netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Tata zdradza mamę

126 odpowiedzi21 262 wyświetleniazałożony przez Aniczkaaa04, 30.11.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tata zdradza mamę

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 127 z 127 ]

66

Odp: Tata zdradza mamę
JohnyBravo777 napisał/a:


M!ri napisał/a:

Tylko słaby człowiek zdradza.

Nikt nie jest silny.
A najslabsi sa Ci co im sie wydaje, ze sa silni bo nie potrafia pogodzic sie ze swoja slaboscia.

Każdy może pracować nad sobą i się doskonalić. Chyba że mu się nie chce. Wtedy wymyśla takie teksty.

67 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-12-01 16:00:35)

Odp: Tata zdradza mamę
M!ri napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Powiedz mamie

A co to da?
Skoro nastolatka pisze o „typowych oznakach”, to myślisz, że żona by nie zauważyła?

Może wypierać problem i tłumaczyć to na setki możliwych sposobów.

To co córka ma nie mówić i biernie patrzeć na takie upokarzanie matki przez ojca? Czy swojej najlepszej przyjaciółce też by nie powiedziała?

Wyparcie wobec „typowych objawów” to nawet mogłoby wyjaśniać telefon na wierzchu z kompletem informacji odnośnie romansu, gdy zdrajca chce, żeby się wreszcie wydało.
Ale jak ktoś nie chce widzieć i automatycznie załącza mechanizmy obronne, to czy na pewno wyjawienie prawdy będzie dla tej osoby ulgą? Fakt, pęknie nadmuchany balonik, ale mechanizmy obronne są po to, żeby bronić przed czymś, co będzie bardzo bolało, więc jak info z tą bolesną informacją wyszłoby od dziecka, to jaka będzie reakcja? Nagle wszystkie obrony znikną?

68

Odp: Tata zdradza mamę

Magdalena:

Tak,myślę ze by nie zauważyła.
Biorę taka ewentualność pod rozwagę.
co prawda mówi sie że to mąż dowiaduje sie ostatni o zdradzie zony, ale myślę że to działa tak samo w odwrotnej sytuacji.

Loka:
I tu sie różnimy.

Ja bym sie takiego ojca wyrzekł.
Nie mógłbym spokojnie spać, myśląc o tym ze ten podły człowiek korzysta sobie z wszystkich przywilejów męża, jednoczenie plując na moja matkę.
wybacz,ale dla mnie to jest abstrakcja: Wspólne święta, albo lepiej urodziny mamy, ojciec całuje mamę,życzy jej wszystkiego dobrego, mówi że ją kocha, a za jej palcami wpycha kutasa w usta jakiej obcej baby.
wyobrażasz sobie Loka funkcjonować w takiej rodzinie?
Usmeichac się?
Udawać że wszystko jest dobrze.

I mylisz się co do kary.
Jak najbardziej  ma prawo do ukarania ojca.
Dlaczego?
Bo krzywdzi osobe która kocha.

69 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2022-12-01 16:18:39)

Odp: Tata zdradza mamę
M!ri napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:


M!ri napisał/a:

Tylko słaby człowiek zdradza.

Nikt nie jest silny.
A najslabsi sa Ci co im sie wydaje, ze sa silni bo nie potrafia pogodzic sie ze swoja slaboscia.

Każdy może pracować nad sobą i się doskonalić. Chyba że mu się nie chce. Wtedy wymyśla takie teksty.

Ja nie zdradzam i "pracuje nad soba" a jednak "wymyslam takie teksty".

A jak uwazasz, ze kazdy ma takie same mozliwosci do pracy nad soba to powiedz rodzicom, ze niepotrzebnie wydawali pieniadze na Ciebie w procesie dorastania.
Mogli Cie wyrzucic na ulice i by wyszlo na to samo bo w koncu jestes silna i "kazdy moze pracowac nad soba" - indywidualna sytuacja (ludzie, ktorych mamy wokol, to jaka oni maja wiedze, zaburzenia i na ile im zalezy) w zaden sposob  nie ogranicza naszych mozliwosci "pracy nad soba" ani nas nie ksztaltuje w fundamentalny sposob.

70

Odp: Tata zdradza mamę

Karanie niewiernego ojca nie jest rolą córki.
Powtórzę, powinna wyjechać na studia do innego miasta, a oni niech to rozwiązują między sobą.
Jeżeli córka zauważyła zmiany, to matka tym bardziej zauważyła.

71

Odp: Tata zdradza mamę

Loka:
ale co rozwiązują miedzy sobą, jak równie dobrze, matka może nie meic o niczym pojęcia?
Może tak by?>c
No może

Moim zdaniem jak najbardziej ma prawo do ukarania ojca.

72

Odp: Tata zdradza mamę
JohnyBravo777 napisał/a:

Ja nie zdradzam i "pracuje nad soba" a jednak "wymyslam takie teksty".

A jak uwazasz, ze kazdy ma takie same mozliwosci do pracy nad soba to powiedz rodzicom, ze niepotrzebnie wydawali pieniadze na Ciebie w procesie dorastania.
Mogli Cie wyrzucic na ulice i by wyszlo na to samo bo w koncu jestes silna i "kazdy moze pracowac nad soba" - indywidualna sytuacja (ludzie, ktorych mamy wokol, to jaka oni maja wiedze, zaburzenia i na ile im zalezy) w zaden sposob  nie ogranicza naszych mozliwosci "pracy nad soba" ani nas nie ksztaltuje w fundamentalny sposob.

Ty po prostu uprawiasz filozoficzne fiolki nie zauważając że robisz kurwę z logiki.

Czyli uważasz że nie każdy jest mentalnie zdolny aby nie zdradzać partnera xD aha xD

73

Odp: Tata zdradza mamę

Oprócz prawa fajnie dysponować też możliwościami:)

Tutaj tyle ugra, że kasa, która mogłaby iść na jej prawko albo studia, trafi do prawnika albo kochanki.

74

Odp: Tata zdradza mamę
Szeptuch napisał/a:

Moim zdaniem jak najbardziej ma prawo do ukarania ojca.

Ukarania?
Karą jest powiedzenie matce prawdy o zdradzie?
To raczej przysługa.
No bo jak facet ma „typowe oznaki” zdrady rozpoznawalne dla nastolatki i skoro w zostawionym na wierzchu telefonie znaleźć można komplet informacji o zdradzie, z kim, kiedy i gdzie, to przecież facet tylko czeka aż ktoś uwolni go od tajemnicy.
Niech dziecko to za niego i za mamusię tkwiącą w wyparciu załatwi. Tak to się teraz załatwia ;-)

75 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-12-01 16:40:21)

Odp: Tata zdradza mamę

Ja nie radzilabym autorce karać własnego ojca, bo coś takiego mogłoby ja załamać psychicznie i wpędzić w jakąś nerwicę. Mrówka nie podniesie przecież słonia.
To tylko córka, która dopiero co skończyła 18 lat i do tej pory, być może, ojciec był dla niej wzorem faceta do naśladowania, autorytetem, może nawet chłopaków dobierała sobie tak, żeby chociaż trochę byli podobni do jej ojca.
Wyprawa z motyka na słońce.
Ja uważam, że na ten moment dziewczyna w ogóle nie dojrzała jeszcze do podejmowania żadnych kroków.
Powinna pójść do psychologa i stanąć na nogi, czyli wyrobić sobie własne zdanie na temat tego, co robi jej ojciec.
Na razie jest jak chorągiewka na wietrze.
W następnej kolejności, gdy już do tego dojrzeje, a ojciec dalej będzie prowadził podwójne życie mogłaby dać ojcu do zrozumienia, że ona WIE i albo ojciec skończy się lajdaczyc, albo weźmie manatki i pojdzue do bocznej, bo ona jako córka nie może żyć w tak funkcjonującej rodzinie.

