kolejna kobieta po 40 szukająca miłości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 541 do 600 z 632 ]

541

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Problem  w tym że kolega aprodefacto na żadną karuzele jeszcze nie wsiadł  więc może tylko teoretyzować. Tylko czemu nie na męskim forum , gdzie wielu mu przykłaśnie, tego nie rozumiem

No ale co, napisał nieprawdę właściwie?
Ja tam kobieciepo40stce mocno kibicuje, wydaje mi się sympatyczna i uważam, że ma prawo wymagać co chce.
Tylko na ile to realne to inny temat.

Tak, większość fajnych, ogarniętych facetów w takiej sytuacji wybierze młodszą i bez bagażu.
I tak, uważam, że coś jest na rzeczy jak ta "wspaniałość" odrzuca. Odrzuca nie wspaniałość ale jakieś inne, postrzegane przez tych facetów negatywnie cechy.

Tym nie mniej - nie obniżać standardów ale się i nie zamykać, nie obrażać o byle gafę bo nikt nie jest doskonały i na boga, nie przeprowadzi idealnej wedle kobiety randki - bo jesteśmy ludźmi. I lepiej jest być sobą-niedoskonałym, niż zakładać kolejne maski.

Zobacz podobne tematy :

542

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
zrzutekranu napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Problem  w tym że kolega aprodefacto na żadną karuzele jeszcze nie wsiadł  więc może tylko teoretyzować. Tylko czemu nie na męskim forum , gdzie wielu mu przykłaśnie, tego nie rozumiem

No ale co, napisał nieprawdę właściwie?
Ja tam kobieciepo40stce mocno kibicuje, wydaje mi się sympatyczna i uważam, że ma prawo wymagać co chce.
Tylko na ile to realne to inny temat.

Tak, większość fajnych, ogarniętych facetów w takiej sytuacji wybierze młodszą i bez bagażu.
I tak, uważam, że coś jest na rzeczy jak ta "wspaniałość" odrzuca. Odrzuca nie wspaniałość ale jakieś inne, postrzegane przez tych facetów negatywnie cechy.

Tym nie mniej - nie obniżać standardów ale się i nie zamykać, nie obrażać o byle gafę bo nikt nie jest doskonały i na boga, nie przeprowadzi idealnej wedle kobiety randki - bo jesteśmy ludźmi. I lepiej jest być sobą-niedoskonałym, niż zakładać kolejne maski.

Nie oszukujmy się, większość fajnych płci obojga w pewnym wieku jest w zalegalizowanych związkach, a to co jest na rynku, to jest jakaś tam.... "reszt(k)a" wink

543 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-31 16:06:57)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Całe szczęście nikt nie potrzebuje większosci facetów. smile
To jest prawda z punktu widzenia bezdzietnego  30 latka który chce się rozmnozyc.
Ale Ty nie jesteś w jej targecie.
Gdyby kobieta 40 plus miała szukać nawet tylko kochanka to nie byłby to ktoś 30 40 lat bo inne priorytety życiowe. Więc jeśli młodszy to jeszcze mlodszy:) Albo starszy.
Ale istnieją inni mężczyźni  którzy ten etap mają już za sobą i jak chcesz się dowiedzieć kogo szukają to poczytaj ogłoszenia mężczyzn 40 plus i się zdziwisz jak wielu z nich nie jest zainteresowanych Twoimi rówieśnicami i młodszymi:)
To Ty jesteś nimi zainteresowany , a tu na forum rzadko zaglądają  niestety. 
Może jakieś fora tematyczne o czymś czym się interesują teraz 20 latki.
Więc przepraszam ale uważam że nie masz racji i nie siedzisz w głowach mężczyzn 40 plus z doświadczeniem życiowym.
Ale możesz się nie zgodzić.
I nie o wielkie powodzenie 40 + latek tu chodzi, ale o szukanie naprawdę  dopasowanej osoby.
My już nie mamy takiego parcia na związki za wszelką cenę. Tu już wiele zdobyliśmy, mamy dzieci.
A pociąg seksualny też ma jakieś  głębsze podstawy niż jędrne ciało A do tego może być w komplecie bezmyślna twarz lalki barbie czy kogoś w stylu Kena ktory nie dorownuje intelektem ale ma muskuły i hollywodzki usmiech.
Więc przyjmij możliwość nieuniwersalnosci Twoich obserwacji.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

544

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
Kris_Doc napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Kris_Doc, nie wiem skąd wywnioskowałeś, że nie udaje mi się budować związków, w kilku całkiem udanych w swoim życiu byłam.

Stąd że szukasz stałego i długiego związku a gdybyś go miała nie założyłabyś wątku "kolejna kobieta po 40 szukająca miłości"

kobietapo40 napisał/a:

Sytuacje, które opisałam i moje przemyślenia dotyczyły mężczyzn z którymi do związku...ba, nawet do jakiejkolwiek znajomości nie doszło. Panowie wyciągali pewne wnioski na podstawie zdjęć, wymienionych kilku zdań na czacie, lub telefonicznie, a czasami po jednym spotkaniu. I to oni o tym nadmiarze wspaniałości wspominali, nie ja smile

Jak chcesz to sobie tłumacz że to przez nadmiar twojej wspaniałości. Dla mnie to brzmi jak kiedy dziewczyna mówi do faceta "jesteś zbyt miły dla mnie". Był tu podobny wątek i niemal wszystkie panie stwierdziła że w tym przypadku "miły" to synonim "nijaki". Podejrzewam że jest jakiś konkretniejszy powód w twojej urodzie i inteligencji który odpycha facetów a którego z grzeczności nie chcą ci zdradzić ale szczegóły znasz tylko ty i oni. Powodzenia w niestraszeniu ludzi swoją wspaniałością wink

Bingo kolego. Kolezanka wyleciała z karuzeli. Jeszcze nie może tego przetrawić. Wiek jest bariera i będzie bariera. To nie jest przytyk a stwierdzenie faktu. Kolezanka zle szuka po prostu.

Normalni, wolni faceci NIE BEDA SIE WIAZAC Z OSOBA Z przeszłością. Na pewno nie na portalach randkowych. Czemu? Bo jest pelno młodszych , wartościowych kobiet, które nie mają za sobą połowy życia i dwójki dzieci.

To jest nasze prawo. Możemy wybierać i jak widać po tym i podobnych tematach, z tego prawa korzystamy.

I nie ma co się obrażać, tylko zmienic metodologię.

Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz lol

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

545

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Całe szczęście nikt nie potrzebuje większosci facetów. smile
To jest prawda z punktu widzenia bezdzietnego  30 latka który chce się rozmnozyc.
Ale Ty nie jesteś w jej targecie.
Gdyby kobieta 40 plus miała szukać nawet tylko kochanka to nie byłby to ktoś 30 40 lat bo inne priorytety życiowe. Więc jeśli młodszy to jeszcze mlodszy:) Albo starszy.
Ale istnieją inni mężczyźni  którzy ten etap mają już za sobą i jak chcesz się dowiedzieć kogo szukają to poczytaj ogłoszenia mężczyzn 40 plus i się zdziwisz jak wielu z nich nie jest zainteresowanych Twoimi rówieśnicami i młodszymi:)
To Ty jesteś nimi zainteresowany , a tu na forum rzadko zaglądają  niestety. 
Może jakieś fora tematyczne o czymś czym się interesują teraz 20 latki.
Więc przepraszam ale uważam że nie masz racji i nie siedzisz w głowach mężczyzn 40 plus z doświadczeniem życiowym.
Ale możesz się nie zgodzić.
I nie o wielkie powodzenie 40 + latek tu chodzi, ale o szukanie naprawdę  dopasowanej osoby.
My już nie mamy takiego parcia na związki za wszelką cenę. Tu już wiele zdobyliśmy, mamy dzieci.
A pociąg seksualny też ma jakieś  głębsze podstawy niż jędrne ciało A do tego może być w komplecie bezmyślna twarz lalki barbie czy kogoś w stylu Kena ktory nie dorownuje intelektem ale ma muskuły i hollywodzki usmiech.
Więc przyjmij możliwość nieuniwersalnosci Twoich obserwacji.

Uch, cóż za bzdury - i o mnie i o obserwacjach.
Ale żyjcie sobie w bańce.
Tym nie mniej - Ela po raz kolejny pokazuje, że ma problemy z przyjęciem innego punktu widzenia niż pod jej tezę.
Ja zdania nie zmienię, mam dużo osób w pracy 40+ i widzę, że wolą, mówiąc młode dupy wink a to osoby na poziomie, dobre stanowiska, niezła kasa.
Ale co ja tam wiem, nie?

I absolutnie nie wierzę w historie odnośnie tych mężczyzn od kobietypo40stce - w sensie, że wszyscy tacy źli okropni. Albo takich wybiera z jakiegoś powodu albo...cóż.

546 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-10-31 20:53:30)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

wiesz, ja znam w realu wielu mężczyzn po 40.
Oficjalnie wstyd się przyznać, że się woli starsze d..  big_smile bo to niemodne jeszcze w niektórych środowiskach zwłaszcza spotrtsmenów korpo itd.
ale żyj sobie w swoich przekonaniach. i powodzenia smile
Powiem Ci jeszcze straszniejszą rzecz: wielu  młodszych też ma takie dziwne zboczone preferencje. Ale jak to zboczeństawmi- nie wypada się chwalić- lepiej jakąś 20 na imprezę przyprowadzić, modląc się by nie mówiła zbyt wiele.;)

I nie rozumioem czemu się tak denerwujesz moim stwierdzeniem że lepiej mogę znać męskie towarzystwo rówieśników niz Ty.
Moze masz tam znajomych, wątpię czy wielu przyjaciół.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

547

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

wiesz, ja znam w realu wielu mężczyzn po 40.
Oficjalnie wstyd się przyznać, że się woli starsze d..  big_smile bo to niemodne jeszcze w niektórych środowiskach zwłaszcza spotrtsmenów korpo itd.
ale żyj sobie w swoich przekonaniach. i powodzenia smile
Powiem Ci jeszcze straszniejszą rzecz: wielu  młodszych też ma takie dziwne zboczone preferencje. Ale jak to zboczeństawmi- nie wypada się chwalić- lepiej jakąś 20 na imprezę przyprowadzić, modląc się by nie mówiła zbyt wiele.;)

I nie rozumioem czemu się tak denerwujesz moim stwierdzeniem że lepiej mogę znać męskie towarzystwo rówieśników niz Ty.
Moze masz tam znajomych, wątpię czy wielu przyjaciół.

