netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

29 letnia singielka

162 odpowiedzi15 817 wyświetleńzałożony przez 1988ona, 17.07.2017

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 29 letnia singielka

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 163 ]

66

Odp: 29 letnia singielka
On-WuWuA-83 napisał/a:

Do tego faceta 150cm w kapeluszu dodajmy, że to  gruby facet o wzroście 150cm w kapeluszu wink no i wszystkie inne zalety pryskają tongue
W sumie z drugiej strony opis wygląda podobnie. Ostatnio tak sobie rozmawiamy i kumpel mówi do mnie, że nie ma nic gorszego aniżeli gruba kobieta posiadająca mały biust tongue I jak się z nim nie zgodzić hehehe (chociaż gruba z dużym też mi się nie widzi) ^^

No właśnie. A kobieta 178 cm, 105 kg wagi, miseczka AA i tez pozamiatane. Jeszcze jak nieurodziwa z twarzy sad
Ale z drugiej srtrony i grube i brzydkie i krzywe itd partnerów maja, więc chodzi tu o coś więcej.

On-WuWuA-83 napisał/a:

A co do wykształcenia to na początku wydaje mi się, że nie interesuje większości facetów ten aspekt. Później może to nabrać znaczenia bo facet może chcieć się pochwalić komuś przy jakiejś okazji, że jego kobieta nie tylko jest ładna ale i mądra bo po doktoracie

Naprawdę się chwalą takim czymś?

67

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

Stolica Dolnego Śląska.


kwiatkowskis27 napisał/a:

"Jestem atrakcyjną, wysoką blondynką, mającą swoje zainteresowania oraz będącą w trakcie studiów doktoranckich. Od dawna singielka. "

Powiedz skąd jesteś. Jeżeli nasze miejscowości się pokryją z chęcią fajny singiel jak ja Cię pozna smile




Ja WWA. smile

68

Odp: 29 letnia singielka

Pewnie moja wypowiedź zostanie odebrana jako złośliwość, ale mam pytanie. Co oznacza "wysoka, atrakcyjna blondynka"? Z góry mamy zakładać, że jak blondynka to atrakcyjna? Jakie są kryteria? To, że Ty masz się za atrakcyjną Kobietę niekoniecznie oznacza, że się wszystkim podobasz bez wyjątku.
Wilczysko ( chyba) zauważył Twoją wyniosłość. Wg mnie tu też może być problem, bo można być pewną siebie kobietą bez od razu wyczuwalnej wyniosłości.

Również jestem ciekawa Twoich wad? wink

69

Odp: 29 letnia singielka
wilczysko napisał/a:

Zadajmy inne pytanie kontrolne. Autorko, a możesz wymienić jakieś swoje wady ? smile

Jasne. Rzadko bywam asertywna, dlatego nad tym pracuje. Po drugie zbyt szybko pochłaniają mnie melancholijne stany. To dwie wady, których najmniej w sobie lubię.

70

Odp: 29 letnia singielka

Fakt, wygląd jest dla mnie istotny. I może rzeczywiście jest Tak, że jak ktoś spełnia moje wymagania pod względem osobowosciowym to kuleje z wizualnoscia. Nie tyle żeby był ideałem, bo one nie istnieją Ale żeby zwyczajnie w świecie mnie pociągał.

M

On-WuWuA-83 napisał/a:
lolek8080 napisał/a:
Makigigi napisał/a:

Brak owocnych poszukiwań partnera to też może być kwestia preferencji danej osoby.
Ale nie oszukujmy się... mogę dać przykład ze swojego życia. Spotykałam się kiedyś z facetem 10/10: mega przystojny, wysportowany, prawnik z własną firmą, zaangażowany społecznie, w ogóle cud, miód. Powiedział, że od ok. 6 lat jest singlem i aktywnie szuka tej jedynej. Po krótkim czasie wycofał rakiem z naszej relacji, ok- nie byłam widać tą właściwą. Minęło kilka lat, założyłam rodzinę i jestem szczęśliwa, a pan idealny nadal szuka. Żadna nie jest tak idealna jak on. Pytanie brzmi: czy to z jego emocjami nie jest coś bardzo źle?

Taki typ trochę jak Autorka. Taka super laska, ale coś zgrzyta. Bo może ( nie twierdzę, że tak jest, tylko wskazuję możliwości) ona boi się bliskości i zaangażowania, a ukrywa to pod pozorem wysokich wymagań? A może ma potrzebę udowodnienia sobie lub światu, że jest najlepsza i nie może znaleźć takiego boya, który pasuje do obrazu pięknej, zadbanej, mądrej pani dochtór? Albo może była kiedyś pierwsza miłość, do której każdy jest porównywany i żaden nie dorówna ? Możliwości jest mnóstwo .
Tu jest drugie dno :-) . Nie wierzę, że przez długi czas żaden nie poruszyłby jej uczuć, gdyby coś ich nie blokowało .

Myślę, że trafiłaś idealnie gdzie tkwi problem wink

Ja też dam przykład z życia...,
Mam bardzo dobrą koleżankę, wypisz wymaluj identyczny problem jak autorki, nawet wiek taki sam (przez moment pomyślałem, że to ta sama osoba ale doktorat i stolica dolnego sląska sie nie zgadza). Ale do rzeczy..., Ta moja koleżanka też bardzo atrakcyjna i singielka, spotyka sie co jakis czas z kims i nic jej nie pasuje w tych facetach i ona zaczyna dostrzegać, że problem chyba jest w niej bo to ona za bardzo wybrzydza, ale z drugiej strony mówi, że byle kogo to ona nie chce, ma byc m.in przystojny. Autorka nic nie pisze o wyglądzie ewentualnego faceta ale nie wierze, że nie ma to dla niej znaczenia. Postawie Ci przed oczami faceta  1,50 w kapeluszu z wszystkimi cechami, które wymieniłaś i jestem przekonany, że nawet na kawe z nim nie pójdziesz. Ciężko będzie trafić na kolesia, żeby Ci pasował fizycznie i w dodaktu miał wszystkie cechy które wymieniłaś. Z czegoś musisz zrezygnować...

Do tego faceta 150cm w kapeluszu dodajmy, że to  gruby facet o wzroście 150cm w kapeluszu wink no i wszystkie inne zalety pryskają tongue
W sumie z drugiej strony opis wygląda podobnie. Ostatnio tak sobie rozmawiamy i kumpel mówi do mnie, że nie ma nic gorszego aniżeli gruba kobieta posiadająca mały biust tongue I jak się z nim nie zgodzić hehehe (chociaż gruba z dużym też mi się nie widzi) ^^
Mi autorka kojarzy się z taką która szuka faceta-"drwala" śmigającego na co dzień w garniturze. Inni mimo, że wyglądają spoko to brody nie noszą bo nie lubią i chodzą częściej w luźniejszych rzeczach i tacy panowie są odstrzeliwani automatycznie przez nią.
Oczywiście każdy może mieć jakiś swój ideał ale czy brak niebieskich oczów czy jasnych włosów lub brak brody to powód do skreślenia kogoś?
A co do wykształcenia to na początku wydaje mi się, że nie interesuje większości facetów ten aspekt. Później może to nabrać znaczenia bo facet może chcieć się pochwalić komuś przy jakiejś okazji, że jego kobieta nie tylko jest ładna ale i mądra bo po doktoracie

71

Odp: 29 letnia singielka
On-WuWuA-83 napisał/a:

A co do wykształcenia to na początku wydaje mi się, że nie interesuje większości facetów ten aspekt. Później może to nabrać znaczenia bo facet może chcieć się pochwalić komuś przy jakiejś okazji, że jego kobieta nie tylko jest ładna ale i mądra bo po doktoracie

To działa tównież w drugą stronę..., wykształcona dziewczyna też pewnie nie chciała by się wstydzić za faceta w towarzystwie. Domyślam się, że gdyby mega przystojny facet zaczął mówić "poszłem" "wyszłem" to by się każdej lasce odechciało. Ale to jest to o czym juz pisalem, podswiadomie szuka sie ludzi zblizonych poziomem do swojego.

72

Odp: 29 letnia singielka
lolek8080 napisał/a:

To działa tównież w drugą stronę..., wykształcona dziewczyna też pewnie nie chciała by się wstydzić za faceta w towarzystwie. Domyślam się, że gdyby mega przystojny facet zaczął mówić "poszłem" "wyszłem" to by się każdej lasce odechciało. Ale to jest to o czym juz pisalem, podswiadomie szuka sie ludzi zblizonych poziomem do swojego.

Dokładnie. Szukamy na podobnym poziomie atrakcyjności, jedni fizycznej, drudzy intelektualnej. Przy tej pierwszej pamiętajmy, że przemija.
Nie ma chyba nic gorszego, jak usiąść za parę ładnych lat, obok niegdyś swojego obiektu westchnień i nie mieć o czym z nim rozmawiać...

73

Odp: 29 letnia singielka
Pokręcona Owieczka napisał/a:
lolek8080 napisał/a:

To działa tównież w drugą stronę..., wykształcona dziewczyna też pewnie nie chciała by się wstydzić za faceta w towarzystwie. Domyślam się, że gdyby mega przystojny facet zaczął mówić "poszłem" "wyszłem" to by się każdej lasce odechciało. Ale to jest to o czym juz pisalem, podswiadomie szuka sie ludzi zblizonych poziomem do swojego.

Dokładnie. Szukamy na podobnym poziomie atrakcyjności, jedni fizycznej, drudzy intelektualnej. Przy tej pierwszej pamiętajmy, że przemija.
Nie ma chyba nic gorszego, jak usiąść za parę ładnych lat, obok niegdyś swojego obiektu westchnień i nie mieć o czym z nim rozmawiać...

