netkobietyWszystkie działy
Stres, lęk, nerwica, depresja

Stres przed egzaminem na prawo jazdy

740 odpowiedzi295 496 wyświetleńzałożony przez ania, 22.04.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Jeśli przeżywasz kryzys, porozmawiaj z kimś od razu: Telefon zaufania dla dorosłych 116 123, w nagłym zagrożeniu 112. Wypowiedzi na forum nie zastępują pomocy specjalisty.


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 741 ]

66

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

A ja zamiast gadać z instruktorem o prawku to gadam o życiu i śmiejemy się ciągle. tongue To jest mój błąd. Dobrze, że mamy stały kontakt telefoniczny chociaż. 4 stycznia zdam relacje z mojego egzaminu. smile Pierwszego i pewnie nie ostatniego.

67

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Oby pierwszego! trzymam kciuki :] oby wyjechać na miasto później już jakoś pójdzie smile

68

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Cupra FR a czy dokupujesz sobie jakieś dodatkowe jazdy przed egzaminem?? Ja dokupiłam 4 godziny i to był świetny pomysł, niby nie dużo ale bardzo mi to pomogło:) miałam z różnymi instruktorami ale każdy starał się jeszcze na koniec dokładnie mi tłumaczyc przepisy i różnych rzeczy abym niczego nie zapomniała.

A dziś odebrałam swoje prawko:) Nie wierzę w to że już mam prawo jazdy a jednak, jak zapisałam się na kurs to myślałam że zdam pewnie za 10 razem, a tu taka niespodzianka:)

Cupra trzymam kciuki! Pamiętaj abyś była skupiona na wszystkim, i podejdz do egzaminu z uśmiechem, niech ktoś bliski z Tobą pojedzie wtedy się trochę rozluźnisz:)

69

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

już mnie stres coraz bardziej zaczyna ogarniać, a egzamin dopiero za tydzień... ojej...:/

70

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Jeśli chodzi o egzamin na prawko, to wydaje mi się, że jak ktoś umie w miarę jeździć to nie ma się czym denerwować. Co prawda ja zdawałam jakiś rok temu i zawsze przed każdym egzaminem strasznie się denerwowałam, czy to na studiach czy na prawo jazdy, ale ze stresem radziłam sobie tak, że zawsze przed wejściem tłumaczyłam sobie, że te nerwy nic mi nie pomogą a wręcz przeciwnie mogą pogorszyć, to mnie uspokajało i było już wporządku, trzeba uwierzyć w siebie, w to ze jeździłam dobrze, że intruktor mnie chwalił, że znam wszyskie znaki i musi być ok.

71

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Cupra fr i jak ci poszło??  smile:):) mam nadzieje że zdałaś!:)

72

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

najlepsze jest to że od 3 stycznia 2011 zmieniło sie kilka pytań testowych, kilka też dodano...
rozwiązywałam wczoraj test i jedno z pytań było z tych nowych znalazłam na nie odpowiedź na stronie misterstwa infrastrukturty

zaznaczyłam tak jak tam było podane a w rozwiązaniu okazało się że źle odpowiedziałam na to pytanie
(to jest pierwsze pytanie na stronie 34, jakby sie komuś udało to znaleźć)

73

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja do egzaminu podchodziłam pięć razy, fakt że było to w zimę, to trochę trudniej ale zawsze oblewałem na placu. Strasznie trzęsły mi się ręce i nogi. Za piątym razem wyjechałam z placu i powiedziałem sobie " Nie spie*rz tego" big_smile i się udało smile

74

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Nie wiem jak u Was ale tu na śląsku weszły od stycznia Toyoty. Cieszę się że na egzaminie nie trafiłam jeszcze na nią, tylko jechałam Grande bo na jazdach tylko raz miałam okazje jechac toyotą i szczerze powiem że bardzo kiepsko mi to szło, wiadomo że człowiek powinien umiec jechac każdym autem ale ja nie potrafiłam go wyczuc, cały czas mi gasł a łuk - tragedia. Zawsze świetnie mi wychodził a w Toyocie jechałam po pachołkach, istny koszmar. Nawet ostatnio słyszałam rozmowę dziewczyn i jedna mówiła że oblała na łuku bo dostała zupełnie inny samochód, i zupełnie nie umiała nim zrobic łuku.

a co do stresu to raczej żadna meliska Wam nie pomorze... Ja tydzień przed egzaminem kupiłam sobie magnez ze Zdrovitu, ten mocniejszy, i piłam, a w dzień egzaminu jeszcze podwójną dawkę, bo magnez fajnie odstresowuje, pomaga kontrolowac stres, mnie pomogło:D

75

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Dziewczynki miałam taką przygodę w drodze na egzamin, że szkoda gadać.. Miałam stłuczkę z chłopakiem i nie dojechaliśmy.. hmm Spóźniłam się i już mnie nie dopuścili. Teraz mam przełożony na 12 stycznia. Tak, wykupiłam sobie jak na razie jedną godzinkę na plac. No cóż, znowu muszę się stresować. smile

76

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

no i nie zdałam:(

77

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

owocowa dlaczego nie zdałaś, co się stało?? Nie przejmuj się, świat się od tego nie zawali:) wiele osób nie zdaje, bardzo ciężko jest zdac egzamin na prawko, ale napisz coś więcej, co ci nie poszlo?? i myśl pozytywnie, bedzie nastepny egzamin i napewno dasz sobie rade

