Liczą się dla mnie głównie pieniądze... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 242 ]

Temat: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Cześć,

Mam problem, który nie wiem jak rozwiązać. Mianowicie, mam problem z tym, że szukając faceta zawsze zwracam uwagę na jego zamożność. Liczy się dla mnie stan jego konta, samochód, mieszkanie. Zwracam uwagę jak jest ubrany (czy drogo czy nie). I nie mam tutaj na myśli niewiadomo jakich milionów ale po prostu dobrego zaplecza finansowego. Ostatnio spotykałam się z chłopakiem 20-letnim (ja mam 24 lata) i kiedy zauważyłam, że nie ma bogatych rodziców oraz nie garnie się do zarabiania kasy to przerwałam tą znajomość, mimo, że podobał mi się z wyglądu, to jego niezaradność życiowa zaważyła na jego znajomości.

Mimo, że by bardzo bardzo przystojny, miał swoje wartości i był bardzo miły dla mnie. Nie potrafię się od tego uwolnić, nie potrafię spotykać się z 'normalnymi' facetami, tylko tymi którzy zarabiają kilka tysięcy więcej niż najniższa krajowa. Ostatnio złapałam się na tym, że w sumie to mogłabym mieć faceta pracującego nawet na budowie, byleby zarabiał ok 10 tysięcy na miesiąc...

Ja mam 24 lata, kończę właśnie studia, jestem wysoką brunetką (173 i 55 kg) myślę, że podobam się facetom, ale ciężko mi znaleźć faceta, który będzie mi odpowiadał pod względem finansowym.

Myślicie, że powinnam jakoś to zmienić ? Pytam Was bo nie mam koleżanek którym mogłabym to powiedzieć , a przyjaciół to już w ogóle.

Będę odpisywać na odpowiedzi smile

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2019-06-18 14:07:37)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Udzielę Ci rady jeśli uiścisz opłatę na moim koncie bankowym, które podam Ci w osobnej wiadomości prywatnej. Czekam na kontakt.

Edit. x 10, to 110.

Co myślałem, to napisałem.

3

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Eee...watek to jakaś słaba prowokacja.

4 Ostatnio edytowany przez Pokręcona Owieczka (2019-06-18 14:18:29)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Cześć,

Mam problem, który nie wiem jak rozwiązać. Mianowicie, mam problem z tym, że szukając faceta zawsze zwracam uwagę na jego zamożność. Liczy się dla mnie stan jego konta, samochód, mieszkanie. Zwracam uwagę jak jest ubrany (czy drogo czy nie). I nie mam tutaj na myśli niewiadomo jakich milionów ale po prostu dobrego zaplecza finansowego. Ostatnio spotykałam się z chłopakiem 20-letnim (ja mam 24 lata) i kiedy zauważyłam, że nie ma bogatych rodziców oraz nie garnie się do zarabiania kasy to przerwałam tą znajomość, mimo, że podobał mi się z wyglądu, to jego niezaradność życiowa zaważyła na jego znajomości.

Mimo, że by bardzo bardzo przystojny, miał swoje wartości i był bardzo miły dla mnie. Nie potrafię się od tego uwolnić, nie potrafię spotykać się z 'normalnymi' facetami, tylko tymi którzy zarabiają kilka tysięcy więcej niż najniższa krajowa. Ostatnio złapałam się na tym, że w sumie to mogłabym mieć faceta pracującego nawet na budowie, byleby zarabiał ok 10 tysięcy na miesiąc...

Ja mam 24 lata, kończę właśnie studia, jestem wysoką brunetką (173 i 55 kg) myślę, że podobam się facetom, ale ciężko mi znaleźć faceta, który będzie mi odpowiadał pod względem finansowym.

Myślicie, że powinnam jakoś to zmienić ? Pytam Was bo nie mam koleżanek którym mogłabym to powiedzieć , a przyjaciół to już w ogóle.

Będę odpisywać na odpowiedzi smile

173cm i wysoka?

Nie wiem od kiedy normalność człowieka jest wyznaczana poprzez jego majętność, ale niech Ci będzie.
Przykre jest to, że nie masz ani koleżanek ani przyjaciół, może dlatego, że dopiero co zaczynasz wchodzić w dorosłe życie zawodowe. Może jak skończysz studia, znajdziesz pracę, w której będziesz zarabiać 10 koła na rękę, to wtedy będziesz mieć więcej znajomych.
Póki co, polecam Ci rozglądać się w miejscach, do których uczęszczają majętni kawalerowie, na pewno ktoś się znajdzie.

edit.
Magdalena, od razu prowokacja wink

Autorko, nikt nie napisał że jesteś nienormalna...

5

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Po co miałabym kogoś prowokować ?

Chyba, że jestem aż tak nienormalna, że trudno uwierzyć w to co pisze...

6 Ostatnio edytowany przez olkapoziomka (2019-06-18 14:20:29)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Pokręcona Owieczka napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:

Cześć,

Mam problem, który nie wiem jak rozwiązać. Mianowicie, mam problem z tym, że szukając faceta zawsze zwracam uwagę na jego zamożność. Liczy się dla mnie stan jego konta, samochód, mieszkanie. Zwracam uwagę jak jest ubrany (czy drogo czy nie). I nie mam tutaj na myśli niewiadomo jakich milionów ale po prostu dobrego zaplecza finansowego. Ostatnio spotykałam się z chłopakiem 20-letnim (ja mam 24 lata) i kiedy zauważyłam, że nie ma bogatych rodziców oraz nie garnie się do zarabiania kasy to przerwałam tą znajomość, mimo, że podobał mi się z wyglądu, to jego niezaradność życiowa zaważyła na jego znajomości.