A tak w ogóle, to ciężko jest tu zaplanować każdy kolejny krok, no tego rodzaju sytuację bywaja bardzo dynamiczne, zmieniają się czasem z dnia na dzień.
Córka może i ma prawo żądać od ojca, by wyniósł z domu śmierdzące śmieci, bo ona nie musi tego wąchać, tylko ma prawo żyć w godnych warunkach.
Ojciec ma rozwiązać tę sprawę, a nie ona, córka, młodziutka dziewczyna.

76

Odp: Tata zdradza mamę
Lady Loka napisał/a:

Karanie niewiernego ojca nie jest rolą córki.
Powtórzę, powinna wyjechać na studia do innego miasta, a oni niech to rozwiązują między sobą.
Jeżeli córka zauważyła zmiany, to matka tym bardziej zauważyła.

Najpierw to matura przed Autorką - uciekanie nic nie da zabierze głowę ze sobą to nie ten rodzaj odcinania się .

77

Odp: Tata zdradza mamę
MagdaLena1111 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Moim zdaniem jak najbardziej ma prawo do ukarania ojca.

Ukarania?
Karą jest powiedzenie matce prawdy o zdradzie?
To raczej przysługa.
No bo jak facet ma „typowe oznaki” zdrady rozpoznawalne dla nastolatki i skoro w zostawionym na wierzchu telefonie znaleźć można komplet informacji o zdradzie, z kim, kiedy i gdzie, to przecież facet tylko czeka aż ktoś uwolni go od tajemnicy.
Niech dziecko to za niego i za mamusię tkwiącą w wyparciu załatwi. Tak to się teraz załatwia ;-)

ukaranie to w cudzysłowu powinno byc, fakt.
Zgadzam sie ze to byłaby by przysługa.
I chyba wyraźnie to idzie wyczytać z moich postów.

Drugiej czesci nie rozumiem, jak by nie do mnie.

78 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2022-12-01 17:05:40)

Odp: Tata zdradza mamę
M!ri napisał/a:

Ty po prostu uprawiasz filozoficzne fiolki nie zauważając że robisz kurwę z logiki.

Tego nie skomentuje..

M!ri napisał/a:

Czyli uważasz że nie każdy jest mentalnie zdolny aby nie zdradzać partnera xD aha xD

Oczywiscie, ze tak.
Czy jesli czlowiek nie potrafi zbudowac emocjonalnej wiezi z innymi (co objawia sie przy wielu zaburzeniach osobowosci np. narcystycznym) to jest zdolny do wiernosci?
Socjopata tak samo kieruje sie oportunizmem nie czujac wiezi i krzywdzac kazdego gdy tylko mu wychodzi pozytywny bilans zyskow i strat w excelu.

Zaburzenia osobowosci to nie jest cos co czlowiek wybiera.

Swoja droga, wiesz, ze masz tick?
Zawsze gdy sie stresujesz to dodajesz "xD" w swoich odpowiedziach.
Probujesz pod maska smiania sie ukryc przed soba stan paniki, w ktory wpadasz gdy jednoczesnie robisz sie agresywna w odpowiedziach.

79

Odp: Tata zdradza mamę
Szeptuch napisał/a:

Loka:
ale co rozwiązują miedzy sobą, jak równie dobrze, matka może nie meic o niczym pojęcia?
Może tak by?>c
No może

Moim zdaniem jak najbardziej ma prawo do ukarania ojca.

Skoro córka zauważyła zmiany w zachowaniu, to matka tym bardziej. Sporo kobiet nie chce widzieć zdrady i żadne słowa dzieci tego nie zmienią. Mam nawet taki przykład w rodzinie, gdzie ojciec zabierał kilkulatka na narty, matka zostawała w domu, a na wyjeździe była kochanka. I nic, a wiadomo, że dziecko nie ma problemu z tym, żeby powiedzieć, że była z nimi inna pani.

Córka nie stoi ponad ojcem. W jaki sposób miałaby go ukarać? Co, focha strzeli, przestanie brać kasę i nie będzie z nim rozmawiać?
Jak powie matce to zaraz będzie się czuła winna rozpadu ich małżeństwa albo będzie przepychana pomiędzy nimi na zasadzie "powiedz ojcu/matce, że". Albo faktycznie matka zacznie obwiniać ją.
Ale ja i tak uważam, że skoro córka zauważyła, to matka też. Pytanie jaki ma matka z ojcem układ. I pytanie czy jest sens, żeby w to mieszało się dziecko.

Ja tu nie widzę żadnego rozwiązania, które byłoby zdrowe dla niej. Poza faktycznie kontaktem z psychologiem. Ewentualnie wręczyłabym potem na pożegnanie rachunek ojcu i powiedziała, że to jego wina i niech jej za te wizyty odda kasę. Ale to dopiero jak się będzie wyprowadzać.

80

Odp: Tata zdradza mamę

W żadnym wypadku nie powinna mówić matce o ojcu.
Jak już to może pogadać z ojcem.

81

Odp: Tata zdradza mamę

Loka, moim zdaniem, o wiele większym obciążeniem dla jej psychiki, będzie utrzymywanie tej wiedzy w sekrecie.
Powtarzam,nie wiemy czy jej matka wie o zdradzie.
Sa to tylko przypuszczenia.
Ja nie dał bym poniżać swojej mamy, nawet swojemu ojcu.
Tak jak powiedziałem, wyrzekł bym sie go.
Fakt, autorka jest jeszcze zależna od nich, bo nawet matury nie zdała.
Ale potem zerwał bym kontakt z ojcem totalnie,nawet jak by mu mama wybaczyła.

82 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-12-01 18:07:31)

Odp: Tata zdradza mamę
Szeptuch napisał/a:

Ja nie dał bym poniżać swojej mamy, nawet swojemu ojcu.
Tak jak powiedziałem, wyrzekł bym sie go..

Bo postrzegasz zdradę jako czyn wymierzony w osobę zdradzoną, a tymczasem zdrajca najczęściej nie zwraca w ogóle uwagi na stałego partnera, a jeśli już w jakimś stopniu, to w kategoriach przeszkody.
Ale i tak najczęściej zdradzony jest kimś niewidzialnym i przeźroczystym dla zdrajcy, a jego intencje w ogóle ze zdradzonym nie związane. Bo zdrada jest działaniem, które ma poprawić samopoczucie/samoocenę zdradzającego a nie czynem wymierzonym w zdradzonego.

