kolejna kobieta po 40 szukająca miłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 421 do 480 z 632 ]

421

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Na miejscu kobiety bym nie zapraszał, ale mówił tak:

"OK... fajnie się z Tobą rozmawiało online. Teraz musimy się zobaczyć w realu. Przyjedziesz? Jutro 17:15, będę pod adresem xyz...".

Może on wtedy powie "eeee... to chodźmy na jakąś kawę".
A jak nie powie, to spotkanie na parkingu smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".
Zobacz podobne tematy :

422

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
zwyczajny gość napisał/a:
BlackDog napisał/a:

Miłość ani jej szukanie, czy wiek, nie są trudnym tematem. Chodzi raczej o to, że po 40-tce każdy ma już jakieś przejścia, typu rozstania itp.
Chodzi raczej o to, że kochać chcą. Ale bardziej się boją.

Tu nie o strach chodzi.
Ludzie z wiekiem stają mniej tolerancyjni i bardziej wymagający. Patrzą na rzeczy, które dla młodych nie są istotne.
A co gorsze mają swoje przyzwyczajenia, utarte ścieżki z których nie chcą rezygnować.
Ale oczywiście wymagają od ewentualnego partnera by całkowicie nas zaakceptował z "dobrodziejstwem inwentarza" smile

To akurat dobrze, że z wiekiem ludzi są bardziej wymagający. 18 latce wystarczy, że chłopak jest romantyczny, ma długie włosy,  piszę wiersze i gra na gitarze, jest to irocze ale trochę za mało dla 40latki?
Dla 20 latka wystarczy, że dziewczyna jest ładna, zabawna i nie truje mu, że bałagani czy tak jak on kocha wycieczki rowerowe. Po 40 ładna figura i miłość do rowerów to dla mężczyzny za mało;)

Co do przyzwyczajen, to się nie zgodzę. I młodzi mają swoje przyzwyczajenia. Nawet dzieci mają swoje przyzwyczajenia, zupełnie nie rozumiem, dlaczego przypisuje się je tylko osobom starszym.

Co do tego czy ludzie stają się zwiekiem mniej tolerancyjni, to o czym dokładnie mówimy? Na przykład o tym, że 20 letnia kobieta toleruje to, że jej 20letni chłopak lubi sobie wypić i praktycznie przez cotygodniowe imprezowe weekendy jest nieprzytomny, a 40 latka takiego czegoś już nie toleruje- brawa dla 40latki wink

423 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-09-30 12:21:09)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ein napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Po tym tekście z płaceniem, odpowiedziałam Panu, ze "jeśli chodzi o płacenie, to uważam, ze płaci osoba, która zaprasza", więc sygnał był jasny i tak uważam za każdym razem. Nie wyciągam portfela w ogóle smile


Czyli to nie Ty zapraszasz, a Ciebie zapraszają.
Ty nie płacisz bo jesteś zaproszona.
Ty też nie zaprosisz, bo musiałabyś zapłacić a kobiecie nie wypada...
Możesz wybrać tylko oferty z zaproszeń.
Reasumując: to nie Ty decydujesz czy chcesz kogoś poznać tylko wybierasz z wąskiego grona tych, którzy odważą się napisać do Ciebie.

Tak, to ja zazwyczaj jestem zapraszana, nie zdarzyło mi się aby było odwrotnie.
Jeśli ja bym zaprosiła, na pewno padł by w kawiarni tekst typu : ja zapłacę, to ja Cię zaprosiłam, a jak by się to skończyło ostatecznie....mogłoby być różnie.

Dlaczego uważasz, że to nie ja decyduję? Przecież mogę się zgodzić lub nie, to jest moja decyzja.

Mam kilka spostrzeżeń i pewnym ruchów już nie wykonuję:
- nie piszę pierwsza do faceta - robiłam to, ale zazwyczaj było bez odzewu albo korespondencja kończyła się po dwóch zdaniach. Nie wiem z czego to wynika, ale mam wrażenie, ze "wbiłam" się w nieodpowiedni moment smile
- nie zapraszam na spotkanie (i nie dlatego, że nie chcę za kawę płacić smile ), ale zdarzają się sugestie z mojej strony, że chętnie się spotkam. Jednak często te sugestie padają od faceta.
Nie wiem o co chodzi, ale zauważyłam, że jednak to panowie chcą te kroki pierwsi wykonywać - takie moje odczucia.

Podsumowując, uważam, ze to mężczyzna powinien zaprosić i mężczyzna powinien za tą przysłowiową kawę zapłacić. Może nie idę z duchem czasu (cóż, swój wiek już mam) ale to moje zdanie.

Gary
"OK... fajnie się z Tobą rozmawiało online. Teraz musimy się zobaczyć w realu. Przyjedziesz? Jutro 17:15, będę pod adresem xyz...".

nigdy bym w ten sposób nie napisała i nie umówiła się na żadnym parkingu - już o tym pisałam, to jest bez sensu. Ja chcę z kimś porozmawiać, spróbować go poznać.

Tak jak gdzież juz napisałam, nie idę na żadne spacerki po parku, parkingi, przystanki i tego typu rzeczy.

Edit:
ale miałam wczoraj "fajną" sytuację chyba w temacie właśnie:
wymiana kilku zdań z jednym osobnikiem, nic szczególnego no i Pan zadaje pytanie, co robię dzis wieczorem (była już gdzieś 22) odpowiadam, ze idę się kąpać, książka i spać. Następnie pada pytanie, czy mam jakieś plany na resztę tygodnia, odpowiadam zgodnie z prawdą, ze mam wolny piątek i niedzielę. Na co Pan - to tak jak ja smile smile odpowiedziałam, to fajnie i na tym korespondencja się skończyła. Możliwe, ze ten osobnik, chciał właśnie abym to ja wykazała inicjatywę i go zaprosiła.

424

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Przyjaciel zakończył związek i zalogował się od razu na sympatię, poznaję więc relacje z tej męskiej strony smile
Pierwsza i druga randka - panie zupełnie inaczej wyglądały na zdjęciach niż w realu. Nie wiem, czy chodziło o stare fotki czy też o korektę (mój telefon potrafi mnie tak odmłodzić, że sama siebie nie poznaję big_smile), no w każdym razie było rozczarowanie. On bardzo wysportowany (razem trenujemy), wygląda tak z 10 lat mniej.
Szuka w promieniu plus minus 200 km smile
Odległość spora, ale sama mu tak radziłam, znając sytuację.

425 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-09-30 12:59:33)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
mallwusia napisał/a:

Przyjaciel zakończył związek i zalogował się od razu na sympatię, poznaję więc relacje z tej męskiej strony smile
Pierwsza i druga randka - panie zupełnie inaczej wyglądały na zdjęciach niż w realu. Nie wiem, czy chodziło o stare fotki czy też o korektę (mój telefon potrafi mnie tak odmłodzić, że sama siebie nie poznaję big_smile), no w każdym razie było rozczarowanie. On bardzo wysportowany (razem trenujemy), wygląda tak z 10 lat mniej.
Szuka w promieniu plus minus 200 km smile
Odległość spora, ale sama mu tak radziłam, znając sytuację.

Malwusia, niestety w drugą stronę też są takie "kwiatki" Twój przyjaciel miał pecha sad

426

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"Nie wiem o co chodzi, ale zauważyłam, że jednak to panowie chcą te kroki pierwsi wykonywać - takie moje odczucia."

Mam podobne obserwacje.

"Wiem, ze takie sytuacje są częste, bo usłyszałam od Panów ze dwa razy, ze pierwszy raz im się zdarzyło, ze kobieta wygląda tak samo lub lepiej w realu niż na fotkach."

Też mi się zdarzyło słyszeć takie teksty.
Również słyszałam, że często się zdarza, że dziewczyna na żywo wygląda zupelnie inaczej niż na zdjęciu.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

427

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:
mallwusia napisał/a:

Przyjaciel zakończył związek i zalogował się od razu na sympatię, poznaję więc relacje z tej męskiej strony smile
Pierwsza i druga randka - panie zupełnie inaczej wyglądały na zdjęciach niż w realu. Nie wiem, czy chodziło o stare fotki czy też o korektę (mój telefon potrafi mnie tak odmłodzić, że sama siebie nie poznaję big_smile), no w każdym razie było rozczarowanie. On bardzo wysportowany (razem trenujemy), wygląda tak z 10 lat mniej.
Szuka w promieniu plus minus 200 km smile
Odległość spora, ale sama mu tak radziłam, znając sytuację.

Malwusia, niestety w drugą stronę też są takie "kwiatki" Twój przyjaciel miał pecha sad

on to akurat ma mnóstwo czasu na randkowanie, ale w przypadku osób, które pracują i mają jeszcze dzieci na wychowaniu, to ja bym chyba zainwestowała w drugi " randkowy" telefon, by móc poroznawiać przez kamerkę. Sama nie wiem smile W niedzielę przez tę randkę przepadła mu super wycieczka. Stwierdził, że będzie szukał z 10 lat młodszej.

428

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
mallwusia napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:
mallwusia napisał/a:

Przyjaciel zakończył związek i zalogował się od razu na sympatię, poznaję więc relacje z tej męskiej strony smile
Pierwsza i druga randka - panie zupełnie inaczej wyglądały na zdjęciach niż w realu. Nie wiem, czy chodziło o stare fotki czy też o korektę (mój telefon potrafi mnie tak odmłodzić, że sama siebie nie poznaję big_smile), no w każdym razie było rozczarowanie. On bardzo wysportowany (razem trenujemy), wygląda tak z 10 lat mniej.
Szuka w promieniu plus minus 200 km smile
Odległość spora, ale sama mu tak radziłam, znając sytuację.

