W zasadzie jak tak to roztrząsacie, to wracamy do podstaw - czyli do tego, że budowa obojga płci jest konkretnie skierowana na stosunek waginalny i ten perwersją nie będzie, pozycja wiele nie zmienia, bo to dalej stosunek waginalny. Oral i anal już będą czym innym, bo niby dziury jak dziury, ale do innych funkcji są stworzone. Mnie tam naprawdę niewiele fantazji odrzuca, nie mam z tym problemów, ale przyznam, że logiczniej będzie wrzucić oral już do jednego worka z tym nieszczęsnym pissingiem czy robieniem komuś dobrze stopami (bo wszystkie te rzeczy mogą dawać przyjemność, a w teorii nie od tego są) niż do tego z klasycznym seksem, który jest gdzieś tam najzupełniej domyślnie.
Podobne tematy
W zasadzie jak tak to roztrząsacie, to wracamy do podstaw - czyli do tego, że budowa obojga płci jest konkretnie skierowana na stosunek waginalny i ten perwersją nie będzie, pozycja wiele nie zmienia, bo to dalej stosunek waginalny. Oral i anal już będą czym innym, bo niby dziury jak dziury, ale do innych funkcji są stworzone. Mnie tam naprawdę niewiele fantazji odrzuca, nie mam z tym problemów, ale przyznam, że logiczniej będzie wrzucić oral już do jednego worka z tym nieszczęsnym pissingiem czy robieniem komuś dobrze stopami (bo wszystkie te rzeczy mogą dawać przyjemność, a w teorii nie od tego są) niż do tego z klasycznym seksem, który jest gdzieś tam najzupełniej domyślnie.
pozycja jest wazna, bo przecież od tylu na przykład parza sie tylko zwierzęta, a wiadomo, że człowiek jest od nich lepszy. więc z pozycji tylko misjonarska
Ta dyskusja poszła trochę w złą stronę i stała się kompletnie bez sensu, bo tak naprawdę nie ma znaczenia to czy sperma ma zapach, czy nie ma. To kwestia gustu i upodobań. To tak jak np. z jedzeniem śledzi. Dla jednych one śmierdzą i nie wezmą tego do ust, a innym bardzo smakują i ich specyficzny zapach pobudza apetyt na nie. I bez sensu jest dyskutowanie tutaj kto z nich ma rację.
Ta dyskusja poszła trochę w złą stronę i stała się kompletnie bez sensu, bo tak naprawdę nie ma znaczenia to czy sperma ma zapach, czy nie ma. To kwestia gustu i upodobań. To tak jak np. z jedzeniem śledzi. Dla jednych one śmierdzą i nie wezmą tego do ust, a innym bardzo smakują i ich specyficzny zapach pobudza apetyt na nie. I bez sensu jest dyskutowanie tutaj kto z nich ma rację.
popieram całkowicie
no i jeszcze trzeba dodać, że różnie może być z różnymi partnerami. ją mogę się całować tylko z jednym, bo z innymi wymiana sliny mnie obrzydza - w ogole zabawy ślina mnie obrzydzaja. z jednym też tylko uprawiam rimming, z innymi - bleeee
i o dziwo wcale nie musi to zalezec od miłości czy jej braku. to raczej kompatybilnosc na poziomie...ja wiem...bakterii, drobnoustrojów, smaku ciala drugiej osoby. czasem po prostu jest nie i już.
no i jeszcze trzeba dodać, że różnie może być z różnymi partnerami. ją mogę się całować tylko z jednym, bo z innymi wymiana sliny mnie obrzydza - w ogole zabawy ślina mnie obrzydzaja. z jednym też tylko uprawiam rimming, z innymi - bleeee
i o dziwo wcale nie musi to zalezec od miłości czy jej braku. to raczej kompatybilnosc na poziomie...ja wiem...bakterii, drobnoustrojów, smaku ciala drugiej osoby. czasem po prostu jest nie i już.
Jak się jest nie kompatybilnym to się nie wchodzi w związek ![]()
Ja tam widziałam teksty ginekologów o pozytywach spermy, ale pewnie też nie są wiarygodnym źródłem.
A poza tym no bez przesady. Skoro wcześniej padł argument, że nie wolno mówić co w seksie jest normą to ja teraz postuluję o nie mówienie, co jest perwersją. Bo demonizujecie normalną naturalną czynność.
Autorka napisała, że nie może się PRZEMÓC. Jak pewnie z 80% kobiet na ziemi. Jasne, można się nie przemóc nigdy. A można chociaż spróbować i mieć do powiedzenia coś poza "nie bo nie".
Swoją drogą ja spotkałam na swojej drodze tylko takich facetów, którzy się swojej spermy nie brzydzili.Co byście zrobiły więc z panem, który powiedziałby, że minetki nie zrobi, bo nie może się przemóc? Palec może być, ale też tak, żeby za bardzo nie ubrudzić. No bo wiecie, tam się sika, niedaleko jest odbyt i czemu on się ma tak poświęcać.
(Ja jestem przekonana, że od razu zostałby wyśmiany za trollowanie).
