wilczysko napisał/a:Lady Loka napisał/a:Najlepszy czas na to, żeby odkrywać strefy erogenne:)
Musi być ktoś, kto chce to robić razem z tobą.
Musi. Ale to już Twoja decyzja
Gdyby tak faktycznie było.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mój chłopak chce połyku
Strony Poprzednia 1 2 3 4
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
wilczysko napisał/a:Lady Loka napisał/a:Najlepszy czas na to, żeby odkrywać strefy erogenne:)
Musi być ktoś, kto chce to robić razem z tobą.
Musi. Ale to już Twoja decyzja
Gdyby tak faktycznie było.
Podobne tematy
Lady Loka napisał/a:wilczysko napisał/a:Musi być ktoś, kto chce to robić razem z tobą.
Musi. Ale to już Twoja decyzja
Gdyby tak faktycznie było.
Wilczek, dalej uważam to, co kiedyś Ci napisałam, fajny z Ciebie facet, uważam, że więcej potrzeba takich, który faktycznie się troszczą o związek i o kobietę i gdybyś miał mniej lat albo ja więcej i oboje bylibyśmy wolni to bym brała ![]()
ale to, że tkwisz w małżeństwie bez seksu i sensu, to Twoja decyzja.
Jeżeli uważasz, że jest słuszna i plusy przeważają nas minusami, a ewentualna zmiana sytuacji jest dla Ciebie zbyt ryzykowna i trudna to ok, ale bierz konsekwencje na klatę.
Wilczek, dalej uważam to, co kiedyś Ci napisałam, fajny z Ciebie facet, uważam, że więcej potrzeba takich, który faktycznie się troszczą o związek i o kobietę i gdybyś miał mniej lat albo ja więcej i oboje bylibyśmy wolni to bym brała
ale to, że tkwisz w małżeństwie bez seksu i sensu, to Twoja decyzja.
Jeżeli uważasz, że jest słuszna i plusy przeważają nas minusami, a ewentualna zmiana sytuacji jest dla Ciebie zbyt ryzykowna i trudna to ok, ale bierz konsekwencje na klatę.
Właśnie te plusy topnieją... A praktycznie to ich już w ogóle nie ma.
Lady Loka napisał/a:Wilczek, dalej uważam to, co kiedyś Ci napisałam, fajny z Ciebie facet, uważam, że więcej potrzeba takich, który faktycznie się troszczą o związek i o kobietę i gdybyś miał mniej lat albo ja więcej i oboje bylibyśmy wolni to bym brała
ale to, że tkwisz w małżeństwie bez seksu i sensu, to Twoja decyzja.
Jeżeli uważasz, że jest słuszna i plusy przeważają nas minusami, a ewentualna zmiana sytuacji jest dla Ciebie zbyt ryzykowna i trudna to ok, ale bierz konsekwencje na klatę.Właśnie te plusy topnieją... A praktycznie to ich już w ogóle nie ma.
No to decyzja chłopie. Jestem pewna, że jest jakaś kobieta, z którą dogadasz się na każdej płaszczyźnie tylko przestań zadowalać się półśrodkami. Naprawdę mocno Ci życzę, żebyś był szczęśliwy w związku.
Teraz mój facet stracił chęć na jakiekolwiek zabawy.
Nawet jak go próbuję podniecić całując i masując po kroczu, on nic - zero reakcji. Niby mu stoi, ale nic z tym nie robi
Czym może być to spowodowane?
Teraz mój facet stracił chęć na jakiekolwiek zabawy.
Nawet jak go próbuję podniecić całując i masując po kroczu, on nic - zero reakcji. Niby mu stoi, ale nic z tym nie robi![]()
Czym może być to spowodowane?
Wiesz, jak się ma świadomość że ktoś robi człowiekowi dobrze na siłę, albo że się kogoś brzydzi - nawet tylko szczególnymi partiami ciala - to się odechciewa. Powtórzę za wieloma kobietami, mężczyźni tez tak mają, że jeśli mają uprawiać nędzny seks (każdy ocenia z własnego punktu widzenia) to wolą go nie mieć wcale
Albo trzepie sobie oglądając seks jaki lubi skoro go nie ma albo ma tylko z obrzydzeniem.
