kolejna kobieta po 40 szukająca miłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 301 do 360 z 620 ]

301

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Temat jak temat, ciekawy… niektórzy boją się silnych kobiet… 
nie mniej ogólnie to chyba w większości dzieci po rozwodzie pozostają przy matce, nie wnikając w przyczyny rozwodów (dużo tu wątków) takiemu rozwiedzionemu ale temu "dochodzącemu" rodzicowi będzie łatwiej wejść w inną relację, oczywista oczywistość – chociaż obowiązki alimentacyjne i inne pozostają, ale nie będzie to taki „bagaż” jak dla tej drugiej strony przy której dzieci fizycznie pozostają ….. niestety tak jest, takie są przekonania  … sama nie wiem jak bym podeszła do rozwiedzionego pana z dziecmi za ścianą - dzieci niczemu winne (chyba też są tacy choć zdecydowanie mniej, albo wdowcy – no ale..  to inna inszość)..   
autorka sama sobie świetnie radzi, dzieci ojca mają, szuka po prostu partnera… a że ci w jej przedziale w większości wolą młodsze, bez bagażu cuż…  biologia…   życie..  na szczęście są też inni, np tacy na którego trafiła chociażby Ala, powodzenia autorko.. smile

Zobacz podobne tematy :

302 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-09-09 10:28:29)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"Widzę że aż zaszczypało. Gdybyś kobieto miała rację, to takie tematy by nie powstawały.
Ogarnij się."

A czemu miałyby nie powstawać? Kobieta po 40tce szukająca miłości. Co w tym dziwnego? W każdym wieku są jacyś ludzie samotni szukający miłości

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

303 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-09-09 10:54:04)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:

Nie istnieje ... obowiązek stawiania dzieci innego samca ponad moje dzieci .... Panie mogą się oburzać, .....  nie jest to materiał na żonę.

Nigdy nie rozumiałem dlaczego po rozwodzie ludzie znowu szukają "żony" albo "męża"... Albo dlaczego gwiazdy z gazet po raz n-ty biorą ślub, aby potem znowu brać rozwód i do sądu chodzić... Po co ludziom te formalizmy?

Nigdy nie rozumiałem, dlaczego jak samotna kobieta, która ma dzieci, a spotyka się z nowym mężczyzną, to ten nowy mężczyzna ma się też zbliżyć do dziecka szybko... Przecież dziecko urośnie i pójdzie sobie, a tych dwoje zostanie razem ze sobą tylko.

Nie sądzę, że kobieta, która sama zajmuje się dziećmi szuka faceta, aby zajmował się z nią tymi dziećmi. To chyba jakiś kompleks facetów?

"apropo_defacto" -- tak bardzo się asekurujesz w tej opiece nad cudzymi dziećmi, że to aż brzmi nienaturalnie... coś jakby prawiczek wygłaszał wykłady, dlaczego warto być wstrzemięźliwym od seksu...



cześka8 napisał/a:

  … sama nie wiem jak bym podeszła do rozwiedzionego pana z dziecmi za ścianą - dzieci niczemu winne

To może niekoniecznie od razu przychodzić z walizkami, rozkładać swoje rzeczy w łazience, i brać połowę szafy na ubrania? Może wystarczy spędzić noc ze sobą tylko czasem? Ale w wakacje jechać razem? CZy nie tak opisywała swoją relację któraś z kobiet powyżej? Może dzięki temu, że pojechali razem na wakacje poczuła się szczęśliwsza? Miała z nim zerwać, ale nie zerwała... i twierdzi, że teraz korzysta z chwil po prostu.




autorka sama sobie świetnie radzi, dzieci ojca mają, szuka po prostu partnera…

O tototototo...

@apropo_defacto -- widzisz... ona nie szuka ojca dzieciom, bo ojca już mają... Ona szuka szczęścia dla siebie.



cześka napisał/a:

ci w jej przedziale w większości wolą młodsze, bez bagażu cóż…  biologia…

Tutaj chyba celem jest seks. Ale to jest droga do seksu z młodszą przez związek, czyli takie oszukiwanie się.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

304 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-09-09 11:02:56)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

No to ja się wypowiem z mojego punktu widzenia, bo to przecież mój temat smile

Szukam faceta dla siebie, nie do wychowania dziecka, zresztą to już nastolatka, więc tego wychowania mnie potrzebuje (co do głowy przez lata włożyłam na razie plusuje). Ojca miała i ma nadal, więc kolejnego nie potrzebuje smile

Szukam partnera, nie męża, chociaż nigdy nie mów nigdy.

Z doświadczenia wiem, że faceci nie wybierają kobiet z dziećmi nie z powodu konieczności ich wychowania, a z powodu mniejszej ilości czasu jaki taka kobieta może poświęcić mężczyźnie.

Jak już poznam rokującego mężczyznę, chciałabym jedynie aby dogadywał się z moim dzieckiem na zasadzie partnerstwa.

Co do wypowiedzi apropo_defacto, to chyba ma jakieś traumatyczne przeżycia z kobietami posiadającymi dzieci, może zakochał się bidulek w takiej, a ona go nie chciała, lub wróciła do ojca dziecka.

305 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-09-09 11:19:25)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"Co do wypowiedzi apropo_defacto, to chyba ma jakieś traumatyczne przeżycia z kobietami posiadającymi dzieci, może zakochał się bidulek w takiej, a ona go nie chciała, lub wróciła do ojca dziecka."
Mnie wygląda na kogoś, mało zamożnego, kto obawia się, że dziecko partnerki będzie go dodatkowo kosztować oraz bardzo boi się zostać wykorzystanym, bo nie czuje się atrakcyjny.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

306

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

No to ja się wypowiem z mojego punktu widzenia, bo to przecież mój temat smile

Szukam faceta dla siebie, nie do wychowania dziecka, zresztą to już nastolatka, więc tego wychowania mnie potrzebuje (co do głowy przez lata włożyłam na razie plusuje). Ojca miała i ma nadal, więc kolejnego nie potrzebuje smile

Szukam partnera, nie męża, chociaż nigdy nie mów nigdy.
.

Właśnie, żebyś się nie zdziwiła. Kto wie, może już za rok sytuacja się zmieni o180 stopni, będziesz z kimś. Albo minie 10 lat i ciągle będziesz sama.
Za dużo tu rozdrabniania i rozkładania na czynniki pierwsze, a to wszystko jest proste, musicie sie w sobie zakochać i to wystarczy (a później dopiero zobaczycie, czy związek ma sens czy nie, bo cośtam , Tak na sucho, nie wyjdzie).

307

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:

Około 30 z każdym rokiem atrakcyjność "życiowa" spada drastycznie..

