"Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

66 Ostatnio edytowany przez rossanka (2020-06-27 12:59:08)

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
szeptem napisał/a:

Rossanko, załóż może nowy wątek nt upodobań panów, nie róbmy offtopu proszę.

Przecież t nie jest off top, sprawa tyczy się "naturalności" czy nosić się jak natura stworzyła, czy poprawiać. Z resztą panowie też się golą, nie każdy nosi brodę, strzygą włosy, ci z łysinami na czubku golą pozostałe włosy na głowie, aby to jakoś wyglądało i tak dalej.
Ja jestem po 40 i mam koleżanki po 40 i widzę, jak to wygląda, jak ja (albo któraś z nich) zapuści trochę włosy i widać siwy odrost - dobrze to nie wygląda.
Co do powyższych zdjęć, to były zdjęcia kobiet o ładnych twarzach, sfotografowanych pod odpowiednim kątem w odpowiednim makijażu i oświetleniu. Randomowa osoba już tak dobrze może nie wyglądać.
Tak jak z goleniem głowy na łyso. Młodziutka Sinead O’Connor ogolona na łyso wyglądała bardzo ładnie, łądna, młoda twarz, duże oczy. Ogolmy tak przeciętną kobietę, też nie wygląda to dobrze.
Co do siwych włosów, w pewnym wieku, koło 70 pasują bardzo, po 30 czy 40 postarzają i widzę to po koleżankach i po sobie.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez kao_makao (2020-06-27 13:25:42)

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
Lovelynn napisał/a:
kao_makao napisał/a:

dlatego potrzeba nam normalizacji tego co nomen omen normalne

Nie da się pewnych spraw przeprowadzić za pomocą zakazów i nakazów. Da się tylko tak, że kobiety takie jak szeptem pokażą światu, że można wyglądać naturalnie, ale jednocześnie atrakcyjnie. Można, ale wcale nie trzeba. Bo nie ma przymusu wyglądania atrakcyjnie, ale z drugiej strony nie powinno być przymusu, żeby inni  musieli tolerować naszą potrzebę bycia naturalną. To my same musimy być ponad tym, co inni uważają za normalne, ładne czy brzydkie.

Ja jestem zwolenniczką rewolucji, a nie ewolucji. Powinno być głośno, tak jak głośny jest kanon. Akurat przymus akceptowania inności jest wskazany.

68 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-06-27 13:14:00)

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Rossanka Daj już spokój, bo w każdym wątku się ewidentnie nakręcasz. Nie będę już pisał co u kobiet lubię a czego nie, bo i tak chyba żadnemu facetowi przestajesz automatycznie wierzyć czy ufać. Jeśli jednak Wy macie jakieś wymagania to dlaczego my nie możemy takowych mieć? Poza tym, pewne rzeczy to zwyczajnie kwestia higieny i zdrowia a nie robienia dobrego wrażenia czy atrakcyjności. Naprawdę wszystko co w życiu robimy, mamy robić przez pryzmat podobania się drugiej osobie? Mam się myć, golić i pielęgnować moje ciało, tylko dlatego, że dla drugiej płci jest to atrakcyjne? Trzeba czuć, co jest dla NAS komfortowe i wygodne i tym przede wszystkim się kierować, np niektóre Panie mogą uważać zarost u faceta za oznakę męskości, ale jak mnie porządnie zaczyna gęba swędzieć, to po prostu biorę maszynkę i do dzieła :)NIe oczekuje zatem, że kobieta się będzie farbować specjalnie dla mnie, ale raczej dla siebie, bo nie czuje się komfortowo w takim stanie.

Przestańmy się wreszcie nad sobą użalać i biadolić, bo to już się robi niesmaczne.

69

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
bagienni_k napisał/a:

Rossanka Daj już spokój, bo w każdym wątku się ewidentnie nakręcasz. Nie będę już pisał co u kobiet lubię a czego nie, bo i tak chyba żadnemu facetowi przestajesz automatycznie wierzyć czy ufać. Jeśli jednak Wy macie jakieś wymagania to dlaczego my nie możemy takowych mieć? Poza tym, pewne rzeczy to zwyczajnie kwestia higieny i zdrowia a nie robienia dobrego wrażenia czy atrakcyjności. Naprawdę wszystko co w życiu robimy, mamy robić przez pryzmat podobania się drugiej osobie? Mam się myć, golić i pielęgnować moje ciało, tylko dlatego, że dla drugiej płci jest to atrakcyjne? Trzeba czuć, co jest dla NAS komfortowe i wygodne i tym przede wszystkim się kierować, np niektóre Panie mogą uważać zarost u faceta za oznakę męskości, ale jak mnie porządnie zaczyna gęba swędzieć, to po prostu biorę maszynkę i do dzieła :)NIe oczekuje zatem, że kobieta się będzie farbować specjalnie dla mnie, ale raczej dla siebie, bo nie czuje się komfortowo w takim stanie.

