Koleżanka z pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 301 z 301 ]

261

Odp: Koleżanka z pracy

Bagieni k  są różne kobiety,  ale my przestrzegam autora przed jedną konkretną.

Po drugie te robiące karierę często zala się na forach, że niby kariera jest a miłości nie ma,chodza do psychologa i mają depresję.
Po 35 r.  naprawdę już chcą się ustatkowac, zwłaszcza jak są samotną mamą.

Zauważcie, że to faceci się zala na forach głównie, że sexu im brak...

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Koleżanka z pracy
bagienni_k napisał/a:

Jeśli użytkownik Ewaa81 jest rzeczywiście kobietą, to robi Paniom prawdziwie niedźwiedzią przysługę. Ja nie wiem, ską te zaściankowe podejśćie, bo jak w takim razeie wytłumaczyć całe tabuny ambitnych i niezależnych kobiet, robiących karierę i nawet nie myślących o dziecku czy meżu przed 30-stką, O seksie nawet nie wspomnę, bo takie poglądy to zwyczajny policzek dla kobiet, jakby one nie były w stanie dawać upust swojej, nie bójmy się tego łsowa, chuci.

Bagienni_k, jedno nie wyklucza drugiego. Choć czasy zmieniają, wciąż kobiety, które szczerze nie chcą dzieci ani męża (stałego partnera) jest zdecydowana mniejszość. Przygoda jest fajna na chwilę, potem automatycznie przychodzi chęć, potrzeba stworzenia stałej relacji. Był tu na forum wątek dotyczący niezobowiązującego seksu czy tam wns i wszystkie prócz jednej kobiety stwierdziły, że nie ma w tym nic dla nich ekscytującego, a na pewno nie na dłuższy czas. Kobiecie znacznie więcej potrzeba niż tylko chętny facet. No chyba, że któraś ma jakieś fetysze, które tylko w ten sposób może spełniać lub jest tak nieatrakcyjna i potrzebuje seksu, że na wszystko zgodzi.
Ja nie mówię, że ona na pewno chce związku  z Martinem, choć to bardzo prawdopodobne, ale na pewno chce stałej relacji z seksem (inaczej by tyle nie zabiegała), a wtedy facet może się zdziwić jak ciężko z tego wyrwać.
Wiele kobiet, tym bardziej po rozwodach i z dzieckiem nie chce już stałych związków, kolejnego małżeństwa czy dziecka ale stałego faceta obok, nawet z doskoku, z którym będzie mogła spędzić miło czas, porozmawiać, bzyknąć itd. A z tego co Martin pisze, to ona rozdaje karty, nie on.

263

Odp: Koleżanka z pracy

Jak na razie faktycznie ona rozdaje karty i wie jak rozegrać to. Samo to, że aktywnie podrywa znaczy, że jest Doświadczona w takim podrywie.
Ja też takie akcje widuje, kobieta, nieśmiały, niedoswiadczony choć niby doświadczony facet i ona bierze sprawy w swoje ręce, rozgrywa to jak chce..

264

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:

Martin, a co zrobisz, jeśli ona zajdzie w ciążę.
Pomińmy to, że celowo ale zwyczajnie zaliczycie wpadkę?
Wiesz, lub nie wiesz, ale właśnie 30-stolatki mają zwykle największe libido więc tego seksu może być naprawdę dużo.

Nie myślę o tym co będzie jeśli zajdzie w ciążę. Po to się będziemy zabezpieczać żeby w nią nie zaszła. Jej wysokie libido mi akuratnio nie przeszkadza, rowniez mam ogromną ochotę na seks po długiej przerwie.

Hahhahahaha a wiesz, ze zadna metoda antykoncepcji nie daje 100% skutecznosci. Ponawiam pytanie, co będzie jak zajdzie mimo wszystko w ciąże?

Razi mnie strasznie, jak za każdym razem stwierdzasz, że na pewno nie bedzie jakiejs sytuacji. Jestes wyrocznią? A ja pytam co jeżeli mimo wszystko będzie? Jeżeli mimo wszystko ktoś się zakocha albo wpadniecie? Co nie masz planu B w razie wu ?
Na pewno masz tyle lat ile piszesz? Przecież Ty łykasz wszystko jak młody pelikan wierząc w utopijną wizje tej relacji. Zupełnie nie widzisz co jak jednak coś nie pójdzie tak jak myślisz, życie nie jest zero-jedynkowe. Matkoo....

265

Odp: Koleżanka z pracy

Rox, ja nie twierdzę, że większość kobiet pragnie mieć partnera czy męża ze wszystkimi korzyściami, jakie z tego płyną. Natomiast post Koleżanki Ewy odczytałem tak, jakby szczytem marzeń każdej z Was był jedynie partner i dziecko, bez żadnych innych celów. Tak samo, jesli chodzi o seks: ciężko jest chyba mówić o tym, że Was seks nie interesuje i nie czerpiecie z niego satysfakcji, poza oczywiście bliskością z partnerem smile Zarowno facetowi jak i kobiecie ciężko jest się oprzeć, jeśli romans wszedł w pewną decydującą fazę...

266 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 19:35:01)

Odp: Koleżanka z pracy
KoloroweSny napisał/a:

Razi mnie strasznie, jak za każdym razem stwierdzasz, że na pewno nie bedzie jakiejs sytuacji. Jestes wyrocznią? A ja pytam co jeżeli mimo wszystko będzie? Jeżeli mimo wszystko ktoś się zakocha albo wpadniecie? Co nie masz planu B w razie wu ?
Na pewno masz tyle lat ile piszesz? Przecież Ty łykasz wszystko jak młody pelikan wierząc w utopijną wizje tej relacji. Zupełnie nie widzisz co jak jednak coś nie pójdzie tak jak myślisz, życie nie jest zero-jedynkowe. Matkoo....