Aha, kolejne wywody ad persona. Taka dojrzała, taka psychologiczna. Chcesz się bawić w wojnę podjazdową, proszę bardzo. Ja nawet nie muszę się wysilać, ty sama się kompromitujesz, o wszechwiedząca osobo.

548

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Bez komentarza nie offtopuj.
Pozostanieny przy swoich życiowych obserwacjach.
Widocznie bardzo różne środowiska .

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

549

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
Kris_Doc napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

Kris_Doc, nie wiem skąd wywnioskowałeś, że nie udaje mi się budować związków, w kilku całkiem udanych w swoim życiu byłam.

Stąd że szukasz stałego i długiego związku a gdybyś go miała nie założyłabyś wątku "kolejna kobieta po 40 szukająca miłości"

kobietapo40 napisał/a:

Sytuacje, które opisałam i moje przemyślenia dotyczyły mężczyzn z którymi do związku...ba, nawet do jakiejkolwiek znajomości nie doszło. Panowie wyciągali pewne wnioski na podstawie zdjęć, wymienionych kilku zdań na czacie, lub telefonicznie, a czasami po jednym spotkaniu. I to oni o tym nadmiarze wspaniałości wspominali, nie ja smile

Jak chcesz to sobie tłumacz że to przez nadmiar twojej wspaniałości. Dla mnie to brzmi jak kiedy dziewczyna mówi do faceta "jesteś zbyt miły dla mnie". Był tu podobny wątek i niemal wszystkie panie stwierdziła że w tym przypadku "miły" to synonim "nijaki". Podejrzewam że jest jakiś konkretniejszy powód w twojej urodzie i inteligencji który odpycha facetów a którego z grzeczności nie chcą ci zdradzić ale szczegóły znasz tylko ty i oni. Powodzenia w niestraszeniu ludzi swoją wspaniałością wink



Normalni, wolni faceci NIE BEDA SIE WIAZAC Z OSOBA Z przeszłością. Na pewno nie na portalach randkowych. Czemu? Bo jest pelno młodszych , wartościowych kobiet, które nie mają za sobą połowy życia i dwójki dzieci.

Normalni faceci będą się wiązać z kobietą, w której się zakochają. Wtedy nieważne jest jej wykształcenie, wiek, to, czy ma dzieci ilu partnerów niala wcześniej.  Nawet niewazne, że jest obecnie mężatką. Są sytuacje, że klient zakocha się w prostytutce. Sąsiad w sąsiadce z 3giem dzieci. Mężczyzna w 12 lat starszej kobiecie. Zakochują się nawet w kobiecie po amputacji piersi, po chemioterapii. Albo rozwódce z dzieckiem, dla której zostawia się bez mrugnięcia okiem żonę i własne dzieci. Czasem jest to chemia i tyle, a czasem jednak prawdziwe uczucie, czego nie rozumiesz, bo uczucia to nie coś z katalogu. Poznasz młodsza, bez bagażu w postaci dzieci, męża, byłych wielu partnerów, miłą i zadbaną, ładną, a ona Ci powie, sorry  ale nie kocham Cię, nie chce być z Tobą w związku. I skończy się Twoje teoretyzowanie.
Liczy się uczucie, ale Ty tego nie wiesz i dlatego te teorie, w których zakładasz to czy tamto.

550

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
zrzutekranu napisał/a:

Uch, cóż za bzdury - i o mnie i o obserwacjach.
Ale żyjcie sobie w bańce.
Tym nie mniej - Ela po raz kolejny pokazuje, że ma problemy z przyjęciem innego punktu widzenia niż pod jej tezę.
Ja zdania nie zmienię, mam dużo osób w pracy 40+ i widzę, że wolą, mówiąc młode dupy wink a to osoby na poziomie, dobre stanowiska, niezła kasa.
Ale co ja tam wiem, nie?

I absolutnie nie wierzę w historie odnośnie tych mężczyzn od kobietypo40stce - w sensie, że wszyscy tacy źli okropni. Albo takich wybiera z jakiegoś powodu albo...cóż.

Tak się składa, że wśród moich znajomych przeważają osoby 40+ czy ok 50-tki i zgadzam się z tym co pisze Ela. To najczęściej osoby, które coś w życiu przeżyły, po rozwodach czy rozstaniach, często już z dorosłymi lub prawie dorosłymi dziećmi i serio nie szukają kobiet w wieku swoich córek czy ok. 30-stolatek bo te kobiety mają inne priorytety - rodzina, dzieci itd., a oni są już na innym etapie życia. Może i takiej 20-stolatki z łóżka by nie wygonili, ale raczej nie myślą o niej w kategorii partnerki życiowej. Owszem zdarzają się wyjątki ale dotyczą one jeszcze większej różnicy wieku, kiedy prawie emeryt z kasą wiąże się z jakąś młodą dziewczyną na stare lata bo może. Gdyby jednak nie kasa i prestiż, raczej takiej opcji by nie miał i poszukał kobiety w swoim wieku czy nieco młodszej.
Problem w tym, że na portalach randkowych raczej nie szuka się miłości, tylko seksu, stąd więc być może to mylne odczucie.

551

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Roxann napisał/a:
zrzutekranu napisał/a:

Uch, cóż za bzdury - i o mnie i o obserwacjach.
Ale żyjcie sobie w bańce.
Tym nie mniej - Ela po raz kolejny pokazuje, że ma problemy z przyjęciem innego punktu widzenia niż pod jej tezę.
Ja zdania nie zmienię, mam dużo osób w pracy 40+ i widzę, że wolą, mówiąc młode dupy wink a to osoby na poziomie, dobre stanowiska, niezła kasa.
Ale co ja tam wiem, nie?

I absolutnie nie wierzę w historie odnośnie tych mężczyzn od kobietypo40stce - w sensie, że wszyscy tacy źli okropni. Albo takich wybiera z jakiegoś powodu albo...cóż.

Tak się składa, że wśród moich znajomych przeważają osoby 40+ czy ok 50-tki i zgadzam się z tym co pisze Ela. To najczęściej osoby, które coś w życiu przeżyły, po rozwodach czy rozstaniach, często już z dorosłymi lub prawie dorosłymi dziećmi i serio nie szukają kobiet w wieku swoich córek czy ok. 30-stolatek bo te kobiety mają inne priorytety - rodzina, dzieci itd., a oni są już na innym etapie życia. Może i takiej 20-stolatki z łóżka by nie wygonili, ale raczej nie myślą o niej w kategorii partnerki życiowej. Owszem zdarzają się wyjątki ale dotyczą one jeszcze większej różnicy wieku, kiedy prawie emeryt z kasą wiąże się z jakąś młodą dziewczyną na stare lata bo może. Gdyby jednak nie kasa i prestiż, raczej takiej opcji by nie miał i poszukał kobiety w swoim wieku czy nieco młodszej.
Problem w tym, że na portalach randkowych raczej nie szuka się miłości, tylko seksu, stąd więc być może to mylne odczucie.

Widze to  samo. Mezcyzni w tym wieku wiaza sie raczej z rowiesniczkami. Moze pare lat mlodszymi albo pare lat starszymi. Z 15 lat mlodszymi - nieczesto. 40 latek z 20 latka? Nie znam tkich przypadkow, chyba, ze chodzitylko o lozko, ale rozmowa jest o zwiazkach, nie o przelotnych znajomosciach.
Mowimy oczywiscie  o zwykych ludziach, nie o celebrytach gdzie 60 latek zeni sie z 20 latką, a ona wychodzi za maz za jego pieniadze. Z reszta co kto lubi.

552 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-11-01 11:10:34)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
rossanka napisał/a:

Widze to  samo. Mezcyzni w tym wieku wiaza sie raczej z rowiesniczkami. Moze pare lat mlodszymi albo pare lat starszymi. Z 15 lat mlodszymi - nieczesto. 40 latek z 20 latka? Nie znam tkich przypadkow, chyba, ze chodzitylko o lozko, ale rozmowa jest o zwiazkach, nie o przelotnych znajomosciach.
Mowimy oczywiscie  o zwykych ludziach, nie o celebrytach gdzie 60 latek zeni sie z 20 latką, a ona wychodzi za maz za jego pieniadze. Z reszta co kto lubi.

Szczególnie, że dzisiejsi ludzie 45+ to osoby z pokolenia, które zwykle dość wcześnie zakładało rodziny, stąd w tym wieku mają prawie dorosłe albo nawet dwudziestokilkuletnie dzieci. Dopiero po ponad 10 latach trend ten się zaczął znacząco zmieniać i obecnie jest sporo osób ok 30-35l, które nie mają i niemieli mężów/żon ani dzieci. Co nie oznacza, że nie chcą mieć. A dla kogoś, kto za chwilę moża zostać dziadkiem czy babcią wracanie do pieluch nie jest łatwą i entuzjastyczną perspektywą. Wiadomo, że takie sytuacje się zdarzają ale dość rzadko i raczej z wpadki.

553

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Widze to  samo. Mezcyzni w tym wieku wiaza sie raczej z rowiesniczkami. Moze pare lat mlodszymi albo pare lat starszymi. Z 15 lat mlodszymi - nieczesto. 40 latek z 20 latka? Nie znam tkich przypadkow, chyba, ze chodzitylko o lozko, ale rozmowa jest o zwiazkach, nie o przelotnych znajomosciach.
Mowimy oczywiscie  o zwykych ludziach, nie o celebrytach gdzie 60 latek zeni sie z 20 latką, a ona wychodzi za maz za jego pieniadze. Z reszta co kto lubi.

Szczególnie, że dzisiejsi ludzie 45+ to osoby z pokolenia, które zwykle dość wcześnie zakładało rodziny, stąd w tym wieku mają prawie dorosłe albo nawet dwudziestokilkuletnie dzieci. Dopiero po ponad 10 latach trend ten się zaczął znacząco zmieniać i obecnie jest sporo osób ok 30-35l, które nie mają i niemieli mężów/żon ani dzieci. Co nie oznacza, że nie chcą mieć. A dla kogoś, kto za chwilę moża zostać dziadkiem czy babcią wracanie do pieluch nie jest łatwą i entuzjastyczną perspektywą. Wiadomo, że takie sytuacje się zdarzają ale dość rzadko i raczej z wpadki.

Co by  nie pisać i tak liczy się uczucie. A wtedy kalkulacje idą w łeb. Najgorzej jednak, gdy osoba okaże się zajęta, albo wolna ale niezainteresowana. Strasznie to wtedy męczące.