78

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

na łuku już poległam:( no ale to był ewidentnie mój błąd i pretensje mam tylko do siebie, po prostu za szybko zaczęłam skręcać i do tego byłam trochę krzywo ustawiona no i sie nie udało...
w sobotę (15.01) drugie podejście, postaram sie tego nie spieprzyć tym razem:)

79

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

owocowa a gdzie zdajesz??
u mnie na śląsku w mieście w którym zdawałam jeśli się nie zda to na następny egzamin czeka się od 2 miesięcy do 2,5, zaskoczyłaś mnie że już za kilka dni masz następny, także nie przejmuj się:) ciesz się że tak szybko bo u mnie znajomi na to najbardziej narzekają, bo wiadomo że przez te 2 miesiące trzeba znowu dokupic sobie sporo jazd a to kosztuje...

80 Ostatnio edytowany przez owocowa92 (2011-01-12 18:49:25)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja zdaje na dolnym śląsku w legnicy
ucieszyłam się że tak szybko, bo moi znajomi którzy też zdawali w legnicy mieli średnio co dwa tygodnie egzaminy. mam nadzieję że tym razem sie już uda. smile

81

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja tez sie boje tego luku sad jak jade samochodem to troche dupa samochodu mi ucieka i krzywo koncze. facet mowil ze powinnam zdac chociaz to nie idealnie na kopercie stoi.raz rozwalilam pacholek. w ogole niska jestem i jak glowe odwracam to slepa jestem . jestem chyba za niska bo jak odwracam sie to na dosc ze szyje chce mi urwac to jeszcze boli mnie i nie moge tego dopatrzyc pacholku hmm

82

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

no ja też jestem niska i dla mnie też jest to problem gdy siedzę za kierownicą, ale podwyższam sobie fotel prawie na maxa i jakoś to jest...:)

83

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ZDAŁAM smile Za pierwszym. smile Życzę tego wszystkim zdającym. smile Owocowa nie przejmuj się. :*

84

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

to trzymajcie jutro kciuki za mnie.....:)

85

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ZDAŁAM:D:D:D:D:D

86

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ale się porobiło, no widzicie, a tak się stresowałyście:)  Super! Gratuluję dziewczyny!!!
Dziś chłopak dał mi się przejechac jego Passatem, fajnie sie jeździło:D nie mam swojego samochodu i rzadko mam okazję jezdzic niestety, jeszcze nie najlepiej mi idzie ta jazda ale myślę że z czasem będzie coraz lepiej:) tak dziwnie, bo na jazdach zawsze obok siedział instruktor a teraz jedziesz i sama musisz byc odpowiedzialna za siebie i innych ale ciesze się że mam to prawko:) a macie swoje samochody dziewczyny??

87

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

no ja też nie mam, i raczej nie prędko będę miała bo rodziców nie stać żeby mi teraz samochód kupić, ale planuje w wakacje jakąś pracę znaleźć to może....:)

88

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
owocowa92 napisał/a:

ZDAŁAM:D:D:D:D:D

No widzisz... smile Wiem, co to jest za wspaniałe uczucie.. smile Znam je.

89

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
CupraFR napisał/a:
owocowa92 napisał/a:

ZDAŁAM:D:D:D:D:D

No widzisz... smile Wiem, co to jest za wspaniałe uczucie.. smile Znam je.

noo;) aż nie mogę w to uwierzyć, ale ciesze się że ojoj;P

90

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Gratuluję dziewczyny smile

91

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja również się bardzo stresowałam, na pierwszych dwóch egzaminach nawet z łuku nie wyjechałam, na trzecim oblałam pod ośrodkiem przez wymuszenie pierwszeństwa, a jak jechałam na czwarty egzamin to powiedziałam sobie zdam to zdam nie to trudno, będę jeździć bez;) no i zdałam:)

92

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

gratulacje Kobietki!
Ja też zdałam za 1 razem, a  u nas jest bardzo cięzko zdać. Zdawalność 3/10.

Grunt,to robić wszystko powoli, nie nakręcać się samemu niepotrzebnie - nie stresować, tylko starać się myśleć pozytywnie.

93

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Witam was ja miałam egzamin 17.01.11 Teoria i praktyka
I teoria 0błedów mimo to ze sie bardzo bałam ale juz praktyka to nawet z placu nie wyjechaam tak sie stresowałam na pytanie o swiatłach odpowiedziałam wszytsko ok potem miałam powiedziec co jest pod maska i tu... chce otworzyc maske a tam niemoge podeszłam raz drugi i co sie okazało ze z tego stresu zamiast otworzyc maske to otworzyłam ta klape co sie wlewa paliwo i wtedu ju byłam pewna ze nieznam podeszłam 3 raz juz wiedziałam gdzie otworzyc wszytstko powiedziałam co i jak pod maska i kazał mi ruszac na łuk tak sie trzesłam ze neiwiedziałam co mam po przygotowaniu sie do jazdy kazał ruszac noi ja.... ruszam nagle cos piszczy myslłam ze to dzwiek od tego ze sa niedomkniete dzwi i egzaminator sie pytra czy wsyztsko sprawdziłam to mu mowie ze były dzwi niedomkniete on na to ze nie spojzałam na reczny a był na pół zaciegniety juz myslałam ze powie ze koniec lecz ku memu zdzwieniu kazał jechac dalej lecz i tak byłam pewna ze niezdam noi jak juz chciałam cofac to mi zgasł i juz nawet nie pytałam co dalejzekałam na niego az wsiadzie i powie ze egzamin negatywny noi tak było Na lekkcjach wszystko wychodziło mi perfekt pani instruktor była pewna ze zdam a tu stres i wszystko niewyszło 21.01.11 mam kolejna praube obym trafiła na tego samego pana egzaminatora bo był bardzo miły mimo to ze sie duzo nie odzywał ale po tylu błedach co zrobiłam odrazu powinien powiedziec mi "dowidzenia" a on nadal praubował dac mi kolejna szanse no ale przez ten stres sie nie udało Oby tym raze było go o wiele mniej smile