Mezczyzna mleka z piersi tez poprobuje, ale nie chce go pic codziennie. Sprobowac, a robic cos z przekonaniem, ze tak chcesz, to dwie rozne rzeczy.
_v_ napisał/a:no i jeszcze trzeba dodać, że różnie może być z różnymi partnerami. ją mogę się całować tylko z jednym, bo z innymi wymiana sliny mnie obrzydza - w ogole zabawy ślina mnie obrzydzaja. z jednym też tylko uprawiam rimming, z innymi - bleeee
i o dziwo wcale nie musi to zalezec od miłości czy jej braku. to raczej kompatybilnosc na poziomie...ja wiem...bakterii, drobnoustrojów, smaku ciala drugiej osoby. czasem po prostu jest nie i już.Jak się jest nie kompatybilnym to się nie wchodzi w związek
a gdzie ja pisze o zwiazku?
nie jestem z nikim w zwiazku i nie zamierzam byc. mam za to kilku kochankow i milo z nimi spedzam czas
poza tym zeby sprawdzic czy z kims sie milo uprawia seks, to trzeba to zrobic przynajmniej raz
ps. byl trojkacik z panem od lania i jego przyjacielem - bylo bosko ![]()
Mezczyzna mleka z piersi tez poprobuje, ale nie chce go pic codziennie. Sprobowac, a robic cos z przekonaniem, ze tak chcesz, to dwie rozne rzeczy.
Fuj, nigdy nie próbowałem poza okresem niemowlęcym, którego i tak nie pamiętam.
ZielonaKama napisał/a:Mezczyzna mleka z piersi tez poprobuje, ale nie chce go pic codziennie. Sprobowac, a robic cos z przekonaniem, ze tak chcesz, to dwie rozne rzeczy.
Fuj, nigdy nie próbowałem poza okresem niemowlęcym, którego i tak nie pamiętam.
Tzn kiedy Twoja zona karmiła piersią to omijałeś jej piersi, bo były trefne, nie karmiła nigdy piersią, czy masz zaniki pamięci?
Tzn kiedy Twoja zona karmiła piersią to omijałeś jej piersi, bo były trefne, nie karmiła nigdy piersią, czy masz zaniki pamięci?
Omijałem w tym aspekcie, który mógł dostarczyć mi mleka.
no i jeszcze trzeba dodać, że różnie może być z różnymi partnerami. ją mogę się całować tylko z jednym, bo z innymi wymiana sliny mnie obrzydza - w ogole zabawy ślina mnie obrzydzaja. z jednym też tylko uprawiam rimming, z innymi - bleeee
i o dziwo wcale nie musi to zalezec od miłości czy jej braku. to raczej kompatybilnosc na poziomie...ja wiem...bakterii, drobnoustrojów, smaku ciala drugiej osoby. czasem po prostu jest nie i już.
Ciekawe rzeczy piszesz...
![]()
Iceni napisał/a:Tzn kiedy Twoja zona karmiła piersią to omijałeś jej piersi, bo były trefne, nie karmiła nigdy piersią, czy masz zaniki pamięci?
Omijałem w tym aspekcie, który mógł dostarczyć mi mleka.
A ja bym chętnie spróbował z czystej ciekawości
Nie mam do czegoś takiego obrzydzenia.
_v_ napisał/a:no i jeszcze trzeba dodać, że różnie może być z różnymi partnerami. ją mogę się całować tylko z jednym, bo z innymi wymiana sliny mnie obrzydza - w ogole zabawy ślina mnie obrzydzaja. z jednym też tylko uprawiam rimming, z innymi - bleeee
i o dziwo wcale nie musi to zalezec od miłości czy jej braku. to raczej kompatybilnosc na poziomie...ja wiem...bakterii, drobnoustrojów, smaku ciala drugiej osoby. czasem po prostu jest nie i już.Ciekawe rzeczy piszesz...
![]()
tak akurat jest u mnie - inni moga miec inaczej ![]()
144 2018-05-11 11:25:54 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-05-11 11:26:48)
Wieeeem... dlatego nawet nie zabieram głosu w tej dyskusji. Nie lubi dziewczyna łykać spermy? Okej jej sprawa... Inna ma na tym punkcie fioła i wszystko wyssie? Też okej... tak lubi. Każdy jest inny.
To co napisałaś jest o tyle ciekawe, że mówisz, że tylko w stosunku do jednego kochanka masz takie odczucia, a innych się brzydzisz. Myślałem, że jak ktoś coś lubi, to raczej do pełnego spektrum kochanków, a nie wybiórczo.
Wieeeem... dlatego nawet nie zabieram głosu w tej dyskusji. Nie lubi dziewczyna łykać spermy? Okej jej sprawa... Inna ma na tym punkcie fioła i wszystko wyssie? Też okej... tak lubi. Każdy jest inny.