Ja też mam wątpliwości, że faceta ma tyle lat co ma, a tym bardziej, że ma jakieś większe doświadczenia z kobietami. Nie twierdzę, że nie ma żadnych ale.. jego niedojrzałość i naiwność aż razi.
No ale może zapomniałam jak to jest mieć mniej niż 30 lat, a faceci dojrzewają podobno później tongue
Może dlatego zawsze wolałam starszych wink

bagienni_k napisał/a:

Rox, ja nie twierdzę, że większość kobiet pragnie mieć partnera czy męża ze wszystkimi korzyściami, jakie z tego płyną. Natomiast post Koleżanki Ewy odczytałem tak, jakby szczytem marzeń każdej z Was był jedynie partner i dziecko, bez żadnych innych celów. Tak samo, jesli chodzi o seks: ciężko jest chyba mówić o tym, że Was seks nie interesuje i nie czerpiecie z niego satysfakcji, poza oczywiście bliskością z partnerem smile Zarowno facetowi jak i kobiecie ciężko jest się oprzeć, jeśli romans wszedł w pewną decydującą fazę...

Pytanie psycholog było proste co jest najważniejsze w życiu. Ja się wcale nie dziwię, że kobiety odpowiadały tak a nie inaczej. To, że kobiety robią obecnie kariery i o tym nie myślą przed 30-stką, to przecież mówimy o planach, celach czy marzeniach długookresowych. Ja sama nie wiem co jest przyczyną a co skutkiem, że tak właśnie jest bo wszędzie się powtarza, że kobieta powinna być samodzielna i nie polegać tylko na facecie, który w każdej chwili może zmyć. Kiedyś była prosta zasada - facet brał kobietę za żonę i do jej obowiązków należało dbanie o dom i wychowywanie dzieci, a do jego obowiązków należało zapewnić im byt. Dziś mało którego faceta stać by samemu utrzymać rodzinę a i kobiety chcą rozwijać zawodowo i nie tylko. Tak wiem, jest 500+, alimenty ale... jeśli kobieta zostaje sama bez wsparcia i nie ma rodziny (rodziców), którzy mogliby ją wesprzeć, to ma związane ręce. Rozstania przebiegają też w różnej atmosferze, różne osoby w nich uczestniczą i niestety znam wiele przypadków kiedy facet uznaje, że 500+ wystarczy, a on już nic nie musi. Wręcz stara się o to by nie mieć dochodów by nie płacić alimentów (chociażby pracując na czarno), no i co taka kobieta ma zrobić? Jakby nawet poszła do pracy za najniższą krajową to nie opłaci niani, mieszkania, życia, dziecka. Dlatego część kobiet stawia na 'karierę' by samej dać radę w podobnej sytuacji ale nie osiąga się takiego poziomu w kilka lat tylko znacznie więcej, a wtedy już są po 30-stce. Co nie zmienia faktu, że nadal ich marzeniem jest rodzina ale mają mniejsze szanse i możliwości bo odpowiednich kandydatów brak, a jak zdarzają to myślą tylko o seksie i/lub traktują je cytuję (wiesz kogo) jako: "szybko starzejące się desperatki".

267

Odp: Koleżanka z pracy
KoloroweSny napisał/a:
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:

Martin, a co zrobisz, jeśli ona zajdzie w ciążę.
Pomińmy to, że celowo ale zwyczajnie zaliczycie wpadkę?
Wiesz, lub nie wiesz, ale właśnie 30-stolatki mają zwykle największe libido więc tego seksu może być naprawdę dużo.

Nie myślę o tym co będzie jeśli zajdzie w ciążę. Po to się będziemy zabezpieczać żeby w nią nie zaszła. Jej wysokie libido mi akuratnio nie przeszkadza, rowniez mam ogromną ochotę na seks po długiej przerwie.

Hahhahahaha a wiesz, ze zadna metoda antykoncepcji nie daje 100% skutecznosci. Ponawiam pytanie, co będzie jak zajdzie mimo wszystko w ciąże?

Razi mnie strasznie, jak za każdym razem stwierdzasz, że na pewno nie bedzie jakiejs sytuacji. Jestes wyrocznią? A ja pytam co jeżeli mimo wszystko będzie? Jeżeli mimo wszystko ktoś się zakocha albo wpadniecie? Co nie masz planu B w razie wu ?
Na pewno masz tyle lat ile piszesz? Przecież Ty łykasz wszystko jak młody pelikan wierząc w utopijną wizje tej relacji. Zupełnie nie widzisz co jak jednak coś nie pójdzie tak jak myślisz, życie nie jest zero-jedynkowe. Matkoo....

Wiem jaka antykoncepcja daje jaka skuteczność. My zamierzamy stosowań prezerwatywy i sie pilnowac. Jeśli pojawi się ciąża (odpukać!) to trzeba będzie to wziąć na klatę. Aczkolwiek dołożymy wszelkich starań żeby nie zaliczyć wpadki.

268

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:

Martin, a co zrobisz, jeśli ona zajdzie w ciążę.
Pomińmy to, że celowo ale zwyczajnie zaliczycie wpadkę?
Wiesz, lub nie wiesz, ale właśnie 30-stolatki mają zwykle największe libido więc tego seksu może być naprawdę dużo.

Nie myślę o tym co będzie jeśli zajdzie w ciążę. Po to się będziemy zabezpieczać żeby w nią nie zaszła. Jej wysokie libido mi akuratnio nie przeszkadza, rowniez mam ogromną ochotę na seks po długiej przerwie.

Właśnie przez to, że oboje jesteście wyposzczeni, czujność może spaść.

Martinlord napisał/a:

Większość rzeczy mamy omówione co do przyszłego weekendu. Teraz zostały tylko przygotowania i tu zamierzam się mocno postarać żeby była miła atmosfera.

