Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 110 z 361 ]

56

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Hola hola, ja trafiam na kameleony, które świetnie naśladują kogoś kim nie są, a jednocześnie idealnie wpasowują się w moje potrzeby. Niestety wychodzi to po dłużej chwili.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...
Zobacz podobne tematy :

57 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-27 13:31:44)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
john.doe80 napisał/a:

Hola hola, ja trafiam na kameleony, które świetnie naśladują kogoś kim nie są, a jednocześnie idealnie wpasowują się w moje potrzeby. Niestety wychodzi to po dłużej chwili.

O nie, na pewno sygnały są wcześniej, tylko ich nie chcesz zauważać, bo widzisz sznasę, że tym razem moźe być inaczej, a te niewyraźne sygnały przeczące temu w tle, tylko nadają smaczku, a potem już siedzisz kolejny raz w tym samym emocjonalnym miejscu, tylko sceneria uległa zmianie.

58

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Hola hola, ja trafiam na kameleony, które świetnie naśladują kogoś kim nie są, a jednocześnie idealnie wpasowują się w moje potrzeby. Niestety wychodzi to po dłużej chwili.

O nie, na pewno sygnały są wcześniej, tylko ich nie chcesz zauważać, bo widzisz sznasę, że tym razem moźe być inaczej, a te niewyraźne sygnały przeczące temu w tle, tylko nadają smaczku, a potem już siedzisz kolejny raz w tym samym emocjonalnym miejscu, tylko sceneria uległa zmianie.

Pamiętasz te urocze różnice, które tak was kręciły na początku związku? Po 20 latach małżeństwa policja nazywa je "MOTYWEM".

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

59

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Hola hola, ja trafiam na kameleony, które świetnie naśladują kogoś kim nie są, a jednocześnie idealnie wpasowują się w moje potrzeby. Niestety wychodzi to po dłużej chwili.

O nie, na pewno sygnały są wcześniej, tylko ich nie chcesz zauważać, bo widzisz sznasę, że tym razem moźe być inaczej, a te niewyraźne sygnały przeczące temu w tle, tylko nadają smaczku, a potem już siedzisz kolejny raz w tym samym emocjonalnym miejscu, tylko sceneria uległa zmianie.

Zgadzam się. Możemy sobie pionę przybić John.doe80. Czytałem Twoje poprzednie wątki i odnajduje w sobie dokładnie ten sam symptom.
Czeka nas obydwu sporo pracy nad sobą.

Say What You Mean, Mean What You Say

60

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Pewna osoba z bliskiego otoczenia od wielu m-cy szuka partnerki. W tym przypadku ma konto na portalu randkowym. Z kilkoma się spotkał (nie raz) i mógłby napisać podobny temat, tylko, ze o kobietach. Do każdej coś ma.
Ciekawa jestem co o sobie powiedzieliby oboje (on i autorka tematu) gdyby mieli możliwość się spotkać?
To taka dygresja, a teraz do konkretów.

Każdy ma inne priorytety. Trudno ocenić czego oczekuje Samotnawilczycaa. Zgadzam się, że np. uduchowiony mężczyzna raczej nie będzie walczył o kasę. Jeśli autorka ma na myśli jakiegoś mężczyznę z duszą artystyczną. Co on może zarobić jako taka dusza... powiedzmy: namaluje obraz i będzie go próbował sprzedać? Wyrzeźbi coś, napisze książkę, coś tam stworzy gdy go natchnie, ale nie da się z tego utrzymać. Jedno z drugim się gryzie.
Chyba, że ta duchowość to po prostu wrażliwość człowieka. Czyli mężczyzna troskliwy, serdeczny, wyrozumiały, empatyczny... krótko mówiąc z cechami... jakby to nazwać by nikogo nie urazić... częściowo babskimi. Taki z kolei może nie być wystarczająco pewny siebie, gdyż wszystkie osoby wyjątkowo wrażliwe- jakie znam- są nieśmiałe i niepewne. Pewnie się nie wychylają, kryją się gdzieś niezauważane.

Zaradność jest potrzebna i wcale nie uważam, aby to miało coś wspólnego z materializmem. Owszem 90% facetów pracuje, więc chciałoby się powiedzieć; co to za zaradność? Otóż jest pewna różnica pomiędzy mężczyzną pracującym, a zaradnym. Znam dwóch pracujących, ale ciągną słabo.
Jeden przyzwyczajony jest do starej pracy nawet jeśli słabo płacą i 10 lat nie było podwyżki. I dostaje propozycję lepiej płatnej, ale nieeee bo się boi.
Drugi pracuje, ale tak naprawdę zmienia często prace. Jest słabym pracownikiem. Z czasem każdy pracodawca widzi jego nieporadność i dziękuje mu za współprace. Fuch nie bierze, choć mu czasem oferują, bo się boi, ze źle zrobi.
Dlatego uważam, że ta zaradność to nic innego jak pewność siebie i wiara w swoje możliwości, to bycie w czymś dobrym na tyle, aby nie martwić się o byt rodziny. Gdyby ten pierwszy facet był pewniejszy siebie i znał swoją wartość, to nie bałby się zmienić pracy, albo założyć działalności. Drugi ma niskie mniemanie o sobie i uważa się za słabego pracownika, więc wychodzi z założenia, że nie nadaje się do robienia fuch.
Zaradność to tok myślenia. Taki jest mój punkt widzenia.

Być moze autorka trafia na mężczyzn, którzy nie spełniają oczekiwań, bo ma je za wysokie lub za szybko przekreśla kandydatów. Często ludzie nie są prawdziwi na pierwszych spotkaniach. Każdy (niezależnie od płci) próbuje się pokazać z jak najlepszej strony, często zakłada maskę. Czasem potrzeba dłuższej znajomości i bliższego poznania, aby zobaczyć, że ktoś się wstydził pokazać swoją wrażliwość. Pamiętajmy, że pozory mylą.
Przykład z życia wzięty:
W nowej pracy jedna dziewczyna wydawała mi się taka serdeczna i pomocna, a druga trzymała dystans. Z czasem się okazało, że jest dokładnie na odwrót. Pierwsza chciała zatrzeć złe wrażenie, a druga chciała mnie najpierw poznać, aby pokazać swoją serdeczność.
Podobnie jest z poznawaniem nowych ludzi każdej płci (a przeciwnej może nawet bardziej) i w każdych okolicznościach.

Jeśli się smucisz, to żyjesz przeszłością.
Jeśli się boisz, to żyjesz przyszłością.
Jeśli jesteś spokojny, żyjesz teraźniejszością. Lao Tzu

61 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-27 15:12:34)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Uwaga osoby zbyt wrażliwe lepiej niech sobie darują big_smile.

Sony napisał/a:

Oh, ale Panowie poczuli się dotknięci tematem big_smile

A gdzie tam, ale uświadamiać trzeba.

MagdaLena1111 napisał/a:

Niestety :-((
Na ten przykład ja trafiam na facetów, którzy mnie nie rozumieją. Gorzej, nawet nie próbują zrozumieć, bo wiedzą lepiej niż ja, kim jestem, jaka jestem, czego mi trzeba. A wszystko co robią jest dla mojego dobra i tylko ja jestem niewdzięczna i nie potrafię docenić ich dobroci i troski. Normalnie, jak w domu.
No to sobie ponarzekałam :-D

Bo Wy Magda siebie samych nie rozumiecie. I z autorką tematu jest tak samo. Nigdy nie umiecie powiedzieć wprost, czego Wam trzeba. Nie mówicie, tylko dajecie sygnały, chociaż to wymówka zwykła. Mówicie tak, myślicie nie. Chcecie określonego zestawu cech, ba na spokojnie można ustrzelić w uniwersalny typ. Tylko, że to nie ma związku z rzeczywistością i tak. Jest nawet taki mem, który leci mniej więcej tak "Kiedy ona mówi, że chciałaby faceta takiego jak ty, ale ty właśnie jesteś facetem takim jak ty". Dość wymowne. No fajny ten Kamil z klatki obok, przystojny, ogarnięty i grzeczny, ojej, chemii nie ma... chemia to czary, nie będę się zastanawiać o co chodzi, po prostu czarów nie ma... o, a ten babiarz, co zdradził żonę i ma dziecko z dwiema kobietami zna się na podrywie i jest chemia, tak wybiorę jego... albo co gorsza wybiorę tego grzecznego, a z tym drugi wdam się w romans. Przecież tego jest wokół MULTUM. Czy któraś z Was spojrzała kiedyś w lustro i szczerze przyznała przed sobą, że trzeba się zmienić? Pora zwrócić uwagę na innych facetów, pora być dla nich fair? Rzucacie tych, którzy się dla Was starają, a płaczecie za tymi, którzy Was olewają. I co teraz w takiej sprawie mówicie? Nic, każda ma ten sam standardowy zestaw pustych słów. "Nie wiem jakie ty spotykasz", "Zmień środowisko", "Nie wszystkie takie są/ja jestem inna" albo moje ulubione "Nie znam żadnej takiej kobiety". Nie ma dyskusji, refleksji, prób zastanowienia się dlaczego i czy da się to zmienić.

SamotnaWilczyca napisał/a:

Nawet nie przeszło mi to przez myśl, że ten nick ma przedstawiać super samicę, łowczynię big_smile Na nikogo nie poluję, w nikim nie widzę swojej ofiary. Bardziej chodziło mi o to, że odnajduję się w swoim byciu singielką, bo mam taką osobowość, która potrzebuje co jakiś czas odciąć się od wszystkiego, co właściwie mogłoby stanowić problem będąc w związku. A czy desperatka? Nie mam nawet konta na portalu randkowym. Czy niezbyt fajna? Właśnie podoba mi się tutaj to, że nikt nie może stwierdzić, czy mam fajne cycki, buźkę itp. i z tego powodu się do mnie przymilać.

I ok, ładnie wybrnęłaś, a więc przyjmujemy Twoją wersję. Chociaż ten mały pocisk bardziej był w stronę autorki wink.

Co do tematu autorki (którą nie jestem) - myślę, że mamy takie czasy, w których ludzie nawzajem trochę bardziej się siebie boją niż kiedyś. Boją się za dużo od siebie dawać, boją się, że druga strona to wykorzysta, boją się szczerze ze sobą rozmawiać, zarówno kobiety jak i mężczyźni stosują jakieś gierki. W relacje wchodzą na pół gwizdka, starają się odseparować emocje jak tylko mogą. Wśród męskich porad króluje "nie stawiaj jej na piedestale". Żeby stworzyć coś solidnego - według mnie - trzeba się ze sobą zaprzyjaźnić, ale tak naprawdę, no i przede wszystkim zaufać sobie. Kiedy między dwojgiem ludzi jest taka intensywna więź, gierki i inne głupoty nie są do niczego potrzebne. Tak czy siak początki są trudne.

