kolejna kobieta po 40 szukająca miłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 481 do 540 z 632 ]

481

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ta zaborczosc (usuńmy konta na portalu) jest jakas dziwna. Przecież nie jesteście jeszcze parą. Pan z jednej strony nie ma czasu na spotkania bo 2 etaty i inne zajecia a z drugiej strony chce 'zaklepac' Autorkę juz na tym etapie. Pan nr 5 dużo oczekuje a mało w zamian daje. Nie wróże szczęsliwego zakonczenia, racze bedzie foch gdy usłyszy 'Nie'.

Zobacz podobne tematy :

482

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Żaden z owych panów nie jest niestety dobrym kandydatem na cokolwiek, a zwłaszcza już nr 5.

483

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Mysle, ze autorka sama sie skompromitowala, dopuszcza do siebie facetow, ktorzy w zaden sposob nie sa w stanie zaspokoic jej potrzeb, nie traktuja jej powaznie, ale ona tego nawet nie widzi, wchodzi w to. A pozniej znow rozczarowanie, narzekanie na facetow i tak w kolko. Nie ma co strzepic jezyka na ten temat.

484 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-19 09:17:48)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Też tak niestety pomyślałam.
Możemy się mylić bo wiemy tylko tyle ile autorka napisala ale u tego akurat Pana jest duzo blichtru a malo szczerosci.
Brakuje jeszcze wielkiego bukietu róż.
Musi być koniecznie wielki bo chodzi o wywarcie wrażenia. smile jedna róża czy romantyczny bukiecik to nie to. smile
Już z pierwszego posta wydawało mi się że autorka leci na blyskotki to i blyskotki znajduje.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

485

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Pronome napisał/a:

Mysle, ze autorka sama sie skompromitowala, dopuszcza do siebie facetow, ktorzy w zaden sposob nie sa w stanie zaspokoic jej potrzeb, nie traktuja jej powaznie, ale ona tego nawet nie widzi, wchodzi w to. A pozniej znow rozczarowanie, narzekanie na facetow i tak w kolko. Nie ma co strzepic jezyka na ten temat.

Autorka wie najlepiej i zna swoją wartość. Zasługuje na ten 1% najlepszych cistek na rynku, przystojnych, wygadanych no i bogatych. A jakże. A ponieważ ten 1% tak bardzo nie lubi młodych niepretensjonalnych dziewczyn - nieraz gościnnych w kroku - to ustawia się w kolejce do autorki tak nachalnie, że ta musi ukrywać się w internetach i zakładać konta na portalach randkowych.

486

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:

Autorka wie najlepiej i zna swoją wartość. Zasługuje na ten 1% najlepszych cistek na rynku, przystojnych, wygadanych no i bogatych. A jakże. A ponieważ ten 1% tak bardzo nie lubi młodych niepretensjonalnych dziewczyn - nieraz gościnnych w kroku - to ustawia się w kolejce do autorki tak nachalnie, że ta musi ukrywać się w internetach i zakładać konta na portalach randkowych.

Ach jaka cudna złośliwość smile
Tyle już razy czytałam, ze za stara na wymagania jestem, że szkoda Twojego czasu na powtarzanie się.

Założyłam ten wątek z chęci podyskutowania na temat miłości, związków po 40. Zachęcona, założyłam konto na portalu randkowym, zachęcona dalej zaczęłam opisywać niektórych panów z którymi miałam przyjemność lub nieprzyjemność się spotkać. Cenię każdą opinię, doceniam rady,  bo możliwe, iż działam schematycznie i nie widzę czegoś co ktoś inny dostrzec może.

Złośliwości oraz wpisy typu "nie widzi kobieta, że robi źle, to nie będę strzępić języka" nie wiem w czym mają mi pomóc?

487

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Złośliwości oraz wpisy ...

Ale niektórzy, na przykład ja, z ciekawością śledzą twoją przygodę. Więc jeśli dasz rady to się nie zrażaj... bo twoje posty i to co piszesz o mężczyznach i twoje spojrzenie na sytuację są ciekawe.

smile smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

488 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-19 15:05:11)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Wiele osób pisało w tym wątku i szczerze to mało kto wspomniał o Twoim wieku

Chyba najczęściej Ty.
To o czym piszemy to że deklarujesz szukanie kogoś do związku A ewidentnie lecisz na lovelasow i wiek nie ma tu nic do rzeczy.
Wymagania powinno się mieć  pod kątem oczekiwań.  .
Natomiast wypowiedź kolegi apropo de facto nie wiem z czego wynika i o co ci chodzi.  Bo o kochanka łatwiej kobiecie 40 plus niż 30 latce.
I śmiem to twierdzić jako kobieta  która miała i ten i tamten wiek.
Pogadaj z kolegami, poszerz horyzonty..albo siądż się uczyć do klasówki. smile

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

489

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ja również z ciekawością śledzę twoje doświadczenia z portali.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

490

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ja Autorkę już na początku ostrzegałam, że będzie niełatwo - no i jest. Wg mnie szkoda czasu na randkowanie online - ale jak kto lubi. wink

491 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-19 15:13:39)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Wiele osób pisało w tym wątku i szczerze to mało kto wspomniał o Twoim wieku

Chyba najczęściej Ty.
To o czym piszemy to że deklarujesz szukanie kogoś do związku A ewidentnie lecisz na lovelasow i wiek nie ma tu nic do rzeczy.
Wymagania powinno się mieć  pod kątem oczekiwań.  .

Sugestie były niejednokrotne, tym bardziej że mój wiek jest znany, ale mniejsza z tym.

Elu znam Twoje zdanie dotyczące moich wymagań i tego jakie masz Ty i wiem, ze określasz je inaczej (pamiętam wpis o gniazdowaniu:))

Abstrahując już od panów, których opisałam, to kto jest lovelasem a kto nie, kto zalicza się do tego niezacnego grona? Nie biorąc pod uwagę tak oczywistych rzeczy jak szybkie propozycje seksualne, "bajerowanie" kobiet,  imprezowanie na całego celem poznawczym i nie tylko.  itp.

Edit: Szeptem, zdaj sobie sprawę, ze nie będzie łatwo, wiem to od początku. Jeśli uznam, ze mam dość, to usunę konto.
W realu, też łatwo nie jest smile

492

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Wiele osób pisało w tym wątku i szczerze to mało kto wspomniał o Twoim wieku

Chyba najczęściej Ty.
To o czym piszemy to że deklarujesz szukanie kogoś do związku A ewidentnie lecisz na lovelasow i wiek nie ma tu nic do rzeczy.
Wymagania powinno się mieć  pod kątem oczekiwań.  .
Natomiast wypowiedź kolegi apropo de facto nie wiem z czego wynika i o co ci chodzi.  Bo o kochanka łatwiej kobiecie 40 plus niż 30 latce.
I śmiem to twierdzić jako kobieta  która miała i ten i tamten wiek.
Pogadaj z kolegami, poszerz horyzonty..albo siądż się uczyć do klasówki. smile


Hehe, dobre. Autorka próbuje żyć tak jak żyła przed 40 i nie dopuszcza do siebie myśli, że za tą ścianą już nie jest tak łatwo. Kiedyś mogła kiwnąć palcem i kiełbasy same leciały w jej kierunku. Była atencja bez wysiłku. Do tego przywykła. Teraz partnerzy jak to Ela określiła - lovelasy typu Chad&Tyron się skonczyły. Zostały tłustawe misie, albo inne mało ekscytujące okazy, które u autorki zawsze odpadały w przedbiegach.

