Sformułowanie "Prostowanie się " w kontekscie tego tematu jest trochę dwuznaczne, czy tylko mi się tak wydaje? ![]()
Nie, nic tam się ostatnio nie dzieje, bo sobie niedawno odnowilam subskrypcję Netflixa i nie mam czasu na myslenie ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mój chłopak chce połyku
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Sformułowanie "Prostowanie się " w kontekscie tego tematu jest trochę dwuznaczne, czy tylko mi się tak wydaje? ![]()
Nie, nic tam się ostatnio nie dzieje, bo sobie niedawno odnowilam subskrypcję Netflixa i nie mam czasu na myslenie ![]()
Podobne tematy
adiaphora napisał/a:wilczysko napisał/a:Tak powinno być, ale wewnętrzny krytyk zawsze był głośny.
Zaraz nas opierdzielą za off top.
albo wytną jak te ciasteczka
Wszystko sprowadza sie do tego, ze za malo wiary masz w siebie, co rzutuje również na Twoje życie seksualne. Wszystko lezy i kwiczy bo Twoj wewnetrzny krytyk spycha Cie do naroznika. W kazdym aspekcie Twojego zycia, nawet w glupich rysunkach. Kopnij go w końcu raz a porządnie w cztery litery
Zaglądasz na wątek motywacyjny Iceni o prostowaniu się?A coś się dzieje na tym wątku ? Nie zaglądałem już jakiś czas.
a co ma się dziac? No orgii i swawoli nie ma, jak tutaj, ale doszły nowe wpisy motywujace ![]()
Sformułowanie "Prostowanie się " w kontekscie tego tematu jest trochę dwuznaczne, czy tylko mi się tak wydaje?
pasuje jak... ulał ![]()
wiem i tez nie rozumiem oburzenia. W koncu rozmawiamy o przekraczaniu granic w seksie, wiec dlaczego jedna granica ma byc lepsza od innej? Dlaczego mozna a nawet wg niektorych nalezy połykać spermę a sików czy kupy juz nie? Przecież pissing juz powoli wchodzi na salony. Czyżby dziewczyny nie były na bieżąco z trendami?
![]()
Oburzać się nie oburzam. Ale jeżeli mam takie nietypowe fetysze, szukam osób, które je podzielają lub przynajmniej są gotowi ich spróbować. Bo geneza spermy drastycznie różni się od genezy moczu czy kału, które są odrzutami organizmu, służącymi do tego aby go oczyścić lub są efektem tego oczyszczenia.
Co to jest "raza"?
Poziom fascynacji/zauroczenia/chemii też ma znaczenie. W końcu n. "zapocone dłonie obcej baby" są raczej nieprzyjemne, a w łóżku (ze wspomnianą chemią) to mogą być urocze.
adiaphora napisał/a:wiem i tez nie rozumiem oburzenia. W koncu rozmawiamy o przekraczaniu granic w seksie, wiec dlaczego jedna granica ma byc lepsza od innej? Dlaczego mozna a nawet wg niektorych nalezy połykać spermę a sików czy kupy juz nie? Przecież pissing juz powoli wchodzi na salony. Czyżby dziewczyny nie były na bieżąco z trendami?
![]()
Oburzać się nie oburzam. Ale jeżeli mam takie nietypowe fetysze, szukam osób, które je podzielają lub przynajmniej są gotowi ich spróbować. Bo geneza spermy drastycznie różni się od genezy moczu czy kału, które są odrzutami organizmu, służącymi do tego aby go oczyścić lub są efektem tego oczyszczenia.
No to w takim razie chlopak powinien znalezc sobie partnerke ktora podziela jego fetysze a nie ta na sile namawiac. Bo akurat dla niego polyk moze byc "typowym" a dla niej niekoniecznie. Chodzilo mi tylko o to ze wszyscy niemalze naskoczyli na Autorke ze jak to ona moze sie brzydzic spermy partnera. Ano moze, ma prawo. Nie ma a wlasciwie nie musi miec znaczenia czy jest jej troche bliski, bardzo bliski czy jest miloscia jej zycia. Poprostu ja to obrzydza i juz. Szczegolnie wkurzajace sa te glosy od osob ktore w innych tematach glosza ze w zwiazku nie ma miejsca na poswiecenia bo bycie z kims nie oznacza ze mamy zrezygnowac z czegos co lubimy i zmuszac sie do czegos czego nie znosimy. Bo wychodzi na to ze jednak w seksie trzeba sie zmuszac inaczej to swiadczy o braku dobrej woli. ![]()
Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?
Myślę że wpadłam na niezły pomysł: powiedz mu że skoro nie rozumie Twojego wstrętu to niech sam spróbuje połknąć po tym jak "spuści się" do jakiegoś naczynia.
Nie wyobrażam sobie czuć wstręt do wydzielin mezczyzny, którego kocham.
A np. do wydzielin z nosa i uszu też? w sensie - byłabyś w stanie połykać często, gdyby tylko tego chciał "bo go kochasz"?
Mirirale napisał/a:adiaphora napisał/a:wiem i tez nie rozumiem oburzenia. W koncu rozmawiamy o przekraczaniu granic w seksie, wiec dlaczego jedna granica ma byc lepsza od innej? Dlaczego mozna a nawet wg niektorych nalezy połykać spermę a sików czy kupy juz nie? Przecież pissing juz powoli wchodzi na salony. Czyżby dziewczyny nie były na bieżąco z trendami?
![]()
Oburzać się nie oburzam. Ale jeżeli mam takie nietypowe fetysze, szukam osób, które je podzielają lub przynajmniej są gotowi ich spróbować. Bo geneza spermy drastycznie różni się od genezy moczu czy kału, które są odrzutami organizmu, służącymi do tego aby go oczyścić lub są efektem tego oczyszczenia.
No to w takim razie chlopak powinien znalezc sobie partnerke ktora podziela jego fetysze a nie ta na sile namawiac. Bo akurat dla niego polyk moze byc "typowym" a dla niej niekoniecznie. Chodzilo mi tylko o to ze wszyscy niemalze naskoczyli na Autorke ze jak to ona moze sie brzydzic spermy partnera. Ano moze, ma prawo. Nie ma a wlasciwie nie musi miec znaczenia czy jest jej troche bliski, bardzo bliski czy jest miloscia jej zycia. Poprostu ja to obrzydza i juz. Szczegolnie wkurzajace sa te glosy od osob ktore w innych tematach glosza ze w zwiazku nie ma miejsca na poswiecenia bo bycie z kims nie oznacza ze mamy zrezygnowac z czegos co lubimy i zmuszac sie do czegos czego nie znosimy. Bo wychodzi na to ze jednak w seksie trzeba sie zmuszac inaczej to swiadczy o braku dobrej woli.
Trzeba było z nicka wymieniać.
Powiedz mi gdzie ja powiedziałam, że ona musi się poświęcić.
Zakładam, że skoro nie może się przemóc to jest młoda i nie współżyje długo. Nie odpowiedziała na moje pytanie o to, więc nie mam ani potwierdzenia ani zaprzeczenia mojej teorii.
Jeżeli nigdy nie próbowała bo to wewnętrzna blokada taka jak u większości kobiet to doradzam SPRÓBOWAĆ. Ona nie powiedziała, że ją obrzydza. Powiedziała, że nie może się przemóc. A na to jest tylko rada spróbować powoli.
Nayomiast jeżeli ona już próbowała i jej "nie" jest umotywowane innymi powodami to nie ma co się zmuszać, ale oboje powinni o tym szczerze porozmawiać.
