Zostawił mnie przez moje zachowanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie przez moje zachowanie

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 58 z 58 ]

39

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie
paslawek napisał/a:
Jerzynka napisał/a:

Jeśli chodzi o cpanie. Gdy się wiazalismy nie wiedziałam że ma doczynienia z takimi substancjami. Później się okazało że zażywa amfetamine.. A w sumie już jako nastolatek eksperymentowal z substancjami psychoaktywnymi. Byłam zdecydowana przeciwniczka. Klociliwmy się o to. Co jakiś czas z tym wpadal. Od jakiś 3 lat pali marihuanę jak to sam mówi w ilościach kolosalnych, bo przecież co to trawa. Jak nie pali jest nerwowy. Amfetamina myślę że tez ja bierze znów. Ostatnio usłyszałam że woli mieć zjazd niż kaca. Poza tym wiem że w jego towarzystwie biorą jakieś piguly. Nie mam pojęcia co to. Zresztą wydaje mi się, że on już próbował wszystko co możliwe.
Jeśli chodzi o to jaki był kiedyś, to bywał czuły, kochany.. A to co dzieje się w ostatnim czasie to jakiś horror

Wiele z tego co napisałaś wskazuje na to że ten chłopak jest uzależniony po prostu jest taki bo mu przeszkadzasz. agresywny bo obsrany ze strachu po same  pachy przed życiem i odpowiedzialnością.

Przypomina mi to moją historię z przed 27 lat ja byłem podobny to tego chłopaka .

Z perspektywy czasu najlepszą rzeczą jaką zrobiła dla mnie  wtedy moja dziewczyna to był mocny kop w moją doopę odeszła .

Odpokutowałam ,zadośćuczyniłem swoje przecierpiałem dlatego jestem jej bardzo wdzięczny ponieważ żyje i podoba mi się to że oddycham.

Jeżeli jeszcze trochę go kochasz to go zostaw pomóż sobie dla siebie masz wszystkie znane mi symptomy współuzależnienia..
Nie masz szansy na uzdrowienie go, niczemu nie jesteś winna jesteś odpowiedzialna za swoje życie zastosuj rady ludzi z forum tylko tak pomożesz sobie.
Wyleczenie go jest poza Twoim zasięgiem nie próbuj do niego wracać .
Inaczej czeka Ciebie jeszcze większe  piekło i wszystkie jego poziomy i to w realnym życiu - nie przesadzam.
Jak mu odwali że chce szansy a nie będzie się leczył to wezwij policje tylko tak mu pomożesz
Jeżeli nie sięgnie osobistego dna i nie skorzysta z szansy na leczenie będzie jeszcze gorzej a chwile spokoju będą coraz krótsze pozorne i dla nabrania sił na nowe ciągi ,łagodzenie konsekwencji.
Widzisz sama jak się czujesz to Twoje dno odpuść sobie tego faceta zajmij się sobą.

Trzymaj się


Wiem, ze to dość osobliwe pytanie, jeżeli nie zechce Pan odpowiedzieć zrozumiem, niemniej jednak zastanawiam się jak to wyglądał u Pana? Rozumiem, że udało się wyjąc z nałogu?

Co do treści samego tematu: stety, niestety to co jest tutaj napisane to sama prawda. Ja osobiście nie mogę się pogodzić z takim traktowaniem na równi z faktem kolejnego odejścia faceta.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Nie ma problemu tylko to długa historia smile pisałem trochę o sobie w wątku pt'' Czy powiedzieć żonie o nałogu?''
Jak chcesz to zajrzyj

Mam na imię Paweł i 54 lata od 27 lat jestem trzeźwy .Wytrzeźwiałem w AA AN i na psychoterapiach.
Nie stało się to na drugi dzień po odejściu mojej ówczesnej narzeczonej jeszcze dwa lata szalałem aż do dna miałem taką "wymarzoną wolność" .
Niestety nie ma gwarancji że ktoś po odejściu mądrej dziewczyny przestaje pić i ćpać różnie się to kończy

