Tak jak pisałam, on nie ma szans żeby załapać się na egzamin przed zmianą bo zostało mu jeszcze kilkanaście godzin do wyjeżdżenia, kurs skończy zapewne gdzieś w styczniu więc na egzamin zostanie zapisany na pewno w lutym i stąd moje pytanie on był uczony na "starej" teorii i teraz co egzamin będzie zdawał z nowej? Pytam też z takiej czystej ciekawości, ja osobiście o teorię się nie boje bo jestem jej wyuczona, jednak jak na moim przykładzie widać różnie to bywa i gdybym z różnych przyczyn nie zaliczyła tej teorii to co? W lutym zdaje już nową mimo, że byłam uczona czegoś innego?
Podobne tematy
Tak, zdajesz już nową teorię jeśli teraz nie zdasz.
Mi także zostało jeszcze 10h do wyjeżdzenia a na egzamin zostałam zapisana. Mój instruktor stwierdził że dobrze sobie radzę więc nie widział problemu aby zapisywać mnie dopiero w styczniu. 20 stycznia mam egzamin a pozostałe godziny będę wyjeżdzać przed egzaminem ![]()
ja mam egzamin 4stycznia. Na samą myśl się telepię, do tego mam niesprawną rękę- w szynie, bo w sylwestra potknęłam się na schodach
nie to,że byłam pijana, ale miałam letnie buty i było ślisko. Myślałam nad przełożeniem tego, ale boję się że trafię na nową teorię, a oprócz tego mam już dosyć czekania, przecież kurs skończyłam w październiku.. Ehh mam nadzieję, że jak na czas egzaminu ściągnę tą szynę to wytrzymam ból, że uda mi się zdać.
Miałem wczoraj pierwszy egzamin na prawo jazdy, i sam wiem jak się czujesz.
Zazwyczaj do takich spraw staram się podchodzić z dystansem i spokojem ale wczoraj mnie to przerosło.
Najpierw teoria, przeleciałem szybko przez pytania i było bez błędów ![]()
a później jazda, stres miałem ogromny i przez niego nie zdałem.
Egzaminator był bardzo sympatyczny i pomógł mi bo widział że zdominował mnie stres ale i tak się nie powiodło ![]()
Teraz już wiem aby podchodzić do tego na luzie i że nie jest tak strasznie.
Mam znajomą która nie zdała 11 razy także nie zdać 3,4 czy 5 razy to nie tak źle ![]()
330 2012-01-04 19:38:51 Ostatnio edytowany przez SadCryingWoman (2012-01-04 19:40:02)
BlackAngel i jak Ci poszedł egzamin? Opowiadaj ![]()
Pamiętam ten stres, dobrze że mam go za sobą ![]()
SadCryingWoman:
No teoria zaliczona
ale jazda.. Egzaminator bardzo miły i życiowy. Stres odszedł na bok. Nie jeździłam nigdy yarisem i to była chyba przyczyna mojego negatywnego wyniku. Ruszyłam ok, na łuku do przodu zatrzymałam się tak, że tył auta wystawał mi zaledwie 4cm. Powtórka- zero stresu, ale znowu to samo ;/ ale jakoś nie załamałam się, tylko szkoda że tak się skończyło. Ne sądziłam, że obleję na jeździe do przodu. Ale zapisałam się na poprawkę.. w marcu
wcześniej zero terminów.
Kurs odbyłam na puncie- ono ma dłuższy przód i ja oczywiście do tego się przyzwyczaiłam i myślałam, że walnę w słupek. heh.. No trudno, świat mi się nie zawalił, nawet mi przykro nie jest
następnym razem zdam na pewno, tylko muszę poszukać instruktora z Toyotą, bo inaczej odwołuję
zdziwiło mnie to, że stres odszedł, jestem impulsywnym człowiekiem, bazującym na emocjach, a na egzaminie- spokojnie jak nigdy.
SadCryingWoman:
No teoria zaliczonaale jazda.. Egzaminator bardzo miły i życiowy. Stres odszedł na bok. Nie jeździłam nigdy yarisem i to była chyba przyczyna mojego negatywnego wyniku. Ruszyłam ok, na łuku do przodu zatrzymałam się tak, że tył auta wystawał mi zaledwie 4cm. Powtórka- zero stresu, ale znowu to samo ;/ ale jakoś nie załamałam się, tylko szkoda że tak się skończyło. Ne sądziłam, że obleję na jeździe do przodu. Ale zapisałam się na poprawkę.. w marcu
wcześniej zero terminów.
