Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 134 ]

39 Ostatnio edytowany przez rossanka (2019-05-03 14:33:00)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Dlatego mówię "nie" dla związków z rozsądku, bo nie pije, nie bije, wypadałby już wyjść za mąż, bo już dawno 18 lat skończone - ale .... za dużo je/ nie czyta Mickiewicza/ siorbie herbate/ ma włoski w uszach/ nie ma studiów/ ma studia, ale tylko humanistyczne/ nie chodzi do kościoła/ nie interesuje się polityką*

* niepotrzebne skreślić tongue

Poszukaj sobie kogoś, przy kim nie będziesz miała taki dylematów a i on sobie kogoś znajdzie.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Asiabe napisał/a:
ulle napisał/a:

Ale jakie konkretnie są to zachowania? Możesz podać kilka przykładów?

Np moja mama była poruszona sytuacja ze moi rodzice mieli rocznice ślubu, zaprosiłam go. On przyszedł z pustyni rękoma. Tu nie chodzi ze ktoś oczekiwał prezentów ale mógłby kupić nawet czekoladę a on nawet nie uzgodnił tego ze mną.
Kolejna sytuacja np przy stole on nakłada na swój  talerz na raz tyle jedzenia ze aż się nie mieści. Pamietam ze na tej imprezie rodzinnej wzrok był skierowany mocno na niego. Ogólnie brak mu wyczucia w pewnych sytuacjach tylko moim zdaniem on powinien wynieść to z domu. A mi jest troszkę głupio upominać 27 latka... chociaż może taka moja rola?

Oprócz tego typu „wtop” między nami układa się bardzo dobrze.

To, co odprawia Twoja matka to jest zwykła dulszczyzna. No nie przyszedł z prezentem. No zjadł za dużo. Kompletny brak obycia ze strony matki. Sorry, ale tak to wygląda. I jeszcze na to poskarżyła się córeczce. Totalna klapa. Jak ona chce budować relacje z Twoim ewentualnym narzeczonym, skoro takie głupoty jej przeszkadzają? I jeszcze nastawia Ciebie przeciwko niemu JUŻ TERAZ.

A jak za mało wyglancuje sobie buty na następną wizytę?

41

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
rossanka napisał/a:

Dlatego mówię "nie" dla związków z rozsądku, bo nie pije, nie bije, wypadałby już wyjść za mąż, bo już dawno 18 lat skończone - ale .... za dużo je/ nie czyta Mickiewicza/ siorbie herbate/ ma włoski w uszach/ nie ma studiów/ ma studia, ale tylko humanistyczne/ nie chodzi do kościoła/ nie interesuje się polityką*

* niepotrzebne skreślić tongue

Poszukaj sobie kogoś, przy kim nie będziesz miała taki dylematów a i on sobie kogoś znajdzie.


Rossanko, ale czemu miałaby szukać kogoś innego, skoro facet się przy niej z czasem wyrobi. Są na to w każdym razie duże szanse:

"On jest raczej osoba ugodową wiec jak mu zwracam uwagę to zaczyna się krępować i potem już tego nie robi."

42

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
mallwusia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Dlatego mówię "nie" dla związków z rozsądku, bo nie pije, nie bije, wypadałby już wyjść za mąż, bo już dawno 18 lat skończone - ale .... za dużo je/ nie czyta Mickiewicza/ siorbie herbate/ ma włoski w uszach/ nie ma studiów/ ma studia, ale tylko humanistyczne/ nie chodzi do kościoła/ nie interesuje się polityką*

* niepotrzebne skreślić tongue

Poszukaj sobie kogoś, przy kim nie będziesz miała taki dylematów a i on sobie kogoś znajdzie.


Rossanko, ale czemu miałaby szukać kogoś innego, skoro facet się przy niej z czasem wyrobi. "

Ma szukać innego, bo nie chce z nim być na poważnie.
Chce odejśc, ale szuka potwierdzenia na forum.

43

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Asia wszystko zależy od twojego podejścia. Powiedz, nie denerwuje Cię, że każdy sobie uzurpuje prawo do wyrażania niepochlebnych opinii o twoim facecie? Nie wkurza cię, że ktoś bez sensu kłapie gębą na temat osoby, którą kochasz i akceptujesz taką, jaka jest? Nie denerwuje Cię, że tak się uparli na jego wady, omijając przy tym wszystkie jego zalety?
Bo powiem Ci, że mnie ciśnienie by nieźle skoczyło, nie pozwalam obrażać ludzi których kocham.
Powiedz mi, co innym do tego, jaki ten chłopak jest? Przecież on nikogo nie krzywdzi, nie bije,nie obraża?

Słowa ranią najbardziej. Szczególnie takie jak: "nie ma mleka do kawy" i "zjedz sałatę".

44

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Polecam szczerą rozmowę bo coś jest nie tak z waszą komunikacją.

Czytając tytuł tego tematu miałem przed oczyma mężczyznę, który dłubie w nosie, puszcza bąki czy beka. Tutaj widzę braki w waszej komunikacji jeśli chodzi o sprawę prezentu. Nie rozumiem tylko z tym jedzeniem na talerzu. To źle, że nałożył sobie więcej bo mu smakowało albo był po prostu głodny ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

45

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Ale się mnie przyczepiliście. Nie szukam żadnego potwierdzenia na forum. SZUKAM OPINII INNYCH OSÓB NA TEN TEMAT.

ktoś napisał ze będąc ze mną dłużej on się wyrobi i być może tak będzie.

Najwidoczniej on nie przypadł do gustu mojej mamie ale to raczej ma być moja decyzja a nie mojej mamy z kim będę. Podałam tutaj dwa przykłady ale podobnych zachowań chłopak ma więcej. Np widząc starsza osobę np w gościach nie mówi dzień dobry. Ma bardzo niestosowne żarty. Zauważyłam ze do starszych osób których nie zna mówi na „Ty”. Z tym ciastem ze zebrał prawie wszystko ze stołu i nałożył kopiec na talerzu to pikuś.

To ze problem jest w komunikacji między nami to może być prawda. Zazwyczaj to ja muszę o wszystkim myśleć. Zapomniałam wtedy powiedzieć mu o tym żeby coś kupił. On się tego nie domyślił. Mój błąd.