Malwusia, niestety w drugą stronę też są takie "kwiatki" Twój przyjaciel miał pecha sad

on to akurat ma mnóstwo czasu na randkowanie, ale w przypadku osób, które pracują i mają jeszcze dzieci na wychowaniu, to ja bym chyba zainwestowała w drugi " randkowy" telefon, by móc poroznawiać przez kamerkę. Sama nie wiem smile W niedzielę przez tę randkę przepadła mu super wycieczka. Stwierdził, że będzie szukał z 10 lat młodszej.

No i gites, jak jest atrakcyjny to ma jeszcze szerokie pole do popisu.

429

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Edit:
ale miałam wczoraj "fajną" sytuację chyba w temacie właśnie:
wymiana kilku zdań z jednym osobnikiem, nic szczególnego no i Pan zadaje pytanie, co robię dzis wieczorem (była już gdzieś 22) odpowiadam, ze idę się kąpać, książka i spać. Następnie pada pytanie, czy mam jakieś plany na resztę tygodnia, odpowiadam zgodnie z prawdą, ze mam wolny piątek i niedzielę. Na co Pan - to tak jak ja smile smile odpowiedziałam, to fajnie i na tym korespondencja się skończyła. Możliwe, ze ten osobnik, chciał właśnie abym to ja wykazała inicjatywę i go zaprosiła.


Czyli sama to zepsułaś. Dlaczego?
Bo z tego co pisałaś jesteś atrakcyjna, masz dobre zdjęcia na profilu i Twoja odpowiedź została potraktowana w ten sposób:
ON: masz jakieś plany na wieczór?
TY: nie, mam piątek i niedzielę wolną
ON: to tak jak ja
TY: to fajnie - czytaj: spoko, no i co z tego?
Czyli totalna zlewka. Też bym pewnie już nic nie odpisał.
Dla urozmaicenia, nastolatki w takich sytuacjach potrafią napisać "hahahaha" - tylko tyle. Czyli nie ma co odpisać na taką wiadomość.

A wystarczyło napisać np. "pewnie wybiorę się na spacer"
Jakby był kumaty to by dalej to pociągnął.

430 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-09-30 22:25:58)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Facet miał pewnie wolny wieczór i szukał kogoś, kto się będzie chciał na szybko spotkać. Zadał konkretne pytanie a reszta go nie interesowała

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

431

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ja też mam wrażenie ze 'kobieta40+' probuje udowodnic światu i sobie, ze wszyscy, literalnie, wszyscy faceci nie spełniają jej standardow i ogolnie są do bani. Randki to bardziej dla niej są jak castingi gdzie pan musi sie zaprezentowac z jak najlepszj strony, nie ma miejsca na żart z podtekstem, na sugestie ze za kawe to wcale nie on musi płacic czy tez na brak zdolności czytania w myslach autorki. Nie, faceci nie potrafią czytać w myslach, dlatego trzeba sie z nimi komunikowac wprost. Poprzednie 3 randki jakie kobieta40+ opisała teżnie byly beznadziejnymi. To rolą kobiety jest ustaluc zasady i powiedziec do pana 'kochaniutki, tez lubie seks sle chce z tym poczekac az stworze zwiazek a nie budowac zwiazek na seksie', zamiast tego Autorka relację zakończyła a może tylko wystarczyło kandydata odpowiednio 'ukierunkować'. A tak, to kolejne 4 szanse stracone.

432

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

Ja też mam wrażenie ze 'kobieta40+' probuje udowodnic światu i sobie, ze wszyscy, literalnie, wszyscy faceci nie spełniają jej standardow i ogolnie są do bani. Randki to bardziej dla niej są jak castingi gdzie pan musi sie zaprezentowac z jak najlepszj strony, nie ma miejsca na żart z podtekstem, na sugestie ze za kawe to wcale nie on musi płacic czy tez na brak zdolności czytania w myslach autorki. Nie, faceci nie potrafią czytać w myslach, dlatego trzeba sie z nimi komunikowac wprost. Poprzednie 3 randki jakie kobieta40+ opisała teżnie byly beznadziejnymi. To rolą kobiety jest ustaluc zasady i powiedziec do pana 'kochaniutki, tez lubie seks sle chce z tym poczekac az stworze zwiazek a nie budowac zwiazek na seksie', zamiast tego Autorka relację zakończyła a może tylko wystarczyło kandydata odpowiednio 'ukierunkować'. A tak, to kolejne 4 szanse stracone.

Nie zgodzę się, Pani po prostu szuka mężczyzny o wysoko rozwiniętej empatii. I tyle.

433

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Wolny 40 latek bez przegiec i nałogów nie obibok, jeszcze parę innych cech wczesniej wymienionych a teraz także wysoka empatia. To może już łatwiej tego czarnego łabedzia poszukać.

434

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"Wolny 40 latek bez przegiec i nałogów nie obibok,"

To ci dopiero wygórowane oczekiwania ;-)

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

435 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-09-30 23:40:50)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

wymiana kilku zdań z jednym osobnikiem, nic szczególnego no i Pan zadaje pytanie, co robię dzis wieczorem (była już gdzieś 22) odpowiadam, ze idę się kąpać, książka i spać. Następnie pada pytanie, czy mam jakieś plany na resztę tygodnia, odpowiadam zgodnie z prawdą, ze mam wolny piątek i niedzielę. Na co Pan - to tak jak ja smile smile odpowiedziałam, to fajnie i na tym korespondencja się skończyła. Możliwe, ze ten osobnik, chciał właśnie abym to ja wykazała inicjatywę i go zaprosiła.

Uważam, że ten pan się nie wykazał...

Dlaczego? Bo spędza czas na tym portalu. Pisze do kobiet. Kobiety rzadko odpisują. W końcu któraś mu odpowiedziała, był zainteresowany, bo była wymiana kilku zdań i ona też była zainteresowana, bo odpowiadała. Kobiety się nie angażują zbytnio, co jest zrozumiałe przy takim zalewie wiadomości od oszołomów, więc mężczyzna powinien jakoś przełamać tę barierę i wziąć sprawy w swoje ręce. Właśnie wtedy, kiedy ma szansę z tego tłumu wyskoczyć. Ale on głupio urwał rozmowę licząc na to, że kobieta będzie chciała go zdobyć.

Ona/On, Ona/on... dialog, a potem:
Ona: Mam wolny piątek i niedzielę...
On:   To tak jak ja.         

No i co ona teraz odpowie? Spotkajmy się? Postawię Ci kawę? Kolację? "Może zechciałbyś się ze mną zobaczyć"? Czy gość się w ogóle zastanowił co pisze?

Gdyby ten Pan miał milion wiadomości od kobiet, a kobiety miały kilka, to rozumiałbym taką postawę.
Ale jest dooookładnie na odwrót -- to kobiety mają dużo możliwośći (kiepskich), a mężczyźni mają mało możliwości.

Więc nie dziwię się, że ona odpowiedziała "to fajnie".

On powienien zaproponować spotkanie...
"Umów się ze mną, a zobaczysz jak może być fajnie".



foggy napisał/a:

Autorka relację zakończyła a może tylko wystarczyło kandydata odpowiednio 'ukierunkować'.

Tylko jak jest stu facetów na jedną kobietę, to po co ukierunkowywać jak mogą panie wybierać. smile


A tak, to kolejne 4 szanse stracone.

Dlatego panie muszą wybierać spośród wielu. 
Wyżej padła liczba 101. smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

436

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:

9
To akurat dobrze, że z wiekiem ludzi są bardziej wymagający. 18 latce wystarczy, że chłopak jest romantyczny, ma długie włosy,  piszę wiersze i gra na gitarze, jest to irocze ale trochę za mało dla 40latki?
Dla 20 latka wystarczy, że dziewczyna jest ładna, zabawna i nie truje mu, że bałagani czy tak jak on kocha wycieczki rowerowe. Po 40 ładna figura i miłość do rowerów to dla mężczyzny za mało;)

Co do przyzwyczajen, to się nie zgodzę. I młodzi mają swoje przyzwyczajenia. Nawet dzieci mają swoje przyzwyczajenia, zupełnie nie rozumiem, dlaczego przypisuje się je tylko osobom starszym.

Co do tego czy ludzie stają się zwiekiem mniej tolerancyjni, to o czym dokładnie mówimy? Na przykład o tym, że 20 letnia kobieta toleruje to, że jej 20letni chłopak lubi sobie wypić i praktycznie przez cotygodniowe imprezowe weekendy jest nieprzytomny, a 40 latka takiego czegoś już nie toleruje- brawa dla 40latki wink

Problem w tym, że wraz ze wzrostem wymagań, drastycznie spada ilość osób nam odpowiadających smile
Młodzi się dotrą....a starsi już na wstępie odrzucą....bo to, bo tamto....

Co do przyzwyczajeń to z wiekiem ich ilość wzrasta a i trudniej z nich zrezygnować.....
Do tego bardziej alergicznie reagujemy na te u drugiej osoby.
Nie darmo mówi przysłowie o przesadzaniu starych drzew.