Kurs odbyłam na puncie- ono ma dłuższy przód i ja oczywiście do tego się przyzwyczaiłam i myślałam, że walnę w słupek. heh.. No trudno, świat mi się nie zawalił, nawet mi przykro nie jestnastępnym razem zdam na pewno, tylko muszę poszukać instruktora z Toyotą, bo inaczej odwołuję
zdziwiło mnie to, że stres odszedł, jestem impulsywnym człowiekiem, bazującym na emocjach, a na egzaminie- spokojnie jak nigdy.
Szkoda, że Ci się nie udało... Ważne że jesteś pozytywnie nastawiona na następny egzamin. Trochę długo musisz czekać, no ale teraz wszyscy się pchają przed nowymi egzaminami dlatego taki nawał i brak miejsc. Ale powiem Ci że u nas instruktorzy muszą mieć takie auta jak na egzaminach są u mnie było Clio i na takim zdawałam. Stresowałam się bardzo a teraz z tego się śmieję
Z całego serca Ci życzę abyś zdała następnym razem- ehh jak sobie to przypomnę
Dobrze że teoria zaliczona, bo te nowe testy to o zgrozo! I musisz być pozytywnie nastawiona przekonałaś się, że egzaminatorzy jednak nie gryzą
Ale potrafią być niektórzy chamscy
W jakim Wordzie zdajesz?
w Bytomiu.. No są, ale im trzeba pokazać, że jest się rzeczowym, oczywiście udowodnić, że się potrafi. Nie mogę się zrażać, bo to nie przyniesie mi pożytku. Uważam, że nie upadają tylko Ci, co pełzają. Trzeba mieć szczęście aby zdać, chociaż jakbym wyjechała z Wordu to myślę, że egzamin byłby pozytywny. No, ale trudno :-)
Muszę wziąć kilka lekcji na Yarisie, a wtedy już będzie ok. Nawet egzaminator bardzo mnie podbudował i nawet skłaniał mnie do dodatkowych lekcji, by zapoznać się z autem egzaminacyjnym. Taki fajny facet, mam nadzieję, że następnym razem mi się uda trafić na kogoś tak miłego jak on.
Nie rozumiem. Czyli uczyłaś sie na clio a zdawalas na yaris? Z tego co pamietam, to byl taki wymog, zeby wszystkie WORDy przerzuciły się na renault clio. I to mialy byc jedyne samochody na jakich kursanci powinni zdawac. Dziwne... Przeciez samochody sie roznia rowniez ze wzgledu na obslugę w środku. Czasami wprawieni kierowcy nie moga tego ogranąć, a co dopiero mowiąc początkujący...
Ja uczyłam się na grande punto a zdawałam na suzuki swift. I to nie prawda ze auta się nie różnią, np pod maska w grande nie ma zbiornika wyrównawczego płynu chłodniczego, a w suzuki jest.
Tak samo jest z światłami przeciwmgłowymi, inaczej w grande bo na desce po lewej a w suzuki na gałce i to tylko przy włączonych pozycyjnych można specjalna obrączkę przekręcić.
W grande masz zegar obrotomierza inaczej niż w suzuki co sprawia kłopot bo wydaje się ze patrzysz na prędkości a to obrotomierz.
Ja miałam pierwsze podejście dzień przed wigilią,oblałam. Ale wcale nie miałam stresu, nic a nic. Podeszłam do egzaminu jak do sprawdzenia samej siebie, nie zdałam i wiem że jeszcze nie byłam gotowa by jeździć po drogach. Douczę się i spróbuje kolejny raz.
Na teorii pani egzaminator powiedziała ze dwa dni przed nami zdał chłopak za pierwszym razem,a na drugi dzień zginał na psach gdzie inny kierowca potrącił go śmiertelnie. Chłopak miał 19 lat.
