netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Wasza wartosc

696 odpowiedzi32 457 wyświetleńzałożony przez rossanka, 03.09.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wasza wartosc

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 697 ]

521 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-09-20 21:31:09)

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Rozwodnik może być, na ślubie kościelnym mi nie zależy.  Dzieci-zalezy. Jak mi powie cos w stylu"dziecko dla mnie jest najważniejsze, Ciebie zawsze mige zastąpić inną  bo kobiety zawsze mogę zmienić" to za takie coś podziękuję.

Mężczyzna zawsze może zastąpić inną i ktoś inny może być dla niego ważniejszy np. mamusia. Zejdź z oczekiwań 20 latki w wieku 40 lat, bo sama sobie podcinasz tym skrzydła.

O mamusi też miałam dopisać, ale mnie wyprzedziłaś.
Jak cokolwiek czy ktokolwiek jest ważniejsze od partnera, nie ważne czy to dziecko, czy rodzic, czy praca, czy hobby, koledzy, czy nałogi-to w zasadzie już jest po związku.
To może być też własne dziecko, gdzieś tu jest temat mężczyzny, którego żona odsunęła od siebie, bo dziecko , a dziecko ma już 7lat i małżeństwa praktycznie już nie ma. Tematów , gdzie był maminsynek czy coreczja tatusia i te związki się rozsypały, nawet sie juz nie policzy.

522 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 21:34:37)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:

Jak cokolwiek czy ktokolwiek jest ważniejsze od partnera, nie ważne czy to dziecko, czy rodzic, czy praca, czy hobby, koledzy, czy nałogi-to w zasadzie już jest po związku.

Powiało zaborczością.
Zazwyczaj tak jest że partnerem trzeba się z kimś/czymś podzielić.

523

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Jeśli tych żonatych/zajętych było aż tylu, to też bym się zastanawiał, czy tu nie tkwi problem..

Normalnie. Jak miałam 20 lat, na moim roku było jedno małżeństwo. Teraz są prawie wszyscy na różnych fejsbukach  i widzę, że wolnych osób z dawnych lat praktycznie nie ma. Niektórzy są już w kolejnych małżeństwach.
Jest jeden kolega po rozwodzie, chyba sam, tak wywnioskowałam, mieszka na wyspach. Jedna wolna koleżanka żyjąca w luźnym związku i to tyle. Niesparowanych osob znam malo, chyba, że w przedziale 20- 25lat.

Ty, ross, udajesz że nie wiesz o czym pisał @bagiennik,zgrywasz się teraz, czy faktycznie nie wyczuwasz intencji wypowiedzi?

Powiem Ci, że trudno do Ciebie dotrzeć, przebić się przez Twój tok myślenie, postrzegania. Czuje się wręcz taką zaporę, opór. Raczej odpowiadasz też zdawkowo, często obronno - agresywnie. Jeśli tak rozmawiasz z facetami, to faktycznie kaplica.

Normalnie.  Poznajesz faceta, 41 lat-zonaty. Kolejny 47 lat, też żonaty. Następny 40 z dużym plusem-tez ma żonę. To nie tylko moje spostrzeżenia, ale kobiet w moim wieku. Ilu znasz wolnych 40parolatkow?
Inaczej wśród 20paro letnich ludzi, ale oni odpadają z wiadomych względów.

524

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Normalnie. Jak miałam 20 lat, na moim roku było jedno małżeństwo. Teraz są prawie wszyscy na różnych fejsbukach  i widzę, że wolnych osób z dawnych lat praktycznie nie ma. Niektórzy są już w kolejnych małżeństwach.
Jest jeden kolega po rozwodzie, chyba sam, tak wywnioskowałam, mieszka na wyspach. Jedna wolna koleżanka żyjąca w luźnym związku i to tyle. Niesparowanych osob znam malo, chyba, że w przedziale 20- 25lat.

