netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi387 530 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 68 69 70 71 72 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 486 do 4 550 z 12 682 ]

4 486 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-07 18:49:41)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Elu, u mnie praca nie w kapciach - i tak jestem na wizji wink Ale chyba po prostu jestem domatorką i kontakt z ludźmi, taki realny, jest dla mnie zbyt stresujący, zbyt intensywny... Ale przede wszystkim ważne jest to, że ta praca w ogóle jest. A kiedyś i tak trzeba będzie fizycznie do niej wrócić, choć marzy mi się jeszcze jakieś pół roku w takich warunkach... smile

Galerii handlowych ogólnie unikam, tłum i hałas to żadna przyjemność. Jest z tego również finansowa korzyść, a mnie ostatnio już nawet zakupy obrzydły smile Jest to rodzaj sztucznego podnoszenia sobie samopoczucia.

Morfeusz przypomniał mi o kolejnej zalecie zdalnej pracy - brak maseczki big_smile Gotowy jesteś zwolnić się z pracy z powodu wirusa?

4 487 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 19:20:17)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja ludzi lubię, towarzyska jestem, ale dom też lubię i dobrze mi u siebie. Najbardziej kocham sama sobie organizować czas, decydować, kiedy pracuję, kiedy odpoczywam. Niestety, nie ma tak dobrze. Rozmemłania domowym trybem życia się nie boję, bo od czasu do czasu świadomie sobie na nie pozwalam, a na dłuższą metę tego stanu nie lubię, więc nie przesadzam z nim.
Niestety, często mam takie stany, że walczę ze zmęczeniem, rozpaczliwie pragnę kwadransa drzemki, więc ogromnie na rękę byłoby mi pracować w nieustalonych sztywno godzinach.
Dziś po pracy położyłam się na chwilę, odleciałam gdzieś daleko, a po może dwudziestu minutach wstałam z nową energią. Zaraz idę na wymuszony spacer, po codzienne sprawunki. A na dworze dziś nie wieje, ale piiiiii.... smile

Moje życie w dobie pandemii właściwie się nie zmieniło, mniej tylko się odwiedzamy z koleżankami, ale od czego są telefony i Messenger? Galerie nigdy nie były mi do szczęścia potrzebne, w ubrania od lat zaopatruję się w szmateksach (teraz też), a przecież takich zakupów nie robi się co dzień ani nawet co tydzień, zaś spożywkę i domowy przemysł załatwiam w najbliższej Biedronce, chyba że mam ochotę urozmaicić sobie trasę i pospacerować.
Do kina by się poszło, albo do jakiegoś lokalu ze znajomymi, na basen, ale to też nie zdarzało mi się zbyt często.
Moja praca jest biurowa, więc jej charakter nie uległ zmianie jak w dziale obsługi "klientów".

Spadam, bo utonę w tym pisaniu smile
Jeszcze sobie Joannę Glogazę poczytam, moje ostatnie blogowe odkrycie. Panienka jest młoda, ale pisze ciekawie i - ośmielę się stwierdzić - pożytecznie. Inspirująca i motywująca osóbka.

4 488

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Syl, oczywiście że nie chcę zwolnić się z pracy z powodu wirusa, tylko Ela pisała, że może klienci nie śmią odmówić wizyt choćby że względu na to, że długo się znamy. Ja jestem w tym momencie zmuszony odgórnie do takiego trybu pracy a nie inaczej. Pozostaje się tylko z tym pogodzić. Na wsi czy to na punktach handlowych branżowych czy też gospodarstwach mało kto się przejmuje obostrzeniami, ludzie się odwiedzają, nie noszą masek. Sam jestem też daleki od paniki, tylko dziwi mi postawa jednostek, która nawet jak wie, że coś tam ma to nie potrafi jasno powiedzieć spotkajmy się za 2 tyg, i mało tego potrafi jeszcze odgrażać się sanepidem, że poda wszystkich z kim miała styczność, a spotyka się dobrowolnie i świadomie. Pamiętam jak czasem gdzieś miałem dojechać a klientka mówi, słuchaj spotkajmy się w innym terminie, bo wszyscy mamy jelitówkę, i to cenię, jasne stawianie sprawy. Z chęcią juz wróciłbym do normalności. Współczuję tym którzy mają pozamykane interesy, końca nie widać, kiedy to się skończy.

4 489 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-07 20:14:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie biegam po galeriach za szmatkami drogie kolezanki;) są tam też inne punkty mniejsza jakie:) gdzie bym zresztą miała prezentować te kreacje teraz  sad big_smile
Zakupy robię w malych punktach  spozywcze.
Denerwuje mnie promowanie takiego kontaktowego biznesu a zamykanie innych

I wiele ciuchów w szmateksach ma lepszą jakość niż większość  w galeriach wink

Kiedy to się skończy to nie wiem bo nie za bardzo wierzę  że szczepionka  coś tu załatwi.
Pozostaje nadzieja by wirus zmutował w stronę lagodniejszą i nieszpitalną.
Wirus nas cofnął do lat 90 początku.  Tak widzę teraz Kraków.
Co do biznesów można było bardzo łatwo większość uratować rezygnując z wszelkich państwowych danin i zamrażając kredyty.
Prąd gaz podatki  wszystko w gestii państwa.
Nie zrobiono nic.