Błędne koło, bo zdrajca nie ma empatii, żeby zrozumieć ból zdradzonego, a zdradzony najczęściej zakleszcza się we własnym bólu i rozpaczy tak bardzo, że nie starcza mu empatii, żeby zrozumieć motywy zdrajcy.

83

Odp: Tata zdradza mamę
MagdaLena1111 napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Ja nie dał bym poniżać swojej mamy, nawet swojemu ojcu.
Tak jak powiedziałem, wyrzekł bym sie go..

Bo postrzegasz zdradę jako czyn wymierzony w osobę zdradzoną, a tymczasem zdrajca najczęściej nie zwraca w ogóle uwagi na stałego partnera, a jeśli już w jakimś stopniu, to w kategoriach przeszkody.
Ale i tak najczęściej zdradzony jest kimś niewidzialnym i przeźroczystym dla zdrajcy, a jego intencje w ogóle ze zdradzonym nie związane. Bo zdrada jest działaniem, które ma poprawić samopoczucie/samoocenę zdradzonego a nie czynem wymierzonym w zdradzonego.

Błędne koło, bo zdrajca nie ma empatii, żeby zrozumieć ból zdradzonego, a zdradzony najczęściej zakleszcza się we własnym bólu i rozpaczy tak bardzo, że nie starcza mu empatii, żeby zrozumieć motywy zdrajcy.

Mądra wypowiedź.
Kurczę, nawet bardzo mądra.

84

Odp: Tata zdradza mamę
JohnyBravo777 napisał/a:
M!ri napisał/a:

Czyli uważasz że nie każdy jest mentalnie zdolny aby nie zdradzać partnera xD aha xD

Oczywiscie, ze tak.
Czy jesli czlowiek nie potrafi zbudowac emocjonalnej wiezi z innymi (co objawia sie przy wielu zaburzeniach osobowosci np. narcystycznym) to jest zdolny do wiernosci?
Socjopata tak samo kieruje sie oportunizmem nie czujac wiezi i krzywdzac kazdego gdy tylko mu wychodzi pozytywny bilans zyskow i strat w excelu.

Zaburzenia osobowosci to nie jest cos co czlowiek wybiera.

Czyli ojciec autorki jest socjopatą albo jest co najmniej zaburzony. Coraz lepiej tongue

BTW Zaburzenia osobowosci i inne deficyty można leczyć wiesz? Czyli znowu wszystko sprowadza się do chęci.

JohnyBravo777 napisał/a:

Swoja droga, wiesz, ze masz tick?
Zawsze gdy sie stresujesz to dodajesz "xD" w swoich odpowiedziach.

xDDD i co jeszcze panie psychologu?

JohnyBravo777 napisał/a:

Probujesz pod maska smiania sie ukryc przed soba stan paniki, w ktory wpadasz gdy jednoczesnie robisz sie agresywna w odpowiedziach.

Tak? A przed czym niby panikuję?

Może faktycznie ja jestem nie życiowa. Może trzeba iść z duchem czasu. Przelizać się od czasu do czasu z jakimś kolegą, innemu zrobić loda (przecież to nie zdrada co nie?). A jak się sprawa rypnie to powiedzieć żem słaba istota, puch marny i co ja właściwie mogę.

85 Ostatnio edytowany przez Farmer (2022-12-01 18:17:14)

Odp: Tata zdradza mamę
M!ri napisał/a:

Może faktycznie ja jestem nie życiowa. Może trzeba iść z duchem czasu. Przelizać się od czasu do czasu z jakimś kolegą, innemu zrobić loda (przecież to nie zdrada co nie?). A jak się sprawa rypnie to powiedzieć żem słaba istota, puch marny i co ja właściwie mogę.

No trochę jesteś nieżyciowa.

żem słaba istota, puch marny i co ja właściwie mogę

To słychać jedynie ze strony kobiet:
Uwiódł mnie.
Miałam chwilę słabości.
Nie wiem co mnie naszło.

86

Odp: Tata zdradza mamę
Farmer napisał/a:
M!ri napisał/a:

Może faktycznie ja jestem nie życiowa. Może trzeba iść z duchem czasu. Przelizać się od czasu do czasu z jakimś kolegą, innemu zrobić loda (przecież to nie zdrada co nie?). A jak się sprawa rypnie to powiedzieć żem słaba istota, puch marny i co ja właściwie mogę.

No trochę jesteś nieżyciowa.

żem słaba istota, puch marny i co ja właściwie mogę

To słychać jedynie ze strony kobiet:
Uwiódł mnie.
Miałam chwilę słabości.
Nie wiem co mnie naszło.

Nie jest tak
faceci też się tak w durny sposób tłumaczą chwilą słabości czasem któryś zwala winę na boczną ku uciesze żony mają wtedy wspólnego wroga
nie da się tak uogólnić totalnie raz na zawsze zdrad wszelkich
większość jest takich gdzie celem po prostu jest sobie zrobić dobrze a nie robić komuś krzywdę zwłaszcza że zdradę się ukrywa
tym niemniej niektóre zdrady są próbą jakiegoś odwetu za coś tam nazbieranego ale to chyba moim zdaniem rzadziej.

87

Odp: Tata zdradza mamę
Farmer napisał/a:
M!ri napisał/a:

Może faktycznie ja jestem nie życiowa. Może trzeba iść z duchem czasu. Przelizać się od czasu do czasu z jakimś kolegą, innemu zrobić loda (przecież to nie zdrada co nie?). A jak się sprawa rypnie to powiedzieć żem słaba istota, puch marny i co ja właściwie mogę.

No trochę jesteś nieżyciowa.

żem słaba istota, puch marny i co ja właściwie mogę

To słychać jedynie ze strony kobiet:
Uwiódł mnie.
Miałam chwilę słabości.
Nie wiem co mnie naszło.

A faceci to się głupio nie tłumaczą? big_smile
Ja ostatnio na innym forum przeczytałam, że mój mąż to sobie wręcz powinien znaleźć kochankę.
Albo, że jak facet nie ma regularnego seksu i przez to nawrzeszczy na dziecko, kogoś zwolni albo popełni przestępstwo, to to wina kobiety, która mu nie dała, więc znowu wyjściem jest kochanka.
Ile tu było tematow, że urodziło się dziecko, kobieta zmęczona, a facet idzie do boczniary, bo ma za mało seksu.
A na dodatek leci tekst, że przecież ona go uwiodła big_smile

Mistrzowie racjonalizacji.

Ja potępiam zdradę i nie interesuje mnie jakiej płci jest zdradzacz.

88

Odp: Tata zdradza mamę

Właściwie rozłożyliście tutaj pełny wachlarz możliwości. Jakbym była na miejscu autorki, to nie wiedziałabym kompletnie co zrobić i zwiałabym z tego tematu. Jedni ją szykanują, że gówniara wścibska (?! serio?!) - przecież to jest dziecko! Inni uważają, że powinna dokonać sobie głębokiej analizy samej siebie lub mechaniki i genezy ludzkich zdrad (?! serio?!) - niech podniesie rękę ten, który odkrył tą wielką tajemnicę w wieku lat np. 40 (nie 18). Autorka nie jest zdolna do tego, aby poradzić sobie z najprostszymi emocjami, a co dopiero do wielkich analiz, zrozumienia i akceptacji.