Ty, ross, udajesz że nie wiesz o czym pisał @bagiennik,zgrywasz się teraz, czy faktycznie nie wyczuwasz intencji wypowiedzi?

Powiem Ci, że trudno do Ciebie dotrzeć, przebić się przez Twój tok myślenie, postrzegania. Czuje się wręcz taką zaporę, opór. Raczej odpowiadasz też zdawkowo, często obronno - agresywnie. Jeśli tak rozmawiasz z facetami, to faktycznie kaplica.

Normalnie.  Poznajesz faceta, 41 lat-zonaty. Kolejny 47 lat, też żonaty. Następny 40 z dużym plusem-tez ma żonę. To nie tylko moje spostrzeżenia, ale kobiet w moim wieku. Ilu znasz wolnych 40parolatkow?

Poznajesz ich, czy po prostu spotykasz?

525

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak cokolwiek czy ktokolwiek jest ważniejsze od partnera, nie ważne czy to dziecko, czy rodzic, czy praca, czy hobby, koledzy, czy nałogi-to w zasadzie już jest po związku.

Powiało zaborczością.

Nic podobnego.
Partnerzy nawzajem mają być dla siebie na pierwszym miejscu, a potem dopiero inni członkowie rodziny, praca, hobby, znajomi etc. To jest trzon. Inaczej całość się sypnie.

526

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Rozwodnik może być, na ślubie kościelnym mi nie zależy.  Dzieci-zalezy. Jak mi powie cos w stylu"dziecko dla mnie jest najważniejsze, Ciebie zawsze mige zastąpić inną  bo kobiety zawsze mogę zmienić" to za takie coś podziękuję.

Mężczyzna zawsze może zastąpić inną i ktoś inny może być dla niego ważniejszy np. mamusia. Zejdź z oczekiwań 20 latki w wieku 40 lat, bo sama sobie podcinasz tym skrzydła.

O mamusi też miałam dopisać, ale mnie wyprzedziłaś.
Jak cokolwiek czy ktokolwiek jest ważniejsze od partnera, nie ważne czy to dziecko, czy rodzic, czy praca, czy hobby, koledzy, czy nałogi-to w zasadzie już jest po związku.
To może być też własne dziecko, gdzieś tu jest temat mężczyzny, którego żona odsunęła od siebie, bo dziecko , a dziecko ma już 7lat i małżeństwa praktycznie już nie ma. Tematów , gdzie był maminsynek czy coreczja tatusia i te związki się rozsypały, nawet sie juz nie policzy.

a jak to ma się do tego napisałaś o sobie ?

rossanka napisał/a:

Lubię być egoistyczna. I robić tak, by mi było dobrze.
To zdrowe podejście.

???????

527

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ty, ross, udajesz że nie wiesz o czym pisał @bagiennik,zgrywasz się teraz, czy faktycznie nie wyczuwasz intencji wypowiedzi?

Powiem Ci, że trudno do Ciebie dotrzeć, przebić się przez Twój tok myślenie, postrzegania. Czuje się wręcz taką zaporę, opór. Raczej odpowiadasz też zdawkowo, często obronno - agresywnie. Jeśli tak rozmawiasz z facetami, to faktycznie kaplica.

Normalnie.  Poznajesz faceta, 41 lat-zonaty. Kolejny 47 lat, też żonaty. Następny 40 z dużym plusem-tez ma żonę. To nie tylko moje spostrzeżenia, ale kobiet w moim wieku. Ilu znasz wolnych 40parolatkow?

Poznajesz ich, czy po prostu spotykasz?

Spotykam. Przedstawiamy się sobie albo są to spotkania przelotne, na mieście i to są żonaci mężczyźni albo w związkach.

528 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 21:39:48)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Normalnie.  Poznajesz faceta, 41 lat-zonaty. Kolejny 47 lat, też żonaty. Następny 40 z dużym plusem-tez ma żonę. To nie tylko moje spostrzeżenia, ale kobiet w moim wieku. Ilu znasz wolnych 40parolatkow?

