Nowe_otwarcie napisał/a:Realnie partycypować we wszystkich kosztach z wyłączeniem kredytu. Wtedy pełna zgoda. Czyli woda na pół, ogrzewanie, prąd, gaz (jeśli kuchenka na gaz), żarcie, środki czystości, rozrywka... takie rzeczy na pół.
Jak już chcesz tak wszystko wyliczać, to czy uważasz, że skoro on będzie pracował zdalnie, podczas gdy Autorka, jak mniemam większość dnia będzie poza domem, sprawiedliwe jest dzielenie po pół opłat za media, jedzenie, środki czystości itd.?
Lapki dużo prądu nie ciągną, ale powiedzmy że 60% za prąd, to akurat to medium które on będzie w większym stopniu eksploatować (ale IMHO nie przekroczy to 60% całości); to co on zużyje wody więcej na gorące napoje, to ona (jak każda kobieta) z powodzeniem wyrówna w łazience
Srodków czystości też znacząco więcej od niej nie zużyje. Nie szukaj furtek jak tu go wkopać w ukrytą partycypację w jej kredycie ![]()