Jesteś klasycznym przykładem, ktory jak nie ma napisane kawe na ławę to zrozumie po swojemu i jeszcze nadinterpretuje. Pisząc o fizyczniści chyba logiczne jest, że ma ona jakieś znaczenie na początku. Przecież nigdzie nie jest napisane, że to jest priorytet w budowaniu związku. Chyba logiczne jest, że jeśli przystojniak czy atrakcyjna okażą się pustakami to nie ciągnie się tego tylko dlatego, że ktoś jest ładny.

74 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-07-18 13:07:41)

Odp: 29 letnia singielka
rossanka napisał/a:

No właśnie. A kobieta 178 cm, 105 kg wagi, miseczka AA i tez pozamiatane. Jeszcze jak nieurodziwa z twarzy sad
Ale z drugiej srtrony i grube i brzydkie i krzywe itd partnerów maja, więc chodzi tu o coś więcej

W takim przypadku to już nawet buzia nie ma znaczenia dla mnie, nie mój typ ponieważ to wielka kobita a ja taki drobny tongue

rossanka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

A co do wykształcenia to na początku wydaje mi się, że nie interesuje większości facetów ten aspekt. Później może to nabrać znaczenia bo facet może chcieć się pochwalić komuś przy jakiejś okazji, że jego kobieta nie tylko jest ładna ale i mądra bo po doktoracie

Naprawdę się chwalą takim czymś?

Nie przypominam sobie żeby ktoś jakoś się obnosił z wykształceniem a sporo ludzi np. po studiach znam ale to w sumie nic złego pochwalić się takim czymś.

lolek8080 napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

A co do wykształcenia to na początku wydaje mi się, że nie interesuje większości facetów ten aspekt. Później może to nabrać znaczenia bo facet może chcieć się pochwalić komuś przy jakiejś okazji, że jego kobieta nie tylko jest ładna ale i mądra bo po doktoracie

To działa tównież w drugą stronę..., wykształcona dziewczyna też pewnie nie chciała by się wstydzić za faceta w towarzystwie. Domyślam się, że gdyby mega przystojny facet zaczął mówić "poszłem" "wyszłem" to by się każdej lasce odechciało. Ale to jest to o czym juz pisalem, podswiadomie szuka sie ludzi zblizonych poziomem do swojego.

Hahaha, takie wyrażanie się od razu by świadczyło o kolesiu, że skończył max podstawówkę ^^ No śmiechy by były ;p chociaż może nie wszędzie. Może np. na wsi niekoniecznie ale w mieście to na bank brehty jakby jakaś koleżanka przyprowadziła takiego faceta i to mimo, że nie wszyscy są pod studiach. Jakiś poziom to jednak trzeba trzymać - przynajmniej to 8 na 10 w grupie B wink wink big_smile big_smile

75

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

Mam wrażenie, że jakbym o siebie nie dbała i chodziła w worku na ziemniaki to dawno nie byłabym singielka

No proszę jakie wyżejsranie niz dupęmanie.

W tym jednym zdaniem wyraża się cała opinia o otaczającym cię świecie.

Deprecjonujesz wartość kobiet które są w związku przez swoją niską samoocenę.
Starasz się nam wmówić jaka jesteś super hiper ale sama wiesz że to nieprawda.
Otóż kochana autorko super hiper kobiety jednak bywają czasem w związku. Mężczyźni to nie jest zbiór debili i poza wąskimi grupami jednak w większości szukają normalnych fajnych inteligentnych i atrakcyjnych kobiet.
Ty przez kompleksy starasz się wywyższać i nikt tego nie lubi.
By the way podkreślasz wielokrotnie że jesteś doktorantką jakby to był wielki sukces.  Akurat skończyłam 2 kierunki w tym mieście w którym ty jesteś doktorantką i też mi proponowali doktorat. Ale jakoś wolałam założyć własną firmę. I nie tylko ja bo wielu moich znajomych mogło zostać na uczelni. Kilka najmniej ambitnych osób  faktycznie zostało.

76 Ostatnio edytowany przez ronnypaua (2017-07-18 13:17:54)

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Zadajmy inne pytanie kontrolne. Autorko, a możesz wymienić jakieś swoje wady ? smile

Jasne. Rzadko bywam asertywna, dlatego nad tym pracuje. Po drugie zbyt szybko pochłaniają mnie melancholijne stany. To dwie wady, których najmniej w sobie lubię.

Inaczej - jakie są Twoje wady dla płci przeciwnej? Bo te co wymieniłaś nie zniechęcą raczej facetów, którym się spodobałaś.

I inne pytanie - co było nie tak w facetach, którzy się Tobą zainteresowali z grupy B (czyli myśleli o Tobie poważniej niż tylko jako o przygodzie na jedną noc)? Oprócz tego, że mieli problemy z psychiką. Byli za niscy? Niezbyt urodziwi? A może skończyli edukację "tylko" na magisterce?

Pojawia się czasem zabawna sytuacja, kiedy kobieta myśli, że podnosi swoją atrakcyjność poprzez swoje tytuły naukowe, a tak naprawdę to działa na jej niekorzyść. Faceta nie złapie na wykształcenie, ale za to patrzy z góry na tych mniej wykształconych, przez co zawęża swój potencjalny target. Nie mówię, że tak jest w tym przypadku, ale może akurat?

Jeszcze jedna teoria/pytanie - a może Ci z grupy A, czyli Ci którzy myślisz, że traktowali Cię powierzchownie po prostu byli zdecydowani w tym czego chcą? I wcale by nie zostawili Cię po jednej upojnej nocy? Faceci dązą do seksu, kobiety do związku. Nie ma w tym nic dziwnego. Może jesteś zbyt przewrażliwiona i myślisz, że wszyscy chcą Cię wykorzystać, a Ci faceci chcieli po prostu poznać Cię zarówno z tej mentalnej jak i fizycznej strony?

77

Odp: 29 letnia singielka
kwiatkowskis27 napisał/a:
1988ona napisał/a:

Stolica Dolnego Śląska.


kwiatkowskis27 napisał/a:

"Jestem atrakcyjną, wysoką blondynką, mającą swoje zainteresowania oraz będącą w trakcie studiów doktoranckich. Od dawna singielka. "

Powiedz skąd jesteś. Jeżeli nasze miejscowości się pokryją z chęcią fajny singiel jak ja Cię pozna smile




Ja WWA. smile



3-4h smile

78

Odp: 29 letnia singielka

A że tak zapytam z innej beczki. Jak wyglądały Twoje relacje z chłopakami jak miałaś naście lat, miałaś chłopaków, związki?

79

Odp: 29 letnia singielka
lolek8080 napisał/a:

Jesteś klasycznym przykładem, ktory jak nie ma napisane kawe na ławę to zrozumie po swojemu i jeszcze nadinterpretuje. Pisząc o fizyczniści chyba logiczne jest, że ma ona jakieś znaczenie na początku. Przecież nigdzie nie jest napisane, że to jest priorytet w budowaniu związku. Chyba logiczne jest, że jeśli przystojniak czy atrakcyjna okażą się pustakami to nie ciągnie się tego tylko dlatego, że ktoś jest ładny.

Ale o co Ci teraz chodzi? Co źle zrozumiałam? chyba Tobie się coś pomyliło i  ( jak zwykle) się mnie czepiasz...klasyczne...

chyba mało wiesz o życiu i nie spotkałeś się z sytuacją kiedy facet jest z pustą laską tylko dlatego, że jest "atrakcyjna". Nieważne, że tępa jak dzida...

Niestety są tacy, dla których wygląd jest priorytetem.

80

Odp: 29 letnia singielka
pannapanna napisał/a:
1988ona napisał/a:

Mam wrażenie, że jakbym o siebie nie dbała i chodziła w worku na ziemniaki to dawno nie byłabym singielka

No proszę jakie wyżejsranie niz dupęmanie.

W tym jednym zdaniem wyraża się cała opinia o otaczającym cię świecie.

Deprecjonujesz wartość kobiet które są w związku przez swoją niską samoocenę.
Starasz się nam wmówić jaka jesteś super hiper ale sama wiesz że to nieprawda.
Otóż kochana autorko super hiper kobiety jednak bywają czasem w związku. Mężczyźni to nie jest zbiór debili i poza wąskimi grupami jednak w większości szukają normalnych fajnych inteligentnych i atrakcyjnych kobiet.
Ty przez kompleksy starasz się wywyższać i nikt tego nie lubi.
By the way podkreślasz wielokrotnie że jesteś doktorantką jakby to był wielki sukces.  Akurat skończyłam 2 kierunki w tym mieście w którym ty jesteś doktorantką i też mi proponowali doktorat. Ale jakoś wolałam założyć własną firmę. I nie tylko ja bo wielu moich znajomych mogło zostać na uczelni. Kilka najmniej ambitnych osób  faktycznie zostało.

Nie napisałam tego w takim znaczeniu, że kobiety " są w związku przez swoją niską samoocenę". Miałam na myśli, to, że wielokrotnie słyszałam, że jestem atrakcyjną kobietą, a pomimo tego nie mam przy sobie mężczyzny. Że w wielu sytuacjach jestem odbierana tylko przez to jak wyglądam, więc napisałam o tym worku, że może miałoby to inny pozytywny efekt - z przymrużeniem oka.

