netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?

72 odpowiedzi9 561 wyświetleńzałożony przez Ogotay, 18.09.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

66

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
madoja napisał/a:

W mojej opinii jesteś, autorze, za miękki.
Po poprzedniej zdradzie pracowałeś nad sobą, starałeś się, dbałeś o małżeństwo.
Jak widać - po nic. Może więc nie była to dobra droga? Powinna była poczuć zagrożenie że odejdziesz, zamiast widzieć Twoje poczucie winy i starania.

Ona mówi teraz o odejściu bo widzi, że to ona kieruje sytuacją. Robi z siebie biedną mimozę, bo Tobie nadal zależy i może traktować Cię jak śmiecia.
Powinieneś walnąć pięścią w stół, huknąć, nawrzeszczeć, wylać z siebie wszystko co Cię boli. Może wyjebać ją z domu, albo sam się wyprowadzić, żeby zobaczyła jakie to różowe życie samotnej matki tylu dzieci.
Koniec delikatności i dawania jej bezpieczeństwa. Koniec rozmów i przekonywania jej by walczyła o rodzinę. Dałeś jej wtedy szansę, zmarnowała ją, bo byłeś za dobry.
Zrób teraz wszystko żeby się przestraszyła i poczuła się zagrożona - Twoim odejściem, odcięciem od Twoich pieniędzy, samotnością, nawet ostracyzmem ze strony rodziny (bo założę się że nikomu jeszcze nie powiedziałeś, by ją chronić). Niech zobaczy jakie są konsekwencje jej czynów, bo póki co nie poniosła żadnych.

Mówię Ci to jako kobieta.
My się bardzo boimy zostać na lodzie. Bardzo boimy się samotności. Zafunduj jej to.

Ja sie nie boje,bo juz bylam na lodzie 3 razy,wiec wiem z doswiadczenia jak postepowac by przetrwac

67

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
JuliaUK33 napisał/a:

Ja sie nie boje,bo juz bylam na lodzie 3 razy,wiec wiem z doswiadczenia jak postepowac by przetrwac

Ale zauważyłaś, że to nie jest wątek o tobie?

68

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
madoja napisał/a:

Powinieneś walnąć pięścią w stół, huknąć, nawrzeszczeć, wylać z siebie wszystko co Cię boli. Może wyjebać ją z domu, albo sam się wyprowadzić, żeby zobaczyła jakie to różowe życie samotnej matki tylu dzieci.
Koniec delikatności i dawania jej bezpieczeństwa. Koniec rozmów i przekonywania jej by walczyła o rodzinę. Dałeś jej wtedy szansę, zmarnowała ją, bo byłeś za dobry.
Zrób teraz wszystko żeby się przestraszyła i poczuła się zagrożona - Twoim odejściem, odcięciem od Twoich pieniędzy, samotnością, nawet ostracyzmem ze strony rodziny (bo założę się że nikomu jeszcze nie powiedziałeś, by ją chronić). Niech zobaczy jakie są konsekwencje jej czynów, bo póki co nie poniosła żadnych.

Mówię Ci to jako kobieta.
My się bardzo boimy zostać na lodzie. Bardzo boimy się samotności. Zafunduj jej to.

Niestety to nic nie da.
Ona jest już gdzieś indziej i nie widzi zwiazku jako "my".

Ona doskonale zdaje sobie sprawę, że mając dzieci i jeszcze jedno w drodze mąż-opiekun tak łatwo nie odejdzie, dlatego zachowuje się tak "zimno".

Związku już nie ma.

Opiszę w punktach to powinieneś zrobić:
1. Udać się do prawnika - speca od rozwodów.
2. Kupić testy na ojcostwo, by sprawdzić czy rzeczywiście jesteś ojcem.
3. Ewakuować gotówkę i ruchomości, spieniężyć nieruchomości.
4. Dokumentować wszystkie zachowania jeszcze żony.
5. Wyprowadzić się.
6. Złożyć wniosek o rozwód z jej winy.
7. Bardzo mocno i długo zastanowić się czy chcesz mieć dzieci przy sobie. Alimenty nie będą aż tak wysokie, a spokój duszy jest bezcenny.

