Liczą się dla mnie głównie pieniądze... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 242 ]

56

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
TypowyCharlie napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:

A dlaczego ja mam komuś coś w ogóle oferować ? ktoś ma mnie kochać za to czy za tamto ? nie jestem towarem na półce.

Obecnie nie zarabiam, pisałam to wcześniej. Kończę studia oraz wyjeżdżam na wakacje, za które SAMA płacę. a póżniej wyjeżdżam na rok do Stanów, do pracy właśnie.

Chwila, co ? Przecież sama wybierasz facetów jak towar na półce którzy zaoferują wysoki dochód, więc coś od siebie dać musisz, a Ty wypisujesz tylko jaka Ty jesteś i na tym koniec.

Pisałaś wcześniej że zarabiałaś/zarabiasz więc jakieś dochody musiałaś mieć, więc jesteśmy ciekawi jakie one były. Narzekasz na polaków którzy jak sądzę pracują w Polsce że mało zarabiają, a sama uciekasz za granicę do pracy...

Nie uciekam, tylko mam taką możliwość więc z tego korzystam. Chcę pracować w Stanach i zwiedzać je bo to moje marzenie.

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

A dlaczego ja mam komuś coś w ogóle oferować ? ktoś ma mnie kochać za to czy za tamto ? nie jestem towarem na półce.

Obecnie nie zarabiam, pisałam to wcześniej. Kończę studia oraz wyjeżdżam na wakacje, za które SAMA płacę. a póżniej wyjeżdżam na rok do Stanów, do pracy właśnie.

No ale napisałaś że pokochałabyś faceta za to ile zarabia. Nie ważne że jest budowlańcem (nie rozumiem co masz do budowlańców, to ciężka praca i niektórzy z tych co znam mają dyplomy uczelni i są bardzo kulturalni), jak kasa na koncie się zgadza to może być Twoim facetem.

Wiesz jakbym się czuł jako taki budowlaniec na którego łaskawie spojrzysz dopiero po zapoznaniu się z wyciągiem z banku na którym widnieje 10tys wypłaty? Jak towar na półce.

58

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
tajemnicza75 napisał/a:

A gdyby był zaradny i zarabiał 10 tys, a był gruby, chamski, wyzywał Cię i tłukł, to też mógłby być? Masz jakieś cechy poza zaradnością, które cenisz u mężczyzny?
Zaradny facet może się sam dorobić z biegiem lat, ale jeśli szukasz kogoś kto już jest dorobiony ( w sumie nieistotne czy sam się dorobił, ukradł czy dali mu starzy), to jednak ta cecha nie jest ważna. Moze nawet być zwykłą wymówką.
Czy wyobraziłaś sobie kiedyś życie za 5 tys, ale z fantastycznym człowiekiem? Czułym, troskliwym, kochającym... ?
koleżanki wychodzą za mąż pewnie za skromnych, przeciętnych facetów, bo dla nich liczy się bardziej charakter i cechy osobowości niż stan konta. Nie dziwi Cię to?
Jeszcze jedno mnie zastanowiło. Powtórzyłaś, ze nie umiesz, nie możesz przestać myśleć w kategoriach bogactwa. Czy na pewno nie umiesz i nie możesz? Czy nie chcesz, bo boisz się biedy, obniżenia standardu do jakiego przywykłaś? Czego się boisz, że tak bardzo nie chcesz żyć skromniej?

Oczywiście, że nie. Chciałabym kogoś, kto będzie mnie kochał - a pod tym słowem kryje się przede wszystkim szacunek, wierność, dbanie o mnie, kształtowanie naszego wspólnego kochającego domu dla dzieci.

Tak, nie umiem. To cigąle jest we mnie i ujawniło się gdy się spotykałam z tym 20latkiem.

59

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Napisałaś również że jesteś dobra w łóżku, facet nie narzekał. Poco? Jakie to ma znaczenie. Wbrew temu co piszesz, sprawiasz wrażenie zupełnie innej osoby. Czego oczekiwalas zakładając temat? Wychodz do nadzianego towarzystwa, w miejsca gdzie pełne portfele. Zakrec się i może się zakochacie będzie jak w bajce.

60

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Szkot napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:

A dlaczego ja mam komuś coś w ogóle oferować ? ktoś ma mnie kochać za to czy za tamto ? nie jestem towarem na półce.

Obecnie nie zarabiam, pisałam to wcześniej. Kończę studia oraz wyjeżdżam na wakacje, za które SAMA płacę. a póżniej wyjeżdżam na rok do Stanów, do pracy właśnie.

No ale napisałaś że pokochałabyś faceta za to ile zarabia. Nie ważne że jest budowlańcem (nie rozumiem co masz do budowlańców, to ciężka praca i niektórzy z tych co znam mają dyplomy uczelni i są bardzo kulturalni), jak kasa na koncie się zgadza to może być Twoim facetem.

Wiesz jakbym się czuł jako taki budowlaniec na którego łaskawie spojrzysz dopiero po zapoznaniu się z wyciągiem z banku na którym widnieje 10tys wypłaty? Jak towar na półce.

Jeżeli facet umie zarobić tyle pieniędzy to dla mnie jest zaradny życiowo i czułabym się z nim dobrze i bezpiecznie.

61

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Ty ciągle o tym samym. Każda z nas chce być kochana i szanowna, ale nie każda z nas dobiera sobie partnera przez jego majętność. Do czego tu dążysz? Ile musi zarabiać Twój kandydat?

62

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Ojjj tam, dziewczyna wyjeżdża do Stanów, a tam lubią polki wiec kogoś sobie znajdzie z wypchanym portfelem tylko niech uważa bo zazwyczaj po chwili im się nudzą.

Tak na serio, jak zaczniesz zarabiać te 10k+ i będziesz na jakimś dobrym stanowisku to faceci z podobnej półki sami się znajdą ale radzę uważać.

