Szeptuch napisał/a:A te prawa i zasady wymyślone przez boga to kto spisał? Czasami nie człowiek?
Następne pytanie: Zasady i prawa którego Boga? bo człowiek wymyślił sobie wielu bogów na przestrzeni mileniów.
Gwarantuje ci ze Bogowie Sumerów czy Azteków mieli inne prawa i zasady.
Do których się stosować? Dlaczego twój Bóg miałby być jakimś wyjątkiem?
wiem,wiem ze seks dopiero po ślubie jak i zamieszkanie razem też.
To jedno.
A drugie:
Szeptuch napisał/a:Ktos kto praktykuje zasady spisane ponad 2 tys lat temu pisze do kogoś ze jest niedouczony..litości.
MariuszMariusz, każdy ma prawo do własnych przekonań i wiary pod warunkiem, że nie robi tym nikomu krzywdy.
Nie obrażając uczuć religijnych bo ja je sznuję bez względu czy to podzielam czy nie, zresztą podobnie jak Szeptuch spotkałam się z ludźmi o róznych wierzeniach dlatego mam na pewno bardziej otwarty umysł niż ktoś kto żyje tylko według jednej wiary jedynej właściwej i całkowicie jej podporządkowuje nie patrząc na chociażby uływ lat. O ile przykazania typu "nie zabijaj", "czcij matkę i ojca swego" itd. są raczej uniwersalne, tak wiele rzeczy wydaje się wręcz absurdalnych.
Btw. ciekawe, że ktoś komuś zarzuca niedouczenia bo nie zna filozofii/nauk konktetnych (współczesnych) osób. Ludzi uczonych jest wiele i raczej każdy znajdzie taką, z której "naukami" się zgadza. Czy gdybym ja czy ktoś inny wymienił nazwska osób, które są filozoficznie mu bliższe niż te osoby wymienione przez Ciebie, a Ty byś ich nie znał, to znaczy, że jesteś niedouczony? Niby tak ale... albo przyjmujesz bez słowa krytyki to co Ci się narzuca albo sięgasz dalej. Nie każdy jest "openminded".
Ja nie mam nic przeciwko takiemu podejściu jakie Ty reprezentujesz, choć osobiście mam inne. Ja jednak nie czuję się na tyle kompetentna by kogokolwiek przekonywać do "swojej wiary". Znam osoby różnych wyznań i o ile są dobrymi ludźmi to jaki miałabym mieć z tym problem? To, że ktoś chodzi do jednego kościoła, a inny do innego (wyznaniowo), no proszę Cię...
Ja Cię nie krytykuję ale... zrozum, że inni mogą i żyją inaczej według innych reguł czy nawet religii. Ty pewnych zachowań nie akceptujesz, jak choćby z tym seksem czy mieszkaniem razem, ok. Ja Ci szczerze życzę być znalazł osobę, która myśli podobnie.
Jednakże uznawanie, że Twoja racja jest jedyną słuszną a inni, co inaczej myślą są w błędzie jest nie tyle ograniczona co głupia. Po prostu.