Tyle z zarzucania mi hipokryzji. Ale miło mi, że mnie czytasz. Tylko rozumienia brak.
kaasia98 napisał/a:Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?
Myślę że wpadłam na niezły pomysł: powiedz mu że skoro nie rozumie Twojego wstrętu to niech sam spróbuje połknąć po tym jak "spuści się" do jakiegoś naczynia.
Cyngli napisał/a:Nie wyobrażam sobie czuć wstręt do wydzielin mezczyzny, którego kocham.
A np. do wydzielin z nosa i uszu też? w sensie - byłabyś w stanie połykać często, gdyby tylko tego chciał "bo go kochasz"?
Wydzielina z nosa jest efektem infekcji. Woskowiny z uszu też nikt normalny nie zjada. Ani jedno ani drugie mnie nie brzydzi. Nie brzydzi mnie również mocz. Ot, normalne ludzkie sprawy.
Kupy bym nie zjadła ze względu na zapach. Tyle w temacie.
Nie wyobrażam sobie, żeby mój mąż przestawał mi robić minetkę na samą chwilę przed orgazmem, bo się brzydzi mojego śluzu. Ja lubię minetkę do samego końca.
Natomiast jeśli Autorka nie chce połknąć spermy, to może ją wypluć. Jeśli jednak nawet to jest dla niej nie do przeskoczenia, to nie powinna się zmuszać, z niewolnika nie ma dobrego pracownika. Osobiście uważam jednak, że to wielka szkoda, facet jest otwarty i gotowy na spróbowania własnego nasienia. To się raczej rzadko zdarza.
Mirirale napisał/a:adiaphora napisał/a:wiem i tez nie rozumiem oburzenia. W koncu rozmawiamy o przekraczaniu granic w seksie, wiec dlaczego jedna granica ma byc lepsza od innej? Dlaczego mozna a nawet wg niektorych nalezy połykać spermę a sików czy kupy juz nie? Przecież pissing juz powoli wchodzi na salony. Czyżby dziewczyny nie były na bieżąco z trendami?
![]()
Oburzać się nie oburzam. Ale jeżeli mam takie nietypowe fetysze, szukam osób, które je podzielają lub przynajmniej są gotowi ich spróbować. Bo geneza spermy drastycznie różni się od genezy moczu czy kału, które są odrzutami organizmu, służącymi do tego aby go oczyścić lub są efektem tego oczyszczenia.
No to w takim razie chlopak powinien znalezc sobie partnerke ktora podziela jego fetysze a nie ta na sile namawiac. Bo akurat dla niego polyk moze byc "typowym" a dla niej niekoniecznie. Chodzilo mi tylko o to ze wszyscy niemalze naskoczyli na Autorke ze jak to ona moze sie brzydzic spermy partnera. Ano moze, ma prawo. Nie ma a wlasciwie nie musi miec znaczenia czy jest jej troche bliski, bardzo bliski czy jest miloscia jej zycia. Poprostu ja to obrzydza i juz. Szczegolnie wkurzajace sa te glosy od osob ktore w innych tematach glosza ze w zwiazku nie ma miejsca na poswiecenia bo bycie z kims nie oznacza ze mamy zrezygnowac z czegos co lubimy i zmuszac sie do czegos czego nie znosimy. Bo wychodzi na to ze jednak w seksie trzeba sie zmuszac inaczej to swiadczy o braku dobrej woli.
I pewnie z czasem znajdzie jeżeli jest rzeczywiście na to tak nakręcony. Czytałam ten sam temat co Ty i nie zauważyłam żeby ktoś na kogoś naskakiwał. Każdy wyraził swoje zdanie, a to że niektórzy dyskutują między sobą to inna sprawa. Ja dalej jestem zdania, że w związku chodzi o to, żeby iść na pewne ustępstwa i kompromisy. Nie spróbowała, nie wyraziła chęci spróbowania czegoś co może być zastępstwem przystając na propozycję faceta, żeby zrobić to w prezerwatywie, gdzie ze spermą nie miałaby do czynienia. To gdzie ta dobra wola autorki? Założę się, że ona minetkę lubi, gdzie tych wydzielin jest więcej, ale żeby pójść raz na rękę faceta to już nie ma nikogo chętnego? To jest nie fair wobec faceta.
feniks35 napisał/a:Mirirale napisał/a:Oburzać się nie oburzam. Ale jeżeli mam takie nietypowe fetysze, szukam osób, które je podzielają lub przynajmniej są gotowi ich spróbować. Bo geneza spermy drastycznie różni się od genezy moczu czy kału, które są odrzutami organizmu, służącymi do tego aby go oczyścić lub są efektem tego oczyszczenia.
No to w takim razie chlopak powinien znalezc sobie partnerke ktora podziela jego fetysze a nie ta na sile namawiac. Bo akurat dla niego polyk moze byc "typowym" a dla niej niekoniecznie. Chodzilo mi tylko o to ze wszyscy niemalze naskoczyli na Autorke ze jak to ona moze sie brzydzic spermy partnera. Ano moze, ma prawo. Nie ma a wlasciwie nie musi miec znaczenia czy jest jej troche bliski, bardzo bliski czy jest miloscia jej zycia. Poprostu ja to obrzydza i juz. Szczegolnie wkurzajace sa te glosy od osob ktore w innych tematach glosza ze w zwiazku nie ma miejsca na poswiecenia bo bycie z kims nie oznacza ze mamy zrezygnowac z czegos co lubimy i zmuszac sie do czegos czego nie znosimy. Bo wychodzi na to ze jednak w seksie trzeba sie zmuszac inaczej to swiadczy o braku dobrej woli.
Trzeba było z nicka wymieniać.
Powiedz mi gdzie ja powiedziałam, że ona musi się poświęcić.
Zakładam, że skoro nie może się przemóc to jest młoda i nie współżyje długo. Nie odpowiedziała na moje pytanie o to, więc nie mam ani potwierdzenia ani zaprzeczenia mojej teorii.Jeżeli nigdy nie próbowała bo to wewnętrzna blokada taka jak u większości kobiet to doradzam SPRÓBOWAĆ. Ona nie powiedziała, że ją obrzydza. Powiedziała, że nie może się przemóc. A na to jest tylko rada spróbować powoli.
Nayomiast jeżeli ona już próbowała i jej "nie" jest umotywowane innymi powodami to nie ma co się zmuszać, ale oboje powinni o tym szczerze porozmawiać.
Tyle z zarzucania mi hipokryzji. Ale miło mi, że mnie czytasz. Tylko rozumienia brak.
Ale doradzanie zeby sprobowac komus kto nie chce probowac jest naklanianiem do czegos na co ta osoba nie ma ochoty. No i jako argument ze slabe bedzie odmawiac bez sprobowania facetowi ktoremu na tym bardzo zalezy. Dla mnie nie jest slabe. Bo sperma to nie cos przeznaczonego z "natury" do jedzenia i "wypada" skosztowac nim sie swiadomie powie nie dzieki to nie moje smaki. Jesli by mi nawet 100 osob powiedzialo ze np mocz bywa pyszny to tez nie dalabym sie przekonac zeby sprobowac chociazby na czubeczku lyzeczki. Nie istotne czy mocz jest "odchodem" a sperma wydzielina. Jedno i drugie nie zostalo wymyslone do jedzenia i jeden czlowiek ma prawo lubic to spozywac a inny ma prawo powiedziec nie dzieki nie zamierzam nawet sprawdzac. A jesli facetowi Autorki to tak mega przeszkadza i przesadza o jakosci calego zwiazku na zasadzie ze seks jest, lodzik jest ale brak polyku wszystko to psuje to coz... droga wolna, nikt mu nie kaze sie poswiecac.
droga wolna, nikt mu nie kaze sie poswiecac.