Poznajesz ich, czy po prostu spotykasz?

Spotykam. Przedstawiamy się sobie albo są to spotkania przelotne, na mieście i to są żonaci mężczyźni albo w związkach.

Skoro jedynie spotykasz gdzieś na swojej drodze, to jakie znaczenie ma dla Ciebie ich stan cywilny? Notorycznie takich spotykam w pracy. To że są żonaci obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.

529

Odp: Wasza wartosc

Z tym podziałem i hierarchią to też bywa różnie..

Wiesz, ja tam raczej rzuciłbym nawet w ostatniej chwili plany wyjazdowe na urlop z ukochaną, gdybym się np skądś dowiedział, że moja Matka jest ciężko chora albo miała wypadek. Wiadomo zapewne o co chodzi, ale szczerze, to nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś się trafił, dla kogo zaplanowany urlop byłby ważniejszy niż nagłe systuacje w rodzinie partnera. Nawet sama wiadomość wytrąciłaby mnie z ronowagi na tyle, że ciężko by było się cieszyć wolnym czasem, prawda?
Z tą pracą też..Wiadomo, że za korzyściami finansowymi dią pewne wyrzeczenia, więc na pewnym etapie trzeba np zacisnąć zęby i pracowąć więcej czy dłużęj. NIe chodzi o to, aby się zaharować i olewać partnera, ale gdzieś pośrodku jest ten BALANS, który warto wyczuć.

530 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 21:57:23)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak cokolwiek czy ktokolwiek jest ważniejsze od partnera, nie ważne czy to dziecko, czy rodzic, czy praca, czy hobby, koledzy, czy nałogi-to w zasadzie już jest po związku.

Powiało zaborczością.

Nic podobnego.
Partnerzy nawzajem mają być dla siebie na pierwszym miejscu, a potem dopiero inni członkowie rodziny, praca, hobby, znajomi etc. To jest trzon. Inaczej całość się sypnie.

W związku na pewno powinno im na sobie zależeć, ale człowiek pozostaje w różnych relacjach z innymi osobami niż partner, z którymi to osobami może być bardzo silnie emocjonalnie związany, jedynie rodzaj tego emocjonalnego związania jest inny niż z partnerem.

Poza tym życie stawia partnerów w różnych sytuacjach. Nie chciałabym partnera który zostawia własne dziecko, czy matkę w potrzebie (ciężkiej chorobie, kalectwie, skrajnej biedzie, poważnych kłopotach). To nie są zero - jedynkowe wybory.

Całość może się posypać całkiem dobrze także wtedy kiedy partner chce być na pierwszym miejscu za wszelką cenę.


I statystycznie i stereotypowo, to masz większe szanse trafić na maminsynka w osobie starego kawalera niż w sobie rozwodnika tongue

531

Odp: Wasza wartosc
KoloroweSny napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Mężczyzna zawsze może zastąpić inną i ktoś inny może być dla niego ważniejszy np. mamusia. Zejdź z oczekiwań 20 latki w wieku 40 lat, bo sama sobie podcinasz tym skrzydła.

O mamusi też miałam dopisać, ale mnie wyprzedziłaś.
Jak cokolwiek czy ktokolwiek jest ważniejsze od partnera, nie ważne czy to dziecko, czy rodzic, czy praca, czy hobby, koledzy, czy nałogi-to w zasadzie już jest po związku.
To może być też własne dziecko, gdzieś tu jest temat mężczyzny, którego żona odsunęła od siebie, bo dziecko , a dziecko ma już 7lat i małżeństwa praktycznie już nie ma. Tematów , gdzie był maminsynek czy coreczja tatusia i te związki się rozsypały, nawet sie juz nie policzy.

a jak to ma się do tego napisałaś o sobie ?

rossanka napisał/a:

Lubię być egoistyczna. I robić tak, by mi było dobrze.
To zdrowe podejście.

