Kryzys męskości? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 350 ]

77

Odp: Kryzys męskości?

Jeżeli facet jest pewny siebie i bardzo mu się podoba jakaś kobieta to o ile ona nie odrzuca swoim zachowaniem/ mimiką/ postawą czyt. " bez kija nie podchodź" to powinien zagadać, zacząć rozmowę czy flirt. Nic nie straci a może zyskać.

Zobacz podobne tematy :

78 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-05-24 16:58:31)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:

No ale co w przypadku jeśli jest pewny siebie i nie zagaduje? ;-) Bierzesz pod uwagę taką możliwość?
Poza tym idąc Twoim tokiem myslenia -> mężczyzna jest 'równie silny' jak dana kobieta , pewny siebie i widzi pozerską postawę u kobiety.Tym samym jemu również odradzasz robienie pierwszego kroku?

... spytaj tej kobiety po co robi gierki, co ja wyrocznia delficka jestem big_smile

Na taką się kreujesz więc nie rozumiem Twojego zaskoczenia.Bądź konsekwentna.Pewna siebie kobieta (w myśl Twojej logiki ,pierwotnie przedstawionej) nie ma problemu zagadać do interesującego faceta.
Moje pytania są retoryczne (w tym przypadku).A Twoja próba wybrnięcia z nich była do przewidzenia.
Ot co ;-)
Po prostu jesteś kobietą 'pozującą' na silną .Burza w szklance wody.

79

Odp: Kryzys męskości?

Proszę o zaprzestanie słownych przepychanek i off topu, który ma miejsce powyżej. Jeśli dalsza dyskusja nie zacznie toczyć się na oczekiwanym poziomie, wątek zostanie zamknięty, tym bardziej, że mamy podobne, jeśli więc ktoś będzie tematem zainteresowany, może odświeżyć któryś z już istniejących. Przy okazji pozwolę sobie zauważyć, że niektórzy z uczestników tej dyskusji mają już na swoim koncie ostrzeżenia, dlatego uprzedzam, że brak dostosowania się do regulaminu skutkować może bardziej dotkliwymi konsekwencjami i nie życzę sobie wówczas mailowej napastliwości, jaka zdarza się w podobnych sytuacjach pojawiać. 

Przy okazji, jeśli ktoś nie zauważył, polecam uwadze ten wpis: http://www.netkobiety.pl/t112265.html

Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

80

Odp: Kryzys męskości?
Znerx napisał/a:
toeamo napisał/a:

Nie będę bohaterem wojennym i szedł na ochotnika na wojnę, bo pragnę żyć jak najdłużej.

Islam albo maczeta? big_smile

Bo patrząc na demografię, powrót męskości w Europie, to nastąpi pod sztandarami proroka.

Skoro kobiety takich chcą, niech se ich biorą. smile

Takie "nowoczesne laski" nie są mi potrzebne.

Ale AD 2018 większość kobiet to nienowoczesne laski smile

Alea iacta est

81 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-05-24 17:09:04)

Odp: Kryzys męskości?

[off top, osobiste wycieczki - usunięte przez moderację]

82 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-05-24 17:11:36)

Odp: Kryzys męskości?

[off top - usunięte przez moderację]

83 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-05-24 17:14:37)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:

Jeśli męźczyzna jest pewny siebie to czy wygadywałby jakies teorie o równouprawnieniu czy raczej zająłby sie zdobywaniem tej kobiety?

Przecież Ty zdecydowanie przesadzasz. Nikt nie postuluje odwracania ról płci. Jedynie równouprawnienie.
Z resztą nawet w jego ramach każdy mężczyzna będzie się cieszył jeśli będzie miał więcej praw niż kobieta. tongue

84

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:

No ale co w przypadku jeśli jest pewny siebie i nie zagaduje? ;-) Bierzesz pod uwagę taką możliwość?
Poza tym idąc Twoim tokiem myslenia -> mężczyzna jest 'równie silny' jak dana kobieta , pewny siebie i widzi pozerską postawę u kobiety.Tym samym jemu również odradzasz robienie pierwszego kroku?


Pewny siebie i nie zagaduje to d*pa nie facet.
Pozerska postawa jest ewentualnie PO pierwszym kroku, więc nie wiem o co pytasz.