Jej tez. Ale to wlasnie ona pyta:
Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?
Czyli chce znaleźć sposób, by to on się poświęcił (zrezygnował z tego co lubi), a nie ona (spróbowała się przełamać lub chociazby zastosowala polsrodek /kondoma/)
Iceni napisał/a:No tak, bo loda z polykiem wymyślili 10 lat temu
![]()
To chyba jestem z ksiezyca, bo jak nas było 4 dziewczyny w paczce to tylko jedna miala do tego obrzydzenie i bez porno ani przymusu ze strony facetow uczylysmy ją jak to robić.
Sorry , 20 lat temu było to chyba nawet bardziej popularne niż teraz, bo prezerwatywy byly drogie, tabsy zbyt ciężkie jeszcze wiec to bylo coś jak metoda antykoncepcji
To ze Tobie to nie przeszkadza nie znaczy ze komus nie ma prawa i ma sie zmuszac. Bo co bo popularne? Ja pierdykam do czego ten swiat zmierza. Nie mozna postepowac zgodnie ze swoimi odczuciami tylko isc na fali trendow.
Dokładnie. Warto zwrócić również uwagę na fakt że tak naprawdę nie da się jak na razie wejść do umysłu i serca drugiej osoby, więc te przykre odczucia o jakich jakaś osoba (tutaj akurat: autorka) mówi/pisze mogą być o wiele gorsze niż sobie to ktoś inny wyobraża słuchając/czytając jej słów/słowa.
feniks35 napisał/a:Iceni napisał/a:No tak, bo loda z polykiem wymyślili 10 lat temu
![]()
To chyba jestem z ksiezyca, bo jak nas było 4 dziewczyny w paczce to tylko jedna miala do tego obrzydzenie i bez porno ani przymusu ze strony facetow uczylysmy ją jak to robić.
Sorry , 20 lat temu było to chyba nawet bardziej popularne niż teraz, bo prezerwatywy byly drogie, tabsy zbyt ciężkie jeszcze wiec to bylo coś jak metoda antykoncepcji
To ze Tobie to nie przeszkadza nie znaczy ze komus nie ma prawa i ma sie zmuszac. Bo co bo popularne? Ja pierdykam do czego ten swiat zmierza. Nie mozna postepowac zgodnie ze swoimi odczuciami tylko isc na fali trendow.
Dokładnie. Warto zwrócić również uwagę na fakt że tak naprawdę nie da się jak na razie wejść do umysłu i serca drugiej osoby, więc te przykre odczucia o jakich ktoś (tutaj akurat: autorka) mówi/pisze mogą mogą być o wiele gorsze nim sobie to ktoś wyobraża.
Lilly, powtórzę raz jeszcze: podałam CZTERY RÓŻNE ROZWIĄZANIA z rozwinieciem na temat loda w prezerwatywie, bo to faktycznie jest dla mnie niezrozumiałe dlaczego się bronić przed wytryskiem do prezerwatywy skoro się tego penisa bez niej i tak do ust bierze.
To nie ja tu nie czytam bez zrozumienia i bez zadnej refleksji.
Adiphora napisala, ze to efekt porno (tzn popularnosc finiszu w ustach) na co ja jej odpisalam, ze nie, bo ja ze swoimi kolezankami robilysmy to rowniez 20 lat temu. Wiec to NIE jest efekt porno. Na co Feniks mi odpisuje "Nie mozna postepowac zgodnie ze swoimi odczuciami tylko isc na fali trendow?" - i to ma sens? Ja pisze, ze swojego doswiadczenia, ze to NIE jest trend, ze faceci kiedys to lubili tak samo jak dziś.
I tak w kółko.
Dlatego sorry, ale juz mam dość tego tematu.
Iceni napisał/a:No tak, bo loda z polykiem wymyślili 10 lat temu
![]()
To chyba jestem z ksiezyca, bo jak nas było 4 dziewczyny w paczce to tylko jedna miala do tego obrzydzenie i bez porno ani przymusu ze strony facetow uczylysmy ją jak to robić.
Sorry , 20 lat temu było to chyba nawet bardziej popularne niż teraz, bo prezerwatywy byly drogie, tabsy zbyt ciężkie jeszcze wiec to bylo coś jak metoda antykoncepcji
To Ty nie byłaś grzeczną dziewczynką ??
Czy połyk jest miarą niegrzeczności? ...
Moim zdaniem bardziej obleśności. Nie wiem, czy nie brzydziłabym się dać koleżance buzi na powitanie, gdybym wiedziała, co robi ze swoim mężczyzną ... bleeee
wilczysko napisał/a:Iceni napisał/a:No tak, bo loda z polykiem wymyślili 10 lat temu
![]()
To chyba jestem z ksiezyca, bo jak nas było 4 dziewczyny w paczce to tylko jedna miala do tego obrzydzenie i bez porno ani przymusu ze strony facetow uczylysmy ją jak to robić.
Sorry , 20 lat temu było to chyba nawet bardziej popularne niż teraz, bo prezerwatywy byly drogie, tabsy zbyt ciężkie jeszcze wiec to bylo coś jak metoda antykoncepcji
To Ty nie byłaś grzeczną dziewczynką ??
Czy połyk jest miarą niegrzeczności? ...
Moim zdaniem bardziej obleśności. Nie wiem, czy nie brzydziłabym się dać koleżance buzi na powitanie, gdybym wiedziała, co robi ze swoim mężczyzną ... bleeee
No. Koszmar. Pomyśl sobie jeszcze, ile kobiet nie myje rąk po korzystaniu z toalety, ile drapie się po cipce, a potem tą samą rękę podaje Ci na przywitanie. Albo glaszcze głowy Twoich dzieci. Straszna wizja, co? Ile z nich drapie się po tyłku, a potem gotuje obiad. BRRRRR
No. Koszmar. Pomyśl sobie jeszcze, ile kobiet nie myje rąk po korzystaniu z toalety, ile drapie się po cipce, a potem tą samą rękę podaje Ci na przywitanie. Albo glaszcze głowy Twoich dzieci. Straszna wizja, co? Ile z nich drapie się po tyłku, a potem gotuje obiad. BRRRRR
Nie mam w zwyczaju całowania rąk kobietom.
A nad brudem nie zapanujesz. Chociaż powiem ci (może cię to zaskoczy), że dużo bakterii wygotuje się podczas wysokiej temperatury.
Dla mnie sperma śmierdzi (nie powiem czym) i tyle, nie mam zamiaru się do niej przyzwyczajać, a już na pewno nie po to, aby związek był pełniejszy (jak ktoś napisał), czy też dla większego oddania się drugiej osobie. Albo mnie ktoś akceptuje, albo nie.
kao_makao napisał/a:Niech sam najpierw skosztuje swoją spermę.
on mówił, że może to zrobić
W takim razie nie ma problemu.
Ty mu robisz lodzika, a on kończy na łyżeczce i sobie każdorazowo połyka. Lub w kieliszku. O, taki ładny kieliszek przyozdobiony palemką lub parasolką.
Nie rozumiem, co chłopy mają z tym połykaniem, czemu jest to takie rajcujące... to jest jakiś zamiennik dla jakiegoś podświadomego wrażenia, że zapłodnił kobitę, czy cu...