Przestańmy się wreszcie nad sobą użalać i biadolić, bo to już się robi niesmaczne.

A Ty dyplomatycznie unikasz odpowiedzi. Pytanie było proste, wolisz partnerkę z siwymi włosami czy zafarbowabymi, a Ty wijesz się i dajesz odpowiedz; jak ona chce to niech farbuje, ja jej nie kaze.
Poza tym w każdym wątku się nakręcam? Siedzisz moja kazda wypowiedź?
A jak coś nie pasuje, to można zgłosić moderacji .
Temat jest o naturalności i swych włosach. Jak napisałam, mnie nie one nie podobają i już, za wyjątkiem starszych już emerytek, którym pasują.

70

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

To ja zadam takie pytania:

1. Czy kobieta z siwymi włosami to tylko te siwe włosy i nic więcej?
2. Czy farbowani włosów uważacie za jakieś niegodne czy coś, skoro widać tu jakiś awers przed farbowaniem..
3. Jeśli odpowiem, że wolę farbowane, to będziesz mieć o mnie swoją opinię ugruntowaną tylko na tym pewnie, bo oczekujesz i tak, że wolę farbowaną - tylko czy to coś naprawdę złego? Skoro Wy możecie sobie układać i szufladkować męskie cechy, to dlaczego mam nie wybrać kobiety z włosami farbowanymi? Zakładam, że ona się nie farbuje dla mnie, a przynajmniej tylko dla mnie.
Ktoś wcześniej wrzucił zdjęcia kobiet z siwymi włosami. Jedne wyglądały ładnie inne już nie: i zaskoczę Cię - nie tylko siwe włosy o tym decydowały smile

71

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
bagienni_k napisał/a:

To ja zadam takie pytania:

1. Czy kobieta z siwymi włosami to tylko te siwe włosy i nic więcej?
2. Czy farbowani włosów uważacie za jakieś niegodne czy coś, skoro widać tu jakiś awers przed farbowaniem..
3. Jeśli odpowiem, że wolę farbowane, to będziesz mieć o mnie swoją opinię ugruntowaną tylko na tym pewnie, bo oczekujesz i tak, że wolę farbowaną - tylko czy to coś naprawdę złego? Skoro Wy możecie sobie układać i szufladkować męskie cechy, to dlaczego mam nie wybrać kobiety z włosami farbowanymi? Zakładam, że ona się nie farbuje dla mnie, a przynajmniej tylko dla mnie.
Ktoś wcześniej wrzucił zdjęcia kobiet z siwymi włosami. Jedne wyglądały ładnie inne już nie: i zaskoczę Cię - nie tylko siwe włosy o tym decydowały smile

1. Rozmawiamy tylko o wyglądzie,  nie wnętrzu.  Siwym włosom  przynajmniej u siebie mówię nie, mam lustro i wiem jak wyglądam.
2. Tonie wygląda atrakcyjnie (patrzę po sobie i kobietach w zbliżonych do swoich rocznikach).
3.ja też wolę farbowane, co Ty się tak boisz wyrażać swojej opinii?
Tak, bo do tych zdjęć wybrano ładne kobiety, o ładnych rybach,  z makijażem i odpowiednim oświetleniem.  Jak Ci wyślę fotkę po farbowaniu i za rok, gdy nie będę farbowaną włosów,  to ucieknie sz z krzykiem bo powiesz co to za zaniedbana stara baba, bo tak wyglądam.  Jak komuś pasuje to farbuje jak nie tonie.
Przypomniało mi się,  piszę o moich kolezankach, jedna kiedyś miała okres, gdy zapuscila  włosy i nic z nimi nie robiła,  zero farby, miała więc długie do ramion, naturalny ciemny brąz i sówki między nimi. Nie wyglądało to dobrze i to nie tylko moje zdanie.
Być może 40 lat kom pasowałoby siwizna  nawet farbowaną ton w ton na siwo  jeśli ich naturalny kolor włosów byłby taki szaro popielaty blond,  wtedy może się to udać.  Jak masz natupalne ciemne włosy albo czarne, efekt nie zadowala.
Tak to jest. Siwe włosy dodają lat i jeśli już nawiązuje sz do męskich preferencj, to szybciej zainteresuja  się przy pierwszym poznaniu młodsza niż starsza kobieta, z biologia nien wygrasz.