Już zaczynasz podchodzić do tego jak do randki wink
Coś czuję, że kobieta ma dużą szansę owinąć Cię wokół palca. Tak wiem, że teraz się tego wypierasz ale pogadamy za jakiś czas. tongue

Fakt jesteśmy mega wyposzczeni i napaleni na siebie. Oboje nie możemy się doczekać przyszłego weekendu! Mimo to napewno będziemy czujni i uważać.

Kwestia że podchodzę jak do randki. Chcę wszystko przygotować żeby było miło i fajnie. Jakąś kolacja, wino itd itp aby była miła atmosfera i każdy mógł się wyluzować.

269

Odp: Koleżanka z pracy
dobrakobieta90 napisał/a:
Martinlord napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Czyli poinformowała ciebie co zrobi z dzieckiem, gdy przyjedzie do ciebie?

Oczywiście! Przecież nie przyjechałaby z dzieckiem... Większość rzeczy mamy omówione co do przyszłego weekendu. Teraz zostały tylko przygotowania i tu zamierzam się mocno postarać żeby była miła atmosfera.

Właśnie widzę, iż wszystko omówione. A wcale nie musi tobie tłumaczyć przecież, co zrobi z dzieckiem. Nie twój problem wink Jeszcze big_smile
Sprawdzam jej poziom zaangażowania. Jest spory, skoro tyle tobie tłumaczy wink

Nie musi mi się koleżanka z niczego tłumaczyć. Mamy w pracy codziennie kontakt i codziennie że sobą rozmawiamy. Powiedziała mi że dziecko będzie na weekend u jej ex i tyle. Nie wiem co w tym dziwnego że koleżanka mi mówi o niektórych rzeczach ale napewno z niczego mi się nie tłumaczy...

270

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
KoloroweSny napisał/a:

Razi mnie strasznie, jak za każdym razem stwierdzasz, że na pewno nie bedzie jakiejs sytuacji. Jestes wyrocznią? A ja pytam co jeżeli mimo wszystko będzie? Jeżeli mimo wszystko ktoś się zakocha albo wpadniecie? Co nie masz planu B w razie wu ?
Na pewno masz tyle lat ile piszesz? Przecież Ty łykasz wszystko jak młody pelikan wierząc w utopijną wizje tej relacji. Zupełnie nie widzisz co jak jednak coś nie pójdzie tak jak myślisz, życie nie jest zero-jedynkowe. Matkoo....

Ja też mam wątpliwości, że faceta ma tyle lat co ma, a tym bardziej, że ma jakieś większe doświadczenia z kobietami. Nie twierdzę, że nie ma żadnych ale.. jego niedojrzałość i naiwność aż razi.
No ale może zapomniałam jak to jest mieć mniej niż 30 lat, a faceci dojrzewają podobno później tongue
Może dlatego zawsze wolałam starszych wink

bagienni_k napisał/a:

Rox, ja nie twierdzę, że większość kobiet pragnie mieć partnera czy męża ze wszystkimi korzyściami, jakie z tego płyną. Natomiast post Koleżanki Ewy odczytałem tak, jakby szczytem marzeń każdej z Was był jedynie partner i dziecko, bez żadnych innych celów. Tak samo, jesli chodzi o seks: ciężko jest chyba mówić o tym, że Was seks nie interesuje i nie czerpiecie z niego satysfakcji, poza oczywiście bliskością z partnerem smile Zarowno facetowi jak i kobiecie ciężko jest się oprzeć, jeśli romans wszedł w pewną decydującą fazę...

Pytanie psycholog było proste co jest najważniejsze w życiu. Ja się wcale nie dziwię, że kobiety odpowiadały tak a nie inaczej. To, że kobiety robią obecnie kariery i o tym nie myślą przed 30-stką, to przecież mówimy o planach, celach czy marzeniach długookresowych. Ja sama nie wiem co jest przyczyną a co skutkiem, że tak właśnie jest bo wszędzie się powtarza, że kobieta powinna być samodzielna i nie polegać tylko na facecie, który w każdej chwili może zmyć. Kiedyś była prosta zasada - facet brał kobietę za żonę i do jej obowiązków należało dbanie o dom i wychowywanie dzieci, a do jego obowiązków należało zapewnić im byt. Dziś mało którego faceta stać by samemu utrzymać rodzinę a i kobiety chcą rozwijać zawodowo i nie tylko. Tak wiem, jest 500+, alimenty ale... jeśli kobieta zostaje sama bez wsparcia i nie ma rodziny (rodziców), którzy mogliby ją wesprzeć, to ma związane ręce. Rozstania przebiegają też w różnej atmosferze, różne osoby w nich uczestniczą i niestety znam wiele przypadków kiedy facet uznaje, że 500+ wystarczy, a on już nic nie musi. Wręcz stara się o to by nie mieć dochodów by nie płacić alimentów (chociażby pracując na czarno), no i co taka kobieta ma zrobić? Jakby nawet poszła do pracy za najniższą krajową to nie opłaci niani, mieszkania, życia, dziecka. Dlatego część kobiet stawia na 'karierę' by samej dać radę w podobnej sytuacji ale nie osiąga się takiego poziomu w kilka lat tylko znacznie więcej, a wtedy już są po 30-stce. Co nie zmienia faktu, że nadal ich marzeniem jest rodzina ale mają mniejsze szanse i możliwości bo odpowiednich kandydatów brak, a jak zdarzają to myślą tylko o seksie i/lub traktują je cytuję (wiesz kogo) jako: "szybko starzejące się desperatki".

Niedojrzałość i naiwność... Po prostu liczę na dużo dobrego seksu po przerwie. Nic więcej nie chce od koleżanki przecież.

271

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Wiem jaka antykoncepcja daje jaka skuteczność. My zamierzamy stosowań prezerwatywy i sie pilnowac. Jeśli pojawi się ciąża (odpukać!) to trzeba będzie to wziąć na klatę. Aczkolwiek dołożymy wszelkich starań żeby nie zaliczyć wpadki.