94

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Wykupilam dodatkowo sto godzin.Zdawalam 7 razy i w koncu to rzucilam.Instruktor mowi ze praktycznie moge jezdzic nawet bez prawka, bo jezdze bardzo dobrze .A mi brak nerwow do tego zdawania.

95

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja wykupiłam jedna i własnie sie szykuje do niej i do kolejnego egzaminu o godz 11.15 Oby teraz było mniej stresu przed egzaminem troche dobrej muzyki i powinnam chociasz z placu wyjechac hehe

96

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

a ja już odebrałam prawko:)

Dziewczyny!! mimo stresu patrzcie uważnie na wszystko co się dzieje wokół, ja się tak trzęsłam na drugim egzaminie że ledwo sprzęgło wciskałam i świateł zapomniałam włączyć, ale udało się:)
powodzenia!

97

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

A mnie poraz 3 stres przezwycierzył i todknełam tyczki i koniec egzaminu  zabardzo mnie to stresuje i juz nie przystepuje do nastepnego egaminu

98

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
wolnaja2604 napisał/a:

A mnie poraz 3 stres przezwycierzył i todknełam tyczki i koniec egzaminu  zabardzo mnie to stresuje i juz nie przystepuje do nastepnego egaminu

nie poddawaj się, wykup kilka godzin na plac i spróbuj jeszcze.

99

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

dokladnie wolnaja, nie poddawaj się! Może zapisz się na dodatkowe godziny do innej szkoły?? albo zmień instruktora?? Łuk nie jest bardzo trudny, trzeba tylko wyczuc kiedy skręcic a kiedy wyprostowac i dasz radę, nie poddawaj sie bo kiedys bedziesz tego żałowac! Kiedys dojdą ci nowe obowiazki i nie bedziesz miała czasu żeby zrobic prawko.

a ja dziewczyny wogóle nie jeżdze samochodem:( nie mam własnego a nikogo nie będe sie prosic żeby jezdzic czyimś autem

100

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
wolnaja2604 napisał/a:

A mnie poraz 3 stres przezwycierzył i todknełam tyczki i koniec egzaminu  zabardzo mnie to stresuje i juz nie przystepuje do nastepnego egaminu

Zapłaciłaś za kurs, tani nie był, bo sama wiem ile to kosztuje.
Nie wiem jak cie instruktor uczył robić łuk ale są systemy i pewnie uczyłaś się według schematu tak?

101

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
gabisiula napisał/a:

dokladnie wolnaja, nie poddawaj się! Może zapisz się na dodatkowe godziny do innej szkoły?? albo zmień instruktora?? Łuk nie jest bardzo trudny, trzeba tylko wyczuc kiedy skręcic a kiedy wyprostowac i dasz radę, nie poddawaj sie bo kiedys bedziesz tego żałowac! Kiedys dojdą ci nowe obowiazki i nie bedziesz miała czasu żeby zrobic prawko.

a ja dziewczyny wogóle nie jeżdze samochodem:( nie mam własnego a nikogo nie będe sie prosic żeby jezdzic czyimś autem

Ja jutro jadę odebrać prawko, ale też pewnie nie będę specjalnie jeździć.. też nie mam swojego auta i w ogóle jakoś wszyscy boją się posadzić mnie za kierownicą...

102

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ja jak zdawałam to nie mogłam opanować stresu.. noga na sprzęgle drgała jak szalona, głos również (ale nie na sprzęgle.. wink )... ale jakoś poszło i dziś śmigam bezwypadkowo dobre kilka lat. A co do stresu.. piłam melise, starałam się jak najwięcej pracować, uczyć się, czytać, przebywać z ludźmi itd itd. Wszystko po to żeby nie myśleć bo powodowało to, że myśli wędrowały tylko do jednego... Tragedia.. Ale trzeba to przeżyć i powiem szczerze, że żadna sytuacja do dziś nie była aż tak stresująca. Matura, studia, rozmowy o pracę itd itd..

103

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja odebrałam prawko wczoraj i śmigam sobie gdzie tylko chcę. smile Zarąbiste uczucie nie prosić nikogo o podrzucenie czy o transport do domu.. Dziewczyny nie bójcie się egzaminu. Wystarczy się mocno skoncentrować.