81

Odp: 29 letnia singielka
Pokręcona Owieczka napisał/a:
lolek8080 napisał/a:

Jesteś klasycznym przykładem, ktory jak nie ma napisane kawe na ławę to zrozumie po swojemu i jeszcze nadinterpretuje. Pisząc o fizyczniści chyba logiczne jest, że ma ona jakieś znaczenie na początku. Przecież nigdzie nie jest napisane, że to jest priorytet w budowaniu związku. Chyba logiczne jest, że jeśli przystojniak czy atrakcyjna okażą się pustakami to nie ciągnie się tego tylko dlatego, że ktoś jest ładny.

Ale o co Ci teraz chodzi? Co źle zrozumiałam? chyba Tobie się coś pomyliło i  ( jak zwykle) się mnie czepiasz...klasyczne...

chyba mało wiesz o życiu i nie spotkałeś się z sytuacją kiedy facet jest z pustą laską tylko dlatego, że jest "atrakcyjna". Nieważne, że tępa jak dzida...

Niestety są tacy, dla których wygląd jest priorytetem.

Trochę o życiu wiem bo swoje lata mam wink
Oczywiście, że zdarzają się sytuacje, że facet jest z pustą laską, ale to bym powiedział, że trafił swój na swego. Zresztą to podobna sytuacja jak kobieta jest z fagasem bo ma kupe siana wink

Pisząc o tym jak zinterpretowałas to co napisalem, miałem na mysli, ze odebrałaś to za bardzo dosłownie. Podkreślałem wielokrotnie, wygląd jest ważny, ale tylko na początku. Ty odebrałas ze wygląd jest priorytetem i na starość nie bedzie o czym rozmawiać.

Ps. Przepraszam, jeśli czujesz, że sie Ciebie czepiam (jak zwykle) wink

82

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

.. wielokrotnie słyszałam, że jestem atrakcyjną kobietą, a pomimo tego nie mam przy sobie mężczyzny. Że w wielu sytuacjach jestem odbierana tylko przez to jak wyglądam, więc napisałam o tym worku, że może miałoby to inny pozytywny efekt - z przymrużeniem oka.

Ja nie wiem jak wyglądasz, a z twoich słów odbieram cię jako próżną i roszczeniową osobę. Może nie tylko ja, stąd twoje problemy.

I jestem trochę w szoku, że teraz we Wrocku same byle jakie, nie pasujące tobie chłopaki. W sumie mieszkam teraz niedaleko a i tak jestem u was co chwilę w sprawach zawodowych i się nadziwić nie mogę, jakie to miasto jest cudowne i pełne bardzo wartościowych ludzi.
No więcej wykształconych, inteligentnych i przystojnych mężczyzn na m2 to chyba nigdzie nie ma.
I serio - spędziłam tam  prawie 40 lat życia i wiem, że wystarczy pójść gdziekolwiek i otworzyć do kogoś buzię, i już poznajesz kogoś wartościowego.
Także ten, ktoś ci doradził pójście do psychologa - też ci doradzam, pomoże ci uporać się z twoimi problemami.
Albo chociaż zejdź na ziemię.

83

Odp: 29 letnia singielka
lolek8080 napisał/a:

Trochę o życiu wiem bo swoje lata mam wink
Oczywiście, że zdarzają się sytuacje, że facet jest z pustą laską, ale to bym powiedział, że trafił swój na swego. Zresztą to podobna sytuacja jak kobieta jest z fagasem bo ma kupe siana wink

Pisząc o tym jak zinterpretowałas to co napisalem, miałem na mysli, ze odebrałaś to za bardzo dosłownie. Podkreślałem wielokrotnie, wygląd jest ważny, ale tylko na początku. Ty odebrałas ze wygląd jest priorytetem i na starość nie bedzie o czym rozmawiać.

Ps. Przepraszam, jeśli czujesz, że sie Ciebie czepiam (jak zwykle) wink

wink
Ja nie odebrałam Twoich słów, jako że wygląd jest  priorytetem, tylko zgodziłam się, że ludzie dobierają się wg podobieństw. Niestety,  są tacy którzy wygląd stawiają na 1 miejscu ale są i tacy, dla których  nie jest ważny, nawet na początku.
Kiedyś nawiązałam znajomość przez internet z facetem, który w ogóle mi się nie podobał. Zero. Przeciwieństwo moich upodobań, nie obejrzałabym się za nim na ulicy smile po 3 tygodniach pisania, spotkaliśmy się. Jesteśmy razem ponad rok. Ale wracając do Autorki.... 

Uważam, że jej wyniosłość i "atrakcyjność nie pozwalają nachylić się nad nikim poniżej jej "klasy".

84

Odp: 29 letnia singielka
pannapanna napisał/a:
1988ona napisał/a:

.. wielokrotnie słyszałam, że jestem atrakcyjną kobietą, a pomimo tego nie mam przy sobie mężczyzny. Że w wielu sytuacjach jestem odbierana tylko przez to jak wyglądam, więc napisałam o tym worku, że może miałoby to inny pozytywny efekt - z przymrużeniem oka.

Ja nie wiem jak wyglądasz, a z twoich słów odbieram cię jako próżną i roszczeniową osobę. Może nie tylko ja, stąd twoje problemy.

I jestem trochę w szoku, że teraz we Wrocku same byle jakie, nie pasujące tobie chłopaki. W sumie mieszkam teraz niedaleko a i tak jestem u was co chwilę w sprawach zawodowych i się nadziwić nie mogę, jakie to miasto jest cudowne i pełne bardzo wartościowych ludzi.
No więcej wykształconych, inteligentnych i przystojnych mężczyzn na m2 to chyba nigdzie nie ma.
I serio - spędziłam tam  prawie 40 lat życia i wiem, że wystarczy pójść gdziekolwiek i otworzyć do kogoś buzię, i już poznajesz kogoś wartościowego.
Także ten, ktoś ci doradził pójście do psychologa - też ci doradzam, pomoże ci uporać się z twoimi problemami.
Albo chociaż zejdź na ziemię.

Autorko, podobnie Cię odebrałam czytając Twój pierwszy post. Bardziej jako osobę roszczeniową niż próżną. Taką " co to nie ja". Jeśli sprzedajesz facetom taki swój wizerunek jak tutaj, to myślę, że odstraszasz tych fajnych. Mam tu na myśli to, że nie dajesz się poznać jako sympatyczna dziewczyna, z którą można pogadać na wszystkie tematy, tylko trzeba przy Tobie spinać pośladki, pilnować swojego języka o zachowania, żebyś krzywo nie patrzyła albo noe skomentowała.

85

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

wielokrotnie słyszałam, że jestem atrakcyjną kobietą, a pomimo tego nie mam przy sobie mężczyzny. Że w wielu sytuacjach jestem odbierana tylko przez to jak wyglądam.

Chyba trochę za bardzo jednak wbiłaś sobie do głowy swoją atrakcyjność. Nie lubię o tym mówić/pisać, ale ja od nastoletnich lat słyszałem od ciotek, znajomych, koleżanek jaki to jestem przystojny, ze mam zabójczy uśmiech i w ogóle, że moge mieć każdą. Nawet koledzy mi mówią, że ja to jestem taki czy owaki... i wiesz co, mnie takie gadki zawsze irytowały, moja odp na to zawsze była, żeby przestali pierd...ic bo ja jestem normalny facet. Nawet jak wszyscy w około Ci cukrują to trzeba zachować zimną głowę i stąpać twardo po ziemi.

86 Ostatnio edytowany przez mallwusia (2017-07-18 14:47:25)

Odp: 29 letnia singielka

Autorko. Na takie sprawy jak kariera zawodowa czy naukowa masz bezposredni wplyw, natomiast do zwiazkow nie mozesz podchodzic zadaniowo.
Mysle, ze tutaj potrzeba takze duzo szczescia.
Niestety nie kazdy tego farta ma, stad czesc osob jest samotnych, a wiele w zwiazkach bez satysfakcji i pelni szczescia, a bardziej ze strachu przed samotnoscia albo tez z powodu uwiazania (dziecmi, kredytami, sprawami zawodowymi itp.).

Rozum mozesz przekonac, ze nalezy spuscic z tonu i obnizyc wymagania, jednak jesli nie bedzie chemii, to i tak nic z tego nie wyjdzie.

Ja cie nie odebralam jako osoby wynioslej ani zarozumialej.
Powiem wiecej - zniesmaczona wrecz jestem, jak latwo na tym forum rzuca sie psychoanalizami na podstawie jednego - dwoch postow, chyba co niektorzy za bardzo sie wczuwaja w role, a czasem nam wrazenie, jakby wyladowywali swoje frustracje.
Kompletnie sie tym nie przejmuj smile

87

Odp: 29 letnia singielka

Ale właśnie ja uważam się za normalną dziewczynę i tak samo odpowiadam jak ktoś mówi mi o moim wyglądzie. Codziennie widuje wiele atrakcyjniejszych osób ode mnie.


lolek8080 napisał/a:
1988ona napisał/a:

wielokrotnie słyszałam, że jestem atrakcyjną kobietą, a pomimo tego nie mam przy sobie mężczyzny. Że w wielu sytuacjach jestem odbierana tylko przez to jak wyglądam.

Chyba trochę za bardzo jednak wbiłaś sobie do głowy swoją atrakcyjność. Nie lubię o tym mówić/pisać, ale ja od nastoletnich lat słyszałem od ciotek, znajomych, koleżanek jaki to jestem przystojny, ze mam zabójczy uśmiech i w ogóle, że moge mieć każdą. Nawet koledzy mi mówią, że ja to jestem taki czy owaki... i wiesz co, mnie takie gadki zawsze irytowały, moja odp na to zawsze była, żeby przestali pierd...ic bo ja jestem normalny facet. Nawet jak wszyscy w około Ci cukrują to trzeba zachować zimną głowę i stąpać twardo po ziemi.

