kazdy ma prawo do wolnosci, do slowa czy wyboru.
Maz/zona, ktorzy dorobili sie majatku, przed zawarciem malzenstwa, maja prawo zadac intercyzy. Jesli partnerka/partner ma focha w tym temacie, to nasuwa sie tylko jedno - chce jego/jej kasy!

Majątek jakim dysponują partnerzy przed zawarciem związku małżeńskiego jest ich odrębnym majątkiem i nie podlega podziałowi przy rozwodzie. Do tego  nie  potrzeba intercyzy.

Dokladnie.


Agnes76 napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Agnes, po pierwsze: post był ad meritum [...]

Jak najbardziej był ad meritum, pełna zgoda. Po prostu chciałam ustalić jakieś ramy, bo różnie z tym bywa na forum. Nie będę tego rozwijać.

Mnie też zatkało, gdy konkretne wyliczenie wkładu kobiety w rodzinę ktoś odczytuje jako wciskanie multietatowości. Ja nic nie wciskam, natomiast faktem jest, że taki jest wkład kobiet w rodzinę, bo chyba nie zaprzeczysz, że te role ona pełni. A co do wyceny, to każdy może się zgodzić na proponowane wynagrodzenie albo uznać je za zbyt niskie i oferty nie przyjąć.
Facet pakuje w nią kasę, zgoda, ale nikt go nie zmusza, nie przystawia mu pistoletu do głowy żeby w nią pakował. Widocznie to mu się kalkuluje, bo nawet rozważa branie ślubu, czyli  jest zadowolony z układu. Gdyby nie był to szybko by ten związek zakończył, czyli "jej się te pieniądze należały" tongue  wink

Dzieci będą wspólne, tylko nic  na temat tych dzieci w intercyzie nie proponuje.  Skoro chce ustalić podział to trzeba tak istotną kwestię uporządkować. Może on będzie wspaniałym ojcem dla którego dzieci będą oczkiem w głowie, a może wręcz przeciwnie. Kochajmy się jak bracia a liczmy się jak żydzi mówi stare przysłowie. Jak ktoś wyskakuje z rozliczeniem to rozliczać do końca.

Na razie, po jej reakcji, to właśnie powinien być zapis pierwotny
Na razie po jego warunkach to ja bym podziękowała i przestała się bawić w relację FWB, bo tak to trzeba nazwać. Dziewczyna ma 31 lat i pora pomyśleć o poważnym związku z poważnym mężczyzną, skoro dla niej ważny jest ślub i założenie rodziny.
A Autor niech szuka kobiety równie dobrze zarabiającej i dogaduje się z nią na równych zasadach.

Ja te bym nie chciala takiego slubu z litosci, wyproszonego czy z kompromisu.

174

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Agnes76 napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Czasy sie zmienily i kobieta nie musi byc podporzadkowana (ulegla) mezowi, robic to co zechce i zgadzac sie na upokorzenia.
Kazdy jest czlowiekiem i kazdy ma prawo do wolnosci, do slowa czy wyboru.
Maz/zona, ktorzy dorobili sie majatku, przed zawarciem malzenstwa, maja prawo zadac intercyzy. Jesli partnerka/partner ma focha w tym temacie, to nasuwa sie tylko jedno - chce jego/jej kasy!

Majątek jakim dysponują partnerzy przed zawarciem związku małżeńskiego jest ich odrębnym majątkiem i nie podlega podziałowi przy rozwodzie. Do tego  nie  potrzeba intercyzy.

Jasne, że nie trzeba ale tu chodzi o kwestie co będzie później. Nadal facet wkłada 10 razy więcej, więc dlaczego ma potem dzielić się tym na pół? To zupełnie mu się nie opłaca. A teksty o zaufaniu i miłości, słyszał wcześniej każdy facet przed rozwodem. Ale potem jak przychodzi co do czego na sali sądowej to nagle wszystko pryska jak mydlana bańka.

175

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Jak ktotolwiek na firmę, intercyza konieczna, albo jak ma dzieci z poprzednich długoletnich związków.
Ale jak mlodzi ludzie i pracują na etatach to nie ma sensu.

176

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Lady Loka napisał/a:

Zapisujcie te mądrości, to będzie co pokazywać, kiedy pojawi się temat z dobrze zarabiającą kobietą smile

Nie pojawi sie, bo jest cos takiego jak kobieca hipergamia.
A wyjątki potwierdzają regułę.