104

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
kalina85 napisał/a:

ja jak zdawałam to nie mogłam opanować stresu.. noga na sprzęgle drgała jak szalona

Mi też tak noga skakała big_smile Ale tylko na placu. Jak górka poszła to się rozluźniłam. Nawet gadałam do siebie big_smile

A mój egzaminator od razu mi powiedział, że nie zdam smile Wiedział, że zrobię mu na złość i zdam big_smile

105

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Gratulacje owocowa92!!! Wiedzialam, ze Ci sie wreszcie uda:))))

Jak nie bedziesz miala autka do wakacji, to proponuje wziac sobie w miedzyczasie kilka godzin dodatkowych, np. godzinke na tydzien. Zebys nie wybila sie z rytmu. Bo za pol roku moze byc ciezej. A tak, to bedziesz wprawiona:))) Jeszcze raz gratuluje!

106

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
odjazd napisał/a:

Gratulacje owocowa92!!! Wiedzialam, ze Ci sie wreszcie uda:))))

Jak nie bedziesz miala autka do wakacji, to proponuje wziac sobie w miedzyczasie kilka godzin dodatkowych, np. godzinke na tydzien. Zebys nie wybila sie z rytmu. Bo za pol roku moze byc ciezej. A tak, to bedziesz wprawiona:))) Jeszcze raz gratuluje!

Dzięki bardzo!:) ale jednak nie będą potrzebne dodatkowe godziny, już niedługo będę miała moje małe autko;D

107 Ostatnio edytowany przez wolnaja2604 (2011-02-04 21:48:29)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Noi dzis zdałam NAREŚCIE :d na placu cwiczyłam tylko ze 3 razy bo stwierdziłam ze to mi i tak nic nieda Pojechałam i czekałam prawie 1.5 h na egzamin bo byłam chyba ostatnia dojechał do mnie chłopak mylałam ze sie troche mniej bede stresowac ale to nic niedało ale jak patrzałam jak niektorzy oblewaja jeden chłopak wsiad do samochodu nawet nie ruszył i juz oblał inna dziewczyna na prostym odcinku na łuku tak masakrycznie wyjechała za linie ze szok to stwierdziłam ze niemam co sie przejmowac albo zdam albo nie i udało sie egzamin zleciał sybko jak nigdy zanim sie obejzałam juz egzaminator powiedział"egzamin pozytywny" podziekowałam ładnie i teraz czekac na odbior i Pan egzaminator tez był super mimo to ze na 2 egzaminie jak miałam mnie oblał ale nalezało mi sie big_smile

108

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

I tak w ogole sto razy lepiej sie zdaje na tym nowym ośrodku droga prosta linie tez i w śodku budynku tez fuul wypas smile

109

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
wolnaja2604 napisał/a:

Noi dzis zdałam NAREŚCIE :d na placu cwiczyłam tylko ze 3 razy bo stwierdziłam ze to mi i tak nic nieda Pojechałam i czekałam prawie 1.5 h na egzamin bo byłam chyba ostatnia dojechał do mnie chłopak mylałam ze sie troche mniej bede stresowac ale to nic niedało ale jak patrzałam jak niektorzy oblewaja jeden chłopak wsiad do samochodu nawet nie ruszył i juz oblał inna dziewczyna na prostym odcinku na łuku tak masakrycznie wyjechała za linie ze szok to stwierdziłam ze niemam co sie przejmowac albo zdam albo nie i udało sie egzamin zleciał sybko jak nigdy zanim sie obejzałam juz egzaminator powiedział"egzamin pozytywny" podziekowałam ładnie i teraz czekac na odbior i Pan egzaminator tez był super mimo to ze na 2 egzaminie jak miałam mnie oblał ale nalezało mi sie big_smile

No to gratulacje!:)

110

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

jestem smutna bo nie zdałam dzisiaj .... sad co prawda to był mój 1 egzamin ale byłam negatywnie zaskoczona. otóż tam gdzie mnie uczono na łuku przy cofaniu były 4 pachołki a w wordzie były tylko 3 i albo mi się wydaje albo nie ale ten króki odcinek był krótszy.... i sama nie wiem co już myśleć. jestem zła i wszystko mnie denerwuje...

111

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja już 4 razy oblałam. Mam wrażenie, że Ci wszyscy ludzie z WORDu się na mnie uwzięli. tongue

112

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

za 2 tyg znów nastepny egzamin .... znajac zycie to bedzie masakra znow na placu. ja to juz nie wiem co myslec... jak tak dalej pojdzie to za 10 razem to zdam

113

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

ale zdasz smile
Ja narazie nie cwaniacze, bo nawet sie jeszcze nie zapisalam na kurd.. mam dwojke malych dzieci, ale planuje w niedalekiej przyszlosci smile Tylko u mnie kolejny problem- bede zdawac w Niemczech, niby latwiej ze zdaniem.. zobaczymy jak sie spisze z moim jezykiem big_smile

114

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Witam wszystkich. wink

A ja mam małe pytanko do tych co już zdali prawo jazdy.
Ile trzeba zapłacić w urzędzie, przy odbiorze prawka.?