4 490

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Nie biegam po galeriach za szmatkami drogie kolezanki;) są tam też inne punkty mniejsza jakie:) gdzie bym zresztą miała prezentować te kreacje teraz  sad big_smile
Zakupy robię w malych punktach  spozywcze.
Denerwuje mnie promowanie takiego kontaktowego biznesu a zamykanie innych

I wiele ciuchów w szmateksach ma lepszą jakość niż większość  w galeriach wink

Kiedy to się skończy to nie wiem bo nie za bardzo wierzę  że szczepionka  coś tu załatwi.
Pozostaje nadzieja by wirus zmutował w stronę lagodniejszą i nieszpitalną.
Wirus nas cofnął do lat 90 początku.  Tak widzę teraz Kraków.
Co do biznesów można było bardzo łatwo większość uratować rezygnując z wszelkich państwowych danin i zamrażając kredyty.
Prąd gaz podatki  wszystko w gestii państwa.
Nie zrobiono nic.

Eeee Kraków jest teraz jak na początku lat 90 ? Dawno nie byłem na Rynku, ale chyba tak źle to nie jest big_smile

4 491

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Z sentymentem wspominam Kraków... Byłam tam ostatnio prawie 4 lata temu, wtedy jeszcze z "miłością życia" smile Mieszka tam też parę osób, których blogi/ książki uwielbiam czytać. A w najbliższym czasie się tam zdecydowanie nie wybieram, dla mnie to drugi koniec Polski, więc zupełnie nie po drodze.

Mnie też się wydaje, że pandemia jeszcze trochę potrwa, ale chciałabym nie musieć zakładać maseczki. Ostatnio pomyślałam sobie, że teraz jest szczególnie trudno osobom, które chciałyby znaleźć partnera, a jednocześnie nie chcą się bawić w internetowe znajomości. W ogóle dziwne czasy nastały smile

4 492

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ależ jest. Pusto zamknięte knajpki brudniej. Smutniej.

4 493

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja bym w Krk lub Wawie poimprezował.

Na forum zauważyłem, że drugim tematem, gdzie dochodzi do kłótni to temat ilości partnerów i podejścia do tego. Ciekawy.

4 494 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-07 23:40:51)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A w małych miasteczkach wsio rawno - i tak smętnie i pusto, zwłaszcza zimą, bo latem moja mieścina trochę się ożywia, nie należy do najmniejszych, mamy tu parę ciekawych dorocznych imprez.
Pamiętam, jak kiedyś wróciłam nocnym pociągiem z Poznania i choć Poznań bardzo mi się podoba, to idąc moim porannym, wyludnionym miasteczkiem, nie mogłam się nacieszyć ciszą smile
To zapewne kwestia przyzwyczajenia. Mam znajomą, która od lat mieszka w Warszawie i jak na naszą prowincję przyjeżdża, to mówi, że ludzie tu ruszają się jak muchy w smole smile

4 495

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Ja bym w Krk lub Wawie poimprezował.

Na forum zauważyłem, że drugim tematem, gdzie dochodzi do kłótni to temat ilości partnerów i podejścia do tego. Ciekawy.

Tak to też trudny temat ,a ludzie jak to ludzie lubią się kłócić .

4 496

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dlaczego trudny temat Paslawku?

4 497

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No właśnie o jaki temat chodzi? Czemu ciekawy Lucyfer?

4 498

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

https://www.netkobiety.pl/t124565.html

Tutaj znowu inba się dzieje.

4 499

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Aha, o ten chodzi wink w takich tematach zawsze będzie zażarta dyskusja, wiadomo, każdy ma swoje podejście do takiej kwestii i wg mnie każde podejście jest ok., co kto lubi i tyle, no i kwestia znalezienia kogoś z podobnym do naszego, przeszłości nie da się cofnąć, wiec albo akceptujemy i nie trujemy tyłka albo pasujemy

4 500

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Dlaczego trudny temat Paslawku?

A łatwy ? Czasem nierozwiązywalny wcale po prostu dla odmiennych postaw u ludzi.
Jak widzisz dla dziewczyny/chłopaka z małym doświadczeniem problemem może być zarówno małe doświadczenie partnera,jak i duże doświadczenie partnera/partnerki,tolerancja,akceptacja pogodzenie się z innym spojrzeniem, zrozumienie potencjalnych cudzych błędów i uszanowanie rozliczenie przeszłości,zaufanie na przyszłość to nie bywają proste tematy, deklarowanie idei i przekonań jak ma to jedynie słusznie wyglądać stanowi i stanowiło dylemat od wieków ,w indywidualnych przypadkach jakieś wzorce słabo pomagają w rozwiązaniu problemu jeżeli w grę wchodzą emocje,rodząca się  więź ,marzenia,plany, wyobrażenie o doskonałości konflikt ,rozdarcie jest czymś częstym a kłótnie o racje to tylko pewien sposób na zyskanie jakieś równowagi i pewności przez jakąś tam przewagę idei nad ideą . 
dwa różne nie raz skrajne podejścia się ścierają stąd trudności w porozumieniu się ,każdy jak zauważyłem z adwersarzy jest przekonany o słuszności swoich przekonań a jak spotka na swojej drodze kogoś kto nie odpowiada jego wyobrażeniu wtedy rodzą się trudności .