Mimo, że by bardzo bardzo przystojny, miał swoje wartości i był bardzo miły dla mnie. Nie potrafię się od tego uwolnić, nie potrafię spotykać się z 'normalnymi' facetami, tylko tymi którzy zarabiają kilka tysięcy więcej niż najniższa krajowa. Ostatnio złapałam się na tym, że w sumie to mogłabym mieć faceta pracującego nawet na budowie, byleby zarabiał ok 10 tysięcy na miesiąc...

Ja mam 24 lata, kończę właśnie studia, jestem wysoką brunetką (173 i 55 kg) myślę, że podobam się facetom, ale ciężko mi znaleźć faceta, który będzie mi odpowiadał pod względem finansowym.

Myślicie, że powinnam jakoś to zmienić ? Pytam Was bo nie mam koleżanek którym mogłabym to powiedzieć , a przyjaciół to już w ogóle.

Będę odpisywać na odpowiedzi smile

173cm i wysoka? Chyba w szpilkach.

Nie wiem od kiedy normalność człowieka jest wyznaczana poprzez jego majętność, ale niech Ci będzie.
Przykre jest to, że nie masz ani koleżanek ani przyjaciół, może dlatego, że dopiero co zaczynasz wchodzić w dorosłe życie zawodowe. Może jak skończysz studia, znajdziesz pracę, w której będziesz zarabiać 10 koła na rękę, to wtedy będziesz mieć więcej znajomych.
Póki co, polecam Ci rozglądać się w miejscach, do których uczęszczają majętni kawalerowie, na pewno ktoś się znajdzie.


Bez szpilek Kochana smile widziałaś mnie, że tak piszesz ? Czy to zwykła ludzka zazdrość ? wink

edit. poczułam się jak nienormalna po poście Magdaleny i tego dowcipnisia z góry.

7 Ostatnio edytowany przez Pokręcona Owieczka (2019-06-18 14:20:33)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Bez szpilek Kochana smile widziałaś mnie, że tak piszesz ? Czy to zwykła ludzka zazdrość ? wink

Nie muszę Cię widzieć, by wiedzieć ile to jest 173 cm. Taki średni wzrost, no modelką wybiegową to raczej nie będziesz wink

8

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Pokręcona Owieczka napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:

Bez szpilek Kochana smile widziałaś mnie, że tak piszesz ? Czy to zwykła ludzka zazdrość ? wink

Nie muszę Cię widzieć, by wiedzieć ile to jest 173 cm. Taki średni wzrost, no modelką wybiegową to raczej nie będziesz wink

Nie miałam ani nie mam zamiaru nią zostać.

9

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Tak, założysz sobie szpilki 10cm to może będziesz wysoka, na razie jesteś przeciętna. Wymagasz od facetów by zarabiali i byli bogaci, a sama nic od siebie nie dajesz bo co możesz im zaoferować oprócz urody (tutaj sam nie wiem czy ją posiadasz). Kończysz studia więc zapewne też z wysoko płatną robotą nie skończysz, chyba że masz jakieś wtyki. Czyli generalnie jesteś księżniczką szukającą sponsora.

10

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

a sama masz wysokie ambicje finansowe? Zazwyczaj ciągnie swój do  swego więc jeżeli kończysz jakiś kierunek bez przyszłości i szukasz wybawcy od biedy to może być ciężko. Jest sporo ładnych dziewczyn mających 173 cm wzrostu i z dobrą pracą w których ci majętni mogą wybierać.

11

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
TypowyCharlie napisał/a:

Tak, założysz sobie szpilki 10cm to może będziesz wysoka, na razie jesteś przeciętna. Wymagasz od facetów by zarabiali i byli bogaci, a sama nic od siebie nie dajesz bo co możesz im zaoferować oprócz urody (tutaj sam nie wiem czy ją posiadasz). Kończysz studia więc zapewne też z wysoko płatną robotą nie skończysz, chyba że masz jakieś wtyki. Czyli generalnie jesteś księżniczką szukającą sponsora.

Bardzo mi miło to słyszeć... Nie znasz mnie a oceniasz tak chamsko. Przykre trochę.

12

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Jak masz 173cm wzrostu to nie jesteś wysoka, jesteś trochę powyżej średniej. Wysoka się zaczyna od około 180cm.

Powiedz mi jak to wygląda, poznajesz faceta i: Cześć jestem Olka, ile zarabiasz..?

A w ogóle to co Ci szkodzi samej zarabiać te min 10tys na rękę.

13

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
krolowachlodu87 napisał/a:

a sama masz wysokie ambicje finansowe? Zazwyczaj ciągnie swój do  swego więc jeżeli kończysz jakiś kierunek bez przyszłości i szukasz wybawcy od biedy to może być ciężko. Jest sporo ładnych dziewczyn mających 173 cm wzrostu i z dobrą pracą w których ci majętni mogą wybierać.

Owszem mam wysokie, przez prawie całe studia pracowałam - teraz mam przerwę na obronę i wyjazd na wakacje. Mam również swoje pasje, które rozwijam.

14

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

A Ty ile zarabiasz i jakie masz oszczędności?

15

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Rozwianiem twojego problemu powinna być wizyta u lekarza. Mówię to bez złośliwości.

Co myślałem, to napisałem.