554

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Chwilę mnie nie było, a panowie zdążyli zadać mi pytanie i sami sobie odpowiedzieć smile
Kris_Doc nadal ma wątpliwości a pan apropo_defacto (którego już prosiłam o zmianę wątku) mu rzetelnie tłumaczy i zrzut ekranu wtóruje smile....ciekawie, ciekawie ....

Więc rozumiem, że już odpowiadać nie muszę, gdyż temat mojej "wspaniałości" został doszczętnie wyczerpany. No cóż, peselu nie zmienię, tak jak niektórzy panowie już nie urosną taki lajf, jak mawia wieszcz smile

a jak już "pan niechciany" apropo_defacto się tak żywiołowo wypowiedział, to chętnie....no może to zbyt duże słowo, ale poczytam na temat:

"Kolezanka zle szuka po prostu." - czyli jak mam szukać? smile

"I nie ma co się obrażać, tylko zmienic metodologię" - jaka jest ta właściwa metodologia? smile

Dziewczyny, zgadzam się z Wami, i tym co napisałyście, mam podobne spostrzeżenia, no ale pewnie w/g niektórych panów się mylę.

555 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-11-01 23:09:39)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

temat mojej "wspaniałości" został doszczętnie wyczerpany.

Mimo wszystko lepiej poznawać wartościową kobietę, która podkreśla swoje zalety, niż poznawać wartościową kobietę, która podkreśla swoje wady.
Nie rozumiem dlaczego niektórych ludzi to drażni...
Ja nawet nie chcę znać wad drugiej osoby, bo mogę ich nie widzieć.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

556

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

Takich tematów mnóstwo już było, przeczytałam kilka, jednak chciałabym bardziej od swojej strony podyskutować. A więc właśnie: jak kogoś poznać po 40? Czy może popełniam jakieś błędy, a może niewłaściwie szukam, a może nie szukam w ogóle, tylko udaję, że to robię?
To trochę o mnie słowem wstępu
Jestem po 40, po rozwodzie, matka samotna (jak ja nie lubię tego określenia).
Od rozwodu, a to już 7 lat, miałem jeden dłuższy związek (2 lata) reszta to jakieś mniej lub bardziej krótkie znajomości z których nic nie wychodziło. Dlaczego? Oto jest pytanie. Zazwyczaj ja je kończyłam, bo coś zaczynało nie grać z danym Panem, zdarzało się również, ze Panowie bez słowa się zmywali. Przez te kilka lat poznałam ich sporo w różnych okolicznościach i wniosek nasuwa mi się jeden, to już chyba niemożliwe spotkać kogoś na dłużej, do życia.
Zaczynam się z tym powoli godzić, że czekają mnie jedynie przelotne znajomości, albo bycie samej do końca mych dni
I tu pytanie, czy faktycznie jest tak trudno w pewnym wieku, czy to jednak ja te trudności piętrzę? Czy to wymagania, które podobno z wiekiem rosną? Czy może ja jednak podświadomie nie chcę związku, mimo, iż deklaruję taką chęć?
Chętnie podyskutuję na ten temat, jeśli nie jest już za bardzo „zmęczony”

Bywa. Związki, czyli jak potocznie rozumiemy romantyczno-seksualną relację damsko-męską, są dość nietrwałym oraz nienaturalnym tworem. Śmiem twierdzić, że bardziej niestabilne niż niektóre promieniotwórcze. Ba, nawet naturalny uran jest bardziej stabilny, niż ludzkie związki.
Jeśli bardzo ale to bardzo musisz poznać odpowiedź na to pytanie - choć kieruję się zasadą: nie zadawaj pytań, na których odpowiedzi nie chcesz usłyszeć - dlaczego tak jest, odpowiem Ci tylko tyle, że dokładnie tak wygląda dobór partnerski oraz wiązki. Po trzydziestym roku życia, zarówno kobiety i mężczyźni, przestają udawać. Udawać, że im się chcę, że flirt cokolwiek znaczy, że ta "gra" ma sens. Przywdziewają maski, mające na celu oszukać drugą osobę, choć doskonale wiedzą, że wraz z wiekiem drugiej osoby, ta jest równie doświadczona co oszukująca.
Nie wiem jak jest z Twoim angielskim, ale obejrzyj ten film https://www.youtube.com/watch?v=iq2RKTwyZg8 gdzie zostanie Ci to bardzo ładnie oraz przejrzyście rozrysowane. Inną oraz cenną lekcją z filmów autora polecanego wcześniej filmu, którą wyciągnąłem oraz przyswoiłem jest odmienność w tzw. romantycznym okienku.

Widzisz, wy kobiety owo okno macie skonstruowane na zasadzie samonapędzającego się koła, mające w sobie mechanizm tożsamy z mitycznym feniksem. Możliwe, że jakoś wiąże się to z waszym cyklem menstruacyjnym, gdzie bądź co bądź, co miesiąc powtarza się proces narodzin oraz obumarcia komórki (ale jest to tylko przypuszczenie). Objawia się to w ten sposób, że poznajecie mężczyznę - wasza relacja nabiera tempa, powstają więzi i intymność, by w końcu narodził się związek. Jak zaznaczyłem wyżej, związki są niestabilne i z góry skazane na szybką śmierć, toteż relacja się rozpada. Wy niemal usychacie z powodu negatywnych emocji, przeżywacie to na swój sposób i przepracowujecie pod kątem psychologicznym, by w którymś momencie niemal jak feniks wstać z nowymi siłami, na nowy związek. Zauważam to na codzień, u moich bliskich, koleżanek, byłych. To fascynujące jak działa ten mechanizm.

U mężczyzn? Cóż, u nas nie jest tak kolorowo. Przypomina to pory roku. Jest wiosna, lato, jesień oraz zima w oknie romantycznym mężczyzny, w ciągu jego życia. Pory te oddzielone są od siebie pewnymi granicami wiekowymi. Wiosna trwa od narodzin od mniej więcej szesnastego roku życia, gdzie pewne siły budzą się w mężczyźnie. Gdy nadchodzi lato, mężczyzna jest u szczytu swoich sił i jeśli dobrze pamiętam, to jest - alegorycznie - palącym letnim Słońcem w wieku swoich dwudziestych trzecich urodzin. Cała sielanka trwa do jesieni, która zaczyna się z trzydziestym rokiem życia i trwa do pięćdziesiątego, gdy mężczyzna wkracza w zimę. Zauważcie, że kobieta po pięćdziesiątce jest gotowa do romantycznych uniesień tak samo, jak gdy miała trzydzieści lat - jak napisałem, jest to cykl, a nie linia prosta.

Droga autorko, sęk w tym, że mężczyźni w Twoim oraz moim wieku są jesieni swojego życia. Nie uświadczysz już romantycznych przeżyć, uniesień, przyśpieszonego bicia serca i całego tego koktajlu hormonalnego. To domena młodych kobiet, daleko za Tobą. Jeśli chcesz czegoś podobnego, to umawiaj się z młodszymi, ale nie masz gwarancji, że na Ciebie spojrzą. Nie na osobę na potencjalną partnerkę, ale raczej jednorazową przygodę czy też kilkurazową, bo jaki młody pistolet nie chcę przeszkolić się na doświadczonej pani? Każdy! Jest takie obcesowe powiedzenie propos tego zjawiska i kto na kim się "ćwiczy", myślę, że je znasz. Oczywiście, kobiety podniosą larum, bo dlaczego mężczyźni w przedziale 30 do 45 roku życia nie są już tak.. żywi? Romantyczni? Są zblazowani? Pewnie są gorzcy, bo jakaś ich zraniła i dlatego tak się zachowują. Drogie panie, wytłumaczę to w taki sposób:

Kobiety chcą założyć rodzinę i mieć dzieci, co wiąże się z pozyskaniem pewnych unikalnych doświadczeń oraz umiejętności, ale z chwilą gdy to dziecko się urodziło, następuje jego wychowanie i powiedzmy, że potomek nie jest już niemowlakiem, a wchodzi w wiek szkolny, następuje przekroczenie pewnego punktu w życiu. Swoistego kamienia milowego. Ruszyły do kolejnego punktu, nie chcą już kolejnego dziecka, bo doskonale pamiętają jak dużym wysiłkiem okupiły to doświadczenie i chcą ruszyć dalej, do innych rzeczy. To alegoria do tego, co czują mężczyźni w jesieni swojego życia. Tak jest to najprościej wytłumaczyć. Byli już tam, przeżyli swoje i nie chcą tego od nowa, odgrzewanego kotleta. Są wdzięczni, że mogli przeżyć doświadczenie zwane ogólnie "związkiem" ale nie mają zamiaru tego powtarzać. Nie możecie mieć im tego za złe. Tak to się odbywa.

Imperare sibi maximum imperium est

557

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Dlatego lepiej szukać miłości a nie związków. 
Jeśli wyjdzie z tego związek to powinno to być naturalne, nieokupione żadnymi wątpliwościami czy warto razem żyć.
Jesień jest piękna bo wtedy się zbiera owoce. .
A zima czy u kobiety czy u mężczyzny to już raczej późną starość gdy niczego nowego się człowiekowi nie chce.
Może niektórzy mają wcześniej.
Nie rozumiem czemu sprowadzasz poszukiwanie romantyzmu tylko do seksu?.
Nie wiem ile masz lat sądząc że mężczyzna po 50 nie ma już nic do zaoferowania kobiecie, a kobiety ciągle oczekują tylko adoracji jak nastolatki. Przecież po 50 wcale nie chcemy się rozmnażać i też nie oczekujemy że partner będzie się na nas parę razy dziennie rzucał jak wtedy gdy miał 20 lat smile
Może na początku nowej znajomości nawet w dojrzałym wieku kobiety pokazują więcej emocji, ale czy to żle?.
Jak taki dobry z chemii jesteś to powinnaś wiedzieć że dla większości relacji katalizatorem jest skok temperatury.
Nie zgadzam się że związki są nietrwale.
Po prostu ludzie niepasujacy do siebie wchodzą w przypadkowe relacje na siłę  że strachu przed samotnością  i to się szybko rozpada. Takie wiązania walencyjne.jak ludzi naprawdę coś łączy to od byle czego się to nie rozpada. W każdym wieku.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

558 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-11-02 00:30:27)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Mikry Mike napisał/a:

Bywa. Związki, czyli jak potocznie rozumiemy romantyczno-seksualną relację damsko-męską, są dość nietrwałym oraz nienaturalnym tworem. Śmiem twierdzić, że bardziej niestabilne niż niektóre promieniotwórcze. Ba, nawet naturalny uran jest bardziej stabilny, niż ludzkie związki.
Jeśli bardzo ale to bardzo musisz poznać odpowiedź na to pytanie - choć kieruję się zasadą: nie zadawaj pytań, na których odpowiedzi nie chcesz usłyszeć - dlaczego tak jest, odpowiem Ci tylko tyle, że dokładnie tak wygląda dobór partnerski oraz wiązki. Po trzydziestym roku życia, zarówno kobiety i mężczyźni, przestają udawać. Udawać, że im się chcę, że flirt cokolwiek znaczy, że ta "gra" ma sens. Przywdziewają maski, mające na celu oszukać drugą osobę, choć doskonale wiedzą, że wraz z wiekiem drugiej osoby, ta jest równie doświadczona co oszukująca.
Nie wiem jak jest z Twoim angielskim, ale obejrzyj ten film https://www.youtube.com/watch?v=iq2RKTwyZg8 gdzie zostanie Ci to bardzo ładnie oraz przejrzyście rozrysowane. Inną oraz cenną lekcją z filmów autora polecanego wcześniej filmu, którą wyciągnąłem oraz przyswoiłem jest odmienność w tzw. romantycznym okienku.

