Niski i łysy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 122 ]

39 Ostatnio edytowany przez Mystery_ (2019-02-07 23:20:48)

Odp: Niski i łysy
Makigigi napisał/a:

Biały, pewnie, nie tylko piękni grają w filmach. Chodziło mi o zobrazowanie, że nie jest bezwzględnie konieczne bycie wysokim i o bujnej czuprynie, żeby osiągnąć sukces, choć bez tego z pewnością jest trudniej.

A w ogóle, to przepadam za Tyrionem Lannisterem. Peter Dinklage (nie przekręciłam nazwiska?)ma 132cm, jak podają w internetach, więc 173cm Autora i proporcjonalna budowa ciała, to już jest coś ;)

No dobra, ale jest różnica pomiędzy filmem a realnym życiem. W filmie to Danny DeVito miał seksowną blondynę za żonę, a w realnym świecie żonę ma na miarę swoich możliwości.

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Niski i łysy

Ale ma a nie jest skazany na samotność do grobowej deski czego obawia się autor ;)

41

Odp: Niski i łysy

Co to za ocena, że żona jest na miarę możliwości? Sugerujesz, że jakby mógł, to by miał lepszą? Rozkłada mnie to, jak ktoś pośrednio lub bezpośrednio neguje istnienie faktu, że ludzie potrafią pokochać kogoś, pomimo tego, że wokół chodzą ładniejsze sztuki. Naprawdę uważasz, że wygląd to jedyne, co się liczy (no tak, poza kasą)?

42 Ostatnio edytowany przez Mystery_ (2019-02-07 23:58:17)

Odp: Niski i łysy
jjbp napisał/a:

Ale ma a nie jest skazany na samotność do grobowej deski czego obawia się autor ;)

Jeśli ktoś pisze "boje się, że nikogo nie znajdę" to w większości przypadków znaczy, że boi się że nie znajdzie nikogo w swoim typie.

Makigigi napisał/a:

Co to za ocena, że żona jest na miarę możliwości? Sugerujesz, że jakby mógł, to by miał lepszą? Rozkłada mnie to, jak ktoś pośrednio lub bezpośrednio neguje istnienie faktu, że ludzie potrafią pokochać kogoś, pomimo tego, że wokół chodzą ładniejsze sztuki.

Jakie jest prawdopodobieństwo, że z jego wyglądem rozkochał by kobietę pokroju Angeliny Jolie? No właśnie.  A on wziął sobie kobietę u której szanse na prawdziwą miłość są bardzo realne.

Makigigi napisał/a:

Naprawdę uważasz, że wygląd to jedyne, co się liczy (no tak, poza kasą)?

Wygląd się liczy, inne rzeczy też. Co do kasy to jest przeszkodą dla prawdziwej miłości, dlatego przed ewentualną wybranką najlepiej zaniżać zarobki.

Serce mówi bardzo spokojnym, cichym głosem, nie krzyczy.

43

Odp: Niski i łysy
Makigigi napisał/a:

Co to za ocena, że żona jest na miarę możliwości? Sugerujesz, że jakby mógł, to by miał lepszą? Rozkłada mnie to, jak ktoś pośrednio lub bezpośrednio neguje istnienie faktu, że ludzie potrafią pokochać kogoś, pomimo tego, że wokół chodzą ładniejsze sztuki. Naprawdę uważasz, że wygląd to jedyne, co się liczy (no tak, poza kasą)?

Oni tak myślą. Kategoriami, że kogoś "stać" albo "nie stać" na atrakcyjnego partnera (bardziej partnerkę...). Jak "nie stać", to uderzy do brzydszej, bo lepsze to niż nic. A jeśli ktoś inny ma przeciętną żonę, to tylko dlatego, że nie było go "stać" na lepszą.
Supermarket z towarem :)

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

44

Odp: Niski i łysy
niepodobna napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Co to za ocena, że żona jest na miarę możliwości? Sugerujesz, że jakby mógł, to by miał lepszą? Rozkłada mnie to, jak ktoś pośrednio lub bezpośrednio neguje istnienie faktu, że ludzie potrafią pokochać kogoś, pomimo tego, że wokół chodzą ładniejsze sztuki. Naprawdę uważasz, że wygląd to jedyne, co się liczy (no tak, poza kasą)?