177

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Salomonka napisał/a:

Nowe Otwarcie, ty masz na moim punkcie jakąś obsesję big_smile Lecz się facet.

On ma obsesje na punkcie każdej kobiety która ma jakikolwiek rys feministki w sobie i nie widzi sie w roli kucharko-sprzątaczko-czasoumilaczki przez kilkadziesiąt lat życia. Wtedy jesteś złą kobietą. Dobre kobiety to takie które mają odpowiednio niską samoocene, żeby facet byl sterem w ich zyciu.

178

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Agnes76 napisał/a:

A Autor niech szuka kobiety równie dobrze zarabiającej i dogaduje się z nią na równych zasadach.

No tak tylko potem będzie płacz, że taka kobieta po pracy wyskoczy z koleżankami na drinka i wróci nad ranem, pojedzie w delegacje i zniknie mu z radaru, albo zrobi mu awanture, o to co jej się nie podoba. Asertywność potrzebna do pracy przekłada sie na asertywnośc w domu smile
Nie każdy umie zaakceptowac w życiu partnerstwo, niektórzy faceci lubią czuć się macho i podbijają to uczucie biorąc sobie do związku kogoś kto zawodowo, finansowo, intelektualnie jest na niższym szczeblu. Wtedy nie ma wdomu rywalizacji, bo zanim kobieta wystartuje to juz leci podcięcie skrzydeł.

179

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Nowe Otwarcie, ty masz na moim punkcie jakąś obsesję big_smile Lecz się facet.

On ma obsesje na punkcie każdej kobiety która ma jakikolwiek rys feministki w sobie i nie widzi sie w roli kucharko-sprzątaczko-czasoumilaczki przez kilkadziesiąt lat życia. Wtedy jesteś złą kobietą. Dobre kobiety to takie które mają odpowiednio niską samoocene, żeby facet byl sterem w ich zyciu.

Smutna dziewczyno smile Rozbawiłaś  mnie. Przybijam ci piątkę big_smile

180

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

A Autor niech szuka kobiety równie dobrze zarabiającej i dogaduje się z nią na równych zasadach.

No tak tylko potem będzie płacz, że taka kobieta po pracy wyskoczy z koleżankami na drinka i wróci nad ranem, pojedzie w delegacje i zniknie mu z radaru, albo zrobi mu awanture, o to co jej się nie podoba. Asertywność potrzebna do pracy przekłada sie na asertywnośc w domu smile
Nie każdy umie zaakceptowac w życiu partnerstwo, niektórzy faceci lubią czuć się macho i podbijają to uczucie biorąc sobie do związku kogoś kto zawodowo, finansowo, intelektualnie jest na niższym szczeblu. Wtedy nie ma wdomu rywalizacji, bo zanim kobieta wystartuje to juz leci podcięcie skrzydeł.

W domu nie ma być rywalizacji bo facet rywalizuje na zewnętrz i w domu ma mieć domowe ognisko i spokój a nie wojnę. Mylisz pojęcia to kobiety chcą faceta, który jest od nich lepszy, co wynika z uwarunkowań biologicznych. My nie lubimy feministek bo chcemy kobiet, które nadają się długoterminowych relacji i na matki naszych dzieci a nie facetów w spódnicy. Kobieta która stawia na pierwszym miejscu karierę a nie rodzinę nie jest dla nas atrakcyjna bo nie tego szukamy jako mężczyźni.

181 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2024-01-24 19:01:13)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

To zupełnie jak kobiety smile One nie chcą rozlazłych, zafiksowanych, zakompleksionych małych facecików, tylko takich którzy nadają na dlugoterminowych falach i potrafią zapewnić poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy kobieta jest w ciąży, a potem urodzi i musi się niemowlakiem zaopiekować. Tylko takich facetów nie ma niestety, wystarczy ten portal poczytać. Roi się od frustratów, inceli, którzy w łyżce wody utopiliby każdą kobietę, nieważne jaką, ale taką która ich nie chciała. Jakiś czas temu było tu trochę fajnych gości, można było fajnie "pogadać" ale niestety, zostali "zajechani" przez tych zgorzknialców i się ewakuowali smile No może nie wszyscy. Szkoda, ale to jeszcze jeden dowód na to, że kobiety są silniejsze od facetów. Kobiety nawet z kobiecego forum nie dają się wyrugować niezrównoważonym facetom smile No, no...