Nie wiesz jakie ona ma potrzeby, zaopatrz w więcej prezerwatyw.
Ogólnie są różne "pary", jednym jeden seks na wieczór wystarczy, inni robią to jak króliki. No ja nie wiem jakie masz możliwości i ona ochotę ale wiedz, że pary kochają się nawet kilka razy w ciągu dnia/nocy. Co jak prezerwatyw zabraknie, a ona będzie mega napalona? Powiesz nie, czy że będziesz uważał i postarasz skończyć przed czasem? Trochę znam facetów i wiem, że dla nich nieumiejętność zaspokojenia kobiety to wręcz potwarz.

272 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-01 20:00:17)

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Niedojrzałość i naiwność... Po prostu liczę na dużo dobrego seksu po przerwie. Nic więcej nie chce od koleżanki przecież.

Wielu na to liczyło i się przeliczyło smile Takich tematów na tym forum jest masa i chyba prawie każdy skończył się źle.
Twoja naiwność aż razi.

273

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Wiem jaka antykoncepcja daje jaka skuteczność. My zamierzamy stosowań prezerwatywy i sie pilnowac. Jeśli pojawi się ciąża (odpukać!) to trzeba będzie to wziąć na klatę. Aczkolwiek dołożymy wszelkich starań żeby nie zaliczyć wpadki.

Nie wiesz jakie ona ma potrzeby, zaopatrz w więcej prezerwatyw.
Ogólnie są różne "pary", jednym jeden seks na wieczór wystarczy, inni robią to jak króliki. No ja nie wiem jakie masz możliwości i ona ochotę ale wiedz, że pary kochają się nawet kilka razy w ciągu dnia/nocy. Co jak prezerwatyw zabraknie, a ona będzie mega napalona? Powiesz nie, czy że będziesz uważał i postarasz skończyć przed czasem? Trochę znam facetów i wiem, że dla nich nieumiejętność zaspokojenia kobiety to wręcz potwarz.

Jak mówiłem. Seksu nie uprawiałem ponad rok, koleżanka prawie 2 lata. Napewno pierwszy raz nie będzie idealny. Na pewno przez weekend kilka razy się bzykniemy żeby sprawdzić jak nam jest razem w łóżku. Napewno oboje będziemy dobrze przygotowani. Prawiczkiem nie jestem jak już pisałem nie raz, wiem z czy to się je i jak. A o zapas prezerwatyw i żelu napewno zadbam, niema się co o to martwić.

274

Odp: Koleżanka z pracy
Britan napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Niedojrzałość i naiwność... Po prostu liczę na dużo dobrego seksu po przerwie. Nic więcej nie chce od koleżanki przecież.

Wielu na to liczyło i się przeliczyło smile
Twoja naiwność aż razi.

Liczę na mile spędzony czas z koleżanką która lubię i przy okazji na niezobowiązujący seks którego mi i jej brakuje od dawna. Napewno będę miał rękę na pulsie. Jeśli coś nie wypali czy się komuś coś nie będzie pasowało to może dać sobie siana.

275

Odp: Koleżanka z pracy

Roxann ma całkowitą rację z tymi paniami robiącymi karierę.
Po 35 roku bardzo trudno ułożyć sobie życie, kobieta jest desperatką, oczywiście starzejącą się.
Takie kobiety muszą sporo się nagłówkować żeby znaleźć kogoś na stałe.
Oczywiscie, że kobiety po 35 r. Życia, jak koleżanka autora lubią sex, ale wola go w związku.

Facetom to trudno pojąć, zobaczcie na czatach internetowych ilu jest napalonych panów a ile pań. Prawie sami faceci....

Ja sama przyznam lubię rozmawiać z facetami, kumplami i to od nich się chętnie uczę jak ich poderwać. Zawsze kolega lepiej doradzi bo zna tok myślenia facetów.
Podobnie lubię poczytać seksuologow, psychologów. Niestety to wszystko potwierdza, że to faceci są sfixowani na sexie,
Kobiety lubią sex ale przy okazji, to nie jest dla nas tak mega numerem 1.

276 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-01 20:10:15)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Roxann ma całkowitą rację z tymi paniami robiącymi karierę.
Po 35 roku bardzo trudno ułożyć sobie życie, kobieta jest desperatką, oczywiście starzejącą się.
Takie kobiety muszą sporo się nagłówkować żeby znaleźć kogoś na stałe.
Oczywiscie, że kobiety po 35 r. Życia, jak koleżanka autora lubią sex, ale wola go w związku.

Facetom to trudno pojąć, zobaczcie na czatach internetowych ilu jest napalonych panów a ile pań. Prawie sami faceci....

Ja sama przyznam lubię rozmawiać z facetami, kumplami i to od nich się chętnie uczę jak ich poderwać. Zawsze kolega lepiej doradzi bo zna tok myślenia facetów.
Podobnie lubię poczytać seksuologow, psychologów. Niestety to wszystko potwierdza, że to faceci są sfixowani na sexie,
Kobiety lubią sex ale przy okazji, to nie jest dla nas tak mega numerem 1.

Tacy faceci na tych portalach to zwykli cwaniacy. Trafili na niszę która jednak działa (jakby nie działała, to by przestali).
To co tam się wyprawia to jest moim zdaniem wręcz chore. Desperacją wręcz kipi. Tak zauważyłem, że są to faceci z zakresu 30+ do nawet 60+.

Tylko, nie każdy facet taki jest Ewo smile Ale przyznam rację, że na portalach randkowych to może i nawet 90% facetów tam jest tylko w jednym celu, czyli aby zwabić, omamić naiwną kobietę do łóżka.