To by się nadało na nowy temat... mamy czasy, kiedy kobiety stały się wrednymi zołzami dla facetów. Czy faceci są idealni? Nie, ale różnica jest taka, że u facetów procentowo jest jakieś 30% tych szuj, zdradzaczy, przemocowców itd. Problem, że kobiety ich LUBIĄ. To tak jakby normalny koleś  związał się z karyną po zawodówce i narzekał, że zrobiła coś głupiego. A kobiety niestety mają to do siebie, że prędzej czy później z każdej te rogi wychodzą... "Nie stawiaj jej na piedestale" < - To jest najlepsza, najbardziej działająca rada. Jak pisałem wyżej, jak facet się stara, to kobiet ucieka. Jak olewa, to kobieta się zbliża. Bo podświadomość kobiety mówi "nie zależy mu na mnie, to znaczy, że może mieć inne i ma dużo do zaoferowania. KAŻDY MOŻE MIEĆ INNĄ. Piszesz o przyjaźni i to wszystko brzmi super, ale to się W OGÓLE NIE SPRAWDZA, bo kobieta NIE CHCE mieć partnera przyjaciela. Facet patrzy na kobietę jak na ładną przyjaciółkę właśnie. Chce mieć kobietę do tańc i do różańca. Chce być dla niej męski, ale chce się od czasu do czasu pobawić w jakąś wrażliwość, rozczulanie itd. Kobieta przede wszystkim w facecie widzi MĘŻCZYZNĘ. A jak wiemy, dzisiaj ciągle się rzuca teksy o męskości, jajach itd. Facet ma być PRZEDE wszystkim pociągający, inspirujący, kierujący życiem i non stop ma spełniać jej niewypowiedziane życzenia. To, czy on jest jej przyjacielem schodzi na dalszy plan. Miły facet - > ciapa. Bogaty lub super atrakcyjny facet - > Niee, jego bogactwo, czy muskulatura nie ma znaczenia, liczy się to, że jest miły. Bitch please... W ogóle jak wygląda sytuacja kobiet i facetów? Wymagania co do kobiet poleciały w dół, wobec facetów znacznie wzrosły. Panie chętnie korzystają z dobrodziejstw XXI wieku, ale jednocześnie wykręcają tym, że są tradycjonalistkami na zmianę. Czyli ona jest nowoczesna, więc nie umie gotować, wali się z kim popadnie, ale jest też konserwatywna, czyli ty masz za nią płacić i wszystko inicjować. ŻENADA. I teraz... facet chce być rycerzem dla swojej księżniczki i się postarać. Tylko dla kogo ma się starać? Dla laski, która popuściła wcześniej masie kolesi wcześniej, mimo że się starać nie musieli? Wolne żarty. Mmmm pierwsza dziewczyna, nigdy tego nie zapomnę. Dla mnie pierwsza, ja dla niej NASTY. Ona delikatna, niewinna i nieśmiała, jak na kobietę przystało, a ja mężczyzna zaraz pokażę jej co i jak big_smile. Spierdzieliłem przed samą akcją, zresztą potem wyszły gorsze rzeczy. I tak traktują sobie kolejnych facetów jak wibratory, uodparniają się na emocje, przywiązanie i takie rzeczy, bo jak nie ten, to następny i tak leci 15 już facet, a po drodze jeszcze jakieś kobietki wlecą, bo przecież ona jest bi. Potem związek, pierwszy problem i jej jedynym rozwiązanie jest KOLEJNY FACET. Przecież ona nigdy nie była sama (jak prawie każda z Was), nie miała czasu przemyśleć spraw. Problem nie jest w niej, tylko w tych facetach... Staraj się, imponuj... komu? Jak nie chcesz zwariować, musisz traktować to z dystansem, na totalnym chłodzie i bez przywiązania. Bo inaczej ona cię wykończy... O albo właśnie ten temat plastrów. Kobieta nie może po odejściu być sama, nieee, ona musi koniecznie znaleźć sobie kilku plastrów, którzy poprzez wkładanie w nią penisa pomogą jej uporać się z przeszłością. Kij, co oni myślą i może mają nadzieję, że spotkali kobietę życia. A gdzie tam, ona zaraz im złamie serca, bo to tylko plasterki...

I co do sposobów podrywania, skoro faceci, którzy z łatwością zdobywają kobiety mówią ciągle o tym samym, proponują te same metody, to znaczy, że te metody DZIAŁAJĄ.

Więc na podsumowanie tego wywodu, by pokazać jak to wygląda z drugiej strony:

- O kogo my mamy się starać i dla kogo mamy być coraz lepszymi?
- Co Wy nam dajecie?
- Gdzie Wasza delikatność, ciepło i wrażliwość? Gdzie czułość?
- Gdzie Wasza lojalność?
- W jaki sposób facet przy kobiecie może poczuć się wyjątkowy, skoro jest nastym z kolei i zaraz będzie exem?
- Gdzie są Wasze przemyślenia w temacie, gdzie jakaś próba zmian? Skoro nie wyszło Ci z 8331 poprzednimi, to skąd ta pewność, że wyjdzie z kolejnym?
- Gdzie wsparcie, a nie tylko oczekiwanie?
- Gdzie normalna, szczera komunikacja z Waszej strony?
- Gdzie przede wszystkim szczerość z samą sobą? Z tym jaka jestem? Po co jakieś brednie, że kobiecie do seksu są potrzebne emocje (pewnie dlatego przeciętna kobiet ma 3x tylu partnerów co przeciętny facet, są tu tematy o tym i można poczytać), po co brednie o miłości, przyjaźni, o byciu romantycznym albo o tym, że kasa czy coś tam nie ma znaczenia? Przecież jak będziecie szczere, to prędzej traficie na tego, którego szukacie. A to, że kilku Was wygwiżdże, to co z tego, przecież nie oni się liczą.

Sorry, ale to kobiety zatraciły większość ze swoich atutów. I desperacja może i skłania do brania byle czego, ale niekoniecznie do brania z tym byle czym ślubu i takich tam (co już jest zauważalnym problemem np w USA). I wiecie co? Wasze narzekania na facetów wyglądają tak:

- Ehh spotykam samych, co od razu z łapskami startują do mnie i chcą wiadomo czego
(Setka facetów wokół próbuje pokazać, że są inni)
-Ehhh dlaczego nie ma takich facetów...


Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, ale tak to wygląda z drugiej strony. Uważam, że będąc na miejscu facetów byście wszystkie zginęły na polu związkowym już dawno, gdybyście musiały przekopywać się przez te wszystkie super okazy i za każdym razem wkładać w to serce i dużo wysiłku. A na koniec otwierasz jajko z niespodzianką, a ono puste. Już się nie mogę doczekać kolejnej fali nowych kobiet, które będę zmuszony poznawać za jakiś czas :d.

-

62

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Burzowy napisał/a:

- O kogo my mamy się starać i dla kogo mamy być coraz lepszymi? -> jest dużo pomysłów, dla siebie, dla rodziny
- Co Wy nam dajecie? -> bycie razem ma zalety, podobnie jak samotność;)
- Gdzie Wasza delikatność, ciepło i wrażliwość? Gdzie czułość? -> w udanym związku gdy sama tak się czuje?
- Gdzie Wasza lojalność? -> np. w temacie o rozstaniu po 10 latach, gdy mąż znalazł sobie inną? tam lojalność nieodwzajemniona, ale nie zawsze tak jest
- W jaki sposób facet przy kobiecie może poczuć się wyjątkowy, skoro jest nastym z kolei i zaraz będzie exem? -> skąd wiadomo, który jest i czy zaraz będzie ex-em?
- Gdzie wsparcie, a nie tylko oczekiwanie? -> nie zawsze mamy to czego chcemy, ale często mamy to na co się zgadzamy. w udanym związku wsparcie wydaje się naturalne
- Gdzie normalna, szczera komunikacja z Waszej strony? -> w wielu sytuacjach, niestety odpowiedzi bywają np. "przesadzasz" albo "wymyślasz"
- Gdzie przede wszystkim szczerość z samą sobą? Z tym jaka jestem? Po co jakieś brednie, że kobiecie do seksu są potrzebne emocje (pewnie dlatego przeciętna kobiet ma 3x tylu partnerów co przeciętny facet -> matematycznie niemożliwe

Burzowy napisał/a:

A gdzie tam, ale uświadamiać trzeba. [...] Bo Wy Magda siebie samych nie rozumiecie

ale na ratunek przychodzicie wy i wszystko staje się jasne:D trzeba dziękować, inaczej pozostawałoby życie w niewiedzy:D

SamotnaWilczyca napisał/a:

boją się szczerze ze sobą rozmawiać, zarówno kobiety jak i mężczyźni stosują jakieś gierki. W relacje wchodzą na pół gwizdka, starają się odseparować emocje jak tylko mogą. Wśród męskich porad króluje "nie stawiaj jej na piedestale". Żeby stworzyć coś solidnego - według mnie - trzeba się ze sobą zaprzyjaźnić, ale tak naprawdę

to prawda:D no i dwie wilczyce w jednym temacie:P

santapietruszka napisał/a:

Ja w ogóle czegoś tu nie rozumiem. Wchodzi sobie babka na babskie forum pogadać o facetach i rzuca się na nią milion gości od razu, że jest wredną materialistką, sama nic nie ma do zaoferowania itd. No chyba nie o to w założeniu forum chodziło?

mam świadomość że czasem przesadzam z wypowiedziami, jakby co jest przycisk "Raportuj", na pewno potraktuję poważnie niebieskie notatki jeśli takie pojawią się przy moich wpisach

santapietruszka napisał/a:

No, ja mam komentarz. Czy panowie aby na pewno szukają biednej niuńci, którą się będą bali samą zostawić, bo sobie nie poradzi i nie daj Boże zrobi sobie krzywdę? Albo takiej leniwej, która będzie im tylko leżeć na kanapie i pachnąć, a oni będą koło niej skakać i wciskać pieczone gołąbki do gąbki? No chyba nie. Więc tak - mężczyźni też szukają zaradnych kobiet.
Milczeniem pominę takich, co szukają nawet takiej bardziej zaradnej od nich, żeby oni mogli sobie leżeć i pachnieć big_smile

tutaj chyba chodzi o słownik;) bo dla mnie "zaradność" oznacza "potrafiący sobie radzić ze wszystkim", przejęcie długoterminowej odpowiedzialności nie tylko za siebie ale też za żonę, całą rodzinę i rozwiązywanie wszystkich problemów jakie mogą się pojawiać, nie tylko swoich i nie tylko finansowych. To nie jest łatwe i podziwiam osoby które tak potrafią, każdy może sobie postawić własne wymagania wobec potencjalnych partnerów i przy właściwym dobraniu będzie zadowolony:) ale gdybyśmy rozumieli zaradność tak jak Ty opisujesz, tzn. tylko jako umiejętność zarobienia na siebie, to raczej dotyczy większości osób dorosłych i wydaje się naturalne

u zwierząt nie zawsze działa:D mój kot ma dużo kocich zasobów, a u kotek nie ma jakoś powodzenia:P

Burzowy napisał/a:

Już się nie mogę doczekać kolejnej fali nowych kobiet, które będę zmuszony poznawać za jakiś czas :d.

a czemu zmuszony?:) to Twój wybór czy poznajesz czy nie:)

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

63 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2019-03-27 15:49:41)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Piękny manifest, „MANIFEST Burzowego” :-))

Burzowy napisał/a:

Bo Wy Magda siebie samych nie rozumiecie.

Z tego, co mi wiadomo, to nie mam osobowości wielorakiej i jestem odrębnym człowiekiem, więc My ja protestujemy/protestuję przeciwko tworzeniu z nas/mnie bytu zbiorowego. To mój manifest :-P

Facet ma być PRZEDE wszystkim pociągający, inspirujący, kierujący życiem i non stop ma spełniać jej niewypowiedziane życzenia.

Tu właśnie jest ZONK. Niech mnie omijają szerokim łukiem wszyscy faceci, którzy tak myślą i działają.