16

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Cześć Olka poziomka :-). Jak opisałaś swoją sytuację to nie brzmi to najlepiej, bo nie powinnaś patrzeć na człowieka przez pryzmat jego pieniędzy. Facet z grubym portfelem może się okazać złym partnerem. Może będzie cię nie szanowal, używał agresji, zdradzał. Różnie bywa. Daje tylko przykład. A możesz znaleźć naprawdę wartościowego faceta, ale będzie miał mniej w kieszeni. W ogóle ciężko coś Tobie poradzić. Zależy co masz w głowie i co zaoferujesz bo złapać kasiastego to może i Ci się uda jeśli masz wygląd ale czy go utrzymasz. I pytanie czy będziesz kochała jego czy jego kasę, bo jeśli nie masz tego czegoś to prędzej czy później znajdzie sobie kobietę skromniejszą. Zmień nastawienie. Pieniądze to nie wszystko.
.

17

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

a sama masz wysokie ambicje finansowe? Zazwyczaj ciągnie swój do  swego więc jeżeli kończysz jakiś kierunek bez przyszłości i szukasz wybawcy od biedy to może być ciężko. Jest sporo ładnych dziewczyn mających 173 cm wzrostu i z dobrą pracą w których ci majętni mogą wybierać.

Owszem mam wysokie, przez prawie całe studia pracowałam - teraz mam przerwę na obronę i wyjazd na wakacje. Mam również swoje pasje, które rozwijam.

To jeżeli sama lubisz pieniądze i dobra materialne, chcesz dobrze zarabiać i dobrze wydawać i tak byś się z biednym nie dogadała. Jeżeli facet nie będzie mógł dotrzymać ci kroku w prowadzeniu drogiego życia to może cię to potem uwierać. Ty będziesz miała ochotę na drogie rozrywki a on będzie ciągnął na spacery bo za darmo.

18

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Popatrz na swoje odpowiedzi do użytkowników, bo tutaj tkwi przyczyna braku znajomych i przyjaciół.
Nie mówię tego ze złośliwości tylko popatrz sama na swoje reakcje. Ktoś pisze coś w odpowiedzi na Twój post, a Ty od razu reagujesz agresją jeżeli gdzieś się z Tobą ktoś nie zgadza.
Może warto to przepracować?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

19

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Lady Loka napisał/a:

Popatrz na swoje odpowiedzi do użytkowników, bo tutaj tkwi przyczyna braku znajomych i przyjaciół.
Nie mówię tego ze złośliwości tylko popatrz sama na swoje reakcje. Ktoś pisze coś w odpowiedzi na Twój post, a Ty od razu reagujesz agresją jeżeli gdzieś się z Tobą ktoś nie zgadza.
Może warto to przepracować?

Wiesz co, spójrz na te odpowiedzi. Ktoś napisał, że szukam sponsora, ktoś, że mam się leczyć. To według Ciebie jest miłe ? Nie chciałam nikogo atakować, bo akurat jeżeli o mnie chodzi to staram się być osobą miłą, a jeżeli kogoś nie lubię to po prostu unikam kontaktu. Jeżeli odebrane to zostało jako agresja to przepraszam, nie miałam tego na celu a poczułam się atakowana.

20

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
krolowachlodu87 napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:
krolowachlodu87 napisał/a:

a sama masz wysokie ambicje finansowe? Zazwyczaj ciągnie swój do  swego więc jeżeli kończysz jakiś kierunek bez przyszłości i szukasz wybawcy od biedy to może być ciężko. Jest sporo ładnych dziewczyn mających 173 cm wzrostu i z dobrą pracą w których ci majętni mogą wybierać.

Owszem mam wysokie, przez prawie całe studia pracowałam - teraz mam przerwę na obronę i wyjazd na wakacje. Mam również swoje pasje, które rozwijam.

To jeżeli sama lubisz pieniądze i dobra materialne, chcesz dobrze zarabiać i dobrze wydawać i tak byś się z biednym nie dogadała. Jeżeli facet nie będzie mógł dotrzymać ci kroku w prowadzeniu drogiego życia to może cię to potem uwierać. Ty będziesz miała ochotę na drogie rozrywki a on będzie ciągnął na spacery bo za darmo.

No właśnie z tym ostatnim chłopakiem czułam się źle. On nie chciał ze mną spontanicznie jechać nad morze, nie zapraszał mnie nigdzie. Nasze randki to właśnie spacery lub siedzenie i rozmawianie w aucie. Chciałabym czegoś więcej.

21

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Popatrz na swoje odpowiedzi do użytkowników, bo tutaj tkwi przyczyna braku znajomych i przyjaciół.
Nie mówię tego ze złośliwości tylko popatrz sama na swoje reakcje. Ktoś pisze coś w odpowiedzi na Twój post, a Ty od razu reagujesz agresją jeżeli gdzieś się z Tobą ktoś nie zgadza.
Może warto to przepracować?

Wiesz co, spójrz na te odpowiedzi. Ktoś napisał, że szukam sponsora, ktoś, że mam się leczyć. To według Ciebie jest miłe ? Nie chciałam nikogo atakować, bo akurat jeżeli o mnie chodzi to staram się być osobą miłą, a jeżeli kogoś nie lubię to po prostu unikam kontaktu. Jeżeli odebrane to zostało jako agresja to przepraszam, nie miałam tego na celu a poczułam się atakowana.

