Tak czuje się samotny powód brak atrakcyjności i nieśmiałość
Podobne tematy
Tak czuje się samotny powód brak atrakcyjności i nieśmiałość
O jejku...
Miklosza, może spróbuj z energią jaką wkładasz w zakładanie tu nowych wątków spróbować poszukać sobie kogoś bliskiego? Może nie od razu dziewczynę, żonę, matkę twoich dzieci i czystą jak święta Cecylia, ale koleżankę do pogadania i pójścia do kina w sobotni wieczór? Próbowaleś sobie odpowiedzieć na pytanie, co z tobą jest nie tak, że nikogo takiego nie masz?
Miałem taką koleżankę ale straciłem kontakt
Może zgłoś się do "Chłopaków do wzięcia", skoro Jaruś znalazł żonę, to może i Ty na fali popularności kogoś znajdziesz.
Może zgłoś się do "Chłopaków do wzięcia", skoro Jaruś znalazł żonę, to może i Ty na fali popularności kogoś znajdziesz.
No co ty w życiu ![]()
dla mnie i tak jestesraczej atrakcyjny z opisow
dla mnie i tak jestesraczej atrakcyjny z opisow
No co ty dlaczego ?
Czy jest na świecie jakaś kobieta która by mnie mogła pokochać
Czy jest na świecie jakaś kobieta która by mnie mogła pokochać
A czy jest na świecie kobieta, której dałeś się poznać, aby mogła Cię pokochać? ![]()
Miklosza napisał/a:Czy jest na świecie jakaś kobieta która by mnie mogła pokochać
A czy jest na świecie kobieta, której dałeś się poznać, aby mogła Cię pokochać?
nie
KoralinaJones napisał/a:Miklosza napisał/a:Czy jest na świecie jakaś kobieta która by mnie mogła pokochać
A czy jest na świecie kobieta, której dałeś się poznać, aby mogła Cię pokochać?
nie
Załóż sobie chłopie Tindera, świetna sprawa ![]()
Miklosza napisał/a:KoralinaJones napisał/a:A czy jest na świecie kobieta, której dałeś się poznać, aby mogła Cię pokochać?
nie
Załóż sobie chłopie Tindera, świetna sprawa
Chcesz, żeby w depresję wpadł?
Może zgłoś się do "Chłopaków do wzięcia", skoro Jaruś znalazł żonę, to może i Ty na fali popularności kogoś znajdziesz.
Ja widzialam program TV, nie pamietam dobrze tytulu... cos o nagosci... ogladalam na zoom, moze wez udzial ![]()
wiec, tam przychodzi kobieta/mezczyzna i dostaja piec panow/kobiet do wyboru... i wybieraja na podstawie golego! ciulika/cipki!
Potem odslaniaja kolejno piersi i na koniec twarz. Osoba wybierajaca partnera/partnerke na randke, na koncu tez sie rozbiera ![]()
masakra co sie dzieje na tym swiecie.
Chcesz, żeby w depresję wpadł?
A czytając jego posty uważasz, że on nie ma depresji? Jak dla mnie jest tak źle, że trudno żeby było gorzej.
Nie wiem jak wygląda, jeżeli źle lub bardzo źle to może Tinder faktycznie niewiele zdziała, ale już taka Sympatia nie wydaje się najgorszym pomysłem, pod warunkiem, że będzie uderzał do kobiet na swoim poziomie a takich też nie brakuje.
Natomiast jeżeli wyglądem nie straszy to Tinder nie jest złym pomysłem, trzeba mieć oczywiście odrobinę oleju w głowie i nie zaczynać rozmowy od "hej", "co słychać", "jak mija dzień" i tym podobnych dyrdymałów, bo te laski dostają takich wiadomości po kilkadziesiąt dziennie. Ale jak ruszy makówką i czymś się wyróżni (od razu mówię, że słyszałem od kilku dziewczyn, że są faceci wysyłający w pierwszych wiadomościach zdjęcie penisa - więc nie, to nie wyróżnia ;D) to myślę, że w ciągu kilku dni jest w stanie umówić się na randkę. Co dalej z tym zrobi jego sprawa, ale najważniejsze to zacząć coś wreszcie robić.