???????

Normalnie. Na przykład robie to co lubie - lubie jazde rowerem, to jeżdzę rowerem, nie lubie scianek wspinaczkowych - to nie chodzę na ścianki, chociaz koleżanki chodzą i mnie namawiaja.
Nie przepadam za wieczorkami poezji - nie chodze na nie, ale lubie szanty, to na nie chodze. Lubie taki i taki styl ubioru to nie będe sie ubierała w całkiem innym stylu, bo inny styl podoba się mojej kuzynce.
albo lubie swój kolor włosów, to nie przefarbuje sie na zupełnie inny, bo wujek uważa, ze w innym będzie mi lepiej.
To tylko przykłady, ale mniej więcej o to mi chodzi. Nie moge robić rzeczy wbrew sobie.

532

Odp: Wasza wartosc

Czy nie możecie o tym pisać w pierwotnym wątku ,,Pozbawcie mnie złudzeń" tylko musiał powstać nowy, osobny? big_smile

533

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Powiało zaborczością.

Nic podobnego.
Partnerzy nawzajem mają być dla siebie na pierwszym miejscu, a potem dopiero inni członkowie rodziny, praca, hobby, znajomi etc. To jest trzon. Inaczej całość się sypnie.

W związku na pewno powinno im na sobie zależeć, ale człowiek pozostaje w różnych relacjach z innymi osobami niż partner, z którymi to osobami może być bardzo silnie emocjonalnie związany, jedynie rodzaj tego emocjonalnego związania jest inny niż z partnerem.

Poza tym życie stawia partnerów w różnych sytuacjach. Nie chciałabym partnera który zostawia własne dziecko, czy matkę w potrzebie (ciężkiej chorobie, kalectwie, skrajnej biedzie, poważnych kłopotach). To nie są zero - jedynkowe wybory.

Całość może się posypać całkiem dobrze także wtedy kiedy partner chce być na pierwszym miejscu za wszelką cenę.


P

Jedno przecież nie wyklucz drugiego. Czemu bycie dla siebie najważniejszymi w związku ma skreślić pomoc chorej matce? To nie ma nic do rzeczy.
Ale już sytuacja typu mama czy teściowa wybiera jak ma mieć na imię wnuk czy na jakiej ulicy ma zamieszkać syn z żoną- to jż niepokojące.

534

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:

Normalnie. Na przykład robie to co lubie - lubie jazde rowerem, to jeżdzę rowerem, nie lubie scianek wspinaczkowych - to nie chodzę na ścianki, chociaz koleżanki chodzą i mnie namawiaja.
Nie przepadam za wieczorkami poezji - nie chodze na nie, ale lubie szanty, to na nie chodze. Lubie taki i taki styl ubioru to nie będe sie ubierała w całkiem innym stylu, bo inny styl podoba się mojej kuzynce.
albo lubie swój kolor włosów, to nie przefarbuje sie na zupełnie inny, bo wujek uważa, ze w innym będzie mi lepiej.
To tylko przykłady, ale mniej więcej o to mi chodzi. Nie moge robić rzeczy wbrew sobie.

I gdzie tu egoizm? Względem kogo?

535

Odp: Wasza wartosc
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czy nie możecie o tym pisać w pierwotnym wątku ,,Pozbawcie mnie złudzeń" tylko musiał powstać nowy, osobny? big_smile

W sumie można.

536

Odp: Wasza wartosc

No to zapraszam lol

537

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Normalnie. Na przykład robie to co lubie - lubie jazde rowerem, to jeżdzę rowerem, nie lubie scianek wspinaczkowych - to nie chodzę na ścianki, chociaz koleżanki chodzą i mnie namawiaja.
Nie przepadam za wieczorkami poezji - nie chodze na nie, ale lubie szanty, to na nie chodze. Lubie taki i taki styl ubioru to nie będe sie ubierała w całkiem innym stylu, bo inny styl podoba się mojej kuzynce.
albo lubie swój kolor włosów, to nie przefarbuje sie na zupełnie inny, bo wujek uważa, ze w innym będzie mi lepiej.
To tylko przykłady, ale mniej więcej o to mi chodzi. Nie moge robić rzeczy wbrew sobie.