Nie miej żalu do siebie. Trafiłeś na zaburzoną kobietę.
Powinieneś zamknąć sprawę lata temu po pierwszej zdradzie, ale wolałeś wybaczyć i zostać jako opiekun i teraz to się mści.

W każdym przypadku kolejne lata nie będą proste i spokojne.
Przygotuj się.
Powodzenia.

69

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
Dracarys napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Ja sie nie boje,bo juz bylam na lodzie 3 razy,wiec wiem z doswiadczenia jak postepowac by przetrwac

Ale zauważyłaś, że to nie jest wątek o tobie?

A zauwazylas, ze w komentarzu na ktory odpowiedzialam bylo zdanie "my kobiety boimy sie zostac na lodzie",a wiec dotyczylo wszystkich kobiet takze, wiec i mnie.

70

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
Farmer napisał/a:

Opiszę w punktach to powinieneś zrobić:
1. Udać się do prawnika - speca od rozwodów.
2. Kupić testy na ojcostwo, by sprawdzić czy rzeczywiście jesteś ojcem.
3. Ewakuować gotówkę i ruchomości, spieniężyć nieruchomości.
4. Dokumentować wszystkie zachowania jeszcze żony.
5. Wyprowadzić się.
6. Złożyć wniosek o rozwód z jej winy.
7. Bardzo mocno i długo zastanowić się czy chcesz mieć dzieci przy sobie. Alimenty nie będą aż tak wysokie, a spokój duszy jest bezcenny.

Tylko mam wrażenie, że autor nie chce kończyć tego małżeństwa. On chce je ratować. Ale tylko on, żona nie.

Ja ogólnie jestem za dawaniem jednej szansy, ale tylko gdy partner szczerze i głęboko żałuje zdrady.
A tu nie ma ani pierwszej szansy (byłaby druga), ani żona nie żałuje tego co robi. Pewnie teraz wyobraża sobie że nie byłoby tak źle bez męża, że dałaby radę, a przede wszystkim miałaby wolną rękę i mogłaby się spotykać z facetami. Jestem jednak pewna, że życie szybko sprowadziłoby ją na ziemię.

Co do wysokości alimentów - ja sądzę że byłyby wysokie przy 5 dzieci. Nie mam pewności.
Ale faktycznie zostawiłabym je żonie. Ewentualnie jakaś opieka naprzemienna.

Możesz być pewien autorze, że jeśli od niej odejdziesz, ona już na zawsze pozostanie samotna. O ile będzie bez problemu znajdowała panów do seksu, to nikt nie będzie chciał się z nią związać.

71

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
madoja napisał/a:

Tylko mam wrażenie, że autor nie chce kończyć tego małżeństwa. On chce je ratować. Ale tylko on, żona nie.

Dokładnie to samo zauważyłem.
Niestety on sam nie uratuje małżeństwa, a kontrola i niepewność w kierunku partnera na końcu i tak zakończy to małżeństwo.

72

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
Ogotay napisał/a:

Ja się po prostu zastanawiam, czy ma to jeszcze sens.

Ale co czy jeszcze ma sens?
Co Ty chcesz w tej sytuacji zrobić?
Nigdy nie będziesz wiedział czy ona nie poleci w długą.
Nigdy nie będziesz wiedział czy Ciebie kocha.
Nigdy nie będziesz wiedział czy jest szczera.
A zatem rodzi się pytanie czego Ty teraz od niej oczekujesz, ale tak realnie a nie życzeniowo.

73

Odp: kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?
maku2 napisał/a:
Ogotay napisał/a:

Ja się po prostu zastanawiam, czy ma to jeszcze sens.

Ale co czy jeszcze ma sens?
Co Ty chcesz w tej sytuacji zrobić?
Nigdy nie będziesz wiedział czy ona nie poleci w długą.
Nigdy nie będziesz wiedział czy Ciebie kocha.
Nigdy nie będziesz wiedział czy jest szczera.
A zatem rodzi się pytanie czego Ty teraz od niej oczekujesz, ale tak realnie a nie życzeniowo.

Dla mnie malzenstwo autora juz dawno nie ma sensu wlasciwie stracilo sens przy pierwszej zdradzie

Posty [ 66 do 73 z 73 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » kolejna zdrada, czy to ma choć odrobinę sensu?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026