netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Wasza wartosc

696 odpowiedzi32 456 wyświetleńzałożony przez rossanka, 03.09.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wasza wartosc

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 697 ]

261

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
rossanka napisał/a:

Może być tylko ten, z kim się będę dobrze czuła, będzie mnie fizycznie pociągał i będę go kochała.
Tyle wymagam.
I odpadają żonaci, psychopaci, jacyś agresywni, którzy mogą przyłożyć.

A może jest ktoś taki wśród twoich znajomych czy sąsiadów, tylko go nie dostrzegasz?
Kto tam wie?:)
Pewnie stąd te pomysły, że psychologowie tak tłumaczą, że jak nie będziesz sama dla siebie atrakcyjna, to dla innych tym bardziej. Ale ty to wszystko wiesz, ba, podejrzewam, że wiesz więcej ode mnie po swoich terapiach dlatego dobrze, że się rozglądasz, bo w końcu trafisz na odpowiedniego pana.

Tak jest dwóch,  tzn było dwóch, wśród moich znajomych z otoczenia. Jeden chciał się tylko bzyknąć, nie zgodziłam sie. To już przeszłość. Drugiemu-szczerze, to kij wie, o co chodzi. Mam taką zasadę, że jak się człowiek zastanawia, czy druga strona jest zainteresowana to znaczy, że nie jest zainteresowana. Ale chętnie by się bzyknął. Powariowali wszyscy.
Co do seksu, to nie mam nic przeciwko, przecież z tego nie musi być zaraz związek na wieki, ale chciałabym jakiś spotkań, wyjść razem  jakiegoś wspólnie spędzonego czasu, a nie tylko seks a potem każdy idzie do siebie,  aż do kolejnego razu. To już gorzej niż w agencji towarzyskiej. sad

A, bo może im się już nie chce? Idą na łatwiznę. Ani chybi przydałby się jeszcze trzeci dla równowagi:)

262 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-15 22:27:42)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tu się nic nie zmieniło I nadal chce być w związku.

Nie ma żadnego problemu aby całe życie trwać uparcie we własnych przekonaniach i nawykach nie przynoszących upragnionego szczęścia.
Jednak żaden mężczyzna nie chce być traktowany przez kobietę jak przedmiot jej związku. Może tu leży problem, którego brak zrozumienia istoty jest powodem niepowodzeń. Może ten problem leży w braku otwarcia się na to co ma być podmiotem związku. O ile zaślepiona dusza i spragnione serce mogę tego nie widzieć, to jednak jak bardzo musi być zatwardziały umysł, aby tego w końcu nie dostrzec.
Moim zdaniem tu jest problem. W instrumentalnym traktowaniu bycia w związku.
Przykro mi rossanko, ale chciałam być szczera.

Jak się mam otworzyć jak ktoś nie chce? Nie mogę terriryziwac soba ludzi sad

Czym - Twoim zdaniem - ten ostatni mężczyzna nie był zainteresowany w odniesieniu do Ciebie, i czemu to takie ważne, skoro nawet nic o nim nie wiesz?

263

Odp: Wasza wartosc
bagienni_k napisał/a:

To, że nastawienie ludzi do siebie podlega zmianom, zależnym od ich samych, to taka oczywista oczywistość, że ciężko to jeszcze komuś tłumaczyć...

W jedną stronę tak, tu masz rację.
Może  być tak, że para poznawszy się bliżej i będąca początkowo sobą oczarowana, potem on  lub ona jest rozczarowana, bo poznali się bliżej i rzeczywistość zderzyła się z wyobrażeniem.
Odwrotnie gdy para ludzi poznaje się,  mija czas i nic ,mija czas i nadal nic , to Noe znaczy, że po roku czy dwóch nagle kogoś olśni i stwierdzi, wow nie byłem nią zainteresowany przez 3 lata znajomości, ale nagle jestem.
Bagiennik poczytaj te hostorie długoletnich związków, w których ona latami czeka na oświadczyny ale się nie może doczekać. Nagle mu się nie odmieni i odwrotnie.
Pozniej on póznaje ale inną i szybko sam się oświadcza.

264

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Nie ma żadnego problemu aby całe życie trwać uparcie we własnych przekonaniach i nawykach nie przynoszących upragnionego szczęścia.
Jednak żaden mężczyzna nie chce być traktowany przez kobietę jak przedmiot jej związku. Może tu leży problem, którego brak zrozumienia istoty jest powodem niepowodzeń. Może ten problem leży w braku otwarcia się na to co ma być podmiotem związku. O ile zaślepiona dusza i spragnione serce mogę tego nie widzieć, to jednak jak bardzo musi być zatwardziały umysł, aby tego w końcu nie dostrzec.
Moim zdaniem tu jest problem. W instrumentalnym traktowaniu bycia w związku.
Przykro mi rossanko, ale chciałam być szczera.