115

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja mam egzamin 16 lutego, mieszkam w UK.
To mój pierwszy egzamin, ale jeżdżę sobie już ponad pół roku samochodem, zdarza się że sama także (tutaj jest trochę inaczej wink), w ogóle nie czuję stresu, samochód mam w małym paluszku.
Ale...
Miałam zdawać przed Świętami i niestety odwołano mi egzamin z powodu śniegu (tutaj nie ma egzaminów, jeśli leży śnieg, nawet troszkę). A taki stres miałam, nie spałam po nocach, rewolucje żołądkowe, trzęsienie się rąk i nerwica ;P hehe
A teraz znów muszę przeżywać wszystko od nowa...
Kompletnie nie wiem jak mam się uspokoić, bo w takich nerwach to głupie błędy można popełnić tongue

Najbardziej się boję samodzielnej jazdy, egzaminator mówi gdzie mam dojechać i nie daje mi wskazówek po drodze, muszę sama tam po znakach dojechać hmm

Ale staram się myśleć pozytywnie ;P

Oby tym razem nie było śniegu ;D

116

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
KamilaF napisał/a:

Witam wszystkich. wink

A ja mam małe pytanko do tych co już zdali prawo jazdy.
Ile trzeba zapłacić w urzędzie, przy odbiorze prawka.?

Ja właśnie w piątek odbierałam prawo jazdy i płaciłam 89zł.

117

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Owocowa92
WOW! Zazdrosze! A co to za male cudenko? I jaki kolor;)

118

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

fiat putno:) i kolor taki bordowy:)

119

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Ja sama też już mam dość. Największy problem jest w tym, że mój lęk, panika wręcz przy egzaminie mnie paraliżuje. To jest dla mnie nowość, bo jestem raczej osobą która do wszystkiego podchodzi na luzie. W swoim życiu miałam masę wszelkiego rodzaju egzaminów, pewnie że czasem pojawiało się ukłucie w żołądku ale bez przesady. Czegoś takiego nigdy nie przeżywałam. Uparcie twierdzę że doprowadził mnie do tego mój pierwszy egzaminator. Nie uważam, że wszyscy egzaminatorzy są świniami, robiącymi wszystko żebyśmy nie zdali. Ale ten jeden...potraktował mnie jak śmieć, jak zero, robaka jakiegoś. Jak idiotkę, która porwała się z motyką na księżyc. Jakbym wsiadła do samochodu nie wiedząc do czego to służy. I od tej pory mam uraz, który doprowadza mnie do tej rozsypki przed egzaminem. Zrobiłam sobie kilka miesięcy przerwy, zmieniłam miasto (bo się przeprowadziłam). Zobaczymy jak będzie z pierwszym egzaminem w nowym mieście. Trzymajcie za mnie kciuki, naprawdę potrzebuje tego.

120

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
Kostka.Czekolady napisał/a:

Ja sama też już mam dość. Największy problem jest w tym, że mój lęk, panika wręcz przy egzaminie mnie paraliżuje. To jest dla mnie nowość, bo jestem raczej osobą która do wszystkiego podchodzi na luzie. W swoim życiu miałam masę wszelkiego rodzaju egzaminów, pewnie że czasem pojawiało się ukłucie w żołądku ale bez przesady. Czegoś takiego nigdy nie przeżywałam. Uparcie twierdzę że doprowadził mnie do tego mój pierwszy egzaminator. Nie uważam, że wszyscy egzaminatorzy są świniami, robiącymi wszystko żebyśmy nie zdali. Ale ten jeden...potraktował mnie jak śmieć, jak zero, robaka jakiegoś. Jak idiotkę, która porwała się z motyką na księżyc. Jakbym wsiadła do samochodu nie wiedząc do czego to służy. I od tej pory mam uraz, który doprowadza mnie do tej rozsypki przed egzaminem. Zrobiłam sobie kilka miesięcy przerwy, zmieniłam miasto (bo się przeprowadziłam). Zobaczymy jak będzie z pierwszym egzaminem w nowym mieście. Trzymajcie za mnie kciuki, naprawdę potrzebuje tego.

mam nadzieję że Ci się uda mimo wszystko... trzymam kciuki i powodzenia życzę:)

121

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

No i od dziś jestem pełnoprawnym kierowcą. Wreszcie zdałam. smile

122

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

gratuluje smile

123

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Miałam tak samo. Przez dwa lata to ciągnęłam, aż wymieniłam instruktora. Wkupiłam kilka godzin i byłam taka pewna siebie, że nic mi nie drżało. Szok. Nie wiem, co to ma do tego, ale jakoś nowy instruktor psychicznie dobrze na mnie wpłyną. Już się nie bałam i nie boje, a poprzedni zawsze mi wszystko wytykał i szłam na egzamin z przekonaniem jakim tępakiem jestem jeśli chodzi o jazdę. Ten mi powtarzał, że nie trzeba super jeździć, ale trzeba myśleć. I nie ma co się denerwować... W sumie, strasznie dużo ze mną rozmawiał i raczej jego gadanie nie poszło na marne. Mogłam wcześniej zrobić wymianę. W końcu wolny rynek.

124

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
smutna123 napisał/a:

Miałam tak samo. Przez dwa lata to ciągnęłam, aż wymieniłam instruktora. Wkupiłam kilka godzin i byłam taka pewna siebie, że nic mi nie drżało. Szok. Nie wiem, co to ma do tego, ale jakoś nowy instruktor psychicznie dobrze na mnie wpłyną. Już się nie bałam i nie boje, a poprzedni zawsze mi wszystko wytykał i szłam na egzamin z przekonaniem jakim tępakiem jestem jeśli chodzi o jazdę. Ten mi powtarzał, że nie trzeba super jeździć, ale trzeba myśleć. I nie ma co się denerwować... W sumie, strasznie dużo ze mną rozmawiał i raczej jego gadanie nie poszło na marne. Mogłam wcześniej zrobić wymianę. W końcu wolny rynek.