Moja wypowiedzi mam nadzieję dadzą do myślenia młodym dziewczynom i nie zmarnują sobie życia.

Poza tym Elu, o czym tu jest mowa? O kochanku czy miłości po 40?  Bo jeśli idzie o kochanka to jest inwestycja- strzelam- 300zł.  Nic odkrywczego nie napisałaś.

Temat jest fascynujący i z każdą stroną poszerzam horyzonty ucząc się do klasówki. Rewelacja. Im dłużej to trwa, tym jest bardziej edukacyjnie big_smile

493 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-19 15:33:48)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Nadal Cię nie rozumiem  A propo de facto ale może mam słaby biomet intelektualny dzisiaj.
Jak widać na autorkę  lecą nie tłuste Misie ale lovelasy.
Może sobie żyć jak chce i wylawiać gości jakich chce  bo jak widać problemu na randkę się umówić nie ma.
Bo to jest umówmy się kwestia wyglądu a ie wieku ,potem to już sprawa wtórna czy jest na czym  zebrać punkty czy nie. .
Więc błąd popełnia nie wchodząc na portal,
ale wylawiając takich gości. .
Ja też jestem ciekawa opisu kogoś kto randkuje po 40 Ale trzeba zdać sobie sprawę  że większość mężczyzn szuka tam przygody A nie partnerki.
Brak czasu i niechęć do wysiłku, tanie gesty to znak rozpoznawczy takich Panów.
Dlaczego autorka takich od razu nie skreśla nie mam pojęcia.
Pewnie jakaś  sierotę męską  popelniająca wiele gaf damska część forum wzielaby w obronę, ale nie Pana nr 5..

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

494 Ostatnio edytowany przez apropo_defacto (2021-10-19 15:38:00)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Nadal Cię nie rozumiem  A propo de facto ale może mam słaby biomet intelektualny dzisiaj.
Jak widać na autorkę  lecą nie tłuste Misie ale lovelasy.
Może sobie żyć jak chce i wylawiać gości jakich chce  bo jak widać problemu na randkę się umówić nie ma.
Bo to jest umówmy się kwestia wyglądu a ie wieku ,potem to już sprawa wtórna czy jest na czym  zebrać punkty czy nie. .
Więc błąd popełnia nie wchodząc na portal,
ale wylawiając takich gości. .
Ja też jestem ciekawa opisu kogoś kto randkuje po 40 Ale trzeba zdać sobie sprawę  że większość mężczyzn szuka tam przygody A nie partnerki.
Brak czasu i niechęć do wysiłku, tanie gesty to znak rozpoznawczy takich Panów.
Dlaczego autorka takich od razu nie skreśla nie mam pojęcia.
Pewnie jakaś  sierotę męską  popelniająca wiele gaf damska część forum wzielaby w obronę, ale nie Pana nr 5..

to mamy inną definicje lovelasow. to co wchodzi na portale randkowe to są jełopy ktorym w zyciu słabo wyszło z kobietami.

495

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Nie wiem ile masz lat, ale w pewnym wieku w realu spotyka sie wielu mezczyzn ale najeiecej jest w zwiazkach po prostu.
Kobieta też nie ma napisane na czole że jest wolna więc portale są przynajmniej miejscem  gdzie wiadomo że ktoś kogoś szuka jeśli wpisze singiel czy rozwiedziony. Albo kochanki gdy żonaty.
I co ciekawe każdy człowiek z portalu ma swoją realną postać gdzieś.
Jeśli jest jełopem nie przestanie nim być tylko dlatego że jakaś Pani spotka go na stacji benzynowej czy na dyskotece.
A to że ktoś nigdy nie wchodził na portal randkowy nie dowodzi że super z niego gość.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

496

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Abstrahując już od panów, których opisałam, to kto jest lovelasem a kto nie, kto zalicza się do tego niezacnego grona? Nie biorąc pod uwagę tak oczywistych rzeczy jak szybkie propozycje seksualne, "bajerowanie" kobiet,  imprezowanie na całego celem poznawczym i nie tylko.  itp.
...

Lovelasem sie zostaje, w pewnym wieku, w pewnych okolicznosciach. Gdy juz 'sie spelnilo' jako mąż i ojciec. Ale te kobiety dalej lgną. Lgną bez wysiłku ze strony lovelasa. Dlaczego lgną? Kasa lub stanowisko lub prezencja. W sród biednych i nie przystojnych lovelasów nie ma. Pozbawiony teleeizyjnej urody facet ktory zarabia srednią krajową lovelasem nie zostaje. Tymczssem Ty autorko o panu nr 5 napisałaś wczesniej ze ma ładną twarz i figure. Nie napisalas ani slowa o jego hobby, zainteresowaniach, wspolnych cechach jakie odkryłas u siebie i u niego. Skupilas sie na wyglądzie - wiec jak słusznie zauwazono - poleciałas na lovelasa. Oczywiscie nie jestes tylko skszana na panów z nadwagą i widocznymi brakami w uzebieniu - ale powinnas szukać 'na innej półce'. Szukac wsrod panow ktorzy maja wolny czas i chetnie go z Tobą spedza, maja jakie 'nielovelasowe' hobby np. naprawiają zegarki, bawią sie w stolarstwo, lubią długie spacey z psem, łowią ryby czy lubią słuchać muzyki z lat 90 tych na kasetach magnetofonowych. To wsrod tych cichych, spokojnych, czesto okularników czy łysiejących znajdziesz partnera dla siebie. I nie szkodzi jak zarabia 1 srednią krajową, wazne ze pracuje, moze zarabiac mniej niz Ty. Cechy charakteru a nie wyglad maja znaczenie. Powinnas kandydata przeswietlac pod katem jego pogladów a nie faktu posiadania czupryny,  dobrej pracy czy stylowego ubrania.

497 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-19 18:25:27)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

Lovelasem sie zostaje, w pewnym wieku, w pewnych okolicznosciach. Gdy juz 'sie spelnilo' jako mąż i ojciec. Ale te kobiety dalej lgną. Lgną bez wysiłku ze strony lovelasa. Dlaczego lgną? Kasa lub stanowisko lub prezencja. W sród biednych i nie przystojnych lovelasów nie ma. Pozbawiony teleeizyjnej urody facet ktory zarabia srednią krajową lovelasem nie zostaje. Tymczssem Ty autorko o panu nr 5 napisałaś wczesniej ze ma ładną twarz i figure. Nie napisalas ani slowa o jego hobby, zainteresowaniach, wspolnych cechach jakie odkryłas u siebie i u niego. Skupilas sie na wyglądzie - wiec jak słusznie zauwazono - poleciałas na lovelasa. Oczywiscie nie jestes tylko skszana na panów z nadwagą i widocznymi brakami w uzebieniu - ale powinnas szukać 'na innej półce'. Szukac wsrod panow ktorzy maja wolny czas i chetnie go z Tobą spedza, maja jakie 'nielovelasowe' hobby np. naprawiają zegarki, bawią sie w stolarstwo, lubią długie spacey z psem, łowią ryby czy lubią słuchać muzyki z lat 90 tych na kasetach magnetofonowych. To wsrod tych cichych, spokojnych, czesto okularników czy łysiejących znajdziesz partnera dla siebie. I nie szkodzi jak zarabia 1 srednią krajową, wazne ze pracuje, moze zarabiac mniej niz Ty. Cechy charakteru a nie wyglad maja znaczenie. Powinnas kandydata przeswietlac pod katem jego pogladów a nie faktu posiadania czupryny,  dobrej pracy czy stylowego ubrania.