Kto Ci takich bzdur naopowiadał, ze po 30stce spada atrakcyjność człowieka?     yikes

308 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-09-09 11:41:03)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

jeśli dziecko jest małe, to wchodząc w związek z matką mężczyzna powinien się liczyć z tym że będzie tez ojczymem.
dlatego bez sensu jest zblizać sie do dziecka gdy zwiażek jest w powijakach. nastolatków to nie dotyczy- one chcą przede wszystkim tego by taki Pan nie burzył im domowego życia. Jak sie zaprzyjażnią, to na innych zasadach- partnerskich właśnie.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

309

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

Około 30 z każdym rokiem atrakcyjność "życiowa" spada drastycznie..

Kto Ci takich bzdur naopowiadał, ze po 30stce spada atrakcyjność człowieka?     yikes

Nie człowieka spada tylko konkretnie kobiety. Wartość mężczyzny po 30 rośnie, bo on się buduje i jak wy to mówicie "ustawia". No chyba że mówimy o maminsynkach (z Waszych postów wnioskuję, że część z Was z tym się musi mierzyć)

310

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

jeśli dziecko jest małe, to wchodząc w związek z matką mężczyzna powinien się liczyć z tym że będzie tez ojczymem.
dlatego bez sensu jest zblizać sie do dziecka gdy zwiażek jest w powijakach. nastolatków to nie dotyczy- one chcą przede wszystkim tego by taki Pan nie burzył im domowego życia. Jak sie zaprzyjażnią, to na innych zasadach- partnerskich właśnie.

Czyli też bankomatem, nianią, złotą rączką, kierowcą, stawianym ZAWSZE na drugim lub dalszym miejscu w całej tej relacji. A i skomlącego o trochę czułości (której samotna mamusia udzielała w życiu na prawo i lewo - bo trzeba się wyszaleć nie?).
Koniecznie oczywiście szybko ślub, żeby rycerz nie odjechał. a jak odjedzie to co najwyżej na rowerze.

Świat jest okrutny.


Nie mówię, że po 30 (okolice 30 to jeszcze bez większych akrobacji) czy 40 nie spotkasz fajnego gościa, kochającego i jeszcze akceptującego Twój bagaż życiowy.

Z tym, że polecam zdjąć "okulary nadziei" i policzyć sobie statystycznie szanse na znalezienie takiego człowieka. Widząc liczby (ktoś to kiedyś liczył i wyszło w promilach) możesz zobaczyć na jakim etapie życia jesteś, CO MOŻESZ MU DAĆ i na końcu, gdzie takiego rycerza możesz spotkać.

Tak kochane. My tez wymagamy.

311

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

Około 30 z każdym rokiem atrakcyjność "życiowa" spada drastycznie..

Kto Ci takich bzdur naopowiadał, ze po 30stce spada atrakcyjność człowieka?     yikes

Nie człowieka spada tylko konkretnie kobiety. Wartość mężczyzny po 30 rośnie, bo on się buduje i jak wy to mówicie "ustawia". No chyba że mówimy o maminsynkach (z Waszych postów wnioskuję, że część z Was z tym się musi mierzyć)

I jak bardzo urosła ta Twoja wartość po 30stce?

312 Ostatnio edytowany przez apropo_defacto (2021-09-09 12:11:44)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:

Kto Ci takich bzdur naopowiadał, ze po 30stce spada atrakcyjność człowieka?     yikes

Nie człowieka spada tylko konkretnie kobiety. Wartość mężczyzny po 30 rośnie, bo on się buduje i jak wy to mówicie "ustawia". No chyba że mówimy o maminsynkach (z Waszych postów wnioskuję, że część z Was z tym się musi mierzyć)

I jak bardzo urosła ta Twoja wartość po 30stce?

Bardzo i rośnie. Z tym, że już w tym wieku byłem już w obecnym związku.

313

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:


Bardzo i rośnie.

A nie widac.

314

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:


Bardzo i rośnie.

A nie widac.

dalej szczypie?

315

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:


Bardzo i rośnie.

A nie widac.

dalej szczypie?

Co Cię szczypie?

316

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
Ela210 napisał/a:

jeśli dziecko jest małe, to wchodząc w związek z matką mężczyzna powinien się liczyć z tym że będzie tez ojczymem.
dlatego bez sensu jest zblizać sie do dziecka gdy zwiażek jest w powijakach. nastolatków to nie dotyczy- one chcą przede wszystkim tego by taki Pan nie burzył im domowego życia. Jak sie zaprzyjażnią, to na innych zasadach- partnerskich właśnie.

Czyli też bankomatem, nianią, złotą rączką, kierowcą, stawianym ZAWSZE na drugim lub dalszym miejscu w całej tej relacji. A i skomlącego o trochę czułości (której samotna mamusia udzielała w życiu na prawo i lewo - bo trzeba się wyszaleć nie?).
Koniecznie oczywiście szybko ślub, żeby rycerz nie odjechał. a jak odjedzie to co najwyżej na rowerze.

Świat jest okrutny.


Nie mówię, że po 30 (okolice 30 to jeszcze bez większych akrobacji) czy 40 nie spotkasz fajnego gościa, kochającego i jeszcze akceptującego Twój bagaż życiowy.

Z tym, że polecam zdjąć "okulary nadziei" i policzyć sobie statystycznie szanse na znalezienie takiego człowieka. Widząc liczby (ktoś to kiedyś liczył i wyszło w promilach) możesz zobaczyć na jakim etapie życia jesteś, CO MOŻESZ MU DAĆ i na końcu, gdzie takiego rycerza możesz spotkać.

Tak kochane. My tez wymagamy.

Boszeeee, w jakim Ty środowisku żyjesz, że tam tylko takie kobiety? I mam trochę wrażenie, że to środowisko zatrzymało się w XX wieku.

Kto twierdzi, że mężczyzna wymagań nie ma, czasami większe i bardziej z kosmosu niż kobiety smile a jeśli chodzi o tą atrakcyjność mężczyzn rosnącą z wiekiem, to chyba chodzi ewentualnie o zasobność porfela, bo jeśli mówimy o wyglądzie to spada i to z szybkością światła.

Na zasabność portfela złapią się kobiety właśnie potrzebujące bankomatu, a jak będzie młoda i ładna to się facet pokusi. Jaki to dobry związek....? ja bym takiego nie chciała

Znam gro mężczyzn w podobnym wieku do mojego, którzy dzieci już nie chcą bo maja z poprzednic związków i wręcz zaznaczają, że chcą aby kobieta miała swje dzieci, zeby jej nie przyszło do głowy chcieć jeszcze smile

317 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-09-09 12:39:23)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

A Twoja żona zostawiona z dzieckiem udzielała się na prawo i lewo? Bo z tego co piszesz to Ty się udzielałeś z koleżanką.

daj sobie już spokój, bo to trochę żałosne prowokacje się robią.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

318

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:


Bardzo i rośnie.