Po prostu niezainteresowany big_smile

85 Ostatnio edytowany przez hehheh (2018-05-24 17:21:01)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
hehheh napisał/a:

elya, jeśli wydaje Ci się, że zachowując się i wyglądając bardzo kobieco, spowodujesz, że mało męski męzczyzna stanie się bardziej męski, to się mylisz. Tak samo bardzo męski mężczyzna nie potrzebuje bardzo kobiecej kobiety, żeby przypadkiem nie stracić swojej męskości. tongue
Zabawne to jest, bo takie myślenie daje kobietom poczucie siły, że stoją za męskością dzięki jakoby zbawczemu wpływowi ich kobiecości. tongue A wg tradycjonalistów to męzczyśni silni mieli być... tongue Eh, nie trzyma się to kupy.

Nic nie zrozumiałam z Twojej wypowiedzi. Rzeczywiście kupy sie nie trzyma hmm

Naprawdę nie rozumiesz? To mogę wytłumaczyć bardziej. Na przykładach?
Czy jednak może tylko wmawiasz ludziom, że piszę od rzeczy, mimo że tego nie robię?

86

Odp: Kryzys męskości?
Pirx napisał/a:
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:

No ale co w przypadku jeśli jest pewny siebie i nie zagaduje? ;-) Bierzesz pod uwagę taką możliwość?
Poza tym idąc Twoim tokiem myslenia -> mężczyzna jest 'równie silny' jak dana kobieta , pewny siebie i widzi pozerską postawę u kobiety.Tym samym jemu również odradzasz robienie pierwszego kroku?

... spytaj tej kobiety po co robi gierki, co ja wyrocznia delficka jestem big_smile

Na taką się kreujesz więc nie rozumiem Twojego zaskoczenia.Bądź konsekwentna.Pewna siebie kobieta (w myśl Twojej logiki ,pierwotnie przedstawionej) nie ma problemu zagadać do interesującego faceta.
Moje pytania są retoryczne (w tym przypadku).A Twoja próba wybrnięcia z nich była do przewidzenia.
Ot co ;-)
Po prostu jesteś kobietą 'pozującą' na silną .Burza w szklance wody.

Samo rozmawianie z mężczyznami to nie jest podryw, robienie pierwszego kroku. Wyobraź sobie, ze kobieta jest pewna siebie, atrakcyjna, nie jest niesmiała, etc i jeśli ona mimo swojej pewności siebie zrobi pierwszy krok do mężczyzny to on sie wystraszy. To miałam i mam cały czas na myśli.

87 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-05-24 17:20:47)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:
elya napisał/a:

... spytaj tej kobiety po co robi gierki, co ja wyrocznia delficka jestem big_smile

Na taką się kreujesz więc nie rozumiem Twojego zaskoczenia.Bądź konsekwentna.Pewna siebie kobieta (w myśl Twojej logiki ,pierwotnie przedstawionej) nie ma problemu zagadać do interesującego faceta.
Moje pytania są retoryczne (w tym przypadku).A Twoja próba wybrnięcia z nich była do przewidzenia.
Ot co ;-)
Po prostu jesteś kobietą 'pozującą' na silną .Burza w szklance wody.

Samo rozmawianie z mężczyznami to nie jest podryw, robienie pierwszego kroku. Wyobraź sobie, ze kobieta jest pewna siebie, atrakcyjna, nie jest niesmiała, etc i jeśli ona mimo swojej pewności siebie zrobi pierwszy krok do mężczyzny to on sie wystraszy. To miałam i mam cały czas na myśli.

Błąd w logice i 'wszechwiedzy'.
Nie wiesz czy się wystraszy :-)

Czy tą wypowiedzią dopuszczasz możliwość pierwszego kroku w wykonaniu kobiety?

88 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-05-24 17:25:29)

Odp: Kryzys męskości?

Z tego co zaobserwowalam u tych uwazanych za najatrakcyjniejsze kobiet, to one raczej meskie zachowania wykazuja (wiec tez - podrywaja), bedac jednoczesnie kobiecymi z wygladu.

--- --- --- ---

Osobiscie wolalabym powiedziec mezczyznie wprost ze mi sie podoba (co juz zreszta kiedys zrobilam, z pozytywnym efektem dzieki szczesciu) niz krecic biodrami, oblizywac wargi, czy niby niechcaco potrzasac biustem. Nie wiem czemu ale zawsze cos takiego na poziomie odczuc budzilo we mnie zazenowanie (wydaje mi sie to takie jakies no nie wiem glupkowate?), choc oczywiscie uwazam ze jest to normalne zachowanie. Jako nastolatka ogladalam pewien serial o lekarzach, i pamietam tez ze strasznie draznily mnie te wszystkie aluzje, i dwuznacznosci ktore kierowali do siebie bohaterowie, ale juz jak chlopak z filmu dokumentalnego powiedzial ze mialby ochote przespac sie z Murzynka, to nic a nic mnie to nie zdenerwowalo. Kiedys jedna uzytkowniczka napisala ze kobieta ktora ma ochote na mezczyne nigdy nie mowi mu tego wprost, tylko daje znaki takie jak np. ssanie patyczka od loda w specyficzny sposob -  wyobrazajac sobie siebie w takiej sytuacji az mi sie slabo zrobilo, ale zapytac wprost jakiegos np. czy moglabym dotknac jego dloni bylabym w stanie (co nie znaczy ze czesto tak robie, ale jest to wykonalne).



kacerz napisał/a:

Ale za to mieli naturalny, męski zapach. Nie polecam.