64 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-27 15:59:50)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
nudny.trudny napisał/a:
Burzowy napisał/a:

- O kogo my mamy się starać i dla kogo mamy być coraz lepszymi? -> jest dużo pomysłów, dla siebie, dla rodziny
- Co Wy nam dajecie? -> bycie razem ma zalety, podobnie jak samotność;)
- Gdzie Wasza delikatność, ciepło i wrażliwość? Gdzie czułość? -> w udanym związku gdy sama tak się czuje?
- Gdzie Wasza lojalność? -> np. w temacie o rozstaniu po 10 latach, gdy mąż znalazł sobie inną? tam lojalność nieodwzajemniona, ale nie zawsze tak jest
- W jaki sposób facet przy kobiecie może poczuć się wyjątkowy, skoro jest nastym z kolei i zaraz będzie exem? -> skąd wiadomo, który jest i czy zaraz będzie ex-em?
- Gdzie wsparcie, a nie tylko oczekiwanie? -> nie zawsze mamy to czego chcemy, ale często mamy to na co się zgadzamy. w udanym związku wsparcie wydaje się naturalne
- Gdzie normalna, szczera komunikacja z Waszej strony? -> w wielu sytuacjach, niestety odpowiedzi bywają np. "przesadzasz" albo "wymyślasz"
- Gdzie przede wszystkim szczerość z samą sobą? Z tym jaka jestem? Po co jakieś brednie, że kobiecie do seksu są potrzebne emocje (pewnie dlatego przeciętna kobiet ma 3x tylu partnerów co przeciętny facet -> matematycznie niemożliwe

Burzowy napisał/a:

A gdzie tam, ale uświadamiać trzeba. [...] Bo Wy Magda siebie samych nie rozumiecie

ale na ratunek przychodzicie wy i wszystko staje się jasne:D trzeba dziękować, inaczej pozostawałoby życie w niewiedzy:D

Nudny.trudny pełne poparcie smile
A ostatnie dwa zdania to mi z ust wyjales wręcz big_smile chociaż już w którymś wątku wcześniej pisałam o tym uswiadamianiu kobiet jakie są i czego chcą ale to można gadać do ściany równie dobrze. Kuriozalne ale i trochę zabawne

65

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

@Burzowy po co Ci to było big_smile Jeszcze bana zaraz wyłapiesz. Jak sam zauważyłeś kobiety mówią jedno robią drugie.
Szukaj młodej fajnej dziewczyny, a resztę zostaw samą sobie. Poza tym taktykę na sukces już znasz big_smile

66 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-27 16:02:48)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Chłopaki jak znacie przepis na sukces to ruszać w świat podbijać kobiece serca a nie marnować czas na babski forum gdzie mówimy jedno a robimy drugie smile szerokiej drogi i bonne chance!

67

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
jjbp napisał/a:

Chłopaki jak znacie przepis na sukces to ruszać w świat podbijać kobiece serca a nie marnować czas na babski forum gdzie mówimy jedno a robimy drugie smile szerokiej drogi i bonne chance!

Spoko czasu starcza na jedno i drugie wink

68

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

No muszę przyznać, że pozamiatałeś Burzowy. Jak będziesz miał szczęście to bana nie dostaniesz. wink Wiedz, że przypięta zostanie tobie łatka incela, frustrata, mizogina. Oczekujesz cudów. Psychika i natura kobiet całkowicie różni się od męskiej.

Prędzej reptilianie wylądują przed pałacem prezydenckim niż kobiety zaczną pracować nad swoją podświadomością i psychiką.
Pogódź się z tym i spróbuj się dostosować. Myslę, że kobietom najbardziej zryły banie portale społecznościowe i aplikacje randkowe. Od tego nadmiaru atencji, adoracji i gigantycznego wyboru facetów one maja mętlik w głowie. Ja im trochę współczuję bo psychika ludzka nie jest przystosowana do takiego nadmiaru opcji i obfitości. Czego nie wybierzesz to i tak po jakimś czasie bedzie nie zadowolenie. I to się tyczy nie tylko wyboru partnera ale również zakupów/konsumpcji.

Obfitość i dobrobyt jest dobry do jakiegoś stopnia potem ludzka podświadomość zaczyna sabotować ludzkie decyzje i wybory. Ludzie z punktu widzenia natury nie zostali stworzeni aby gnić w takiej stagnacji i hedonizmie.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

69 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-27 16:40:24)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

.

70

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Burzowy napisał/a:

Uwaga osoby zbyt wrażliwe lepiej niech sobie darują big_smile.

Sony napisał/a:

Oh, ale Panowie poczuli się dotknięci tematem big_smile

A gdzie tam, ale uświadamiać trzeba.

MagdaLena1111 napisał/a:

Niestety :-((
Na ten przykład ja trafiam na facetów, którzy mnie nie rozumieją. Gorzej, nawet nie próbują zrozumieć, bo wiedzą lepiej niż ja, kim jestem, jaka jestem, czego mi trzeba. A wszystko co robią jest dla mojego dobra i tylko ja jestem niewdzięczna i nie potrafię docenić ich dobroci i troski. Normalnie, jak w domu.
No to sobie ponarzekałam :-D

Bo Wy Magda siebie samych nie rozumiecie. I z autorką tematu jest tak samo. Nigdy nie umiecie powiedzieć wprost, czego Wam trzeba. Nie mówicie, tylko dajecie sygnały, chociaż to wymówka zwykła. Mówicie tak, myślicie nie. Chcecie określonego zestawu cech, ba na spokojnie można ustrzelić w uniwersalny typ. Tylko, że to nie ma związku z rzeczywistością i tak. Jest nawet taki mem, który leci mniej więcej tak "Kiedy ona mówi, że chciałaby faceta takiego jak ty, ale ty właśnie jesteś facetem takim jak ty". Dość wymowne. No fajny ten Kamil z klatki obok, przystojny, ogarnięty i grzeczny, ojej, chemii nie ma... chemia to czary, nie będę się zastanawiać o co chodzi, po prostu czarów nie ma... o, a ten babiarz, co zdradził żonę i ma dziecko z dwiema kobietami zna się na podrywie i jest chemia, tak wybiorę jego... albo co gorsza wybiorę tego grzecznego, a z tym drugi wdam się w romans. Przecież tego jest wokół MULTUM. Czy któraś z Was spojrzała kiedyś w lustro i szczerze przyznała przed sobą, że trzeba się zmienić? Pora zwrócić uwagę na innych facetów, pora być dla nich fair? Rzucacie tych, którzy się dla Was starają, a płaczecie za tymi, którzy Was olewają. I co teraz w takiej sprawie mówicie? Nic, każda ma ten sam standardowy zestaw pustych słów. "Nie wiem jakie ty spotykasz", "Zmień środowisko", "Nie wszystkie takie są/ja jestem inna" albo moje ulubione "Nie znam żadnej takiej kobiety". Nie ma dyskusji, refleksji, prób zastanowienia się dlaczego i czy da się to zmienić.

SamotnaWilczyca napisał/a:

Nawet nie przeszło mi to przez myśl, że ten nick ma przedstawiać super samicę, łowczynię big_smile Na nikogo nie poluję, w nikim nie widzę swojej ofiary. Bardziej chodziło mi o to, że odnajduję się w swoim byciu singielką, bo mam taką osobowość, która potrzebuje co jakiś czas odciąć się od wszystkiego, co właściwie mogłoby stanowić problem będąc w związku. A czy desperatka? Nie mam nawet konta na portalu randkowym. Czy niezbyt fajna? Właśnie podoba mi się tutaj to, że nikt nie może stwierdzić, czy mam fajne cycki, buźkę itp. i z tego powodu się do mnie przymilać.

I ok, ładnie wybrnęłaś, a więc przyjmujemy Twoją wersję. Chociaż ten mały pocisk bardziej był w stronę autorki wink.

Co do tematu autorki (którą nie jestem) - myślę, że mamy takie czasy, w których ludzie nawzajem trochę bardziej się siebie boją niż kiedyś. Boją się za dużo od siebie dawać, boją się, że druga strona to wykorzysta, boją się szczerze ze sobą rozmawiać, zarówno kobiety jak i mężczyźni stosują jakieś gierki. W relacje wchodzą na pół gwizdka, starają się odseparować emocje jak tylko mogą. Wśród męskich porad króluje "nie stawiaj jej na piedestale". Żeby stworzyć coś solidnego - według mnie - trzeba się ze sobą zaprzyjaźnić, ale tak naprawdę, no i przede wszystkim zaufać sobie. Kiedy między dwojgiem ludzi jest taka intensywna więź, gierki i inne głupoty nie są do niczego potrzebne. Tak czy siak początki są trudne.

To by się nadało na nowy temat... mamy czasy, kiedy kobiety stały się wrednymi zołzami dla facetów. Czy faceci są idealni? Nie, ale różnica jest taka, że u facetów procentowo jest jakieś 30% tych szuj, zdradzaczy, przemocowców itd. Problem, że kobiety ich LUBIĄ. To tak jakby normalny koleś  związał się z karyną po zawodówce i narzekał, że zrobiła coś głupiego. A kobiety niestety mają to do siebie, że prędzej czy później z każdej te rogi wychodzą... "Nie stawiaj jej na piedestale" < - To jest najlepsza, najbardziej działająca rada. Jak pisałem wyżej, jak facet się stara, to kobiet ucieka. Jak olewa, to kobieta się zbliża. Bo podświadomość kobiety mówi "nie zależy mu na mnie, to znaczy, że może mieć inne i ma dużo do zaoferowania. KAŻDY MOŻE MIEĆ INNĄ. Piszesz o przyjaźni i to wszystko brzmi super, ale to się W OGÓLE NIE SPRAWDZA, bo kobieta NIE CHCE mieć partnera przyjaciela. Facet patrzy na kobietę jak na ładną przyjaciółkę właśnie. Chce mieć kobietę do tańc i do różańca. Chce być dla niej męski, ale chce się od czasu do czasu pobawić w jakąś wrażliwość, rozczulanie itd. Kobieta przede wszystkim w facecie widzi MĘŻCZYZNĘ. A jak wiemy, dzisiaj ciągle się rzuca teksy o męskości, jajach itd. Facet ma być PRZEDE wszystkim pociągający, inspirujący, kierujący życiem i non stop ma spełniać jej niewypowiedziane życzenia. To, czy on jest jej przyjacielem schodzi na dalszy plan. Miły facet - > ciapa. Bogaty lub super atrakcyjny facet - > Niee, jego bogactwo, czy muskulatura nie ma znaczenia, liczy się to, że jest miły. Bitch please... W ogóle jak wygląda sytuacja kobiet i facetów? Wymagania co do kobiet poleciały w dół, wobec facetów znacznie wzrosły. Panie chętnie korzystają z dobrodziejstw XXI wieku, ale jednocześnie wykręcają tym, że są tradycjonalistkami na zmianę. Czyli ona jest nowoczesna, więc nie umie gotować, wali się z kim popadnie, ale jest też konserwatywna, czyli ty masz za nią płacić i wszystko inicjować. ŻENADA. I teraz... facet chce być rycerzem dla swojej księżniczki i się postarać. Tylko dla kogo ma się starać? Dla laski, która popuściła wcześniej masie kolesi wcześniej, mimo że się starać nie musieli? Wolne żarty. Mmmm pierwsza dziewczyna, nigdy tego nie zapomnę. Dla mnie pierwsza, ja dla niej NASTY. Ona delikatna, niewinna i nieśmiała, jak na kobietę przystało, a ja mężczyzna zaraz pokażę jej co i jak big_smile. Spierdzieliłem przed samą akcją, zresztą potem wyszły gorsze rzeczy. I tak traktują sobie kolejnych facetów jak wibratory, uodparniają się na emocje, przywiązanie i takie rzeczy, bo jak nie ten, to następny i tak leci 15 już facet, a po drodze jeszcze jakieś kobietki wlecą, bo przecież ona jest bi. Potem związek, pierwszy problem i jej jedynym rozwiązanie jest KOLEJNY FACET. Przecież ona nigdy nie była sama (jak prawie każda z Was), nie miała czasu przemyśleć spraw. Problem nie jest w niej, tylko w tych facetach... Staraj się, imponuj... komu? Jak nie chcesz zwariować, musisz traktować to z dystansem, na totalnym chłodzie i bez przywiązania. Bo inaczej ona cię wykończy... O albo właśnie ten temat plastrów. Kobieta nie może po odejściu być sama, nieee, ona musi koniecznie znaleźć sobie kilku plastrów, którzy poprzez wkładanie w nią penisa pomogą jej uporać się z przeszłością. Kij, co oni myślą i może mają nadzieję, że spotkali kobietę życia. A gdzie tam, ona zaraz im złamie serca, bo to tylko plasterki...