Przedstawiacie tu tego pana jakby był faktycznie telewizyjnej urody smile Nie, nie jest tak i absolutnie nie napisałam, ze patrzyłam tylko na ładną buzię, to Ela gdzieś zasugerowała, ze musi być bardzo przystojny. Po dwóch pierwszych spotkaniach wiedziałam tyle, że mamy podobne poglądy, lubimy podobne rzeczy, szukamy związku, nie zabawy, mamy podobne poczucie humoru itp. Wyszła również jego przeszłość co do której miałam wątpliwowści o czym napisałam A potem jeszcze kilka innych rzeczy, o których trochę później.

Więc jak już tak tego wyglądu się "czepnąłeś" to dla wielu kobiet podejrzewam, że pan wcale atrakcyjny by nie był, patrząc chociażby na wzrost ( bo przecież na portalach panowie zaczynają się od 180 cm smile) Abstrahując od tego pana, bo nie o nim tylko - pisząc o atrakcyjności, co juz podkreślałam, facet musi mi się podobać. Chyba to samo dotyczy mężczyzn, ja też muszę podobać się facetowi, inaczej się nie da.

Może i źle szukam, może popełniam jakiś błąd, nie twierdzę, że nie. Jednak to o czym Ty napisałeś np. o  hobby, niestety  nie świadczy , ze pan nie będzie "lovelasem" (wiem z doświadczenia smile) W swoim życiu miałam różnych mężczyzn, ale każdy mi się podobał, podkreślam mnie, dla wielu innych kobiet nie byli oni atrakcyjni fizycznie, nie byli to adonisi, telewizyjne gwiazdy, tylko zwykli faceci, a to, ze nie lubię piwnych brzuchów, to już kwestia gustu, innej pani misio się spodoba.

Nawiąże jeszcze do tych zarobków, bo widzę, ze ta kwestia też często się powtarza. Tak, mam takie wymagania, i nie wiąże się to z byciem np. materialistka, tylko ze sposobem życia, spędzania czasu, a również może pojawić się problem, który wynika z podejścia mężczyzny do tego, że zarabia mniej. Znam również przypadki, ze taki pan z średnią krajową, chcętnie przytuli sie do Pani, która zarabia więcej - tak to działa w obie strony, nie tylko niektóre kobiety tak mają.

498

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

A ja jakoś nie widzę, żebyś robiła cokolwiek źle. Mnie się wydajesz świetną osobą, co wyczuwam w stylu pisania i odpowiedzi. A jak jeszcze kobieto wyglądasz obiektywnie atrakcyjnie i masz dobre zdjęcia, stabilną sytuację życiową, to myślę, że powinnaś mieć relatywnie spore szanse by dopasować się z kimś. Jednak w tym wieku mało jest tych "spoko" ludzi, na portalach. Tych, którzy są wolni, chętni do monogamicznego związku, nie mają jakichś ewidentnych sporych problemów ze sobą (a to częste niestety) i w ogóle można ich rozważąć. I w sumie dlatego śledzę ten wątek bo jestem ciekawa jestem jak ci się powiedzie.

Moja koleżanka, która mając trzydzieści kilka lat szukała partnera na portalach, powiedziała, że to doświadczenie pozwoliło jej zobaczyć ilu jest ludzi z problemami. Że wcześniej nie zdawała sobie kompletnie z tego sprawy. Dzięki temu doceniła naszego "zwyczajnego" kolegę, który był obok (on akurat  w tamtym czasie się trochę ogarnął).

apropos defacto przez dosłownie każdy twój post w każdym wątku przemawia frustracja i wszystkie są o tym samym. Zgorzkniałym człowiekiem jesteś, a pojawiasz się tu chyba wyłącznie, żeby kobietom dokuczyć.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

499

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Noe odbieraj kobieto40+ naszych (moich) wypowiedzi negatywnie. To nie jest krytyka, czy wyszydzanie Twoich wyborów. Wykonujesz świetną pracę - walczysz o swoje szczęscie, milosc, przyszlość u boku partnera. Wiekszosc z nas Cie wspiera, podziwia i radzi na tyle na ile sami rozumiemy tą sytuacje która może spotkać każdego - także osobę w stałym związku.

500

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:

to mamy inną definicje lovelasow. to co wchodzi na portale randkowe to są jełopy ktorym w zyciu słabo wyszło z kobietami.

Przyjdzie i na Ciebie czas big_smile Spoko, spoko.

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

501 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-20 10:23:30)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
aniuu1 napisał/a:

Moja koleżanka, .... kilka lat szukała partnera na portalach, powiedziała, że to doświadczenie pozwoliło jej zobaczyć ilu jest ludzi z problemami. Że wcześniej nie zdawała sobie kompletnie z tego sprawy. Dzięki temu doceniła naszego "zwyczajnego" kolegę, który był obok (on akurat  w tamtym czasie się trochę ogarnął).

Jeśli ktoś w jakimś celu wykona dużo, dużo pracy, to w ten sposób pomaga swojemu szczęściu. Na szczęście trzeba sobie zapracować. Ciężko zapracować. A potem zdarzają się takie zbiegi okoliczności, w które nawet trudno uwierzyć, że są prawdą, a zmieniają nasze życie. Anglicy na to nawet mają swoje słowo "serendipity":

https://www.wordhippo.com/what-is/anoth … ipity.html

Czyli koleżanka "odwaliła kawał roboty" na portalach, aby zobaczyć kolegę obok.

Wyobrażam sobie, że inna pani odwali kawał roboty na portalach, aby zareagować później na odpowiednie słowo obcego pana w kawiarni... którego wcześniej by zignorowała...               Albo przy dużej ilości poznanych osób, w końcu znajdzie okruch złota:

https://i.ytimg.com/vi/BjvMN2B_GC4/maxresdefault.jpg

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

502 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-20 12:30:57)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"Czyli koleżanka "odwaliła kawał roboty" na portalach, aby zobaczyć kolegę obok. "

No przyznała mi, że chyba to doświadczenie dało jej inną perspektywę. Nie wiem czy kawał roboty. Wydaje mi się, że aż tak bardzo na tym się nie koncentrowała i tych poznanych osób nie było strasznie dużo.
Oni zmieniali się przez lata poprzedzające to kiedy się poznali, znałam oboje, ale oni siebie nie znali z tego czasu. Spotkali się chyba po prostu w dobrym momencie. Myślę, że wcześniej to by się nie udało. Ogólnie byłam wtedy bardzo zaskoczona, chociaż to było miłe zaskoczenie. Przydało się, że dobrze znałam tego chłopaka i mogła się trochę więcej na wejściu o nim ode mnie dowiedzieć, a miałam o nim trochę dobrego do powiedzenia.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

503

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

Moja koleżanka, .... kilka lat szukała partnera na portalach, powiedziała, że to doświadczenie pozwoliło jej zobaczyć ilu jest ludzi z problemami. Że wcześniej nie zdawała sobie kompletnie z tego sprawy. Dzięki temu doceniła naszego "zwyczajnego" kolegę, który był obok (on akurat  w tamtym czasie się trochę ogarnął).

Jeśli ktoś w jakimś celu wykona dużo, dużo pracy, to w ten sposób pomaga swojemu szczęściu. Na szczęście trzeba sobie zapracować. Ciężko zapracować. A potem zdarzają się takie zbiegi okoliczności, w które nawet trudno uwierzyć, że są prawdą, a zmieniają nasze życie. Anglicy na to nawet mają swoje słowo "serendipity":

https://www.wordhippo.com/what-is/anoth … ipity.html

Czyli koleżanka "odwaliła kawał roboty" na portalach, aby zobaczyć kolegę obok.

