Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 99 ]

39

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

A z jakiej rodziny dziewczyna pochodzi?
Ja raczej nie widzę niczego zdrożnego w tym, że ktoś potrafi zawalczyć o swoje i np. oddać w restauracji danie, które jest niestrawne. Ja sama wiele razy ustępowałam i w sumie potem traciłam. Ma dziewczyna charakter i wcale nie musi to oznaczac braku kultury. Czy człowiek kulturalny to taki, który zniesie wiele i pozwoli sobie narobić w kapelusz?
Moim zdaniem nie. Właśnie ktoś, kto wie czego i za co może się spodziewać , oraz gdzie może wyrazić swoje zdanie to człowiek na pewnym poziomie. Dopóki twoja dziewczyna nie robi awantur staruszce w tramwaju, żeby ustąpiła jej miejsca, można przyjąć że ma rację smile
Dziewczyna pochodzi z normalnej, pełnej rodziny, nigdy nie zauważyłem jakiś negatywnych sygnałów

W sumie uważam, że masz szczęcie smile Z taką  kobietą można każdą przeszkodę w życiu pokonać.
Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Ja raczej nie widzę niczego zdrożnego w tym, że ktoś potrafi zawalczyć o swoje i np. oddać w restauracji danie, które jest niestrawne.

Tu nie chodzi o restaurację, bo nikt o to pretensji nie ma. Chodzi o zachowanie w sklepie i np. w restauracji.

michał_ek napisał/a:

zjechała jakiegoś faceta na ulicy bo nie chciał jej w czymś pomóc. W sklepie potrafi skomentować głośno długa kolejkę przy kasie, a ona się akurat spieszy.?

41

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Dopóki twoja dziewczyna nie robi awantur staruszce w tramwaju, żeby ustąpiła jej miejsca, można przyjąć że ma rację smile

A czym się różni staruszka w tramwaju od randomowego gościa na ulicy albo kasjerki w sklepie? Dlaczego tylko awanturowanie się ze staruszką jest złe?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

42 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-01-12 17:19:20)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Dopóki twoja dziewczyna nie robi awantur staruszce w tramwaju, żeby ustąpiła jej miejsca, można przyjąć że ma rację smile

A czym się różni staruszka w tramwaju od randomowego gościa na ulicy albo kasjerki w sklepie? Dlaczego tylko awanturowanie się ze staruszką jest złe?

Staruszka w tramwaju to był tylko przykład:) Gość nie chciał jej pomóc, ale chyba nie wiadomo i w czym? Gdybym była obładowana tobolami np. i poprosiła kogoś, by mi nacisął domofon a on by przeskoczył moje klamoty i poszedł dalej jakby nigdy nic, to mogłabym się wkurzyć, czy nie?
Dlatego zapytałam z jakiego domu pochodzi dziewczyna, jak się wywiązuje wobec innych np. wobec swoje babci czy starszej cioci z powinności. Czy jest ustępliwa i spolegliwa, czy uważa że sprawa jej nie dotyczy. Dopiero gdy takie wiadomości będziemy mieli, możemy ją ocenić całkowicie. Narazie czekam... smile

43 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-12 17:22:55)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Staruszka w tramwaju to był tylko przykład:) Gość nie chciał jej pomóc, ale chyba nie wiadomo i w czym? Gdybym była obładowana tobolami np. i poprosiła kogoś, by mi nacisął domofon a on by przeskoczył moje klamoty i poszedł dalej jakby nigdy nic, to mogłabym się wkurzyć, czy nie?

Owszem, mogłabym się wkurzyć, ale nie darłabym ryja na gościa... i tak samo na kasjerkę za to, że jest kolejka, i tak samo na kelnera, że mi żarcie nie smakuje - bo niestety wychodzi na to, że z jedzeniem nic nie było nie tak, tylko zamówili sobie coś, co wydawało się im, że będzie smakować inaczej (Autor nie potrafi napisać nic innego oprócz tego, że niesmaczne - czyli nie było spleśniałe, niedogotowane, niedosmażone itp., ot, po prostu nie smakowało...), i dodam, że owszem, sama nieraz się wkurzam na innych kierowców, jak jadą jak te ostatnie barany, ale do głowy by mi nie przyszło otwierać szybę i mordę na nich wydzierać...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

44

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Staruszka w tramwaju to był tylko przykład:) Gość nie chciał jej pomóc, ale chyba nie wiadomo i w czym? Gdybym była obładowana tobolami np. i poprosiła kogoś, by mi nacisął domofon a on by przeskoczył moje klamoty i poszedł dalej jakby nigdy nic, to mogłabym się wkurzyć, czy nie?