Kilka osób zaznacza jednak za to BARDZO ważną rzecz (np. Windyboy, paslawek, ulle, Ela - przepraszam jeśli kogoś pominęłam). Aniczka nie może obciążać siebie tą tajemnicą, bo to ją zniszczy, szczególnie, że to nie jest jej osobista sprawa tylko kwestia konfliktu między rodzicami. Jedno jest pewne, powinna się jej pozbyć jak najszybciej i może swobodnie obwinić za swój stan oboje rodziców (trudno mi sobie wyobrazić, że matka nie jest świadoma tej zdrady), zrzucić odpowiedzialność, rozpłakać się, wylać wszystko, nakrzyczeć na nich (zrobić wszystko czego potrzebuje - w końcu jest dzieckiem, jest ich dzieckiem, a oni ją skrzywdzili) - niech sami się zagryzają. Naturalnie, ujawnienie nie powinno być tym piętnem, które na niej pozostanie, bo zapałka pod ten płomień została już odpalona przez jej ojca wcześniej. To już się dokonało. Ona jest tylko kolejnym kafelkiem domina - i tak powinna się postrzegać.

Aniczka, współczuję tej sytuacji. Wyobrażam sobie, że ten idealny świat się teraz zawalił, że rodzice przestali być autorytetami, a stali się zwykłymi ułomnymi ludźmi. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym miała przekazać nawet swojej przyjaciółce informację, że jej partner ją zdradza, a co dopiero w takim młodym wieku czuć na sobie taką odpowiedzialność za dwoje dorosłych ludzi, jakimi są Twoi rodzice. Pamiętaj jednak, to nie Ty jesteś za tą sytuację odpowiedzialna, lecz właśnie oni i tylko oni powinni się w tym temacie obracać. Ty tego dźwigać nie możesz  - masz swoje życie i swoje błędy do popełnienia, nie obarczaj się jeszcze ich błędami. Może psycholog ułoży z Tobą jakiś plan, to była dobra decyzja, aby się do niego udać. Zrób dokładnie tak jak czujesz. Powodzenia.

89

Odp: Tata zdradza mamę

Zdrada w założeniu ma pozostać w ukryciu, więc rozkminy o braku empatii też nie do końca tu pasują, w myśl zasady 'czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.'

Po prostu większość ludzi gra tak, żeby im było dobrze i skoro mają ochotę na skok w bok, to tę ochotę realizują. Wbrew naiwnym tezom, jakoby prawda zawsze miała wyjść na jaw, wiele zdrad faktycznie niczego nie zmienia i życie toczy się dalej ku uciesze osoby zdradzającej.

90

Odp: Tata zdradza mamę

Magdaleno masz racje, z wyjątkiem ostatniego zdania.
Motywy zdradzacza kompletnie nic nie znaczą, i nikogo nie powinny obchodzić, zwłaszcza osoby zdradzonej.
Bo do zdrady nic nie daje prawa.

To tak jak byś powiedziała rodzinie przejechanego dziecka, żeby wykazali się empatią do zabójcy, no bo on przecież miał trudne dzieciństwo, szef go zwolnił a w domu żona mu nie daje, wiec wsiadł po pijaku do samochodu, i stało sie.
Okoliczność nie mają żadnego znaczenia, z bólem jaki doświadcza rodzina.

Loka, to ja nawet nie będę pytał na jakich ty stronach jeszcze siedzisz, że takich idiotów tam spotykasz  smile

Swoja drogą: sprawa w sadzie, facet przejechał ciężarną zakonnice na pasach, jest rozprawa:
- ma pan coś na swoje usprawiedliwienie?
- wysoki sadzie, żona mi nie daje.
- Aaa to wszystko jasne, NIEWINNY.

91

Odp: Tata zdradza mamę

I teraz załóżmy, że dziewczyna mówi matce, co odkryła a matka mówi: "Wiem o tym, zorientowałam się, podejrzewałam go, nie wtrącaj się".  I co dalej?

92

Odp: Tata zdradza mamę
KoralinaJones napisał/a:

I teraz załóżmy, że dziewczyna mówi matce, co odkryła a matka mówi: "Wiem o tym, zorientowałam się, podejrzewałam go, nie wtrącaj się".  I co dalej?

I to by była najrozsądniejsza odpowiedź mamy dla córki.
A co dalej ? Kto wiedzieć może .

93

Odp: Tata zdradza mamę
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I teraz załóżmy, że dziewczyna mówi matce, co odkryła a matka mówi: "Wiem o tym, zorientowałam się, podejrzewałam go, nie wtrącaj się".  I co dalej?

I to by była najrozsądniejsza odpowiedź mamy dla córki.
A co dalej ? Kto wiedzieć może .

Jedyne, co w takiej sytuacji mogłaby zrobić taka córka, to zainteresować się osobą Pani Kochanki i spróbować podjąć odpowiednie kroki w zależności od sytuacji (info do męża itp.) ale przecież 18-latka tego zrobi.

94

Odp: Tata zdradza mamę
KoralinaJones napisał/a:

I teraz załóżmy, że dziewczyna mówi matce, co odkryła a matka mówi: "Wiem o tym, zorientowałam się, podejrzewałam go, nie wtrącaj się".  I co dalej?

No nic, bo celem nie jest scalenie/naprawienie rodziny tylko zrzucenie brzemienia przez dziecko i zaznaczenie, że takim podejściem krzywdzą również ją. Skoro matka tam mówi w obliczu tego jak cierpi dziecko, to to dziecko też ma (i najpewniej zawsze miała) w głębokim poważaniu.

95

Odp: Tata zdradza mamę
Evergreen napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I teraz załóżmy, że dziewczyna mówi matce, co odkryła a matka mówi: "Wiem o tym, zorientowałam się, podejrzewałam go, nie wtrącaj się".  I co dalej?

No nic, bo celem nie jest scalenie/naprawienie rodziny tylko zrzucenie brzemienia przez dziecko i zaznaczenie, że takim podejściem krzywdzą również ją. Skoro matka tam mówi w obliczu tego jak cierpi dziecko, to to dziecko też ma (i najpewniej zawsze miała) w głębokim poważaniu.

Ale 18-latka to nie jest już małe dziecko. Bądźmy poważni i nie rozmawiajmy o zdradzie małżeńskiej przez pryzmat krzywdy dorosłej już osoby. Pewne kwestie tracą z biegiem czasu na aktualności i znaczeniu.

96

Odp: Tata zdradza mamę
KoralinaJones napisał/a:
Evergreen napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I teraz załóżmy, że dziewczyna mówi matce, co odkryła a matka mówi: "Wiem o tym, zorientowałam się, podejrzewałam go, nie wtrącaj się".  I co dalej?

No nic, bo celem nie jest scalenie/naprawienie rodziny tylko zrzucenie brzemienia przez dziecko i zaznaczenie, że takim podejściem krzywdzą również ją. Skoro matka tam mówi w obliczu tego jak cierpi dziecko, to to dziecko też ma (i najpewniej zawsze miała) w głębokim poważaniu.