72

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Rossanka, wybacz, ale popadasz w skrajności, żeby ładnie wyglądać nie trzeba zaraz makijażu, zrobionych paznokci i farby na głowie, a jeśli tego nie ma to kobieta zaraz zaniedbana...mozna być zadbana i bez tego wink sama mam pelno siwych włosów na głowie, ale na razie jakoś mi to nie przeszkadza, nie rzuca sie chyba tak w oczy, albo tak mi sie tylko wydaje:D kiedyś pewnie zacznę farbować, ale wole ten moment odkładać, bo nie ma co udawać, farby niszczą włosy, w mniejszym badz większym stopniu, ale jednak, może jakbym miała gęste, grube włosy, no ale nie mam niestety i wole ich dodatkowo nie niszczyć. Paznokcie maluje tylko czasami, ale swoje naturalne mam akurat ładne, to nie ma takiej potrzeby, perfumy? Owszem używam, ale nie zawsze i jakoś smierdzielem zaniedbanym nie jestem big_smile itd. Poza tym mam zmarszczki na twarzy, zwłaszcza koło oczu, od usmiechania mi sie porobily big_smile i zmarszczke na czole od marszczenia owego czoła, ktorej swoja droga bardzo nie lubię, i, mimo tego wszystkiego, wyglądam młodziej niż jest w rzeczywistości, ciągle to słyszę, także siwe włosy i zmarszczki nie oznaczają zaraz, ze ktoś staro wygląda, ja sie z tym nie zgodzę i nie mówię tylko o sobie...to zalezy od urody, jak to bylo juz wspomniane, jednemu siwizna będzie pasować innemu nie, wg mnie najgorzej wygląda na kruczoczarnych włosach, wtedy rzeczywiście rzuca sie w oczy, i to zalezy też od typu urody, jak komus ladnie w jasnych kolorach to i siwizna będzie pasować, tak mi sie przynajmniej wydaje big_smile
Szpakowaci faceci wg mnie super wyglądają, nie rozumiem też mody na depilację męska, np klaty, ale to akurat chyba wynika z mojego upodobania big_smile sama sie depiluje, owszem, ale nie dlatego ze tak trzeba, tylko dlatego, ze tak sie lepiej czuje, tak mi sie podoba, a jak widze nieogolone kobiety, chociaż to rzadkość i raczej starsze to mnie to w ogóle nie szokuje i nie wyglądają wg mnie jakiś gorzej

73

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
szeptem napisał/a:

Już od kilku lat baaardzo męczy mnie farbowanie siwych włosów, a mam ich coraz więcej (tj siwków - myślę że z 70% na pewno) a rosną w szybkim tempie. Mniej więcej po 2-3 tygodniach widać już spory odrost, a tym samym wyraźnie rzuca się w oczy, że nie mam już 23 lat wink
Postanowiłam więc pogodzić się ze stanem rzeczy i przestać farbować. Tkwię w tym założeniu od kilku tygodni i czuję się wspaniale, serio! - jakaś taka... wyzwolona w pewnym sensie: od oczekiwań otoczenia aby wyglądać zawsze młodo i ponętnie, itd.
Dodam, że jestem samotna i z faktem tym pogodzona - nie zależy mi na oczarowaniu kogokolwiek swoją osobą. )

Siwe włosy, jeśli np. nie "przesiąknięte" blond-sikaczem (o ładne blondy nie jest łatwo) i nie przeplecione z ciemnymi - wyglądają super. Pięknie i estetycznie.
Jednak na mój gust to u starszych pań, takich po pięćdziesiątce. U młodszych farbowanie na siwy może niepotrzebnie postarzać i unienaturalniać wygląd w kierunku pleksi-kiczu.