Jak jesteśmy w miejscu publicznym i jest dużo ludzi to on na sile musi powiedzieć coś głośniej, coś głupiego żeby to wszyscy słyszeli. Może czuje się mało doceniany....?
Ja jemu okazuje sporo uczuć, rozmawiam z nim, staram się być dla niego taka bratnia duszą.

46 Ostatnio edytowany przez anderstud (2019-05-04 08:40:33)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Kiedy byłem jeszcze żonaty, a nie było to jakoś strasznie dawno, może z 5 lat temu, moja wówczas żona
poinformowała mnie tylko, że zostaliśmy zaproszeni na 40 rocznicę ślubu teściów oraz gdzie i o której godzinie mamy być. Koniec.
Cała reszta typu jakieś kwiaty, prezenty czy inne farmazony, załatwiała ona i jej brat, ja tylko dałem kasę i pojechałem odebrać. Koniec.
Na imprezie żarłem jak głupi, bo specjalnie wygłodziłem się przed. Mało tego że żarłem jak świnia, to jeszcze chlałem wódę jak knur. Koniec.
Nikt się nawet na mnie nie spojrzał, a moja żona wraz z teściową, średnio co sześć minut dopytywały czy mam na coś jeszcze ochotę. Koniec.
Tak samo było na wszystkich wspólnych świętach, urodzinach, imieninach, tak samo było u mojej poprzedniej żony, bo miałem dwie,
tak samo było na różnych jakichś weselach, komuniach i innych historiach, bo żyjemy w Polsce, a nie na dworze angielskiej królowej
i u nas nikt nikomu w talerz nie zagląda, dlatego po raz trzeci i ostatni powtórzę - dajcie sobie spokój z tłumaczeniem tego chłopaka,
bo to i tak grochem o ścianę, on nigdy nie będzie wystarczająco dobry, żeby zasłużyć na jej rękę, a powodów znajdzie się milion.

Asiabe napisał/a:

Ale się mnie przyczepiliście. Nie szukam żadnego potwierdzenia na forum. SZUKAM OPINII INNYCH OSÓB NA TEN TEMAT.

Opinia innej osoby na ten temat - czepiasz się idiotyzmów jakbyś sama była chodzącym zbiorem samych zalet, doskonała, perfekcyjna, idealna...
Jeśli uważasz, że taka właśnie jesteś, to poszukaj równego sobie partnera, wtedy zobaczysz w jakim tempie sprowadzi Cię z chmur na ziemię,
bo nikt nie jest chodzącym zbiorem samych zalet, doskonały, perfekcyjny, idealny. Ty też nie. Księżniczki też pierdzą, chrapią, dłubią w nosie
i wali im z gęby gdy rano wstają, też robią kupę i tak samo śmierdzą im nogi i pachy. Nie wiedzą też wszystkiego i nie na wszystkim się znają.
Ławo napisać na wstępie "proszę mnie nie oceniać" i jechać po gościu, który nawet bronić się nie może, pomijając już to, że nie robi nic złego.
Jego można oceniać, a Ciebie już nie można? Dlaczego niby, a w czym Ty lepsza od niego jesteś? Może dla odmiany zajmiemy się teraz Tobą
i zobaczymy jaki z Ciebie cud. Co Ty na to?

Nie udzielam rad. Oferuję sarkastyczne uwagi.

47 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-05-04 08:37:35)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Asiabe, mam dla Ciebie następujące propozycje rozwiązania „problemu”:
1.) Zrezygnuj z projektu zmiany swojego faceta na rzecz zmiany siebie poprzez naukę akceptowania ludzi takimi, jakimi są. Szczególnie tych bliskich ludzi. Tym bardziej, że jedyną osobą, którą możesz zmienić jesteś Ty sama.
Co za sens ma wiązanie się z człowiekiem, który Ci nie odpowiada?

Nie rozwiążesz SWOICH problemów poprzez zmianę drugiego człowieka, bo przechodząc do kolejnej propozycji rozwiązania:
2.) Zacznij bardziej skupuać się na tym, co Ty przeżywasz w kontakcie że swoim facetem, a mniej na to, co myślą inni. Moim zdaniem za bardzo Twoja perspektywa uzależniona jest od ocen i opinii ludzi dookoła. Uwierz mi, że jak zrezygnujesz z przyjmowania cudzej perspektywy za swoją własną, będzie Ci się żyło zdecydowanie lepiej. Ale na początek zastanów się, dlaczego opinie innych tak bardzo na Ciebie wpływają, że aż chcesz porwać się na tak karkołomne przedsięwzięcie, jakim jest próba zmiany drugiego człowieka w kogoś innego, nawet jeśli Tobie się wydaje, że stanie się przez to lepszym modelem.

48 Ostatnio edytowany przez Asiabe (2019-05-04 08:52:09)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Ja nigdzie nie napisałam ze jestem idealna. Ja tez mam swoje wady. Ale uważam ze niektóre zachowania mojego chłopaka nie są po prostu na miejscu. Wy tez nie mówicie starszym dzień dobry albo od razu mówicie komuś starszemu na Ty?

Przecież takie rzeczy powinna nauczyć go mama a nie partnerka.

49

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Masz rację, partnerka nie jest od wychowywania dorosłego człowieka.
Są też różne sposoby wychowania i różne zasady, którymi kierują się ludzie. Jak widać z Twych postów kierujesz się innymi zasadami niż Twój partner. Innymi, nie lepszymi. Jego zasady nie są gorsze od Twoich.
Chcesz z nim pogadać o jego zachowaniu. Jaki cel chcesz osiągnąć?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