Każda zdająca osoba niech ma świadomość że owszem trudno jest podchodzić kilka razy. Co to za filozofia zdać za pierwszym na farta, a potem stracić to prawo za dwa przewinienia po 10 punktów np wyprzedzanie na pasach rowerzysty jak moja znajoma.
Lepiej więcej podejść jeśli nie umiemy niż zdać za pierwszym nie wiedząc połowy i rozjechać kogoś autem.
ja uczyłam się na grande punto,a zdawałam na yaris. U nas na śląsku chyba nie ma takiego wymogu, bo jeżdżą różnymi samochodami na eLce. Najwyraźniej miało tak być, żebym nie zdała, może coś by się stało jakbym zdała? Dla mnie nic nie dzieje się bez przyczyny.
Różyczko: zgadzam się z Tobą.
Ja wszystko wyczytałam z internetu, co do maski, świateł, itp.
Potrafiłam to, ale ten łuk. Przyjęłam to z uśmiechem na ustach, jako lekcję pokory. I nie mam uczucia poniesienia porażki.
Ja też się uczę i zdaję na Śląsku ale jeżdzę normalnie na yarisce
Egzamin mam za dwa tygonie jak narazie się nie stresuję. Podchodzę do tego że jak zdam to super a jak nie to będę próbowała dalej ![]()
Trzymam kciuki aby następnym razem poszło Ci super ![]()
Dzięki wielkie, ja także będę trzymać kciuki. Stres tylko na poczekalni, potem już wszystko ok. A w jakim Wordzie zdajesz?
Dzięki wielkie, ja także będę trzymać kciuki. Stres tylko na poczekalni, potem już wszystko ok. A w jakim Wordzie zdajesz?
W Rybniku a Ty?
A u mnie w mieście zdajemy na nisanie micra, mi osobiście bardzo dobrze, jeździ się tym samochodem. Widziałam kilka szkół które uczą na innych samochodach, ale ja raczej nie wybrałabym tych szkół nie wyobrażam sobie uczyć się na innym samochodzie a zdawać na innym.
Nie wiem czy już słyszałyście, ale narazie wstrzymują się z tą nową teorią, jest za dużo niewiadomych i niedopracowanych rzeczy i z tego co słyszałam nowa teoria będzie dopiero od 2013 roku, ale w lutym na pewno jej nie wprowadzą, nie wiem w ogóle po co takie zamieszanie z tym zrobili ![]()
Tyle dobrze, bo ta nowa teoria dla mnie jest daremna..
Ja w Bytomiu, z góry narzucone przez panią instruktor, uczy tylko pod Bytom. Dla mnie to obojętnie, bo jak mam zdać to i tak zdam ![]()
Ja też się uczę i zdaję na Śląsku ale jeżdzę normalnie na yarisce
![]()
Egzamin mam za dwa tygonie jak narazie się nie stresuję. Podchodzę do tego że jak zdam to super a jak nie to będę próbowała dalej
Trzymam kciuki aby następnym razem poszło Ci super
Udało się
zdałam za pierwszym razem....... Podeszłam do tego bardzo spokojnie , nawet mi noga nie latała czego się obawiałam ![]()
No to gratulacje ;-)
Szerokości kierowco ;D
Gratuluje
Mnie egzamin czeka za 4 dni mam nadzieję, że też będę mogła pochwalić się pozytywnym wynikiem ![]()
345 2012-01-21 15:44:48 Ostatnio edytowany przez blubel_25 (2012-01-21 15:45:27)
Grunt to nie zwracać na to co egzaminator nam mówi. Mój mi cały czas mówił a to źle a tamto źle, a kierunkowskaz się pani wyłączył, a jak będziemy tak długo czekać to nigdy stąd nie wyjedziemy itp.... cały czas narzekał.... Ale nie poddałam się więc trzymam kciuki obyś też mogła należeć do tych szczęśliwców co ja ![]()
Najgorsze jest te czekanie na kolejny egzamin jeśli się nie zda.... Praktycznie dwa miesiące.
ja sobie poczekam na kolejną szansę ;-)
Najważniejsze, by nie poddać się stresowi i tak jak mówisz- nie zwracać uwagi na wścibskie uwagi ze strony egzaminatora. My dopiero wkraczamy na drogi i z biegiem czasu nauczymy się szybciej ruszać itp..
