rossanka napisał/a:Może u mężczyzn tak jest, obojętnie jaka, aby miała otwór, jeśli ciśnienie jest zbyt już duże.
U kobiet to tak nie działa. Jak nezczyzna odpycha fizycznie, to nawe jak jest ochota, to ona z nim tego nigdy nie zrobi. To jakieś dziwaczne męskie projekcje. To , że facet ma tak, nie znaczy, że tak samo ma babka.
U obu płci to działa w zależności od warunków. W ekstremalnej sytuacji biologia ludzka zadziała tak, że gdyby ten odpychający fizycznie mężczyzna został jedynym facetem na planecie to po pewnym czasie będzie postrzegany jako największy najatrakcyjniejszy przystojniak. Bo po prostu innych lepszych opcji nie będzie. Na podobnej zasadzie działa głód - jeżeli przez długi czas będziesz głodować to w pewnym momencie Twój mózg zadziała tak, że coś czego wcześniej byś do ust nie wzięła stanie się największym rarytasem dla podniebienia.
Także to co napisał Jack to jak najbardziej prawda. Przykład z dwojgiem osób na bezludnej wyspie bardzo dobry. Chociaż akurat we wspomnianym więziennictwie gwałty na współwięźniach (a chyba to miał na myśli Jack) pełnią raczej funkcję upodlenia i wyrażenia wyższości niż zaspokojenia seksualnego.
rossanka napisał/a:I nie myl sytuacji, gdy przy ppierwszym poznaniu, jeśli piszemy tylko o wyglądzie, nie ma jakiegoś wow, nie rozmyśla się o tej osobie co by sie z nią robiło w łóżku, brak pożądania fizycznego, po prostu taka osoba jest - w miare poznawania sie może dość szybko pojawic sie pożądanie (ale dość szybko, anie, ze się przez rok z kimś spotykasz co drugi dzień i dopiero po roku poczujesz do niego pociąg fizyczny - bo tak się nie zdarza).
Nie myl takich sytuacji z sytuacjami, gdy ktoś odpycha fizycznie, możesz się z nim kolegować, ale w strefe fizyczności nawet sobie nie wyobrażasz, aby z nim wejść. I to sie z czasem nie zmienia.
Chyba nie zdajesz sobie sprawę, ale właśnie potwierdziłaś twierdzenia RedPilla i BlackPilla. A przynajmniej te, że to właśnie wygląd jest tą najbardziej istotną cechą. No bo co jest tym czynnikiem, który decyduje że albo od razu kobieta poczuje wielki WOW jak nie wygląd tego tzw. Chada albo od razu stwierdzi, że żadnej fizyczności sobie z tym facetem nie wyobraża jak nie wygląd genetycznej spierdoliny, która nie zależnie co ze sobą zrobi nigdy się podobać tej kobiecie nie będzie? No i są też właśnie ci, którzy może nie mają wyglądu Chada, ale mają na tyle dobre genetycznie predyspozycje, że przy wysokich umiejętnościach gry wywołają w tej kobiecie to seksualne napięcie.
Jack Sparrow napisał/a:Ale tu żaden z nas nie był oburzony. Wiele osób podawało te liczby, bo to są dane z aktywności użytkowników na portalach randkowych. Po prostu tak jest. To tutejsze userki się burzyły, że wcale nie, bo coś tam. Tylko nie wiem na co to ma być argument? 80% kobiet pożąda 20% facetów. Większość kobiet się rozczarowuje i przez lata nie może w związku z tym nikogo znaleźć. Konsekwencją są rzesze młodych, samotnych facetów, którzy swoje frustracje wylewają w internecie, albo tworzą żołnierze chrystusa czy inne pokurwieńce.
To zjawisko nazywa się hipergamią. I polega z grubsza na tym, że dla statystycznej (bo oczywiście nie każdej) kobiety atrakcyjny będzie zawsze mężczyzna na jakiejś płaszczyźnie o statusie od niej lepszym albo przynajmniej jej równym. I chodzi tutaj również o status atrakcyjności wizualnej. Natomiast konsekwencją coraz bardziej niekontrolowanej hipergamii jest też to, że społeczeństwa tzw. krajów pierwszego Świata już zaczęły wymierać. Po prostu coraz mniej ludzi się rozmnaża w wyniku czego rodzi się mniej ludzi niż umiera. I jest to tendencja wzrostowa.