Cyngli napisał/a:No. Koszmar. Pomyśl sobie jeszcze, ile kobiet nie myje rąk po korzystaniu z toalety, ile drapie się po cipce, a potem tą samą rękę podaje Ci na przywitanie. Albo glaszcze głowy Twoich dzieci. Straszna wizja, co? Ile z nich drapie się po tyłku, a potem gotuje obiad. BRRRRR
Nie mam w zwyczaju całowania rąk kobietom.
A nad brudem nie zapanujesz. Chociaż powiem ci (może cię to zaskoczy), że dużo bakterii wygotuje się podczas wysokiej temperatury.
Dla mnie sperma śmierdzi (nie powiem czym) i tyle, nie mam zamiaru się do niej przyzwyczajać, a już na pewno nie po to, aby związek był pełniejszy (jak ktoś napisał), czy też dla większego oddania się drugiej osobie. Albo mnie ktoś akceptuje, albo nie.
Nie pisałam o całowaniu rąk nic.
Sama sperma nie ma zapachu, ale jeśli mężczyzna nie dba o siebie, no to mu z ptaka capi i tyle. Przykro mi, że nie miałaś szczęścia poznać zdrowego faceta dbajacego o higienę.
Lou71.71 napisał/a:Cyngli napisał/a:No. Koszmar. Pomyśl sobie jeszcze, ile kobiet nie myje rąk po korzystaniu z toalety, ile drapie się po cipce, a potem tą samą rękę podaje Ci na przywitanie. Albo glaszcze głowy Twoich dzieci. Straszna wizja, co? Ile z nich drapie się po tyłku, a potem gotuje obiad. BRRRRR
Nie mam w zwyczaju całowania rąk kobietom.
A nad brudem nie zapanujesz. Chociaż powiem ci (może cię to zaskoczy), że dużo bakterii wygotuje się podczas wysokiej temperatury.
Dla mnie sperma śmierdzi (nie powiem czym) i tyle, nie mam zamiaru się do niej przyzwyczajać, a już na pewno nie po to, aby związek był pełniejszy (jak ktoś napisał), czy też dla większego oddania się drugiej osobie. Albo mnie ktoś akceptuje, albo nie.Nie pisałam o całowaniu rąk nic.
Sama sperma nie ma zapachu, ale jeśli mężczyzna nie dba o siebie, no to mu z ptaka capi i tyle. Przykro mi, że nie miałaś szczęścia poznać zdrowego faceta dbajacego o higienę.
Marakujka, przypuszczam, że nie chodzi o samo połkniecie, a bardziej o nieprzerwane pieszczoty penisa ustami aż do samego finału.
Sorrki, dubel
Witam wszystkich.
Mam pewien problem. Mój chłopak od momentu kiedy zaczęliśmy uprawiać seks namawia mnie na loda z połykiem. Nie mam nic przeciwko lodzikowi i często zaspokajam w ten sposób mojego faceta, ale połknąć spermy nie jestem wstanie. Zawsze gdy kończę ręką. Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?
Witaj kaasia98.
Jeśli twój chłopak stawia wymagania to ty też zacznij wymagać. Nie wiem czy dba o siebie czy nie ale sperma zdrowego i dbającego o siebie mężczyzny powinna być bezwonna i bez smaku lub z lekką domieszką owocowej nuty (w przypadku spożycia owoców tj. ananasy). Mogłabyś spróbować choć odrobinę gdy faktycznie twój chłopak dba o dietę i higienę. Gorzej jeśli jednak pali i spożywa alkohol czy kawę.
Aha pamiętaj, że sperma zawiera bardzo duże ilości minerałów, aminokwasów, hormonów. Sperma ponoć wybiela zęby i bardzo dobrze wpływa na cerę i włosy. ![]()
Dopasowanie seksualne oraz kompromisy związane z tą sferą w związku to podstawa relacji. Jeśli nie ma dopasowania to prędzej czy później pojawią się nerwy i frustracje.
Pozdrawiam i życzę udanego dopasowania.
Sperma ma zapach. Smak też.
A owocową nutę to może mieć jak ktos bedzie jadł te ananasy przez tydzien po kilogram dziennie ;D
Sperma ma zapach. Smak też.
A owocową nutę to może mieć jak ktos bedzie jadł te ananasy przez tydzien po kilogram dziennie ;D
Kilogram to nie jest jakaś oszałamiająca ilość. Wszystko zależy od tego co mężczyzna spożywa. Ta najbardziej zbliżona do ideału powinna być praktycznie nie wyczuwalna.
Aha pamiętaj, że sperma zawiera bardzo duże ilości minerałów, aminokwasów, hormonów. Sperma ponoć wybiela zęby i bardzo dobrze wpływa na cerę i włosy.
Dlaczego jej polecasz połykanie nasienia, skoro napisała, zę nie chce tego robić?
Pamiętaj, ze mocznik nieźle nawilża. A w kupie jest niestrawiony błonnik - bardzo dietetyczny. Przemyśl to.
Iceni napisał/a:Sperma ma zapach. Smak też.
A owocową nutę to może mieć jak ktos bedzie jadł te ananasy przez tydzien po kilogram dziennie ;DKilogram to nie jest jakaś oszałamiająca ilość. Wszystko zależy od tego co mężczyzna spożywa. Ta najbardziej zbliżona do ideału powinna być praktycznie nie wyczuwalna.
A znasz kogoś, kto jest zblizony do ideału?
Albo inaczej - ile razy w zyciu miałeś kontakt z taką prawie niewyczuwalną spermą?
Lou71.71 napisał/a:Cyngli napisał/a:No. Koszmar. Pomyśl sobie jeszcze, ile kobiet nie myje rąk po korzystaniu z toalety, ile drapie się po cipce, a potem tą samą rękę podaje Ci na przywitanie. Albo glaszcze głowy Twoich dzieci. Straszna wizja, co? Ile z nich drapie się po tyłku, a potem gotuje obiad. BRRRRR
Nie mam w zwyczaju całowania rąk kobietom.
A nad brudem nie zapanujesz. Chociaż powiem ci (może cię to zaskoczy), że dużo bakterii wygotuje się podczas wysokiej temperatury.
Dla mnie sperma śmierdzi (nie powiem czym) i tyle, nie mam zamiaru się do niej przyzwyczajać, a już na pewno nie po to, aby związek był pełniejszy (jak ktoś napisał), czy też dla większego oddania się drugiej osobie. Albo mnie ktoś akceptuje, albo nie.Nie pisałam o całowaniu rąk nic.
Sama sperma nie ma zapachu, ale jeśli mężczyzna nie dba o siebie, no to mu z ptaka capi i tyle. Przykro mi, że nie miałaś szczęścia poznać zdrowego faceta dbajacego o higienę.
Przykro mi Cyngli, że nie masz węchu. Ja mam absolutny
.
Nie pisałam o barku higieny, wówczas i lodzik byłby niemożliwy ![]()
Mordimer napisał/a:Aha pamiętaj, że sperma zawiera bardzo duże ilości minerałów, aminokwasów, hormonów. Sperma ponoć wybiela zęby i bardzo dobrze wpływa na cerę i włosy.
Dlaczego jej polecasz połykanie nasienia, skoro napisała, zę nie chce tego robić?
Pamiętaj, ze mocznik nieźle nawilża. A w kupie jest niestrawiony błonnik - bardzo dietetyczny. Przemyśl to.
A próbowała choć raz, że jest tak uprzedzona ? I co mają do spermy mocz i kał ? Żałosne porównanie.