63

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:

Napisałaś również że jesteś dobra w łóżku, facet nie narzekał. Poco? Jakie to ma znaczenie. Wbrew temu co piszesz, sprawiasz wrażenie zupełnie innej osoby. Czego oczekiwalas zakładając temat? Wychodz do nadzianego towarzystwa, w miejsca gdzie pełne portfele. Zakrec się i może się zakochacie będzie jak w bajce.

Bo ktoś zapytał co mam do zaoferowania, myślę, że seks jest ważny w związku. Ktoś zarzucił mi , że nie mam nic do zaoferowania oprócz tyłka i ładnej buzi, więc napisałam kilka przykładów tego, że nie jestem tylko lalką na wystawie.

64

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Równie dobrze może się związać z kierowcą ciężarówki, ale moment nie ta ranga.

65

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:

Ty ciągle o tym samym. Każda z nas chce być kochana i szanowna, ale nie każda z nas dobiera sobie partnera przez jego majętność. Do czego tu dążysz? Ile musi zarabiać Twój kandydat?

Matylda, jeżeli Cię tak denerwuje to po prostu opuść wątek smile

66 Ostatnio edytowany przez Matylda18 (2019-06-18 21:30:26)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Ty ciągle o tym samym. Każda z nas chce być kochana i szanowna, ale nie każda z nas dobiera sobie partnera przez jego majętność. Do czego tu dążysz? Ile musi zarabiać Twój kandydat?

Matylda, jeżeli Cię tak denerwuje to po prostu opuść wątek smile

Ty mnie nie denerwujesz, raczej ja Ciebie :-) zadałam Ci pytanie proste ile musi zarabiać, poprostu odpowiedz. Nie wyganiaj mnie, bo mnie ciekawi Twój przypadek :-)
Może spróbuj poszukać faceta za granicą :-)

67

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
TypowyCharlie napisał/a:

Ojjj tam, dziewczyna wyjeżdża do Stanów, a tam lubią polki wiec kogoś sobie znajdzie z wypchanym portfelem tylko niech uważa bo zazwyczaj po chwili im się nudzą.

Tak na serio, jak zaczniesz zarabiać te 10k+ i będziesz na jakimś dobrym stanowisku to faceci z podobnej półki sami się znajdą ale radzę uważać.

Skąd ta pewność, że szybko im się nudzą ? Przeciez jest mnóstwo małżeństw amerykansko-polskich.

68 Ostatnio edytowany przez olkapoziomka (2019-06-18 21:32:11)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Ty ciągle o tym samym. Każda z nas chce być kochana i szanowna, ale nie każda z nas dobiera sobie partnera przez jego majętność. Do czego tu dążysz? Ile musi zarabiać Twój kandydat?

Matylda, jeżeli Cię tak denerwuje to po prostu opuść wątek smile

Ty mnie nie denerwujesz, raczej ja Ciebie :-) zadałam Ci pytanie proste ile musi zarabiać, poprostu odpowiedz. Nie wyganiaj mnie, bo mnie ciekawi Twój przypadek :-)
Może spróbuj poszukać faceta za granicą :-)

Napisałam już wcześniej. ok. 10 tysięcy miesięcznie. albo inaczej - powyżej 7 tysięcy miesięcznie. smile nie denerwujesz mnie smile

69

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Ojjj tam, dziewczyna wyjeżdża do Stanów, a tam lubią polki wiec kogoś sobie znajdzie z wypchanym portfelem tylko niech uważa bo zazwyczaj po chwili im się nudzą.

Tak na serio, jak zaczniesz zarabiać te 10k+ i będziesz na jakimś dobrym stanowisku to faceci z podobnej półki sami się znajdą ale radzę uważać.

Skąd ta pewność, że szybko im się nudzą ? Przeciez jest mnóstwo małżeństw amerykansko-polskich.

Patrząc na całokształt to nie jest ich tak dużo, zrozumiesz jak zaczniesz zwiedzać. Na razie chyba tylko z jakichś artykułów bierzesz swoją wiedze.

70

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

W porządku, ale wydaje mi się że zwykły robotnik Cię nie zadowoli. Mimo wszystko są branże w których mężczyzna może zarobić te 7+. Z powodzeniem znajdziesz kogoś za naszą zachodnia granicą. W Polsce jest biednie. Ewentualnie jesli masz kontakty to próbuj tam.

71

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

A co byś zrobiła, gdyby ten zarabiający +10k facet z dnia na dzień stracił pracę i np. przez kolejny miesiąc szukał bez skutku? Takie sytuacje też się zdarzają.

Nie wszyscy muszą pracować na studiach. To nie jest oznaką braku zaradności czy lenistwa. Moi rodzice twierdzili, że kasa jest i pracować nie muszę, mogę się skupić na nauce i pracować zaczęłam bardzo dorywczo dopiero na 4 roku. Za to zaraz po studiach dostałam pracę sporo powyżej średniej krajowej, mieszkam na swoim i stać mnie na wakacje tongue więc takim szufladkowaniem ludzi możesz się mocno przejechać.

Mój ojciec zaczynał w fabryce na taśmie. A jednak mama za niego wyszła. Potem raz zmienił pracę, drugi raz zmienił pracę, wybudował dom, dorobił się dzieci i teraz zarabia +10k, stanowisko dyrektorskie, zagraniczne wycieczki, samochód z salonu itd.
Spróbuj szukać kogoś, kto chce przejść taką drogę. Nie kogoś, kto ma 25 lat i już tyle zarabia, bo prawdopodobieństwo, że kogoś takiego spotkasz jest minimalne. A nawet jeśli spotkasz to on będzie obracał się w środowisku sobie podobnych, więc jeżeli nie zarabiasz +10k to nie masz szans.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

72 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2019-06-18 21:41:35)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Twój system wartości wygląda tak, że na pierwszym miejscu są pieniądze. Poszukaj kogoś kto ceni je równie mocno jak Ty. Myślisz, że bogaty facet = hojny? można się przejechać, ładnych buziek jest mnóstwo. Koleżanki mają mężów i rodziny, bo zaakceptowały przeciętnych zapewne facetów, troskliwych którzy zarabiają pewnie i 3 tysiące, może nie szukały księcia na białym koniu a wartością nadrzędną nie były dla nich pieniądze.
Zostałaś wychowana w kulcie pieniądza, matka płaciła Ci za sprzątanie (tak dla mnie to nie jest normalne), więc nie dziwi mnie że  tego szukasz. Natomiast jak widać nie do końca dobrze się ze sobą czujesz, chyba jesteś pomimo tych wszystkich swoich zalet które wymieniłaś - osobą o niskiej samoocenie i nie znosisz zbyt krytyki. A po coś się tu pojawiłaś..