I gdzie tu egoizm? Względem kogo?

Względem mnie. przecież pisze tu od paru stron. Przecież to nic złego.

538

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:

Jedno przecież nie wyklucz drugiego. Czemu bycie dla siebie najważniejszymi w związku ma skreślić pomoc chorej matce? To nie ma nic do rzeczy.
Ale już sytuacja typu mama czy teściowa wybiera jak ma mieć na imię wnuk czy na jakiej ulicy ma zamieszkać syn z żoną- to jż niepokojące.

Moje imię ostatecznie zaproponowała moja ciotka, żona mojego ojca chrzestnego. Rodzice przeżyli potem ze sobą długie lata. I o czym to miałoby świadczyć? Zawsze istnieje niebezpieczeństwo że osoby najbliższe będą się nieproszone wtrącać do związku, mieć na ten związek jakiś wpływ. Nie będziesz żyć z partnerem w szklanej bańce.

539 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 22:26:34)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Normalnie. Na przykład robie to co lubie - lubie jazde rowerem, to jeżdzę rowerem, nie lubie scianek wspinaczkowych - to nie chodzę na ścianki, chociaz koleżanki chodzą i mnie namawiaja.
Nie przepadam za wieczorkami poezji - nie chodze na nie, ale lubie szanty, to na nie chodze. Lubie taki i taki styl ubioru to nie będe sie ubierała w całkiem innym stylu, bo inny styl podoba się mojej kuzynce.
albo lubie swój kolor włosów, to nie przefarbuje sie na zupełnie inny, bo wujek uważa, ze w innym będzie mi lepiej.
To tylko przykłady, ale mniej więcej o to mi chodzi. Nie moge robić rzeczy wbrew sobie.

I gdzie tu egoizm? Względem kogo?

Względem mnie. przecież pisze tu od paru stron. Przecież to nic złego.

Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Gdzie Ty w powyższym postępowaniu widzisz egoizm? Twierdzisz że jesteś egoistyczna bo chodzisz ubrana i uczesana jak chcesz??? Wszytko, ale to wszystko Ci się myli, rossanko.


Gdybyś była egoistką, to nie pozwoliłabyś się tak traktować w tym swoim niby związku, bo do tego związku by nigdy nie doszło.

540

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I gdzie tu egoizm? Względem kogo?

Względem mnie. przecież pisze tu od paru stron. Przecież to nic złego.

Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Gdzie Ty w powyższym postępowaniu widzisz egoizm? Twierdzisz że jesteś egoistyczna bo chodzisz ubrana i uczesana jak chcesz??? Wszytko, ale to wszystko Ci się myli, rossanko.

Dla mnie to egoizm.

541 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 22:20:34)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Względem mnie. przecież pisze tu od paru stron. Przecież to nic złego.

Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Gdzie Ty w powyższym postępowaniu widzisz egoizm? Twierdzisz że jesteś egoistyczna bo chodzisz ubrana i uczesana jak chcesz??? Wszytko, ale to wszystko Ci się myli, rossanko.

Dla mnie to egoizm.

Mylisz egoizm z wolnością wyboru. A już nieprozumieniem jest mówienie o egoizmie w kontekście sposobu życia wolnej, samotnej osoby.

Egoizm to byłby wtedy jakbyś miała partnera i nie liczyła się z jego potrzebami kosztem zaspokajania wyłącznie własnych. Egoistyczny to był ten Twój były partner. Bo było tylko tak ja on chciał, i ani trochę nie było według Twoich potrzeb.