A nie widac.

dalej szczypie?

Przeleciałam Twoje posty.
Nie czujesz się kochany? W związku też cos szwankuje, ale wylewanie jadu na forum nic ci nie da, nie pomoże, bo wracasz do domu, a tam ta sama partnerka i to z nią masz załatwiać sprawy, a nie z obcymi ludzmi na forum. Popiszesz tu pokłócisz się, a w domu te same problemy, nic się samo nie rozwiąze jak się okaże. Potem, w domu znowu cienko,  Cię szlag Cię trafia, odreagowując piszesz na forum i tak dalej.

319

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:

A nie widac.

dalej szczypie?

Przeleciałam Twoje posty.
Nie czujesz się kochany? W związku też cos szwankuje, ale wylewanie jadu na forum nic ci nie da, nie pomoże, bo wracasz do domu, a tam ta sama partnerka i to z nią masz załatwiać sprawy, a nie z obcymi ludzmi na forum. Popiszesz tu pokłócisz się, a w domu te same problemy, nic się samo nie rozwiąze jak się okaże. Potem, w domu znowu cienko,  Cię szlag Cię trafia, odreagowując piszesz na forum i tak dalej.

A gdzie widzisz jad? Ja u Was widze tzw "ból D..." że ktoś ma w ogole czelność wymagać od kobiet. Widze profesjonalne kółko wzajemnej adoracji. A no i psychologiczne.
Prawda boli.

320

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

A Twoja żona zostawiona z dzieckiem udzielała się na prawo i lewo? Bo z tego co piszesz to Ty się udzielałeś z koleżanką.

daj sobie już spokój, bo to trochę żałosne prowokacje się robią.

Dużo założeń porobiłaś. Większość błędna (czytanie ze zrozumieniem)



Nadal zapytam nieśmiało: kto tu szuka miłości? Aha, ok...

321

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

dalej szczypie?

Przeleciałam Twoje posty.
Nie czujesz się kochany? W związku też cos szwankuje, ale wylewanie jadu na forum nic ci nie da, nie pomoże, bo wracasz do domu, a tam ta sama partnerka i to z nią masz załatwiać sprawy, a nie z obcymi ludzmi na forum. Popiszesz tu pokłócisz się, a w domu te same problemy, nic się samo nie rozwiąze jak się okaże. Potem, w domu znowu cienko,  Cię szlag Cię trafia, odreagowując piszesz na forum i tak dalej.

A gdzie widzisz jad? Ja u Was widze tzw "ból D..." że ktoś ma w ogole czelność wymagać od kobiet. Widze profesjonalne kółko wzajemnej adoracji. A no i psychologiczne.
Prawda boli.

Nie kocha Cię ta Twoja żona, nie?

322

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przeleciałam Twoje posty.
Nie czujesz się kochany? W związku też cos szwankuje, ale wylewanie jadu na forum nic ci nie da, nie pomoże, bo wracasz do domu, a tam ta sama partnerka i to z nią masz załatwiać sprawy, a nie z obcymi ludzmi na forum. Popiszesz tu pokłócisz się, a w domu te same problemy, nic się samo nie rozwiąze jak się okaże. Potem, w domu znowu cienko,  Cię szlag Cię trafia, odreagowując piszesz na forum i tak dalej.

A gdzie widzisz jad? Ja u Was widze tzw "ból D..." że ktoś ma w ogole czelność wymagać od kobiet. Widze profesjonalne kółko wzajemnej adoracji. A no i psychologiczne.
Prawda boli.

Nie kocha Cię ta Twoja żona, nie?

Skąd wiesz? Patrząc po waszej tu aktywności, to macie same raczej pustawe życie. Mnie interesuje temat samotnych po 30-40, bo jedna z dość bliskich mi osób popełnia w kółko te same błędy. I gada jak Wy nie wiedzieć czemu...

Mam gdzieś co sobie roicie szczerze mówiąc. Nawet się cieszę, że mogę Wam trochę ten emocjonalny żywot rozbujać.

323

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

A gdzie widzisz jad? Ja u Was widze tzw "ból D..." że ktoś ma w ogole czelność wymagać od kobiet. Widze profesjonalne kółko wzajemnej adoracji. A no i psychologiczne.
Prawda boli.

Nie kocha Cię ta Twoja żona, nie?

Skąd wiesz? Patrząc po waszej tu aktywności, to macie same raczej pustawe życie. Mnie interesuje temat samotnych po 30-40, bo jedna z dość bliskich mi osób popełnia w kółko te same błędy. I gada jak Wy nie wiedzieć czemu...

Mam gdzieś co sobie roicie szczerze mówiąc. Nawet się cieszę, że mogę Wam trochę ten emocjonalny żywot rozbujać.

Mam ogromną prośbę, abyś już nie bujał w tym wątku, rozbujaj inne towarzystwo. Twoje posty niczego nie wnoszą.

324

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie kocha Cię ta Twoja żona, nie?

Skąd wiesz? Patrząc po waszej tu aktywności, to macie same raczej pustawe życie. Mnie interesuje temat samotnych po 30-40, bo jedna z dość bliskich mi osób popełnia w kółko te same błędy. I gada jak Wy nie wiedzieć czemu...

Mam gdzieś co sobie roicie szczerze mówiąc. Nawet się cieszę, że mogę Wam trochę ten emocjonalny żywot rozbujać.

Mam ogromną prośbę, abyś już nie bujał w tym wątku, rozbujaj inne towarzystwo. Twoje posty niczego nie wnoszą.

Obawiam się, że wnoszą i doskonale sobie zdajesz z tego sprawę.

325

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

Skąd wiesz? Patrząc po waszej tu aktywności, to macie same raczej pustawe życie. Mnie interesuje temat samotnych po 30-40, bo jedna z dość bliskich mi osób popełnia w kółko te same błędy. I gada jak Wy nie wiedzieć czemu...

Mam gdzieś co sobie roicie szczerze mówiąc. Nawet się cieszę, że mogę Wam trochę ten emocjonalny żywot rozbujać.

Mam ogromną prośbę, abyś już nie bujał w tym wątku, rozbujaj inne towarzystwo. Twoje posty niczego nie wnoszą.

Obawiam się, że wnoszą i doskonale sobie zdajesz z tego sprawę.

dobrze, ze wiesz co ja myślę smile  ponawiam prośbę

326

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
rossanka napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:

A gdzie widzisz jad? Ja u Was widze tzw "ból D..." że ktoś ma w ogole czelność wymagać od kobiet. Widze profesjonalne kółko wzajemnej adoracji. A no i psychologiczne.
Prawda boli.

