netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Stres przed egzaminem na prawo jazdy

740 odpowiedzi295 505 wyświetleńzałożony przez ania, 22.04.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 741 ]

521 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-04-27 12:59:20)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
BlackAngel napisał/a:

Po kursie też potrafisz podstawę i potem samemu szlifuje się swoją jazdę, nieprawdaż? Dopóki dziecko nie sparzy się ogniem, nie będzie wiedziało, że faktycznie parzy.

[b]I tu trafiłaś w sedno[b/], w całym tym sporze nie możemy się zgodzić tak naprawdę co do jednej rzeczy: Korzystając z przykładu z pianiniem- uważam po prostu że kurs i egzamin takie jakie są to w istocie znajomość jednego przełożenia ręki ale bez znajomości innych przełożeń, nut i bez umiejętności rozróżnienia akordu fałszywego od prawdziwego.

BlackAngel napisał/a:

jeżeli ktoś mi wymusza to odruchowo hamuję, nie słabo, ale na tyle, że jestem w stanie się zatrzymać

To się tylko wydaje że to jest takie proste dopóki ktoś nam nie wymusi pierwszeństwa naprawdę w ostatniej chwili.

BlackAngel napisał/a:

W przeciwieństwie do Ciebie nie próbuję ludziom wpierać swych racji.

A ze mną to co robisz ty i reszta koleżanek? Przedstawiłem swoje poglądy i od razu stałem się obiektem ataków.

BlackAngel napisał/a:

I twierdzę, że jeżdżę na tyle dobrze, że nie trzeba mi wykładów na temat potencjalnych zabójców za kółkiem. Wszystkiego po kursie nauczyłam się sama, i jakoś jak widać żyję i miewam się dobrze.

I chwała ci za to, tylko lekceważysz jedną rzecz niezmiernie istotną: n/nieskończoność = 0 - to jest ogólny wzór o wartości doświadczenia. N - przypadków empirycznych / nieskończona ilość zdarzeń w rzeczywistości. Póki co ci się udawało, jutro może się nie udać.

Owszem, dam sobie spokój bo wszystko już napisałem i widzę że się nie dogadamy.

Jako że temat jest o radzeniu sobie ze stresem to wyciągnę konsekwencję ze swojego pierwszego w nim posta:

Jeżeli ktoś umie to czego wymagają na egzaminie to nie ma się czego bać, jedynie sam stres może właśnie przeszkodzić.

522

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ok. Może masz inny pogląd na to, ale uwierz, że swoimi postami nie motywujesz tych ludzi. Im potrzeba motywacji, a nie przywierać ich do muru.
Może masz inne spojrzenie, ok przedstawiłeś to i na tym poprzestańmy. Widziałam Twoje inne posty, w innych dziedzinach i są dobre, bo dają obiektywne spojrzenie. Ale w tym temacie nigdy nie będzie zgody.

523

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Na początku powiedziałeś, że: "Jak ktoś nie ogarnia wszystkich wymogów tak że robi je samoczynnie, bez chwili zastanowienia to nie powinien dostać uprawnień." A człowiek jest istotą myślącą i myśli nad tym co robi, a nie reaguje instynktownie jak zwierze. I co Pan na to, panie lewski

524

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

a, no i olać mojego ojca. jeszcze mu szczena opadnie, jak zdam ;d

525

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Mylive- po prostu może nie jesteś odpowiednio przygotowana na egzamin. Oczywiście nie wchodzę w Twoje umiejętności.
Ja sobie zawsze stawiam tezę, że nic nie dzieje się bez przyczyny..
Kiedy oblałam pierwszym razem myślałam, że stało się tak, bo może spowodowałabym jakiś wypadek, albo ktoś by to zrobił, a ja z braku kompetencji i jakiegoś wybrakowania (czego nie stwierdziłam, ale rozważałam wink nie udałoby mi się wyjść obronną ręką. Po czasie, kiedy nauczyłam się jakieś pokory, przemyślałam to i owo, doszkoliłam się trochę poszłam ponownie. I zaliczyłam, mam nadzieję, że decyzja egzaminatora nie była chybiona i naprawdę zasługuję na ten plastik.

Nie ważne za którym razem zdasz, ważne że to zrobisz. A jeżeli odpowiednio jesteś przygotowana do egzaminu, to łatwiej Ci będzie samej a kółkiem.

Poznałam historię Pana Lewskiego i powiem Wam, że wcale nie dziwię mu się, że uparcie stoi przy swoim zdaniu i swoich racjach. A to tylko tak na marginesie ;-)
Każdy ma swoje zdanie, i każdy swoją teorię na życie.

526

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Lewski, przesadziłeś z tym, że każdy kierowca to potencjalny zabójca. Zabójca działa z premedytacją. Nikt celowo nie rozjeżdża ludzi.
Inną sprawą natomiast jest nieumiejętna ocena sytuacji i przeliczenie się ze swoimi możliwościami. Niektórzy myślą też, że skoro mają wyposażone fury we wszystko co się da, to mogą szarżować, pędzić i wykonywać takie manewry o których innym nawet się nie śni. To jest już głupota, naiwność i brak wyobraźni.

Główny błąd młodych kierowców polega na tym, że wyjeżdżając na ulice po kursie, myślą, że są świeżo "wyprodukowani" i wszystko wiedzą i potrafią...

527 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-04-28 22:55:29)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
mylive napisał/a:

A człowiek jest istotą myślącą i myśli nad tym co robi,

Masz jak najbardziej rację

mylive napisał/a:

,a nie reaguje instynktownie jak zwierze. I co Pan na to, panie lewski

ale nie do końca. Pamiętasz pewnie jak pierwszy raz siedziałaś za kierownicą i uczyłaś się jak ruszyć samochodem. Musiałaś się mocno nad tym koncentrować, myliły ci się pedały- każdy tak ma. Im więcej jeździsz tym mniej myślisz nad tym co robisz. Ciężko jest zastanawiać się nad wszystkimi czynnościami bo nie ma na to czasu. Musisz robić w aucie pewne rzeczy z automatu bo nie ma czasu na myślenie, zastanawiając się co robisz możesz nie zdążyć albo się pomylić, zwłaszcza w stresie. A na drodze jest dużo stresujących sytuacji. Na egzaminie nie wymagają wiele ale jeżeli masz wbite to czego wymagają to już możesz go pewnie zdać i w miarę sprawnie poruszać się po mieście, tylko trzeba podejść do tego na chłodno, spokojnie smile Poza tym jak coś już samo wychodzi to tym jest spokojniej, bo wiesz że ręka "sama" pójdzie tam gdzie powinna i wbije właściwy bieg smile