A może przez przypadek trafił na ten temat i przeczytal co o nim napisałaś.
Zapytać co się stało zawsze możesz.
A moze ma kogos innego. Kogo kto lubi to co on a nie to co Ty.
W innym wątku piszesz, że nie uprawiacie klasycznego (pochwowego) sexu. Rzadko pozwalasz mu na sex oralny, pozostaje tylko zapewne Twoja rączka. Do tego dochodzi twoje niezadowolenie, że gdy masz go w ustach to facet szybko szczytuje. Nazywasz go pięknie "szybkim Bilem".
Myśe, że i tak wykazał dużą cierpliwość co do waszego "sexu". Albo korzysta z wlasnej ręki, albo znalazł kogoś, kto nie grymasi i nie oferuje głównie swojej rączki. Na znanym forum męskim, w takich wypadkach, polecają usługi profesjonalistki. Może tak jest z twoim chłopakiem.
Teraz mój facet stracił chęć na jakiekolwiek zabawy.
Nawet jak go próbuję podniecić całując i masując po kroczu, on nic - zero reakcji. Niby mu stoi, ale nic z tym nie robi![]()
Czym może być to spowodowane?
Dlaczego nie uprawiacie klasycznego seksu?
Bo boję się ciąży, nie mam zaufania do środków antykoncepcyjnych
kaasia98 napisał/a:Teraz mój facet stracił chęć na jakiekolwiek zabawy.
Nawet jak go próbuję podniecić całując i masując po kroczu, on nic - zero reakcji. Niby mu stoi, ale nic z tym nie robi![]()
Czym może być to spowodowane?Dlaczego nie uprawiacie klasycznego seksu?
Bo boję się ciąży, nie mam zaufania do środków antykoncepcyjnych
Lady Loka napisał/a:kaasia98 napisał/a:Teraz mój facet stracił chęć na jakiekolwiek zabawy.
Nawet jak go próbuję podniecić całując i masując po kroczu, on nic - zero reakcji. Niby mu stoi, ale nic z tym nie robi![]()
Czym może być to spowodowane?Dlaczego nie uprawiacie klasycznego seksu?
czyli nie dorosłaś do seksu w żaden sposób.
Przestań chłopaka męczyć tylko wybierz się do porządnego ginekologa i niech Ci powie, jakie jest ryzyko wpadki przy jakich środkach.
Prawidłowe używanie prezerwatywy wystarcza, żeby w ciążę nie zajść.
No chyba, że wolisz dalej męczyć swojego faceta. Ja się nie dziwię, że mu się nie chce.
kaasia98 napisał/a:Bo boję się ciąży, nie mam zaufania do środków antykoncepcyjnych
Lady Loka napisał/a:Dlaczego nie uprawiacie klasycznego seksu?
czyli nie dorosłaś do seksu w żaden sposób.
Przestań chłopaka męczyć tylko wybierz się do porządnego ginekologa i niech Ci powie, jakie jest ryzyko wpadki przy jakich środkach.
Prawidłowe używanie prezerwatywy wystarcza, żeby w ciążę nie zajść.
No chyba, że wolisz dalej męczyć swojego faceta. Ja się nie dziwię, że mu się nie chce.
masz rację, on powiedział mi to samo, że na klasyczny seks nie ma ochoty, bo nie chce później słuchać, że jestem w ciąży.
Martwi mnie, że teraz stracił ochotę na jakiekolwiek zbliżenia, jeszcze jakiś czas temu często miał ochotę na loda, namawiał mnie na anal. Teraz nic ![]()
Lady Loka napisał/a:kaasia98 napisał/a:Bo boję się ciąży, nie mam zaufania do środków antykoncepcyjnych
czyli nie dorosłaś do seksu w żaden sposób.
Przestań chłopaka męczyć tylko wybierz się do porządnego ginekologa i niech Ci powie, jakie jest ryzyko wpadki przy jakich środkach.