Z drugiej strony to chyba trochę prawda z tym, że kobieta po 30 traci na wartości.
Facet nawet 40 letni może bez problemu ogarnąć taką 20. A po prostu z fizycznego punktu widzenia dwudziestka będzie po prostu lepsza od trzydziestki.

277

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Roxann ma całkowitą rację z tymi paniami robiącymi karierę.
Po 35 roku bardzo trudno ułożyć sobie życie, kobieta jest desperatką, oczywiście starzejącą się.
Takie kobiety muszą sporo się nagłówkować żeby znaleźć kogoś na stałe.
Oczywiscie, że kobiety po 35 r. Życia, jak koleżanka autora lubią sex, ale wola go w związku.

Facetom to trudno pojąć, zobaczcie na czatach internetowych ilu jest napalonych panów a ile pań. Prawie sami faceci....

Ja sama przyznam lubię rozmawiać z facetami, kumplami i to od nich się chętnie uczę jak ich poderwać. Zawsze kolega lepiej doradzi bo zna tok myślenia facetów.
Podobnie lubię poczytać seksuologow, psychologów. Niestety to wszystko potwierdza, że to faceci są sfixowani na sexie,
Kobiety lubią sex ale przy okazji, to nie jest dla nas tak mega numerem 1.

Oczywiście że faceci są sfixowani na sex. Tymbardziej jeśli ktoś od dłuższego czasu go nie uprawia a na horyzoncie nadąża się okazja. Wszystko polega na tym aby odpowiedzialnie podejść do sprawy.

278 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-05-01 20:11:16)

Odp: Koleżanka z pracy
Britan napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Niedojrzałość i naiwność... Po prostu liczę na dużo dobrego seksu po przerwie. Nic więcej nie chce od koleżanki przecież.

Wielu na to liczyło i się przeliczyło smile Takich tematów na tym forum jest masa i chyba prawie każdy skończył się źle.
Twoja naiwność aż razi.

Oj razi ale nie chcę go oskarżać o trollowanie, że jakieś młody chłystek napalił na seksowną koleżankę z pracy i teraz wyobraźnia go ponosi.
Ale to jego: "jestem pewien", "zawsze", "na pewno", "nigdy", "dałbym se rękę uciąć"... no sorry...
Aż się dziwię, że kobieta w prawie moim wieku na tak niedojrzałego faceta leci ale... są różne gusta a ona jest po rozwodzie i z dzieckiem.

279

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Britan napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Niedojrzałość i naiwność... Po prostu liczę na dużo dobrego seksu po przerwie. Nic więcej nie chce od koleżanki przecież.

Wielu na to liczyło i się przeliczyło smile Takich tematów na tym forum jest masa i chyba prawie każdy skończył się źle.
Twoja naiwność aż razi.

Oj razi ale nie chcę go oskarżać o trollowanie, że jakieś młody chłystek napalił na seksowną koleżankę z pracy i teraz wyobraźnia go ponosi.
Ale to jego: "jestem pewien", "zawsze", "na pewno", "nigdy", "dałbym se rękę uciąć"... no sorry...
Aż się dziwię, że kobieta w prawie moim wieku na tak niedojrzałego faceta leci ale... są różne gusta a ona jest po rozwodzie i z dzieckiem.

Koleżanka zaproponowała seks układ. Ja się na niego zgodziłem. Wiem jaka jest i czego mogę się po niej spodziewać. Niedojrzały nie jest, troche w życiu przeszedłem jednak...

280

Odp: Koleżanka z pracy

Britan napisał tu bardzo mądrą opinię.

Inni faceci tu chyba wyczuli, że coś może pójść nie tak, a autor kurcze nic a nic...

Z 2 strony może podejście tylko pozytywne ma swoje plusy..... Ten weekend będzie należał w 100% do niego smile

281 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-05-01 20:40:33)

Odp: Koleżanka z pracy

Jeśli się wzoruje trend na podstawie portali, to można się srogo przejechać. Nikt nie przeczy, że dla większości ludzi posiadanie partnera czy kogokolwiek bliskiego(na dowolnej zasadzie) jest istotne. Jednak równie absurdalnym twierdzeniem byłoby zarzucanie wyłącznie jednej płci przyjemnośći płynących z seksu. Tak samo, jak założenie, że każda kobieta, gdyby mogła, to by od razu wzięła sobie faceta na męża, miała z nim dzieci, bez żadnego rozwoju osobistego.
Niemniej większej "pewności siebie" niż prezentuje Autor dawno tu nie było wink

282 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-05-01 20:23:29)

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:
Roxann napisał/a:
Britan napisał/a:

Wielu na to liczyło i się przeliczyło smile Takich tematów na tym forum jest masa i chyba prawie każdy skończył się źle.
Twoja naiwność aż razi.

Oj razi ale nie chcę go oskarżać o trollowanie, że jakieś młody chłystek napalił na seksowną koleżankę z pracy i teraz wyobraźnia go ponosi.
Ale to jego: "jestem pewien", "zawsze", "na pewno", "nigdy", "dałbym se rękę uciąć"... no sorry...
Aż się dziwię, że kobieta w prawie moim wieku na tak niedojrzałego faceta leci ale... są różne gusta a ona jest po rozwodzie i z dzieckiem.

Koleżanka zaproponowała seks układ. Ja się na niego zgodziłem. Wiem jaka jest i czego mogę się po niej spodziewać. Niedojrzały nie jest, troche w życiu przeszedłem jednak...

Może mieć ukryty motyw. Ja tylko radzę uważać. Gdyby to była dziewczyna w okolicach Twojego wieku, bez dzieci to moim zdaniem byłoby inaczej, a tak ja bym po prostu uważał.
To nie jest miłość i ona Cię nawet nie zna, więc nie będzie miała skrupułów aby w razie czego to w jakiś sposób wykorzystać.

283

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Koleżanka zaproponowała seks układ. Ja się na niego zgodziłem. Wiem jaka jest i czego mogę się po niej spodziewać. Niedojrzały nie jest, troche w życiu przeszedłem jednak...