Oni tak myślą. Kategoriami, że kogoś "stać" albo "nie stać" na atrakcyjnego partnera (bardziej partnerkę...). Jak "nie stać", to uderzy do brzydszej, bo lepsze to niż nic. A jeśli ktoś inny ma przeciętną żonę, to tylko dlatego, że nie było go "stać" na lepszą.
Supermarket z towarem :)

No właśnie, a potem zarzuty, że kobiety lecą tylko na wygląd/kasę/wzrost. A naprawdę, każdy sądzi według siebie -  ten, kto najbardziej się piekli, że kobiety lecą na to, czy tamto, sam najbardziej zwraca na tę cechę uwagę.
Jeśli jakaś para zadaje kłam takiemu przedstawianiu sprawy - np. on niski i brzydki, ona piękność, to zaraz się zaczyna litania, że poleciała na kasę/sławę/prestiż itd. Zawsze się znajdzie coś, żeby podważyć autentyczność i szczerość intencji tej kobiety.
Nie mówię, że nie ma takich, które kierują się wyłącznie zyskiem, ale jestem pewna, że to bardziej margines niż ogół.

45

Odp: Niski i łysy
Mordimer napisał/a:

Możesz zastosować kilka chwytów, które wizualnie dodadzą tobie kilka centrymetrów. A mianowicie:

- rozciągaj kręgosłup wisząc na drążku.
- kup buty z grubszą podeszwą. Najlepiej jakieś sportowe
- ćwicz barki i plecy. Wizualnie jako szerszy będziesz się wydawał ludziom jako wyższy

Proponuję zadbać o kondycję i startować na astronautę. Podobno jakiś Polak ma szansę dostać się na ISS . W kosmosie człowiek jest sporo wyższy więc spokojnie tam bez oszustw będziesz miał z 180. A jak se narobisz selfie w uniformie astronauty to nikt nie zauważy łysiny i każda laska twoja.
Tylko autorze wątku przestań marudzić bo tym to nikogo nie przyciągniesz.

46

Odp: Niski i łysy
uleshe napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Możesz zastosować kilka chwytów, które wizualnie dodadzą tobie kilka centrymetrów. A mianowicie:

- rozciągaj kręgosłup wisząc na drążku.
- kup buty z grubszą podeszwą. Najlepiej jakieś sportowe
- ćwicz barki i plecy. Wizualnie jako szerszy będziesz się wydawał ludziom jako wyższy

Proponuję zadbać o kondycję i startować na astronautę. Podobno jakiś Polak ma szansę dostać się na ISS . W kosmosie człowiek jest sporo wyższy więc spokojnie tam bez oszustw będziesz miał z 180. A jak se narobisz selfie w uniformie astronauty to nikt nie zauważy łysiny i każda laska twoja.
Tylko autorze wątku przestań marudzić bo tym to nikogo nie przyciągniesz.

Komentarz dnia, dzięki za poprawienie humoru  :-D

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

47 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-02-09 20:34:56)

Odp: Niski i łysy

[nieregulaminowy link]

także nie jęcz, tylko zbijaj na tym kapital. Masz 20 lat, człowieku, przed Tobą życie dopiero się otwiera.

48

Odp: Niski i łysy
Krasucki napisał/a:

Witam mam 20 lat, i 173 cm wzrostu /= w sumie to by mi nie przeszkadzało, iż fakt że lysieje.. Góra dwa lata i już będę musiał obcinać się na zero.. I to mnie boli bo tak mnie natura i los pokaral że nie dość że niski, to i łysy... /= aktualnie z wyglądałem nie grzesze, no ale no jak za parę lat będę jajkiem.. Boję się że nikogo przez to nie znajdę i umrę samotnie.. Nie wiem co robić, popadam w coraz większe kompleksy i paranoje.. Dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy /= i czy muszę być do końca życia przez to sam