Jak się mam otworzyć jak ktoś nie chce? Nie mogę terriryziwac soba ludzi sad

Czym - Twoim zdaniem - ten ostatni mężczyzna nie był zainteresowany w odniesieniu do Ciebie, i czemu to takie ważne, skoro nawet nic o nim nie wiesz?

Tak mi się wydaje.
Może sobie chciał tylkonpodwyzszyc ego.

265 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-15 22:31:19)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak się mam otworzyć jak ktoś nie chce? Nie mogę terriryziwac soba ludzi sad

Czym - Twoim zdaniem - ten ostatni mężczyzna nie był zainteresowany w odniesieniu do Ciebie, i czemu to takie ważne, skoro nawet nic o nim nie wiesz?

Tak mi się wydaje.
Może sobie chciał tylkonpodwyzszyc ego.

Czemu to takie ważne dla Ciebie? Co złego jest we flircie kobiety i mężczyzny podnoszącym ego, jednemu z nich lub obojgu?

I ponawiam pytanie - czym Twoim zdaniem nie był zainteresowany oraz jak się ten brak zainteresowania objawiał?

266

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Proszę proszę, to dobra wiadomość:)

A bo ja wiem, życie kawalerskie mi się dopiero zaczynało podobać lol

Już nie narzekaj. Jakoś nie tryskales tu radością, tym bardziej więc widzę, że idzie ku dobremu.

Oj trochę się szalało by odreagować ale to już dawne dzieje wink

Czepiasz się tongue

267

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:

Co sprawia, jakie Wasze cechy, a mize wygląd, a może dokonania, doświadczenia, umiejętności, cechy osobowości sprawiają, że jesteście wartościowymi ludźmi?
Kto jest osobą o wyższej wartości a kto o niższej wartości I dlaczego? Jakie to są osoby?
A może nie ma takiego pojęcia jak "wartość wlasna"? I zostało wymyślone na potrzeby psychologii?

Wpływami zewnętrznymi coraz mniej skutecznie maskuję fakt, że wewnątrz uważam siebie coraz większe gówno.
Wartość może wynikać z egoizmu albo altruizmu i są rzeczy, które mogę śmiało u siebie pochwalić oraz potępić.
Niemniej jako człowieka uważam siebie za jednostkę nadającą się do utylizacji.

268

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co sprawia, jakie Wasze cechy, a mize wygląd, a może dokonania, doświadczenia, umiejętności, cechy osobowości sprawiają, że jesteście wartościowymi ludźmi?
Kto jest osobą o wyższej wartości a kto o niższej wartości I dlaczego? Jakie to są osoby?
A może nie ma takiego pojęcia jak "wartość wlasna"? I zostało wymyślone na potrzeby psychologii?

Wpływami zewnętrznymi coraz mniej skutecznie maskuję fakt, że wewnątrz uważam siebie coraz większe gówno.
Wartość może wynikać z egoizmu albo altruizmu i są rzeczy, które mogę śmiało u siebie pochwalić oraz potępić.
Niemniej jako człowieka uważam siebie za jednostkę nadającą się do utylizacji.

Ja pierdolę

269

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:

Ja pierdolę

xD

270

Odp: Wasza wartosc

Nikogo nie sterroryzujesz okazując mu zainteresowanie.
Najwyżej się wycofa i wtedy to jest informacja dla Ciebie.
Może gość jest nakręcony na Ciebie, a może kryje się za tymi aluzjami. Kto pyta nie błądzi.

271

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Czym - Twoim zdaniem - ten ostatni mężczyzna nie był zainteresowany w odniesieniu do Ciebie, i czemu to takie ważne, skoro nawet nic o nim nie wiesz?

Tak mi się wydaje.
Może sobie chciał tylkonpodwyzszyc ego.

Czemu to takie ważne dla Ciebie? Co złego jest we flircie kobiety i mężczyzny podnoszącym ego, jednemu z nich lub obojgu?

I ponawiam pytanie - czym Twoim zdaniem nie był zainteresowany oraz jak się ten brak zainteresowania objawiał?

Pp co flirtować z kimś kto się nie podoba?
Brak zainteresowania objawiał się jedynie gadaniem i gadaniem bez konkretnych kroków typu:może umówimy się tu i tu. Już raz przeżyłam takie gadanie i gadanie, które brałam za zainteresowanie a facet chcial sobie jedynie pogadać. Teraz jestem mądrzejsza i już się nie wkręcam. Proszę  bardzo Może my sobie poflirtowac, co nie znaczy, że druga strona jest zainteresowana.

272

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

A bo ja wiem, życie kawalerskie mi się dopiero zaczynało podobać lol

Już nie narzekaj. Jakoś nie tryskales tu radością, tym bardziej więc widzę, że idzie ku dobremu.