Wybacz to co napiszę, ale kobieta atrakcyjna za którą inni oglądają, jak ją opisujesz raczej nie wybrałaby do seksu kogoś takiego jak Ty. Jest w tym drugie dno, albo ona nie taka atrakcyjna a Ty jedyny, który na nią zwrócił uwagę po tych prezencikach.
Uwierz, w pracy miałam mnóstwo takich Martinów, którzy byli we mnie wpatrzeni jak w obraz ale ja nigdy nie lubiłam młodszych. I serio nie miałabym większego problemu by owinąć ich wokół palca. Tylko po co? Raz że mam faceta a dwa, no miłe że jacyś młodzi mną interesują ale raczej traktuję to z uśmiechem i tyle....

284

Odp: Koleżanka z pracy

Wszystkie wypowiedzi jakie tu zostały napisane są pomocne kimo wszystko, te więcej i mniej przyjemne także. Ja nie zamierzam odstępować od pomysłu układu z koleżanką. Dawno się nie bzykalismy i trafiliśmy na siebie, czas to wykorzystać. Zabezpieczać się będziemy napewno, będziemy dokładać wszelkich starań żeby było bezpiecznie, miło i żeby seks był nieziemski bo o to w tym chodzi! Mimo wszystko zamierzam uważać na to co ja i koleżanka robi aby się nie obudzić z przysłowiową ręka w nocniku. W naszym układzie chodzi o seks, a po takiej przerwie jaka mieliśmy to raczej o dużo dużo seksu. Oczywiście bezpiecznego seksu który da mi u koleżance satysflacje że spotkania. Jak długo będziemy ciągnąć relacje? Nie wiem, zależy jak będzie nam się układało w łóżku na weekendzie. Ja napewno dam z siebie wszystko aby koleżanka była zadowolona i miała orgazm za orgazmem. I tak jak pisałem, będę pilnował aby wszystko było zgodnie z planem i żeby nie wyszedł kwas, tak samo będę pilnował bezpieczeństwa żebym nie daj Boże nie został ojcem w niedługim czasie. W relacji chodzi o seks i mile spędzenie czasu, zamierzam to dać koleżance i przy okazji samemu oczywiście korzystać. Myślę że temat można zamknąć. Dużo rzeczy zostało napisane, niektóre mniej niektóre więcej wnosiły. Miło wszystko dziękuję za dyskusje i za rady. Napewno będę je stosował!

285

Odp: Koleżanka z pracy

Słuchajcie może autor rzeczywiście jest bardzo
Doświadczony,  stąd jego pewność siebie.
Ja na chwilę obecną uważam że sex z kumplem z pracy to i tak będzie kwas.

A autor odpala silnik niczym młodzi kamikadze żądni 40 dziewic w raju...

286 Ostatnio edytowany przez Martinlord (2021-05-01 20:40:17)

Odp: Koleżanka z pracy
Ewaa81 napisał/a:

Słuchajcie może autor rzeczywiście jest bardzo
Doświadczony,  stąd jego pewność siebie.
Ja na chwilę obecną uważam że sex z kumplem z pracy to i tak będzie kwas.

A autor odpala silnik niczym młodzi kamikadze żądni 40 dziewic w raju...

Nie, nie jestem jakoś mega doświadczony w relacjach z kobietami. W 3 związkach byłem, niestety nie udanych. Doświadczenie seksualne mam, w tej kwestii jestem całkiem całkiem biegły. Wiem że z tego moze wyniknąć kwas, jestem tego swiadom. Jednak mam okazje przespać się z koleżanką która mi się podoba, nie zamierzam zmarnować tej okazji. A jeśli się okaże że koleżanka będzie chciał mnie perfidnie wykorzystać do swoich ukrytych celów to odbije się jej to czkawka. Amen.

287

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

A jeśli się okaże że koleżanka będzie chciał mnie perfidnie wykorzystać do swoich ukrytych celów to odbije się jej to czkawka. Amen.

Oby Tobie nie obiło czkawką. Amen.

288

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:
Martinlord napisał/a:

A jeśli się okaże że koleżanka będzie chciał mnie perfidnie wykorzystać do swoich ukrytych celów to odbije się jej to czkawka. Amen.

Oby Tobie nie obiło czkawką. Amen.

Będę się pilnował i miał na uwadze uwagi forumowiczów, twoje także! Dla mnie w tej relacji liczy się tylko seks. Nic więcej nie chce od koleżanki.

289

Odp: Koleżanka z pracy
Martinlord napisał/a:

Dla mnie w tej relacji liczy się tylko seks. Nic więcej nie chce od koleżanki.

To po H gadasz z nią godzinami dzień w dzień?

290

Odp: Koleżanka z pracy
noben napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Dla mnie w tej relacji liczy się tylko seks. Nic więcej nie chce od koleżanki.

To po H gadasz z nią godzinami dzień w dzień?

Czytam ten watek i śmiać mi się chce jak autor nie ma kompletnie wyobraźni - laska totalnie już owinęła go sobie wokół palca. Gadamy godzinami w pracy, jesteśmy przyjaciółmi ,ale sex to będzie bez zobowiązań, a ona wstydziła się zaproponować bo nie wiedziała jak autor zareaguje. Przecież to śmiech.
Ta babeczka głupia nie jest- nie daj boże cos pójdzie nie tak to w pracy będzie kwas jak nic a do  tego do autora przylgnie niechlubna latka seksualnego predatora - bo przecież to on zaproponował ten układ a nie ona. Ona głupio się zgodziła bo była w złym miejscu w życiu.
Czytam to i nie wierze w naiwność autora - te jego zapewnienia ze na pewno nic więcej niż przyjemność i i jak cos się będzie działo to on będzie reagował.
Drogi autorze wpadłeś jak śliwka w kompot- następny tydzień twoje myśli będzie zajmowało planowanie super romantycznego wieczoru dla koleżanki i ani się obejrzysz a będziesz wpadał do niej na niedzielne obiadki.
I tak się właśnie kończą poszukiwania młodszej partnerki bez dzieci smile Właściwie to myślę ze jeszcze się nie zaczęły poszukiwania bo ewidentnie jego myśli krążyły od już dłuższego czasu obok koleżanki z pracy a nie poszukiwań innej dziewczyny.
Niemniej jednak życzę powodzenia - i proponuje zacząć powoli ogarniać swoje cv bo na bank będziesz musiał poszukać nowej pracy.