Wyobrażam sobie, że inna pani odwali kawał roboty na portalach, aby zareagować później na odpowiednie słowo obcego pana w kawiarni... którego wcześniej by zignorowała...               Albo przy dużej ilości poznanych osób, w końcu znajdzie okruch złota:

https://i.ytimg.com/vi/BjvMN2B_GC4/maxresdefault.jpg


dokładnie o tym piszę. Latają z dupami pół życia a jak uroda już nie ta, to wcześniej czy później szukają frajera w sweterku. na bezrybiu i...
Wyobrażam sobie jak to musi teraz szczypać. Przyznać się wprost nie przyzna, ale zawsze można powiedzieć: "Spotkali się chyba po prostu w dobrym momencie. Myślę, że wcześniej to by się nie udało. " - oczywiście że by się nie udało, bo by nawet nie zwróciła na niego uwagi. Nie ta liga.

co do moich frustracji, to chyba komuś się coś pomieszało. To nie ja tu wylewam żale na słabe randki i kiepskich kawalerów. Nie robię domysłów czemu ja taki cudny i pewny siebie siedzę sam po 40 big_smile

Nie prowadzę poszukiwań na szeroką skalę (z notatkami w "czerwonym kalendarzyku" włącznie) i nie poddaje wyników tej żenady pod publiczny osąd. (to już w ogóle jest poniżej krytyki)

mnie to po prostu bawi. i smuci jednocześnie, bo każdemu się jakieś tam szczęście należy.
choć kibicuje autorce, to zalecam dużą dozę realizmu.

temat jest super.

504

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Misinx napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

to mamy inną definicje lovelasow. to co wchodzi na portale randkowe to są jełopy ktorym w zyciu słabo wyszło z kobietami.

Przyjdzie i na Ciebie czas big_smile Spoko, spoko.

uderz w stół...

505

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

widać pokomunistyczny wyrób jesteś i mało znasz realia.
Pokolenie 40 +latek wychodziło za mąż zwykle zaraz po studiach albo i wcześniej- za chłopców w sweterkach którzy byli zwykle biedni jak mysz kościelna, a dorobili się po 40 i pobiegli za tymi co z du...mi latają smile pannami, które nie będą z chłopcami w sweterkach swoimi rówieśnikami kredytów spłacać.
wiec nie ten portal i nie ta klientela. Nasi chłopcy w sweterkach przeskoczyli w garnitury i odlecieli wink więc rozumiesz- mamy uraz do chłopców w sweterkach..
na jakis portal dla 20 musisz skoczyć wylać gorycz.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

506 Ostatnio edytowany przez apropo_defacto (2021-10-20 15:53:28)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

widać pokomunistyczny wyrób jesteś i mało znasz realia.
Pokolenie 40 +latek wychodziło za mąż zwykle zaraz po studiach albo i wcześniej- za chłopców w sweterkach którzy byli zwykle biedni jak mysz kościelna, a dorobili się po 40 i pobiegli za tymi co z du...mi latają smile pannami, które nie będą z chłopcami w sweterkach swoimi rówieśnikami kredytów spłacać.
wiec nie ten portal i nie ta klientela. Nasi chłopcy w sweterkach przeskoczyli w garnitury i odlecieli wink więc rozumiesz- mamy uraz do chłopców w sweterkach..
na jakis portal dla 20 musisz skoczyć wylać gorycz.

Nie zawężam tylko do Polski.to raz. dwa, zrozum, ze ja nie mam goryczy. każdy wasz post tylko potwierdza to co piszę. Im dalej w las tym więcej drzew.
Nie wiem po co wplatasz wątek finansów. Widać, że coś Ci siedzi na wątrobie w tej kwestii. Żałujesz że złego męża wybrałaś bo za mało przyniósł? Jakieś kredytowe niespodzianki?
A może te niewinne niewiasty były od początku materialistkami? A gdzie miłość? Gdzie romantyzm?


LOL

507

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

Noe odbieraj kobieto40+ naszych (moich) wypowiedzi negatywnie. To nie jest krytyka, czy wyszydzanie Twoich wyborów. Wykonujesz świetną pracę - walczysz o swoje szczęscie, milosc, przyszlość u boku partnera. Wiekszosc z nas Cie wspiera, podziwia i radzi na tyle na ile sami rozumiemy tą sytuacje która może spotkać każdego - także osobę w stałym związku.

Foggy, nie odbieram Waszych (Twoich) wypowiedzi negatywnie, chociaż zauważyłam, że niektórzy próbują mnie przekonać, iż mam w ogóle nie patrzeć na wygląd mężczyzny, obniżyć poprzeczkę jeśli chodzi o moje wymagania, zmienić "półkę". Ja nie chcę zmieniać wymagań, oczywiście nie wiem co mi życie przyniesie i może okazać się, ze niektóre wymagania się zniwelują, ale naprawdę nie widzę się z panem np. łowiącym ryby, czy wyglądem, który zupełnie mi nie pasuje. Kiedyś ta moja lista wymagań była znikoma, nie wiedziałam czego potrzebuję i to się dla mnie źle kończyło.

Napisałeś również, ze pewne cechy charakteryzują "nie lovelasów", a Pan mało przystojny lub nie mający grubego portfela nim nie będzie - to są stereotypy, tacy Panowie też się trafiają, nie mający wyglądu, pieniędzy albo czegoś tam jeszcze jednak bawiący się kobietami. Dlatego tak bardzo bym nie dzieliła i nie kategoryzowała.

Tak jak wyżej pisałam, bardzo cenię sobie Wasze rady, pewnie gdyby nie Wasze wpisy, nie zwróciłabym tak szybko uwagi na to, ze np. Pan nr 5 nie będzie miał dla mnie czasu z powodu tak napiętego grafiku, bo założyłam, ze na początku to mi nie przeszkadza, ale później....no właśnie - patrzenie przyszłościowe się powinno włączyć.

Do apropo_defacto mam ogromną prośbę, aby już nie wypowiadał się w moim wątku, czytać nie zabronię, więc chłoń wiedzę i się nią delektuj ale we własnej głowie, bez dzielenia się przemyśleniami ze mną.

508

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

nie musisz czytać przecież.

509

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:

nie musisz czytać przecież.

zaśmiecasz mój wątek, więc ponawiam prośbę. Załóż swój i wylewaj tam swój jad.

510 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-20 17:19:11)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ależ nie jestem przeciwnikiem dobrego wyglądu Panów i przystojny i zadbany gość może mieć również fajny charakter jak i nieciekawy z wyglądu może być wredny.
Stwierdziłam w przypadku Pana nr5 że pewnoe ma dobry wygląd bo w opisie jego zachowania nie widziałam zalet potrzebnych u kogoś kogo można nazwać fajnym kandydatem na stały związek.
Więc pomyślałam że jak coś Cię przyciąga to wygląd pewnie..
I tyle.
Niektórzy mężczyźni potrafią też roztaczać aurę swiecidelek a treści mało.
Wielu nie ma tego wdzięku i trzeba troszkę pokopać,  a tam perła z charakteru czy temperamentu smile chodzi mi o to by nie nabierać się na pozory.
Ale to Ty jesteś na tych randkach i masz pełen materiał do oceny czu Pan faktycznie te cechy posiada.
I nie chodzi o to co gość mówi bo niektórzy pięknie mówią co kobieta chce usłyszeć  tylko co robi.
To już Ty sama najlepiej ocenisz.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

511

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

nie musisz czytać przecież.

zaśmiecasz mój wątek, więc ponawiam prośbę. Załóż swój i wylewaj tam swój jad.


powrócę nieśmiało do idei wątku. Wylewasz tu swoje żale i jad na "nieodpowiednich" partnerów szukając ich miejscach gdzie normalnych jest niewielu. Chyba coś pokręciłaś...