Jeśli twój chłopak stawia wymagania to ty też zacznij wymagać. Nie wiem czy dba o siebie czy nie ale sperma zdrowego i dbającego o siebie mężczyzny powinna być bezwonna i bez smaku lub z lekką domieszką owocowej nuty (w przypadku spożycia owoców tj. ananasy). Mogłabyś spróbować choć odrobinę gdy faktycznie twój chłopak dba o dietę i higienę. Gorzej jeśli jednak pali i spożywa alkohol czy kawę.
Aha pamiętaj, że sperma zawiera bardzo duże ilości minerałów, aminokwasów, hormonów. Sperma ponoć wybiela zęby i bardzo dobrze wpływa na cerę i włosy.
Taaaa ... i to napisał kto... Facet ![]()
Nie no jasne ... sperma pachnie fiołkami lub jaśminem niczym La Vie Est Belle od Lancome (taki zapach lubię najbardziej)
A smakuje jak lody waniliowe ... ![]()
Mordimer napisał/a:Iceni napisał/a:Sperma ma zapach. Smak też.
A owocową nutę to może mieć jak ktos bedzie jadł te ananasy przez tydzien po kilogram dziennie ;DKilogram to nie jest jakaś oszałamiająca ilość. Wszystko zależy od tego co mężczyzna spożywa. Ta najbardziej zbliżona do ideału powinna być praktycznie nie wyczuwalna.
A znasz kogoś, kto jest zblizony do ideału?
Albo inaczej - ile razy w zyciu miałeś kontakt z taką prawie niewyczuwalną spermą?
Wystarczy o siebie dbać i to wystarczy. A nawet gdy jest wyczuwalna to lepiej aby była o owocowym smaku niż jakimś słonym.
Przykro mi ale jestem heteroseksualny więc nie odpowiem Ci na to pytanie.
Może to odpowiesz na to pytanie.
Mordimer napisał/a:Jeśli twój chłopak stawia wymagania to ty też zacznij wymagać. Nie wiem czy dba o siebie czy nie ale sperma zdrowego i dbającego o siebie mężczyzny powinna być bezwonna i bez smaku lub z lekką domieszką owocowej nuty (w przypadku spożycia owoców tj. ananasy). Mogłabyś spróbować choć odrobinę gdy faktycznie twój chłopak dba o dietę i higienę. Gorzej jeśli jednak pali i spożywa alkohol czy kawę.
Aha pamiętaj, że sperma zawiera bardzo duże ilości minerałów, aminokwasów, hormonów. Sperma ponoć wybiela zęby i bardzo dobrze wpływa na cerę i włosy.
Taaaa ... i to napisał kto... Facet
Nie no jasne ... sperma pachnie fiołkami lub jaśminem niczym La Vie Est Belle od Lancome (taki zapach lubię najbardziej)
A smakuje jak lody waniliowe ...
I po co te drwiny ? Jeśli trafiacie na takich a nie innych partnerów to wasz problem.
A próbowała choć raz, że jest tak uprzedzona ? I co mają do spermy mocz i kał ? Żałosne porównanie.
Ja próbowałam (przez przypadek) i prawie nie zwróciłam, żeby nie powiedzieć nie zrzygałam się.
Mężczyzna czysty i zadbany. Tu nie ma nic do rzeczy brak higieny. Sperma choćby była odsączona, czy destylowana zawsze pozostanie spermą i nigdy nie zamieni się w sok owocowy ![]()
I po co te drwiny ? Jeśli trafiacie na takich a nie innych partnerów to wasz problem.
Zrozum, że to nie kwestia partnera. Są kobiety, które nie zrobią tego i już. I albo ktoś to akceptuje, albo ma problem.
Mordimer napisał/a:A próbowała choć raz, że jest tak uprzedzona ? I co mają do spermy mocz i kał ? Żałosne porównanie.
Ja próbowałam (przez przypadek) i prawie nie zwróciłam, żeby nie powiedzieć nie zrzygałam się.
Mężczyzna czysty i zadbany. Tu nie ma nic do rzeczy brak higieny. Sperma choćby była odsączona, czy destylowana zawsze pozostanie spermą i nigdy nie zamieni się w sok owocowy
To już twój problem. Widocznie miał fatalną dietę skoro odrzuciło albo był na coś przewlekle chory.
Przykro mi ale jestem heteroseksualny więc nie odpowiem Ci na to pytanie.
A, i jeszcze powiem ci coś (bez obrazy) swojego smrodu się nie czuje
Lou71.71 napisał/a:Mordimer napisał/a:A próbowała choć raz, że jest tak uprzedzona ? I co mają do spermy mocz i kał ? Żałosne porównanie.
Ja próbowałam (przez przypadek) i prawie nie zwróciłam, żeby nie powiedzieć nie zrzygałam się.
Mężczyzna czysty i zadbany. Tu nie ma nic do rzeczy brak higieny. Sperma choćby była odsączona, czy destylowana zawsze pozostanie spermą i nigdy nie zamieni się w sok owocowyTo już twój problem. Widocznie miał fatalną dietę skoro odrzuciło albo był na coś przewlekle chory.
Mój? Żaden. Jest mi dobrze jak jest i nie czuję, że coś tracę - wręcz przeciwnie
Mordimer napisał/a:Przykro mi ale jestem heteroseksualny więc nie odpowiem Ci na to pytanie.
A, i jeszcze powiem ci coś (bez obrazy) swojego smrodu się nie czuje
Zarzucasz mi, że śmierdzę ?
Lou71.71 napisał/a:Mordimer napisał/a:Przykro mi ale jestem heteroseksualny więc nie odpowiem Ci na to pytanie.
A, i jeszcze powiem ci coś (bez obrazy) swojego smrodu się nie czuje
Zarzucasz mi, że śmierdzę ?
Nie ty, ale twoja wydzielina. Jestem wręcz przekonana.
Odezwał się prawdziwy znawca tematu.
A czy Ty masz faceta Mordimer, któremu regularnie połykasz? Lub chociaż swojej spermy próbujesz? Wybacz ale w tej dyskusji nie bardzo jest miejsce na faceta. Oczywiście, że będziesz się zachwycał i reklamował, przecież sperma smakuje jak maliny z miodem. Każdy facet tak uważa, a spróbować nawet własnej nie chce.
marakujka napisał/a:Mordimer napisał/a:Aha pamiętaj, że sperma zawiera bardzo duże ilości minerałów, aminokwasów, hormonów. Sperma ponoć wybiela zęby i bardzo dobrze wpływa na cerę i włosy.
Dlaczego jej polecasz połykanie nasienia, skoro napisała, zę nie chce tego robić?
Pamiętaj, ze mocznik nieźle nawilża. A w kupie jest niestrawiony błonnik - bardzo dietetyczny. Przemyśl to.A próbowała choć raz, że jest tak uprzedzona ? I co mają do spermy mocz i kał ? Żałosne porównanie.
A próbowałeś choć raz zjeść korę? To spróbuj sobie.
A spróbowałeś kogoś zabić, aby wiedzieć, ze zabójstwa nie są dobre?
Pissing to też jest pewna perwersja seksualna, a mocz to też wydzielina ciała. Tak samo, jak "kupping".
To inaczej. - Zjedz sobie korę.
I przestań wmawiać, że sperma zdrowego jest bezzapachowa, i normalnie ma takie hiper super właściowosći w takich ilościach, jakie uzyskuje się z wytrysku. . Doucz się, doczytaj.
Sugerowanie autorce perwersji, na którą ona po prostu nie ma ochoty, co jasno wyraziła na samym początku, jest ohydne.