Pozdrawiam

41

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie
paslawek napisał/a:

Nie ma problemu tylko to długa historia smile pisałem trochę o sobie w wątku pt'' Czy powiedzieć żonie o nałogu?''
Jak chcesz to zajrzyj

Mam na imię Paweł i 54 lata od 27 lat jestem trzeźwy .Wytrzeźwiałem w AA AN i na psychoterapiach.
Nie stało się to na drugi dzień po odejściu mojej ówczesnej narzeczonej jeszcze dwa lata szalałem aż do dna miałem taką "wymarzoną wolność" .
Niestety nie ma gwarancji że ktoś po odejściu mądrej dziewczyny przestaje pić i ćpać różnie się to kończy

Pozdrawiam

W międzyczasie akurat trafiłam na ten wątek, zatem zapoznałam się trochę z historią za co dziękuję.
Mam te świadomość, jednak chyba potrzebuje trochę czasu byś zacząć myśleć rozumem a nie sercem.

Pozdrawiam!

42

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie
Zagubiona25Niko napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nie ma problemu tylko to długa historia smile pisałem trochę o sobie w wątku pt'' Czy powiedzieć żonie o nałogu?''
Jak chcesz to zajrzyj

Mam na imię Paweł i 54 lata od 27 lat jestem trzeźwy .Wytrzeźwiałem w AA AN i na psychoterapiach.
Nie stało się to na drugi dzień po odejściu mojej ówczesnej narzeczonej jeszcze dwa lata szalałem aż do dna miałem taką "wymarzoną wolność" .
Niestety nie ma gwarancji że ktoś po odejściu mądrej dziewczyny przestaje pić i ćpać różnie się to kończy

Pozdrawiam

W międzyczasie akurat trafiłam na ten wątek, zatem zapoznałam się trochę z historią za co dziękuję.
Mam te świadomość, jednak chyba potrzebuje trochę czasu byś zacząć myśleć rozumem a nie sercem.

Pozdrawiam!


Zawsze możesz opisać swoją historię w tym lub osobnym wątku .

Na tym forum jest mnóstwo dziewczyn i kobiet w podobnej sytuacji jak Ty (domyślam się że takiej lub zbliżonej jak Autorka)

na pewno coś razem wymyślą bo to mądre doświadczone kobiety.

Możesz też skorzystać z wsparcia w Al anon to grupy rodzinne osób żyjących w związkach z alkoholikami/narkomanami

43

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie
paslawek napisał/a:
Zagubiona25Niko napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nie ma problemu tylko to długa historia smile pisałem trochę o sobie w wątku pt'' Czy powiedzieć żonie o nałogu?''
Jak chcesz to zajrzyj

Mam na imię Paweł i 54 lata od 27 lat jestem trzeźwy .Wytrzeźwiałem w AA AN i na psychoterapiach.
Nie stało się to na drugi dzień po odejściu mojej ówczesnej narzeczonej jeszcze dwa lata szalałem aż do dna miałem taką "wymarzoną wolność" .
Niestety nie ma gwarancji że ktoś po odejściu mądrej dziewczyny przestaje pić i ćpać różnie się to kończy

Pozdrawiam

W międzyczasie akurat trafiłam na ten wątek, zatem zapoznałam się trochę z historią za co dziękuję.
Mam te świadomość, jednak chyba potrzebuje trochę czasu byś zacząć myśleć rozumem a nie sercem.

Pozdrawiam!


Zawsze możesz opisać swoją historię w tym lub osobnym wątku .

Na tym forum jest mnóstwo dziewczyn i kobiet w podobnej sytuacji jak Ty (domyślam się że takiej lub zbliżonej jak Autorka)

na pewno coś razem wymyślą bo to mądre doświadczone kobiety.