182 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2024-01-24 19:17:17)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Robsonpl napisał/a:

W domu nie ma być rywalizacji bo facet rywalizuje na zewnętrz i w domu ma mieć domowe ognisko i spokój a nie wojnę. Mylisz pojęcia to kobiety chcą faceta, który jest od nich lepszy, co wynika z uwarunkowań biologicznych. My nie lubimy feministek bo chcemy kobiet, które nadają się długoterminowych relacji i na matki naszych dzieci a nie facetów w spódnicy. Kobieta która stawia na pierwszym miejscu karierę a nie rodzinę nie jest dla nas atrakcyjna bo nie tego szukamy jako mężczyźni.

Rywalizacja w kontekście atencji, zaspokoajania potrzeb. Np twoja żona wysyła ci SMS "wróce pozno ugotuj kolacje". I facet który lubi być największym monopolistą emocjonalnym w związku dostanie bólu tyłka. No jak to? Ja po pracy zmęczony, a teraz mam gotować? Z tego co piszesz to nie lubisz rywalizacji o czułość, uwagę. Twoje potrzeby zawsze musza być na pierwszym miejscu i kobieta ma je zaspokajać. Nie może być tak że ona jest po cięższym dniu niż ty i to ty masz za zadanie pocieszać i wspierać ją, a nie ona ciebie akurat tego konkretnego dnia. I ja o tym mówiłam. Nie każdy facet nadaje sie do bycia partnerem. Niektórzy wolą być zawsze w centrum uwagi emocjonalnej, a inni mają sie dostosowac. Tak jak ty, nasz mały samolubie smile (fajnie w końcu używać tych samych okreslen do facetow, ktorych oni uzywaja na nas)
Taka rywalizacja ludzi z innych branży, czy zarobków to nawet o tym nie mówie(a co ty masz na myśli) bo chyba nie ma tak psychopatycznych osób które realizują się w wyścigu z mężem/zona.

Dzieci dorastają. Faza cycka i przytulania kończy się po kilku latach i wtedy macie nastolatka. I nastolatkiem zajmie się lepiej kobieta która ma konkretną prace, znajomosci, a nie kura domowa. Np masz żone prawnika, sam jestes księgowym. I wasz syn chce zostać prawnikiem. No i kto mu lepiej doradzi i zaopiekuje się nim niż mama-prawnik? Myślisz krótkoterminowo. Mądrzy goście z perspektywą wychowania dzieci na super zaradnych dorosłych nie chcą żony, która ma życiową zaradność dziecka. Dwóch super zaradnych dorosłych lepiej zajmie się dzieckiem niż jeden dorosły który musi ogarniać mniej zaradnego małżonka w międzyczasie.
Taniej życiowo wychodzi wynająć miłą gosposie i posłać dziecko do żłobka, niż specjalnie dobierać sobie żone pod okres wychowawczy 0-5 lat a potem samemy odwalać robote, bo małżonek nie ma kompetencji.

183

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

W domu nie ma być rywalizacji bo facet rywalizuje na zewnętrz i w domu ma mieć domowe ognisko i spokój a nie wojnę. Mylisz pojęcia to kobiety chcą faceta, który jest od nich lepszy, co wynika z uwarunkowań biologicznych. My nie lubimy feministek bo chcemy kobiet, które nadają się długoterminowych relacji i na matki naszych dzieci a nie facetów w spódnicy. Kobieta która stawia na pierwszym miejscu karierę a nie rodzinę nie jest dla nas atrakcyjna bo nie tego szukamy jako mężczyźni.

Rywalizacja w kontekście atencji, zaspokoajania potrzeb. Np twoja żona wysyła ci SMS "wróce pozno ugotuj kolacje". I facet który lubi być największym monopolistą emocjonalnym w związku dostanie bólu tyłka. No jak to? Ja po pracy zmęczony, a teraz mam gotować? Z tego co piszesz to nie lubisz rywalizacji o czułość, uwagę. Twoje potrzeby zawsze musza być na pierwszym miejscu i kobieta ma je zaspokajać. Nie może być tak że ona jest po cięższym dniu niż ty i to ty masz za zadanie pocieszać i wspierać ją, a nie ona ciebie akurat tego konkretnego dnia.
Dzieci dorastają. Faza cycka i przytulania kończy się po kilku latach i wtedy macie nastolatka. I nastolatkiem zajmie się lepiej kobieta która ma konkretną prace, znajomosci, a nie kura domowa. Np masz żone prawnika, sam jestes księgowym. I wasz syn chce zostać prawnikiem. No i kto mu lepiej doradzi i zaopiekuje się nim niż mama-prawnik? Myślisz krótkoterminowo. Mądrzy goście z perspektywą wychowania dzieci na super zaradnych dorosłych nie chcą żony, która ma życiową zaradność dziecka. Dwóch super zaradnych dorosłych lepiej zajmie się dzieckiem niż jeden dorosły który musi ogarniać mniej zaradnego małżonka w międzyczasie.