Widzisz, wy kobiety owo okno macie skonstruowane na zasadzie samonapędzającego się koła, mające w sobie mechanizm tożsamy z mitycznym feniksem. Możliwe, że jakoś wiąże się to z waszym cyklem menstruacyjnym, gdzie bądź co bądź, co miesiąc powtarza się proces narodzin oraz obumarcia komórki (ale jest to tylko przypuszczenie). Objawia się to w ten sposób, że poznajecie mężczyznę - wasza relacja nabiera tempa, powstają więzi i intymność, by w końcu narodził się związek. Jak zaznaczyłem wyżej, związki są niestabilne i z góry skazane na szybką śmierć, toteż relacja się rozpada. Wy niemal usychacie z powodu negatywnych emocji, przeżywacie to na swój sposób i przepracowujecie pod kątem psychologicznym, by w którymś momencie niemal jak feniks wstać z nowymi siłami, na nowy związek. Zauważam to na codzień, u moich bliskich, koleżanek, byłych. To fascynujące jak działa ten mechanizm.

U mężczyzn? Cóż, u nas nie jest tak kolorowo. Przypomina to pory roku. Jest wiosna, lato, jesień oraz zima w oknie romantycznym mężczyzny, w ciągu jego życia. Pory te oddzielone są od siebie pewnymi granicami wiekowymi. Wiosna trwa od narodzin od mniej więcej szesnastego roku życia, gdzie pewne siły budzą się w mężczyźnie. Gdy nadchodzi lato, mężczyzna jest u szczytu swoich sił i jeśli dobrze pamiętam, to jest - alegorycznie - palącym letnim Słońcem w wieku swoich dwudziestych trzecich urodzin. Cała sielanka trwa do jesieni, która zaczyna się z trzydziestym rokiem życia i trwa do pięćdziesiątego, gdy mężczyzna wkracza w zimę. Zauważcie, że kobieta po pięćdziesiątce jest gotowa do romantycznych uniesień tak samo, jak gdy miała trzydzieści lat - jak napisałem, jest to cykl, a nie linia prosta.

Droga autorko, sęk w tym, że mężczyźni w Twoim oraz moim wieku są jesieni swojego życia. Nie uświadczysz już romantycznych przeżyć, uniesień, przyśpieszonego bicia serca i całego tego koktajlu hormonalnego. To domena młodych kobiet, daleko za Tobą. Jeśli chcesz czegoś podobnego, to umawiaj się z młodszymi, ale nie masz gwarancji, że na Ciebie spojrzą. Nie na osobę na potencjalną partnerkę, ale raczej jednorazową przygodę czy też kilkurazową, bo jaki młody pistolet nie chcę przeszkolić się na doświadczonej pani? Każdy! Jest takie obcesowe powiedzenie propos tego zjawiska i kto na kim się "ćwiczy", myślę, że je znasz. Oczywiście, kobiety podniosą larum, bo dlaczego mężczyźni w przedziale 30 do 45 roku życia nie są już tak.. żywi? Romantyczni? Są zblazowani? Pewnie są gorzcy, bo jakaś ich zraniła i dlatego tak się zachowują. Drogie panie, wytłumaczę to w taki sposób:

Kobiety chcą założyć rodzinę i mieć dzieci, co wiąże się z pozyskaniem pewnych unikalnych doświadczeń oraz umiejętności, ale z chwilą gdy to dziecko się urodziło, następuje jego wychowanie i powiedzmy, że potomek nie jest już niemowlakiem, a wchodzi w wiek szkolny, następuje przekroczenie pewnego punktu w życiu. Swoistego kamienia milowego. Ruszyły do kolejnego punktu, nie chcą już kolejnego dziecka, bo doskonale pamiętają jak dużym wysiłkiem okupiły to doświadczenie i chcą ruszyć dalej, do innych rzeczy. To alegoria do tego, co czują mężczyźni w jesieni swojego życia. Tak jest to najprościej wytłumaczyć. Byli już tam, przeżyli swoje i nie chcą tego od nowa, odgrzewanego kotleta. Są wdzięczni, że mogli przeżyć doświadczenie zwane ogólnie "związkiem" ale nie mają zamiaru tego powtarzać. Nie możecie mieć im tego za złe. Tak to się odbywa.

No cóż, trudno nie zgodzić się z tym tokiem rozumowania, na swój sposób jest logiczny smile jednak dosyć mocno uogólniony i uproszczony.

Tylko co z mężczyznami, którzy po jednym, drugim związku wchodzą w kolejny, nie w smak im przygody i przelotny sex. Tworzą kolejne związki, mając dzieci lub nie i powtarzając ten mozolny schemat.
A co z kobietami, które chcą mieć kolejne dzieci i to z kolejnym partnerem, mimo iż widzą jak ten schemat wygląda, jednak dobrze się w nim odnajdują.

I trochę ten wiek nad wyraz naciągnięty, bo cięzko nazwać mężczyznę w wieku lat 30 w jesieni swojego życia, jak on dopiero zaczyna myśleć o założeniu rodziny.

Nigdy nie byłam romantyczką, i nadal jestem bardziej praktyczna, więc tutaj też do schematu nie pasuję. Trafiałam na mężczyzn, którzy bywali większymi romantykami ode mnie i to oni przeżywali mocniej te uniesienia o których piszesz, a byli już mocno po 30 lub przed 40.

Podsumowując, zgodnie z teorią o której piszesz, będziemy mieć niedługo społeczeństwo singli, którzy będą wykorzystywać siebie nawzajem do zaspokojenia potrzeb np. sexualnych, biegających po psychologach i zastanawiających się nad sensem zycia, którzy nie umieją zbudować bliskości z drugim człowiekiem.

Edit: Ela ma rację, miłość w żadnym wieku się nie wyklucza i mężczyzna i kobieta mogą się zakochać i dążyć do tego aby coś dalej tworzyć.

I tak mi się jeszcze jedna historia przypomniała, o dużo młodszym panu, który to "ćwiczyć" chciał na mnie swoje umiejętności, tak się chłopak na tym ćwiczeniu zafiksował, a że był w lecie swojego życia i emocje w nim buzowały chciał ze mną stworzyć ten przysłowiowy związek, ciężko mi było mu wytłumaczyć, ze to się nie uda, a tłumaczyłam dosyć długo.

559

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Przede wszystkim, alegoria pór roku nie odnosi się od wieku fizycznego, drogie panie, tylko do okienka romantycznego. Sfery relacyjnej człowieka. Wtedy, to wszystko ma sens i trzydziestolatek jest w jesieni. Doskonale wiem, że o jesieni życia mówi się w kontekście innego przedziału wiekowego, stąd może być to mylące. Nie wytłumaczyłem dostatecznie, stąd taki błąd w zrozumieniu. Pardons.

Elu, nie ma czegoś takiego jak "pasowanie do siebie". To implikuje, że ludzie są sobie pisani i istnieją jakieś idealne dopasowania, co jest wierutną bzdurą powtarzaną od wielu lat. Na tym micie przejechało się wielu ludzi, wielu też wierzy w tą bajkę do dnia dzisiejszego. Nie ma magicznych połączeń, nie ma dopasowania dusz. Prawda jest taka, że w życiu stworzysz lepsze lub gorsze relacje, kropka. Nie ważne czy będą to relacje koleżeńskie, biznesowe, zawodowe czy relacyjne skoro ten temat poruszamy, zawsze będzie to dość rozmyte spektrum, z różnymi wahaniami. Nigdy nie będzie to stan reprezentowany przez dwie skrajne opcje: pasują albo nie, niemal binarnie czyli zero-jedynkowo. Rzeczywistość nie jest binarna, choć takie percypowanie otaczającego nas środowiska jest ułatwieniem (podobnie jak stereotypy).
Ponownie dopowiem, by rozjaśnić. Ja postrzegam to tylko i wyłącznie z perspektywy psychologicznej oraz biologicznej, nigdy "romantycznej". Te dwa dyktaty ukazują bezsens ludzkich relacji, które w gruncie rzeczy służą procesowi reprodukcji. Biologia ma w poważaniu ludzkie szczęście, jest wręcz nastawiona przeciw nam. Samiec z dobrymi genami ma spłodzić potomstwo z kobietą o dobrych genach, by nasz gatunek trwał. Wszystko co jest potem, jest ludzką projekcją na szarą rzeczywistość oraz konstruktami psychologicznymi, mającymi ochronić kruchą ludzką psychikę. W tym kontekście twierdzę, że związki są nietrwałe. Ludzie nie są predysponowani do takich form relacji o jakich mówimy i marzymy. Ludzie nie są predysponowani do monogamii, gdyż jest to tylko domyślna opcja, która w swoim założeniu zmyślne służy do trzymania ludzi w ryzach. Nasza cywilizacja rozpadałaby się do poziomu plemiennego, gdyby nie monogamia, bo najsilniejsi mieliby największy dostęp. W monogamii obiecuje się model tzw. sprawiedliwy, co pozwala ludziom odejść od zwierzęcych popędów i skupić się na dobru ogółu. Taka sprytna sztuczka.