Możesz też skorzystać z wsparcia w Al anon to grupy rodzinne osób żyjących w związkach z alkoholikami/narkomanami

Założyłam wątek (można do niego sięgnąć korystajac z mojego profilu), ale wszystko tam jest chyba zbyt chaotycznie opisane, za dużo emocji we mnie siedzi. Nie wiem jak odciągnąć myśli od tego na czym skupiać się nie powinnam.
Dziękuję bardzo za porady, obecnie uczęszczam na terapie niemniej jednak nadal jego osoba jest ważniejsza od mojej - w moim mniemaniu. Bardzo trudno wypracować mi w sobie inne schematy myślenia.

44

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

U mnie to koniec.. Definitywny koniec. Zakończyliśmy  to z wielkim hukiem.. Czekałam na jego czułość, gest. A on dalej traktował mnie oschle. Nie zależało mu na mojej obecności. Mogłam jak dla niego to zakończyć.. On na to w sumie czekał.. Gdy zadzwoniłam było słychać kobietę, powiedziałam o tym. Oczywiście jeszcze usłyszałam jak robię z siebie idiotke i się że mnie śmieją (sytuacja z jego kolega i jazda) i to fakt. Stałam się prawdziwa idiotka. Nie myślę, jestem już tylko posmiewiskiem. Ta '' milosc''pozbawila mnie wszystkiego. Jak ja bym chciała umrzeć, zniknąć.

45

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

To nie koniec ale początek normalnego życia.  Jerzynko masz szansę na uwolnienie się od toksycznej relacji.

Miłość szanuje. Kocham cię, więc w ciebie wierzę. Wiem, że jesteś wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś
dokonywał własnych wyborów. Nie muszę za ciebie decydować.
Sam to potrafisz.

46

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Jerzynka - na jakim etapie rozstania jesteś? Coś się wydarzyło?

47

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

To Twój pierwszy "facet"? Ile masz lat?
Obawiam sie, że to nie koniec Twoich problemów z facetami.
Jeżeli dawałaś się tak poniewierać facetowi jak to odpisałaś i jeszcze mocno szukałaś winy w sobie to niestety coś jest z Tobą nie tak.
I miej świadomość tego zanim się z kimś zwiążesz.
Albo spróbuj rozpoznać i przepracować co jest w Twojej postawie nie tak.
Twój ojciec, matka - dom rodzinny ? - ok?
Czy nie powielasz nieświadomie jakichś toksycznych schematów "z domu".

48

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie
Jerzynka napisał/a:

Gdy zadzwoniłam było słychać kobietę, powiedziałam o tym. Oczywiście jeszcze usłyszałam jak robię z siebie idiotke i się że mnie śmieją (sytuacja z jego kolega i jazda) i to fakt. Stałam się prawdziwa idiotka. Nie myślę, jestem już tylko posmiewiskiem. Ta '' milosc''pozbawila mnie wszystkiego. Jak ja bym chciała umrzeć, zniknąć.

Niestety... nie bacząc na nic, robiłaś z siebie idiotkę od dawna, tłumacząc się przy tym wielką "miłością". Nikt normalny nie biega i nie nadskakuje komuś, kto traktuje go gorzej niż bezpańskiego psa. Nikt inny tylko Ty sama zgotowałaś sobie ten los. Nikt inny tylko Ty sama, możesz ten los odmienić. Trzeba być ślepym i głuchym, żeby nie zauważyć, że ten chłop Cię nie chce. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za chwilę zadzwonisz do niego i będziesz mu miauczeć... Zastanawiam się co on jeszcze mógłby zrobić, albo powiedzieć, żebyś wreszcie zostawiła go samemu sobie...

"Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,  nie obleka tego faktu w słowa"

