Foxterier napisał/a:Bardzo ciekawa rozmowa o dzisiejszym świecie randkowania, aplikacjach, redpillach, backpillach i braku wzajemnego zrozumienia, polecam. Wbrew tytułowi ne tylko dla kobiet, dużo podcastu jest też poświęcone trudnościom mężczyzn
https://www.youtube.com/watch?v=G82_tf7bIF0&t=7s
Dzięki za namiar, chętnie się zapoznam.
rossanka napisał/a:Na terapisach nie uczą żadnych teorii i nie mówia Ci jak masz żyć, nie dostajesz tam żadnych tabelek czy teorii wymyślonych niewiadomo przez kogo.
Wcześniej pisałaś dosłownie cytując, że na terapii będę miał to samo o czym pisałem wcześniej ma temat twierdzeń Red Pillu tylko podane przez zawodowego kształconego certyfikowanego terapeutę. Przeczysz sobie.
rossanka napisał/a:Na terapii masz różnicę, że tam pracujesz nad danym problemem i sam dochodzisz do tego, że odkrywasz, co możesz robić nie tak, co możesz zmienić w swoim podejściu i postępowaniu.
Pille - z tego co czytam tu po wypowiedziach panów, mają takie przemyślenia, że są sami, bo kobiety sa za wymagające i hipergamiczne i powtarzają to do znudzenia.
Okej, wyjaśnijmy sobie jedno. Ja nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem, że RedPill czy BlackPill mają zastąpić terapię jeśli taka jest potrzebna. Nie mają. Ale terapia ma za zadanie rozwiązać konkretny indywidualny problem natomiast pille tłumaczą pewne ogólnikowe rządzące relacjami reguły.
rossanka napisał/a:Przy pillach masz narzucone z góry, ze masz myśleć tak i tak, bo badania (przeprowadzone przez Cosmopolitan) tak dowodzą, a to, ze jesteś sam jest tego potwierdzeniem.
Ja osobiście akurat uważam, że nie powinno się łykać tego wszystkiego bezrefleksyjnie i sam mam zastrzeżenia do niektórych red czy bkackpillowych twierdzeń. Natomiast co do narzucania z góry to akurat Black Pill w porównaniu do Red Pilla niczego nie narzuca. Jednym z haseł przewodnich jest wręcz "Ty nic nie musisz".
rossanka napisał/a:A może on wejdzie w jej skórę, i poczuje jak to jest, jak nie możesz stworzyć związku opartego na bliskości, bo on nie chce, za to chętnie Cię przeleci, a seks mozesz mieć na zawołanie, robiąc za materac, faktycznie też mi przyjemność.
No i to jest właśnie ta główna różnica. Nieatrakcyjny facet ma problem znaleźć sobie kogokolwiek, problemem nieatrakcyjnej kobiety jest znaleźć takiego, który będzie jej pasował i spełni jej wymagania. Chociaż szukanie partnera do związku i na raz to są dwie zupełnie różne rzeczy i obie płcie mają do nich zupełnie różne podejścia więc nie mieszał bym też jednego z drugim.
Tom94 napisał/a:Wiem że kobiety nie są logiczne ale czy to nie jest czysty idiotyzm wiązać się z takim który ma bardzo duże powodzenie?
Przecież wiadomo że taki alvaro prędzej czy później i tak kopnie w dupę taką pannę.
No chyba że kobiety lubią być tylko cyferkami na liście podbojów takich chadów to co innego.
Tego nie powinno się oceniać na płaszczyźnie świadomej decyzji bo to jest kwestia podświadomości. Po prostu jeśli inne kobiety chciały danego faceta to zwiększa to jego wartość w podświadomości kobiety. I wcale nie chodzi tutaj tylko o wiązanie się z Chadem zmieniającym kobiety jak rękawiczki.
rossanka napisał/a:Bo brzydki i nieatrakcyjny nie kopie w d... i jest wierny. Żeby tak było ":(
Nie ma na to na pewno żelaznej reguły. Jednak logika mówi, że jeżeli coś przychodzi nam bardzo długo i z dużym trudem to dopiero wtedy naprawdę możemy to docenić i o to zadbać. Natomiast coś co przychodzi bardzo łatwo i bardzo szybko nie jest doceniane i mało kto będzie o to dbał. Dlatego właśnie nierzadko taki facet, który długo nie miał szczęścia i powodzenia wśród kobiet rzeczywiście może okazać się partnerem idealnym jeśli któraś zdecyduje się dać mu szansę. A co do zdrady to logika mówi też, że taki nieatrakcyjny dla większości kobiet facet nie zdradzi bo po prostu nie będzie miał z kim. No ale związki damsko-męskie nie rządzą się absolutnie logiką. Oczywiście jak już wspomniałem - nie ma żadnej reguły bo każdemu może niestety palma odbić jak już ze zbolałego przegrywa stanie się wygrywem i poczuje jak to jest.
rakastankielia napisał/a:No bo one uważają, że są najpiękniejsze i ten przystojniak im się należy. A jak je zostawi, to wina tego, że przystojniak zły, a nie tego, że to za wysoka liga.
No bo ten przystojniak często faktycznie jest zły. Rozchwytywane Chady nierzadko posiadają cechy Mrocznej Triady - narcyzm, makiawelizm i/lub psychopatię. Te cechy pozwalają im idealnie wywołać takie emocje jakich oczekuje kobieta i ukryć przy tym swoją prawdziwą naturę, która wychodzi na jaw dopiero dużo później.
adela 07 napisał/a:Właśnie!