4 501 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2020-12-07 23:55:30)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

, wiadomo, każdy ma swoje podejście do takiej kwestii i wg mnie każde podejście jest ok., co kto lubi i tyle, no i kwestia znalezienia kogoś z podobnym do naszego, przeszłości nie da się cofnąć, wiec albo akceptujemy i nie trujemy tyłka albo pasujemy

No właśnie. Tylko tyle i aż tyle wink

paslawek napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Dlaczego trudny temat Paslawku?

A łatwy ? Czasem nierozwiązywalny wcale po prostu dla odmiennych postaw u ludzi.
Jak widzisz dla dziewczyny/chłopaka z małym doświadczeniem problemem może być zarówno małe doświadczenie partnera,jak i duże doświadczenie partnera/partnerki,tolerancja,akceptacja pogodzenie się z innym spojrzeniem, zrozumienie potencjalnych cudzych błędów i uszanowanie rozliczenie przeszłości,zaufanie na przyszłość to nie bywają proste tematy, deklarowanie idei i przekonań jak ma to jedynie słusznie wyglądać stanowi i stanowiło dylemat od wieków ,w indywidualnych przypadkach jakieś wzorce słabo pomagają w rozwiązaniu problemu jeżeli w grę wchodzą emocje,rodząca się  więź ,marzenia,plany, wyobrażenie o doskonałości konflikt ,rozdarcie jest czymś częstym a kłótnie o racje to tylko pewien sposób na zyskanie jakieś równowagi i pewności przez jakąś tam przewagę idei nad ideą . 
dwa różne nie raz skrajne podejścia się ścierają stąd trudności w porozumieniu się ,każdy jak zauważyłem z adwersarzy jest przekonany o słuszności swoich przekonań a jak spotka na swojej drodze kogoś kto nie odpowiada jego wyobrażeniu wtedy rodzą się trudności .

Ludzie są na ogół prości wink
Wystarczy przyjąć prawdę. O sobie i innych. Naprawdę.
Najczęściej wychodzi, że najciemniej pod latarnią i wielkie świętoszki ostatecznie najbardziej ulegają pokusom.
Dlatego nie warto od niej uciekać i jej ukrywać.

4 502

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dla mnie przeszłość seksualna partnera ma znaczenie, pan z dużym przebiegiem zawsze odpadał, dla kogoś moje rozumowanie może być śmieszne czy głupie, trudno, ja tak mam i tyle, nigdy nie chciałam być "setna" w kolejce big_smile może jak będę starsza mi się zmieni takie rozumowanie, ale wątpię big_smile

4 503

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Ludzie są na ogół prości wink

Tak w prosty sposób komplikując sobie życie smile

4 504

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Dla mnie przeszłość seksualna partnera ma znaczenie, pan z dużym przebiegiem zawsze odpadał, dla kogoś moje rozumowanie może być śmieszne czy głupie, trudno, ja tak mam i tyle, nigdy nie chciałam być "setna" w kolejce big_smile może jak będę starsza mi się zmieni takie rozumowanie, ale wątpię big_smile

Ano właśnie.
Dziwi mnie taka drastyczna reakcja na takie banalne pytanie. smile

4 505

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pewnie  nie  chodzi  o doświadczenie bo przecież to można szybko nadrobić  ale pewnie o podejrzenie niewiernosc?.
Ale to już raczej kwestia  uczciwości w ustalaniu zasad i charakteru a nie doświadczenia.
Rozumiem jak ktoś jest dziewicą ibprawiczkiem i chcą tego samego. Ale jak nie są to jakie sam fakt ilości  partnerów ma znaczenie? Bardziej już podejście do kobiet czy mężczyzn.

4 506 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-08 08:37:59)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie chciałabym znać przeszłości ewentualnego partnera, zwracałabym raczej uwagę na to, jaki jest wobec mnie tu i teraz. Duża liczba partnerów może świadczyć o potrzebie doświadczania silniejszych emocji lub skłonności do ich poszukiwania także w stałej relacji i to jest największa obawa drugiej strony. Sama liczba poprzednich związków nie jest tak ważna, chyba, że komuś zależy, aby ta osoba nie miała żadnego doświadczenia w tej kwestii.

Lepszy jest jednak partner nieco bardziej doświadczony niż całkowicie niedoświadczony. I oczywiście przeszłość nie musi świadczyć o tym, jaki ktoś będzie w nowej relacji. W takiej sytuacji trzeba po prostu być czujnym i słuchać swojej intuicji - wielu tematów nie byłoby na tym forum, gdyby ludzie lepiej słuchali samych siebie. smile

Lucyferze, istnieją ludzie, którzy trzymają się pewnych zasad, choć świętymi na pewno nie są.

4 507

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

https://www.netkobiety.pl/t124565.html

Tutaj znowu inba się dzieje.

Aż kusiło mnie, żeby tam coś napisać, ale znowu bym bana dostał.

4 508 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 10:05:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jestem przeciwna osądzaniu ludzi z góry i szufladkowaniu, a jednak uważam dużą liczbę związków i partnerek (partnerów) seksualnych za sygnał ostrzegawczy. Co nie znaczy, że nie popełniłam w życiu błędu zlekceważenia sygnałów.

4 509

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Jestem przeciwna osądzaniu ludzi z góry i szufladkowaniu, a jednak uważam dużą liczbę związków i partnerek (partnerów) seksualnych za sygnał ostrzegawczy. Co nie znaczy, że nie popełniłam błędu zlekceważenia sygnałów.