Oj trochę się szalało by odreagować ale to już dawne dzieje wink

Czepiasz się tongue

Takiego Cię zapamiętałam, głównie z wpisów, gdy byłeś bardzo rozzalony i nieprzyjemny. Z Tobą jakoś mało pisałam, ale Cię pamiętam z tamtego okresu.
Szczerze  myślałam, z e napiszesz mi tu teraz coś niemiłego. Jak widać się myliłam.

273 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-09-15 22:53:25)

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Tak mi się wydaje.
Może sobie chciał tylkonpodwyzszyc ego.

Czemu to takie ważne dla Ciebie? Co złego jest we flircie kobiety i mężczyzny podnoszącym ego, jednemu z nich lub obojgu?

I ponawiam pytanie - czym Twoim zdaniem nie był zainteresowany oraz jak się ten brak zainteresowania objawiał?

Pp co flirtować z kimś kto się nie podoba?
Brak zainteresowania objawiał się jedynie gadaniem i gadaniem bez konkretnych kroków typu:może umówimy się tu i tu. Już raz przeżyłam takie gadanie i gadanie, które brałam za zainteresowanie a facet chcial sobie jedynie pogadać. Teraz jestem mądrzejsza i już się nie wkręcam. Proszę  bardzo Może my sobie poflirtowac, co nie znaczy, że druga strona jest zainteresowana.

To może w końcu:
1. odpuść ciśnienie na związek
2. umówi się jeśli chce się umówić a Tobie się podoba
3. pogadaj bez konkretów, dla czystej przyjemności
4. nie bierz tego za wstęp do związku
5. poflirtuj
6. ciesz się chwilą
7. zainteresowanie - na początku znajomości, to jedna wielka niewiadoma

Po prostu przestań traktować faceta jako must have

274

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co sprawia, jakie Wasze cechy, a mize wygląd, a może dokonania, doświadczenia, umiejętności, cechy osobowości sprawiają, że jesteście wartościowymi ludźmi?
Kto jest osobą o wyższej wartości a kto o niższej wartości I dlaczego? Jakie to są osoby?
A może nie ma takiego pojęcia jak "wartość wlasna"? I zostało wymyślone na potrzeby psychologii?

Wpływami zewnętrznymi coraz mniej skutecznie maskuję fakt, że wewnątrz uważam siebie coraz większe gówno.
Wartość może wynikać z egoizmu albo altruizmu i są rzeczy, które mogę śmiało u siebie pochwalić oraz potępić.
Niemniej jako człowieka uważam siebie za jednostkę nadającą się do utylizacji.

E no nie pisz tak. Przecież to nieprawda.

275

Odp: Wasza wartosc
Ela210 napisał/a:

Nikogo nie sterroryzujesz okazując mu zainteresowanie.
Najwyżej się wycofa i wtedy to jest informacja dla Ciebie.
Może gość jest nakręcony na Ciebie, a może kryje się za tymi aluzjami. Kto pyta nie błądzi.

Co znaczy "kryje się za tymi aluzjami"? Bo nie wiem, o co chodzi sad
Tzn chce tylko jednorazowego numerku?

276

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Czemu to takie ważne dla Ciebie? Co złego jest we flircie kobiety i mężczyzny podnoszącym ego, jednemu z nich lub obojgu?

I ponawiam pytanie - czym Twoim zdaniem nie był zainteresowany oraz jak się ten brak zainteresowania objawiał?

Pp co flirtować z kimś kto się nie podoba?
Brak zainteresowania objawiał się jedynie gadaniem i gadaniem bez konkretnych kroków typu:może umówimy się tu i tu. Już raz przeżyłam takie gadanie i gadanie, które brałam za zainteresowanie a facet chcial sobie jedynie pogadać. Teraz jestem mądrzejsza i już się nie wkręcam. Proszę  bardzo Może my sobie poflirtowac, co nie znaczy, że druga strona jest zainteresowana.

To może w końcu:
1. odpuść ciśnienie na związek
2. umówi się jeśli chce się umówić a Tobie się podoba
3. pogadaj bez konkretów, dla czystej przyjemności
4. nie bierz tego za wstęp do związku
5. poflirtuj
6. ciesz się chwilą
7. zainteresowanie - na początku znajomości, to jedna wielka niewiadoma

Po prostu przestań traktować faceta jako must have

Właśnie tak robię. Od tego nic nie chce.
Też lubię soboentylkonz nim pogadać. Choć go nie znam, ale znam długo.

277

Odp: Wasza wartosc

Punkty 1., 3. i 4. z postu Korailiny znowu wydają się najzupełniej oczywiste..

278

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Już nie narzekaj. Jakoś nie tryskales tu radością, tym bardziej więc widzę, że idzie ku dobremu.