I co do sposobów podrywania, skoro faceci, którzy z łatwością zdobywają kobiety mówią ciągle o tym samym, proponują te same metody, to znaczy, że te metody DZIAŁAJĄ.

Więc na podsumowanie tego wywodu, by pokazać jak to wygląda z drugiej strony:

- O kogo my mamy się starać i dla kogo mamy być coraz lepszymi?
- Co Wy nam dajecie?
- Gdzie Wasza delikatność, ciepło i wrażliwość? Gdzie czułość?
- Gdzie Wasza lojalność?
- W jaki sposób facet przy kobiecie może poczuć się wyjątkowy, skoro jest nastym z kolei i zaraz będzie exem?
- Gdzie są Wasze przemyślenia w temacie, gdzie jakaś próba zmian? Skoro nie wyszło Ci z 8331 poprzednimi, to skąd ta pewność, że wyjdzie z kolejnym?
- Gdzie wsparcie, a nie tylko oczekiwanie?
- Gdzie normalna, szczera komunikacja z Waszej strony?
- Gdzie przede wszystkim szczerość z samą sobą? Z tym jaka jestem? Po co jakieś brednie, że kobiecie do seksu są potrzebne emocje (pewnie dlatego przeciętna kobiet ma 3x tylu partnerów co przeciętny facet, są tu tematy o tym i można poczytać), po co brednie o miłości, przyjaźni, o byciu romantycznym albo o tym, że kasa czy coś tam nie ma znaczenia? Przecież jak będziecie szczere, to prędzej traficie na tego, którego szukacie. A to, że kilku Was wygwiżdże, to co z tego, przecież nie oni się liczą.

Sorry, ale to kobiety zatraciły większość ze swoich atutów. I desperacja może i skłania do brania byle czego, ale niekoniecznie do brania z tym byle czym ślubu i takich tam (co już jest zauważalnym problemem np w USA). I wiecie co? Wasze narzekania na facetów wyglądają tak:

- Ehh spotykam samych, co od razu z łapskami startują do mnie i chcą wiadomo czego
(Setka facetów wokół próbuje pokazać, że są inni)
-Ehhh dlaczego nie ma takich facetów...


Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, ale tak to wygląda z drugiej strony. Uważam, że będąc na miejscu facetów byście wszystkie zginęły na polu związkowym już dawno, gdybyście musiały przekopywać się przez te wszystkie super okazy i za każdym razem wkładać w to serce i dużo wysiłku. A na koniec otwierasz jajko z niespodzianką, a ono puste. Już się nie mogę doczekać kolejnej fali nowych kobiet, które będę zmuszony poznawać za jakiś czas :d.

masz 100 % racji... dzięki temu są takie paradoksy jak ja ... z jednej strony wykorzystujące "system" i jednocześnie cierpiąc z powodu systemu.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

71 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-27 17:14:54)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

@nudny.trudny Tak żeś odpowiedział, że ciężko teraz czytelnie odpisać Ci tongue.

- O kogo my mamy się starać i dla kogo mamy być coraz lepszymi? -> jest dużo pomysłów, dla siebie, dla rodziny
- Co Wy nam dajecie? -> bycie razem ma zalety, podobnie jak samotność;)
- Gdzie Wasza delikatność, ciepło i wrażliwość? Gdzie czułość? -> w udanym związku gdy sama tak się czuje?
- Gdzie Wasza lojalność? -> np. w temacie o rozstaniu po 10 latach, gdy mąż znalazł sobie inną? tam lojalność nieodwzajemniona, ale nie zawsze tak jest
- W jaki sposób facet przy kobiecie może poczuć się wyjątkowy, skoro jest nastym z kolei i zaraz będzie exem? -> skąd wiadomo, który jest i czy zaraz będzie ex-em?
- Gdzie wsparcie, a nie tylko oczekiwanie? -> nie zawsze mamy to czego chcemy, ale często mamy to na co się zgadzamy. w udanym związku wsparcie wydaje się naturalne
- Gdzie normalna, szczera komunikacja z Waszej strony? -> w wielu sytuacjach, niestety odpowiedzi bywają np. "przesadzasz" albo "wymyślasz"
- Gdzie przede wszystkim szczerość z samą sobą? Z tym jaka jestem? Po co jakieś brednie, że kobiecie do seksu są potrzebne emocje (pewnie dlatego przeciętna kobiet ma 3x tylu partnerów co przeciętny facet -> matematycznie niemożliwe

A więc po kolei:

1 Owszem, dla siebie. I prawdopodobnie nie będzie się to zgrywało z tym, czego kobiety wymagają i pragną, a potem narzekają tak jak w tym temacie tongue
2 Bycie razem ma zalety pełna zgoda, aczkolwiek jak wiemy mamy szereg cech, określanych jako męskość i jak widać w tym temacie pada pytanie GDZIE FACECI O OKREŚLONYCH CECHACH? To ja się zastanawiam, co tak naprawdę w takim razie daje współczesna kobieta, skoro w ciągu kilkunastu lat wytraciła swoje dawne walory w dużej mierze wink?
3 No właśnie... czyli facet musi kobiecie wpierw zapewnić rzeczy, które to kobieta powinna dać facetowi... wtf. Znowu jest "daj" tylko.
4 Nom pewnie, że się zdarza i tak, ale jest to cecha, której faceci zawsze szukali u kobiety, a jednocześnie dziś kobiety o wiele rzadziej ją wykazują od mężczyzn
5 Skąd wiadomo? Ano jak zaczniesz obcować to się dowiesz. Poza tym wiele rzeczy widać od razu. Jak jesteś nasty to będziesz exem, logika/biologia/badania
6 Oczywiście, że tak, ale tu chodzi o niemożność stworzenia właśnie takiego udanego związku wink
7 To po prostu nie istnieje...
8 Jak najbardziej matematycznie jest to możliwe i możesz to sprawdzić na różne sposoby. Na początek poszukaj na forum oraz łap informację, że rozmnaża się ok 40% facetów i 80% kobiet.

nudny napisał/a:

ale na ratunek przychodzicie wy i wszystko staje się jasne:D trzeba dziękować, inaczej pozostawałoby życie w niewiedzy:D

No wiesz, kobieta jeszcze nie napisała choćby książki, gdzie daje dobre rady facetom big_smile.

nudny.trudny napisał/a:

a czemu zmuszony?:) to Twój wybór czy poznajesz czy nie:)

Ehhh i to jest najgorsze, bo potem wyłazisz gdzieś, gadasz z jakąś losową dziołchą i zapominasz o tym, że to drapieżnik. Jak naćpany...

jjbp napisał/a:

A ostatnie dwa zdania to mi z ust wyjales wręcz big_smile chociaż już w którymś wątku wcześniej pisałam o tym uswiadamianiu kobiet jakie są i czego chcą ale to można gadać do ściany równie dobrze. Kuriozalne ale i trochę zabawne

Tylko Twoje wypowiedzi na różne tematy rzadko mają jakąś konkretną treść, bez urazy. Tylko to wygląda w większości tak:

jjbp napisał/a:

Chłopaki jak znacie przepis na sukces to ruszać w świat podbijać kobiece serca a nie marnować czas na babski forum gdzie mówimy jedno a robimy drugie smile szerokiej drogi i bonne chance!

A to jest ten sam sort:

"Nie wiem jakie ty spotykasz", "Zmień środowisko", "Nie wszystkie takie są/ja jestem inna" albo moje ulubione "Nie znam żadnej takiej kobiety".

Wchodzisz, rzucasz jedno zdanie, jakiś sarkazm/ironia, wyparcie takie bez niczego, a potem jeszcze na koniec "ok koniec offtopu" wink. WAL jak masz czym. Poza tym chwilowa przerwa od kobiet, a ile tego było to nie ukrywałem na forum big_smile.


Mystery_ napisał/a:

@Burzowy po co Ci to było big_smile Jeszcze bana zaraz wyłapiesz. Jak sam zauważyłeś kobiety mówią jedno robią drugie.
Szukaj młodej fajnej dziewczyny, a resztę zostaw samą sobie. Poza tym taktykę na sukces już znasz big_smile

Przecież gdybym bana wyłapał, to z powodu "Napisał jak zwykły zachować się kobiety". No soreczka, ale przecież to takby napisać, że facet lubi, kiedy kobieta go nie zdradza i ładnie się ubiera, lol. Komuś może to nie pasować, ale to nie jest obrażanie nikogo, ani kłamstwa, czy pomówienia.

Mordimer napisał/a:

No muszę przyznać, że pozamiatałeś Burzowy. Jak będziesz miał szczęście to bana nie dostaniesz. wink Wiedz, że przypięta zostanie tobie łatka incela, frustrata, mizogina. Oczekujesz cudów. Psychika i natura kobiet całkowicie różni się od męskiej.

A gdzie tam, przecież to kobiety tak często walczą z łatkami. Co prawda nazywanie wszystkich mizoginami coraz popularniejsze, ale wierzę, że nie big_smile.

Prędzej reptilianie wylądują przed pałacem prezydenckim niż kobiety zaczną pracować nad swoją podświadomością i psychiką.

A powinny, coraz częściej wszystkich wzywa się do zmian, a wrażenie jest jakby apel był tylko do facetów. Tak się Panie interesują namiętnie psychologią i filozofią przecież...

Myslę, że kobietom najbardziej zryły banie portale społecznościowe i aplikacje randkowe. Od tego nadmiaru atencji, adoracji i gigantycznego wyboru facetów one maja mętlik w głowie

To na pewno też, ale nie tylko.

Czego nie wybierzesz to i tak po jakimś czasie bedzie nie zadowolenie. I to się tyczy nie tylko wyboru partnera ale również zakupów/konsumpcji.

Obfitość i dobrobyt jest dobry do jakiegoś stopnia potem ludzka podświadomość zaczyna sabotować ludzkie decyzje i wybory. Ludzie z punktu widzenia natury nie zostali stworzeni aby gnić w takiej stagnacji i hedonizmie.

True

@MagdaLena1111 Jesteś w zbiorze kobiety, przykro mi, nie da się od tego uciec. Chyba, że masz pitoka. Dalsza odpowiedź na prv.

Edit: jjbp i znowu to samo.
Edit2: Ale jest tu kilka jednostek, które stać na to by wpaść i zrobić porządek wink, jestem ciekaw, czy się pokuszą.
Edit3: No i dupa z dyskusji big_smile to była złożona odpowiedź na problem z tematu, a że komuś to nie pasuje... no taka jest prawda, mi też nie zawsze się podoba;]

-

72 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-27 17:13:00)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Burzowy jak Ci się moje posty nie podobają to nie czytaj, omijaj sobie. Ja tak robię z niektórymi użytkownikami którzy mnie niezmiernie irytują. Można? Mozna. Ktoś Cię zmusza do reagowania na nie?