Dobry artykuł w temacie
Jack Sparrow napisał/a:Bo tak jak 99% ludzi w społeczeństwie nie zauważyłabyś problemu, który ciebie nie dotyczy. Ale to nie jest tak, że kiedyś nie było starych kawalerów czy ludzi samotnych. A simp to po prostu pantoflarz. Nie mów, że nigdy o nich nie słyszałaś, jak to słowo jest starsze niż internet w Polsce.
Oj myślę, że jednak jest to mniejsza liczba niż 99%. Według badań przeprowadzonych w USA wynika, że co trzeci facet w wieku 18 - 29 lat nie uprawiał seksu w ciągu ostatniego roku od przeprowadzenia badania. Dla porównania wśród kobiet było to tylko 18%. Liczba ta od 2008 roku wzrosła dwukrotnie.
rossanka napisał/a:A nie nie. Facet mający bujną przeszłość seksualną, czy z divami czy z koleżankami czy whatever, to gieroj. Kobieta, która ma bujnąprzeszłość seksualną to puszczalska szmata. Już o tym pisaliśmy.
Takie przeświadczenie panuje z jednego prostego powodu. Facet jeśli nie zapłaci to żeby mieć seks musi się namęczyć. Bo to on jest stroną czynną, to on musi zabiegać i się starać. Statystyczna kobieta natomiast najczęściej jedyne co musi to wyrazić zgodę i tego faceta dopuścić.
Takie reakcje kobiet na facetów korzystających z div jak pisał gman też widziałem w necie. Zwykle chodzi o to, że w przeświadczeniu tych pań taki facet, który nie potrafi ogarnąć sobie seksu za darmo nie ma prawa nazywać się prawdziwym facetem. I mówią to zwykle te same kobiety, które same nie muszą kiwnąć palcem żeby mieć seks.
rossanka napisał/a:pierwsza grupa, to wymagające dziewczyny, które wiedza czego chca, ale maja łatki tych ambitnych i oczekujących gwiazdki z nieba. Tak adziewczyna nie będzie zdobywała faceta, który osobowościowo i fizycznie jej nie pasuje - przez co właśnie na tym forum byłaby oceniana przez chłopaków typu Raka, że gonią za przystojniakami, zamiast dac szanse przeciętniakowi, czy mniej przystojnego..
Problem leży tylko w tym, że takich facetów którzy osobowościowo i fizycznie pasują w stu procentach takim kobietom jest zbyt mało. Bardzo atrakcyjnych mężczyzn jest o wiele mniej niż bardzo atrakcyjnych kobiet. A wiadomo, że statystyczna kobieta zawsze podświadomie będzie szukać faceta od siebie atrakcyjniejszego ewentualnie równego jej (patrz hipergamia). Przynajmniej w okresie największej płodności bo potem już najczęściej kończy u boku beta bankomata, który wcześniej był dla niej powietrzem.
rossanka napisał/a:a druga grupa" Opinia puszczalskich szmat to łatka dla tych, które nie potrafią powiedzieć nie i budują swoją wartość jedynie przez pryzmat ilu facetów je adoruje, co doprowadza do tego, że wypinają sie przed pierwszym lepszym.
No jeżeli ktokolwiek wypina się przed pierwszym lepszym to już jest chyba seksoholizm albo jakaś nimfomania, które trzeba leczyć.
rossanka napisał/a:To jest różnica pomiędzy zdobywaniem, a pozwalaniem być zdobywaną przez każdego", - to przeciez do tego namawiane są tu kobiety, aby dawały szanse niemal każdemu, nawet jak jej się ktos nie podoba czy średnio się dogadują.
Błąd. Nie chodzi o dawanie szansy niemal każdemu, a już na pewno nie o wypinanie się przed niemal każdym. Chodzi o bycie świadomym swojej hipergamicznej natury i świadome przełamywanie jej zamiast dawanie się jej ponieść. Niektóre bardziej inteligentne i świadome kobiety potrafią to zrobić.
rossanka napisał/a:Nie mają przewagi na rynku matrymonialnym. To, ze facet chce ją przelecieć nie znaczy, ze chce z nią wziąć ślub. Nawet nie musi chcieć być z nia w związku.
Sam tylko fakt, że to facet musi się starać, uderzać, zagadywać, a kobieta jedynie podejmuje decyzję któremu dać szansę, a któremu nie już powoduje, że to kobieta ma przewagę.