50

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Asiabe, koniecznie powinnaś porozmawiać ze swoim chłopakiem i to im szybciej tym lepiej. Jak przeczytałam opis sytuacji przedstawionych przez Ciebie oczy musiałam przetrzeć z niedowierzania. Po zestawieniu Twojego komentarza, z tym co podałaś jako przykład owego "wieśniactwa"... Piszesz, że sytuacji było znacznie więcej, ale rozumiem ta z prezentem dla mamusi najbardziej gorsząca, skoro poleciała w pierwszej kolejności ?
Powiem Ci, gdybym zaprosiła kogoś do towarzyszenia mi na imprezie weselnej, urodzinach moich znajomych lub rodziny, whatever,  do głowy by mi nie przyszło by oczekiwać, że moja osoba towarzysząca będzie sobie zawracać głowę prezentem. Nie uważam się przy tym za szczególnego chama. Mógłby dać rodzicom coś od siebie lub złożyć się z Tobą na prezent, gdyby stosunki między nim a Twoimi rodzicami były już mocniej zażyłe, co chyba nie ma jeszcze miejsca.
Porozmawiaj z nim. Delikatnie, jak piszesz. Delikatnie powiedz mu, że obcym ludziom opowiadasz, że jego zachowane jest "wieśniackie" i "niesmaczne", bo ma za duże porcje na talerzu a  jako osoba towarzysząca na imprezie TWOJEJ rodziny nie przyleciał z fantami. Ale, że oczywiście nie wyobrażasz sobie mieć innego faceta. Bardzo wspaniałomyślne... Napomknij też koniecznie, że mama była "poruszona". Niech wie w co się pakuje. Może się biednemu chłopakowi oczy trochę otworzą.

There is nothing quite so tragic as a young cynic, because it means the person has gone from knowing nothing to believing nothing.

51

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Marata napisał/a:
Asiabe napisał/a:
ulle napisał/a:

Ale jakie konkretnie są to zachowania? Możesz podać kilka przykładów?

Np moja mama była poruszona sytuacja ze moi rodzice mieli rocznice ślubu, zaprosiłam go. On przyszedł z pustyni rękoma. Tu nie chodzi ze ktoś oczekiwał prezentów ale mógłby kupić nawet czekoladę a on nawet nie uzgodnił tego ze mną.
Kolejna sytuacja np przy stole on nakłada na swój  talerz na raz tyle jedzenia ze aż się nie mieści. Pamietam ze na tej imprezie rodzinnej wzrok był skierowany mocno na niego. Ogólnie brak mu wyczucia w pewnych sytuacjach tylko moim zdaniem on powinien wynieść to z domu. A mi jest troszkę głupio upominać 27 latka... chociaż może taka moja rola?

Oprócz tego typu „wtop” między nami układa się bardzo dobrze.

To, co odprawia Twoja matka to jest zwykła dulszczyzna. No nie przyszedł z prezentem. No zjadł za dużo. Kompletny brak obycia ze strony matki. Sorry, ale tak to wygląda. I jeszcze na to poskarżyła się córeczce. Totalna klapa. Jak ona chce budować relacje z Twoim ewentualnym narzeczonym, skoro takie głupoty jej przeszkadzają? I jeszcze nastawia Ciebie przeciwko niemu JUŻ TERAZ.

A jak za mało wyglancuje sobie buty na następną wizytę?


Moja Droga teraz są takie czasy ze córeczki pomimo tego ze powychodziły za mąż , ze maja swoje własne związki dalej kierują się tym co mama powie . To się nadal nie zmieniło i ze tak powiem strasznie mnie to irytuje . Gdzie własne zdanie do własnego życia a nie tylko mama i mama no i najważniejsze co mama powie w tej czy tamtej sytuacji bo przecież Ja własnego zdania nigdy nie miałam . Kpina i tyle .

52

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

I temat z błahym problemem dot. partnera podzielił losy większości takich wątków w internecie: "jak taka pierdoła przeszkadza, to go nie kochasz, zostaw go", "super ułożony facet może mieć mnóstwo innych wad, jeszcze zobaczysz", "nie możesz go zmieniać" i moje ulubione "to bzdura, ma inne zalety, jest taki, siaki i owaki, o co Ci chodzi".

No nie. Moim zdaniem to całkiem dojrzałe, że autorka patrzy trzeźwo, od początku wyłapuje to, co jej przeszkadza, i zastanawia się, co z tym zrobić. Przecież gdyby za dziesięć lat napisała, że mąż podczas trwania całego związku nie potrafi się zachować w towarzystwie, co dodatkowo pogłębia się z czasem (bądźmy realistami, im dłużej się jest w jakimś towarzystwie, tym swobodniej się czuje, inaczej zachowuje się chłopak podczas pierwszych wizyt w domu rodzinnym dziewczyny, a inaczej - facet po X latach małżeństwa na obiadku u teściów, gdzie rzeczywiście czuje się od dawna jak u siebie), usłyszałaby koronne "widziały gały, co brały", okraszone reprymendą, że trzeba było załatwiać sprawę od razu, bo jej milczenie upewniało faceta w tym, że wszystko w porządku (coś jakby po dziesięciu latach uświadomić ukochanego, że orgazmu to się właściwie dotąd nie miało i strzelić focha wink).

To, że facet ma zalety jest oczywiste. W końcu autorka z jakiegoś powodu z nim jest. Tylko czy to oznacza, że autorce absolutnie nic nie może przeszkadzać? To mnie prywatnie irytuje, bo partnerem mamy zwyczaj właśnie rozmawiania o wszystkich sprawach, które by nam przeszkadzały, nawet o pierdołach (do czego on dążył, to ja byłam z tych "jeszcze nic nie mów, jeszcze poobserwuj"), i zdarzyło się parę razy, że kiedy wspominałam o czymś, co zrobił/czego nie zrobił (i naprawdę bardzo uważałam, żeby nie generalizować; mówiłam o tym jednym konkretnym momencie), słyszałam w ramach obrony "ale zawsze robię też to, to i to [lista_dobrych_rzeczy]". I też parę dyskusji zajęło ustalenie, że chociaż doceniam, że np. zawsze mi pomoże (i milion innych rzeczy), to nie znaczy, że nie może mi przeszkadzać coś zupełnie innego. A tutaj, mam wrażenie, z niektórych postów bije przekonanie, że skoro facet ma zalety i dobrze się dogadują z autorką, to jej nie może przeszkadzać absolutnie nic (bo nie kocha), a jeśli już zacznie, to nie może nic z tym robić (bo nie kocha, oczywiście).