A gdzie ja napisałem to o czym piszesz? A jak syn chce być księgowym albo górnikiem? Albo naukowcem? Kobieta robiąca karierę wcale lepiej nie zaopiekuje się dzieckiem bo nie da mu tyle uwagi, empatii, jest zmęczona i często zdenerwowana bo musi rywalizować. Kobiety źle znoszą długotrwały stres. Czy ja myślę krótkoterminowo? Nie zgadzam się. Jesteśmy w pewien sposób uwarunkowani biologicznie. Facet ma w sobie instynkt rywalizacji. Statystycznie kobiety mają z kolei lepszą empatię i są bardziej czułe. Nie bez powodu o wiele więcej jest kobiet przedszkolanek, opiekunek, pielęgniarek. Kobiety, które idą w karierę często są singielkami a jeśli są w związkach to zwykle z tego wynikają same problemy. My nie szukamy biznesswomen czy kogoś w tym typie bo biologia inaczej nas ukształtowała. Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie. Poza tym facet siedzący w pieluchach ma być atrakcyjny dla kobiet? Jakoś wzorcem niedoścignionym jest 50 Twarzy Greya i archetyp bohatera tak pożądany przez kobiety a nie facet niańczący dzieci w pieluchach. To wbrew naszemu instynktowi. Więc nie szukamy kobiet, które są nastawione na karierę bo sami potrafimy się tym zająć.

184

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Robsonpl napisał/a:

Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie. Poza tym facet siedzący w pieluchach ma być atrakcyjny dla kobiet? Jakoś wzorcem niedoścignionym jest 50 Twarzy Greya i archetyp bohatera tak pożądany przez kobiety a nie facet niańczący dzieci w pieluchach. To wbrew naszemu instynktowi. Więc nie szukamy kobiet, które są nastawione na karierę bo sami potrafimy się tym zająć.

No to szukajcie, my też szukamy ale jakoś nam nie po drodze, dlaczego?

Dla mnie bardziej męski jest facet który dziecku zmieni pieluchy, niż typ który kobiecie chce rzeczy przez okno wywalić, obojętnie z jakiego powodu. Tylko może ja  nie jestem kobietą?

185 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-01-24 19:32:44)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Intercyza to w dzisiejszych czasach konieczność, aby po dwudziestu latach małżeństwa, nie dzielić się majątkiem z jakimś podstarzałym bankrutem i jego kochanką które jest przekonana, że złapała kasiastego gościa big_smile tongue.

186

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Robsonpl napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

W domu nie ma być rywalizacji bo facet rywalizuje na zewnętrz i w domu ma mieć domowe ognisko i spokój a nie wojnę. Mylisz pojęcia to kobiety chcą faceta, który jest od nich lepszy, co wynika z uwarunkowań biologicznych. My nie lubimy feministek bo chcemy kobiet, które nadają się długoterminowych relacji i na matki naszych dzieci a nie facetów w spódnicy. Kobieta która stawia na pierwszym miejscu karierę a nie rodzinę nie jest dla nas atrakcyjna bo nie tego szukamy jako mężczyźni.