To co napisałaś jest o tyle ciekawe, że mówisz, że tylko w stosunku do jednego kochanka masz takie odczucia, a innych się brzydzisz. Myślałem, że jak ktoś coś lubi, to raczej do pełnego spektrum kochanków, a nie wybiórczo.
innych sie brzydze w kwestii sliny i rimmingu - wiec tego nie robie. to rowniez kwestia bezpieczenstwa. dlatego tez poza panem od lania, ktoremu praktycznie zawsze robie loda z polykiem (brr nie lubie tego wyrazenia), nikomu innemu tego nie robie - zabawy ze sperma narazaja na wieksze niebezpieczenstwo. dlatego tez nie mam pojecia jak smakuje sperma innych moich kochankow ![]()
Snake napisał/a:Iceni napisał/a:Tzn kiedy Twoja zona karmiła piersią to omijałeś jej piersi, bo były trefne, nie karmiła nigdy piersią, czy masz zaniki pamięci?
Omijałem w tym aspekcie, który mógł dostarczyć mi mleka.
A ja bym chętnie spróbował z czystej ciekawości
Nie mam do czegoś takiego obrzydzenia.
Weź krowie mleko i rozrób pól na pól z wodą, smakuje podobnie. Jest bardziej mdłe/bezsmakowe w porownaniu do krowiego
wilczysko napisał/a:Snake napisał/a:Omijałem w tym aspekcie, który mógł dostarczyć mi mleka.
A ja bym chętnie spróbował z czystej ciekawości
Nie mam do czegoś takiego obrzydzenia.
Weź krowie mleko i rozrób pól na pól z wodą, smakuje podobnie. Jest bardziej mdłe/bezsmakowe w porownaniu do krowiego
Tak ????? To ja miałem całkiem odwrotne wyobrażenie. Myślałem, że jest bardziej intensywne i dlatego niektórzy się nim tak brzydzą.
Ja akurat jestem "mlekopijem", więc współczuję tym maluchom, że muszą pić coś tak bezsmakowego ![]()
Bywa, ze ma posmak tego, co się zjadło. Szczególnie kapusta, przyprawy, duza ilosc mięsa, pory, cebula, rzodkiewka - no wszystko to, co ma silny smak - przechodzi do mleka w jakims tam stopniu (tak samo jak mleko od krów karmionych kiszonkami jest mniej smaczne od tych na trawie czy sianie)
Ale to tylko posmak, cos jakbys wypil mleko z łyżeczką soku
W zasadzie jak tak to roztrząsacie, to wracamy do podstaw - czyli do tego, że budowa obojga płci jest konkretnie skierowana na stosunek waginalny i ten perwersją nie będzie, pozycja wiele nie zmienia, bo to dalej stosunek waginalny. Oral i anal już będą czym innym, bo niby dziury jak dziury, ale do innych funkcji są stworzone. Mnie tam naprawdę niewiele fantazji odrzuca, nie mam z tym problemów, ale przyznam, że logiczniej będzie wrzucić oral już do jednego worka z tym nieszczęsnym pissingiem czy robieniem komuś dobrze stopami (bo wszystkie te rzeczy mogą dawać przyjemność, a w teorii nie od tego są) niż do tego z klasycznym seksem, który jest gdzieś tam najzupełniej domyślnie.
Nana666, dzięki za świetny komentarz.
Najwyraźniej to, co dla jednych jest truizmem, drugim trzeba wykładać punk po punkcie.
Lady Loka, stosuję sobie czasem taką swoją zasadę, że nie oświecam na siłę głupa, aby był mądrzejszy. Niech sobie pozostanie taki jak jest - będę nadal miała z niego bekę i będzie zabawnie. (Sorry za to, ale jak widziałam niedawno w wątku o gwałtach twój przykłąd ze smartfonem, to wyczucia ewidentnie nie masz...)
Ale ciebie spróbuję oświecić, bo nieco błądzisz - w wyniku stosunku pochwowego dochodzi do zapłodnienia. Różne pozycje przyjmowane podczas takiego stosunku dają mniejszą lub większą sposobność plemnikom do połączenia się z komórką jajową. Ale - w ogóle dają. Więc - pani_patrzy_teraz - czy zrobisz to po misjonarsku czy zastosujesz jakąś super trudną pozycje rodem z Kamasutry, to nadal ten seks spełnia swoją "domyślną" funkcję. --> Czyli nie jest perwersją w znaczeniu "zbędny i niepotrzebny, bo niespełniający swojej podstawowej, domyślnej funkcji, jaką narzuciła biologia"
A ja bym chętnie spróbował z czystej ciekawości
Nie mam do czegoś takiego obrzydzenia.
Raczej mi to już nie grozi, a nie będę łapał na ulicy matek karmiących ![]()
wilczysko napisał/a:A ja bym chętnie spróbował z czystej ciekawości
Nie mam do czegoś takiego obrzydzenia.