Podobną sytuację miałam także ja. Zapisałam się na kurs kompletnie nie znając szkół jazdy w swoim  mieście. Poszłam do takiej, która właściwie była najbliżej mojego domu. A pozatem chyba nie chciałam, aby ktoś o tym wiedział, może się trochę wstydziłam wieku, jestem dobrze po pięćdziesiątce. A może już wtedy nie wierzyłam, że mi się uda zdobyć prawo jazdy, bo po prostu znałam siebie ( wszystko co nowe okropnie mnie stresuje, boję się nawet nowego żelazka, a co dopiero samochodu?).  I miałam rację, autko, jazda na początku dla mnie to był istny  koszmar. Od instruktora oczekiwałam cierpliwości i zrozumienia. Niestety nie mogłam na to liczyć. Denerwował sie bardziej ode mnie i ciągle mi powtarzał, że nie dam rady, że to na pewno nie jest dla mnie i że na pewno obleję egzamin. A ja znałam siebie, wiedziałam, że to tylko początek jest u mnie taki trudny. Ale instruktor w to widocznie nie uwierzył, przy byle okazji migał się od jazdy, w końcu zmieniłam go na innego w tej samej szkole, ale i ten był do bani, ciągle wpajał mi do głowy, że prawo jazdy  nie jest dla mnie. Na jazdę chodziłam niechętnie, po prostu panicznie się bałam reakcji instruktora na moje błędy.  Do pewnego czasu... Wykupiłam kilka lekcji w innej szkole, opowiedziałam tam "z ręką na sercu" dlaczego do nich trafiłam i wyobraźcie sobie, że już po pięciu godzinach w miarę dobrze jeździłam, a potem to już było tylko z górki. Nauczyłam się! Przejechałam w starej szkole resztę godzin, zrobiłam egzamin wewnętrzny, potem wróciłam do pani instruktor, która mnie jeszcze doszlifowała i z którą bez jakiegokolwiek stresu porządnie prowadzę samochód. Tylko... nie mogę zdać egzaminu. Egzamin  dla mnie to koszmar. Nie mam pojęcia dlaczego odczuwam podczs niego kluchę w gardle, a ręce i nogi robią się wtedy jakby nie były moje. Dlaczego tak się dzieje? Czy ze mną jest coś nie tak? A może sama się nakręcam, że nie zdam? Ciągle myślę o tym, aż do obrzydzenia. A może wraca doświadczenie z pierwszej szkoły jazdy? Nigdy nie byłam zbyt pewna siebie. Już się zaczynam bać, że tego egzaminu nigdy nie zdam. i prawdopodobnie tak będzie. Chociaż tak naprawdę cieszę się, że spróbowałam się uczyć jazdy samochodem. Fajne doświadczenie umieć kierować. Szkoda, że mi nie wychodzi z tym prawem jazdy, ale tak naprawdę potrafię prowadzić.
i to juz jest fajne. Chociaż ten papierek bardzo ułatwiłby mi życie. Mam się poddać? Zdawałam już 12 razy! I zawsze na jakiejś głupocie oblewałam, a dzisiaj dałam plamę na łuczku, który wykonywałam prawie zawsze z zamkniętymi oczami, nawet podczas egzaminu. Byłam nawet u psychologa, ale ... stres jest i pozostanie pewnie cały czas. Jak sobie sama nie poradzę z nim, nikt mi nie jest w stanie pomóc. To jest coś takiego, jakbym robiła sobie na złość! Jak w tym wszystkim uwierzyc, że zdam egzamin?

125

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

"Pełna obaw", pewnie nie ma się czym tak martwić... ja właśnie dziś, 5 godzin temu oblałam mój pierwszy praktyczny. Trwał całe 6 minut z formalnościami :-) Teraz wiem, że egzamin, to nie tylko umiejętności, trochę szczęścia w wyborze instruktora czy trasy, ale głównie umiejętność walki ze stresem, czego ja nie mam.

Czekając na moja kolej nawet tak bardzo się nie denerwowałam, ale okazało się, że jestem pierwsza i to już mnie zestresowało. Nie pomogło, że instruktor był bardzo miły i pogodny. Nogi latały mi na pedałach jak bym miała chorobę Parkonsona, sam fakt nie panowania nad nogami tak mnie zestresował, że nie upewniłam się przed jazdą po łuku. A potem nie byłam w stanie jechać, najechałam na linię, chociaż łuk zawsze miałam opanowany perfect, zresztą jeździłam przez 2 poprzednie dni i było dobrze... No i po egzaminie. Najpierw miałam atak histerycznego śmiechu, potem chciało mi się ryczeć. Byłam niewyspana, bo stresowałam się w nocy, wypiłam rano mocna kawę (ogólnie piję jej mnóstwo), spaliłam chyba z 5 papierosów i taki był efekt.