437

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

On powienien zaproponować spotkanie...
"Umów się ze mną, a zobaczysz jak może być fajnie".
Tak sformułowane zaproszenie wymaga choć odrobiny dystansu od zapraszanej,  bo myślę,  że niektóre kobiety odczytałaby w tym podtekst sensualny albo jakiś element narcystyczny

438

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

On powienien zaproponować spotkanie...
"Umów się ze mną, a zobaczysz jak może być fajnie".
Tak sformułowane zaproszenie wymaga choć odrobiny dystansu od zapraszanej,  bo myślę,  że niektóre kobiety odczytałaby w tym podtekst sensualny albo jakiś element narcystyczny

439

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

On powienien zaproponować spotkanie...
"Umów się ze mną, a zobaczysz jak może być fajnie".
Tak sformułowane zaproszenie wymaga choć odrobiny dystansu od zapraszanej,  bo myślę,  że niektóre kobiety odczytałaby w tym podtekst sensualny albo jakiś element narcystyczny

440 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-01 07:48:02)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Tak na logikę: jakiego mężczyznę można "wyłowić"  z portali jeśli boisz się wyjść z inicjatywą bo to odbierze jemu męskość?
No chyba 40 latka szorującego po dnie że swoim poczuciem męskości, kogoś niepewnego siebie, bojącego  się że go kobieta "przygniecie"
To wydaje mi się błąd szukanie takich mężczyzn zwłaszcza jak się jest niezależną kobietą i szuka czegoś trwałego.
No chyba że koncepcja ma być taka: dbam o jego dobre samopoczucie podtrzymując jego pewność siebie.
Wg mnie to nie działa, teraz już to wiem.
Więc dobrze że napisałaś do paru Panów pierwsza: jeśli tak robisz to masz od razu eliminację bo ujawnia się charakter ( pomijając przypadki gdy po prostu nie jesteś w czyimś typie)  albo ktoś  się przestraszył albo pokaże słabą inteligencję myśląc że Ty jesteś mało wartościowa, narzucasz się.
Więc robisz przesiew, który na portalach jest konieczny.
Zakładając że będziesz robić to, co woli większość mężczyzn a później z nich wybierać niekoniecznie dotrzesz do celu A jeśli tak to dluuuższą drogą.
Ale może w portalach nie chodzi o znajdowanie, tylko szukanie smile

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

441

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

... dobrze że napisałaś do paru Panów pierwsza: ...

Zgadzam się.

O ile "faceci" są krytykowani za odzywki "Hej!", "Co tam?"... i są ignorowani...
To kobieta wystarczy że wyśle tylko jakiś znak, np. ":)",   to już jest wystarczające.


Kobieta nie zaprasza, ale może oczekiwać, że chce pana zobaczyć na żywo:   "Chcę Cię zobaczyć w realu. Przyjedziesz?"


Pomiędzy kobietami a mężczyznami nie ma balansu na portalach.




dbam o jego dobre samopoczucie podtrzymując jego pewność siebie.
Wg mnie to nie działa

Racja.


Ale z drugiej strony...

Mężczyźni robią czasem gafy, które pasuje zamieść pod dywan, bo każdy robi błędy. Mężczyźni nie zawsze dobrze wyczuwają sytuację. Więc kobieta może (o ile chce) popchnąć go w dobrym kierunku (?).

On: kiedy masz wolne?
Ona: czwartek, sobota...
On: O... ja też.     (??????? i co dalej)
Ona:      I pewnie dałabym się zaprosić na któryś wieczór... / Poszłabym na spotkanie wtedy... / I to będą nudne wieczory?


Kobieta nie zaprosiła, ale zachęciła "figuranta" do działania. smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

442 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2021-10-01 11:08:30)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Gary

i będzie tak ciągnąć całe życie faceta za uszy? Zdecydowany pociągnie rozmowę, pozostali lepiej, że się sami odsieją.


zrzutekranu napisał/a:
mallwusia napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Malwusia, niestety w drugą stronę też są takie "kwiatki" Twój przyjaciel miał pecha sad

on to akurat ma mnóstwo czasu na randkowanie, ale w przypadku osób, które pracują i mają jeszcze dzieci na wychowaniu, to ja bym chyba zainwestowała w drugi " randkowy" telefon, by móc poroznawiać przez kamerkę. Sama nie wiem smile W niedzielę przez tę randkę przepadła mu super wycieczka. Stwierdził, że będzie szukał z 10 lat młodszej.

No i gites, jak jest atrakcyjny to ma jeszcze szerokie pole do popisu.

Długo by opowiadać, ale nie jestem upoważniona. I tak za dużo wypaplałam

443

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Nie ciągnąć za uszy. Może lepiej że ten pan wyżej się sam "odsiał", a może nie lepiej...

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

444 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-01 14:22:54)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

Ja też mam wrażenie ze 'kobieta40+' probuje udowodnic światu i sobie, ze wszyscy, literalnie, wszyscy faceci nie spełniają jej standardow i ogolnie są do bani. Randki to bardziej dla niej są jak castingi gdzie pan musi sie zaprezentowac z jak najlepszj strony, nie ma miejsca na żart z podtekstem, na sugestie ze za kawe to wcale nie on musi płacic czy tez na brak zdolności czytania w myslach autorki. Nie, faceci nie potrafią czytać w myslach, dlatego trzeba sie z nimi komunikowac wprost. Poprzednie 3 randki jakie kobieta40+ opisała teżnie byly beznadziejnymi. To rolą kobiety jest ustaluc zasady i powiedziec do pana 'kochaniutki, tez lubie seks sle chce z tym poczekac az stworze zwiazek a nie budowac zwiazek na seksie', zamiast tego Autorka relację zakończyła a może tylko wystarczyło kandydata odpowiednio 'ukierunkować'. A tak, to kolejne 4 szanse stracone.

Zacytuję Twój post foogy, jednak postaram się odnieść do Waszych wszystkich odpowiedzi.

Foggy, jakoś mnie nie dziwi taki odzew mężczyzny, drugi w tym tonie wypowiedział się Ein. Panowie, niczego nie próbuję udowodnić, po prostu trafiłam na Panów, którzy mi nie podpasowali (lub ja im- przypomnę, ze Pan nr jeden nie odezwał się po spotkaniu).
Takie randki to jest trochę jak casting ale podejrzewam, że dla większości panów również. Nie chciałabym aby Pan prezentował się z jak najlepszej strony, tylko po prostu był sobą, wtedy wiadomo czy dalej chcemy to kontynuować. Co to żartów, uwierz mi, mam dosyć mocno rozwinięte poczucie humoru, sarkazm też mi jest znany, ten pan jednak z płaceniem nie żartował, co udowodnił późniejszą rozmową, i zachowaniem po tym jak mu odmówiłam kolejnego spotkania, na szczęście mam jeszcze trochę intuicji.
To, że faceci w myślach czytać nie umieją to wiadome, kobiety również smile i wydaje mi się, że dosyć konkretnie komunikuje panom swoje oczekiwania i/lub zasady. Panu od płącenia, powiedziałam wyraźnie jakie mam zasady co do płacania, a Panu, który zaprosił mnie na kolację przy świecach w swoim mieszkaniu, również wyraźnie napisała, że chętnie się z nim spotkam, ale w innym miejscu (oryginalna odpowiedź była bardziej rozwinieta bardzo miła). Nie wiem co innego miałam mu powiedzieć, no chyba nie to co Ty wyżej poradziłeś, bo seksie nikt nie mówiłam, więc odpaliłabym z d.py. To by facet mógł się uśmiać smile

Co do przytoczonej przeze mnie korespondencji z panem  to zgadzam się z wypowiedzią aniuu1. Pan miał wieczór wolny i szukał towarzystwa, reszta go średnio interesowała, a jeśli nie to dziękuję za takiego pana, któremu wyraźnie odpowiadam na pytanie, kiedy mam wolne, a on z tego nie korzysta (jeśli oczywiście to pytanie było po to, bo jeśli nie, moje sugestie później też by nic nie dały)

Po raz kolejny został poruszony (szczególnie przez Panów) temat wymagań. Panowie, szczerze, wy ich nie macie? Ja mam foggy i tak powinien być "bez przegiec i nałogów nie obibok, jeszcze parę innych cech wczesniej wymienionych a teraz także wysoka empatia." - naprawdę to dużo? Empatia to potrzebna cecha, każdy ją powinien posiadać w mniejszym lub większym stopniu rozwiniętą, inaczej żadna fajna relacja mu nie wyjdzie.

Gary:
tu dobrze napisałaeś "Ona/On, Ona/on... dialog, a potem:
Ona: Mam wolny piątek i niedzielę...
On:   To tak jak ja.         

No i co ona teraz odpowie? Spotkajmy się? Postawię Ci kawę? Kolację? "Może zechciałbyś się ze mną zobaczyć"? Czy gość się w ogóle zastanowił co pisze?"

jednak później się z tego wycofujesz:
"On: kiedy masz wolne?
Ona: czwartek, sobota...
On: O... ja też.     (??????? i co dalej)
Ona:      I pewnie dałabym się zaprosić na któryś wieczór... / Poszłabym na spotkanie wtedy... / I to będą nudne wieczory?

Kobieta nie zaprosiła, ale zachęciła "figuranta" do działania."
moim zdaniem, to bez sensu. Czy naprawdę panowie w tak banalnych kwestiach nie zauważają co kobieta pisze? Chyba jednak to nie to, on po prostu nie miał ochoty się spotkać w inny dzień - to moje zdanie i żadne zachęty by w tym przypadku nie zadziałały.

Takich "dziwnych" rozmów jest mnóstwo i jakbym miała każdego pana zachęcać to bym nic innego nie robiła, chęci powinny być z obu stron i zazwyczaj jeśli Pan chce się spotkać to artykułuje to wyraźnie.