Owszem, mogłabym się wkurzyć, ale nie darłabym ryja na gościa... i tak samo na kasjerkę za to, że jest kolejka, i tak samo na kelnera, że mi żarcie nie smakuje - bo niestety wychodzi na to, że z jedzeniem nic nie było nie tak, tylko zamówili sobie coś, co wydawało się im, że będzie smakować inaczej (Autor nie potrafi napisać nic innego oprócz tego, że niesmaczne - czyli nie było spleśniałe, niedogotowane, niedosmażone itp., ot, po prostu nie smakowało...), i dodam, że owszem, sama nieraz się wkurzam na innych kierowców, jak jadą jak te ostatnie barany, ale do głowy by mi nie przyszło otwierać szybę i mordę na nich wydzierać...

Pietruszka.. Tobie nie przyszło a innym tak. Nigdy nie zdarzylo ci się, że przemilczałaś jakąs sytuację, bo "nie wypada drzeć ryja?" A potem zrobilaś bilans i wyszlo, żeś totalna idiotka i w sumie gdy miałaś rację, ustąpiłaś głąbowi, boś kulturalna i nie wypada? Toś szczęściara:) Bo mnie się to zdarzyło wiele razy, a potem niepotrzebnie leczyłam "kaca moralnego". A trzeba było nie ustapić!!:) Nie twierdzę, że trzeba roz....ierdzielać się łokciami, ale właśnie wiedzieć, że ma się rację i nie ustapić.

45 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-12 17:42:55)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Pietruszka.. Tobie nie przyszło a innym tak. Nigdy nie zdarzylo ci się, że przemilczałaś jakąs sytuację, bo "nie wypada drzeć ryja?" A potem zrobilaś bilans i wyszlo, żeś totalna idiotka i w sumie gdy miałaś rację, ustąpiłaś głąbowi, boś kulturalna i nie wypada? Toś szczęściara:) Bo mnie się to zdarzyło wiele razy, a potem niepotrzebnie leczyłam "kaca moralnego". A trzeba było nie ustapić!!:) Nie twierdzę, że trzeba roz....ierdzielać się łokciami, ale właśnie wiedzieć, że ma się rację i nie ustapić.

Pytanie właśnie, czy ta racja jest aż tak bardzo ważna, jak inny kierowca jedzie jak debil i koniecznie muszę mu to wykrzyczeć? I czy muszę się wydrzeć na kasjerkę, jak jest kolejka do kasy, czy to kasjerki wina, że mi się akurat spieszy, a do sklepu przyszli ludzie? Czy to aby na pewno jest racja, kiedy zamówię sobie gulasz w knajpie i okaże się, że nie lubię aż takiego pikantnego, więc nie ustąpię i nawrzeszczę na kelnera, że kucharz ma inaczej przyprawiać? Co mi to ma dać oprócz tego, że inni ludzie uznają mnie za kretyna?
Tak, dużo razy mi się zdarzyło, że ktoś mnie wkurzył w sklepie, w urzędzie, w autobusie - ale panuję nad emocjami i nie drę się na obcych ludzi, zwłaszcza o to, czemu nie są winni. Po jaką choinkę miałabym się drzeć na obcego gościa, że mi nie pomógł? A niby miał taki obowiązek? Owszem, nie byłoby to miłe, ale nadal nie uważam, że jest to powód, że mam się o to awanturować.

A co do staruszek w autobusie - to raczej dziewczyna Autora ma zadatki na taką osobę, która się będzie awanturować o miejsce, nawet jeśli ktoś inny będzie go bardziej potrzebował. Bo jest taka "przebojowa" i "jej się należy", a "nie wolno dać ludziom wejść sobie na głowę".

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

46

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Pietruszka.. Tobie nie przyszło a innym tak. Nigdy nie zdarzylo ci się, że przemilczałaś jakąs sytuację, bo "nie wypada drzeć ryja?" A potem zrobilaś bilans i wyszlo, żeś totalna idiotka i w sumie gdy miałaś rację, ustąpiłaś głąbowi, boś kulturalna i nie wypada? Toś szczęściara:) Bo mnie się to zdarzyło wiele razy, a potem niepotrzebnie leczyłam "kaca moralnego". A trzeba było nie ustapić!!:) Nie twierdzę, że trzeba roz....ierdzielać się łokciami, ale właśnie wiedzieć, że ma się rację i nie ustapić.