512 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-10-20 20:09:54)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

nie musisz czytać przecież.

zaśmiecasz mój wątek, więc ponawiam prośbę. Załóż swój i wylewaj tam swój jad.


powrócę nieśmiało do idei wątku. Wylewasz tu swoje żale i jad na "nieodpowiednich" partnerów szukając ich miejscach gdzie normalnych jest niewielu. Chyba coś pokręciłaś...

No ale czego bys chciala - zeby ci ludzie tutaj nie zwrocili uwagi na niespojnosc w twoim mysleniu i zachowaniu? Juz same opisy sytuacji, mezczyzn z ktorymi chodzisz na randki, poprzednie relacje swiadcza o tym, ze wybierasz nie tych, ktorzy by de facto spelnili twoje potrzeby, a pozniej narzekasz. Nie ma to jak walic glowa w mur i narzekac, ze cie glowa boli. Dokladnie tak postepujesz.

513

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

2 małe uwagi natury ogolnej. Autorka, kobieta40+ patrzy na swiat z Warszawskiej perspektywy, gdzie ta 1 srednia krajowa 'nalezy sie kazdemu' , stad jest ona traktowana jako marna wyplata. Tylko ze ta 1 srednia krajowa to w miescie powiatowym ma poludniu Polski to calkiem konkretne pieniadze (tu dalej 1m2 mieszkania po remoncie kosztuje 4000- 4500). No i to hobby. Choc 'łowienie ryb' było takim przyslowiowym hobby, to nie trudno mi sobie wyobraziec, ze facet po 8-9 godzinach ciezkiej pracy (niezaleznie czy ciezkiej umysłowo np. w korpo 8h przed komputerem, czy ciezkiej fizycznie - montaż, produkcja) to chce odpoczac zarowno fizycznie jsk i psychicznie. Pojechanie z wędką nad zalew by połowic sobie ryby swietnie wpisuje sie w nurt slow-life, czy work-life balanxe, a pewnie takich facetów szukasz. Co to potrafią wypocząc i zregeerowac die po pracy w inny sposb niz z pomocą 4-packu Tyskiego.

514

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
Misinx napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

to mamy inną definicje lovelasow. to co wchodzi na portale randkowe to są jełopy ktorym w zyciu słabo wyszło z kobietami.

Przyjdzie i na Ciebie czas big_smile Spoko, spoko.

uderz w stół...

Ale ja nigdzie nie mówię, że jest inaczej smile  Nie musisz walić w stół.

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

515

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

No i to hobby. Choc 'łowienie ryb' było takim przyslowiowym hobby, to nie trudno mi sobie wyobraziec, ze facet po 8-9 godzinach ciezkiej pracy (niezaleznie czy ciezkiej umysłowo np. w korpo 8h przed komputerem, czy ciezkiej fizycznie - montaż, produkcja) to chce odpoczac zarowno fizycznie jsk i psychicznie. Pojechanie z wędką nad zalew by połowic sobie ryby swietnie wpisuje sie w nurt slow-life, czy work-life balanxe, a pewnie takich facetów szukasz. Co to potrafią wypocząc i zregeerowac die po pracy w inny sposb niz z pomocą 4-packu Tyskiego.

Jest gatunek kobiet, który jedyne męskie hobby jakie akceptuje, to zajmowanie się partnerką. Jak jesteś na rybach, to cię nie ma, a na dodatek, o zgrozo przez kilka godzin myślisz pewnie o czymś innym niż twa luba. To jest trudne do zniesienia.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

516

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Snake, pewnie są takie kobiety, zazwyczaj, które same nie mają żadnego hobby

Foggy, ale się rozwinął temat łowienia ryb smile Niech sobie ten Pan naprawia zegarki, skleja samoloty, chodzi na spacery z psem czy co tam jeszcze, ale ryb nie zniosę z kilku powodów smile

Czy nie jest tak, że ludzie dobierają się na zasadzie podobieństw: poglądów, zainteresowań, formy spędzania czasu itp. każdy mówi, patrz na charakter, oczywiście dobry charakter jest podstawą, no ale nie tylko, wiele czynników ma znaczenie.

A co do poruszonego przez Ciebie tematu 1 średniej krajowej, masz rację ja patrzę z perspektywy osoby mieszkającej w Warszawie i pana też szukam z tych okolic.

517 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-21 09:45:07)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Jakieś pokrywające się zainteresowania to przecież nie oznacza, że facet zajmuje się partnerką. To znaczy, że mają co razem robić w weekend, wieczór lub wakacje a drugie nie musi się przy tym poświęcąć, bo robi to dla siebie. I mają wspólne interesujące tematy do rozmowy.

" Choc 'łowienie ryb' było takim przyslowiowym hobby, to nie trudno mi sobie wyobraziec, ze facet po 8-9 godzinach ciezkiej pracy (niezaleznie czy ciezkiej umysłowo np. w korpo 8h przed komputerem, czy ciezkiej fizycznie - montaż, produkcja) to chce odpoczac zarowno fizycznie jsk i psychicznie. "

Samej zdarzyło mi się chodzić prawie codziennie na tańce czy jogę i w ten sposób odpoczywać psychicznie i odstresowywać się po pracy. Znam takich co tańczą np 3 godziny dziennie po pracy praktycznie codziennie. Z przyjemnością. Kobiety i faceci. Przychodzący w parach albo sami.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

518

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
aniuu1 napisał/a:

Jakieś pokrywające się zainteresowania to przecież nie oznacza, że facet zajmuje się partnerką. To znaczy, że mają co razem robić w weekend, wieczór lub wakacje a drugie nie musi się przy tym poświęcąć, bo robi to dla siebie. I mają wspólne interesujące tematy do rozmowy.

" Choc 'łowienie ryb' było takim przyslowiowym hobby, to nie trudno mi sobie wyobraziec, ze facet po 8-9 godzinach ciezkiej pracy (niezaleznie czy ciezkiej umysłowo np. w korpo 8h przed komputerem, czy ciezkiej fizycznie - montaż, produkcja) to chce odpoczac zarowno fizycznie jsk i psychicznie. "

Samej zdarzyło mi się chodzić prawie codziennie na tańce czy jogę i w ten sposób odpoczywać psychicznie i odstresowywać się po pracy. Znam takich co tańczą np 3 godziny dziennie po pracy praktycznie codziennie. Z przyjemnością. Kobiety i faceci. Przychodzący w parach albo sami.


Podobne hobby dają szanse na podobne wartości wyznawane w życiu. Bez zbieżnych wartości, związek to farsa przykryta cienkim lukrem uprzejmości i poprawności politycznej.

519

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Mnie dziwi to, że ciągle podkreślasz że jemu zależy na stałym związku. Słowa nic nie kosztują, a co do kwestii faktów - gościu na stałe relacje nie ma czasu, a być może również nie ma umiejętności, skoro aż dwa poważne związki z dziećmi mu się nie udały.

520

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
pyszneSalami napisał/a:

Mnie dziwi to, że ciągle podkreślasz że jemu zależy na stałym związku. Słowa nic nie kosztują, a co do kwestii faktów - gościu na stałe relacje nie ma czasu, a być może również nie ma umiejętności, skoro aż dwa poważne związki z dziećmi mu się nie udały.