I jeszcze jedno. Posty o tym, że chce zmieniać chłopaka... Serio? Przecież ona nie próbuje z dresiarza zrobić chłopaczka w rurkach, chce jedynie, żeby zachowywał się (nieco bardziej) stosownie do okoliczności. Wydaje mi się, że wymaganie porzucenia mówienia "na ty" do starszych i witania się zwykłym "dzień dobry" nie jest specjalnym tłamszeniem jego indywidualności itd., a jedynie wejściem na wyższy poziom w kwestii kultury, obycia (i to, na litość boską, wcale nie jakiś wysoki - już dzieciaki w podstawówce wiedzą, jak odnosić się np. do nauczycieli i jak się z nimi witać). Jakbym pisała z uporem maniaka "ktury", to wskazania mi błędu nie wzięłabym za zamach na moją osobę czy próbę zmiany mnie w kogoś, kim nie jestem...

53 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-05-04 10:02:02)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Może spróbujesz przynajmniej odpowiedzieć na zadane wcześniej pytanie:

Co za sens ma wiązanie się z człowiekiem, który Ci nie odpowiada?





trx napisał/a:

Napomknij też koniecznie, że mama była "poruszona". Niech wie w co się pakuje. Może się biednemu chłopakowi oczy trochę otworzą.

Oj tak, miejmy nadzieję, że szeroko otworzy oczy i pojmie, w jaki świat się pcha ;-))

54 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2019-05-04 10:25:53)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Brak kultury osobistej, obycia, wieśniactwo może być irytujące ale moim zdaniem jest duża szansa żeby to naprawić i nauczyć chłopaka co w pewnych sytuacjach wypada robić czy mówić a czego nie wypada. Tak jak napisała ulle - jeśli facet jest ogarnięty, porządny, ma poukładane w głowie, to te jego "wpadki" to pikuś, da się to zmienić.
Na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad poważniejszą sprawą. Jeśli on ten brak kultury i obycia wyniósł z domu to znaczy, że właśnie takie jest jego środowisko i jego rodzina. Biorąc sobie męża/żonę bierzemy niestety jakby w pakiecie jego rodzinę - bo nie będziecie żyć przecież sami na księżycu. Jesteś na to gotowa, dasz radę ? Całej jego rodziny nie nauczysz ani nie zmienisz, będziesz musiała zaakceptować ich takimi jacy są. To będzie Twoja rodzina i Twoje środowisko. Pomyśl o tym.

Tak mi się z Twoją sytuacją skojarzył wstrząsajacy wątek na forum " z miasta na wieś" , bo z tego co piszesz wynika, że to Ty zamieszkasz ( w razie czego..) u swojego chłopaka/męża i jego rodziców.

55 Ostatnio edytowany przez Asiabe (2019-05-04 10:22:49)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

No w jaki świat się biedny chłopak pcha? W taki ze moja rodzina bardzo go lubi? Jestem ciagle zle rozumiana. Nie chce chłopaka zmieniać ale można porozmawiać. Nie jestem księżniczka i to nie jest moje widzi mi się. Zachowania chłopaka rzuciły sie w oczy nie tylko mnie. Trochę to takie dziwne ze chłopak przyjeżdża do domu do kogoś i nie przywita się nawet. Może dla Was jest to normalne. Gdyby były to mało ważne sprawy to bym nie zakładała tutaj tego tematu i nie radziła się ludzi.


Nie patrzę na facetów przez różowe okulary. Od razu patrzę obiektywnie tak jak to wyglada. Chłopak jest świetny ale brak mu obycia, być może wynika to tez z komunikacji między nami. Inicjatorka wszystkiego muszę być ja. To pierwszy związek mojego chłopaka. On wcześniej nie miał okazji wychodzić gdzieś z dziewczyną itp
Ale robicie ze mnie okropną kobietę i z mojej mamy również. To ze jej się coś rzuciło w oczy to nie znaczy tez ze mam się tym sugerować. Czasem ktoś z boku może zobaczyć więcej.

56

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Nikogo z Ciebie nie robię.
Zapytałam, jaki cel chcesz osiągnąć, bo od niego zależy sposób prowadzenia rozmowy.

Chcesz rady czy też wątek jest miejscem odreagowania frustracji?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

57 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-05-04 10:32:25)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Szary80 napisał/a:
Marata napisał/a:
Asiabe napisał/a:

Np moja mama była poruszona sytuacja ze moi rodzice mieli rocznice ślubu, zaprosiłam go. On przyszedł z pustyni rękoma. Tu nie chodzi ze ktoś oczekiwał prezentów ale mógłby kupić nawet czekoladę a on nawet nie uzgodnił tego ze mną.
Kolejna sytuacja np przy stole on nakłada na swój  talerz na raz tyle jedzenia ze aż się nie mieści. Pamietam ze na tej imprezie rodzinnej wzrok był skierowany mocno na niego. Ogólnie brak mu wyczucia w pewnych sytuacjach tylko moim zdaniem on powinien wynieść to z domu. A mi jest troszkę głupio upominać 27 latka... chociaż może taka moja rola?

Oprócz tego typu „wtop” między nami układa się bardzo dobrze.

To, co odprawia Twoja matka to jest zwykła dulszczyzna. No nie przyszedł z prezentem. No zjadł za dużo. Kompletny brak obycia ze strony matki. Sorry, ale tak to wygląda. I jeszcze na to poskarżyła się córeczce. Totalna klapa. Jak ona chce budować relacje z Twoim ewentualnym narzeczonym, skoro takie głupoty jej przeszkadzają? I jeszcze nastawia Ciebie przeciwko niemu JUŻ TERAZ.

A jak za mało wyglancuje sobie buty na następną wizytę?


Moja Droga teraz są takie czasy ze córeczki pomimo tego ze powychodziły za mąż , ze maja swoje własne związki dalej kierują się tym co mama powie . To się nadal nie zmieniło i ze tak powiem strasznie mnie to irytuje . Gdzie własne zdanie do własnego życia a nie tylko mama i mama no i najważniejsze co mama powie w tej czy tamtej sytuacji bo przecież Ja własnego zdania nigdy nie miałam . Kpina i tyle .


I pomyśleć, że jest tyle pocisku po maminsynkach. Nawet tutaj na forum jedzie się po maminsynkach. No cóż hipokryzja ma się świetnie w społeczeństwie.

Ja nie wiem co wy macie z tym wiesniactwem. Jakby to była jakaś ujma. Sam pochodzę z prowincji i wiem co to jest SV. Miastowi wcale nie lepsi. Nie wiem po co to tak dzielić. Są ludzie głupi i mądrzy. Kulturalni i chamscy. Ogarnięci i nie ogarnięci. Bez względu na pochodzenie.