291

Odp: Koleżanka z pracy
Bbaselle napisał/a:
noben napisał/a:
Martinlord napisał/a:

Dla mnie w tej relacji liczy się tylko seks. Nic więcej nie chce od koleżanki.

To po H gadasz z nią godzinami dzień w dzień?

Czytam ten watek i śmiać mi się chce jak autor nie ma kompletnie wyobraźni - laska totalnie już owinęła go sobie wokół palca. Gadamy godzinami w pracy, jesteśmy przyjaciółmi ,ale sex to będzie bez zobowiązań, a ona wstydziła się zaproponować bo nie wiedziała jak autor zareaguje. Przecież to śmiech.
Ta babeczka głupia nie jest- nie daj boże cos pójdzie nie tak to w pracy będzie kwas jak nic a do  tego do autora przylgnie niechlubna latka seksualnego predatora - bo przecież to on zaproponował ten układ a nie ona. Ona głupio się zgodziła bo była w złym miejscu w życiu.
Czytam to i nie wierze w naiwność autora - te jego zapewnienia ze na pewno nic więcej niż przyjemność i i jak cos się będzie działo to on będzie reagował.
Drogi autorze wpadłeś jak śliwka w kompot- następny tydzień twoje myśli będzie zajmowało planowanie super romantycznego wieczoru dla koleżanki i ani się obejrzysz a będziesz wpadał do niej na niedzielne obiadki.
I tak się właśnie kończą poszukiwania młodszej partnerki bez dzieci smile Właściwie to myślę ze jeszcze się nie zaczęły poszukiwania bo ewidentnie jego myśli krążyły od już dłuższego czasu obok koleżanki z pracy a nie poszukiwań innej dziewczyny.
Niemniej jednak życzę powodzenia - i proponuje zacząć powoli ogarniać swoje cv bo na bank będziesz musiał poszukać nowej pracy.


Martin, twoja "koleżanka" z pracy już Cię trzyma na emocjonalnej smyczy, a za tydzień ta smycz będzie jeszcze bardziej mocniejsza kiedy dojdzie seks. Jesteś teraz zaślepiony i na nic nie zwracasz uwagi, przestałeś w ogóle racjonalnie podchodzić do tematu, już obrałeś swój cel nic Cię od niego nie odwiedzie. No cóż każdy ma prawo spieprzyć swoje życie, a Ty jesteś na najlepszej drodze aby to zrobić koncertowo, tak jak pokieruje Tobą koleżanka.

292

Odp: Koleżanka z pracy

Wszystko prawda tylko, że ciężko znaleźć kogoś na darmowy sex niektórym facetom, stąd autor się zachlystnal, tym, że ona sama mu się podkłada.

A ona się podkłada bo liczy, że skoro taki fajny kumpel to po kosmicznym sexie może za jakiś czas zaproponuje związek...

Jednak jak się zaczną pretensje to praca wspólna będzie ciezka.

No chyba, że pracują w takim sobie miejscu, i odejść stamtąd nie będzie żal..

293

Odp: Koleżanka z pracy

Taki stary koń, a nie zna podstawowej zasady: “kuda rabotajesz tam nie jebiosz“.

294

Odp: Koleżanka z pracy

Słuchajcie podobno każdy facet marzy o pasjonujący romansie,

To chyba coś takiego jak młodzi chłopcy marzacy u numeru z sexowną nauczycielką wink

Kogo wtedy obchodzi co powie dyrektorka big_smile

295

Odp: Koleżanka z pracy

Kobitce ciężko odmówić wyrachowania i kalkulacji, choć może w pewnym momencie takie zachowanie dzieje się poza naszą świadomością. Laska zabiega o uwagę, pragnie niezobowiązującej relacji, zachowująć się jak małolata spragniona uczucia i bliskości. Obserwuje reakcje Autora, po czym zaczyna widzieć, jak wiele z tego układu może wykorzystać dla siebie z maksymalnym zyskiem. Gdyby w odpowiednim momencie włączył się u niego rozsądek, to by ją zwyczajnie zlał, pozostając na stopie służbowej. No, ale wiadomo, że ciężko w takich sytuacjach o rozsądek, tym bardziej, jeśli codziennie ludzie się w pracy widują.
Ponadto, w razie problemów to i tak by się pewnie facetowi oberwało: ona mogłaby by go pewnie oskarżyć o molestowanie albo mobbing, jakby odmówił. Mógł też dostać łatkę firmowego Casanovy. Nawet, jeśli ona chciała pierwsza to i tak czeka sprytnie aż on wyjdzie z inicjatywą, by mieć potem ewentualne czyste "sumienie", że nie ona zaczęła tą relację.

296

Odp: Koleżanka z pracy
bagienni_k napisał/a:

Ponadto, w razie problemów to i tak by się pewnie facetowi oberwało: ona mogłaby by go pewnie oskarżyć o molestowanie albo mobbing, jakby odmówił. Mógł też dostać łatkę firmowego Casanovy. Nawet, jeśli ona chciała pierwsza to i tak czeka sprytnie aż on wyjdzie z inicjatywą, by mieć potem ewentualne czyste "sumienie", że nie ona zaczęła tą relację.