Rywalizacja w kontekście atencji, zaspokoajania potrzeb. Np twoja żona wysyła ci SMS "wróce pozno ugotuj kolacje". I facet który lubi być największym monopolistą emocjonalnym w związku dostanie bólu tyłka. No jak to? Ja po pracy zmęczony, a teraz mam gotować? Z tego co piszesz to nie lubisz rywalizacji o czułość, uwagę. Twoje potrzeby zawsze musza być na pierwszym miejscu i kobieta ma je zaspokajać. Nie może być tak że ona jest po cięższym dniu niż ty i to ty masz za zadanie pocieszać i wspierać ją, a nie ona ciebie akurat tego konkretnego dnia.
Dzieci dorastają. Faza cycka i przytulania kończy się po kilku latach i wtedy macie nastolatka. I nastolatkiem zajmie się lepiej kobieta która ma konkretną prace, znajomosci, a nie kura domowa. Np masz żone prawnika, sam jestes księgowym. I wasz syn chce zostać prawnikiem. No i kto mu lepiej doradzi i zaopiekuje się nim niż mama-prawnik? Myślisz krótkoterminowo. Mądrzy goście z perspektywą wychowania dzieci na super zaradnych dorosłych nie chcą żony, która ma życiową zaradność dziecka. Dwóch super zaradnych dorosłych lepiej zajmie się dzieckiem niż jeden dorosły który musi ogarniać mniej zaradnego małżonka w międzyczasie.

A gdzie ja napisałem to o czym piszesz? A jak syn chce być księgowym albo górnikiem? Albo naukowcem? Kobieta robiąca karierę wcale lepiej nie zaopiekuje się dzieckiem bo nie da mu tyle uwagi, empatii, jest zmęczona i często zdenerwowana bo musi rywalizować. Kobiety źle znoszą długotrwały stres. Czy ja myślę krótkoterminowo? Nie zgadzam się. Jesteśmy w pewien sposób uwarunkowani biologicznie. Facet ma w sobie instynkt rywalizacji. Statystycznie kobiety mają z kolei lepszą empatię i są bardziej czułe. Nie bez powodu o wiele więcej jest kobiet przedszkolanek, opiekunek, pielęgniarek. Kobiety, które idą w karierę często są singielkami a jeśli są w związkach to zwykle z tego wynikają same problemy. My nie szukamy biznesswomen czy kogoś w tym typie bo biologia inaczej nas ukształtowała. Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie. Poza tym facet siedzący w pieluchach ma być atrakcyjny dla kobiet? Jakoś wzorcem niedoścignionym jest 50 Twarzy Greya i archetyp bohatera tak pożądany przez kobiety a nie facet niańczący dzieci w pieluchach. To wbrew naszemu instynktowi. Więc nie szukamy kobiet, które są nastawione na karierę bo sami potrafimy się tym zająć.

No niewiem zapytaj te matki co 24 na dobe zapierdzielaja przy gromadce dzieci ile im daja milosci i empatii non stop wyzywanie od bachorow, szarpanie tymi dziecmi itd. To wlasnie kobieta robiaca kariere czy nawet majaca zwykla prace ma lepsze podejscie do dzieci, bo wie, ze wczesniej miala czas na inne rzeczy,wiec teraz czas chetnie poswieci dzieciom. Ja wiem po sobie jak mam czas wolny dla siebie to wtedy z checia czas spedzam z corka i mam do niej fajne podejscie znajomi wrecz mowia"ze jestesmy jak kolezanki, a nie matka z corka"i tak mam od lat. A te matki,ktore jak starsze dzieci byly w szkole, one zajmowaly sie mlodszymi w domu to sama widze jak sie dra na te dzieci po szkole jak je odbieraja-dlatego, zeby byc dobra mama i czerpac radosc z macierzynstwa to trzeba w ciagu dnia zajac sie tez czyms innym a nie dziecmi 24 na dobe,bo wtedy wlasnie jest frustracja i zmeczenie

187

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
KoralinaJones napisał/a:

Intercyza to w dzisiejszych czasach konieczność, aby po dwudziestu latach małżeństwa, nie dzielić się majątkiem z jakimś podstarzałym bankrutem i jego kochanką które jest przekonana, że złapała kasiastego gościa big_smile tongue.

O to to....by się nie dzielić majątkiem z pijawką, która uważa, że się jej wszystko należy choć pracą się nie skalała i zawsze żerowała na zapracowany jeleniu:)

188

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Salomonka napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie. Poza tym facet siedzący w pieluchach ma być atrakcyjny dla kobiet? Jakoś wzorcem niedoścignionym jest 50 Twarzy Greya i archetyp bohatera tak pożądany przez kobiety a nie facet niańczący dzieci w pieluchach. To wbrew naszemu instynktowi. Więc nie szukamy kobiet, które są nastawione na karierę bo sami potrafimy się tym zająć.

No to szukajcie, my też szukamy ale jakoś nam nie po drodze, dlaczego?