Ps. Skoro to jest jest jego pierwszy związek to trochę wyjaśnia brak obycia w towarzystwie.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

58 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-05-04 10:32:09)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Za to w 3/4 tematów, gdzie jest jakis problem związkowy młodych ludzi wychodzi, ze dla kobiety jest to n-ty związek, a dla faceta pierwszy (znak czasów). I  jak widać kobieta kolejny raz porównuje i oczekuje, ze nowy będzie mieć zalety poprzednich, a dołoży jeszcze swoje.

Podobasz mi się.

59

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Wielokropek napisał/a:

Nikogo z Ciebie nie robię.
Zapytałam, jaki cel chcesz osiągnąć, bo od niego zależy sposób prowadzenia rozmowy.

Chcesz rady czy też wątek jest miejscem odreagowania frustracji?

Chce rady- no to oczywiste. Ale niektórzy nie znając dobrze sytuacji robią ze mnie księżniczkę a mojej rodziny dwór królewski. To wcale tak nie wyglada wink

60

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Ostatni już raz. Jaki cel chcesz osiągnąć?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

61

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Autorko. A Ty chcesz z nim byc? Pasuje Ci on jako facet?Widzisz w nim osobe na dalsze zycie? Tak czy nie?
Tylko nue idpowiadaj: tak, ale....
Nie ma ale.
To tak czy nie?
Wady kazdy ma. Mimo tych jego wad chcesz z nim byc?

62 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-05-04 10:47:25)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Dla mnie słowo Dzień Dobry nie schodzi z ust. W moim życiu oczywiste jest, że idąc do sklepu, urzędu czy mijając się ze znajomymi mówię dzień dobry. Nikt mnie nie musiał tego uczyć. To jest tak oczywiste jak oddychanie. Tak samo pójście w gości z butelką wina czy bukietem kwiatów. Znam ludzi, którzy faktycznie są gburami i nigdy nie odpowiedzą. Zbytnio mnie to nie obchodzi. To ich sprawa.

Chłopak autorki tematu wyniósł takie wzorce z rodziny. Będzie ciężko zmieniać nawyki nawet w tym aspekcie. To dorosły chłop przed 30. Skoro autorkę to boli bo widać, że bardzo przejmuje się zdaniem i opinia matki i innych ludzi to będzie miała z tym problem. Pozostaje jedynie to zaakceptować, szczerze porozmawiać albo zakończyć związek. Innej opcji nie ma.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

63

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Wielokropek napisał/a:

Ostatni już raz. Jaki cel chcesz osiągnąć?

Chciałabym w jakiś sposób z nim delikatnie porozmawiać, albo myślałam ze spotykając się ze mną stanie się bardziej „obeznany” ze będziemy spotykać się w różnych środowiskach i nabierze troszkę ogłady. Może to mylne myślenie...

64

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
rossanka napisał/a:

Autorko. A Ty chcesz z nim byc? Pasuje Ci on jako facet?Widzisz w nim osobe na dalsze zycie? Tak czy nie?
Tylko nue idpowiadaj: tak, ale....
Nie ma ale.
To tak czy nie?
Wady kazdy ma. Mimo tych jego wad chcesz z nim byc?

Tak on mi pasuje jako facet/partner. W tym aspekcie jest nam dość dobrze.

65

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Ale jak on miał nabrać ogłady, skoro mu ze sobą dobrze i nie widział nic złego w tym co robi?

Podobasz mi się.

66

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Burzowy napisał/a:

Ale jak on miał nabrać ogłady, skoro mu ze sobą dobrze i nie widział nic złego w tym co robi?

Kilka razy jak mu delikatnie na coś zwróciłam uwagę to przyznał mi racje i powiedział ze się zapomniał.
Jeżeli chłopak nie widzi nic złego w tym ze nie mówi „dzień dobry” to raczej tutaj według mnie nie ma usprawiedliwienia. Ale jeżeli chętnie przyjmuje jakieś rady to tez nie widzę powodu z nim zrywać.

67 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-05-04 11:45:10)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Asiabe, gdybyś Ty go naprawdę uważała za świetnego faceta, Twojego dylematu by nie było. Czy wy w ogóle rozmawiacie, czy to jeszcze związek na haju?
I czy Ty uważasz, że On jest Twoim przedłużeniem  jakimś?
jak nawet jakieś elementy On zmieni- to nie stanie się nagle inną osobą. Jest głośny, jest bezpośredni- kochaj albo rzuć.
Jesteś pewna, że jakiś wujek czy ciocia oburzają się, że mówi im na Ty? może niekoniecznie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

68 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2019-05-04 14:15:12)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
SaraS napisał/a:

I temat z błahym problemem dot. partnera podzielił losy większości takich wątków w internecie: "jak taka pierdoła przeszkadza, to go nie kochasz, zostaw go", "super ułożony facet może mieć mnóstwo innych wad, jeszcze zobaczysz", "nie możesz go zmieniać" i moje ulubione "to bzdura, ma inne zalety, jest taki, siaki i owaki, o co Ci chodzi".

No nie. Moim zdaniem to całkiem dojrzałe, że autorka patrzy trzeźwo, od początku wyłapuje to, co jej przeszkadza, i zastanawia się, co z tym zrobić. Przecież gdyby za dziesięć lat napisała, że mąż podczas trwania całego związku nie potrafi się zachować w towarzystwie, co dodatkowo pogłębia się z czasem (bądźmy realistami, im dłużej się jest w jakimś towarzystwie, tym swobodniej się czuje, inaczej zachowuje się chłopak podczas pierwszych wizyt w domu rodzinnym dziewczyny, a inaczej - facet po X latach małżeństwa na obiadku u teściów, gdzie rzeczywiście czuje się od dawna jak u siebie), usłyszałaby koronne "widziały gały, co brały", okraszone reprymendą, że trzeba było załatwiać sprawę od razu, bo jej milczenie upewniało faceta w tym, że wszystko w porządku (coś jakby po dziesięciu latach uświadomić ukochanego, że orgazmu to się właściwie dotąd nie miało i strzelić focha wink).