Taaa. Ja akurat odnosiłam się do ataku, po tym, jak ludzie Ci napisali, że 173cm to wcale nie tak bardzo dużo tongue

Sprawa wygląda tak, że masz pełne prawo szukać kogoś na swoim poziomie. Ale jednocześnie weź pod uwagę, że to, że w wieki 20 lat nie zarabia się 10k nie oznacza, że za 5 lat nie będzie inaczej. Praca raz jest a raz jej nie ma. Wyjdziesz za mąż za faceta zarabiającego 20k i po 6 miesiącach go zwolnią. I co wtedy? Rozwiedziesz się? Oczekiwania są spoko, podejście jakie prezentujesz już niekoniecznie, bo pieniądze są rzeczą nabytą.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

22 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2019-06-18 15:04:33)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Popatrz na swoje odpowiedzi do użytkowników, bo tutaj tkwi przyczyna braku znajomych i przyjaciół.
Nie mówię tego ze złośliwości tylko popatrz sama na swoje reakcje. Ktoś pisze coś w odpowiedzi na Twój post, a Ty od razu reagujesz agresją jeżeli gdzieś się z Tobą ktoś nie zgadza.
Może warto to przepracować?

Wiesz co, spójrz na te odpowiedzi. Ktoś napisał, że szukam sponsora, ktoś, że mam się leczyć. To według Ciebie jest miłe ? Nie chciałam nikogo atakować, bo akurat jeżeli o mnie chodzi to staram się być osobą miłą, a jeżeli kogoś nie lubię to po prostu unikam kontaktu. Jeżeli odebrane to zostało jako agresja to przepraszam, nie miałam tego na celu a poczułam się atakowana.

Powinna się leczyć, to jest fakt. Im wcześniej zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.

Edit. W sumie już to wiesz. Inaczej byś nie rozpoczęła tego wątku na forum.

Co myślałem, to napisałem.

23 Ostatnio edytowany przez chomik9911 (2019-06-18 15:12:55)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Olkapoziomka musisz wiedzieć, że skonstruowałaś opis swojego problemu w ten sposób: mam problem , bo szukam tylko bogatych facetów a sama jestem ładna i wysoka. Tak to brzmi niestety jakbyś szukała sponsora.
Cóż jednych kręcą brody , innych muskulatura, jeszcze innych konkretne zainteresowania , a inną grupę pieniądze. Byłabym w stanie to zrozumieć jeśli sama piastujesz wysokie stanowisko, zarabiasz ponad 10k, pniesz się po szczeblach kariery i obracasz w zamożnym środowisku, gdzie przywykłaś do wysokich standardów życia.
Jednak po Twoim poście tego nie widać. Skąd ta żądza pieniądza od kogoś? Pochodzisz z biednej rodziny? Uważasz, że bogaty facet to prestiż, którego sama nie osiągniesz? o co chodzi?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
chomik9911 napisał/a:

Skąd ta żądza pieniądza od kogoś? Pochodzisz z biednej rodziny? Uważasz, że bogaty facet to prestiż, którego sama nie osiągniesz? o co chodzi?

Bardzo dobre pytanie. Olka, co Ci dadzą jego pieniądze? Poczucie bezpieczeństwa? Przecież nie zawsze jest tak, że bogaty facet to rozrzutny facet. Bardzo często, jak na ironię, kasiasty człowiek, bez względu na płeć, jest dusigroszem.
Nie masz pewności, że facet który pachnie kasą, będzie chciał ją wydatkować na Ciebie.
Pominę fakt, że często tacy bogaci Panowie, szukają równie ustawionych finansowo Kobiet, więc może tu jest problem?

Skąd u Ciebie ta żądza pieniądza?

25

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Cześć,

Mam problem, który nie wiem jak rozwiązać. Mianowicie, mam problem z tym, że szukając faceta zawsze zwracam uwagę na jego zamożność. Liczy się dla mnie stan jego konta, samochód, mieszkanie. Zwracam uwagę jak jest ubrany (czy drogo czy nie). I nie mam tutaj na myśli niewiadomo jakich milionów ale po prostu dobrego zaplecza finansowego. Ostatnio spotykałam się z chłopakiem 20-letnim (ja mam 24 lata) i kiedy zauważyłam, że nie ma bogatych rodziców oraz nie garnie się do zarabiania kasy to przerwałam tą znajomość, mimo, że podobał mi się z wyglądu, to jego niezaradność życiowa zaważyła na jego znajomości.

Mimo, że by bardzo bardzo przystojny, miał swoje wartości i był bardzo miły dla mnie. Nie potrafię się od tego uwolnić, nie potrafię spotykać się z 'normalnymi' facetami, tylko tymi którzy zarabiają kilka tysięcy więcej niż najniższa krajowa. Ostatnio złapałam się na tym, że w sumie to mogłabym mieć faceta pracującego nawet na budowie, byleby zarabiał ok 10 tysięcy na miesiąc...

Ja mam 24 lata, kończę właśnie studia, jestem wysoką brunetką (173 i 55 kg) myślę, że podobam się facetom, ale ciężko mi znaleźć faceta, który będzie mi odpowiadał pod względem finansowym.

Myślicie, że powinnam jakoś to zmienić ? Pytam Was bo nie mam koleżanek którym mogłabym to powiedzieć , a przyjaciół to już w ogóle.

Będę odpisywać na odpowiedzi smile

Poczekaj do trzydziestki to ci magicznie wymagania zmaleją....twoje zachowanie można powiedziec, że jest typowe. Jesli myslisz, ze jestes jedyna w swoim rodzaju, to uswiadomię cie, żę nie, nie jestes i twoje zachowanie jest bardzo powszechne.  Na początek zadam ci jedno proste pytanie.......co oprócz tyłka i ładnej buźki jestes w stanie zaoferować swojemu wymazonemu ksieciowi z bajki???