Ale 18-latka to nie jest już małe dziecko. Bądźmy poważni i nie rozmawiajmy o zdradzie małżeńskiej przez pryzmat krzywdy dorosłej już osoby. Pewne kwestie tracą z biegiem czasu na aktualności i znaczeniu.

Małe dziecko - nie, ale to wciąż licealistka, chodzi do szkoły, być może nigdy nie miała chłopaka, nie ma kręgosłupa moralnego i jeszcze własnych wypracowanych wartości. To wszystko jeszcze przed nią. To nie jest jeszcze osoba dorosła - w pełni ukształtowana. Jej labilność jest nieprzewidywalna na ten moment. Takie sytuacje mogą doprowadzić do głębokich rys na psychice lub doprowadzić do innych dramatów. Nie jest gotowa tego sama unieść. Niektórzy w wieku 50 lat też nie są dorośli, to też jest fakt wink

97

Odp: Tata zdradza mamę
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I teraz załóżmy, że dziewczyna mówi matce, co odkryła a matka mówi: "Wiem o tym, zorientowałam się, podejrzewałam go, nie wtrącaj się".  I co dalej?

I to by była najrozsądniejsza odpowiedź mamy dla córki.
A co dalej ? Kto wiedzieć może .

Absolutnie nie, mądra mama by powiedziała, przykro mi, że musiałaś z tym się zmierzyć, z tatą nie dogadujemy się od dłuższego czasu, czy podała inny powód, ale powinna postarać się wytłumaczyć córce, że to tylko ich problem, pójść nawet razem do psychologa, jak sama by nie mogła racjonalnie wytłumaczyć swojej decyzji trwania w zawieszeniu. Powiedzieć też co planuje dalej...
Chyba, że mama sama nie wie, co jest mało prawdopodobne, to może nie dowierzać... Ale ziarno zostanie zasiane, a autorka pozbędzie się tego balastu, a o to chodzi.

98 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-01 19:18:47)

Odp: Tata zdradza mamę
Evergreen napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Evergreen napisał/a:

No nic, bo celem nie jest scalenie/naprawienie rodziny tylko zrzucenie brzemienia przez dziecko i zaznaczenie, że takim podejściem krzywdzą również ją. Skoro matka tam mówi w obliczu tego jak cierpi dziecko, to to dziecko też ma (i najpewniej zawsze miała) w głębokim poważaniu.

Ale 18-latka to nie jest już małe dziecko. Bądźmy poważni i nie rozmawiajmy o zdradzie małżeńskiej przez pryzmat krzywdy dorosłej już osoby. Pewne kwestie tracą z biegiem czasu na aktualności i znaczeniu.

Małe dziecko - nie, ale to wciąż licealistka, chodzi do szkoły, być może nigdy nie miała chłopaka, nie ma kręgosłupa moralnego i jeszcze własnych wypracowanych wartości. To wszystko jeszcze przed nią. To nie jest jeszcze osoba dorosła - w pełni ukształtowana. Jej labilność jest nieprzewidywalna na ten moment. Takie sytuacje mogą doprowadzić do głębokich rys na psychice lub doprowadzić do innych dramatów. Nie jest gotowa tego sama unieść. Niektórzy w wieku 50 lat też nie są dorośli, to też jest fakt wink

Niezależnie od tego, że są to jej rodzice, i ma prawo wymagać od nich pewnych rzeczy, zdrada małżeńska sama w sobie oraz jej konsekwencje są poza nią. I ja to piszę z własnego doświadczenia. Raz tylko jeden jedyny jako trochę starsza osoba wtrąciłam się między moich rodziców radośnie im proponując, na poważnie, aby się rozwiedli, skoro mają się tak żreć, i usłyszałam żebym się nie wtrącała. Siła i autonomia małżeństwa. Naprawdę jestem zdania, że jeśli dziewczyna chce zrzucić ciężar to powinna z kimś porozmawiać, z kimś zaufanym, może z kimś z krewnych nawet, ale absolutnie nie brać na siebie ciężaru odpowiedzialności za to co robią rodzice. Jest już na tyle dorosła.
Bo to jest bardzo delikatna sprawa.

99

Odp: Tata zdradza mamę

Młoda dziewczyna, nastolatka, widzi to chyba bardziej z perspektywy dziecka swoich rodziców, którzy mogą potencjalnie sie rozwieść. Nie jest to możę taka trauma, jakby miała te kilka lat mniej, ale odbiera tą zdradę osobiście, bo to JEJ RODZICE. Ciężko jej tu chyba odseparować samo zjawisko zdrady od osobistych rozterek związanych z faktem, że to jej bliskie osoby.

100

Odp: Tata zdradza mamę
KoralinaJones napisał/a:
Evergreen napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale 18-latka to nie jest już małe dziecko. Bądźmy poważni i nie rozmawiajmy o zdradzie małżeńskiej przez pryzmat krzywdy dorosłej już osoby. Pewne kwestie tracą z biegiem czasu na aktualności i znaczeniu.

Małe dziecko - nie, ale to wciąż licealistka, chodzi do szkoły, być może nigdy nie miała chłopaka, nie ma kręgosłupa moralnego i jeszcze własnych wypracowanych wartości. To wszystko jeszcze przed nią. To nie jest jeszcze osoba dorosła - w pełni ukształtowana. Jej labilność jest nieprzewidywalna na ten moment. Takie sytuacje mogą doprowadzić do głębokich rys na psychice lub doprowadzić do innych dramatów. Nie jest gotowa tego sama unieść. Niektórzy w wieku 50 lat też nie są dorośli, to też jest fakt wink

Niezależnie od tego, że są to jej rodzice, i ma prawo wymagać od nich pewnych rzeczy, zdrada małżeńska sama w sobie oraz jej konsekwencje są poza nią. I ja to piszę z własnego doświadczenia. Raz tylko jeden jedyny jako trochę starsza osoba wtrąciłam się między moich rodziców radośnie im proponując, na poważnie, aby się rozwiedli, skoro mają się tak żreć, i usłyszałam żebym się nie wtrącała. Siła i autonomia małżeństwa. Naprawdę jestem zdania, że jeśli dziewczyna chce zrzucić ciężar to powinna z kimś porozmawiać, z kimś zaufanym, może z kimś z krewnych nawet, ale absolutnie nie brać na siebie ciężaru odpowiedzialności za to co robią rodzice. Jest już na tyle dorosła.
Bo to jest bardzo delikatna sprawa.

No tak, ale Ty się wtrąciłaś w ich małżeństwo, mówiąc co mają robić (chociaż ich reakcja i tak była słaba, z tego co opowiadasz, bo zignorowali Twoje - być może nie wypowiedziane - uczucia), a ja zaznaczam, aby ona pokazała swoją osobę w tym miejscu, swoje uczucia i krzywdę - do tego mają się ci rodzice odnieść - nie do tego kto kogo zdradza i dlaczego (bo to nie jest jej sprawa) ani jaki jest plan i rozwiązanie problemu małżeńskiego. Chodzi o to, aby przejrzeli na oczy, że to nie tylko ich krzywdzi, ale dziecko również. Gdyby ojciec nie zachowywał się "inaczej" (zapewne jeszcze zwiększyło się napięcie w domu), to córka nie wpadłaby na pomysł grzebania w jego telefonie pod tym kątem. To właśnie zachowanie ojca było praprzyczyną chęci sprawdzenia i wydobycia się z mgły niepewności i niezrozumienia, w której autorka się znalazła. Dowiedziała się i spadł na nią sufit. No i teraz musi się spod tego sufitu wygrzebać sama, bo nieodpowiedzialni rodzice na pewno tego nie zrobią. Chyba, że zdarzy się cud i zauważą, że dziecko cierpi, o czym może im sama powiedzieć, w taki sposób jaki uzna za stosowne.

