rossanka napisał/a:Rozwodnik może być, na ślubie kościelnym mi nie zależy. Dzieci-zalezy. Jak mi powie cos w stylu"dziecko dla mnie jest najważniejsze, Ciebie zawsze mige zastąpić inną bo kobiety zawsze mogę zmienić" to za takie coś podziękuję.
Mężczyzna zawsze może zastąpić inną i ktoś inny może być dla niego ważniejszy np. mamusia. Zejdź z oczekiwań 20 latki w wieku 40 lat, bo sama sobie podcinasz tym skrzydła.
O mamusi też miałam dopisać, ale mnie wyprzedziłaś.
Jak cokolwiek czy ktokolwiek jest ważniejsze od partnera, nie ważne czy to dziecko, czy rodzic, czy praca, czy hobby, koledzy, czy nałogi-to w zasadzie już jest po związku.
To może być też własne dziecko, gdzieś tu jest temat mężczyzny, którego żona odsunęła od siebie, bo dziecko , a dziecko ma już 7lat i małżeństwa praktycznie już nie ma. Tematów , gdzie był maminsynek czy coreczja tatusia i te związki się rozsypały, nawet sie juz nie policzy.