Nie kocha Cię ta Twoja żona, nie?

Skąd wiesz?.

Widać po stylu pisania.

327

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

No to ja się wypowiem z mojego punktu widzenia, bo to przecież mój temat smile

Szukam faceta dla siebie, nie do wychowania dziecka, zresztą to już nastolatka, więc tego wychowania mnie potrzebuje (co do głowy przez lata włożyłam na razie plusuje). Ojca miała i ma nadal, więc kolejnego nie potrzebuje smile

Szukam partnera, nie męża, chociaż nigdy nie mów nigdy.

Z doświadczenia wiem, że faceci nie wybierają kobiet z dziećmi nie z powodu konieczności ich wychowania, a z powodu mniejszej ilości czasu jaki taka kobieta może poświęcić mężczyźnie.

Jak już poznam rokującego mężczyznę, chciałabym jedynie aby dogadywał się z moim dzieckiem na zasadzie partnerstwa.

Co do wypowiedzi apropo_defacto, to chyba ma jakieś traumatyczne przeżycia z kobietami posiadającymi dzieci, może zakochał się bidulek w takiej, a ona go nie chciała, lub wróciła do ojca dziecka.


no ale zle napisal ze dla samotnej matki dziecko jest zawsze priorytetem, a nie facet? Trzeba miec chyba naprawde duza motywacje zeby sie wiklac w taki zwiazek. Nawet jesli masz nastoletnia corke to moze u niej powstac wiele obiekcji odnosnie nowego amanta i wiele nieprzyjemnych sytuacji

328

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

A Ty byś chciał wchodzić w jakąś rywalizację w kategorii Dziecko autorki? smile
przeciez to oddzielna kategoria i ta nitka życiowa nie ma nic wspólnego z nowym partnerem.
nitka sie moze przecinać z Exem jak niedokończone sprawy czy innym mężczyzną, ale nie z nastoletnim dzieckiem! No chyba że ktos ma jakieś zaburzone układy- ale po co to zakładać?

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

329

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Chociaż dla mnie mogłaby być i parę lat starsza, o ile...i tu lista.

Nie wiem ile masz lat, ale kobiety w pewnym wieku, zazwyczaj po 30 lub przed 40 mają już dzieci i wybór się zawęża, te które ich nie mają , zazwyczaj szukają partnera na już, teraz, bo im zegar biologiczny bije (znam takie przypadki), a to już desperacją trąca. Pytanie czy chciałbyś taką kobietę?
."

Oczywiście, że bym nie chciał, ja bym chciał by kobieta chciała mnie jako osobę, a nie potencjalnego dawce spermy. Tego się trzymam. Desperacja jest zawsze najgorszym doradcą, przyćmiewa osąd.
Nie chce mi się odnosić nawet do postów Eli ale jedno mi się tam rzuciło. Że mężczyźni bardziej patrzą na wygląd. Nie wiem gdzie ty żyjesz ale z moich obserwacji jest zgoła odwrotnie. Ot chociażby widzę po sobie. Jak było kiedyś jak jest teraz. A inne źródła? A chociażby podśmieujki z tinderowych porażek czy innych randkowych. Że przyszedł jakiś łysy, niski, niezadbany etc etc. Że zdjęcia kłamały. No w ogóle nie patrzą na wygląd.
Każdy człowiek patrzy na wygląd. Istnieją na ten temat badania i można sobie zaklinać rzeczywistość ale ładni zawsze mają łatwiej bo istnieje coś takiego jak efekt aureoli.

330 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-09-09 20:24:43)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

uważniej czytaj, albo dopytaj. sam jako mężczyzna wymieniając ważne cechy u ludzi w pierwszej kolejnosci wymieniłeś wygląd faceta,  a potem jakieś tam ogarnięcie intelektualne.
natomiast kobiety w wątku piszą o charakterze, podejściu do relacji itd.
zauważ ze piszą w watku troche starsze kobiety niż te polujące po tinderach- i jak zawsze w takich wątkach mnóstwo 20, 30 latków jednym palkcem stukających na klawiaturze że już na śmietnik się nadajemy, a mnożących się tu jak muchy owocówki przy dojrzałych gruszkach big_smile
I podtrzymuję, że mężczyżni przymykają oczy na charakter jak ich przyćmi wygląd, a u kobiet starszych niż studentki to już trudno zaimponować umięśnioną klatą.
jedynym pewnnym wabikiem jest władza i kasa- temu nie zaprzeczę.
I oczywiście że wiekszość kobiet umówi sie chętniej z charyzmatycznym brzydalem niż mdłym modelem- kobiet- nie dziewczynek.
i ogólne wizualne wrażenie to nie ma nic w spólnego z fizys tylko, ale przebija sie w tym osobowość, przynajmniej ja tak spostrzegam męzczyzn.
zdarzyło mi sie w przypadku jednego Pana dopiero po paru tygosniach zauważyć, że jest ode mnie pół głowy niższy, bo tak mnie ujął innymi cechami.
natomiast mezczyzna mam wrażenie że analizuje kobiety w szczegółach od poczatku, I błednie mniema, że kobiety robia tak samo- otóz nie robią.
więc bezzensowna jest praca nad mięśniami bez pracy nad charakterem. bez sensu preparaty na powiększanie penisa czy lepszą erekcję, jęśli się nie starają zrozumieć że kobieta w seksie to nie facet.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

331

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Żadnych takich korelacji nie zauważyłem. Raczej wręcz przeciwnie.
Bo ty piszesz że albo jedno albo drugie albo trzecie. Jak chce się wymagać to trzeba reprezentować pewien zestaw jednak. I TY zarzucasz mi czytanie bez zrozumienia? Może najpierw sama poćwicz i przestań wychwytać fragmenty wypowiedzi pod swoje tezy?
Czy umięśniona klatka wyklucza inne cechy? Nie, wręcz przeciwnie. Świadczy o pewnym samozaparciu, o chęci rozwoju. Na pewno lepiej świadczy, skoro bawimy się po twojemu - niż piwny brzuch i inna opona.
Samorozwój jest zawsze dobry, jakikolwiek by nie był. Nie na darmo w Japonii osoby otyłe są często stygmatyzowane nawet w pracy jako osoby leniwe.
Zgodzę się z kasą i władzą, to jest zawsze na czasie, tak jak i pewność siebie - nie udawana.