Zbieraj pieniążki na przeszczep włosów i będzie po problemie. Ja się golę na łyso już od kilkunastu lat. Nie pamiętam już siebie z włosami. I jest to niesamowicie wygodne. Tym bardziej, że włosy i tak miałem dość liche. A wzrost 173 to ja bym brał w ciemno, bo sam mam 164...Hmm...a może już mniej ? Zdaje się, że jestem już w wieku kiedy człowiek zaczyna się kurczyć :D

49

Odp: Niski i łysy

Myślałam, że to będzie niski wzrost rzędu 160 cm. 173 to może nie jest dużo, ale też nie jakoś strasznie mało, żeby się za specjalnie wyróżniać. Nie wiem, w czym jest problem. Możesz się rozglądać po prostu po niższych dziewczynach, takich przecież jest u nas dużo. Jeśli chodzi o łysienie to fryzura na zero wg mnie będzie wyglądała lepiej niż prześwity.
Ogólnie dużo da się nadrobić dystansem do siebie, fajnym charakterem, trochę też strojem :)

Odp: Niski i łysy

Z doświadczenia swojego wiem że niskie dziewczyny wiążą się z bardzo wysokimi facetami.

51 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-02-09 14:08:11)

Odp: Niski i łysy
czekoladazfigami napisał/a:

Z doświadczenia swojego wiem że niskie dziewczyny wiążą się z bardzo wysokimi facetami.

Wszystkie, jak rozumiem?

52

Odp: Niski i łysy
jjbp napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Z doświadczenia swojego wiem że niskie dziewczyny wiążą się z bardzo wysokimi facetami.

Wszystkie, jak rozumiem?

Wszystkie to nie, ale zdarzają się. 
Miałam za czasów studenckich taka koleżankę w grupie,,tzw 150 cm w kapeluszu. I od zawsze podobali jej się wysocy, tacy już nawet nie 180 , bo to dla niej za mało,  ale facet musiał mieć przynajmniej 190cm wzrostu. (Chociaż zupełnie nie rozumiałam czemu, skoro ona była taka niska. Rozumiem, jakby sama miała 18o cm, to co innego).No i ta koleżanka zawsze się z kimś spotykała,  nawet fajni ci faceci bywali,  ale jakoś tak szybko ich rzuciala, albo ogólnie zatrzymywała te znajomości Na przyjacielskiej stopie. Kiedyś odrzuciła kolejnego, pytam jej, co ci się w nim nie podobało,  bo wydawał się w porządku,  a ona na to, że bardzo go lubi, fajny facet, ale pociągu do niego nie czuje i on jest dla niej za niski. A chłopak miał przynajmniej 175 ale to dla niej było mało.
Także istnieją takie kobiety.  Dla jednej wzrost to jedna z ważniejszych cech, a dla innych już nie tak istotna.

gg 48623644
Odp: Niski i łysy

Za wszystkie mówić nie mogę. Ale widzę po sobie i po swoich koleżankach czy siostrze. W świecie gwiazd też można ten trend zauważyć. Choć oczywiście każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.

54 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-02-09 20:37:53)

Odp: Niski i łysy

[treść obraźliwa, naruszająca zasady, poniżej dopuszczalnego poziomu] a co do tematu tak masz przerąbane, dwie na 10 może wyhaczysz ale i tak będą miały mokro na widok 195cm, przykoksanego, wyglądającego jak hiszpan. Żeby zwiększyć swoje szanse , golimy się na łyso, maks 1mm. koksamy klatę, łapę i masz już 3na 10,

55

Odp: Niski i łysy
InzP napisał/a:

[treść obraźliwa, naruszająca zasady, poniżej dopuszczalnego poziomu] a co do tematu tak masz przerąbane, dwie na 10 może wyhaczysz ale i tak będą miały mokro na widok 195cm, przykoksanego, wyglądającego jak hiszpan. Żeby zwiększyć swoje szanse , golimy się na łyso, maks 1mm. koksamy klatę, łapę i masz już 3na 10,

Nie wiem co ty bierzesz Ale nie rozprowadza tego.
Na brak kobiet nie narzekam  ba nawet nie muszę się za nimi i taniec same się pojawiają A nie jestem jakiś super wysoki czy przystojny.
Powiem 6 z 10 i wiem jedno wystarczy być sobą A jak jesteś beznadziejny to i tak nie podbije żadna do Ciebie bo to widać.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

56

Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:

Nie wiem co ty bierzesz Ale nie rozprowadza tego.
Na brak kobiet nie narzekam  ba nawet nie muszę się za nimi i taniec same się pojawiają A nie jestem jakiś super wysoki czy przystojny.
Powiem 6 z 10 i wiem jedno wystarczy być sobą A jak jesteś beznadziejny to i tak nie podbije żadna do Ciebie bo to widać.