Tylko, że autor tego tematu ma całkiem inny problem, wynikający raczej z pewnej niedojrzałości.

4 510

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Jestem przeciwna osądzaniu ludzi z góry i szufladkowaniu, a jednak uważam dużą liczbę związków i partnerek (partnerów) seksualnych za sygnał ostrzegawczy. Co nie znaczy, że nie popełniłam błędu zlekceważenia sygnałów.

Tylko, że autor tego tematu ma całkiem inny problem, wynikający raczej z pewnej niedojrzałości.

Tak, wiem, zajrzałam na tamten wątek.

4 511

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Aż kusiło mnie, żeby tam coś napisać, ale znowu bym bana dostał.

Ja się nie kwalifikuję. Z jedną partnerką w życiu co ja tam wiem.

4 512

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Aż kusiło mnie, żeby tam coś napisać, ale znowu bym bana dostał.

Ja się nie kwalifikuję. Z jedną partnerką w życiu co ja tam wiem.

Chłopie ogarnij się big_smile Szkoda życia wink

4 513

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja tam mam na liczniku Ziobro smile

4 514 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-08 10:38:58)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A mnie się postawa Snake´a bardzo podoba! Jeśli jest taka możliwość w życiu, można przeżyć szczęśliwe życie z jednym partnerem, to trzeba się tego trzymać i się tym cieszyć smile Gratulacje, Snake, takich facetów brakuje.

Obecnie widzę tendencję do stawiania ilości ponad jakość. A już zupełnie przeraża mnie gotowość do szybkiej zmiany partnera "bo coś tam". W jednym z wątków pani zapytała na forum, czy ma się rozwieść z mężem, ponieważ ten przeprowadza się do innego miasta (w Polsce) w celach zarobkowych. Genialne podejście. Oby w życiu nie trafić na nikogo takiego. W dzisiejszym świecie brakuje ludziom zasad, których by się trzymali.

Lucyferze, dobrze Ci z tym?

4 515

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Chłopie ogarnij się big_smile Szkoda życia wink

No tak się zastanawiam. W końcu mógłby człowiek wypowiadać się w takich tematach z miną poważnego znawcy i autorytetu.
Niestety, co zdaje się oburza niektóre koleżanki, ja już jestem na etapie przeliczania nakładów inwestycyjnych. Bardzo słaba stopa zwrotu na horyzoncie, a po co się pchać w niedochodowe interesy wink

4 516 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 10:55:23)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strasznie tego rozpowszechnionego narzekania na współczesny paskudny świat nie lubię. Zawsze było i pięknie, i niepięknie. Dawniej też ludzie się zdradzali, oszukiwali itd. Było może więcej dbałości o pozory. No i trochę inne uwarunkowania.
W dzisiejszym świecie też znam ludzi, którzy są razem, żyją ze sobą dobrze i nie szukają - jak mawia moja mama - raków w d...e. Nie są wyjątkowym zjawiskiem.

4 517 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-08 10:41:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Snake, już niczego nie dopowiadaj i nie burz mojego pięknego obrazu tongue

Piegowata, trudno byłoby mi się wypowiadać o czasach, do których mi daleko. Widać natomiast, jak jest teraz i albo rzeczywiście kilka, kilkanaście lat temu też tak było, albo ja dopiero teraz to dostrzegam.

4 518 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-08 10:42:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Ja tam mam na liczniku Ziobro smile

W sumie to jak byłem w Twoim wieku to też miałem na liczniku Ziobro. Wcześniej to takie "nieudolne próby" big_smile

Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Chłopie ogarnij się big_smile Szkoda życia wink

No tak się zastanawiam. W końcu mógłby człowiek wypowiadać się w takich tematach z miną poważnego znawcy i autorytetu.
Niestety, co zdaje się oburza niektóre koleżanki, ja już jestem na etapie przeliczania nakładów inwestycyjnych. Bardzo słaba stopa zwrotu na horyzoncie, a po co się pchać w niedochodowe interesy wink

A bo Ty podchodzisz od razu do tego biznesowo. A gdzie duch romantyzmu, odkrywcy ? big_smile Gdzie ciekawość świata big_smile ?

4 519

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Syl czy mi z tym dobrze. Patrząc na koszt wszystkiego powiedziałem, że w sumie jak będę chciał to sobie zapłacę i tyle.
Frustracja duża, bo libido duże, ale patrząc na rynek to lokowanie kapitału, żeby się zaspokoić jest dla mnie trzeciorzędną inwestycją.

Emocjonalnie zaburzony jestem, że nic więcej i tak nie będzie. Ot takie to wszytko.

4 520

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Syl czy mi z tym dobrze. Patrząc na koszt wszystkiego powiedziałem, że w sumie jak będę chciał to sobie zapłacę i tyle.
Frustracja duża, bo libido duże, ale patrząc na rynek to lokowanie kapitału, żeby się zaspokoić jest dla mnie trzeciorzędną inwestycją.

Emocjonalnie zaburzony jestem, że nic więcej i tak nie będzie. Ot takie to wszytko.