Odezwał się prawdziwy znawca tematu.
A czy Ty masz faceta Mordimer, któremu regularnie połykasz? Lub chodziarz swojej spermy próbujesz? Wybacz ale w tej dyskusji nie bardzo jest miejsce na faceta. Oczywiście, że będziesz się zachwycał i reklamował, przecież sperma smakuje jak maliny z miodem. Każdy facet tak uważa, a spróbować nawet własnej nie chce.
No i po co tej jad ? Sorry ale to nie ty decydujesz kto będzie tutaj komentował. Więc sobie daruj te docinki.
Mordimer napisał/a:marakujka napisał/a:Dlaczego jej polecasz połykanie nasienia, skoro napisała, zę nie chce tego robić?
Pamiętaj, ze mocznik nieźle nawilża. A w kupie jest niestrawiony błonnik - bardzo dietetyczny. Przemyśl to.A próbowała choć raz, że jest tak uprzedzona ? I co mają do spermy mocz i kał ? Żałosne porównanie.
A próbowałeś choć raz zjeść korę? To spróbuj sobie.
A spróbowałeś kogoś zabić, aby wiedzieć, ze zabójstwa nie są dobre?
Pissing to też jest pewna perwersja seksualna, a mocz to też wydzielina ciała. Tak samo, jak "kupping".
To inaczej. - Zjedz sobie korę.I przestań wmawiać, że sperma zdrowego jest bezzapachowa, i normalnie ma takie hiper super właściowosći w takich ilościach, jakie uzyskuje się z wytrysku. . Doucz się, doczytaj.
Sugerowanie autorce perwersji, na którą ona po prostu nie ma ochoty, co jasno wyraziła na samym początku, jest ohydne.
O boże same purytanki się odzywają. Twoje porównania są żałosne. Naprawdę daruj sobie.
Masz cytat w wikipedii :
"Stosowanie męskiego nasienia jako naturalnego kremu na twarz polecała m.in. redaktor naczelna Cosmopolitan, Helen Gurley Brow"
To ty doczytaj bo masz bardzo małą wiedzę co zawiera sperma. I nie zachwalam tylko mówię jak jest.
Mirirale napisał/a:Odezwał się prawdziwy znawca tematu.
A czy Ty masz faceta Mordimer, któremu regularnie połykasz? Lub chodziarz swojej spermy próbujesz? Wybacz ale w tej dyskusji nie bardzo jest miejsce na faceta. Oczywiście, że będziesz się zachwycał i reklamował, przecież sperma smakuje jak maliny z miodem. Każdy facet tak uważa, a spróbować nawet własnej nie chce.No i po co tej jad ? Sorry ale to nie ty decydujesz kto będzie tutaj komentował. Więc sobie daruj te docinki.
Jakiś Ty delikatny. Jadu tutaj żadnego nie było, docinek również, a uwierz naprawdę potrafię dowalić. Nie znasz się na temacie, więc średnia tutaj jest Twoja pomoc. W kółko powtarzasz to samo, żeby na siłę dziewczyną -rzekazać swoje racje, które summa summarum nie są czymś czego żadna z nas nie słyszała by wcześniej od, o dziwo, faceta.
Wikipedia nie jest źródłem godnym zaufania.
Mordimer napisał/a:Lou71.71 napisał/a:A, i jeszcze powiem ci coś (bez obrazy) swojego smrodu się nie czuje
Zarzucasz mi, że śmierdzę ?
Nie ty, ale twoja wydzielina. Jestem wręcz przekonana.
Równie dobrze mogę to samo powiedzieć o twojej. Wystarczy spożywać węglowodwany.
Masz cytat w wikipedii :
"Stosowanie męskiego nasienia jako naturalnego kremu na twarz polecała m.in. redaktor naczelna Cosmopolitan, Helen Gurley Brow"To ty doczytaj bo masz bardzo małą wiedzę co zawiera sperma. I nie zachwalam tylko mówię jak jest.
Krem na twarz, to jednak nie to samo co na gardło, przewód pokarmowy itp
Lou71.71 napisał/a:Mordimer napisał/a:Zarzucasz mi, że śmierdzę ?
Nie ty, ale twoja wydzielina. Jestem wręcz przekonana.
Równie dobrze mogę to samo powiedzieć o twojej. Wystarczy spożywać węglowodwany.
Ale ja nie każę nikomu mnie smakować, a jednak nie zdarzyło się, żeby choć jeden mój partner nie zrobił tego ![]()
Mordimer napisał/a:Mirirale napisał/a:Odezwał się prawdziwy znawca tematu.
A czy Ty masz faceta Mordimer, któremu regularnie połykasz? Lub chodziarz swojej spermy próbujesz? Wybacz ale w tej dyskusji nie bardzo jest miejsce na faceta. Oczywiście, że będziesz się zachwycał i reklamował, przecież sperma smakuje jak maliny z miodem. Każdy facet tak uważa, a spróbować nawet własnej nie chce.No i po co tej jad ? Sorry ale to nie ty decydujesz kto będzie tutaj komentował. Więc sobie daruj te docinki.
Jakiś Ty delikatny. Jadu tutaj żadnego nie było, docinek również, a uwierz naprawdę potrafię dowalić. Nie znasz się na temacie, więc średnia tutaj jest Twoja pomoc. W kółko powtarzasz to samo, żeby na siłę dziewczyną -rzekazać swoje racje, które summa summarum nie są czymś czego żadna z nas nie słyszała by wcześniej od, o dziwo, faceta.
Wikipedia nie jest źródłem godnym zaufania.
Wiesz co jesteś uprzedzona do mężczyzn i to widać. Obojętnie jakie bym nie podał źródło i tak będzie źle. Nie jestem delikanty ale nie życzę sobie takich docinek. Nie będziesz mi mówić gdzie mam pisać i co mam pisać. Nie jesteś moderatorką. Skoro negujesz empiryczną wiedzę to koniec tematu.
Mordimer napisał/a:Lou71.71 napisał/a:Nie ty, ale twoja wydzielina. Jestem wręcz przekonana.
Równie dobrze mogę to samo powiedzieć o twojej. Wystarczy spożywać węglowodwany.
Ale ja nie każę nikomu mnie smakować, a jednak nie zdarzyło się, żeby choć jeden mój partner nie zrobił tego
Nie znasz mnie a już przypiełaś łatke. Po prostu komedia z jaką pewnością wypowiadasz się o moich wydzielinach. Jakoś dziewczyny, z kórymi miałem doczynienia nie narzekały. ![]()
Lou71.71 napisał/a:Mordimer napisał/a:Równie dobrze mogę to samo powiedzieć o twojej. Wystarczy spożywać węglowodwany.
Ale ja nie każę nikomu mnie smakować, a jednak nie zdarzyło się, żeby choć jeden mój partner nie zrobił tego
Nie znasz mnie a już przypiełaś łatke. Po prostu komedia z jaką pewnością wypowiadasz się o moich wydzielinach. Jakoś dziewczyny, z kórymi miałem doczynienia nie narzekały.
To kitów nie wciskaj. Może zależało im po prostu na tobie i robiły to dla ciebie, żebyś ty był zadowolony.
A łatkę to sam sobie przypiąłeś.
Dietą można zmienić co najwyżej posmak, lekko zapach, który i tak pozostanie.
Powiem ci, że każda sperma, którą wąchałam, miała podobną woń. I nie mów, że miałam pecha do mężczyzn. Może i miałam, ale nie ze względu na brak higieny.