Jeszcze ważniejsze jest to później w trudnych sytuacjach. Nawet jak ktoś teoretycznie wie jak wyprowadzić auto z poślizgu to tego nie zrobi bo nie zdąży z odbieraniem bodźców, zastanawianiem się nad nimi i wymyślaniem reakcji. Jeśli ktoś natomiast już ma to przećwiczone wiele razy i robi samoczynnie, przez łuk odruchowy, to robi to szybko, precyzyjnie i z pełnym spokojem.
Ale każdy samochód jest inny, dlatego z każdym trzeba się tego uczyć ponownie, choć jest już prościej, bo podstawowe zdarzenia są przyzwyczajone.
Jak startuję w rajdzie to samego mnie czasem po fakcie dziwi jak precyzyjnie i spokojnie prowadziłem auto w poślizgu na dróżce miedzy drzewami- bo miałem to dobrze wyćwiczone i ani przez sekundę nie czułem zwątpienia.

CupraFR napisał/a:

Lewski, przesadziłeś z tym, że każdy kierowca to potencjalny zabójca. Zabójca działa z premedytacją. Nikt celowo nie rozjeżdża ludzi.

No to już jest spór o język, chciałem wstrząsnąć, może niepotrzebnie. Nie zmienia to faktu że samochodem można kogoś zabić, to jest maszyna do której trzeba podchodzić z pokorą i szacunkiem.

CupraFR napisał/a:

Inną sprawą natomiast jest nieumiejętna ocena sytuacji i przeliczenie się ze swoimi możliwościami. Niektórzy myślą też, że skoro mają wyposażone fury we wszystko co się da, to mogą szarżować, pędzić i wykonywać takie manewry o których innym nawet się nie śni. To jest już głupota, naiwność i brak wyobraźni.

Główny błąd młodych kierowców polega na tym, że wyjeżdżając na ulice po kursie, myślą, że są świeżo "wyprodukowani" i wszystko wiedzą i potrafią...

Zgadzam się w całej rozciągłości. Dodam tylko że ostatni problem który wymieniłaś jest również grzechem doświadczonych kierowców, dlatego zdarzają się np. wypadki typu "rodzina w Passacie zginęła podczas podróży na wakacje, po zakończeniu manewru wyprzedzania, policja ustaliła że w chwili wypadnięcia z drogi samochód poruszał się z prędkością 150km/h" Ludzie w moim wieku w starych trupach lub furach od rodziców to poważny problem, ale to co stateczni ludzie 30-50 lat wyprawiają w swoich autach z 200 kawałków na trasie pod Katowicami to mnie czasem naprawdę przeraża. W dodatku wykazują się totalnym brakiem kultury i życzliwości, kiedyś wyjątkowo musiałem się zjawić w mieście samochodem (na ogół tego unikam z uwagi na korki i brak parkingów) i pełne 5 minut czekałem aż ktoś da mi miejsce żebym mógł wyjechać z parkingu na drogę. Pośród morza nowych, często drogich aut prowadzonych przez dobrze ubranych ludzi, przepuścił mnie kierowca starego, mocno zardzewiałego BMW, może i nie dba o stan samochodu ale przynajmniej był życzliwy, pozdrawiam tego pana!

528

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja przed swoim pierwszym egzaminem na prawo aż trzęsłam się ze strachu. Noga na sprzęgle aż mi skakała. Oblałam.
Podobno wymusiłam pierwszeństwo na rondzie, chociaż sama do dziś dnia nie jestem pewna, czy to zrobiłam. Przed drugim egzaminem zaopatrzyłam się kropelki na uspokojenie doktora Bacha. Egzamin poszedł po mojej myśli. Zdałam za drugim razem smile

529

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Panie Lewski:
zgadzam się z Tobą, że zazwyczaj na drodze nie ma czasu na myślenie, robi się wiele rzeczy odruchowo, instynktownie. Ja tak miałam ostatnio, wyskoczyła mi sarna na ulicę, wiedziałam, że nie mogę w nią wjechać, odruchowo nacisnęłam na hamulec i zjechałam całkowicie na prawo. Efekt był taki, że przetarłam kołem o krawężnik. No i coś buchło. Z opony nic nie zostało, ale ja wyszłam bez szwanku. Wtedy nie było czasu na myślenie, byłam z blisko tego zwierzęcia. Wszystko co robiłam, było z automatu. Inaczej nie dało się.

Moja znajoma dawno temu miała wypadek. Przed nią auto hamowało, bo zjeżdżało, ona także wyhamowała. Kobieta jadąca za nią jechała z dużą prędkością, spanikowała.. Zamiast nacisnąć hamulec, nacisnęła gaz.. Ponoć była bardzo doświadczona.
Nie spotyka to tylko młodych kierowców, ale także doświadczonych, jak napisałeś, którzy czasem źle wymierzyli odległość, przecenili swe możliwości. Ale tak bywa.

Co do tzw. kultury drogowej. Rzadko kto ją posiada, każdy szybko chce jechać, dojechać. Ja zazwyczaj staram się jeździć na zakładkę, auto które chce skręcać, a nikt go nie chce puścić stoi, blokuje tor dla tych, co jadą prosto. Robią się korki, na które kierowcy narzekają, a sami często przyczyniają się do takiego stanu rzeczy. Zazwyczaj gdy się zatrzymuję, aby kogoś przepuścić, patrzę w lusterko wsteczne i widzę, że narzekają, że stanęłam. Przecież nikomu nic się nie stanie, jeżeli przepuści jakiś samochód, czy pieszego. Unikniemy korków.
Tak samo denerwuje mnie, że jedzie eLka, a jakiś wybrakowany kierowca trąbi na nią, bo stanęła na stopie i czeka na przejazd. Przecież każdy z nich kiedyś się uczył. Stresują kursantów, a z nauki w stresie raczej nie ma pożytku.
Ale co zrobić, jaka władza tacy ludzie ;-)