74

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
lody miętowe napisał/a:

Rossanka, wybacz, ale popadasz w skrajności, żeby ładnie wyglądać nie trzeba zaraz makijażu, zrobionych paznokci i farby na głowie, a jeśli tego nie ma to kobieta zaraz zaniedbana...mozna być zadbana i bez tego wink sama mam pelno siwych włosów na głowie, ale na razie jakoś mi to nie przeszkadza, nie rzuca sie chyba tak w oczy, albo tak mi sie tylko wydaje:D kiedyś pewnie zacznę farbować, ale wole ten moment odkładać, bo nie ma co udawać, farby niszczą włosy, w mniejszym badz większym stopniu, ale jednak, może jakbym miała gęste, grube włosy, no ale nie mam niestety i wole ich dodatkowo nie niszczyć. Paznokcie maluje tylko czasami, ale swoje naturalne mam akurat ładne, to nie ma takiej potrzeby, perfumy? Owszem używam, ale nie zawsze i jakoś smierdzielem zaniedbanym nie jestem big_smile itd. Poza tym mam zmarszczki na twarzy, zwłaszcza koło oczu, od usmiechania mi sie porobily big_smile i zmarszczke na czole od marszczenia owego czoła, ktorej swoja droga bardzo nie lubię, i, mimo tego wszystkiego, wyglądam młodziej niż jest w rzeczywistości, ciągle to słyszę, także siwe włosy i zmarszczki nie oznaczają zaraz, ze ktoś staro wygląda, ja sie z tym nie zgodzę i nie mówię tylko o sobie...to zalezy od urody, jak to bylo juz wspomniane, jednemu siwizna będzie pasować innemu nie, wg mnie najgorzej wygląda na kruczoczarnych włosach, wtedy rzeczywiście rzuca sie w oczy, i to zalezy też od typu urody, jak komus ladnie w jasnych kolorach to i siwizna będzie pasować, tak mi sie przynajmniej wydaje big_smile
Szpakowaci faceci wg mnie super wyglądają, nie rozumiem też mody na depilację męska, np klaty, ale to akurat chyba wynika z mojego upodobania big_smile sama sie depiluje, owszem, ale nie dlatego ze tak trzeba, tylko dlatego, ze tak sie lepiej czuje, tak mi sie podoba, a jak widze nieogolone kobiety, chociaż to rzadkość i raczej starsze to mnie to w ogóle nie szokuje i nie wyglądają wg mnie jakiś gorzej

Powiem tak, jak miałam pojedyncze siwe, to też nie farbowalam,  bo po prostu ich nie było widać.  Teraz by to nie przeszło,  mam bardzo dużo siwych włosów na odroscie,  gdybym ich nie farbowala, to wyglądałaby 10 lat starzej. Paznokcie maluje, zawsze mialam i brzydką  płytkę  i kształt,  bez pomalowa nią wyglądają gorzej, przez co ręce wyglądają gorzej. Choćby to był lakier bezbarwny, pomalowana nią  płytka wygląda lepiej niż bez.. Gdy mam długie pomalowane paznokcie moje dłonie ładnie wyglądają.  Gdy nie, krótkie paznokcie o niezbyt ciekawym kształcie nie dodają uroku. Nigdy nie miałam ładnych paznokci umalowane wyglądają lepiej. Zmarszczek nawet nie mam dużo,  depilację się jak Ty bo lubię,  nie lubię owlosionych łydek. Lubie ladne zapachy, ale używam delikatnie,  nie ze wchodzę do pokoju i ludzie padają  w polu rażenia.
Ktoś ładny z natury nie potrzebuje zabiegów,  ktoś brzydszy  musi się jakoś ratować,  a że kosmetyków mamy teraz do wyboru, dlaczego nie skorzystać?

75

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
madoja napisał/a:
rossanka napisał/a:

Po 60 czy już bardziej po 70 tce siwe włosy u kobiety, nawet cała siwa głowa moze wyglądać estetycznie i pasować do wyglądu. Po 30 czy 40 siwe włosy wyglądają niechlujnie, postarzają masakrycznie i wygląda się na zapuszczoną.
Siwe włosy u 20 -25 latki, która farbuje na siwy kolor (bo sama takich jeszcze nie ma) wygląda interesująco, bo młoda twarz a tu siwe włosy.
U faceta mniej to razi , po 30 czy 40 siwizna albo łysina. Ale panom wiele rzeczy uchodzi, siwizna, łysina, brzuch po 35 roku życia to nic wielkiego. Dla kobiety po 35 roku życia to próchno i należy już z łopatą czołgać się w kierunku cmentarza, wykupiwszy uprzednio kwaterę. Na dzieci za stara. Za pARTNErkę za stara, do seksu za stara, bo wszystko wisi w celulicie więc trzeba żyć w celibacie.
Wracając do tematu farb, siwym włosom mówię niejakoś mnie nie przekonują do pewnego wieku.