73

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Czy Wam się, Panowie, przypadkiem nie pomyliły fora??? Pozwolę sobie przypomnieć, bo wyraźnie zapominacie, że to jest nasze, kobiece, miejsce w sieci i jeśli macie zamiar ingerować w nie bardziej niż to wynika z założeń Netkobiet (zapraszam do przypomnienia sobie zawartych w regulaminie zasad, których znajomość i akceptację potwierdziliście w chwili rejestracji), czyniąc je dla nas mniej przyjaznym, to informuję, że to nie jest właściwy adres.
Przy okazji zalecam lekturę tego tekstu https://www.netkobiety.pl/t53012.html i wzięcie go sobie do serca.
Równocześnie uprzedzam, że kolejne zgłoszenia, z których będzie wynikać, że Panie nie czują się we własnej przestrzeni komfortowo, skutkować będzie poważniejszymi konsekwencjami niż ogólne upomnienie. Ba, dla niektórych to może oznaczać blokadę konta.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

74 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-03-27 17:21:10)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Burzowy napisał/a:

To by się nadało na nowy temat... mamy czasy, kiedy kobiety stały się wrednymi zołzami dla facetów. Czy faceci są idealni? Nie, ale różnica jest taka, że u facetów procentowo jest jakieś 30% tych szuj, zdradzaczy, przemocowców itd. Problem, że kobiety ich LUBIĄ. To tak jakby normalny koleś  związał się z karyną po zawodówce i narzekał, że zrobiła coś głupiego. A kobiety niestety mają to do siebie, że prędzej czy później z każdej te rogi wychodzą... "Nie stawiaj jej na piedestale" < - To jest najlepsza, najbardziej działająca rada. Jak pisałem wyżej, jak facet się stara, to kobiet ucieka. Jak olewa, to kobieta się zbliża. Bo podświadomość kobiety mówi "nie zależy mu na mnie, to znaczy, że może mieć inne i ma dużo do zaoferowania. KAŻDY MOŻE MIEĆ INNĄ. Piszesz o przyjaźni i to wszystko brzmi super, ale to się W OGÓLE NIE SPRAWDZA, bo kobieta NIE CHCE mieć partnera przyjaciela. Facet patrzy na kobietę jak na ładną przyjaciółkę właśnie. Chce mieć kobietę do tańc i do różańca. Chce być dla niej męski, ale chce się od czasu do czasu pobawić w jakąś wrażliwość, rozczulanie itd. Kobieta przede wszystkim w facecie widzi MĘŻCZYZNĘ. A jak wiemy, dzisiaj ciągle się rzuca teksy o męskości, jajach itd. Facet ma być PRZEDE wszystkim pociągający, inspirujący, kierujący życiem i non stop ma spełniać jej niewypowiedziane życzenia. To, czy on jest jej przyjacielem schodzi na dalszy plan. Miły facet - > ciapa. Bogaty lub super atrakcyjny facet - > Niee, jego bogactwo, czy muskulatura nie ma znaczenia, liczy się to, że jest miły. Bitch please... W ogóle jak wygląda sytuacja kobiet i facetów? Wymagania co do kobiet poleciały w dół, wobec facetów znacznie wzrosły. Panie chętnie korzystają z dobrodziejstw XXI wieku, ale jednocześnie wykręcają tym, że są tradycjonalistkami na zmianę. Czyli ona jest nowoczesna, więc nie umie gotować, wali się z kim popadnie, ale jest też konserwatywna, czyli ty masz za nią płacić i wszystko inicjować. ŻENADA. I teraz... facet chce być rycerzem dla swojej księżniczki i się postarać. Tylko dla kogo ma się starać? Dla laski, która popuściła wcześniej masie kolesi wcześniej, mimo że się starać nie musieli? Wolne żarty. Mmmm pierwsza dziewczyna, nigdy tego nie zapomnę. Dla mnie pierwsza, ja dla niej NASTY. Ona delikatna, niewinna i nieśmiała, jak na kobietę przystało, a ja mężczyzna zaraz pokażę jej co i jak big_smile. Spierdzieliłem przed samą akcją, zresztą potem wyszły gorsze rzeczy. I tak traktują sobie kolejnych facetów jak wibratory, uodparniają się na emocje, przywiązanie i takie rzeczy, bo jak nie ten, to następny i tak leci 15 już facet, a po drodze jeszcze jakieś kobietki wlecą, bo przecież ona jest bi. Potem związek, pierwszy problem i jej jedynym rozwiązanie jest KOLEJNY FACET. Przecież ona nigdy nie była sama (jak prawie każda z Was), nie miała czasu przemyśleć spraw. Problem nie jest w niej, tylko w tych facetach... Staraj się, imponuj... komu? Jak nie chcesz zwariować, musisz traktować to z dystansem, na totalnym chłodzie i bez przywiązania. Bo inaczej ona cię wykończy... O albo właśnie ten temat plastrów. Kobieta nie może po odejściu być sama, nieee, ona musi koniecznie znaleźć sobie kilku plastrów, którzy poprzez wkładanie w nią penisa pomogą jej uporać się z przeszłością. Kij, co oni myślą i może mają nadzieję, że spotkali kobietę życia. A gdzie tam, ona zaraz im złamie serca, bo to tylko plasterki...

I co do sposobów podrywania, skoro faceci, którzy z łatwością zdobywają kobiety mówią ciągle o tym samym, proponują te same metody, to znaczy, że te metody DZIAŁAJĄ.

Więc na podsumowanie tego wywodu, by pokazać jak to wygląda z drugiej strony:

- O kogo my mamy się starać i dla kogo mamy być coraz lepszymi?
- Co Wy nam dajecie?
- Gdzie Wasza delikatność, ciepło i wrażliwość? Gdzie czułość?
- Gdzie Wasza lojalność?
- W jaki sposób facet przy kobiecie może poczuć się wyjątkowy, skoro jest nastym z kolei i zaraz będzie exem?
- Gdzie są Wasze przemyślenia w temacie, gdzie jakaś próba zmian? Skoro nie wyszło Ci z 8331 poprzednimi, to skąd ta pewność, że wyjdzie z kolejnym?
- Gdzie wsparcie, a nie tylko oczekiwanie?
- Gdzie normalna, szczera komunikacja z Waszej strony?
- Gdzie przede wszystkim szczerość z samą sobą? Z tym jaka jestem? Po co jakieś brednie, że kobiecie do seksu są potrzebne emocje (pewnie dlatego przeciętna kobiet ma 3x tylu partnerów co przeciętny facet, są tu tematy o tym i można poczytać), po co brednie o miłości, przyjaźni, o byciu romantycznym albo o tym, że kasa czy coś tam nie ma znaczenia? Przecież jak będziecie szczere, to prędzej traficie na tego, którego szukacie. A to, że kilku Was wygwiżdże, to co z tego, przecież nie oni się liczą.

Sorry, ale to kobiety zatraciły większość ze swoich atutów. I desperacja może i skłania do brania byle czego, ale niekoniecznie do brania z tym byle czym ślubu i takich tam (co już jest zauważalnym problemem np w USA). I wiecie co? Wasze narzekania na facetów wyglądają tak:

- Ehh spotykam samych, co od razu z łapskami startują do mnie i chcą wiadomo czego
(Setka facetów wokół próbuje pokazać, że są inni)
-Ehhh dlaczego nie ma takich facetów...


Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, ale tak to wygląda z drugiej strony. Uważam, że będąc na miejscu facetów byście wszystkie zginęły na polu związkowym już dawno, gdybyście musiały przekopywać się przez te wszystkie super okazy i za każdym razem wkładać w to serce i dużo wysiłku. A na koniec otwierasz jajko z niespodzianką, a ono puste. Już się nie mogę doczekać kolejnej fali nowych kobiet, które będę zmuszony poznawać za jakiś czas :d.


Ehh Burzowy... Już dawno zauważyłam, że masz problem. Wrzucasz wszystkie kobiety do jednego worka, z góry zakładasz, że z kobietą trzeba walczyć, a relacja z nią jest polem bitwy. Jak chcesz się z kimś dogadać, kiedy od samego początku masz do tej osoby nastawienie jak do wroga? Nie ma żadnej różnicy, kobiet szuj, zdradzających jest taki sam procent, jak szuj mężczyzn. Nie pomyślałeś o tym, że z jakiegoś powodu ciągnie Cię właśnie do tych powiedzmy 30-stu procent? Przecież to widać kiedy kobieta jest wrażliwa, romantyczna, delikatna. Czemu do takich nie lgniesz? Bo nie są wyzwaniem? Wydaje się, że mają słaby charakter? Weź się obudź. Poznałam wiele fajnych, stałych w uczuciach, uroczych dziewczyn.


[treść poniżej oczekiwanego poziomu], że (zainteresowana) kobieta ucieka, kiedy facet się stara. Ucieka tylko wtedy, gdy facet narzuca za bardzo tempo i np. na drugim spotkaniu sam wprasza się jej na mieszkanie, do tego zaczepia o temat wspólnego domu, wspólnych wakacji, dopytuje o gotowanie... Poznawać trzeba się stopniowo.
Może być też tak, że na pierwszym spotkaniu okazuje nadmierne zaangażowanie, które nie pasuje do etapu znajomości, np. wyznaje miłość. Automatycznie wtedy wychodzi na desperata i ma się wrażenie, że postępuje tak z każdą i przez każdą jest odrzucany.


Kobieta nie chce przyjaciela? Znowu się nie zgadzam. Jak jakiś czas temu ktoś poczęstował mnie tekstem "To ja mam jaja, jestem facetem i to ja [blablabla]" to mnie odrzuciło. Żaden "samiec alfa" i kierownik nie jest mi potrzebny w życiu. Prawdopodobnie zachowywał się tak, bo był w błędzie, tak samo jak Ty i przedstawił historię, w której to koleżanka olała faceta, który zorganizował fajne spotkanie, kupił dla niej kwiaty, czekoladki, dodając "Wy takich nie lubicie, nie można wam tego okazywać, bo wychodzi się na frajera". Kurczę ja nie jestem WY, ja to ja big_smile Nie mówię też, że oczekuję kwiatów, ale okazywania zainteresowania, angażowania się jak najbardziej, o ile jest szczere. W końcu chodzi o to, by się do siebie zbliżyć. Nienawidzę gierek, stosowania na mnie jakichś metod z poradników (które od razu widać) i innych dziwnych zachowań, albo np. odzywania się tylko co określony czas "bo to spowoduje, że kobieta będzie o tobie myśleć, zastanawiać się czemu jeszcze nie napisałeś". Takie coś rodzi u mnie dystans, oddala, nie przybliża.


Na resztę nie wiem co odpisać, uzewnętrznianie się nie jest moją mocną stroną, no ale niech będzie... Jestem uczuciowa, czuję w sobie duże pokłady takiej energii, którą ma się ochotę przekazać drugiej osobie. Jestem też stała i niestety bardzo rzadko zdarza mi się zauroczyć. Jeśli pojawia się jakiś problem, to jestem otwarta na to, by go przedyskutować. Zauważyłam, że Wy zazwyczaj uciekacie od takich rozmów i wolicie zamieść coś pod dywan, a to nie działa.
Przyciąga mnie lekko odmienna osobowość, podobna do mojej (bardzo lubię otwarte umysły, takie jakby spoza schematu, samodzielne myślenie bez powtarzania w kółko tego co mówią inni i media), w połączeniu z atrakcyjnymi dla mnie cechami wyglądu. Nie interesuje mnie to czy osobnik posiada auto, mieszkanie, itd. Fajnie by było, gdyby miał za sobą okres, w którym mieszkał zupełnie sam i sam ogarniał mieszkanie, obiadki. Razi mnie, gdy facet nie potrafi zrobić sobie nawet jajecznicy. Co gorsza uważa, że takie rzeczy to nie jego działka i nie zamierza się tego nauczyć, bo to NIEMĘSKIE. Widzę w takim człowieku nieporadne dziecko, niedojrzałego chłopca. Jeśli miałabym wejść w związek, to z kimś na podobnym poziomie i nie uważam żeby moje wymagania były z kosmosu.


Źle wybierasz i tyle. Skup się na poprawie "odczytywania" ludzi i nie pakuj się tam gdzie nie powinieneś. Zostaw sobie pozytywną energię dla właściwej osoby.