530

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Jak idą Wasze egzaminy i walczenie ze stresem egzaminacyjnym?
Spokojnie! Dacie radę smile

531

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Mi nie poszły, odkąd zrezygnowałam z pójścia na pierwszy egzamin tak już za kółko nie wsiadłam. W dodatku dodatkowa praca, nadgodziny nie mam na to czasu i wątpię żebym w tym roku go miała, chociaż po części to tez pewnie wykręt i usprawiedliwienie mojego lenistwa bo w weekend wolę sie byczeć niż jeździć smile he he Nie wiem jak Wam, ale mi jest po porostu na to żal pieniędzy i w sumie to nawte nie mam takich wolnych środków żeby ot tak dokupić za 200 zeta jazdy które w sumie i tak średnio pomagają.Za pół miesiąca przepada mi teoria a ja w ciągu tej połowy roku nawet raz nie podeszłam do egzaminu... Co jakis czas tu zaglądam do Was i sobie pluje w brode bo w sumie już chyba odpuściłam, ale nie nadaje sie na kierowce, a jeździć to ja nienawidzę, po prostu nienawidzę. Trzymam kciuki za osoby bardziej zdeterminowane smile

532

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja zdałam za pierwszym razem. Ale takiego miałam nerwa, tak mi strasznie noga telepotała na sprzęgle, że myślałam że nie zdam. Baaardzo się denerwowałam. Ale pomimo tych strasznych nerwów zdałam, miałam tylko jeden błąd, który oczywiście naprawiłam. Nie zrozumiałam dobrze egzaminatora i zamiast zaparkować przed białym oplem to chciałam zaparkować za nim. I to był tylko taki mój błąd. Ciągle myślałam, że nie zdam. Przygotowywałam się nawet na to, że to pierwsze ale nie ostatnie podejście. Ale się na szczęście przeliczyłam i zdałam za pierwszym podejściem.
http://bralloso.com

533

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

hej,a ja mam obawy żeby w ogóle iść na prawo jazdy,a muszę w końcu je kiedyś zrobić bo mieszkam gdzieś, gdzie nawet komunikacja miejska nie jeździ:(  próbując na samochodzie w domu sama jazda jakoś tam mi idzie ale te biegi...jakoś nie mogę się połapać w nich,macie jakieś dobre rady aby mnie zachęcić albo i zmusić na zrobienie prawka?:)

534

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
lena812 napisał/a:

hej,a ja mam obawy żeby w ogóle iść na prawo jazdy,a muszę w końcu je kiedyś zrobić bo mieszkam gdzieś, gdzie nawet komunikacja miejska nie jeździ:(  próbując na samochodzie w domu sama jazda jakoś tam mi idzie ale te biegi...jakoś nie mogę się połapać w nich,macie jakieś dobre rady aby mnie zachęcić albo i zmusić na zrobienie prawka?:)

Po prostu myśl o tym, że z prawkiem Ci będzie wygodnie. Ja też się bałam tych biegów i myślałam, że to takie trudne, ale uwierz mi to jest bardzo łatwe. Mnie nauczył mąż tak:
Jak zapalasz to na jedynce
dobijasz do 20km/h i przełączasz na 2
jak już przekroczyłaś 40km/h to 3
60km/h to 4
a powyżej 80km/h to 5. Po prostu patrzysz się na licznik.

535

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

wiem że byłoby mi wygodnie,teraz jestem przez 3 tygodnie jakby tu powiedzieć uwięziona bo mojego faceta niema i żeby gdzieś jechać muszę być na łasce teścia lub innych osób i staje się to trochę męczące,wszyscy którzy już mają prawko pocieszają mnie że to nie takie straszne (zrobić je)a ja cały czas jakieś obawy mam

536

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
judka1301 napisał/a:
lena812 napisał/a:

hej,a ja mam obawy żeby w ogóle iść na prawo jazdy,a muszę w końcu je kiedyś zrobić bo mieszkam gdzieś, gdzie nawet komunikacja miejska nie jeździ:(  próbując na samochodzie w domu sama jazda jakoś tam mi idzie ale te biegi...jakoś nie mogę się połapać w nich,macie jakieś dobre rady aby mnie zachęcić albo i zmusić na zrobienie prawka?:)

Po prostu myśl o tym, że z prawkiem Ci będzie wygodnie. Ja też się bałam tych biegów i myślałam, że to takie trudne, ale uwierz mi to jest bardzo łatwe. Mnie nauczył mąż tak:
Jak zapalasz to na jedynce
dobijasz do 20km/h i przełączasz na 2
jak już przekroczyłaś 40km/h to 3
60km/h to 4
a powyżej 80km/h to 5. Po prostu patrzysz się na licznik.

Hmm... ja sugerowałabym raczej patrzeć na obroty, nie na licznik, to bardziej racjonalne rozwiązanie. A jak nie to po prostu nasłuchiwać dźwięku silnika, jak obroty są wysokie to silnik daje znać smile

A dla wszystkich, którzy mają problemy z biegami... Może czas pomyśleć, o zdawaniu prawa jazdy na samochód z automatyczną skrzynią biegów? Ja też miałam duuuże problemy ze zdaniem prawa jazdy (teraz myślę, że po prostu moja szkoła jazdy mnie nie przygotowała, bo jak ją zmieniłam to zdałam od razu), zdałam na normalnej skrzyni biegu, ale teraz jeżdzę na automacie. Wg mnie to idealne rozwiązanie dla nas kobiet smile Gaz, hamulec, zero filozofii, można skupić się na prowadzeniu, a nie zmienianiu biegów, co wiem, że dla niektórych jest problemem smile

537

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

wiem tez bym chciała jeździć na automacie,ale gdzieś słyszałam jak się prawko zdaje na automacie to tylko takim samochodem można jeździć,mieliśmy kiedyś automat i powiem szczerze ze był problem aby go sprzedać,co do słuchania silnika to jest tak że uczą na benzynie a ja mam diesla w domu

538

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
lena812 napisał/a:

wiem tez bym chciała jeździć na automacie,ale gdzieś słyszałam jak się prawko zdaje na automacie to tylko takim samochodem można jeździć,mieliśmy kiedyś automat i powiem szczerze ze był problem aby go sprzedać,co do słuchania silnika to jest tak że uczą na benzynie a ja mam diesla w domu

Bo tak jest, prawo jazdy na automat to inna kategoria prawa jazdy i upoważnia tylko do prowadzenia samochodu z automatyczną skrzynią biegów.
Hmm... mnie się wydaje, że samochód kupuje się z myślą o komforcie jazdy, a nie o tym, żeby go później dobrze sprzedać. Wiem, jaka jest różnica między benzyną i dieslem, dlatego zasugerowałam, by "nauczyć się" swojego auta i patrzeć na obroty, nie prędkość

539

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

howIwish: masz rację, trzeba sugerować się licznikiem obrotów, a nie prędkością. Każdy samochód ma inną przekładnię biegów. W jednym aucie przy 80km na godzinę, obroty są wysokie i trzeba zmienić bieg, a są takie gdzie przy 80 jest 1500obrotów.
Trzymam kciuki za zdających!