Lucjan ja też jestem zaburzony emocjonalnie smile Po prostu trzeba być transparentnym i dać prawo do decyzji tej drugiej stronie. Emocjonalnie zaburzeni też mają swoich wielbicieli big_smile

4 521

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Piegowata, trudno byłoby mi się wypowiadać o czasach, do których mi daleko. Widać natomiast, jak jest teraz i albo rzeczywiście kilka, kilkanaście lat temu też tak było, albo ja dopiero teraz to dostrzegam.

Syl, bo to trochę tak zabrzmiało jak porównanie, a często się spotykam z idealizowaniem przeszłości.
Ja zawsze żartuję, że rodzice mnie skrzywdzili, bo weszłam w dorosłe życie z przekonaniem, że cały świat tak wygląda, jak u nas w domu, a małżeństwo rodziców oceniam bardzo pozytywnie.

4 522

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

A bo Ty podchodzisz od razu do tego biznesowo. A gdzie duch romantyzmu, odkrywcy ? big_smile Gdzie ciekawość świata big_smile ?

Mam nadzieję, że nie zburzę żadnego dobrego wrażenia wink
Bardzo dawno temu odkryłem, że wszystkie kobiety mają to samo. Jasne, trawa u sąsiada zawsze jest bardziej zielona ale to jednak tylko ułuda. Mam takie jedno hobby, które dość dobrze oddaje mój charakter. Dopóki dany temat jest nowy i interesujący, to mogę nad nim siedzieć długim miesiącami. Pasjonujący jest proces dojścia do etapu końcowego, kiedy kończę, to odstawiam to coś na półkę i nigdy do tego nie wracam. No może raz na parę lat spojrzę i nacieszę oko przez chwilę, i to wszystko. Coś jak wyciągnąć starą fotografię żeby chwilę się pośmiać i powspominać ale zaraz potem znów schować ją głęboko do pudełka.
Wszystko zależy więc od zdefiniowania zakończenia procesu poznawczego, fazy romantycznego odkrywania. Gdybym do kobiet podchodził jak do mojego hobby, to dokładnie wiem jaki bym był. Najpierw tygodniami szacowałbym ile byłoby roboty (więcej, trudniej, to fajniej), ile trzeba wydać kasy, ile własnej inwencji. Po zrealizowaniu celu, w domyśle zdobyciu tej kolejnej kobiety dalej widziałbym na horyzoncie już tylko nudę, z której ratunkiem byłoby tylko jakieś nowe wyzwanie.

4 523

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

A bo Ty podchodzisz od razu do tego biznesowo. A gdzie duch romantyzmu, odkrywcy ? big_smile Gdzie ciekawość świata big_smile ?

Mam nadzieję, że nie zburzę żadnego dobrego wrażenia wink
Bardzo dawno temu odkryłem, że wszystkie kobiety mają to samo.

Niby tak, ale diabeł tkwi w szczegółach wink A te potrafią się bardzo różnić. Na szczęście smile

4 524

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

"Nuda" jest fajna.

4 525

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Lucyferze, zaryzykować przecież można - gorzej i tak nie będzie smile Większość z nas jest choćby w małym stopniu zaburzona emocjonalnie, co więcej może się stać... Dla mnie ryzykiem byłoby zapłacenie komuś obcemu za taką usługę, bałabym się o swoje zdrowie, przyjemności nie byłoby żadnej, a z emocjami u mnie dopiero wtedy byłoby gorzej smile
Nic więcej nie będzie, jeśli sobie na to nie pozwolisz.

A jaki dokładnie kapitał masz na myśli?

4 526

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

"Nuda" jest fajna.

Też tak sądzę smile Uważam się za nudziarza i "szukam" nudziary smile

4 527

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Lucyferze, zaryzykować przecież można - gorzej i tak nie będzie smile Większość z nas jest choćby w małym stopniu zaburzona emocjonalnie, co więcej może się stać... Dla mnie ryzykiem byłoby zapłacenie komuś obcemu za taką usługę, bałabym się o swoje zdrowie, przyjemności nie byłoby żadnej, a z emocjami u mnie dopiero wtedy byłoby gorzej smile
Nic więcej nie będzie, jeśli sobie na to nie pozwolisz.

A jaki dokładnie kapitał masz na myśli?

Strach usługi to mit. Większość dba bardziej o zdrowie, bo to ich źródło zarobku. Wręcz patrząc na reakcję chociażby prośby o wspólne badania widzę, że ktoś inny jest zupełnie niepewnym materiał.

Kapitał. Czas najważniejszy. Emocje drugie. Pieniądz trzecie. Emocjonalnie i tak do ludzi nie mam za bardzo nic pozytywnego, więc oszukiwać nie zamierzam, że chodzi mi o zaspokojenie głodu pierwotnego (który też zaburzenia kolejne wywołuje przez stałą frustrację). I tak karuzela się kręci smile
Lucek z forum A.D. 2015 nie istnieje smile

4 528 Ostatnio edytowany przez Syl (2020-12-08 11:32:00)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nuda, którą nazywam po prostu spokojnym, stabilnym życiem, jest bardzo pożądana i działa kojąco na emocje smile
Piegowata, nie chciałam porównywać, ale rzeczywiście jest tak, że często mamy sentyment do przeszłości, choć ona wcale nie była lepsza od tego, co jest teraz...