Przypomniał mi się film, w którym kobieta, aby nie zrazić do siebie ukochanego, piła kilka razy dziennie herbatę różaną. Oczywiście facet nie zwrócił na to uwagi ...
Oglądałeś?
No i masz rację, początkowe moje wypowiedzi były dla mnie zabawne, zawsze dodawałam
, ale kiedy coraz bardziej próbowałeś udowadniać swoją miłą woń spermy, to już nie było mi do śmiechu
Mirirale napisał/a:Mordimer napisał/a:No i po co tej jad ? Sorry ale to nie ty decydujesz kto będzie tutaj komentował. Więc sobie daruj te docinki.
Jakiś Ty delikatny. Jadu tutaj żadnego nie było, docinek również, a uwierz naprawdę potrafię dowalić. Nie znasz się na temacie, więc średnia tutaj jest Twoja pomoc. W kółko powtarzasz to samo, żeby na siłę dziewczyną -rzekazać swoje racje, które summa summarum nie są czymś czego żadna z nas nie słyszała by wcześniej od, o dziwo, faceta.
Wikipedia nie jest źródłem godnym zaufania.
Wiesz co jesteś uprzedzona do mężczyzn i to widać. Obojętnie jakie bym nie podał źródło i tak będzie źle. Nie jestem delikanty ale nie życzę sobie takich docinek. Nie będziesz mi mówić gdzie mam pisać i co mam pisać. Nie jesteś moderatorką. Skoro negujesz empiryczną wiedzę to koniec tematu.
Powiedz mi jeszcze jaka jestem na podstawie jednej wypowiedzi w której Twoje ego zostało nieco zranione. Nie, gdybyś podał źródło godne zaufania, moglibyśmy podyskutować. Tak, nie ma tematu. Wikipedią mozę być edytowana przez każdego w każdym momencie, nawet ja mogę to zrobić w tym momencie. No właśnie widzę. Uczepiłeś się tego jak rzep, już nie przesadzaj, a zauważ fakty. Empiryczną, więc jednak masz doświadczenie w tej kwestii? Osobiście testowałeś próbki? Jeżeli tak by było nie mówiłbyś takich niedorzecznych rzeczy, który każdy facet powtarza jak magiczną mantrę. A prawda jest taka, że nią możesz tylko kobietę zniechęcić.
Ja tam widziałam teksty ginekologów o pozytywach spermy, ale pewnie też nie są wiarygodnym źródłem.
A poza tym no bez przesady. Skoro wcześniej padł argument, że nie wolno mówić co w seksie jest normą to ja teraz postuluję o nie mówienie, co jest perwersją. Bo demonizujecie normalną naturalną czynność.
Autorka napisała, że nie może się PRZEMÓC. Jak pewnie z 80% kobiet na ziemi. Jasne, można się nie przemóc nigdy. A można chociaż spróbować i mieć do powiedzenia coś poza "nie bo nie".
Swoją drogą ja spotkałam na swojej drodze tylko takich facetów, którzy się swojej spermy nie brzydzili.
Co byście zrobiły więc z panem, który powiedziałby, że minetki nie zrobi, bo nie może się przemóc? Palec może być, ale też tak, żeby za bardzo nie ubrudzić. No bo wiecie, tam się sika, niedaleko jest odbyt i czemu on się ma tak poświęcać.
(Ja jestem przekonana, że od razu zostałby wyśmiany za trollowanie).
Mordimer napisał/a:Lou71.71 napisał/a:Ale ja nie każę nikomu mnie smakować, a jednak nie zdarzyło się, żeby choć jeden mój partner nie zrobił tego
Nie znasz mnie a już przypiełaś łatke. Po prostu komedia z jaką pewnością wypowiadasz się o moich wydzielinach. Jakoś dziewczyny, z kórymi miałem doczynienia nie narzekały.
To kitów nie wciskaj. Może zależało im po prostu na tobie i robiły to dla ciebie, żebyś ty był zadowolony.
A łatkę to sam sobie przypiąłeś.
Dietą można zmienić co najwyżej posmak, lekko zapach, który i tak pozostanie.
Powiem ci, że każda sperma, którą wąchałam, miała podobną woń. I nie mów, że miałam pecha do mężczyzn. Może i miałam, ale nie ze względu na brak higieny.
Przypomniał mi się film, w którym kobieta, aby nie zrazić do siebie ukochanego, piła kilka razy dziennie herbatę różaną. Oczywiście facet nie zwrócił na to uwagi ...
Oglądałeś?
Po prostu lubiły to robić. Jedne kobiety to lubią drugie jak widać tutaj się tym brzydzą. I koniec tematu. Ja sobie łatki żadnej nie przypiąłem.
Co byście zrobiły więc z panem, który powiedziałby, że minetki nie zrobi, bo nie może się przemóc? Palec może być, ale też tak, żeby za bardzo nie ubrudzić. No bo wiecie, tam się sika, niedaleko jest odbyt i czemu on się ma tak poświęcać.
(Ja jestem przekonana, że od razu zostałby wyśmiany za trollowanie).
Ja powiedziałabym - vice versa ![]()
Niby mądra i dorosła kobieta a jednak mowa nienawiści, bo ktoś raczy być facetem i się nie zgadzać. Ja pasuję. Tylko zgłaszam.
Po prostu lubiły to robić. Jedne kobiety to lubią drugie jak widać tutaj się tym brzydzą. I koniec tematu. Ja sobie łatki żadnej nie przypiąłem.
Wreszcie zrozumiałeś.
Ja tam widziałam teksty ginekologów o pozytywach spermy, ale pewnie też nie są wiarygodnym źródłem.
A poza tym no bez przesady. Skoro wcześniej padł argument, że nie wolno mówić co w seksie jest normą to ja teraz postuluję o nie mówienie, co jest perwersją. Bo demonizujecie normalną naturalną czynność.
Autorka napisała, że nie może się PRZEMÓC. Jak pewnie z 80% kobiet na ziemi. Jasne, można się nie przemóc nigdy. A można chociaż spróbować i mieć do powiedzenia coś poza "nie bo nie".
Swoją drogą ja spotkałam na swojej drodze tylko takich facetów, którzy się swojej spermy nie brzydzili.Co byście zrobiły więc z panem, który powiedziałby, że minetki nie zrobi, bo nie może się przemóc? Palec może być, ale też tak, żeby za bardzo nie ubrudzić. No bo wiecie, tam się sika, niedaleko jest odbyt i czemu on się ma tak poświęcać.
(Ja jestem przekonana, że od razu zostałby wyśmiany za trollowanie).
Pełna zgoda Lady Loka. O tym cały czas ciągle chcę powiedzieć. Dlatego pytam autorki tematu czy już próbowała i jest uprzedzona czy może jest uprzedzona z góry.
Ja tam widziałam teksty ginekologów o pozytywach spermy, ale pewnie też nie są wiarygodnym źródłem.
A poza tym no bez przesady. Skoro wcześniej padł argument, że nie wolno mówić co w seksie jest normą to ja teraz postuluję o nie mówienie, co jest perwersją. Bo demonizujecie normalną naturalną czynność.
Autorka napisała, że nie może się PRZEMÓC. Jak pewnie z 80% kobiet na ziemi. Jasne, można się nie przemóc nigdy. A można chociaż spróbować i mieć do powiedzenia coś poza "nie bo nie".
Swoją drogą ja spotkałam na swojej drodze tylko takich facetów, którzy się swojej spermy nie brzydzili.Co byście zrobiły więc z panem, który powiedziałby, że minetki nie zrobi, bo nie może się przemóc? Palec może być, ale też tak, żeby za bardzo nie ubrudzić. No bo wiecie, tam się sika, niedaleko jest odbyt i czemu on się ma tak poświęcać.