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

73

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Mimo wszyskto spróbuj dać szansę Panu którym się zainteresujesz bez patrzenia na jego konto. Naprawdę może Cię ominąć coś wyjątkowego. Jestes młoda, ale lata lecą. Coś jest w tym, że faceci wyczuwaja. Piękna, wykształcona z zapleczem wspaniałego charakteru, a jednak ta Pani wciąż jest sama. Ale próbuj jeśli pieniądze są dla Ciebie numer jeden nic innego Cię nie uszczęśliwi bardziej. Myślałam że coś z Tobą nie tak, teraz zmieniam zdanie. Poprostu taka jesteś. Pewnie większość kobiet chce mężczyznę z zasobem portfela, tyle że nie jest to główne kryterium. Spróbuj podejść do tematu inaczej.

74

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:

Zaradnsoc wiążesz z pieniędzmi. No niekoniecznie. Szukaj księcia z bajki. Albo znajdziesz albo zostaniesz starą panną. Rodzice ci nie odmawiali. Poprostu księżniczka z krwi i kości co Ci jakiś giermek zapewni. Powodzenia w życiu

Bez przesady zaraz starą panną? A autorka, jeśli to nie prowokacja, kto wie, moze znajdzie zamożnego?
Starą panną to ja zostałam, a na pieniądze akurat nigdy nie patrzyłam. Jak miałam 24 lata, to pamiętam, ze chłopak jeśli czułam do niego mięte, to mógł mieszkać u rodziców, nie mieć grosza przy duszy i nie pracować (jeśli studiował). Zupełnie nie patrzyłam na to, czy ma samochód (mógł mieć nawet rower albo bilet miesięczny), markowe ciuchy (mógł się ubierać na bazarach), a jakby mnie  zaprosił na randkę, mógłby mi kupić hamburgera za 2 zł, a nie wystawną kolację za 50 zł (ceny na tamte czasy).
A starą panną i tak zostałam, a dziewczyna niech ma wymogi jak chce wink

75

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Zaradnsoc wiążesz z pieniędzmi. No niekoniecznie. Szukaj księcia z bajki. Albo znajdziesz albo zostaniesz starą panną. Rodzice ci nie odmawiali. Poprostu księżniczka z krwi i kości co Ci jakiś giermek zapewni. Powodzenia w życiu

Bez przesady zaraz starą panną? A autorka, jeśli to nie prowokacja, kto wie, moze znajdzie zamożnego?
Starą panną to ja zostałam, a na pieniądze akurat nigdy nie patrzyłam. Jak miałam 24 lata, to pamiętam, ze chłopak jeśli czułam do niego mięte, to mógł mieszkać u rodziców, nie mieć grosza przy duszy i nie pracować (jeśli studiował). Zupełnie nie patrzyłam na to, czy ma samochód (mógł mieć nawet rower albo bilet miesięczny), markowe ciuchy (mógł się ubierać na bazarach), a jakby mnie  zaprosił na randkę, mógłby mi kupić hamburgera za 2 zł, a nie wystawną kolację za 50 zł (ceny na tamte czasy).
A starą panną i tak zostałam, a dziewczyna niech ma wymogi jak chce wink



Zdziwiłabys się ile kobiet z tym podejściem że smutkiem spoglądają na pełne rodziny których one nie mają, bo zamiast korzystać z życia z tego co mają. KOCHAĆ. Tak poprostu, one stawialy wymagania.

76

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Zaradnsoc wiążesz z pieniędzmi. No niekoniecznie. Szukaj księcia z bajki. Albo znajdziesz albo zostaniesz starą panną. Rodzice ci nie odmawiali. Poprostu księżniczka z krwi i kości co Ci jakiś giermek zapewni. Powodzenia w życiu

Bez przesady zaraz starą panną? A autorka, jeśli to nie prowokacja, kto wie, moze znajdzie zamożnego?
Starą panną to ja zostałam, a na pieniądze akurat nigdy nie patrzyłam. Jak miałam 24 lata, to pamiętam, ze chłopak jeśli czułam do niego mięte, to mógł mieszkać u rodziców, nie mieć grosza przy duszy i nie pracować (jeśli studiował). Zupełnie nie patrzyłam na to, czy ma samochód (mógł mieć nawet rower albo bilet miesięczny), markowe ciuchy (mógł się ubierać na bazarach), a jakby mnie  zaprosił na randkę, mógłby mi kupić hamburgera za 2 zł, a nie wystawną kolację za 50 zł (ceny na tamte czasy).
A starą panną i tak zostałam, a dziewczyna niech ma wymogi jak chce wink



Zdziwiłabys się ile kobiet z tym podejściem że smutkiem spoglądają na pełne rodziny których one nie mają, bo zamiast korzystać z życia z tego co mają. KOCHAĆ. Tak poprostu, one stawialy wymagania.

Ja nie stawiałam i też jestem sama. Na to nie masz przepisu.