542

Odp: Wasza wartosc

Mi już powoli ręce opadają. Nie da się przebić przez Rossankę.

543

Odp: Wasza wartosc

Nie dziwię się, że ross nie potrafi odczytywać właściwie męskich zachowań, jeśli dla niej ufarbowanie własnych włosów na kolor który jej odpowiada jest egoizmem (i to jeszcze wobec samej siebie). Tak jakby totalny brak właściwej percepcji rzeczywistości.

544

Odp: Wasza wartosc

Dlatego powinna isc na terapie a nie ciagle powtarzac ze byla i ile jej to nie dało. Bo cos niby pomoglo, ale wciaz za malo.

545

Odp: Wasza wartosc

Mogło nie dać, jeśli nie była do końca szczera. Mogła przedstawić problem w sposób dość oględny, co chyba zrobiła (chciałabym być w związku) i terapeuci stwierdzili, że to przecież nic nienormalnego. Niby tak, ale pod warunkiem że powiedziałaby, co się za tym pragnieniem tak naprawdę kryje, jakie odczucia (jak powyżej z tym egoizmem). Może wtedy mogliby coś więcej pomóc, przede wszystkim prawidłowo rozumieć.

546

Odp: Wasza wartosc

Co Ty, lepiej napisac 1000 wpisów na netkobietach.

547

Odp: Wasza wartosc
KoloroweSny napisał/a:

Mi już powoli ręce opadają. Nie da się przebić przez Rossankę.

Ja tam bym się przebił tongue

548

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Mi już powoli ręce opadają. Nie da się przebić przez Rossankę.

Ja tam bym się przebił tongue

Tylko co Cię powstrzymuje? tongue

549

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Mi już powoli ręce opadają. Nie da się przebić przez Rossankę.

Ja tam bym się przebił tongue

Tylko co Cię powstrzymuje? tongue

Mnie? Nic, za stara jest zwyczajnie tongue

550

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Ja tam bym się przebił tongue

Tylko co Cię powstrzymuje? tongue

Mnie? Nic, za stara jest zwyczajnie tongue

To co się wyrywasz młodziku? tongue

551

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Tylko co Cię powstrzymuje? tongue

Mnie? Nic, za stara jest zwyczajnie tongue

To co się wyrywasz młodziku? tongue

Bo to koleżanka internetowa, waflu. I śledzę jej poczynania, coś nie pasi?

552

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Mnie? Nic, za stara jest zwyczajnie tongue

To co się wyrywasz młodziku? tongue

Bo to koleżanka internetowa, waflu. I śledzę jej poczynania, coś nie pasi?

Widzę że Ci dupa odżyła big_smile

553

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To co się wyrywasz młodziku? tongue

Bo to koleżanka internetowa, waflu. I śledzę jej poczynania, coś nie pasi?

Widzę że Ci dupa odżyła big_smile

Polecam okulistę tongue

554

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Bo to koleżanka internetowa, waflu. I śledzę jej poczynania, coś nie pasi?

Widzę że Ci dupa odżyła big_smile

Polecam okulistę tongue

Dobra pamięć wystarczy tongue

555

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Widzę że Ci dupa odżyła big_smile

Polecam okulistę tongue

Dobra pamięć wystarczy tongue

A masz taka? tongue

556 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 23:14:03)

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Polecam okulistę tongue

Dobra pamięć wystarczy tongue

A masz taka? tongue

Tak. big_smile

557

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Dobra pamięć wystarczy tongue

A masz taka? tongue

Tak.

Udowodnij tongue

558 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 23:17:20)

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

A masz taka? tongue

Tak.

Udowodnij tongue

Mówisz masz tongue Obiecuje, że poczekam na lepszy moment aby Cię podręczyć big_smile

559

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Tak.