Hej:) Ja mam pierwszy egzamin w środę, właściwie już zaczynam się denerwować ale mam nadzieję, że dam radę to jakoś opanować:))
Chciałabym mieć to już za sobą, oby się udało!:)
Powodzenia dla wszystkich zdających:))
Pozdrawiam.
348 2012-01-23 20:10:42 Ostatnio edytowany przez Louise (2012-01-23 20:10:29)
ńa to nie ma po prostu rad. Po prostu trzeba się przełamać
kseniusia172 - Też mam egzamin w środę i też chciałabym już to mieć za sobą
Trzymam kciuki za Ciebie
Dzisiaj miałam ostatnie jazdy przed egzaminem to był istny koszmar! Tylu błędów co dzisiaj to ja nie zrobiłam chyba przez cały kurs razem wzięty. Robiłam wszystkie możliwe błędy. Mam nadzieje, że na egzaminie będzie lepiej
blubel_25 Mnie takie gadanie fakt wkurza, ale też mobilizuje - jeżeli zwróci mi na coś uwagę to będę jeszcze bardziej skupiona i nie popełnię tego błędu drugi raz bo będę na to bardzo uważać.
No i fakt najbardziej wkurza to, że jak się nie zda to czeka się potem tyle czasu na kolejny egzamin i nie dosyć, że wydaje się kasę na egzamin to i na dodatkowe godziny jazdy bo jak się wsiada do samochodu po takim czasie to pewne rzeczy umykają - dzisiaj miałam tego przykład.
kseniusia172 - Też mam egzamin w środę i też chciałabym już to mieć za sobą
Trzymam kciuki za Ciebie
![]()
Dzisiaj miałam ostatnie jazdy przed egzaminem to był istny koszmar! Tylu błędów co dzisiaj to ja nie zrobiłam chyba przez cały kurs razem wzięty. Robiłam wszystkie możliwe błędy. Mam nadzieje, że na egzaminie będzie lepiej
Hej
Ja również miałam jazdy przed samym egzaminem i również mi nie wychodziło....( cały czas błędy: a to kierunkowskazu nie włączyłam, a to na łuku żle skręciłam kierownicą, a to wymusiłam pierwszeństwo, albo w strefie ograniczenia przekroczyłam prędkość) więc nie masz co się tym przejmować. Mówiłam mojemu insruktorowi że trudno jak nie zdam to przynajmniej się zobaczymy ![]()
Wystarczy podejść do tego co będzie to będzie ![]()
Trzymam kciuki i dajcie znać jak Wam poszło ![]()
Blaneczka moja dzisiejsza jazda też była kiepska, sama nie wiedziałam co się dzieje, ale wciąż coś mi nie wychodziło. Słyszałam, że to podobno norma, żeby tylko jutro było lepiej:)
A o której masz egzamin? Ja dopiero o 14.15 teoria....więc trochę sobie poczekam:/ i niestety jazda o zmroku mnie czeka:(
Oczywiście dam Wam znać jak poszło:))
Powodzenia ![]()
A o której masz egzamin? Ja dopiero o 14.15 teoria....więc trochę sobie poczekam:/ i niestety jazda o zmroku mnie czeka:(
Powodzenia i nie stresuj się tak bardzo!
Szerokiej drogi życzę.
kseniusia172 napisał/a:A o której masz egzamin? Ja dopiero o 14.15 teoria....więc trochę sobie poczekam:/ i niestety jazda o zmroku mnie czeka:(
Powodzenia i nie stresuj się tak bardzo!
Szerokiej drogi życzę.
Będę się starać zachować spokój:) Nie dziękuję ![]()
Też słyszałam, że to norma
Egzamin mam o 14.30 teorie więc na praktyczny też przyjdzie mi poczekać ja nie boję się jazdy w zmroku raczej tego, że będę jeździła w największych korkach - jedni mówią, że to lepiej inni, że nie jutro wypracuje sobie własny pogląd na ten temat. Mam nadzieję, że będzie to baaardzo pozytywny pogląd.