Tu też piszę tylko z mojego doświadczenia i w sumie dwóch kolegów mutantów (którzy zajmują jednak sensowne stanowiska i potrafią złożyć zdanie wielokrotnie złożone) - babki 30-40+ są bardziej śmiałe i o wiele bardziej komplementują wygląd, same zaczepiają, łapią za rękę, tu się oprą, ot takie zachęto niewiwinno-winne flirty. Młodsze koleżanki jednak trzeba samemu ośmielić. Może takie środowisko (baaardzo duża firma w stylu korpo i znajomi znajomych z okolic) ale moje doświadczenia zaprzeczają temu co mówisz. I to fajne babki są.

332 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-09-09 21:24:50)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Niezbyt rozumiem  którym moim słowom zaprzeczają  Twoje doświadczenia ale ja obcych chłopów za rękę  nie łapię na pewno. .
I fitness  popieram  jak najbardziej parę kart w portfelu mam ale płaski brzuch aż tak bardzo o charakterze nie świadczy przynajmniej dla mnie.
Mam na myśli to że Pan z brzuszkiem ale charyzmatyczny charakterem ma większą  siłę rażenia niż umiesniony bez
Znam w sumie 1 trenera personalnego o wspaniałej charyżmie ale zawdzięcza to własnemu rozwojowi w zakresie duchowym co samo nie przyszło.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

333

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Niezbyt rozumiem  którym moim słowom zaprzeczają  Twoje doświadczenia ale ja obcych chłopów za rękę  nie łapię na pewno. .
I fitness  popieram  jak najbardziej parę kart w portfelu mam ale płaski brzuch aż tak bardzo o charakterze nie świadczy przynajmniej dla mnie.
Mam na myśli to że Pan z brzuszkiem ale charyzmatyczny charakterem ma większą  siłę rażenia niż umiesniony bez
Znam w sumie 1 trenera personalnego o wspaniałej charyżmie ale zawdzięcza to własnemu rozwojowi w zakresie duchowym co samo nie przyszło.

Nie no jasne. Dlatego podkreślam - zestaw.
Ja nie gloryfikuje mięśni rodem z greckiej rzeźby. Ba, jak się ktoś mnie pyta o ćwiczenia itp (sam nigdy nie poruszam takich tematów pierwszy, tylko z ludźmi w temacie) to wręcz mówię, że jak chce aktywności to niech się łapie za coś co go bawi i lubi - to ma sprawiać przyjemność, być wentylem zbijającym ciśnienie z głowy a bycie "fit" to bonus. I zawsze powtarzam, że tylu będzie się to podobać ilu odrzuci.
Tym nie mniej wierzę, że pewne cechy wyglądu jednak dają obraz osoby dbającej o siebie. Nie wiem, może jestem uprzedzony ale co drugi (jak nie więcej) facet po 25-30 roku życia już lata z brzuszkiem, mniejszym-większym. No słabe to dla mnie, mało estetyczne.

334

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:


Powiedz mi tylko dlaczego kobietom po 40 / szczególnie z dziećmi / jest tak trudno znaleźć partnera.

ja Ci odpowiem, bo w większości przypadków nie zadowolą się byle kim, doświadczenia robią swoje.
Jakbym chciała być z byle kim to pewnie by się znalazł szybko, tylko po co mi ktoś taki.

To ja Ci odpowiem. Wartościowy mężczyzna nie będzie tracił czasu na eksperyment wychowywania nie swoich dzieci

To mnie kolega przywalił wink Auć...
Nie wiem, czy kolega jest genetykiem i tak mu zależy na przekazaniu swojego materiału genetycznego, ale tak naprawdę poza tym aspektem, to nie ma różnicy, czy wychowujesz swoje dziecko, czy cudze. I to, że masz dziecko "ze swojej krwi" też ci niczego nie gwarantuje.

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

335 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-09-10 12:56:52)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Zrzutekranu, Ela
jako kobieta "poszukująca" i zwracająca uwagę na wiele aspektów u mężczyzn uważam, że i mężczyźni i kobiety (nie ma znaczenia wiek) patrzą na wygląd fizyczny. Tak jak Ela napisała, im kobieta starsza bardziej zwraca uwagę na charakter faceta niż na jego mięśnie, jednak jak dla mnie obwisły brzuch, wiszące podgardle skreśla faceta nim się odezwie, nawet jakby IQ miał ponad przeciętną. Każdy ma jakieś swoje standardy i upodobania w wyglądzie płci przeciwnej.
Niestety mężczyźni po 40 są bardzo zaniedbani (moje obserwacje) i czasami nie są w stanie nadrobić tego charakterem. Znaleźć Pana  w wieku 40 plus, który dobrze wygląda i do tego ma poukładane w głowie to duża sztuka, dlatego często kobiety dojrzałe przymkną oko na wygląd gdy mężczyzna ma inne pasujące jej cechy. Ja niestety nie przymknę i pewnie przez to trudniejsze poszukiwania. Trochę zgodzę się z zrzutekranu, ze wygląd świadczy o sposobie życia jednak pozostaje jeszcze kwestia genów, nie każdy musi być super aktywny, aby dobrze wyglądać, są "szczęściarze", którzy małym wysiłkiem osiągną efekt, dla innych obarczony katorżniczą pracą.

Misinx dzięki za ten wpis, bo po wypowiedziach poprzednich Panów ręce mi opadły.

Edit: co jeszcze ciekawego zauważyłam smile Dla wieku kobiet "facet zaczyna się od 180 cm" i faceci o tym wiedzą, jednak nie da rady tego zmienić smile więc nadrabiają w wyglądzie inaczej. Im facet niższy tym lepiej zbudowany a często jak już ten wzrost jest "akceptowalny" przez kobiety to mięśni mniej smile
Oczywiście nie generalizuję, ale jest to zauważalna tendencja smile

336

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Kobieta po 40nie. Jeden się spodoba jednej a drugiej już nie. Poza tym jest też coś takiego jak przyciąganie fizyczne. Nie miałaś tak, ze znasz mężczyznę, obiektywnie nic mu nie brakuje jak i w wyglądzie i w osobowości, ale wywołuje u Ciebie uczucia tylko koleżeńskie?

337

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Trochę zgodzę się z zrzutekranu, ze wygląd świadczy o sposobie życia jednak pozostaje jeszcze kwestia genów, nie każdy musi być super aktywny, aby dobrze wyglądać, są "szczęściarze", którzy małym wysiłkiem osiągną efekt, dla innych obarczony katorżniczą pracą.