Oj trochę się szalało by odreagować ale to już dawne dzieje wink

Czepiasz się tongue

Takiego Cię zapamiętałam, głównie z wpisów, gdy byłeś bardzo rozzalony i nieprzyjemny. Z Tobą jakoś mało pisałam, ale Cię pamiętam z tamtego okresu.
Szczerze  myślałam, z e napiszesz mi tu teraz coś niemiłego. Jak widać się myliłam.

Grunt to zapadać w pamięć i by nazwiska nie poebali lol

To znak, że się stary robię albo mnie utemperowała lol


Jprd też mi wybór tongue

279

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co sprawia, jakie Wasze cechy, a mize wygląd, a może dokonania, doświadczenia, umiejętności, cechy osobowości sprawiają, że jesteście wartościowymi ludźmi?
Kto jest osobą o wyższej wartości a kto o niższej wartości I dlaczego? Jakie to są osoby?
A może nie ma takiego pojęcia jak "wartość wlasna"? I zostało wymyślone na potrzeby psychologii?

Wpływami zewnętrznymi coraz mniej skutecznie maskuję fakt, że wewnątrz uważam siebie coraz większe gówno.
Wartość może wynikać z egoizmu albo altruizmu i są rzeczy, które mogę śmiało u siebie pochwalić oraz potępić.
Niemniej jako człowieka uważam siebie za jednostkę nadającą się do utylizacji.

E no nie pisz tak. Przecież to nieprawda.

Prawda to rzecz mocno subiektywna, a rzadko kiedy bywa obiektywna. Każdy widzi co innego w lustrze. Czy to twarzy, czy może maska?

280

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Pp co flirtować z kimś kto się nie podoba?
Brak zainteresowania objawiał się jedynie gadaniem i gadaniem bez konkretnych kroków typu:może umówimy się tu i tu. Już raz przeżyłam takie gadanie i gadanie, które brałam za zainteresowanie a facet chcial sobie jedynie pogadać. Teraz jestem mądrzejsza i już się nie wkręcam. Proszę  bardzo Może my sobie poflirtowac, co nie znaczy, że druga strona jest zainteresowana.

To może w końcu:
1. odpuść ciśnienie na związek
2. umówi się jeśli chce się umówić a Tobie się podoba
3. pogadaj bez konkretów, dla czystej przyjemności
4. nie bierz tego za wstęp do związku
5. poflirtuj
6. ciesz się chwilą
7. zainteresowanie - na początku znajomości, to jedna wielka niewiadoma

Po prostu przestań traktować faceta jako must have

Właśnie tak robię. Od tego nic nie chce.
Też lubię soboentylkonz nim pogadać. Choć go nie znam, ale znam długo.

Tak? Umówiłaś się z nim?

281

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Wpływami zewnętrznymi coraz mniej skutecznie maskuję fakt, że wewnątrz uważam siebie coraz większe gówno.
Wartość może wynikać z egoizmu albo altruizmu i są rzeczy, które mogę śmiało u siebie pochwalić oraz potępić.
Niemniej jako człowieka uważam siebie za jednostkę nadającą się do utylizacji.

E no nie pisz tak. Przecież to nieprawda.

Prawda to rzecz mocno subiektywna, a rzadko kiedy bywa obiektywna. Każdy widzi co innego w lustrze. Czy to twarzy, czy może maska?

Coś się stalo?

282

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Oj trochę się szalało by odreagować ale to już dawne dzieje wink

Czepiasz się tongue

Takiego Cię zapamiętałam, głównie z wpisów, gdy byłeś bardzo rozzalony i nieprzyjemny. Z Tobą jakoś mało pisałam, ale Cię pamiętam z tamtego okresu.
Szczerze  myślałam, z e napiszesz mi tu teraz coś niemiłego. Jak widać się myliłam.

Grunt to zapadać w pamięć i by nazwiska nie poebali lol

To znak, że się stary robię albo mnie utemperowała lol


Jprd też mi wybór tongue

A może i jedno i drugie? smile

283

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

To może w końcu:
1. odpuść ciśnienie na związek
2. umówi się jeśli chce się umówić a Tobie się podoba
3. pogadaj bez konkretów, dla czystej przyjemności
4. nie bierz tego za wstęp do związku
5. poflirtuj
6. ciesz się chwilą
7. zainteresowanie - na początku znajomości, to jedna wielka niewiadoma

Po prostu przestań traktować faceta jako must have

Właśnie tak robię. Od tego nic nie chce.
Też lubię soboentylkonz nim pogadać. Choć go nie znam, ale znam długo.

Tak? Umówiłaś się z nim?

Nie przecież mówię, że niezainteresowany. Przecież nie będę wtedy go zapraszać.

284

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Takiego Cię zapamiętałam, głównie z wpisów, gdy byłeś bardzo rozzalony i nieprzyjemny. Z Tobą jakoś mało pisałam, ale Cię pamiętam z tamtego okresu.
Szczerze  myślałam, z e napiszesz mi tu teraz coś niemiłego. Jak widać się myliłam.