Ten pan to już historia smile podziękowałam za "współpracę" po doprecyzowaniu jego wizji związku smile

521

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Miałam napisać w swoim wątku, ale tu bardziej pasuje, sytuacja z dzisiaj....

Zagadałam do jednego pana (oczywiście sparowani od jakiś dwóch dni). Pan ma w opisie m.in, że nie lubi jak korespondencja jest rzadka, bo wtedy kiepsko kogoś poznać, a że zgadzam się to myślę zagadam.
Wymiana kilku zdań, jestem otwarta jak zawsze, zagaduję, ale widzę, że pan zdawkowy i niechętny, więc stwierdzam, że chyba nie jest w nastroju na rozmowę, a pan wypala że " nie ma przekonania do kobiet, które zaczynają korespondencję" ......kurtyna

Gdzie Ci mężczyźni co nie umierają że strachu że nie otrzymają kobiecie kroku..
Zajączek..:) A długo miał opis? Nie było tam oznak że ma takiego pietra? : D

Ela210 napisał/a:

No wlasnie mialam pisac bys dala jeszcze szansę za tę szczerość smile
Bezposredniosc poznałaś.  Może jeszcze to ciepło i wyrozumiałość  big_smile

Wklejam to tutaj z innego wątku, bo jednak intuicja mnie nie myli smile pan dzisiaj zagajał, jak minął dzień i takie tam, jakaś korespondencja z tego wyszła. I nagle wypala, że ma wrażenie, że tracimy czas smile bo się nigdy nie spotkamy smile stwierdziłam, że jeśli tak uważa to ok. Pan jednak na tym nie poprzestaje i ciągnie , że nie lubi "takich" relacji, a że nie ma innych kontaktów do pisania z kimkolwiek to pisze do mnie.... no żesz myślę de..il, więc zegnam pana ozięble smile no i tu nadeszła fala niezadowolenia łagodnie ujmując.

Stwierdzam, że już chyba wolę jak mnie panowie wybierają smile

522 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-26 23:27:30)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Który to był numer pana na liście i skreślony? 6? 16? 36?
smile smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

523

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:

Który to był numer pana na liście i skreślony? 6? 16? 36?
smile smile

Gary licznik włączam tylko na panów z którymi się spotkam, więc ten nie zasłużył na numerek smile smile

A szczerze, to już zaczynam mieć przesyt dziwnych osobników, przesiew o którym pisaliście przybiera na sile

524 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-27 17:23:44)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Wzięło mnie na przemyślenia smile
cytując zdanie Eli:

"Gdzie Ci mężczyźni co nie umierają ze strachu że nie dotrzymają kobiecie kroku.."

bo i ja się zaczęłam nad tym zastanawiać.

Mam sporo przykładów podobnych do pana opisanego wyżej, z życia realnego i wirtualnego, którzy maja problem z tym, że kobieta odzywa się pierwsza, z tym, że jest zbyt piękna i inteligentna, bo wtedy czują się przy niej mniej bezpiecznie (dokładnie to kiedyś usłyszałam) lub np. że przy niej na pewno kręci się tabun facetów.

Dlaczego tak jest nie wiem. Boją się? nie mają odwagi? nie chcą?

Zauważyłam, że są to zazwyczaj panowie do których ja się pierwsza odzywam, dlatego miałam takie sceptyczne podejście do tego tematu.

Nie uważam się za jakąś piękność, chociaż często to słyszę, ale to jeszcze jakoś zmienić mogę smile smile np. zdjęcie na portalu, no ale co zrobić z inteligencją? smile

Ucięło mi cały post, który pisałam, więc tu przemyślenia w skrócie smile

525 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-27 18:14:23)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"Nie uważam się za jakąś piękność, chociaż często to słyszę, ale to jeszcze jakoś zmienić mogę smile smile np. zdjęcie na portalu, no ale co zrobić z inteligencją? "

Haha, dobre :-)
Przecież wiesz, że tam nie ma wielu takich facetów, którzy mogliby Cię zainteresować. Inne kobiety, które szukają w ten sposób faceta, mają podobne doświadczenia jak Ty. Bez sensu jest obniżanie swojej wartości to i tak nic nie zmieni, w każdym razie nie na plus.
Nie przejmuj się, tak to po prostu wygląda, wielu dziwnych ludzi i sytuacji. To nie jest twoja wina. Może ktoś się "normalny" kiedyś trafi ;-) Ja ci kibicuję.

Jak ewentualnie facet ci się podoba, ale widzisz, że faktycznie obawia się, że nie ma szans, to możesz pokazać zainteresowanie. No ale ten ostatni to jakiś głupek a nie nieśmiały. A poza tym nie zależało mu.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

526

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Wzięło mnie na przemyślenia smile
cytując zdanie Eli:

"Gdzie Ci mężczyźni co nie umierają ze strachu że nie dotrzymają kobiecie kroku.."

bo i ja się zaczęłam nad tym zastanawiać.

Mam sporo przykładów podobnych do pana opisanego wyżej, z życia realnego i wirtualnego, którzy maja problem z tym, że kobieta odzywa się pierwsza, z tym, że jest zbyt piękna i inteligentna, bo wtedy czują się przy niej mniej bezpiecznie (dokładnie to kiedyś usłyszałam) lub np. że przy niej na pewno kręci się tabun facetów.

Dlaczego tak jest nie wiem. Boją się? nie mają odwagi? nie chcą?

Zauważyłam, że są to zazwyczaj panowie do których ja się pierwsza odzywam, dlatego miałam takie sceptyczne podejście do tego tematu.

Nie uważam się za jakąś piękność, chociaż często to słyszę, ale to jeszcze jakoś zmienić mogę smile smile np. zdjęcie na portalu, no ale co zrobić z inteligencją? smile

Ucięło mi cały post, który pisałam, więc tu przemyślenia w skrócie smile

Skoncz bujac w oblokach. Wyglada to wszystko tanio, lacznie z tym zagadywaniem do facetow online. Czy na codzien, kreujesz sobie takie okolicznosci, aby spotykac mezczyzn z pozadanej dla ciebie grupy spolecznej, czy tylko siedzisz na portalach, udajac inteligentna dame? Bo jesli nie, to moze warto zastanowic, dlaczego ci panowie widza w tobie tylko pania do randomowego towarzystwa?

527

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Nie rozumiem  Pronome dlaczego tak narzekasz na portale? Tam przynajmniej powinni się pojawić wolni .
Bo w realu jednak po 40 większość Panów to żonaci No chyba że ktoś się chce w odbijanego  bawić.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

528

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

"Gdzie Ci mężczyźni co nie umierają ze strachu że nie dotrzymają kobiecie kroku.."

bo i ja się zaczęłam nad tym zastanawiać.

Mam sporo przykładów podobnych do pana opisanego wyżej, z życia realnego i wirtualnego, którzy maja problem z tym, że kobieta odzywa się pierwsza, z tym, że jest zbyt piękna i inteligentna, bo wtedy czują się przy niej mniej bezpiecznie (dokładnie to kiedyś usłyszałam) lub np. że przy niej na pewno kręci się tabun facetów.

Zawsze mnie bawiło kiedy kobieta piszę że nie wychodzi jej w związkach przez nadmiar jej wspaniałości. Przypomina to trochę panów mówiących "jestem miły i troskliwy ale żadna mnie nie chce bo wolą dupków". Domyślam się że na takie teksty od mężczyzn reagujecie przewracając oczami (słusznie zresztą). Za słabo cię znam aby wiedzieć co jest przyczyną tego że nie udaje ci się zbudować związku ale na pewno nie jest to fakt że jesteś zbyt piękna i inteligenta.