Następne podejście w piątek, zamierzam się wysypiać, pić max 1 kawę dziennie i jeść magnez :-) rozważam jakieś proszki  - coś łagodnego na melisie, o ile mnie nie otępi (muszę najpierw przetestować). Może pójdzie lepiej, staram nie mysleć o tym źle, żeby się nie nakręcać dodatkowo. W sumie bardziej boję się tego stresu, niż egzaminu, że nie będę umiała go opanować... no nic, zobaczymy... dzięki forum denerwuję się trochę mniej (a trafiłam tutaj szukając metody na latajace nogi :-) dzięki za rady, dziewczyny :-) zawsze to raźniej...

126

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Pełna obaw: Ja zdałam za 19 razem- nie wiem, czy Cię to pocieszy. Teraz bynajmniej jest szybciej egzamin. Ja, gdy się zapisywałam 1 raz trzeba było czekać 1-2 miesiące, a teraz z dnia na dzień.

Dziewczyny proponuje nie pić kawy, bo kawa pobudza. Ja podratowałam się tabletkami Kalms- nie otępiają. Ratowały mnie też w czasie sesji, gdy miałam gorsze chwile. Meliska też dobra. Najlepsza godzina na egzamin to godzina 12ta. Przetestowałam różne, ale ta najlepsza, nie jest źle na drodze.

Oczywiście, prócz umiejętności trzeba mieć jeszcze szczęście. Mi to szczęście dopisało dopiero za 19 razem, a poza tym jakąś część trasy jechała za mną policja i było tak miło, nikt nie wymuszał pierwszeństwa, nikt nie kombinował z pozostałych uczestników ruchu. Nie raz widziałam kierowców cyrkowców, np. daje światło lewe do skrętu, a tu mnie wymijają z lewej, eh trochę tego było szkoda gadać. Teraz jak jeżdżę to też takich pacanów (bo to często faceci) widzę. Kombinują, ostatnio ja miałam pierwszeństwo, a koleś jak nic mi wyjechał, ledwo zdążyłam wyhamować. Koszmar... wyprzedzanie na ostrym zakręcie itp. Trzeba się zawsze liczyć ze wszystkim na drodze. Jakiś pieszy wyskoczy nagle...

Postarajcie się, aby te nogi się nie trzęsły. Bez trzęsienia się o wiele lepiej jeździ, wiem po sobie. Starajcie się przygotować jak najlepiej, im bardziej jesteśmy pewni swoich umiejętności, tym mniejszy stres. Tak wynika z moich obserwacji. I nie ma co się poddawać!!!! I nie stać na dworze z resztą osób, bo to tylko potęguje stres. Jedna, drugą nakręca, ja przy 5 egzaminie już z nikim tam nie gadałam. Nie zabierać rodziny ze sobą, u mnie to powodowało dodatkowy stres, wolałam sama, a reszty nie znam to niech się gapią;)

Ja też umiałam jeździć. Ten egzamin nigdy mi się nie podobał, z wielu przyczyn. Niby ja decyduje, ale on ocenia moje decyzji. Ja uważam, że zdążę, on/ona mi hamuje, bo uważa, że nie... i oblane. Bezsensu... Na koniec usłyszałam, że bardzo dobrze jeżdżę... uśmiałam się, bo w sumie mam 2 letni staż, na prawo jazdy poszło mi z egzaminami, kursem i dodatkowymi godzinami ponad 5 tys. złotych. Na tym kończę i nie mogłam się wycofać tyle kasy na to poszło. Gdybym miała to wyłożyć na raz to nie byłoby mnie stać, ale przez ten czas uzbierało się. Także trzymam kciuki za was. Pozdrawiam

127 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-03-22 10:08:22)

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Dziewczyny ja przed egzaminem, tzn. dzień przed przed snem wzięłam dwa Perseny i byłam zrelaksowana jak nigdy. tongue I poszłam na egzamin z totalnym wyje*aniem (przepraszam za wyrażenie, ale inaczej nie da się tego opisać) powtarzając sobie "Cholera, idziesz już 5ty raz, zdasz albo nie zdasz. Daj z siebie wszystko, nie patrz jaki jest egzaminator tylko patrz na trasę". Robiąc łuk nie myślałam o tym co będzie jak będzie wzniesienie, czy parkowanie na mieście. Robiąc łuk myślałam o łuku, wzniesienie o wzniesieniu. I taka cenna wskazówka. Jak już jesteście na mieście, to światła są dla Was pauzą i chwilą na zastanowienie się. Jak dojeżdżacie do skrzyżowania, czy gdziekolwiek, oceniajcie sytuację wcześniej. I najważniejsze- nie milczcie. Rozmawiajcie ze sobą w myślach. "Ok, zbliżam się do skrzyżowania, skręcam w lewo. Czyli... Ustępuję tym z naprzeciwka jadącym w prost i w prawo. Aha i jeszcze o pieszych muszę pamiętać". U mnie tak mniej więcej to wyglądało. big_smile I to naprawdę pomaga. smile Nie patrzcie na przód samochodu, tylko na drogę, w której kierunku zmierzacie. Przecież jak rzucamy piłkę do kosza, to nie patrzymy na piłkę tylko na kosz, który jest naszym celem. smile Oczy w jeździe są najważniejsze. Człowieka bez rąk da się nauczyć jeździć za pomocą specjalnych przyrządów. Bez nóg tak samo. Ale niewidomego nie nauczymy. smile Oczy i rozum są najważniejsze w technice kierowania pojazdem i logicznym myśleniu.