540

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Dopiszę się do wątku, ponieważ za niedługo też mnie czeka ponowne zdawanie tongue Co prawda tym razem będzie to kategoria A więc wydaje mi się, że motorkiem będzie dużo luźniej i łatwiej niż osobówką czy ciężarowym.
Mimo wszystko się denerwuję, bo to co obecnie się wyprawia na egzaminach jest tragedią smile Jeszcze jak się trafi typowy "czepialski" to nie ma zmiłuj tongue
Zobaczymy co z tego wyniknie i przy okazji trzymam kciuki za resztę osób, które będą brały udział w tym ponurym rytuale big_smile

541 Ostatnio edytowany przez mylive (2012-05-11 19:14:07)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

co do zmiany biegów również na początku miałam drobne problemy. A polegało to na tym, że wrzucałam za płytko lub kiedy chcialam trójkę to "zahaczało" mi o jedynkę ;d ale to było tylko z mojej "popędliwości" i roztargnienia. Po prostu wszystko chciałam szybko zrobić ;d też często instruktor mi mówił, że za wcześnie jakiś tam bieg wrzucam, robie tak jak każe, ale nadal uważam, że nie za wcześnie bo słyszę, że silnik zaczyna warczeć więc wrzucam następny. A dwójkę to się wrzuca zaraz po ruszeniu chyba, co nie wink a do ilu się dobija to zależy od samochodu, tego ile biegowe jest autko, tak mi się wydaje smile

542

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
mylive napisał/a:

co do zmiany biegów również na początku miałam drobne problemy. A polegało to na tym, że wrzucałam za płytko lub kiedy chcialam trójkę to "zahaczało" mi o jedynkę ;d ale to było tylko z mojej "popędliwości" i roztargnienia. Po prostu wszystko chciałam szybko zrobić ;d też często instruktor mi mówił, że za wcześnie jakiś tam bieg wrzucam, robie tak jak każe, ale nadal uważam, że nie za wcześnie bo słyszę, że silnik zaczyna warczeć więc wrzucam następny. A dwójkę to się wrzuca zaraz po ruszeniu chyba, co nie wink a do ilu się dobija to zależy od samochodu, tego ile biegowe jest autko, tak mi się wydaje smile

kurcze tez z tym mam problem smile ale jak zdam to pomysle zapewne o automatycznej skrzyni biegow wink

543

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

To pomyśl też o spalaniu.. Automaty zazwyczaj spalają o wiele więcej niż samochody z manualną skrzynią biegów.
Wydaje się Wam to trudne, bo nowe, ale z czasem nauczycie się tego. Też miałam problemy, kiedy zmienia się biegi. Do tej pory nieraz patrzę na obrotomierz.

544

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
BlackAngel napisał/a:

To pomyśl też o spalaniu.. Automaty zazwyczaj spalają o wiele więcej niż samochody z manualną skrzynią biegów.
Wydaje się Wam to trudne, bo nowe, ale z czasem nauczycie się tego. Też miałam problemy, kiedy zmienia się biegi. Do tej pory nieraz patrzę na obrotomierz.

Owszem, jeśli komuś zależy na BARDZO oszczędnym samochodzie, nie polecam automatu. Niestety spalanie jest trochę większe, mój pali ok 7 l/100 km. Ale komfort jazdy wynagradza wszystko smile

545

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja już to opanowałam wink i jak dla mnie sama ta zmiana biegów jest wieksza frajda w jeździe ;d nie to jak automat za mnie zmienia biegi. moja kolezanka ma takie autko i bardzo sobie chwali, ale ja osobiscie nie wiem czy bym takie chciala ;d zastanowie sie jak juz bede miala prawko w kieszeni ;p

546

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja jakoś nie przepadam za automatem, nie ma frajdy z jazdy. Ani to zredukować, ani się pobawić, tylko żmudna jazda.. Ale każdy ma swoje upodobania.

547

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
BlackAngel napisał/a:

Ja jakoś nie przepadam za automatem, nie ma frajdy z jazdy. Ani to zredukować, ani się pobawić, tylko żmudna jazda.. Ale każdy ma swoje upodobania.

Przecież w automacie można redukować biegi... smile

Wiem, że wiele osób woli manualną skrzynie biegów, ale moja propozycja była dla tych osób, które totalnie nie radzą sobie z biegami.

548 Ostatnio edytowany przez BlackAngel (2012-05-13 00:14:07)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ale to nie to samo ;-)
Każdy lubi to, co lubi. Moja siostra powiedziała, że w życiu nie zamieniłaby automatu na manual, a ja zaś odwrotnie ;p

A uściślając, brakowałoby mi sprzęgła big_smile

549

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

nie wierzę ze wezmę te krople i wszystko będzie łatwe:)

550

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja juz brałam srodki uspokajajace, za 2 i 3 razem i nadal pojawiam sie na tym forum jako "majaca problem ze zdaniem" wink ale wiem ze i tak z tego nie zrezygnuje ;d