Lucyferze, czasu i pieniędzy wcale nie trzeba tak dużo poświęcać, oczywiście to zależy od tego, jakie potrzeby i jaką pracę będzie mieć druga osoba. A z emocjami trzeba sobie samemu dać szansę, poczekać i zobaczyć, czy coś się rozwija smile Dopóki nie sprawdzisz, to się nie przekonasz. Ja bym nawet z samej ciekawości spróbowała! Z drugiej strony, jeśli zakładasz, że emocje będą Twoim kapitałem, to one jednak są, tylko jeszcze uśpione, w końcu kto miał je rozbudzić...
Ostatnio sobie pomyślałam, że libido jest rzeczywiście jednym z silniejszych bodźców do tworzenia związków smile Niczego nowego nie odkryłam, ale doszłam do wniosku, że i u mnie mogłoby być podobnie.

4 529 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 11:49:18)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Podpadnę może, ale samo w sobie libido śmiało można zaspokoić nie będąc w związku, a nawet w pojedynkę. W związku szuka się czegoś więcej.

4 530

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Podpadnę może, ale samo w sobie libido śmiało można zaspokoić nie będąc w związku, a nawet w pojedynkę. W związku szuka się czegoś więcej.

A Lucek miał też problem związany z tym "w pojedynkę" i to jak rozumiem nie wchodzi w rachubę.

4 531 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 12:06:19)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ach, bo to takie wszystko umowne i sterotypowe. Wciąż nam się dyktuje, jaki orgazm lepszy, jaka forma związku i tak dalej.
Nigdy nie widzialam problemu w seksie w pojedynkę. To lepsze niż ładowanie się w byle jakie relacje albo gwałty. Jak się zna siebie i swoje ciało, to w pojedynkę zawsze jest dobrze, a z partnerami różnie bywa.
Miałam takiego, że uciekałam w zasypianie z dzieckiem.

4 532 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-08 12:15:44)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Wg mnie Lucek powinieneś szukać relacji jednak  nawet jak będą niedoskonałe. By zdobywać doświadczenia.
Natomiast dla mnie jest różnica czy mówimy o dużej ilości związków czy dużej ilości romansów czy seksu.
Ktoś kto ma wiele romansów ma po prostu duże potrzeby w tym zakresie a widocznie tak ma w życiu że z jedną osobą tego nie zaspokaja . dlaczego to inne pytanie a odpowiedzi też mogą być różne.
Co innego i to też byłoby dla mnie sygnałem ostrzegawczym gdy ktoś  ma wiele związków jeden po drugim.
Jak byłeś w 10 związkach gdzie każda była tą jedyną ale nie wyszło to znaczy że jest problem z budowaniem związków przynajmniej w sensie głębszej relacji.

Nie.. smile nie wszyscy ludzie są tacy sami nie wszyscy mężczyźni tacy jak mój ex.
Ja też nie jestem taką kobietą jak inne..
A czy mężczyzna do mnie pasuje tak ogólnie to widzę po 5 minutach. A raczej to że nie pasuje. I wystarczająco wiele kalorii poświęciłam na analizowanie szczegółów smile
To forum to kopalnia różnorodności smile

Tak z ciekawości. Tu na forum piszą nieraz dziewczyny 20 plus z niewielkim doświadczeniem gdzieś z małych miasteczek, pogubione trochę i czasem zafiksowanie na jakiś mrzonkach.
Czy one nie powinny mieć zapchanym skrzynek mailowych i propozycji spotkań od chłopaków takich jak Lucek?
Moim zdaniem jest coś unikalnego w tym jak spotyka się dwójka ludzi bez doświadczenia w takim prawdziwym związku i coś razem budują mając dla siebie tę unikalność.

4 533 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 12:48:35)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zgadzam się, że co przypadek to inna historia, ale jeśli ktoś romansuje na prawo i lewo, to jest ryzyko, że i ze mną długo nie wytrzyma, będzie szukał przygód. Nie mówię, że to pewnik, ale jednak dla mnie ostrzeżenie. Nie muszę od razu rejterować, liczyłabym się jednak z tym.
_______________________
_______________________

Ela210 napisał/a:

A czy mężczyzna do mnie pasuje tak ogólnie to widzę po 5 minutach. A raczej to że nie pasuje.

A ja chyba mam z tym pewien problem.
Po ostatniej znajomości doszłam do wniosku, że przeczucia zazwyczaj mam trafne, ale brak mi zaufania do siebie i pewności siebie, by na nich polegać. Bo może się mylę, bo może jednak przesadzam, bo może warto spróbować. Pomijam przypadki, kiedy ewidentnie i z punktu wiedziałam, że nie chcę.
Zawsze mi szkoda było odpuszczać zbyt szybko, przechylałam to puste wiaderko, o którym kiedyś wspominałam, żeby do dna wytrzepać wszystkie okruszki i przekonać się, czy naprawdę niczego się nie da ocalić.
Widzę wyraźnie, że przecież od początku miałam wątpliwości, ale uparcie pukałam w dno wiadra smile i żal mi było rozstać się z tym, co było lepsze, choć to gorsze w końcu przeważyło.

Nie, nie żaluję - żeby nie było znowu... - nie tęsknię, ulgą jest dla mnie, że się w końcu jasno określiłam, ale mam potrzebę czasem do tego wrócić, dużo refleksji i wniosków wysnułam i wysnuwam.

4 534

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

"Nuda" jest fajna.