Grunt to zapadać w pamięć i by nazwiska nie poebali lol

To znak, że się stary robię albo mnie utemperowała lol


Jprd też mi wybór tongue

A może i jedno i drugie? smile

Sama jesteś stara lol

285

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

E no nie pisz tak. Przecież to nieprawda.

Prawda to rzecz mocno subiektywna, a rzadko kiedy bywa obiektywna. Każdy widzi co innego w lustrze. Czy to twarzy, czy może maska?

Coś się stalo?

Po prostu napisałem, co myślę od dawna. Tylko tyle.
Stan się pogłębia z miesiąca na miesiąc.

286

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Właśnie tak robię. Od tego nic nie chce.
Też lubię soboentylkonz nim pogadać. Choć go nie znam, ale znam długo.

Tak? Umówiłaś się z nim?

Nie przecież mówię, że niezainteresowany. Przecież nie będę wtedy go zapraszać.


rossanko, wyduś w końcu z siebie coś więcej niż tylko hasło "niezainteresowany". Czyli czego nie chciał? Czego nie zrobił?

287

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Prawda to rzecz mocno subiektywna, a rzadko kiedy bywa obiektywna. Każdy widzi co innego w lustrze. Czy to twarzy, czy może maska?

Coś się stalo?

Po prostu napisałem, co myślę od dawna. Tylko tyle.
Stan się pogłębia z miesiąca na miesiąc.

Dawno nie pisałeś takich bzdur.

288

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Coś się stalo?

Po prostu napisałem, co myślę od dawna. Tylko tyle.
Stan się pogłębia z miesiąca na miesiąc.

Dawno nie pisałeś takich bzdur.

Bowiem trzymałem je dla siebie.
Jakoś przestało mi zależeć, żeby to trzymać w sobie.

289

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Po prostu napisałem, co myślę od dawna. Tylko tyle.
Stan się pogłębia z miesiąca na miesiąc.

Dawno nie pisałeś takich bzdur.

Bowiem trzymałem je dla siebie.
Jakoś przestało mi zależeć, żeby to trzymać w sobie.

To niedobrze. Bo lubię Cię trochę a to wyklucza utylizację tongue To po prostu niemożliwe kiedy dostępujesz tego zaszczytu big_smile

290

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Grunt to zapadać w pamięć i by nazwiska nie poebali lol

To znak, że się stary robię albo mnie utemperowała lol


Jprd też mi wybór tongue

A może i jedno i drugie? smile

Sama jesteś stara lol

Ty też:P

291

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Prawda to rzecz mocno subiektywna, a rzadko kiedy bywa obiektywna. Każdy widzi co innego w lustrze. Czy to twarzy, czy może maska?

Coś się stalo?

Po prostu napisałem, co myślę od dawna. Tylko tyle.
Stan się pogłębia z miesiąca na miesiąc.

Ale coś się stało oprócz tego? Jakiś wyzwalacz?

292

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

A może i jedno i drugie? smile

Sama jesteś stara lol

Ty też:P

A gdzie tam, ja na gwarancji rozruchowej jeszcze jestem tongue

293 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-09-15 23:47:09)

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Tak? Umówiłaś się z nim?

Nie przecież mówię, że niezainteresowany. Przecież nie będę wtedy go zapraszać.


rossanko, wyduś w końcu z siebie coś więcej niż tylko hasło "niezainteresowany". Czyli czego nie chciał? Czego nie zrobił?

Chodzi, gada,czasem nie chce gadać bo gdzieś leci, leci z łapami ciągle, mówi komplementy, żartuje o seksie, robi aluzje i nic się dalej nie dzieje. Wnioskuję, że to taki gadacz  tylko sad
Jestem miła, też żartuje, flirtuje, odwzajemniam dotyk (tak  ja yikes). On mnie nie obrzydza a to sięrzadkok zdarza. Ja też pierwsza zaczepiam czy zagaduje, o cis zapytam itd. No i nic się nie dzieje.
Tyle dobrego, że o tamtym pierwszym już mniej myślę.

294

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Sama jesteś stara lol

Ty też:P

A gdzie tam, ja na gwarancji rozruchowej jeszcze jestem tongue

Ja gwarancję wyrzuciłam. W zasadzie gwarancja to tylko kłopot.
smile
To już długo jesteś zajęty?

295

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie przecież mówię, że niezainteresowany. Przecież nie będę wtedy go zapraszać.


rossanko, wyduś w końcu z siebie coś więcej niż tylko hasło "niezainteresowany". Czyli czego nie chciał? Czego nie zrobił?

Chodzi, gada,czasem nie chce gadać bo gdzieś leci, leci z łapami ciągle, mówi komplementy, żartuje o seksie, robi aluzje i nic się dalej nie dzieje. Wnioskuję, że to taki gadacz  tylko sad
Jestem mika, też żartuje, flirtuje, odwzajemniam dotyk (tak  ja yikes). On mnie nie obrzydza a to się zadków zdarza. Ja też pierwsza zaczepiam czy zagaduje, o cis zapytam itd. No i nic się nie dzieje.
Tyle dobrego, że o tamtym pierwszym już mniej myślę.