26

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Nie obraź się autorko, ale reprezentujesz dosyć częsty przypadek, który mówi "Moja uroda ma swoją cenę - ja zapewniam urodę, Ty nas utrzymujesz". To pasożytniczy przypadek, który z perspektywy faceta wygląda "Ja zapierniczam, dokształcam się, żeby być zawodowo coraz wyżej w hierarchii, a panna przychodzi z pytaniem "Gdzie jest moja część?".
Czy naprawdę uważasz, że tak skrajne kryterium jest podstawą do utworzenia jakiejkolwiek relacji? Ile Ty sama zarabiasz? Kto utrzymywał Ciebie podczas studiów (bo w poście dosyć to wyszczególniłaś, jakby to było jakieś kluczowe osiągnięcie")?
Czy rodzice byli wobec Ciebie hojni? (bo zwykle w przypadkach, które miałem okazję poznać, dziewczyna na studiach zwykle nic nie musiała robić, bo rodzice zawsze wszystko zapewniali) i przede wszystkim
Skąd się wzięło to parcie na pieniądz u partnera?

We all make choices. But in the end, our choices make us.

27

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

O ile zaradność przyszłego partnera oraz jego podejście do pracy i pieniędzy jest bardzo istotne, przynajmniej dla mnie, to sam wypchany portfel o niczym nie świadczy. Można być zamożnym, a jednocześnie chamem, bawidamkiem, dusigroszem, seryjnym zdradzaczem, damskim bokserem czy psychopatą. I co Ci wtedy po takim mężu, jak strach do domu wracać?

Zresztą jak jedyną wartością jaką oferujesz jest uroda, to przygotuj się na to, że jak pan się znudzi, to będzie miał dziesiątki chętnych na Twoją pozycję, bo szczupłych, ładnych dziewczyn, o więcej niż przeciętnym wzroście, jest na pęczki big_smile

28 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-06-18 17:07:15)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Pokręcona Owieczka napisał/a:

Magdalena, od razu prowokacja wink

Hahaha :-D W sumie racja, autorka wprost pisze o tym, jakie są jej kryteria doboru partnera i nie owija w bawełnę. To trzeba docenić ;-) Dajmy jej więc spokój.
Co właściwie ludzi tak oburza i zniesmacza?
Przecież pomysł autorki na związek może być równie dobry jak każdy inny, a może nawet lepszy niż np. jakaś tam miłość, która jest ulotna, gdy się jej nie pielęgnuje, albo wspólne plany i wartości, które z biegiem lat mogą się zmieniać :-D. Trzeba twardo stąpać po ziemi i wiedzieć czego się oczekuje. Autorka jest bardzo pragmatyczna ;-)
To po co właściwie ten wątek?
Hmmm...Acha....autorka sama ma wątpliwości co do swoich wyborów i pyta czy to aby na pewno odpowiedni sposób na urządzenie się w życiu i związku.
A przecież każdy z nas ma najlepszy wzór na to jak być w związku szczęśliwym, tylko jakimś dziwnym trafem większość tu obecnych ma problem ze znalezieniem odpowiedniego partnera i/lub utrzymaniem związku, więc czy my tak naprawdę znamy receptę na szczęśliwy związek i mamy prawo wskazywać, co jest lepszym a co gorszym rozwiązaniem?


PS
Poziomko, a może by tak casting dla kandydata na partnera/męża urządzić? Hm? Przygotowujesz listę oczekiwań, publikujesz i w określonym miejscu i czasie oczekujesz aż stawią się odpowiedni kandydaci z dokumentami potwierdzającymi odpowiednie ...hmmm...No...”kwalifikacje”.

29

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

A byłaś kiedykolwiek zakochana?

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

MagdaLeno, masz rację.  Autorka wydaję się być stanowcza, wie czego chce i czego nie akceptuje. Pytanie skąd te wątpliwości? Może jednak dochodzą do niej słuchy, że istnieją szczęśliwe związki ze średnią krajową i wcale nie są gorsi od tych, którzy ową średnią wydają na kosmetyki.
Ma prawo do swoich przekonań, ale powinna szanować opinie innych. A coś mi się wydaję, że charakter to ona może mieć ciężki i stąd te wątpliwości.
Pomysł z castingiem całkiem dobry. Nawet był chyba taki program w tv smile

31

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
perydot napisał/a:

A byłaś kiedykolwiek zakochana?

a co to jest??

32

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Startuj w programie żona dla Milionera, może Cię wybiorą.
a tak serio jeśli wątek nie trollowy to jesteś typem bojącej Kaśki- że umrzesz z głodu bez sponsora.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

33

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Wiecie co, po tych odpowiedziach czuje się jak gó*no. Jakbym była nic nie warta.

34

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
perydot napisał/a:

A byłaś kiedykolwiek zakochana?

tak, byłam w 2 letnim związku.

35

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Wiecie co, po tych odpowiedziach czuje się jak gó*no. Jakbym była nic nie warta.

Tylko tak ci się wydaje, za kilka dni o tym zapomnisz. Taka juz biologia kobiety. Bez poważnego bodźca, czyt kopa w dupe bardzo ciezko zmienić jej naturę.

36

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Myślicie, że powinnam jakoś to zmienić ? Pytam Was bo nie mam koleżanek którym mogłabym to powiedzieć , a przyjaciół to już w ogóle.

Dla mnie to są dylematy w stylu: "lubię lody truskawkowe, czy uważacie, że powinnam polubić czekoladowe?"

To czym się kierujesz to Twój system wartości. Ludzie mogą go podzielać albo nie, ale dopóki nie jest moralnie naganny to nim się kieruj. Nie sądzę byśmy byli w stanie aktywnie zmienić to co lubimy, co nie znaczy, że w trakcie życia to co lubimy samo się nie zmienia. Lubisz to co lubisz, więc tego szukaj, i ignoruj tych co Cię wyzywają od księżniczek.

