Kasia995 napisał/a:bagienni_k napisał/a:Autorka prezentuje ewidentnie poidejście roszczeniowe, typu "mi się należy", "on ma się dostosować", ja wymagam i oczekuję", "on ma obowiązek a ja prawo".
Zapytałam, gdzie moje co wieczorowe całuski i przytulanki, to zrobił minę jakby był obrażony i odpowiedział, że jest zmęczony i nie ma już siły. Powstrzymałam się od komentarzy i kłótni, ale nie spałam prawie całą noc.
Masz w sobie dojrzałość 15 latki. Jesteś roszczeniowa, cały Twój świat kręci się wyłącznie wokół Ciebie.
Dlaczego sama nie pocałowałaś, nie przytuliłaś męża?
Nad ranem się przebudził, spojrzał na mnie i powiedział: "dobra choć się przytulić bo, nienawiść masz na twarzy wypisaną i aż strach się bać"...
Ja się temu człowiekowi szczerze dziwię co on w tym małżeństwie jeszcze robi.
Nie sądzę, żeby odgrywał się na Tobie. Zrozum, że on ma Ciebie, Twoich zachowań dość.
Po jego propozycji, przytuliłam i pocałowałam. W ciągu dnia też go pocałowałam. Nie jestem aż taka beznadziejna.
Jeśli mu tak że mną źle i zdecyduje się mnie zostawić to trudno, nie jestem w stanie na siłę go ze sobą zatrzymać. Będę się natomiast dalej starać. Może dojdziemy do normalności. Chcę po prostu od niego wsparcia i zrozumienia, że potrzebuję czasu...