Ile masz wzrostu?

A co to byłaby za miłość, gdyby kochającego nie było stać na trochę poświęcenia.

57

Odp: Niski i łysy
Biały napisał/a:
dorias napisał/a:
InzP napisał/a:

ale wy wszyscy jesteście przykrzy na tym forum, takie kółko wzajemnej adoracji, gość 2 posty, banda stulejarzy toczy rozmowy między sobą, tak wygląda 90% tematów tutaj. Weźcie sobie jakiś pokój pogaduchy zróbcie, a co do tematu tak masz przerąbane, dwie na 10 może wyhaczysz ale i tak będą miały mokro na widok 195cm, przykoksanego, wyglądającego jak hiszpan. Żeby zwiększyć swoje szanse , golimy się na łyso, maks 1mm. koksamy klatę, łapę i masz już 3na 10,

Nie wiem co ty bierzesz Ale nie rozprowadza tego.
Na brak kobiet nie narzekam  ba nawet nie muszę się za nimi i taniec same się pojawiają A nie jestem jakiś super wysoki czy przystojny.
Powiem 6 z 10 i wiem jedno wystarczy być sobą A jak jesteś beznadziejny to i tak nie podbije żadna do Ciebie bo to widać.

Ile masz wzrostu?

174 sylwetka przeciętna.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

58

Odp: Niski i łysy

Ha ha, a mnie przy 177 w starym dowodzie wpisali wzrost wysoki. Golę się na łyso od 16-tego roku życia z 3-letnim epizodem zapuszczenia włosów do ramion. Mimo wszystko udało mi się spłodzić dwóch synów, wybudować dom i wyciąć parę drzew.

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

59

Odp: Niski i łysy

Ech, w dawnych czasach było łatwiej.
Za umiejętność grania na gitarze +10 do fajności.
Za oczytanie + 4 do fajności.
Za ładne ciuchy + 6 do fajności.
Za sukcesy w sporcie (np. piłka nożna) + 3 do fajności.
Za chodzenie po górach +7 do fajnosci.
Za patent żeglarza/sternika + 3 do fajności.
Za ciekawe zainteresowanie np. astronomia +5 do fajności.
Ten XXI wiek jest do bani.

60

Odp: Niski i łysy

Mam takiego kumpla niski w ch... coś około 160 cm, ślubny miał takie gadane że co noc inna kobietę w łóżku miał. Teraz od 10 lat w małżeństwie z kobietą o prawie 30cm wyższa jest i zawsze po paru piwach pada pytanie: Kaśka jak to jest że taka wieża Eiffla związała się z takim karaczanem? A ona na to fajny Wygadamy i przede wszystkim ma większego od murzyna.
Tak jakoś mi się skojarzyło z tymi kompleksami na temat wyglądu haha zawsze trzeba znać swoje mocne strony A nie skupiać się na slabosciach.

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=
Odp: Niski i łysy
Snake napisał/a:

Ha ha, a mnie przy 177 w starym dowodzie wpisali wzrost wysoki. Golę się na łyso od 16-tego roku życia z 3-letnim epizodem zapuszczenia włosów do ramion. Mimo wszystko udało mi się spłodzić dwóch synów, wybudować dom i wyciąć parę drzew.

Młodsze pokolenie jest bardziej wyrośnięte...

62

Odp: Niski i łysy
czekoladazfigami napisał/a:
Snake napisał/a:

Ha ha, a mnie przy 177 w starym dowodzie wpisali wzrost wysoki. Golę się na łyso od 16-tego roku życia z 3-letnim epizodem zapuszczenia włosów do ramion. Mimo wszystko udało mi się spłodzić dwóch synów, wybudować dom i wyciąć parę drzew.