37

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Wiecie co, po tych odpowiedziach czuje się jak gó*no. Jakbym była nic nie warta.

Napewno jesteś wartościową osobą, ale masz coś źle ułożone w głowie. Dosłownie. Bo jednak to nie jest normalne że zwracasz uwagę na mężczyznę przez pryzmat jego zarobków. Gdzieś tkwi problem. Pamiętaj że uroda też przemija. Wiele można się dorobić wspólnie w życiu. Co prócz pieniędzy ma dla ciebie znaczenie? Rozwiń proszę

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Wiecie co, po tych odpowiedziach czuje się jak gó*no. Jakbym była nic nie warta.

Dlaczego nie odpowiadasz na zadane pytania?
Może to jak się czujesz, jest prawdziwym Twoim problemem. Masz zaniżoną samoocene, nie czujesz swojej wartości?

Przestań atakować i odpowiadać agresywnym tonem. Napisz szczerze, jaki masz problem.

39

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Wiesz co, co dziwne pytanie zadałaś. "Czy powinnam to zmienić?" A chcesz to zmienić? Uważasz, że powinnaś?

Wydaje mi się, że samej Tobie coś w tym nie styka, skoro zadajesz takie pytania, albo ludzie zaczęli CI to wytykać. Bo gdybyś była pewna swojego przekonania i po prostu z nim pogodzona, to by nie było tematu.

Stąd też moje pytanie: a co Ty o tym myślisz, że właściwie zależy Ci na pierwszym miejscu ile facet ma na bieżąco kasy? Jak się z tym masz?

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

40

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Masz problem ze sobą i to nie ulega dyskusji. Nie oznacza, ze masz się czuć jak g**o. Sugeruje jedynie, ze coś jest nie halo i trzeba by poszukać pomocy. Prawdo podobnie masz niskie poczucie wartości i majętny facet ma Ci je pozornie podwyższyć. Masz moze niską samoocenę i majętność ma Ci ją teoretycznie podnieść.
No jest gdzieś problem, ale Ty na razie oburzasz się na wszelkie sygnały tego typu, zamiast poważnie to rozważyć.
Skoro pytasz czy powinnaś coś zmienić, to znaczy, ze sama czujesz, że coś jest nie tak... tylko nie wiesz co. To co przeczytałaś nie było tym czego się spodziewałaś, dlatego się oburzasz.

Zauważ, ze bogactwo to rzecz nabyta. Moze w każdej chwili zbankrutować i co? Zostawisz ukochanego? A moze dziś odrzucasz przeciętnego, a on jako gospodarny facet za 10 lat dorobi się majątku? Dopiero wtedy na niego polecisz?
Widzisz tę zależność?

Dodam jeszcze:
To, ze byłaś w 2 letnim związku nie oznacza, że byłaś zakochana.
Opisujesz siebie w taki sposób jakbyś dawała ogłoszenie w rubryce towarzyskiej i na 100% odezwaliby się bogaci faceci chcący zasponsorowac. Nie dziw się takiej reakcji.
Znałam dziewczynę o identycznych poglądach. Rozwodziła się już 2 razy. Może nawet więcej, nie wiem, bo straciłam z nią kontakt gdy po drugim rozwodzie wyjechała za granicę szukać księcia z bajki.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

41

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Pokręcona Owieczka napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:

Wiecie co, po tych odpowiedziach czuje się jak gó*no. Jakbym była nic nie warta.

Dlaczego nie odpowiadasz na zadane pytania?
Może to jak się czujesz, jest prawdziwym Twoim problemem. Masz zaniżoną samoocene, nie czujesz swojej wartości?

Przestań atakować i odpowiadać agresywnym tonem. Napisz szczerze, jaki masz problem.

Nie wiem jaki mam problem tak dokładnie, gdybym wiedziała to prawdopodobnie nie szukałabym jakichś informacji na forum. Może to, że nie moge nikogo takiego znaleźć przez już dość dlugi czas. Może dlatego, że widzę, że koleżanki mają zwykłych chłopaków i biorą śluby a ja nie. Nie chce teraz ślubu i dzieci ale czasami po prostu brakuje mi kogoś, siedzę w domu sama wieczorami a nie potrafie przezwyciężyć tego mojego warunku jakim jest kasa u chłopaka. Jasne, że można sie dorobić we dwoje, alee chciałbym kogoś kto jest zaradny przede wszystkim, a nie kogoś, kto zadwoi się małym mieszkaniem, średnim autem i najniższą krajową. Ja chyba zostałam tak wychowana że facet ma zarabiać dużo, mój tata miał swoją firmę i był bardzo zaradnym człowiekiem, mimo, że miał swoje problemy. Tata juz nie żyje, ale kiedy chciałam to dawał i pieniądze, albo sam od siebie albo gdy poprosiłam. Mama też nie odmawiała mi ich raczej, zdarzało się, że prosiła mnie o posprzątanie czegoś za pieniądze (chodziło np. o piwnicę, czy jej pokój - bo na codzień sprzątam za darmo i nie proszę mamę o pieniądze więc prosze nie atakujcie mnie, bo po prostu piszę jak jest w mojej rodzinie)

42 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-06-18 20:39:32)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Cóż klasyczny przypadek - Przywykłaś do pieniążków i chcesz taki stan utrzymać... a nie... przepraszam... żeby partner ten stan utrzymał.
Dziewczyno Ty masz 24 lata, czy ty czytasz to co piszesz?