Edit: no to obalę teraz kilka teorii, które tu padły i moich i Waszych smile smile
właśnie odezwał się do mnie Pan od zacytowanej korespondencji o wolnych dniach:) i zapytał czy " możemy się spotkać"

445

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

kobietopo40 czy... wciąż masz wolny piątek? czy raczej niedziela? smile
kibicuję.. smile, wazne to wiedzieć czego się chce i tego szukac.. ;]

446 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-01 14:56:45)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Edit: no to obalę teraz kilka teorii, które tu padły i moich i Waszych smile smile
właśnie odezwał się do mnie Pan od zacytowanej korespondencji o wolnych dniach:) i zapytał czy " możemy się spotkać"

Pan, który nie lubi planować. Szukał wtedy na wieczór i teraz znowu na ostatnią chwilę, mimo, że mógł się umówić wcześniej, bo sam przyznał, że ma czas.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

447 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-01 15:10:48)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

7

aniuu1 napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Edit: no to obalę teraz kilka teorii, które tu padły i moich i Waszych smile smile
właśnie odezwał się do mnie Pan od zacytowanej korespondencji o wolnych dniach:) i zapytał czy " możemy się spotkać"

Pan, który nie lubi planować. Szukał wtedy na wieczór i teraz znowu na ostatnią chwilę, mimo, że mógł się umówić wcześniej, bo sam przyznał, że ma czas.

Tak W punkt!
To jest taki typ ; ożywa w piątki smile
Spotkalanym się z nim z ciekawość i ale idę o zakład że jak wspomni że szuka związku to następnego piątku nie będzie:)
Ma swój notatniczek  z kandydatami ostatnim razem padło na inną  smile
Mimo że nie szukałam nikogo i nie miałam konta na portalach nawet jak byłam mezatką: fakt niektórzy mogli nie wiedzieć..to było jakieś piątkowe ożywienie na telefonie smile

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

448

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

7

aniuu1 napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Edit: no to obalę teraz kilka teorii, które tu padły i moich i Waszych smile smile
właśnie odezwał się do mnie Pan od zacytowanej korespondencji o wolnych dniach:) i zapytał czy " możemy się spotkać"

Pan, który nie lubi planować. Szukał wtedy na wieczór i teraz znowu na ostatnią chwilę, mimo, że mógł się umówić wcześniej, bo sam przyznał, że ma czas.

Tak W punkt!
To jest taki typ ; ożywa w piątki smile
Spotkalanym się z nim z ciekawość i ale idę o zakład że jak wspomni że szuka związku to następnego piątku nie będzie:)
Ma swój notatniczek  z kandydatami ostatnim razem padło na inną  smile
Mimo że nie szukałam nikogo i nie miałam konta na portalach nawet jak byłam mezatką: fakt niektórzy mogli nie wiedzieć..to było jakieś piątkowe ożywienie na telefonie smile

I tu możecie mieć rację, jeszcze Panu nie odpisałam, ale i tak dzisiejszy wieczór już mi wypadł, więc będę mogła umówić się na inny dzień. Zobaczymy jak Pan zareaguje smile
A z tym piatkowym ożywieniem Ela masz rację, bliżej weekendu więcej Panów zaczyna pisać.

449 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-01 20:57:52)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Gary:
tu dobrze napisałaeś
....
jednak później się z tego wycofujesz:

Najpierw napisałem, że on głupio zrobił bo sam siebie wpuścił w maliny, a potem nie wie jak wybrnąć.
Następnie napisałem, to kobieta może mu pomóc, o ile ma ochotę.

Uważam, że powinien zarposić, ale to zrobił:

właśnie odezwał się do mnie Pan od zacytowanej korespondencji o wolnych dniach:) i zapytał czy " możemy się spotkać"

Brawo. smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

450

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:
foggy napisał/a:

Ja też mam wrażenie ze 'kobieta40+' probuje udowodnic światu i sobie, ze wszyscy, literalnie, wszyscy faceci nie spełniają jej standardow i ogolnie są do bani. Randki to bardziej dla niej są jak castingi gdzie pan musi sie zaprezentowac z jak najlepszj strony, nie ma miejsca na żart z podtekstem, na sugestie ze za kawe to wcale nie on musi płacic czy tez na brak zdolności czytania w myslach autorki. Nie, faceci nie potrafią czytać w myslach, dlatego trzeba sie z nimi komunikowac wprost. Poprzednie 3 randki jakie kobieta40+ opisała teżnie byly beznadziejnymi. To rolą kobiety jest ustaluc zasady i powiedziec do pana 'kochaniutki, tez lubie seks sle chce z tym poczekac az stworze zwiazek a nie budowac zwiazek na seksie', zamiast tego Autorka relację zakończyła a może tylko wystarczyło kandydata odpowiednio 'ukierunkować'. A tak, to kolejne 4 szanse stracone.

Zacytuję Twój post foogy, jednak postaram się odnieść do Waszych wszystkich odpowiedzi.

Foggy, jakoś mnie nie dziwi taki odzew mężczyzny, drugi w tym tonie wypowiedział się Ein. Panowie, niczego nie próbuję udowodnić, po prostu trafiłam na Panów, którzy mi nie podpasowali (lub ja im- przypomnę, ze Pan nr jeden nie odezwał się po spotkaniu).
Takie randki to jest trochę jak casting ale podejrzewam, że dla większości panów również. Nie chciałabym aby Pan prezentował się z jak najlepszej strony, tylko po prostu był sobą, wtedy wiadomo czy dalej chcemy to kontynuować. Co to żartów, uwierz mi, mam dosyć mocno rozwinięte poczucie humoru, sarkazm też mi jest znany, ten pan jednak z płaceniem nie żartował, co udowodnił późniejszą rozmową, i zachowaniem po tym jak mu odmówiłam kolejnego spotkania, na szczęście mam jeszcze trochę intuicji.
To, że faceci w myślach czytać nie umieją to wiadome, kobiety również smile i wydaje mi się, że dosyć konkretnie komunikuje panom swoje oczekiwania i/lub zasady. Panu od płącenia, powiedziałam wyraźnie jakie mam zasady co do płacania, a Panu, który zaprosił mnie na kolację przy świecach w swoim mieszkaniu, również wyraźnie napisała, że chętnie się z nim spotkam, ale w innym miejscu (oryginalna odpowiedź była bardziej rozwinieta bardzo miła). Nie wiem co innego miałam mu powiedzieć, no chyba nie to co Ty wyżej poradziłeś, bo seksie nikt nie mówiłam, więc odpaliłabym z d.py. To by facet mógł się uśmiać smile


Z tego co piszesz, tylko jeden Pan nie odezwał się po spotkaniu. Resztę to Ty skreśliłaś.
I nie, nie mam na myśli "w tym wieku nie powinnaś już wybrzydzać" tylko jak ktoś już pisał - czasami warto dać komuś szansę.

Ostatni przykład. Wszystko było ok, tylko Pan nie zaproponował spotkania to do kosza. A co Tobie by się stało jakbyś to Ty wyszła z inicjatywą? Tak wiem... Już kiedyś to robiłaś i już więcej nie będziesz...
Pisałaś, że możesz bez problemu zapłacić za kawę jeżeli to Ty zaprosisz i szukasz na tym portalu partnera.
To dlaczego sama nie zapraszasz już więcej?
Chyba bardziej chodzi o dumę, że ktoś może odmówić i wtedy pozostanie w jakimś stopniu niesmak.

Teraz do sedna.
Nie piszę tego żeby Ci dociąć czy coś w tym stylu, tylko dziwi mnie, że masz wymagania bo facet musi sam zapraszać itp. a na ostatnim przykładzie udowodniłaś, że Ty też w tej rozmowie się nie postarałaś odpisując "no to fajnie"

451 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-10-01 23:14:34)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ein napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:
foggy napisał/a:

Ja też mam wrażenie ze 'kobieta40+' probuje udowodnic światu i sobie, ze wszyscy, literalnie, wszyscy faceci nie spełniają jej standardow i ogolnie są do bani. Randki to bardziej dla niej są jak castingi gdzie pan musi sie zaprezentowac z jak najlepszj strony, nie ma miejsca na żart z podtekstem, na sugestie ze za kawe to wcale nie on musi płacic czy tez na brak zdolności czytania w myslach autorki. Nie, faceci nie potrafią czytać w myslach, dlatego trzeba sie z nimi komunikowac wprost. Poprzednie 3 randki jakie kobieta40+ opisała teżnie byly beznadziejnymi. To rolą kobiety jest ustaluc zasady i powiedziec do pana 'kochaniutki, tez lubie seks sle chce z tym poczekac az stworze zwiazek a nie budowac zwiazek na seksie', zamiast tego Autorka relację zakończyła a może tylko wystarczyło kandydata odpowiednio 'ukierunkować'. A tak, to kolejne 4 szanse stracone.

Zacytuję Twój post foogy, jednak postaram się odnieść do Waszych wszystkich odpowiedzi.