Pytanie właśnie, czy ta racja jest aż tak bardzo ważna, jak inny kierowca jedzie jak debil i koniecznie muszę mu to wykrzyczeć? I czy muszę się wydrzeć na kasjerkę, jak jest kolejka do kasy, czy to kasjerki wina, że mi się akurat spieszy, a do sklepu przyszli ludzie? Czy to aby na pewno jest racja, kiedy zamówię sobie gulasz w knajpie i okaże się, że nie lubię aż takiego pikantnego, więc nie ustąpię i nawrzeszczę na kelnera, że kucharz ma inaczej przyprawiać?
Tak, dużo razy mi się zdarzyło, że ktoś mnie wkurzył w sklepie, w urzędzie, w autobusie - ale panuję nad emocjami i nie drę się na obcych ludzi, zwłaszcza o to, czemu nie są winni. Po jaką choinkę miałabym się drzeć na obcego gościa, że mi nie pomógł? A musiał?

Pietruszka..Czyli według ciebie to problem z panowaniem nad emocjami? A ja uważam wprost przeciwnie. Trzeba być naprawdę świadomym swoich racji, żeby je tak na zawołanie "wykrzyczeć". Jakoś nie znalazłam w tekscie autora ani słowa o tym, że owa dziewczyna urządzała sceny niesłusznei. Wprost przeciwnie:) On uważa że jej "awantury" są uzasadnione, tylko on się z tym niedobrze czuje, bo jest inny niż ona i wiele razy by ustąpił.
Naprawdę uważasz, że ktoś kto głośno mówi o tym, że jest z czyjegoś zachowania niezadowolony, robi źle?

47 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-12 17:57:03)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Naprawdę uważasz, że ktoś kto głośno mówi o tym, że jest z czyjegoś zachowania niezadowolony, robi źle?

Naprawdę uważasz, że robienie głośnych uwag, że kasjerka za wolno się rusza zamiast grzecznego pytania "czy mogłaby Pani poprosić kogoś na drugą kasę?" jest w porządku i świadczy o "przebojowości"?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

48

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Naprawdę uważasz, że ktoś kto głośno mówi o tym, że jest z czyjegoś zachowania niezadowolony, robi źle?

Naprawdę uważasz, że robienie głośnych uwag, że kasjerka za wolno się rusza zamiast grzecznego pytania "czy mogłaby Pani poprosić kogoś na drugą kasę?" jest w porządku?

Boże uchowaj! smile Wcale tak nie myślę. Jednak nie wiemy ani ty ani ja, jak ta sytuacja wyglądała. Podam ci przykład: Nie dalej niż kilka dni temu robiłam zakupy w spermarkacie i pani kasjerka w chwili gdy kolejka  pęczniała, odebrała telefon i chwile potem wyszla ze stanowiska i poszla sobie jak nigdy nic do automatu w holu sklepu i dzwoniła gdzieś tam... A myśmy czekali. Rozumiem.. Może miała ważne sprawy rodzinne, albo coś.. Ale co jesli ja też takie miałam? Jeśli śpieszylam sie do domu na "zabój"? Oczywiście wszyscy grzecznie odczekaliśmy, po czym pani kasjerka be zjednego słowa "przepraszam" przystapiła do kasowania towaru. Nikt słowa nie powiedział, ale gdyby jednak powiedział, to kto byłby winny; kasjerka czy klienci?

49

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Jednak nie wiemy ani ty ani ja, jak ta sytuacja wyglądała.

Ależ wiemy:

michał_ek napisał/a:

Stoimy w kolejce przy kasie a ona na głos coś w stylu „oooo ludzieeee ile będziemy tutaj czekać, ja się spieszę, może ta kasjerka by się szybciej ruszyła”


Podam ci przykład: Nie dalej niż kilka dni temu robiłam zakupy w spermarkacie i pani kasjerka w chwili gdy kolejka  pęczniała, odebrała telefon i chwile potem wyszla ze stanowiska i poszla sobie jak nigdy nic do automatu w holu sklepu i dzwoniła gdzieś tam... A myśmy czekali. Rozumiem.. Może miała ważne sprawy rodzinne, albo coś.. Ale co jesli ja też takie miałam? Jeśli śpieszylam sie do domu na "zabój"? Oczywiście wszyscy grzecznie odczekaliśmy, po czym pani kasjerka be zjednego słowa "przepraszam" przystapiła do kasowania towaru. Nikt słowa nie powiedział, ale gdyby jednak powiedział, to kto byłby winny; kasjerka czy klienci?