77 Ostatnio edytowany przez Matylda18 (2019-06-18 21:52:55)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Bez przesady zaraz starą panną? A autorka, jeśli to nie prowokacja, kto wie, moze znajdzie zamożnego?
Starą panną to ja zostałam, a na pieniądze akurat nigdy nie patrzyłam. Jak miałam 24 lata, to pamiętam, ze chłopak jeśli czułam do niego mięte, to mógł mieszkać u rodziców, nie mieć grosza przy duszy i nie pracować (jeśli studiował). Zupełnie nie patrzyłam na to, czy ma samochód (mógł mieć nawet rower albo bilet miesięczny), markowe ciuchy (mógł się ubierać na bazarach), a jakby mnie  zaprosił na randkę, mógłby mi kupić hamburgera za 2 zł, a nie wystawną kolację za 50 zł (ceny na tamte czasy).
A starą panną i tak zostałam, a dziewczyna niech ma wymogi jak chce wink



Zdziwiłabys się ile kobiet z tym podejściem że smutkiem spoglądają na pełne rodziny których one nie mają, bo zamiast korzystać z życia z tego co mają. KOCHAĆ. Tak poprostu, one stawialy wymagania.

Ja nie stawiałam i też jestem sama. Na to nie masz przepisu.


Ale i do Ciebie się szczęście uśmiechnie :-). Z tą starą panną rzeczywiście przesadziłam, ale różnie bywa. Z tego co poziomka pisze chce mieć rodzinę, dzieci, ale ma błędne nastawienie. Nic pozatym

78

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:


Zdziwiłabys się ile kobiet z tym podejściem że smutkiem spoglądają na pełne rodziny których one nie mają, bo zamiast korzystać z życia z tego co mają. KOCHAĆ. Tak poprostu, one stawialy wymagania.

Ja nie stawiałam i też jestem sama. Na to nie masz przepisu.


Ale i do Ciebie się szczęście uśmiechnie :-). Z tą starą panną rzeczywiście przesadziłam, ale różnie bywa. Z tego co poziomka pisze chce mieć rodzinę, dziecixalw ma błędne nastawienie. Nic pozatym

W krócie napisałam "stara panna" - chodziło mi o kobietę, która nie ma męża i nigdy nie miała. Można ją nazwać "singielką"ale wiadomo o kogo chodzi.
A mnie się nawet podoba, jak młode dziewczyny mają wymagania. To jest coś, czego w ich wieku nie miałam ani ani.
Teraz ze mnie ani żona, ani dziewczyna, ani matka wink Tylko sobie filozofuję na forum smile

79

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ja nie stawiałam i też jestem sama. Na to nie masz przepisu.


Ale i do Ciebie się szczęście uśmiechnie :-). Z tą starą panną rzeczywiście przesadziłam, ale różnie bywa. Z tego co poziomka pisze chce mieć rodzinę, dziecixalw ma błędne nastawienie. Nic pozatym

W krócie napisałam "stara panna" - chodziło mi o kobietę, która nie ma męża i nigdy nie miała. Można ją nazwać "singielką"ale wiadomo o kogo chodzi.
A mnie się nawet podoba, jak młode dziewczyny mają wymagania. To jest coś, czego w ich wieku nie miałam ani ani.
Teraz ze mnie ani żona, ani dziewczyna, ani matka wink Tylko sobie filozofuję na forum smile


Jasne, wymagania można mieć, ale wiesz tak w ciszy, w sobie w środku. Natomiast stawianie bezpośrednio pieniędzy na pierwszym miejscu jest złe. Zobacz ile może koleżankę ominąć. Nie da nawet szansy, a może poznać kogoś mega fajnego. Co z tej kasy jak będzie dupkiem. Takie sortowanie może potrwać.

80

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Ale i do Ciebie się szczęście uśmiechnie :-). Z tą starą panną rzeczywiście przesadziłam, ale różnie bywa. Z tego co poziomka pisze chce mieć rodzinę, dziecixalw ma błędne nastawienie. Nic pozatym

W krócie napisałam "stara panna" - chodziło mi o kobietę, która nie ma męża i nigdy nie miała. Można ją nazwać "singielką"ale wiadomo o kogo chodzi.
A mnie się nawet podoba, jak młode dziewczyny mają wymagania. To jest coś, czego w ich wieku nie miałam ani ani.
Teraz ze mnie ani żona, ani dziewczyna, ani matka wink Tylko sobie filozofuję na forum smile


Jasne, wymagania można mieć, ale wiesz tak w ciszy, w sobie w środku. Natomiast stawianie bezpośrednio pieniędzy na pierwszym miejscu jest złe. Zobacz ile może koleżankę ominąć. Nie da nawet szansy, a może poznać kogoś mega fajnego. Co z tej kasy jak będzie dupkiem. Takie sortowanie może potrwać.

Moze to prowokacja?
Ale z drugiej strony jedna chce bogatego, druga umięśnionego. Znowu face może wymagać bycia szczupłym, albo aby kobieta zajmowała się domem...ile ludzi tyle oczekiwań. Czy znajdą takie osoby, tego nie wiem. Może?

81

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Matylda, piszesz, że jestem już w wieku gdzie masz szukać faceta bo jeszcze moglabym go nie znaleźć i faceci wyczują, że coś ze mna nie tak ze tyle czasu jestem sama. a gdybym miala teraz faceta i w wieku 30 lat bym sie z nim rozstala to czy tez nie mialabym szans na znalezienie innego ? Bo piszesz tak jakbys byla z tych co to muszą mieć faceta byleby nie zostać samą. Ja staram się inaczej na to patrzeć.

82

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Życzę autorce, aby znalazła miłość w jej kategorii. Cóż więcej tu pisać.

83

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:
rossanka napisał/a:

W krócie napisałam "stara panna" - chodziło mi o kobietę, która nie ma męża i nigdy nie miała. Można ją nazwać "singielką"ale wiadomo o kogo chodzi.
A mnie się nawet podoba, jak młode dziewczyny mają wymagania. To jest coś, czego w ich wieku nie miałam ani ani.
Teraz ze mnie ani żona, ani dziewczyna, ani matka wink Tylko sobie filozofuję na forum smile


Jasne, wymagania można mieć, ale wiesz tak w ciszy, w sobie w środku. Natomiast stawianie bezpośrednio pieniędzy na pierwszym miejscu jest złe. Zobacz ile może koleżankę ominąć. Nie da nawet szansy, a może poznać kogoś mega fajnego. Co z tej kasy jak będzie dupkiem. Takie sortowanie może potrwać.