Wracając do autorki:

Poruszanie się schematami jest wygodną metodą na przeżycie swojego czasu. Implikuje wyłącznie wyższych funkcji myślowych - jak ja lubię to nazywać - które przeszkadzają jednostce w osiągnięciu szczęście. Żadna jednostka świadoma siebie, swojego miejsca w rzeczywistości oraz samej rzeczywistości, nie jest szczęśliwa. To ludzie posiadający ogrom pytań, kierujący się ku nihilizmowi, często popadający w depresję. Nie ma się czemu dziwić, gdyż zadają bardzo zasadne pytania o sens ludzkiej egzystencji. Odpowiedź na to pytanie nie jest przyjemna, podobnie jak wniosek płynący z takiego toku rozumowania, zaufaj mi.
Przez swoje krótkie życie zauważyłem, że animalistyczne podejście w którym wypełniasz Naczelny Imperatyw Numer Jeden czyli Przetrwać, sprawia, że być może upodobniamy się do braci mniejszych czyt. zwierząt, ale stajemy się.. szczęśliwsi. To wszystko przez nieświadomość. Błogosławieństwem jest ignorancja, w niej bowiem znajdziesz szczęście. Osoby o których piszesz, kobieta i mężczyzna z Twojego przykładu, reprezentują taki właśnie tryb egzystowania. Nie zrozumcie mnie źle - w tym szaleństwie jest metoda. I jest to sposób na wiedzenie bezproblemowego (do czasu) życia.

Co do młodzika - proszę Cię, to prawo młodości. Mylić chuć z innymi uczuciami. Ty tego nie robiłaś w przeszłości? Robiłaś. Ja również.
Mamy prawo do popełniania błędów.

Na koniec:

Podsumowując, zgodnie z teorią o której piszesz, będziemy mieć niedługo społeczeństwo singli, którzy będą wykorzystywać siebie nawzajem do zaspokojenia potrzeb np. sexualnych, biegających po psychologach i zastanawiających się nad sensem zycia, którzy nie umieją zbudować bliskości z drugim człowiekiem.

Droga autorko, nie wiem gdzie byłaś przez ostatnią dekadę, ale chyba przespałaś kilka wydarzeń. My już mamy takie społeczeństwo. Od kilku ładnych lat.
Nie są to moje czarne scenariusze, a opis rzeczywistości którą widzę. To kwestia wyjścia z pewnej bańki informacyjno-egzystencjonalnej i spojrzeniu poza filtry własnego ego.
Nowoczesne społeczeństwo tak właśnie wygląda, trawią go właśnie takie choroby i trafnie je opisałaś. W zasadzie, opisałaś czarny scenariusz, który istniał w Twoim umyśle. Niestety, okazuje się być prawdą.

Imperare sibi maximum imperium est

560 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-11-02 12:55:02)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Pewnie jest zjawisko zimy  w chęci tworzenia relacji.Nawet je znam smile Tylko skoro sam mówisz że nie jest powiązane z wiekiem to u autorki nie ma zimy więc może spotka kogoś komu jeszcze wszystko nie zamarzło:) wiec bez czarnowidztwa.
Natomiast jeśli wielu Panów na portalach randkowych ma jesień czy zimę w portkach i w sercu to po co piszą że zmierzają do związku? By wyłudzić seks? To słabo o takim facecie świadczy.
To już lepszy mlokos przynajmniej szczery w swoich pomylkach.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

561

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Pewnie jest zjawisko zimy  w chęci tworzenia relacji.Nawet je znam smile Tylko skoro sam mówisz że nie jest powiązane z wiekiem to u autorki nie ma zimy więc może spotka kogoś komu jeszcze wszystko nie zamarzło:) wiec bez czarnowidztwa.
Natomiast jeśli wielu Panów na portalach randkowych ma jesień czy zimę w portkach i w sercu to po co piszą że zmierzają do związku? By wyłudzić seks? To słabo o takim facecie świadczy.
To już lepszy mlokos przynajmniej szczery w swoich pomylkach.

Elu, kolega Mikry Mike lubi wysnuwać górnolotne psychologiczne teorie, nawet wątek tutaj założył, że chętnie pomoże i zapozna się z historiami damsko-męskimi, bo w tej kwestii specem jest. Z tego co się zorientowałam, doświadczenia związkowego dużo nie było - bodajże jeden w 30 letnim zyciu i nieudane próby tworzenia seksualnych relacji.
Rozumiem zatem, ze te wszystkie wysnuwane wnioski są z youtub'owych odkryć.

562

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ale upraszam o uważne czytanie, a nie po łebkach. Doskonale wiem, że w obronie waszego ego oraz wyznawanych wartości, często pomijacie pewne fragmenty i wybieracie sobie te, które można nagiąć pod hipotezę, ale tak się nie powinno robić. W przeciwieństwie do was, czytam wasze całe wypowiedzi. Bardzo źle to o was świadczy.

Elu, jeszcze raz. Metafora pór roku odnosi się tylko i wyłącznie do mężczyzn. U kobiet wygląda to jak cykl, przez co wpasowuje się w dążenia oraz narrację autorki. Wszystkie elementy puzzli są na swoim miejscu, proszę o spokój.

Natomiast jeśli wielu Panów na portalach randkowych ma jesień czy zimę w portkach i w sercu to po co piszą że zmierzają do związku? By wyłudzić seks? To słabo o takim facecie świadczy.
To już lepszy mlokos przynajmniej szczery w swoich pomylkach

Chwila, pozostańmy przy kwestii relacyjnych w sensie holistycznym, nie wdając się w analizę poszczególnych elementów związku, dobrze? Odsuńmy na bok co i kto ma w "portkach", bo to kwestia indywidualna. Podobnie jak zamiary jednostek i ich motywacja. Musiałabyś posiadać umiejętność telepatii by wysondować zamiary drugiej osoby, albo mieć bezpośrednie połączenie pomiędzy swoim mózgiem, a mózgiem drugiej osoby. Na tym polegają relacje, zwłaszcza w pierwszych momentach - to kwestia testowania oraz poznawania. Obie strony inwestują, bez gwarancji natychmiastowego zysku, właściwie bez jakichkolwiek gwarancji. Już pominę to, że ludzie percypują rzeczywistość subiektywnie i każdorazowe powiedzenie o "obiektywnej ocenie" jest kłamstwem, na które pozwalamy, chociaż należałoby od tego zacząć. Ograniczenie w poznawaniu drugiej osoby wynika z tego, że jedyne co znasz - nawet po kilku latach - to Twoja percepcja drugiej osoby. Nigdy nie poznasz jej w pełni, nawet w procencie, bo na granicy stoi subiektywizm ludzkiej percepcji. Masz dwie osoby, które są pełne ogromu filtrów złożonych w doświadczeń, umiejętności, uprzedzeń, przekonań, skaz, zaburzeń, wiedzy oraz wyobrażeń. Rzeczywistość odbierasz poprzez zmysły, owszem, ale dalsze informacje są filtrowane przez te.. cóż, filtry. Jak dwie osoby, o takich barierach, mogą mówić, że coś jest obiektywne? Nie mogą. Właściwie, nie ma obiektywnej prawdy.


Autorko, moje "górnolotne" teorie, nie są czymś wyssanym z palca, tylko kwestią psychologi behawioralnej, ewolucyjnej oraz biologii. Antagonizacja czyli skrajana forma redukcji dysonansu poznawczego, który wzbudziłem w Tobie moimi odpowiedziami, nie zaprowadzi nas do niczego. Jedyne co, to zbłaźnisz się finalnie uznając, że coś ze mną nie tak/jestem postrzelony itd., bo zabunkrujesz się w formie swoich przekonań, bez próby wyjścia poza ramy swojego ciasnego ego i zrozumienia innych perspektyw. Rozumiem, poruszanie się po znanych schematach myślowych jest bezpieczne, nikogo nie demonizuję. Raz na jakiś czas możesz wyjść spoza swojej bańki i poznać szersze spektrum. To bardzo otwiera oczy, serio.
Podobnie jak niskich lotów są argumenty ad personam, świadczące o tym, że zapiekła Cię ta część ciała gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Inaczej nie umiem wytłumaczyć tego nagłego skoku agresji, gdyż ja wobec Ciebie jestem neutralny. Próbuje Ci, jako rozumnemu człowiekowi, wyjaśnić oraz opisać pewne elementy rzeczywistości, bez uprzedzeń czy animozji.

Swój kobiecy solipsyzm możesz schować do kieszeni, bo nie mam dwudziestu lat by nabrać się na tą starą sztuczkę pt. skoro mi się nie przydarzyło, to znaczy, że nie istnieje - a tym zdaniem można opisać kobiecy solipsyzm, który próbujesz prezentować. Jeśli czegoś Ty nie przeżyłaś, a druga osoba czerpie swoją wiedzę z różnych źródeł, to jest od razu gorsza. Zabawne, że musiałaś się uczepić jednego elementu, który jest nieistotny dla całej dyskusji, a jest nim jeden materiał wideo na YouTube. Kabaret pierwszej klasy, ale to też przerabiałem. Kobiety lubią uczepić się nieistotnego szczegółu w dyskusji by rozdmuchać go do rozmiarów globalnego problemu, zrobić w okół niego dramat oraz zbudować swoją narrację, by sprowadzić dyskutanta do niskiego poziomu. Przykro mi, ale nie tędy droga. Rozmawiamy jak ludzie, na poziomie - co ja oraz koleżanka Ela uskuteczniamy - albo zaczynają się jakieś szczeniackie przytyki i ironizowanie.
Jesteś dużą dziewczynką, figure it out by yourself jak mawiają Anglosasi.

Imperare sibi maximum imperium est

563

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

To Ty czytasz po łebkach.
PIsalysmy że  znamy  wielu rówieśników  co wchodza że związki w związek wielu mężczyzn boi się samotności bardziej niż kobiety.
Poza tym mam taka teorię że jak ktoś  nie potrafi zawrzeć konkluzji w około 3 zdaniach to ma niewiele do powiedzenia smile
Więc jak jest konkluzja to możesz ją wygłosić bo lejesz wodę.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

564 Ostatnio edytowany przez Mikry Mike (2021-11-02 18:39:13)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

To Ty czytasz po łebkach.
PIsalysmy że  znamy  wielu rówieśników  co wchodza że związki w związek wielu mężczyzn boi się samotności bardziej niż kobiety.
Poza tym mam taka teorię że jak ktoś  nie potrafi zawrzeć konkluzji w około 3 zdaniach to ma niewiele do powiedzenia smile
Więc jak jest konkluzja to możesz ją wygłosić bo lejesz wodę.