101

Odp: Tata zdradza mamę
Evergreen napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Evergreen napisał/a:

Małe dziecko - nie, ale to wciąż licealistka, chodzi do szkoły, być może nigdy nie miała chłopaka, nie ma kręgosłupa moralnego i jeszcze własnych wypracowanych wartości. To wszystko jeszcze przed nią. To nie jest jeszcze osoba dorosła - w pełni ukształtowana. Jej labilność jest nieprzewidywalna na ten moment. Takie sytuacje mogą doprowadzić do głębokich rys na psychice lub doprowadzić do innych dramatów. Nie jest gotowa tego sama unieść. Niektórzy w wieku 50 lat też nie są dorośli, to też jest fakt wink

Niezależnie od tego, że są to jej rodzice, i ma prawo wymagać od nich pewnych rzeczy, zdrada małżeńska sama w sobie oraz jej konsekwencje są poza nią. I ja to piszę z własnego doświadczenia. Raz tylko jeden jedyny jako trochę starsza osoba wtrąciłam się między moich rodziców radośnie im proponując, na poważnie, aby się rozwiedli, skoro mają się tak żreć, i usłyszałam żebym się nie wtrącała. Siła i autonomia małżeństwa. Naprawdę jestem zdania, że jeśli dziewczyna chce zrzucić ciężar to powinna z kimś porozmawiać, z kimś zaufanym, może z kimś z krewnych nawet, ale absolutnie nie brać na siebie ciężaru odpowiedzialności za to co robią rodzice. Jest już na tyle dorosła.
Bo to jest bardzo delikatna sprawa.

No tak, ale Ty się wtrąciłaś w ich małżeństwo, mówiąc co mają robić (chociaż ich reakcja i tak była słaba, z tego co opowiadasz, bo zignorowali Twoje - być może nie wypowiedziane - uczucia), a ja zaznaczam, aby ona pokazała swoją osobę w tym miejscu, swoje uczucia i krzywdę - do tego mają się ci rodzice odnieść - nie do tego kto kogo zdradza i dlaczego (bo to nie jest jej sprawa) ani jaki jest plan i rozwiązanie problemu małżeńskiego. Chodzi o to, aby przejrzeli na oczy, że to nie tylko ich krzywdzi, ale dziecko również. Gdyby ojciec nie zachowywał się "inaczej" (zapewne jeszcze zwiększyło się napięcie w domu), to córka nie wpadłaby na pomysł grzebania w jego telefonie pod tym kątem. To właśnie zachowanie ojca było praprzyczyną chęci sprawdzenia i wydobycia się z mgły niepewności i niezrozumienia, w której autorka się znalazła. Dowiedziała się i spadł na nią sufit. No i teraz musi się spod tego sufitu wygrzebać sama, bo nieodpowiedzialni rodzice na pewno tego nie zrobią. Chyba, że zdarzy się cud i zauważą, że dziecko cierpi, o czym może im sama powiedzieć, w taki sposób jaki uzna za stosowne.

Ever, małżeństwo rodziców jest odrębnym bytem od ich dziecka, niezależnie od tego jak bardzo rodzice i dziecko są ze sobą związani emocjonalnie i funkcjonalnie.

102

Odp: Tata zdradza mamę
KoralinaJones napisał/a:

Ever, małżeństwo rodziców jest odrębnym bytem od ich dziecka, niezależnie od tego jak bardzo rodzice i dziecko są ze sobą związani emocjonalnie i funkcjonalnie.

Same sprawy małżeńskie tak, ale konsekwencja działań małżonków wpływa na to co było przyczyną zawarcia małżeństwa - czyli na rodzinę - to głównie jest celem zawierania małżeństw - stworzenie rodziny i podejmowania odpowiedzialności za jej całość i zgodność przez obojga rodziców. Rozumiem, że podchodzisz do tej sprawy w kontekście prawa - że rodzina nadal istnieje - niezależnie czy małżeństwo jest razem czy osobno. Psychologicznie się z tym nie zgodzę, bo w momencie rozpadu małżeństwa, rodzina również się rozpada. Skąd miałabyś wtedy syndrom dzieci z "rozbitej rodziny" czy patologie z tym związane. Dobra, ale odbiegamy od tematu. Mam nadzieję, że autorka wróci do swojego wątku.

103 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-12-01 19:52:16)

Odp: Tata zdradza mamę
Evergreen napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ever, małżeństwo rodziców jest odrębnym bytem od ich dziecka, niezależnie od tego jak bardzo rodzice i dziecko są ze sobą związani emocjonalnie i funkcjonalnie.

Same sprawy małżeńskie tak, ale konsekwencja działań małżonków wpływa na to co było przyczyną zawarcia małżeństwa - czyli na rodzinę - to głównie jest celem zawierania małżeństw - stworzenie rodziny i podejmowania odpowiedzialności za jej całość i zgodność przez obojga rodziców. Rozumiem, że podchodzisz do tej sprawy w kontekście prawa - że rodzina nadal istnieje - niezależnie czy małżeństwo jest razem czy osobno. Psychologicznie się z tym nie zgodzę, bo w momencie rozpadu małżeństwa, rodzina również się rozpada. Skąd miałabyś wtedy syndrom dzieci z "rozbitej rodziny" czy patologie z tym związane. Dobra, ale odbiegamy od tematu. Mam nadzieję, że autorka wróci do swojego wątku.

Nie, nie podchodzę do tego w kontekście prawa, a w kontekście jak daleko sięga wzajemna ingerencja w poszczególne sprawy rodziny, w tym coś w czym dziecko będąc uczestnikiem rodziny, jednak nie uczestniczy, to jest właśnie w sprawach małżeńskich i ich konsekwencjach.
Odnoszę wrażenie że większość użytkowników ten problem który tutaj istnieje sprowadza do prostego naskarżenia, jak w przedszkolu: Proszę Panią, bo Jasiek popchnął Baśkę.
Może ta kobieta o tym wie, może to toleruje, może właśnie dla dobra rodziny, może to nie pierwszy romans ojca tej dziewczyny. Za dużo tych "może". To nie jest jak wezwanie policji kiedy ojciec bije matkę, a i wtedy różnie się to kończy ze strony matki.

104 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-12-01 20:20:17)

Odp: Tata zdradza mamę

Jeśli dziewczyna jest ogólnie dość wrażliwa to tym gorzej, ale i tak z jej perspektywy to raczej jest bardziej kwestia rozbicia rodziny niż samego oszustwa i krzywdy, jakie wyrządza ojciec matce(choć to pewnie też ma miejsce). Jej świat zdaje się powoli zawalać, burzy się ten porządek, jaki do tej pory obowiązywał.