No, tacy sie chyba raz na kilka miesiecy, albo nawet rok myli. Wtedy to chyba ci niewystrojeni, pracujacy na roli nawet lepiej pachnieli, bo mogli wejsc w lecie do rzeki/jeziora.

89

Odp: Kryzys męskości?
Pirx napisał/a:
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:

No ale co w przypadku jeśli jest pewny siebie i nie zagaduje? ;-) Bierzesz pod uwagę taką możliwość?
Poza tym idąc Twoim tokiem myslenia -> mężczyzna jest 'równie silny' jak dana kobieta , pewny siebie i widzi pozerską postawę u kobiety.Tym samym jemu również odradzasz robienie pierwszego kroku?


Pewny siebie i nie zagaduje to d*pa nie facet.
Pozerska postawa jest ewentualnie PO pierwszym kroku, więc nie wiem o co pytasz.

Po prostu niezainteresowany big_smile

Pytałes o zainteresowanego, ale nie zagadującego.
A tak szczerze powiedz, czy byłeś kiedykolwiek w zwiazku, który rozpoczęla kobieta? Adorowała Cię i robiła to wszystko, co robi facet gdy stara sie zdobyć kobietę i czy to nie dało Ci odczuc, jakbys był niemęski? Szczerze powiedz.

90 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-05-24 17:35:00)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:
elya napisał/a:

Pewny siebie i nie zagaduje to d*pa nie facet.
Pozerska postawa jest ewentualnie PO pierwszym kroku, więc nie wiem o co pytasz.

Po prostu niezainteresowany big_smile

Pytałes o zainteresowanego, ale nie zagadującego.
A tak szczerze powiedz, czy byłeś kiedykolwiek w zwiazku, który rozpoczęla kobieta? Adorowała Cię i robiła to wszystko, co robi facet gdy stara sie zdobyć kobietę i czy to nie dało Ci odczuc, jakbys był niemęski? Szczerze powiedz.

Nie, pytałem precyzyjnie.Przeczytaj pytanie jeszcze raz ;-)

Tak, byłem w zwiazku w którym zainteresowana kobieta wykonała pierwszy krok,ja drugi, ona trzeci ,ja czwarty... miło wspominam.Mimo że nie wyszło. ;-)
I nie czułem się niemęski.Ba, nakręcaliśmy się obydwoje.
To właśnie była Silna,niezależna i kobieca Kobieta. Zdobywaliśmy się nawzajem.

91

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:
elya napisał/a:

Pewny siebie i nie zagaduje to d*pa nie facet.
Pozerska postawa jest ewentualnie PO pierwszym kroku, więc nie wiem o co pytasz.

Po prostu niezainteresowany big_smile

Pytałes o zainteresowanego, ale nie zagadującego.
A tak szczerze powiedz, czy byłeś kiedykolwiek w zwiazku, który rozpoczęla kobieta? Adorowała Cię i robiła to wszystko, co robi facet gdy stara sie zdobyć kobietę i czy to nie dało Ci odczuc, jakbys był niemęski? Szczerze powiedz.

Podrywanie przez kobietę Twoim zdaniem polega na tym, ze się robi wszystko to, co mezczyzna?! 

Może zaczyna też sikać na stojaco?

92

Odp: Kryzys męskości?
lilly25 napisał/a:
Coombs napisał/a:

Jak widzę, jak teraz są "faceci" ubrani... to nic dziwnego, że boją się kobiet.

bo kiedys to wygladali mesko big_smile

http://czeremchowa.pl/wp-content/uploads/2017/02/koronki.jpg

Nie ... tak...
Nie wiem, jak wkleic fotę... ale facet jest w rurkach,  marynarka z komunii.. i torebka.

93

Odp: Kryzys męskości?

Tylko po co mu ta kołdra na plecach?...

94 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-24 17:40:08)

Odp: Kryzys męskości?
Iceni napisał/a:

Podrywanie przez kobietę Twoim zdaniem polega na tym, ze się robi wszystko to, co mezczyzna?! 