88

Odp: 29 letnia singielka
mallwusia napisał/a:

Autorko. Na takie sprawy jak kariera zawodowa czy naukowa masz bezposredni wplyw, natomiast do zwiazkow nie mozesz podchodzic zadaniowo.
Mysle, ze tutaj potrzeba takze duzo szczescia.
Niestety nie kazdy tego farta ma, stad czesc osob jest samotnych, a wiele w zwiazkach bez satysfakcji i pelni szczescia, a bardziej ze strachu przed samotnoscia albo tez z powodu uwiazania (dziecmi, kredytami, sprawami zawodowymi itp.).

Rozum mozesz przekonac, ze nalezy spuscic z tonu i obnizyc wymagania, jednak jesli nie bedzie chemii, to i tak nic z tego nie wyjdzie.

Ja cie nie odebralam jako osoby wynioslej ani zarozumialej.
Powiem wiecej - zniesmaczona wrecz jestem, jak latwo na tym forum rzuca sie psychoanalizami na podstawie jednego - dwoch postow, chyba co niektorzy za bardzo sie wczuwaja w role, a czasem nam wrazenie, jakby wyladowywali swoje frustracje.
Kompletnie sie tym nie przejmuj smile

sądzę,  że fart i szczescie mają pewien wpływ.  Ale tak naprawdę,  to samotność ma swoją przyczynę,
Zwykle siedzi ona w samym zainteresowanym. Jak przyczyną zniknie, to często magicznie nagle zjawia się ten ktoś,  a wtedy mówi się,  że się komus poszczescilo.

Autorka-czytałam jej wpisy, jakoś nie czuję specjalnego wywyzsznia się,  ot blondynka, nie brzydka,  doktorat itd. Dla mnie to po prostu fakty a nie chec jakiegoś wywyzsznia się.  Tak to odebrałam.
Może to dlatego, że lubię postawy ludzi, którzy mówią wprost to, z czego są zadowoleni.
Bez jakiegoś krygowania się na skromność.
Autorko, może masz w sobie coś,  co Cię blokuje i nie pozwala się otworzyć? Pomyśl,  my Cię tu przecież na forum nie znamy.

89

Odp: 29 letnia singielka

Po 1 zaakceptuj fakt, że tobie nie podobają się pewni faceci, i ty też możesz się komuś nie podobać.
Po 2 wygląd to podstawa. Eksponuj swoje atuty, bo nikt się za tobą nie będzie oglądał i nie zakładaj worka od pyrow ( choć nie ukrywam, że chciałbym to zobaczyć - miałbym niezły ubaw) Wyobraź sobie, że podchodzi do ciebie facet w brudnych butach, i cała jego charyzma jest na marne. Bo potraktujesz go jak niechluja.
Po 3 odrobinę Cię rozumiem, bo moja "poprzeczka" sięga okna panu Bogu,  ale sam mam 2x tyle do zaoferowania. A co ty masz do zaoferowania oprócz ładnej buźki, atrakcyjnego ciała (z tego co piszesz) i wymagań?
Po 4 wartościowi faceci doskonale woiedza, że podobają się kobietą i mają spory wybór. Więc masz poważną konkurencję.

To tyle ode mnie wink

90

Odp: 29 letnia singielka

Temat się rozkręcił, ale nie dałam rady całość przeczytać.
Dlaczego uważasz, że najpierw jedno (solidne poznanie się), potem drugie (seks, niby ważny, ale potem)?
A co byś powiedziała, gdyby facet zaproponował, że najpierw dobrze się poznacie, a dopiero potem zaspokoicie swoje cielesne potrzebny np. jedzenie?
Ile czasu dałabyś radę na głodniaka "poznawać"? Nie masz 15 lat, mając ~30 ludzie po prostu zaspokajają swoje potrzeby również seksualne i cieszą się życiem, nie ma w tym żadnej kolizji, by poznawać drugiego człowieka.

1988ona napisał/a:

Szczerość, lojalność, poczucie humoru, zasadność, odpowiedzialność i nie traktowanie mnie powierzchownie. To dużo?


mrbart napisał/a:
1988ona napisał/a:

Bo mam swoje wymagania i wartości, którymi się kieruje. A oni ich nie spełniali.

A co to za wymagania i wartości?

Czy to są wygórowane wymagania? Dla nowo poznanej osoby - tak, co to za tekst szczerość? ma cię nie okłamywać... ale w czym przecież się dopiero poznaliście (rozumiem, ma nie ukrywać żony big_smile) czy może chodzi ci o wyznania na pierwszej radce, że był molestowany w dzieciństwie, podkradał babci kasę, a siostrze pluł do zupy?
Lojalność... o rany, jak testujesz lojalność na kilku pierwszych spotkaniach?
Zasadność, odpowiedzialność ... odrzucasz facetów zanim ich poznasz! Z tej twojej listy to chyba tylko poczucie humoru jest jakieś ludzkie, ale przy takich wymaganiach na dzień dobry, to chyba będzie ciężko, by facet z poczuciem humoru zainteresował się kobietą z kosmosu.

91

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

Jestem atrakcyjną, wysoką blondynką, mającą swoje zainteresowania oraz będącą w trakcie studiów doktoranckich.

OK!


Od dawna singielka. Poznaje wielu chłopaków (bo większości z nich daleko do mężczyzn). Najczęściej traktują mnie powierzchownie, czyli interesuje ich przelotna znajomość, której ja nie jestem fanką.

Poznajesz? Jak? Przecież nie jesteś z żadnym w relacji, skreślasz wszsytkich szybko, więc jakim cudem ich poznajesz?


Pragnę stałej relacji z wartościową osobą. Gdzie relacja zostanie zbudowana najpierw na solidnych fundamentach, takich jak: szacunek, szczerość, lojalność i rozmowa. Czy to tak wiele? Sfera seksualna jest istotna, ale prawdziwą bliskość można zbudować po przez połączenie dusz i rozumu, a kolejno ciał.

To tylko twoja teoria, twoje wyobrażenie o życiu, o mężczyznach, o seksie. Twoja teoria która ma się tak do rzeczywistości, jak system geocentryczny do faktycznej budowy układu Słonecznego.


Pytam, bo niejednokrotnie słyszę, że powinnam swoje wymagania obniżyć. Ale czy warto brać to co los daje? Nie chcąc czegoś więcej? Czasami podobne, pesymistyczne myśli mi chodzą po glowie, tylko z racji na wiek. Niebawem 30 lat.

Atrakcyjne dziewczyny mają tak, że podchodzą do nich cwaniacy, co by ją chcieli tylko na seks. I ona buduje wokół siebie pole ochronne, które kazdego mężczyznę kasuje. Potem mijają lata a dziewczyna płącze, że nie poznaje wartościowych mężczyzn. Ale jak ma ich poznawać, skoro kasuje każdego zanim jakakolwiek znajomość się narodzi?

92

Odp: 29 letnia singielka
ronnypaua napisał/a:
1988ona napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Zadajmy inne pytanie kontrolne. Autorko, a możesz wymienić jakieś swoje wady ? smile

Jasne. Rzadko bywam asertywna, dlatego nad tym pracuje. Po drugie zbyt szybko pochłaniają mnie melancholijne stany. To dwie wady, których najmniej w sobie lubię.

Inaczej - jakie są Twoje wady dla płci przeciwnej? Bo te co wymieniłaś nie zniechęcą raczej facetów, którym się spodobałaś.

I inne pytanie - co było nie tak w facetach, którzy się Tobą zainteresowali z grupy B (czyli myśleli o Tobie poważniej niż tylko jako o przygodzie na jedną noc)? Oprócz tego, że mieli problemy z psychiką. Byli za niscy? Niezbyt urodziwi? A może skończyli edukację "tylko" na magisterce?

Pojawia się czasem zabawna sytuacja, kiedy kobieta myśli, że podnosi swoją atrakcyjność poprzez swoje tytuły naukowe, a tak naprawdę to działa na jej niekorzyść. Faceta nie złapie na wykształcenie, ale za to patrzy z góry na tych mniej wykształconych, przez co zawęża swój potencjalny target. Nie mówię, że tak jest w tym przypadku, ale może akurat?

Jeszcze jedna teoria/pytanie - a może Ci z grupy A, czyli Ci którzy myślisz, że traktowali Cię powierzchownie po prostu byli zdecydowani w tym czego chcą? I wcale by nie zostawili Cię po jednej upojnej nocy? Faceci dązą do seksu, kobiety do związku. Nie ma w tym nic dziwnego. Może jesteś zbyt przewrażliwiona i myślisz, że wszyscy chcą Cię wykorzystać, a Ci faceci chcieli po prostu poznać Cię zarówno z tej mentalnej jak i fizycznej strony?

Przypomnę się ze swoim postem, bo został przeoczony pod koniec strony, a odpowiedź na moje pytania mogłaby dużo wnieść do dyskusji.

93

Odp: 29 letnia singielka
rossanka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Do tego faceta 150cm w kapeluszu dodajmy, że to  gruby facet o wzroście 150cm w kapeluszu wink no i wszystkie inne zalety pryskają tongue
W sumie z drugiej strony opis wygląda podobnie. Ostatnio tak sobie rozmawiamy i kumpel mówi do mnie, że nie ma nic gorszego aniżeli gruba kobieta posiadająca mały biust tongue I jak się z nim nie zgodzić hehehe (chociaż gruba z dużym też mi się nie widzi) ^^

No właśnie. A kobieta 178 cm, 105 kg wagi, miseczka AA i tez pozamiatane. Jeszcze jak nieurodziwa z twarzy sad
Ale z drugiej srtrony i grube i brzydkie i krzywe itd partnerów maja, więc chodzi tu o coś więcej.