Ale zależy czego winny i w jaki sposób zostałaby zwrócona uwaga, naprawdę nie widzisz tej różnicy? W opisanej sytuacji akurat kasjerka niezbyt ładnie się zachowała, ale i tak nie zmienia to faktu, że uwaga może być zwrócona normalnie, po ludzku, nie musi to od razu być z awanturą czy nawet z przekąsem...
A ja Ci opowiem inna niedawną sytuację - stałam w kolejce, otwarto drugą kasę, i jedna "zmęczona" babcia siup przez barierki - bo "ona była pierwsza!". Rozłożyła się do tej kasy z zakupami i - pech chciał, że w kasie się coś zacięło, a to była świeżo przyjęta do pracy kasjerka, z plakietką "uczę się" i po prostu nie umiała sobie z tym poradzić, wezwała więc pomoc i czeka. A babcia nadaje, coraz głośniej... że jak to, że dlaczego, że jak nie wie, to niech nie naciska, że jak nie umie, to nie powinna iść na kasę, że jej się spieszy, że to, że tamto, że sramto... Dziewczynie się ręce trzęsły już, było widać... zanim do kasy dotarła kierowniczka, skończyła się kolejka do tej pierwszej, a babcię słychać już było w całym sklepie... i co? No i pech dalej chciał, że kasa okazała się być całkiem zacięta, trzeba było wzywać serwis, a babcia została grzecznie przeproszona i poproszona o przejście z powrotem do kasy poprzedniej - do której w międzyczasie ustawiła się nowa kolejka big_smile I jak myślisz, komu kibicowali ludzie w sklepie i czy ktoś przepuścił babcię do przodu, mimo że była taka przebojowa i przecież pierwsza? tongue

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

50

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Jednak nie wiemy ani ty ani ja, jak ta sytuacja wyglądała.

Ależ wiemy:

michał_ek napisał/a:

Stoimy w kolejce przy kasie a ona na głos coś w stylu „oooo ludzieeee ile będziemy tutaj czekać, ja się spieszę, może ta kasjerka by się szybciej ruszyła”


Podam ci przykład: Nie dalej niż kilka dni temu robiłam zakupy w spermarkacie i pani kasjerka w chwili gdy kolejka  pęczniała, odebrała telefon i chwile potem wyszla ze stanowiska i poszla sobie jak nigdy nic do automatu w holu sklepu i dzwoniła gdzieś tam... A myśmy czekali. Rozumiem.. Może miała ważne sprawy rodzinne, albo coś.. Ale co jesli ja też takie miałam? Jeśli śpieszylam sie do domu na "zabój"? Oczywiście wszyscy grzecznie odczekaliśmy, po czym pani kasjerka be zjednego słowa "przepraszam" przystapiła do kasowania towaru. Nikt słowa nie powiedział, ale gdyby jednak powiedział, to kto byłby winny; kasjerka czy klienci?

Ale zależy czego winny i w jaki sposób zostałaby zwrócona uwaga, naprawdę nie widzisz tej różnicy? W opisanej sytuacji akurat kasjerka niezbyt ładnie się zachowała, ale i tak nie zmienia to faktu, że uwaga może być zwrócona normalnie, po ludzku, nie musi to od razu być z awanturą czy nawet z przekąsem...
A ja Ci opowiem inna niedawną sytuację - stałam w kolejce, otwarto drugą kasę, i jedna "zmęczona" babcia siup przez barierki - bo "ona była pierwsza!". Rozłożyła się do tej kasy z zakupami i - pech chciał, że w kasie się coś zacięło, a to była świeżo przyjęta do pracy kasjerka, z plakietką "uczę się" i po prostu nie umiała sobie z tym poradzić, wezwała więc pomoc i czeka. A babcia nadaje, coraz głośniej... że jak to, że dlaczego, że jak nie wie, to niech nie naciska, że jak nie umie, to nie powinna iść na kasę, że jej się spieszy, że to, że tamto, że sramto... Dziewczynie się ręce trzęsły już, było widać... zanim do kasy dotarła kierowniczka, skończyła się kolejka do tej pierwszej, a babcię słychać już było w całym sklepie... i co? No i pech dalej chciał, że kasa okazała się być całkiem zacięta, trzeba było wzywać serwis, a babcia została grzecznie przeproszona i poproszona o przejście z powrotem do kasy poprzedniej - do której w międzyczasie ustawiła się nowa kolejka big_smile I jak myślisz, komu kibicowali ludzie w sklepie i czy ktoś przepuścił babcię do przodu, mimo że była taka przebojowa i przecież pierwsza? tongue

To właśnie o tym pisałam, gdy pytalam o rodzinę dziewczyny:) Trzeba rozróznić przebojowość od chamstwa. Jeśli taki "przebojowy" człowiek potrafi się pochylić nad kimś słabszym od siebie i go wesprzeć, nawet tą swoją przebojowością, podać mu dłoń i go "pociągnąć" to jest super. Natomiast jesli nigdy nie widzi niczego oprócz swojego czubka nosa i tylko o niego dba, to jest cham.
Ale tego nie dowiedzielismy się jeszcze dotąd?