No i oczywiście dam znać jak poszło. Jutro trzymam kciuki za nas obie ![]()
Ja już po egzaminie, i mogę powiedzieć, że odniosłam sukces w 50 % oznacza to, że zdałam teorię, praktyki już niestety mi się nie udało, nie zastosowałam się do sygnalizacji czy jakoś tak, już nie wiem dokładnie w sumie spodziewałam się, że będę bardziej, załamana, ale przyjęłam to z pokorą
najwidoczniej jeszcze nie wszystko umiem, dokupię sobie kilka godzin i spróbuje ponownie. :-)
Następny raz będzie dużo mniej stresujący bo już wiem czego mam się spodziewać plac w zasadzie nie różni się niczym od tego na którym się uczyłam. Egzaminator trochę taki nie za fajny, ale no cóż.
Najbardziej mi szkoda tego, że znowu tyle czasu będę musiała czekać bo jak dziś zapisywali się na egzamin to mieli termin na 14 marca
Na dniach pójdę się zapisać bo dziś już nie wracałam z egzaminatorem do Word-u.
kseniusia172 - A Tobie jak poszło ? ![]()
Hej, a ja zdałam! Jestem mega szczęśliwa, ale powiem Wam, że to była duża zasługa egzaminatora, który był bardzo miły i jakoś tak mnie uspokoił:) Blaneczka 3mam kciuki przed następnym razem. Wierzę, że Ci się uda !:))
357 2012-01-26 12:13:56 Ostatnio edytowany przez Blaneczka (2012-01-26 15:24:26)
To gratulacje! ![]()
Mój egzaminator to był jakiś koszmar po prostu
próbowała mi wmówić, że w lewo z jednokierunkowej skręcałam z prawego pasa co jest totalną bzdurą, później jak patrzałam na tą kartkę to jak byk widniało jazda drogami jednokierunkowymi : pozytywne
Mówi się trudno, nie przejmuje się tak jak mówisz za drugim razem będzie dużo lepiej
Muszę tylko poszukać sobie dobrego instruktora ten z którym miałam do tej pory jest bardzo dobry, ale chyba już niczego więcej mnie nauczyć nie może
Powiem Wam szczerze dziewczyny, że spodziewałam się większego stresu byłam mile zaskoczona. ![]()
Ja zdawałam już 2 razy i oblałam 2 razy na mieście. Za pierwszym razem jezdzilam juz prawie 40 min, ale podczas zmiany pasa ruchu wymusilam pierwszenstwo no i egzaminator mi zahamował. Strasznie się stresowałam, zwłaszcza, że dzień wczesniej naczytałam się o egzaminatorach w Plocku samych niemiłych rzeczy. Mi trafił się miły, pocieszał mnie potem, że dobrze jeździłam.
Gdy podchodziłam drugi raz mysłałam, że się nie będę tak stresować. Niestety było jeszcze gorzej niz za pierwszym. Nogi mi się trzesły. Oblałam, bo niby wjechałam na czerwonym świetle, ale ja na 100% widziałam żółte. No nic. Trzecie podejście czeka mnie 4 lutego. Chciałabym już zdać i mieć ten stres za sobą. Czy któraś z was zdawała/będzie zdawać w Płocku??
359 2012-02-02 22:59:39 Ostatnio edytowany przez nemko (2012-02-02 23:02:00)
Oblałam, bo niby wjechałam na czerwonym świetle, ale ja na 100% widziałam żółte. No nic. Trzecie podejście czeka mnie 4 lutego.
Aguleczka życzę ci powodzenia, lecz pamiętaj na przyszłość, że na żółtym świetle tak samo jak na czerwonym nie wjeżdża się na skrzyżowanie. Do skrzyżowania najlepiej dojechać wolniej obserwując czy czasem nie zmieni się sygnał świetlny, wtedy mamy pewność, że zdążymy się bezpiecznie zatrzymać przed sygnalizatorem.
Tak to prawda wjeżdżając na skrzyżowanie widziałaś światło żółte to oznacza, że będąc już na nim zapaliło się czerwone.
no tak wiem, ale to były dwa sygnalizatory. Pierwszy tuż przed przejściem dla pieszych a drugi trochę dalej tzw. powtzarzacz. I gdy wjeżdzalam na pierwszym bylo zielone. Wtedy przyspieszyłam zeby zdążyc. No ale się nie udało. Mam nadzieję, że jutro nie popełnie żadnego głupstwa. Stres trochę mnie dopoada
niestety. A ty egzamin masz już za sobą??