Też tak sądzę smile Uważam się za nudziarza i "szukam" nudziary smile

To Santapietruszka odpada smile

4 535

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

"Nuda" jest fajna.

Też tak sądzę smile Uważam się za nudziarza i "szukam" nudziary smile

To Santapietruszka odpada smile

A ona w ogóle jeszcze jest na forum ? Dawno jej chyba nie widziałem.

4 536

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Elu, zgadzam się z Tobą, dopiszę tylko, że z tą unikalnością też może być różnie. W poprzednim moim związku oboje byliśmy dla siebie tymi pierwszymi, wspólnie budowaliśmy pierwszą poważną relację. Po jakimś czasie powiedział mi wprost, że żałuje, że nie miał nikogo wcześniej, ze brakuje mu innych doświadczeń, a po długim czasie dowiedziałam się, że już na początku związku zdradził.
Brak doświadczeń, młody wiek (u nas akurat już nieco późniejszy) i niedojrzałość to nigdy nie będzie dobry punkt zaczepienia. Gdy zerkam czasem na tematy, w których autorzy mają naście lub dwadzieścia lat, to pierwsza moja myśl jest taka, że najpierw powinni zająć się nauką, dojrzewaniem, a dopiero za parę lub kilka lat niech kogoś szukają. He he ale ja też tak zrobiłam i wiadomo, jak na tym wyszłam...

Piegowata, zdecydowanie się zgadzam! W pojedynkę to przecież nic złego... Może niefajnie to zabrzmi, ale przynajmniej w tej sytuacji wiadomo, ile czasu trzeba zaplanować i ma się pewność, że będzie satysfakcja wink Pewnych aspektów trochę brakuje, ale przyjemność gwarantowana! W końcu nikt tak dobrze nie zna naszego ciała, jak my sami...

A dlaczego Lucyfer ma przed tym opory? Samego siebie nie trzeba się obawiać...

4 537

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Syl napisał/a:

Elu, zgadzam się z Tobą, dopiszę tylko, że z tą unikalnością też może być różnie. W poprzednim moim związku oboje byliśmy dla siebie tymi pierwszymi, wspólnie budowaliśmy pierwszą poważną relację. Po jakimś czasie powiedział mi wprost, że żałuje, że nie miał nikogo wcześniej, ze brakuje mu innych doświadczeń, a po długim czasie dowiedziałam się, że już na początku związku zdradził.
Brak doświadczeń, młody wiek (u nas akurat już nieco późniejszy) i niedojrzałość to nigdy nie będzie dobry punkt zaczepienia. Gdy zerkam czasem na tematy, w których autorzy mają naście lub dwadzieścia lat, to pierwsza moja myśl jest taka, że najpierw powinni zająć się nauką, dojrzewaniem, a dopiero za parę lub kilka lat niech kogoś szukają. He he ale ja też tak zrobiłam i wiadomo, jak na tym wyszłam...

Piegowata, zdecydowanie się zgadzam! W pojedynkę to przecież nic złego... Może niefajnie to zabrzmi, ale przynajmniej w tej sytuacji wiadomo, ile czasu trzeba zaplanować i ma się pewność, że będzie satysfakcja wink Pewnych aspektów trochę brakuje, ale przyjemność gwarantowana! W końcu nikt tak dobrze nie zna naszego ciała, jak my sami...

A dlaczego Lucyfer ma przed tym opory? Samego siebie nie trzeba się obawiać...

Z tego powodu: https://www.netkobiety.pl/t115189.html

4 538 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-08 12:52:31)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

nie nie.. tu nie miałam na mysli czegoś takiego jak między PP a Tobą.- bo tam był flow, tylko inne problemy które wyszły póżniej ale nie musiały mieć nic wspólnego z Twoimi wątpliwosciami na początku.
I nie ujmuję tutaj nikomu bo ktoś mozed być wspaniałym męzczyzną, ale nie dla dla mnie po prostu wiec po co w tą znajomośc wchodzić?
To tak jakby w sukienkę od Pinko się ładować na siłę i rozpruć, a jakiejś XS ce będzie pasować idealnie smile

4 539

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
paslawek napisał/a:
Misinx napisał/a:

Też tak sądzę smile Uważam się za nudziarza i "szukam" nudziary smile

To Santapietruszka odpada smile

A ona w ogóle jeszcze jest na forum ? Dawno jej chyba nie widziałem.

Nie od dłuższego czasu nie pisuje z tego co widzę .
A działo się nie raz smile

4 540 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 12:54:47)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Każdy kiedyś był bez doświadczenia. Problem nie jest w niedoświadczeniu tylko w podejściu do niego, w niepotrzebnych kompleksach, tudzież stereotypach.

4 541

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
Syl napisał/a:

Elu, zgadzam się z Tobą, dopiszę tylko, że z tą unikalnością też może być różnie. W poprzednim moim związku oboje byliśmy dla siebie tymi pierwszymi, wspólnie budowaliśmy pierwszą poważną relację. Po jakimś czasie powiedział mi wprost, że żałuje, że nie miał nikogo wcześniej, ze brakuje mu innych doświadczeń, a po długim czasie dowiedziałam się, że już na początku związku zdradził.
Brak doświadczeń, młody wiek (u nas akurat już nieco późniejszy) i niedojrzałość to nigdy nie będzie dobry punkt zaczepienia. Gdy zerkam czasem na tematy, w których autorzy mają naście lub dwadzieścia lat, to pierwsza moja myśl jest taka, że najpierw powinni zająć się nauką, dojrzewaniem, a dopiero za parę lub kilka lat niech kogoś szukają. He he ale ja też tak zrobiłam i wiadomo, jak na tym wyszłam...