551 Ostatnio edytowany przez Blaneczka (2012-05-18 15:47:27)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Widzę pojawiło się kilka nowych osób w wątku mnie dziś a konkretnie za 1.5 godziny czeka egzamin na prawko.
Ostatnim razem przyrzekałam sobie, że nie wezmę jazdy tak późno, ale ogólnie o tej porze dużo lepiej mi się jeździło, dzięki temu też z rana mogłam mieć jazdy i w sumie polecam to wszystkim w głowie jest na świeżo, fakt robi się więcej błędów niż na zwykłej jeździe, ale mimo wszystko dużo lepiej się czuję ze świadomością, że dziś jeździłam i mam te wszystkie uliczki w głowie. Nastawienie mam dziwne ani pozytywne ani negatywne takie neutralne powiedziałam bym raczej, trochę boję się placu bo ostatni raz byłam na nim właśnie podczas egzaminu, ale wcześniej nie miałam problemu z nim więc mam nadzieje, że tym razem też tak będzie. Wiem, że muszę być mega skupiona bo jak tylko na sekundę się rozluźnię to momentalnie nie zauważam jakiegoś znaku robię głupie błędy. Dlatego 100% skupienia zero rozluźnienia i mam nadzieje, że dziś do domu wrócę już z prawkiem w kieszeni. Trzymajcie kciuki. smile


Co do tego odpuszczania to wiadomo po kolejnym niezdanym egzaminie wściekła pluje sobie w brodę i obiecuje, że już więcej moja noga tam nie postanie, ale sumą sumaru następnego dnia wstaje i i tak idę się zapisać na kolejny egzamin, po prostu za dużo kasy energii i stresu już na to straciłam i będę działać do skutku. smile
Prawko to fajna sprawa i przyjemność z jazdy skutecznie rekompensuje stres związany ze zdawaniem egzaminu i szybko się o nim zapomina myślę, że większość kierowców potwierdzi to. smile

552

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

pewnie jestes juz po egzaminie smile mam nadzieje ze zdałas i wlasnie to opijasz ; *

553

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

hej smile jak tam u Was? ja za pare dni mam 4 egzamin smile jak na razie jestem pozytywnie nastawiona smile boje sie ze znowu przed samym egzaminem spanikuje, tak sie boje tego osrodka ;d

554

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Witam ponownie smile mam drugie podejście do egzaminu 12 czerwca ,troszkę zwlekałam z zapisaniem się na kolejny termin z powodów prywatnych ,zastanawiam się kiedy wziąć jazdy dodatkowe i ile godz ,obawiam się że dużo pozapominałam ,gdyż miałam pierwsze podejście 4 kwietnia .

555

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja za kazdym razem bralam dodatkowe godziny dzien, dwa przed egzaminem. jezdzilam trzy godziny, 2 tak po miescie a jedna godzine na plac, parkowanie pocwiczyc. nie zdalam 3 razy wiec powinna dodatkowych godzin wyjezdzic 5, ale z tego powodu ze wczesniej takie dokupywalam, egzaminator mi darowal te 2 godziny smile za kazdym razem musialam czekac na egzamin ponad miesiac i wiele nie zapomnialam, to bylo tylko takie podszlifowanie smile

556

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja kurs skończyłam w październiku, pierwszy egzamin miałam w styczniu- nie zdałam, drugi w marcu i się udało. Też myślałam, że wszystko zapomnę, ale nie sprawdziło się to ;-)
To jak z jazdą na rowerze, jak raz się nauczysz, to już nie zapomnisz.

557 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2012-05-28 12:55:52)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja dodatkowa jazde-te dwie godziny przed egzaminem-za rada mojego instruktora bralam dzien przed egzaminem. Pan tlumaczyl ( ma wieloletnia praktyke ), ze jazdy w dzien egzaminu bardziej szkodza niz pomagaja, bo mysli sie o bledach popelnionych na owej jezdzie.

Posluchalam go i to byla naprawde dobra rada.

558

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja tam miałam jazdę godzinę przed egzaminem i mi pomogło smile

559

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Nie ma regul niestety. Kazdy z nas jest inny. Bys moze Tobie to pomoglo a ja z perspektywy czasu widze, ze moj instruktor w moim przypadku mial racje.

Nie martw sie-nie zapomnialas niczego. Musisz sobie tylko przecwiczyc pewne rzeczy potrzebne do egzaminu. Pozniej, majac wlasne auto i tak jezdzi sie inaczej. Inaczej sie wycofuje, inaczej zawraca, zaczyna sie parkowanie w innych momentach-jednak ogolne zasady pozostaja takie same.

Dasz rade.

560

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

kochane moje netkobietki! nie sadzilam ze kiedys to powiem, ale zdałam!! jestem przeszczesliwa. juz planuje gdzie pojade ;d jest to Wasza zasluga ; ) i mojej siostry z ktora pojechalam i ona sie wcale nie denerwowala. to jest to! bo jak ktos obok nas ciagle sie trzesie to i nam sie udziela. mialam niesamowicie milego instruktora i wyjechalam o 13:13 ;d sam sie smial. mialam kilka bledow, ale najwazniejsze ze jest POZYTYW! Jezdzilam 27 min ;o

561

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

witam:)

w czwartek mam ostatnie 2godzinki jazdy, w piatek jade do osrodka w legnicy umowic sie na egzamin.
jak sobie radze ze stresem?:> nijak:] ogarnia mnie panika jak tylko o tym pomysle, jelita kreca mi sie usilnie w brzuchu:] zobacze jak bedzie na pierwszym egzaminem, czy obleje, czy zdam. jesli obleje widzialam na stronie internetowej WORD'u, ze maja darmowego psychologa, ktory pomaga radzic sobie ze stresem przy egzaminach;) moze wtedy skorzystam, bo nerwus jestem straszny czasami.

jazdy na poczatku szly mi strasznie, ze tak powiem. nim zaczelam jezdzic balam sie jak poradze sobie z biegami. a tu szok, bo biegi plynnie juz zaczelam zmieniac na 2godzinie jazdy. nie mialam problemu z tym, ze nie wiem kiedy zmienic czy cos. albo obserwuje obroty albo slysze po ryku silnika. chcialam powiedziec, ze jezdze w gazie;)
jezdzic ucze sie w swoim miescie, jezdze micra, a zdawac bede w innym, i to toyota yaris w benzynie. jak sie o tym dowiedzialam, spanikowalam. brat mnie bardzo wspiera, bo sam zdal za 1razem:) daje mi cenne rady i powiedzial, zebym sie nie bala tego, ze inne auto, bo przeciez wykupie sobie dodatkowe godzinki, i wszystko opanuje:) jego wiara we mnie bardzo duzo mi daje. ale tez wiem, ze jak nie zdam za pierwszym, moze uda sie za drugim. jak za trzecim obleje wtedy bede myslala co jest grane;)

562

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
mery90 napisał/a:

witam:)w czwartek mam ostatnie 2godzinki jazdy, w piatek jade do osrodka w legnicy umowic sie na egzamin.