Raczej mi to już nie grozi, a nie będę łapał na ulicy matek karmiących
No mnie też już raczej nie grozi ![]()
No mnie też już raczej nie grozi
Przyjmiemy na wiarę objaśnienia Iceni ![]()
W zasadzie jak tak to roztrząsacie, to wracamy do podstaw - czyli do tego, że budowa obojga płci jest konkretnie skierowana na stosunek waginalny i ten perwersją nie będzie
Mhm. I dlatego plac zabaw mamy na wierzchu... Bardzo to logiczne.
wilczysko napisał/a:No mnie też już raczej nie grozi
Przyjmiemy na wiarę objaśnienia Iceni
One zniszczyły mój świat ![]()
Snake napisał/a:wilczysko napisał/a:No mnie też już raczej nie grozi :)
Przyjmiemy na wiarę objaśnienia Iceni ;)
One zniszczyły mój świat :D
Mam nadzieję, że tylko w kwestii mleka :P
wilczysko napisał/a:Snake napisał/a:Przyjmiemy na wiarę objaśnienia Iceni
One zniszczyły mój świat
Mam nadzieję, że tylko w kwestii mleka
No tak
Na szczęście tylko w kwestii mleka. Ale po pracy kupię sobie takie 2%-towe, niepasteryzowane.
Lady Loka, stosuję sobie czasem taką swoją zasadę, że nie oświecam na siłę głupa, aby był mądrzejszy. Niech sobie pozostanie taki jak jest - będę nadal miała z niego bekę i będzie zabawnie. (Sorry za to, ale jak widziałam niedawno w wątku o gwałtach twój przykłąd ze smartfonem, to wyczucia ewidentnie nie masz...
O kurczaki, dzieki za rade ![]()
Pozwol więc że ją zastosuję i przestanę Cię oświecać ![]()
Zacytowałabym na pożegnanie Twoje własne słowa z któregoś poprzedniego postu, ale nie chcę wyłapać bana ![]()
Ta dyskusja poszła trochę w złą stronę i stała się kompletnie bez sensu, bo tak naprawdę nie ma znaczenia to czy sperma ma zapach, czy nie ma. To kwestia gustu i upodobań. To tak jak np. z jedzeniem śledzi. Dla jednych one śmierdzą i nie wezmą tego do ust, a innym bardzo smakują i ich specyficzny zapach pobudza apetyt na nie. I bez sensu jest dyskutowanie tutaj kto z nich ma rację.
I właśnie o to chodzi. Kogoś może odrzucać zapach gotującego kalafiora, a kogoś innego cebula.
Znam dziecko, które brzydzi zapach i smak banana i czując go ma odruch wymiotny.
159 2018-05-11 18:08:19 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-05-11 18:11:15)
ZielonaKama napisał/a:Mezczyzna mleka z piersi tez poprobuje, ale nie chce go pic codziennie. Sprobowac, a robic cos z przekonaniem, ze tak chcesz, to dwie rozne rzeczy.
Fuj, nigdy nie próbowałem poza okresem niemowlęcym, którego i tak nie pamiętam.
Widzisz, mówisz fuj, a dzieci piją ze smakiem i trudno je odzwyczaić. Powiem ci, że ma smak mleka , a twoje fuj jest raczej psychiczne.
Trochę trudno mi uwierzyć, że nigdy nie spróbowałeś ... A pieszczoty partnerki podczas okresu karmienia ...
Weź krowie mleko i rozrób pól na pól z wodą, smakuje podobnie. Jest bardziej mdłe/bezsmakowe w porownaniu do krowiego
... i też zależy od diety matki karmiącej. W tej kwestii jestem specjalistką
Łącznie prawie 6 lat karmienia ![]()
marakujka napisał/a:Lady Loka, stosuję sobie czasem taką swoją zasadę, że nie oświecam na siłę głupa, aby był mądrzejszy. Niech sobie pozostanie taki jak jest - będę nadal miała z niego bekę i będzie zabawnie. (Sorry za to, ale jak widziałam niedawno w wątku o gwałtach twój przykłąd ze smartfonem, to wyczucia ewidentnie nie masz...
O kurczaki, dzieki za rade
Pozwol więc że ją zastosuję i przestanę Cię oświecaćZacytowałabym na pożegnanie Twoje własne słowa z któregoś poprzedniego postu, ale nie chcę wyłapać bana
Dziewczynko
Ty mnie jeszcze niczym nie oświeciłaś.
Wręcz przeciwnie, widzę że tobie zdarza się zmieniać zdanie dopiero po przeczytaniu postów innych użytkowników, i tak jak na początku krzyczałaś jedno, po przeczytaniu kogoś krzyczysz już zupełnie co innego i z taką jeszcze pewnością, jakbyś to samodzielnie wymyśliła.
EOD with Lady Loka,
thank you for your attention.
162 2018-05-11 19:18:05 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-05-11 19:19:37)
Lady Loka napisał/a:marakujka napisał/a:Lady Loka, stosuję sobie czasem taką swoją zasadę, że nie oświecam na siłę głupa, aby był mądrzejszy. Niech sobie pozostanie taki jak jest - będę nadal miała z niego bekę i będzie zabawnie. (Sorry za to, ale jak widziałam niedawno w wątku o gwałtach twój przykłąd ze smartfonem, to wyczucia ewidentnie nie masz...