529

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Nie rozumiem  Pronome dlaczego tak narzekasz na portale? Tam przynajmniej powinni się pojawić wolni .
Bo w realu jednak po 40 większość Panów to żonaci No chyba że ktoś się chce w odbijanego  bawić.

W tym wieku zdarzają się też panowie (i panie) po rozwodach. Może wśród nich warto poszukać.

530

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:
pyszneSalami napisał/a:

Mnie dziwi to, że ciągle podkreślasz że jemu zależy na stałym związku. Słowa nic nie kosztują, a co do kwestii faktów - gościu na stałe relacje nie ma czasu, a być może również nie ma umiejętności, skoro aż dwa poważne związki z dziećmi mu się nie udały.

Ten pan to już historia smile podziękowałam za "współpracę" po doprecyzowaniu jego wizji związku smile

Pisałam w innym wątku o znajomej parze, która się spotykała przez kilka lat weekendowo - wakacyjnie - świątecznie. Też to wynikało głównie z przyczyn zawodowych. W ten weekend zamieszkali razem, jej się udało przenieść na pracę zdalną, aczkolwiek nadal będzie musiała często jeździć do swojego miasta. Myślę, że związki w tym wieku wymagają wielu kompromisów.
Ty nie masz jakiejś wygórowanej listy wymagań wg mnie, ale jest mały problem - tacy mężczyźni są w udanych związkach. No bo niby dlaczego mieliby być wolni smile 
Znam jednego wolnego, ale otoczony jest wianuszkiem kobiet i ani myśli się wiązać.

531

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"Ty nie masz jakiejś wygórowanej listy wymagań wg mnie, ale jest mały problem - tacy mężczyźni są w udanych związkach. No bo niby dlaczego mieliby być wolni"

Tak właśnie jest.

Mam jedną dalszą znajomą, która po długich latach samotności, z jakimś nieudanym związkiem po drodze (po którym miała traumę, bo się na siłę przekonywała do trwania w tym), znalazła dobrego partnera w wieku ok 40 lat. Poznała na żaglach rozwodnika z dwojką prawie dorosłych dzieci. I z nią nie było chyba nic szczególnie nie tak. Tyle, że bardzo wysoka, co zawęża wybór. Normalna ładna, wykształcona, mająca dobry zawód kobieta, wiele zainteresowań, aktywna, mająca dużo znajomych. Był taki okres, że się chyba trochę załamała, ale jakoś się jej poukładało.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

532

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Podobny w temacie wątek rossanki trwa pare lat i liczy sobie kilkadzisiąt stron. Czy kobieta40+ wykaże się podobną cierpliwoscią i uporem? Wsród wolnych  panów z 'Top 10%' takich po 40-tce pewnie sporo woli luzne i niezobowiązujące związki. Bo skoro mają asy w rękawie (uroda, kultura osobista, wyksztsłcenie i zarobki) to 'biją damy'.... za każdym razem inną.

533 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-27 23:40:55)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Nie wiem jakie doświadczenia ma autorka , zakładam że żadne ciężkie zniechęcajace do związków. Jednak wiele osób które takie doświadczenia ma nie szuka związków, mimo że są po rozwodzie.
Więc to nie tak że każdy rozwodnik się rozgląda za zastepstwem.
I wśród nieznajomych ludzie się nie chwalą rozwodami. Pracuję  pół roku w nowym miejscu mam 2 nazwiska i koledzy nie wiedzą  że jestem singlem z odzysku. Ja też się ich życiem prywatnym nie interesuję.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

534 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-28 08:37:20)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Edytować  się nie da, więc post pod postem;
Właśnie z tego powodu powyżej uważam że mimo wszystko  portale są lepszym miejscem do poznawania kogoś niż real.
No chyba że ktoś jest tak leniwy że chwyta pierwsze portki z okolicy, bo wolne:)
Nieważne że nie pasują.
Więc  autorka nie ma wyjścia.
Ci wszyscy rozwiedzeni  powodu zdrad żony " dobrzy mężowie" też muszą dojrzeć do takiego szukania, chyba że ze strachu przed samotnością złapią pierwszą  spódniczkę by się wysmarkać..Ale to może się skończyć żle.
Patrz wątek obok.
Więc kibicuję Ci kobietopo40 nie poddawaj się.
Analogii do wątku Rossanki nie widzę.
Ale autor tej sugestii akurat jest zwolennikiem złapania pierwszych z brzegu portek i szeregu specyficznych teorii smile

Przeczytałam gdzieś na innym portalu szczere wyznanie faceta że chwycił pierwszą  kobietę jaką się nawinęla bo nie mógł znieść że po zdradzie będzie sam a żoną z kochankiem.
Jak twierdzi nową partnerką ma więcej zalet ni z żoną wręcz bije ją na głowę.
Ale zakochania tam nie ma. Miłość może zbudują  może nie.
Rozumiem jego motywację, może Ci Państwo mają udane życie.
Ja bym jednak na miejscu jego partnerki nie chciała być za nic.
Dlaczego?
Bo z obserwacji życia wiem że instynkty silniejsze są niż rozsądek. 
I jeżeli przywiązanie nie pójdzie drogą związania się emocjonalnego później, to wszystko ma wielką szansę się rozkleić.
Większość wiernych ludzi z rozsądku jest wiernych bo nigdy nie trafiło na wytrącające z tej sytuacji okoliczności.
I to nie takie typu: ppdrywa mnie Pan X..to odlatuję. 
Tu chodzi o to że ktoś może uderzyć w najbardziej skrywane potrzeby i pragnienia  A tego ominąć się nie da tak łatwo już.
Chyba że jest się  w emocjonalnie bliskim związku z kimś  z kim ma się też udany seks.

Nie wiem kto to są Panowie z top 10. smile
Raczej nie ma takich wolnych. smile
Tacy są zajęci i w trwałych związkach.
Dorociński. Stramowski Brosnan?:)
To nie są goście co wchodzą z płytkiego związku w kolejny płytki związek bo nie chcą się wiązać ale powiedzieć tym Paniom od razu że chodzi tylko o seks też nie mają jaj.
Może dla kogoś takie bawidamki ostentacyjne są seksi  i fajni?
Myślałam że tylko dla nastolatek.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

535

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Elu dziękuję Ci za ten ostatni wpis, bo już zaczęłam dochodzić do wniosku, że moje myślenie, pragnienia i chęci, sposób do ich dążenia są tylko mrzonką. Po wpisach niektórych osób tutaj, odniosłam wrażenie, że szukanie związku w dzisiejszych czasach i w pewnym wieku, to jakiś głupi żart i albo nie powinnam szukać albo dostosować się do tego co rzuca mi los i brać te pierwsze przysłowiowe portki, które się nawiną, bo inaczej będę sama do końca swoich dni. Zaczęłam walczyć z moimi przekonaniami i intuicją. Jednak po wielu doświadczeniach wiem, że intuicja zazwyczaj mnie nie zawodzi, dodając do tego jakąś wiedzę spokojnie mogę działać dalej. Niektórzy próbują mnie sprowadzić na "swoją" ziemię i powiem szczerze zaczęło mnie to mocno frustrować i dołować, a tego nie chcę, raczej patrzę w przyszłość z dobrym nastawieniem i chciałabym je pielęgnować, mimo iż kolorowo czasami nie jest, bo dołowaniem się do niczego dobrego nie doprowadzę. Więc dziękuję tym osobom, które trzymają za mnie kciuki i wierzą, że jednak może się udać.