Też zdawałam w Legnicy, tylko, że jakieś 3 lata temu smile Powodzenia życzę smile

563

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

mylive- gratulację. Cieszę się razem z Tobą! Mówiłam, że zdasz ;-)
To witamy w świecie kierowców !

564 Ostatnio edytowany przez mylive (2012-06-05 16:32:42)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

tez mialam egzamin na innym zamochodzie niz sie uczylam, i z tego powodu panikowalam okropnie, ale bardzo dobrze mi sie nim jezdzilo i nie mialam najmniejszego problemu z jazda wink wiec, nie boj sie wink



bardzo dziekuje smile

565 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-01 10:42:20)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Gratulacje mylive! teraz to się dopiero zacznie stresik - zobaczysz wink jak bedziesz musiala sama jeździć, bez instruktora u boku. Ja mialam na początku takie lęki, że wzięłam sobie dodatkowe jazdy - tak, żeby się oswoić. Jezdzilam z instruktorem po calym Wrocławiu, a nie tylko "strefie". A no i nie polecam doświadczonych kierowców, którzy będą Cię instruować. Ja najpierw wsiadlam do auta z ojcem, ktory kazal mi hamowac biegami, potem z bratem, ktory mial jeszcze inna metodę. No masakra. Najlepiej samemu wyczuć, albo z instruktorem - on jest bardziej obiektywny. no i nie krzyczy jak domownicy wink

A, no i co mi zawsze pomaga i gdzie chętnie wracam, to blogi, kanały na youtube z jazdami i vlogi. Mój ulubiony: spam
Bo nigdy nie wiadmo, co nas czeka na drodze, a tak to mozna się nauczyć na przypadkach innych ludzi. Jeszcze raz gratki! smile

566 Ostatnio edytowany przez mylive (2012-06-05 20:57:02)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

szczerze mowiac to troche sie denerwuje ;d ostatnie skrzyzowanie jak sie dojezdza do mojego domu jest pod gorke i zawsze trzeba sie zatrzymac i juz sie zastanawiam "jak ja rusze, jak ja to zrobie" ;d

567

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Jutro drugie podejście smile oby się udało tym razem,ale jestem bardziej sceptyczna jak wtedy gdy zdawałam za pierwszym,wtedy byłam pewna siebie, po dwóch miesiącach przerwy wsiadłam za kierownicę na jazdy dodatkowe tydz przed egzaminem to czułam się jak nowicjuszka ,noga mi latała bałam się na miasto jechać tak pozapominałam ,ale po trzech  h jazdy już ok było ,drobne błędy się zdarzają jednak.Jutro egz o 8 a o 7 jeszcze jazdę mam z instruktorem ,już czuję stresik bo nie jestem taka pewna siebie wiem że robię głupie błędy ale może się uda ...

568

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

No i kobietki muszę się pochwalić big_smile zdałam za tym drugim podejściem!!! ale miałam dużo szczęścia bo trafiłam na fajnego egzaminatora ,wszystkim pozostałym zdającym życzę tego samego ,niesamowite uczucie i szczęście smile

569 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-01 10:42:48)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

gratulacje mylive i EmiLka99!!!!! Super dziewczyny! No to nawiększy stres za wami. Jeszcze tylko poród i wszystko odhaczone wink Żarcik.
Teraz to się Wam pewnie zacznie zakrętka na punkcie motoryzacji. Polecam fajnego vloga. Wiem, że on jest niby z nauki jazdy, ale mają fajne filmiki. Wiele nowych rzeczy dowiedzialam się po zdanym kursie wink

spam

570

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja nie zdalam juz 5 raz;/ 3 razy na miescie i 2 na luku;/ czy warto jeszcze zdawac jak jezdze z instruktorem wszystko umiem a jak mam robic to na placu to strasznie sie denerwuje i nic nie moge zapamietac;/

571

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

powinnaś wyluzować wink ja totalnie sobie odpuściłam ten 4 raz. pojechałam jak umiałam, normalnie, tak jak z instruktorem, wcale nie myślałam o tym że to egzamin (ale paznokcie miałam wbite w kierownice ;d) najlepszą radę, jaką mogę dać to - wybierz się na egzamin z kimś kto się nie denerwuje tym egzaminem, zagada Cię, rozbawi. ja pojechałam z siostra, kocham ja za to! ;d i moze tylko przes ulamek sekundy pomyślałam o tym, że 'zaraz mam egzamin' ;d

życzę powodzenia! i nie poddawaj się!

572

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Witam dziewczęta, dawno mnie nie było moje ostatnie spotkanie z Wordem skończyło się mega wielką niechęcią z mojej strony rzecz jasna. Jak można się domyślić nie zdałam, znowu.. i niestety zapanowała mną tak duża niechęć, że nijak nie mogę się zmusić żeby to prawko dokończyć.. na samą myśl, że mam tam iść i zapisywać się od początku boli mnie po prostu głowa, przepadła mi też ważność teorii więc muszę, że tak powiem zaczynać od początku co absolutnie mi nie pomaga. Wiem, że muszę to skończyć, że dużo czasu energii i nerwów poświęciłam nie mówiąc o pieniądzach, ale absolutnie nie mogę się zmobilizować. Muszę chyba dostać od Was Netkobiety kopa na zapęd może to coś pomoże. smile

573

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

jak widzisz jest tu wiele takich, ktore miałay podobne odczucia do Twoich, a zdały wink Tobie też się uda smile

574

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
ania napisał/a:

Bardzo mocno mam wielki stres gdy podchodzę do egzaminu na prawo jazdy. miałam już 3 podejścia i za każdym razem oblałam na łuku.Trzęsą mi się ręce i nogi,nie potrafię nad tym zapanować. zawsze dzień przed egzaminem jadę sobie na plac poćwiczyć, i jest super,jestem wtedy pewna że zdam bo przecież umiem. Na egzaminie porażka. Boję się brać leki na uspokojenie, mają różny wpływ. Proszę doradżcie mi jak mam z tym dać sobie radę. Pozdrawiam

może stronka którą ja znalazłam Ci pomoże, przynajmnie mi się udało patentynamanewry blogspot com powodzenia