51 Ostatnio edytowany przez assassin (2019-01-12 18:46:57)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
michał_ek napisał/a:

byliśmy w restauracji i dostaliśmy niezbyt smaczne danie. Ona od razu zawołała kelnera i powiedziała wprost ze to danie jest niesmaczne.

Słusznie zrobiła.

michał_ek napisał/a:

Raz zjechała jakiegoś faceta na ulicy bo nie chciał jej w czymś pomóc.

Buractwo.

michał_ek napisał/a:

W sklepie potrafi skomentować głośno długa kolejkę przy kasie, a ona się akurat spieszy.

Zależy w jaki sposób ten komentarz popłynął...
Edit. Doczytałem, j.w. buractwo.

michał_ek napisał/a:

Czy Wam coś takiego by przeszkadzało?

A i owszem.

52

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Brak kultury. Ostatnio znajoma mnie zaprosiła na kawę z jej przyjaciółkami. Jedna z nich się tak samo zachowywała, nigdy więcej z nimi nie wyjdę. Brak klasy po prostu.

gdykochamy

53 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-01-12 19:40:44)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

To typowa buraczana, a nie kobieta z mocnym charakterem.

54 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-01-12 19:52:34)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
ulle napisał/a:

To typowa buraczana, a nie kobieta z mocnym charakterem.

A może zwyczajnie nie nadajecie się do siebie i tyle. Buraczana? A ty kim jesteś, gdy znosisz wszelkie niewygody i trzymasz usteczka w dziubek? Nie jesteś zwyczajnie panienka z zapyziałej wsi, ktora boi się odezwać o swoje, bo ją skrytykują? Pytam, bo wydaje mi się że ciekawy temat sie rozwinął. smile

55 Ostatnio edytowany przez ulle (2019-01-12 20:11:04)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Salomonko, to o tej z zapyziałej wsi, co to trzyma buzię w dzióbek to o mnie?
I dziubek czy dzióbek? To dopiero byłaby ciekawa/interesujaca dyskusja.
I czy ciekawa, czy interesujaca?

56

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Buraczana? A ty kim jesteś, gdy znosisz wszelkie niewygody i trzymasz usteczka w dziubek? Nie jesteś zwyczajnie panienka z zapyziałej wsi, ktora boi się odezwać o swoje, bo ją skrytykują? Pytam, bo wydaje mi się że ciekawy temat sie rozwinął. smile

No, ciekawy. Odezwanie się o swoje to koniecznie oznacza chamskie uwagi i awantury? To nie wiem, kto tu jest z zapyziałej wsi, bo w cywilizowanym świecie naprawdę takie sprawy da się załatwić kulturalnie...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

57

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:
ulle napisał/a:

To typowa buraczana, a nie kobieta z mocnym charakterem.

A może zwyczajnie nie nadajecie się do siebie i tyle. Buraczana? A ty kim jesteś, gdy znosisz wszelkie niewygody i trzymasz usteczka w dziubek? Nie jesteś zwyczajnie panienka z zapyziałej wsi, ktora boi się odezwać o swoje, bo ją skrytykują? Pytam, bo wydaje mi się że ciekawy temat sie rozwinął. smile

Grabisz sobie...

58

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
assassin napisał/a:
Salomonka napisał/a:
ulle napisał/a:

To typowa buraczana, a nie kobieta z mocnym charakterem.

A może zwyczajnie nie nadajecie się do siebie i tyle. Buraczana? A ty kim jesteś, gdy znosisz wszelkie niewygody i trzymasz usteczka w dziubek? Nie jesteś zwyczajnie panienka z zapyziałej wsi, ktora boi się odezwać o swoje, bo ją skrytykują? Pytam, bo wydaje mi się że ciekawy temat sie rozwinął. smile

Grabisz sobie...

To groźba? smile

A co mi zrobisz?

59 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-01-12 20:24:06)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Buraczana? A ty kim jesteś, gdy znosisz wszelkie niewygody i trzymasz usteczka w dziubek? Nie jesteś zwyczajnie panienka z zapyziałej wsi, ktora boi się odezwać o swoje, bo ją skrytykują? Pytam, bo wydaje mi się że ciekawy temat sie rozwinął. smile

No, ciekawy. Odezwanie się o swoje to koniecznie oznacza chamskie uwagi i awantury? To nie wiem, kto tu jest z zapyziałej wsi, bo w cywilizowanym świecie naprawdę takie sprawy da się załatwić kulturalnie...