A co do samego wyglądu to też nie jest tak, że nic się nie da zrobić. Wiadomo, że jak facet ma 160 cm to nie urośnie (chociaż znam takich co mieli niewiele ponad 160 cm wzrostu i fajne dziewczyny, więc to tylko takie pieprzenie: jestem niski to jestem przegrany) ale jak ma 120 kg to nic nie stoi na przeszkodzie żeby dojść do normalnej wagi, łysina - przeszczep albo na zero a nie jakieś dziwne zaczeski itd... Umyć się, zaczesać i do boju ![]()
Wszystko da się zrobić, ale łatwiej siedzieć i płakać jakie życie jest okrutne i niesprawiedliwe. Myślę, że dotyczy to wielu osób, zarówno kobiet jak i mężczyzn.
Kilka dni temu spotkałem koleżankę, w tej chwili jest już przed 40, ostatni raz widziałem ją 3 lata temu i wtedy "płakała" jaką to ma kiepską pracę, jak słabo zarabia, jak jej szef nie docenia... Spotkałem ją po 3 latach i ta sama gadka, ta sama praca i ten sam szef
A dodam, że mówimy o Warszawie gdzie przyzwoita praca leży na każdym rogu. Jak zapytałem dlaczego nic nie zrobiła to była odpowiedź w stylu: a wiesz, znam ludzi w tej pracy, a nie wiadomo czy znajdę coś dobrego, a jak się nie sprawdzę w nowym miejscu? Powody żeby nic nie robić zawsze się znajdą, kolega Miklosza jak wiadomo jest prawiczkiem, ma małego penisa, jest samotny i z depresją, więc najlepiej położyć się i czekać na śmierć ![]()
rakastankielia napisał/a:Chcesz, żeby w depresję wpadł?
A czytając jego posty uważasz, że on nie ma depresji? Jak dla mnie jest tak źle, że trudno żeby było gorzej.
Nie wiem jak wygląda, jeżeli źle lub bardzo źle to może Tinder faktycznie niewiele zdziała, ale już taka Sympatia nie wydaje się najgorszym pomysłem, pod warunkiem, że będzie uderzał do kobiet na swoim poziomie a takich też nie brakuje.
Natomiast jeżeli wyglądem nie straszy to Tinder nie jest złym pomysłem, trzeba mieć oczywiście odrobinę oleju w głowie i nie zaczynać rozmowy od "hej", "co słychać", "jak mija dzień" i tym podobnych dyrdymałów, bo te laski dostają takich wiadomości po kilkadziesiąt dziennie. Ale jak ruszy makówką i czymś się wyróżni (od razu mówię, że słyszałem od kilku dziewczyn, że są faceci wysyłający w pierwszych wiadomościach zdjęcie penisa - więc nie, to nie wyróżnia ;D) to myślę, że w ciągu kilku dni jest w stanie umówić się na randkę. Co dalej z tym zrobi jego sprawa, ale najważniejsze to zacząć coś wreszcie robić.A co do samego wyglądu to też nie jest tak, że nic się nie da zrobić. Wiadomo, że jak facet ma 160 cm to nie urośnie (chociaż znam takich co mieli niewiele ponad 160 cm wzrostu i fajne dziewczyny, więc to tylko takie pieprzenie: jestem niski to jestem przegrany) ale jak ma 120 kg to nic nie stoi na przeszkodzie żeby dojść do normalnej wagi, łysina - przeszczep albo na zero a nie jakieś dziwne zaczeski itd... Umyć się, zaczesać i do boju
Wszystko da się zrobić, ale łatwiej siedzieć i płakać jakie życie jest okrutne i niesprawiedliwe. Myślę, że dotyczy to wielu osób, zarówno kobiet jak i mężczyzn.Kilka dni temu spotkałem koleżankę, w tej chwili jest już przed 40, ostatni raz widziałem ją 3 lata temu i wtedy "płakała" jaką to ma kiepską pracę, jak słabo zarabia, jak jej szef nie docenia... Spotkałem ją po 3 latach i ta sama gadka, ta sama praca i ten sam szef
A dodam, że mówimy o Warszawie gdzie przyzwoita praca leży na każdym rogu. Jak zapytałem dlaczego nic nie zrobiła to była odpowiedź w stylu: a wiesz, znam ludzi w tej pracy, a nie wiadomo czy znajdę coś dobrego, a jak się nie sprawdzę w nowym miejscu? Powody żeby nic nie robić zawsze się znajdą, kolega Miklosza jak wiadomo jest prawiczkiem, ma małego penisa, jest samotny i z depresją, więc najlepiej położyć się i czekać na śmierć
Szybka propozycja - zanim napiszesz, sprawdź poprzednie wątki Autora.
Szybka propozycja - zanim napiszesz, sprawdź poprzednie wątki Autora.
No dobra, faktycznie słabo to wygląda.