575

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Zdałam egzamin praktyczny za drugim razem na radarowej, przy pierwszym podejsciu nogi strasznie mi się trzesly, egzaminator był bardzo niemiły, nogi tak mi latały, że sprzegło huczało jak szalone, oblalam na miescie, przyznam, ze nie zalezalo mi juz na zdaniu egzaminu, chcialam, by to minelo. Kiedy wybierałam się na drugi termin postanowiłam wziąć tabletki uspokajające na ok 1 h przed egzaminem, lekko zrobilam sie senna, ale znacznie mniej sie denerwowałam, nogi delikatnie się  trzesły przez chwile, egzaminator nie poglebiał stresu i ogolnie rzecz biorąc byłam spokojna. Po 40 minutach na miescie usłyszałam, ze wracamy wolno do ośrodka. Wynik byl pozytywny, egzaminator stwierdził, że świetnie jezdze, kilka razy pochwałil mnie w czasie egzaminu. Radze tym stresującym się w szczególny sposób tabletki uspokajajace, ja kupiłam persen, poniewaz byly najdrozsze, nie chcialam ryzykowac, że będe otłumaniona.
.

576

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Hejka, Dziewczyny pomożcie smile 1.10 będę zdawać egzamin po raz trzeci, poprzednie moje porażki są skutkiem tego diabelnego stresu. Czy znacie, albo brałyście coś na pohamowanie tego stresu? Oczywiście coś, co mnie nie otępi przy okazji. Potrzebuję czegoś bo wiem, że sama sobie nie poradzę z opanowaniem nerwów. Doradźcie coś.

577

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Cześć Dziewczyny.
Chciałam Wam opowiedzieć o moich doświadczeniach, jeśli chodzi o egzamin na prawo jazdy. Uwielbiam jeździć, zawsze marzyłam o zrobieniu kursu, więc się zapisałam - patrząc dziś uważam, że to wielka przygoda,ale i ogromna dawka emocji. Ja miałam swój pierwszy egzamin 13.08.o godz. 13.00 :-) Testy - 0 błędów. Później plac i strach, że coś odwalę na łuku. Oczywiście miałam też do pokazania dwa elementy - światło cofania i płyn do spryskiwacza. Egzaminatora miałam świetnego, ciepłego i ludzkiego. Łuczek wykonałam z korektą i pojechałam na wzniesienie - niestety tu właśnie (jak czułam wcześniej) zawaliłam sprawę. Chcąc być delikatną dałam zbyt mało gazu i auto zgasło i dwa razy. Egzaminatorowi było szkoda, ale to była moja wina i nie mogło być inaczej, jak "N". Podeszłam jednak do tego w ten sposób - lepiej, że nie zdałam, niż miałabym zrobić komuś krzywdę. Nie uroniłam łzy.Poszłam umówić się na kolejny, tym razem tylko praktyczny egzamin i tak dostałam termin 31.08. Pomyślałam, że te 1 i 3 mnie kochają.
Przez cały ten czas wiedza mi się "uleżała", wykupiłam tylko jedną godzinkę na miasto. Przysięgłam sobie, że mój dystans do egzaminu będzie jak odległość od Gdyni do Zakopanego. Wzięłam sprawdzoną wcześniej tabletkę na uspokojenie (wiedziałam, że niczego mi nie zaburzy), pojechałam z mężem, którego obecność dodawała mi pewności.
Czekałam na swoją kolej od 7.40 do 9.00, widząc różne emocje zdających osób - jedni płakali z żalu, inni z radości, a jeszcze inni byli wściekli.
Doczekałam się i egzaminator wywołał mnie - tym razem miał kamienną twarz, wydał mi się formalistą, surowym i nieludzkim człowiekiem. Po sprawdzeniu elementów - znów wylosowałam światło cofania :-) i oleju,wykonałam bez błędu łuk ciągle kontrolując linie i sytuacje wokół samochodu. Podjechaliśmy na wzniesienie, pomyślałam, że tym razem dam czadu i bez błędu ruszyłam, następnie pan wsiadł do samochodu i mówi "Bardzo fajnie zrobiła pani placyk, ruszmy na miasto". Z duszą na ramieniu wyjechałam z ośrodka, a pan kamienny okazał się świetnym, ludzkim i bardzo kulturalnym człowiekiem, który pomagał mi zwalczyć stres.Jeździliśmy tak ok. pół godziny, kiedy sprawdził już większość elementów, powiedział do mnie: " No pani Anko szybciutko, jedziemy". Dojechaliśmy do ośrodka, zatrzymałam auto, zaciągnęłam ręczny. Pan Grzegorz zapytał mnie "Jak pani myśli jaki jest wynik?" Ja na to, że nie mam pojęcie. "A ja już wiem - wynik jest pozytywny......". Wtedy po prostu wszystko puściło i zaczęłam płakać, a on na to "Przepraszam panią, tak mi przykro,że muszę pani dać to "P" ". A ja dalej płakałam i śmiałam się - on też się śmiał. Pochwalił mnie i powiedział, że on wiem pod czym się podpisuje, a pod byle czym by się nie podpisał. Tak więc miałam to szczęście, że miała dwóch fantastycznych egzaminatorów, u których potwierdzałam swoje umiejętności.
Także dziewczyny - głowa do góry - dacie radę. Ja od lat mam nerwicę i dałam radę. Trzeba wierzyć i być po prostu mega skupionym do samego końca egzaminu - tak by nikomu, ani też sobie nie zagrażać na drodze. Lepiej jechać wolniej i dokładnie badać sytuację, dokładnie wykonywać manewry, zwracać uwagę na znaki. Im bardziej się spieszymy tym mniej widzimy na drodze. Także : spokój, spokój i jeszcze raz spokój połączony z dystansem :-)
Życzę samych "P" na arkuszach egzaminacyjnych :-) :-)

578

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

mi pomagała stronka patentynamanewry blogspot com polecam

579 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-07-01 10:43:08)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Andzia, żadne patenty nie skutkują w takich momentach stresowych. Ludzie zaczynaja liczyc slupki, potem zpaominaja co i jak. Trzeba nauczyc sie wyczucia, wspolgarania itp. Jesli chodzi o jakieś internetowe wsparcie, to polecam vlogi. Można zobaczyc co i jak wyglada w praktyce. Bo jak sie czyta, to nie zawsze wiadomo o co chodzi. Moim zdaniem fajny jest spam Mają mase filmow. No i jeszcze dobrze jest wrzucac konkretne hasla w youtube, typu: swiatla renault, plac manewrowy itp. Fajnie jest sie z tym obyc - nawet jako obserwator.