Ja widze to zupełnie inaczej.
To faceci źle są oceniani przez łysinę ("Polaki zakolaki"), zwłaszcza w dobie kultu ciała, wyglądu, bo za rogiem jest przecież lepiej wyglądający facet. Najlepszy wgląd w społeczność to np tinder, gdzie co drugi facet ma klatę herosa którą dumnie prezentuje bez koszulki. I jako kobieta dostaniesz mnóstwo lajków i możesz przebierać. Faceci dostają ich o wiele, wiele mniej.

Mając 40 czy nawet 50 lat jako kobieta bez problemu znajdziesz chętnych młodziaków do seksu, większość marzy o milfie.
A 40 czy 50 latek? big_smile Żeby poderwać 20-latkę to musi mieć przede wszystkim pieniądze.

Jako kobieta możesz wyglądać jak chcesz, bo ZAWSZE znajdą się amatorzy małych czy dużych cycków, sylwetki szczupłej czy puszystej, możesz być niska lub wysoka, nosić spodnie lub spódnicę, miec włosy jakie tylko chcesz.
A dla facetów jest tylko jeden kanon urody. Jeśli np. facet jest niski, to jest uznawany za nieatrakcyjnego. Facet "powinien" (pisze w cudzysłowie żeby nikogo nie urazić ale dobrze wiemy jaka jest prawda) być wysoki i chodzić na siłownię.

Był taki eksperyment, pokazany na YT - facet stworzył 3 fikcyjne kobiece konta na tinderze. 20-latki, 30-latki, 40-latki. Każda ładna. najwięcej polubień i superlajków miała 40-latka.

Suma summarum - kobiety maja o wiele lepiej. Faceci mają trochę przeje*ane i muszą się bardziej starać.
Serio nie rozumiem jak można uwazać inaczej. smile
Rodząc sie kobietą masz wygraną. Od faceta wymaga się cholernie wielu rzeczy (spokoju, ogarniętych nerwów, zarabiania na rodzinę, samochodu, itd), a od kobiety praktycznie niczego (możesz nie mieć prawka, możesz publicznie płakać, nawet brak pracy Ci ujdzie płazem).

A co do tematu - mi siwe włosy się nie podobają. U młodej laski wygląda to może ciekawie, to tylko taki trend instagramowy, blogerski, ale wygląda staro.


Od kobiet niczego sie nie wymaga ? Ciekawe...

76

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Posłuchaj rossanka Koleżanek tutaj, bo już chyba któraś z rzędu wyraźnie Ci pisze, że grubo przesadzasz z tym generalizowaniem. Poza tym, mam wrażenie, że bije od Ciebie jakiś defetyzm i zwątpienie w poczucie własnej wartości, że aż przykro się robi.
Zrozum, że ja nie będę oceniał tak naprawdę jakiejś hipotetycznej kobiety, po samych siwych włosach czy nawet ogólnie po samym wyglądzie. Jeśli już mam oceniać sam wygląd, to najlepiej oglądać rzeczywistą, żywą kobietę w realu a nie ładny obrazek? Poza tym co tutaj widać poza portretem? Mam sam portret oceniać? Proszę Cię.. Prosta i klarowna zasada: nie oceniam kogoś jedynie po jednej cesze, zatem nie mogę powiedzieć czy kobieta jest atrakcyjna, patrząc tylko na kolor jej włosów. Takie czysto teoretyczne rozważania na temat przewagi włosów farbowanych nad siwymi mogą być ciekawe, ale nie róbmy z tego jakiegoś Świętego Gralaa.
Z tymi perfumami to mi się nasunęło: jeśli ktoś po kąpieli nie użyje dezydorantu a jedynie zostanie mu lekki i przyjemny zapach mydła, to od razu ma uchodzić za niechlujstwo? Czy zatem te perfumy są zawsze i wszędzie konieczne.