Wyobraź sobie, Thomasie, że seks na zawołanie nie jest tym za czym babki tak usilnie gonią, jak faceci. Także argument cieniutki, oj cieniutki.
To, że za nim nie gonią nie znaczy, że nie mogą go mieć pstryknięciem palcami. A jeżeli same mogą cokolwiek mieć pstryknięciem palcami to ubliżanie i wyśmiewanie kogoś innego kto nie ma innej możliwości by to mieć jak zapłacić jest nie na miejscu i wysoce naganne. To, że same wolałyby akurat związek niż sam seks nie ma tu nic do rzeczy.
Priscilla napisał/a:A nie ma prawa, bo? Bo Ty tak twierdzisz? Pomijam przy tym, że takie oceny często pojawiają się poza naszą wolą, wynikając z przeróżnych doświadczeń, uprzedzeń, wbudowanych w podświadomość zasad. I tak jak ktoś, kto ukradł będzie budził niechęć, tak samo facet, który płaci za seks, u wielu z nas budzi politowanie. Nieważne dlaczego tamten ukradł, a ten korzysta z usług płatnych panienek. Twoje myślenie jest po prostu życzeniowe, ale z jakiegoś powodu się go obawiasz, prawda?
Nie bo ja tak twierdzę tylko dlatego, że jest to podejście wysoce niewłaściwe. To trochę tak jakby wyśmiewać się z niepełnosprawnego, że musi korzystać z wózka nie mogąc iść samemu będąc zdrowym. Porównanie korzystania z płatnego seksu do kradzieży poniżej wszelkiej krytyki.
rossanka napisał/a:Po raz kolejny, to panowie piszą TYLKO o wyglądzie kobiet, czyli wracamy do punktu wyjscia, liczą się skale ocen atrakcyjności fizycznej, a charakter, cóż wychodzi na to ,z e wszystko jedno, aby tylko nie zdradzała, była w miare inteligentna, nie marudziła i nie miała wymagań. Czyli ładna lalka.
No nie. Inne cechy są ważniejsze niż wygląd, ale jak sama przecież nie raz twierdziłaś - jak ktoś Ci się nie spodoba fizycznie tak, że na samą myśl o pójściu z nim do łóżka będzie Ci się robić niedobrze to nie będziesz w stanie z nim wejść w związek choćby nie wiem jakie wykazywał inne cechy. Dlatego mimo wszystko ten wygląd i pociąg fizyczny są tak istotne.
Natomiast co do pozostałych wymagań facetów względem kobiety to rzeczywiście są one niższe i prostsze niż wymagania kobiet względem faceta. A wynika to z jednego prostego faktu - kobieta kocha oportunistyczne natomiast facet idealistycznie.
Jack Sparrow napisał/a:Tom94 napisał/a:A co w przypadku jak żadna partnerka nie jest osiągalna?
Mi się wydaje że Raka nie podbija do Miss Polonia tylko szuka tzw "normlanej dziewczyny".
Problem w tym że on jest przezroczysty dla kobiet.
Jest to statystycznie niemożliwe.
Hmm... Moim zdaniem to, że żadna partnerka nie jest osiągalna jest rzeczywiście statystycznie niemożliwe. Jednak już to, że taka partnerka jaką konkretnie byśmy chcieli nie jest osiągalna to już faktycznie w pewnych warunkach może być możliwe i są to dwie różne rzeczy.
Panna de Jones napisał/a:Kobietom podobają się mężczyźni według ich OSOBISTEGO gustu.
Owszem. Ale to nie znaczy, że nie da się określić pewnych bardzo ogólnikowych cech wyglądu woadających w gust statystycznej większości kobiet. Mam tu na myśli takie cechy jak chociażby sylwetka Y czyli szerokie bary i węższy w talii, wysoki wzrost. Bardzo istotne są też rysy twarzy. Podobnie w przypadku statycznej większości facetów można określić najbardziej atrakcyjne dla nich cechy kobiecego wyglądu, a jest to chociażby figura klepsydry czyli idealny stosunek wielkości piersi, talii i pupy. Jeżeli byłaby to kwestia tylko tak jak piszesz OSOBISTEGO gustu to nie byłoby takich różnic w atrakcyjności różnych typów wyglądu bo rozkładały by się one na równi, a tak nie jest.
Agnes76 napisał/a:Złote myśli z początku:
Media społecznościowe wpłynęły na to, że ludzie czują się bardziej samotni.
Jaki interes ma aplikacja, która zarabia na tobie dopóki tam jesteś.
Jak by to strasznie nie brzmiało, ludzie czym bardziej są samotni tym chętniej konsumuję, żeby poprawić sobie nastrój.
Za kojarzeniem par stoi algorytm. Normalny człowiek nie widzi wielu profili normalnych partnerek/ów. Piszesz do kogoś a on ci nie odpowie, bo cię nie widzi.
Tak jesteśmy oszukiwani na każdym kroku.
Wysłuchać i wyciągać wnioski.
Podpisuję się pod tym obiema rękami. Dlatego tak jak już pisałem w którymś innym wątku polecam wybrać inny portal randkowy niż Tinder pozwalający pisać do ludzi bez konieczności polubienia/zmatchowania. Największym błędem jaki popełniają moim zdaniem faceci jest skupianie się na liczbie lajków/matchów i przez ten pryzmat oceniania swojej atrakcyjności.