Myślę, że jednak z wiekiem widać coraz bardziej styl życia po wyglądzie. Wydaje mi się też, że w przypadku większości ludzi, którzy nie zdążyli się za mocno zaniedbać nie trzeba jakiejś katorżniczej pracy aby wyglądać dobrze. Wystarczy zwracać uwagę na dietę (nie obżerać się, jeść zdrowo) i trochę ruchu ale regularnie.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

338

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ale serio. Nawet idealny typ z wyglądu byłby do zaakceptowania gdy widać od razu że coś w osobowość i nie gra? W sposobie bycia?

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

339

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Rossanka oczywiście się z Tobą zgadzam i też o tym wyżej napisałam, każdy człowiek ma jakiś swój typ, biorąc pod uwagę i wygląd i tzw. przyciąganie.

Aniuu, tak wiekiem bardzo widać tryb dotychczasowego życia i masz rację, jeśli ktoś się nie zaniedba wcześniej to wysiłku dużego nie trzeba.

Ela, gdzie ja napisałam, ze idealny typ z wyglądu jeśli nie ma osobowości i "nie gra" jest dla mnie do zaakceptowania? Nie, nie jest....no chyba, ze na jeden numerek, ale to też by nie przeszło bo jednak inteligencja i osobowość są sexi i to one "robią robotę".
Musi grać wszystko, czyli atrakcyjny fizycznie (dla mnie) + odpowiednia osobowość (dla mnie)

340

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Misinx napisał/a:

To mnie kolega przywalił wink Auć...
Nie wiem, czy kolega jest genetykiem i tak mu zależy na przekazaniu swojego materiału genetycznego, ale tak naprawdę poza tym aspektem, to nie ma różnicy, czy wychowujesz swoje dziecko, czy cudze. I to, że masz dziecko "ze swojej krwi" też ci niczego nie gwarantuje.

a naprawdę uważacie że cudze dziecko kocha się tak jak własne, gdy już się pojawi?

341

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
xerxes napisał/a:
Misinx napisał/a:

To mnie kolega przywalił wink Auć...
Nie wiem, czy kolega jest genetykiem i tak mu zależy na przekazaniu swojego materiału genetycznego, ale tak naprawdę poza tym aspektem, to nie ma różnicy, czy wychowujesz swoje dziecko, czy cudze. I to, że masz dziecko "ze swojej krwi" też ci niczego nie gwarantuje.

a naprawdę uważacie że cudze dziecko kocha się tak jak własne, gdy już się pojawi?

A adoptowane?

342 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-09-10 16:31:05)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
xerxes napisał/a:
Misinx napisał/a:

To mnie kolega przywalił wink Auć...
Nie wiem, czy kolega jest genetykiem i tak mu zależy na przekazaniu swojego materiału genetycznego, ale tak naprawdę poza tym aspektem, to nie ma różnicy, czy wychowujesz swoje dziecko, czy cudze. I to, że masz dziecko "ze swojej krwi" też ci niczego nie gwarantuje.

a naprawdę uważacie że cudze dziecko kocha się tak jak własne, gdy już się pojawi?

Podejrzewam, że ludzie mają z tym różnie. Niektórzy ludzie nie kochają nawet swoich dzieci, a inni mają serce bardziej otwarte. Czy ludzie wszystkie swoje dzieci kochają tak samo? Też chyba nie zawsze.  Inni nie mają swoich dzieci, a chcieliby się realizować jako rodzice.

Więc dla mnie to pytanie jest bez sensu.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

343

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
xerxes napisał/a:
Misinx napisał/a:

To mnie kolega przywalił wink Auć...
Nie wiem, czy kolega jest genetykiem i tak mu zależy na przekazaniu swojego materiału genetycznego, ale tak naprawdę poza tym aspektem, to nie ma różnicy, czy wychowujesz swoje dziecko, czy cudze. I to, że masz dziecko "ze swojej krwi" też ci niczego nie gwarantuje.

a naprawdę uważacie że cudze dziecko kocha się tak jak własne, gdy już się pojawi?

Jeden kocha, a jeden nie kocha. To nie jest żadna reguła. Kiedy się łapie kontakt z dzieckiem to naprawdę nie jest trudno go pokochać. Wiem coś o tym. Czy jest to łatwe ? Nie jest. Chociaż oczywiście wszystko zależy od sytuacji, od wieku dziecka itp. Ja swojego syna poznałem jak miał 5 lat.
U części facetów mam wrażenie, że pojawia się jakieś porąbane poczucie dumy, że "Co, ja będę cudze piskle wychowywał ? Frajerem jestem ?". I tego się boją. Że koledzy, otoczenie uzna ich za frajerów.

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

344

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

345

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

Łooooł big_smile Dodaj jeszcze do tego wariantu, to, że będą mieszkali jakieś 150 km od siebie i ten wdowiec, będzie miał samochód elektryczny, a w okolicy nie będzie ładowarki wink

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

346

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

Po co mieć plan? Może spotka wdowca  z synami w wieku 23 i 29 lat? A może bezpłodnego, który nie miał dzieci? A może z córką, która studiuje w Anglii? Ktowie?
Mnie zatrważa takie ściąganie w dół i dowalanie na forum. Czemu to ma służyć?
Kobieta napisze, że szuka takiej i takiej osoby, zaraz wywiązuje się dyskusja, która konkluzją jes że ma brać co leci, bo nie ma co wybrzydzać. Byle portki byly w domu. Co jest bez sensu, bo to ona ma być z tym człowiekiem, a nie ludzie z forum. Podobnie , zxreszta mężczyźni. Przykładowo napiszea 40 latek,ze szuka kobiety bez dzieci, w zbliżonym do siebie wieku, zaraz dostaje furę sfrustrowanych porad typu, a co to samotne matki gorsze, że wolnej bez zobowiązań nie znajdzie. Dajcie ludziom żyć.
A autorce życzę znalezienia szczęśliwej miłości I ułożenia sobie kiedyś, dalej życia z facetem, z którym będzie im razem dobrze.

347

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
foggy napisał/a:

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

Ona nie będzie spać u niego.
On nie będzie spać u niej.
Nie wezmą wspólnego kredytu.
Nie wezmą opieki nad obcymi dziećmi.

... ale w jakiś sposób będą mieć siebie... a to duża zmiana.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

348

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:
foggy napisał/a:

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

Ona nie będzie spać u niego.
On nie będzie spać u niej.
Nie wezmą wspólnego kredytu.
Nie wezmą opieki nad obcymi dziećmi.

... ale w jakiś sposób będą mieć siebie... a to duża zmiana.

Po co kredyt jak moga sprzedać kazdę swoje mieszkanie I kupić jedno większe, wink to już jak fantazjujemy.
W sumie nie fantazja, kolega tak zrobił, rozwodnik z dziećmi poznał rozwódke  z dzieckiem i zamieszkali razem na nowym mieszkaniu. Fakt, że jego dzieci zostały przy matce, ale miał alimenty x3  , a i tak bez przerwy miał z nimi kontakt, bo to jedno miasto. Może wiec być i tak.

