Czy jak wtedy raz miałeś stosunek seksualny z byłą dziewczyną to czułeś przyjemność taką samą jak podczas masturbacji? Czy doznania były słabsze? Tak sobie myślę, że często oceniamy co czuje inna osoba poprzez pryzmat swoich odczuć, może byłeś rozczarowany i stwierdziłeś, że twoja partnerka seksualna czuła to samo? Poza tym bardzo często pierwsze stosunki seksualne są rozczarowujące i dla kobiet i dla mężczyzn.
Być może jeszcze inna sytuacja, pod wpływem stresu twój wzwód nie był pełny i wtedy może się wydawać tobie, ze twój rozmiar jest niewystarczający?
Jeżeli chodzi o rozmowy z koleżankami, to nie do końca bym im ufała. Zauważyłam, że jeśli już ludzie rozmawiają o swoich doświadczeniach seksualnych to nie do końca szczerze i świadomie. Lubią ubarwiać. Zanim uzyskujemy świadomość seksualną, najczęściej kierujemy się schematami, stereotypami, które niekoniecznie pasują do nas. Często robią nam krzywdę i zabierają przyjemność, które z miłych doznań robią coś, co nie daje przyjemności, ale przeciez tak byc musi, bo inni tak mówili. Niby jesteśmy podobni, ale jednak różni, różnie zbudowani, z różnymi doświadczeniami, z różnymi preferencjami i żaden wzór kopulacji nie zastąpi rozmowy o tym co nam sprawia przyjemność. Bez tego akt seksualny jest tylko ruchami frykcyjnymi, tarciem, być może orgazmem (orgazm, orgazmowi nierówny), a dla kobiety czesto jego brakiem (ale uwierz mi nie z powodu małego penisa). Przez to, ze facet koncentuje się tylko na rozmiarze penisa, a kobieta na tym co dla faceta ważne pełno jest kobiet, które mówią, że jest im przyjemnie nawet jak latami nie mają orgazmu. A potem pełno jest postów moja kobieta nie chce się ze mną kochać. bo jak można długo udawać, że ci coś smakuje tylko dlatego, że samkuje twojemu partnerowi. Jak kobieta może mieć przyjemność z seksu skoro koncentruje się tylko na doznaniach partnera (który uważa, że tylko kopulacja jest jedyną formą zaspokojenia) i oczekuje, że jej przyjmność przyjdzie z tego samego co u niego.
Dla kobiety na doznania, mają wpływ emocje, nastrój, dotyk, zaufanie, bezpieczeństwo, uwarunkowania różnych doświadczeń, przyzwyczajeń, przyjemność, a gdzież tam na końcu rozmiar penisa.