Przeredaguj proszę jeśli możesz swoją wypowiedź, używając przecinków, bo chcę odpowiedzieć w pełni na Twój post, ale boje się, że źle zrozumiem i w konsekwencji równie źle odpowiem.
Natomiast ja mam hipotezę, bo teorie są pokryte badaniami i udowodnione, a nie personalnym przekonaniem bazującym na widzi-mi-się, że ludzie potrafiący zbudować zdania wielokrotnie złożone, mają coś do przekazania.

Imperare sibi maximum imperium est

565

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

A co konkretnie chcesz przekazać autorce i wnieść w ten wątek? Kobieta założyła wątek, żeby porozmawiać na swój temat i dostać wsparcie.
A Ty tylko o swoich teoriach, zgrywasz eksperta i się wywyższasz.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

566

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
aniuu1 napisał/a:

A co konkretnie chcesz przekazać autorce i wnieść w ten wątek? Kobieta założyła wątek, żeby porozmawiać na swój temat i dostać wsparcie.
A Ty tylko o swoich teoriach, zgrywasz eksperta i się wywyższasz.


Och, to znowu Ty, która wiecznie szuka kłopotu u wszystkich. Przyszłaś kręcić kolejną aferę czy wnieść coś do dyskusji?
Może nie zauważyłaś, ale rozmawiam normalnie. Nie ja zacząłem wplatać argumenty ad personam, bo staram się odpowiadać na bieżąco oraz bez uprzedzeń do autorki. Zadaje pytanie, otrzymuje odpowiedź - bardzo prosty mechanizm.

Imperare sibi maximum imperium est

567

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Pal sześć moje przecinki: nie rozumiem konkluzji z Twoich długich postów.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

568 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-11-02 21:33:34)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Mikry Mike napisał/a:
aniuu1 napisał/a:

A co konkretnie chcesz przekazać autorce i wnieść w ten wątek? Kobieta założyła wątek, żeby porozmawiać na swój temat i dostać wsparcie.
A Ty tylko o swoich teoriach, zgrywasz eksperta i się wywyższasz.


Och, to znowu Ty, która wiecznie szuka kłopotu u wszystkich. Przyszłaś kręcić kolejną aferę czy wnieść coś do dyskusji?
Może nie zauważyłaś, ale rozmawiam normalnie. Nie ja zacząłem wplatać argumenty ad personam, bo staram się odpowiadać na bieżąco oraz bez uprzedzeń do autorki. Zadaje pytanie, otrzymuje odpowiedź - bardzo prosty mechanizm.

Zauważyłam, że wątek emocjonuje pewną część męskich bywalców tego forum. Zupełnie nie wiem dlaczego.
Mikry Mike, nie będę z Tobą dyskutować, odpowiadać Ci na pytania bo Cię po prostu, najzwyczajniej w świecie nie rozumiem smile Nie wiem jaki jest cel tych teorii, hipotez czy czego tam, Aniuu zadała Ci konkretne pytanie.
Cenię sobie wypowiedzi osób tutaj, osób, które mają doświadczenia życiowe (takich jest większość), a nie pseudo psychologów (sorry ale na takiego się kreujesz). Mam dostęp do internetu, książek, opracowań itp.  i jak będę chciała poczytać to to zrobię, przyszłam tu podyskutować z praktykami a nie z teoretykami.

P.S. nie życzę sobie abyś kogokolwiek przeganiał z mojego wątku.

569

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Wybacz, ale to, że miałem jeden oficjalny związek nie czyni mnie wykluczonym z dyskusji. Od czasu zakończenia do dnia dzisiejszego, miałem różne przygody, z różnym skutkiem.
Ciągle poznaje ludzi i się ich uczę, obserwując oraz sprawdzając moją wiedzę w praktyce. Skoro masz dostęp do opracowań, to doskonale wiesz, ze psychologia behawioralna i ewolucyjna w dość ciekawy sposób opisują ludzką psychikę, a biologia wyraźnie pokazuje kim jesteśmy. Zwierzętami. Dotyczą nas te same prawa, co innych zwierząt.

Nie wiem dlaczego nagle włączyła Ci się agresja po mojej drugiej odpowiedzi. Poczułaś się urażona? Któryś fragment dotknął Cię personalnie, mimo, że w założeniach tak nie było?

Imperare sibi maximum imperium est

570 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-11-03 00:43:18)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Mikry Mike napisał/a:

Przeredaguj proszę jeśli możesz swoją wypowiedź, używając przecinków, bo chcę odpowiedzieć w pełni na Twój post, ale boje się, że źle zrozumiem i w konsekwencji równie źle odpowiem.

Aha... jaka uprzejma uszczypliwość. smile smile


... że ludzie potrafiący zbudować zdania wielokrotnie złożone, mają coś do przekazania.

A ludzie używający skomplikowanych słów jeszcze więcej?



kobietapo40 napisał/a:

... nie będę z Tobą dyskutować, ...  najzwyczajniej w świecie nie rozumiem smile

smile smile smile Nie jesteś jedyna, która nie rozumie tych "ścian tekstu", których MikyMike się podobno brzydzi...



Proszę pana, pewna kwoka
Traktowała świat z wysoka
I mówiła z przekonaniem:
"Grunt to dobre wychowanie!"
Zaprosiła raz więc gości,
By nauczyć ich grzeczności.
Pierwszy osioł wszedł, lecz przy tym
W progu garnek stłukł kopytem.
Kwoka wielki krzyk podniosła:
"Widział kto takiego osła?!"
Przyszła krowa. Tuż za progiem
Zbiła szybę lewym rogiem.
Kwoka gniewna i surowa
Zawołała: "A to krowa!"
Przyszła świnia prosto z błota.
Kwoka złości się i miota:
"Co też pani tu wyczynia?
Tak nabłocić! A to świnia!"
Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
Siąść cichutko w drugim rzędzie,
Grzęda pękła. Kwoka wściekła
Coś o łbie baranim rzekła
I dodała: "Próżne słowa,
Takich nikt już nie wychowa,
Trudno... Wszyscy się wynoście!"
No i poszli sobie goście.
Czy ta kwoka, proszę pana,
Była dobrze wychowana?

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

571

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Raczej prośba, dość kulturalna. Jeśli mam odpowiedzieć dobrze na pytanie, to chce je zrozumieć we właściwej formie, ale jest to niemożliwe przez sposób w jaki koleżanka napisała post.

Uwierz mi, moje posty są dość składne, zawierają interpunkcje i można je rozczytać. Ściana tekstu wygląda inaczej.

Imperare sibi maximum imperium est

572 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-11-03 10:32:22)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Przyznam Ci rację  jeśli z powodu przecinków mój post będzie można rozumieć na 2 sposoby.
Ale nie wydaje mi się.
Jeden przecinek można tam dać  albo kropkę. Przed "wielu mężczyzn".
Ale nie myślałam że ktoś zrozumie że piszę o męskich wielokątach. wink do głowy by mi to nie przyszło.
Bo to jedyna możliwość innej interpretacji.
Pewnie że mogłabym pisać  staranniej.
Staram się jednak nie gubic sensu.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

573

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

a jak już "pan niechciany" apropo_defacto się tak żywiołowo wypowiedział, to chętnie....no może to zbyt duże słowo, ale poczytam na temat:

"Kolezanka zle szuka po prostu." - czyli jak mam szukać? smile

"I nie ma co się obrażać, tylko zmienic metodologię" - jaka jest ta właściwa metodologia? smile


Jeśli szukasz miłości na portalach randkowych, to powodzenia...
ludzie piszą w tym temacie co możesz zrobić, ale trochę jakby nie docierało. Zainwestuj w jakieś hobby, sporty, realne życie. Ty chodzisz na skróty i efekty masz jakie masz. Szukasz w złym miejscu imho.

574

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:
kobietapo40 napisał/a:

a jak już "pan niechciany" apropo_defacto się tak żywiołowo wypowiedział, to chętnie....no może to zbyt duże słowo, ale poczytam na temat:

"Kolezanka zle szuka po prostu." - czyli jak mam szukać? smile

"I nie ma co się obrażać, tylko zmienic metodologię" - jaka jest ta właściwa metodologia? smile


Jeśli szukasz miłości na portalach randkowych, to powodzenia...
ludzie piszą w tym temacie co możesz zrobić, ale trochę jakby nie docierało. Zainwestuj w jakieś hobby, sporty, realne życie. Ty chodzisz na skróty i efekty masz jakie masz. Szukasz w złym miejscu imho.

Dla mnie to rada z d...y, panie mądry smile

Od 7-8 lat tańczę, to moja pasja, uprawiam również inne aktywności zależne od pór roku smile rower, rolki, łyżwy, narty, więc bywam w parkach, lasach, na lodowiskach i na stokach. Chodzę do kina, teatru, restauracji, pabów, na koncerty....jak jeszcze miałabym cos do tego dodać to mi doby zabraknie (jakbyś czytał mój wątek od początku to byś wyłapał te niuanse:) )

575

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

I przez te lata nie spotkałaś nikogo?

576

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:

I przez te lata nie spotkałaś nikogo?

zachęcam do lektury wątku w całości

577

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
apropo_defacto napisał/a:

Jeśli szukasz miłości na portalach randkowych, to powodzenia...

Ludzie teraz poznają się przez internet.


... jakieś hobby, sporty, realne życie.

Jeśli w trakcie uprawiania hobby, sportu, kultury ludzie się poznają, to dobrze. Jednak większość ludzi idzie tam nie po to, aby poznawać innych, ale w celu jaki jest w tytule aktywnośći -- na przykład na siłownię chodzą ćwiczyć a nie podrywać.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

578

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

To jest nie tyle radą z D.. y co odpowiednia dla 20 Max 30 latkow , gdzie wiele osób jeszcze jest mimo wszystko wolnych.
W naszym wieku większość jednak to osoby w związkach i takich spotkasz na tych aktywnosciach.

Tzn popieram dla ogólnego rozwoju towarzyskiego, ale chyba autorka nie ma tu problemu.
Nie wiem czy bym na takim portalu szukając stałego związku  nie napisała po prostu: poszukiwany MĄŻ  wink to jednak zrobi ostrą selekcję.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

579

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

poszukiwany MĄŻ  wink .