105

Odp: Tata zdradza mamę

Czytam te temat i widzę  że niektórzy byli hodowani w rodzinach z zaburzonymi więziami rodzinnymi i chyba nie mieli dzieciństwa, od razu musieli być dorośli.
Współczuję bez sarkazmu.

106

Odp: Tata zdradza mamę

Życie, chciałoby się powiedzieć. Samo życie. Przynajmniej można coś rozsądnego doradzić.

107

Odp: Tata zdradza mamę
KoralinaJones napisał/a:

Życie, chciałoby się powiedzieć. Samo życie. Przynajmniej można coś rozsądnego doradzić.

Dlatego mam taką sygnaturkę (już bez dopiska).

A autorce proponuję powiedzieć ojcu poza domem: "tato, ja wiem".
I to starczy. Niech on podejmie decyzję.
Jak będzie chciał ratować związek, to to zrobi.
Jeśli nie, to się rozwiodą.
Dalsze tolerowanie takiej sytuacji to tortura.

Jeśli żona nie wie, to lepiej żeby się dowiedziała się od męża, niż od córki. To marne pocieszenie, ale jednak lepsze.

Tu nie ma dobrego rozwiązania, są tylko lepsze, lub gorsze.

PS. Pomijam, że to bajt.

108 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-12-02 11:50:30)

Odp: Tata zdradza mamę

Ona powie ojcu A jak myślicie co on powie? big_smile
Tak córeczko, rozwodzę się z matką, czy raczej, to tylko koleżanką, nie mów mamie?
Albo nie wtrącaj się w sprawy dorosłych?

Bo ja obstawiam ten drugi scenariusz.
I dodatkowe jej obciążenie psychiczne.

109

Odp: Tata zdradza mamę

Co on powie, to już nieistotne.
Istotne jest, co on zrobi.

110

Odp: Tata zdradza mamę

Nic nie zrobi. Nie po to się wchodzi w romans aby coś realnie zmieniać.
Najwyżej będzie się lepiej krył.

111

Odp: Tata zdradza mamę
Farmer napisał/a:

Co on powie, to już nieistotne.
Istotne jest, co on zrobi.

A to zależy jak bardzo wsiąkł w romans.

112

Odp: Tata zdradza mamę
Lady Loka napisał/a:

Rinho, to jest forum dyskusyjne. Tu ma prawo mówić każdy. Są fora specjalistyczne, gdzie odpowiadają psychologowie i psychiatrzy, ale to nie jest to.

Odpiszę Ci, bo Cię polubiłem.
Zgoda co do tego.

Lady Loda napisał/a:

A Ty nie masz prawa nas tu uciszać

Nie uciszam was, tylko jedną osobę przez to, że użyła wg mnie bardzo niefortunnego porównania.
Mój błąd polega na tym, że nie powinienem tego zrobić, za co mogę przeprosić.

Lady loka napisał/a:

To, że Ty jesteś psychologiem i pracujesz z uzależnionymi nie sprawia, że znasz się na wszystkim.

Nigdy nie zakładałem, że wiem wszystko. Wręcz przeciwnie.

Lady Loka napisał/a:

Moja terapeutka jasno mówi, że jak psycholog twierdzi, że potrafi leczyć dzieci, autystyków, kobiety po stracie, studentów z problemami, małżeństwa, starszych i schorowanych, uzależnionych, to tak naprawdę nie zna się na niczym konkretnym i żadnemu nie pomoże na 100%, tylko każdemu po kawałeczku.

Bardzo fajnie Twoja terapeutka uważa. Gdzie napisałem, że potrafię leczyć wszystkich?
W jaki sposób moje oponowanie wobec JEDNEGO sformułowania JEDNEJ użytkowniczki można połączyć z tym co napisałaś? Myślę, że to dość niemiłe, ale skoro tak uważasz, to co za to mogę.

Lady Loka napisał/a:

Wyjdź z bańk, bo nie jesteś nieomylny.

Kolejny raz tego samego nie będę pisał smile

Lady Loka napisał/a:

Może faktycznie to nie jest dobre miejsce dla Ciebie?

Może faktycznie.


Lady loka napisał/a:

[I nie, nie pytaj mnie jak się czuję, bo zauważyłam już, że robisz to, jak Ci coś w moich wpisach przeszkadza tongue

Podobają mi się Twoje wpisy i uważam, że masz fajne podejście do życia.
Jeżeli odebrałaś tak to co wcześniej napisałem, to raczej nie było to moją intencją.

113

Odp: Tata zdradza mamę

Powinna powiedzieć matce (najlepiej przy ojcu), a później wyjechać na studia. Niech najpierw w ich obecności powie, że zna pewna tajemnice która ich dotyczy, a jej bardzo ciazy i zapyta czy powinna powiedzieć prawdę.

114

Odp: Tata zdradza mamę

Rodzice zawarli między sobą związek, to jest ich sprawa, co dalej z tym zrobią, a ty, autorko, jeśli już się dowiedziałaś, to powiedz rodzicom o tym otwarcie raczej zajmij się swoimi sprawami. O ile związki są zmienną, to rodzicem jest się zawsze.

115

Odp: Tata zdradza mamę
BEKAśmiechu napisał/a:

Powinna powiedzieć matce (najlepiej przy ojcu), a później wyjechać na studia. Niech najpierw w ich obecności powie, że zna pewna tajemnice która ich dotyczy, a jej bardzo ciazy i zapyta czy powinna powiedzieć prawdę.

Ona ma 18 lat to jakie studia?(chyba że coś się zmieniło)
Jeżeli powie i wyjedzie to znaczy że ma to w doopie a jeśli ma w doopie to po co mówić?
I po co ma tak kombinować? Niech powie ojcu jak musi a matce ani słowa.

116

Odp: Tata zdradza mamę
racja napisał/a:

Ja bym wysłała anonim.

Ale anonim, nie do matki tylko do ojca. Po co mamę denerwować. Obserwowałabym jak się zachowuje ojciec smile. To jest naprawdę ciekawe rozwiązanie. Ponieważ zburzy mu jeszcze bardziej komfort zdradzania. Może zmusi do konkretnych decyzji.

Farmer napisał/a:

Zawsze można jeszcze szantażować ojca na kasę.

Też fajny pomysł, jak już tak chce się udzielać na prawo i lewo, to niech chociaż coś pożytecznego będzie w tej sytuacji.

117

Odp: Tata zdradza mamę

Ciekawy pomysł, Ajko smile

118

Odp: Tata zdradza mamę

Nie widzę żadnego powodu, aby wtrącać się w małżeństwo rodziców. Nie ma to jak jaju wydaje się że jest mądrzejsze od kury. Zawsze większe będą z tego kłopoty, niż z tego że między rodzicami coś nie styka.

119

Odp: Tata zdradza mamę

Człowiek to nie jajo. Jajem to ona była u matki w jajnikach.
Teraz jest jeszcze dzieckiem,  walą się podstawy jej życia  w trudnym dla niej. momencie 18 lat.