349

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:
foggy napisał/a:

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

Po co mieć plan? Może spotka wdowca  z synami w wieku 23 i 29 lat? A może bezpłodnego, który nie miał dzieci? A może z córką, która studiuje w Anglii? Ktowie?
Mnie zatrważa takie ściąganie w dół i dowalanie na forum. Czemu to ma służyć?
Kobieta napisze, że szuka takiej i takiej osoby, zaraz wywiązuje się dyskusja, która konkluzją jes że ma brać co leci, bo nie ma co wybrzydzać. Byle portki byly w domu. Co jest bez sensu, bo to ona ma być z tym człowiekiem, a nie ludzie z forum. Podobnie , zxreszta mężczyźni. Przykładowo napiszea 40 latek,ze szuka kobiety bez dzieci, w zbliżonym do siebie wieku, zaraz dostaje furę sfrustrowanych porad typu, a co to samotne matki gorsze, że wolnej bez zobowiązań nie znajdzie. Dajcie ludziom żyć.
A autorce życzę znalezienia szczęśliwej miłości I ułożenia sobie kiedyś, dalej życia z facetem, z którym będzie im razem dobrze.

A jakby trafiła na Szkota, to nawet portek nie będzie wink

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

350

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Misinx napisał/a:
rossanka napisał/a:
foggy napisał/a:

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

Po co mieć plan? Może spotka wdowca  z synami w wieku 23 i 29 lat? A może bezpłodnego, który nie miał dzieci? A może z córką, która studiuje w Anglii? Ktowie?
Mnie zatrważa takie ściąganie w dół i dowalanie na forum. Czemu to ma służyć?
Kobieta napisze, że szuka takiej i takiej osoby, zaraz wywiązuje się dyskusja, która konkluzją jes że ma brać co leci, bo nie ma co wybrzydzać. Byle portki byly w domu. Co jest bez sensu, bo to ona ma być z tym człowiekiem, a nie ludzie z forum. Podobnie , zxreszta mężczyźni. Przykładowo napiszea 40 latek,ze szuka kobiety bez dzieci, w zbliżonym do siebie wieku, zaraz dostaje furę sfrustrowanych porad typu, a co to samotne matki gorsze, że wolnej bez zobowiązań nie znajdzie. Dajcie ludziom żyć.
A autorce życzę znalezienia szczęśliwej miłości I ułożenia sobie kiedyś, dalej życia z facetem, z którym będzie im razem dobrze.

A jakby trafiła na Szkota, to nawet portek nie będzie wink

Ale za to jaki piękny kraj. smile

351

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ach, ale ja niezniechęcam ani nie dowalam. Było sporo wypowiedzi/porad dotyczących 'gonienia króliczka' - czyli czasu i miejsca randki, zachowania kandydata czy jego oceny. No ale gdy juz tego 'króliczka' złapie Autorka, to można z nim zyć, tworzyć związek. Owszem może nie być powyższych problemów. Tak zagadać po prostu a nie zniechęcać cgciałem.

352

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Misinx napisał/a:
apropo_defacto napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

ja Ci odpowiem, bo w większości przypadków nie zadowolą się byle kim, doświadczenia robią swoje.
Jakbym chciała być z byle kim to pewnie by się znalazł szybko, tylko po co mi ktoś taki.

To ja Ci odpowiem. Wartościowy mężczyzna nie będzie tracił czasu na eksperyment wychowywania nie swoich dzieci

To mnie kolega przywalił wink Auć...
Nie wiem, czy kolega jest genetykiem i tak mu zależy na przekazaniu swojego materiału genetycznego, ale tak naprawdę poza tym aspektem, to nie ma różnicy, czy wychowujesz swoje dziecko, czy cudze. I to, że masz dziecko "ze swojej krwi" też ci niczego nie gwarantuje.


Dlatego właśnie wybieramy mlode z małym przebiegiem zeby minimalizować ryzyko.
Możecie zaklinac sobie rzeczywistość, proszę bardzo. Ale ilość tematów brzmiących identycznie tu na forum chyba o czymś świadczy.

353

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:
foggy napisał/a:

Mam pytanie do autorki. Jak już znajdziesz Pana który Ci sie spodoba i Ty spodobasz sie jemu to jak to bedzie dalej?  Niech Pan bedzie rozwodnikiem lub wdowcem wychowującym 2 synów w wieku 11 i 15 lat.  Nie zostawi ich samych w domu na noc 5 razy w tygodniu aby móc spedzić noc u Ciebie. Ty podobnie, nie zostawisz w domu córki samej inie pojdxiesz spać do niego. Nie wezmiecie także razem duzego wspolnego kredytu na mieszkanie 4 pokojowe i nie zamieszkacie razem tworzac rodzinę patchworkową. Czy też może Pan bedzie tylko 'dochodzący' na miłe spędzenie popołudnia 3 razy w miesiącu. Napisałas, ze lubisz miec w zyciu wszystko przeanalizowane - wiec jaki masz plan?

Ona nie będzie spać u niego.
On nie będzie spać u niej.
Nie wezmą wspólnego kredytu.
Nie wezmą opieki nad obcymi dziećmi.

... ale w jakiś sposób będą mieć siebie... a to duża zmiana.

Gary, to sie nazywa kochanek/kochanka. Milo i bez zobowiazan smile.

354

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

A może czasem z jej dziećmi zostanie ktoś,  a je
go dzieci pojadą gdzieś i będą spać razem gdzieś:)
Różne opcje są możliwe i różne rzeczy się dzieją.  Ja dzieci mam, on dzieci ma,  razem mieszkać na tą chwilę nie chcemy,  ale rozne sposoby na bycie razem znajdujemy:)

355

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Hej wszystkim, postaram się odnieść do postu foggy, chociaż faktycznie tak daleko nie sięgam analizami smile, będą jak się coś wydarzy. Jednak oczywiście po wielu moich doświadczeniach zastanawiałam się nad wieloma kwestiami. Jedno wiem, wszystko zależy od drugiego człowieka, od relacji jaką stworzymy i od tego co w danej chwili będziemy chcieli.
Ja tego na daną chwilę nie wiem, chociaż biorę pod uwagę:
- spotykanie się, wspólne wyjazdy, poznanie swoich dzieci/rodzin ale nie mieszkanie ze sobą
- zamieszkanie ze sobą na pewnym etapie znajomości
-  będzie to  osoba mieszkająca za granicą, wtedy problem może być większy, biorąc pod uwagę moja ucząca się córkę, jednak pewnie i to byłoby do ogarnięcia.