Foggy, jakoś mnie nie dziwi taki odzew mężczyzny, drugi w tym tonie wypowiedział się Ein. Panowie, niczego nie próbuję udowodnić, po prostu trafiłam na Panów, którzy mi nie podpasowali (lub ja im- przypomnę, ze Pan nr jeden nie odezwał się po spotkaniu).
Takie randki to jest trochę jak casting ale podejrzewam, że dla większości panów również. Nie chciałabym aby Pan prezentował się z jak najlepszej strony, tylko po prostu był sobą, wtedy wiadomo czy dalej chcemy to kontynuować. Co to żartów, uwierz mi, mam dosyć mocno rozwinięte poczucie humoru, sarkazm też mi jest znany, ten pan jednak z płaceniem nie żartował, co udowodnił późniejszą rozmową, i zachowaniem po tym jak mu odmówiłam kolejnego spotkania, na szczęście mam jeszcze trochę intuicji.
To, że faceci w myślach czytać nie umieją to wiadome, kobiety również smile i wydaje mi się, że dosyć konkretnie komunikuje panom swoje oczekiwania i/lub zasady. Panu od płącenia, powiedziałam wyraźnie jakie mam zasady co do płacania, a Panu, który zaprosił mnie na kolację przy świecach w swoim mieszkaniu, również wyraźnie napisała, że chętnie się z nim spotkam, ale w innym miejscu (oryginalna odpowiedź była bardziej rozwinieta bardzo miła). Nie wiem co innego miałam mu powiedzieć, no chyba nie to co Ty wyżej poradziłeś, bo seksie nikt nie mówiłam, więc odpaliłabym z d.py. To by facet mógł się uśmiać smile


Z tego co piszesz, tylko jeden Pan nie odezwał się po spotkaniu. Resztę to Ty skreśliłaś.
I nie, nie mam na myśli "w tym wieku nie powinnaś już wybrzydzać" tylko jak ktoś już pisał - czasami warto dać komuś szansę.

Ostatni przykład. Wszystko było ok, tylko Pan nie zaproponował spotkania to do kosza. A co Tobie by się stało jakbyś to Ty wyszła z inicjatywą? Tak wiem... Już kiedyś to robiłaś i już więcej nie będziesz...
Pisałaś, że możesz bez problemu zapłacić za kawę jeżeli to Ty zaprosisz i szukasz na tym portalu partnera.
To dlaczego sama nie zapraszasz już więcej?
Chyba bardziej chodzi o dumę, że ktoś może odmówić i wtedy pozostanie w jakimś stopniu niesmak.

Teraz do sedna.
Nie piszę tego żeby Ci dociąć czy coś w tym stylu, tylko dziwi mnie, że masz wymagania bo facet musi sam zapraszać itp. a na ostatnim przykładzie udowodniłaś, że Ty też w tej rozmowie się nie postarałaś odpisując "no to fajnie"

Trafiłeś w sedno.
Fajnie jest wymagać jeśli się jest na podobnym co do wymagań poziomie.
Wymagasz faceta który wykazuje inicjatywę i się nie poddaje? Sama taka bądź. Udowodniłaś autorko tematu, że nie jesteś. Jedna porażka czy dwie i odzywa się duma i ego. Przeciętny facet na takim portalu dostaje dziesiątki takich koszy i się nie poddaje.
Oczywiście masz do tego prawo. Tylko czy takie zachowanie na dłuższą metę ma sens? Moim zdaniem nie, bo odrzucasz masę możliwie ciekawych facetów. Odrzucenie kandydata za kandydatem, poczucie pustki, tęsknoty i naturalnie przychodzi desperacja dzięki której może trafisz na psychopatę który zrobi z Tobą co tylko zechce, a Ty się zorientujesz gdy będzie za późno na odejście bez uszkodzenia psychiki. To jest znany i oklepany na tym forum schemat.

452

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Odpowiadajac na pytanie Autorki ze środka strony 'to panowie nie mają wymagań?' - mają ale znacznie niższe.
Wszystkie ponizej cechy dotyczą bardziej 40 latkow a niekoniecznie osob młodszych.
Dla feceta niski wzrost kobiety czy dodatkowe 15 kg wagi nie jest problemem.
Panie dalej tłumnie mówią od ilu cm wzrostu zaczyna się mężczyzna.
Panowie nie zwracają często uwagi na zasobność finandową kobiety akceptują sytuacje gdy kobieta mieszka z rodxicami.
Panie dziwią się i odrzucają 40 latków którzy mieszkają z rodzicami.
Panowie ci z wyzszym wykształceniem bez opiru wchodzą w związki z paniami bez studiów.
Panie po studiach szukają faceta po studiach i czest odrzucają tych bez studiow.
Panowie nie odrzucają kobiet bo maja włosy za krótkie, kręcone, płaskie czy farbowane.
Panie niechętnie patrzą na łysiejących facetów.
Panowie nie odrzucają pan pracujących na niskoplatnych stanowiskach/zawodach.
Panie w facecie pracujący za stawke minimalną widzą nieudacznika i frajera niegodnego zainteresowania.
Panowie nie oczekuja aby pani miała jakies hobby, pasję czy zainteresowania. 'Kura domowa' która lubi seriale nie zniechęca.
Panie chciałyby aby pan miał jakies zainteresoania, hobby , zdolnosci. Pan oglądający w wolnym czasie telewizje jest dyskwalifikowany jako nierokujący.
Tak wiec, mamy niższe oczekiwania wobec Pań niż Panie wobec nas.

453

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
mallwusia napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:
mallwusia napisał/a:

Przyjaciel zakończył związek i zalogował się od razu na sympatię, poznaję więc relacje z tej męskiej strony smile
Pierwsza i druga randka - panie zupełnie inaczej wyglądały na zdjęciach niż w realu. Nie wiem, czy chodziło o stare fotki czy też o korektę (mój telefon potrafi mnie tak odmłodzić, że sama siebie nie poznaję big_smile), no w każdym razie było rozczarowanie. On bardzo wysportowany (razem trenujemy), wygląda tak z 10 lat mniej.
Szuka w promieniu plus minus 200 km smile
Odległość spora, ale sama mu tak radziłam, znając sytuację.

Malwusia, niestety w drugą stronę też są takie "kwiatki" Twój przyjaciel miał pecha sad

on to akurat ma mnóstwo czasu na randkowanie, ale w przypadku osób, które pracują i mają jeszcze dzieci na wychowaniu, to ja bym chyba zainwestowała w drugi " randkowy" telefon, by móc poroznawiać przez kamerkę. Sama nie wiem smile W niedzielę przez tę randkę przepadła mu super wycieczka. Stwierdził, że będzie szukał z 10 lat młodszej.

hmmmm. czyli że kobiety po 30 mają przesrane w szukaniu partnerów?

454 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-04 12:08:38)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Witajcie,
odniosę się do wypowiedzi Panow tym razem.
Ein napisał:
"Z tego co piszesz, tylko jeden Pan nie odezwał się po spotkaniu. Resztę to Ty skreśliłaś."
było ich 3, jednemu podziękowałam, bo to zupełnie nie mój typ i podskórnie wiedziałam, ze coś z nim nie tak, drugi się nie odezwał, trzeci zaproponował kolację u siebie (chociaż ten temat może nie być jeszcze zakończony smile), więc.... Statystyki ciężkie do wyliczenia smile

"Ostatni przykład. Wszystko było ok, tylko Pan nie zaproponował spotkania to do kosza. A co Tobie by się stało jakbyś to Ty wyszła z inicjatywą? Tak wiem... Już kiedyś to robiłaś i już więcej nie będziesz...
Pisałaś, że możesz bez problemu zapłacić za kawę jeżeli to Ty zaprosisz i szukasz na tym portalu partnera.
To dlaczego sama nie zapraszasz już więcej?
Chyba bardziej chodzi o dumę, że ktoś może odmówić i wtedy pozostanie w jakimś stopniu niesmak."

Nikogo do "kosza" nie wrzuciłam, z Panem mam kontakt nadal, miałam się spotkać z nim w niedzielę, ale coś mi wypadło i musiałam odmówić, ale nic straconego, a dzięki temu i korespondencji, którą w tym czasie prowadziliśmy trochę się o nim dowiedziałam.
Dumę na portalach randkowych to trzeba do kieszeni schować smile

Britan napisał:
"Wymagasz faceta który wykazuje inicjatywę i się nie poddaje? Sama taka bądź. Udowodniłaś autorko tematu, że nie jesteś. Jedna porażka czy dwie i odzywa się duma i ego. Przeciętny facet na takim portalu dostaje dziesiątki takich koszy i się nie poddaje."

absolutnie nie wymagam od faceta w takiej sytuacji niczego smile W tym konkretnym przypadku, wcale nie miałam jeszcze pewności, czy z Panem w ogóle chcę się spotkać, a opisałam ją tutaj  dla pewnego przykładu - tylko. Jest jeszcze jedna kwestia, Panowie jeśli chcą się spotkać to zapraszają zazwyczaj bardzo szybko, dla mnie czasami zbyt szybko. W sytuacji kiedy rozmowa trochę trwa i  się rozwija  to zazwyczaj propozycja spotkania (nie ma znaczenia z której strony) wychodzi naturalnie i to jest najfajniejsze.
Koszy też mnóstwo dostałam, nie jestem na takim portalu pierwszy raz.
Uznaję jedną zasadę przy poznawaniu Panów w ten sposób, staram się dostosować korespondencją do sytuacji, tzn, na początku jestem aktywna i patrzę jak Pan do korespondencji podchodzi, jeśli jego aktywność jest taka sama, kontynuuję ją, jeśli jest w tendencji spadkowej ja też juz takiej aktywności nie podejmuję i wtedy często bywa, że kontakt się urywa. To właśnie dla mojego zdrowia psychicznego i nie marnowania energii.

Foggy co do wymagań o których napisałeś:
odniosłeś się i porównałeś wymagania, które zazwyczaj kobiety stawiają (powiedzmy, że to standard, chociaż nie ze wszystkim się utożsamiam) i napisałeś, że Panowie takich nie mają. Ok, jednak mają inne które dla kobiet np. nie maja znaczenia u mężczyzn. Ja spotykałam Panów, którzy te wymagania mają począwszy od pracy, wyglądu zewnętrznego, wieku, a kończąc np. na wymogu, iż Pani nie może być np. zbyt emocjonalna smile
To są wszystko ogólniki, więc nie możemy generalizować, że kobiety wymagania mają, a mężczyźni prawie nie, po prostu są one inne.