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Jak ktoś chce to się farbuje, jak nie to nie. Ja lubię siwiznę u facetów, zwłaszcza na ciemnych włosach.

78 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-06-27 15:57:11)

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
lisseo napisał/a:

Od kobiet niczego sie nie wymaga ? Ciekawe...

Dokładnie tak.

Kwestię makijażu, malowania paznokci, różnorodnych ciuchów widzę jako przywilej dla nas, a nie jakiś obowiązek.
Możemy być barwnym kwiatem, zmieniać się jak chcemy. Zapudrować pryszcza, przyciemnić jasne rzęsy, a dzięki szpilkom możemy dodać sobie wzrostu. Możemy doczepiać sztuczne włosy, rzęsy, paznokcie. możemy nawet nosić peruki (np. Ewa Grzelakowska czyli słynna Red Lipstick Monster ciągle nosi peruki bo ma słabe włosy, i wygląda z tym pięknie).
Gdy facet jest brzydki, pryszczaty, rudy, niski - nie zrobi z tym nic. Nie założy szpilek, nie pofarbuje włosów, nie będzie nosił makijażu (no dobra, może to robić, ale wiadomo jak to jest odbierane...).

Popatrzcie na to właśnie w taki sposób. Jestem pewna że faceci nie raz zazdroszczą nam tego co możemy ze sobą robić.

Oczywiście że są też dziewczyny które nie robią nic ze sobą, nigdy nie wiedziałam ich z makijażem czy lakierem na paznokciach. Wielu facetów też lubi taką naturalność.

A jeśli już patrzeć pod kątem wymagań społecznych, to naprawdę od facetów obecnie też się wymaga. Włosy od fryzjera, przystrzyżone włosy łonowe, golenie sobie twarzy każdego dnia lub zadbana broda. Pomijam już oczekiwania seksualne (musi być sprawny i nigdy mu nie opadać, podczas gdy kobieta wystarczy że jest ładna i chętna - mogę sobie tylko wyobrażać jaka to presja dla faceta) i inne o których wspomniałam w poprzednim poście.

Błędem jest więc to co niektóre tu napisały, że kobiety takie biedne, tyle się od nich wymaga, a faceci to maja dobrze, wszystko u nich ujdzie.
Weźmy na przykład sylwetkę. Jeśli przejrzycie jakieś ogłoszenia, anonse - można znaleźć np "szukam puszystej kobiety". Ale nigdy nie znajdziecie "szukam puszystego pana". Mam nawet kolegę, sam wygląda jak model, chodzi na siłkę, a lubi wyłącznie bardzo duże kobiety. Jego żoną została naprawdę okrągła babka. Czy wyobrażacie sobie żeby dziewczyna o wyglądzie modelki gustowała w otyłych kolesiach? big_smile Kanon kobiecego piękna zmieniał sie nieustannie, od dawnych czasów gdzie na rzeźbach były otyłe kobiety, przez średniowiecze (małe cycki, wąską talia, duże biodra), potem rubensowskie kształty, aż po wiek XX, gdzie stały się modne super chude sylwetki z przerwą na klepsydrę Marylin Monroe, by teraz wrócić znów do dużych tyłków. A mężczyźni? Zawsze na obrazach, na rzeźbach byli wysportowani, mieli napakowaną klatę i kaloryfer na brzuchu.
Co do facetów nie ma kompromisów. Zawsze był jeden kanon i nadal jest.

Znów zboczyłam z tematu, ale jest mi smutno gdy tak się użalacie nad byciem kobieta. Bycie kobieta jest przecież wspaniałe.

A siwe włosy? Farbowanie ich to tez nasz przywilej. Siwizna jest nieunikniona, ale nam wolno oszukiwać czas! smile Facet łysieje czy siwieje i musi po prostu się z tym godzić. Zobaczcie jakie TO jest niesprawiedliwe!