Moze to prowokacja?
Ale z drugiej strony jedna chce bogatego, druga umięśnionego. Znowu face może wymagać bycia szczupłym, albo aby kobieta zajmowała się domem...ile ludzi tyle oczekiwań. Czy znajdą takie osoby, tego nie wiem. Może?


Bożeeee, nie nie nie i jeszcze raz nie. Po co miałbym prowokować ? Ja na prawdę istnieje i taka jestem jak opisuje i chciałam pogadać na forum o tym z ludźmi a nie być posądzana o jakieś prowokacje.

84

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:

Natomiast stawianie bezpośrednio pieniędzy na pierwszym miejscu jest złe.

A w czym jest gorsze od stawiania na pierwszym miejscu urody albo inteligencji? W odróżnieniu od tych rzeczy, zarabianie pieniędzy to nasza własna zasługa, a nie np. genów.

85

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Matylda, piszesz, że jestem już w wieku gdzie masz szukać faceta bo jeszcze moglabym go nie znaleźć i faceci wyczują, że coś ze mna nie tak ze tyle czasu jestem sama. a gdybym miala teraz faceta i w wieku 30 lat bym sie z nim rozstala to czy tez nie mialabym szans na znalezienie innego ? Bo piszesz tak jakbys byla z tych co to muszą mieć faceta byleby nie zostać samą. Ja staram się inaczej na to patrzeć.


Źle mnie zrozumiałas. To Ty piszesz ze chciałabys kogoś, bo jesteś samotna. Ja absolutnie nie uważam że mężczyzna to priorytet absolutnie. Ja mam niezmiennie od lat tego samego :-). Rozwijał się. I z marnej pensji zarabia naprawdę przyzwoite pieniądze na poziomie twoich wymagan, ale jak się poznaliśmy było zupełnie inaczej zaczynaliśmy od zera. Ale żadne z nas nigdy nie patrzylo na majętnośc. Ja staram sie ciebie zrozumieć, bo mój mąż już by Cię zaszufladkowal jak to mówisz.  Założyłas temat bo widzisz u siebie kłopot i to Ty masz parcie na związek.

86

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Te wasze dywagacje nic nie dadzą. Sa dwa wyjscia....znajdzie sobie pannica goscia w "swoim" typie, bądź a co bardziej prawdopodobne minie pare lat i okolo lat 30 nagle autorka sie obudzi i na gwałt zacznie szukać dawcy nasienia i wtedy juz jej wymagania spadna BARDZO W DÓŁ...Po pierwsze dlatego ze 30 latka na rynku matrymonialnym to juz towar drugiej kategorii, oraz to że chetnych facetow bedzie tyle co na lekarstwo.

87

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Tycho napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Natomiast stawianie bezpośrednio pieniędzy na pierwszym miejscu jest złe.

A w czym jest gorsze od stawiania na pierwszym miejscu urody albo inteligencji? W odróżnieniu od tych rzeczy, zarabianie pieniędzy to nasza własna zasługa, a nie np. genów.

No właśnie dla mnie też jest to jakaś cecha.
Ktoś może powiedzieć, chciałabym faceta, który zrobił doktorat.
Inna powie, a ja takiego, który umie zajmować się dziećmi i domem.
Jeszcze inna - a ja super przystojnego.
A kolejna - a ja, aby był praktykującym Katolikiem/ albo uprawiał sporty/ albo lubił podróże/albo siedzenie w domu....
A tu Autorka chce, aby miał pieniądze. To jakaś cecha. Stan majątkowy.

88

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Jesteś bardzo młoda nie musisz szukać, ja chciałam tylko Ci uzmysłowić że możesz się rozczarować. Pieniądze są spoko ok, ale nie identyfikuja człowieka i tyle.

89

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:

Te wasze dywagacje nic nie dadzą. Sa dwa wyjscia....znajdzie sobie pannica goscia w "swoim" typie, bądź a co bardziej prawdopodobne minie pare lat i okolo lat 30 nagle autorka sie obudzi i na gwałt zacznie szukać dawcy nasienia i wtedy juz jej wymagania spadna BARDZO W DÓŁ...Po pierwsze dlatego ze 30 latka na rynku matrymonialnym to juz towar drugiej kategorii, oraz to że chetnych facetow bedzie tyle co na lekarstwo.

Chyba chciałbyś aby jakaś kobieta chciała być z Tobą bo cie kocha, a nie, że zmalały jej wymagania i ciągle je obniża, a jak już je całkiem obniży to powie: ok wezmę sobie za męża takiego Bonzo.
Musisz mierzyć wysoko, tzn chcieć kogoś na swoim poziomi e emocjomalnym, a nie na zasadzie, po 30tce, to baby z desperacji biorą każdego - bo to nieprawda.
Swoją drogą 30ka fajny wiek, to młodziutka kobieta jeszcze. smile

90

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:
Bonzo napisał/a:

Te wasze dywagacje nic nie dadzą. Sa dwa wyjscia....znajdzie sobie pannica goscia w "swoim" typie, bądź a co bardziej prawdopodobne minie pare lat i okolo lat 30 nagle autorka sie obudzi i na gwałt zacznie szukać dawcy nasienia i wtedy juz jej wymagania spadna BARDZO W DÓŁ...Po pierwsze dlatego ze 30 latka na rynku matrymonialnym to juz towar drugiej kategorii, oraz to że chetnych facetow bedzie tyle co na lekarstwo.