Kulturalnie czyli jak? Schodząc z drogi?
Ehh... Czy te uwagi były chamskie?
Autor niczego takiego nie napisał.
Ludzie ogarnijcie się smile Panujecie nad emocjami? smile

60

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Buraczana? A ty kim jesteś, gdy znosisz wszelkie niewygody i trzymasz usteczka w dziubek? Nie jesteś zwyczajnie panienka z zapyziałej wsi, ktora boi się odezwać o swoje, bo ją skrytykują? Pytam, bo wydaje mi się że ciekawy temat sie rozwinął. smile

No, ciekawy. Odezwanie się o swoje to koniecznie oznacza chamskie uwagi i awantury? To nie wiem, kto tu jest z zapyziałej wsi, bo w cywilizowanym świecie naprawdę takie sprawy da się załatwić kulturalnie...

Kulturalnie czyli jak? Schodząc z drogi?
Ehh... Czy te uwagi były chamskie?
Autor niczego takiego nie napisał.
Ludzie ogarnijcie się smile Panujecie nad emocjami? smile

Tak, Salomonko, choćby uwaga rzucana głośno w przestrzeń, że kasjerka za wolno się rusza, była zdecydowanie chamska. I chyba wyjaśniłam już wyżej, że niekoniecznie trzeba "schodzić z drogi" (zwłaszcza komuś, kto nic ci nie zrobił, a tylko ma pecha pracować na kasie w sklepie, w którym akurat robisz zakupy), a można załatwić sprawę zdecydowanie inaczej.

Ale że widzę, że do Ciebie nie dotrze, to zaprzestaję tej dyskusji, zanim zaczniesz mnie prać sztachetkami tongue Bo nieszczególnie mi zależy na tym, żeby Cię przekonywać, na szczęście mieszkasz daleko big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

61 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-01-12 20:40:56)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
Salomonka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

No, ciekawy. Odezwanie się o swoje to koniecznie oznacza chamskie uwagi i awantury? To nie wiem, kto tu jest z zapyziałej wsi, bo w cywilizowanym świecie naprawdę takie sprawy da się załatwić kulturalnie...

Kulturalnie czyli jak? Schodząc z drogi?
Ehh... Czy te uwagi były chamskie?
Autor niczego takiego nie napisał.
Ludzie ogarnijcie się smile Panujecie nad emocjami? smile

Tak, Salomonko, choćby uwaga rzucana głośno w przestrzeń, że kasjerka za wolno się rusza, była zdecydowanie chamska. I chyba wyjaśniłam już wyżej, że niekoniecznie trzeba "schodzić z drogi" (zwłaszcza komuś, kto nic ci nie zrobił, a tylko ma pecha pracować na kasie w sklepie, w którym akurat robisz zakupy), a można załatwić sprawę zdecydowanie inaczej.

Ale że widzę, że do Ciebie nie dotrze, to zaprzestaję tej dyskusji, zanim zaczniesz mnie prać sztachetkami tongue Bo nieszczególnie mi zależy na tym, żeby Cię przekonywać, na szczęście mieszkasz daleko big_smile

Pietruszko... Nikogo nie mam w zwyczaju prać sztachetkami, to po pierwsze. Po drugie; dociera do mnie to, o czym piszesz, a przekonywanie mnie do czyichś  racji przyjmuję z pokorą, jeśli są uzasadnione i poparte argumentami (te racje)
Nie bronię "gwiazdy" i nie uważam że wszystko robi dobrze (ale kto robi?) Jednak potępianie w czambuł kogoś tylko dlatego, że jest silniejszy, bardziej operatywny i lepiej sobie radzi w sytuacjach kryzysowych też chyba nie zasługe na medal?

Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak na mnie napadasz, ale człowiek nie musi wszystkiego rozumieć.

Dobranoc Pietruszko.

62

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

A ja uważam wprost przeciwnie. Trzeba być naprawdę świadomym swoich racji, żeby je tak na zawołanie "wykrzyczeć".

Cóż...
Swoje racje można wyłożyć, można też je wykrzyczeć.
Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką drugiego rozwiązania.
Jak widać autorowi też niezbyt się to podoba.

63

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Można też komuś wybić zęby bo się rusza jak mucha w smole, czy to w robocie przy kasie czy na drodze we własnym aucie.