Edit: opiszę Wam jeszcze jedną sytuację, która miałam niedawno - dla przykładu, chociaż obawiam się, ze dużo Panów myśli w ten sposób co mnie lekko przeraża.
Korespondencja, nawet całkiem fajna, poczucie humoru Pana w normie, więc piszemy w ten sposób. Pan w pewnym momencie wypala, że jestem ładna, szczupła więc mógłby rozkochać i powykorzystywać, a że tendencja była żartobliwa, tak też do tego podeszłam, więc odpisałam, ze  "łatwo nie będzie" No i się zaczęło....podsumowując, Pan uważał, że w moim wieku i jako matka samotnie wychowująca dziecko powinnam losowi dziękować, ze Pan przystojny i dobrze sytuowany (to jego słowa) zainteresował się mną, a ja w takiej sytuacji w skowronkach powinnam biec do niego na chawirę aby się spotkać, bo on nie ma czasu na kawki, kolacyjki kina czy teatry. Ot taki typek się trafił smile

455

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Wpadam na forum co jakiś czas i podczytuję podobne tematu. Ostatnio przeczytałam temat rossanki i jej kilkuletnie poszukiwania odpowiedniego partnera. Utożsamian się z tym tematem pod wieloma względami, szczególnie co do wymagań, że one są i ciężko z czegoś zrezygnować, bo czuje się, że coś nie gra.

Ja właśnie ostatnio coś takiego odczuwam, może to za wcześnie, może niepotrzebnie - i tu pytanie czy jednak słuszne..

Obiecałam numerowanie, więc jest Pan nr 5. Z Panem spotkałam się 2 razy, w weekend ma być 3. Facet miły, przystojny (oczywiście dla mnie), starszy o dwa lata, nie wyglądający na swój wiek, co jest też fajne bo ja również nie wyglądam smile Pan szukający związku, relacji, nie interesują go przygody, nie jest stworzony do randkowania co chwila z inna osobą - tak mi powiedział.
Na pierwszym spotkaniu bardzo dużo mówił o swoich uczuciach, potrzebach, co trochę mnie dziwiło, ale może tylko dlatego, ze ja w tych kwestiach jestem mniej otwarta do nowo poznanych ludzi. Jednak te potrzeby w wielu kwestiach pokrywają się z moimi.
No i teraz przechodzimy do tych moich wymagań:
- miało nie być młodszych dzieci (niż moje) w tym przypadku jest - z ostatniego związku
- do tego są dzieci starsze jeszcze z poprzedniego i tutaj zaczyna być jak dla mnie trochę tłoczno, dwie poważne przeszłości, dwa poważne związki z dziećmi w tle.
- pisałam również o podobnym statusie finansowym (tak wiem, zaraz mnie zlinczujecie panowie smile) Pan ciągnie dwie prace, to się niby chwali, że nie siedzi na tyłu tylko pracuje, jednak z tego co zauważyłam nawet te dwa etaty nie pozwalają mu na swobodne życie i zaspokajanie wszystkich rzeczy. Zastanawia mnie, czy tych zobowiązań w stosunku to dzieci nie jest tyle, że Pan nie wyrabia i trzeba było kolejny etat wziąć.
No i tu rodzą się już moje dylematy, coś w środku uwiera, włącza się myślenie. Czy to normalne? Kiedyś bardziej szłam na żywioł, mniej analizowałam, no ale z tego nic nie wychodziło, teraz mam inaczej.

456

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Skoro tak drążysz to znaczy, że to jeszcze nie jest to moim zdaniem.

457 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-10-14 15:39:32)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

No i teraz przechodzimy do tych moich wymagań:
- miało nie być młodszych dzieci (niż moje) w tym przypadku jest - z ostatniego związku
- do tego są dzieci starsze jeszcze z poprzedniego i tutaj zaczyna być jak dla mnie trochę tłoczno, dwie poważne przeszłości, dwa poważne związki z dziećmi w tle.

Jest tłoczno... ale jakie są konsekwencje tego? Że Pan będzie codziennie znikał na pół dnia opiekować się tymi dziećmi? Może niekoniecznie... Czyli że będzie poświęcał czas gdzieś poza twoim związkiem z tym panem? NP. święta czy wakacje... Pewnie to masz na myśli. Czas.




- pisałam również o podobnym statusie finansowym (tak wiem, zaraz mnie zlinczujecie panowie smile) Pan ciągnie dwie prace, to się niby chwali, że nie siedzi na tyłu tylko pracuje, jednak z tego co zauważyłam nawet te dwa etaty nie pozwalają mu na swobodne życie i zaspokajanie wszystkich rzeczy. Zastanawia mnie, czy tych zobowiązań w stosunku to dzieci nie jest tyle, że Pan nie wyrabia i trzeba było kolejny etat wziąć.

Też pomyślałem, że alimenty ma duże.

Kobiety mówią:     "chciałabym aby on zarabiał chociaż tyle samo co ja"
a mężczyźni:       "chciałbym, aby ona była chociaż tak samo atrakcyjna jak ja"   (?).

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

458 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-14 15:56:27)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

No widzisz Gary może nie do końca:
"Jest tłoczno... ale jakie są konsekwencje tego? Że Pan będzie codziennie znikał na pół dnia opiekować się tymi dziećmi? Może niekoniecznie... Czyli że będzie poświęcał czas gdzieś poza twoim związkiem z tym panem? NP. święta czy wakacje... Pewnie to masz na myśli. Czas."

Codziennie to Pan znika na dwóch etatach, to zajmuje mu całe dnie + do tego w między czasie treningi (mówił mi, ze w tygodniu nie ma jak np. wieczorami się spotkać) Czas ma w weekendy. Dwójka pierwszych dzieci jest już dorosła to 3 stosunkowo małe i mieszka daleko, więc widują się w jeden weekend w miesiącu.
On zakłada, że jak pozna kobietę z którą będzie chciał być to czas z dziećmi będzie chciał spędzać wspólnie, no ale to wiadomo, ze sporo czasu potrzeba (jak dla mnie oczywiście)


""Kobiety mówią:     "chciałabym aby on zarabiał chociaż tyle samo co ja"
a mężczyźni:       "chciałbym, aby ona była chociaż tak samo atrakcyjna jak ja" "

naprawdę tak mężczyźni myślą? smile, powiem szczerze, że tego się nie spodziewałam, patrząc na atrakcyjność Panów w pewnym wieku smile

W tym przypadku myślę, że oboje jesteśmy dla siebie atrakcyjni pod względem fizycznym, no ale to za mało na budowanie związku.

459

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Codziennie to Pan znika na dwóch etatach, .... Czas ma w weekendy.

To znaczy, że nie ma czasu w ogóle. Faktycznie.



zakłada, że jak pozna kobietę z którą będzie chciał być to czas z dziećmi będzie chciał spędzać wspólnie,

Szuka kobiety, aby spędzała czas z jego dziećmi, z którymi się rzadko widuje. Pewnie trochę chybiony cel... taka sztuczna sielanka "poznam kobietę, i będziemy razem jeździć z dziećmi na wycieczki". Chyba kobieta nie marzy o tym, aby spedzać czas z jego dziećmi.




""Kobiety mówią:     "chciałabym aby on zarabiał chociaż tyle samo co ja"
a mężczyźni:       "chciałbym, aby ona była chociaż tak samo atrakcyjna jak ja" "
naprawdę tak mężczyźni myślą? smile, powiem szczerze, że tego się nie spodziewałam, patrząc na atrakcyjność Panów w pewnym wieku smile

Mężczyźni szukają kobiety atrakcyjnej dla nich z wyglądu.
Wiec nie dziwi mnie, że kobieta chce, aby on chociaż zarabiał tyle co ona.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

460 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-14 16:31:50)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:

Szuka kobiety, aby spędzała czas z jego dziećmi, z którymi się rzadko widuje. Pewnie trochę chybiony cel... taka sztuczna sielanka "poznam kobietę, i będziemy razem jeździć z dziećmi na wycieczki". Chyba kobieta nie marzy o tym, aby spędzać czas z jego dziećmi.

Trochę taką ma wizje, wspólne wakacje, wspólne spędzanie czasu, z jego dziećmi z dziećmi kobiety z którą jest.
Z jednej strony, na pewnym etapie już związku raczej jest to nieuniknione. Chociaż opieka nad dzieckiem mężczyzny z którym się zwiąże, jednak leży w jego gestii i ja nie zamierzam mu matkować, stąd lepiej jak już nie jest małe.

Czas, praca (finanse), 3 dzieci - tu sporo tego, no i stąd moje dylematy, czy nie zakończyć tego nim się zaczęło. Dziwnie się trochę z tym czuję, bo przecież jak to się mówi, powinnam patrzeć na człowieka, jaki ma charakter, jak ja się z nim czuję, no ale te przyziemne sprawy mogą dawać w kość.
Tak jak pisałam, kiedyś takich dylematów nie miałam (pewnie też mniej wymagań), szłam na żywioł, na zasadzie co będzie to będzie, teraz analizuję, zastanawiam się czy to dla mnie dobre.