49

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Nie był moim pierwszym. Mamy koło 30.. Chociaż czuje się jak nastolatka, a nawet jak gowniara. Jeśli chodzi o rodzinny dom, to totalna katastrofa. Chyba wszystkie możliwe symptomy mogłam z niego wynieść. Mój ojciec jest tak złym człowiekiem,ze szkoda mówić, mama zaś nadmiernie bierna osoba...
Jeśli chodzi o naszą relacje to fakt. Traktował mnie jak psa, mówiąc ciągle, że to moja wina. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja naprawdę się zastanawiam o co chodzi, kto mu czegoś nagadal, że zaczął mnie tak traktować. Już się nie złamie.. Tym bardziej, że jestem w 90% pewna że ma inną. Ja w ostatnim czasie musiałam go prosić o sex, którego o tak nie było, bo nie miał ochoty. Jak twierdził '' na nic nie ma ochoty ''. Nawet się zastanawiałam czy nie popada w depresję przez te swoje specyfiki. Sex był dla niego zawsze bardzo ważny. W tej również kwestii, robiłam wszystko i jeszcze więcej z jego wizji.
Już ostatnio stwierdził, że mój tylek jak tylek przecież go widzial.
Wczoraj powiedział że mam mu dać spokój, czepiać się kogoś innego. Powiedziałam, że raz już znikam gdy mi tak powiedział. A on na to czy jestem pewna, że już więcej nie zadzwoni i nara.
Zablokowalam go. Nie szukał po tym kontaktu, nie napisał z pociskiem po tym jak miał w zwyczaju. I przez to jestem pewna że coś zrobiłam.. Tylko nie wiem co. I żal mi że nie powiedział w prost, tylko tak mnie traktował. A ja nigdy się nie dowiem,co było powodem takiego postępowania.

50

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie
Volver napisał/a:
Jerzynka napisał/a:

Gdy zadzwoniłam było słychać kobietę, powiedziałam o tym. Oczywiście jeszcze usłyszałam jak robię z siebie idiotke i się że mnie śmieją (sytuacja z jego kolega i jazda) i to fakt. Stałam się prawdziwa idiotka. Nie myślę, jestem już tylko posmiewiskiem. Ta '' milosc''pozbawila mnie wszystkiego. Jak ja bym chciała umrzeć, zniknąć.

Niestety... nie bacząc na nic, robiłaś z siebie idiotkę od dawna, tłumacząc się przy tym wielką "miłością". Nikt normalny nie biega i nie nadskakuje komuś, kto traktuje go gorzej niż bezpańskiego psa. Nikt inny tylko Ty sama zgotowałaś sobie ten los. Nikt inny tylko Ty sama, możesz ten los odmienić. Trzeba być ślepym i głuchym, żeby nie zauważyć, że ten chłop Cię nie chce. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za chwilę zadzwonisz do niego i będziesz mu miauczeć... Zastanawiam się co on jeszcze mógłby zrobić, albo powiedzieć, żebyś wreszcie zostawiła go samemu sobie...


Dokładnie masz rację.... od siebie dodam, że autorka nie potrzebuje tego forum, potrzebuje porządnego terapeuty bo sama raczej nie da z tym rady i bedzię tak się kręcić w tym bagienku. Raz pisze, ze to skończone a za chwilę wydzwania do niego i płacze mu w słuchawkę... tu potrzebna konkretna pomoc.

51

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Ktoś zapytał co ten człowiek by musiał zrobić, albo powiedzieć bym w końcu go puściła wolno. I nadeszła ta Chwila.. Ostatnio zablokowałam go tylko na kumunkatorze. Więc dzisiaj postanowił się odezwać na telefon. Oczywiście z pretensjami. Ze go zablokowałam, że mam jakiegos faceta i tak w kółko. Prosiłam tłumaczyłam. Niestety. Mówił że mam coś z tą główka etc.. I zadzwoniłam przed chwilą, żeby mu powiedzieć dwa zdania. I on odebrał, udawał że śpi. I zapomniał się rozlaczyc. A tam świetnie się bawił w towarzystwie koleżanek. Wzięłam drugi telefon i to nagralam, żeby mi nie zarzucić urojen. Zadzwoniłam on do mnie Ty jeb... Kretynk. Nie rozumiesz że śpię. Przestań do mnie dzwonić bo Cię zablokuje. Ns co ja ze niech blokuje, że chce tylko powiedzieć że nie wyłączył tel, że wszystko słyszałam. A on jeboe mnie to rozumiesz. Co telewizor słyszałaś. Rozlaczyl się i mnie zablokował. Poblokowalam go gdzie się dało. Ostatecznie i bez żadnych wątpliwości. Ja głupia Kretynka doszukiwalam się w sobie co nie tak robię. A on obracal inna. Te życie jest nie sprawiedliwe. Cpun który próbował i zrobił że mnie wariatke zasłużył na szczęście, ja nie.