Może zaczyna też sikać na stojaco?

Nie Iceni, ja tak nie  mysle, przeciez cały czas o tym piszę, że tak nie myslę.




Pirx napisał/a:

Nie, pytałem precyzyjnie.Przeczytaj pytanie jeszcze raz ;-)

Tak, byłem w zwiazku w którym zainteresowana kobieta wykonała pierwszy krok,ja drugi, ona trzeci ,ja czwarty... miło wspominam.Mimo że nie wyszło. ;-)
I nie czułem się niemęski.Ba, nakręcaliśmy się obydwoje.
To właśnie była Silna,niezależna i kobieca Kobieta.

A więc Twoje pytanie o niepewnym siebie i niezagadujacym nie miało sensu.

To opisz na czym polegał ten jej pierwszy krok, wyjście z inicjatywą.

95

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:

Samo rozmawianie z mężczyznami to nie jest podryw, robienie pierwszego kroku. Wyobraź sobie, ze kobieta jest pewna siebie, atrakcyjna, nie jest niesmiała, etc i jeśli ona mimo swojej pewności siebie zrobi pierwszy krok do mężczyzny to on sie wystraszy. To miałam i mam cały czas na myśli.

W sensie, że "robienie pierwszego kroku" to nie jest podryw, tak? Czy jest? Czy nie ejstn pierwszym krokiem rozmowa, tak? Chyba się pogubiłam.
Wiesz elya, a ja myślę, ze jeśli pierwszy krok wykonany będzie na zasadzie słownia w składzie porcelany, to każdy się przestraszy i ucieknie.
A i czasem tak bywa, ze pierwszy krok wykonany nawet wzorowo nie zachęci kogoś do dalszej dyskusji z tej prostej przyczyny, ze dziewczyna po prostu nie jest wpadająca w oko, pomimo tej całej swojej atrakcyjności.

96 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-24 17:47:10)

Odp: Kryzys męskości?
marakujka napisał/a:
elya napisał/a:

Samo rozmawianie z mężczyznami to nie jest podryw, robienie pierwszego kroku. Wyobraź sobie, ze kobieta jest pewna siebie, atrakcyjna, nie jest niesmiała, etc i jeśli ona mimo swojej pewności siebie zrobi pierwszy krok do mężczyzny to on sie wystraszy. To miałam i mam cały czas na myśli.

W sensie, że "robienie pierwszego kroku" to nie jest podryw, tak? Czy jest? Czy nie ejstn pierwszym krokiem rozmowa, tak? Chyba się pogubiłam.
Wiesz elya, a ja myślę, ze jeśli pierwszy krok wykonany będzie na zasadzie słownia w składzie porcelany, to każdy się przestraszy i ucieknie.
A i czasem tak bywa, ze pierwszy krok wykonany nawet wzorowo nie zachęci kogoś do dalszej dyskusji z tej prostej przyczyny, ze dziewczyna po prostu nie jest wpadająca w oko, pomimo tej całej swojej atrakcyjności.

marakujka, a czy z każdym z którym rozmawiasz to rozmawiasz aby go poderwać smile
Inaczej sie rozmawia robiąc pierwszy krok a inaczej tylko zagadując, jak do kolegi.
Wiesz, mi tego nie musisz tłumaczyc, bo ja nie robie pierwszego kroku smile więc mi toloto.

97 Ostatnio edytowany przez kacerz (2018-05-24 17:44:22)

Odp: Kryzys męskości?
Iceni napisał/a:

Podrywanie przez kobietę Twoim zdaniem polega na tym, ze się robi wszystko to, co mezczyzna?! 

Może zaczyna też sikać na stojaco?

Podrywa, a więc kastruje mężczyznę. Przez to mężczyzna oddaje mocz na siedząco lub kucając. Dla równowagi ona musi opanować sztukę oddawania moczu w pozycji stojącej?

98 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-05-24 17:52:56)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Iceni napisał/a:

Podrywanie przez kobietę Twoim zdaniem polega na tym, ze się robi wszystko to, co mezczyzna?! 

Może zaczyna też sikać na stojaco?

Nie Iceni, ja tak nie  mysle, przeciez cały czas o tym piszę, że tak nie myslę.




Pirx napisał/a:

Nie, pytałem precyzyjnie.Przeczytaj pytanie jeszcze raz ;-)

Tak, byłem w zwiazku w którym zainteresowana kobieta wykonała pierwszy krok,ja drugi, ona trzeci ,ja czwarty... miło wspominam.Mimo że nie wyszło. ;-)
I nie czułem się niemęski.Ba, nakręcaliśmy się obydwoje.
To właśnie była Silna,niezależna i kobieca Kobieta.