Udowodnij tongue

Mówi masz tongue Obiecuje, że poczekam na dobry moment aby Cię podręczyć big_smile

A no cześć, dawno Cię Tu nie było tongue

560 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-20 23:21:22)

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Udowodnij tongue

Mówi masz tongue Obiecuje, że poczekam na dobry moment aby Cię podręczyć big_smile

A no cześć, dawno Cię Tu nie było tongue

Nie wiem o kim mówisz big_smile tongue


Co słychać dobrego, młodzieńcze?

561

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Mówi masz tongue Obiecuje, że poczekam na dobry moment aby Cię podręczyć big_smile

A no cześć, dawno Cię Tu nie było tongue

Nie wiem o kim mówisz big_smile tongue


Co słychać dobrego, młodzieńcze?

Młodzieńcze? Oj to stare informacje masz, więc albo to Sony albo ktoś inny wypytuje... przyznać się bo zaraz spać idę tongue

562

Odp: Wasza wartosc

Ale jak pamiętam to z Sony robiliśmy rozróbę na forum, to się nie mylę tongue

563

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:

Młodzieńcze? Oj to stare informacje masz, więc albo to Sony albo ktoś inny wypytuje... przyznać się bo zaraz spać idę tongue

Oj tam, od razu wypytuje tongue

Dobra draka nie jest zła, ale dzisiaj już takich tutaj nie ma tongue

564

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Ja tam bym się przebił tongue

Tylko co Cię powstrzymuje? tongue

Mnie? Nic, za stara jest zwyczajnie tongue

Na starej ... młody ... ćwiczy smile

565

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Młodzieńcze? Oj to stare informacje masz, więc albo to Sony albo ktoś inny wypytuje... przyznać się bo zaraz spać idę tongue

Oj tam, od razu wypytuje tongue

Dobra draka nie jest zła, ale dzisiaj już takich tutaj nie ma tongue

Też strzeliłaś focha, to co ja mogę tongue

566

Odp: Wasza wartosc
KoloroweSny napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Tylko co Cię powstrzymuje? tongue

Mnie? Nic, za stara jest zwyczajnie tongue

Na starej ... młody ... ćwiczy smile

Raczej do młodości mi nie idzie

567

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:
Harvey napisał/a:

Mnie? Nic, za stara jest zwyczajnie tongue

Na starej ... młody ... ćwiczy smile

Raczej do młodości mi nie idzie

Wszyscy kiedyś umrzemy.

568

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Na starej ... młody ... ćwiczy smile

Raczej do młodości mi nie idzie

Wszyscy kiedyś umrzemy.

Chyba Ty

569

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Na starej ... młody ... ćwiczy smile

Raczej do młodości mi nie idzie

Wszyscy kiedyś umrzemy.

Ale wcześniej sobie pożyjemy!

570

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Harvey napisał/a:

Młodzieńcze? Oj to stare informacje masz, więc albo to Sony albo ktoś inny wypytuje... przyznać się bo zaraz spać idę tongue

Oj tam, od razu wypytuje tongue

Dobra draka nie jest zła, ale dzisiaj już takich tutaj nie ma tongue

Też strzeliłaś focha, to co ja mogę tongue

Starać się mnie godnie zastępować? big_smile Jak widzisz kiepsko mi ten foch wyszedł tongue

571

Odp: Wasza wartosc

Też tak macie  że jak następnego dnia czeka Was stresująca sytuacja to przeciągacie pójście spać aby jutro później nadeszło? Powinnam już iść spać.

572

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Raczej do młodości mi nie idzie

Wszyscy kiedyś umrzemy.

Ale wcześniej sobie pożyjemy!

Znam Cię czy w uja se lecisz? tongue

573

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:

Też tak macie  że jak następnego dnia czeka Was stresująca sytuacja to przeciągacie pójście spać aby jutro później nadeszło? Powinnam już iść spać.

Nie, zwyczajnie mnie nic nie stresuje a jak się nie podoba to moga poszukać innego murzyna tongue

574

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wszyscy kiedyś umrzemy.

Ale wcześniej sobie pożyjemy!