(Ja jestem przekonana, że od razu zostałby wyśmiany za trollowanie).
To moze najpierw poczytaj sobie, czym jest perwersja i niekoniecznie odbieraj to słowo jako od razu pejoratywne.
I racz jeszcze zauważyć, ze autorka nie pyta się w pierwszym poście o zalety i wady "połyku", bi nie wie, czy się zdecydować, lecz żali się, że jej facet chce, a ona nie chce i pyta się "Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?". Więc proponowanie jej, że moze by spróbowała, czy sugestie w postaci podawania rzekomych zalet nasienia, są zupełnie nie na temat.
Mordimer,
Nie do końca tak było. Próbowałeś wmówić kobietom, że sperma nie ma zapachu, a nawet, że ma właściwości odżywcze, kosmetyczne, a jeśli one czują, to na pewno przez niehigienicznego partnera. Nie docierało do ciebie, że są kobiety, które mimo wszystko mają swoje argumenty na "nie".
Zgadzam się z Lady Loka. Czysta mowa nienawiści tutaj panuje. Ja pasuje. Nie ma sensu prowadzić tej jałowej dyskusji.
Zgadzam się z Lady Loka. Czysta mowa nienawiści tutaj panuje. Ja pasuje. Nie ma sensu prowadzić tej jałowej dyskusji.
Szkoda, że dopiero teraz zrozumiałeś, że to jałowa dyskusja ![]()
Lady Loka napisał/a:Ja tam widziałam teksty ginekologów o pozytywach spermy, ale pewnie też nie są wiarygodnym źródłem.
A poza tym no bez przesady. Skoro wcześniej padł argument, że nie wolno mówić co w seksie jest normą to ja teraz postuluję o nie mówienie, co jest perwersją. Bo demonizujecie normalną naturalną czynność.
Autorka napisała, że nie może się PRZEMÓC. Jak pewnie z 80% kobiet na ziemi. Jasne, można się nie przemóc nigdy. A można chociaż spróbować i mieć do powiedzenia coś poza "nie bo nie".
Swoją drogą ja spotkałam na swojej drodze tylko takich facetów, którzy się swojej spermy nie brzydzili.Co byście zrobiły więc z panem, który powiedziałby, że minetki nie zrobi, bo nie może się przemóc? Palec może być, ale też tak, żeby za bardzo nie ubrudzić. No bo wiecie, tam się sika, niedaleko jest odbyt i czemu on się ma tak poświęcać.
(Ja jestem przekonana, że od razu zostałby wyśmiany za trollowanie).
To moze najpierw poczytaj sobie, czym jest perwersja i niekoniecznie odbieraj to słowo jako od razu pejoratywne.
I racz jeszcze zauważyć, ze autorka nie pyta się w pierwszym poście o zalety i wady "połyku", bi nie wie, czy się zdecydować, lecz żali się, że jej facet chce, a ona nie chce i pyta się "Co mam zrobić, żeby mnie więcej nie namawiał?". Więc proponowanie jej, że moze by spróbowała, czy sugestie w postaci podawania rzekomych zalet nasienia, są zupełnie nie na temat.
O zaletach to było w odpowiedzi na wikipedię.
Dopytana autorka w drugim poście napisała, że nie może się PRZEMÓC. I dlatego nie chce, żeby on ją namawiał. W dalszym ciągu upierać się będę, że jeżeli autorka ma problemy z "chciałabym, ale nie umiem" (słownik: przemóc się - «przełamać jakieś opory psychiczne, przezwyciężyć jakiś stan fizyczny») to dalej najlepszym sposobem jest powolne przełamywanie swoich oporów. Bo jak już ktoś takich słów używa, to dla mnie jest tam jakiś element "chciałabym, ale sama nie wiem co mam zrobić". Jak spróbuje to sama będzie wiedzieć czy jej ta czynność pasuje czy nie i na przyszłość będzie mogła swoje wybory uzasadnić.
Swoją drogą:
Perwersja:
1. «odchylenia reakcji psychicznych w zakresie popędów, zwłaszcza w sferze seksualnej»
2. «zachowania naruszające obowiązujące konwencje, mające na celu szokowanie»
Skoro mamy nie mówić o tym, co jest normalne to uprzejmie proszę o nie mówienie o tym, że coś narusza konwencje, szokuje lub jest odchyleniem reakcji psychicznych. Innymi słowy proszę nie określać czegoś jako perwersję.
Czy takie zdanie Cię zadowoli?
edit.
Mordimer, nie ma sensu. Niektórym nie przetłumaczysz ![]()
bądź sobą i już.
Perwersja:
1. «odchylenia reakcji psychicznych w zakresie popędów, zwłaszcza w sferze seksualnej»
2. «zachowania naruszające obowiązujące konwencje, mające na celu szokowanie»
Świetnie. Nic dodać, nic ująć ![]()
Ja tam widziałam teksty ginekologów o pozytywach spermy, ale pewnie też nie są wiarygodnym źródłem.
Ja od ginekologa nigdy nic takiego nie słyszałam, ani w tekstach napisanych przez ginekologów. W najlepszym przypadku widziałam ten tekst w filmikach na YouTube.
Oczywiście, ze przyjdzie do tego tematu facet, który będzie zachwalał połykanie spermy. Jej zapach, smak i zalety. Problem polega na tym, że to jest jeden z tych tematów w których gdyby autorka potrzebowała opini faceta zapytałaby o opinie swojego lub nie przyszła na forum kobiece.
Co do reszty się nie wypowiem, bo swoją opinię wyrażałam już mnóstwo razy w tym temacie.
Lady Loka, dobra, weź ty jjuż lepiej zgłosta niepasujące ci posty, włącznie ze swoimi, w których poruszane są wszelkie sprawy dot. czyjejś psyche - czyli choćby sprawy depresji.
Jeśli lodzik nie jest dla ciebie zachowaniem perwersyjnym, a taka koprofagia już pewnie jest, to jesteś niespójna. (Tak tylko piszę, bo oczywiście nie wiem, jak sobie to sama definiujesz, opieram się na statystyce, że większość definiuje kupo-sprawy właśnie tak - jako perwersję).
>"Dopytana autorka w drugim poście napisała, że nie może się PRZEMÓC:
> I dlatego nie chce, żeby on ją namawiał. W dalszym ciągu upierać się będę, że jeżeli autorka ma problemy z "chciałabym, ale nie umiem" (słownik: przemóc się - «przełamać jakieś opory >psychiczne, przezwyciężyć jakiś stan fizyczny»)
No właśnie. Sama wręcz wyłuszczasz i wykrzykujesz to słowo: "przemóc". I nadal nie czujesz wydźwięku tego słowa? A czy autorka ma takie problemy: "chciałabym, ale nie umiem"? Chyba tak nigdzie nie napisała, ze "by chciała, ale nie umie". Więc "przemóc" nie znaczy inaczej "chciałabym, ale nie umiem". Jap. Dobra, mam dość.
Patrząc trochę wstecz perwersją w seksie było to, że kobieta miała orgazm.
Perwersją był też kiedyś seks w pozycjach od tyłu.
A może dla niektórych dalej jest, bo jeżeli pozycja od tyłu nie jest perwersją to pewnie pissing też nie. Albo odwracając, skoro pissing jest perwersją to seks w pozycji od tyłu też.
To dopiero niespójność!
Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Mój chłopak chce połyku
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026