A więc Twoje pytanie o niepewnym siebie i niezagadujacym nie miało sensu.

To opisz na czym polegał ten jej pierwszy krok, wyjście z inicjatywą.

Ależ miało sens.Zwykła sytuacja kiedy pewny siebie facet nie jest zainteresowany i nie wychodzi z inicjatywą.Tylko rozmawia.

Proszę bardzo: Rozmowa, w międzyczasie smsy od niej,potem w wolnej chwili (po tygodniu) kawa,pytanie czy ją odprowadzę na przystanek , a następnego dnia zaproszenie do kina.Z jej inicjatywy.A potem się potoczyło. Można? Można.
Ujęła mnie tym.

99

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Iceni napisał/a:

Podrywanie przez kobietę Twoim zdaniem polega na tym, ze się robi wszystko to, co mezczyzna?! 

Może zaczyna też sikać na stojaco?

Nie Iceni, ja tak nie  mysle, przeciez cały czas o tym piszę, że tak nie myslę.

To sorry, ale piszesz bardzo niejasno, bo wlasnie to z Twoich slow wynika.

100

Odp: Kryzys męskości?
Pirx napisał/a:

Proszę bardzo: Rozmowa, potem w wolnej chwili kawa,pytanie czy ją odprowadzę , a następnego dnia zaproszenie do kina.Z jej inicjatywy.A potem się potoczyło. Można? Można.
Ujęła mnie tym.

i od tamtej pory rodzajem Twojego głosu jest sopran...

101 Ostatnio edytowany przez marakujka (2018-05-24 17:56:48)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
marakujka napisał/a:
elya napisał/a:

Samo rozmawianie z mężczyznami to nie jest podryw, robienie pierwszego kroku. Wyobraź sobie, ze kobieta jest pewna siebie, atrakcyjna, nie jest niesmiała, etc i jeśli ona mimo swojej pewności siebie zrobi pierwszy krok do mężczyzny to on sie wystraszy. To miałam i mam cały czas na myśli.

W sensie, że "robienie pierwszego kroku" to nie jest podryw, tak? Czy jest? Czy nie ejstn pierwszym krokiem rozmowa, tak? Chyba się pogubiłam.
Wiesz elya, a ja myślę, ze jeśli pierwszy krok wykonany będzie na zasadzie słownia w składzie porcelany, to każdy się przestraszy i ucieknie.
A i czasem tak bywa, ze pierwszy krok wykonany nawet wzorowo nie zachęci kogoś do dalszej dyskusji z tej prostej przyczyny, ze dziewczyna po prostu nie jest wpadająca w oko, pomimo tej całej swojej atrakcyjności.

marakujka, a czy z każdym z którym rozmawiasz to rozmawiasz aby go poderwać smile
Inaczej sie rozmawia robiąc pierwszy krok a inaczej tylko zagadując, jak do kolegi.
Wiesz, mi tego nie musisz tłumaczyc, bo ja nie robie pierwszego kroku smile więc mi toloto.

Nie, dlaczego? Piszesz w taki sposób, ze trudno się zorientować, co masz na myśli.
No nie wiem, nie wiem. Wystawiasz taki avatarek, z półgołą blondyneczką oczywiście z czerwonymi ustami,  pozujesz na seksi laseczkę, bardzo chcętnie udzielasz się w takim damsko-męskich tematach, że ma wrażenie, że jakiegoś  flirtu to ci trzeba. Pytanie, dlaczego szukasz tego flirtu na jakimś forum a nie w tej chwili w realu.
Tak, to był przytyczek, proszę o usunięcie tego postu.

102

Odp: Kryzys męskości?
kacerz napisał/a:
Pirx napisał/a:

Proszę bardzo: Rozmowa, potem w wolnej chwili kawa,pytanie czy ją odprowadzę , a następnego dnia zaproszenie do kina.Z jej inicjatywy.A potem się potoczyło. Można? Można.
Ujęła mnie tym.

i od tamtej pory rodzajem Twojego głosu jest sopran...

Eee niee... ;-)
Zdążyła wysłać smsa z zaproszeniem zanim ja skończyłem pisać swojego ;-)

103 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-24 18:09:48)

Odp: Kryzys męskości?
Pirx napisał/a:

Ależ miało sens.Zwykła sytuacja kiedy pewny siebie facet nie jest zainteresowany i nie wychodzi z inicjatywą.Tylko rozmawia.

Proszę bardzo: Rozmowa, w międzyczasie smsy od niej,potem w wolnej chwili (po tygodniu) kawa,pytanie czy ją odprowadzę na przystanek , a następnego dnia zaproszenie do kina.Z jej inicjatywy.A potem się potoczyło. Można? Można.
Ujęła mnie tym.