Spotykałam się już z kimś kto miał dzieci w opiece naprzemiennej (nie wdowiec ale zawsze:)), spotykałam się również z Panem z którym wyjeżdżałam na wakacje, ferie razem z moim dzieckiem (on miał dorosłą córkę), pomieszkiwał u mnie (wspólne obiadki, weekendy i takie tam) ale nie zamieszkaliśmy razem, mimo, że on chciał (szukał nawet dla nas większego mieszkania)  No i oczywiście spotykałam się z Panami, gdzie żadne nie wchodziło "z butami" w swoje życie.
Wiem jedno, że jeśli dwoje ludzi będzie chciało to się da, jednak gdy sytuacja będzie mi "doskwierać" i będę chciała czegoś innego, czegoś więcej a z drugiej strony będę słyszała, że się nie da - zakończę tę znajomość.

Gary, to o czym Ty piszesz przerabiałam i takiej relacji nie chcę, bo to na dłuższą metę się rozmyje, no chyba, że na chwilę.

Napiszę Wam jeszcze jak sytuacja portalowa się rozwija, albo i nie rozwija smile

Założyłam jeszcze jedno konto na drugim portalu (taki mały eksperyment) Na każdym mam inne zdjęcia. Na jednym takie "zwyklejsze", robione amatorsko (chociaż są fajne), na drugim "wypasione" z sesji, którą robiłam w wakacje.

I teraz, tam gdzie zdjęcia wypasione, par mnóstwo, ale kontakt marny, powtarzające się sytuacje z propozycja spotkania i potem cisza, jeden pan po mojej odpowiedzi na zaproszenie, że mogę się spotkać bliżej weekendu, usunął parę smile smile
Mam wpisane, ze nie szukam jednorazowych przygód i staram się takich panów wybierać (chociaż, nie zawsze wiadomo). Sparowało mnie z jednym panem, który miał wpisane ze szuka czegoś poważnego, wymiana 5 zdań, a pan z tekstem jaki sex lubię bo on taki i taki - no wszystkie odwłoki mi opadły.
Miałam jeszcze jednego ancymonka. Gadamy na jednym portalu, całkiem miła i przyzwoita rozmowa, wchodzę nastepnego dnia, a pana juz nie ma. Za dwa dni później "polubił" mnie na drugim portalu - no mówię debil smile
Reszta to takie zwykłe pitu pitu, do niczego nie prowadzące, na zasadzie dzień dobry, miłego dnia...., mimo, ze ja na początku rozmów staram sie być otwarta i aktywna, ale jak widzę, ze Pan w to nie wchodzi, zaczynam iść jego torem, aż korespondencja się urywa siłą rzeczy.

356

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

....

Spotykałam się już z kimś kto miał dzieci w opiece naprzemiennej (nie wdowiec ale zawsze:)), spotykałam się również z Panem z którym wyjeżdżałam na wakacje, ferie razem z moim dzieckiem (on miał dorosłą córkę), pomieszkiwał u mnie (wspólne obiadki, weekendy i takie tam) ale nie zamieszkaliśmy razem, mimo, że on chciał (szukał nawet dla nas większego mieszkania)  No i oczywiście spotykałam się z Panami, gdzie żadne nie wchodziło "z butami" w swoje życie.
Wiem jedno, że jeśli dwoje ludzi będzie chciało to się da, jednak gdy sytuacja będzie mi "doskwierać" i będę chciała czegoś innego, czegoś więcej a z drugiej strony będę słyszała, że się nie da - zakończę tę znajomość....

E, to Ty masz spore doświadczenie w takich związkach. Co się stało, że z żadnym sie nie udało?

357

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Spotykałam się już z kimś kto .... spotykałam się również z Panem z którym ..... pomieszkiwał u mnie.... ale nie zamieszkaliśmy razem, .....spotykałam się z Panami, gdzie żadne nie wchodziło "z butami" w swoje życie.   ......
Gary, to o czym Ty piszesz przerabiałam i takiej relacji nie chcę, bo to na dłuższą metę się rozmyje, no chyba, że na chwilę.

Nie mam takich doświadczeń związkowych. A te które opisałaś wyżej, twoje doświadczenia, były różnorodne i pewnie wartościowe dla twojego życia.
Myślę jednak, że nie mieszkając razem można się tak zaprzyjaźnić, zżyć ze sobą, tak bardzo, że potem bardziej będzie nam siebie brakowało niż byśmy chcieli zakończyć znajomość.

W takich luźniejszych relacjach (typu ja żonaty, ona mężatka), żadne z nas nie chce zakończyć relacji, relacja trwa latami, tak na luzie... nikt nie znika, nigdzie nie dążymy... gdybyśmy byli wolni to i tak ze sobą nie będziemy... ale żadne nie chce ograniczyć kontaktu.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

358 Ostatnio edytowany przez rossanka (2021-09-16 22:48:24)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:

W takich luźniejszych relacjach (typu ja żonaty, ona mężatka), żadne z nas nie chce zakończyć relacji, relacja trwa latami, tak na luzie...

Ooo  pare dni temu miałam takie rady, czy raczej sugestie (od 2 mężczyzn), abym weszła w taki układ (nie z nimi co prawda, bo to znajomi), ale mówili ogólnie, że żonaty czy nie żonaty, to nie ma znaczenia.
Powariowali chyba.

359

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:
Gary napisał/a:

W takich luźniejszych relacjach (typu ja żonaty, ona mężatka), żadne z nas nie chce zakończyć relacji, relacja trwa latami, tak na luzie...

Ooo  pare dni temu miałam takie rady, czy raczej sugestie (od 2 mężczyzn), abym weszła w taki układ (nie z nimi co prawda, bo to znajomi), ale mówili ogólnie, że żonaty czy nie żonaty, to nie ma znaczenia.
Powariowali chyba.

A ma, jeśli chodziło im, że to ma być jakaś kawa z seksem?

360

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
zrzutekranu napisał/a:
rossanka napisał/a:
Gary napisał/a:

W takich luźniejszych relacjach (typu ja żonaty, ona mężatka), żadne z nas nie chce zakończyć relacji, relacja trwa latami, tak na luzie...

Ooo  pare dni temu miałam takie rady, czy raczej sugestie (od 2 mężczyzn), abym weszła w taki układ (nie z nimi co prawda, bo to znajomi), ale mówili ogólnie, że żonaty czy nie żonaty, to nie ma znaczenia.
Powariowali chyba.

A ma, jeśli chodziło im, że to ma być jakaś kawa z seksem?

Z seksem im chodziło. Co za ludzie. I to starzy faceci takie pomysły mieli sad

Posty [ 301 do 360 z 620 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021