I kto to radzi smilesmile

"Cichociemny na paralotni" big_smile
Za każdym rogiem jest niebezpiecznie, lecz u mnie okay

580

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ale ona szuka właśnie kogoś  takiego.
A lovelasow wszelkich to zmrozi na 100 %
Czas jest cenny.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

581

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Ela210 napisał/a:

Poszukiwany MĄŻ... A lovelasow wszelkich to zmrozi na 100 %
Czas jest cenny.

Oj tak, tak... to na pewno lovelasów zmrozi skutecznie... żaden przez taką zaporę ani nosa nie pokaże smile smile

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

582 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-11-04 18:56:37)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

I co Ty na to, Kobietopo40. ?
Zrobisz eksperyment?  smile

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?
Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ze tak wtrace swoje 3 grosze.
Skoro z fajnymi chlopakami lipa na portalach, tyle aktywnosci cwiczysz/masz ze jestes poprostu chodzacym dynamitem z olbrzymia energia i pewnie szukasz bratniej duszy z podobna energia zyciowa.
Faktycznie bedzie ciezko znalesc Faceta ktory sprosta twoim oczekiwaniom, Wolne fajne chlopaki sprezynki po 40ce to rarytas i jak juz ktos tu ktos wspominal swoje przezyli i raczej do wieku 55-60 nastawia sie na przygody a nie na zime zycia, beda szukac kogos namietnie, zeby nie zostac samemu.
Mam w rodzinie fajna ciotke po smierci 1go meza ok 40stki po 3 latach zwiazala sie z bardzo fajnym facetem ale jakos mu sie umarlo ok 50tki, potem byl 2gi  tez nie dal rady. No i od 6lat jest z powiedzmy "Stefankiem 65+" ktory jako jedeny w calej ekipy nieswierzakow tryska wieksza energia zycia i humorem od samej ciotki - wroze im podroz do poznej starosci.

Moze kolezanka faktycznie zle szuka i powinna chodzic na bale emerytow, bale pozniej jesieni czy tam wczesnej zimy "okna romatycznego":)
- Na takim balu na dzien dobry rozwalasz system jestes najmlodsza i rozswietlasz sale.
- Zodyn nie  bedzie sie slinil i ciagnal do lozka to bedzie raczej ostatecznosc lub chec sprawdzenia sil u panow czy jeszcze daja rade.
- Spotkasz tam zapewne tylko facetow z pasjami
- Zawsze mozesz jakiemus panu cos pomoc przeczytac czy zrozumiec obsluga smartphona czy PC, no bedziesz sie czula potrzebna.
- Mozesz trafic bingo wraz z inwentarzem:)
- Nozesz trafic 60+ latka z silami witalnymi 30latka kto wie, kto nie szuka ten bladzi
- Trzeba zaakceptowa ich wiek i wydolnosc.

To nie sarkazm  ani zlosliwosc poprostu opcja "Black horse":)

584

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
edek z krainy kredek napisał/a:

Ze tak wtrace swoje 3 grosze.
Skoro z fajnymi chlopakami lipa na portalach, tyle aktywnosci cwiczysz/masz ze jestes poprostu chodzacym dynamitem z olbrzymia energia i pewnie szukasz bratniej duszy z podobna energia zyciowa.
Faktycznie bedzie ciezko znalesc Faceta ktory sprosta twoim oczekiwaniom, Wolne fajne chlopaki sprezynki po 40ce to rarytas i jak juz ktos tu ktos wspominal swoje przezyli i raczej do wieku 55-60 nastawia sie na przygody a nie na zime zycia, beda szukac kogos namietnie, zeby nie zostac samemu.
Mam w rodzinie fajna ciotke po smierci 1go meza ok 40stki po 3 latach zwiazala sie z bardzo fajnym facetem ale jakos mu sie umarlo ok 50tki, potem byl 2gi  tez nie dal rady. No i od 6lat jest z powiedzmy "Stefankiem 65+" ktory jako jedeny w calej ekipy nieswierzakow tryska wieksza energia zycia i humorem od samej ciotki - wroze im podroz do poznej starosci.

Moze kolezanka faktycznie zle szuka i powinna chodzic na bale emerytow, bale pozniej jesieni czy tam wczesnej zimy "okna romatycznego":)
- Na takim balu na dzien dobry rozwalasz system jestes najmlodsza i rozswietlasz sale.
- Zodyn nie  bedzie sie slinil i ciagnal do lozka to bedzie raczej ostatecznosc lub chec sprawdzenia sil u panow czy jeszcze daja rade.
- Spotkasz tam zapewne tylko facetow z pasjami
- Zawsze mozesz jakiemus panu cos pomoc przeczytac czy zrozumiec obsluga smartphona czy PC, no bedziesz sie czula potrzebna.
- Mozesz trafic bingo wraz z inwentarzem:)
- Nozesz trafic 60+ latka z silami witalnymi 30latka kto wie, kto nie szuka ten bladzi
- Trzeba zaakceptowa ich wiek i wydolnosc.

To nie sarkazm  ani zlosliwosc poprostu opcja "Black horse":)

No i Edek z krainy kredek - rozwaliles system! smile Twoj post jest taki..... zyciowy, a przyklady sa w prost z zycia wziete. Widac, ze jeszcze ktos pamieta zycie sprzed internetu. No bo jak sie tworzy wiez z drugim czlowiekiem, jak sobie wpadamy w oko, jak te romanse w pracy sie nawiazuja - tylko przez wspolne, powtarzalne dzialanie, ktore zblizaja, cos nas wtedy laczy. A tu sie wpadnie do sasiada pozyczyc wiertarke, albo aby przypilnowal kuriera. Albo kuzyn przyjechal i chce zobaczyc miasto, wiec sie doprasza znajomych i ktos sie tak poznaje wlasnie. Albo sie z kims widujemy w pracy czesto lub jest to nasz klient, jest impreza firmowa, albo w sklepie osiedlowym na siebie wciaz wpadamy, albo na wycieczce sie poznajemy, szukamy uslug jakis, na slubie, na pogrzebie nawet. Nie wiem kto wciaz pisze te bzdury, ze poznawanie online to taka super sprawa. Raptem od 10 lat jest wysyp tych aplikacji. Tam sie uzywa jednego zmyslu - wzroku, a w dodatku online mozemy byc kim chcemy. Serio, malo ma to wspolnego z uzciem wszystkich 7 zmyslow, cos zostaje odarte z czlowieczenstwa, i nie da sie tego odrobic. Jako zrodlo pozyskiwania nowych osob na spotkania - tylko tak mozna to traktowac powaznie. Wiec podoba mi sie ta porada Edka - ze moze nie tedy droga, i lepiej byc ksiezniczka na prowincji, niz rozpychac sie w szeregach online z podobna konkurencja i liczyc, ze zostanie sie miss stolicy. Poza tym autorko, co ty poza tym pisaniem w klawiature lub przesuwaniem palcem w lewo i w prawo robisz wieczorami/po pracy? Pytalam kiedys czy kreujsz sobie okolicznosci w zyciu, gdzie mozesz spotkac intresujacego cie mezczyzne, ale nie odpowiedzialas.

585 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-11-04 20:50:06)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

eee..pójście na łatwiznę z tym sanatorium miłosci w wieku 40 lat smile
Nie żebym twierdziła żew Panowie po 60 są do niczego, pewnie to kwestia indywidualna.
Poza tym tyle samotnych emerytek i kogo one znajdą ?

I 70 + obsługuja Pecety i smartfony bez trudu.
niedawno się dowiedziałam że kolega z pracy którego podejrzewałam o nieposiadanie 60 lat ma prawie 70. :0
I najwiecej konrtraktów w firmie, gdzie by odsługiwał- na kamiennych tablicach? big_smile

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

586

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Wiele znam par po 40-ce, które poznały się poprzez internet. Ta, o której wspomniałam powyżej - na sympatii. Oboje są po 50-ce. Wczoraj zgadałam się z koleżanką (
43 l), partner zaczepił ją na fb (prowadzi grupę turystyczną). Poznali się w marcu i wszystko zmierza ku zamieszkaniu razem. Bardzo jej kibicuję, super kobieta, a wcześniejsze jej związki to były totalne pomyłki.
Kolejna koleżanka zapoznała partnera na tinderze ( 40 lat, zwariowana, towarzyska, wielbicielka siłowni).
Net to tylko "punkt zaczepienia" przecież smile

587 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-11-04 21:31:14)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

dokładnie. to wielbienie starych sposobów poznawania sie i swtania sprowadziłoby się do tego ze w najbliższym towarzystwie miałabym do wyboru bawidamka którego żona już nie zniosła czy starego kawalera zdziczałego..z całym szacunkiem: za jakie grzechy? smile

Niech się ludzie poznają gdzie chcą- na mszy i na manifie, w lesie i w necie.

To tak jakby kiedyś ktos napisał że nie mozna sie poznawać w kolei żelaznej tylko w dorożce smile

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

588

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

W jednym z wykładów TedX pani prowadziła badania na portalu randkowym zagranicznym... założyła konto jako mężczyzna, rozmawiała z kobietami, a potem jako kobieta i rozmawiała z mężczyznami, przypadków było mnóstwo... i okazało się, że bardziej mężczyźni szukali związku i stabilizacji niż kobiety, które raczej przychodziły po romans, seks.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

589

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Elu z tym mężem to już grubo smile jeszcze faktycznie mi się trafi jegomość co mnie będzie zaciągnąć do ołtarza chciał smile
Mam wpisane, ze " poszukiwany jest facet do życia nie do bycia" Co niestety nie odstrasza "oszołomów'. Nawet dzisiaj przeczytałam wiadomość od jednego pana, że "jak facet nie jest pierdołą to będzie umiał ściągnąć z kobiety ubranie" - pierwsza wiadomość na powitanie smile

edek z krainy kredek - dancingi odpadają, nie chcę zabierać potencjalnych partnerow Paniom 50 i 60 + smile
Mam znajomego, dobiega do 50, opowiadał mi, ze kiedyś zdarzało mu się bywać na tego typu potańcówkach, podobno branie miał niesamowite smile

Pronome - odpowiedź na Twoje pytanie " Poza tym autorko, co ty poza tym pisaniem w klawiature lub przesuwaniem palcem w lewo i w prawo robisz wieczorami/po pracy?" jest kilka postów wyżej, a oprócz tam wymienionych aktywności, jestem normalną kobietą wychowujacą dziecko w wieku szkolnym, więc gotowanie obiadów, pomoc w nauce + do tego odwożenie na różne zajęcia jest codzienną normą smile a czasami po prostu siedzę wieczorem pod kocem z herbatą i czytam książkę lub oglądam filmy. Nie wiem, czy byłaś kiedyś na portalach randkowych, ale do Twej wiadomości nie siedzi się tam całymi dniami i nie klika w klawiaturę.