O kurczaki, dzieki za rade
Pozwol więc że ją zastosuję i przestanę Cię oświecaćZacytowałabym na pożegnanie Twoje własne słowa z któregoś poprzedniego postu, ale nie chcę wyłapać bana
Dziewczynko
Ty mnie jeszcze niczym nie oświeciłaś.
Wręcz przeciwnie, widzę że tobie zdarza się zmieniać zdanie dopiero po przeczytaniu postów innych użytkowników, i tak jak na początku krzyczałaś jedno, po przeczytaniu kogoś krzyczysz już zupełnie co innego i z taką jeszcze pewnością, jakbyś to samodzielnie wymyśliła.EOD with Lady Loka,
thank you for your attention.
I co, nakarmiłaś sobie ego tym postem?
Bardzo lubię posty Lady Loki, często fajnie trafia w sedno i jest sympatyczna.
Ty tu jesteś od niedawna i piszesz złośliwości. Daj się poznać i polubić zamiast tego, będzie ciekawiej.
I co, nakarmiłaś sobie ego tym postem?
Skąd taka myśl? Sama sobie tu tak swoje podkarmiasz? ;D
To forum w ogóle mi nie służy do karmienia ego. Jestem tu z zupełnie innych pobudek.
Ech.
EOD
Bardzo lubię posty Lady Loki, często fajnie trafia w sedno i jest sympatyczna.
Ty tu jesteś od niedawna i piszesz złośliwości. Daj się poznać i polubić zamiast tego, będzie ciekawiej.
Ja ma wręcz przeciwne odczucia "swój ciągnie do swego". Zarówno ty jak i Lady Loda jesteście cyniczne, zadufane w sobie i nie mające szacunku dla innych osób
Cyngli napisał/a:Bardzo lubię posty Lady Loki, często fajnie trafia w sedno i jest sympatyczna.
Ty tu jesteś od niedawna i piszesz złośliwości. Daj się poznać i polubić zamiast tego, będzie ciekawiej.
Ja ma wręcz przeciwne odczucia "swój ciągnie do swego". Zarówno ty jak i Lady Loda jesteście cyniczne, zadufane w sobie i nie mające szacunku dla innych osób
Nie znasz mnie, Lou. Ale gratuluję łatwości w ocenianiu innych.
Lou71.71 napisał/a:Cyngli napisał/a:Bardzo lubię posty Lady Loki, często fajnie trafia w sedno i jest sympatyczna.
Ty tu jesteś od niedawna i piszesz złośliwości. Daj się poznać i polubić zamiast tego, będzie ciekawiej.
Ja ma wręcz przeciwne odczucia "swój ciągnie do swego". Zarówno ty jak i Lady Loda jesteście cyniczne, zadufane w sobie i nie mające szacunku dla innych osób
Nie znasz mnie, Lou. Ale gratuluję łatwości w ocenianiu innych.
I vice versa. Pamiętam naszą dyskusję, która nie była sympatyczna, z łatwością dawałaś rady "jedyne i słuszne". Zresztą inne tematy też poczytywałam. Tak jak każdy tu poznajemy się na podstawie postów ... tylko
Cyngli napisał/a:Lou71.71 napisał/a:Ja ma wręcz przeciwne odczucia "swój ciągnie do swego". Zarówno ty jak i Lady Loda jesteście cyniczne, zadufane w sobie i nie mające szacunku dla innych osób
Nie znasz mnie, Lou. Ale gratuluję łatwości w ocenianiu innych.
I vice versa. Pamiętam naszą dyskusję, która nie była sympatyczna, z łatwością dawałaś rady "jedyne i słuszne". Zresztą inne tematy też poczytywałam. Tak jak każdy tu poznajemy się na podstawie postów ... tylko
Nie mogła być sympatyczna z wiadomych powodów, których nie będę przytaczać, bo to nie miejsce na to. Wątek jest o połykaniu spermy.
Zabawne, że osoba, która założyła temat o tym dlaczego Polacy są agresywni wobec siebie, nazywa swoją rozmowczynię "dziewczynką"...
To chyba to się projekcją nazywa ![]()
Lou71.71 ![]()
Racja, swój do swego ciągnie. ![]()
Zabawne, że osoba, która założyła temat o tym dlaczego Polacy są agresywni wobec siebie, nazywa swoją rozmowczynię "dziewczynką"...
To chyba to się projekcją nazywa
Nopatrzpani.
Coś nawijasz o agresji, a jakoś na wypowiedzi Lady Loki nie reagujesz? Choćby na tę ostatnią skierowaną do mnie w tym wątku? ![]()
No właśnie mój wątek był m.in. o takich postawach, jak twoja.
Ech. Kolejna pani do kompletu kółka wzajemnej adoracji.
Kobity, kobity. ![]()
Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że wzajemne złośliwości i przytyki są zupełnie zbędne. Mało tego, daleko im do poziomu, którego można oczekiwać przebywając na forum dla osób dorosłych. W tym miejscu proszę o powstrzymanie się od osobistych wycieczek, które nie tylko są nieprzyjemne w odbiorze, ale też stanowią złamanie zasad regulaminu. Jeśli uważacie, że jakieś kwestie wymagają omówienia, to proszę zrobić to poza forum, o czym zresztą wyraźnie mówi 22 punkt RF. Uprzedzam, że dalszy off top będzie usuwany, a autorzy nieregulaminowych postów otrzymają ostrzeżenie.