Prawidłowe używanie prezerwatywy wystarcza, żeby w ciążę nie zajść.
No chyba, że wolisz dalej męczyć swojego faceta. Ja się nie dziwię, że mu się nie chce.masz rację, on powiedział mi to samo, że na klasyczny seks nie ma ochoty, bo nie chce później słuchać, że jestem w ciąży.
Martwi mnie, że teraz stracił ochotę na jakiekolwiek zbliżenia, jeszcze jakiś czas temu często miał ochotę na loda, namawiał mnie na anal. Teraz nic
A dziwisz się? Bo ja ani trochę. Gdybym za każdym razem miała słabego loda przerwanego w kulminacyjnym momencie, to też w pewnym momencie zaczęłabym drugą osobę po prostu odpychać.
Prawidłowo stosowana antykoncepcja ma naprawdę bardzo niskie wskaźniki zawodności. Nie znam nikogo, kto by wpadł od poprawnie używanych prezerwatyw. Przemyśl, przegadaj z lekarzem.
Seks nie jest najważniejszy w związku, ale jak go brakuje, to sama widzisz jak to wygląda.
kaasia98 napisał/a:Lady Loka napisał/a:czyli nie dorosłaś do seksu w żaden sposób.
Przestań chłopaka męczyć tylko wybierz się do porządnego ginekologa i niech Ci powie, jakie jest ryzyko wpadki przy jakich środkach.
Prawidłowe używanie prezerwatywy wystarcza, żeby w ciążę nie zajść.
No chyba, że wolisz dalej męczyć swojego faceta. Ja się nie dziwię, że mu się nie chce.masz rację, on powiedział mi to samo, że na klasyczny seks nie ma ochoty, bo nie chce później słuchać, że jestem w ciąży.
Martwi mnie, że teraz stracił ochotę na jakiekolwiek zbliżenia, jeszcze jakiś czas temu często miał ochotę na loda, namawiał mnie na anal. Teraz nicA dziwisz się? Bo ja ani trochę. Gdybym za każdym razem miała słabego loda przerwanego w kulminacyjnym momencie, to też w pewnym momencie zaczęłabym drugą osobę po prostu odpychać.
Prawidłowo stosowana antykoncepcja ma naprawdę bardzo niskie wskaźniki zawodności. Nie znam nikogo, kto by wpadł od poprawnie używanych prezerwatyw. Przemyśl, przegadaj z lekarzem.
Seks nie jest najważniejszy w związku, ale jak go brakuje, to sama widzisz jak to wygląda.
No właśnie, jest kiepsko. Odnoszę wrażenie, że w ogóle go nie pociągam ![]()
Lady Loka napisał/a:kaasia98 napisał/a:masz rację, on powiedział mi to samo, że na klasyczny seks nie ma ochoty, bo nie chce później słuchać, że jestem w ciąży.
Martwi mnie, że teraz stracił ochotę na jakiekolwiek zbliżenia, jeszcze jakiś czas temu często miał ochotę na loda, namawiał mnie na anal. Teraz nicA dziwisz się? Bo ja ani trochę. Gdybym za każdym razem miała słabego loda przerwanego w kulminacyjnym momencie, to też w pewnym momencie zaczęłabym drugą osobę po prostu odpychać.
Prawidłowo stosowana antykoncepcja ma naprawdę bardzo niskie wskaźniki zawodności. Nie znam nikogo, kto by wpadł od poprawnie używanych prezerwatyw. Przemyśl, przegadaj z lekarzem.
Seks nie jest najważniejszy w związku, ale jak go brakuje, to sama widzisz jak to wygląda.
No właśnie, jest kiepsko. Odnoszę wrażenie, że w ogóle go nie pociągam
Masz dwa wyjścia.
Albo idziesz do faceta i mówisz mu wprost, że seksu przed ślubem nie będzie, bo Ty się boisz ciąży.
Albo próbujesz jakoś swój strach ogarnąć. Bo jest bezpodstawny i uprawiacie seks.
