kryzys w ciąży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kryzys w ciąży

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: kryzys w ciąży

Wiem, że ciąża to nie pora na żadne smutki i troski a tym bardziej kryzys, ale w moim wypadku tak nie jest. Bo mamy z mężem kryzys i to konkretny. Ja denerwuje go, on denerwuje mnie. On jest perfekcjonistą, człowiekiem który rozwiązuje wszystkie problemy, wszystko ma być na tip-top, nie uznaje taryfy ulgowej. Żyje pracą, w zasadzie jego zawód wysyca z niego całą energię, każdy jego błąd zostanie od razu zauważony, a więc nie ma mowy o popełnieniu żądnego błędu. Efekt tego jest taki, że chodzi non stop nakręcony. Odpuszcza całkowicie dopiero wtedy jak na jakimś spotkaniu jest alkohol, wychodzi z niego wtedy całe napięcie i moim zdaniem staje się troszkę nieobliczalny. Staram się to wszystko zrozumieć i być jak najbardziej wyrozumiała.
Ja przed ciążą straciłam  pracę, w zasadzie straciłam wszystko na co przez 15 lat pracowałam. Po części z mojej winy, po części dla tego, że tak chciało przeznaczenie, bo zaszłam w ciążę. Nie staraliśmy się o drugie dziecko, w dniu kiedy to się stało byłam na rozmowie o pracę, w której pokładałam duże nadzieje. Gdyby nie ciąża pewnie tę pracę bym podjęła. Cóż pogodziłam się z faktami, cięszę się z drugiego dziecka, nie mogę się doczekać kiedy pojawi się na świecie. Ale między mną a mężem jest zgrzyt . On wspiera mnie jak może, wie, że kochałam moją pracę. Niby pogodziłam się z porażką, ale jak nasza córka pyta się dla czego nie pracuję i kiedy zacznę znowu pracować , to mnie to boli. Powrotu do zawodu raczej nie widzę, bo w mojej pracy trzeba być bardzo dyspozycyjnym co z dwójką dzieci nie jest mile widziane. Powiecie, że powinnam jeszcze raz porozmawiać z mężem...ale ja już nie mam siły z nim rozmawiać. Mam wrażenie że irytujemy siebie na wzajem, denerwuje nas wspólne towarzystwo ( za głośno mówię, przerywam mu wypowiedź, nie dopoilnowałam czegoś, że jestem smutna itp). Martwię się o córkę, która niby jest zajęta zabawą, ale ona wszystko widzi. Brakuje mi go, ale wiecie, lubię tę ciszę gdy on jest w pracy i mam spokuj. Myślałam, że jak napiszę to wszystko to mi ulży, ale znowu chce mi się płakać.  Podobno 7 rok małżeństwa to rok kryzysowy, ale ja mam dość, mam ochotę uciec.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kryzys w ciąży

Ale z czym konkretnie masz problem? Ten kryzys to w związku z ciążą czy z mężem?

3

Odp: kryzys w ciąży

Mam na myśli kryzys z mężem.

4

Odp: kryzys w ciąży

A jak było przed ciążą?

5

Odp: kryzys w ciąży

W życiu człowieka często zdarzają się lepsze i gorsze chwile Nie ma znaczenia pora roku, wiek ludzi itp. Trudna sytuacja, gdyż nawarstwiło się tak wiele nowego, stresującego i bez odpowiedzi. Od dawna powtarzam sobie i mimo to, wcale nie jest mi łatwiej, ale staram się żyć zgodnie z poglądem, że nie wiem co będzie kiedyś, co by było gdyby… Martwienie się i zastanawianie niczego nie przyniesie. Nie potrafimy przewidywać przyszłości i życie w napięciu z powodów, które mogą kiedyś mieć miejsce to bez sensu. Też jestem teraz w takim zawieszeniu, pewnej niewiadomej i niby wszystko jest super ale czasem, bez sensu, martwię się. To zmartwienie powoduje, że jestem nerwowa dlatego po co tracić życie na zamartwianie się, szkoda czasu. Życie samo przyniesie rozwiązania. Proponowałabym porozmawiać z mężem, jeśli to byłoby dla Ciebie trudne to napisz do niego list i opisz wszystko co czujesz. Szkoda marnować życia na niepotrzebne zgrzyty.

Nowy początek.

6

Odp: kryzys w ciąży

AniaFrania ma rację, podpisuję się rękami i nogami- listy, jako forma szczerej komunikacji się sprawdzają.  Znajdź chwilę tylko dla siebie i napisz do męża. W sytuacji powiększania się rodziny, nie warto tracić tych cennych chwil na "ciche dni". Życzę powodzenia.

Leoś ur. 24.05.2015 r., waga 3.130 kg, 56 cm

7

Odp: kryzys w ciąży

Ja kiedyś próbowałam listów, podziałało na chwilę - oni to uważają raczej za stratę czasu smile podziałała szczera rozmowa na neutralnym gruncie - w dobrej restauracji smile A powiedz, co dalej zamierzasz z tą pracą zrobić? Bo wiesz, może mąż się martwi, że jak nie wrócisz do pracy to trudniej będzie utrzymać rodzinę? Faceci często czują za dużą presję w tym temacie, w sumie nie dziwne. Staraj się może rozglądnąć w innej branży? Wykorzystaj czas ciąży na szkolenia... Zawsze trzeba mieć jakieś wyjście awaryjne w zanadrzu, bo gdyby on stracił pracę, to co wtedy? smile Pogadaj z mężem o tym.

8

Odp: kryzys w ciąży

trinity30, myślę, ze i hormony dają o sobie znać w takim przypadku. Wtedy jest jeszcze trudniej, a nie każdy facet potrafi to zrozumieć, ze kobietę w stanie ciąży może wszystko szybciej denerwować. 3mam kciuki za poprawianie Waszych relacji!

9

Odp: kryzys w ciąży

Dziękuję za wsparcie.
Ania masz rację, mój mąż jest bardzo odpowiedzialnym człowiekiem i wiem, że się martwi co będzie dalej. W sumie mamy jakiś plan związany z moją pracą i wydaje się on jak najbardziej realny. Powrotu do dawnej pracy nie planuję. Mąż ma teraz ciężki okres w pracy, jak to pod koniec roku, jest jednym kłębkiem nerwów, w dodatku jest na antybiotyku a nie może być w domu. Stwierdziłam, że nie ma sensu rozmawiać o całej sytuacji, każdy z nas ma swoje racje. Dużo nas łączy, często łapiemy się na tym, że myślimy tak samo, więc musie i znaleźć jakiś zgrzyt.
Bo tak jak powiedziała Ania, szkoda życia na zamartwianie się i kłótnie.
On potrzebuje wypocząć przez weekend, zrobię mu masaż, rosołek ugotuje, W końcu to ja siedzę w domu a on haruje  . Może dzidziuś kopnie tak że już będzie można ręką wyczuć i się oboje ucieszymy.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » kryzys w ciąży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018