Młodsze pokolenie jest bardziej wyrośnięte...

Tym bardziej dziwi, jak Panowie na forum (nie mówię, ze tu) szukają partnerek 15 lat młodszych ;)

gg 48623644
Odp: Niski i łysy

Co kto lubi. Ja lubię 15 lat starszych, więc się zgrałam z tym trendem...

64

Odp: Niski i łysy
czekoladazfigami napisał/a:

Co kto lubi. Ja lubię 15 lat starszych, więc się zgrałam z tym trendem...

Ale tu chodzi o wzrost.
Ktoś narzeka, że jest za niski, a skoro młode pololenia są coraz wyższe, to i 15  lat młodsza będzie wyższa.
Za moich czasó dziewczyny o wzroście 175 cm były wysokie. Teraz to wcale nie jest wysoka dziewczyna.

gg 48623644

65 Ostatnio edytowany przez czekoladazfigami (2019-02-09 19:34:31)

Odp: Niski i łysy

No 175 nie jest tak dużo obecnie... Kuzynka 9 lat młodsza 180 z haczykiem. Ale oboje rodzice mega wysocy.

66

Odp: Niski i łysy
czekoladazfigami napisał/a:

Co kto lubi. Ja lubię 15 lat starszych, więc się zgrałam z tym trendem...

Przy 60 albo 70 ciężko już będzie znaleźć kandydatów  :D

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=

67 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-02-09 19:38:53)

Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Co kto lubi. Ja lubię 15 lat starszych, więc się zgrałam z tym trendem...

Przy 60 albo 70 ciężko już będzie znaleźć kandydatów  :D

Ale za to jacy będą bogaci... :)

Ja w starym dowodzie miałam wpisane "wzrost wysoki", a mam 167 cm... i już wtedy większość koleżanek była ode mnie raczej wyższa :D

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Odp: Niski i łysy
dorias napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Co kto lubi. Ja lubię 15 lat starszych, więc się zgrałam z tym trendem...

Przy 60 albo 70 ciężko już będzie znaleźć kandydatów  :D

Kandydat znaleziony, zaobrączkowany. Także nie szukam już...

69

Odp: Niski i łysy
czekoladazfigami napisał/a:
dorias napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Co kto lubi. Ja lubię 15 lat starszych, więc się zgrałam z tym trendem...

Przy 60 albo 70 ciężko już będzie znaleźć kandydatów  :D

Kandydat znaleziony, zaobrączkowany. Także nie szukam już...

Taki żarcik:p

Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
=Bob Marley=
Odp: Niski i łysy

Będę się martwić za jakieś 40 lat... Ale jak żyję, to zawsze miałam facetów powyżej 180 cm. Zawsze... I to nie z jakąś premedytacją, po prostu mam stały typ urody który mi się podoba.

71 Ostatnio edytowany przez Makigigi (2019-02-09 20:09:39)

Odp: Niski i łysy
foggy napisał/a:

Ech, w dawnych czasach było łatwiej.
Za umiejętność grania na gitarze +10 do fajności.
Za oczytanie + 4 do fajności.
Za ładne ciuchy + 6 do fajności.
Za sukcesy w sporcie (np. piłka nożna) + 3 do fajności.
Za chodzenie po górach +7 do fajnosci.
Za patent żeglarza/sternika + 3 do fajności.
Za ciekawe zainteresowanie np. astronomia +5 do fajności.
Ten XXI wiek jest do bani.

Kiedy to było? Mnie się zdaje, że te cechy są dalej aktualne.