Chyba chciałbyś aby jakaś kobieta chciała być z Tobą bo cie kocha, a nie, że zmalały jej wymagania i ciągle je obniża, a jak już je całkiem obniży to powie: ok wezmę sobie za męża takiego Bonzo.
Musisz mierzyć wysoko, tzn chcieć kogoś na swoim poziomi e emocjomalnym, a nie na zasadzie, po 30tce, to baby z desperacji biorą każdego - bo to nieprawda.
Swoją drogą 30ka fajny wiek, to młodziutka kobieta jeszcze. smile


ale takie są fakty. żaden SZANUJĄCY sie facet, który chce mieć rodzinę i dziecko nie bierze sobie pani 30+ .....młodziutka ale nie do rodzenia dzieci, to już wiek gdzie ryzyko powikłań rośnie wykładniczo.
Singielki w tym wieku to zwykle karierowiczki, albo wieczne imprezowiczki.....

91

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:
Bonzo napisał/a:

Te wasze dywagacje nic nie dadzą. Sa dwa wyjscia....znajdzie sobie pannica goscia w "swoim" typie, bądź a co bardziej prawdopodobne minie pare lat i okolo lat 30 nagle autorka sie obudzi i na gwałt zacznie szukać dawcy nasienia i wtedy juz jej wymagania spadna BARDZO W DÓŁ...Po pierwsze dlatego ze 30 latka na rynku matrymonialnym to juz towar drugiej kategorii, oraz to że chetnych facetow bedzie tyle co na lekarstwo.

Chyba chciałbyś aby jakaś kobieta chciała być z Tobą bo cie kocha, a nie, że zmalały jej wymagania i ciągle je obniża, a jak już je całkiem obniży to powie: ok wezmę sobie za męża takiego Bonzo.
Musisz mierzyć wysoko, tzn chcieć kogoś na swoim poziomi e emocjomalnym, a nie na zasadzie, po 30tce, to baby z desperacji biorą każdego - bo to nieprawda.
Swoją drogą 30ka fajny wiek, to młodziutka kobieta jeszcze. smile


ale takie są fakty. żaden SZANUJĄCY sie facet, który chce mieć rodzinę i dziecko nie bierze sobie pani 30+ .....młodziutka ale nie do rodzenia dzieci, to już wiek gdzie ryzyko powikłań rośnie wykładniczo.
Singielki w tym wieku to zwykle karierowiczki, albo wieczne imprezowiczki.....

...albo mają wąsy i celulit big_smile

92

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:
Bonzo napisał/a:

Te wasze dywagacje nic nie dadzą. Sa dwa wyjscia....znajdzie sobie pannica goscia w "swoim" typie, bądź a co bardziej prawdopodobne minie pare lat i okolo lat 30 nagle autorka sie obudzi i na gwałt zacznie szukać dawcy nasienia i wtedy juz jej wymagania spadna BARDZO W DÓŁ...Po pierwsze dlatego ze 30 latka na rynku matrymonialnym to juz towar drugiej kategorii, oraz to że chetnych facetow bedzie tyle co na lekarstwo.

Chyba chciałbyś aby jakaś kobieta chciała być z Tobą bo cie kocha, a nie, że zmalały jej wymagania i ciągle je obniża, a jak już je całkiem obniży to powie: ok wezmę sobie za męża takiego Bonzo.
Musisz mierzyć wysoko, tzn chcieć kogoś na swoim poziomi e emocjomalnym, a nie na zasadzie, po 30tce, to baby z desperacji biorą każdego - bo to nieprawda.
Swoją drogą 30ka fajny wiek, to młodziutka kobieta jeszcze. smile


ale takie są fakty. żaden SZANUJĄCY sie facet, który chce mieć rodzinę i dziecko nie bierze sobie pani 30+ .....młodziutka ale nie do rodzenia dzieci, to już wiek gdzie ryzyko powikłań rośnie wykładniczo.
Singielki w tym wieku to zwykle karierowiczki, albo wieczne imprezowiczki.....

AHA. Widzisz, ja znam kilka 30 ktore, nie są ani karierowiczkami ani imprezowiczkami a jednak póki co same. Ogólnie jak kobieta ma 30 i nie ma faceta to kaplica już ?

93

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:
Bonzo napisał/a:

Te wasze dywagacje nic nie dadzą. Sa dwa wyjscia....znajdzie sobie pannica goscia w "swoim" typie, bądź a co bardziej prawdopodobne minie pare lat i okolo lat 30 nagle autorka sie obudzi i na gwałt zacznie szukać dawcy nasienia i wtedy juz jej wymagania spadna BARDZO W DÓŁ...Po pierwsze dlatego ze 30 latka na rynku matrymonialnym to juz towar drugiej kategorii, oraz to że chetnych facetow bedzie tyle co na lekarstwo.

Chyba chciałbyś aby jakaś kobieta chciała być z Tobą bo cie kocha, a nie, że zmalały jej wymagania i ciągle je obniża, a jak już je całkiem obniży to powie: ok wezmę sobie za męża takiego Bonzo.
Musisz mierzyć wysoko, tzn chcieć kogoś na swoim poziomi e emocjomalnym, a nie na zasadzie, po 30tce, to baby z desperacji biorą każdego - bo to nieprawda.
Swoją drogą 30ka fajny wiek, to młodziutka kobieta jeszcze. smile


ale takie są fakty. żaden SZANUJĄCY sie facet, który chce mieć rodzinę i dziecko nie bierze sobie pani 30+ .....młodziutka ale nie do rodzenia dzieci, to już wiek gdzie ryzyko powikłań rośnie wykładniczo.
Singielki w tym wieku to zwykle karierowiczki, albo wieczne imprezowiczki.....


Zgodzę się z Tobą polowicznie, bo i są też mężczyźni którzy sobie nie ułożyli życia do 30, a z dziewczynami 20+ im nie wychodzi. Teraz dużo kobiet rodzi po 30.

94

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:

...albo mają wąsy i celulit big_smile

Problem w tym że panie 3/10 nie szukaja facetow na swoim poziomie tylko także celują w min 7/10....no i tak czekają.....i czekaja...az robi sie poźno.....i juz misio 3/10 zaczyna pasować.