To, że facet ma zalety jest oczywiste. W końcu autorka z jakiegoś powodu z nim jest. Tylko czy to oznacza, że autorce absolutnie nic nie może przeszkadzać? To mnie prywatnie irytuje, bo partnerem mamy zwyczaj właśnie rozmawiania o wszystkich sprawach, które by nam przeszkadzały, nawet o pierdołach (do czego on dążył, to ja byłam z tych "jeszcze nic nie mów, jeszcze poobserwuj"), i zdarzyło się parę razy, że kiedy wspominałam o czymś, co zrobił/czego nie zrobił (i naprawdę bardzo uważałam, żeby nie generalizować; mówiłam o tym jednym konkretnym momencie), słyszałam w ramach obrony "ale zawsze robię też to, to i to [lista_dobrych_rzeczy]". I też parę dyskusji zajęło ustalenie, że chociaż doceniam, że np. zawsze mi pomoże (i milion innych rzeczy), to nie znaczy, że nie może mi przeszkadzać coś zupełnie innego. A tutaj, mam wrażenie, z niektórych postów bije przekonanie, że skoro facet ma zalety i dobrze się dogadują z autorką, to jej nie może przeszkadzać absolutnie nic (bo nie kocha), a jeśli już zacznie, to nie może nic z tym robić (bo nie kocha, oczywiście).

I jeszcze jedno. Posty o tym, że chce zmieniać chłopaka... Serio? Przecież ona nie próbuje z dresiarza zrobić chłopaczka w rurkach, chce jedynie, żeby zachowywał się (nieco bardziej) stosownie do okoliczności. Wydaje mi się, że wymaganie porzucenia mówienia "na ty" do starszych i witania się zwykłym "dzień dobry" nie jest specjalnym tłamszeniem jego indywidualności itd., a jedynie wejściem na wyższy poziom w kwestii kultury, obycia (i to, na litość boską, wcale nie jakiś wysoki - już dzieciaki w podstawówce wiedzą, jak odnosić się np. do nauczycieli i jak się z nimi witać). Jakbym pisała z uporem maniaka "ktury", to wskazania mi błędu nie wzięłabym za zamach na moją osobę czy próbę zmiany mnie w kogoś, kim nie jestem...

Właśnie miałam napisać to samo, uprzedziłaś mnie Sara smile Tak, na pewno na forum by było "widziały gały, co brały". I z tym orgazmem to też super przykład.

Nikt z nas nie jest ideałem, ale jeśli ktoś nam uświadomi, że jakieś nasze zachowania nie są w porządku, to chyba dobrze, prawda? Bo wtedy staramy się je zmienić. Inaczej żyjemy w błogiej nieświadomości, u tej drugiej strony narasta niechęć i zostajemy porzuceni, nawet nie wiedząc, dlaczego.


edit  - Ja mam okropny zwyczaj wchodzenia w zdanie. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki mi Przyjaciel nie zwrócił uwagi. Raz, drugi, trzeci, żartobliwie albo w przejaskrawiony sposób. Nie mam pretensji, wprost przeciwnie, zaczęłam na to zwracać uwagę i pracować nad tym, by wysłuchać do końca. Jeśli ktoś jest kumaty, to się nie obrazi, tylko przemyśli temat i POPRACUJE NAD SOBĄ. 

edit - 2 - widzę, iż na forum powstają jakieś nowe standardy grzeczności i nawet brak przywitania się jest czymś OK, szok i niedowierzanie wink

69

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Bawi mnie ten wątek. Ja sama przez wiele, wiele lat popełniałam (i pewnie nadal popełniam) wiele obyczajowych gaf. Z milion. Jak człowiek siedział w domu z odludkami, którzy nie pozwalali mu wychodzić do koleżanek, to tak ma. Znaczy, ja tak mam. Nigdy nie mam pewności, jak zachowywać sie w danej sytuacji - zwlaszcza w gościach. Na początku studiów wyjście do sklepu, do urzędu przyprawiało mnie o palpitacje serca, bo nie wiedziałam jakie są "schematy". Gdyby ktoś mnie oceniał przez pryzmat mojej "kultury" (zachowań wyniesionych z domu, na które nie mam wpływu), to szybko bym się z tym kimś pożegnała. Trzeba naprawdę widzieć tylko czubek swojego nosa, skoro czyjaś inna "kultura" tak bardzo przeszkadza, że aż może spowodować koniec związku. To tak jakby ktoś pochodził z innego kraju i autorka by się oburzała, że inaczej się zachowuje.
Ja na miejscu tego pana liczyłabym od partnerki na trochę wyrozumiałości, że pochodzę z innego miejsca i nie wyssałem manier z mlekiem matki. Dla niektórych przyjście z kwiatami na impreze jest oczywiste, ja teraz zastanawiam się, czy kiedyś na pewno nie zrobiłam tego samego błędu. I jest to wysoce prawdopodobne, że tak.

Serio, trochę wyrozumiałości, zrozumienia, serdecznego wsparcia a nie tylko oceniania czy przystaje do twojego "poziomu". Słabe to i tyle. Zwłaszcza, że nie jest to "wieśniackie" zachowanie w postaci dłubania w nosie przy stole, opowiadania w towarzystwie sprośnych dowcipów, nazywania kobiet dupami czy zmieniania skarpetek raz na tydzień.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

70

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że chłopak nie zrobił nic złego, a większość tutaj w nim szuka na siłę sposobu na zmianę. Na jego miejscu to ja bym z zerwał z autorką postu, bo pewnie cokolwiek ten facet by w związku nie zrobił, to zawsze będzie źle, zawsze będzie powód do narzekania, zawsze będzie powód do wylewania żali na forum.