Kluczyki mam, telefon mam, wstydu nie mam - mogę iść.  GG:66434334

64 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-12 20:45:57)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
SonyXperia napisał/a:

Można też komuś wybić zęby bo się rusza jak mucha w smole, czy to w robocie przy kasie czy na drodze we własnym aucie.

Wtedy jest się jeszcze bardziej przebojowym i już cały świat stoi przed takim kimś otworem...

Nie, Salomonko, nie napadłam na Ciebie. Nie jestem dziewczyną Autora, żeby napadać smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

65

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
SonyXperia napisał/a:

Można też komuś wybić zęby bo się rusza jak mucha w smole, czy to w robocie przy kasie czy na drodze we własnym aucie.

... kelnerowi można jedzenie na głowę wywalić wink

66

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
santapietruszka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Można też komuś wybić zęby bo się rusza jak mucha w smole, czy to w robocie przy kasie czy na drodze we własnym aucie.

Wtedy jest się jeszcze bardziej przebojowym i już cały świat stoi przed takim kimś otworem...

i nie daje sobie napluć w kaszę wink

67

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
luc napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Można też komuś wybić zęby bo się rusza jak mucha w smole, czy to w robocie przy kasie czy na drodze we własnym aucie.

... kelnerowi można jedzenie na głowę wywalić wink

Czyli w sumie dziewczyna Autora jest nawet całkiem uprzejma jak na dzisiejsze standardy big_smile Tylko się awanturuje, ale nie rzuca krzesłami big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

68

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
SonyXperia napisał/a:

Można też komuś wybić zęby bo się rusza jak mucha w smole, czy to w robocie przy kasie czy na drodze we własnym aucie.

Pewnie że można, ale byla o tym mowa?

Robicie psychodramę z tematu w ktorym autor zadaje konkretne pytania. Czy ja jestem taka jak dziewczyna autora? NIE!!

Czy pochwalam takie zachowania?
NIE ZAWSZE!
Nie udaję Świętej Lucylli i nie wpajam wszystkim, że nigdy nie ponoszą mnie nerwy.

Jak się odnosicie do tematu?
Chyba co niektorym puszczają hamulce... Radzę powściagliwość.

I dobranoc, wszystkim.

69 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2019-01-12 20:58:18)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Można też komuś wybić zęby bo się rusza jak mucha w smole, czy to w robocie przy kasie czy na drodze we własnym aucie.

Pewnie że można, ale byla o tym mowa?

Robicie psychodramę z tematu w ktorym autor zadaje konkretne pytania. [...]

Jedynym pytaniem jakie zadał to - czy Nam coś takiego by przeszkadzało? Moja odpowiedź - tak. Reszta wypowiedzi to uzasadnienie. No bo ja bym się obawiała czy ona  nie przejdzie od słów do czynów i czy komuś za chwilę nie przywali, bo uzna że tempo w jakim jakaś pani ją obsługuje jest poniżej krytyki wszelkiej powolności i należy się jej z bańki a nie głośna uwaga, tudzież opierdol na drodze.

Kluczyki mam, telefon mam, wstydu nie mam - mogę iść.  GG:66434334

70

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Nie widzę nic dziwnego w oddaniu dania w restauracji, które jest źle ugotowane, ani w zwróceniu uwagi kierowcy, który łamie zasady. W przypadku kolejki w sklepie, to może bym się i powstrzymała, ale są takie kasjerki, które zamiast jak najszybciej obsługiwać klientów, urządzają sobie prywatne pogaduszki i człowiekowi wybija. Bycie asertywnym to nie wada. Czas jest cenny i nie chciałabym go tracić na czyjeś gadki szmatki w spożywczym.

Inną sprawą jest natomiast jak kulturalnie Twoja dziewczyna te uwagi robi.

71 Ostatnio edytowany przez GabrielaKlym (2019-01-12 21:06:15)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:
ulle napisał/a:

To typowa buraczana, a nie kobieta z mocnym charakterem.

A może zwyczajnie nie nadajecie się do siebie i tyle. Buraczana? A ty kim jesteś, gdy znosisz wszelkie niewygody i trzymasz usteczka w dziubek? Nie jesteś zwyczajnie panienka z zapyziałej wsi, ktora boi się odezwać o swoje, bo ją skrytykują? Pytam, bo wydaje mi się że ciekawy temat sie rozwinął. smile

Po sposobie wypowiedzi wnioskuję, że też jesteś w stanie odewać się tak jak dziewczyna autora, więc taka dyskusja chyba nie ma sensu. Nie przetłumaczymy tobie, że takie zachowanie jest pozbawione klasy.