95

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:

...albo mają wąsy i celulit big_smile

Problem w tym że panie 3/10 nie szukaja facetow na swoim poziomie tylko także celują w min 7/10....no i tak czekają.....i czekaja...az robi sie poźno.....i juz misio 3/10 zaczyna pasować.

3 plus 7 da 10. Więc nie takie głupie to wszystko big_smile

96

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:

Zgodzę się z Tobą polowicznie, bo i są też mężczyźni którzy sobie nie ułożyli życia do 30, a z dziewczynami 20+ im nie wychodzi. Teraz dużo kobiet rodzi po 30.

po 30 u faceta zaczyna sie dopiero jego szczyt atrakcyjnosci....wtedy to zaczyna sie dorabiać, zdobywać okreslony status, i nabiera męskości. u kobiet wręcz odwrotnie.

97

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Zgodzę się z Tobą polowicznie, bo i są też mężczyźni którzy sobie nie ułożyli życia do 30, a z dziewczynami 20+ im nie wychodzi. Teraz dużo kobiet rodzi po 30.

po 30 u faceta zaczyna sie dopiero jego szczyt atrakcyjnosci....wtedy to zaczyna sie dorabiać, zdobywać okreslony status, i nabiera męskości. u kobiet wręcz odwrotnie.

Bardzo się mylisz. To właśnie kobiety po 30 stają się najbardziej atrakcyjne, pewne siebie. Mają już swoje doświadczenia. Samotny, męski, przystojny facet po 30... Samotny.. Albo bawidamek albo narcyz %-)

98

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
Bonzo napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Zgodzę się z Tobą polowicznie, bo i są też mężczyźni którzy sobie nie ułożyli życia do 30, a z dziewczynami 20+ im nie wychodzi. Teraz dużo kobiet rodzi po 30.

po 30 u faceta zaczyna sie dopiero jego szczyt atrakcyjnosci....wtedy to zaczyna sie dorabiać, zdobywać okreslony status, i nabiera męskości. u kobiet wręcz odwrotnie.

Bardzo się mylisz. To właśnie kobiety po 30 stają się najbardziej atrakcyjne, pewne siebie. Mają już swoje doświadczenia. Samotny, męski, przystojny facet po 30... Samotny.. Albo bawidamek albo narcyz %-)

Taki mężczyzna jeśli już ma poukładane w głowie wiąże się z kobietą w podobnym wieku lub trochę młodsza ale nie od razu z 20

99

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Zgodzę się z Tobą polowicznie, bo i są też mężczyźni którzy sobie nie ułożyli życia do 30, a z dziewczynami 20+ im nie wychodzi. Teraz dużo kobiet rodzi po 30.

po 30 u faceta zaczyna sie dopiero jego szczyt atrakcyjnosci....wtedy to zaczyna sie dorabiać, zdobywać okreslony status, i nabiera męskości. u kobiet wręcz odwrotnie.

Najlepiej szukaj takiej max do 22 czy 23 roku życia.

100

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:
Bonzo napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Zgodzę się z Tobą polowicznie, bo i są też mężczyźni którzy sobie nie ułożyli życia do 30, a z dziewczynami 20+ im nie wychodzi. Teraz dużo kobiet rodzi po 30.

po 30 u faceta zaczyna sie dopiero jego szczyt atrakcyjnosci....wtedy to zaczyna sie dorabiać, zdobywać okreslony status, i nabiera męskości. u kobiet wręcz odwrotnie.

Najlepiej szukaj takiej max do 22 czy 23 roku życia.

Moze poszukam tylko nie wiem co moja pani na to....Po ponad dekadzie bycia razem moze jej niezaakceptowac XD.



Faceci to wzrokowcy i niestety kobieta po 30-35 letnia nigdy nie bedzie miala takich warunków jak 20-25 latka. Kobiety gorzej starzeją sie od facetów. Dlatego facet nawet po 40 z odpowiednim statusem i wygladem tez bedzie szukal sobie kobiety okolo 25 lat.

101

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:
Bonzo napisał/a:

po 30 u faceta zaczyna sie dopiero jego szczyt atrakcyjnosci....wtedy to zaczyna sie dorabiać, zdobywać okreslony status, i nabiera męskości. u kobiet wręcz odwrotnie.

Najlepiej szukaj takiej max do 22 czy 23 roku życia.

Moze poszukam tylko nie wiem co moja pani na to....Po ponad dekadzie bycia razem moze jej niezaakceptowac XD.



Faceci to wzrokowcy i niestety kobieta po 30-35 letnia nigdy nie bedzie miala takich warunków jak 20-25 latka. Kobiety gorzej starzeją sie od facetów. Dlatego facet nawet po 40 z odpowiednim statusem i wygladem tez bedzie szukal sobie kobiety okolo 25 lat.


Już nie opowiadaj że 40 letni panowie biorą sobie 25 a jeszcze może im rodzą dzieci. Może być przystojny i nadziany ale nadal ma swoje lata. Jest troszkę podstarzaly dla takich kobiet. :-)

102

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:
Bonzo napisał/a:

po 30 u faceta zaczyna sie dopiero jego szczyt atrakcyjnosci....wtedy to zaczyna sie dorabiać, zdobywać okreslony status, i nabiera męskości. u kobiet wręcz odwrotnie.

Najlepiej szukaj takiej max do 22 czy 23 roku życia.

Moze poszukam tylko nie wiem co moja pani na to....Po ponad dekadzie bycia razem moze jej niezaakceptowac XD.



Faceci to wzrokowcy i niestety kobieta po 30-35 letnia nigdy nie bedzie miala takich warunków jak 20-25 latka. Kobiety gorzej starzeją sie od facetów. Dlatego facet nawet po 40 z odpowiednim statusem i wygladem tez bedzie szukal sobie kobiety okolo 25 lat.

Szukać może, a pewnie. Tylko powiedz mi, dlaczego 25 latka ma być z mężczyzną po 40stce, skoro może być z 30 latkiem?

103

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:

Najlepiej szukaj takiej max do 22 czy 23 roku życia.