To o czym tu dyskutować, skoro niezainteresowany, przeciez dyskusja dotyczy zainteresowanego ale nie robiącego pierwszego kroku, bo wyznajacego zasadę, że jest równouprawnienie i kobieta ma pierwsza podejść i wyznać, że jej się podoba.

Napisałes "rozmowa" ale trudno jest wywnioskowac z tego czy ona tak naprawdę zrobiła ten pierwszy krok. Może tylko nęciła Cię usmiechem, pokazywaniem bez słów, że jest zainteresowana. Czy potem podczas tej pierwszej rozmowy wywaliła Ci prosto z mostu:"Podobasz mi się?" lub cos w ten deseń?
marakujka smile, rozbawiłas mnie, teraz tyle udzielam sie na forum-jak nigdy, bo leze w łozku z grypa od tygodnia. Powód prozaiczny. A gdzie mam się udzielac jak nie w tematach damsko-męskich?
Serio, dostałam ochrzan za avatar big_smile

104

Odp: Kryzys męskości?
Pirx napisał/a:

Eee niee... ;-)
Zdążyła wysłać smsa z zaproszeniem zanim ja skończyłem pisać swojego ;-)

Dobrze wiedzieć, że nawet próba działania ratuje integralność cielesną!

105 Ostatnio edytowany przez Iceni (2018-05-24 18:14:05)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:

Ależ miało sens.Zwykła sytuacja kiedy pewny siebie facet nie jest zainteresowany i nie wychodzi z inicjatywą.Tylko rozmawia.

Proszę bardzo: Rozmowa, w międzyczasie smsy od niej,potem w wolnej chwili (po tygodniu) kawa,pytanie czy ją odprowadzę na przystanek , a następnego dnia zaproszenie do kina.Z jej inicjatywy.A potem się potoczyło. Można? Można.
Ujęła mnie tym.

To o czym tu dyskutować, skoro niezainteresowany, przeciez dyskusja dotyczy zainteresowanego ale nie robiącego pierwszego kroku, bo wyznajacego zasadę, że jest równouprawnienie i kobieta ma pierwsza podejść i wyznać, że jej się podoba.

Napisałes "rozmowa" ale trudno jest wywnioskowac z tego czy ona tak naprawdę zrobiła ten pierwszy krok. Może tylko nęciła Cię usmiechem, pokazywaniem bez słów, że jest zainteresowana. Czy potem podczas tej pierwszej rozmowy wywaliła Ci prosto z mostu:"Podobasz mi się?" lub cos w ten deseń?
marakujka smile, rozbawiłas mnie, teraz tyle udzielam sie na forum-jak nigdy, bo leze w łozku z grypa od tygodnia. Powód prozaiczny. A gdzie mam się udzielac jak nie w tematach damsko-męskich?

Widzisz Prix, teraz elya chce zdecydowac czy byles poderwany, czy nie. Sam z pewnoscia tego nie czules, elya wie lepiej big_smile

Dziewczyna nigdy tego nie zrobila i nie zamierza zrobic, ale ma swoją wizję w glowie jak to powinno się odbyc i jezeli nie odbylo sie to wedlug tego schematu, to się nie liczy!

No i w ogole co to znaczy zeby poderwac niezainteresowanego faceta?

106

Odp: Kryzys męskości?
Iceni napisał/a:

Widzisz Prix, teraz elya chce zdecydowac czy byles poderwany, czy nie. Sam z pewnoscia tego nie czules, elya wie lepiej big_smile

Iceni wie lepiej co chce i myśli elya. A tak serio o co Ci chodzi? Jaki masz problem?

107

Odp: Kryzys męskości?

Kryzys męskości polega na tym, że młode kobiety same nie wiedzą czego chcą. Zachowują się jak pieski goniące za samochodem, nie wiedziałyby co z nim zrobić jeśliby go złapały tongue

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

108 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-05-24 18:17:19)

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Pirx napisał/a:

Ależ miało sens.Zwykła sytuacja kiedy pewny siebie facet nie jest zainteresowany i nie wychodzi z inicjatywą.Tylko rozmawia.

Proszę bardzo: Rozmowa, w międzyczasie smsy od niej,potem w wolnej chwili (po tygodniu) kawa,pytanie czy ją odprowadzę na przystanek , a następnego dnia zaproszenie do kina.Z jej inicjatywy.A potem się potoczyło. Można? Można.
Ujęła mnie tym.