Zdałam ![]()
dziewczyny! nie przejmowac sie, nie ma czym. Za pierwszym razem zdaja farciarze- ja do nich nie naleze
Kazda porazka uczy pokory, kazda z nas wyciagnela z tego na pewno wazna lekcje.
Chociaz nie powiem, zal mnie cholernie sciska, bo gdybym zdala juz bym jezdzila. Cholera, tak kocham kierownice, ale najwyrazniej za wczas na to ![]()
ja właśnie teraz (za 3 podejściem) się mniej stresowałam i zdałam. Trafiłam na miłęgo egzaminatora, u którego zdawałam za pierwszym razem. Mimo 13 miejsca na liście, zdałam. Teraz tylko czekanie na odbior dokumentu. Chyba najbardziej stresowałam się za 2 razem, gdyż trafiłam na trochę niesympatycznego egzaminatora i na Toyotę której nie lubię. Wolę Fabię ![]()
a ja nie zdalam bo nie zapielam pasow ;d bardzo fajny egzaminator, caly stres mi minal, jeszcze na koeniec poprawilam zaglowek, a o pasach zapomnialam. dal mi druga szanse, a ja swoje ;d
mylive wspolczuje.. ja zdaje w przyszlym tygodniu (jest to moje podejscie nr.1) a juz dzis stres mam niesamowity... wczorajsze jazdy byly calkiem calkiem, tylko ten nieszczesny luk.... do tej pory wychodzilo mi to w porzadku, ale teraz zaczynam sie bac ze wlasnie na tym polegne ;/
ja gdy dojechałam do wordu to myslalam ze uciekne. ludzie ktorych tam spotkalam, dodali mi wiary w siebie
bardzo mily pan na teorii, pozniej prawie godzine czekalam na praktyke, balam sie tylko egzaminatora ;d kiedy przyjazny glos wyczytał mnie, uspokoilam sie i na luzie podeszlam do egzaminu z mysla "przeciez nie jestem od razu skreslona ze nie zdam, moge zdac" kiedy wsiadlam do samochodu, czulam sie jak na nauce, zero stresu. ale chyba z emocji zapomnialam o pasach. nie przejmuje sie, bo wiem ze potrafie jezdzic i za 2 razem zdam. przygnebia tylko to ze nastepny egzamin za miesiac... ![]()
malinowa_landrynka: pokaz co potrafisz! u mnie na kursie pan zawsze mial cos do mojego przejechania przez luk, ale pojechalam po swojemu i powiedzial ze zaliczone
co prawda wczesniej dowiedzialam sie ze oblalam, ale pozwolil mi pojechac na miasto
zycze powodzenia ![]()
sorki za rozpisanie sie, ale musialam to z siebie wyrzucic ![]()
dzięki wielkie ;)
fajnie, że masz takie pozytywne podejście ! zdasz na pewno ;)
mój instruktor każe mi pisać ściągę na ręku na egzamin (że mam ustawić lusterka, włączyć światła, zapiąć pasy itd.) właśnie żebym o niczym nie zapomniała:p ale póki co staram się włączyć pozytywne myślenie ;) na pierwszych jazdach miałam tak samo jak Ty na egzaminie, stresowałam się, ale jak wsiadłam do samochodu to wszystko minęło. mam nadzieję, że teraz będzie tak samo ;p
"pozytywne myslenie" - tak właśnie trzeba. nawet egzaminator mi mowil, ze najwazniejsze jest żeby iść na egzamin z myślą zdania, bo na egzamin sie idzie aby zdać. zaskoczyl mnie tym ; ) moim zdaniem egzaminatorzy nie sa wcale tacy straszni, jak ktos nie umie jesdzic - nie zdaje, ale zdaza sie ze i tacy zdaja ;d moze mam takie wyobrazenie bo mi sie trafil mily - nie wiem - ale ja juz jestem lepiej nastawiona niz tym pierwszym razem. a jak nie zdam to sie chyba pochlastam : )
Dla mnie wybór instruktora, to loteria. Od nich naprawdę dużo zależy. Przede wszystkim chodzi o atmosferę w aucie. Jak można trochę pożartować, czy się wyluzować, to od razu jazda lepiej idzie. Masz takie poczucie, że oboj chcecie, żebyś zdała. ALE i tak na pierwszym miejscu jest nastawienie! To jest najważniejsze!!! POzytyw w głowie, a potem na karcie egzaminacyjnej;-)
od 5 listopada 2011 roku jestem posiadaczką prawa jazdy:)zdany za 4 podejściem w sam raz na odebranie prawka przed urodzinami 21 lat a zdawałam w samochodzie o numerze 21 ( w tym samym aucie zdawałam 3 egzamin-oblany).