Pogubiłem się, a co ma się dziać?
Mieszkanie razem, rodzinka.pl? Dzieci, teściowie itd? tongue

296

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ty też:P

A gdzie tam, ja na gwarancji rozruchowej jeszcze jestem tongue

Ja gwarancję wyrzuciłam. W zasadzie gwarancja to tylko kłopot.
smile
To już długo jesteś zajęty?

Jakieś 3 lata

297

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

rossanko, wyduś w końcu z siebie coś więcej niż tylko hasło "niezainteresowany". Czyli czego nie chciał? Czego nie zrobił?

Chodzi, gada,czasem nie chce gadać bo gdzieś leci, leci z łapami ciągle, mówi komplementy, żartuje o seksie, robi aluzje i nic się dalej nie dzieje. Wnioskuję, że to taki gadacz  tylko sad
Jestem mika, też żartuje, flirtuje, odwzajemniam dotyk (tak  ja yikes). On mnie nie obrzydza a to się zadków zdarza. Ja też pierwsza zaczepiam czy zagaduje, o cis zapytam itd. No i nic się nie dzieje.
Tyle dobrego, że o tamtym pierwszym już mniej myślę.

Pogubiłem się, a co ma się dziać?
Mieszkanie razem, rodzinka.pl? Dzieci, teściowie itd? tongue

Bez przesady, aż tak daleko nie wybiegam.
Spotkałabym się tak na spokojnie, a nie gdzieś w przelocie. A skoro nie proponuję, wnioskuje, że nie chce.

298

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

A gdzie tam, ja na gwarancji rozruchowej jeszcze jestem tongue

Ja gwarancję wyrzuciłam. W zasadzie gwarancja to tylko kłopot.
smile
To już długo jesteś zajęty?

Jakieś 3 lata

3 lata? Niemożliwe. Tak długo?

299

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Chodzi, gada,czasem nie chce gadać bo gdzieś leci, leci z łapami ciągle, mówi komplementy, żartuje o seksie, robi aluzje i nic się dalej nie dzieje. Wnioskuję, że to taki gadacz  tylko sad
Jestem mika, też żartuje, flirtuje, odwzajemniam dotyk (tak  ja yikes). On mnie nie obrzydza a to się zadków zdarza. Ja też pierwsza zaczepiam czy zagaduje, o cis zapytam itd. No i nic się nie dzieje.
Tyle dobrego, że o tamtym pierwszym już mniej myślę.

Pogubiłem się, a co ma się dziać?
Mieszkanie razem, rodzinka.pl? Dzieci, teściowie itd? tongue

Bez przesady, aż tak daleko nie wybiegam.
Spotkałabym się tak na spokojnie, a nie gdzieś w przelocie. A skoro nie proponuję, wnioskuje, że nie chce.

Może chce tylko pomysły mu się skończyły? Ani to nie ma na co iść do kina, ani pogoda nie dopisuje... może wyjście do restauracji albo ugotować coś razem? tongue

300

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Pogubiłem się, a co ma się dziać?
Mieszkanie razem, rodzinka.pl? Dzieci, teściowie itd? tongue

Bez przesady, aż tak daleko nie wybiegam.
Spotkałabym się tak na spokojnie, a nie gdzieś w przelocie. A skoro nie proponuję, wnioskuje, że nie chce.

Może chce tylko pomysły mu się skończyły? Ani to nie ma na co iść do kina, ani pogoda nie dopisuje... może wyjście do restauracji albo ugotować coś razem? tongue

Coś mi się nie wydaje.

301

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Coś się stalo?

Po prostu napisałem, co myślę od dawna. Tylko tyle.
Stan się pogłębia z miesiąca na miesiąc.

Ale coś się stało oprócz tego? Jakiś wyzwalacz?

Raczej od ostatnich dwóch lat takowych wyzwalaczy nie brakowało.

302

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:

Bowiem trzymałem je dla siebie.
Jakoś przestało mi zależeć, żeby to trzymać w sobie.

To w sumie możesz oficjalnie dołączyć do forumowego klubu. Ja, Ty, Rumun, Tom, Gman, itd. xD

303

Odp: Wasza wartosc
jakis_czlowiek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Bowiem trzymałem je dla siebie.
Jakoś przestało mi zależeć, żeby to trzymać w sobie.

To w sumie możesz oficjalnie dołączyć do forumowego klubu. Ja, Ty, Rumun, Tom, Gman, itd. xD

Wy poza Tomem i Rumunem (jeszcze) nadajecie się do kopania uranu gołymi rękami.