Ja skreślam wszystkie kobiety wyższe lub równe mi. big_smile I te 178 cm to mój wzrost i nie przeżyłbym związku z dziewczyną wyższą ode mnie, kompleksy by mnie zeżarły....

94

Odp: 29 letnia singielka

Chemia musi być. Znam ludzi, którzy są w związkach, jedno atrakcyjne, drugie takie sobie. Nie o wygląd chodzi chyba, ale o chemię, wypełnienie, wartości...
I znam "związki", w których oboje byli ładni. No, byli.. bo ich "związków" już dawno nie ma.

95

Odp: 29 letnia singielka
AloneWolf90 napisał/a:
rossanka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Do tego faceta 150cm w kapeluszu dodajmy, że to  gruby facet o wzroście 150cm w kapeluszu wink no i wszystkie inne zalety pryskają tongue
W sumie z drugiej strony opis wygląda podobnie. Ostatnio tak sobie rozmawiamy i kumpel mówi do mnie, że nie ma nic gorszego aniżeli gruba kobieta posiadająca mały biust tongue I jak się z nim nie zgodzić hehehe (chociaż gruba z dużym też mi się nie widzi) ^^

No właśnie. A kobieta 178 cm, 105 kg wagi, miseczka AA i tez pozamiatane. Jeszcze jak nieurodziwa z twarzy sad
Ale z drugiej srtrony i grube i brzydkie i krzywe itd partnerów maja, więc chodzi tu o coś więcej.

Ja skreślam wszystkie kobiety wyższe lub równe mi. big_smile I te 178 cm to mój wzrost i nie przeżyłbym związku z dziewczyną wyższą ode mnie, kompleksy by mnie zeżarły....

A ja lżejszych i ogólnie mniejszych od siebie. Czułabym się fizycznie silniejsza, jak facet w związku; )

96

Odp: 29 letnia singielka
AloneWolf90 napisał/a:
rossanka napisał/a:
On-WuWuA-83 napisał/a:

Do tego faceta 150cm w kapeluszu dodajmy, że to  gruby facet o wzroście 150cm w kapeluszu wink no i wszystkie inne zalety pryskają tongue
W sumie z drugiej strony opis wygląda podobnie. Ostatnio tak sobie rozmawiamy i kumpel mówi do mnie, że nie ma nic gorszego aniżeli gruba kobieta posiadająca mały biust tongue I jak się z nim nie zgodzić hehehe (chociaż gruba z dużym też mi się nie widzi) ^^

No właśnie. A kobieta 178 cm, 105 kg wagi, miseczka AA i tez pozamiatane. Jeszcze jak nieurodziwa z twarzy sad
Ale z drugiej srtrony i grube i brzydkie i krzywe itd partnerów maja, więc chodzi tu o coś więcej.

Ja skreślam wszystkie kobiety wyższe lub równe mi. big_smile I te 178 cm to mój wzrost i nie przeżyłbym związku z dziewczyną wyższą ode mnie, kompleksy by mnie zeżarły....

Wzrost to faktycznie moze byc problem..., dla mnie dziewczyna mogła być o wzroscie max 170-175, że jak ubierze szpilki 10 cm to żeby nie była wyzsza ode mnie (186 cm) big_smile

97

Odp: 29 letnia singielka
lolek8080 napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:
rossanka napisał/a:

No właśnie. A kobieta 178 cm, 105 kg wagi, miseczka AA i tez pozamiatane. Jeszcze jak nieurodziwa z twarzy sad
Ale z drugiej srtrony i grube i brzydkie i krzywe itd partnerów maja, więc chodzi tu o coś więcej.

Ja skreślam wszystkie kobiety wyższe lub równe mi. big_smile I te 178 cm to mój wzrost i nie przeżyłbym związku z dziewczyną wyższą ode mnie, kompleksy by mnie zeżarły....

Wzrost to faktycznie moze byc problem..., dla mnie dziewczyna mogła być o wzroscie max 170-175, że jak ubierze szpilki 10 cm to żeby nie była wyzsza ode mnie (186 cm) big_smile

A reszta? Gruba, chuda, włosy długie czy krótkie?

98 Ostatnio edytowany przez AloneWolf90 (2017-07-18 17:21:25)

Odp: 29 letnia singielka
rossanka napisał/a:
lolek8080 napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Ja skreślam wszystkie kobiety wyższe lub równe mi. big_smile I te 178 cm to mój wzrost i nie przeżyłbym związku z dziewczyną wyższą ode mnie, kompleksy by mnie zeżarły....

Wzrost to faktycznie moze byc problem..., dla mnie dziewczyna mogła być o wzroscie max 170-175, że jak ubierze szpilki 10 cm to żeby nie była wyzsza ode mnie (186 cm) big_smile

A reszta? Gruba, chuda, włosy długie czy krótkie?

Tylko długie włosy, sylwetka normalna nie za chuda nie za gruba. tongue

99 Ostatnio edytowany przez lolek8080 (2017-07-18 17:32:00)

Odp: 29 letnia singielka
rossanka napisał/a:
lolek8080 napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Ja skreślam wszystkie kobiety wyższe lub równe mi. big_smile I te 178 cm to mój wzrost i nie przeżyłbym związku z dziewczyną wyższą ode mnie, kompleksy by mnie zeżarły....

Wzrost to faktycznie moze byc problem..., dla mnie dziewczyna mogła być o wzroscie max 170-175, że jak ubierze szpilki 10 cm to żeby nie była wyzsza ode mnie (186 cm) big_smile

A reszta? Gruba, chuda, włosy długie czy krótkie?

Idąc dalej w taki opis mógłbym opisać swoją żonę... 170 cm, 58-60 kg, włosy raz dlugie, raz krótkie big_smile


aaaaa i zwracam uwagę na zadbane uzębienie, wszak to wiele mówi o człowieku wink

100 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-07-18 17:34:51)

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

Masz w jakiejś części rację jeśli chodzi o odbiór mojej osoby. Mądrze piszesz. W takim razie znasz sposób, aby zerwać z tą tzw. "zasadniczością"?

summerka88 napisał/a:
1988ona napisał/a:

Szczerość, lojalność, poczucie humoru, zasadność, odpowiedzialność i nie traktowanie mnie powierzchownie. To dużo?

To nie jest dużo. Dlatego dziwi mnie, że tak trudno trafić na kogoś, kto spełniałby twoje wymagania.

Ale powiem ci jak ja ciebie odebrałam po pierwszych postach, bo moje wrażenie może pokazywać też jak jesteś odbierana w realu.
Otóż chodzi o to, co w wymienionych cechach określiłaś jako "nie traktowanie mnie powierzchownie". Odnoszę wrażenie, że jesteś bardzo bardzo uwraźliwiona na punkcie tego, jak jesteś odbierana i w konsekwencji traktowana. Zadałam ci dosłownie parę pytań a odpowiedziałaś mi (pytaniem na pytanie, ale to nie o to chodzi) w sposób jakbyś odpierała atak, bo sobie za dużo wyobrażam lub źle cię oceniam. Coś w tym stylu. I zastanawiam się, czy czasami twoja zbyt "zasadnicza" poza i trzymanie pewnego poziomu nie zniechęca do ciebie ciepłych i sympatycznych ludzi, którzy boją się, że szczerość i bezpośredniość (szczególnie w formie żartu - dotyczy "poczucia humoru") mogłabyś wziąć do siebie, bo byłaby np. nazbyt "koślawa" i uraziłoby ciebie. Tracą więc przy tobie swobodę, spontaniczność i wycofują się z relacji. Wtedy trudno także, żebyś mogła się przekonać o lojalności tych osób i innych ich wartościowych cechach.
Podsumowując, mam wrażenie, że łatwo budujesz wokół siebie mur, przez który nie chcą się przebijać osoby, które mogłyby być dla ciebie "wartościowe".

Niewiele o tobie wiem, ale wyczuwam, że jesteś bardzo wrażliwą osobą. Działają w tobie silne mechanizmy obronne. Strach przed ośmieszeniem, brak wobec ciebie szacunku, wstyd - to cię paraliżuje. Tak zachowują się osoby, które mają w swojej historii bolesne doświadczenia, które nauczyły je chronić siebie przed złośliwością lub pogardą otoczenia. Nie wiem, co wydarzyło się w twoim życiu. Może byłaś brzydkim kaczątkiem, z którego wyrósł piękny łabędź, ale zanim się to stało doświadczyłaś wielu upokorzeń. Może coś, co działo się w twoim życiu lub otoczeniu powodowało u ciebie wstyd. To nieważne. Ważne jest to, że chociaż od tamtych wydarzeń minęło zapewne wiele lat nosisz w sobie ich echo, które utrudnia tobie spontaniczność. Żyjesz wewnętrznie jakby w dwóch światach, bo z jednej strony masz świadomość, że jesteś atrakcyjna pod wieloma względami, ale z drugiej strony nosisz w sobie zaszczepione poczucie wadliwości, którego odkrycia przez innych się obawiasz.

To, co w mojej opinii byłoby dla ciebie najlepszym rozwiązaniem, to podjęcie terapii, która zwiększyłaby twoją zdolność do znoszenia podatności na zranienie w relacjach i związkach oraz pomogłaby w pogodzeniu rozbieżnych obrazów siebie a także zrozumieniu, jak one powstały. Odpowiednia osoba pomogłaby ci w zbudowaniu nowych zdrowszych doświadczeń. Pozdrawiam smile

101

Odp: 29 letnia singielka
rossanka napisał/a:
lolek8080 napisał/a:
AloneWolf90 napisał/a:

Ja skreślam wszystkie kobiety wyższe lub równe mi. big_smile I te 178 cm to mój wzrost i nie przeżyłbym związku z dziewczyną wyższą ode mnie, kompleksy by mnie zeżarły....