Trzeba poprostu do egzaminu podejść na luzie, pozytywnie myśleć, tak jakby to była zwykła jazda a nie jakiś egzamin. Ja własnie dzięki mojemu chłopakowi i szwagrowi którzy tam ze mną byli byłam pozytywnie nakręcona, aż sie głupio czułam czekając tam w Wordzie na egzamin bo kazdy kwaśne miny a ja sie ciągle śmiałam
Choć musze przyznać, że jak mnie wyczytali to nogi miałam jak z waty, ale jak tylko wsiadłam do samochodu znów luz. Egzaminator okazał sie w porządku, sympatyczny pan, który pomimo drobnych błędów dał mi wynik pozytywny
Muszę jeszcze dodać, że zdałam za pierwszym razem
Więc dziewczyny nie martwcie sie, pomyślcie że to tylko kolejna ze zwykłych jazd, usmiech na twarzy i śmigać na miasto ![]()
chyba stresu przed egzaminem nie da sie opanowac
znam ludzi ktorzy swietnie jezdzili, zdali za pierwszym, a ich nerwy graniczyly z dostaniem swira ;d
malinowa_landrynka, napisz jak bylo, jak już bedziesz po : ) mam nadzieje ze napiszesz "pozytyw" ![]()
pozytywny ![]()
Mam pytanko, czy wie ktoś może czego już nie trzeba zdawać na egzaminie praktycznym? bo coś mi sie o uszy obiło, ale nie wiem co;p.
375 2012-02-17 12:09:29 Ostatnio edytowany przez basel123 (2012-02-17 12:10:10)
trudno teraz powiedzieć bo dość ok 4 miesiące temu zdawałam a instruktorzy mówili żę dość rzadko dają parkowanie równoległe
i życzę wam wszystkim zdania egzaminów:)
gothab Ja napiszę trochę na odwrót całkiem niedawno miałam egzamin i zadania które są do wykonania to : łuk, górka no i wiadomo sprawdzenie świateł i jednego z mechanizmów ( tyle na placu ). A na mieście to zawracanie na trzy, parkowanie ( a co do parkowania równoległego na egzaminie trafia się tak samo często jak inne nie ma reguły)
no i jeszcze hamowanie w miejscu wyznaczonym bądź hamowanie awaryjne. To są zadania które obowiązują na egzaminie. Nic innego mi do głowy nie przychodzi. ![]()
Witam! Myślałam, że tylko ja mam takie problemy z opanowaniem stresu na egzaminie. Niestety, ale na mnie nic nie działa, widzę Ośrodek to od razu robi mi sie słabo, trzesą mi sie recę. NIestety nie zdałam juz 6 razy. Ale sie nie poddaje bo za duzo pieniedzy na to wydalam i chce miec to z glowy. Dzisiaj ie zdałam ^ raz powód - nie właczenie śaiwtel:) tzn mialam pozycyzje ale ja juz o tym nie myslalm w tym wszystkim-podziekowac moge tylko i wyłacznie sobie:) Ale teraz musze wykupic dodatkowe 5 godzin by miec zaświadczenie i popwiedzialam juz sobie ze teraz zdam. juz za duzo uszczuplilam swoj budzet na prawko zamiast odkladac na wakacje. Zatem zeycze powodzenia Wam wszystkim i sobie rowniez. Ja czekam na termin nast egzaminu, juz na nowym autkach:) Pozdrawiam:)
Witam! Myślałam, że tylko ja mam takie problemy z opanowaniem stresu na egzaminie. Niestety, ale na mnie nic nie działa, widzę Ośrodek to od razu robi mi sie słabo, trzęsą mi się ręce. Niestety nie zdałam już 6 razy!! Ale się nie poddaję, bo za dużo pieniedzy na to wydalam i chce miec to z głowy. Dzisiaj nie zdałam 1 raz powód - nie właczenie świateł:) podziękować moge tylko i wyłacznie sobie:) Ale teraz musze wykupic dodatkowe 5 godzin by miec zaświadczenie i powiedziałam juz sobie ze teraz zdam. juz za duzo uszczuplilam swoj budzet na prawko zamiast odkladac na wakacje. Zatem zeycze powodzenia Wam wszystkim i sobie rowniez. Ja czekam na termin nast egzaminu, juz na nowym autkach:) Pozdrawiam:)
Madziaalena powodzenia! Musisz się bardzo skupić to dasz radę i niczego nie zapomnisz
Sama się straaaasznie denerwowałam przed moim egzaminem (przez myśl mi nawet przemknęło żeby uciec), ale jednocześnie starałam się maksymalnie koncentrować.