461 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-10-14 16:57:38)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Najgorsze te 2 etaty i brak czasu. Tzn o ile oczekujesz, że będziecie spędzać czas wspólnie wieczorami w tygodniu. Bo w te wieczory sama możesz chcieć zajmować się np hobby czy dokształcać.
Dwójka dzieciaków już dorosłe, to już niedługo pewnie skończy płacić alimenty za nie i zostanie jedno. Jedno dziecko, które widuje raz w miesiącu. Wtedy może się wykazać jako ojciec. Zdziwiłabym się jakby przy tak małym kontakcie z dzieckiem on jeszcze zostawił Ci opiekę nad dzieciakiem. Dobrze by to o nim nie świadczyło.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

462

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

ale czas dla was sam na sam kiedy jest?
On jest z tego samego miasta, wolny jak rozumiem i nie ma dla Ciebie wieczorów tylko weekendy z dzieckiem?
Wiesz ja lubię swobodę, ale to jednak żarty są chyba..

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

463 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-10-15 08:46:13)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Wpadam na forum co jakiś czas i podczytuję podobne tematu. Ostatnio przeczytałam temat rossanki i jej kilkuletnie poszukiwania odpowiedniego partnera. Utożsamian się z tym tematem pod wieloma względami, szczególnie co do wymagań, że one są i ciężko z czegoś zrezygnować, bo czuje się, że coś nie gra.

Ja właśnie ostatnio coś takiego odczuwam, może to za wcześnie, może niepotrzebnie - i tu pytanie czy jednak słuszne..

Obiecałam numerowanie, więc jest Pan nr 5. Z Panem spotkałam się 2 razy, w weekend ma być 3. Facet miły, przystojny (oczywiście dla mnie), starszy o dwa lata, nie wyglądający na swój wiek, co jest też fajne bo ja również nie wyglądam smile Pan szukający związku, relacji, nie interesują go przygody, nie jest stworzony do randkowania co chwila z inna osobą - tak mi powiedział.
Na pierwszym spotkaniu bardzo dużo mówił o swoich uczuciach, potrzebach, co trochę mnie dziwiło, ale może tylko dlatego, ze ja w tych kwestiach jestem mniej otwarta do nowo poznanych ludzi. Jednak te potrzeby w wielu kwestiach pokrywają się z moimi.
No i teraz przechodzimy do tych moich wymagań:
- miało nie być młodszych dzieci (niż moje) w tym przypadku jest - z ostatniego związku
- do tego są dzieci starsze jeszcze z poprzedniego i tutaj zaczyna być jak dla mnie trochę tłoczno, dwie poważne przeszłości, dwa poważne związki z dziećmi w tle.
- pisałam również o podobnym statusie finansowym (tak wiem, zaraz mnie zlinczujecie panowie smile) Pan ciągnie dwie prace, to się niby chwali, że nie siedzi na tyłu tylko pracuje, jednak z tego co zauważyłam nawet te dwa etaty nie pozwalają mu na swobodne życie i zaspokajanie wszystkich rzeczy. Zastanawia mnie, czy tych zobowiązań w stosunku to dzieci nie jest tyle, że Pan nie wyrabia i trzeba było kolejny etat wziąć.
No i tu rodzą się już moje dylematy, coś w środku uwiera, włącza się myślenie. Czy to normalne? Kiedyś bardziej szłam na żywioł, mniej analizowałam, no ale z tego nic nie wychodziło, teraz mam inaczej.

Problemem nie sa ci faceci, tylko twoj sposob doboru partnera. Facet nie ma ci kompletnie nic do zaoferowania (jakosciowy czas glownie). Jesli chcesz byc stara, weekendowa skarpetka, wyciagana z kosza, pomiedzy 2 rodzinami, 2 pracami i treningami, kiedy zajdzie taka potrzeba, to prosze bardzo. Radze docenic zycie ktore masz, wolnosc, ktora masz i odpowiedni facet sie pojawi. Taka lapanka facetow tylko ci zaszkodzi.

464 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-15 08:49:33)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Post pod postem bo edytować nie można. 
Piszę  bo czuć że Pan Ci się podoba i to chyba trochę przyćmiewa smile
Gdyby zależało mu na związku albo Ty byś zrobiła na nim wielkie wrażenie w głowie miałby chyba  zamieszkanie że sobą, co nawet przy dwóch  mocno zapracowanych osobach w dużej mierze rozwiązuje problem braku czasu bo są wspólne wieczory noce i weekendy.
Z drugiej strony co on robi że aż tyle czasu mu
zajmuje praca?
ja z konieczności pracuję  jakby na 2 etatach A czas dla kogoś w tygodniu  bym znalazła gdybym szukała związku.
Przez gardło by mi nie przeszło powiedzieć:: będziemy sobie weekendy z dziećmi spędzać. Bo facet by się w głowę postukał i sobie poszedł.
W poście obok Pan przegina w drugą stronę jak dla mnie: po ograniczeniu  kontaktu z sąsiadką spotykają się parę razy w tygodniu po parę godzin i jest mu mało, ale widać zaangażowanie. Bo zaangażowany mężczyzna czas znajdzie.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

465

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Serio w głowie zamieszkanie ze sobą po tak krótkim czasie? Toż to głupota dla wieku nastoletniego, a nie dojrzałych osób.
Ogólnie pan kiepsko rokuje bo raczej będziesz dodatkiem dla niego. Sama sobie odpowiedz czy ci to pasuje czy nie.
Bardzo dobrze, że nie idziesz na żywioł, to się chwali. Logika>emocje. Gdyby było bardziej cacy to byś tego tak nie analizowała ale jest jak jest.
Co do ciągnięcia dwóch prac różne są sytuacje w życiu ale osobiście uważam to za bardzo wyniszczający proces, rzutujący na całe życie. I jeśli ciągnie to tak rok, maks dwa no to ok, jestem w stanie to zrozumieć ale więcej? Pomijając wolny czas to zdrowotne samobójstwo jest.

466 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-15 10:05:30)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Nie po krótkim czasie  tylko w jakiejś  perspektywie.
A jak się ją ma to się pokazuje że komuś  zależy więc ma się czas.
A autorce z tego co pisze zależy na stałym związku.
Gdyby na kochanku na weekendy i napisała takie ogłoszenie to zapchalaby się jej skrzynka mailowa od Panów  co nie szukają niani.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

467 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-15 10:07:33)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi, trochę mi rozjaśniliście w głowie smile

Aniuu1: Też tak myślę, ze najgorsze te dwa etaty, Pan rano jeździ do jednej pracy, kończy w południe, wraca do domu, trening i jedzie do kolejnej, którą kończy o 21. Z jednej strony, na tym wczesnym etapie mi to bardzo nie przeszkadza, mam swoje zajęcia w tygodniu (nie każdego dnia), którym mogę poświęcić czas, jednak na dłuższą metę to nie zagra.

Pronome: doceniam swoje życie, cenię je sobie, nie chcę faceta z łapanki, stąd te moje dylematy. Jednak tak chciałabym spotkać odpowiedniego mężczyznę i stworzyć z nim związek.

Ela210: masz rację facet mi się spodobał, stąd ta analiza, bo właśnie nie chcę aby to przyćmiło fakty. Czas dla nas Pan ma w weekendy (na razie, tak to przedstawił), ja mieszkam w Warszawie, Pan w miejscowości obok, nie jest to sąsiedztwo ale też nie jakaś ogromna odległość.
Nie wiem czy na tak wstępnym etapie znajomości ktokolwiek snuje już plany zamieszkania ze sobą, chociaż oczywiście jak dla mnie jest to następnym krokiem w znajomości.

"Przez gardło by mi nie przeszło powiedzieć:: będziemy sobie weekendy z dziećmi spędzać."
Tego tak nie powiedział, wspomniał tylko, ze chciałby w przyszłości spędzać wspólnie czas np. wyjeżdżając razem na wakacje, ale uważa również, ze takie wyjazdy powinny być także sam na sam.

Z Panem spotykam się w ten weekend (już potwierdzone) i zastanawiam się czy nie poruszyć z nim tych tematów, czy to nie za wcześnie? Oczywiście nie pod względem kiedy razem zamieszkamy smile ale bardziej  jak on widzi, dalsze etapy w obecnej jego sytuacji? Co Wy o tym sądzicie?

468 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-15 10:15:29)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ech..bardzo przystojny jest chyba smile.
Wiesz co: na Twoim miejscu bym go na tej randce nie zagadywala zamieniła się w słuch i pewnie coś się rozjaśni. Niech On ciągnie rozmowę.  .

Teraz widzę  jak ostrą selekcję  w głowie mam ja sama.
Pewnie zostanę: " starą rozwodką" big_smile
U mnie ten Pan miałby bana.
Sama ładna buźka męska mnie nie wzrusza kompletnie smile
Ale tak miałam od zawsze w sumie .

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

469 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-15 10:40:15)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Ech..bardzo przystojny jest chyba smile.
Wiesz co: na Twoim miejscu bym go na tej randce nie zagadywala zamieniła się w słuch i pewnie coś się rozjaśni. Niech On ciągnie rozmowę.  .

Teraz widzę  jak ostrą selekcję  w głowie mam ja sama.
Pewnie zostanę: " starą rozwodką" big_smile
U mnie ten Pan miałby bana.
Sama ładna buźka męska mnie nie wzrusza kompletnie smile
Ale tak miałam od zawsze w sumie .

Elu, to nie do końca tak, ładna buźka owszem jest istotna, ładne ciało także  smile smile ale to nie wszystko i nie zawsze najbardziej istotne, ważne żeby jednak chemia była smile

W tym przypadku, oprócz tego, że fizycznie mi odpowiada, to zahaczyłam się o to co mówił, czego chce. Większość panów szuka niezobowiązujących relacji (przynajmniej tych co spotykałam na swojej drodze), ten chce coś stworzyć, nie liczy na szybki sex (chociaż jakiś flirt z tym związany jest), ceni sobie ciepło, bliskość, zaangażowanie obu stron.