304

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Po prostu napisałem, co myślę od dawna. Tylko tyle.
Stan się pogłębia z miesiąca na miesiąc.

Ale coś się stało oprócz tego? Jakiś wyzwalacz?

Raczej od ostatnich dwóch lat takowych wyzwalaczy nie brakowało.

Czyli kumulacja, to niedobrze. Wtedy się za dużo zbiera aż się ulewa. Przynajmniej ja tak mam, więc może u Ciebie tez jest podobnie.

305

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja gwarancję wyrzuciłam. W zasadzie gwarancja to tylko kłopot.
smile
To już długo jesteś zajęty?

Jakieś 3 lata

3 lata? Niemożliwe. Tak długo?

Też się dziwie, że jeszcze nie ma mnie dość lol

306

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Bez przesady, aż tak daleko nie wybiegam.
Spotkałabym się tak na spokojnie, a nie gdzieś w przelocie. A skoro nie proponuję, wnioskuje, że nie chce.

Może chce tylko pomysły mu się skończyły? Ani to nie ma na co iść do kina, ani pogoda nie dopisuje... może wyjście do restauracji albo ugotować coś razem? tongue

Coś mi się nie wydaje.

To wyjdź z inicjatywą, co Ci szkodzi? Zaproponuj mu, że coś ugotujesz i zjecie kolację razem, jak odmówi to niech spierdziela bo zaczniesz mi gotować lol wink

307

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ale coś się stało oprócz tego? Jakiś wyzwalacz?

Raczej od ostatnich dwóch lat takowych wyzwalaczy nie brakowało.

Czyli kumulacja, to niedobrze. Wtedy się za dużo zbiera aż się ulewa. Przynajmniej ja tak mam, więc może u Ciebie tez jest podobnie.

Po prostu wlazłem wiek, gdzie wyrąbane mam, czy zostanę uznany za szaleńca. I tak ostatnie pół roku siada mi solidnie na zdrowiu z brakiem snu i omamami włącznie.
A dziadostwo będzie narastać i tak.

308

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Jakieś 3 lata

3 lata? Niemożliwe. Tak długo?

Też się dziwie, że jeszcze nie ma mnie dość lol

Ależ ten czas leci.

309

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Może chce tylko pomysły mu się skończyły? Ani to nie ma na co iść do kina, ani pogoda nie dopisuje... może wyjście do restauracji albo ugotować coś razem? tongue

Coś mi się nie wydaje.

To wyjdź z inicjatywą, co Ci szkodzi? Zaproponuj mu, że coś ugotujesz i zjecie kolację razem, jak odmówi to niech spierdziela bo zaczniesz mi gotować lol wink

Już to przerabiałam.

310

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

3 lata? Niemożliwe. Tak długo?

Też się dziwie, że jeszcze nie ma mnie dość lol

Ależ ten czas leci.

Do młodości nie idzie wink

311

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Raczej od ostatnich dwóch lat takowych wyzwalaczy nie brakowało.

Czyli kumulacja, to niedobrze. Wtedy się za dużo zbiera aż się ulewa. Przynajmniej ja tak mam, więc może u Ciebie tez jest podobnie.

Po prostu wlazłem wiek, gdzie wyrąbane mam, czy zostanę uznany za szaleńca. I tak ostatnie pół roku siada mi solidnie na zdrowiu z brakiem snu i omamami włącznie.
A dziadostwo będzie narastać i tak.

Masz ile 30 lat dopiero?
Cierpisz na chroniczną bezsenność, dobrze rozumiem? Coś z depresją?

312

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Też się dziwie, że jeszcze nie ma mnie dość lol

Ależ ten czas leci.

Do młodości nie idzie wink

Coś Ty taki wesoły? Jakby zupełnie ktoś z inną energią niż kiedyś. Ta kobieta ma na Ciebie dobry wpływ.

313

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Czyli kumulacja, to niedobrze. Wtedy się za dużo zbiera aż się ulewa. Przynajmniej ja tak mam, więc może u Ciebie tez jest podobnie.

Po prostu wlazłem wiek, gdzie wyrąbane mam, czy zostanę uznany za szaleńca. I tak ostatnie pół roku siada mi solidnie na zdrowiu z brakiem snu i omamami włącznie.
A dziadostwo będzie narastać i tak.

Masz ile 30 lat dopiero?
Cierpisz na chroniczną bezsenność, dobrze rozumiem? Coś z depresją?

dodaj nerwicę i chyba jakieś cholerstwo, bo od sierpnia regularnie mam jakieś omamy słuchowe i wzrokowe.
Do tego stały stres, pogorszenie sytuacji finansowej i ogólnie nastroje, że rzygam życiem całym.

314

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ależ ten czas leci.

Do młodości nie idzie wink

Coś Ty taki wesoły? Jakby zupełnie ktoś z inną energią niż kiedyś. Ta kobieta ma na Ciebie dobry wpływ.