Tak mi się nasuwa w ogóle, że jest bardzo mało mężczyzn, którzy są ewidentnie brzydcy. Może tylko ja tak to widzę ? Ale w ogromnej  większości przypadków brak atrakcyjności wizualnej polega na tym, że chłopak lub pan nie wie, w czym mu do twarzy, a co go szpeci. I tak: noszą tę samą fryzurę od gimnazjum (mąż tak miał, jak już go przekonałam do zmiany fryzury, to się peszył na ulicy, bo zaczęły się za nim oglądać obce kobiety), noszą za duże lub niedopasowane ubrania ( bardzo często wysocy i bardzo szczupli kupują sobie workowate t-shirty, plus do tego jakieś bojówki, częste są też niedopasowane fasony do sylwetki, albo w ogóle ubrania, jakby się delikwent po ciemku ubierał), noszą ubrania, które mają za zadanie pokazać ich indywidualny charakter, albo coś komunikować, a wychodzi to kiepsko (przykład: nieśmiały i jąkający się człowiek ogolony na łyso, z kozią bródką, w skórzanych spodniach i bluzą w jakiegoś Szatana), dodatkowo zdarza się, że panowie nie przywiązują uwagi do postawy ciała - garbią się, chodzą ze spuszczoną głową. Wydaje się, że lekka zmiana stroju, bo nie chodzi o to, żeby ktoś był w przebraniu, dopasowanie fasonu i kolorystyki do sylwetki i typu urody już całkowicie zmienia pierwsze wrażenie, jakie wywiera się na innych. Do tego kultura osobista, nawiązywanie kontaktu wzrokowego z rozmówcą, uśmiech i wtedy dany człowiek jest atrakcyjny niezależnie od tego, czy niski, łysy, nadmiernie owłosiony, z krzywym nosem itd.

Edit: myślałam o pokoleniu 30+, ale gdy pomyślę o starszych to jest chyba trochę lepiej?

72 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2019-02-09 20:10:07)

Odp: Niski i łysy
Makigigi napisał/a:
foggy napisał/a:

Ech, w dawnych czasach było łatwiej.
Za umiejętność grania na gitarze +10 do fajności.
Za oczytanie + 4 do fajności.
Za ładne ciuchy + 6 do fajności.
Za sukcesy w sporcie (np. piłka nożna) + 3 do fajności.
Za chodzenie po górach +7 do fajnosci.
Za patent żeglarza/sternika + 3 do fajności.
Za ciekawe zainteresowanie np. astronomia +5 do fajności.
Ten XXI wiek jest do bani.

Kiedy to było? Mnie się zdaje, że te cechy są dalej aktualne.

Tak mi się nasuwa w ogóle, że jest bardzo mało mężczyzn, którzy są ewidentnie brzydcy. Może tylko ja tak to widzę ? Ale w ogromnej  większości przypadków brak atrakcyjności wizualnej polega na tym, że chłopak lub pan nie wie, w czym mu do twarzy, a co go szpeci. I tak: noszą tę samą fryzurę od gimnazjum (mąż tak miał, jak już go przekonałam do zmiany fryzury, to się peszył na ulicy, bo zaczęły się za nim oglądać obce kobiety), noszą za duże lub niedopasowane ubrania ( bardzo często wysocy i bardzo szczupli kupują sobie workowate t-shirty, plus do tego jakieś bojówki, częste są też niedopasowane fasony do sylwetki, albo w ogóle ubrania, jakby się delikwent po ciemku ubierał), noszą ubrania, które mają za zadanie pokazać ich indywidualny charakter, albo coś komunikować, a wychodzi to kiepsko (przykład: nieśmiały i jąkający się człowiek ogolony na łyso, z kozią bródką, w skórzanych spodniach i bluzą w jakiegoś Szatana), dodatkowo zdarza się, że panowie nie przywiązują uwagi do postawy ciała - garbią się, chodzą ze sposzuczoną głową. Wydaje się, że lekka zmiana stroju, bo nie chodzi o to, żeby ktoś był w przebraniu, dopasowanie fasonu i kolorystyki do sylwetki i typu urody już całkowicie zmienia pierwsze wrażenie, jakie wywiera się na innych. Do tego kultura osobista, nawiązywanie kontaktu wzrokowego z rozmówcą, uśmiech i wtedy dany człowiek jest atrakcyjny niezależnie od tego, czy niski, łysy, nadmiernie owłosiony, z krzywym nosem itd.