Rada - Weź na wzór swojego Tatę i idź jego tropem - sama wypracuj bogactwo.

Wybacz, ale piszesz ten argument majątku jakbyś miała 16 lat, a nie była dorosłą kobietą.

We all make choices. But in the end, our choices make us.

43

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Zaradnsoc wiążesz z pieniędzmi. No niekoniecznie. Szukaj księcia z bajki. Albo znajdziesz albo zostaniesz starą panną. Rodzice ci nie odmawiali. Poprostu księżniczka z krwi i kości co Ci jakiś giermek zapewni. Powodzenia w życiu

44

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

kiedy zauważyłam, że nie ma bogatych rodziców oraz nie garnie się do zarabiania kasy to przerwałam tą znajomość, mimo, że podobał mi się z wyglądu, to jego niezaradność życiowa zaważyła na jego znajomości.

Uściślijmy. Czy zależy Ci na zaradności, czy na bogactwie?
W tym, że szukasz faceta, który dużo zarabia nie ma jeszcze wg mnie nic złego. Ale czy gdyby facet nie garnął się do zarabiania, niewiele potrafił, ale miał bogatych rodziców to nadal byś była zainteresowana? Dajmy na to taki synek szejka, co to leci do Londynu na weekend razem ze swoim pozłacanym Lamborgini.

45

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Bonzo napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:

Cześć,

Mam problem, który nie wiem jak rozwiązać. Mianowicie, mam problem z tym, że szukając faceta zawsze zwracam uwagę na jego zamożność. Liczy się dla mnie stan jego konta, samochód, mieszkanie. Zwracam uwagę jak jest ubrany (czy drogo czy nie). I nie mam tutaj na myśli niewiadomo jakich milionów ale po prostu dobrego zaplecza finansowego. Ostatnio spotykałam się z chłopakiem 20-letnim (ja mam 24 lata) i kiedy zauważyłam, że nie ma bogatych rodziców oraz nie garnie się do zarabiania kasy to przerwałam tą znajomość, mimo, że podobał mi się z wyglądu, to jego niezaradność życiowa zaważyła na jego znajomości.

Mimo, że by bardzo bardzo przystojny, miał swoje wartości i był bardzo miły dla mnie. Nie potrafię się od tego uwolnić, nie potrafię spotykać się z 'normalnymi' facetami, tylko tymi którzy zarabiają kilka tysięcy więcej niż najniższa krajowa. Ostatnio złapałam się na tym, że w sumie to mogłabym mieć faceta pracującego nawet na budowie, byleby zarabiał ok 10 tysięcy na miesiąc...

Ja mam 24 lata, kończę właśnie studia, jestem wysoką brunetką (173 i 55 kg) myślę, że podobam się facetom, ale ciężko mi znaleźć faceta, który będzie mi odpowiadał pod względem finansowym.

Myślicie, że powinnam jakoś to zmienić ? Pytam Was bo nie mam koleżanek którym mogłabym to powiedzieć , a przyjaciół to już w ogóle.

Będę odpisywać na odpowiedzi smile

Poczekaj do trzydziestki to ci magicznie wymagania zmaleją....twoje zachowanie można powiedziec, że jest typowe. Jesli myslisz, ze jestes jedyna w swoim rodzaju, to uswiadomię cie, żę nie, nie jestes i twoje zachowanie jest bardzo powszechne.  Na początek zadam ci jedno proste pytanie.......co oprócz tyłka i ładnej buźki jestes w stanie zaoferować swojemu wymazonemu ksieciowi z bajki???

Oprócz ładnej buźki mogę zaoferować mu przede wszystkim: to, że mam swoje pasje i je rozwijam - a nie tylko siedzę i oglądam seriale, że dbam o siebie, że mam wykształcenie, że mam doświadczenie w pracy, że znalezienie pracy nie sprawia mi problemu, umiem gotować - jestem wegetarianką i sama sobie gotuje, potrafię oszczędzać pieniądze (mam oszczędności), lubię podróże (za które sama płacę), jak kogoś kocham to zrobię dla niego bardzo dużo, a przede wszystkim dbam o niego, chciałabym mieć kochającą się rodzinę i będę o taką walczyć, mam swoje wartości, którymi w dużej mierze kieruje się w życiu, może jeszcze dodam , że jestem dobra w łóżku ? Mój ex nigdy nie narzekał. (miałam tylko jednego partnera seksualnego, bo sypiam z kimś tylko z miłości).

46

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Matylda18 napisał/a:

Zaradnsoc wiążesz z pieniędzmi. No niekoniecznie. Szukaj księcia z bajki. Albo znajdziesz albo zostaniesz starą panną. Rodzice ci nie odmawiali. Poprostu księżniczka z krwi i kości co Ci jakiś giermek zapewni. Powodzenia w życiu

Nie jestem księżniczką, nawet nie wiesz przez co w życiu przeszłam, więc mnie tak nie szufladkuj.

47

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Same superlatywy, a jednak jesteś sama. Za duże wymagania

48

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Zdałam Ci pytanie co się dla Ciebie jeszcze liczy, ale przeczytałam tytuł Jeszcze raz. Nie było pytania

49

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
Tycho napisał/a:
olkapoziomka napisał/a:

kiedy zauważyłam, że nie ma bogatych rodziców oraz nie garnie się do zarabiania kasy to przerwałam tą znajomość, mimo, że podobał mi się z wyglądu, to jego niezaradność życiowa zaważyła na jego znajomości.