To o czym tu dyskutować, skoro niezainteresowany, przeciez dyskusja dotyczy zainteresowanego ale nie robiącego pierwszego kroku, bo wyznajacego zasadę, że jest równouprawnienie i kobieta ma pierwsza podejść i wyznać, że jej się podoba.

Napisałes "rozmowa" ale trudno jest wywnioskowac z tego czy ona tak naprawdę zrobiła ten pierwszy krok. Może tylko nęciła Cię usmiechem, pokazywaniem bez słów, że jest zainteresowana. Czy potem podczas tej pierwszej rozmowy wywaliła Ci prosto z mostu:"Podobasz mi się?" lub cos w ten deseń?
marakujka smile, rozbawiłas mnie, teraz tyle udzielam sie na forum-jak nigdy, bo leze w łozku z grypa od tygodnia. Powód prozaiczny. A gdzie mam się udzielac jak nie w tematach damsko-męskich?

Zero nęcenia. Ot gadka szmadka, obydwoje zażartowaliśmy w ten sam sposób z dwóch różnych rzeczy .Zero uśmiechów, itp.
Użyła innego określenia - ale tak, 'wywaliła coś w ten deseń' I kompletnie się nie bała. A pierwotnie żadne z nas nie było zainteresowane.
Ty masz swóje poglądy a ja swoje. Mnie mimozy nie interesują. ;-) A już wszechwiedzące ,szczególnie co ja myślę i czemu coś robię - kompletnie.;-) Znam ciekawsze zajęcia niż obalanie ich 'mitów i prawd wszelakich'. ;-)
Dlatego jako działająca niczym wyrocznia delficka aktywistka - rozbawiłaś mnie i zasłużyłaś na ciasteczko.
A teraz wybacz: sauna czeka...

109

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:
Iceni napisał/a:

Widzisz Prix, teraz elya chce zdecydowac czy byles poderwany, czy nie. Sam z pewnoscia tego nie czules, elya wie lepiej big_smile

Iceni wie lepiej co chce i myśli elya. A tak serio o co Ci chodzi? Jaki masz problem?

Nie mam zadnego problemu. Skoro Pirx pisze, że go poderwala kobieta, to chyba on wie lepiej co sie wtedy stalo... a Ty wyskakujesz z jakimis teoriami czy ona to powiedziala czy tamto..




Wyglada na to, że po prostu jedynym celem twojego pisania jest wynajdywanie "haczykow".


Dziekuje, ale w takim razie ja odpadam.

110 Ostatnio edytowany przez kacerz (2018-05-24 18:30:04)

Odp: Kryzys męskości?
Iceni napisał/a:

Widzisz Prix, teraz elya chce zdecydowac czy byles poderwany, czy nie. Sam z pewnoscia tego nie czules, elya wie lepiej big_smile

No właśnie. Pirx twierdzisz, że pisałeś sms-a z zaproszeniem i to rzekomo uratowało Cię przed utratą przyrodzenia. A co jeśli się mylisz? A co jeśli Ty nie byłeś naprawdę podrywany? Słuchajcie bardzo Was proszę, żeby ten przypadek został precyzyjnie wyjaśniony, to ma dla mnie osobiste znaczenie...

Pirx zaczekaj z tą sauną...

111 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-05-24 18:28:16)

Odp: Kryzys męskości?
Pirx napisał/a:

Zero nęcenia. Ot gadka szmadka, obydwoje zażartowaliśmy w ten sam sposób z dwóch różnych rzeczy .Zero uśmiechów, itp.
Użyła innego określenia - ale tak, 'wywaliła coś w ten deseń' I kompletnie się nie bała. A pierwotnie żadne z nas nie było zainteresowane.
Ty masz swóje poglądy a ja swoje. Mnie mimozy nie interesują. ;-) A już wszechwiedzące ,szczególnie co ja myślę i czemu coś robię - kompletnie.;-) Znam ciekawsze zajęcia niż obalanie ich 'mitów i prawd wszelakich'. ;-)
Dlatego jako działająca niczym wyrocznia delficka aktywistka - rozbawiłaś mnie i zasłużyłaś na ciasteczko.
A teraz wybacz: sauna czeka...

Rozmawialiśmy o robieniu pierwszego kroku. Ja jestem za tym, aby kobieta go nie robiła, Ty przeciwnie. Dlaczego ja potrafię o tym dyskutowac kulturalnie, bez obrażania rozmówcy a Ty nie?
O co chodzi z tymi "mimozami" oraz uwaga o "wszechwiedzacych" i temu podobne "kwiatki"? Rozmowa m.in. z Tobą na tym forum utwierdziła mnie w przekonaniu, ze ten wątek został pociagniety tylko po to, aby niektórzy mogli zrzucic z siebie frustracje.