a co do tego czy coś się zmieniło.. mi również instruktor mówił, że parkowanie równoległe zdarza się rzadko..
gratuluję zdania egzaminu
a kto ma to jeszcze przed soba (jak ja
) życze powodzenia ; )
382 2012-02-18 15:51:03 Ostatnio edytowany przez marzycielka4 (2012-02-18 15:51:56)
...
witam ponownie. Czym blizej mojego egzaminu tym bardziej sie boje : ( a jak tam u was? Jak to przeżywacie, piszcie. Już licze ile kasy mi to pochłonie...
nie bój się
dasz radę
kiedy masz ?
Podchodziłam do egzaminu kilka razy. Mój instruktor powiedział,że nigdy nie będę jeździć; no może gdzieś na wsi na pustej drodze po chleb.Wyobrażasz sobie chyba co czułam.Brałam dodatkowe lekcje, uczył mnie mój facet a ja i tak byłam beznadziejna.Ale miałam poważną motywację .Moja pracodawczyni kupiła mi samochód, który czekał na mnie na parkingu..No i wreszcie się udało ale tylko dlatego,że miałam szczęście i egzaminator był miły.Jeżdżę już kilkanaście lat i podobno nieźle - wszystko przed Tobą !
też miałam miłego egzaminatora i to nie pomogło : ( nastepnym razem moge nie mieć tyle szczęścia... narazie nie chce mówić kiedy mam egzamin "żeby nie zapeszać" ; ) pewnoście siebie odbierają mi moi znajomu, ktorzy ciagle nie zdaja !! dlaczego ja mam zdac ? : (
mylive, szanse na zdanie, dają myśli optymistyczne, bądź pewna siebie i swoich umiejętności:) z reguły, bywa, tak, że egzaminator, po 5 minutach wie, czy zdasz czy nie zdasz, poprzez Twoje zachowanie itd, nie możesz się bać i nie patrz na to, że Twoi znajomi ciągle oblewają, to , że w ich przypadku tak jest, to nie znaczy, że będzie tak z Tobą. Trzymam kciuki za Ciebie i za inne osoby zdające, w najbliższym czasie:) oczywiście, dajcie znać na forum jak Wam poszło jaka była atmosfera
Nie długo i ja się zapiszę na egzamin, z tym, że u mnie to całkiem inna historia.
Pozdrawiam Cieplutko:)
miałam nadzieję ze tu znajde pocieszenie
tylko chodze i marudze, az dziwie sie ze m.in. moj chlopak chce mnie jeszcze sluchac ;d jak bede po egzaminie na pewno napisze, zeby sie pożalic ;d (miejmy nadzieje, że pochwalić
) achhh...
gothab: inna historia, znaczy jaka?
389 2012-02-27 21:59:47 Ostatnio edytowany przez gothab (2012-02-27 21:58:49)
mylive w sumie źle mi o tym pisać, bo są to złe wspomnienia;p eh nie potrzebnie piszę o tym, wzbudzam tylko ciekawość, a więc przepraszam za to:)
no tak, zainteresowało mnie to ; )) ale nie bede wyciągała na siłe ;d chociaż widze, ze podchodzisz teraz do tego z humorem ;p