Dla mnie bardziej męski jest facet który dziecku zmieni pieluchy, niż typ który kobiecie chce rzeczy przez okno wywalić, obojętnie z jakiego powodu. Tylko może ja  nie jestem kobietą?

Rozumiem, że pijesz do kolegi od posta z podwożeniem jego dziewczyny. Ale co to ma do tematu? Odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta...biologicznie kobieta jest bardziej predysponowana do zajmowania się potomstwem a facet do rywalizacji i zdobywania. Przez wieki tak było i widać to wyraźnie u innych gatunków. W ostatnich latach w wyniku tzw. inżynierii społecznej u ludzi w cywilizacji zachodniej starają się zaburzyć ten porządek. Skutkiem jest dramatyczny spadek dzietności w tych krajach. Co więcej prognozuje się, że niedługo znaczna część kobiet w wieku produkcyjnym będzie bezdzietna i niezamężna. Co sprawia, że cywilizacja zachodnia upada i będzie duży dramat dla samych kobiet.

189

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Robsonpl napisał/a:

My nie szukamy biznesswomen czy kogoś w tym typie bo biologia inaczej nas ukształtowała. Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie.

vs

Robsonpl napisał/a:

Nadal facet wkłada 10 razy więcej, więc dlaczego ma potem dzielić się tym na pół? To zupełnie mu się nie opłaca.

190

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Robsonpl napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie. Poza tym facet siedzący w pieluchach ma być atrakcyjny dla kobiet? Jakoś wzorcem niedoścignionym jest 50 Twarzy Greya i archetyp bohatera tak pożądany przez kobiety a nie facet niańczący dzieci w pieluchach. To wbrew naszemu instynktowi. Więc nie szukamy kobiet, które są nastawione na karierę bo sami potrafimy się tym zająć.

No to szukajcie, my też szukamy ale jakoś nam nie po drodze, dlaczego?

Dla mnie bardziej męski jest facet który dziecku zmieni pieluchy, niż typ który kobiecie chce rzeczy przez okno wywalić, obojętnie z jakiego powodu. Tylko może ja  nie jestem kobietą?

Rozumiem, że pijesz do kolegi od posta z podwożeniem jego dziewczyny. Ale co to ma do tematu? Odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta...biologicznie kobieta jest bardziej predysponowana do zajmowania się potomstwem a facet do rywalizacji i zdobywania. Przez wieki tak było i widać to wyraźnie u innych gatunków. W ostatnich latach w wyniku tzw. inżynierii społecznej u ludzi w cywilizacji zachodniej starają się zaburzyć ten porządek. Skutkiem jest dramatyczny spadek dzietności w tych krajach. Co więcej prognozuje się, że niedługo znaczna część kobiet w wieku produkcyjnym będzie bezdzietna i niezamężna. Co sprawia, że cywilizacja zachodnia upada i będzie duży dramat dla samych kobiet.

Kiedys dzieci byly inne teraz jak widze niektore rozwydrzone to sie ciesze, ze mam jedno dziecko juz prawie 11 letnie. Jak widze te biedne kobiety jak sie mecza pchaja te wozki ciezkie z zakupami, w srodku drze sie niemowle na pol miasta, obok dzieci sie nie sluchaja, uciekaja, oczy do okola glowy, wiecznie darcie mordow, mamo to mamo tamte mamo sramto to sie ciesze, ze to nie jestem ja, bo mnie by juz dawno wywiezli do wariatkowa

191

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Anewe napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

My nie szukamy biznesswomen czy kogoś w tym typie bo biologia inaczej nas ukształtowała. Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie.

vs

Robsonpl napisał/a:

Nadal facet wkłada 10 razy więcej, więc dlaczego ma potem dzielić się tym na pół? To zupełnie mu się nie opłaca.

A co ma jedno do drugiego? Przecież ta kobieta z tego korzysta jak jest z autorem tematu w związku. Autor chce się zabezpieczyć na wypadek rozpadu związku. Na przykład w sytuacji gdy mu rogi przyprawi. Dlaczego miałby oddać jej pół wypracowanego majątku?