To tyle moich wywodów. wink

128

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
London69 napisał/a:

Dziewczyny ja przed egzaminem, tzn. dzień przed przed snem wzięłam dwa Perseny i byłam zrelaksowana jak nigdy. tongue I poszłam na egzamin z totalnym wyje*aniem (przepraszam za wyrażenie, ale inaczej nie da się tego opisać) powtarzając sobie "Cholera, idziesz już 5ty raz, zdasz albo nie zdasz. Daj z siebie wszystko, nie patrz jaki jest egzaminator tylko patrz na trasę". Robiąc łuk nie myślałam o tym co będzie jak będzie wzniesienie, czy parkowanie na mieście. Robiąc łuk myślałam o łuku, wzniesienie o wzniesieniu. I taka cenna wskazówka. Jak już jesteście na mieście, to światła są dla Was pauzą i chwilą na zastanowienie się. Jak dojeżdżacie do skrzyżowania, czy gdziekolwiek, oceniajcie sytuację wcześniej. I najważniejsze- nie milczcie. Rozmawiajcie ze sobą w myślach. "Ok, zbliżam się do skrzyżowania, skręcam w lewo. Czyli... Ustępuję tym z naprzeciwka jadącym w prost i w prawo. Aha i jeszcze o pieszych muszę pamiętać". U mnie tak mniej więcej to wyglądało. big_smile I to naprawdę pomaga. smile Nie patrzcie na przód samochodu, tylko na drogę, w której kierunku zmierzacie. Przecież jak rzucamy piłkę do kosza, to nie patrzymy na piłkę tylko na kosz, który jest naszym celem. smile Oczy w jeździe są najważniejsze. Człowieka bez rąk da się nauczyć jeździć za pomocą specjalnych przyrządów. Bez nóg tak samo. Ale niewidomego nie nauczymy. smile Oczy i rozum są najważniejsze w technice kierowania pojazdem i logicznym myśleniu.

To tyle moich wywodów. wink

to mówienie do siebie w myślach naprawdę działa:)

129

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy
London69 napisał/a:

Dziewczyny ja przed egzaminem, tzn. dzień przed przed snem wzięłam dwa Perseny i byłam zrelaksowana jak nigdy. tongue I poszłam na egzamin z totalnym wyje*aniem (przepraszam za wyrażenie, ale inaczej nie da się tego opisać) powtarzając sobie "Cholera, idziesz już 5ty raz, zdasz albo nie zdasz. Daj z siebie wszystko, nie patrz jaki jest egzaminator tylko patrz na trasę". Robiąc łuk nie myślałam o tym co będzie jak będzie wzniesienie, czy parkowanie na mieście. Robiąc łuk myślałam o łuku, wzniesienie o wzniesieniu. I taka cenna wskazówka. Jak już jesteście na mieście, to światła są dla Was pauzą i chwilą na zastanowienie się. Jak dojeżdżacie do skrzyżowania, czy gdziekolwiek, oceniajcie sytuację wcześniej. I najważniejsze- nie milczcie. Rozmawiajcie ze sobą w myślach. "Ok, zbliżam się do skrzyżowania, skręcam w lewo. Czyli... Ustępuję tym z naprzeciwka jadącym w prost i w prawo. Aha i jeszcze o pieszych muszę pamiętać". U mnie tak mniej więcej to wyglądało. big_smile I to naprawdę pomaga. smile Nie patrzcie na przód samochodu, tylko na drogę, w której kierunku zmierzacie. Przecież jak rzucamy piłkę do kosza, to nie patrzymy na piłkę tylko na kosz, który jest naszym celem. smile Oczy w jeździe są najważniejsze. Człowieka bez rąk da się nauczyć jeździć za pomocą specjalnych przyrządów. Bez nóg tak samo. Ale niewidomego nie nauczymy. smile Oczy i rozum są najważniejsze w technice kierowania pojazdem i logicznym myśleniu.

To tyle moich wywodów. wink

To ja byłam lepsza, bo na głos gadałam i zdałam. Pomagało mi to, a i egzaminator mniej się stresował. Zawsze trzymali te nogi w pobliżu hamulca i sprzęgła, a jak gadała to zauważyłam, że nogi zostały zabrane. Postawcie się na miejscu egzaminatora, dla niego to też mega stres (znam jednego i wiem to z opowiadań). Nigdy nie wiedzą, kto im się trafi. Jeszcze widzą kogoś kto się trzęsie etc. i sami się boją, co się będzie dziać na drodze. On gadać wam nie zabroni, a i będzie wiedzieć, co zamierzacie i że dobrze myślicie. Polecam gadulstwo;) Trzymam kciuki. Powodzenia i nie dziękujcie, aby nie zapeszać;) Czekam na dobre wieści;) Pozdrawiam;)

130

Odp: Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Na głos czy w myślach nieważne po prostu ważne żeby gadać. big_smile I jedno i drugie naprawdę pomaga, z resztą dziewczyny wyżej potwierdzają. smile

Najważniejsze jest też aby pokazać się egzaminatorowi z jak najlepszej strony przez pierwsze 5-10 minut jazdy, pokazać, że potrafisz i starać się dalej. smile

Posty [ 66 do 130 z 741 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 … 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Stres przed egzaminem na prawo jazdy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026