Uściślijmy. Czy zależy Ci na zaradności, czy na bogactwie?
W tym, że szukasz faceta, który dużo zarabia nie ma jeszcze wg mnie nic złego. Ale czy gdyby facet nie garnął się do zarabiania, niewiele potrafił, ale miał bogatych rodziców to nadal byś była zainteresowana? Dajmy na to taki synek szejka, co to leci do Londynu na weekend razem ze swoim pozłacanym Lamborgini.

Szczerze ? to nie wiem. bo spotykałam się rok temu z chłopakiem, ktory ma wlaśnie taką sytuację - bogaci rodzice, którzy płacili za jego studia za granicą, ogólnie on miał 25 lat i wszystko co miał to pieniądze rodziców. i zauważyłam, że zaczyni mi to przeszkadzać trochę, że on nic o pracy nie wspomina, można przecież studiować i pracować, on tylko pomagał coś tam tacie w firmie, ale nie miał jako tako pracy. nie spotykamy się już bo odległość nam przeszkadzała. zaprosił mnie na wesele siostry ale nie poszłam i mamy teraz bardzo rzadki kontakt.

50

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Czyli w sumie oferujesz tyle co każda przeciętna kobieta, nic nadzwyczajnego nie napisałaś o sobie. Przewinęło się kilka pytań na ten sam temat, otóż ile Ty zarabiasz, to jest kluczowa sprawa, jakoś nigdzie odpowiedzi na to pytanie nie zauważyłem.

51 Ostatnio edytowany przez olkapoziomka (2019-06-18 21:07:00)

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

A dlaczego ja mam komuś coś w ogóle oferować ? ktoś ma mnie kochać za to czy za tamto ? nie jestem towarem na półce.

Obecnie nie zarabiam, pisałam to wcześniej. Kończę studia oraz wyjeżdżam na wakacje, za które SAMA płacę. a póżniej wyjeżdżam na rok do Stanów, do pracy właśnie.

52

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

Szczerze ? to nie wiem. bo spotykałam się rok temu z chłopakiem, ktory ma wlaśnie taką sytuację - bogaci rodzice, którzy płacili za jego studia za granicą, ogólnie on miał 25 lat i wszystko co miał to pieniądze rodziców. i zauważyłam, że zaczyni mi to przeszkadzać trochę, że on nic o pracy nie wspomina, można przecież studiować i pracować, on tylko pomagał coś tam tacie w firmie, ale nie miał jako tako pracy. nie spotykamy się już bo odległość nam przeszkadzała. zaprosił mnie na wesele siostry ale nie poszłam i mamy teraz bardzo rzadki kontakt.

Wbrew temu co tu piszą, nie widzę, żebyś miała jakiś problem.

53

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

A dlaczego ja mam komuś coś w ogóle oferować ? ktoś ma mnie kochać za to czy za tamto ? nie jestem towarem na półce.

Obecnie nie zarabiam, pisałam to wcześniej. Kończę studia oraz wyjeżdżam na wakacje, za które SAMA płacę. a póżniej wyjeżdżam na rok do Stanów, do pracy właśnie.

Chwila, co ? Przecież sama wybierasz facetów jak towar na półce którzy zaoferują wysoki dochód, więc coś od siebie dać musisz, a Ty wypisujesz tylko jaka Ty jesteś i na tym koniec.

Pisałaś wcześniej że zarabiałaś/zarabiasz więc jakieś dochody musiałaś mieć, więc jesteśmy ciekawi jakie one były. Narzekasz na polaków którzy jak sądzę pracują w Polsce że mało zarabiają, a sama uciekasz za granicę do pracy...

54

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...
olkapoziomka napisał/a:

A dlaczego ja mam komuś coś w ogóle oferować ? ktoś ma mnie kochać za to czy za tamto ? nie jestem towarem na półce.

Obecnie nie zarabiam, pisałam to wcześniej. Kończę studia oraz wyjeżdżam na wakacje, za które SAMA płacę. a póżniej wyjeżdżam na rok do Stanów, do pracy właśnie.


Ty kochasz na całego-bogatego. Nie jesteś towarem na półce, ale facet już owszem i to z tej górnej. Jestes zabawna. 24 lata. To co mówisz sie wyklucza ze sobą. A ja Ciebie nie szufladkuje, sama to sobie robisz.

55

Odp: Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

A gdyby był zaradny i zarabiał 10 tys, a był gruby, chamski, wyzywał Cię i tłukł, to też mógłby być? Masz jakieś cechy poza zaradnością, które cenisz u mężczyzny?
Zaradny facet może się sam dorobić z biegiem lat, ale jeśli szukasz kogoś kto już jest dorobiony ( w sumie nieistotne czy sam się dorobił, ukradł czy dali mu starzy), to jednak ta cecha nie jest ważna. Moze nawet być zwykłą wymówką.
Czy wyobraziłaś sobie kiedyś życie za 5 tys, ale z fantastycznym człowiekiem? Czułym, troskliwym, kochającym... ?
koleżanki wychodzą za mąż pewnie za skromnych, przeciętnych facetów, bo dla nich liczy się bardziej charakter i cechy osobowości niż stan konta. Nie dziwi Cię to?
Jeszcze jedno mnie zastanowiło. Powtórzyłaś, ze nie umiesz, nie możesz przestać myśleć w kategoriach bogactwa. Czy na pewno nie umiesz i nie możesz? Czy nie chcesz, bo boisz się biedy, obniżenia standardu do jakiego przywykłaś? Czego się boisz, że tak bardzo nie chcesz żyć skromniej?

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

Posty [ 1 do 55 z 242 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Liczą się dla mnie głównie pieniądze...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018