79

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
bagienni_k napisał/a:

Posłuchaj rossanka Koleżanek tutaj, bo już chyba któraś z rzędu wyraźnie Ci pisze, że grubo przesadzasz z tym generalizowaniem. Poza tym, mam wrażenie, że bije od Ciebie jakiś defetyzm i zwątpienie w poczucie własnej wartości, że aż przykro się robi.
Zrozum, że ja nie będę oceniał tak naprawdę jakiejś hipotetycznej kobiety, po samych siwych włosach czy nawet ogólnie po samym wyglądzie. Jeśli już mam oceniać sam wygląd, to najlepiej oglądać rzeczywistą, żywą kobietę w realu a nie ładny obrazek? Poza tym co tutaj widać poza portretem? Mam sam portret oceniać? Proszę Cię.. Prosta i klarowna zasada: nie oceniam kogoś jedynie po jednej cesze, zatem nie mogę powiedzieć czy kobieta jest atrakcyjna, patrząc tylko na kolor jej włosów. Takie czysto teoretyczne rozważania na temat przewagi włosów farbowanych nad siwymi mogą być ciekawe, ale nie róbmy z tego jakiegoś Świętego Gralaa.
Z tymi perfumami to mi się nasunęło: jeśli ktoś po kąpieli nie użyje dezydorantu a jedynie zostanie mu lekki i przyjemny zapach mydła, to od razu ma uchodzić za niechlujstwo? Czy zatem te perfumy są zawsze i wszędzie konieczne.

Ale czemu, prawdę napisałam,  mam dużo siwych włosów,  na dodatek mam cienkie włosy.  A paznoknie zawsze mialam brzydkie,  więc jeśli jest możliwość pomalowania jednego i drugiego to korzystam.

80 Ostatnio edytowany przez Peter4x (2020-06-27 20:32:08)

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
rossanka napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Posłuchaj rossanka Koleżanek tutaj, bo już chyba któraś z rzędu wyraźnie Ci pisze, że grubo przesadzasz z tym generalizowaniem. Poza tym, mam wrażenie, że bije od Ciebie jakiś defetyzm i zwątpienie w poczucie własnej wartości, że aż przykro się robi.
Zrozum, że ja nie będę oceniał tak naprawdę jakiejś hipotetycznej kobiety, po samych siwych włosach czy nawet ogólnie po samym wyglądzie. Jeśli już mam oceniać sam wygląd, to najlepiej oglądać rzeczywistą, żywą kobietę w realu a nie ładny obrazek? Poza tym co tutaj widać poza portretem? Mam sam portret oceniać? Proszę Cię.. Prosta i klarowna zasada: nie oceniam kogoś jedynie po jednej cesze, zatem nie mogę powiedzieć czy kobieta jest atrakcyjna, patrząc tylko na kolor jej włosów. Takie czysto teoretyczne rozważania na temat przewagi włosów farbowanych nad siwymi mogą być ciekawe, ale nie róbmy z tego jakiegoś Świętego Gralaa.
Z tymi perfumami to mi się nasunęło: jeśli ktoś po kąpieli nie użyje dezydorantu a jedynie zostanie mu lekki i przyjemny zapach mydła, to od razu ma uchodzić za niechlujstwo? Czy zatem te perfumy są zawsze i wszędzie konieczne.

Ale czemu, prawdę napisałam,  mam dużo siwych włosów,  na dodatek mam cienkie włosy.  A paznoknie zawsze mialam brzydkie,  więc jeśli jest możliwość pomalowania jednego i drugiego to korzystam.

Jeżeli o mnie chodzi to siwe włosy wyglądają źle. Mam 46 lat i może raz na jakiś czas pojawi się pojedynczy siwy, właściwie niewidoczny. No i nie, nie jestem łysy wink. Może bardziej niż nad farbowaniem warto się zastanowić nad odpowiednią suplementacją mikroelementów. Brak niektórych może prowadzić do nadmiernego siwienia.

81

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Szeptem doczytalam, ze dobrze Ci w szarosciach. Jeśli tak, to chyba mozesz spokojnie zaryzykowac z tą siwizną, byle były to chlodne pasma.

Dla mnie to rozpatrywanie tematu siwizny bez odniesienia.do poczucia estetyki jest bez sensu.
Rozumiem naturalnosć, ale naturalnie to mozemy i paznokci nie obcinać .

82

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
madoja napisał/a:
lisseo napisał/a:

Od kobiet niczego sie nie wymaga ? Ciekawe...

Dokładnie tak.