Wzrost to faktycznie moze byc problem..., dla mnie dziewczyna mogła być o wzroscie max 170-175, że jak ubierze szpilki 10 cm to żeby nie była wyzsza ode mnie (186 cm) big_smile

A reszta? Gruba, chuda, włosy długie czy krótkie?

Ja tam nie szukam tongue ale gdyby to:
Szczupła ^^ max 170cm, długi włos, niebieskie oczy, cera jasna - Słowianka big_smile
Hop hop jest tu taka?? big_smile big_smile

102

Odp: 29 letnia singielka
lolek8080 napisał/a:
rossanka napisał/a:
lolek8080 napisał/a:

Wzrost to faktycznie moze byc problem..., dla mnie dziewczyna mogła być o wzroscie max 170-175, że jak ubierze szpilki 10 cm to żeby nie była wyzsza ode mnie (186 cm) big_smile

A reszta? Gruba, chuda, włosy długie czy krótkie?

Idąc dalej w taki opis mógłbym opisać swoją żonę... 170 cm, 58-60 kg, włosy raz dlugie, raz krótkie big_smile


aaaaa i zwracam uwagę na zadbane uzębienie, wszak to wiele mówi o człowieku wink

Kurde, ciężko 58-60 kg to tylko 2 kg tolerancji, trudno się jej będzie załapać wink
Wzrost też dokładnie 170 cm.
A jak się trafi 168 cm i 60 kg, to pozamiatane... smile

103

Odp: 29 letnia singielka
rossanka napisał/a:
lolek8080 napisał/a:
rossanka napisał/a:

A reszta? Gruba, chuda, włosy długie czy krótkie?

Idąc dalej w taki opis mógłbym opisać swoją żonę... 170 cm, 58-60 kg, włosy raz dlugie, raz krótkie big_smile


aaaaa i zwracam uwagę na zadbane uzębienie, wszak to wiele mówi o człowieku wink

Kurde, ciężko 58-60 kg to tylko 2 kg tolerancji, trudno się jej będzie załapać wink
Wzrost też dokładnie 170 cm.
A jak się trafi 168 cm i 60 kg, to pozamiatane... smile

To co napisałem czyli 170 cm i waga 58-60 to nie moja tolerancja wagowa tylko, taka jest moja żona- akurat mój gust jeśli chodzi o to.

104

Odp: 29 letnia singielka
lolek8080 napisał/a:

To co napisałem czyli 170 cm i waga 58-60 to nie moja tolerancja wagowa tylko, taka jest moja żona- akurat mój gust jeśli chodzi o to.

Eeee to sie nie liczy wink Miałeś ułatwione zadanie.

105

Odp: 29 letnia singielka
pannapanna napisał/a:
1988ona napisał/a:

.. wielokrotnie słyszałam, że jestem atrakcyjną kobietą, a pomimo tego nie mam przy sobie mężczyzny. Że w wielu sytuacjach jestem odbierana tylko przez to jak wyglądam, więc napisałam o tym worku, że może miałoby to inny pozytywny efekt - z przymrużeniem oka.

Ja nie wiem jak wyglądasz, a z twoich słów odbieram cię jako próżną i roszczeniową osobę. Może nie tylko ja, stąd twoje problemy.

I jestem trochę w szoku, że teraz we Wrocku same byle jakie, nie pasujące tobie chłopaki. W sumie mieszkam teraz niedaleko a i tak jestem u was co chwilę w sprawach zawodowych i się nadziwić nie mogę, jakie to miasto jest cudowne i pełne bardzo wartościowych ludzi.
No więcej wykształconych, inteligentnych i przystojnych mężczyzn na m2 to chyba nigdzie nie ma.
I serio - spędziłam tam  prawie 40 lat życia i wiem, że wystarczy pójść gdziekolwiek i otworzyć do kogoś buzię, i już poznajesz kogoś wartościowego.
Także ten, ktoś ci doradził pójście do psychologa - też ci doradzam, pomoże ci uporać się z twoimi problemami.
Albo chociaż zejdź na ziemię.


Nie napisałam, że tutaj są byle jakie, nie pasujące chłopaki. Mogę wypowiedzieć się tylko na temat tych, z którymi się spotykałam. Możliwe, że mam na ich temat takie zdanie, bo były to znajomości internetowe i knajpowo-klubowe. Dalej nie twierdzę, że tam nie można poznać kogoś wartościowego, ale mi się to nie udało. Wszystko wskazuje na to, że obracam się w "nieodpowiednim" środowisku.

106

Odp: 29 letnia singielka
salvatore napisał/a:

Po 1 zaakceptuj fakt, że tobie nie podobają się pewni faceci, i ty też możesz się komuś nie podobać.
Po 2 wygląd to podstawa. Eksponuj swoje atuty, bo nikt się za tobą nie będzie oglądał i nie zakładaj worka od pyrow ( choć nie ukrywam, że chciałbym to zobaczyć - miałbym niezły ubaw) Wyobraź sobie, że podchodzi do ciebie facet w brudnych butach, i cała jego charyzma jest na marne. Bo potraktujesz go jak niechluja.
Po 3 odrobinę Cię rozumiem, bo moja "poprzeczka" sięga okna panu Bogu,  ale sam mam 2x tyle do zaoferowania. A co ty masz do zaoferowania oprócz ładnej buźki, atrakcyjnego ciała (z tego co piszesz) i wymagań?
Po 4 wartościowi faceci doskonale woiedza, że podobają się kobietą i mają spory wybór. Więc masz poważną konkurencję.

To tyle ode mnie wink

1. Fakt ten z pełną świadomością od zawsze akceptuję.
2. Wygląd to podstawa - czy to złe, że mam określony typ w głowie i chciałabym, żeby był obok?
3. 2x do zaoferowania? Możesz podać przykłady? Mam swoje pasje i zainteresowania. Uwielbiam gotować i aktywnie spędzać czas. Uwielbiam spędzać czas z dziećmi. Potrafię dać dużo z siebie w relacji, jeśli ktoś jest dla mnie ważny, potrafię to pokazać i okazać.
4. Logiczne w pełni.

107

Odp: 29 letnia singielka
Averyl napisał/a:

Temat się rozkręcił, ale nie dałam rady całość przeczytać.
Dlaczego uważasz, że najpierw jedno (solidne poznanie się), potem drugie (seks, niby ważny, ale potem)?
A co byś powiedziała, gdyby facet zaproponował, że najpierw dobrze się poznacie, a dopiero potem zaspokoicie swoje cielesne potrzebny np. jedzenie?
Ile czasu dałabyś radę na głodniaka "poznawać"? Nie masz 15 lat, mając ~30 ludzie po prostu zaspokajają swoje potrzeby również seksualne i cieszą się życiem, nie ma w tym żadnej kolizji, by poznawać drugiego człowieka.

1988ona napisał/a:

Szczerość, lojalność, poczucie humoru, zasadność, odpowiedzialność i nie traktowanie mnie powierzchownie. To dużo?


mrbart napisał/a:

A co to za wymagania i wartości?

Czy to są wygórowane wymagania? Dla nowo poznanej osoby - tak, co to za tekst szczerość? ma cię nie okłamywać... ale w czym przecież się dopiero poznaliście (rozumiem, ma nie ukrywać żony big_smile) czy może chodzi ci o wyznania na pierwszej radce, że był molestowany w dzieciństwie, podkradał babci kasę, a siostrze pluł do zupy?
Lojalność... o rany, jak testujesz lojalność na kilku pierwszych spotkaniach?
Zasadność, odpowiedzialność ... odrzucasz facetów zanim ich poznasz! Z tej twojej listy to chyba tylko poczucie humoru jest jakieś ludzkie, ale przy takich wymaganiach na dzień dobry, to chyba będzie ciężko, by facet z poczuciem humoru zainteresował się kobietą z kosmosu.


W czym ma mnie nie okłamywać? Nie raz zdarzało się, że po 1 lub 2 spotkaniu dowiadywałam się, ze chłopak ma dziewczynę. To nazywasz szczerością? Pisząc te cechy, pisałam  jakich oczekuję od przyszłego chłopaka... Nie testuję.

108

Odp: 29 letnia singielka
summerka88 napisał/a:
1988ona napisał/a:

Masz w jakiejś części rację jeśli chodzi o odbiór mojej osoby. Mądrze piszesz. W takim razie znasz sposób, aby zerwać z tą tzw. "zasadniczością"?

summerka88 napisał/a:

To nie jest dużo. Dlatego dziwi mnie, że tak trudno trafić na kogoś, kto spełniałby twoje wymagania.