Słyszałam kiedyś, że faceta na randce powinno się oceniać m.in. po tym jak traktuje obsługę. Jak widać, kobiety także. Każdy ma prawo gorzej się czuć, jesteśmy tylko ludźmi, a uwagę można zwrócić kulturalnie.

gdykochamy

72

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Zachowanie dziewczyny w kolejce do kasy było chamskie, uwłaczające godności innym i mające na celu poniżenie kasjerki. I nie wierzę że olewała swoją pracę jak kolejka stała. Jestem pewny że inni w tej kolejce też tak pomyśleli (przynajmniej niektórzy). To nie jest żadna przebojowość tylko zwykły brak kultury. Przypuszczam że to nie była pierwsza taka akcja a autor po prostu się wstydzi takiego zachowania partnerki chociaż cała historię opisał w wersji light nazywając zachowanie "mocnym charakterem".

73

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Napisałeś ,że Twoja dziewczyna w dziecinstwie była nieśmiała.  Powiem tak: nie przerobiła swoich lęków z dzieciństwa.Jeżeli jest Ci z nią dobrze zaproponuj jej terapię .Ewidentnie nie radzi sobie ze stresem życia codziennego. Da sie to wypracować wink) serio.Bardzo jej w tym pomożesz. Życie z osobą lękową jest traumatyczne.Zwłaszcza jesli z czasem na świat przychodza dzieci/ciążą,zmiany hormonalne/
Teraz drze się na ludzi na ulicy.Z czasem może to przejśc na osoby bliższe na Ciebie na dzieci.Ona ma poważny problem.W skrajnych sytuacjach może zacząc bić ...równiez Ciebie
Ludzie nie reagują zazwyczaj na sceny typu "przy kasie" .Nie chca eskalowac problemu.Niektórzy zastanawiają sie być może co Was łaczy i kim jesteś ,ze zadajesz się z kimś agresywnym.Tak się to ocenia na pierwszy rzut oka.

74 Ostatnio edytowany przez emilia.ja (2019-01-12 22:05:30)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Salomonka napisał/a:

Dobranoc Pietruszko.

Uradowałaś mnie Salomonko. Na  reszcie. Koniec usprawiedliwiania chamstwa i piania jaka to silna osoba trafia na ciemnogròd.

75

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

W tym rzecz, by zrobić to grzecznie. A często jest tak że tłumek szemrze niezadowolony, a jeden się odezwie wink odważny.
O kasjerce nie mówię- bo zap...ją  okropnie.. ale  wydaje mi się to standardem, że ludzie proszą o otwarcie innej kasy i nikt się nie burzy- grzecznie też to można załatwić.  Kelner jest przedstawicielem restauracji i trudno by klienci wpadali na pogawędki do kucharza.. big_smile 
Ja pamiętam jeszcze czasy, gdy klient był ledwo tolerowanym złem i nie chciałabym, by wróciły..Nie rozumiem najazdu na Salomonkę, serio..

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

76 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-01-12 22:30:18)

Odp: Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?
Ela210 napisał/a:

W tym rzecz, by zrobić to grzecznie. A często jest tak że tłumek szemrze niezadowolony, a jeden się odezwie wink odważny.
O kasjerce nie mówię- bo zap...ją  okropnie.. ale  wydaje mi się to standardem, że ludzie proszą o otwarcie innej kasy i nikt się nie burzy- grzecznie też to można załatwić.  Kelner jest przedstawicielem restauracji i trudno by klienci wpadali na pogawędki do kucharza.. big_smile 
Ja pamiętam jeszcze czasy, gdy klient był ledwo tolerowanym złem i nie chciałabym, by wróciły..Nie rozumiem najazdu na Salomonkę, serio..

Ja też pamiętam te czasy, ale one już minęły. Niemniej nie oznacza to, że przez następne 50 lat klienci mają się mścić. W ten sposób to do niczego nigdy nie dojdziemy smile
Ja jakoś nie mam problemu z zapytaniem, czy jest możliwość otwarcia innej kasy, nie muszę stać w kolejce i burczeć pod nosem, że kasjerka nieruchalska... tongue Co więcej, nie mam problemu z uciszeniem klienta, który tak burczy - żeby było śmieszniej big_smile Nie rozumiem, dlaczego się przyjęło, że kasjerka czy kelner to ludzie, po których można się wozić i wyładować frustracje smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
GG 66781850

Posty [ 39 do 76 z 99 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kobieta z mocnym charakterem, jak to widzicie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018