Iceni napisał/a:

Wyglada na to, że po prostu jedynym celem twojego pisania jest wynajdywanie "haczykow".

a Twoim wbijanie szpili, bo ktos śmiał dyskutowac i zapytać.

112 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-05-24 18:31:00)

Odp: Kryzys męskości?
kacerz napisał/a:
Iceni napisał/a:

Widzisz Prix, teraz elya chce zdecydowac czy byles poderwany, czy nie. Sam z pewnoscia tego nie czules, elya wie lepiej big_smile

No właśnie. Prix twierdzisz, że pisałeś sms-a z zaproszeniem i to rzekomo uratowało Cię przed utratą przyrodzenia. A co jeśli się mylisz? A co jeśli Ty nie byłeś naprawdę podrywany? Słuchajcie bardzo Was proszę, żeby ten przypadek został precyzyjnie wyjaśniony, to ma dla mnie osobiste znaczenie...

Prix zaczekaj z tą sauną...

Tak szczerze to jak chcesz rozbijać guano na atomy to rozbijaj ;-) Z mojego punktu widzenia ani inicjatywa kobiety ani faceta niczego nikomu nie odbiera.Gierki zostawcie w liceum lub na kursach 'Jak poderwać".Jej korona z głowy nie spadła, a ja nic nie ratowałem.Myslę w innych kategoriach niż 'ratowanie korony' czy cohones.
Filzofię przerabiałem na studiach i w młodzieńczych dyskusjach.
Kombinatorykę w liceum i na studiach. I nie bedę robił studium przypadku.
Ja tam nie wiem czy Ty jesteś kobietą czy mężczyzną. Nie interesowało mnie czy mnie podrywa- chciałem się po prostu z nią spotkać,- właśnie ta jej naturalność w zachowaniu była mega atutem i  a magiczne kto pierwszy nie miało znaczenia.Ważne że obydwoje chcieliśmy.

A teraz sorry - życie doczesne mnie wzywa.Sauna,wanna lodowa i relaks.

113

Odp: Kryzys męskości?
elya napisał/a:

bo wyznajacego zasadę, że jest równouprawnienie i kobieta ma pierwsza podejść i wyznać,

To tak naciągane, że aż zęby bolą.
Wiem, wiem... ta konstrukcja ma udowodnić prawdziwość argumentu.
Dla uczciwości to powinno być coś w stylu:

bo wyznajacego zasadę, że jest równouprawnienie i kobieta może pierwsza podejść i nie wyjść na zdesperowaną/łatwą/bla bla bla,

114 Ostatnio edytowany przez kacerz (2018-05-24 18:36:57)

Odp: Kryzys męskości?
Pirx napisał/a:
kacerz napisał/a:
Iceni napisał/a:

Widzisz Prix, teraz elya chce zdecydowac czy byles poderwany, czy nie. Sam z pewnoscia tego nie czules, elya wie lepiej big_smile

No właśnie. Prix twierdzisz, że pisałeś sms-a z zaproszeniem i to rzekomo uratowało Cię przed utratą przyrodzenia. A co jeśli się mylisz? A co jeśli Ty nie byłeś naprawdę podrywany? Słuchajcie bardzo Was proszę, żeby ten przypadek został precyzyjnie wyjaśniony, to ma dla mnie osobiste znaczenie...

Prix zaczekaj z tą sauną...

Tak szczerze to jak chcesz rozbijać guano na atomy to rozbijaj ;-) Z mojego punktu widzenia ani inicjatywa kobiety ani faceta niczego nikomu nie odbiera.Gierki zostawcie w liceum lub na kursach 'Jak poderwać"
Filzofię przerabiałem na studiach i w młodzieńczych dyskusjach.
Kombinatorykę w liceum i na studiach. I nie bedę robił studium przypadku.
Ja tam nie wiem czy Ty jesteś kobietą czy mężczyzną. Nie interesowało mnie czy mnie podrywa- chciałem się po prostu z nią spotkać,- właśnie ta jej naturalność w zachowaniu i  a magiczne kto pierwszy nie miało znaczenia.Ważne że obydwoje chcieliśmy.

A teraz sorry - życie doczesne mnie wzywa.Sauna,wanna lodowa i relaks.

Te moje nieudane żarty! Zawiodłem się na sobie. Miłej sauny.

P.S: Współcześnie kombinatorykę nazywamy matematyką dyskretną. Przechodzimy na terminologię anglosaską, ale to nieistotne.

Posty [ 77 do 114 z 350 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018