Ale powiem ci jak ja ciebie odebrałam po pierwszych postach, bo moje wrażenie może pokazywać też jak jesteś odbierana w realu.
Otóż chodzi o to, co w wymienionych cechach określiłaś jako "nie traktowanie mnie powierzchownie". Odnoszę wrażenie, że jesteś bardzo bardzo uwraźliwiona na punkcie tego, jak jesteś odbierana i w konsekwencji traktowana. Zadałam ci dosłownie parę pytań a odpowiedziałaś mi (pytaniem na pytanie, ale to nie o to chodzi) w sposób jakbyś odpierała atak, bo sobie za dużo wyobrażam lub źle cię oceniam. Coś w tym stylu. I zastanawiam się, czy czasami twoja zbyt "zasadnicza" poza i trzymanie pewnego poziomu nie zniechęca do ciebie ciepłych i sympatycznych ludzi, którzy boją się, że szczerość i bezpośredniość (szczególnie w formie żartu - dotyczy "poczucia humoru") mogłabyś wziąć do siebie, bo byłaby np. nazbyt "koślawa" i uraziłoby ciebie. Tracą więc przy tobie swobodę, spontaniczność i wycofują się z relacji. Wtedy trudno także, żebyś mogła się przekonać o lojalności tych osób i innych ich wartościowych cechach.
Podsumowując, mam wrażenie, że łatwo budujesz wokół siebie mur, przez który nie chcą się przebijać osoby, które mogłyby być dla ciebie "wartościowe".

Niewiele o tobie wiem, ale wyczuwam, że jesteś bardzo wrażliwą osobą. Działają w tobie silne mechanizmy obronne. Strach przed ośmieszeniem, brak wobec ciebie szacunku, wstyd - to cię paraliżuje. Tak zachowują się osoby, które mają w swojej historii bolesne doświadczenia, które nauczyły je chronić siebie przed złośliwością lub pogardą otoczenia. Nie wiem, co wydarzyło się w twoim życiu. Może byłaś brzydkim kaczątkiem, z którego wyrósł piękny łabędź, ale zanim się to stało doświadczyłaś wielu upokorzeń. Może coś, co działo się w twoim życiu lub otoczeniu powodowało u ciebie wstyd. To nieważne. Ważne jest to, że chociaż od tamtych wydarzeń minęło zapewne wiele lat nosisz w sobie ich echo, które utrudnia tobie spontaniczność. Żyjesz wewnętrznie jakby w dwóch światach, bo z jednej strony masz świadomość, że jesteś atrakcyjna pod wieloma względami, ale z drugiej strony nosisz w sobie zaszczepione poczucie wadliwości, którego odkrycia przez innych się obawiasz.

To, co w mojej opinii byłoby dla ciebie najlepszym rozwiązaniem, to podjęcie terapii, która zwiększyłaby twoją zdolność do znoszenia podatności na zranienie w relacjach i związkach oraz pomogłaby w pogodzeniu rozbieżnych obrazów siebie a także zrozumieniu, jak one powstały. Odpowiednia osoba pomogłaby ci w zbudowaniu nowych zdrowszych doświadczeń. Pozdrawiam smile

Prawda jest taka, że rzeczywiście jestem wrażliwą osobą i wiele kwestii odbieram możliwe inaczej (głębiej). W moim życiu zdarzyło się wiele bolesnych sytuacji, o których nie chcę pisać. Ale jeśli chodzi o wygląd to odkąd pamiętam zawsze widziałam w sobie wszystko co złe, wszystko na nie. Nie miałam zbudowanej samooceny i wartości własnej osoby od dziecka. Dopiero kilka lat temu zaczęlam pracować nad sobą. Nad tym jaka chce być wizualnie i pod względem osobowości. Zmieniło się bardzo dużo. Z wyglądem tak na prawdę o 180 stopni. Jestem z tego dumna, ale cały czas uważam się za normalną, naturalną dziewczynę. Pod względem charakteru, to stale on się kształtuje.

Jeśli chodzi o terapie to od kilku miesięcy uczęszczam na taką. Na razie mój terapeuta próbuje zrozumieć, dlaczego nie chcę zacząć relacji od łóżka. Że mam swoje potrzeby to wiadomo, ale dla mnie relacja rozpoczynać powinna się od poznania siebie, na poznanie ciał i seksualności przyjdzie czas. Miałam już wielokrotnie propozycje łóżkowe od mężczyzn, którzy byli dla mnie 10/10. Ja odmawiałam, bo wiedziałam, że to tylko jednorazowe, że ta osoba nie zostanie na dłużej w moim życiu.

109

Odp: 29 letnia singielka

Ja uważam, że Summerka może mieć tu sporo racji. Nieraz człowiek nieświadomie sam sabotuje własne działania, dążenia... Ma jakiś program w podświadomości, np. unikanie związków. Czasem się kryje za tymi niepowodzeniami jakiś właśnie taki głębszy problem.
Może to jakieś kompleksy jednak? Albo strach przed związkami? Niby chcę, a boję się wink Ze strachu to nieraz można głupoty wyczyniać, nieświadomie wszystko psuć. Albo ze strachu nie uderzać do fajnych facetów, chować sie po kątach, jak zbliża sie TEN, a potem się dziwić, czemu wokół mnie tyle dupków wink Bo jak TEN zobaczył u kobiety unik, a ta cała reszta tego nie widziala (bo jak nie zależy, to sie jest bardziej swobodnym, pewnym siebie i tym sposobem przyciągającym - taki paradoks), to wiadomo, jak mogą faceci to odebrać. Ci odpowiedni myślą "nie jest zainteresowana", a ci niepasujący z kolei "mam tu szanse". Więc ci pierwsi się też zaczną odsuwać, z kolei reszta zarywa jak szalona wink I się utrwala błędne koło, bo juz takiej kobiecie sie zaczyna wydawać, że nie idzie znaleźć odpowiedniego dla niej faceta.

110 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-07-18 19:10:17)

Odp: 29 letnia singielka
Koczek napisał/a:

Ci odpowiedni myślą "nie jest zainteresowana", a ci niepasujący z kolei "mam tu szanse". Więc ci pierwsi się też zaczną odsuwać, z kolei reszta zarywa jak szalona wink I się utrwala błędne koło, bo juz takiej kobiecie sie zaczyna wydawać, że nie idzie znaleźć odpowiedniego dla niej faceta.

Pragnę zauważyć, że to autorka wybiera tak więc raczej nie ma tu myślenia że nie będzie niezainteresowana.
Jakiś czas temu pisała, że znalazła jakiegoś faceta przez internet który pasował jej i mimo to, że ona taka super-extra to facet nie chciał rozwijać znajomości i zniknął.
Właśnie to jest "dobre" w tych wszystkich wątkach i opisach ich bohaterek. Przeważnie określają siebie jako super-hiper-extra pod różnymi względami i nawet jak sobie same wybiorą to nic z tego nie wychodzi. Przecież ten królewicz takiej księżniczki nie powinien wypuścić z rąk na dobrą sprawę tongue tongue

111

Odp: 29 letnia singielka
On-WuWuA-83 napisał/a:
Koczek napisał/a:

Ci odpowiedni myślą "nie jest zainteresowana", a ci niepasujący z kolei "mam tu szanse". Więc ci pierwsi się też zaczną odsuwać, z kolei reszta zarywa jak szalona wink I się utrwala błędne koło, bo juz takiej kobiecie sie zaczyna wydawać, że nie idzie znaleźć odpowiedniego dla niej faceta.

Pragnę zauważyć, że to autorka wybiera tak więc raczej nie ma tu myślenia że nie będzie niezainteresowana.
Jakiś czas temu pisała, że znalazła jakiegoś faceta przez internet który pasował jej i mimo to, że ona taka super-extra to facet nie chciał rozwijać znajomości i zniknął.
Właśnie to jest "dobre" w tych wszystkich wątkach i opisach ich bohaterek. Przeważnie określają siebie jako super-hiper-extra pod różnymi względami i nawet jak sobie same wybiorą to nic z tego nie wychodzi. Przecież ten królewicz takiej księżniczki nie powinien wypuścić z rąk na dobrą sprawę tongue tongue


"Właśnie to jest dobre", że ja oczekiwałam komentarz do tego post, a nie moich innych. Kto uważa, że ja jestem "super-extra"? Ja uważam się za normalną dziewczynę, która w oczach innych jest atrakcyjna. Na Boga urody się nie wybiera!

112

Odp: 29 letnia singielka

Nie wkładaj mi słów których nie wypowiedziałem smile Napisałem, że opisują siebie a nie uważają siebie za... A wiec można wysnuć z tego wniosek, że są b. zauważalne sporo powyżej "przeciętnej"
Jednak wszystkie te przypadki łączy niemożność znalezienia sobie partnera.
No i teraz rozkmina - albo ten "towar" tongue jednak jest w jakimś stopniu wybrakowany, gdzieś autorki rozmijają się z prawdą albo wszyscy faceci na świecie to jakieś ufoludki ^^

113

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

Jeśli chodzi o terapie to od kilku miesięcy uczęszczam na taką. Na razie mój terapeuta próbuje zrozumieć, dlaczego nie chcę zacząć relacji od łóżka.

Jeśli to jest prawda, co piszesz (bo może po prostu niewłaściwie odebralaś słowa terapeuty?), to ja bym na Twoim miejscu zmieniła psychologa. Są różne style zaczynania relacji, a to, że przez łóżko jest obecnie najczęstszy i najmodniejszy, to nie znaczy, że jedyny uprawniony.
No chyba, że syt. wygląda tak, ze chcesz czekać z sexem np. rok, to wtedy fakt, moze byc to problem wink Ale pewnie nie jest tak źle, pewnie potrzeba Ci po prostu te pare tygodni by faceta zwyczajnie poznac i zaufać mu, co jest całkiem normalne (co nie znaczy, ze popularne. Ale też normalne. Tak jak np. mało jest ludzi, co lubią zjeść sałatkę zamiast hamburgera, a to nie znaczy przecież, że są jacyś porypani, bo wolą cos innego. Po prostu zawsze istnieje jakaś większość i jakaś mniejszość, nie mogą ludzie być identyczni! A na siłę dostosowywanie sie do większości, to jest strasznie słaby pomysł...)