192

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Robsonpl napisał/a:

/quote]
Rozumiem, że pijesz do kolegi od posta z podwożeniem jego dziewczyny. Ale co to ma do tematu? Odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta...biologicznie kobieta jest bardziej predysponowana do zajmowania się potomstwem a facet do rywalizacji i zdobywania. Przez wieki tak było i widać to wyraźnie u innych gatunków. W ostatnich latach w wyniku tzw. inżynierii społecznej u ludzi w cywilizacji zachodniej starają się zaburzyć ten porządek. Skutkiem jest dramatyczny spadek dzietności w tych krajach. Co więcej prognozuje się, że niedługo znaczna część kobiet w wieku produkcyjnym będzie bezdzietna i niezamężna. Co sprawia, że cywilizacja zachodnia upada i będzie duży dramat dla samych kobiet.

Ależ ja się całkowicie z tobą zgadzam! Mało tego, nigdy wcześniej nie czułam się tak dobrze zrozumiana smile Tylko dzisiaj nawet biorąc pod uwagę tzw. inżynierię biologiczną którą byłes łaskaw tu przytoczyć, mało jest mężczyzn naprawdę męskich. Bo chyba nie mówimy tu o facetach którzy mówią o kobietach; Suka, dziwka, głupia baba, zajadła suka. To wszystko są przykłady tylko z moich postów od jednego "prawdziwego mężczyzny".

I spokojnie... Gatunek nie wyginie, nawet gdy kobiety odmówią rodzenia dzieci takim prymitywom.

193 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-01-24 19:53:18)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
zwyczajny gość napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Intercyza to w dzisiejszych czasach konieczność, aby po dwudziestu latach małżeństwa, nie dzielić się majątkiem z jakimś podstarzałym bankrutem i jego kochanką które jest przekonana, że złapała kasiastego gościa big_smile tongue.

O to to....by się nie dzielić majątkiem z pijawką, która uważa, że się jej wszystko należy choć pracą się nie skalała i zawsze żerowała na zapracowany jeleniu:)

Zawsze można zostać kurem domowym. Wychowywać dzieci, zmieniać pieluchy, gotować, prać, sprzątać i prasować tongue. Prowadzenie domu jest zrównane przy rozwodzie z pracą zarobkową na rzecz prowadzenia domu big_smile.

194 Ostatnio edytowany przez Halina3.1 (2024-01-24 19:53:18)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
Anewe napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

My nie szukamy biznesswomen czy kogoś w tym typie bo biologia inaczej nas ukształtowała. Szukamy kobiet, które będą dbały o nas emocjonalnie i o domowe ognisko i rodzinę a w zamian my rywalizujemy na zewnątrz dając profity rodzinie.

vs

Robsonpl napisał/a:

Nadal facet wkłada 10 razy więcej, więc dlaczego ma potem dzielić się tym na pół? To zupełnie mu się nie opłaca.

To doskonale podsumowuja kazdego januszowego amanta.

195 Ostatnio edytowany przez Halina3.1 (2024-01-24 19:57:55)

Odp: Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?
KoralinaJones napisał/a:
zwyczajny gość napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Intercyza to w dzisiejszych czasach konieczność, aby po dwudziestu latach małżeństwa, nie dzielić się majątkiem z jakimś podstarzałym bankrutem i jego kochanką które jest przekonana, że złapała kasiastego gościa big_smile tongue.

O to to....by się nie dzielić majątkiem z pijawką, która uważa, że się jej wszystko należy choć pracą się nie skalała i zawsze żerowała na zapracowany jeleniu:)

Zawsze można zostać kurem domowym. Wychowywać dzieci, zmieniać pieluchy, gotować, prać, sprzątać i prasować tongue. Prowadzenie domu jest zrównane przy rozwodzie z pracą zarobkową na rzecz prowadzenia domu big_smile.

Gdyby to faceci mieli robic za kury domowe dookola domu i dzieci to juz dawno bylaby taka praca uregulowana jako normalna praca i zona musialaby im co miesiac odpalac polowe z wyplaty na ich konto. Ale wiekszosc kobiet to romantyczne naiwniary i pozwalaja robic z siebie frajerki. Zachrzaniaja w domu za free, wszystko ogarniaja a chlop sobie moze rozwijac kariere. A pozniej koles se znajdzie mlodsza i kopnie taka zonke w srake i szukaj wiartu w polu, bo sie nie zabezpieczyla i nic nie ma. Ani kasy ani doswiaczenia zawodowego ani nic nie wie o zyciu, jedynie jak prac i prasowac meskie gacie.

Nie ma bardziej lapczywych na hajs istot niz faceci.

Posty [ 131 do 195 z 361 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy intercyza to w dzisiejszych czasach kontrowersyjny temat?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026