JAKBY CO, JA NIKOGO NIE ZGŁASZAŁAM

75

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

@SamotnaWilczyca dlaczego używasz dwóch podobnych nicków ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

76 Ostatnio edytowany przez fuorviatos (2019-03-27 17:20:50)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Podpisuje się w 100% pod "Manifestem Burzowego", choć mizoginem nie jestem; zresztą on też nie bo zbyt rozsądnie podszedł do tematu.
Czekam z utęsknieniem aż jakaś dama odniesie się do w/w punktów, w sposób inny niż: Ja taka nie jestem" lub  "Nie wrzucaj mnie do ogółu".
Zabawne, ale jakże prawdziwe, że każda ciekawa dyskusja gdzie piszemy o tym co nam się w kobietach nie podoba kończy się tak samo.
Tyle tu postów o pracy nad sobą, krytycznym spojrzeniu, autoanalizie a jak przyjdzie co do czego wyparcie bierze górę.
I jak tu rozumieć kogoś kto sam siebie nie rozumie smile

Say What You Mean, Mean What You Say

77 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2019-03-27 17:26:33)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Mordimer napisał/a:

@SamotnaWilczyca dlaczego używasz dwóch podobnych nicków ?

To nie ja! Nie jestem autorką tego tematu. Już pisałam...

fuorviatos napisał/a:

Podpisuje się w 100% pod "Manifestem Burzowego", choć mizoginem nie jestem; zresztą on też nie bo zbyt rozsądnie podszedł do tematu.
Czekam z utęsknieniem aż jakaś dama odniesie się do w/w punktów, w sposób inny niż: Ja taka nie jestem" lub  "Nie wrzucaj mnie do ogółu".
Zabawne, ale jakże prawdziwe, że każda ciekawa dyskusja gdzie piszemy o tym co nam się w kobietach nie podoba kończy się tak samo.
Tyle tu postów o pracy nad sobą, krytycznym spojrzeniu, autoanalizie a jak przyjdzie co do czego wyparcie bierze górę.
I jak tu rozumieć kogoś kto sam siebie nie rozumie smile

To co, mam napisać, że tekst Burzowego jest o mnie i to prawda, kiedy tak nie jest? Z resztą rozpisałam się na ten temat, nie napisałam tylko czegoś w stylu "nie jestem taka, bo nie" i już.
Pisałam, że kobiety są różne, tak samo jak i mężczyźni są różni i trzeba umieć rozróżniać ludzi.

78

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

@SamotnaWilczyca dlaczego używasz dwóch podobnych nicków ?

To nie ja! Nie jestem autorką tego tematu. Już pisałam...

No nie wiem. Dziwny zbieg okoliczności. Dwie SamotneWilczyce w jednym wątku. Ciekawe wink

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

79 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-27 18:29:20)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

fuorviatos ja mogę Ci powiedzieć dlaczego nie odniosę się do powyższych punktów. Proszę Burzowy chciałeś żebym walila śmiało - this one is for you.
Mam serdecznie dość tego ze zarejestrowałam się na tym forum aby wejść w interakcje z innymi kobietami podczas gdy przez duża część czasu jedyne co tu czytam to ataki i zrzuty na kobiety jakie to my takie czy owakie. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko obecności Net Facetów na naszym forum, uważam że jak najbardziej powinni mieć możliwość dołączenia do dyskusji ale zatrwazajaca ilość wątków to wylewane żali i stereotypów że my wszystko to materialistki /lecimy na wyglad/ mamy nie po kolei w głowie /chcemy tylko bad boyow I samców alfa a 'porządnych chlopakow' to ignorujemy /nie wiemy czego chcemy /mamy lepiej na rynku matrymonialnym czy co tam jeszcze. Osobiście nie mam ochoty tłumaczyć się z jakichś pytań komuś, kto koniec końców i tak powie mi że wie lepiej ode mnie co ja myślę i jaka jestem.
Szczerze to uważam że znaczna większość mężczyzn przychodząca tu z takimi zażaleniami po prostu z jakiegoś powodu nie ma szczęścia i powodzenia w życiu uczuciowym i jakoś musi sobie odbić frustrację. Nie kupuje tego ze te wszystkie prowokacyjne wątki i pytania to tylko na zasadzie 'jestem ciekawy, chce podyskutowac'. Jakby ktoś serio chciał podyskutować to nie ignorowalby ilus kobiet mówiących że nie zgadza się z takim czy innym zarzutem i klepal dalej swoje jak w pacierzu tylko faktycznie by DYSKUTOWAL. Te wątki maja tylko potwierdzic jakieś teorie które sobie z uporem wbijacie do głów.
Oczywiście z zarzutów w tym poście wykluczam wszelkich Net Facetów którzy zachowują się na forum spoko i da się z nimi pogadać. Oby Was więcej.

80

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Mordimer napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:

@SamotnaWilczyca dlaczego używasz dwóch podobnych nicków ?

To nie ja! Nie jestem autorką tego tematu. Już pisałam...

No nie wiem. Dziwny zbieg okoliczności. Dwie SamotneWilczyce w jednym wątku. Ciekawe wink


Myśl co chcesz. W sumie nie będę się więcej tłumaczyć, bo winny się tłumaczy big_smile No ale chyba nie uważasz, że gdybym chciała założyć konto z innym nickiem i nie być z nim utożsamiana, to wybrałabym dokładnie taki sam nick, tylko z dodatkową literką A.

81

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
SamotnaWilczyca napisał/a:
Mordimer napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

To nie ja! Nie jestem autorką tego tematu. Już pisałam...

No nie wiem. Dziwny zbieg okoliczności. Dwie SamotneWilczyce w jednym wątku. Ciekawe wink


Myśl co chcesz. W sumie nie będę się więcej tłumaczyć, bo winny się tłumaczy big_smile No ale chyba nie uważasz, że gdybym chciała założyć konto z innym nickiem i nie być z nim utożsamiana, to wybrałabym dokładnie taki sam nick, tylko z dodatkową literką A.

No dobrze już. Wierzę Ci wink

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

82 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-27 18:00:47)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
nudny.trudny napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

No, ja mam komentarz. Czy panowie aby na pewno szukają biednej niuńci, którą się będą bali samą zostawić, bo sobie nie poradzi i nie daj Boże zrobi sobie krzywdę? Albo takiej leniwej, która będzie im tylko leżeć na kanapie i pachnąć, a oni będą koło niej skakać i wciskać pieczone gołąbki do gąbki? No chyba nie. Więc tak - mężczyźni też szukają zaradnych kobiet.
Milczeniem pominę takich, co szukają nawet takiej bardziej zaradnej od nich, żeby oni mogli sobie leżeć i pachnieć big_smile

tutaj chyba chodzi o słownik;) bo dla mnie "zaradność" oznacza "potrafiący sobie radzić ze wszystkim", przejęcie długoterminowej odpowiedzialności nie tylko za siebie ale też za żonę, całą rodzinę i rozwiązywanie wszystkich problemów jakie mogą się pojawiać, nie tylko swoich i nie tylko finansowych. To nie jest łatwe i podziwiam osoby które tak potrafią, każdy może sobie postawić własne wymagania wobec potencjalnych partnerów i przy właściwym dobraniu będzie zadowolony:) ale gdybyśmy rozumieli zaradność tak jak Ty opisujesz, tzn. tylko jako umiejętność zarobienia na siebie, to raczej dotyczy większości osób dorosłych i wydaje się naturalne

Ja nigdzie nie napisałam, że zaradność według mnie to tylko i wyłącznie zarabianie na siebie, nie wiem, skąd to wytrzasnąłeś. To jest jeden z czynników, ale nawet w opisanych przykładach nie ma nic o zarabianiu przecież...
O zarabianiu na siebie mówiłam w kontekście tego, że kobiety to ponoć materialistki straszne i kasy chcą. A tymczasem większość właśnie chce, żeby gość zarabiał na siebie w sensie - miał jakieś tam dochody, niekoniecznie miliony, ale wystarczające na życie - i dodatkowo był zaradny, czyli nie w typie maślaka, który wielkimi oczami będzie się patrzył na wodę, jak mu pęknie rura w łazience, tylko będzie wiedział, co z tym zrobić, niekoniecznie naprawić własnymi ręcoma, ale przynajmniej wiedzieć, do kogo się w tej sprawie dzwoni i nie, nie chodzi mi tu o to, żeby dzwonił do żony big_smile - to taki przykład. Równie dobrze przykładem może być smażenie jajecznicy czy umiejętność dobrania skarpetek do pary. Po prostu chodzi o gościa, który potrafi radzić sobie z problemami codziennego życia. A to, jaką ma pracę, to też w sumie o zaradności świadczy, tak jak to ktoś opisał wcześniej - jak siedzi taki w jednej pracy, bo się boi iść do innej, mimo że ta mu nie pasuje - no to sorki, ale to zaradność nie jest big_smile

jjbp napisał/a:

fuorviatos ja mogę Ci powiedzieć dlaczego nie odniosę się do powyższych punktów. Proszę Burzowy chciałeś żebym walila śmiało - this one is for you.
Mam serdecznie dość tego ze zarejestrowałam się na tym forum aby wejść w interakcje z innymi kobietami podczas gdy przez duża część czasu jedyne co tu czytam to ataki i zrzuty na kobiety jakie to my takie czy owakie. Nie zrozumcie mnie źle, nie mam nic przeciwko obecności Net Facetów na naszym forum, uważam że jak najbardziej powinni mieć możliwość dołączenia do dyskusji ale zatrwazajaca ilość wątków to wylewane żali i stereotypów że my wszystko to materialistki /lecimy na wyglad/ mamy nie po kolei w głowie /chcemy tylko bad boyow I samców alfa a 'porządnych chlopakow' to ignorujemy /nie wiemy czego chcemy /mamy lepiej na rynku matrymonialnym czy co tam jeszcze. Osobiście nie mam ochoty tłumaczyć się z jakichś pytań komuś, kto koniec końców i tak powie mi że wie lepiej ode mnie.
Szczerze to uważam że znaczna większość mężczyzn przychodząca tu z takimi zażaleniami po prostu z jakiegoś powodu nie ma szczęścia i powodzenia w życiu uczuciowym i jakoś musi sobie odbić frustrację. Nie kupuje tego ze te wszystkie prowokacyjne wątki i pytania to tylko na zasadzie 'jestem ciekawy, chce podyskutowac'. Jakby ktoś serio chciał podyskutować to nie ignorowalby ilus kobiet mówiących że nie zgadza się z takim czy innym zarzutem i klepal dalej swoje jak w pacierzu tylko faktycznie by DYSKUTOWAL. Te wątki maja tylko potwierdzic jakieś teorie które sobie z uporem wbijacie do głów.
Oczywiście z zarzutów w tym poście wykluczam wszelkich Net Facetów którzy zachowują się na forum spoko i da się z nimi pogadać. Oby Was więcej.

Nic dodać, nic ująć. 10/10.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

83

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Widzę, że temat mocno się zaognił.
Burzowy kulturalnie napisał co w jego przekonaniu jest nie tak z dzisiejszymi Kobietami - ja się podpisuje.
Czy takie są wszystkie? Nie. Każdy odnosi się do tych które spotkał, to chyba naturalne. A to, że jest ich większość to już inna sprawa.
Wystarczy posłuchać opinii socjologów w temacie dzisiejszej "kobiecej rewolucji" tj. konfliktu matki- opiekunki z niezależną business woman.
To są dwie sprzeczne role , które zawsze będą prowadzić do konfliktu.
Napisać coś co płeć piekna uzna za nieprzychylne o ile prowadzi to do dyskusji to chyba nie grzech?
Czy za inne zdanie trzeba być wrzuconym do worka "frustrata" któremu nie wychodzi życie uczuciowe?