Oczywiście opcja 2 zakłada, że jesteś psychicznie gotowa na seks itd. Nie o to, żebyś się zmuszała do czegokolwiek.
kaasia98 napisał/a:Lady Loka napisał/a:A dziwisz się? Bo ja ani trochę. Gdybym za każdym razem miała słabego loda przerwanego w kulminacyjnym momencie, to też w pewnym momencie zaczęłabym drugą osobę po prostu odpychać.
Prawidłowo stosowana antykoncepcja ma naprawdę bardzo niskie wskaźniki zawodności. Nie znam nikogo, kto by wpadł od poprawnie używanych prezerwatyw. Przemyśl, przegadaj z lekarzem.
Seks nie jest najważniejszy w związku, ale jak go brakuje, to sama widzisz jak to wygląda.
No właśnie, jest kiepsko. Odnoszę wrażenie, że w ogóle go nie pociągam
Masz dwa wyjścia.
Albo idziesz do faceta i mówisz mu wprost, że seksu przed ślubem nie będzie, bo Ty się boisz ciąży.
Albo próbujesz jakoś swój strach ogarnąć. Bo jest bezpodstawny i uprawiacie seks.Oczywiście opcja 2 zakłada, że jesteś psychicznie gotowa na seks itd. Nie o to, żebyś się zmuszała do czegokolwiek.
On już sam zaproponował, że będzie lepiej jeśli seks klasyczny będziemy uprawiać dopiero po ślubie i jak na razie od ponad pół roku nawet słowem o klasyku nie wspomniał. Chciał tylko lody i namawiał na anal
Lady Loka napisał/a:kaasia98 napisał/a:No właśnie, jest kiepsko. Odnoszę wrażenie, że w ogóle go nie pociągam
Masz dwa wyjścia.
Albo idziesz do faceta i mówisz mu wprost, że seksu przed ślubem nie będzie, bo Ty się boisz ciąży.
Albo próbujesz jakoś swój strach ogarnąć. Bo jest bezpodstawny i uprawiacie seks.Oczywiście opcja 2 zakłada, że jesteś psychicznie gotowa na seks itd. Nie o to, żebyś się zmuszała do czegokolwiek.
On już sam zaproponował, że będzie lepiej jeśli seks klasyczny będziemy uprawiać dopiero po ślubie i jak na razie od ponad pół roku nawet słowem o klasyku nie wspomniał. Chciał tylko lody i namawiał na anal
Ty się ciesz, że on stwierdził, że poczeka zamiast się całkiem wymiksować ![]()
zwróć uwagę na to, że póki co to on idzie na ustępstwa w Twoim kierunku.
A Ty, na jakie ustępstwa w jego kierunku poszłaś?
kaasia98 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Masz dwa wyjścia.
Albo idziesz do faceta i mówisz mu wprost, że seksu przed ślubem nie będzie, bo Ty się boisz ciąży.
Albo próbujesz jakoś swój strach ogarnąć. Bo jest bezpodstawny i uprawiacie seks.Oczywiście opcja 2 zakłada, że jesteś psychicznie gotowa na seks itd. Nie o to, żebyś się zmuszała do czegokolwiek.
On już sam zaproponował, że będzie lepiej jeśli seks klasyczny będziemy uprawiać dopiero po ślubie i jak na razie od ponad pół roku nawet słowem o klasyku nie wspomniał. Chciał tylko lody i namawiał na anal
Ty się ciesz, że on stwierdził, że poczeka zamiast się całkiem wymiksować
zwróć uwagę na to, że póki co to on idzie na ustępstwa w Twoim kierunku.
A Ty, na jakie ustępstwa w jego kierunku poszłaś?
Robię mu loda, raz nawet próbowałam do końca
Ty się ciesz, że on stwierdził, że poczeka zamiast się całkiem wymiksować
zwróć uwagę na to, że póki co to on idzie na ustępstwa w Twoim kierunku.
A Ty, na jakie ustępstwa w jego kierunku poszłaś?