Pozdrawiam, Olinka
[ ... A pieszczoty partnerki podczas okresu karmienia ...
Coz, partnerka sie przeciez moze obyc bez pieszczot piersi, przecież ma resztę ciala jeszcze.
Dziękuje za tak liczne odpowiedzi! Wszystkie bardzo uważnie przeczytałam.
Jeszcze kilka uwag o których wcześniej nie wspomniałam. Oboje z chłopakiem jesteśmy dla siebie pierwszymi, więc na pewno żadna wcześniej nie robiła mu loda, tym bardziej z połykiem. On mówi, że nie chodzi mu o zalewanie mnie spermą, tylko o to, że w kulminacyjnym punkcie zmieniam formę stymulacji i to najbardziej mu przeszkadza. Sam kilkukrotnie proponował lodzika w gumce, żebym tylko nie przerywała w trakcie ![]()
W takim razie zrób mu to w gumce i po problemie.
174 2018-05-27 10:00:08 Ostatnio edytowany przez Krzysiek123 (2018-05-27 10:02:00)
Granice z czasem się przesuwają, jeśli osobom zależy.
Prawie każda dziewczyna na początku brzydzi się w ogóle wziąć do ust. Potem większość się przełamuje.
Podobnie z połykiem.
A z innej beczki i znając trochę męską psychologię:
Jeśli ten facet nie jest jakiś słaby z charakteru i na prawdę mu zależy na połyku, to uwierz mi, że to się po prostu stanie. Od Ciebie tylko zależy z kim.
Albo Tobie na nim zależy i podejmiesz świadomą decyzję i wbrew swoim oporom zaczniesz to robić, albo on sobie znajdzie kogoś, kto mu to zrobi. Nawet nie musisz o tym wiedzieć. Przed Tobą będzie udawał, że już mu tak bardzo nie zależy, wszystko będzie różowo, a on będzie znajdował satysfakcję gdzieś na boku.
175 2018-05-27 11:04:08 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-05-27 11:06:19)
Od Ciebie tylko zależy z kim.
Albo Tobie na nim zależy i podejmiesz świadomą decyzję i wbrew swoim oporom zaczniesz to robić, albo on sobie znajdzie kogoś, kto mu to zrobi. Nawet nie musisz o tym wiedzieć. Przed Tobą będzie udawał, że już mu tak bardzo nie zależy, wszystko będzie różowo, a on będzie znajdował satysfakcję gdzieś na boku.
Jeżeli tak postąpi to znaczy, ze nie jest wart tego by być w związku i tyle, a zdrady w większości przypadków zawsze wychodzą na jaw. Żaden związek daleko nie zajedzie na zmuszaniu sie jednej osoby do czegoś czego nie chce. I tyle.
A i dodam jeszcze, ze zdrada nie odnosi sie do psychiki mężczyzn, tylko do bycia zwykłą szują bez względu na płeć
Nirvanka87, masz rację, lepiej gdyby postawić sprawę jasno. Te dwie osoby mogą być niedopasowane seksualnie: on nie może bez tego żyć, ona nie może tego zrobić. Najlepiej gdyby się po prostu uczciwie rozstali.
Ale życie wcale tak nie wygląda. I rozumiem, że ze zdradą kojarzą się głównie mężczyźni, ale z moich obserwacji otoczenia, to kobiety zwykle tkwią w nieszczęśliwych związkach ze strachu przed samotnością, a jednocześnie rozglądają się za alternatywami. I dopiero jak poznają kogoś innego i zaczyna iskrzyć, to przerywają dotychczasowy związek. Czy wcześniej dochodzi do zdrady seksualnej czy nie, to uważam za formalność. Czy to znaczy, że takie kobiety są szujami? Nie, to jest jakaś słabość, można powiedzieć tchórzostwo. Ty to widzisz bardzo emocjonalnie i na analogiczną sytuację u drugiej płci mówisz "szuja", a ja widzę zwykłą ludzką ułomność, która jest w każdym z nas.
Kończąc off-top, ja nie mówię, że tak jest OK, że taki facet jest OK, ja tylko mówię, jaka jest rzeczywistość, żeby autorka tematu wiedziała, na co się pisze.
(I oczywiście napisałem wcześniejszego posta z zastrzeżeniem, że facetowi na prawdę na tym zależy. Bo może mu nie zależy aż tak i zwyczajnie ustąpi.)
dla mnie każdy kto zdradza jest szują. wcale nie uważam, ze faceci częściej zdradzają, myślę, ze jest to raczej wyrównane. Zdrada nie ma płci.