Ale tak czy inaczej uważam, że 99% problemów ludzie maja w głowie, zobacz tutaj (clickbaitowy tytuł, ale treść wywiadu przyzwoita):
https://www.youtube.com/watch?v=sT39-eT2Az0
Gość od kilkunastu lat jest niewidomy a z tego co mówi to w życiu radzi sobie lepiej niż 2/3 społeczeństwa (biznesowo, towarzysko, z kobietami). Więc naprawdę ciężko mi zrozumieć skąd tutaj tylu facetów, którzy nie potrafią się nawet na kawę z dziewczyną umówić? Bo autor tego wątku przecież nie jest jedyny. A od kawy do udanego związku bardzo daleko...
No może nie jestem jakimś totalnym brzydalem
ale część kobiet mnie unika jak mnie zobaczy
nie wiem może pare rzeczy by się mogło poprawić
No może nie jestem jakimś totalnym brzydalem
ale część kobiet mnie unika jak mnie zobaczy
nie wiem może pare rzeczy by się mogło poprawić
odpowiadam na wczesniejsze
w sensie ze jestes serio bardziej sympatyczny itp niz pozostale typy z tego forum;p
Miklosza napisał/a:No może nie jestem jakimś totalnym brzydalem
ale część kobiet mnie unika jak mnie zobaczy
nie wiem może pare rzeczy by się mogło poprawić
odpowiadam na wczesniejsze
w sensie ze jestes serio bardziej sympatyczny itp niz pozostale typy z tego forum;p
Też się pod tym podpisuję
Tylko uwierz w siebie... w końcu.
Zobaczymy
21 2024-01-24 01:34:49 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-01-24 02:05:45)
w sensie ze jestes serio bardziej sympatyczny itp niz pozostale typy z tego forum;p
To prawda. Miklosza to odróżnia od wiadomej reszty, że pomimo swojego położenia nie pluje jadem, nikogo nie obwinia, nie jest zgorzkniały. Miklosza jest smutny. Smutny, ale w tym swoim smutku wywołuje takie odczucia, że pomimo stylu bycia można go z całym tym dobrodziejstwem inwentarza lubić. Miklosza z czasem zaczyna się akceptować takim, jaki jest, a całą tę resztę lubi się coraz mniej, a nawet nierzadko się ich po prostu nie lubi, choć w większości na starcie dostali wsparcie i ogromny kredyt zaufania.
A co zrobiłeś żeby nie być smutny i samotny? Samo się nie zrobi. Możesz skorzystać z profesjonalnego wsparcia terapeuty lub psychiatry jeśli faktycznie mówimy już o depresji, a jeśli nie masz poważnych zaburzeń do leczenia to trzeba się zastanowić co możesz zmienić, żeby poprawić swoją sytuację
rakastankielia napisał/a:Chcesz, żeby w depresję wpadł?
A czytając jego posty uważasz, że on nie ma depresji? Jak dla mnie jest tak źle, że trudno żeby było gorzej.
Zapewne ma, ale tinder tylko pogorszy sytuację.
Nie wiem jak wygląda, jeżeli źle lub bardzo źle to może Tinder faktycznie niewiele zdziała, ale już taka Sympatia nie wydaje się najgorszym pomysłem, pod warunkiem, że będzie uderzał do kobiet na swoim poziomie a takich też nie brakuje.
Nie zgodzę się, choć może to zależy od wieku. Ja na sympatii nie otrzymywałem odpowiedzi (a zwracałem uwagę głównie na wypełnienie profilu, nie na zdjęcia).
Natomiast jeżeli wyglądem nie straszy to Tinder nie jest złym pomysłem, trzeba mieć oczywiście odrobinę oleju w głowie i nie zaczynać rozmowy od "hej", "co słychać", "jak mija dzień" i tym podobnych dyrdymałów, bo te laski dostają takich wiadomości po kilkadziesiąt dziennie. Ale jak ruszy makówką i czymś się wyróżni (od razu mówię, że słyszałem od kilku dziewczyn, że są faceci wysyłający w pierwszych wiadomościach zdjęcie penisa - więc nie, to nie wyróżnia ;D) to myślę, że w ciągu kilku dni jest w stanie umówić się na randkę. Co dalej z tym zrobi jego sprawa, ale najważniejsze to zacząć coś wreszcie robić.
Nie działa, próbowałem. Nigdy nie zagaduję "hej, co tam" ani "jak mija dzień", zawsze nawiązuję do profilu (inna sprawa, że 90% kobiet nie ma żadnego opisu ani innego punktu odniesienia, z którego można byłoby skorzystać, żeby zagadać).