Jak pisze JohnDoe; każdy z nas ma własne przekonania, doświadczenia i coś w życiu przeszedł, zarówno Panie i Panowie, więc dajmy każdemu prawo do własnej wypowiedzi.
Autorka pyta jak znaleźć wartościowego mężczyznę, z duszą więc powinna się liczyć z tym, że grono męskie zabierze głos.

Wracając do tematu - Samotna Wilczyca nie napisałaś nic o swoich poprzednich związkach bo to przecież one odpowiadają za Twoje dzisiejsze wymagania.

Say What You Mean, Mean What You Say

84 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-03-27 18:52:39)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Fuorviatos ale to nie prowadzi do dyskusji w tym sęk. Zazwyczaj wygląda to tak że ktoś zarzuca temat i jak któraś się nie zgadza bo np ma inaczej albo zna przypadki gdzie tak nie jest to się jej wmawia że to nieprawda bo KAŻDA chce bad boya, kasiastego czy tam z klata. Wybacz ale to nie prowadzi do dyskusji.
Nie wrzucam nikogo do żadnego worka za inne zdanie - mam skojarzenie z kimś sfrustrowanym gdy widzę że dana osoba w 20 wątku bez zmian forsuje swoje mimo, że ludzie mu mówią że może jest inaczej. I nawet się do tego 'inaczej' nie odniesie. Oczywiście nie mam pojęcia, czy takie osoby rzeczywiście robią to z powodu frustracji, mogę się rzecz jasna mylić ale niezależnie od pobudek nie prowadzi to nigdzie.

85 Ostatnio edytowany przez fuorviatos (2019-03-27 19:06:26)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Dobrze jjbp. Masz sporo racji. Przyznaje, że oskarżenia ani zarzuty dyskusji nie służą.
Wątek niepotrzebnie poleciał w off-top. Powinna powstać osobna przestrzeń do takich dyskusji a tak to nam się wykluła kolejna "wojna płci" i forsowanie monopolu na własną prawdę.
Proponuje żeby autorka poszerzyła swoją wypowiedz  o konkrety i szczegóły na temat tego co ją spotkało.
Pojawił się już wątek "cech wzajemnie sprzecznych" i budowanie utopijnych oczekiwań, wg mnie sporo w tym prawdy.

Say What You Mean, Mean What You Say

86

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Wątek o tych utopijnych oczekiwaniach mógłby być naprawdę ciekawy, przyznam szczerze.

87

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Co rozumiesz przez uduchowienie? Zainteresowanie sztukę, literaturą, etc.? Jeśli tak to zaczęłabym od portali tematycznych albo grup dyskusyjnych na facebooku. Np. 52 książki. Jeśli Cię sztuka czy literatura interesuje, to możesz zawsze tam z kimś pogadać o interesującym Cię temacie, wymienić się wrażeniami i niewykluczone, że kogoś fajnego poznać.

88

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

big_smile Jakiej się spodziewaliście dyskusji po temacie: WSZYSCY mężczyżni  których spotkałam w życiu są bez duszy, ale powinni mieć pieniądze.? big_smile
Trollowy temat w stylu Widelca- nawet nicka nie chciało się wymyślać

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

89 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-27 19:58:41)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

A miałem nadzieję na szczerą burzę mózgów i mega dyskusję, wiecie takie trochę rzucanie w siebie pomidorami, ale koniec końców wszyscy doznajemy oświecenia, a dzięki temu nasze życie staje się lepsze. Ahh, ale to nie ten etap jeszcze. Zatem przepraszam wszystkich, którzy poczuli się urażeni i cóż, to była po prostu odpowiedź na to o czym pisze Ela. Jeżeli komuś nie wychodzi, to musi szukać innego sposobu, to pewne. Co do forsowania swojego... no cóż, któż tego nie robi? Zapewniam jednak, że nawet tu na forum są osoby, które mają pozytywny wpływ na Burzowego. Dziękuję i przepraszam jeszcze raz, a także obiecuję poprawę.

Aczkolwiek uważam, że jeżeli kogoś mój wpis w żaden sposób nie dotyczył, to nie powinno to go ruszyć.

-

90

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Ha, ha Burzowy dałbym ci lajka gdyby była taka możliwość. Miałbym taki merytoryczny komentarz do twojego manifestu ale ze względu, że nie abstrahuję od układu odniesienia nie mogę go zamieścić wink

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

91 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczycaa (2019-03-27 21:22:21)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Panowie ewidentnie zapędzili się...

A mówią że to kobiety są zołzami, po tym wątku mozna zauważyc ile złośliwości jest w facetach,
czyżby "Zołzy faceci"?
Sami sobie wystawili swiadectwo swoimi wpisami..."materialistka(bo chce zaradnego, to czuć materializmem...)...
"na pewno nie fajna"(bo samotna)
Chcieli utrzeć nosa, szczególnie ten Pan bakopisarz "Burzowy" trolek...
Chciał żebym się gorzej poczuła, gorsza, zanizyła samoocenę, bo to że sama jestem to oznacza że nie jestem fajna,
" bo wszystkie fajne są w związkach"...
bardzo to nie ładne zachowanie, pewnie zaraz bęzie chciał odwrócic kota ogonem, że nie nie o to chodziło itd wink


Pani SamotnaWilczyca1, to dwie rózne osoby, nie znamy się, a nawet nie wiedziałam że taki nick juz istnieje...
więc niektórych domniemania się nie sprawdziły, dla jasności sprawy.


Nie wiem czy jest sens dalszej dyskusji z panami, którzy chcą kobietę tylko skompromitowac, udowodnic że jest mało warta,
nie fajna bo samotna...
Bo nie znalazła naprawdę wartościowego z duszą mężczyzny.

I Panowie nie zrozumieli pojęcia "Człowiek z duszą"...
Ale czy warto to jeszcze tłumaczyć...jak oni zawzięcie wiedzą swoje... wink
Tylko zaśmiecili wątek, i nic mądrego sensownego nie doradzili-wprowadzilli...

"Seksapil to sprawa wnętrza kobiety. Gdyby chodziło o urodę, to wszystkie ładne kobiety byłyby seksowne,
a nie są"
"Wiem więcej niż powiem,
myślę więcej niż mówię, obserwuję więcej niż sądzisz"

92

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Panowie ewidentnie zapędzili się...

A mówią że to kobiety są zołzami, po tym wątku mozna zauważyc ile złośliwości jest w facetach,
czyżby "Zołzy faceci"?
Sami sobie wystawili swiadectwo swoimi wpisami..."materialistka(bo chce zaradnego, to czuć materializmem...)...
"na pewno nie fajna"(bo samotna)
Chcieli utrzeć nosa, szczególnie ten Pan bakopisarz "Burzowy" trolek...
Chciał żebym się gorzej poczuła, gorsza, zanizyła samoocenę, bo to że sama jestem to oznacza że nie jestem fajna,
" bo wszystkie fajne są w związkach"...
bardzo to nie ładne zachowanie, pewnie zaraz bęzie chciał odwrócic kota ogonem, że nie nie o to chodziło itd wink


Pani SamotnaWilczyca1, to dwie rózne osoby, nie znamy się, a nawet nie wiedziałam że taki nick juz istnieje...
więc niektórych domniemania się nie sprawdziły, dla jasności sprawy.


Nie wiem czy jest sens dalszej dyskusji z panami, którzy chcą kobietę tylko skompromitowac, udowodnic że jest mało warta,
nie fajna bo samotna...
Bo nie znalazła naprawdę wartościowego z duszą mężczyzny.

I Panowie nie zrozumieli pojęcia "Człowiek z duszą"...
Ale czy warto to jeszcze tłumaczyć...jak oni zawzięcie wiedzą swoje... wink
Tylko zaśmiecili wątek, i nic mądrego sensownego nie doradzili-wprowadzilli...

Zadałem Ci kilka pytań. Te pytania mogłyby zlokalizować przyczynę tego stanu rzeczy. Twojej sytuacji.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

93

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Jako człowiek z duszą ha, ha od lat zajęty ku rozpaczy wielu pań mam taki komentarz, który w świetle obowiązku zapewnienia niezbywalnego prawa do dobrego samopoczucia netkobietkom nie nadaje się do publikacji. Nie mniej nie muszę go publikować, bo co miałem upolować już upolowałem, a reszta mnie nie interesuje. Wciąż zainteresowani polowaniem panowie i tak krążą koło prawdy, już ją znają lub w końcu poznają. Dla pań jest to w sumie nieistotne, bo one mają swój świat.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

94

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

@SamotnaWilczycaa - napisałem w poprzednim wątku żebyś przytoczyła swoje poprzednie związki bo to ich przebieg miał wpływ na Twoje dzisiejsze oczekiwania/wymagania.
Plucie jadem na "złych Panów" już niczemu nie służy, a napewno nie dyskusji która niepotrzebnie uległa wykolejeniu.
Moderacja upomniała. Panowie się pokajali, więc jeśli chcesz analizy daj coś więcej od siebie bo na razie Twoje pytanie dryfuje w odmętach abstrakcji.

Say What You Mean, Mean What You Say

95 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-27 21:49:07)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Panowie ewidentnie zapędzili się...

A mówią że to kobiety są zołzami, po tym wątku mozna zauważyc ile złośliwości jest w facetach,
czyżby "Zołzy faceci"?
Sami sobie wystawili swiadectwo swoimi wpisami..."materialistka(bo chce zaradnego, to czuć materializmem...)...
"na pewno nie fajna"(bo samotna)
Chcieli utrzeć nosa, szczególnie ten Pan bakopisarz "Burzowy" trolek...
Chciał żebym się gorzej poczuła, gorsza, zanizyła samoocenę, bo to że sama jestem to oznacza że nie jestem fajna,
" bo wszystkie fajne są w związkach"...
bardzo to nie ładne zachowanie, pewnie zaraz bęzie chciał odwrócic kota ogonem, że nie nie o to chodziło itd wink


Pani SamotnaWilczyca1, to dwie rózne osoby, nie znamy się, a nawet nie wiedziałam że taki nick juz istnieje...
więc niektórych domniemania się nie sprawdziły, dla jasności sprawy.


Nie wiem czy jest sens dalszej dyskusji z panami, którzy chcą kobietę tylko skompromitowac, udowodnic że jest mało warta,
nie fajna bo samotna...
Bo nie znalazła naprawdę wartościowego z duszą mężczyzny.

I Panowie nie zrozumieli pojęcia "Człowiek z duszą"...
Ale czy warto to jeszcze tłumaczyć...jak oni zawzięcie wiedzą swoje... wink
Tylko zaśmiecili wątek, i nic mądrego sensownego nie doradzili-wprowadzilli...

Jaki ma sens Twoja wypowiedź w świetle wcześniejszego uspokajania panów, żeby nie generalizowali?
Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe, to raz, a jak chcesz konkretnej odpowiedzi, to odnieś się do konkretnych pytań, które Ci zadano, bo akurat ten post nic w temacie nie wnosi.