A co do samego tematu to zawsze najważniejsza w każdym związku jest rozmowa, albo czasami ludzie nie potrzebują słów i bez słów potrafią dopasować się pod wieloma względami. Grunt to być uczciwym i szczerze powiedzieć w odpowiedniej sytuacji, że seksu oralnego nie praktykuję, czy finału w ustach, czy finał w ustach ok, ale połyk już nie itp. Jeżeli w tym przypadku facet wie, ze żyć bez tego nie może to powinien być szczery i powiedzieć- wiesz dla mnie to istotna kwestia w łóżku i dlatego raczej nie widzę nas razem. Analogicznie trzeba się dogadać z innymi kwestiami także pozałóżkowymi i już. Ewentualnie wejść w otwarty związek i heja
Witam wszystkich.
Mam pewien problem. Mój chłopak od momentu kiedy zaczęliśmy uprawiać seks namawia mnie na loda z połykiem. Nie mam nic przeciwko lodzikowi i często zaspokajam w ten sposób mojego faceta, ale połknąć spermy nie jestem wstanie. Zawsze gdy kończę ręką. Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?
Szaleństwo i egoizm Twojego chłopaka...
Ciekawe jak by zareagował,gdybyś mu zasugerowała wypicie Twojego moczu?!
kaasia98 napisał/a:Witam wszystkich.
Mam pewien problem. Mój chłopak od momentu kiedy zaczęliśmy uprawiać seks namawia mnie na loda z połykiem. Nie mam nic przeciwko lodzikowi i często zaspokajam w ten sposób mojego faceta, ale połknąć spermy nie jestem wstanie. Zawsze gdy kończę ręką. Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?Szaleństwo i egoizm Twojego chłopaka...
Ciekawe jak by zareagował,gdybyś mu zasugerowała wypicie Twojego moczu?!
Albo, za przeproszeniem, wylizanie wydzieliny usznej lub tych tych z oczu, zaraz po obudzeniu. Jedno i drugie wszak to miejsca erogenne.
Ale skoro jeszcze się nie przyjęło, nie ma na to mody, nie jest to popularne, to i na razie pozostaje be-ohidną-fanaberią. ;D
Kurcze, im bardziej czytam tym bardziej stwierdzam, jak chory i porypany jest mój związek.
181 2018-05-30 08:36:33 Ostatnio edytowany przez Krzysiek123 (2018-05-30 08:37:08)
Kurcze, im bardziej czytam tym bardziej stwierdzam, jak chory i porypany jest mój związek.
Bo połykasz? ![]()
Lady Loka napisał/a:Kurcze, im bardziej czytam tym bardziej stwierdzam, jak chory i porypany jest mój związek.
Bo połykasz?
Kręci mnie lizanie po uszach ![]()
Ach ta młodość. Nie ma co, świat się zmienia i to bez wątpienia. ;-)
Krzysiek123 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Kurcze, im bardziej czytam tym bardziej stwierdzam, jak chory i porypany jest mój związek.
Bo połykasz?
Kręci mnie lizanie po uszach
Jak ktoś Ciebie, czy Ty jego ? ![]()
185 2018-06-04 08:18:24 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-06-04 08:19:14)
Lady Loka napisał/a:Krzysiek123 napisał/a:Bo połykasz?
Kręci mnie lizanie po uszach
Jak ktoś Ciebie, czy Ty jego ?
W sumie w obie strony ![]()
wilczysko napisał/a:Lady Loka napisał/a:Kręci mnie lizanie po uszach
Jak ktoś Ciebie, czy Ty jego ?
W sumie w obie strony
Ale równocześnie to technicznie niewykonalne ![]()
Lady Loka napisał/a:wilczysko napisał/a:Jak ktoś Ciebie, czy Ty jego ?
W sumie w obie strony
Ale równocześnie to technicznie niewykonalne
No niestety
Ale zawsze można pociągnąć słomki albo pokłócić się o to, kto pierwszy jest lizany ![]()
wilczysko napisał/a:Lady Loka napisał/a:W sumie w obie strony
Ale równocześnie to technicznie niewykonalne
No niestety
Ale zawsze można pociągnąć słomki albo pokłócić się o to, kto pierwszy jest lizany
Hmmm... Mnie uszy jednak nie rajcują
To jedno z miejsc w które chyba nie chciałbym być całowany, lizany.
Lady Loka napisał/a:wilczysko napisał/a:Ale równocześnie to technicznie niewykonalne
No niestety
Ale zawsze można pociągnąć słomki albo pokłócić się o to, kto pierwszy jest lizany
Hmmm... Mnie uszy jednak nie rajcują
To jedno z miejsc w które chyba nie chciałbym być całowany, lizany.
Mnie uszy doprowadzają do innego stanu świadomości
może nie orgazm od razu, ale to zdecydowanie jedno z najsilniejszych miejsc erogennych u mnie. Więc wstrzymałabym się ogólnie od określania w seksie, że coś jest (cytując) "be-ohidną-fanaberią", bo tworząc takie ramy, w które potem wciskamy siebie i innych, możemy pozbawić się wielu przyjemności ![]()
Mnie uszy doprowadzają do innego stanu świadomości
może nie orgazm od razu, ale to zdecydowanie jedno z najsilniejszych miejsc erogennych u mnie. Więc wstrzymałabym się ogólnie od określania w seksie, że coś jest (cytując) "be-ohidną-fanaberią", bo tworząc takie ramy, w które potem wciskamy siebie i innych, możemy pozbawić się wielu przyjemności
W sumie to masz rację. Ja np. kompletnie nie potrafię powiedzieć co jest moją strefą erogenną.