Facet nie zrobił nic złego, zachowuje się normalnie.
- brak prezentu? inicjatywa powinna wyjść ze strony autorki
- nabiera za dużo jedzenia? Nie ma tutaj żadnego prawa ani zasady - każdy nabiera tyle, ile mu się podoba
- nie mówi dzień dobry? Może po prostu kogoś nie zna. Tu nie ma nic nienormalnego, witają się zazwyczaj osoby, które się znają.
- mówienie na ty? Ojej, to już przesada, do więzienia. Na rodzinnej imprezie większość osób mówi sobie na "Ty" bo tak jest wygodniej, nie ma w tym nic dziwnego. Co innego jakiś uroczysty bankiet, gdzie spotykają się jacyś politycy itd.
- dlaczego to niby on zapomniał coś kupić? Znowu zwalasz winę na niego, a nie widzisz tego, że to ty powinnaś poruszyć ten temat pierwsza, skoro to twoja rodzina. Czego on miał się domyślić? Skoro nic nie mówiłaś to uznał, że sprawę prezentu ogarniesz sama. To jest logiczne postępowanie - ty zapraszasz, twoja rodzina więc ty powinnaś się przejmować sprawami takimi jak prezenty. On nie ma się niczego domyślać.
I teraz w drugą stronę - on zaprasza Ciebie na imprezę do jego rodziny. On załatwia sam sprawy prezentów i innych. Nic ci nie mówi? Nie musisz się niczego domyślać, nie powiedział nic o prezencie = nie było sprawy. Tak postępują dorośli ludzie. Gdyby chciał, żebyś coś dała od siebie to by poruszył tą sprawę.
- ojej, facet powie coś głośniej w miejscu publicznym. OLABOGA, CO TOTALNIE OBCY LUDZIE SOBIE O NAS POMYŚLĄ. WSTYD, HAŃBA, KOMPROMITACJA.

Jak dla mnie to z wpisu wynika jasno, że masz bardzo niskie poczucie własnej wartości, nie masz własnego zdania, więc opinia otoczenia jest dla ciebie ważniejsza. Dajesz łatwo sobą sterować i chcesz się dowartościować swoim facetem, próbując udowodnić sobie, że ty jesteś taka super wychowana, poprawna politycznie, lepsza. A on jest zwykłym burakiem, co nie mówi obcej osobie dzień dobry smile

Ten temat powinien wylądować w kategorii humor albo bait, bo autorka to ewidentny troll

71

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Brak prezentu - inicjatywa powinna tak czy siak wyjśś od niego, bez związku z inicjatywą samej autorki - w końcu to on został zaproszony.
Oczywiście autorka tu mogła za niego załatwić tę sprawę i sama coś kupić, ale to byłoby już niańczenie małego dziecka. Facet, widać, nawet o sobie nie myśli, co jemu wypada.
I tak, jakieś tam podstawowa wiedza "z obycia" mówi, aby nie żreć jak świnia, nie fajdać się i obrusów, więc jeśli to ten przypadek, to znowu chłop się nie zna.
Poza tym, jak dla mnie, jeśli idę gdzieś na imprezę jakąś, to idę tam dla ludzi, a nie dla żarcia. Bo żarcie sama w domu mogę sobie zrobić lub pójść do knajpy też można, wiięc jakieś tu gadki o tym, ze "pójdę na weselę, by się nażreć" są - jak dla mnie - dziwne.

Z tego co tu czytam, to ci powiem autorko tyle, ze ten facet to chyba burak jakiś. To żarcie czy brak prezenta, to naprawdę drobnica przy tym, co dalej opisujesz. No ale jeśli tego buraka kochasz, to ok. Pamiętaj też, że (jak sama pisałaś, zresztą też ktoś tu to wspomniał) - tobie samej nie przeszkadzały jego niektóre zachowania, a to ty się z nim masz zaręczać, anie twoja mama...

72 Ostatnio edytowany przez Asiabe (2019-05-04 13:08:36)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Witold12 napisał/a:

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że chłopak nie zrobił nic złego, a większość tutaj w nim szuka na siłę sposobu na zmianę. Na jego miejscu to ja bym z zerwał z autorką postu, bo pewnie cokolwiek ten facet by w związku nie zrobił, to zawsze będzie źle, zawsze będzie powód do narzekania, zawsze będzie powód do wylewania żali na forum.

Facet nie zrobił nic złego, zachowuje się normalnie.
- brak prezentu? inicjatywa powinna wyjść ze strony autorki
- nabiera za dużo jedzenia? Nie ma tutaj żadnego prawa ani zasady - każdy nabiera tyle, ile mu się podoba
- nie mówi dzień dobry? Może po prostu kogoś nie zna. Tu nie ma nic nienormalnego, witają się zazwyczaj osoby, które się znają.
- mówienie na ty? Ojej, to już przesada, do więzienia. Na rodzinnej imprezie większość osób mówi sobie na "Ty" bo tak jest wygodniej, nie ma w tym nic dziwnego. Co innego jakiś uroczysty bankiet, gdzie spotykają się jacyś politycy itd.
- dlaczego to niby on zapomniał coś kupić? Znowu zwalasz winę na niego, a nie widzisz tego, że to ty powinnaś poruszyć ten temat pierwsza, skoro to twoja rodzina. Czego on miał się domyślić? Skoro nic nie mówiłaś to uznał, że sprawę prezentu ogarniesz sama. To jest logiczne postępowanie - ty zapraszasz, twoja rodzina więc ty powinnaś się przejmować sprawami takimi jak prezenty. On nie ma się niczego domyślać.
I teraz w drugą stronę - on zaprasza Ciebie na imprezę do jego rodziny. On załatwia sam sprawy prezentów i innych. Nic ci nie mówi? Nie musisz się niczego domyślać, nie powiedział nic o prezencie = nie było sprawy. Tak postępują dorośli ludzie. Gdyby chciał, żebyś coś dała od siebie to by poruszył tą sprawę.
- ojej, facet powie coś głośniej w miejscu publicznym. OLABOGA, CO TOTALNIE OBCY LUDZIE SOBIE O NAS POMYŚLĄ. WSTYD, HAŃBA, KOMPROMITACJA.

Jak dla mnie to z wpisu wynika jasno, że masz bardzo niskie poczucie własnej wartości, nie masz własnego zdania, więc opinia otoczenia jest dla ciebie ważniejsza. Dajesz łatwo sobą sterować i chcesz się dowartościować swoim facetem, próbując udowodnić sobie, że ty jesteś taka super wychowana, poprawna politycznie, lepsza. A on jest zwykłym burakiem, co nie mówi obcej osobie dzień dobry smile

Ten temat powinien wylądować w kategorii humor albo bait, bo autorka to ewidentny troll

Drogi użytkowniku smile

Każdy jest mądry jak jego sprawa nie dotyczy. Mówisz ze nie mam poczucia własnej wartości i się przejmuje innymi ludźmi... nie będę ukrywała ze jednak to świadczy trochę o mnie z kim się spotykam i jak ta osobę postrzegają bliskie mi osoby.  Każdy ma prawo mieć wątpliwości szczególnie ze było kilka uwag ze strony moich znajomych na temat chłopaka. Nie wierze ze istnieje osoba która przez chwile by sobie nic z tego nie zrobiła.