A jak Cię odpowiedzi na Twój własny temat nie interesują, to zgłoś to Moderacji, na pewno sobie z tym poradzą tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

96

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Autorko,a może to Tobie się wydaję,że Ci mężczyźni są tacy?Nie podałaś ile masz lat,ani w ilu poważnych związkach już byłaś?
A to czasami jest kluczowe.Im jesteśmy starsi(ogólnie ludzie,obie płci) to mamy swoje przyzwyczajenia,zachowania,które trudno nam zmienić.Czasami trzeba dać komuś więcej czasu,żeby się przed nami otworzył.
Jak odpowiesz na moje pytania to może bardziej doświadczone kobitki dadzą Ci jakieś wskazówki.Bo.narazie znamy tylko Twoją wersję,ale mało wiemy o Tobie

97

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Burzowy napisał/a:

Zapewniam jednak, że nawet tu na forum są osoby, które mają pozytywny wpływ na Burzowego. Dziękuję i przepraszam jeszcze raz, a także obiecuję poprawę

czasem zastanawiam się co Ci napisać żeby wpływ był pozytywny, też uważam że 10/10 przy poście jjbp ale postaram się coś dopisać. Podałeś taki przykład "- Ehh spotykam samych, co od razu z łapskami startują do mnie i chcą wiadomo czego (Setka facetów wokół próbuje pokazać, że są inni) -Ehhh dlaczego nie ma takich facetów..." a zastanów się czy Twoje wnioski nie bywają podobne - przy wielu z teorii otrzymujesz zaprzeczające odpowiedzi dziewczyn, a mimo to nieraz pozostajesz przy swoim. Wyobraź sobie, że ktoś formułuje pytania albo zdania w taki sposób, jakby miały dotyczyć wszystkich mężczyzn bez wyjątku. Czy czułbyś się dobrze wiedząc że dana generalizująca opinia nie jest prawdziwa w Twoim przypadku, czy miałbyś motywację do uczestniczenia w dyskusji i odpowiadania na czyjeś pytania, jeśli końcowym wnioskiem najprawdopodobniej byłoby, że sam siebie nie rozumiesz i ktoś inny wie to lepiej.

Może nie koncentruj się na dziewczynach mających cechy które krytykujesz, najlepiej byłoby nie zastanawiać się nad tym:) zainteresuj się tymi z którymi czułbyś się dobrze

santapietruszka napisał/a:

To jest jeden z czynników, ale nawet w opisanych przykładach nie ma nic o zarabianiu

masz rację,zdanie z tamtego postu błędnie napisałem

SamotnaWilczycaa napisał/a:

I Panowie nie zrozumieli pojęcia "Człowiek z duszą"...
Ale czy warto to jeszcze tłumaczyć...jak oni zawzięcie wiedzą swoje... wink
Tylko zaśmiecili wątek, i nic mądrego sensownego nie doradzili-wprowadzilli...

też zachęciłbym do napisania więcej o sobie, może odpisania na niektóre pytania zadane w postach, wtedy łatwiej byłoby odpowiadać, w pierwszych postach napisałem już tyle ile byłem w stanie na podstawie dostępnych informacji.

"Poznacie ich po ich owocach":D https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php … 9&p=80 wszystko o randkach i związkach, a także wszystkie pytania do mnie, zapraszam:D

98

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
john.doe80 napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

Hola hola, ja trafiam na kameleony, które świetnie naśladują kogoś kim nie są, a jednocześnie idealnie wpasowują się w moje potrzeby. Niestety wychodzi to po dłużej chwili.

O nie, na pewno sygnały są wcześniej, tylko ich nie chcesz zauważać, bo widzisz sznasę, że tym razem moźe być inaczej, a te niewyraźne sygnały przeczące temu w tle, tylko nadają smaczku, a potem już siedzisz kolejny raz w tym samym emocjonalnym miejscu, tylko sceneria uległa zmianie.

Pamiętasz te urocze różnice, które tak was kręciły na początku związku? Po 20 latach małżeństwa policja nazywa je "MOTYWEM".

Tylko tu nie chodzi o te urocze różnice, ale o sławetną "chemię", dzięki której "iskrzy" w relacji, a u podłoża której leżą destrukcyjne schematy, ukształtowane gdzieś tam w zamierzchłej przeszłości w wyniku ważnych relacji. Niestety, staje się to później pułapką, bo przez pryzmat tych schematów myślimy, czujemy, zachowujemy się i wybieramy partnera, otwierając w ten sposób dawne rany :-(

99 Ostatnio edytowany przez john.doe80 (2019-03-28 18:51:07)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

O nie, na pewno sygnały są wcześniej, tylko ich nie chcesz zauważać, bo widzisz sznasę, że tym razem moźe być inaczej, a te niewyraźne sygnały przeczące temu w tle, tylko nadają smaczku, a potem już siedzisz kolejny raz w tym samym emocjonalnym miejscu, tylko sceneria uległa zmianie.

Pamiętasz te urocze różnice, które tak was kręciły na początku związku? Po 20 latach małżeństwa policja nazywa je "MOTYWEM".

Tylko tu nie chodzi o te urocze różnice, ale o sławetną "chemię", dzięki której "iskrzy" w relacji, a u podłoża której leżą destrukcyjne schematy, ukształtowane gdzieś tam w zamierzchłej przeszłości w wyniku ważnych relacji. Niestety, staje się to później pułapką, bo przez pryzmat tych schematów myślimy, czujemy, zachowujemy się i wybieramy partnera, otwierając w ten sposób dawne rany :-(

Nie zgodzę się, dla mnie chemia jest wtedy jak uwodzą mnie oczy kobiety, nie jestem wstanie zapomnieć jej zapachu, a myśląc o niej czuję jej smak, a w uszach łechce mnie tembr jej głosu,  Chemia = podprogowe pożądanie.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

100

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
john.doe80 napisał/a:

dla mnie chemia jest wtedy jak uwodzą mnie oczy kobiety, nie jestem wstanie zapomnieć jej zapachu, a myśląc o niej czuję jej smak, a w uszach łechce mnie tembr jej głosu,  Chemia = podprogowe pożądanie.

Ale przecież nie każda posyłająca Ci głębokie spojrzenia i czule szepcząca do uszka słodkie słówka, działa na Ciebie
:-D
Chyba.
Zatem jest jeszcze „coś”

101 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-28 20:21:24)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

dla mnie chemia jest wtedy jak uwodzą mnie oczy kobiety, nie jestem wstanie zapomnieć jej zapachu, a myśląc o niej czuję jej smak, a w uszach łechce mnie tembr jej głosu,  Chemia = podprogowe pożądanie.

Ale przecież nie każda posyłająca Ci głębokie spojrzenia i czule szepcząca do uszka słodkie słówka, działa na Ciebie
:-D
Chyba.
Zatem jest jeszcze „coś”


Po prostu gra feromonów. Jeśli to zagra już na początku to znak, że jest zgodność komórkowa czy genetyczna do wejścia w relację. W feromonach kobiety mogą wyczuć wysoki testosteron albo niski, depresję, nerwicę, niską samoocenę albo wybujałe ego. Ludzie mocny nacisk kładą na wizerunek ale niedoceniają natury. W tym przypadku roli feromonów.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

102

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Mordimer napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

dla mnie chemia jest wtedy jak uwodzą mnie oczy kobiety, nie jestem wstanie zapomnieć jej zapachu, a myśląc o niej czuję jej smak, a w uszach łechce mnie tembr jej głosu,  Chemia = podprogowe pożądanie.

Ale przecież nie każda posyłająca Ci głębokie spojrzenia i czule szepcząca do uszka słodkie słówka, działa na Ciebie
:-D
Chyba.
Zatem jest jeszcze „coś”


Po prostu gra feromonów. Jeśli to zagra już na początku to znak, że jest zgodność komórkowa czy genetyczna do wejścia w relację. W feromonach kobiety mogą wyczuć wysoki testosteron albo niski, depresję, nerwicę, niską samoocenę albo wybujałe ego. Ludzie mocny nacisk kładą na wizerunek ale niedoceniają natury. W tym przypadku roli feromonów.

Wow! I ja to wszystko potrafię? :-O

103 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-03-28 20:42:18)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Potrafisz Madzia wink Kobiety mają masę receptorów węchowych w nosie. O wiele więcej niż mężczyżni. W ogóle są hipersensytywne w przeciwieństwie do prostych mężczyzn. Gra feromonów działa raczej na poziomie nieświadomym. Kobiety często tę grę mylą z intuicją. Kobiety potrafią wyczuć siłę jak i strach danego mężczyzny. On może się maskować super ubiorem ale to i tak wyjdzie.

Pamiętaj, że to do kobiety należy ostateczny wybór mężczyzny.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

104

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
MagdaLena1111 napisał/a:

Wow! I ja to wszystko potrafię? :-O

Jak poznajesz nowego faceta jesteś w stanie ocenić czy Ci się podoba czy nie w niecałą sekundę. Raczej wtedy nie ma głębokiej analizy co konkretnie Cie do niego przyciąga albo odpycha bo większość z tych reakcji jest nieuświadomionych. Nie jest to trafne w 100 procentach ale na 90% można spokojnie założyć że jak na starcie ktoś nas odpycha to po miesiącu znajomości dalej tak będzie.
Czasem działa to w drugą stronę np ktoś Ci się wydaje atrakcyjny bo akurat poznałaś go w momencie gdy byłaś w błogim stanie a jego zapach twoje ciało skojarzyło z zapachem z dzieciństwa . I tak oto ktoś dzięki temu że tak pachnie dostaje od Ciebie ogromny kredyt zaufania mimo że nic takiego nie zrobił.

Dlatego zabawne są te listy życzeń jaki facet powinien a jaki nie powinien być bo gdy przychodzi co do czego to natura robi swoje. I zamiast wysokiego bogatego mięśniaka trafia się łysy przygruby urzędnik który potrafi Cie tak przytulić że zapominasz o całym świecie.

105

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

nie ma tak łatwo. Jak zacznie mówić to może to w 5 minut zburzyć..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

106

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
Ela210 napisał/a:

nie ma tak łatwo. Jak zacznie mówić to może to w 5 minut zburzyć..

Czyli szukać niemego wink

107

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
MagdaLena1111 napisał/a:
john.doe80 napisał/a:

dla mnie chemia jest wtedy jak uwodzą mnie oczy kobiety, nie jestem wstanie zapomnieć jej zapachu, a myśląc o niej czuję jej smak, a w uszach łechce mnie tembr jej głosu,  Chemia = podprogowe pożądanie.

Ale przecież nie każda posyłająca Ci głębokie spojrzenia i czule szepcząca do uszka słodkie słówka, działa na Ciebie
:-D
Chyba.
Zatem jest jeszcze „coś”

john.doe80 napisał/a:

"...dla mnie chemia jest wtedy jak"

To proste jak nie działa nie ma chemii. Dlatego dla mnie internet to tylko internet, nie ważne jak bardzo intelektualnie jakaś Pani mi pasuje (a nawet na tym forum jest parę takich Pań) to nigdy przez internet się nie za uroczę, nie mówiąc o zakochaniu. Natomiast nie mam problemu w zauroczeniu się na żywo w Pani z którą przez brak jej intelektu się potem rozstanę.

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

108

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Obserwuje, próbuje, spotykam się, ale niestety nic nie znajduje...
Nie mogę znależć naprawdę wartościowego, nie powierzchownego-pustaka, Mężczyznę z duszą, mądrego życiowo/życiowego.
.

Istnieją wartościowi, mądrzy  życiowo mężczyźni.
Ale czy z "duszą"? Nie wydaje mi się.

109

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?
rossanka napisał/a:
SamotnaWilczycaa napisał/a:

Obserwuje, próbuje, spotykam się, ale niestety nic nie znajduje...
Nie mogę znależć naprawdę wartościowego, nie powierzchownego-pustaka, Mężczyznę z duszą, mądrego życiowo/życiowego.
.

Istnieją wartościowi, mądrzy  życiowo mężczyźni.
Ale czy z "duszą"? Nie wydaje mi się.

Ja mam taką z żelazka ... więc namacalnie możesz się przekonać wink

Zwykły Jan Kowalski, postać z brzegu pierwsza -
Prochu nie wymyślę, nie napiszę wiersza...

110 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-29 10:03:25)

Odp: Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

A czym ta dusza w końcu ma być i jak objawia się u Pan o niej wspominajacych?

-

Posty [ 56 do 110 z 361 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego tak trudno znależć WARTOŚCIOWEGO - z duszą Mężczyznę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018