Kwestię makijażu, malowania paznokci, różnorodnych ciuchów widzę jako przywilej dla nas, a nie jakiś obowiązek.
Możemy być barwnym kwiatem, zmieniać się jak chcemy. Zapudrować pryszcza, przyciemnić jasne rzęsy, a dzięki szpilkom możemy dodać sobie wzrostu. Możemy doczepiać sztuczne włosy, rzęsy, paznokcie. możemy nawet nosić peruki (np. Ewa Grzelakowska czyli słynna Red Lipstick Monster ciągle nosi peruki bo ma słabe włosy, i wygląda z tym pięknie).
Gdy facet jest brzydki, pryszczaty, rudy, niski - nie zrobi z tym nic. Nie założy szpilek, nie pofarbuje włosów, nie będzie nosił makijażu (no dobra, może to robić, ale wiadomo jak to jest odbierane...).

Popatrzcie na to właśnie w taki sposób. Jestem pewna że faceci nie raz zazdroszczą nam tego co możemy ze sobą robić.

Oczywiście że są też dziewczyny które nie robią nic ze sobą, nigdy nie wiedziałam ich z makijażem czy lakierem na paznokciach. Wielu facetów też lubi taką naturalność.

A jeśli już patrzeć pod kątem wymagań społecznych, to naprawdę od facetów obecnie też się wymaga. Włosy od fryzjera, przystrzyżone włosy łonowe, golenie sobie twarzy każdego dnia lub zadbana broda. Pomijam już oczekiwania seksualne (musi być sprawny i nigdy mu nie opadać, podczas gdy kobieta wystarczy że jest ładna i chętna - mogę sobie tylko wyobrażać jaka to presja dla faceta) i inne o których wspomniałam w poprzednim poście.

Błędem jest więc to co niektóre tu napisały, że kobiety takie biedne, tyle się od nich wymaga, a faceci to maja dobrze, wszystko u nich ujdzie.
Weźmy na przykład sylwetkę. Jeśli przejrzycie jakieś ogłoszenia, anonse - można znaleźć np "szukam puszystej kobiety". Ale nigdy nie znajdziecie "szukam puszystego pana". Mam nawet kolegę, sam wygląda jak model, chodzi na siłkę, a lubi wyłącznie bardzo duże kobiety. Jego żoną została naprawdę okrągła babka. Czy wyobrażacie sobie żeby dziewczyna o wyglądzie modelki gustowała w otyłych kolesiach? big_smile Kanon kobiecego piękna zmieniał sie nieustannie, od dawnych czasów gdzie na rzeźbach były otyłe kobiety, przez średniowiecze (małe cycki, wąską talia, duże biodra), potem rubensowskie kształty, aż po wiek XX, gdzie stały się modne super chude sylwetki z przerwą na klepsydrę Marylin Monroe, by teraz wrócić znów do dużych tyłków. A mężczyźni? Zawsze na obrazach, na rzeźbach byli wysportowani, mieli napakowaną klatę i kaloryfer na brzuchu.
Co do facetów nie ma kompromisów. Zawsze był jeden kanon i nadal jest.

Znów zboczyłam z tematu, ale jest mi smutno gdy tak się użalacie nad byciem kobieta. Bycie kobieta jest przecież wspaniałe.

A siwe włosy? Farbowanie ich to tez nasz przywilej. Siwizna jest nieunikniona, ale nam wolno oszukiwać czas! smile Facet łysieje czy siwieje i musi po prostu się z tym godzić. Zobaczcie jakie TO jest niesprawiedliwe!

Może to jakiś sarkazm, bo chyba nie ogarniam. Idąc tym tropem to faceci też nic nie muszą, w ogóle społeczeństwo nic nie musi! Tylko dlaczego robimy, to co robimy? Co do sztuki  - to naprawdę mało widziałaś.

83

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Chcę się pochwalić że 3 dni temu ścięłam włosy na krótko i jestem całkiem siwa. big_smile Mnie się to podoba. Co inni myślą, ich sprawa wink

84

Odp: "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów
szeptem napisał/a:

Chcę się pochwalić że 3 dni temu ścięłam włosy na krótko i jestem całkiem siwa. big_smile Mnie się to podoba. Co inni myślą, ich sprawa wink

W ogóle na ulicach coraz częściej widzę u kobiet siwiznę, i nieźle w niej wyglądają. Zadbane włosy to niekoniecznie koloryzowane przy mnogości preparatów na włosy.

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » "Going grey", czyli świadome siwienie / zapuszczanie siwych włosów

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024