Być może faktycznie te zachowania tak jak piszecie nie są tak straszne a ja wyolbrzymiam.

ALE JA NIE WIERZE ZE JEST OSOBA, która się kompletnie nie przejmie chociażby odrobine tym ze bliskie osoby zwracają uwagę na zachowanie chłopaka/dziewczyny.

Moi rodzice nigdy nie wtrącali się w moje wybory. Ale widocznie tutaj coś musiało przykuć ich uwagę skoro już doszło do rozmowy.

73

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
Asiabe napisał/a:

Drogi użytkowniku smile

Każdy jest mądry jak jego sprawa nie dotyczy. Mówisz ze nie mam poczucia własnej wartości i się przejmuje innymi ludźmi... nie będę ukrywała ze jednak to świadczy trochę o mnie z kim się spotykam i jak ta osobę postrzegają bliskie mi osoby.  Każdy ma prawo mieć wątpliwości szczególnie ze było kilka uwag ze strony moich znajomych na temat chłopaka. Nie wierze ze istnieje osoba która przez chwile by sobie nic z tego nie zrobiła.

Być może faktycznie te zachowania tak jak piszecie nie są tak straszne a ja wyolbrzymiam.

ALE JA NIE WIERZE ZE JEST OSOBA, która się kompletnie nie przejmie chociażby odrobine tym ze bliskie osoby zwracają uwagę na zachowanie chłopaka/dziewczyny.

Moi rodzice nigdy nie wtrącali się w moje wybory. Ale widocznie tutaj coś musiało przykuć ich uwagę skoro już doszło do rozmowy.

No to w czym problem? Poproś znajomych, aby znaleźli ci nowego partnera. Niech znajdą ci takiego, na którego nie będziesz narzekać. Skonsultuj wybór z rodzicami, zrób statystyki ile facet zarabia, chłodna kalkulacja czy ci się to opłaca.

Twój obecny chłopak nie podoba się twoim rodzicom, ani znajomym. Na twoim miejscu czym prędzej bym się rozstał, bo to jednak ze znajomymi spędzę resztę życia i ich opinia jest ważniejsza niż jakość związku.

74

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

smile Chyba demonicznie temat się rozwinął, wiem Autorko, że próbowałaś opisać te zachowania ale żeby zrozumieć lepiej to może jednak spróbuj raz jeszcze wwymienić to co Tobie się  nie podoba, to co nie podoba się znajomym, to na co mam zwróciła uwagę i może dopiero cos z tego pomoże dobrze zrozumieć w czym rzecz ? On ma 27 lat, tak ? jak długo razem jesteście ? Czy każde z Was jest samodzielne ? Jak mieszkacie - z rodzicami czy osobno ? W jakich miejscach bywacie ?

75

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Przecież on został zaproszony jako osoba towarzysząca na tę imprezę- a nie On jako On smile No i chyba oświadczyny to nie były-  zeby musiał przynosić kwiaty.
Zarówno wypominanie komuś  jedzenia jak i zmuszanie do niego jest towarzyskim nietaktem.
Co innego jak ktoś mlaska, zabiera komuś ostatni kęsy itp..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

76 Ostatnio edytowany przez Asiabe (2019-05-04 14:30:58)

Odp: Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?
random.further napisał/a:

smile Chyba demonicznie temat się rozwinął, wiem Autorko, że próbowałaś opisać te zachowania ale żeby zrozumieć lepiej to może jednak spróbuj raz jeszcze wwymienić to co Tobie się  nie podoba, to co nie podoba się znajomym, to na co mam zwróciła uwagę i może dopiero cos z tego pomoże dobrze zrozumieć w czym rzecz ? On ma 27 lat, tak ? jak długo razem jesteście ? Czy każde z Was jest samodzielne ? Jak mieszkacie - z rodzicami czy osobno ? W jakich miejscach bywacie ?

Tak on ma 27 lat, jesteśmy razem dokładnie 10 miesięcy . Każde z nas ma prace tzn on narazie utrzymuje się z gospodarstwa ale ma niedługo szukać pracy w innej branży związanej ze studiami. Mieszkamy w rodzinnych domach z rodzicami. Bywamy w różnych miejscach publicznych, na mieście bo raczej oboje nie lubimy siedzieć w domu. Czytałam tu kiedyś taki temat i to w sumie nie jeden ze niektóre zachowania chłopaka mogą wynikać z tego ze nie był w związku ale w sumie nie wiem czy brać to pod uwagę. Ja jestem z tego co wiem jego pierwszym poważnym związkiem.

Jeśli chodzi o te zachowania to już zostawmy ten prezent i to chaotyczne nakładanie pół stołu na talerz. Faktycznie każdy jest inny.
Trochę mnie zaszokowało ten brak mówienia „dzień dobry” bo przecież on jest po studiach i obraca się w innym towarzystwie. Bardzo rzadko spotykamy się u mnie w domu ale jeżeli już to on potrafi pożegnać się z moja mama a z tata już nie, kilka razy do taty mojego powiedział „co?” Na Ty”, jak jesteśmy w miejscu publicznym on musi coś skomentować jakby głośniej celowo tak aby inni to słyszeli, w towarzystwie często padają mało śmieszne żarty z jego ust do tego stopnia ze towarzystwo potrafi spojrzeć się na siebie wymownie smile jak na początku związku poszliśmy do restauracji na randkę nie umiał się zachować ale widzę ze teraz już wie „co i jak”, zrobił się bardziej śmielszy.
Pisałam wcześniej ze dogadujemy się dobrze, oboje chcemy ze sobą być, mamy podobne zainteresowania. Nic nie moge innego jemu zarzucić.

Posty [ 39 do 76 z 134 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Niesmaczne zachowania faceta, jest szansa na zmiane?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018