52

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Jerzynka czy Ty jesteś DDA?

53

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Tak myślę że jestem.
Dzwonił dzisiaj, znaczy się mam go zablokowanego, więc przyszły mi tylko powiadomienia że ten numer próbował połączyć się 3 razy. Nie oddzwonilam. Przestał. To koniec. Pierwszy raz w życiu prawdziwy koniec. Nie chcę już mu nic powodziec. Jego słowa wrza w głowie. Nie ma już jeb. Kretynki. Nie będę już jego workiem treningowym. Skończyło się. Boli tak bardzo poli, ja się przed nim plaszczylam, a on wycieral o mnie swoje nogi, śmiejąc mi się w twarz i mając inna. Kto pozwolił takim ludzia być szczęśliwym?

54

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Jarzynka przestań sie zastanawiać nad nim, a skup sie na sobie, bo masz ogromny problem ze sobą pozwalając na to, by ktoś Ciebie w ten sposob traktował. Myślałaś o pójściu na terapie?

less is more

55

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Jerzynka bardzo dobrze zrobiłaś tak trzymaj . Tytuł twojego postu źle brzmi to nie twoja wina sam to spieprzył . Trzymam kciuki żebyś wytrwała w tym wszystkim , myślę że przydała by ci sie jakaś terapia po tym wszystkim.

56

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

A wiesz, że właśnie DDA przyjmie wszystko "na klatę". Tam gdzie inni mówią już dawno sajonara.
Nię siedzę w tych tematach ale wydaje mi sie, że powinnaś mieć świadomość, że dajesz się szmacić facetowi i nie są to twoje świadome decyzję.
Uświadom sobie, że to jak wyglądało twoje dzieciństwo warunkuje twoje relacje z partnerem i nie jest to dobre.
Musisz to rozpoznać sama albo z pomocą - poszukaj.
Jak nie będziesz tego zmieniać to może być powtórka z rozrywki z kimś innym albo nie daj Boże z tym samym...

57

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

U mnie progres w moim postępowaniu. Wczoraj kilkukrotnie przychodziły mi powiadomienia że próbował się połączyć. Mało tego rano dostałam 2 wiadomości : c
" blokuj mnie wszędzie, myślisz że tym mi zrobisz na złość, tylko tym pokazujesz jak kochasz kolegę. Nie mamy o czym gadać"
'' jesteś zadowolona o to ci cały czas chodzilo'' i parę minut przed północą "szczęśliwego Nowego roku kochanie :* :*". Na żadną z tych wiadomości nie odpisałam. Co prawda nawet nnie Wiem czy to o nowym roku było do mnie. Ale dzisiaj już jest całkowita cisza.

58

Odp: Zostawił mnie przez moje zachowanie

Przeczytałam wszystko i jestem w szoku. Myśłałam, że u mnie jest źle, ale to co ten potwór robi Tobie to nie do wyobrażenia. A Ty jesteś od niego uzależniona. Jeżeli masz jakikolwiek chociaż niewielki odłamek szacunku do siebie samej to walcz ze sobą, aby nie odblokować go i nie dzwonić samej. To będzie ciężkie, to jak odstawienie narkotyków, ból przeokropny, brak oddechu, kamień na sercu, ale wytrzymaj to. Bo inaczej on Cię zmasakruje. Psychicznie i kiedyś fizycznie. Jesteś dobrą kobietą, wrażliwą i potrzebujesz miłości i uwierz, że na świecie jest tylu mężczyzn, którzy nosiliby Cię na rękach. Tylko uciekaj od niego, jak Ci Twoje życie jeszcze miłe.

Posty [ 39 do 58 z 58 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie przez moje zachowanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018