Inna sprawa. Jesli szukałaś facetów w sieci, to możliwe, ze słabo ich odsiewałaś. Zauważyłam to u np. mojej kolezanki. Niby dziewczyna dość inteligentna, a tak jakby traci mózg, jak do niej ktoś napisze neutral Zamiast patrzeć krytycznie i logicznie na to, co facio jej napisał, jaki ma profil w ogóle, w jaki sposób pisze, to ta juz sobie dorabia jakies teorie, oczywiscie na plus dla tego faceta. To się dziewczyna przejechała nie raz i teraz mówi, ze zraziła sie do portali. To sie nie dziwię, że się zraziła, bo jak nie umie przebierać porządnie, tylko łapie niemal pierwszego z brzegu... to co się dziwić? Więc ciekawa jestem, jak to u Ciebie wyglądało to szukanie na portalach smile Bo jak nieumiejętnie, to wierzę, że mogłaś w niezłe szambo wdepnąć. Desperatów wszelkiej maści na takich portalach jest pełno. Tak że nie można być naiwną, patrzeć przez różowe okulary. Do tego trzeba pamiętać, że znaczna część ludzi po prostu kłamie o sobie (może i nawet nieświadomie często, bo i dużo ludzi sie ma za takich, a takich, kiedy wcale tacy nie są smile czyli sami siebie nie znają i tyle). Takie rzeczy jak szczerość itp się nie poznaje po słowach - bo ktoś tak o sobie twierdzi - ale po czynach. Choć oczywiście, nawet najbardziej nieufna osoba moze się czasem nabrać, bo w końcu na poczatku dajemy jakiś tam margines zaufania, nie podejrzewa nikt chyba kazdego napotkanego czlowieka o bycie kłamcą i oszustem na przykład wink Ale trzeba jednak patrzeć realnie na takie znajomości, nie wybielać delikwenta od samego poczatku, bo to strata czasu potem sie okazuje. Nieraz człowiek tak widzi tylko to, co by chciał...

114

Odp: 29 letnia singielka

Ćwiczysz, rozwijasz się, masz hobby i pasje - bardzo duży atut wink jesteś po "przejściach życiowych" ale nie poddajesz sie i walczysz dalej, wychodzisz ze strefy komfortu - kolejny plus. Według mnie, nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem faceta, który spełniałby twoje oczekiwania bo masz wiele do zaproponowania. To tylko kwestia czasu wink
Byc może szukasz w złych miejscach ?

115

Odp: 29 letnia singielka

Czy to twoje wątki:

-- http://www.netkobiety.pl/t103510.html
-- http://www.netkobiety.pl/t103510.html

Jeśli tak, to twój problem polega na tym, że nie odróżniasz dobra i zła. Odsuwasz dobry seks na dalszy plan, a jeśli on Cię traktuje z buta, to póbujesz to łagodzić.

116

Odp: 29 letnia singielka

Dziękuję za miłe słowa. Też myślę że to złe miejsca. Ale też nie jestem pewna gdzie mogą być te dobre.

salvatore napisał/a:

Ćwiczysz, rozwijasz się, masz hobby i pasje - bardzo duży atut wink jesteś po "przejściach życiowych" ale nie poddajesz sie i walczysz dalej, wychodzisz ze strefy komfortu - kolejny plus. Według mnie, nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem faceta, który spełniałby twoje oczekiwania bo masz wiele do zaproponowania. To tylko kwestia czasu wink
Byc może szukasz w złych miejscach ?

117

Odp: 29 letnia singielka

Mam tylko jeden Nick i jestem jestem jedna osoba na tym forum.


Gary napisał/a:

Czy to twoje wątki:

-- http://www.netkobiety.pl/t103510.html
-- http://www.netkobiety.pl/t103510.html

Jeśli tak, to twój problem polega na tym, że nie odróżniasz dobra i zła. Odsuwasz dobry seks na dalszy plan, a jeśli on Cię traktuje z buta, to póbujesz to łagodzić.

118 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2017-07-18 21:27:58)

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:

Jeśli chodzi o terapie to od kilku miesięcy uczęszczam na taką. Na razie mój terapeuta próbuje zrozumieć, dlaczego nie chcę zacząć relacji od łóżka.

Mam nadzieję, że tylko opacznie zrozumiałaś pytania swojego terapeuty. Terapeutom tak naprawdę wszystko jedno, czy chadzasz do łóżka na pierwszej randce, czy wzbraniasz się przed seksem, bo chcesz pozostać dziewicą do śmierci. Terapeuci dążą do tego, aby pacjent/klient zrozumiał źródła swoich przekonań i to, co się pod tymi przekonaniami kryje.

W tobie widać sporo zahamowań, za to mało jest spontaniczności. Myślę, że twój terapeuta chce abyś sama dotarła do tego, co leży u podłoża twojej "zasadniczości" i sztywności, braku elastyczności.

119

Odp: 29 letnia singielka

Summerka, może terapeuta chce ją przelecieć tongue w końcu lato jest i "wakacyjna przygoda" nęci, a to całe terapeutyzowanie już mu pewnie wyszło bokiem wink tongue

120

Odp: 29 letnia singielka
Koczek napisał/a:

Summerka, może terapeuta chce ją przelecieć tongue w końcu lato jest i "wakacyjna przygoda" nęci, a to całe terapeutyzowanie już mu pewnie wyszło bokiem wink tongue

Szczególnie, że jest kobietą. Kto wie...

121 Ostatnio edytowany przez vilkolakis (2017-07-19 08:55:26)

Odp: 29 letnia singielka
1988ona napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Zadajmy inne pytanie kontrolne. Autorko, a możesz wymienić jakieś swoje wady ? smile

Jasne. Rzadko bywam asertywna, dlatego nad tym pracuje. Po drugie zbyt szybko pochłaniają mnie melancholijne stany. To dwie wady, których najmniej w sobie lubię.

Troszkę to ogólnikowo. A czym się objawia ten brak asertywności i melancholijne stany ?
Poza tym, jeśli tylko takie masz wady... smile

P.S.

Teraz zobaczyłem, że autorka jest zbanowana (za co ?), więc pytanie w próżnię.

122

Odp: 29 letnia singielka

No właśnie..., za co nasza pani doktor dostała bana? smile

123

Odp: 29 letnia singielka
Gary napisał/a:

Czy to twoje wątki:

-- http://www.netkobiety.pl/t103510.html
-- http://www.netkobiety.pl/t103510.html

Jeśli tak, to twój problem polega na tym, że nie odróżniasz dobra i zła. Odsuwasz dobry seks na dalszy plan, a jeśli on Cię traktuje z buta, to póbujesz to łagodzić.


Może Gary miał rację i za to ban?

124

Odp: 29 letnia singielka

O rany, mam poczucie że to forum schodzi na psy (nie obrazając psow). Coś jest nie tak jezeli staly uzytkownik niemoznosc znalezienia partnera okresla byciem "wybrakowanym towarem" i nie dostaje bana, a osoba poszukująca pomocy owszem. Serio?:/

125

Odp: 29 letnia singielka

No tez byłbym ciekaw powodów bana

Niczego nie napisała dziewczyna takiego, co by mogło ban uzasadnić

126

Odp: 29 letnia singielka
Husky napisał/a:

O rany, mam poczucie że to forum schodzi na psy (nie obrazając psow). Coś jest nie tak jezeli staly uzytkownik niemoznosc znalezienia partnera okresla byciem "wybrakowanym towarem" i nie dostaje bana, a osoba poszukująca pomocy owszem. Serio?:/

Kwestia czy szukają pomocy, czy potwierdzenia swoje ścieżki i tego, że to cały świat się myli tongue

Nie będę się wypowiadać za moderację, ale przypuszczam, że dość łatwo po adresach IP ustalić to.
Chociaż zgadzam się z tobą, że niektóre bany są zaskakujące.

127

Odp: 29 letnia singielka

Autorka zbanowana a na pierwszej stronie to temat dnia big_smile

128

Odp: 29 letnia singielka
lolek8080 napisał/a:

Autorka zbanowana a na pierwszej stronie to temat dnia big_smile

Zauwaźyłam, że dość często tematem dnia jest wątek, który nawet już został zamknięty. Ten przynajmniej nadal jest otwarty i temat aktualny. Mam nadzieję, że Autorka zrobi wyraźny krok naprzeciw swojemu wstydowi i chociaż to trudne, to ujawni się tutaj pod swoim pierwotnym nickiem.

129

Odp: 29 letnia singielka
summerka88 napisał/a:
lolek8080 napisał/a:

Autorka zbanowana a na pierwszej stronie to temat dnia big_smile

Zauwaźyłam, że dość często tematem dnia jest wątek, który nawet już został zamknięty. Ten przynajmniej nadal jest otwarty i temat aktualny. Mam nadzieję, że Autorka zrobi wyraźny krok naprzeciw swojemu wstydowi i chociaż to trudne, to ujawni się tutaj pod swoim pierwotnym nickiem.

Pewnie tematy dnia są z automatu dawane wg jakiegoś "klucza".

Co do autorki i wątku..., zastanawiające jest, że autorka na początku nie przyznała, że korzysta z pomocy terapeuty, napisała to dopiero jak jej kilka osób to zasugerowało... Czyż nie lepiej by bylo gdyby napisala od razu, że terapeuta radzi to czy tamto, ale nie pomaga..., moze forum pomoze? smile A może... big_smile

130

Odp: 29 letnia singielka

Autorko tego wątku, koniecznie sprawdź pocztę. Wysłałem Ci wiadomość smile

Posty [ 66 do 130 z 163 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 29 letnia singielka


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026