Odnosząc się jeszcze do wypowiedzi:

Kris_Doc, nie wiem skąd wywnioskowałeś, że nie udaje mi się budować związków, w kilku całkiem udanych w swoim życiu byłam. Sytuacje, które opisałam i moje przemyślenia dotyczyły mężczyzn z którymi do związku...ba, nawet do jakiejkolwiek znajomości nie doszło. Panowie wyciągali pewne wnioski na podstawie zdjęć, wymienionych kilku zdań na czacie, lub telefonicznie, a czasami po jednym spotkaniu. I to oni o tym nadmiarze wspaniałości wspominali, nie ja smile

Pronome, w czasach gdzie wszystko drożeje z prędkością światła, "taniość" nie jest taką zła opcją, a nawet pożądaną smile smile (w razie wątpliwości to był sarkazm:))

536

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Więc dziękuję tym osobom, które trzymają za mnie kciuki i wierzą, że jednak może się udać.

Trzymam kciuki... głównie za to, abyś nie straciła zapału do poznawania mężczyzn...

Trzymając się tej analogii do szuflady, gdzie jest 100 długopisów, ale większość nie pisze...
Abyś po kilku/kilkunastu długopisach nie powiedziała "w tej szufladzie są same niepiszące".
Wydaje mi się, że jednak któreś piszą... nawet jeśli jest ich kilka... albo chociaż jeden.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

537

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Kris_Doc, nie wiem skąd wywnioskowałeś, że nie udaje mi się budować związków, w kilku całkiem udanych w swoim życiu byłam.

Stąd że szukasz stałego i długiego związku a gdybyś go miała nie założyłabyś wątku "kolejna kobieta po 40 szukająca miłości"

kobietapo40 napisał/a:

Sytuacje, które opisałam i moje przemyślenia dotyczyły mężczyzn z którymi do związku...ba, nawet do jakiejkolwiek znajomości nie doszło. Panowie wyciągali pewne wnioski na podstawie zdjęć, wymienionych kilku zdań na czacie, lub telefonicznie, a czasami po jednym spotkaniu. I to oni o tym nadmiarze wspaniałości wspominali, nie ja smile

Jak chcesz to sobie tłumacz że to przez nadmiar twojej wspaniałości. Dla mnie to brzmi jak kiedy dziewczyna mówi do faceta "jesteś zbyt miły dla mnie". Był tu podobny wątek i niemal wszystkie panie stwierdziła że w tym przypadku "miły" to synonim "nijaki". Podejrzewam że jest jakiś konkretniejszy powód w twojej urodzie i inteligencji który odpycha facetów a którego z grzeczności nie chcą ci zdradzić ale szczegóły znasz tylko ty i oni. Powodzenia w niestraszeniu ludzi swoją wspaniałością wink

538

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Kris_Doc napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Kris_Doc, nie wiem skąd wywnioskowałeś, że nie udaje mi się budować związków, w kilku całkiem udanych w swoim życiu byłam.

Stąd że szukasz stałego i długiego związku a gdybyś go miała nie założyłabyś wątku "kolejna kobieta po 40 szukająca miłości"

kobietapo40 napisał/a:

Sytuacje, które opisałam i moje przemyślenia dotyczyły mężczyzn z którymi do związku...ba, nawet do jakiejkolwiek znajomości nie doszło. Panowie wyciągali pewne wnioski na podstawie zdjęć, wymienionych kilku zdań na czacie, lub telefonicznie, a czasami po jednym spotkaniu. I to oni o tym nadmiarze wspaniałości wspominali, nie ja smile

Jak chcesz to sobie tłumacz że to przez nadmiar twojej wspaniałości. Dla mnie to brzmi jak kiedy dziewczyna mówi do faceta "jesteś zbyt miły dla mnie". Był tu podobny wątek i niemal wszystkie panie stwierdziła że w tym przypadku "miły" to synonim "nijaki". Podejrzewam że jest jakiś konkretniejszy powód w twojej urodzie i inteligencji który odpycha facetów a którego z grzeczności nie chcą ci zdradzić ale szczegóły znasz tylko ty i oni. Powodzenia w niestraszeniu ludzi swoją wspaniałością wink

Bingo kolego. Kolezanka wyleciała z karuzeli. Jeszcze nie może tego przetrawić. Wiek jest bariera i będzie bariera. To nie jest przytyk a stwierdzenie faktu. Kolezanka zle szuka po prostu.

Normalni, wolni faceci NIE BEDA SIE WIAZAC Z OSOBA Z przeszłością. Na pewno nie na portalach randkowych. Czemu? Bo jest pelno młodszych , wartościowych kobiet, które nie mają za sobą połowy życia i dwójki dzieci.

To jest nasze prawo. Możemy wybierać i jak widać po tym i podobnych tematach, z tego prawa korzystamy.

I nie ma co się obrażać, tylko zmienic metodologię.

539

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
Kris_Doc napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Kris_Doc, nie wiem skąd wywnioskowałeś, że nie udaje mi się budować związków, w kilku całkiem udanych w swoim życiu byłam.

Stąd że szukasz stałego i długiego związku a gdybyś go miała nie założyłabyś wątku "kolejna kobieta po 40 szukająca miłości"

kobietapo40 napisał/a:

Sytuacje, które opisałam i moje przemyślenia dotyczyły mężczyzn z którymi do związku...ba, nawet do jakiejkolwiek znajomości nie doszło. Panowie wyciągali pewne wnioski na podstawie zdjęć, wymienionych kilku zdań na czacie, lub telefonicznie, a czasami po jednym spotkaniu. I to oni o tym nadmiarze wspaniałości wspominali, nie ja smile

Jak chcesz to sobie tłumacz że to przez nadmiar twojej wspaniałości. Dla mnie to brzmi jak kiedy dziewczyna mówi do faceta "jesteś zbyt miły dla mnie". Był tu podobny wątek i niemal wszystkie panie stwierdziła że w tym przypadku "miły" to synonim "nijaki". Podejrzewam że jest jakiś konkretniejszy powód w twojej urodzie i inteligencji który odpycha facetów a którego z grzeczności nie chcą ci zdradzić ale szczegóły znasz tylko ty i oni. Powodzenia w niestraszeniu ludzi swoją wspaniałością wink

Bingo kolego. Kolezanka wyleciała z karuzeli. Jeszcze nie może tego przetrawić. Wiek jest bariera i będzie bariera. To nie jest przytyk a stwierdzenie faktu. Kolezanka zle szuka po prostu.

Normalni, wolni faceci NIE BEDA SIE WIAZAC Z OSOBA Z przeszłością. Na pewno nie na portalach randkowych. Czemu? Bo jest pelno młodszych , wartościowych kobiet, które nie mają za sobą połowy życia i dwójki dzieci.

To jest nasze prawo. Możemy wybierać i jak widać po tym i podobnych tematach, z tego prawa korzystamy.

I nie ma co się obrażać, tylko zmienic metodologię.

To stwierdzenie: "[...]jest pełno młodszych, wartościowych kobiet [...]", to wierutna bzdura wink

540

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Problem  w tym że kolega aprodefacto na żadną karuzele jeszcze nie wsiadł  więc może tylko teoretyzować. Tylko czemu nie na męskim forum , gdzie wielu mu przykłaśnie, tego nie rozumiem

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

Posty [ 481 do 540 z 632 ]

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021