Lady Loka napisał/a:Mnie uszy doprowadzają do innego stanu świadomości
może nie orgazm od razu, ale to zdecydowanie jedno z najsilniejszych miejsc erogennych u mnie. Więc wstrzymałabym się ogólnie od określania w seksie, że coś jest (cytując) "be-ohidną-fanaberią", bo tworząc takie ramy, w które potem wciskamy siebie i innych, możemy pozbawić się wielu przyjemności
W sumie to masz rację. Ja np. kompletnie nie potrafię powiedzieć co jest moją strefą erogenną.
Bo miałeś mało seksu i nie zdążyłeś ich odkryć. Twoja żona musiałaby chcieć poświęcić Ci czas na to, żeby je znaleźć.
Swoją drogą zaryzykowałabym argument, że u kobiet jest ich więcej, albo bardziej się na nie zwraca uwagę z racji tego, że kobiecie bardziej jest potrzebna gra wstępna. No przynajmniej jak się ma te 20-30 lat i u faceta wszystko działa sprawnie (potem to nie wiem, dam znać za 10 lat).
Bo często erekcja jest tak szybka, że wolniejsza zabawa w szukanie stref erogennych całkowicie mija się z celem.
wilczysko napisał/a:Lady Loka napisał/a:Mnie uszy doprowadzają do innego stanu świadomości
może nie orgazm od razu, ale to zdecydowanie jedno z najsilniejszych miejsc erogennych u mnie. Więc wstrzymałabym się ogólnie od określania w seksie, że coś jest (cytując) "be-ohidną-fanaberią", bo tworząc takie ramy, w które potem wciskamy siebie i innych, możemy pozbawić się wielu przyjemności
W sumie to masz rację. Ja np. kompletnie nie potrafię powiedzieć co jest moją strefą erogenną.
Bo miałeś mało seksu i nie zdążyłeś ich odkryć. Twoja żona musiałaby chcieć poświęcić Ci czas na to, żeby je znaleźć.
Swoją drogą zaryzykowałabym argument, że u kobiet jest ich więcej, albo bardziej się na nie zwraca uwagę z racji tego, że kobiecie bardziej jest potrzebna gra wstępna. No przynajmniej jak się ma te 20-30 lat i u faceta wszystko działa sprawnie (potem to nie wiem, dam znać za 10 lat).
Bo często erekcja jest tak szybka, że wolniejsza zabawa w szukanie stref erogennych całkowicie mija się z celem.
No u mnie to już właśnie to tak całkowicie nie działa. Nie te lata.
Lady Loka napisał/a:wilczysko napisał/a:W sumie to masz rację. Ja np. kompletnie nie potrafię powiedzieć co jest moją strefą erogenną.
Bo miałeś mało seksu i nie zdążyłeś ich odkryć. Twoja żona musiałaby chcieć poświęcić Ci czas na to, żeby je znaleźć.
Swoją drogą zaryzykowałabym argument, że u kobiet jest ich więcej, albo bardziej się na nie zwraca uwagę z racji tego, że kobiecie bardziej jest potrzebna gra wstępna. No przynajmniej jak się ma te 20-30 lat i u faceta wszystko działa sprawnie (potem to nie wiem, dam znać za 10 lat).
Bo często erekcja jest tak szybka, że wolniejsza zabawa w szukanie stref erogennych całkowicie mija się z celem.No u mnie to już właśnie to tak całkowicie nie działa. Nie te lata.
Najlepszy czas na to, żeby odkrywać strefy erogenne:)
wilczysko napisał/a:Lady Loka napisał/a:Bo miałeś mało seksu i nie zdążyłeś ich odkryć. Twoja żona musiałaby chcieć poświęcić Ci czas na to, żeby je znaleźć.
Swoją drogą zaryzykowałabym argument, że u kobiet jest ich więcej, albo bardziej się na nie zwraca uwagę z racji tego, że kobiecie bardziej jest potrzebna gra wstępna. No przynajmniej jak się ma te 20-30 lat i u faceta wszystko działa sprawnie (potem to nie wiem, dam znać za 10 lat).
Bo często erekcja jest tak szybka, że wolniejsza zabawa w szukanie stref erogennych całkowicie mija się z celem.No u mnie to już właśnie to tak całkowicie nie działa. Nie te lata.
Najlepszy czas na to, żeby odkrywać strefy erogenne:)
Musi być ktoś, kto chce to robić razem z tobą.
Lady Loka napisał/a:wilczysko napisał/a:No u mnie to już właśnie to tak całkowicie nie działa. Nie te lata.
Najlepszy czas na to, żeby odkrywać strefy erogenne:)
Musi być ktoś, kto chce to robić razem z tobą.
Musi. Ale to już Twoja decyzja