Piegowata, zdecydowanie się zgadzam! W pojedynkę to przecież nic złego... Może niefajnie to zabrzmi, ale przynajmniej w tej sytuacji wiadomo, ile czasu trzeba zaplanować i ma się pewność, że będzie satysfakcja wink Pewnych aspektów trochę brakuje, ale przyjemność gwarantowana! W końcu nikt tak dobrze nie zna naszego ciała, jak my sami...

A dlaczego Lucyfer ma przed tym opory? Samego siebie nie trzeba się obawiać...

Z tego powodu: https://www.netkobiety.pl/t115189.html

Ciekaw jestem refleksji Syl po przeczytaniu tego wątku.
A do Lucka mam proste pytanie bo mi umknęło to ,a może nie pisałeś o tym zbyt wiele.
Jakie dziewczyny Ciebie kręcą na pod wpływem pierwszej impresji - poważnie się pytam teraz ?

4 542 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-12-08 13:00:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

powiedziałabym że jak spotyka się para to niezależnie od wieku i wczerśniejszych relacji oni są BEZ DOŚWIADCZENIA i dopiero je tworzą.
no chyba że ktoś traktuje seks jak gimnastykę artystyczną, ale nie wydaje mi się by było to tak powszechne podejście.
A z kolei jakiś książę czy księzna oczekujący jakiejś obsługi która na końcu ocenią to w ogóle masakra.

dołączam się do pytania Pasławka do Lucyfera.

4 543 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 16:13:36)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

powiedziałabym że jak spotyka się para to niezależnie od wieku i wczerśniejszych relacji oni są BEZ DOŚWIADCZENIA i dopiero je tworzą.
no chyba że ktoś traktuje seks jak gimnastykę artystyczną, ale nie wydaje mi się by było to tak powszechne podejście.
A z kolei jakiś książę czy księzna oczekujący jakiejś obsługi która na końcu ocenią to w ogóle masakra.

Racja.

____________
____________

Ela210 napisał/a:

nie nie.. tu nie miałam na mysli czegoś takiego jak między PP a Tobą.- bo tam był flow, tylko inne problemy które wyszły póżniej ale nie musiały mieć nic wspólnego z Twoimi wątpliwosciami na początku

Akurat wątpliwości od początku przede wszystkim dotyczyły tego, co w końcu przesądziło o zakończeniu, ale  jeszcze były moje stare obciążenia i czasami się w tym gubiłam. A jednocześnie bardzo chciałam wreszcie czegoś fajnego w życiu zaznać, bo los mnie nie rozpieszczał, jeśli chodzi o relacje. A flow pomimo wszystko był jak diabli, uśmiecham się do dobrych wspomnień.

4 544 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 13:18:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dubel, kruca fiks! smile

4 545

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pasławku, sama jestem tego ciekawa! Wątek już mi się podoba, napiszę później nieco więcej na temat refleksji po lekturze wink
Misinx, już wiem, jaki jest powód. Nie sądziłam, że może być negatywna strona tego aspektu bycia sam na sam ze sobą...

4 546 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-08 13:24:08)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

We wszystkim może być negatywna strona i wszystko może stać się uzależnieniem, ucieczką. Nawet pisanie na forum wink

Paslawek, jeszcze raz Cię przepraszam za mój wybuch, ale w pierwszym odruchu potoczyła mi się piana z pyska. Już dosyć mialam tego "obrywania" za PP. Staram się za wiele nie truć i nie zamęczać towarzystwa, ale chcę mieć prawo do swobodnej wypowiedzi.

4 547

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, zatem wszyscy jesteśmy w pewnym stopniu uzależnieni... Ale do nałogu, bez którego nie wyobrażamy sobie życia, chyba jeszcze daleko wink

4 548 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-08 13:29:02)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

We wszystkim może być negatywna strona i wszystko może stać się uzależnieniem, ucieczką. Nawet pisanie na forum wink

Paslawek, jeszcze raz Cię przepraszam za mój wybuch, ale w pierwszym odruchu potoczyła mi się piana z pyska. Już dosyć mialam tego "obrywania" za PP. Staram się za wiele nie truć i nie zamęczać towarzystwa, ale chcę mieć prawo do swobodnej wypowiedzi.

Ależ ja się wcale nie obruszam wręcz przeciwnie, nie czuje się napadnięty,obrażony czy cuś w ten deseń smile
Nie wiem skąd to u Ciebie przekonanie że masz się cenzurować ,dobrze jednak się liczyć z różnorodnością reakcji i wielorakim spojrzeniem z boku na własne fikołki z myśleniem.

4 549

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Żarty żartami, ale uzależniona jeszcze się nie czuję. Chociaż to fajna i ciekawa forma spędzenia wolnego czasu. I wciągająca nierzadko.

4 550

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegowata, ale brakuje Ci PP jako człowieka, myślisz o nim jak sobie radzi, czy brakuje Ci związku z męzczyzną po prostu?
Bo to wbrew pozorom 2 różne rzeczy..

Posty [ 4 486 do 4 550 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 68 69 70 71 72 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026