Znam Cię czy w uja se lecisz? tongue

Zawsze byłam i nadal jestem pozytywnie nastawiona do życia? tongue


Co chcesz wiedzieć? Ale zastanów się dobrze o co pytasz publicznie? tongue

575

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:

Też tak macie  że jak następnego dnia czeka Was stresująca sytuacja to przeciągacie pójście spać aby jutro później nadeszło? Powinnam już iść spać.

Ja zazwyczaj nie mogę zasnąć i tak. Ale sytuacja naprawdę musi byś stresująca a nie wyolbrzymiona.

576

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Też tak macie  że jak następnego dnia czeka Was stresująca sytuacja to przeciągacie pójście spać aby jutro później nadeszło? Powinnam już iść spać.

Ja zazwyczaj nie mogę zasnąć i tak. Ale sytuacja naprawdę musi byś stresująca a nie wyolbrzymiona.

Cześć Sony smile

Jak coś złego, to sorry.

577

Odp: Wasza wartosc

Coś złego.
W sumie dziś pół wieczoru że stresu miałam te ataki lękowe.
Ale musze to przezyc, a niespanie nic mi nie daw sumie głupi sposób,  nie spać by cos opóźnić.

578

Odp: Wasza wartosc

Przepraszam rossanka, że ukradłem temat i zrobiłem kafajkę wink

579

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:

Przepraszam rossanka, że ukradłem temat i zrobiłem kafajkę wink

No dobrze wink

580

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Przepraszam rossanka, że ukradłem temat i zrobiłem kafajkę wink

No dobrze wink

Będzie dobrze, tylko badź sobą i nie słuchaj się innych wink

581

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Przepraszam rossanka, że ukradłem temat i zrobiłem kafajkę wink

No dobrze wink

Będzie dobrze, tylko badź sobą i nie słuchaj się innych wink

Dziękuję  przyjmuje.
smile

582

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

No dobrze wink

Będzie dobrze, tylko badź sobą i nie słuchaj się innych wink

Dziękuję  przyjmuje.
smile

Mam nadzieje, inaczej prowizję pobiorę tongue

Cycki do przodu i do dzieła smile

583

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Będzie dobrze, tylko badź sobą i nie słuchaj się innych wink

Dziękuję  przyjmuje.
smile

Mam nadzieje, inaczej prowizję pobiorę tongue

Cycki do przodu i do dzieła smile

Tak więc zrobię

584 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-09-21 12:21:10)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Względem mnie. przecież pisze tu od paru stron. Przecież to nic złego.

Egoista kieruje się przeważnie własnym dobrem i interesem, nie zwracając zbytniej uwagi na potrzeby i oczekiwania innych. Gdzie Ty w powyższym postępowaniu widzisz egoizm? Twierdzisz że jesteś egoistyczna bo chodzisz ubrana i uczesana jak chcesz??? Wszytko, ale to wszystko Ci się myli, rossanko.

Dla mnie to egoizm.

Tak z daleka patrząc,  to jest ktoś na tym forum o bardzo podobnych zapatrywaniach   smile

585

Odp: Wasza wartosc

Egoizmem ZDECYDOWANIE nie jest życie tak jak się komuś podoba (jak się ubiera, co czyta, co ogląda, gdzie pracuje, jakie ma hobby... itp). Egoizmem jest zmuszanie innych ludzi do życia pod nasze widzimisię i nieliczenie sie z ich zdaniem, potrzebami czy odczuciami. Twoi rodzice Rossanko to egoiści. Dlatego mają w odwloku jak się czujesz czy czego chcesz, a jak fikasz, to wpedzaja Cię w poczucie winy. Bo, jakby nie było, fajnie jest miec dziewczynke na posyłki.

Posiadanie wlasnego zdania i stawianie zdrowych granic żadnym egoizmem nie jest.

Posty [ 521 do 585 z 697 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wasza wartosc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026