E tam, oboje są dorośli, poza tym wolni. W pracy to oni sami sobie zrobią piekiełko, nie trzeba nawet współpracowników. Inni co najwyżej sobie poplotkują, pośmieją pod nosem i tyle. Wprawdzie jest duże prawdopodobieństwo, że  oboje przestana być traktowani poważnie, a jedynie jako tania sensacja. Jakie ma znaczenie kto zaczął? Jakie to ma znaczenie? Jak powstanie kawas w pracy to raczej każdy będzie chciał zachować jakoś twarz i stworzy własną wersję tej "historii". W najlepszym przypadku oboje nabiorą wody w usta i zaczną unikać. Ale to bynajmniej nie ukróci ploteczek, a sami zainteresowani staną się źródłem taniej sensacji.

297

Odp: Koleżanka z pracy
Roxann napisał/a:

E tam, oboje są dorośli, poza tym wolni. W pracy to oni sami sobie zrobią piekiełko, nie trzeba nawet współpracowników. Inni co najwyżej sobie poplotkują, pośmieją pod nosem i tyle. Wprawdzie jest duże prawdopodobieństwo, że  oboje przestana być traktowani poważnie, a jedynie jako tania sensacja. Jakie ma znaczenie kto zaczął? Jakie to ma znaczenie? Jak powstanie kawas w pracy to raczej każdy będzie chciał zachować jakoś twarz i stworzy własną wersję tej "historii". W najlepszym przypadku oboje nabiorą wody w usta i zaczną unikać. Ale to bynajmniej nie ukróci ploteczek, a sami zainteresowani staną się źródłem taniej sensacji.

To co piszesz to tak naprawdę najłatwiejsze i najlepsze wyjście z sytuacji ale trzeba pamiętać - jak dobrną do tego momentu, a wszyscy jesteśmy zgodni ze dobrną za parę/ paręnaście miesięcy to będą nimi miotać różne uczucia i możliwe jest ze nie będą chcieli "nabrać wody w usta", a raczej zwalczyć siebie nawzajem.
Załóżmy ze ona chce związku- on się wycofuje, wiec ona zaczyna robić z siebie ofiarę, ze on ja wykorzystał, wiec zrobi wszystko żeby pozbyć sie zbędnego balastu z pracy, zeby nie musiala na niego wiecej już patrzec. Wspolpracownicy glupi ani glusi nie sa- im nie trzeba podawac na tacy bo duzo ludzi to dobrzy obserwatorzy, a bedzie widac jak stosunek autora i kolezanki zmieni sie na przestrzeni nastepnych dwoch tygodni. Beda dazyli do dotyku w pracy i bedzie to widoczne bo beda w srodku burzy hormonalnej wywolanej bzykankiem.
Teraz nie ma znaczenia kto to zaczął ale jak cos idzie nie po myśli to dużo ludzi ma skłonności do szukania winnego i wtedy zaczynaja sie oskarzenia.
Poza tym podejrzewam ze oni juz sa źródłem taniej sensacji bo ich podchody trwaja juz jakis czas.

298

Odp: Koleżanka z pracy

Jeśli którakolwiek ze stron się zaangażuje a druga będzie się chciała wycofać, to każde wyjście dla tej zaangażowanej będzie niekorzystne. W przypływie emocji zawsze może zarzucić mu, żę nie chce tego samego..

299

Odp: Koleżanka z pracy

o co tu chodzi w tym wątku, skoro autor jest przekonany, zdecydowany, już wszystko ma ustalone, obmyślone - to po co wątek ciągnąć dalej? Takie pier****nie o Szopenie.

300 Ostatnio edytowany przez natalka82 (2021-05-02 14:49:32)

Odp: Koleżanka z pracy

Widzę że zostałam wezwana do tablicy a temat podobny więc pozwolę sobie dorzucić troszkę od siebie bazując na moim doświadczeniu smile

Tak. Seks bez zobowiązań jest możliwy. Jaka była sytuacja u mnie wszyscy wiedzą, sytuacja u autora tematu jest bardzo podobna z tym że inna różnica wieku. Tak samo jak i jego koleżanka tak i ja szukałam niezobowiązującego seksu i go od przyjaciela z pracy dostałam. Z tym że ja nie robiłam takich podchodów, fakt jakieś tam dbanie o kolegę było ale nic więcej, prezenty tylko z okazji urodzin. Autorowi koleżanka zaproponowała seks więc skorzystal, normalna rzecz u faceta. To co siedzi w jej głowie wie tylko ona ale jeśli autor pisze ze ja zna i wie czego się po niej może spodziewać to tak jest napewno. Najważniejsze żeby obeszlo się bez niedomówień. Nikt się szuka związku tylko seksu. Jeśli omówią takie rzeczy to powinno być im razem bardzo fajnie. Ktoś się pytał jak u mnie wygląda sytuacja. Otóż nadal spotykam się z moim przyjacielem na seks. Dbamy o nasza relacja aby czerpac z niej sama przyjemność i niema niedomówień bo oboje wiemy czego chcemy. A chcemy dobrego seksu którego nam nie brakuje smile. Drogi Autorze, jeśli jesteś pewny koleżanki to rób swoje. Ważne żebyście oboje czerpali przyjemność ze spotkań. Pamiętaj tylko żebyś uważał  uczuciami. Z postów widzę że ja lubisz i podoba Ci się. Pamiętaj że to tylko seks smile

A i jeszcze jedno, widze ze decyzja podjęta. Jak już pójdziecie do łóżka razem to nie myśl o tym czy robisz dobrze czy zle. Niech się dzieje tylko tu i teraz i po prostu się bzykajcie smile

301

Odp: Koleżanka z pracy

Z uwagi na rażące naruszenie obowiązujących na forum zasad i prowokacyjny charakter wątku, zostaje on zamknięty. 

Posty [ 261 do 301 z 301 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024