590

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

W ostatnim "Rolnik szuka żony" jest taka starsza pani, co zaprosiła 3 starszych panów. Ona szuka kogoś na stałe. Ale w ostatnim chyba odcinku mówiła, że na razie ona chce luźnego związku, koleżeństwa, aby się lepiej poznać. Prawdziwy związek się dopiero zbuduje lub nie.

Czytając "szukam MĘŻA" bałbym się, że po kilku randkach kobieta będzie chciała deklaracji, czy "ze sobą chodzimy", czy "nie chodzimy", czy "jesteśmy razem", czy "jesteśmy osobno". I musiałbym określić się, czy z tą obcą kobietą muszę być w jakiejś sformalizowanej już trochę relacji. Wiedziałbym również, że ona nie skupia się na seksie, i pewnie tego seksu nie chce prędko, a uważam, że dopiero po seksie można się pełniej poznać. Czyli ta droga lovelasów odstraszy na pewno... ale pewnie też panów, którzy szukają żony, ale nie chcą przechodzić przez pełny "lejek weryfikacji"... tylko spodobać się, mieć randki, spotkania, miły czas, seks, a potem się zobaczy.

Z drugiej strony mężczyźni mogą uważać, że jeśli kobieta delikatnie pisze "nie szukam przygody", "nie jestem tutaj tylko dla zabawy", "szukam kogoś na stałe", to "lovelasi" atakują, bo myślą, że brak kryterium "szukam męża" powoduje, że ona i tak się chce najpierw bawić.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

591

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Ja myślę, że te opisy nie mają większego znaczenia, bo klawiatura wszystko przyjmie, a rzeczywiste zamiary i tak " wyjdą w praniu". Co to za problem dla lovelasa kłamać jak z nut. Nawet by mu ta informacja ułatwiła podchody.

592 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-11-05 13:44:00)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Gary napisał/a:

Czytając "szukam MĘŻA" bałbym się, że po kilku randkach kobieta będzie chciała deklaracji, czy "ze sobą chodzimy", czy "nie chodzimy", czy "jesteśmy razem", czy "jesteśmy osobno". I musiałbym określić się, czy z tą obcą kobietą muszę być w jakiejś sformalizowanej już trochę relacji. Wiedziałbym również, że ona nie skupia się na seksie, i pewnie tego seksu nie chce prędko, a uważam, że dopiero po seksie można się pełniej poznać. Czyli ta droga lovelasów odstraszy na pewno... ale pewnie też panów, którzy szukają żony, ale nie chcą przechodzić przez pełny "lejek weryfikacji"... tylko spodobać się, mieć randki, spotkania, miły czas, seks, a potem się zobaczy.

Wydaje mi się, że tak to właśnie by wyglądało, odstraszyłabym lovelasów ale i panów, którzy chcą poznać kobietę a potem określić co chcą z nią tworzyć dalej.

I trochę z tym sexem też jest ciężki temat, bo właśnie, tak to może być odbierane - nie szukam przygód=nie chcę sexu, a to nie tak, ja chcę sexu, bo to nieodłączny element relacji, ale relacji, a nie jednorazowego bzykanka.

593

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

"nie szukam przygody", "nie jestem tutaj tylko dla zabawy", "szukam kogoś na stałe"

Nie warto takich rzeczy pisać. Ci, których przekaz ma odstraszyć nie przejmują się opisami, a fajnych to nie zachęci, raczej może odstraszyć ("o, ją tu chyba sporo nieprzyjemności spotkało, a może po prostu bojaźliwa")
Samemu trzeba odsiać wiadomości.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

594

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Czyli jak ktoś szuka poważnej relacji i widzi opis, że ktoś tez takiej szuka to go ma odstraszyć? No takich wniosków to się człek nie spodziewał. Świat stanął na głowie big_smile.

595 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-11-05 16:40:05)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Wiesz autorko, .próba nie strzelba.
Szaleństwem jest robić to samo i oczekiwać  odmiennych rezultatów. :)

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

596 Ostatnio edytowany przez kobietapo40 (2021-11-05 16:56:45)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
Chwilowy7 napisał/a:

Czyli jak ktoś szuka poważnej relacji i widzi opis, że ktoś tez takiej szuka to go ma odstraszyć? No takich wniosków to się człek nie spodziewał. Świat stanął na głowie big_smile.

Nie, to nie tak do końca, ja na samym początku nie miałam napisane nic co miało związek z infomacją czego szukam, tylko co ewentualnie lubię, jaka jestem. Po krótkim pobycie i otrzymywaniu dużej ilości jednoznacznych propozycji, wpisałam już czego nie chcę i co mnie nie interesuje, i widać po pewnych opisach, ze ludzie mają podobnie,  są już zmęczeni, sfrustrowani. Opisy te są naładowane emocjonalnie, np. panowie wymieniają listę jakich kobiet nie chcą stwierdzenia typu np. materialistka, księżniczka itp., widać od razu, że pan już swoje na tym portalu przeszedł, a co gorsza, może nad wyraz być uczulony na pewne zachowanie, wypowiedzi kobiet, które z tymi jego doświadczeniami mogą się kojarzyć. Co wcale nie musi oznaczać, że dana kobieta taka jest. Nie mówię tutaj o bezpośredniości, ale o pewnych niuansach.
Jeśli widzę taki obszerny opis na nie, to mnie zniechęca, to jest impuls, tak to działa. Jeśli pan napisze w drugą stronę, że szuka zony, to też ma duży wydźwięk.

Opisu, ze męża szukam nie ma, ale co mnie interesuje w znajomości już tak.

597

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości
kobietapo40 napisał/a:

... panowie wymieniają listę jakich kobiet nie chcą stwierdzenia typu np. materialistka, księżniczka itp., widać od razu, że pan już swoje na tym portalu przeszedł,

Taki pan to raczej nadaje się do omijania szerokim łukiem. Negatywne emocje aż biją z tego... Frustrat, złośliwiec, oceniający, wredny, a nawet jak pokrzywdzony przez kobiety na portalu, to przecież zamiast płakać niech dalej szuka.

Negatywy "nie szukam przygód", "nie interesują mnie przelotne znajomości" to trochę zniechęcające, bo wyobrażam sobie, że pani będzie chciała poznawać się w dystansie, zero mówienia o seksie, czyli takie bieganie jak pies wokół jeża.

Może dałoby się to tak napisać, że nie odstrasza, a wykłada kawę na ławę... Biorąc pod uwagę, że otwartość czyni cuda, tooooo może tak:



Jestem kobietą 40+, miałam męża, mam dzieci, moje życie jest dobre, mam gdzie mieszkać, mam dobrą pracę, jestem w miarę szczęśliwa. Mężczyznom się podobam, przyjaciółki mówią, że dobrze wyglądam. Chciałabym poznać mężczyznę, z którym będę się mogła początkowo spotykać abyśmy miło spędzali czas, a kiedyś pewnie nawet ze sobą żyli, bo czuję się wieczorami, w weekendy i w wakacje samotna. Chcę z wartościowym mężczyzną spędzać szczęśliwe chwile w moim życiu.

Lubię seks, chcę seksu, bliskości, erotyki, bo to nieodłączny element relacji. Uważam, że dorośli ludzie mogą szybko iść do łóżka, jak się sobie podobają, jak siebie pożądają. Ale nie jestem tutaj aby mieć seks, bo mogę mieć seks w każdej chwili, i miałam dużo seksu. Szukam pana do stałej relacji, gdzie seks jest fundamentem bliskości, ale najbardziej mi zależy na bliskości duchowej, przyjaźni, może później miłości, bo spotykanie się na seks to tylko krótkie randki, a ja chcę mieć bliskiego mężczyznę. 

Dlatego jeśli nie masz czasu na spotkania po pracy, albo masz wolny jeden weekend raz na 4 miesiące, albo w ciągu tygodnia możesz wygospodarować tylko 3 godziny czasu, albo mieszkasz 5 godzin drogi ode mnie... to nie pisz do mnie, bo nie będziemy do siebie pasować.

Jeśli chcesz mnie poznać, to zamieńmy ze sobą kilka słów na portalu tutaj, a potem przyjedziesz abyśmy się krótko zobaczyli w realu -- pewnie będziesz musiał przyjechać tam gdzie powiem. Jak się sobie spodobamy, to po tym krótkim spotkaniu umówimy się na następne.


Myślę, że panowie, którzy szukają tego co w opisie się nie wystraszą. Lovelasi pomyślą, że szkoda czasu... A Ci co są nieogarnięci w życiu uciekną po pierwszym akapicie... a już na pewno po ostatnim, bo będą musieli zgiąć kruche ego, aby przyjechać tam gdzie kobieta wskaże...

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

598

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Porządnego "używanego" faceta tak samo ciężko namierzyć jak przyzwoity "używany" samochód. Niby tego tyle ale jak się dobrze przyjrzysz to....

599 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-11-05 18:31:20)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

No nic autorko. Watek w necie o pierdolach, tak samo te nic nieznaczace, sztuczne dyskusje na portalach z ktorych nic nie wynika, a w realu 0 okolicznosci na poznanie kogos dla nas interesujacego. Aha! Nie zapomnij skorzystac z porady kolegi i napisac w necie:

''Lubię seks, chcę seksu, bliskości, erotyki, bo to nieodłączny element relacji. Uważam, że dorośli ludzie mogą szybko iść do łóżka, jak się sobie podobają, jak siebie pożądają. Ale nie jestem tutaj aby mieć seks, bo mogę mieć seks w każdej chwili, i miałam dużo seksu. Szukam pana do stałej relacji, gdzie seks jest fundamentem bliskości, ale najbardziej mi zależy na bliskości duchowej, przyjaźni, może później miłości, bo spotykanie się na seks to tylko krótkie randki, a ja chcę mieć bliskiego mężczyznę''.  big_smile big_smile

600 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-11-05 18:45:14)

Odp: kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Gary! Goście z Twojego opisu zapamiętają tylko jedno zdanie: lubię seks. smile
Cześć pomyśli że to źle  bo będzie niewierna
Druga część zapyta kiedy się mogą spotkać w łóżku.
Idealizujesz swoich kolegów: )
Romantyk z Ciebie smile

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

Posty [ 541 do 600 z 632 ]

Strony Poprzednia 1 8 9 10 11 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kolejna kobieta po 40 szukająca miłości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021