No sorry ale kto miał ich nauczyć jak się stylowo i schludnie ubierać ? Mężczyzna to nie kobieta, że spędza w przebieralni pół dnia. Chociaż w dzisiejszych czasach to już nie jestem pewien. Zresztą co z tego, że byłby super ubrany, był ustawiony finansowo skoro miałby oponkę ?

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

73

Odp: Niski i łysy
rossanka napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Co kto lubi. Ja lubię 15 lat starszych, więc się zgrałam z tym trendem...

Ale tu chodzi o wzrost.
Ktoś narzeka, że jest za niski, a skoro młode pololenia są coraz wyższe, to i 15  lat młodsza będzie wyższa.
Za moich czasó dziewczyny o wzroście 175 cm były wysokie. Teraz to wcale nie jest wysoka dziewczyna.

Taak.
Mama mi mówiła, że w szkole miała kompleks, że jest za wysoka. Była wyższa od 95% koleżanek. Tylko 171 cm.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

74

Odp: Niski i łysy
Misinx napisał/a:
Krasucki napisał/a:

Witam mam 20 lat, i 173 cm wzrostu /= w sumie to by mi nie przeszkadzało, iż fakt że lysieje.. Góra dwa lata i już będę musiał obcinać się na zero.. I to mnie boli bo tak mnie natura i los pokaral że nie dość że niski, to i łysy... /= aktualnie z wyglądałem nie grzesze, no ale no jak za parę lat będę jajkiem.. Boję się że nikogo przez to nie znajdę i umrę samotnie.. Nie wiem co robić, popadam w coraz większe kompleksy i paranoje.. Dlaczego ten świat jest niesprawiedliwy /= i czy muszę być do końca życia przez to sam

Zbieraj pieniążki na przeszczep włosów i będzie po problemie. Ja się golę na łyso już od kilkunastu lat. Nie pamiętam już siebie z włosami. I jest to niesamowicie wygodne. Tym bardziej, że włosy i tak miałem dość liche. A wzrost 173 to ja bym brał w ciemno, bo sam mam 164...Hmm...a może już mniej ? Zdaje się, że jestem już w wieku kiedy człowiek zaczyna się kurczyć :D

Tomuś to ty taki niski jesteś ? ;)

"Świat jest teatrem, w którym nie grają zazwyczaj jednej sztuki naraz. Tutaj człowiek przychodzi, by obejrzeć groteskę lub komedię, by pośmiać się i odpocząć, a oto nagle komedia zamienia się w tragedię lub też komedia i tragedia toczą się jednocześnie, czasem nawet z tymi samymi bohaterami występującymi na scenie."

75

Odp: Niski i łysy
InzP napisał/a:

[treść obraźliwa, naruszająca zasady, poniżej dopuszczalnego poziomu] a co do tematu tak masz przerąbane, dwie na 10 może wyhaczysz ale i tak będą miały mokro na widok 195cm, przykoksanego, wyglądającego jak hiszpan. Żeby zwiększyć swoje szanse , golimy się na łyso, maks 1mm. koksamy klatę, łapę i masz już 3na 10,

No proszę a ja wolałabym wyglądającego jak szwed + nie lubię napakowanych, już się kolejna genialna teoria pod tytułem "wszystkie kobiety [wstaw dowolne zakończenie]" wali :D

76

Odp: Niski i łysy
jjbp napisał/a:
InzP napisał/a:

[treść obraźliwa, naruszająca zasady, poniżej dopuszczalnego poziomu] a co do tematu tak masz przerąbane, dwie na 10 może wyhaczysz ale i tak będą miały mokro na widok 195cm, przykoksanego, wyglądającego jak hiszpan. Żeby zwiększyć swoje szanse , golimy się na łyso, maks 1mm. koksamy klatę, łapę i masz już 3na 10,

No proszę a ja wolałabym wyglądającego jak szwed + nie lubię napakowanych, już się kolejna genialna teoria pod tytułem "wszystkie kobiety [wstaw dowolne zakończenie]" wali :D

To tak, jak ja. Też nie lubię koksów. Podoba mi się sylwetka z zarysowanymi mięśniami, wyrzeźbiona, ale nie ciężka.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

Posty [ 39 do 76 z 122 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018