A to teraz jest tak że dziewczyna ma obowiązek współżyć z chłopakiem, a on może ewentualnie zrobić jej łaskę że zrezygnuje z egzekwowania swoich praw? To ja jestem z innych czasów. Bo jak ja randkowalem to każdy dawał tyle na ile był gotów. I nie każda dziewczyna uprawiała seks ze swoimi partnerami. Było wiele takich które, jak to się wtedy określało, się szanowały.
Lady Loka napisał/a:Ty się ciesz, że on stwierdził, że poczeka zamiast się całkiem wymiksować
zwróć uwagę na to, że póki co to on idzie na ustępstwa w Twoim kierunku.
A Ty, na jakie ustępstwa w jego kierunku poszłaś?A to teraz jest tak że dziewczyna ma obowiązek współżyć z chłopakiem, a on może ewentualnie zrobić jej łaskę że zrezygnuje z egzekwowania swoich praw? To ja jestem z innych czasów. Bo jak ja randkowalem to każdy dawał tyle na ile był gotów. I nie każda dziewczyna uprawiała seks ze swoimi partnerami. Było wiele takich które, jak to się wtedy określało, się szanowały.
Nie troll.
Ale z tego co kojarzę związek to kwestia kompromisów w życiu. Też w seksie.
Wiesz, zawsze ciekawi mnie fenomen tego, że dziewczyna nie uprawia seksu ze swoim partnerem, ale oralny jej nie przeszkadza.
Jak się ma 20kilka lat, to seks w związku jest ważny, co widać po chłopaku Autorki. Tak dużo razy prosił, nie wyprosił, to mu zależeć przestało.
I ja naprawdę podziwiam, bo sama nie wiem czy tkwiłabym w relacji, w której seks by był, ale moje potrzeby były spychane całkowicie poza jakikolwiek plan.
Co innego gdyby tego seksu nie było, gdyby obie strony to ustaliły i zaakceptowały.
Same lody i to nie do finalu nie wystarcza w tym zwiazku
Same lody i to nie do finalu nie wystarcza w tym zwiazku
Fakt. Bez wzajemnego szacunku, zrozumienia potrzeb i wzajemnej miłości, to nie związek a lodziarnia.
Lady Loka napisał/a:kaasia98 napisał/a:masz rację, on powiedział mi to samo, że na klasyczny seks nie ma ochoty, bo nie chce później słuchać, że jestem w ciąży.
Martwi mnie, że teraz stracił ochotę na jakiekolwiek zbliżenia, jeszcze jakiś czas temu często miał ochotę na loda, namawiał mnie na anal. Teraz nicA dziwisz się? Bo ja ani trochę. Gdybym za każdym razem miała słabego loda przerwanego w kulminacyjnym momencie, to też w pewnym momencie zaczęłabym drugą osobę po prostu odpychać.
Prawidłowo stosowana antykoncepcja ma naprawdę bardzo niskie wskaźniki zawodności. Nie znam nikogo, kto by wpadł od poprawnie używanych prezerwatyw. Przemyśl, przegadaj z lekarzem.
Seks nie jest najważniejszy w związku, ale jak go brakuje, to sama widzisz jak to wygląda.
No właśnie, jest kiepsko. Odnoszę wrażenie, że w ogóle go nie pociągam
A co i kto tu ma pociągąć? Ktoś kto oferuje nędzny seks? Wolałbym zaawansowane koniobijstwo i szybką rozwiedkę na tinderze.
Naprawdę nie dojrzałaś ani do aktywności seksualnej ani do związku a Ty już przyszłość z nim planujesz.
Jak na moje to związek Ci sie rozpadnie nawet jeśli zostaniecie małżeństwem, bo po slubie nigdy nie jest lepiej.
Robię mu loda, raz nawet próbowałam do końca
Klasyczny nie, analny nie, i nie, nie robisz mu loda. Robisz mu kiepskiego, niepelnego loda.
Nie rozumiem czemu się przy takiej porażającej wręcz aktywności seksualnej przejmujesz czy on Cię pożąda czy nie? Chyba tylko dla wlasnego ego.
Strony Poprzednia 1 2 3 4
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mój chłopak chce połyku
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026