No nic, zobaczymy jak potoczy się ta randka. Staram się nie angażować, analizować sytuację i podchodzić do tego na chłodno. Ważne jest właśnie dla mnie aby nie zaszło to za daleko i wtedy nie okazało się, ze to jednak nie to.

Edit: pan mi właśnie wysłał link do wycieczki do Grecji z pytaniem czy lecimy? wylot w pn. Trochę popłynął smile

470 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-15 10:48:18)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

W sumie to w tym rzecz że mężczyźni są różni.
Większość którzy chcą niezobowiazujacych relacji wcale o tym wprost nie powie smile
Więc bardziej niż gadanie liczy się  podejście.
Co się działo przez ten czas gdy się teraz nie widzieliście?

Przeczytałam o wycieczce..
Ten Pan szuka rozrywki A Ty znowu wchodzisz w to samo.
Ciekawe czy jak napiszesz że chętnie ale może w przyszłym roku to się zmyje..
Dla mnie bardziej romantyczne niz  ta wycieczka byloby odpuszczenie treningu, przeorganizowanie pracy by się spotkac w tygodniu  .
Tanie gesty z tą wycieczką.
Może zaplanowany dawno urlop A On po prostu szuka towarzystwa..
Sorry może jestem zgredą  ale tak to widzę.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

471 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-15 11:04:02)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

W sumie to w tym rzecz że mężczyźni są różni.
Większość którzy chcą niezobowiazujacych relacji wcale o tym wprost nie powie smile
Więc bardziej niż gadanie liczy się  podejście.
Co się działo przez ten czas gdy się teraz nie widzieliście?

Przeczytałam o wycieczce..
Ten Pan szuka rozrywki A Ty znowu wchodzisz w to samo.
Ciekawe czy jak napiszesz że chętnie ale może w przyszłym roku to się zmyje..
Dla mnie bardziej romantyczne niz  ta wycieczka byloby odpuszczenie treningu, przeorganizowanie pracy by się spotkac w tygodniu  .
Tanie gesty z tą wycieczką.
Może zaplanowany dawno urlop A On po prostu szuka towarzystwa..
Sorry może jestem zgredą  ale tak to widzę.

Nie jesteś zgredą smile smile i możliwe, ze masz rację.
Ja od rozrywki nie stronię, no ale bez przesady, pan wie, że ma dziecko, jestem sama, bez potencjalnej opieki nad nim na miejscu. Druga sprawa nie po dwóch spotkaniach.
Coś tam wspominał, czy jakbyśmy kiedyś chcieli gdzieś razem wyjechać na weekend to byłaby możliwość, oczywiście powiedziałam, że tak ale po ogarnięciu sytuacji w domu.

Masz rację, ze bardziej romantyczne byłoby jakby znalazł czas w tygodniu i po prostu  chciał się spotkać, zobaczyć mnie.
Wywinęłam się z odpowiedzią na to pytanie o wyjazd.

A co do kontaktu między spotkaniami, jest codzienny przez komunikatory.

472

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Edit: pan mi właśnie wysłał link do wycieczki do Grecji z pytaniem czy lecimy? wylot w pn. Trochę popłynął smile

Szok :-)
Dziwna propozycja i nie tylko dlatego, że prawie się nie znacie.
Widzę spore prawdopodobieństwo, że nie szuka jednak poważnego związku.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

473

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
aniuu1 napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Edit: pan mi właśnie wysłał link do wycieczki do Grecji z pytaniem czy lecimy? wylot w pn. Trochę popłynął smile

Szok :-)
Dziwna propozycja i nie tylko dlatego, że prawie się nie znacie.
Widzę spore prawdopodobieństwo, że nie szuka jednak poważnego związku.

Wyobrażam sobie, że miał Cię (@kobietapo40) w głowie, zobaczył reklamy, uniósł się fantazjami, wysłał do Ciebie linka, nie zdając sobie sprawy, że to gafa...
Zwłaszcza gafa, żę nie ma czasu ani trochę... a tutaj na wycieczkę znajdzie czas?

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

474 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-10-15 12:10:22)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:
aniuu1 napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Edit: pan mi właśnie wysłał link do wycieczki do Grecji z pytaniem czy lecimy? wylot w pn. Trochę popłynął smile

Szok :-)
Dziwna propozycja i nie tylko dlatego, że prawie się nie znacie.
Widzę spore prawdopodobieństwo, że nie szuka jednak poważnego związku.

Wyobrażam sobie, że miał Cię (@kobietapo40) w głowie, zobaczył reklamy, uniósł się fantazjami, wysłał do Ciebie linka, nie zdając sobie sprawy, że to gafa...
Zwłaszcza gafa, żę nie ma czasu ani trochę... a tutaj na wycieczkę znajdzie czas?

Szok i gafa, macie rację. Gary troche tak chyba było, na moja wymijająca odpowiedź właśnie napisał, że się rozmarzył.
a czas, no chyba miałby urlop, tzn, ze jednak mógłby zrobić sobie wolne z dnia na dzień i to na tych dwóch etatach smile

475

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Szok i gafa, macie rację. Gary troche tak chyba było, na moja wymijająca odpowiedź właśnie napisał, że się rozmarzył.

Hehehe... no właśnie. Dlatego uważam, że w komunikacji złe rzeczy trzeba zamiatać pod dywan na jakiś czas. Dobre rzeczy mówimy od razu, a złe do szuflady "jako dowody na proces sądowy". smile smile



Mistrz mawiał:               "Jeśli usłyszysz złe słowa, to zanim zaczniesz strzelać, dopytaj się co one dokładnie miały znaczyć, bo zazwyczaj to pomyłka, nietakt, gafa, nadinterpretacja. Dbaj o innych nie strzelając do nich od razu.  "

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

476

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Dzieci zwykle są spoiwem w zwiazku/małzenstwie. Pan nr 5 stworzył 2 takie związki i oba się rozpadły. Jak trwały będzie Wasz związek jeśli nawet tego spoiwa zabraknie? Które miejsce zajmiesz w jego zyciu? Czyz nie trzecie? Z kim spędzi Swięta czy urlop jak nie ze swoimi dziecmi? Ten Pan juz wykorzystał 200% szans w swoim zyciu ale szuka dalej. Odpusc go sobie, nigdy nie bedziesz dal niego najważniejsza, nie będzies,nawet druga. Chcesz byc 'rozrywka' na chwile gdy nie pracuje i nie spedza czasu ze swoiki dziecmi? Chcesz być dla niego 'przerwą na papierosa'?

477

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

No właśnie?  Dlaczego jego związki się rozpadły?  To jednak kluczowa sprawa jeśli szukasz kogoś na życie.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

478

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

foggy napisałeś:
"Dzieci zwykle są spoiwem w zwiazku/małzenstwie"
jeśli by tak było, to małżeństwa z dziećmi by się nie rozpadały, ale pomijając ten fakt masz rację, co do reszty wpisu.

Ela, pierwszy nie wiem, chociaż podobno rozstali się w zgodzie, razem zajmowali się dziećmi. Drugi to już jest niefajna kwestia. Pan się przyznał, ze był on (związek) lekiem na poprzednią niespełnioną miłość, pojawiła się ciąża i tak jakoś to było ciągnięte na siłę. Bardzo niefajnie to o nim świadczy. Podobno jest teraz tego świadomy...ale

Mam sporo wątpliwości. A Pan mam wrażenie, że się wkręcił, zapytała mnie czy usuniemy konta na portalach aby skupić się tylko na sobie.

479

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

... niefajna kwestia. ... był on (związek) lekiem na poprzednią niespełnioną miłość, pojawiła się ciąża ... ciągnięte na siłę. Bardzo niefajnie to o nim świadczy.

Ja nie miałbym takiej ostrej opinii o tym panu... może nawet przeciwnie -- że był przy niej długo mimo że ona nie była w 100% jemu oddana duchowo.

Na uczucia przyjaźń/miłość/sympatia nie mamy wpływu. Na pożądanie nie mamy wpływu.
Ale na działania mamy wpływ.
Pan działał rozsądnie.



się wkręcił, zapytała mnie czy usuniemy konta na portalach aby skupić się tylko na sobie.

Hohoho! Tutaj reaguję jak byk na płachtę... Raczej bym mu powiedział

"NIE likwiduję konta. Poznaję Ciebie, ale też poznaję innych mężczyzn, a nawet będę się umawiać na spotkania. W przyszłości będę miała znajomości z mężczyznami, z dawnych lat, zawodowe. Szukam związku, wierności, zaufania... na wszystko przyjdzie czas. ".

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

480

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ja bym nie pomyślała że się wkręcil.
Raczej że robi tani gest w stylu: Ja na wyłączność  tylko dla Ciebie..
Niech to udowodni innym gestem.  realnym.

Czy mężczyźni wiążą się z kobietą tylko dlatego że ona jest w ciąży?
Moim zdaniem nie..
Musi być coś więcej  tylko coś nie wyszło.
I tu nie chodzi o to z czyjej winy nie wyszło  ale co ludzi poróznilo. Bo może coś dla mnie nie do zaakceptowania, co było kością niezgody u poprzedniej relacji? Więc po co to powielać.
.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

Posty [ 421 do 480 z 632 ]

Strony Poprzednia 1 6 7 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021