Łukaszosz napisał/a:Nie wiem jak wygląda, jeżeli źle lub bardzo źle to może Tinder faktycznie niewiele zdziała, ale już taka Sympatia nie wydaje się najgorszym pomysłem, pod warunkiem, że będzie uderzał do kobiet na swoim poziomie a takich też nie brakuje.
Nie zgodzę się, choć może to zależy od wieku. Ja na sympatii nie otrzymywałem odpowiedzi (a zwracałem uwagę głównie na wypełnienie profilu, nie na zdjęcia).
Natomiast jeżeli wyglądem nie straszy to Tinder nie jest złym pomysłem, trzeba mieć oczywiście odrobinę oleju w głowie i nie zaczynać rozmowy od "hej", "co słychać", "jak mija dzień" i tym podobnych dyrdymałów, bo te laski dostają takich wiadomości po kilkadziesiąt dziennie. Ale jak ruszy makówką i czymś się wyróżni (od razu mówię, że słyszałem od kilku dziewczyn, że są faceci wysyłający w pierwszych wiadomościach zdjęcie penisa - więc nie, to nie wyróżnia ;D) to myślę, że w ciągu kilku dni jest w stanie umówić się na randkę. Co dalej z tym zrobi jego sprawa, ale najważniejsze to zacząć coś wreszcie robić.
Nie działa, próbowałem. Nigdy nie zagaduję "hej, co tam" ani "jak mija dzień", zawsze nawiązuję do profilu (inna sprawa, że 90% kobiet nie ma żadnego opisu ani innego punktu odniesienia, z którego można byłoby skorzystać, żeby zagadać).
Ja tylko dyskretnie przypominam, że to NIE jest Twój wątek ![]()
rakastankielia napisał/a:Łukaszosz napisał/a:Nie wiem jak wygląda, jeżeli źle lub bardzo źle to może Tinder faktycznie niewiele zdziała, ale już taka Sympatia nie wydaje się najgorszym pomysłem, pod warunkiem, że będzie uderzał do kobiet na swoim poziomie a takich też nie brakuje.
Nie zgodzę się, choć może to zależy od wieku. Ja na sympatii nie otrzymywałem odpowiedzi (a zwracałem uwagę głównie na wypełnienie profilu, nie na zdjęcia).
Natomiast jeżeli wyglądem nie straszy to Tinder nie jest złym pomysłem, trzeba mieć oczywiście odrobinę oleju w głowie i nie zaczynać rozmowy od "hej", "co słychać", "jak mija dzień" i tym podobnych dyrdymałów, bo te laski dostają takich wiadomości po kilkadziesiąt dziennie. Ale jak ruszy makówką i czymś się wyróżni (od razu mówię, że słyszałem od kilku dziewczyn, że są faceci wysyłający w pierwszych wiadomościach zdjęcie penisa - więc nie, to nie wyróżnia ;D) to myślę, że w ciągu kilku dni jest w stanie umówić się na randkę. Co dalej z tym zrobi jego sprawa, ale najważniejsze to zacząć coś wreszcie robić.
Nie działa, próbowałem. Nigdy nie zagaduję "hej, co tam" ani "jak mija dzień", zawsze nawiązuję do profilu (inna sprawa, że 90% kobiet nie ma żadnego opisu ani innego punktu odniesienia, z którego można byłoby skorzystać, żeby zagadać).
Ja tylko dyskretnie przypominam, że to NIE jest Twój wątek
Ja to wiem. Po prostu piszę, dlaczego nie powinno się autorowi polecać tindera.