580

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

A ja chociaż jeszcze nie mam się do końca czym pochwalić, to też się podzielę swoimi doświadczeniami. Kurs prawa jazdy robilam 6 lat temu, w zasadzie trochę przymuszona przez rodziców. Egzamin wiązał się dla mnie z takim stresem, że dwa razy oblałam na łuku (mimo że w czasie jazd robiłam go bardzo dobrze), do dzisiaj pamiętam, że noga mi się niekontrolowanie telepała na sprzęgle... Po prostu masakra, stres, płacz i w ogóle do kitu wink

Po tych kilku latach przerwy okazuje się, że jednak to prawo jazdy naprawdę jest mi potrzebne. I znowu zaczęłam myśleć, że nie dam rady, przypominały mi się te poprzednie egzaminy, byłam pewna, że znów na łuku obleję. Dzisiaj miałam pierwszy egzamin po tej przerwie - w zasadzie prawie bezstresowo podeszłam do sprawy, wypiłam sobie meliskę rano wink Na placu wszystko poszło ok, prawie 20 minut jeździłam po mieście. Trochę się później zagapiłam i oblałam na głupocie, ale jednak jest nadzieja smile Teraz już widzę, że nie warto się poddawać, a jeśli ktoś się bardzo stresuje to może odpuścić jakiś czas i wrócić, gdy nastawienie będzie inne. Oczywiście nie mogę jeszcze mówić "hop" bo nie mam jeszcze tego magicznego dokumentu, ale jest spora nadzieja, że jak tym razem się nie poddam to w końcu osiągnę cel wink

Pozdrawiam wszystkich, którzy też jeszcze się męczą i stresują! wink

581

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Opisywane objawy wskazują, że znakomicie zdasz egzamin na prawo jazdy na motocykl wink
-----
tutajseksunieznajdziesz. blogspot. com

582

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Hej chciałabym powiedzieć coś o moich podejściach do egzaminu. Ja to już całkiem nie wierzę że się uda to zdać chciaż zdaję niby to dopiero 4 raz ale już mam dość. Pierwsze podejście oblałam z własnej winy z powodu stresu tak się denerwowałam że zrobiłam totalną głupotę. Wjechałam pod prąd bo jest prosta droga jednokierunkowa i skrzyżowanie a za nim jest już dwukierunkowa no i na 1 skrzyżowaniu malowali pasy i skupiłam swoją uwagę na tym że jak egzaminatorka kazała skręcić w lewo to ja do lewego pasa.... darła się żeby nic nie dotykać (jakbym jej samochód miała rozwalić) Zeby było śmiesznie to dzień wcześniej jeździłam tam 4 razy z instruktorem.

2 podejście było takie że przez 2 godziny czekałam gdyż nie było mnie na liście i mnie nie wyczytywali a co się pytałam to nie uzyskiwałam odpowiedzi co spowodowało taki stres i zdenerwowanie że oblałam plac

3 podejście oblałam za to że stał samochód na chodniku 4 kołami a ja nie włączyłam kierunkowskazu żeby go wyminąć.... brak słów bo jechałam 30 na godzinę a właściwie 25 bo to strefa była. egzaminator udał że mi kierownicą rusza i niby ciut za mały odstęp miałam. wychodzi na to że jak będzie lampa na chodniku to mam ją omijać zmieniając pas ruchu...

za pierwszym podejściem babka mówiła że pomarańczowe światło jest po to żeby na nim przejechać i kazała mi też zmienić pas ruchu że niby mnie ciężarówka wpuszcza (koleś patrzył w obłoki) skąd miałam to wiedzieć?
ps dla mnie na pomarańczowym trzeba się zatrzymać chyba że zapali się nademną..

po tym wszystkim sama już nie wiem jak mam jechać... odechciewa mi się tego i gadanie jak nie teraz to następnym razem wcale mi nie pomaga gdyż to się wszystko z pieniędzmi wiąże niestety......

583

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

zapomniałam dodać że nie zostałam przeproszona za ich błędy. aa i dostałam propozycję pójścia do psychologa. poczułam się jakby mnie chcieli zamknąć w psychiatryku chociaż wiem że psycholog a psychiatra to nie jest to samo. Poczułam się urażona tymi słowami poprostu

584 Ostatnio edytowany przez frytka292 (2012-09-15 11:21:38)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

no wiesz zdanie prawka nie jest takie proste...tym bardziej jak stres doskwiera.powinnaś kilka dni i bezpośrednio  przed egzaminem jakieś ziółka brać na te nerwy. musisz się przyzwyczaić z chamstwem w świecie WORD. zawsze tak było i będzie  że trafi się jełop co doczepi się głupoty po to żeby zarobić na Tobie. wiem że jesteś zła no ale nie zdałaś z własnej winy- plac, jazda pod prąd...musisz zdawać sobie sprawę że na egzaminie trzeba być prawie ideałem i przewidywać zagrożenia. proponuje wziąść dodatkowe godziny. ja długo zdawałam i zrobiłam praktycznie 1,5 kursu bo często popełniałam błędy. miałam różnych egzaminatorów ale nie poddawałam się bo papierek się przydaje. jednej osobie potrzeba 30 godz a drugiej 40 ...czy więcej. dla mnie to śmieszne jak ktoś zrobi 30 godz kursu a się ma za idealnego kierowce ...to skąd te wypadki ???dobry kierowca to taki co jezdzi już 15 lat samochodem bezwypadkowo. ( moim zdaniem)

585 Ostatnio edytowany przez natus244 (2012-09-15 11:38:43)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

1 raz się zgadzam że mój błąd a 2 raz to nie jest moja wina gdyż mnie wyprowadzili z równowagi bo maja bałagan w papierach. a dodatkowe godziny brałam i dobrze jeżdżę co nawet sam egzaminator powiedział ale mnie ulał. a co do tego papierku to nie wiem czy mnie to niedługo nie wyniesie więcej niż jest to warte.

Posty [ 521 do 585 z 741 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026