Nie, poczytaj sobie o wampirach energetycznych, chwilę mi zajęło by dojść do siebie tongue

315

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Po prostu wlazłem wiek, gdzie wyrąbane mam, czy zostanę uznany za szaleńca. I tak ostatnie pół roku siada mi solidnie na zdrowiu z brakiem snu i omamami włącznie.
A dziadostwo będzie narastać i tak.

Masz ile 30 lat dopiero?
Cierpisz na chroniczną bezsenność, dobrze rozumiem? Coś z depresją?

dodaj nerwicę i chyba jakieś cholerstwo, bo od sierpnia regularnie mam jakieś omamy słuchowe i wzrokowe.
Do tego stały stres, pogorszenie sytuacji finansowej i ogólnie nastroje, że rzygam życiem całym.

Nerwice to mam, to sobie wyobrażam.
Jak to omamy? Jakie to omamy? Z bezsennosci?

316

Odp: Wasza wartosc
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Do młodości nie idzie wink

Coś Ty taki wesoły? Jakby zupełnie ktoś z inną energią niż kiedyś. Ta kobieta ma na Ciebie dobry wpływ.

Nie, poczytaj sobie o wampirach energetycznych, chwilę mi zajęło by dojść do siebie tongue

Wiem kim jest wampir energetyczny. Po prostu inaczej pamiętam Twoje wpisy z forum.

317

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Masz ile 30 lat dopiero?
Cierpisz na chroniczną bezsenność, dobrze rozumiem? Coś z depresją?

dodaj nerwicę i chyba jakieś cholerstwo, bo od sierpnia regularnie mam jakieś omamy słuchowe i wzrokowe.
Do tego stały stres, pogorszenie sytuacji finansowej i ogólnie nastroje, że rzygam życiem całym.

Nerwice to mam, to sobie wyobrażam.
Jak to omamy? Jakie to omamy? Z bezsennosci?

Pewnie też. Halucynacje, czasami głosy.

318

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

dodaj nerwicę i chyba jakieś cholerstwo, bo od sierpnia regularnie mam jakieś omamy słuchowe i wzrokowe.
Do tego stały stres, pogorszenie sytuacji finansowej i ogólnie nastroje, że rzygam życiem całym.

Nerwice to mam, to sobie wyobrażam.
Jak to omamy? Jakie to omamy? Z bezsennosci?

Pewnie też. Halucynacje, czasami głosy.

Byłeś u lekarza?

319

Odp: Wasza wartosc

Żeby to mnie stać było teraz...

320

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:

Żeby to mnie stać było teraz...

Nie teraz, czy wcześniej byłeś? Przecież to się nagle nie robi.

321

Odp: Wasza wartosc

Długo rosło. Niech konsumuje.

Byłem wcześniej. Poza stratą pieniędzy i czasu nic więcej nie zyskałem.

322 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-09-16 09:15:24)

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:

Długo rosło. Niech konsumuje.

Byłem wcześniej. Poza stratą pieniędzy i czasu nic więcej nie zyskałem.

Pewnie za czasów pandemii?
Nikt cię nie wygania do lekarza? Możesz zawsze iść doi innego.

323

Odp: Wasza wartosc
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:
rossanka napisał/a:

Coś mi się nie wydaje.

To wyjdź z inicjatywą, co Ci szkodzi? Zaproponuj mu, że coś ugotujesz i zjecie kolację razem, jak odmówi to niech spierdziela bo zaczniesz mi gotować lol wink

Już to przerabiałam.

Ale nie w takiej formie wink Taka propozycja/deklaracja/sugestia, to nie to samo, co wprost propozycja/zaproszenia na kawę.

324

Odp: Wasza wartosc
Lucyfer666 napisał/a:

Długo rosło. Niech konsumuje.

Byłem wcześniej. Poza stratą pieniędzy i czasu nic więcej nie zyskałem.

A dokładnie co lekarz powiedział? Możesz cis więcej napisać?
Te zaburzenia psychiczne są strasznie męczące,wiem coś o tym.  Jak się jeszcze w życiu skumulują nieszczęścia to już całkiem psychika siada. Wiem, bo mój największy spadek w berwicy zaliczyłam właśnie po takich wydarzeniach, wtedy też miałam najdłuższe leczenie i terapię.

325

Odp: Wasza wartosc
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
Harvey napisał/a:

To wyjdź z inicjatywą, co Ci szkodzi? Zaproponuj mu, że coś ugotujesz i zjecie kolację razem, jak odmówi to niech spierdziela bo zaczniesz mi gotować lol wink

Już to przerabiałam.

Ale nie w takiej formie wink Taka propozycja/deklaracja/sugestia, to nie to samo, co wprost propozycja/zaproszenia na kawę.

Tzn? Jak to miałoby wyglądać?

Posty [ 261 do 325 z 697 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wasza wartosc

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026