Po pierwsze musisz mieć świadomość, że samo pisanie postów niczego nie zmieni. Po drugie atrakcyjność u faceta jest rzeczą dosyć względną. O ile u kobiet bardzo liczy się atrakcyjność fizyczna to u facetów wygląda to inaczej. Jest ona pomocna ale nie jest kluczowa. Facet nawet z "brzydkim ryjem" może pokazywać inne swoje cechy jak osobowość, poczucie humoru, męską energię, sposób bycia, ciekawe hobby, status towarzyski czy finansowy. Zrozum, że męska siła leży w działaniu! Nie wiem co rozumiesz przez to, iż uważasz się za nieatrakcyjnego. Sylwetkę?, rysy twarzy?, głos?, włosy?, nieciekawą osobowość? Sprecyzuj to. Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie, że mężczyzna musi być ciut ładniejszy od diabła. Przede wszystkim zadbaj o siebie i zacznij się rozwijać. Dbaj o ruch i wysiłek fizyczny. Nie tylko spowoduje to lepszą sylwetkę ale także zwiększy poziom testosteronu co może wpłynąć na pewność siebie. Druga sprawa czy jesteś nieśmiały do wszystkich czy tylko do kobiet? Nie ma innego sposobu jak wchodzić w interakcję. Każda taka sytuacja Cię czegoś uczy. Nie musisz od razu zapraszać dziewczynę na randkę. Możesz zacząć od prostych rzeczy. Podejdź na ulicy i zwyczajnie zapytaj się o godzinę albo o drogę do jakiegoś miejsca. Zamień z nią kilka zdań na tematy neutralne. Poćwicz tak i zobacz swoje reakcje. Co kilka kilkanaście podejść staraj się przedłużyć rozmowę, rzucić jakiś żart. Zobaczysz, że rozmowa z kobietą jest czymś naturalnym.
Po pierwsze musisz mieć świadomość, że samo pisanie postów niczego nie zmieni. Po drugie atrakcyjność u faceta jest rzeczą dosyć względną. O ile u kobiet bardzo liczy się atrakcyjność fizyczna to u facetów wygląda to inaczej. J est ona pomocna ale nie jest kluczowa. Facet nawet z "brzydkim ryjem" może pokazywać inne swoje cechy jak osobowość, poczucie humoru, męską energię, sposób bycia, ciekawe hobby, status towarzyski czy finansowy. Zrozum, że męska siła leży w działaniu! Nie wiem co rozumiesz przez to, iż uważasz się za nieatrakcyjnego. Sylwetkę?, rysy twarzy?, głos?, włosy?, nieciekawą osobowość? Sprecyzuj to. Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie, że mężczyzna musi być ciut ładniejszy od diabła. Przede wszystkim zadbaj o siebie i zacznij się rozwijać. Dbaj o ruch i wysiłek fizyczny. Nie tylko spowoduje to lepszą sylwetkę ale także zwiększy poziom testosteronu co może wpłynąć na pewność siebie. Druga sprawa czy jesteś nieśmiały do wszystkich czy tylko do kobiet? Nie ma innego sposobu jak wchodzić w interakcję. Każda taka sytuacja Cię czegoś uczy. Nie musisz od razu zapraszać dziewczynę na randkę. Możesz zacząć od prostych rzeczy. Podejdź na ulicy i zwyczajnie zapytaj się o godzinę albo o drogę do jakiegoś miejsca. Zamień z nią kilka zdań na tematy neutralne. Poćwicz tak i zobacz swoje reakcje. Co kilka kilkanaście podejść staraj się przedłużyć rozmowę, rzucić jakiś żart. Zobaczysz, że rozmowa z kobietą jest czymś naturalnym.
Mam nie co krzywą żuchwę i trochę nos lewy profil mam prawdopodobnie atrakcyjny a prawy nie
tak jestem też nieśmiały głównie do kobiet
Priscilla napisał/a:Ja tylko dyskretnie przypominam, że to NIE jest Twój wątek
Ja to wiem. Po prostu piszę, dlaczego nie powinno się autorowi polecać tindera.
No powiedzmy ![]()
Po pierwsze musisz mieć świadomość, że samo pisanie postów niczego nie zmieni. Po drugie atrakcyjność u faceta jest rzeczą dosyć względną. O ile u kobiet bardzo liczy się atrakcyjność fizyczna to u facetów wygląda to inaczej. Jest ona pomocna ale nie jest kluczowa. Facet nawet z "brzydkim ryjem" może pokazywać inne swoje cechy jak osobowość, poczucie humoru, męską energię, sposób bycia, ciekawe hobby, status towarzyski czy finansowy.
Tak było kiedyś, obecnie nie.
Zrozum, że męska siła leży w działaniu! Nie wiem co rozumiesz przez to, iż uważasz się za nieatrakcyjnego. Sylwetkę?, rysy twarzy?, głos?, włosy?, nieciekawą osobowość? Sprecyzuj to. Nie bez powodu funkcjonuje powiedzenie, że mężczyzna musi być ciut ładniejszy od diabła. Przede wszystkim zadbaj o siebie i zacznij się rozwijać. Dbaj o ruch i wysiłek fizyczny. Nie tylko spowoduje to lepszą sylwetkę ale także zwiększy poziom testosteronu co może wpłynąć na pewność siebie.
To nie spowoduje, że kobiety będą zainteresowane.