Moze poszukam tylko nie wiem co moja pani na to....Po ponad dekadzie bycia razem moze jej niezaakceptowac XD.



Faceci to wzrokowcy i niestety kobieta po 30-35 letnia nigdy nie bedzie miala takich warunków jak 20-25 latka. Kobiety gorzej starzeją sie od facetów. Dlatego facet nawet po 40 z odpowiednim statusem i wygladem tez bedzie szukal sobie kobiety okolo 25 lat.


Już nie opowiadaj że 40 letni panowie biorą sobie 25 a jeszcze może im rodzą dzieci. Może być przystojny i nadziany ale nadal ma swoje lata. Jest troszkę podstarzaly dla takich kobiet. :-)


Ten przykład to raczej nie prawdziwa miłość ale coś za coś a mówimy o normalnych związkach, o rodzinie.

104

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Nie, nie jest. Powiem wiecej to jest naturalne i jak najbardziej normalna roznica wieku....patologia to jest obecnie gdzie rownolatki lacza sie ze soba, a winna jest temu miedzy innymi koedukacja.

105

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
Bonzo napisał/a:
rossanka napisał/a:

Najlepiej szukaj takiej max do 22 czy 23 roku życia.

Moze poszukam tylko nie wiem co moja pani na to....Po ponad dekadzie bycia razem moze jej niezaakceptowac XD.



Faceci to wzrokowcy i niestety kobieta po 30-35 letnia nigdy nie bedzie miala takich warunków jak 20-25 latka. Kobiety gorzej starzeją sie od facetów. Dlatego facet nawet po 40 z odpowiednim statusem i wygladem tez bedzie szukal sobie kobiety okolo 25 lat.


Już nie opowiadaj że 40 letni panowie biorą sobie 25 a jeszcze może im rodzą dzieci. Może być przystojny i nadziany ale nadal ma swoje lata. Jest troszkę podstarzaly dla takich kobiet. :-)

Czy ja wiem czy podstarzały, młode dziewczyny lubią starszych facetów, takich głównie po 30. Wszystkie najważniejsze cechy dla nich posiada bo zazwyczaj jest już ustatkowany. Facet jak chce mieć jeszcze dzieci w tym wieku to bierze młodą dziewczynę, a nie kobietę która już ma spore ryzyko że urodzi dziecko z wadami.

106

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Mówisz żaden szanujący się mężczyzna. Właśnie ten szanujący się mężczyzna będzie szukał kobiety w podobnym wieku, o podobnych wartościach. Mężczyźni po 30 to głównie rozwodnicy i kawalerzy którym się z jakichś powodów nie ułożyło. Chcą założyć rodzinę z normalną kobieta. Na młodsze będą patrzyć ale to już jest w większości przepaść życiowa.

107

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:
Matylda18 napisał/a:
Bonzo napisał/a:

Moze poszukam tylko nie wiem co moja pani na to....Po ponad dekadzie bycia razem moze jej niezaakceptowac XD.



Faceci to wzrokowcy i niestety kobieta po 30-35 letnia nigdy nie bedzie miala takich warunków jak 20-25 latka. Kobiety gorzej starzeją sie od facetów. Dlatego facet nawet po 40 z odpowiednim statusem i wygladem tez bedzie szukal sobie kobiety okolo 25 lat.


Już nie opowiadaj że 40 letni panowie biorą sobie 25 a jeszcze może im rodzą dzieci. Może być przystojny i nadziany ale nadal ma swoje lata. Jest troszkę podstarzaly dla takich kobiet. :-)


Ten przykład to raczej nie prawdziwa miłość ale coś za coś a mówimy o normalnych związkach, o rodzinie.

Mam znajomego, lat około 44 czy 45, jak to kiedyś stwierdził, że ma 40 lat to z powodzeniem może sobie wziąc 25 latkę, bo 40ka jest już stara. I tak szuka i szuka tej 20latki i znależź nie moze. 
Ale jak mówię, każdy ma swoje wymagania, niech szuka, tylko im bliżej 50ki tym mu będzie trudniej.

108

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:

Nie, nie jest. Powiem wiecej to jest naturalne i jak najbardziej normalna roznica wieku....patologia to jest obecnie gdzie rownolatki lacza sie ze soba, a winna jest temu miedzy innymi koedukacja.

No dajże ludziom życ, jak mężczyzna chce mieć żonę w swoim wieku, to co mu będziesz zabraniał.

109

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:

Nie, nie jest. Powiem wiecej to jest naturalne i jak najbardziej normalna roznica wieku....patologia to jest obecnie gdzie rownolatki lacza sie ze soba, a winna jest temu miedzy innymi koedukacja.

 
To jest patologia. Zdarza się oczywiście ale zadko. Jeśli już to jest to układ.

110 Ostatnio edytowany przez Bonzo (2019-06-18 22:51:43)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
rossanka napisał/a:
Matylda18 napisał/a:
Matylda18 napisał/a:

Już nie opowiadaj że 40 letni panowie biorą sobie 25 a jeszcze może im rodzą dzieci. Może być przystojny i nadziany ale nadal ma swoje lata. Jest troszkę podstarzaly dla takich kobiet. :-)


Ten przykład to raczej nie prawdziwa miłość ale coś za coś a mówimy o normalnych związkach, o rodzinie.

Mam znajomego, lat około 44 czy 45, jak to kiedyś stwierdził, że ma 40 lat to z powodzeniem może sobie wziąc 25 latkę, bo 40ka jest już stara. I tak szuka i szuka tej 20latki i znależź nie moze.

Pytanie co sobą reprezentuje....Wedlug badan dla kobiet  liczą sie   TWARZ>SYLWETKA(CIAŁO)>STATUS>KASA>CHARAKTER.....Jezeli coś kuleje zawsze facet moze podciagnac wypadkową innym czynnikiem.
U babeczek z kolei masz tylko wygląd...bo nie oszukujmy sie to jest najwazniejsze dla faceta, a z wiekiem niestety....

Posty [ 56 do 110 z 242 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018