120 Ostatnio edytowany przez Lidia_córka (2022-12-05 13:02:18)

Odp: Tata zdradza mamę

Cześć. "cieszę się", że tu jestem, choć wolałabym odwiedzać inne fora. Mam trochę więcej lat niż Ty. 4 lata temu odkryłam, że tata najprawdopodobniej zdradza mamę. Znalazłam telefon, połączenia, SMS. Byłam załamana, przerażona. Jedynaczka...zawsze z rodzicami. Nie wiedziałam co robić, nie mieściło mi się to w głowie. Wzięłam go na rozmowę. Powiedziałem co odkryłam. Wyparł się, wymyślał jakieś bajki. Uwierzyłam, a w zasadzie chciałam wierzyć bo rozum mówił-klamie i wiesz to. Nie powiedziałam mamie, modlilam się, żeby się opamiętal, miałam nadzieję. Niestety, parę razy znowu go przyłapałam, kolejna rozmowa-uroilas coś sobie. Parę miesięcy temu, mama znalazła telefon, wydało się, przyznał się. Ja a przede wszystkim moja mama żyjemy w koszmarze od lipca,ja dłużej... Nie powiem Ci co masz robić, nie mam prawa. Myślę sobie ze gdybym powiedziała mamie na początku to może by się to zatrzymało. Opamietałby się. Teraz mogę sobie gdybac. Wiem jedno. Nikt na coś takiego nie zasługuje NIKT. Najgorsza prawda należy się każdemu, a co z nią zrobi jego sprawa. Ściskam Cię mocno bo wiem co przeżywasz, ja już w tym koszmarze tkwię...
Ściskam Cię jeszcze raz

121 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-12-05 15:55:18)

Odp: Tata zdradza mamę
Aniczkaaa04 napisał/a:

Chcę go zrozumieć, może od dawna żyją z mamą obok siebie. Ciężko mi przyjąć prawdę o nim po prostu. 

Związek to taki zamknięty świat. Trudno go oceniać patrząc z zewnątrz. Trudno oceniać stosując takie lub inne zasady moralne.

Jeśli nie zrobisz nic, to świat dalej będzie taki sam -- taki sam jakbyś nie miała wiedzy o zachowaniu ojca.

Jeśli coś zrobisz, cokolwiek, podejmiesz działania, to zmienisz świat. Zmienisz świat na inny. Czy lepszy? Niekoniecznie...



Wszystko zaczęło się parę miesięcy temu bo ojciec diametralnie zmienił swoje zachowanie na co zwróciłam uwagę. To były typowe oznaki.

A jeśli mama o tym wie? Nie podejmuje działań, bo nie chce rozwodu?



... Chciałam jednak ufać, że nic nie jest na rzeczy, że to nowa praca i obciążenia z tym związane, ale do czasu. Nie jestem z tego dumna ale przejrzałam telefon tat

Chciałaś posiąść wiedzę, pewność, z czyjegoś, czyli twojego taty, życia. Masz tę wiedzę teraz. I co dalej?


Może lepiej byłoby nie wiedzieć?
Może lepiej byłoby nie przeglądać jego telefonu?
Nie zwracać uwagi na jego "typowe objawy"?

Może trzeba było to zostawić ... niech wnętrze tego związku twoich rodziców oni sami orgazniują?


Ja bym nie robił nic.

122

Odp: Tata zdradza mamę

Dlaczego Lidia żyjecie pół roku w koszmarze?
Ojciec  poszedł z matką na wojnę..
?
Nie jest Ci lżej, że nie musisz już chronić tej tajemnicy?

123 Ostatnio edytowany przez Lidia_córka (2022-12-05 22:01:22)

Odp: Tata zdradza mamę

Owszem jest. Kiedy to wyszło coś ze mnie spadło. Natomiast mama nie potrafi się z tym pogodzić. Zostałyśmy z tym same. Rodzina jest prawie żadnym wsparciem. Moja mama nie ma pracy. Tata się wyprowadził do swoje mieszkania. Po 30 wspólnych latach nie potrafi nawet siąść i wytłumaczyć mamie tylko ucieka jak tchórz.. To jest bardzo ciężka sytuacja, zagmatwana historia, myślimy nawet że tata ma depresję stąd to jego dziwne od kilku lat zachowanie (poza kochanka). Jestem dla mamy jedynym wsparciem, które powoli traci siły...

124

Odp: Tata zdradza mamę

Mama powinna pójść do terapeuty,  nie możesz sama tego dźwigać.
Rodzina niekoniecznie umie się znależć  w takiej sytuacji.

125

Odp: Tata zdradza mamę

Poszłyśmy obie do psychologa takiego "za darmo" nazywa się to ośrodek interwencji kryzysowej bo nie stać nas na prywatne wizyty, ale teraz czytam na internecie i myślę o psychoterapeucie... Bo onosze wrażenie, że Ci psychologowie tam to są właśnie tak tylko "interwencyjnie". Moja mama była z nim 30 lat nie potrafi zrozumieć, że tak z dnia na dzień mozna kogoś zostawić i tyle (jasne, od tych 4 lat było średnio między nimi, ale wieszcie lub nie, tata zawsze na noc w domu, święta w domu, wyjazdy razem, nawet mama pytała kilka razy "masz kogoś? Odsunąłeś się..."nie przyznał się... Zawsze był ciężki do trudnych ciężkich rozmów, rozwiązywania trudnych sytuacji...
Wiem, że nie mogę tego dźwigać bo co prawda nie mam rodziny, dzieci, mam narzoczinego z którym mieszkam ale jednak mam swoje życie, którym teraz nie mam jak się zajmować a od 4 lat jestem kłębkiem nerwów. Wiem że niektórzy powiedzą "dziewczyno zajmij sie sobą masz swoje życie" ale moim życiem są również rodzice, a w sytuacji kiedy potrzebujemy z mamą wsparcia nie mamy nikogo... Moja mama ani pracy, ani koleżanki, ma siostrę, która wykazuje zerowe zainteresowanie a rodzice mamy mają 89 i 92 lata... Ja mam 28 za parę dni....

126 Ostatnio edytowany przez Lidia_córka (2022-12-05 22:07:00)

Odp: Tata zdradza mamę

Wojny nie ma. (mam nadzieję że nie będzie). Jest wyprowadzka, nie dawanie znaku życia, mówienie chce być sam, nie chce już z Tobą być. Jednego dnia mówi jak się zdarzy mu przyjść (przynosi pieniądze) to że sam widzi że coś się z nim dzieje i może by gdzieś poszedł, kolejnego że nic mu nie jest i da sobie radę sam. W skrócie miał trudne dzieciństwo i chyba teraz się to w nim obudziło i sobie nie radzi, ale dorosłego człowieka na siłę nigdzie nie zaciągnę...

127

Odp: Tata zdradza mamę

Cześć!

Mam podobny problem. Nie wiem czy Twoje konto tu jest jeszcze aktywne.

Potrzebuję z kimś pogadać kto przechodził przez to samo.

Jeśli dojdzie do Ciebie ta wiadomość czy możesz się do mnie odezwać?

Naprawdę potrzebuje pomocy.

Wielkie Dzięki.

B.

Posty [ 66 do 127 z 127 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Tata zdradza mamę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026